background image
background image

Niniejszy ebook to darmowa wersja promocyjna,

nie przeznaczona do sprzedaży, dołączana do drukowanej 

książki o tym samym tytule.

Nr zamówienia:

 35769-11102006

Nr Klienta:

 98592

Data realizacji zamówienia:

 2006-10-11

Niniejsza publikacja, ani żadna jej część, nie może być kopiowana, 

ani   w   jakikolwiek   inny   sposób   reprodukowana,   powielana,   ani 
odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody 

wydawcy. Zabrania się jej publicznego udostępniania w Internecie, 
oraz odsprzedaży zgodnie z 

regulaminem Wydawnictwa Złote Myśli

.

© Copyright for Polish edition by 

ZloteMysli.pl

Data: 10.07.2006

Tytuł: Efekt motyla
Autor: Kamil Cebulski

Wydanie I
ISBN: 83-7494-044-1

Projekt okładki: Marzena Osuchowicz

Korekta: Sylwia Fortuna
Skład: Anna Popis-Witkowska

Internetowe Wydawnictwo Złote Myśli

Złote Myśli s.c.
ul. Daszyńskiego 5

44-100 Gliwice
WWW: 

www.ZloteMysli.pl

EMAIL: kontakt@zlotemysli.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.
All rights reserved.

background image

SPIS TREŚCI

WSTĘP

..............................................................................................5

EFEKT MOTYLA W MOIM ŻYCIU

.....................................................8

MÓJ NAJLEPSZY BIZNES TRWAŁ 15 SEKUND

...............................21

WSZYSTKO W SWOIM CZASIE

......................................................24

CO JEST NAJWAŻNIEJSZE W TWOIM ŻYCIU?

..............................29

NAJPIERW POMÓŻ SOBIE

.............................................................35

POTRZEBA MATKĄ WYNALAZKU

.................................................40

POZORY MOGĄ MYLIĆ

...................................................................46

POSIADANIE PIENIĘDZY USYPIA KREATYWNOŚĆ

......................49

NIE SŁUCHAJ NAJBLIŻSZYCH, SŁUCHAJ AUTORYTETÓW

..........52

TRZY FAZY ROZWOJU PRZEDSIĘBIORSTWA BEZ MILIONA 
ZŁOTYCH

.......................................................................................56

JEŻELI NIE MASZ CZASU

...............................................................67

NADCHODZĄ CIĘŻKIE CZASY

........................................................72

ŚWIADOMOŚCIĄ WPŁYWAJ NA PODŚWIADOMOŚĆ

....................74

PIENIĄDZE SĄ EKWIWALENTEM CZASU

.....................................82

PIENIĄDZE TO EKWIWALENT CZASU

..........................................83

PRAWO PARETA [ZASADA 20/80]

.................................................87

ROLA SPECJALISTY W TWOIM BIZNESIE

.....................................92

SZKOŁA TO TYLKO PODSTAWA

.....................................................97

EFEKT PLACEBO

..........................................................................100

IM PROSTSZY POMYSŁ, TYM LEPSZY BIZNES

............................104

ZARZĄDZANIE PRZEPŁYWEM PIENIĘDZY

.................................107

JASNO SPRECYZUJ SWOJE CELE

.................................................112

NAJPIERW SPRZEDAJ, POTEM KUPUJ

........................................116

MORALNOŚĆ STAWIAM WYŻEJ NIŻ PRAWO

..............................125

PRAWO JEST INNE DLA BOGATYCH I INNE DLA BIEDNYCH

.....130

WYKORZYSTYWANIE PIENIĘDZY BANKÓW

...............................134

MAGICZNA CHWILA OŚWIECENIA

..............................................137

TO JUŻ NIESTETY KONIEC

..........................................................140

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Wstęp

str. 4

Wstęp

Wstęp

Kiedy byłem kilkuletnim chłopcem, miałem wiele zachcianek. Jedną 
z   nich   był   mały   zielony   samochodzik,   który   zapragnąłem   mieć 

natychmiast   kiedy   zobaczyłem   go   na   wystawie   w   sklepie.   Nie 
pamiętam dokładnie tego wydarzenia, jednak rodzice opowiadają, że 

płakałem   pół   dnia,   nie   odzywałem   się   do   nikogo,   a   nawet 
rozpocząłem protest głodowy. Wszystko po to, aby zdobyć upatrzoną 

zabawkę.

Wyobrażam   sobie   sytuację   moich   rodziców,   którzy   na   wszystkie 

sposoby próbowali mi wytłumaczyć, że nie posiadają tyle pieniędzy, 
żeby je wydawać na zbędne zabawki. Mówili mi, że nie są bogaci, że 

mają   na   głowie   inne,   ważniejsze   wydatki.   Powiedzieli   także   inne 
bardzo ważne słowa, które słyszę do dzisiaj.

Teraz tego nie zrozumiesz, ponieważ jesteś za mały. 

I co tu dużo mówić - rodzice mieli rację. Dorosłem i zrozumiałem, że 

ta zabawka nie była warta mojego dwudniowego strajku głodowego. 
Abym   mógł   jednak   to   zrozumieć,   musiało   minąć   wiele   czasu. 

Dorosłem, zrozumiałem wiele rzeczy, zbudowałem własną hierarchię 
wartości   Inaczej   rzecz   ujmując   -   musiałem   zmienić   swój 

światopogląd   oraz   sposób   myślenia.   Musiałem   zacząć   myśleć   jak 
dorosły człowiek.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Wstęp

str. 5

Czy Ty, czytelniku potrafiłbyś kilkuletniemu dziecku wytłumaczyć, 

dlaczego nie dostanie „superodjazdowego” zielonego samochodziku? 
Według   mnie   nikt   nie   potrafi   tego   dokonać.   Do   pewnych   rzeczy 

trzeba najzwyczajniej dorosnąć, aby je zrozumieć.

Pisząc   tę   książkę,   staję   przed   podobnym   problemem.   Staram   się 

wytłumaczyć   Ci   pewne   zjawiska   oraz   sposoby  myślenia,  które  dla 
mnie są oczywiste, jednak dla Ciebie mogą stanowić zupełną nowość. 

Musisz „dorosnąć” do takiego rodzaju myślenia.

Ty   co   prawda   nie   jesteś   dzieckiem,   jednak   masz   już   wykreowany 

swój własny sposób patrzenia na świat. Masz swoje cele, wartości, 
zasady. Nagle zjawia Kamil Cebulski, który próbuje wywrócić Twój 

światopogląd do góry nogami.

Zapewniam   Cię,   że   jeszcze   nie   tak   dawno   miałem   podobne 

pragnienia i cele w życiu jak większość młodych ludzi. Los jednak 
chciał inaczej. Przez kilka lat następowała swoista ewolucja w moim 

światopoglądzie,   która   zupełnie   mnie   odmieniła.   To,   co   kiedyś 
uznawałem za dobre, okazało się złe, a to co było złe, stało się dobre.

Gdyby   wtedy,   przed   zmianą,   ktoś   próbował   mi   wytłumaczyć,   jak 
„powinienem myśleć”, na pewno bym go nie posłuchał. 

Nikt   nie   jest   w   stanie   słowami   wytłumaczyć   dziecku,   że   zielony 
samochodzik to nie najważniejsza rzecz na świecie. To wymaga czasu 

i zdobycia przez dziecko odpowiednich doświadczeń. Podobnie jest 
z nauką „realnego” patrzenia na świat.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Wstęp

str. 6

Na mojej drodze spotkałem wielu ludzi i różne problemy, z którymi 

musiałem   się   uporać,   jeden   za   drugim.   Małymi   kroczkami 
zaczynałem rozumieć, jak zbudowany jest otaczający mnie świat, aż 

w końcu stałem się światłym oraz wolnym finansowo człowiekiem.

W książce opisuję swój sposób patrzenia na rzeczywistość. Dla wielu 

może on wydawać się kontrowersyjny, można się z nim nie zgadzać. 
Nie zamierzam nikogo przekonywać na siłę. Doskonale zdaję sobie 

sprawę z tego, że słowami nikogo nie przekonam. Miej jednak na 
uwadze, Czytelniku, to, że moje poglądy wynikły z moich rozmaitych 

doświadczeń.

Kiedy piszę te słowa, mam dopiero 22 lata. W wieku 16 lat byłem 

redaktorem naczelnym dużego magazynu internetowego. W wieku 17 
lat,   z   pomocą   mamy,   zarejestrowałem   działalność   gospodarczą 

i otworzyłem   wydawnictwo   elektroniczne.   Będąc   zaledwie   rok 
starszy,   otworzyłem   własną   firmę.   Mając   19   lat   zatrudniłem 

pierwszego pracownika, a rok później miałem ich blisko dziesięciu. 
Moje   dwudzieste   pierwsze   urodziny   zbiegły   się   z   osiągnięciem 

bariery miliona złotych obrotu.

Wyobraź sobie teraz taką sytuację: dwóch Twoich znajomych zostało 

milionerami. Jednemu zajęło to 4 lata, a drugiemu 40 lat. Którego 
z nich spytasz o radę? Jeżeli pierwszego – zapraszam do lektury.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 7

Efekt motyla w moim życiu

Efekt motyla w moim życiu

“Efekt motyla” to tytuł anegdoty, która mówi, że trzepot  skrzydeł 
motyla w USA w stanie Ohio może po trzech dniach wywołać burzę 

w Teksasie. 

Zastanawiam   się   często,   dlaczego   moje   życie   potoczyło   się   takim, 

a nie   innym   torem.   Dlaczego   stałem   się   odnoszącym   sukcesy 
przedsiębiorcą? Dlaczego bez większego trudu osiągnąłem to, o czym 

inni marzą? 

Kiedy   tak   rozmyślam,   to   przypominam   sobie   sytuację,   od   której 

zaczęła się moja historia jako przedsiębiorcy. Działo się to jesienią 
2000 roku,   gdy szesnastoletni chłopak zdobył modem i wszedł do 

świata Internetu. 

Ponieważ   w   tamtym   czasie   połączenia   z   Internetem   były   wolne 

i w dodatku bardzo drogie, e-ziny cieszyły się dużą popularnością. 
Były   to   spakowane   strony   internetowe.   Redakcja   pisma   zbierała 

artykuły i raz w miesiącu, po uprzednim przygotowaniu, wysyłała je 
do   prenumeratorów   za   pomocą   e-maila.   Osoba   czytająca   taki 

magazyn   internetowy   nie   musiała   być   on-line,   aby   zapoznać   się 
z jego zawartością.

Ponieważ technologia internetowa bardzo mnie interesowała, dość 
szybko   postanowiłem   dostać   się   do   redakcji   jednego   z   e-zinów 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 8

traktujących   o   komputerach.   Tak   też   się   stało.   Przeczytałem 

w jednym   z     magazynów,   że   poszukiwani   są   nowi   redaktorzy. 
Napisałem   i   zostałem   przyjęty.   Moim   obowiązkiem   było   pisanie 

artykułów, przeprowadzanie wywiadów oraz recenzowanie książek. 
Z redakcją tego e-zina współpracowałam kilka miesięcy.

Niestety   po   kilku   miesiącach   w     magazynie   zaczęło   się   źle   dziać. 
Razem   z   grupą   współpracowników   opuściłem   redakcję,   a   kilka 

miesięcy   później   postanowiłem   stworzyć   własny   magazyn 
internetowy.

Aby   stworzyć   własny   e-zin,   musiałem   nauczyć   się   programować 
i budować strony internetowe, nauczyć się zarządzać redakcją oraz 

szukać sponsorów. Przygotowywać biznesplan i sprzedawać reklamy, 
a   w   międzyczasie   zapoznać   się   z   prawem,   głównie   prawem 

autorskim. 

Nie było łatwo, jednak po kilku miesiącach przygotowań, dokładnie 

15 marca 2000 roku, wyszedł pierwszy numer mojego własnego e-
zina.  

Prowadzenie   magazynu   internetowego   było   dla   mnie   najlepszą 
szkołą   biznesu   i   zarazem   pierwszym   krokiem   do   finansowej 

wolności. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że nawet największa podróż 
zaczyna się od jednego małego kroku. Moim małym krokiem było 

stworzenie   e-zina.   Tworząc   ten   magazyn   internetowy,   niechcący 
zapoczątkowałem   reakcję   łańcuchową.   Jak   po   nitce   zdobywałem 

kolejne ważne umiejętności, które wykorzystuję aż do dzisiaj.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 9

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie osiągnąłbym tak wiele, 

gdybym   nie   postanowił   wstąpić   do   redakcji   magazynu 
internetowego, a  później założyć własne  pismo.  To tam zdobyłem 

umiejętności, poznałem odpowiednich ludzi i zdobyłem sponsorów 
wielu moich późniejszych przedsięwzięć.

Jak   się   okazuje,   warunkiem   osiągnięcia   sukcesu   jest   zrobienie 
pierwszego,   małego   kroku.   Nic,   dosłownie   nic,   nie   stanie   się   bez 

niego.   Niestety   nigdy   nie   wiemy,   dokąd   ten   mały   kroczek   nas 
zaprowadzi, czy będzie to krok do sukcesu czy do wielkiej porażki. 

Tworząc magazyn internetowy nie myślałem, że jest to mój pierwszy 
krok   w   biznesie   internetowym.   Nie   wiedziałem,   że   stworzę 

w przyszłości firmę internetową. 

Abyś lepiej zrozumiał to, co chcę przekazać, opiszę Ci, Czytelniku, 

jeszcze jeden mały krok, który wywołał wielką burzę w moim życiu. 
Jestem pewien, że ten przykład będzie dla Ciebie znacznie bliższy.

Pewnego dnia zadzwonił do mnie przyjaciel, który zaprosił mnie na 
małą   imprezę   u   niego   w   domu.   Była   sobota,   nie   miałem   innych 

planów. Pomimo tego jakoś  nie miałem ochoty  na imprezowanie, 
gdyż   w   telewizji   miał   lecieć   bardzo   dobry   film,   który   chciałem 

obejrzeć.   Po   długich   namowach   zmieniłem   zdanie   i   z   małym 
opóźnieniem   pojawiłem   się   na   przyjęciu.   Była   to   jak   się   później 

okazało,   jedna   z   najważniejszych   imprez   w   moim   życiu.   Na   niej 
właśnie   poznałem   swoją   przyszłą   żonę.   Wydawałoby   się   drobna 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 10

decyzja - idę czy nie idę na imprezę - a w efekcie wywarła na mnie 

ogromny wpływ i odmieniła całe moje życie.

Osobie,   która   zadaje   sobie   pytanie,   dlaczego   jeszcze   nie   spotkała 

swojej   drugiej   połowy,   odpowiem   –   ponieważ 
zdecydowałeś/zdecydowałaś się nie iść na tę imprezę, na której ona 

była. Natomiast osobie, która się zastanawia, dlaczego jeszcze nie 
jest bogata, odpowiem to samo: nie jest jeszcze bogata, ponieważ nie 

zrobiła nic, aby wykonać ten pierwszy krok.

Obydwa   omawiane   przypadki   -stworzenie   magazynu   i   mój   udział 

w pewnej wrześniowej imprezie były właśnie efektem motyla. Były to 
małe rzeczy, jednak ich konsekwencje okazały się ogromne.

Największym problemem jest to, że dopiero podczas wywołanej już 
burzy zdajemy sobie sprawę, że jej przyczyną był trzepot skrzydeł 

maleńkiego motyla. Kiedy otwierałem magazyn, nie miałem pojęcia, 
jak się on rozwinie. Podobnie poznając nowych ludzi nie wiemy, jaką 

te osoby będą grały rolę w naszym życiu. Co zatem należy robić, aby 
odnieść   sukces   finansowy   lub   osobisty?   Odpowiedź   jest   bardzo 

prosta.

Należy trzepotać skrzydłami i czekać na burzę.

Jeżeli   Twoim   marzeniem   jest   odnieść   sukces,   nieważne   jaki   - 
finansowy,   osobisty   czy   jakikolwiek   inny,   musisz   zacząć   działać. 

Praca i wzięcie się w garść jest najlepszym rozwiązaniem. Nigdy nie 
wiadomo, kiedy spotkasz tego motyla, który wywoła burzę. Wiem 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 11

natomiast jedno: nigdy go nie spotkasz, jeżeli ciągle będziesz grał na 

komputerze czy wiecznie oglądał telewizję. Ucz się nowych rzeczy, 
czytaj   książki,   poznawaj   nowych   ludzi,   udzielaj   się.   Nie   siedź 

z założonymi rękami, po prostu działaj, a na pewno doczekasz się 
chwili, która odmieni Twoje życie.

Otwórz swój umysł na nową rzeczywistość.

Bardzo   często   spotykam   się   z   ludźmi,   którzy   pozjadali   wszystkie 

rozumy i uważają, że tylko oni mają rację. Oceniają innych według 
wyuczonych   wzorów   i   nie   dopuszczają   do   siebie   teorii/koncepcji, 

które są sprzeczne z ich własnymi. Przecież wszystko jest względne, 
nawet to, czy mamy rację czy nie.

Pewne   wydarzenie   skłoniło   mnie   do   refleksji   nad   poruszanym 
tematem. Podczas dyskusji w szerokim gronie nad wprowadzeniem 

pewnych rozwiązań w mojej firmie zostałem „osądzony” jako osoba 
nie mająca pojęcia o biznesie. Właśnie dlatego, że moja propozycja 

nie   zgadzała   się   z   przyjętymi   ogólnie   „zasadami   postępowania” 
w biznesie.

O   tych   zasadach   słyszałeś   zapewne   nie   raz.   Gromadź   pasywny 
dochód.   Ważniejsze   są   zyski   długoterminowe,   niż   jednorazowy 

zarobek. Inwestuj w reklamę. Klient zawsze ma rację. I wiele innych 
dobrze brzmiących haseł.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 12

Aby   uzmysłowić,   Ci   co   takiego   zrobiłem,   że   spotkałem   się 

z dezaprobatą   kilku   osób,   przywołam   popularną   scenę   filmową. 
Pochodzi ona z filmu „Młodzi Gniewni” (Dangerous Minds).

Aby   wyjaśnić   uczniom   w   szkole,   którzy   nie   chcieli   się   uczyć 
matematyki, jak bardzo ważna jest to nauka, nauczycielka poprosiła 

jednego z nich, aby wybrał to, co by było dla niego lepsze. Miał do 
wyboru 2 wyjścia. Dzisiaj dostać 40 tys. dolarów lub dzisiaj dostać 

1 centa, a przez najbliższy miesiąc codziennie dwa razy więcej. Czyli 
drugiego dnia 2 centy, trzeciego 4 centy, a czwartego dnia 8 centów 

itd.   Łatwo   się   domyślić,   że   uczeń   wybrał   40   tys.   dolarów. 
Nauczycielka   triumfowała,   uświadamiając   mu,   że   gdyby   wybrał 

drugie   rozwiązanie,   to   zamiast   40   tysięcy   po   miesiącu   miałby   10 
milionów dolarów (dokładnie 10 737 418 dolarów i 23 centy).

Każdy z nas, kto ma chociaż odrobinę inteligencji, powie zapewne, że 
w   podobnej   sytuacji   wybrałby   10   milionów.   Wróćmy   jednak   do 

przyczyny mojego „wyklęcia” - ja wybrałem 40 tys. To właśnie za to 
zostałem „zdegradowany” w oczach wielu ignorantów. 

Zamiast potępiać mnie za dokonany wybór, powinni raczej zapytać, 
dlaczego wybrałem 40 tysięcy a nie 10 milionów? Zapewniam Cię, 

Czytelniku,   że   to   mi   się   bardziej   opłacało.   Wybrałem   tak,   gdyż 
dysponując   40   tysiącami   dolarów   na   starcie,   wykorzystując   moją 

wiedzę   i   doświadczenie   w   ciągu   miesiąca   zarobię   25   milionów 
dolarów, czyli kilkukrotnie więcej, niż gdybym wybrał drugą opcję.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 13

Naturalnie   to   tylko   przykład.   Wątpię,   aby   ktokolwiek   w   ciągu 

miesiąca posiadając 40 tys., mógł zrobić 25 milionów. Nie zmienia to 
jednak faktu, że znalazłem się w podobnej sytuacji. Zamiast wybrać 

rozwiązanie   najlepsze   dla   większości   ludzi,   wybrałem   to,   co   jest 
najlepsze dla mnie.

Zastanów   się   zatem   dobrze,   kiedy   następnym   razem   kogoś 
skrytykujesz. Być może dla Ciebie jego zachowanie będzie „głupie”, 

jednak gdybyś znalazł się w jego sytuacji, zapewne postąpiłbyś tak 
samo.   Świadomość   zasady   względności   w   mojej   opinii   odróżnia 

człowieka światłego i inteligentnego od przeciętnego i nudnego.

Dlaczego   krytykujemy   innych   w   sytuacjach,   w   których 

zachowalibyśmy   się   dokładnie   tak   samo?   Jedni   wybierają 
10 milionów,   bo   dla   nich   to   jest   najlepsze   rozwiązanie,   a   inni 

wybierają 40 tysięcy, gdyż to jest dla nich najlepsze.

Kiedyś skontaktował się  ze  mną znajomy,  który  chcąc mi pomóc, 

wypisał   sporo   drobnych   błędów   w   oprogramowaniu,   jakiego 
używaliśmy. Były to naprawdę bardzo przydatne sugestie. Odpisałem 

jednak, że bardzo mu dziękuję za te sugestie, jednak wprowadzenie 
ich   jest   aktualnie   niemożliwe,   ale   na   pewno   zajmiemy   się   tym 

w przyszłości. Otrzymałem bardzo szybko zadziwiającą odpowiedź. 
Brzmiała ona mniej więcej tak:

„Miałem Cię za poważnego człowieka, a Ty najzwyczajniej ignorujesz 
to,   co   Ci   napisałem!   Masz   gdzieś   to,   że   te   poprawki   mogłyby 

zwiększyć ci sprzedaż o 5-10%! Normalnie gratuluję, nie wiem jak ty 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 14

rozwinąłeś  tak   bardzo  swoją   firmę,  jak  nie  masz   zupełnie  pojęcia 

o sprzedaży w Internecie. Z czego zresztą się bardzo cieszę, gdyż to 
dobrze wróży dla mnie :-)”

Ponieważ   dalsza   polemika   z   człowiekiem,   który   „ma   już   swoje 
zdanie”   nie   ma   sensu,   nie   odpisywałem   już   na   tego   maila. 

Zaangażowałem spokojnie moich informatyków zamiast w poprawki 
na stronie, w otwarcie nowego sklepu. Mowa tutaj o „KoKanie.pl” 

(

www.kokanie.pl

).   Dzięki   temu   firma   zarobiła   nie   5-10%,   ale 

znacznie, znacznie więcej, gdyż KoKanie.pl miał najlepszy start ze 

wszystkich   uruchamianych   przez   nas   sklepów!     Nawet   powiem 
więcej. Z racji tego, że ciągle znajduję o wiele bardziej dochodowe 

zajęcia   dla   moich   informatyków,   poprawki,   które   proponował   mi 
kolega (a obecnie dobry przyjaciel), do tej pory (kiedy piszę te słowa) 

nadal nie zostały zamontowane!

Nie oceniajmy ludzi, zachowań czy sytuacji tylko z własnego punktu 

widzenia.   To,   że   Ty   nie   potrafisz   skuteczniej   wykorzystać   kilku 
informatyków czy skutecznie rozmnażać 40 tys. dolarów, wcale nie 

znaczy, że nie potrafi tego ktoś inny. To, że ktoś nie zachowuje się 
tak, jak Ty byś się zachował, nie znaczy, że jest gorszy! Może być 

nawet lepszy od Ciebie. Trzeba mieć jednak wiele pokory, aby sobie 
to uzmysłowić  i   poprosić  tę   osobę,   aby  wytłumaczyła  ci,   dlaczego 

postępuje tak, a nie inaczej. 

Przywoływałem  wcześniej historyjkę o tym,  jak bardzo pragnąłem 

małego   zielonego   samochodzika,   a   rodzice   nie   potrafili   mi 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 15

wytłumaczyć,   że   nie   mogą   go   kupić.   Posunąłem   się   nawet   do 

protestu głodowego, aby go zdobyć. Od tamtej chwili minęło wiele 
czasu i często miewam przeczucie, że historia ta ciągle jest częścią 

mojego życia, tylko że to ja teraz staję przed problemem tłumaczenia 
innym własnych poczynań. Niestety nie udaje mi się to, gdyż ludzie 

zamiast otworzyć swój umysł na nową rzeczywistość, usilnie bronią 
tej, w której żyją. Dlatego największym zadaniem, jakie postawiłem 

przed   sobą,   pisząc   tę   książkę,   jest   właśnie   zmiana   Twojej 
rzeczywistości. 

Zanim jednak wspólnie wypowiemy wojnę Twojej podświadomości, 
musisz  dokładnie  wiedzieć,  co  właściwie  chcesz  w  życiu  osiągnąć. 

Musisz dokładnie i, co ważniejsze, poprawnie określić swoje życiowe 
cele. 

Nie szukaj pracy, tylko pieniędzy.

Jeżeli   o   mnie   chodzi,   dorastałem   w   przeciętnej   polskiej   rodzinie, 

której   w   czasach   transformacji   ustrojowej   nie   powodziło   się 
najlepiej. Jeżeli dorastając ciągle brakuje Ci pieniędzy, to chęć ich 

zdobycia automatycznie staje się częścią Twojego życia. Jako dziecko 
chciałem   zdobyć   fortunę,   aby   moi   rodzice   nie   musieli   tak   ciężko 

pracować.   Kiedy   dorosłem,   chciałem   być   bogaty,   żeby   móc 
w dostatku utrzymać swoją własną rodzinę. 

Brak   pieniędzy   był   zawsze   moim   największym   problemem 
i w zasadzie   jest nim do tej pory. Zmieniła się tylko skala potrzeb. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 16

Wtedy potrzebowałem ich tylko tyle, aby móc żyć, dzisiaj po to, aby 

realizować swoje marzenia.

Kiedy   patrzę   na   to   z   perspektywy   czasu,   dostrzegam,   że   miałem 

niewyobrażalne   szczęście,   że   już   w   tak   młodym   wieku   musiałem 
martwić się o zdobycie pieniędzy na własne wydatki. Mając 12 czy 14 

lat nauczyłem się odróżniać pojęć „praca” i „pieniądze”. Była to jedna 
z najważniejszych nauk w moim życiu. Zawsze ciężko pracowałem 

(na działce, przy budowie domu, czy na wsi w gospodarstwie), pracy 
miałem po dziurki w nosie. Brakowało mi tylko pieniędzy.

Będąc dzieckiem, nie potrafiłem połączyć jeszcze faktów, że poprzez 
pracę można zarabiać. Wiedziałem tylko tyle, że pracy miałem już 

dość, a pieniędzy wcale. Toteż przez całe moje życie szukałem okazji, 
aby zarabiać pieniądze, a nie pracować.

Niestety   większość   ludzi   słowo   „praca”   i   „zarabianie   pieniędzy” 
traktuje jako synonimy. Mówią oni: „muszę zdobyć pracę”, kiedy tak 

naprawdę chcą powiedzieć: „potrzebuję pieniędzy”. Mówią oni także 
swoim   dzieciom:   „znajdźcie   dobrą   pracę”   zamiast:   „zarabiajcie 

pieniądze”.

Ta zła interpretacja działa także w drugą stronę. Na prowadzonych 

przeze mnie warsztatach czy spotkaniach z młodzieżą często słyszę 
takie zdanie: „Skąd Pan bierze czas, żeby tyle zarabiać, być z rodziną 

i jeszcze przychodzić na takie spotkania?”. Ludziom wydaje się, że 
skoro prowadzę firmę i osiągnąłem wolność finansową, to musi mi 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 17

ciągle brakować czasu. Nie potrafią wyobrazić sobie, że można mieć 

i dużo czasu, i dużo pieniędzy.

Czy tak trudno to sobie wyobrazić, że jeżeli chcemy być bogaci, to 

potrzebujemy   dużej   ilości   pieniędzy,   a   nie   dużej   ilości   pracy? 
Uświadom sobie, że praca na tzw. „etacie” to tylko jedna z możliwych 

form   zdobywania   pieniędzy   i   szczerze   powiem,   że   wcale   nie 
najlepsza.

Bardzo   denerwuje   mnie,   kiedy   ktoś   ciągle   powtarza,   że   nie   może 
znaleźć   pracy   i   dlatego   jest   biedny.   Jest   to   dla   mnie   sprawa   tak 

dziwna, że wręcz niemożliwa do zaistnienia, gdyż uważam, że jak 
ktoś chce pracować, to zawsze będzie w stanie znaleźć sobie jakieś 

zajęcie. Zawsze mówię takiej osobie, że skoro chce pracować, a nie 
ma gdzie, to może przyjść do mnie na działkę i skosić trawę. Tej 

czynności nigdy nie lubiłem. Zadziwiające jest to, że 90% ludzi, na 
taką propozycję odpowiada pytaniem: „A ile mi za to zapłacisz?”.

I właśnie o to chodzi. W świadomości większości ludzi praca znaczy 
tyle   samo,   co   zarabianie   pieniędzy.   Musisz   zrozumieć,   że   istnieją 

inne sposoby zarabiania pieniędzy. Inne niż praca na etacie. 

Jeżeli jesteś biedny, to nie dlatego, że nie masz pracy, ale 

dlatego, że nie masz pieniędzy!

Znam wielu ludzi, którzy ciągle pracują i nadal są biedni. Znam także 

takich ludzi, którzy nie pracują lub pracują po kilka dni w miesiącu, 
ale nie mogą o sobie powiedzieć, że są biedni. Sam także zaliczam się 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 18

do takich osób. Praca i poziom zamożności wcale nie idą ze sobą 

w parze. Nie ma wzoru, który zakładałby, że ten, kto więcej pracuje, 
ma więcej  pieniędzy.  To  jest  okłamywanie   samego  siebie  i   swojej 

podświadomości.   Nigdy,   przenigdy   nie   uzyskasz   finansowej 
niezależności, jeżeli będziesz nastawiony na zdobywanie pieniędzy 

tylko poprzez pracę na etacie. 

Nie wiem, jak Ty, ale ja pracy samej w sobie wcale nie potrzebuję, 

mam   jej   mnóstwo   w   domu,   na   działce,   w   firmie.   Nawet   działam 
w tym kierunku, aby pracować jak najmniej, dzięki temu mam więcej 

czasu na zarabianie pieniędzy. W tym momencie warto przytoczyć 
myśl Johna Rockefellera.

"Kto   pracuje   przez   cały   dzień,   ten   nie   ma   czasu   na 
zarabianie pieniędzy"

Przez kilka lat wszystkie moje działania były skierowane ku temu, 
aby   zdobyć   pieniądze.   Działałem   więc   tak,   aby   je   zdobyć.   Nie 

szukałem pracy, szukałem pieniędzy. Nie ograniczałem się do pracy 
na   etacie,   gdyż   jest   wiele   innych,   o   wiele   lepszych   sposobów   na 

zdobywanie pieniędzy niż praca. Dlaczego więc wszyscy tak bardzo 
jej szukają?

Odpowiedź jest prosta. Praca na etacie to najłatwiejszy i najszybszy 
sposób  zdobycia   pieniędzy.   Praca  „na  etacie”   to   nic   innego,   tylko 

sprzedawanie   swojego   czasu   komuś   innemu,   komuś,   kto   lepiej 
potrafi   go   wykorzystać.   Innymi   słowy,   pracując   za   pieniądze, 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt motyla w moim życiu

str. 19

zarabiasz je nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla swojego 

pracodawcy.

Wiele osób, zwłaszcza tych, które ciągle szukają dobrej pracy, nie 

zgodzi się ze mną. Jak to? W dzisiejszych czasach praca na etacie jest 
najłatwiejszą i najszybszą formą zdobywania pieniędzy?

Niestety, właśnie tak jest. Jeżeli uważasz, że znalezienie pracy jest 
trudniejsze, niż np. otwarcie własnej działalności gospodarczej czy 

jednosesyjna   gra   na   giełdzie,   to   dlaczego   jeszcze   nie   jesteś 
biznesmenem ani odnoszącym sukcesy inwestorem?

Szukanie pracy etatowej, nawet najlepiej płatnej, to nic innego, jak 
zwykłe ograniczanie się do jednego możliwego źródła finansowania, 

co wydaje się być głupotą, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy 
elastyczność jest coraz bardziej pożądaną cechą.

Zapamiętaj, że jeżeli Twoim problemem jest brak pieniędzy, to nie 
szukaj pracy, tylko szukaj możliwość ich zarabiania.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Mój najlepszy biznes trwał 15 sekund

str. 20

Mój najlepszy biznes trwał 15 sekund

Mój najlepszy biznes trwał 15 sekund

Moja największa lekcja zarabiania i zarazem najlepszy biznes, jaki 
kiedykolwiek   zrobiłem,   trwała   około   15   sekund.   Być   może   nawet 

krócej. Mój przyjaciel i mentor w bardzo prosty sposób uświadomił 
mi wiele spraw.

Mój przyjaciel działa w branży ogrodniczej. Jak co roku na wiosnę 
odbywały się targi branżowe, na które zostałem zaproszony. Była to 

świetna okazja do poznania wielu osób i wyrwania się zza biurka. 
Kiedy wysiadłem na dworcu kolejowym, przyjaciel wyjechał po mnie. 

Postanowiłem   zostawić   rzeczy   w   przechowalni   bagażu   na   dworcu 
i udać się na miejsce targów. We Wrocławiu na dworcu kolejowym są 

automaty,  podobne  do  szafek  w  supermarkecie,  gdzie  można  pod 
kluczem zostawić bagaż. Było dwa rodzaje automatów: duży, który 

kosztował 8 zł i mały za 4 zł. Moja torba była średniego rozmiaru, ale 
nie   chciałem   się   męczyć,   dlatego   podszedłem   do   większego 

i zacząłem wyjmować drobne. Nagle kolega zapytał: „Co ty robisz? 
Przecież torba zmieści się do małego!”. Zabrał mi torbę, obrócił ją 

pionowo (tak, aby się zmieściła) i  schował do mniejszego schowka. 
Na  moje   pytanie,  dlaczego   to  zrobił,  odpowiedział  słowami,  które 

zapamiętałem do tej pory:

„Cztery złote w 15 sekund to 16 zł na minutę i 960 zł na godzinę, 

licząc na etat, to by było jakieś 5 tysięcy tygodniowo i 20 tysięcy 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Mój najlepszy biznes trwał 15 sekund

str. 21

miesięcznie.   Gdybyś   znajdował   ciągle   takie   okazje   do   zarabiania 

pieniędzy, nie musiałbyś otwierać firmy.”

Z jego wypowiedzi wyniosłem poważną lekcję. Nigdy do tej pory nie 

patrzyłem   w   ten   sposób   na   zarabianie   pieniędzy.   Uświadomiłem 
sobie,   że   biznes   to   nie   jest   wielka   rzecz,   tylko   zbiór   o   wiele 

mniejszych spraw, drobnostek. Nie jest to praca, ale raczej filozofia 
życia.   Akurat   w   tamtym   okresie   zaczynałem   swoją   przygodę 

z biznesem i najbardziej odczuwałem problem braku pieniędzy do 
inwestowania. Kolega jednym zdaniem uświadomił mi, że gdybym 

zmienił  swój światopogląd,  mógłbym  przyciągać  do  siebie  o wiele 
więcej   pieniędzy   niż   do   tej   pory.   Wystarczy   wpoić   sobie   pewne 

nawyki szukania podobnych okazji. 

Jak wynika z mojej przygody na dworcu jedna myśl i trochę chęci 

wystarczy,   aby   zarobić   naprawdę   duże   pieniądze.   Dwadzieścia 
tysięcy złotych to więcej, niż otrzymuje prezydent Polski. Włożenie 

torby do małego schowka zajmuje tyle samo czasu, co umieszczenie 
jej   w   dużym.   Uzmysłowiłem   sobie,   że   ludzie   postawieni   przed 

podobnymi problemami, rozwiążą je każdy na swój sposób. Jeden 
będzie   bardziej   skuteczny,   drugi   mniej.   Jednego   wyjazd   na   targi 

będzie kosztował  8 zł,  a drugiego  tylko 4 zł. Jeden  na inwestycję 
będzie   potrzebował   8   tys.   zł,   a   inny   przeprowadzi   ją   za   4   tys. 

Wszystko   zależy   od   mądrości,   wiedzy,   inteligencji,   doświadczenia 
i co najważniejsze - chęci konkretnej osoby.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Mój najlepszy biznes trwał 15 sekund

str. 22

Właśnie   wtedy,   na   początku   mojej   kariery,   kiedy   pociągiem 

wracałem   z   targów,     postanowiłem   wykorzystać   najbardziej 
efektywnie   każdą   chwilę   swojego   życia.   Postanowiłem   zdobywać 

praktyczną   wiedzę   i   trenować   swój   umysł,   abym   to   ja   stał   się 
człowiekiem,   który   na   przeprowadzenie   inwestycji   nie   będzie 

potrzebował 8 tysięcy złotych, a wystarczą mu tylko 4.

Jak   pomyślałem,   tak   zrobiłem.   To   między   innymi   dzięki   temu 

wydarzeniu możesz teraz czytać tę książkę. To ono zapoczątkowało 
we mnie świadomy proces zmiany światopoglądu, który doprowadził 

mnie do sukcesu. Od tego czasu ciągle uczę się biznesu i staję się 
coraz efektywniejszym człowiekiem.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Wszystko w swoim czasie

str. 23

Wszystko w swoim czasie

Wszystko w swoim czasie

Powszechnie przyjęto na całym świecie, że największe szczęście, jakie 
może spotkać człowieka to wygrana na loterii. Jeśli przyjrzymy się 

jednak bliżej temu zjawisku, możemy zobaczyć także drugą stronę 
medalu.

Oglądałem kiedyś film dokumentalny o ludziach, którzy wygrali na 
loterii   dziesiątki   milionów   dolarów.   Najbardziej   zaciekawiła   mnie 

historia pewnego Anglika, który grał na loterii regularnie blisko 30 
lat. Po wytrwałym puszczaniu losów dzień w dzień z tymi samymi 

cyframi   w   końcu   udało   mu   się   wygrać.   Dla   wszystkich   innych 
wygrana   byłaby   sukcesem,   jednak   nie   dla   niego.   Dwa   dni   po 

wygranej,   jeszcze   przed   odebraniem   pieniędzy,   zmarł   na   raka 
w hospicjum.   Ponieważ   nie   miał   rodziny,   w   swoim   testamencie 

zapisał całą wygraną na badania nad lekarstwem na raka - chorobę, 
która doprowadziła go do śmierci.

Oglądałem   wywiady   z   pielęgniarzami   i   wolontariuszami,   którzy 
opiekowali się nim zarówno przed, jak i po wygranej. Jednogłośnie 

twierdzili,   że   wygrana   spowodowała   u   niego   wielki   smutek,   żal 
i rozczarowanie. Osobiście mu się nie dziwię. Liczyć na wygraną 30 

lat i wygrać, kiedy się cierpi na śmiertelną chorobę i czeka na śmierć 
w hospicjum... Zadaję więc pytanie: czy wygrana na loterii dwa dni 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Wszystko w swoim czasie

str. 24

przed śmiercią jest powodem do szczęścia? Jeżeli tak, to dlaczego ten 

człowiek był smutny?

Historia   ta   uświadomiła   mi   ważną   rzecz.   Na   wszystko   jest 

odpowiednia   pora.   Jest   czas   siewu   i   zbiorów,   jest   czas   grania   na 
loterii i cieszenia się wygraną. Jest także czas nauki, czas na pracę 

oraz czas, w którym cieszymy się z owoców naszej pracy.

To   jest   dobry   powód,   dla   którego   powinieneś   odpowiednio 

zaplanować   swoje   życie.   Jeżeli   teraz   nie   jesteś   pewien,   czy   Twoje 
finanse   wystarczą,   abyś   mógł   godnie   żyć   do   końca   swoich   dni, 

powinieneś natychmiast wziąć sprawy w swoje ręce. Nie licz na to, że 
ktoś zatroszczy się o Ciebie, kiedy już nie będziesz pracować. Nie licz 

także na to, że biorąc sprawy w swoje ręce w wieku 70 czy 80 lat, uda 
Ci się odnieść finansowy sukces. Zresztą nawet gdybyś go odniósł, to 

byłby   to   wysiłek   według   mnie   stracony,  podobny   do  wygrania  na 
loterii na chwilę  przed śmiercią. Pamiętaj, że jeśli teraz zdobędziesz 

bogactwo, będziesz miał więcej czasu, aby się nim cieszyć.

W   rzeczywistości   mało   kto   pamięta,   aby   zaplanować   sobie   życie. 

Większość młodych ludzi nie ma własnych życiowych planów. Kiedy 
pytam znajomych studentów, dlaczego studiują akurat ten kierunek, 

często słyszę, że tylko tu się dostali. Ich receptą na życie jest dostać 
się na jakieś studia, skończyć je, a później jakoś to będzie.

Każdy   z   nas  ma  marzenia,   które  stara   się  zrealizować.   Za  bardzo 
jednak skupiamy się na marzeniach, a nie na drodze, która do nich 

prowadzi.   Jeżeli   czegoś   pragniemy,   musimy   rozważyć   wszystkie 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Wszystko w swoim czasie

str. 25

sposoby   realizacji   marzeń,   wybrać   optymalną   i   kurczowo   się   jej 

trzymać. Jeżeli marzymy o małym domku w górach, to (wykonując 
pewien   skrót   myślowy),   narzędziem,   jakiego   potrzebujemy,   są 

pieniądze.   Aby   zdobyć   pieniądze   na   nasz   wymarzony   domek, 
możemy   skorzystać   z   wielu   dróg.   Możemy   pracować   na   etacie 

i oszczędzać,   możemy   wszystkie   zaoszczędzone   pieniądze 
zainwestować   i   je   rozmnożyć,   możemy   poślubić   kogoś   bogatego, 

możemy grać na loterii oraz brać udział w przeróżnych konkursach 
czy   teleturniejach.   Można   zdobyć   pieniądze   na   wiele   sposobów. 

Twoim   obowiązkiem   podczas   planowania   jest   wybranie   tego 
najefektywniejszego.

Pamiętaj, że im wcześniej kupisz swój wymarzony domek, tym dłużej 
będziesz się nim cieszył. Jeżeli kupisz go w wieku 30 lat, możesz być 

pewien, że będzie Ci służył przez najbliższe 50-60 lat. Kiedy jednak 
kupisz domek w wieku 60 lat, to według statystyki nie będziesz się 

nim cieszył dłużej niż 10-15 lat. A co będzie, jeżeli swój wymarzony 
domek kupisz na dwa dni przed śmiercią?

Domek, o którym się rozpisuję, to tylko przenośnia, która powinna 
uświadomić   Ci   to,   że   w   życiu   są   odpowiednie   chwile   do   robienia 

odpowiednich rzeczy. Jeżeli wygramy na loterii w wieku 20 lat, to 
będzie nasze największe szczęście, jednak kiedy wygramy 2 dni przed 

śmiercią, to będzie nasze największe przekleństwo.

Ja   postawiłem   sobie   w   życiu   bardzo   ambitne   cele.   Jako   że 

dorastałem   w   rodzinie,   w   której   największym   problemem   zawsze 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Wszystko w swoim czasie

str. 26

były pieniądze, zawsze chciałem zarobić ich tyle, aby moi rodzice nie 

musieli ciągle myśleć o rachunkach. Dążyłem do tego, abym mógł się 
kiedyś   usamodzielnić,   założyć   własną   rodzinę   i   żebym   nigdy   nie 

musiał   mówić   swoim   dzieciom   „nie   dostaniesz   tego   zielonego 
samochodziku, ponieważ nas na niego nie stać”. Aby to osiągnąć, 

musiałem zdobyć coś więcej, aniżeli dobrze płatną pracę. 

W reportażu w Wiadomościach w TVP1, kiedy rząd Marcinkiewicza 

wprowadzał   tzw.   becikowe,   reporterka   dokonała   podliczenia,   że 
wychowanie  dziecka  do  20  roku  życia  na  „przeciętnym poziomie” 

kosztuje   około   500   tys.   zł.   Wychowanie   dziecka   to   jednak   nie 
wszystko, trzeba je wykształcić, zadbać o jego finansową przyszłość, 

stworzyć godziwe warunki dorastania. Oprócz dziecka muszę także 
myśleć o sobie i całej rodzinie. Muszę wybudować dom, żeby mieć 

gdzie mieszkać i kupić samochód dla siebie i dla żony. Muszę jeść, 
ubierać   się,   jeździć   na   wakacje.   Takie   są   moje   marzenia.   Po 

obejrzeniu reportażu doszedłem do wniosku, że aby przeżyć życie na 
poziomie   klasy  średniej,   nie  martwiąc  się   o   rachunki   i   pieniądze, 

potrzebuję   co   najmniej   10   milionów   złotych.   Zakładam,   że   tyle 
pieniędzy wydam na potrzeby własne i rodziny przez całe moje życie. 

Taka kwota pozwoli nam żyć na przyzwoitym poziomie. Zakładając, 
że udałoby mi się znaleźć dobrą pracę dla mnie i dla żony, zebranie 

tej kwoty zajęłoby nam co najmniej ... 70 lat. 

Ponieważ   praca   na   etacie   do   87   roku   życia   nie   wchodziła   w   grę, 

w wieku   17   lat   ułożyłem   plan   działania,   który   miał   na   celu 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Wszystko w swoim czasie

str. 27

maksymalne skrócenie czasu, który byłby mi potrzebny do zdobycia 

takiej kwoty. 

Pierwszym moim krokiem było samodoskonalenie. Cały wolny czas 

poświęcałem więc na czytanie książek. Doskonale zdawałem sobie 
sprawę,  że  jeżeli  w młodym wieku  zdobędę wiedzę,  będę  mógł   ją 

wykorzystywać przez całe życie. W młodym wieku najefektywniejsze, 
co   mogłem   zrobić   to   ...   uczyć   się.   Robienie   poważnych   biznesów 

musiało poczekać, aż nie uznam, że wiem już wystarczająco dużo. 
Rozpocząłem   więc   proces   stawania   się   dla   siebie   najważniejszym 

aktywem.

Właśnie wtedy, między innymi dlatego, że potrzebowałem wiedzy ze 

ściśle   określonej   dziedziny,   stworzyłem   Księgarnię   Polskiego   E-
Biznesu   Aragon.pl.   Otworzyła   ona   dla   mnie   okno   do 

samodoskonalenia   się.   Księgarnia   ta   stanowiła   dla   mnie   idealne 
źródło wiedzy, a jednocześnie dość pokaźnego dochodu.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Co jest najważniejsze w Twoim życiu?

str. 28

Co jest najważniejsze w Twoim życiu?

Co jest najważniejsze w Twoim życiu?

Dzisiaj, pomimo  że nadal pracuję nad sobą, przestałem właściwie 
być   dla   siebie   największym   aktywem.   Dzisiaj   zarobione   pieniądze 

pracują na mnie, a ja mam czas na poświęcenie się tym zajęciom, na 
które mam ochotę. To, że nadal pracuję, to tylko znak, że lubię swoją 

pracę.

Kiedyś musiałem angażować się tylko w to, co mogło mi przynieść 

korzyść   materialną.   Spośród   10   pomysłów   na   biznes   musiałem 
realizować   ten,   który   przyniesie   największe   zyski.   Teraz   znacznie 

częściej mogę realizować te projekty, które chcę zrealizować.

Co prawda nadal dość często moim kryterium działania jest zysk. 

Mam   pewne   zobowiązania   wobec   moich   pracowników.   To   oni, 
pracując dla mnie, dają mi wolność finansową, w zamian jednak ja 

mam   obywatelski   obowiązek   przynajmniej   zapewnić   im   miejsce 
pracy.   Gdybym   wpadł   w   kłopoty   finansowe,   wiem,   że   bym   sobie 

poradził.   Z   moim   bagażem   wiedzy   oraz   doświadczeń   duża   część 
etatów stoi dla mnie otworem. Wiem, bo jeszcze kilka miesięcy temu 

proponowano   mi   stanowisko   kierownicze   w   sporej   firmie.   Moi 
pracownicy   nie   są   jednak   tak   przygotowani.   To   Oni,   pracując   za 

mnie,   sprawiają,   że   ja   nie   muszę   pracować   i   mam   czas   na 
zdobywanie wiedzy, doświadczenia i znajomości. Mam więc moralny 

obowiązek co najmniej utrzymania obecnych obrotów w firmie. Źle 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Co jest najważniejsze w Twoim życiu?

str. 29

bym   się   czuł   gdybym   się   dowiedział,   że   w   ich   życiu   pełnię   rolę 

„Microsoftu” z omawianej już historyjki z pomidorami.

Dzięki   wolności   finansowej   co   jakiś   czas   mogę   sobie   pozwolić   na 

przedsięwzięcia,   które   nie   zakładają   generowania   zysku,   mają 
charakter   niekomercyjny,   związany   bardziej   z   ideami,   które 

pozwalają mi dążyć do prawdziwej samorealizacji.

Przeszedłem   bardzo   prostą   drogę.   Na   początku,   jako   biedny 

człowiek, musiałem pracować za grosze, aby przeżyć, potem czekała 
mnie trudna droga stawania się swoim największym aktywem. Wraz 

ze wzrostem mojej wartości, wiedzy i zdobywanemu doświadczeniu, 
wzrosły   też   moje   zarobki,   które   mogłem   z   kolei   przeznaczyć   na 

inwestycje i poszerzać moje pasywne źródła dochodu. 

Przez   ten   okres,   pomimo   że   nie   zdawałem   sobie   z   tego   sprawy, 

uczyłem   się   organizować.   Nie   tylko   firmę,   ale   także   własne   życie. 
Racjonalnie spojrzałem na świat i dokładnie wiedziałem, czego chcę.

Chciałbym opowiedzieć Ci, Czytelniku, kolejną ciekawą i dającą do 
myślenia historię oraz podzielić się moimi uwagami na jej temat.

Pewnego   dnia   stary   profesor   został   zaangażowany,   aby 
przeprowadzić   kurs   dla   grupy   dwunastu   szefów   wielkich 

koncernów   amerykańskich   na   temat   skutecznego   planowania 
czasu. Kurs ten był jednym z pięciu modułów przewidzianych na 

dzień szkolenia. Stary profesor miał więc do dyspozycji tylko jedną 
godzinę, by wyłożyć swój przedmiot.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Co jest najważniejsze w Twoim życiu?

str. 30

Stojąc   przed   tą   elitarną   grupą   (która   gotowa   była   zanotować 

wszystko, czego ekspert będzie nauczał), stary profesor popatrzył 
powoli   na   każdego   z   osobna,   następnie   powiedział: 

"Przeprowadzimy   doświadczenie".   Spod   biurka,   które   go 
oddzielało   od   studentów,   wyjął   wielki   dzban   (o   pojemności 

4 litrów),   który   postawił   delikatnie   przed   sobą.   Następnie   wyjął 
około   dwunastu   kamieni   wielkości   piłki   do   tenisa   i   delikatnie 

włożył je kolejno do dzbana. Gdy dzban był wypełniony po brzegi 
i niemożliwe   było   dorzucenie   jeszcze   jednego   kamienia,   podniósł 

wzrok na swoich studentów i zapytał:

„Czy dzban jest pełen?" Wszyscy odpowiedzieli: "Tak".

Poczekał kilka sekund i dodał: "Na pewno?". Następnie pochylił się  
znowu i wyjął spod biurka naczynie wypełnione żwirem. Delikatnie 

wysypał   żwir   na   kamienie,   po   czym   potrząsnął   lekko   dzbanem. 
Żwir zajął miejsce miedzy kamieniami... aż do dna dzbana. Stary 

profesor   znów   podniósł   wzrok   na   audytorium   i   zapytał:   "Czy 
dzban jest pełen?" Tym razem świetni studenci zaczęli rozumieć.

Jeden z nich odpowiedział: "Prawdopodobnie nie".

"Dobrze" odpowiedział stary profesor.

Pochylił się jeszcze raz i wyjął spod biurka naczynie z piaskiem. 
Z uwagą wsypał piasek do dzbana. Piasek zajął wolną przestrzeń 

miedzy kamieniami i żwirem. Jeszcze raz zapytał: "Czy dzban jest  

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Co jest najważniejsze w Twoim życiu?

str. 31

pełen?"   Tym   razem,   bez   zająknienia,   świetni   studenci 

odpowiedzieli chórem: "Nie".

"Dobrze" odpowiedział stary profesor.

I tak, jak się spodziewali, wziął butelkę wody, która stała na biurku 
i wypełnił dzban aż po brzegi. Stary profesor podniósł wzrok na 

grupę studentów i zapytał: "Jaką wielką prawdę ukazuje nam to 
doświadczenie?"

Niegłupi,   najbardziej   odważny   z   uczniów,   odpowiedział:   "To 
pokazuje,   że   nawet  jeśli  nasz  kalendarz   jest   całkiem   zapełniony, 

jeśli naprawdę chcemy, możemy dorzucić więcej spotkań, więcej 
rzeczy do zrobienia".

"Nie" odpowiedział stary profesor -  "Nie o to chodziło".

"Wielka   prawda,   którą   przedstawia   to   doświadczenie,   jest 

następująca:   Jeśli   nie   włożymy   kamieni   jako   pierwszych   do 
dzbana, później nie będzie to możliwe!".

Zapanowało   głębokie   milczenie,   studenci   uświadomili   sobie 
oczywistość tego stwierdzenia. Stary profesor zapytał:

"Co stanowi  kamienie w waszym  życiu? Wasze  zdrowie? Wasza 
rodzina? Przyjaciele? Zrealizowanie marzeń? Robienie tego, co jest 

waszą pasją? Nauka? Odpoczynek? Czas? Albo jeszcze coś innego?  
Należy zapamiętać, że najważniejsze jest włożyć swoje KAMIENIE 

jako   pierwsze   do   dzbana,   w   przeciwnym   wypadku   ryzykujemy 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Co jest najważniejsze w Twoim życiu?

str. 32

przegrać...   własne   życie.   Jeśli   damy   pierwszeństwo   drobiazgom 

(żwir, piasek), wypełnimy życie drobiazgami i nie będziemy mieć 
wystarczająco   dużo   cennego   czasu,   by   poświęcić   go   na   ważne 

elementy życia. Zatem nie zapomnijcie zadać sobie pytania: "Co 
stanowi   kamienie   w   moim   życiu?"   Następnie,   włóżcie   je   na 

początku do waszego dzbana (życia)" Przyjacielskim gestem dłoni 
stary profesor pozdrowił studentów i powoli opuścił salę...

Przesłanie tej historii jest bardzo proste: zanim zaczniesz zmieniać 
swoje życie, musisz zdać sobie sprawę,  co jest w nim najważniejsze 

i zająć się wszystkim po kolei. Planowanie życia to trudna sprawa, 
dlatego powinieneś dokładnie przemyśleć każdy krok.

Widząc   ludzi   dookoła,   obawiam   się,   że   nikt   nie   myśli   o   swojej 
przyszłości. Ludzie egzystują bez wyznaczonego celu i szczegółowego 

planu działania, niezbędnego, by swój cel osiągnąć.

Dziwne jest to, że chcemy jeździć sportowymi samochodami, ale nie 

mamy   planów,   jak   je   kupić   i   utrzymać.   Tę   bolączkę   dzisiejszego 
świata szczególnie wyraźnie widać w postępowaniu studentów.

Obserwując tę społeczność, rzadko spotykam kogoś, kto studiuje, bo 
fascynuje go dziedzina studiów. Ludzie kończą szkołę i nie mają co ze 

sobą  zrobić,  idą   więc  na  studia,   często  zupełnie  przypadkowe   lub 
z przymusu, aby uniknąć służby wojskowej. 

Byłem   świadkiem   rozmowy,   w   której     młody   człowiek   został 
zapytany,   jaki   jest   jego   życiowy   cel.   Odpowiedział,   że   chciałby 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Co jest najważniejsze w Twoim życiu?

str. 33

skończyć studia, a potem zobaczy. Nie ma co ukrywać, wspaniałe 

plany: skończyć studia i patrzeć. A  co z karierą, zainteresowaniami, 
samorealizacją?

W życiu jest miejsce na wszystko. Jest odpowiedni czas na naukę, 
zakładanie rodziny i zarabianie.

Wszystko powinniśmy wykonywać w jasno określonej kolejności, bo 
jaki jest sens wygrania w totolotka 2 dni przed śmiercią?

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw pomóż sobie

str. 34

Najpierw pomóż sobie

Najpierw pomóż sobie

Kiedy zacząłem pracę nad tą książką, odbyłem spotkanie z pewnym 

człowiekiem,   kierownikiem   w   krakowskiej   firmie 
telekomunikacyjnej.   Miał   on   zamiar   zmienić   swoje   życie   i   wziąć 

sprawy w swoje ręce, zakładając własną firmę internetową. Spotkał 
się ze mną - osobą, która bardzo dobrze orientuje się na tym rynku, 

aby porozmawiać o swoich pomysłach.

Podczas   rozmowy   poruszyliśmy   sprawę   pewnego   biednego   domu 

dziecka,   któremu   mój   rozmówca   chciał   przekazać   kilka   starych 
komputerów,   a   do   nowo   zakładanej   firmy   kupić   nowe.   Muszę 

wspomnieć   jeszcze,   że   mój   rozmówca   na   rozkręcenie   firmy 
potrzebował dość znacznej kwoty.

Z dalszej rozmowy dowiedziałem się, że komputery wcale nie były 
takie   stare,   a   pomysł   ich   przekazania   wynikał   bardziej   z   dobrego 

serca niż z potrzeby wymiany sprzętu. 

Podsumujmy   zatem   sytuację.   Ktoś   rozkręca   firmę,   potrzebuje   do 

tego   wszelkich   możliwych   środków   finansowych,   a   jednocześnie 
przekazuje domu dziecka sprzęt i na całej operacji traci kilka tysięcy 

złotych.   Przecież   to   sabotaż.   Kiedy   zapytałem,   dlaczego   tak   chce 
postąpić, usłyszałem:

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw pomóż sobie

str. 35

„Te   dzieci   naprawdę   są   potrzebujące,   może   jeśli   dostaną 

komputery, to później łatwiej znajdą pracę, bo będą umiały się nim  
posługiwać. Przecież nawet podczas gry   na komputerze człowiek  

uczy się go obsługiwać. Ja zawsze mogę zacisnąć pasa i rozkręcić 
firmę z mniejszymi nakładami. Tobie się udało, więc mi też może 

się udać.”

Dla większości ludzi jego postępowanie wydawałoby się rozważne. Ja 

jednak bardzo potępiam pomysł mojego rozmówcy, gdyż przeczy on 
zasadzie omawianej w poprzednim akapicie, a mówiącej o tym, że na 

wszystko przyjdzie pora. Jest czas na planowanie, na realizowanie 
inwestycji, na zbieranie zysku oraz na jego wydawanie. To prawda, 

że mi się udało zbudować spory biznes w zasadzie od zera. Ale ciągle 
mam  przed   oczami   to,  co  mógłbym   osiągnąć,  gdybym  miał   nieco 

większe pieniądze na starcie.

Uważam,   że   najpierw   powinieneś   pomóc   sobie,   aby   później   móc 

lepiej pomagać innym. Może Ci się to wydawać egoistyczne, jednak 
zastanów się: kto lepiej pomoże potrzebującym – Ty czy Bill Gates, 

najbogatszy   człowiek   świata?   Dla   Ciebie   kilka   tysięcy   złotych 
przeznaczonych na cele charytatywne rocznie to na pewno olbrzymia 

kwota i znacząca w Twoim budżecie. Bill przeznacza na takie akcje 
setki milionów dolarów i można powiedzieć, że nawet nie zauważa 

tych   wydatków.   To   prawda,   że   Ty,   dając   kilka   tysięcy   złotych, 
bardziej   odczuwasz,   że   pomagasz.   Jest   to   dla   Ciebie   większe 

poświęcenie   niż   dla   niego.   Martyrologia   i   męczeństwo   jednak 
nikomu jeszcze nie pomogły. Patrząc realnie, to jednak Bill Gates 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw pomóż sobie

str. 36

wyżywi   więcej   dzieci   niż   Ty.   Dlatego   zanim   zaczniesz   pomagać 

innym, powinieneś najpierw pomóc sobie. Powinieneś stać się może 
nie   drugim   Bilem   Gatesem,   ale   co   najmniej   wolnym   finansowo 

człowiekiem.   Dopiero   kiedy   wyrwiesz   się   z   wyścigu   szczurów 
i osiągniesz   niezależność,   będziesz   mógł   poświęcić   się   sprawom 

społecznym.

Od   kilkunastu   lat   w   Polsce   działa   Wielka   Orkiestra   Świątecznej 

Pomocy, fundacja kierowana przez Jurka Owsiaka. Mam znajomego, 
który   jest   wielkim   zwolennikiem   tego   typu   inicjatyw   i   rok   w   rok 

podczas finału daje kwestującym od 100 do 200 zł. Ja przez wiele lat 
powstrzymywałem   się   od   tego   typu   wydatków,   gdyż   mój   rosnący 

biznes ciągle potrzebował coraz większych finansów. A to na zakup 
nowych urządzeń, a to na powiększenie stanu magazynowego czy na 

zatrudnienie   nowego   pracownika.   Żyłem   ze   świadomością,   że   na 
wszystko   w   życiu   przyjdzie   kolej.   Przez   wiele   lat   inwestowałem, 

rozwijałem   biznes,   stałem   się   niezależny   finansowo.   Teraz,   kiedy 
moje pieniądze pracują za mnie, w ciągu jednego finału przekazałem 

na rzecz Orkiestry więcej pieniędzy niż mój znajomy w ciągu całego 
swojego   życia   na   wszystkie   akcje   charytatywne   razem   wzięte. 

W dodatku podejrzewam, że podczas następnego finału także będę 
mógł przekazać taką, o ile nie większą kwotę. Mało tego: pomagam 

skuteczniej i robię to o wiele lżejszą ręką. Przekazanie pieniędzy na 
cel   charytatywny   nie   wymaga   ode   mnie   wyrzeczenia   się 

jakichkolwiek innych wydatków.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw pomóż sobie

str. 37

Jeżeli   Twoim   największym   problemem   w   rozwoju   biznesu   są 

pieniądze, to staraj się je oszczędzać i nigdy nie wydawaj na żadne 
akcje charytatywne. Najpierw pomóż sobie, aby w przyszłości móc 

pomagać   innym.   Zwłaszcza   kiedy   (tak   jak   w   moim   przypadku) 
rozkręcasz   biznes,   nie   posiadając   dużych   pieniędzy,   możesz   być 

pewien, że ich brak będzie Twoim największym problemem. 

Skoro brakowało mi pieniędzy na inwestycje, nie mogłem pozwolić 

sobie   na   przekazywanie   ich   na   cele   charytatywne.   Nie   znaczy   to 
jednak,   że   wcale   nie   pomagałem   potrzebującym.   Jak   się   okazuje, 

oprócz datków pieniężnych, można ludziom pomagać na przeróżne 
sposoby. Między innymi służyć im czasem i doświadczeniem. Tak też 

robiłem i robię nadal.

Każdy z nas posiada określoną ilość dóbr, np. pieniędzy, czasu czy 

różnych   przedmiotów.   Innym   powinieneś   przekazywać   tylko   te, 
których masz za dużo. Na tym właśnie polega pomaganie. Ja mam 

obecnie dzięki wolności finansowej dość dużo wolnego czasu, dzięki 
temu mogę pracować nad tą książką i w ten sposób pomagać innym, 

także Tobie. 

Gdybym nie miał tyle wolnego czasu i chciał stworzyć tę publikację, 

to nie siedziałbym po nocach, aby ukończyć książkę. W takiej sytuacji 
pierwszą moją czynnością byłoby zorganizowanie się tak, abym miał 

tego czasu pod dostatkiem.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw pomóż sobie

str. 38

Sprawa   zarabiania   pieniędzy   wygląda   podobnie.   Jeżeli   mam   ich 

mało, a chcę je komuś dać, to raczej biorę się do ich zarabiania, abym 
miał tych pieniędzy za dużo i mógł je przekazał na cele charytatywne. 

Nie dzieliłbym się z kimś tym, czego mi brakuje. 

Najpierw   pomagam   sobie,   dopiero   potem   innym.   To   dlatego,   że 

najpierw pomogłem sobie, co roku na finał Orkiestry daję coraz to 
większe datki, znacznie większe niż przeciętny Polak.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Potrzeba matką wynalazku

str. 39

Potrzeba matką wynalazku

Potrzeba matką wynalazku

Moje   najlepsze   pomysły   biznesowe   rodziły   się   w   chwilach 
największego kryzysu   firmy.   Zauważyłem także, że moja chęć do 

pracy także jest z tym związana. Jeżeli obroty rosną, mam poczucie 
komfortu i brak mi chęci do pracy, jednak kiedy wzrost zostaje czymś 

zahamowany, zaciskam pasa i zabieram się do pracy, aby uzdrowić 
sytuację.   Wizja   problemów  finansowych  jest   dla  mnie  najlepszym 

motywatorem.

Podobnie było, kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z biznesem. To 

brak   pieniędzy   zmusił   mnie   do   działania.   Odkąd   pamiętam, 
musiałem   organizować   pieniądze   na   własne   wydatki.   Małe   kwoty 

zawsze udawało mi się zdobywać, w miarę jednak jak dorastałem, 
moje potrzeby rosły. Musiałem więc jeszcze więcej główkować, aby 

zdobyć potrzebne fundusze. Gdyby nie ciągły brak pieniędzy, nigdy 
nie osiągnąłbym tak wiele. Okazuje się, że najlepszym sposobem na 

osiągnięcie sukcesu, jest odbicie się od dna. 

Chciałbym, abyś zapoznał się, Czytelniku, z pewną historią. Jest to 

oczywiście   fikcja   literacka,   jednak   niesie   za   sobą   bardzo   ważny 
morał. Morał, o którym powinieneś pamiętać każdego dnia.

Pewien   bezrobotny   stara   się   o   stanowisko   sprzątacza 
w Microsofcie. Dyrektor personalny przyjmuje go i każe zaliczyć 

test (zamiatania podłogi), po czym stwierdza:

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Potrzeba matką wynalazku

str. 40

"Jesteś   przyjęty,   daj   mi   twój   e-mail,   wyślę   Ci   formularz   do 

wypełnienia   oraz   datę   i   godzinę,   na   która   masz   się   stawić 
w pracy".

Zrozpaczony człowiek odpowiada: "Nie mam komputera, ani tym 
bardziej e-maila."

Wtedy personalny mówi, że jest mu przykro, ale ponieważ nie ma 
e-maila, nie istnieje wirtualnie, a ponieważ nie istnieje, nie może  

dostać pracy.

Człowiek wychodzi przybity. W kieszeni ma tylko 10$ i nie wie, co 

ma   zrobić.   Przechodzi   koło   supermarketu.   Postanawia   kupić 
dziesięciokilową   skrzynkę   pomidorów   w   promocji.   Następnie, 

chodząc od drzwi do drzwi, sprzedaje cały towar po kilogramie 
i w ciągu   dwóch   godzin   podwaja   swój   kapitał.   Powtarza   tę 

transakcję jeszcze trzy razy i wraca do domu z 60 $ w kieszeni.

Uświadamia sobie, że w ten sposób może z powodzeniem przeżyć.

Wychodzi z domu coraz wcześniej, wraca coraz później i każdego 
dnie   pomnaża   swój   kapitał.   Wkrótce   kupuje   wóz,   później 

ciężarówkę, a po jakimś czasie posiada całą kolumnę samochodów  
dostawczych. Po pięciu latach mężczyzna jest właścicielem jednej 

z największych   sieci   dystrybucyjnych   w   Stanach.   Postanawia 
zadbać   o     przyszłość   swojej   rodziny   i   wykupuje   polisę 

ubezpieczeniowa.   Wzywa   agenta   ubezpieczeniowego,   wybiera 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Potrzeba matką wynalazku

str. 41

polisę i wtedy agent prosi go o adres e-mail, aby mógł wysłać mu  

propozycję kontraktu. Mężczyzna mówi wtedy, że nie ma e-maila.

"Ciekawe - mówi agent - nie ma pan e-maila, a zbudował pan takie  

imperium? Niech pan sobie wyobrazi, czego dokonałby, gdyby go 
pan miał !!"

Mężczyzna   zamyślił   się   i   odpowiada:   "Byłbym   zamiataczem 
w Microsofcie!!!"

Nasz   mózg   jest   tak   zaprogramowany,   że   dopiero   w   chwilach 
zagrożenia   zaczyna   szukać   wyjścia   z   sytuacji.   Gdyby   człowiek 

opisany   w   historyjce   dostał   tę   pracę,   nigdy   nie   wpadłby   na   tak 
wspaniały pomysł jak sprzedaż pomidorów, dzięki której dorobił się 

fortuny.

Historia   opisana   powyżej   sprawdza   się   doskonale.   Jako   młody, 

niedoświadczony   człowiek,   który   postanowił   zająć   się   biznesem, 
potrzebowałem   bardzo   dużo   informacji.   Tak   powstał   pomysł 

stworzenia Księgarni Polskiego E-Biznesu. Upiekłem   tym samym 
kilka   pieczeni   przy   jednym   ogniu.   Stworzyłem   pierwszy   biznes, 

zdobywałem   doświadczenie,   zarabiałem   pieniądze,   a   także 
stworzyłem   dla   siebie   źródło   nieskończonej   wiedzy   w   postaci 

gromadzonych książek.

Kolejny fakt potwierdzający tę tezę, to powstanie drukarni oferującej 

nadruki na płytach CD. Kiedy moje wydawnictwo ESCAPE Magazine 
biło rekordy sprzedaży płyt CD, musiałem zrezygnować z nagrywania 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Potrzeba matką wynalazku

str. 42

płyt CD  w  zwykłej  nagrywarce  i  przyklejania  im   drukowanych na 

drukarkach atramentowych etykiet. Zacząłem szukać drukarni, która 
wykonałaby   na   płycie   nadruk.   Szukając   w   Google   informacji 

o drukarni,   przez   przypadek   znalazłem   reklamę   maszyny,   która 
wykonuje   nadruki   bezpośrednio   na   płytach.   Miałem   wtedy   dwa 

wyjścia:   szukać   dalej   drukarni   lub   kupić   tę   maszynę.   Maszyna 
pozwalała  mi drukować płyty znacznie taniej, jednak zwróciłaby się 

dopiero po roku. Zaryzykowałem, kupiłem ją i stworzyłem od razu 
ofertę nadruków na płyty CD.

Tak   powstała   drukarnia   ESCAR.pl.   Obecnie   mamy   w   parku 
kilkanaście o wiele wydajniejszych maszyn, drukujemy tysiące płyt 

dziennie, a ESCAR.pl należy do moich najlepszych biznesów. Aż boję 
się pomyśleć, co by było, gdybym znalazł drukarnię, zanim znalazłem 

reklamę tych maszyn!

Zauważ   prostą   analogię:   potrzebowałem   czegoś,   szukałem 

rozwiązania, znalazłem i wykorzystałem. Gdybym nie musiał szukać 
drukarni, nigdy bym nie kupił maszyny do drukowania na płytach 

CD, a co za tym idzie, mój biznes byłby znacznie uboższy.

Takie sytuacje jak opisane powyżej mają zastosowanie w moim życiu 

dosłownie co chwilę. Całkiem niedawno zostałem poinformowany, że 
za   chwilę   zabraknie   kopert   do   pakowania   książek.   Pomimo   że 

pracownik dawał mi od kilku tygodni   znak, że niedługo zabraknie 
kopert, najzwyczajniej zapomniałem ich zamówić u naszego stałego 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Potrzeba matką wynalazku

str. 43

dostawcy. Jak się jednak okazało, moje niedbalstwo zostało szybko 

nagrodzone.

Tak,   nagrodzone,   gdyż   jak   często   wspominam,   moje   lenistwo 

pomaga mi stawać się coraz bogatszym.

Ponieważ zabrakło opakowań, musieliśmy zapakować książki w to, 

co mieliśmy pod ręką. Po kilkunastu minutach zapadła decyzja, że 
wykorzystamy duże kartonowe pudełka, w których do naszej firmy 

docierały   przeróżne   towary.   Podczas   prób   wykorzystania   tego 
kartonu do pakowania książek, okazało się, że najwydajniej będzie 

wszystkie kartony pociąć w paski 600x250 oraz 600x180. 

Okazało się, że tak przygotowane kartony idealnie nadawały się do 

pakowania   książek.   O   wiele   lepiej   zabezpieczały   książki 
w transporcie niż stosowane do tej pory koperty.

Wytrzymałość   kartonu   oraz   możliwość   dowolnego   dopasowania 
rozmiaru   zwróciła   naszą   uwagę.   Po   telefonie   do   fabryki   kartonu 

okazało się także, że takie opakowania byłyby ponad 3 razy tańsze!

Dzięki   temu,   że   musieliśmy   improwizować,   wymyśliliśmy   bardzo 

dobry i co ważne - tani system pakowania książek. Od tego dnia nie 
kupujemy już żadnych opakowań. Żadnych kopert, żadnych pudełek. 

Kupujemy  arkusze kartonu i  przycinamy  je w odpowiednie paski. 
Dzięki   temu,   że   przez   lenistwo   zmusiłem   siebie   oraz   moich 

pracowników   do   działania,   opracowaliśmy   lepszy   i   tańszy   system 
pakowania.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Potrzeba matką wynalazku

str. 44

Właśnie dlatego w tytule tego rozdziału napisałem: „Potrzeba matką 

wynalazku”. Gdybym zamówił opakowania w terminie, nic by się nie 
zmieniło.   Do   tej   pory   myślałbym,   że   rozwiązanie,   jakie 

wykorzystywałem wcześniej, było najlepsze. Sprawdzało się, więc nie 
było potrzeby go zmieniać. Moje lenistwo zmusiło mnie do szukania 

lepszego rozwiązania.

Z jednej strony boję się, gdy popadam w kłopoty. Z drugiej jednak 

mam   świadomość,   że   w   takich   chwilach   zmuszam   siebie   do 
działania, co w dłuższej perspektywie bardzo się opłaca. Kiedy jestem 

w kłopotach, wiem, że jestem bliżej sukcesu.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Pozory mogą mylić

str. 45

Pozory mogą mylić

Pozory mogą mylić

W   czasach   rewolucji   przemysłowej,   w   erze   wielkich   wynalazków, 
istniała   w   małym   miasteczku   duża   fabryka.   Pracowała   w   niej 

większość   mieszkańców.   Pomimo   wieloletniej   tradycji   produkcji 
butów,   rewolucja   przemysłowa   doprowadziła   do   bardzo   szybkiego 

rozwoju gospodarczego. Powstawało coraz więcej konkurencyjnych 
fabryk, a tempo rozwoju było tak duże, że stary dyrektor fabryki nie 

nadążał ogarnąć wszystkich zmian swoim rozumem.

Kiedy   fabryka   popadła   w   długi   i   groziło   jej   zamknięcie,   dyrektor 

postanowił   zatrudnić   wykształconego   specjalistę,   aby   wyciągnął   ją 
z kłopotów. Na początku specjalista przez kilka tygodni zapoznawał 

się   z   dokumentami   firmowymi   oraz   poznawał   zwyczaje   i   kulturę 
kilkusetosobowej   firmy.   Po   tym   wstępnym   okresie   umówił   się 

z dyrektorem  i   przedstawił   mu  plan,  który  powinien   wyprowadzić 
firmę na prostą.

Ma pan 300 pracowników, a fabryka produkuje 30 000 par butów 
miesięcznie   –   rzekł   specjalista.   Na   jednego   pracownika   przypada 

więc   100   par   butów   miesięcznie.   W   innych   fabrykach   jeden 
pracownik   produkuje   140   par   butów.   Rozwiązaniem   problemu 

fabryki   jest   więc   zmniejszenie   zatrudnienia   i   zwiększenie 
efektywności   pracowników.   Oto   lista   osób,   które   należy   zwolnić 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Pozory mogą mylić

str. 46

i lista inwestycji, które powinny podnieść skuteczność pozostałego 

personelu.

Dyrektor,   po   dłuższej   chwili   zastanowienia,   pyta:   –   Proszę   mi 

powiedzieć, dlaczego mam zwolnić starego strażnika Elmera? To jest 
jeden z najbardziej oddanych pracowników mojej fabryki.

-   Co?   Ten   stary   strażnik,   który   wiecznie   siedzi   z   wyciągniętymi 
nogami   na   fotelu   przed   telewizorem,   jest   najbardziej   oddanym 

pracownikiem firmy? Powinien Pan szybko zmienić swoją definicję 
oddanych pracowników, gdyż to właśnie pogrąża fabrykę.

Nie – odpowiedział dyrektor – to Pan się myli. Ten człowiek, który 
według Pana jest nic nie przynoszącym fabryce pracownikiem, 3 lata 

temu   obserwując   ze   strażnicy   pracę   swoich   kolegów,   wpadł   na 
bardzo dobry pomysł. Zaproponował, abyśmy umieścili nóż w prasie 

do cięcia skór pod kątem, a nie prostopadle. Dzięki temu ostrza tępią 
się 5 razy wolniej, a pieniądze, jakie dzięki temu zaoszczędziliśmy, 

już dawno przekroczyły kwotę, którą ten człowiek zarobiłby u nas do 
końca swojego życia!

A to tylko jeden z jego pomysłów. W momencie, kiedy w jego głowie 
zaświtał ten pomysł, siedział na tym samym fotelu co teraz, a jego 

nogi znajdowały się dokładnie w tej samej pozycji. Muszę stwierdzić, 
że zmarnował Pan kilka tygodni w naszej fabryce i nie dostarczył mi 

Pan żadnych informacji, o których bym nie wiedział. Nie potrafi Pan 
dostrzec prawdziwego kapitału fabryki. Kapitałem tym jest właśnie 

załoga, bez której fabryka nie istnieje. Nie zatrudniłem Pana nie po 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Pozory mogą mylić

str. 47

to, aby doradził mi Pan pozbycie się połowy kapitału, tylko aby Pan 

znalazł   rozwiązanie,   dzięki   któremu   będę   mógł   ten   kapitał 
wykorzystać w 100%.

Doradca   wziął   do   siebie   słowa   dyrektora   i   po   kolejnych   kilku 
tygodniach   przedstawił   plan,   który   polegał   na   poszerzeniu 

produkowanego asortymentu.  Od  teraz  fabryka  produkowała  buty 
oraz skórzane kapelusze, które okazały się prawdziwym hitem.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Posiadanie pieniędzy usypia kreatywność

str. 48

Posiadanie pieniędzy usypia kreatywność

Posiadanie pieniędzy usypia kreatywność

Podczas   jednej   z   dziesiątek   rozmów,   jakie   przeprowadziłem 
z dziennikarzami,   poruszony   został   temat   osób   nieprzeciętnych. 

Przez   dłuższą   chwilę   rozmawialiśmy   z   redaktorem   o   wybitnych 
ludziach.   O   tym   jak   Beethoven   komponował,   będąc   kompletnie 

głuchym, jakie Henry Ford miał rewolucyjne podejście do produkcji 
masowej i o tym, jak zwykłe jabłko spowodowało genialny pomysł 

w umyśle   Izaaka   Newtona.   Redaktor   bardzo   sprytnie   wykorzystał 
okazję i zapytał, co ja w życiu takiego wybitnego zrobiłem. Prawda 

jest jednak taka, że w swoim życiu nie zrobiłem nic wybitnego. Nic, 
co by znacznie wybiegało poza termin „przeciętny”.

Wcale nie stworzyłem najlepszej księgarni internetowej. Podobnych 
księgarni   jest   pełno   w   Internecie.   Podobnie   można   znaleźć   wiele 

drukarni, które pracują w podobny do naszego sposób. Nie jestem 
także pierwszą osobą, która wydaje e-booki ani także pierwszą, która 

prowadzi   własną   stronę   internetową.   Większość   moich 
przedsięwzięć   tak   naprawdę   nie   wyróżnia   się   za   bardzo   spośród 

innych   podobnych   biznesów.   Allegro,   Onet,   WP,   Wapster,   PayU, 
PayBack,   mBank,   eBay,   Gazeta.pl,   GaduGadu,   idg.pl   to   są   jedne 

z największych   i   najlepszych   serwisów   w   polskim   Internecie. 
Dlaczego   więc   dziennikarz   zainteresował   się   moją   osobą,   a   nie 

ludźmi czy serwisami, które w zasadzie rządzą w Internecie?

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Posiadanie pieniędzy usypia kreatywność

str. 49

Kiedy   rejestrowałem   działalność   gospodarczą   w   wieku   16   lat   (na 

mamę),   dysponowałem   kapitałem   300   zł.   Dosłownie   połową 
minimalnej miesięcznej pensji w tamtych czasach. Miało to starczyć 

na opłacanie podatków i utrzymywanie działalności przez pierwsze 
3 miesiące, w ciągu których musiałem tak zorganizować firmę, aby 

przynosiła   co   najmniej   100   zł   miesięcznie.   Tak,   wtedy   walczyłem 
o zarabianie tak śmiesznych kwot. 

Od   samego   początku   moim   największym   problemem   był   brak 
pieniędzy.   Kiedy   buduje   się   coś   od   zera,   to   funduszy   brakuje 

dosłownie   na   wszystko.   Moim   pierwszym   biurem   był   mój   pokój 
o powierzchni   12   m2,   który   musiałem   dzielić   z   bratem   i   siostrą. 

Siedemnastoletni   chłopak,   który   pracuje   przy   małym   25   letnim 
biurku, z klawiaturą, w której nie dociskał się prawy ALT (dlatego 

chcąc   nie   chcąc   nauczyłem   się   pisać   bez   polskich   znaków). 
Dokładnie tak to wtedy wyglądało. Wykorzystując 300 zł udało mi 

się jednak tak je zagospodarować, że to one kupiły mi biurko, potem 
nowy komputer, potem musiałem stworzyć pierwsze miejsce pracy, 

potem drugie, potem nastąpiła przeprowadzka do większego biura. 
Kolejne miejsce pracy, zorganizowanie magazynu, kupno sprzętu do 

drukowania,   kolokowanie   serwera,   potem   samochód   firmowy   itd. 
Każda   z   tych   decyzji   była   trudna,   gdyż   zawsze   brakowało   na   nią 

pieniędzy.

Setki razy, głównie wieczorami, przez moją głowę przechodziły myśli 

- „Co bym mógł osiągnąć, gdybym miał pieniądze na inwestycje?”. 
Myślałem   sobie,   że   gdybym   miał   pieniądze   na   zatrudnienie 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Posiadanie pieniędzy usypia kreatywność

str. 50

programistów, mógłbym szybciej się rozwinąć, a gdybym miał kilku 

ludzi   zamiast   jednej   osoby   do   zarządzania   katalogiem   książek,   to 
wiele wydawnictw nie czekałoby po 2-4 miesiące na wprowadzenie 

ich książek do sprzedaży.

Jednak   po   wielu   przemyśleniach   (które   opisałem   w   poprzednim 

rozdziale) dochodzę do wniosku, że gdybym miał więcej pieniędzy, to 
nic bym nie osiągnął. 

Gdybym   miał   nie   300   a   100.000   zł   na   stracie,   podejrzewam,   że 
zbankrutowałbym w przeciągu 6 miesięcy. Najzwyczajniej w świecie 

nie   miałbym   motywacji   do   działania.   Na   swojej   drodze   nie 
spotkałbym   dziesiątek   problemów   i   nigdy   nie   nauczyłbym   się   ich 

rozwiązywać.   Zamiast   kombinować,   jak   coś   zrobić   lepiej, 
kupowałbym gotowe rozwiązania. 

Tak   naprawdę   brak   pieniędzy   był   kluczem   do   mojego   sukcesu. 
Gdybym   je   posiadał,   znaczyłoby   to   tyle,   że   „dostałbym   pracę 

w Microsofcie”. Uśpiłbym swoją kreatywność i nigdy nie znalazłbym 
sposobów na zdobywanie większej ilości pieniędzy.

Dość często słyszę: ”Pierwszy milion trzeba ukraść”, ”Bez pieniędzy 
niczego nie osiągniesz” i inne tego typu historie. Wymyślają je ludzie, 

którzy tak naprawdę z biznesem nie mają nic wspólnego. Z moich 
doświadczeń   wynika   zupełnie   inna   lekcja.   Jeżeli   startujesz 

z ograniczonymi   funduszami,   masz   większe   szanse   na   osiągnięcie 
sukcesu. Zwłaszcza jeżeli nigdy nie zetknąłeś się z biznesem. Brak 

pieniędzy zmusi Cię do myślenia i szukania lepszych rozwiązań.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Nie słuchaj najbliższych, słuchaj autorytetów

str. 51

Nie słuchaj najbliższych, 

Nie słuchaj najbliższych, 

słuchaj autorytetów

słuchaj autorytetów

Człowiek   jest   istotą   społeczną.   W   każdej   dziedzinie   naszego   życia 

uczestniczą inne osoby. Rodzina, przyjaciele znajomi. Tak jak nam 
zależy na polepszeniu bytu najbliższym, im zależy na nas. Zawsze 

służą nam „dobrą radą”. Zastanów się jednak, czy osoba, która Ci 
doradza, posiada do tego odpowiednie kwalifikacje.

Są różne sprawy i różni doradcy. Twoim zadaniem jest odpowiednie 
dobranie doradców do spraw czy dziedzin życia, w których mają Ci 

radzić.   Podstawowym   kryterium     doboru   powinno   być 
doświadczenie, jakim dysponuje dana osoba.

Jeżeli   pragniesz   zostać   tenisistą,   powinieneś   zabiegać   o   rady 
u najlepszych   tenisistów   świata.   Jeżeli   pragniesz   być   dobrym 

muzykiem, powinieneś słuchać rad największych muzyków świata, 
natomiast   jeżeli   chcesz   zostać   przedsiębiorcą,   powinieneś   słuchać 

rad przedsiębiorców.

Jeżeli doskonały tenisista mówi, żeby ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz 

ćwiczyć, to tak powinieneś zrobić. Jeżeli muzyk mówi, że należy grać 
i grać, i grać, to bez zastanowienia się z tym zgodzisz. Na podobnej 

zasadzie   powinieneś   słuchać   przedsiębiorców.   Jednak   nigdy, 
przenigdy ...

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Nie słuchaj najbliższych, słuchaj autorytetów

str. 52

...   nie   ucz   się   muzyki   od   tenisisty   ani   biznesu   od 

hydraulika.

Moi   rodzice   i   żona   są   dla   mnie   największymi   autorytetami   na 

świecie, jeżeli chodzi o takie dziedziny życia jak rodzina, moralność, 
sprawiedliwość,   uczucia.   Tata   jest   złotą   rączką,   stąd   jeżeli   mam 

problem natury technicznej, zawsze kieruję się najpierw do niego. 
Jednak   mimo   mojego   wielkiego   szacunku   dla   tych   osób,   nigdy 

w najmniejszym   stopniu   nie   brałem   ich   opinii   pod   uwagę,   jeżeli 
chodzi   o   zarządzanie   firmą,   finansami,   inwestowania   czy 

zatrudniania pracowników. Starałem i staram się nadal nawet tych 
rad nie słuchać.

W  sprawach  biznesu  moimi  autorytetami   są  inne  osoby,  niekiedy 
reprezentujące zupełnie inne podejście. Kiedy otwierałem księgarnię, 

pewna osoba radziła mi, żebym zmienił plany, gdyż w Polsce jest 
dużo księgarni  internetowych i  duża  konkurencja,  natomiast inna 

osoba radziła mi otworzyć właśnie księgarnię, gdyż jest ich dużo, a to 
znaczy, że są w tym rynku pieniądze. 

Teraz   łatwo   mi   mówić,   gdyż   zaprogramowałem   już   sobie   takie 
postępowanie   kilka   lat   temu   i   zapomniałem   już,   jak   trudno, 

zwłaszcza   na   początku,   jest   nie   słuchać   rad   tych   osób,   z   którymi 
jesteśmy   najbliżej.   Często   musimy   nawet   podejmować   działania 

sprzeczne z ich zdaniem.

Niejedną   trudną   decyzję   musiałem   podjąć,   aby   stać   się   tym,   kim 

jestem.   Najważniejszą,   najtrudniejszą   i   największą   z   nich   była 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Nie słuchaj najbliższych, słuchaj autorytetów

str. 53

decyzja o niepodejmowaniu studiów wyższych. Ta decyzja wywołała 

chyba   największy   konflikt   między   mną   a   rodzicami.   Wyobrażacie 
sobie   zapewne   reakcję   moich   rodziców   oraz   całego   środowiska 

rodzinnego.   Wszyscy,   dokładnie   wszyscy,   namawiali   mnie   na 
kontynuowanie nauki.

Ja   jednak   preferowałem   bardziej   racjonalne   podejście.   Znając 
poglądy   znanych   biznesmenów,   którzy   dorobili   się   fortuny, 

porzucając studia i widząc, jak na stacji benzynowej za minimum 
pracują   osoby   z   wyższym   wykształceniem,   podjąłem   decyzję 

i trzymałem się już jej do końca. 

W   moim   przypadku   było   to   może   łatwiejsze,   gdyż   już   w   szkole 

średniej, prowadząc agencję reklamową, zarabiałem o wiele więcej 
niż   średnia   krajowa,   jednak   mimo   to   nadal   trudno   mi   było 

udowodnić rodzicom, że podjąłem słuszną decyzję.

Po   pewnym   czasie,   zdałem   sobie   jednak   sprawę,   że   to   nie   ja 

powinienem innym udowadniać, że podejmuję dobre decyzje, tylko 
inni   powinno   udowodnić   mi,   że   się   mylę.   Zwłaszcza   kiedy   nie   są 

ekspertami w danej dziedzinie.

Ten moment oświecenia, jeżeli można tak powiedzieć, miał miejsce 

całkiem   niedawno.   Byłem   akurat   u   znajomego,   z   którym 
rozmawiałem o naszym nowym wspólnym biznesie. Akurat tak się 

składa, że ten znajomy ma syna w moim wieku. Na chwilę dołączyła 
do nas żona znajomego. W pewnym momencie rozmowa zeszła na 

mój temat. Zresztą często jestempytany o to, w jaki sposób w tak 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Nie słuchaj najbliższych, słuchaj autorytetów

str. 54

młodym wieku osiągnąłem tak wiele? Odpowiedziałem, że po prostu 

realizowałem swoje zainteresowania. Na to usłyszałem zdanie mniej 
więcej takie: „No, nasz syn to tylko ciągle gra na tych gitarach, nie 

chce wziąć się do roboty”. Odpowiedziałem tak:

„A czy pozwoliłaby mu Pani rzucić studia i kilka lat ciągle ćwiczyć grę 

na   gitarze,   żeby   mógł   się   stać   wielkim   muzykiem?”.   Usłyszałem 
w odpowiedzi „Czyś Ty oszalał?”. Cóż mogłem powiedzieć - „Moja 

mama   zaufała   mi   i   mimo   wielkiego   zawodu   moralnego   pozwoliła 
rzucić studia, dzięki czemu mogłem rozkręcić biznes i zrealizować 

swoje zainteresowania. Może to jednak Pani sposób myślenia jest 
największą przeszkodą, aby Marek został znanym muzykiem?”

Ta   historia   daje   do   myślenia.   Z   jednej   strony   środowisko   od   nas 
czegoś wymaga, a z drugiej strony - ogranicza. Czy nadal uważasz, że 

słuchanie odpowiednich ludzi to prosta sprawa? Bardzo trudno jest 
podjąć decyzję wbrew woli najbliższych lub taką, która nie podoba 

się   naszemu   otoczeniu.   Przez   stawanie   w   opozycji   do   środowiska 
możesz zostać w pewnym sensie wyklętym.

Sprawa wyglądałaby o wiele prościej, gdybyś mógł wybierać, czyich 
rad   masz   słuchać.   Tutaj   jednak   wybierasz,   kogo   rady   masz   nie 

słuchać, a to jest już pewien dyskomfort dla tej osoby, którą niejako 
odrzucamy.???   Dlatego   zwłaszcza   z   radami   od   najbliższych 

powinniśmy bardzo uważać.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa bez miliona złotych

str. 55

Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa 

Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa 

bez miliona złotych

bez miliona złotych

Kiedy prześledzimy kariery wszystkich ludzi, którzy odnieśli sukces 

w   biznesie,   tworząc   go   od   zera,   dostrzeżemy   jedną   ważną   rzecz. 
Wszyscy ci ludzie znali się nie tylko na kierowaniu biznesem, ale byli 

także   ekspertami   w   swojej   dziedzinie.   Rozwinęli   po   prostu   swoje 
hobby i sprawili, że zarabia ono na nich.

Metallica była małym zespołem, ale zna się na muzyce o wiele lepiej 
niż niejeden boysband tworzony dla pieniędzy. Podobnie Bill Gates 

i jego zainteresowania komputerami oraz Hawlett i Packard, którzy 
otworzyli   firmę   w   garażu.   Tylko   specjaliści   w   swojej   dziedzinie, 

którzy opanują sztukę kierowania biznesem, osiągną sukces. Wynika 
to z prostych zasad rozwoju przedsiębiorstwa, które tworzy się bez 

żadnego kapitału.

Często   zasady   te   nazywam   Schematem   Mądrości,   ponieważ 

w pierwszej   fazie   do   działania   wykorzystujemy   wiedzę,   w   drugiej 
inteligencję, a w trzeciej – ostatniej – naszą wolność finansową.

Pierwsza faza budowania firmy od zera to faza samozatrudnienia. 
Polega  ona  na  stworzeniu  dla  siebie  miejsca  pracy.  Nie  pracujesz 

w warsztacie,   tylko   sam   naprawiasz   samochody.   Nie   jesteś 
przedstawicielem   handlowym   tylko   prowadzisz   sklep.   Nie   jesteś 

kurierem, tylko wynajmujesz swoją ciężarówkę. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa bez miliona złotych

str. 56

Do   tworzenia   przedsiębiorstwa   w   pierwszej   fazie   musisz   być 

naprawdę mądrym człowiekiem. Ponieważ nie stać Cię na żadnego 
doradcę, musisz wykazać się ogromną wiedzą i umieć ją wykorzystać 

w   praktyce   (inteligencja),   aby   zbudować   nowy 
produkt/usługę/system, który przyjmie się na rynku.

Kiedy odniesiesz mniejszy lub większy sukces finansowy, będzie cię 
stać   na   zatrudnienie   specjalistów,   którzy   będą   dysponowali 

odpowiednią wiedzą. W tej drugiej fazie wiedza w Twoim mózgu nie 
będzie   Ci   już   tak   bardzo   potrzebna,   wszystko   będą   wiedzieć 

zatrudnieni   specjaliści.   W   drugiej   fazie   musisz   wykazać   się   już 
odpowiednią   inteligencją,   aby   posługiwać   się   wiedzą   swoich 

pracowników.

Do   prowadzenia   przedsiębiorstwa   w   trzeciej   fazie   nie   jest   Ci 

potrzebne zupełnie nic. Zatrudniając odpowiedniego prezesa, który 
zajmie   się   wykorzystywaniem   wiedzy   specjalistów,   będziesz   mógł 

cieszyć się wolnością finansową w 100%. 

Kiedy   zaczynałem   działalność   biznesową,   wraz   ze   wspólnikiem 

musieliśmy stworzyć wszystko sami. Od zawsze interesowaliśmy się 
komputerami, dlatego postanowiliśmy stworzyć sklep internetowy. 

Umieliśmy   programować   i   to   doprowadziło   nas   do   sukcesu. 
Stworzyliśmy   więc   oprogramowanie   inne   niż   wszystkie,   które 

otworzyło nam drogę do wielkiego handlu. 

Obecnie,   kiedy   moja   firma   przeszła   już   dawno   transformację   do 

drugiej fazy rozwoju, nie wykorzystuję w ogolę wiedzy, która była dla 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa bez miliona złotych

str. 57

mnie niezbędna na starcie. Od kilku lat nie programuję. Wiem, jak 

działa nasze oprogramowanie, większość pomysłów/rozwiązań jest 
mojego autorstwa, jednak samo wykonanie powierzam specjalistom. 

Właściwie gdybym teraz nie znał się na komputerach zupełnie, to nie 
przeszkadzałoby mi to w prowadzeniu mojego biznesu. 

Jednak zanim mogłem zatrudnić pierwszego programistę, musiałem 
nauczyć się programować. Tak samo jak Henry Ford samodzielnie 

stworzył pierwszy samochód, tak nad następnymi na pewno już nie 
pracował samodzielnie, aż w pewnym momencie firma wypuszczała 

nowe modele samochodów nawet bez jego wiedzy. 

Wynika   stąd   bardzo   prosta   nauka.   Żeby   stworzyć   biznes   od   zera, 

musisz   się   czymś   interesować.   Czymś,     co   na   starcie   daje   Ci   już 
przewagę nad innymi. Jeżeli lubisz sklejać modele, to dysponujesz 

wiedzą   o   modelach   kilkukrotnie   większą   niż   większość 
społeczeństwa.   Popracuj   jeszcze   nad   wykorzystaniem   tej   wiedzy 

w praktyce i odniesiesz sukces. 

Moim hobby, które wykorzystałem do zbudowania imperium było 

programowanie,   a   dokładniej   budowa   i   administracja   stronami 
internetowymi. Każdy jednak lubi co innego, każdy ma dziedzinę, na 

której zna się lepiej niż większość społeczeństwa. Czy to jest piłka 
nożna,   programowanie,   samochody   czy   gotowanie.   I   właśnie 

wykorzystując   tę   wiedzę,   najszybciej   stworzysz   biznes,   nie 
dysponując wielkim kapitałem.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa bez miliona złotych

str. 58

Trzecia   –   ostatnia   –   faza   nie   wymaga   od   nas   niczego   poza 

pieniędzmi.   Teraz   do   działania   nie   wykorzystujemy   ani   naszej 
wiedzy,   ani   inteligencji.   Potrzebne   są   nam   tylko   pieniądze,   które 

będą na nas pracować. 

Tak,   to   prawda,   mając   pieniądze,   nie   musimy   być   mądrymi   ani 

inteligentnymi   ludźmi,   aby   osiągnąć   wolność   finansową.   Jeżeli 
jednak   nie   mamy   pieniędzy,   jedynym   wyjściem   dla   nas   będzie 

zdobycie odpowiedniej wiedzy, aby osiągnąć pierwszą fazę rozwoju 
przedsiębiorstwa.   Później   dopiero   czeka   nas   rozwijanie   swojej 

inteligencji, aby przejść do drugiej fazy, która pozwoli nam zarobić 
pieniądze, potrzebne do osiągnięcia wolności finansowej i pozwolą 

posiadać przedsiębiorstwo w trzeciej fazie.

Według   mnie   najprostszą   metodą   na   rozkręcenie   biznesu   jest 

stworzenie   miejsca   pracy   dla   samego   siebie   (faza   pierwsza), 
następnie zatrudnienie na własne miejsce pracownika (faza druga), 

który będzie wykonywał te same czynności, które Ty wykonywałeś.

Żeby   jednak   ten   plan   się   powiódł,   musisz   stworzyć   odpowiedni 

biznes. Taki, w którym inna osoba z łatwością mogłaby Cię zastąpić. 
Ja działam w taki sposób od samego początku i jak do tej pory taka 

strategia mnie nie zawiodła. 

Zanim jednak mogłem stworzyć sobie miejsce pracy, które mogłem 

później przekazać innej osobie, musiałem zaprzestać wykonywania 
tego, co robiłem do tej pory. Musiałem zamknąć agencję reklamową. 

Tak samo jak nikt nie potrafiłby zastąpić dobrego malarza, tak mnie 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa bez miliona złotych

str. 59

w mojej pracy marketingowca nikt nie potrafił zastąpić. To ja miałem 

odpowiednią wiedzę na temat reklamy, promocji, PR. 

Zamknąłem więc agencję reklamową i zacząłem pracować nad moją 

pierwszą księgarnią. W kilka miesięcy zorganizowałem sobie miejsce 
pracy. Nie zajmowałem się już reklamą, tylko sprzedawałem książki 

przez Internet. A oprócz programowania, którym zajmował się mój 
wspólnik, musiałem robić wszystko, odpisywać klientom, odbierać 

telefony, pakować książki, zamawiać, wysyłać, wprowadzać nowości 
itp.   W   kilka   miesięcy   później   wszystkie   moje   obowiązki   przejął 

pracownik. 

Kolejny   biznes   -   nadruki   na   płytach.   Przez   kilka   miesięcy 

pracowałem   nad   ofertą,   zbierałem   informacje   o   sprzęcie, 
opracowałem   technikę   druku   atramentowego   termicznego. 

Budowałem   bazę   klientów,   realizowałem   zamówienia.   Znowu   za 
kilka   miesięcy   zatrudniłem   człowieka,   który   mógł   bez   problemu 

robić wszystko to, czym ja się zajmowałem.

Kolejne księgarnie, sklepy, serwisy powstawały dokładnie w ten sam 

sposób.   Zmieniłem   tylko   nieznacznie   taktykę.   Teraz   nie   tworzę 
serwisu   i   nie   szukam   ludzi,   aby   mogli   w   nim   pracować.   Szukam 

najpierw   ludzi,   a   później   tworzę   biznes,   w   którym   chcieliby 
pracować.   Tak   między   innymi   powstał   nasz   sklep   z   komputerami 

Komputerowiec.pl. Jego managerem jest człowiek, który idealnie się 
do tego nadaje.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa bez miliona złotych

str. 60

Moja rola to tylko stworzenie odpowiedniej formuły, odpowiednich 

zasad funkcjonowania biznesu i na tym koniec. Później ograniczam 
się   tylko   do   pracowania   nad   systemem,   aby   był   jeszcze   bardziej 

dochodowy, niż jest teraz. 

Dokładnie   na   tym   polega   rola   przedsiębiorcy.   Z   chwilą,   kiedy 

w prasie pojawiają się pierwsze wzmianki o nowo otwartym sklepie 
internetowym,   moja   rola   w   jego   budowanie   jest   już   zakończona. 

Stworzyłem system i wprawiłem go w ruch, reszta zależy już raczej 
od jakości tego systemu, a nie od mojej pracy.

Prowadziłem kiedyś zajęcia z młodzieżą, próbowałem wytłumaczyć, 
czym różni się samozatrudnienie od pracy nad systemem.   Oto jak 

wytłumaczyłem im, co to znaczy budować firmę, a nie miejsce pracy.

Jeżeli moja firma dostaje zlecenie napisania jakiegoś programu, a ja 

siadam przy komputerze i programuję, to nie robię nic innego, tylko 
pracuję. Sam zdobyłem zlecenie i sam programuję. Stwarzam więc 

dla   siebie   miejsce   pracy.   Natomiast   jeżeli   do   programowania 
zatrudnię kilku programistów, a ja będę im robił herbatę i opróżniał 

kosze na śmieci, to jest to właśnie praca nad systemem.

Cały   problem   polega   na   tym,   żeby   naszym   celem   nie   było 

zbudowanie   sobie   miejsca   pracy,   tylko   zbudowanie   pewnego 
systemu, który pracowałby sam, bez naszej ingerencji. Oczywiście, że 

na   początku   musimy   wszystko   robić   samemu.   Nie   mając   nic, 
żadnych pieniędzy, możemy tylko cały czas pracować. Jednak praca 

sama w sobie nie powinna być naszym celem.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa bez miliona złotych

str. 61

Aby osiągnąć sukces, musimy pracować nad systemem. Kiedy zrobię 

herbatę   czy   wyrzucę   śmieci   programistom,   przyczyniam   się   do 
wzmocnienia   systemu.   Ulepszam   go.   Sprawiam,   że   będzie 

wydajniejszy.   To   system   ma   dostarczać   mi   pieniądze,   a   nie   moja 
praca.

Reasumując   -   Twoim   zadaniem   jest   zbudowanie   firmy.   Żeby   to 
osiągnąć, musisz najpierw stworzyć dla siebie miejsce pracy. Musisz 

więc dysponować odpowiednią wiedzą, żeby pracować i inteligencją, 
żeby zbudować system. Musisz budować system, nawet jeżeli sam 

w nim   będziesz   pracował.   Kiedy   obroty   pozwolą   Ci   zatrudniać 
pracowników, wiedza nie będzie Ci już tak bardzo potrzebna. Musisz 

za to wykazać się ogromną inteligencją. Musisz sprawić, aby system, 
który zbudowałeś, był coraz bardziej wydajny.

Dopiero kiedy maksymalnie usprawnisz system tak, że będzie on żył 
bez   Twojego   udziału,   będziesz   mógł   powiedzieć,   że   posiadasz 

wolność   finansową.   Nagle   okaże   się,   że   nie   musisz   pracować. 
Będziesz   miał   środki   do   życia   i   wolny   czas,   który   będziesz   mógł 

wykorzystać na co tylko będziesz chciał.

Kiedyś rozmawiałem z dziennikarką na temat biznesu. Starałem się 

jej   wytłumaczyć   różnicę   między   pracą   a   pracą   nad   systemem. 
Usłyszałem od niej pewne zdanie „Zajmowałam się biznesem kilka 

lat temu, musiałam założyć firmę, bo tylko tak mogłam się rozliczać 
z redakcjami   gazet”.   Dalsze   30   minut   rozmawialiśmy   o   tym   jej 

jednym   zdaniu.   To,   co   musiała   zrobić,   nie   ma   nic   wspólnego 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa bez miliona złotych

str. 62

z biznesem.   Ona   musiała   stworzyć   sobie   miejsce   pracy   i   tak 

naprawdę nigdy nie zajmowała się biznesem. 

Moja   firma   głównie   zajmuje   się   handlem   w   Internecie.   Obecnie 

pracuje   ona   tak   naprawdę   na   trzecim   systemie   organizacji   pracy, 
gdyż pierwsze dwa systemy organizacji okazały się za mało wydajne.

Pierwszym   naszym   przedsięwzięciem   handlowym   było   wydawanie 
płyt   CD.   Naszym   sztandarowym   produktem   było   „Vademecum 

Maturzysty”. Z racji bardzo ograniczonych środków i umiejętności 
programowania, radziłem sobie z organizacją zamówień w bardzo 

prosty   sposób.   Kiedy   klient   zamówił   towar,   dostawałem 
najzwyczajniej w  świecie  maila z  podstawowymi  informacjami: co 

klient   zamówił,   gdzie   wysłać   itp.   Najprostsze,   najtańsze 
i najłatwiejsze rozwiązanie. Dokładnie 20% wkładów, które dają 80% 

zysków.

System jednak szybko przestał być wydajny. Kiedy obroty wzrosły, 

przestał   spełniać   nasze   wymagania.   Samo   przygotowanie 
miesięcznego zestawienia sprzedaży zajmowało pracownikowi kilka 

godzin. Musiałem więc poprawić funkcjonowanie działania systemu.

Zmieniliśmy   system.   Wszystkie   informacje   wstawiliśmy   do   bazy 

danych, napisaliśmy oprogramowanie, które wyjmowało dane z bazy 
danych i prezentowało je w odpowiedni sposób, wygodny dla osoby, 

która pakuje przesyłki. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa bez miliona złotych

str. 63

Jednak kiedy wzrosła sprzedaż, ten system przestał się sprawdzać. 

Należało   go   usprawnić,   gdyż   przesyłki   musiało   pakować   już   kilka 
osób,   a   nie   jedna.   I   tak   właśnie   powstał   system,   na   którym 

pracujemy teraz.

Początkowo   nasza   organizacja   pracy   opierała   się   na   pracy   jednej 

osoby,   dostosowaliśmy   więc   system   do   tej   organizacji.   Obecnie 
pracuje kilkadziesiąt osób, więc system został dostosowany do nowej 

organizacji.

Jednak opracowanie (w moim przypadku) systemu komputerowego 

do obsługi wysyłania paczek to wielki projekt. Ty w swojej firmie nie 
musisz   nic   robić   poza   organizacją   pracy   innym.   Każdy   szczegół 

musisz   opracować.   Ja   na   przykład   poleciłem   ostatnio,   aby 
przymocować   do   ściany   wszystkim   pakowaczom   dyspondery   do 

taśmy klejącej. Bardzo mała poprawka, a jednak w jakimś stopniu 
usprawniłem ich stanowisko pracy.

Czy   musiałem  to  zrobić?   Nie.  Czy   firma  działałaby   bez   tego?   Bez 
problemu. Jednak poprawiając system pakowania, spowodowałem, 

że człowiek może spakować  nie 100, a 100 i 1/10  przesyłek w ciągu 
dnia.

Tym się różni praca nad systemem od samozatrudnienia.

Kiedy czytasz moje słowa, zapewne wszystko wydaje się być bardzo 

łatwe. Skoro takie rzeczywiście jest, to dlaczego wszyscy ludzie nie 
zakładają   własnego   biznesu?   Na   to   pytanie   jest   tylko   jedna 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa bez miliona złotych

str. 64

odpowiedź:   aby   stworzyć   biznes,   należy   najpierw   być 

samozatrudnionym. Pamiętasz, jak wcześniej pisałem, że praca na 
etacie   nie   jest   najefektywniejszą   metodą   zdobywania   pieniędzy? 

Samozatrudnienie jest jeszcze gorsze!

Nigdy   nie   sądziłem,   że   będę   odnoszącym   sukcesy   przedsiębiorcą. 

W szkole podstawowej interesowałem się komputerami, marzyłem, 
że nauczę się programować, skończę informatykę i będę programistą 

w jakiejś dużej firmie.

Los jednak chciał inaczej. Zamiast etatu w dużej firmie już w szkole 

średniej otworzyłem własną działalność. Prowadziłem wydawnictwo 
i agencję reklamową. To był bardzo dynamiczny okres w moim życiu, 

spędzony w 99% przed komputerem.

Teraz przypomina mi się, że jedyne, o czym marzyłem, to aby doba 

miała 48 godzin, żebym mógł się wyrobić z pracą oraz mieć czas dla 
siebie.   Były   chwile,   kiedy   żałowałem,   że   nie   poszedłem   na   studia 

informatyczne   i   nie   zostałem   informatykiem   w   dużej   firmie. 
Pracowałbym od 7 do 15, bez większych zobowiązań. Mógłbym wieść 

przeciętne, spokojne życie.

Decyzja   o   zamknięciu   agencji   reklamowej   była   najtrudniejszą 

i zarazem najlepszą decyzją w moim życiu. Pomimo że zarabiałem 
więcej   od   mojego   dyrektora   w   szkole   średniej   :),   postanowiłem 

zamknąć   agencję   reklamową   i   zacząć   pracować   nad   pasywnym 
przychodem. Takim, który generowałby mi dochody niezależnie od 

tego, czy pracuję czy nie. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Trzy fazy rozwoju przedsiębiorstwa bez miliona złotych

str. 65

Teraz myślę, że nigdy, przenigdy nie chciałbym wracać do tamtych 

czasów przepełnionych pracą. Gdybym nie rozwinął biznesu, jestem 
pewien,   że   nie   zdecydowałbym   się   ponownie   na   stworzenie   sobie 

samemu miejsca pracy.

Etat jest lepszy od samozatrudnienia. Wykonujemy to samo, jednak 

nie musimy martwić się o papierki, podatki, zdobywanie klientów. 
Pracujemy od 7 do 15, mamy pieniądze, które wystarczają na życie 

i trochę czasu dla rodziny.

Samozatrudnienie to ciągłe uganianie się za klientami. Dostępność 

pod   telefonem   przez   24   godziny   na   dobę.   Walka   z   urzędami 
i panującą tam biurokracją, PIT 5, VAT 7, deklaracje do ZUS. I tak 

dalej   w   nieskończoność.   Pieniądze   większe,   jednak   to   tylko 
pieniądze. Są ważne, ale nie najważniejsze.

Droga   do   pasywnego   dochodu   wiedzie   jednak   poprzez 
samozatrudnienie. Dobrze rozkręcony biznes jest nagrodą za ciężką 

pracę. Jeżeli nie masz miliona złotych, nie masz innego wyjścia. Ty 
sam, własnymi rękami musisz zbudować swój biznes.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Jeżeli nie masz czasu

str. 66

Jeżeli nie masz czasu

Jeżeli nie masz czasu

Czy   spotkałeś   kogoś,   kto   powiedział   Ci,   że   ma   za   dużo   czasu 
wolnego? Mnie niestety nie udało się kogoś takiego spotkać. Prawda 

jest taka, że możemy oglądać cały dzień telewizję, ale i tak zawsze 
powiemy   do   siebie:   „nie   miałem   czasu   tego   zrobić”.   Często 

powtarzam, że ludzie są z natury uczciwi i leniwi. Brak czasu zawsze 
jest związany z tą drugą zaletą człowieka. (Uważam, że lenistwo jest 

zaletą, ponieważ bardzo mi pomaga zarabiać pieniądze).

Ja, podobnie jak każdy inny człowiek, również często korzystałem 

z tej   popularnej   wymówki.   Mój   przyjaciel   i   mentor,   kiedy 
powtarzałem mu, że jestem zapracowany i nie mam czasu na nic, 

odpowiedział, że widocznie jestem kiepskim managerem! 

Jak to? Od zera stworzyłem firmę obracającą wielkimi pieniędzmi 

i Ty mi mówisz, że jestem kiepski? Spytałem, dlaczego. Ano dlatego, 
że   nie   potrafisz   zaplanować   swoich   zajęć   –   odpowiedział   -   dobry 

manager   to   taki,   który   zawsze   potrafi   znaleźć   czas,   chociażby   na 
odpoczynek.

Zdałem   sobie   wtedy   sprawę   z   tego,   że   mój   brak   czasu   to   tylko 
wymówka.   Skoro   nie   miałem   czasu,   to   zamiast   narzekać, 

powinienem tym czasem odpowiednio zarządzać. Zakupiłem więc, za 
radą   przyjaciela,   książki   dotyczące   zarządzania   czasem. 

Doświadczenia zdobyte przez ich autorów bardzo mi pomogły. To 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Jeżeli nie masz czasu

str. 67

właśnie   dzięki   książkom   w   tak   młodym   wieku   mogłem   osiągnąć 

wolność   finansową.   Korzystałem   z   doświadczeń   innych,   a   nie 
zdobywałem ich na własną rękę.

Jeżeli Ty także ciągle powtarzasz, że nie masz czasu, to odpowiedz 
samemu sobie, ile go wczoraj zmarnowałeś. O której wstałeś? Jak 

długo oglądałeś telewizję?

Wystarczy dobrze nauczyć się zarządzać czasem, a wszystko stanie 

się łatwiejsze. Skoro masz wykonać dwie czynności, to zastanów się, 
czy   nie   możesz   wykonać   ich   jednocześnie.   Kiedy   piszę   te   słowa, 

słucham   wiadomości   telewizyjnych.   Zawsze   coś   można   zrobić 
inaczej, lepiej, efektywniej. Aby osiągnąć sukces, zwłaszcza od zera, 

trzeba   każdą   minutę   swojego   czasu   wykorzystywać   efektywnie, 
tworząc   wartość   dodaną.   Mówi   o   tym   zasada   SixSigma,   o   której 

także chciałbym trochę powiedzieć w dalszej części książki.

Zwróć uwagę, że nawet narzekając na brak czasu,   marnujesz go. 

A skąd masz czas na narzekanie na jego brak? Zadałem kiedyś takie 
pytanie znajomemu, który ciągle narzekał. Myślał kreatywnie, ciągle 

mówił   mi   o   swoim   pomyśle   na   sklep   internetowy.   Ciągle   też 
powtarzał, że nie ma czasu. Ja zdążyłem zorganizować sporą firmę, 

a on ciągle nie ma czasu na otwarcie jednego małego sklepiku.

Każdy z nas ma wielkie plany i wielkie marzenia. Każdy z nas ma 

swój własny pomysł na zarobienie pieniędzy. Problemem jest jednak 
to,   że   go   nie   realizujemy,   a   pomysł   można   porównać   do 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Jeżeli nie masz czasu

str. 68

noworocznego   postanowienia.   Przyzwyczajenia   zawsze   biorą   górę 

nad postanowieniami.

SixSigma   to   bardzo   ciekawy   termin.   Wywodzi   się   z   dziedziny 

zarządzania   jakością   produktu.   Według   zasady   SixSigma   nie   ma 
idealnych produktów. Zgodnie z nią zawsze możemy coś poprawić, 

ulepszyć,   sprawić,   aby   było   bardziej   efektywne.   Zawsze   możemy 
dążyć do idealnego produktu, którego jednak nigdy nie stworzymy. 

W szerszym rozumieniu, nie chodzi tutaj tylko o produkt, ale także 
o techniki jego produkcji, sprzedaży, serwisu oraz każdego segmentu 

związanej z nim firmy.

Jeżeli   wyprodukowanie   produktu   A   kosztuje   1000   zł,   to   jeżeli 

wprowadzimy   małą   poprawkę   w   systemie   produkcji,   możemy   tę 
samą rzecz wyprodukować za 990 zł. Jeżeli nam się udało, możemy 

wprowadzić kolejną zmianę i jeszcze więcej zaoszczędzić. Możemy 
ciągle   ulepszać   nasz   system,   żeby   osiągać   coraz   lepsze   wyniki. 

Teoretycznie   w  nieskończoność  poprawiając   naszą   firmę,   możemy 
osiągnąć idealne efekty.

W   podobny   sposób   powinieneś   wprowadzać   zasadę   SixSigma 
w swoje   życie.   We   wszystkie   jego   aspekty.   Tylko   dzięki   zasadzie 

SixSigma każdą chwilę  przeżyjesz najbardziej efektywnie. I tylko ta 
zasada pozwoli Ci wyrwać się z wyścigu szczurów.

Jeżeli   Twoim   problemem   jest   brak   czasu,   to   zgodnie   z   zasadą 
SixSigma,   powinieneś   pomyśleć   nad   jego   efektywniejszym 

wykorzystaniem. Np. jeżeli masz zjeść śniadanie 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Jeżeli nie masz czasu

str. 69

i przeczytać gazetę, to spróbuj wykonać obie czynności jednocześnie. 

Idąc   dalej   systemem   SixSigma:   jeżeli   po   śniadaniu   masz   jechać 
pociągiem na uczelnię, to zastanów się: może w pociągu poczytasz 

książkę   i   jednocześnie   zjesz   śniadanie?   Czy   to   nie   jest   efektywne 
rozwiązanie?

Zapamiętaj, że zawsze możesz coś zmienić w swoim życiu, coś zrobić 
szybciej, efektywniej. A kiedy wprowadzisz już zmianę w swoje życie, 

ją także możesz poprawić i zrobić coś jeszcze wydajniej.

Zasadę   SixSigma   możesz   równie   skutecznie   wykorzystywać 

w dziedzinie   finansów.   Kiedyś,   na   początku   mojej   kariery, 
zajmowałem się tworzeniem serwisów internetowych, jako amator 

zarabiałem   około   5   zł   za   godzinę   pracy.   Jednak   w   miarę   jak 
zdobywałem nowe informacje, doświadczenie i wiedzę, potrafiłem tę 

samą   pracę   wykonać   w   czasie   o   połowę   krótszym.   Dzięki   temu 
mogłem zarabiać nawet 10 zł za godzinę. Wynik ten osiągnąłem tylko 

dlatego, że  stałem się  dla  siebie  cenniejszym aktywem. Co  chwilę 
usprawniając   swoją   technikę   programowania,   zarządzania 

informacją oraz projektowania oprogramowania, pracowałem coraz 
skuteczniej.   Byłem   bardziej   efektywny   i   moje   zarobki   rosły,   gdyż 

mogłem wykonać więcej zleceń. 

Proces   stawania   się   dla   siebie   lepszym   aktywem   trwa   w   moim 

przypadku do tej pory. Ciągle się uczę, zdobywam doświadczenia, 
nową   wiedzę   i,   co   najważniejsze,   zarabiam   coraz   więcej,   pracując 

coraz mniej.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Jeżeli nie masz czasu

str. 70

Zauważyłem także, że bardzo często powtarzam sobie, że zrobię coś 

„jutro”. Nie dość, że śpiąc do 10.00 wmawiam sobie, że nie mam 
czasu zrobić tego czy owego, to wszystkie ważne czynności często 

odkładam   na   jutro.   Tak   było   do   czasu,   kiedy   usłyszałem   bardzo 
ciekawą maksymę:

„Jutro – jedyny dzień, który nigdy nie nadchodzi”

Mój kolega dostał od znajomego taką śmieszną tabliczkę z napisem 

„Od   jutra   rzucam   palenie”.   Powiesił   ją   sobie   na   drzwiach   szafy 
i zawsze,   kiedy   rano   wstaje   i   idzie   się   ubrać,   czyta   tabliczkę 

i postanawia   od   jutra   rzucić   palenie.   Tak   dzieje   się   od   kilku   lat 
in ietrudno się domyślić, że to jego jutro do tej pory nie nadeszło.

Zdaj sobie sprawę, że nigdy nie zrobisz tego, co odkładasz na jutro. 
Jutro nie istnieje. Ważne jest tylko to, co robisz dzisiaj. Powyższą 

definicję słowa „jutro” poznałem mniej więcej w chwili, kiedy moja 
agencja reklamowa odnosiła sukcesy. Wiedziałem już, że muszę ją 

zamknąć   i   skupić   się   na   zdobywaniu   pasywnego   dochodu.   Ciągle 
jednak   odkładałem   tę   decyzję   na   później.   Przyjąłem   kilkanaście 

zleceń,   które   miały   być   ostatnimi.   Po   blisko   roku   zdałem   sobie 
sprawę,   że   postępując   tak   dalej,   nigdy   nie   osiągnę   tego,   co   sobie 

wymarzyłem.

Nigdy   nie   odkładaj   poważnych   decyzji   na   jutro.   Jeżeli   coś   masz 

zrobić, zrób to i nie odkładaj w nieskończoność. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Nadchodzą ciężkie czasy

str. 71

Nadchodzą ciężkie czasy

Nadchodzą ciężkie czasy

Większość   ludzi,   którzy   nie   posiadają   wolności   finansowej,   za 
wszystko   obwinia   „trudne   czasy”.   Zawsze   to   „oni”   -   rząd, 

administracja - i wszyscy inni są winni ich ciężkiej sytuacji.

Nawet nie wyobrażacie sobie, w jakich genialnych i dobrych czasach 

żyjemy obecnie. Tak, nie obawiam się tego powiedzieć. Wystarczy 
porozmawiać ze starszymi ludźmi, poczytać książki. Mamy wolność 

słowa, internet, samochody. Nie mamy wojen (aż tyle), głodu, biedy. 
Tak, dzisiaj nie ma w Polsce nie wiadomo jakiej biedy. Każdy, kto 

sądzi inaczej, niech poczyta trochę o Polsce w XIX wieku, kiedy to 
ludzie   robili   sobie   buty   ze   łodyg   fasoli,   a   narodzone   „przez 

przypadek” dzieci topili w rzekach, gdyż nie mieli środków, aby je 
wyżywić. Nie wspominając już o średniowieczu, kiedy ludzie z głodu 

zjadali psy, a później ludzkie zwłoki!

Tzw. „ciężkie czasy” były zawsze. Sto lat temu również były ciężkie 

czasy. Dwieście, trzysta, tysiąc lat temu także. Nawet w przyszłości 
będą   trudne   czasy.   Psycholodzy   zjawisko   „trudnych   czasów”, 

przypisują   ludziom   usamodzielniającym   się.   Wcześniej   mieszkali 
z rodzicami   i   mieli   zapewniony   „dach   nad   głową”.   Nagle   muszą 

myśleć o wszystkim - o pieniądzach, rachunkach, jedzeniu, a nie jak 
wcześniej tylko o rozrywce. To na nich spoczywa teraz największa 

odpowiedzialność. Trudne czasy odnoszą się więc do konkretnego 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Nadchodzą ciężkie czasy

str. 72

człowieka,   a   nie   do   ludzkości.   To   temu   człowiekowi   było   kiedyś 

lepiej, a nie całej ludzkości, bo mamusia mu gotowała, a ojciec dawał 
kieszonkowe. 

Czy wyobrażasz sobie, że w średniowieczu człowiek biedny mógł stać 
się bogaty? Czy wyobrażasz sobie, że byle plebejusz zakłada coś na 

wzór firmy i zdobywa majątek? Wtedy byle wieśniak nie miał prawa 
nawet chodzić do szkoły! Więc jak jeszcze raz pomyślisz, że żyjesz 

w trudnych czasach, to przypomnij sobie te słowa.

Nie   obarczaj   „ich”   za   to,   że   nie   potrafisz   sobie   poradzić   z   Twoją 

sytuacją finansową. Uważasz, że  „oni” kradną, oszukują, wyłudzają. 
To prawda, to najświętsza prawda, ale od Twojego narzekania nic się 

nie zmieni. Nie myśl, że jesteś jedynym sprawiedliwym, Ty na ich 
miejscu robiłbyś to samo. Taka jest natura ludzka. Nie czekaj, aż 

„oni’ stworzą pracę dla Ciebie, bo będziesz czekał i czekał, pogrążając 
się cały czas. Zacznij działać. 

To, że nie jesteś zadowolony z siebie, z Twojej sytuacji materialnej 
czy   duchowej,   to   tylko   i   wyłącznie   Twoja   wina.   Zapamiętaj,   że 

zaniedbanie to też grzech. Nie obwiniaj innych, że nie wykorzystałeś 
swojej okazji, bo tylko Ty jesteś odpowiedzialny za siebie. Nikt nie 

odwali za Ciebie brudnej roboty. Zacznij działać!

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Świadomością wpływaj na podświadomość

str. 73

Świadomością wpływaj 

Świadomością wpływaj 

na podświadomość

na podświadomość

Chciałbym   zwrócić   Twoją   uwagę   na   pewną   zasadę,   która   rządzi 

naszym   umysłem.   Jest   to   zasada,   która   mówi,   że   mózg   możemy 
odpowiednio programować. Aby to lepiej zilustrować, wyobraź sobie, 

że kupujesz samochód. Chcesz mieć oryginalny samochód, inny niż 
wszyscy. Kupujesz białe kombi. Mijają dwa  tygodnie, a Ty schodzisz 

na ziemię. Nagle na ulicach widzisz coraz więcej białych kombi. Masz 
wrażanie, że te auta Cię otaczają. Wcześniej ich nie było, a kiedy 

tylko   kupiłeś   takie   auto,   zaczynają   się   wszędzie   pojawiać   -   przed 
sklepem, w supermarkecie czy na parkingu.

Podobnych   sytuacji   można   wymienić   wiele.   To,   że   widząc   jakąś 
pamiątkę, przypominasz sobie dobre chwile z nią związane oraz to, 

że zostając ojcem, wszędzie dookoła dostrzegasz noworodki i kobiety 
w ciąży.

To zjawisko jest skutkiem odpowiedniego zaprogramowania mózgu. 
Każdy   człowiek   inaczej   reaguje   w   tej   samej,   określonej   sytuacji. 

W dużym stopniu uzależnione jest to od sposobu zaprogramowania 
naszego umysłu.

Wielu ludzi, pyta mnie, jak to robię, że mam tyle pomysłów i okazji 
do   zrobienia   biznesu.   Odpowiadam   im,   że   to   samo   przychodzi, 

wystarczy odpowiednio nastawić swój umysł na szukanie okazji. Tak 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Świadomością wpływaj na podświadomość

str. 74

jak szukając używanego samochodu, przeglądamy sto ogłoszeń, aby 

wybrać   jedno,   najbardziej   atrakcyjne,   tak   ja   szukam   okazji   do 
zrobienia biznesu i wybieram te, które najbardziej mi odpowiadają. 

Abym jednak mógł wybierać z pośród stu okazji, muszę je odnaleźć. 
Jakiś czas temu nastawiłem swój mózg na szukanie okazji i to działa. 

Porównaj  sobie  teraz  na  moim  przykładzie  proporcje.  Ponad dwa 
lata   pracowałem   w   e-biznesie   (non-profit),   zbierałem   informacje, 

doświadczenie i przebywając z ludźmi biznesu powoli przestawiałem 
swój mózg. Później przestawiłem się z szukania pracy na etacie na 

szukanie okazji do zrobienia biznesu. Nie chciałem już pracować dla 
kogoś,   chciałem   zatrudniać   innych.   Po   kolejnych   dwóch   latach 

uzyskałem to, czego chciałem - niezależność finansową. 

Wracając   do   tematu:   przestawienie   swojego   myślenia   to   nie   jest 

prosta sprawa. To najtrudniejsza rzecz, którą musisz wykonać. Jest 
to dość długi proces i to Ty sam musisz go przejść. Ja nie mogę Cię 

tego nauczyć. To tak jak z jazdą na rowerze. Kiedy nie umiesz jeździć, 
wydaje   Ci   się   to   bardzo   trudne.   Ojciec   oprócz   rady,   żebyś   zaczął 

próbować, w niczym Ci nie może pomóc. Starasz się, upadasz raz za 
razem. Po pewnym czasie dochodzisz do momentu, kiedy już umiesz 

jeździć, jednak w utrzymanie równowagi wkładasz wszystkie swoje 
siły.”Świadoma” cześć mózgu w tym procesie jest zaangażowana do 

utrzymania równowagi. Po kilku dniach jeździsz już w wcale myśląc 
o   równowadze.   Wszystko   dzieje   się   samo.   Zaczyna   działać   Twoja 

podświadomość   (ta   sama,   która   kieruje   biciem   serca   czy 
oddychaniem). 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Świadomością wpływaj na podświadomość

str. 75

Podobnie   jest   z   wieloma   rzeczami.   Pamiętasz,   jak   uczyłeś   się, 

Czytelniku, jeździć samochodem? Czy kiedy odebrałeś prawo jazy, 
nie   zatrzymywałeś   się   przed   każdym   skrzyżowaniem,   żeby   się 

zastanowić,     kto   ma   pierwszeństwo?   Po   pewnym   czasie   już   nie 
musisz   myśleć,   kto   ma   pierwszeństwo,   bo   od   razu   to   wiesz   - 

świadoma   część   Twojego   mózgu   nauczyła   podświadomość 
wykonywać te czynności. 

Dokładnie   tak   samo   jest   z   pieniędzmi.   Zdobywania   pieniędzy   nie 
można   nauczyć   się   z   podręczników.   Trzeba   samemu   próbować 

i osiągnąć sukces metodą prób i błędów. Musisz wytężyć swój umysł 
i ciężko pracować, aby z wielu informacji wyłowić te, dzięki którym 

zarobisz pieniądze. 

Z otwieraniem biznesu jest dokładnie tak jak z jazdą na rowerze. 

Otwierając pierwszy sklep nie dość, że najbardziej się napracowałem, 
to   popełniłem   też   najwięcej   błędów.   Jednak   w   miarę   zdobywania 

doświadczeń  prowadzenie  biznesu,   a  co  za   tym  idzie  -  zarabianie 
pieniędzy staje się coraz łatwiejsze.

Wielu zarzuca mi, kiedy staram się nakierować ich na odpowiedni 
tor, że łatwo mi to mówić, bo ja umiem robić biznes. Tak to prawda, 

umiem to. Tak jak każdy przedsiębiorca umiem robić biznes. Jednak 
tak samo jak każdemu na początku było mi trudno. Ja też kiedyś 

myślałem, że innym łatwo mówić, że zarabianie pieniędzy jest łatwe. 
Teraz   jednak   zrozumiałem,   że   to   prawda.   Bo   dla   maratończyka 

przebiegnięcie   10   km   nie   stanowi   problemu.  Wystarczy   trenować, 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Świadomością wpływaj na podświadomość

str. 76

nastawić swój umysł na odpowiedni tor, a wszystko przyjdzie nam 

z łatwością. Zapamiętaj, że jeżeli nie umiesz robić dobrych biznesów, 
to   tylko   i   wyłącznie   Twoja   wina.   Nie   nauczyłeś   się   tego!   A   jeżeli 

brakuje   Ci   pieniędzy,   to   także   Twoja   wina,   bo   nie   zarobiłeś   ich 
odpowiednio wiele w odpowiednim czasie.

Wielokrotnie   wspominam   w   tej   książce   o   tym,   że   Ty   sam   jesteś 
swoim   największym   aktywem.   Powtarzam   to   zdanie   często, 

ponieważ pragnę, abyś je zapamiętał. Zależy mi na  tym, ponieważ to 
nie   pieniądze,   nie   pracownicy,   nie   komputery   czy   znajomości   są 

najważniejszym narzędziem w budowaniu biznesu. Narzędziem tym 
jest Twoja podświadomość.

W   ludzkim   mózgu   istnieje   około   40   miliardów   neuronów. 
W porównaniu   z   mózgiem   konika   polnego,   który   ma   16   tysięcy 

neuronów,   mózg   człowieka   wydaje   się   mieć   nieograniczone 
możliwości. 

Nasz mózg jest 2,5 MILIONA razy większy od mózgu konika polnego 
i   40  MILIONÓW  razy   większy   od   mózgu  pszczoły   (który   posiada 

zaledwie 2000 neuronów)!

Czy   zastanawiałeś   się   nad   tym,   co   potrafi   zrobić   pszczoła? 

Wydawałoby się, że niewiele. Ale pszczoła, mając 2000 neuronów 
w mózgu,   potrafi   chodzić,   latać,   ma   doskonały   zmysł   nawigacji, 

potrafi   pokazać   specyficznym   tańcem   innym   pszczołom,   gdzie 
znajdują   się   kwiaty.   Pszczoły   potrafią   także   budować   gniazda, 

rozmnażać się, opiekować się larwami, komunikować się z innymi, 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Świadomością wpływaj na podświadomość

str. 77

identyfikować   zagrożenie,   bronić   gniazda.   Umieją   zbierać, 

przetwarzać i magazynować pożywienie. Mają także zmysły: dotyku, 
temperatury, zapachu, wzroku.  Potrafią zrobić jeszcze wiele innych 

rzeczy. To wszystko dzięki 2 tysiącom neuronów w ich mózgach.

Człowiek ma 40 miliardów neuronów, a przecież niewiele się różni 

od   pszczoły.   Dzieje   się   tak   dlatego,   że   człowiek   używa   tylko 
niewielkiej   części   swojego   mózgu.   A   ściślej   rzecz   ujmując, 

świadomość   człowieka   zużywa   nikły   ułamek   procenta   potencjału 
mózgu. 

To, co ogranicza Twoją świadomość, otwiera wręcz nieograniczone 
możliwości   dla   Twojej   podświadomości.   To   ona,   niezależnie   od 

naszej woli, kieruje całym organizmem. Jeżeli nauczymy się wpływać 
na podświadomość, będziemy mogli kierować całym światem. 

Podświadomość w naszym organizmie kieruje takimi sprawami jak 
praca serca, płuc, utrzymywanie równowagi, wydzielanie hormonów.

Kierować własną podświadomością jest stosunkowo łatwo. Kolejny 
raz   przywołajmy   przykład   nauki   jazdy   na   rowerze.   Na   początku, 

pomimo wielkich  starań, jeździć na rowerze nie potrafimy. Dopiero 
po   kilku,   kilkunastu   lub   nawet   kilkudziesięciu   próbach   jesteśmy 

w stanie utrzymać równowagę. Utrzymywanie równowagi to jednak 
nie to samo co jazda na rowerze. Co prawda poruszamy się, ale to 

utrzymaniu   równowagi   poświęcamy   całą   swoją   uwagę.   Nasza 
świadomość   pracuje   tylko   nad   tym,   abyśmy   nie   upadli.   To 

świadomość   wysyła   do   naszych   mięśni   odpowiednie   impulsy, 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Świadomością wpływaj na podświadomość

str. 78

a mięśnie, odpowiednio kurcząc się, wpływają na ułożenie naszego 

ciała, to z kolei utrzymuje środek ciężkości w określonym miejscu, 
dzięki czemu nie przewracamy się.

Czy   jak   już   się   nauczymy   jeździć   na   rowerze   i   nie   myślimy 
o utrzymaniu   równowagi,   to   do   mięśni   nie   wysyłamy   żadnych 

impulsów? Dokładnie takie możesz mieć wrażenie, bo  kiedy umiesz 
już   jeździć,   Twoja   świadomość   nie   zajmuje   się   dłużej 

utrzymywaniem równowagi, tylko zbieraniem wrażeń z jazdy.

To, że Twoja świadomość nie zajmuje się równowagą, nie świadczy, 

że Twój mózg nad nią nie pracuje. Najzwyczajniej w świecie to, co na 
początku robiła świadomość, przejęła Twoja podświadomość. Jeżeli 

moglibyśmy użyć tutaj języka komputerowego, to Twoja świadomość 
napisała   oprogramowanie   dla   podświadomości.   Podczas   jazdy 

podświadomość     uruchamia   program   utrzymania   równowagi 
niezależnie od Twojej woli.

Jak   więc   widzisz,   Twoja   świadomość   może   wpływać   na   Twoją 
podświadomość.   Możesz   nią   kierować,   masz   więc   nieograniczone 

możliwości.

Podobnie  jest   z   każdą   nową   czynnością,   którą  chcemy   opanować. 

Żonglowanie   piłeczkami   na   początku   jest   trudne,   bo   kieruje   nim 
świadomość, która ma ograniczone możliwości. Kiedy jednak pieczę 

nad   żonglowaniem   przejmuje   podświadomość   z   jej 
nieograniczonymi   możliwościami,   cała   sztuka   staje   się   łatwa   jak 

jazda na rowerze.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Świadomością wpływaj na podświadomość

str. 79

Ta zasada ma zastosowanie w każdym aspekcie naszego życia. 

Chirurdzy   samodzielnie   mogą   przeprowadzić   operację   dopiero 
wtedy,   kiedy   będą   asystować   przy   kilkudziesięciu   podobnych 

zabiegach   –   gdy   ich   podświadomość   przejmie   większość 
obowiązków.

Kierowcy   dopuszczani   są   do   ruchu   dopiero   po   przejechaniu 
odpowiedniej   ilości   godzin   z   instruktorem.   Istotne   jest,   aby   ich 

podświadomość przejęła kontrolę nad mechanicznymi czynnościami, 
wykonywanymi podczas jazdy.

W   biznesie   jest   dokładnie   tak   samo.   Najważniejsza   rzecz   to 
skierowanie   do   podświadomości   procesów   odpowiedzialnych   za 

decyzje biznesowe. To właśnie dlatego pierwszy biznes, podobnie jak 
pierwszą jazdę na rowerze, jest najtrudniej przeprowadzić. Później, 

kiedy już zmienimy swój światopogląd, poznamy dokładnie zasady 
rządzące   finansami   i   zmusimy   naszą   podświadomość,   aby   to   ona 

podejmowała decyzje finansowe, będzie nam znacznie łatwiej. 

Czy zastanawiałeś się nad tym, czym jest przeczucie? Dla Ciebie to 

może być przeczucie, dla mnie to efekt działania podświadomości. 
Podświadomość także podejmuje decyzje, my jednak nie rozumiemy, 

dlaczego   podsyła   nam   właśnie   taką   decyzję,   właśnie   takie 
rozwiązanie.   Takie   zjawisko   nazywamy   przeczuciem.   Mamy 

wrażenie,   że   powinniśmy   postąpić   w   dany   sposób,   jednak   nie 
potrafimy wytłumaczyć dlaczego.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Świadomością wpływaj na podświadomość

str. 80

To   dzięki   przeczuciu   czy   też   podświadomości,   widząc   dwie   różne 

oferty np. na serwery wirtualne potrafię w ciągu ułamka sekundy 
wskazać   tę   lepszą.   Nie   przeprowadzam   żadnych   badań   czy 

porównań,   po   prostu   wiem.   To   dzięki   temu,   że   przekazałem 
podświadomości większość decyzji w sprawach biznesowych, mogę 

powiedzieć, że prowadzenie biznesu jest łatwe. Ty także możesz się 
tego nauczyć.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Pieniądze są ekwiwalentem czasu

str. 81

Pieniądze są ekwiwalentem czasu

Pieniądze są ekwiwalentem czasu

Wiele   problemów   i   teorii,   które   poruszam   w   tej   książce,   istniało, 
zanim się narodziłem. To, że istnieją aktywa i pasywa, wie każdy, kto 

wykazuje się przynajmniej przeciętną wiedzą z zakresu finansów. Nie 
ja wymyśliłem także zasadę 20/80. To jest wiedza, z którą możesz 

dokładniej   się   zapoznać   (np.   tak   jak   ja   to   zrobiłem),   czytając 
specjalistyczne podręczniki. 

Jednak to, co teraz napiszę, to wynik moich własnych przemyśleń. 
Nie spotkałem się jeszcze z takim postrzeganiem pieniędzy w żadnej 

literaturze. Być może ktoś doszedł kiedyś do tych samych wniosków 
co ja, ale to by tylko potwierdzało słuszność moich słów.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Pieniądze to ekwiwalent czasu

str. 82

Pieniądze to ekwiwalent czasu

Pieniądze to ekwiwalent czasu

Za pieniądze możesz kupić tylko czas, nic więcej. Handel polega na 
tym, że za określoną ilość pieniędzy kupimy taki towar, jaki chcemy. 

Chciałbym,   abyś   teraz   spojrzał   na   temat   pieniędzy   z   bardziej 
teoretycznego punktu widzenia. Postaram się opisać to na prostym 

przykładzie.

Ile potrzebujemy pieniędzy, żeby rozpalić ogień? Nie potrzebujemy 

żadnych pieniędzy,  aby  to zrobić. Wystarczy wyjść z  domu,  wziąć 
dwa   kawałki   drewna   i   zacząć   pocierać   je   o   siebie.   Za   darmo 

rozpalimy   ogień   metodami,   jakie   stosowali   nasi   przodkowie. 
Stracimy jednak na to około 30 minut. Czy nie prościej jednak kupić 

zapałki za kilka groszy i rozpalić ogień w ciągu 5 sekund? Zgadza się, 
tak jest o wiele prościej. Ten przykład pokazuje, jak wydając kilka 

groszy, możemy kupić  (oszczędzić) 29 minut i 55 sekund czasu.

Idźmy dalej tym tropem: czy potrzebujemy pieniędzy do zdobycia 

dla   siebie   ubrania?   Oczywiście,   że   nie.   Wystarczy,   że   weźmiemy 
kawałek   drewna,   zrobimy   z   niego   włócznię   i   upolujemy   owcę. 

Ostrzyżemy ją, zbudujemy kołowrotek, uprzędziemy dużo wełny. Z 
wełny   zrobimy   tkaninę,   a   z   niej   z   kolei   przygotujemy   dla   siebie 

ubranie. Wszystko to zajmie nam jakieś 2 tygodnie ciężkiej pracy. 
Czy nie prościej jest poświęcić 2 godziny czasu i iść do sklepu, wydać 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Pieniądze to ekwiwalent czasu

str. 83

300 zł na spodnie i koszulę? Oczywiście, że prościej. Wydając 300 zł 

kupujemy więc 13 dni i 22 godziny czasu.

Czy trzeba mieć pieniądze, aby jeździć samochodem? Oczywiście, że 

nie.   Obawiam   się   jednak,   że   zabrakłoby   ci   życia   na   wykopanie 
odpowiedniej   ilości   rudy   żelaza,   nie   mówiąc   o   jej   wytopieniu 

i zbudowaniu samochodu.

Może   trochę   przesadzam   w   tych   przykładach,   ale   chcę   pokazać 

wyraźnie   pewną   zasadę.   Dzięki   pieniądzom   możemy   jedynie 
zaoszczędzić swój czas. Co prawda samodzielnie nie zdążysz nawet 

i w 1000 lat zbudować samochodu, jednak teoretycznie nie jest to 
niewykonalne. 

Kupując   każdy   produkt   (zapałki,   koszulę),   kupujesz   czas   innych 
ludzi, którzy potrafią wykonać niektóre rzeczy znacznie efektywniej. 

Każdy produkt jest wart tyle, ile człowiek poświęca czasu na jego 
stworzenie.

Wszystko, co nas otacza, stworzyła natura. Wszystko jest dostępne 
dla człowieka zupełnie za darmo. Produkty podstawowe, takie jak 

węgiel, ropa naftowa, ruda żelaza czy drewno po prostu są, wystarczy 
je pozbierać. Kiedy kupujemy kilka ton węgla, płacimy równowartość 

czasu pracy górnika. Kiedy kupujemy energię elektryczną, płacimy za 
czas potrzebny na wydobycie węgla, za czas pracowników elektrowni 

i ludzi, którzy budowali sieć elektryczną. Kiedy kupuję komputer, tak 
naprawdę kupuję czas ludzi, którzy wydobywają minerały, produkują 

tranzystory, czas speców od reklamy danego produktu, nawet czas 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Pieniądze to ekwiwalent czasu

str. 84

marynarzy,   którzy   dostarczają   ropę   naftową   do   rafinerii, 

wytwarzającej   benzynę,   dzięki   której   kurier   mógł   nam   dostarczyć 
towar.

Jak sądzisz, czy do zbudowania biznesu potrzebne są pieniądze? Ja 
odpowiem, że nie. Oczywiście z pieniędzmi byłoby o wiele łatwiej 

i szybciej. Ale do budowania każdego biznesu potrzebny jest tylko 
i wyłącznie czas. 

Zejdźmy już na ziemię i pozostańmy w mojej dziedzinie, którą jest 
Internet.   Czy   do   otworzenia   sklepu   internetowego   potrzebne   są 

pieniądze? A jeżeli tak, to jakie?

Możemy taki sklep otworzyć szybko, kupić oprogramowanie, zlecić 

wykonanie   grafiki,   reklam,   napisanie   tekstu.   Wynająć   ludzi   do 
zbudowania   oferty,   zajmowania   się   sklepem   i   zajmowaniem   się 

wysyłaniem przesyłek. Wybierając ten sposób, powinniśmy zmieścić 
się w 50.000 zł.

Nie mając jednak takiej kwoty możemy, zastanowić się i pomyśleć. 
Nauczenie się programowania zajmuje miesiąc. Zbudowanie grafiki 

to   3   dni,   przygotowanie   tekstów   -   2   dni,   przygotowanie   oferty   – 
2 tygodnie. 

Jeżeli   nie   mamy   pieniędzy,   kolejne   potrzebne   sprawy   musimy 
załatwiać sami. Wszystko to zajmie nam około 3 miesięcy.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Pieniądze to ekwiwalent czasu

str. 85

Jesteśmy zmuszeni do rozpalania ognia nie za pomocą zapałek, tylko 

za   pomocą   dwóch   kawałków   drewna.   To,   w   czym   mogliby   nam 
pomóc inni, musimy wykonać samodzielnie.

Dokładnie   to   mam   na   myśli,   mówiąc,   że   do   rozkręcenia   biznesu 
wcale   nie   jest   potrzebny   przysłowiowy   milion   złotych.   Z   takimi 

pieniędzmi   jest   łatwiej   i   szybciej,   jednak   bez   nich   rozkręcenie 
dobrego   biznesu   również   jest   możliwe,   chociaż   wymaga   od   nas 

naprawdę ciężkiej pracy.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Prawo Pareta [Zasada 20/80]

str. 86

Prawo Pareta [Zasada 20/80]

Prawo Pareta [Zasada 20/80]

Około   100   lat   temu   włoski   ekonomista   na   Vilfred   Pareto   na 
podstawie badań udowodnił, że bez względu na badany okres czy 

kraj, 80% wszystkich pieniędzy trafia do 20% wszystkich ludzi. Po 
zauważeniu tego nierównomiernego rozkładu zysków zasada 20/80 

znalazła zastosowanie także w innych dziedzinach życia.

20% klientów generuje 80% obrotów. 20% złodziei dokonuje 80% 

kradzieży.   20%   kierowców   powoduje   80%  wypadków,   20%   leków 
leczy 80% chorób, 20% ludzi czyta 80% książek. 

Ogólnie rzecz biorąc, nie chodzi o precyzyjne stwierdzenie, że akurat 
20/80,   a   nie   15/85,   ale   o   wskazanie   pewnego   nieregularnego 

rozkładu   środków   we   wszechświecie.   Nikt   nie   jest   w   stanie 
udowodnić,   że   akurat   20%   ludzi   zarabia   80%   pieniędzy,   jednak 

współczynnik ten na pewno będzie bliższy 20/80 niż 50/50.

Prawo   Pareta   znajduje   zastosowanie   we   wszystkich   dziedzinach 

naszego życia, a zwłaszcza w dziedzinie finansów. Jeżeli w założenie 
firmy   zainwestujemy   1000   zł,   to   zyskamy   500   zł,   ale   jeżeli 

zainwestujemy dwa razy tyle, to wcale nie zarobimy dwa razy więcej.

Mój   znajomy,   który   podobnie   jak   ja   odnosi   sukcesy   na   rynku 

internetowym,   powiedział   kiedyś,   że   jego   największą   wadą   jest 
perfekcjonizm, a jego największą zaletą - lenistwo.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Prawo Pareta [Zasada 20/80]

str. 87

Jak   więc   się   to   ma   do   stereotypowej,   romantycznej   wizji 

perfekcyjnych   przedsiębiorców,   którzy   tworzą   idealne   firmy 
i produkują   super   produkty?   Czy   zatem   takie   firmy   istnieją? 

Oczywiście że tak, wiąże się to z problemem nadmiaru pieniędzy, 
o którym jeszcze będę pisał.

Zgodnie z prawem Pareta 20% zainwestowanych  pieniędzy przynosi 
nam   80%   zysku.   Jeżeli   masz   do   dyspozycji   całe   100%   procent 

środków,   to   możesz   zainwestować   całe   100%.   Zyskasz   także   całe 
100%   zysków.   Czasami   warto   zainwestować   pozostałe   80% 

pieniędzy, żeby zyskać 20%. Ale tylko pod warunkiem, że nie masz 
innej alternatywy. Lepiej niech te pieniądze (80%) zarobią chociaż 

20%, niż leżą bezczynnie.

Jeżeli   więc   nie   masz   miliona   złotych,   jeżeli   dysponujesz   tylko 

ograniczonymi   środkami,   musisz   cały   czas   dokonywać   wyborów, 
dzięki którym każdą złotówką zarobisz jak najwięcej. Każdą złotówkę 

musisz wydać jak najefektywniej i obrócić ile razy się tylko da.

Rozmawiając   z   wieloma   ludźmi,   często   słyszę,   że   do   osiągnięcia 

sukcesu trzeba mieć dobry produkt, do osiągnięcia sukcesu trzeba 
mieć   dobrą   obsługę   klienta,   czy   że   do   osiągnięcia   sukcesu   trzeba 

mieć   dobrą   cenę.   Wszystko   to   są   kłamstwa.   Nie   możemy   używać 
takich uogólnień.

Żeby   osiągnąć   sukces,   musisz   na   20%   zagadnień   dotyczących 
działania firmy przeznaczyć 20% środków. Tylko dzięki temu każdą 

złotówkę wydasz najefektywniej.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Prawo Pareta [Zasada 20/80]

str. 88

W   moim   przypadku,   w   biznesie   internetowym,   na   każdy   serwis 

składają   się   między   innymi   takie   rzeczy   jak   grafika,   teksty 
reklamowe,   nazwa,   oprogramowanie,   support   czyli   pomoc,   dobra 

nawigacja,   magazyn   towarów,   obsługa   klienta,   czas   realizacji, 
szybkość serwisu, jakość towaru i wiele, wiele innych. Spośród nich 

trzeba   wybrać   najważniejsze   i   przeznaczyć   na   nie   20%   środków. 
Dzięki   temu  z  każdej  dziedziny  otrzymamy   najwięcej,  bo  po  80% 

tego, co możemy osiągnąć.

Właśnie   prawo   Pareta   pozwala   na   to,   żeby   mój   znajomy   mógł 

powiedzieć, że perfekcja to jego największa wada. Bo denerwuje go, 
kiedy coś jest niedokończone a wie, że dokończenie danej rzeczy nie 

leży w jego interesie.

Można   by   się   zastanawiać   nad   tym   długo.   Według   mnie   prawo 

Pareta   ma   idealne   zastosowanie   dla   osoby,   która   właśnie   chce 
stworzyć   przedsiębiorstwo,   nie   mając   miliona   złotych.   To   dzięki 

niemu i mojej wiedzy mogłem dokonać tak wiele. 

Przez kilka lat pracowałem nad sobą, rozwijałem się, zdobywałem 

wiedzę, między innymi wiedzę o prawie Pareta. Niby prosta zasada, 
każdy   wie,   że   na   świecie   ludzie   bogaci   mają   więcej   pieniędzy, 

a biedni   mają   ich   mało.   Ale   dopiero   dokładne   przestudiowanie 
i wyciągnięcie   głębszych   wniosków   pozwala   wykorzystać   to   prawo 

w praktyce.

Co jeszcze uświadamia nam prawo Pareta? Do zbudowania dobrej 

firmy   wcale   nie   potrzebujemy   wielkich   pieniędzy.   Tak   naprawdę 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Prawo Pareta [Zasada 20/80]

str. 89

wystarczy nam dobrze zainwestowane 20% środków. Inwestowanie 

większej ilości pieniędzy w dany biznes jest sprzeczne z rachunkiem 
ekonomicznym. 

Zasada wydaje się prosta. Ja to wiem, Ty zapewne też. Ale to, że 
zdajesz sobie sprawę, wcale nie znaczy, że dokładnie rozumiesz to 

zjawisko. Żeby lepiej uświadomić sobie zasadę 20/80, posłużę się 
przykładem   odzieży.   Ubrania,   podobnie   jak   biznes,   mają   jakieś 

zadanie do spełnienia. To my decydujemy, po co kupujemy ubranie, 
podobnie   jak   decydujemy,   po   co   robimy   dany   biznes.   Ludzie 

przeważnie kupują odzież  po to,  aby się  ogrzać, natomiast  biznes 
robi się po to, aby zarabiać pieniądze. Jednak aby kupić ubranie, 

możemy   iść   do   zwykłego   sklepu   i   zapłacić   za   kurtkę   100   zł,   ale 
możemy także kupić markowy towar za 1000 zł.

Zarówno kiedy kupimy tanią kurtkę, jak i wtedy, gdy wybierzemy 
markową,   będziemy   ubrani.   Będzie   nam   ciepło.   Spełniliśmy   więc 

w obu   przypadkach   swój   cel   -   ogrzać   się.   Może   markowa   kurtka, 
zrobiona z markowych materiałów, potrafi nas lepiej ogrzać. Jednak 

nigdy nie ogrzeje nas lepiej niż dziesięć tanich kurtek.

Właśnie   dlatego   nie   zawsze   „najlepsze”   zaspokoi   nasze   potrzeby 

w pełni.   Identyczna   zasada   istnieje   w   biznesie.   Czy   zawsze   warto 
inwestować w najlepszy i najszybszy komputer? Może się okazać, że 

zwykła kartka i ołówek może jeszcze lepiej spełniać zadanie.

W branży internetowej jedną z wielu niedogodności są niejednolite 

standardy.   Ponieważ   aktualnie   98%   ludzi   używa   przeglądarki 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Prawo Pareta [Zasada 20/80]

str. 90

Internet Explorer, większość serwisów jest stworzona specjalnie pod 

tę przeglądarkę. Często strona, która poprawnie się wyświetla w IE, 
jest w zasadzie niedostępna dla innych przeglądarek. Około 2% ludzi, 

którzy   używają   innych   przeglądarek,   ogląda   niepoprawnie 
wyświetlany   serwis.   Naturalnie   możemy   temu   zapobiec, 

przygotowując   drugą   wersję   serwisu   dla   osób   używających   tych 
przeglądarek.   Jednak   tę   samą   ilość   czasu   i   pieniędzy   możemy 

poświęcić   np.   na   lepsze   wypozycjonowanie   w   wyszukiwarkach 
internetowych   naszego   sklepu.   Osiągniemy   dzięki   temu     o   wiele 

lepszy efekt. 

Niemcy w czasach drugiej wojny światowej produkowali najlepsze 

czołgi na świecie. Na zbudowanie jednego czołgu zużywali 3-4 razy 
więcej stali i prawie 10 razy więcej pieniędzy niż Rosjanie. To jednak 

nie   zapewniło   im   zwycięstwa.   Niemiecka   dokładność   przegrywa 
z rosyjską „fuszerką”. Nie zawsze więc to, co najlepsze, okazuje się 

idealnym rozwiązaniem.

Zawsze   musisz   kierować   się   celem,   który   chcesz   osiągnąć.   Jeżeli 

chcesz   stworzyć   idealną   firmę,   z   super  obsługą,  nazwą,   wydać   na 
każdy   szczegół   potężne   środki,   to   proszę   bardzo.   Podejrzewam 

jednak, że twoim celem jest stworzenie dla siebie od zera potężnego 
źródła   dochodu,   wydaje   mi   się,   że   inaczej   nie   sięgnąłbyś   po   tę 

książkę.   Twoim   zadaniem   jest   więc   posługiwanie   się   zawsze 
rachunkiem ekonomicznym, nie zaś dbałością o idealny charakter 

Twojego biznesu. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Rola specjalisty w Twoim biznesie

str. 91

Rola specjalisty w Twoim biznesie

Rola specjalisty w Twoim biznesie

Zatrudniając specjalistę, oszczędzasz swój czas. Znowu posłużę się 
przykładem   z   rozpalaniem  ognia.   Załóżmy,   że   Ty   umiesz   rozpalić 

ogień w 10 minut, a drwal zrobi to w 1 godzinę. Natomiast Tobie 
narąbanie drewna zajęłoby 1 godzinę, a drwalowi 10 minut. Kiedy 

każdy będzie zajmował się dwoma rzeczami oddzielnie, poświęci na 
pracę godzinę i 10 minut. Natomiast jeżeli będą współpracować, ta 

sama praca zostanie wykonana w 20 minut, gdyż każdy będzie robiło 
to, na czym się zna. 

Z mojego doświadczenia wynika, że specjalista to bardzo zły doradca, 
jednak bardzo dobre narzędzie. Ważna jest jedna zasada: abyś to Ty 

mówił specjalistom, co mają robić. Oni nie mogą dyktować Ci, jaką 
drogą powinieneś iść.

Specjalista w swojej dziedzinie, np. od reklamy, to tylko narzędzie, 
którego musisz użyć, aby osiągnąć postawiony przez siebie cel. To ty 

powinieneś wiedzieć, co taki człowiek ma zrobić.

Cały  problem polega na tym, żeby  to  wynajęty  człowiek  był  Twoi 

narzędziem, a nie żebyś to Ty był narzędziem w rękach człowieka, 
który wykorzysta Twoje środki, aby osiągnąć własne cele i wizje.

Nasz   przykładowy   specjalista   od   reklamy   jest   prawdziwym 
ekspertem.   Każdy,   kto   tak   się   tytułuje,   na   pewno   zna   się   bardzo 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Rola specjalisty w Twoim biznesie

str. 92

dobrze   na   swojej   pracy.   Nie   tylko   z   racji   zawodu,   ale 

i zainteresowań, bo większość specjalistów, którzy odnoszą sukcesy, 
wykonuje swoja pracę z pasją.

Jeżeli taki człowiek powie Ci, że przygotuje tekst reklamowy, który 
o 10%   zwiększy   sprzedaż,   to   ma   rację.   Jednak   czy   zawsze 

inwestowanie pieniędzy w napisanie dobrego tekstu jest najbardziej 
ekonomicznym   wyjściem?   A   może   lepiej   zamontować   instalację 

gazową w samochodzie firmowym i w ten sposób obniżyć koszty jego 
eksploatacji o połowę? Niekiedy nawet taka prosta inwestycja może 

przynieść więcej zysku.

Postaw   się   teraz   w   roli   specjalisty.   Dla   niego   głupotą   byłoby 

niewynajęcie   go   i   pożegnanie   się   z   zyskami,   jakie   mógłby   Ci 
przynieść. Jednak z Twojego punktu widzenia jego usługi na razie są 

niepotrzebne.

To, że klient jest „zły”, możesz usłyszeć od każdego specjalisty. Ja 

znam   dziesiątki   prawdziwych   historii,   w   których   specjaliści   ciągle 
narzekają na swoich zleceniodawców, gdyż za bardzo wtrącają się do 

ich   pracy.   Kiedy   zlecam   wykonanie   projektu   graficznego,   to 
umieszczam w specyfikacji dużo zaleceń do projektu. Nie obchodzi 

mnie, co grafik myśli na temat kolorystyki, ma stworzyć taki layout, 
który opisałem w specyfikacji, gdyż uważam, że taki jest najlepszy.

 To jest prawdziwy problem. Nikt nie potrafi przyznać, że jego praca 
nie   ma     większego   znaczenia.   Wielokrotnie   byłem   zasypywany 

przeróżnymi   propozycjami.   Ludzie   oferują   swoje   profesjonalne 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Rola specjalisty w Twoim biznesie

str. 93

usługi   i   nie   potrafią   się   pogodzić   z   tym,   że   ktoś   nie   chce   z   nich 

skorzystać.   Znając   prawo   Pareta,   wiem,   że   kupując   coś 
profesjonalnego,   przepłacam   co   najmniej   80%.   Podobny   rezultat 

mogę osiągnąć pięć razy mniejszym kosztem. 

Mogę   tutaj   przytoczyć   przykład   pewnego   człowieka,   który 

zaproponował mi zmianę wyglądu strony jednego z moich serwisów. 
To   był   prawdziwy   specjalista,   który   znał   się   na   rzeczy.   Swoją 

propozycję   argumentował   wieloma   faktami.   Kolorystyką,   która 
według   niego   nie   trafiała   do   danej   grupy   docelowej. 

Nieodpowiednim   LOGO   -   strzałka   była   skierowana   nieco   w   dół 
zamiast   do   góry.   Linkami   nie   zmieniającymi   koloru   podczas 

najechania   na   nie   myszką   i   wieloma   innymi   detalami.   Zysk,   jaki 
miałbym osiągnąć, wynajmując go, to lepszy wizerunek firmy wśród 

klientów, a to przełożyć się miało na większą ilość stałych klientów 
i większymi obrotami. 

Piękna   sprawa,   prawda?   Zwłaszcza,   że   ten   człowiek   ma   rację. 
Rzeczywiście, kolorystyka ma wpływ na obroty, kierunek strzałki na 

podświadomość,   a   podświetlanie   aktywnych   linków   na   nawigację. 
Rzeczywiście, dzięki tym zabiegom mogłem zwiększyć sprzedaż. Czy 

znasz kogoś, kto uważa, że zwiększanie sprzedaży to zła rzecz? 

Jeżeli nikogo takiego nie znasz, to ja będę pierwszym, który Ci to 

powie.   Jestem   pewien,   że   inwestycja   przyniosłaby   na   100%   zysk. 
Jednak nie każda taka inwestycja jest potrzebna, gdyż istnieją inne, 

ważniejsze i bardziej dochodowe. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Rola specjalisty w Twoim biznesie

str. 94

Właśnie w takiej sytuacji masz okazje wykorzystać swoją mądrość. 

Przeciętny   człowiek,   żeby   zbudować   firmę,   potrzebuję   dużej  ilości 
pieniędzy.   Człowiek   mądry   wykorzysta   te   same   pieniądze 

kilkukrotnie i wybierze najbardziej dochodowe inwestycje.

Nie musisz być ekspertem w każdej dziedzinie działalności firmy. Nie 

musisz   rąbać   drewna   i   rozpalać   ogniska   jednocześnie,   ale   musisz 
posiadać   podstawowe   informacje   o   wszystkim.   To   drwal   ma   być 

ekspertem w dziedzinie rąbania drewna, Ty musisz mieć tylko 20% 
jego  wiedzy,   tylko   po  to,  aby  orientować  się,  na   czym  jego   praca 

polega i wskazywać drzewa do ścięcia. Jako lider wykorzystuj wiedzę 
innych ludzi, sam musisz znać się tylko na koordynowaniu ich pracy.

Henry   Ford   to   jedna   z   postaci,   z   biografią   której   koniecznie 
powinieneś   się   zapoznać.   Wokół   jego   osoby   krąży   wiele   legend 

i pogłosek.   Jedna   z   nich   opowiada   o   tym,   jak   został   poproszony 
o poddanie   się   testowi   przygotowanemu   przez   tak   zwanych 

intelektualistów. W wyznaczony dzień grupa tychże ludzi przybyła, 
aby przeprowadzić ustny test. Chcieli udowodnić, że Henry Ford jest 

nieukiem. A oto ta historyjka:

Test rozpoczął jeden z intelektualistów, pytając Forda, jaka jest siła 

napięcia zwiniętej stali, której używał. Ford, nie znając odpowiedzi, 
sięgnął   po   jedną   ze   słuchawek   telefonicznych   na   swoim   biurku 

i poprosił   wiceprezesa,   który   znał   odpowiedź.   Wiceprezes   wszedł, 
Henry Ford zadał mu pytanie, które postawiono mu wcześniej, a ten 

na nie odpowiedział. Następna mądra osoba zadała kolejne pytanie 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Rola specjalisty w Twoim biznesie

str. 95

i Ford znów, nie znając odpowiedzi, poprosił kogoś innego ze swoich 

pracowników,   który   znał   odpowiedź.   Proces   się   powtarzał,   aż 
w końcu   jeden   z   intelektualistów   wykrzyknął:   „No   widzi   pan,   to 

dowodzi, że jest pan nieukiem. Nie zna pan odpowiedzi na żadne 
z pytań
”.

Henry Ford odpowiedział: „Ja nie znam odpowiedzi, ponieważ nie 
potrzebuję   zaprzątać   mojej   głowy   odpowiedziami,   których   wy 

poszukujecie. Zatrudniłem zdolnych ludzi z waszych szkół, którzy 
zapamiętali   odpowiedzi   na   pytania,   których   oczekiwaliście   ode 

mnie. Moja praca nie polega na zapamiętywaniu informacji, które 
wy   uważacie   za   przejaw   inteligencji.   Moja   praca   polega   na 

trzymaniu mojego umysłu z dala od takich informacji, abym mógł 
myśleć
”. Po wygłoszeniu tej opinii poprosił tych wszystkich mądrych 

ludzi ze świata akademickiego o wyjście.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Szkoła to tylko podstawa

str. 96

Szkoła to tylko podstawa

Szkoła to tylko podstawa

Najpowszechniejszym stylem uczenia się polskiego ucznia/studenta 

jest potrójne „Z”: zakuj, zdaj, zapomnij. Większość z nich pragnie 
tylko zdobyć zaliczenie, nie zwracając uwagi na to, aby się czegoś 

nauczyć.   Nie   krytykuję   ich   jednak,   gdyż   kiedy   byłem   uczniem, 
postępowałem dokładnie tak samo. Nie chciałem uczyć się tego, co 

było   w   szkole,   gdyż   uważałem   tę   wiedzę   za   mało   praktyczną. 
Wolałem samodzielnie poszerzać swoje horyzonty, miałem ambicje 

i plany, które chciałem zrealizować. Potrzebowałem do tego zupełnie 
innej wiedzy, nie takiej, której uczyli w szkołach.

Praktyczność   wiedzy   zdobywanej   w   szkołach   jest   co   najmniej 
wątpliwa. Jest to temat na oddzielną książkę. Mnie boli jednak to, że 

nawet ci ludzie, którzy dobrze się uczą, nie uświadamiają sobie, że to, 
czego nauczyli się w szkole, nie wystarczy.

Pamiętaj,   że   szkoła   dostarcza   Ci   tylko   podstawowych   informacji. 
Podobną   wiedzę   otrzymuje   każdy   z   nas.   Ucząc   się   przeciętnych 

rzeczy,   nie   będziesz   nikim   innym,   tylko   przeciętnym   obywatelem. 
W Polsce być przeciętnym znaczy nic innego, jak być biednym. Aby 

osiągnąć   sukces,   musisz   być   mądrzejszy   od   innych.   Musisz   więc 
poszerzać swoją wiedzę, np. czytając książki, oraz ćwiczyć swój mózg, 

zwiększając iloraz inteligencji. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Szkoła to tylko podstawa

str. 97

Zdobywaj wiedzę, której nie uczą w szkole. Daj coś z siebie, inaczej 

będziesz   taki   jak   inni   –   przeciętny.   I   podobnie   jak   inni   będziesz 
narzekał na swoje położenie. 

Osobiście   znam   magistra,   który   zarabia   minimum   socjalne   oraz 
człowieka po szkole średniej, który został milionerem. To oznacza, że 

poziom wykształcenia nie jest gwarantem powodzenia finansowego. 

No, ale czytanie książek jest głupie!”.  Tak, na pewno jest głupie. 

Możesz sobie jeszcze mówić, że nie masz czasu na czytanie lub że już 
jest za późno albo za wcześnie. Możesz wymyślać dowolne wymówki, 

a wszystkie pozytywne zmiany w swoim życiu odkładać na „jutro”.

Jeden z moich znajomych był w bardzo trudnej sytuacji finansowej. 

Przez kilka dni, jakie razem spędziliśmy, opisywał mi swoją sytuację. 
Postanowiłem   dać   mu   w   prezencie   książkę,   która   bardzo   by   mu 

pomogła.   Natychmiast   kiedy   dałem   mu   książkę,   wybuchnął 
śmiechem. To właśnie od niego usłyszałem zdanie: „No, ale czytanie 

książek jest głupie!”. 

Nie inwestując w siebie, nigdy nie odbijesz się od dna. Jeszcze raz 

powtórzę, że tworzenie biznesu od zera jest znacznie trudniejsze, niż 
wtedy,   kiedy   masz   milion   złotych.   Jeśli   go   masz,   Twój   milion 

wygeneruje   dla   Ciebie   pasywny   dochód.   Jednak   jeżeli   nie   masz 
miliona, to Twoim największym aktywem jesteś Ty sam. To właśnie 

dlatego   powinieneś   zdobywać   jak   najwięcej   informacji 
i doświadczenia. To właśnie dlatego powinieneś być mądrzejszy niż 

większość   biznesmenów,   którzy   swojego   sukcesu   nie   budowali   od 
podstaw.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Szkoła to tylko podstawa

str. 98

Zrobienie  biznesu,  kiedy ma się milion, to nie problem. Człowiek 

przeciętny, posiadając milion, rozkręci dobrą firmę. Człowiek mądry 
taką samą firmę rozkręci już za 500.000 zł. Natomiast człowiekowi 

bardzo   mądremu   wystarczy   10.000   zł.   A   jak   bardzo   trzeba   być 
mądrym, aby tę samą firmę rozkręcić za 100 zł?

Jak wielokrotnie podkreślałem, pracowałem za darmo 2 lata, zanim 
zarobiłem   pierwszą   złotówkę.   Dokładnie   2   lata   pracowałem   nad 

rozwojem magazynu elektronicznego ESCAPE Magazine, a później 
wydawnictwa o tejże nazwie. Właśnie wtedy zdobyłem odpowiednią 

wiedzę.   W   miarę   rozwoju   moich   możliwości,   moje   hobby 
przekształciło się w zyskowny interes. 

Doświadczenie,   znajomości,   umiejętności,   wiedza,   a   przede 
wszystkim   zmiana   światopoglądu   -   przez   2   lata   zdobywałem   to 

wszystko. Dopiero wtedy pojawiły się pierwsze pieniądze.

Rozkręcić interes bez posiadania dużych pieniędzy jest bardzo łatwo, 

pod warunkiem, że się wie, jak to zrobić. Ta wiedza jest właściwie na 
wyciągnięcie ręki. Jednak ludzie nie mogą jej zdobyć, skoro reagują 

śmiechem, kiedy im się ją daje np. w postaci książek.

Rozkręcanie   biznesu   bez   angażowania   pieniędzy   to   domena 

Internetu.   Strona   internetowa   czyli   serwer   +   domena   kosztuje 
kilkaset   złotych.   Dlatego   e-biznes   jest   wspaniałą   alternatywą   dla 

każdego,   kto   nie   posiada   dużych   pieniędzy.   Dokładnie   tyle   ja 
zainwestowałem   -   kilkaset   złotych,   a   zyskałem   setki   tysięcy   razy 

więcej. Zacznij więc działać.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt placebo

str. 99

Efekt placebo

Efekt placebo

„Jeżeli czegoś szczerze pragniemy, to cały wszechświat potajemnie 
pomaga   nam   w   osiągnięciu   celu”.
  Powyższe   zdanie   pochodzi 

z „Alchemika” autorstwa Paulo Coelho. Nie rozumiałem tego zdania, 
dopóki   nie   zapoznałem   się   z   zasadą   działania   ludzkiego   mózgu 

(świadomość i podświadomość) oraz efektem placebo.

Efekt placebo jest domeną  przede wszystkim medycyny naturalnej, 

która ma co prawda niepewny wpływ na nasze ciało, ale oddziałując 
na naszą podświadomość tak nią kieruje, że organizm sam potrafi się 

pozbyć nieuleczalnych chorób.

Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego w naszej tradycji przetrwały różne 

obrzędy,   tajemnicze   zaklęcia,   dziwne   mikstury,   uroki   i   zabobony? 
Czy przetrwały dlatego, że to są ciekawe opowieści, czy może dlatego, 

że  stare sposoby po prostu działały?

Ludzie przypisywali niektórym zjawiskom magiczne moce. 

W  zabobony   wierzono  tak   mocno,  że  po   pewnym  czasie   „obsługą 
zabobonów”   zaczęła   kierować   podświadomość.   Brała   ona 

nadchodzące   nieszczęście   za   pewnik   i   uznawała,   że     musi   się 
wydarzyć,   więc   tak   kierowała   ludzkim   zachowaniem,   aby   do   tego 

nieszczęścia dochodziło.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt placebo

str. 100

Jeżeli myśliwy wychodził na polowanie i drogę przebiegł mu drogę 

czarny   kot,   tak   mocno   obawiał   się,   że   niczego   nie   upoluje,   że 
podświadomość   tę   sugestię   brała   za   pewnik   i   tak   kierowała 

mięśniami, że myśliwy nie mógł trafić do celu.

To właśnie jest efekt placebo. Jeżeli szczerze w coś uwierzymy, to 

nasza   podświadomość   uwierzy   w   to   również,   a   ponieważ 
podświadomość to 99% naszego mózgu, na pewno lepiej pokieruje 

wszystkimi sprawami niż świadomość. 

Te rozważania można to podsumować jednym mądrym zdaniem:

Jeżeli myślisz, że ci się uda, to masz rację, a jeżeli myślisz, że ci się 
nie uda, to też masz rację.

Jeżeli wmówimy podświadomości, że ma się wydarzyć coś złego, to 
tak   się   właśnie   stanie.Potkniesz   się   na   schodach   albo   zrzucisz 

szklankę ze stołu. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, że to twój mózg 
przygotował   nieszczęście.   Natomiast   kiedy   będziesz   myślał 

pozytywnie, podświadomość na pewno Ci pomoże. 

A   w   jaki   sposób   podświadomość   mogłaby   Ci   pomóc   w   biznesie? 

Przede wszystkim wykorzystując całą Twoją wiedzę do kierowania 
firmą. Czy potrafisz sobie teraz przypomnieć, co robiłeś dokładnie 

2 tygodnie   temu?   Raczej   nie   potrafisz.   Czy   potrafisz   sobie 
przypomnieć, co było napisane w drugiej przeczytanej przez Ciebie 

w życiu książce? 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt placebo

str. 101

Niestety, świadomość tego nie potrafi, gdyż zarządza tylko pamięcią 

krótką,   która   jest   niejako   „resetowana”   podczas   snu.   Żeby 
przypomnieć   sobie   jakieś   dawniejsze   fragmenty,   Twoja 

podświadomość   musi   uznać,   że   jest   Ci   to   potrzebne   i   przekazać 
informację,   gdyż   podświadomość   ma   dostęp   do   całego   Twojego 

mózgu,   do   wszystkich   Twoich   doświadczeń.   Jeżeli   postawisz 
podświadomości porażkę jako cel do osiągnięcia, to jestem pewien, 

że   na   czas   nie   przypomnisz   sobie   odpowiednich   rzeczy.   Jeżeli 
wmówisz   jej,   że   nie   masz   czasu,   to   jestem   pewny,   że   go   nie 

znajdziesz. Jeżeli wmówisz jej, że nie przebiegniesz maratonu, to na 
pewno tak się stanie. 

Twoim zadaniem jest nauczyć podświadomość myśleć pozytywnie. 
Wiara w siebie to połowa sukcesu i nie wymyślił tego żaden głupiec. 

Zapytaj trenera, czego uczy swoich zawodników, a dowiesz się, że 
jest to właśnie wiara w sukces. Jeżeli podświadomość uwierzy, że 

masz przebiec maraton, to na pewno Ci się to uda. Podświadomość 
najzwyczajniej   zignoruje   impulsy   biegnące   od   czujników   bólu 

w mięśniach!

Czy przypominasz sobie psy Pawłowa? Jeżeli nie to przypomnę Ci, że 

Pawłow badał zachowanie psów. Jego eksperyment polegał na tym, 
że najpierw 3 razy dziennie o różnych porach wchodził do pokoju 

z zamkniętymi w  klatkach  psami. Wchodził z jedzeniem i  kładł je 
przy klatkach. Kiedy zwierzęta widziały pokarm, zaczynały się ślinić, 

bo   wiedziały,   że   zaraz   będą   jadły.   Następnie   zmienił   swoje 
zachowanie. Wchodził do pokoju o różnych porach, jednak zanim 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Efekt placebo

str. 102

wszedł,   w   pokoju   zapalała   się   lampka.   Początkowo   zwierzęta 

ignorowały   światło   i   śliniły   się   dopiero   wtedy,   kiedy   zobaczyły 
jedzenie. Kiedy jednak czynność tę Pawłow powtórzył odpowiednią 

ilość razy, psy zauważyły, że kilka minut przed wniesieniem pokarmu 
zapala się lampka. Skojarzyły ten fakt z jedzeniem i zaczynały się 

ślinić   już   na   znak   zapalonej   lampki,   nawet   gdy   nie   dostawały 
pokarmu.

Podświadomość   nauczyła   się,   że   jeżeli   spełnione   zostaną   warunki 
(światło), to wydarzy się konkretna rzecz (jedzenie). Jeżeli naprawdę 

uwierzysz,   że   przebiegniesz   maraton,   to   już   tygodnie   przed 
rozpoczęciem   biegu   Twoja   podświadomość   będzie   tak   zarządzać 

Twoim ciałem, aby przygotowywało się do wielkiego wysiłku. Zacznie 
odkładać   zapasy   energii,   będziesz   odczuwać   zachcianki   na   takie 

produkty spożywcze, które pozytywnie wpłyną na Twoją kondycję. 
Natomiast   podczas   biegu   podświadomość   nie   dopuści   do   Twojej 

świadomości impulsów pochodzących z receptorów bólu.

Parafrazując   Paula   Coelho:   Jeżeli   czegoś   naprawdę   pragniesz,   to 

Twoja podświadomość zrobi wszystko, abyś mógł to osiągnąć. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Im prostszy pomysł, tym lepszy biznes

str. 103

Im prostszy pomysł, tym lepszy biznes

Im prostszy pomysł, tym lepszy biznes

Ludzie   prześcigają   się   w   wymyślaniu   przeróżnych,   oryginalnych 
sposobów na biznes. Chcą stworzyć coś, czego jeszcze nie ma, znaleźć 

niszę i zapełnić rynek. Znam osobiście kilka osób, które codziennie 
wymyślają   co   najmniej   jeden   magiczny   sposób   na   zarobienie 

fortuny. Ciągle jednak jeszcze niczego nie zarobiły.

Po co wyważać otwarte drzwi? Wymyślono już tyle  recept na biznes. 

Dlaczego nie skorzystamy właśnie z nich?

Jak   wiesz,   Czytelniku,   moim   pierwszym   biznesowym 

przedsięwzięciem   był   e-zin,   magazyn   internetowy   o   tematyce 
komputerowej   ESCAPE   Magazine.   Przez   kilkanaście   długich 

miesięcy,   starałem   się   dokonać   niemożliwego.   Chciałem,   aby 
magazyn elektroniczny przynosił zyski. W tamtych czasach były to 

marzenia o niemożliwym. Żaden polski magazyn internetowy wtedy 
nie zarabiał, wszystkie próby kończyły się upadkiem przedsięwzięcia. 

Patrząc   z   perspektywy   czasu   moja   próba   również   skończyła   się 
niepowodzeniem, gdyż magazyn już się nie ukazuje.

Pracowałem jednak wytrwale kilkanaście miesięcy, aby osiągnąć to, 
w co wierzyłem, a co wydawało się być niemożliwe. Wreszcie udało 

mi   się.   Pracowałem   wiele   miesięcy   na   to,   aby   magazyn   zarobił 
pierwszą   złotówkę.   Nie   jestem   pewny,   czy   zarobione   pieniądze 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Im prostszy pomysł, tym lepszy biznes

str. 104

starczyły na niezbędne wydatki magazynu, niemniej jednak pojawiły 

się już pieniądze.

Udało   mi   się.   Mogę   powiedzieć,   że   mi   się   udało. 

Najprawdopodobniej   jako   pierwszy   w   Polsce   udowodniłem,   że 
magazyn internetowy może zarabiać. Jednak dzisiaj myślę, że koszty, 

jakie poniosłem, były ogromne..

Wtedy właśnie byłem w błędzie. Uważałem, że trzeba mieć dobry 

pomysł   na   biznes.   Stworzyć   coś   oryginalnego.   Wierzyłem,   że 
pracując nad rozwojem magazynu w czasach, kiedy to się nie opłaca, 

z rozmachem wejdę w czasy, kiedy to się będzie opłacało i już na 
starcie będę miał większy udział w rynku.

Jak już wcześniej  pisałem, udało mi się to, nawet całkiem nieźle. 
Jednak życie pokazało, że zupełnie niepotrzebnie z punktu widzenia 

finansowego. Dokładnie takie same pieniądze, jakie zarobiłem przez 
prawie   2   lata   prowadzenia   magazynu,   zarobiłem   w   niecałe   dwa 

miesiące, otwierając najzwyklejszą na świecie księgarnię.

Supernowoczesny   pomysł,   miesiące   planowania,   kombinowania, 

przebijania   się,   uświadamiania   ludzi,   negocjacji,   spotkań 
służbowych,   planów.   Prawie   2   lata   pracy,   żeby   później   te   same 

wyniki osiągnąć w 2 miesiące.

Teraz widzę, że ten pomysł nie dawał szans na zarobienie większych 

pieniędzy.   Jednak   nie   żałuję   tego.   Popełniłem   błąd,   jednak 
wyciągnąłem   z   niego   wnioski   i   jestem   zadowolony   z   tego,   że   go 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Im prostszy pomysł, tym lepszy biznes

str. 105

popełniłem. Uświadomiłem sobie, że nie warto odkrywać Ameryki na 

nowo. 

Stworzyłem biznes dla siebie i wmawiałem ludziom, że będzie im 

przydatny, a tak naprawdę nikt go nie potrzebował. Dlatego jeżeli 
masz   rewolucyjny   pomysł   na   biznes   i   nie   masz   pieniędzy,   to 

najzwyczajniej   go   porzuć.   Skoncentruj   się   na   modelach   biznesu, 
które już istnieją. Jest to rozwiązanie tańsze, prostsze i pewniejsze.

Pomimo   że   sklepy   spożywcze   wymyślono   wieki   temu,   nie 
przeszkodziło to np. sieciom sklepów Żabka czy Biedronka odnieść 

sukces. Google nie wymyśliło wyszukiwarek internetowych, Amazon 
nie było pierwszą księgarnią, a e-Bay nie było pierwszym serwisem 

aukcyjnym.   Nawet   Microsoft   nie   stworzył   pierwszego   systemu 
operacyjnego!

Kiedy chciałem otworzyć księgarnię internetową, wiele osób mówiło: 
„przecież to się nie opłaca, jest tyle księgarni, w tej branży nie ma już 

pieniędzy”. Teraz już wiem, że skoro jest tyle księgarni, to muszą 
w tym być pieniądze. Jak się okazało, pieniędzy było całkiem dużo.

Co   prawda   tworząc   zupełnie   nowy   biznes,   nie   masz   żadnej 
konkurencji.   Masz   jednak   przeciwko   sobie   coś   znacznie 

trudniejszego   do   pokonania.   Coś,   co   wymaga   dużego   kapitału. 
Chodzi   mi   o   przyzwyczajenia   ludzi.   Kiedy   tworzysz   coś   nowego, 

musisz nauczyć ludzi nowych zachowań. W przypadku „oklepanych” 
pomysłów na biznes klient sam wie, co oferujesz, a to bardzo ułatwia 

sprawę.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Zarządzanie przepływem pieniędzy

str. 106

Zarządzanie przepływem pieniędzy

Zarządzanie przepływem pieniędzy

Kiedy   zajmujemy   się   biznesem,   pierwszą   przeszkodą,     z   jaką 
przyjdzie   nam   się   zmierzyć,   jest   zmiana   koncepcji   wydawania 

pieniędzy. Niby nic się nie zmienia. Różnica jest subtelna, jednak ma 
decydujący wpływ na to, jak efektywnie wydajemy nasze pieniądze. 

Jest   to   najważniejsza   umiejętność,   jednak   nie   spotkałem   jeszcze 
książki, która by poruszała w dostarczającym stopniu to zagadnienie. 

Naturalnie   chodzi   mi   o   zarządzanie   przepływem   pieniędzy,   tzw. 
cashflow,   który   dla   mnie   był   na   początku   najtrudniejszy   do 

opanowania.

Przeciętna   osoba,   która   nie   prowadzi   żadnej   działalności 

gospodarczej,   przyzwyczajona   jest   do   budżetowego   sposobu 
finansowania. Ludzie pracują więc cały miesiąc, po czym przeważnie 

pierwszego dnia każdego miesiąca otrzymują wynagrodzenie, którym 
zarządzają do następnej wypłaty. Takie zachowanie to finansowanie 

budżetem. Otrzymujemy pieniądze i planujemy, jak je wydać.

Cashflow   od   budżetu   różni   się   dwoma   szczegółami.   Pieniądze, 

którymi zarządzamy, otrzymujemy codziennie, mimo tego musimy 
mieć zaplanowane wydanie każdej złotówki na długo w przyszłość. 

Musimy   zaplanować   wydatki,   na   które   jeszcze   nie   zdobyliśmy 
pieniędzy.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Zarządzanie przepływem pieniędzy

str. 107

Zarządzanie   przepływem   pieniędzy   (cashflow)   wprowadza   dużo 

zamieszania   w   świadomości   młodego   biznesmena.   Na   pewno   jest 
bardziej   skomplikowane,   jednak   daje   znacznie   więcej   możliwości. 

Mam nadzieję, że uda mi się to dobrze wytłumaczyć.

Dzięki cashflow można np. wydawać pieniądze, których się jeszcze 

nie zarobiło lub kupić kilka rzeczy, dysponując pieniędzmi tylko na 
jedną.   Wszystko   po   to,   aby   móc   każdą   złotówkę   wykorzystać 

najbardziej efektywnie, jak to tylko się da. 

Aby   lepiej   zilustrować   to,   czym   się   różni   budżet   od   cashflow, 

proponuję wrócić do naszego przykładu z powiedzeniem „Pierwszy 
milion   trzeba   ukraść”.   Opisywałem   już   to   bardzo   dokładnie. 

W każdym razie niektórzy uważają, że trzeba mieć duże pieniądze 
(np. milion złotych), aby stworzyć dochodowy interes.

Jeżeli   patrzymy   na   to   z   punktu   widzenia   budżetowego,   to 
rzeczywiście   trzeba   mieć   milion   złotych.   Jednak   jeżeli   trochę 

pomyślimy, to milion jest bardzo łatwy do zdobycia. A gdybyśmy nie 
spoglądali na milion złotych jak na „1 milion”, tylko w ten sposób - 

„10 razy po 100 tys.”? 

Czy   widać   już   tę   drobną   różnicę?   Zamiast   organizować   milion, 

możemy zorganizować tylko 100 tys. i wykorzystać ten sam kapitał 
10  razy. Rezultat osiągamy taki  sam,  a brak kapitału nadrabiamy 

mądrością. Tylko mądry człowiek potrafi tak zarządzać pieniędzmi. 
Człowiek   przeciętny   widzi   milion,   człowiek   mądry   10x100   tys., 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Zarządzanie przepływem pieniędzy

str. 108

a człowiek bardzo mądry po prostu pomnoży tysiąc razy jeden tysiąc 

złotych i w ten sposób osiągnie sukces.

Czy to, co przeczytałeś, teraz wydaje Ci się oczywiste? Jeżeli tak, to 

dlaczego nie zdawałeś sobie z tego sprawy wcześniej? Zapewne z tego 
samego powodu, dla którego ja nie zdawałem sobie z tego sprawy. Po 

prostu nigdy nad tym tak szczegółowo się nie zastanawiałem.

Któregoś dnia, w  zimie, kilka  miesięcy  po starcie  mojej pierwszej 

księgarni   internetowej,   znajoma   spytała   mnie,   ile   książek 
sprzedałem   w   zeszłym   roku   (akurat   był   początek   stycznia). 

Odpowiedziałem,   że   około   2900-3000   sztuk.   Na   to   usłyszałem 
odpowiedź, którą zapamiętałem do tej pory – „A skąd Ty wziąłeś tyle 

pieniędzy, żeby kupić tak dużo towaru? Przecież to jakieś ... 100 tys.”

Właśnie to wydarzenie dało mi do myślenia. Przecież gdy otwierałem 

pierwszą   księgarnię,   dysponowałem   zaledwie   1-2   tysiącami     plus 
kilkaset   złotych   miesięcznych   dochodów   z   wydawnictwa,   gdyż 

porzuciłem pracę jako programista.

Dla mnie to wydawało się normalne, natomiast ktoś inny nie mógł 

pojąć, skąd miałem takie duże pieniądze. To właśnie wtedy powstała 
większość moich spostrzeżeń na temat cashflow. I to właśnie wtedy 

uświadomiłem sobie, że po prostu wykorzystałem kilka razy te same 
pieniądze.

A na czym to dokładnie polegało? Ano na tym, że starałem się każdą 
złotówkę wykorzystać jak najczęściej. Zgodnie z zasadą, że pieniądze, 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Zarządzanie przepływem pieniędzy

str. 109

które   nie   pracują,   są   bezużyteczne,   każdą   złotówkę   starałem   się 

angażować.   Nie   będę   się   wgłębiał   w   szczegóły   mojej   kariery,   ale 
posłużę się jednym przykładem.

Chcemy   kupić   komputer   do   firmy,   która   przynosi   nam   500   zł 
miesięcznie zysku. Możemy przez 6 miesięcy odkładać i wtedy kupić 

komputer.     Znam   osoby,   które   dokładnie   tak   robią.   A   można   też 
wziąć pierwsze 500 zł i wynająć osobę, która napisze nam określony 

skrypt.   Dzięki   niemu   zaoszczędzimy   np.   na   czasie   pakowania 
przesyłki.   Dzięki   temu,   że   wydamy   500   zł,   będziemy   co   miesiąc 

oszczędzać  100   zł,  czyli   nie  będziemy  zarabiać  500   zł,   tylko  600. 
W ten sposób uzbieraliśmy pieniądze (3 tys. zł), jednak jedno 500 zł 

wykorzystaliśmy 2 razy.   Kupiliśmy komputer, mamy także skrypt, 
który dostarcza nam 100 zł oszczędności miesięcznie.

To jest właśnie kilkukrotne wykorzystywanie pieniędzy. A gdybyśmy 
tych pieniędzy nie wykorzystali 2, tylko 5 razy? Zarobiliśmy jeszcze 

więcej.   To   jest   kwintesencja   finansowej   inteligencji.   Osoba 
przeciętna   powie:   musimy   kupić   komputer,   to   zaoszczędzimy   na 

rzeczy   X.   Natomiast   mądra   osoba   pieniądze   przeznaczone   na 
komputer wykorzysta jeszcze w innej sprawie i nie dość, że załatwi 

jakąś   mniej   ważną   rzecz,   to   kupi   komputer   zgodnie   z   planem 
i terminem. 

Człowiek bardzo mądry postąpi jeszcze inaczej. Nie zleci napisania 
skryptu, tylko np.  wynajmie  copywritera,  który  zwiększy   sprzedaż 

i dzięki temu nie zaoszczędzi 100 zł, tylko zarobi 200 zł miesięcznie, 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Zarządzanie przepływem pieniędzy

str. 110

a   komputer   kupi   jeszcze   szybciej.   Bycie   mądrym   to   szukanie 

sposobów, aby kilka razy wykorzystywać te same pieniądze.

Trzeba   wiedzieć   także,   na   co   wydawać   pieniądze,   aby   były 

wykorzystane   maksymalnie   efektywnie.   Zasad   i   reguł   tym 
rządzących   istnieje   bez   liku.   Jednak   tak   samo   jak   z   książki   nie 

nauczysz się jeździć na rowerze, tak samo z książki nie nauczysz się 
efektywnie   wykorzystywać   pieniędzy.   Każdy   przypadek   jest 

indywidualny.   Ja   ci   tylko   wskazałem   problem,   nad   którym 
powinieneś pomyśleć.

Jeżeli masz milion złotych i obracasz setkami tysięcy, to stać Cię na 
wynajęcie doradcy finansowego, bo jego rady pomogą zarobić tyle, że 

starczy na jego  wynagrodzenie i  dla Ciebie zostanie  całkiem duży 
procent. Jeżeli jednak nie masz miliona, wynajmowanie doradcy jest 

bezcelowe,   gdyż   koszty   przewyższałyby   zyski.   Dlatego   jeszcze   raz 
powtórzę  -     powinieneś  się   rozwijać.   Ciągle  zwiększaj   inteligencję 

i wiedzę   o   finansach,   bo   tylko   w   ten   sposób   będziesz   mógł 
maksymalnie efektywnie wykorzystywać swoje pieniądze.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Jasno sprecyzuj swoje cele

str. 111

Jasno sprecyzuj swoje cele

Jasno sprecyzuj swoje cele

Podstawową rzeczą, jaką musisz zrobić, to jasno określić cel swojej 
działalności, a następnie wytrwale dążyć, aby ten cel osiągnąć. 

Nie   wiem,   jakie   są   Twoje   Życiowe   Cele.   Ja   wyznaczyłem   sobie 
wolność finansową jako pierwszą rzecz do osiągnięcia. Moim celem 

przez wiele lat było zbudowanie takich aktywów, które przynosiłyby 
mi   wystarczające   dochody,   aby   mnie   utrzymać   na   przyzwoitym 

poziomie.   W   Internecie   znalazłem   szansę   na   zrealizowanie   moich 
celów.

Chciałbym opowiedzieć o pewnej sytuacji, która miała miejsce zaraz 
po rozpoczęciu prac nad tą książką w 2005 roku.

Internet   jako   najszybciej   rozwijające   się   medium   gromadzi   wielu 
przeróżnych specjalistów. Są to prawdziwi profesjonaliści w swojej 

dziedzinie.   Mamy   więc   grafików,   tworzących   piękne   grafiki   na 
potrzeby Internetu, copywriterów, którzy znając zasady lingwistyki, 

piszą   skuteczne   teksty   reklamowe.   Są   także   specjaliści   od   public 
relations, reklamy, brandingu, programowania i inne osoby, które 

wiedzą, jak ulepszyć nasz serwis internetowy. 

Kiedy otworzyłem nowy sklep (

www.kokanie.pl

) i podzieliłem się tą 

informacją na zaprzyjaźnionym forum biznesowym, wątek spotkał 
się   ze   sporym   zainteresowaniem.   Jeden   z   forumowiczów   napisał 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Jasno sprecyzuj swoje cele

str. 112

jednak, że nie spodziewał się  po mojej firmie tego, że damy  taką 

beznadziejną nazwę dla serwisu internetowego. Dodał także, że ta 
nazwa jest najgorsza, jaką do tej pory słyszał.

Okazało   się,   że   osoba   ta   jest   właśnie   specjalistą   z   dziedziny 
brandingu   (kreowania   marki).   Podczas   rozwoju   dyskusji 

reprezentował   stanowisko   według   którego   powinniśmy   wykupić 
lepszą domenę, a ja podtrzymywałem swoje zdanie, że nazwa jest 

mało ważna z punktu widzenia całości serwisu.

Tak wyglądała ta sytuacja i okazało się, że każdy z nas ma rację. 

Gdybym przeznaczył dodatkowe pieniądze na zakup dobrej domeny 
(odkupienie od konkurencji), na pewno zwiększyłbym obroty sklepu, 

gdyż   domena   byłaby   łatwiej   zapamiętywana.   Gdyby   moim   celem 
było stworzenie dobrego czy też idealnego sklepu internetowego, to 

na pewno przeznaczyłbym na ten cel pieniądze.

Moim   celem   jednak   nie   jest   stworzenie   dobrych   sklepów 

internetowego.   Moim   celem   nie   jest   tworzenie   jakichkolwiek 
sklepów   internetowych.   Celem,   jaki   sobie   dawno   określiłem,   jest 

wolność   finansowa,   a   więc   osiągnięcie   pasywnego   dochodu.   Nie 
tworzę biznesu po to, aby był idealny, tylko po to, aby przynosił mi 

zyski. 

Zawsze kieruj się swoimi celami, a nie celami innych.

Każdy specjalista jest pasjonatem w swojej dziedzinie. Moją pasją 
jest   Internet.   Zauważyłem,   że   kiedy   zaczynam   współpracę  z   jakąś 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Jasno sprecyzuj swoje cele

str. 113

firmą, to zawsze wchodzę na ich stronę firmową i oceniam. Oceniam 

stronę   i   na   tej   podstawie   wyrabiam   sobie   zdanie   o   całej   firmie. 
Wiem,   że   nie   musi   być   przełożenia   dobra   strona   -   dobra   firma. 

Niestety nic na to nie poradzę, to się dzieje niejako obok mnie. Nie 
lubię firm, które zaniedbują własną witrynę. 

Podobnie   zachowuje   się     każda   osoba   -   grafik,   copywriter   czy 
programista -    są przewrażliwieni  na punkcie swojej profesji. Dla 

grafika   strona,   która   nie   jest   idealnie   dopieszczona,   jest   stroną 
gorszą.   Takie   osoby   potrafią   przyczepić   się   do   najmniejszego 

szczegółu   i   robią   z   niego   bardzo   ważna   sprawę.   Twierdzą   na 
przykład,   że   jeżeli   zaprojektuję   serwis   w   barwach   niebieskich,   to 

zarobię jakiś tam procent więcej, niż gdyby serwis był czerwony, bo 
dana grupa docelowa woli taki kolor.

Kiedy   wynajmujemy   grafika,   to   dla   niego   celem   jest   stworzenie 
idealnego serwisu pod względem grafiki. To nie zmienia faktu, że 

naszym zadaniem jest zdobyć źródło pasywnego dochodu, a żeby to 
osiągnąć,   musimy   się   kierować   nie   chęcią   stworzenia 

profesjonalnego   serwisu,   tylko   bardzo   prostymi   zasadami 
ekonomicznymi.

A najprostszą zasadą ekonomiczną, jaką znam, jest zasada większego 
zysku. Mając określone pieniądze i chcąc je pomnożyć, możemy je 

zainwestować.   Jeżeli   mam   do   wyboru   zainwestować   w   inwestycje 
A i zyskać x, lub w inwestycje B i zyskać y, zawsze zainwestuje w tę 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Jasno sprecyzuj swoje cele

str. 114

inwestycję, która daje większy zysk. Jeżeli x będzie większy od y, to 

zainwestuje w A.

I tutaj powróćmy do przykładu z nazwą mojego sklepu. Oczywiście, 

mogę zainwestować w lepszą nazwę, ale wybrałem inwestycję, która 
da mi jeszcze więcej zysku. Inaczej rzecz ujmując, wydanie pieniędzy 

na lepszą nazwę wpłynęłoby na zwiększenie obrotów sklepu, jednak 
obniżyłoby obroty całej firmy, gdyż pieniądze  byłyby zainwestowane 

w mniej rentowne przedsięwzięcie.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw sprzedaj, potem kupuj

str. 115

Najpierw sprzedaj, potem kupuj

Najpierw sprzedaj, potem kupuj

Zbyt   wielu   ludzi   uważa,   że   handel   polega   na   kupowaniu 
i sprzedawaniu   odpowiednich   towarów.   Jeżeli   tak   by   wyglądał 

handel, do otwarcia sklepu z komputerami potrzebowaliśmy dużo 
pieniędzy, a do salonu samochodowego kilkakrotnie więcej. 

Zasada,   która   otworzyła   mi   furtkę   do   osiągnięcia   sukcesu,   brzmi 
„Najpierw sprzedaj, potem kupuj”. To dzięki niej, nie posiadając ani 

złotówki, możemy handlować czymkolwiek zechcemy.

Właśnie   tę   zasadę   wykorzystałem   podczas   budowania   mojego 

pierwszego   większego   biznesu,   księgarni   internetowej.   Zamiast 
zbierać   pieniądze,   zakupić   towar   i   modlić   się,   żeby   wszystko   się 

sprzedało,   wykazałem   trochę   kreatywności.   Napisałem   ze 
wspólnikiem oprogramowanie, zbudowaliśmy ofertę i rozpoczęliśmy 

sprzedaż. Klienci przeglądali ofertę na książki, których ja nie byłem 
właścicielem.   Kiedy   zdecydowali   się   na   jakiś   tytuł,   zamawiali   go. 

I tutaj   właśnie   następowała  sprzedaż.   Wystarczyło   raz   w   tygodniu 
zebrać wszystkie sprzedane książki, kupić je i wysłać do klientów.

Przez   kilka   miesięcy   prowadziłem   księgarnię,   nie   posiadając   na 
własność ani jednej książki. Dopiero po pewnym czasie, kiedy obroty 

rosły,   postanowiłem   stworzyć   coś   takiego   jak   magazyn 
i najpopularniejsze   książki   sprowadzać   w   większych   ilościach,   tak 

aby znacznie przyspieszyć czas realizacji zamówień.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw sprzedaj, potem kupuj

str. 116

Do handlu wykorzystałem nie swoje pieniądze, ale pieniądze moich 

klientów. Księgarnia wygenerowała i generuje nadal miliony obrotu, 
jednak żadna złotówka nie pochodzi z mojej kieszeni.

Na podobnej zasadzie odbywa się sprzedaż większości produktów, 
a nawet   usług.   Wraz   z   rozwojem   społeczeństwa   informacyjnego 

rozwija się także sektor handlu. Obecnie zasada „Najpierw sprzedaj, 
potem kupuj”, mimo że do Polski trafiła całkiem niedawno, odchodzi 

w   zapomnienie.   Coraz   częściej   zastępowana   jest   podobną   zasadą: 
„Najpierw sprzedaj, potem wyprodukuj”.

Czy zastanawiałeś się, jak dzisiaj produkowane są samochody? Ja 
sporo   o   tym   czytałem.   Epoka   Forda   i   masowej   produkcji   dawno 

minęła.   Obecnie   klient   zamawia   konkretny   samochód 
z odpowiednimi   parametrami.   Płaci   za   niego   (on   lub   jego   bank), 

zlecenie   jest   kierowane   do   fabryki,   fabryka   zamawia 
u podwykonawców   dane   części   (np.   podgrzewane,   czerwone 

lusterko), części przychodzą, samochód jest montowany i wysyłany 
do klienta.

Wykorzystywany   jest   ten   sam   mechanizm:     „Najpierw   sprzedaj, 
potem   kupuj”.   Zysk   generujesz,   obracając   pieniędzmi,   a   do   ich 

obrotu   wykorzystuj   nie   swoje   pieniądze,   tylko   pieniądze   swoich 
klientów. 

Tak   działa   każda   dobrze   prosperująca   firma   handlowa.   Nawet 
w supermarkecie,   kiedy   kupujesz   warzywa,   market   sprzedaje   Ci 

rzeczy, których jeszcze nie kupił, gdyż zgodnie z umową z dostawcą 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw sprzedaj, potem kupuj

str. 117

ma   zapłacić   za   nie   po   120   dniach   i   w   dodatku   najczęściej   ma 

możliwość 100% zwrotu towaru. Zatem tak czy inaczej kupi tyle, ile 
sprzeda.

To   jednak   jest   już   inny   sposób   wykorzystywania   nieswoich 
pieniędzy. Polega on nie tylko na wykorzystywaniu do generowania 

obrotu pieniędzy swoich klientów, ale także na używaniu pieniędzy 
klientów i osób, od których kupujemy towar. Pozwala  także (tak jak 

to opisywałem wcześniej) wykorzystać pieniądze kilkukrotnie, zanim 
zostaną wydane na zakup zamówionego przez klienta towaru.

To   tak   jakbyśmy   zamówili   i   zapłacili   za   samochód,   a   fabryka 
zamówiła części nie płacąc za nie. Zainwestowałaby nasze pieniądze, 

po tygodniu inwestycja by się zwróciła, my dostalibyśmy pieniądze 
i dopiero wtedy fabryka zapłaciłaby za części.

Posiadając   odroczenie   płatności,   możemy   obracać   pieniędzmi 
klienta, dopóki nie będziemy musieli zapłacić swoim wierzycielom.

W   przypadku   mojej   księgarni   wygląda   to   tak.   Klient   zamawia 
książkę, ja ją sprowadzam i mam fakturę z terminem płatności na 30 

dni. Klient otrzymuje książkę i płaci za nią. Cała ta operacja trwała 
np. 5 dni. A ja przez pozostałe 25 dni mogę pieniądze inwestować. 

Już   samo   przetrzymywanie   ich   na   rachunku   bankowym   przynosi 
małe, bo małe, ale zawsze dochody. Dlatego też wiele firm, podobnie 

jak moja, ma zasadę płacenia faktur zawsze w ostatnim dniu. Taki 
zabieg stosują często firmy kurierskie, które czasami przetrzymują 

nawet 8-10 dni pieniądze z pobrań, zanim trafią one do odbiorcy.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw sprzedaj, potem kupuj

str. 118

Podobny   zabieg   stosowałem,   kiedy   moja   drukarnia   otrzymała 

rekordowe   zamówienie,   na   realizację   którego   nie   było   mnie   stać. 
Ponieważ, jak to bywa w branży nadruków, wszystko trzeba robić na 

ostatnią chwilę, na podjęcie decyzji o przyjęciu zamówienia miałem 
tylko   kilka   godzin,   gdyż   większa   zwłoka   mogła   oznaczać 

niedotrzymanie terminu, gdybym ewentualnie się zgodził.

Zamówienie opiewało na nadrukowanie i nagranie kilkunastu tysięcy 

płyt CD. Wtedy moja drukarnia zajmująca się nadrukami na płytach 
CD   drukowała   zaledwie   kilka   tysięcy   płyt   miesięcznie,   głownie 

w nakładach 50-200  sztuk.  Teraz  duża  firma chciała  jednorazowo 
zamówić   tyle   płyt,   ile   my   wydrukowaliśmy   w   ciągu   pół   roku. 

Wszystko to miało być wykonane w kilka dni. To była wielka szansa 
dla   nas.   Jednak   nie   mieliśmy   pieniędzy,   żeby   zrealizować   to 

zamówienie. 

Nieźle się nagłówkowałem, żeby znaleźć rozwiązanie, jednak udało 

się.   W   ciągu   godziny   wszystko   zorganizowałam.   Zadzwoniłem   do 
dostawcy,   który   dostarczał   nam   płyty   CD,   wytłumaczyłem   całą 

sprawę.   W   zamian   za   wyższą   cenę   płyt   otrzymałem   odroczenie 
płatności do 60 dni. 

Za uzyskaną od klienta zaliczkę kupiłem nowe maszyny do druku, 
aby móc zdążyć, oraz materiały eksploatacyjne (tusz itp.). Nadruk 

wykonałem, wysłałem płyty, po kilku dniach otrzymałem brakujące 
pieniądze za usługę. Do terminu płatności faktury za płyty zostało mi 

jeszcze   kilkanaście   dni.   Nie   płaciłem   jednak   faktury,   tylko 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw sprzedaj, potem kupuj

str. 119

wykorzystałem   te   pieniądze   do   zrealizowanie   innego   większego 

zamówienia,   polegającego   na   dostarczeniu   książek   do   wszystkich 
oddziałów jednego z największych banków w Polsce. Dopiero kiedy 

bank mi zapłacił, ja oddałem pieniądze producentowi płyt CD.

Ponieważ za uzyskanie takiego długiego terminu płatności, musiałem 

zapłacić za płyty o wiele drożej, wielkie zamówienie nie było więc tak 
opłacalne, jak myślałem. Nie oznacza to jednak, że się nie opłaciło. 

Co   prawda   nic   nie   zarobiłem,   ale   zwiększyłem   dwukrotnie   park 
maszynowy drukarni. Od teraz byłem już lepiej przygotowany na tak 

duże   zlecenia,   także   dla   tej   samej   firmy.   Dzięki   temu   mogłem 
wykonać zlecenie na książki dla banku, gdyż za książki musiałem 

zapłacić   gotówką,   bo   zapłata   za   nie   z   terminem   płatności 
spowodowałaby wzrost ceny, a bank na taką cenę by się nie zgodził. 

Wykorzystanie do swoich celów pieniędzy klientów lub dostawców to 
już 2 sposoby na sfinansowanie naszego biznesu. Należą do moich 

ulubionych. Cechuje je naturalne, wynikające z samej ich struktury, 
bezpieczeństwo. Kupujesz towar tylko wtedy, kiedy masz na niego 

kupca, lub jeżeli już kupiłeś, odraczasz termin zapłaty za niego. Ale 
do stosowania tych technik musisz mieć duże doświadczenie i wiedzę 

na   temat   finansów.   Jeżeli   tego   nie   posiadasz,   czasami   o   wiele 
lepszym   wyjściem   będzie   zaciągnięcie   najprostszego   kredytu 

obrotowego.

Na początku mojej działalności zakończyłem rok obrotowy ze stratą 

kilkudziesięciu   tysięcy   złotych.   Wcześniejszy   rok   zakończyłem 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw sprzedaj, potem kupuj

str. 120

w zasadzie „na zero”, nie generując ani strat, ani dochodu, natomiast 

w   tym,   który   się   zakończył,   miałem   stratę   kilkudziesięciu   tysięcy 
złotych.   Księgowa   zapytała   mnie,   skąd   wziąłem   pieniądze,   aby 

włożyć   w   firmę.   Nie   mam   żadnych   źródeł   dochodu   oprócz   mojej 
firmy,   a   skądś   musiałem   wziąć   te   brakujące   kilkadziesiąt   tysięcy. 

Powiedziałem   jej,   że   wcale   nie   musiałem   ich   zarobić.   To   były   po 
prostu   pieniądze   moich   klientów   i   dostawców,   którzy   odroczyli 

termin płatności i przez to finansowali moją firmę.

Podczas   rozkręcania   biznesu   raz   wiodło   mi   się   lepiej,   raz   gorzej. 

W mojej   karierze   był   czas,   kiedy   przeinwestowałem   i   do 
finansowania bieżących wydatków musiałem pożyczyć nawet własne 

podatki, niestety płacąc je po terminie.

Nasuwa   mi   się   akurat   pewna   anegdota,   która   w   pewnym   sensie 

oddaje istotę przedsiębiorcy jako takiego. 

Stoi dziennikarz pod budką Lotto i robi wywiady. Podjeżdża facet 

trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
-Co zrobiłby pan z tą wygraną?

Facet myśli i mówi:
- Kupiłbym większe mieszkanie i Matiza...

- A reszta?
- Reszta na konto.

Podjeżdża facet Matizem. Dziennikarz pyta:
- A co pan by zrobił...

- No, kupiłbym jakiś dom i mercedesa.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw sprzedaj, potem kupuj

str. 121

- A co z resztą?

- Reszta na konto.
Podjeżdża facet mercedesem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie. 

Na to jegomość:
- Taaak, no to spłaciłbym skarbowy, potem ZUS...

- A reszta?
- A reszta niech czeka!

Dzisiaj przeczytałem artykuł, w którym napisano, że ponad 60% firm 
w   Polsce   jest   nierentownych,   a   15%   zalega   z   zapłatą   swoich 

zobowiązań   wobec   państwa,   czyli   po   prostu   nie   płaci   w   terminie 
podatków.   Zadałem   sobie   pytanie,   dlaczego   tak   się   dzieje 

i doszedłem   do   wniosku,   że   niekiedy   to   im   się   po   prostu   opłaca. 
Podczas tych rozmyślań uświadomiłem sobie, że przecież ja też raz 

w swoim   życiu   wykorzystałem   swoje   podatki,   aby   generowały   dla 
mnie zysk.

Działo   się   to   w   zasadzie   na   początku   działalności   firmy,   kiedy   to 
odnosiliśmy rekordowe wzrosty sprzedaży. Był to okres, w którym 

z małej   firmy   kilkuosobowej   nagle   musieliśmy   się   przeobrazić 
w sporą   firmę   zatrudniającą   kilkadziesiąt   osób.   Był   to   okres, 

w którym w ciągu  6 miesięcy nasze obroty wzrosły ponad 3 razy. 
Padłem wtedy ofiarą przeinwestowania. Obroty rosły, jednak firma 

o mało   nie   zbankrutowała,   gdyż   nie   posiadałem   odpowiedniego 
kapitału do obsługi aż takiego wzrostu. Nagle w zasadzie z dnia na 

dzień musiałem zatrudnić 2 razy więcej pracowników. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw sprzedaj, potem kupuj

str. 122

Nagle   musiałem   kupić   duże   ilości   biurek,   komputerów,   zatrudnić 

i wyszkolić   ludzi,   wdrożyć   nowy   system   organizacji   pracy,   mimo 
zwiększonych obrotów brakowało mi pieniędzy na wszystko. Rosły 

także moje zobowiązania wobec państwa, które zawsze regulowałem 
w terminie. 

Było   już   tak   źle,   że   od   miesiąca   nie   płaciłem   pracownikom,   gdyż 
musiałem   stworzyć   2   miejsca   pracy,   bo   nie   wyrabialibyśmy   się 

z pakowaniem   przesyłek.   Na   szczęście   mogłem   liczyć   na 
wyrozumiałość pracowników, gdyż widzieli, że w firmie raczej dobrze 

się dzieje.

Obroty rosły i rosły, ja ledwo nadążałem z budowaniem zaplecza, 

żeby ten obrót móc obsłużyć. Nagle stała się straszna rzecz. Skończył 
się rok rozliczeniowy i księgowy zrobił rozliczenie podatku rocznego. 

Wyliczył, że powinienem zapłacić dość sporą sumę.

Sytuacja   wyglądała   tragicznie.   Pracownicy   nie   mają   wypłaconej 

pensji,   kolejne   miejsce   pracy   do   stworzenia   i   duży   podatek   do 
zapłaty. Zostałem niejako zmuszony do wzięcia kredytu. Zacząłem 

się więc rozglądać za odpowiednim bankiem, który miałby dla mnie 
najlepszą ofertę. Na szczęście nie znalazłem nic ciekawego. Spytałem 

więc   księgowego,   co   by   było,   gdybym   nie   zapłacił   tego   podatku 
w terminie. Odpowiedział mi, że pieniądze i tak musiałbym zapłacić 

i że   wraz   z   upływem   czasu,   należna   kwota   byłaby   powiększana 
o odsetki ustawowe, jakieś kilkanaście procent w stosunku rocznym. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Najpierw sprzedaj, potem kupuj

str. 123

Jeżeli   jednak   czas   opóźnienia   będzie   dłuższy   niż   kilka   miesięcy, 

mogą być z tego problemy.

I to było właśnie to, czego potrzebowałem. Po co mam szukać banku, 

wypełniać   papierki,   zastawiać   samochody   i   użerać   się 
z biurokratami,   kiedy   mam   w   ręku   pożyczkę   na   bardzo 

konkurencyjny procent. 30% oprocentowania debetu w porównaniu 
z   kilkunastoma   procentami   odsetek   ustawowych   wyglądało 

zachęcająco.

Postanowiłem   więc   nie   płacić   podatku,   wziąłem   więc   niejako 

pożyczkę od państwa, które sfinansowało mój rozwój. Uregulowałem 
wszystkie swoje zaległości, wzrost sprzedaży na szczęście zmalał tak, 

że   mogłem   rozwijać   firmę   z   generowanych   dochodów,   a   w   ciągu 
kilku miesięcy zebrałem odpowiednią kwotę na zapłacenie podatków 

wraz z odsetkami.

Co  prawda   zaleganie   z   podatkami   niesie   ze   sobą  inne   skutki,   nie 

tylko   finansowe,   jednak   w   tamtych   okolicznościach   zwłoka 
z płatnością warta była zachodu. Nie dość, że ja zyskałem środki na 

rozwój firmy, to także państwo zyskało, otrzymując odsetki.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Moralność stawiam wyżej niż prawo

str. 124

Moralność stawiam wyżej niż prawo

Moralność stawiam wyżej niż prawo

Brałem   kiedyś   udział   w   bardzo   ciekawym   wykładzie   na   temat 
człowieka, a w szczególności tworzonych przez niego społeczeństw. 

Okazuje się, że nie jest ważne, gdzie i w jakich czasach tworzyły się 
cywilizacje, zawsze ludzie organizowali się w społeczeństwa. Żyjąc 

w grupie,   stawali   się   silniejsi,   mogli   się   rozwijać.   Powstawały 
zależności   miedzy   konkretnymi   częściami   społeczności.   Z   biegiem 

czasu   każde   społeczeństwo   zyskiwało   własne,   charakterystyczne 
poglądy   na   otaczający   świat.   Właśnie   to   zjawisko   nazywam 

moralnością zbiorowości ludzkiej. 

Społeczeństwa,   chcąc   chronić   się,   wykształciły   instytucje,   które 

troszczyły się o to, aby trudne jednostki nie działały na szkodę całej 
społeczności.   Dlatego   w   każdym   rozwiniętym   społeczeństwie 

powstawały sądy i więzienia, a później prawo.

Ten, kto zabił człowieka, był przeszkodą dla całości społeczeństwa, 

gdyż pozbawił je jednego członka. Taka osoba zagrażała , więc ją po 
prostu   usuwano.   Skazywano   na   karę   śmierci.   Podobnie   sprawa 

wyglądała w innych dziedzinach życia. Jeżeli ktoś ukradł coś, obraził 
boga   lub   nie   pracował,   czekała   go   za   to   kara,   bo   przeszkadzał 

społeczeństwu.   To   właśnie   po   to   powstało   prawo   -   aby   chronić 
i służyć ogółowi. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Moralność stawiam wyżej niż prawo

str. 125

Ludzie,   którzy   kierują   się   pewną   moralnością,   stworzą 

charakterystyczne dla siebie prawo.  W społeczeństwach islamskich 
za kradzież ucinano rękę, a w Egipcie za zabicie kota skazywano na 

śmierć. Te same zasady w społeczeństwie katolickim byłyby nie do 
zaakceptowania.   To   co   w   jednym   społeczeństwie   jest 

sprawiedliwością, dla innego może wydawać się barbarzyństwem. 

Poprzez   tę   małą   powtórkę   z   historii   chcę   Ci   pokazać,   że 

społeczeństwa   najpierw   wykształciły   charakterystyczne   dla   siebie 
normy   moralne,   a   dopiero   później   stworzyły   prawo,   które   karciło 

jednostki, jeśli tym normom się nie podporządkowały. 

Prawo   wywodzi   się   z   moralności   i   to   właśnie   nią   powinieneś   się 

kierować w życiu. Żyjąc według prawa, bardzo często możesz złamać 
zasady moralne. Żyjąc jednak moralnie, nigdy nie złamiesz prawa 

i będziesz miał czyste sumienie, że nie jesteś przeszkodą dla całego 
społeczeństwa. 

Po   drodze   z   Kielc   do   Warszawy   jest   miejsce,   gdzie   jeden   znak 
ogranicza prędkość samochodu do 50 km/h, a inny zabrania jechać 

wolniej. Prawo pozwalało mi na przeróżną interpretację przepisów, 
np. mogłem zastanawiać się, który znak był postawiony wcześniej, 

a który później. Jednak moralność nakazuje mi właściwe myślenie: 
w tym   miejscu   obowiązuje   ograniczenie   prędkości   do   50   km/h. 

Przepisy drogowe stworzono po to, aby ograniczyć liczbę wypadków. 
O ile prawnicy mogliby dyskutować nad dozwoloną prędkością na 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Moralność stawiam wyżej niż prawo

str. 126

tym   obszarze,   to   ja   ze   swoją   moralnością   nie   mogę.   To   moja 

moralność interpretuje przepisy prawa. 

Inną   moralnością,   a   co   za   tym   idzie   interpretacją   tych   przepisów 

wykazaliby   się   np.   hindusi,   którzy   wierzą   w   karmę,   a   więc 
w przeznaczenie.   Wierzą   w   to,   że   jeżeli   bóg   chce,   aby   zginęli,   to 

nieważne, jak szybko będą jechać, bo i tak zginą. Dlatego według ich 
moralności moja interpretacja przepisów nie byłaby możliwa.

Zawsze powinieneś żyć w zgodzie ze społeczeństwem, nie działać na 
jego niekorzyść. Co z tego, że prawo zezwala na przeróżne machlojki, 

a kruczki prawne pozwolą uniknąć kary. Tylko żyjąc w zgodzie ze 
społeczeństwem, będziesz żył zgodnie z własnym sumieniem.

Prawo   nie   jest   uniwersalne,   nie   znajdzie   rozwiązania   każdego 
problemu.   Prawo   to   tylko   wskazówki   do   tego,   jak   powinieneś 

postępować, aby nie utrudniać życia społeczeństwu. Moralność jest 
czynnikiem, który decyduje, czy dane zachowanie będzie w zgodzie 

ze społeczeństwem czy przeciwko niemu. 

Czy ukarałbyś człowieka za to, że ukradł chleb, kiedy jego dziecko nie 

ma   co   jeść?   Ja   nawet   nie   dopuszczam   takiej   możliwości,   że   ktoś 
może   być   tak   zdesperowany,   gdyż   moim   jak   i   każdego   Polaka 

moralnym obowiązkiem jest nakarmienie głodnego. Jeżeli ktoś by mi 
ukradł   z   głodu   kromkę   chleba,   nigdy   nie   wniósłbym   przeciwko 

niemu   oskarżenia.   Znam   jednak   ludzi,   którzy   w   podobnych 
sytuacjach robią wielkie afery.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Moralność stawiam wyżej niż prawo

str. 127

Pamiętaj, że jesteś jednostką, częścią społeczeństwa. Tylko działając 

na   rzecz   społeczeństwa,   osiągniesz   prawdziwy   sukces.   Tylko 
pomagając   społeczeństwu,   zaspokoisz   swoje   potrzeby   najwyższego 

rzędu   w   piramidzie   potrzeb   Masłowa,   a   w   tym   potrzebę 
samorealizacji. 

Zapamiętaj   także,   że   prawo   jest   odwzorowaniem   moralności 
społecznej.   Znam   co   najmniej   kilkadziesiąt   luk   w   prawie,   które 

można wykorzystać, aby się wzbogacić. Nie pytaj, czy coś jest zgodne 
z prawem, ale czy jest to zgodne z Twoimi zasadami moralnymi.

Prawo mówi, że biedny nie może ukraść bogatemu chleba i za ten 
uczynek   biednego   czeka   kara.   Według   mojej   moralności,   jeżeli 

biedny zostaje zmuszony do kradzieży chleba, to bogatego powinna 
spotkać kara za to, że toleruje biedę w swojej społeczności.

Codziennie   spotykam   się   z   absurdami   prawnymi.   W   całym   kraju 
obowiązuje   to   samo   prawo,   tylko   jego   interpretacja   jest   inna   dla 

każdego   powiatu.   Kiedyś   zadałem   w   urzędzie   skarbowym   proste 
pytanie dotyczące podatku VAT. Odpowiedź miała być prosta: TAK 

lub NIE. Okazało się, że US znalazł jeszcze kilka innych odpowiedzi 
na to pytanie.

Problemem było naliczanie podatku VAT na usługi Poczty Polskiej. 
Kupuje się je ze stawką VAT „zwolniony”, natomiast nie wiedziałem, 

po jakiej stawce mam je dalej sprzedawać klientom, którzy chcą, aby 
wysłać do nich zamówiony towar pocztą. Odpowiedź mogła być tylko 

jedna: sprzedawać tak, jak się kupiło lub sprzedawać ze stawką 22%. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Moralność stawiam wyżej niż prawo

str. 128

Urząd wymyślił jeszcze inne rozwiązanie - stawka ma być taka, jaki 

przesyłany   towar.   Czyli   jeżeli   przesyłamy   towar   o   stawce   7%,   to 
przesyłka ma mieć 7% VAT. I tutaj zaczynają się schody: co zrobić, 

gdy klient zamawia towar na 22%, na 7% i na 0% jednocześnie? Czy 
dodać   koszty   transportu   do   produktu   o   stawce   0%   czy   do   22%, 

a może je jakoś rozdzielić? Jeżeli rozdzielić, to jak? Proporcjonalnie 
do wartości towaru, czy najzwyczajniej podzielić na trzy części?

Po   przejrzeniu   podobnych   decyzji   różnych   urzędów   skarbowych 
w Polsce, okazało się że ten sam problem w różnych miejscach kraju 

jest   rozwiązywany   na   12   różnych   sposobów.   Spodziewałem   się 
odpowiedzi   TAK   lub   NIE,   a   okazało   się,   że   na   to   pytanie   można 

udzielić 12 różnych odpowiedzi. Te same przepisy można w zgodzie 
z prawem interpretować na 12 różnych sposobów, niekiedy zupełnie 

ze sobą sprzecznych, a pewnie wcale to nie jest rekord. Prowadząc 
działalność  w jednym  powiecie możesz robić  to legalnie,  pracując 

jednak w drugim  możesz  okazać się  przestępcą! Bądź tu mądrym 
i decyduj.   Właśnie   w   takich   trudnych   wyborach   moralność   jest 

bardziej potrzebna niż prawo.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Prawo jest inne dla bogatych i inne dla biednych

str. 129

Prawo jest inne dla bogatych 

Prawo jest inne dla bogatych 

i inne dla biednych

i inne dla biednych

To, że mogłem odroczyć płatność faktur, a nawet podatku, bardzo mi 

pomogło. Zaoszczędziłem dzięki temu sporo pieniędzy, a co za tym 
idzie – uniknąłem biurokracji, która czekała mnie w banku. Mogłem 

to   jednak   zrobić   tylko   dlatego,   że   prawo   nie   jest   takie   samo   dla 
każdego obywatela. 

Grupą uprzywilejowaną są przedsiębiorcy. Jak wiesz, płacą oni tylko 
19%   podatku   dochodowego,   w   przeciwieństwie   do   ludzi 

zatrudnionych   na   etacie,   którzy   płacą   obecnie   19,   30   lub   40%. 
Przedsiębiorcy   często   wcale   nie   płacą   podatku   VAT.   Mają   także 

możliwość   kupienia   wielu   rzeczy   przed   opodatkowaniem,   dzięki 
czemu nie dość, że płacą mniejsze podatki, to jeszcze mogą lepiej żyć 

za te same pieniądze.

Wyobraź sobie, że zarabiasz 1000 zł miesięcznie,   z czego państwo 

zabiera Ci 19% podatku. Zostaje więc 810 zł, za które żyjesz przez 
cały miesiąc. Przedsiębiorca jednak żyje na takim samym poziomie 

jak Ty. Ma 1000 zł dochodu i wydaje 810 zł jako koszty. Zostaje mu 
190 zł, od których odprowadza do państwa 19% podatku, czyli około 

40   zł.   Żyje   na   takim   samym   poziomie   jak   Ty,   płaci   podatki, 
a miesięcznie   zostaje   mu   150   zł   gotowych   do   zainwestowania 

i generowania jeszcze większych pieniędzy.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Prawo jest inne dla bogatych i inne dla biednych

str. 130

To,   że   prawo   daje   taką   możliwość   przedsiębiorcom,     sprawia,   że 

bogaci   tak   naprawdę   w   zgodzie   z   prawem   nie   płacą   podatków. 
Podatki płacą zwykli, biedni obywatele, których nie stać na wynajęcie 

dobrego doradcy. Jeżeli ktoś zarabia zaledwie 20 tys. rocznie i płaci 
1 tys.   podatku,   to   dobry   doradca   podatkowy   mógłby   sprawić,   że 

płaciłby o 100 zł podatku mniej. Obawiam się jednak, że te 100 zł nie 
starczy   nawet   na   wynagrodzenie   dla   doradcy,   nie   mówiąc   już 

o Twoim zysku z podatków.

Bogaci jednak mają więcej pieniędzy, płacą większe (kwotowo, nie 

procentowo)   podatki   i   stać   ich   na   zatrudnienie   dobrego   doradcy, 
który   swoją   wiedzę   wykorzysta   tak,   że   klient   zaoszczędzi   na 

podatkach przynajmniej tyle, aby wystarczyło na pensję konsultanta. 
Biednych nie stać na usługi doradców podatkowych i dlatego płacą 

stosunkowo najwyższe podatki.

O   tym,   że   bogaci   nie   płacą   podatków,   bardzo   łatwo   możemy   się 

przekonać, patrząc na listę osób, które płacą ich najwięcej. W jednej 
z gazet znalazłem kiedyś artykuł o ludziach, którzy płacą największe 

podatki. Rzadko się zdarza, żeby w ciągu dwóch lat ta sama osoba 
znajdowała   się   na   liście   osób,   które   zapłaciły   państwu  największe 

podatki.   Wiąże   się   to   z   tym,   że   bogaci   nie   płacą   największych 
podatków. Osoby, które je płacą to te, które np. otrzymały spadek lub 

sprzedały dom czy mieszkanie.

Lista   najbogatszych   osób   ma   niewiele   wspólnego   z   listą   osób 

płacących największe podatki. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Prawo jest inne dla bogatych i inne dla biednych

str. 131

To, że prawo sprzyja bogatym, powoduje wiele problemów. To chyba 

przez to powstał w naszej mentalności społecznej stereotyp, który 
mówi,  że  każdy   bogaty   człowiek   to  złodziej.   Jest  w  tym  odrobinę 

prawdy.   Jednak   wszystko   zależy   od   naszej   interpretacji   słowa 
„złodziej”. 

Jeśli za przestępcę uważamy osobę, która łamie prawo, to w żaden 
sposób nie możemy nazwać przedsiębiorców złodziejami. Oni tylko 

stosują   ustanowione   prawo,   tak   aby   pracowało   dla   nich.   Liczne 
dziury   prawne   i   kruczki   w   przepisach   niezmiernie   im   w   tym 

pomagają.

Kiedyś   przejeżdżałem   drogą   Kielce-Radom   przez   pewne   miasto. 

Droga zamieniła się w dwupasmową, tak że lewym pasem można 
było  jechać  minimum   50  km/h.  Po przejechaniu kilkuset  metrów 

zaczynał   się   teren   zabudowany,   a   to   oznacza,   że   nie   można   się 
poruszać szybciej niż 50 km/h. Pisałem już o tym. Dochodzimy więc 

do  paradoksu  -  z   jednej  strony  lewym pasem  nie  możemy  jechać 
wolniej niż 50 km/h, a z drugiej strony nie możemy jechać szybciej 

jak 50 km/h. Prawo dosłownie nakazuje jechać lewym pasem równo 
50 km/h, inaczej złamiemy przepisy. Przenigdy nie osiągniemy takiej 

precyzji. 

Dokładnie   na   takiej   zasadzie   działa   prawo.   Prawnicy   stosują   je 

odpowiednio w zależności od sytuacji. Jeżeli będziemy jechać  drogą 
za   wolno,   prawnik   usprawiedliwi   nas,   że   nie   mogliśmy   jechać 

szybciej,   bo   teren   zabudowany.   Natomiast   gdybyśmy   przekroczyli 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Prawo jest inne dla bogatych i inne dla biednych

str. 132

prędkość,   prawnik   ma   już   gotową   odpowiedź,   że   przecież   nie 

mogliśmy jechać wolniej.

Ponieważ   prawo   jest   dziurawe   jak   ser   szwajcarski,   nie   może   być 

powodem do tego, żeby kogoś nazywać przestępcą. Jeżeli byśmy tak 
postąpili,   to   piratem   drogowym   mógłbym   nazwać   każdego,   kto 

przejeżdżał z Kielc do Radomia drogą E7 po lewym (szybszym) pasie 
ruchu.

Taki   charakter   prawa   powoduje,   że     samo   w   sobie   nie   może   być 
wartością nadrzędną, wedle której powinieneś postępować. O wiele 

ważniejsza od przestrzegania prawa jest nasza moralność.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Wykorzystywanie pieniędzy banków

str. 133

Wykorzystywanie pieniędzy banków

Wykorzystywanie pieniędzy banków

Jest   wiele   możliwości,   aby   bez   własnego   zaangażowania   móc 
zorganizować pieniądze do inwestycji. Zaprezentowałem kilka z nich, 

według mnie najprostszych.  Inne już takie proste nie są. 

Skąd wziąć pieniądze na inwestycje, kiedy ich nie mamy - to temat 

na kilka książek, nie będę się już więc rozpisywał. Muszę natomiast 
wspomnieć o najbardziej popularnym źródle pieniędzy, mianowicie 

o kredytach.

Kredyt   to   najprostsza   i   dlatego   najbardziej   popularna   metoda 

finansowania   działalności   przedsiębiorstw.   Jednak   pożyczając 
pieniądze   od   banku,   musimy   oddać   ich   oddać   o   wiele   więcej.   To 

właśnie jest  ten  haczyk. Jest  on spowodowany nie tym,  że trzeba 
niejednokrotnie   oddać   nawet   150%   tego,   co   się   pożyczyło,   tylko 

nieznajomością reguł rządzących światem finansów.

Kiedy   bierzemy   pożyczkę,   dysponujemy   pewną   kwotą   pieniędzy, 

którą   zamieniamy   w   kapitał.   Jeżeli   dysponujemy   odpowiednim 
kapitałem, możemy stworzyć aktywa, a te dostarczą nam dochodów, 

które możemy przeznaczyć na spłatę kredytu. 

Zasada jest taka, że biorąc kredyt, nie musimy się martwić o jego 

spłatę. Wydając pieniądze na urządzenia, nawet jeśli inwestycja się 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Wykorzystywanie pieniędzy banków

str. 134

nie powiedzie, możemy te urządzenia sprzedać, uzyskując tę samą 

kwotę pieniędzy.

Kiedy   jednak   bierzemy   kredyt,   nie   dość,   że   musimy   spłacić 

pożyczoną   sumę,   to   także   odsetki   od   tej   kwoty.   Dysponując   więc 
pieniędzmi z kredytu, nie możemy stworzyć firmy, która wyjdzie na 

„zero”. Jesteśmy zmuszani do stworzenia bardzo dochodowej firmy, 
która musi wygenerować zysk minimum wysokości odsetek z banku.

To   właśnie   dlatego   uważam,   że   korzystanie   z   kredytu   przy 
finansowaniu działalności wymaga dużych umiejętności. Na samym 

starcie musimy wykazać się dochodem, a to może okazać się trudne.

Korzystanie   z   kredytu   jest   najprostsze.   Byle   idiota   może   iść   do 

banku, zastawić np.   dom i uzyskać kredyt. Najprostsza droga nie 
zawsze jednak jest dobra. Według mnie warto zainwestować kilka 

lat, poczekać, zdobyć wiedzę, doświadczenie i umiejętności, aby móc 
skorzystać   z   trudniejszych,   jednak   mniej   kosztownych   technik 

zdobywania pieniędzy.

Przy okazji zdobywając wiedzę na temat finansów, staniesz się na 

tyle mądry, aby bez problemu korzystać z kredytu, gdyż dopiero ta 
wiedza pozwala rozwinąć skrzydła prężnemu biznesmenowi. 

Biorąc kredyt, robisz to samo co bank, który pożycza pieniądze od 
ludzi   np.   na   5%.   Każdy   może   złożyć   lokaty,   otworzyć   rachunek, 

otrzymując   za   to   np.   5%   w   skali   roku.   Ten   sam   bank   te   same 
pieniądze pożycza np. na 20%. Po roku kredytobiorca oddaje całe 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Wykorzystywanie pieniędzy banków

str. 135

120%,   bank   wypłaca   osobie   deponującej   5%,   a   15%   stanowi   jego 

zysk.

My natomiast, pożyczając pieniądze od banku na 20%, musimy tak 

nimi obracać, abyśmy mogli w ciągu roku nie dość, że nie stracić 
pieniędzy, to jeszcze rozmnożyć je. Musimy więc zarobić 20%, żeby 

wyjść na zero. A zarobek wyższy niż 20% stanowi nasz zysk. 

Tak jak już wspomniałem, o  stratę  pożyczonych pieniędzy się  nie 

martwię, gdyż każdy zakupiony towar można sprzedać. Martwię się 
jednak tym, że nie każdy potrafi tak gospodarować pieniędzmi, aby 

zarobić aż 20%.

Teraz,   kiedy   patrzę   na   to   z   perspektywy   czasu,   uzyskanie 

rentowności na poziomie 20% nie jest dobrym wynikiem. Uzyskać 
20% jest stosunkowo łatwo. Nie takie rzeczy robiłem. Jednak łatwo 

mi teraz mówić, gdyż wiem, jak to się robi. Kilka lat temu sytuacja 
wyglądała zupełnie inaczej. Kiedy rozkręcałem firmę, nie miałem tej 

wiedzy i nie potrafiłbym uzyskać takiej rentowności. Czytałem więc 
książki, słuchałem moich mentorów i zbierałem doświadczenia, aby 

poznać techniki zdobywania pieniędzy, które nie zmuszałyby mnie 
od razu do zarobienia 20% w skali roku. Zastanów się zatem, czy 

kredyt   to   dobre   źródło   finansowania.   A   może   lepiej   popracować 
trochę nad sobą, stać się mądrzejszym człowiekiem i zrobić to samo 

z mniejszą ilością gotówki?

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Magiczna chwila oświecenia

str. 136

Magiczna chwila oświecenia

Magiczna chwila oświecenia

Przesłanie, jakie zawarłem w tej książce, można streścić w jednym 

zdaniu. Zamiast narzekać, weź się do roboty i zacznij budować swoją 
fortunę.   Zacznij   to   robić   dzisiaj,   teraz,   dokładnie   w   tej   chwili. 

Pierwszą   rzeczą,   jaką   powinieneś   zrobić,   to   stać   się   dla   siebie 
największym aktywem. 

Musisz więc zdobywać wiedzę oraz zwiększać inteligencję, abyś mógł 
tę wiedzę wykorzystać w praktyce.

Kiedy zmienisz już swój światopogląd, czeka Cię ciężka praca po 12, 
14, a niekiedy nawet i  16 godzin dziennie. Przez ten czas zdobędziesz 

doświadczenie, pewność siebie i znajomości. Będziesz budował swoje 
aktywa.   Cokolwiek   by   to   było.   Jakaś   firma,   inwestycje 

w nieruchomości   czy   rynek   kapitałowy.   Musisz   samodzielnie 
zbudować dla siebie aktywa.

Kiedy   uda   Ci   się   to   zrobić,   ciężka   praca   będzie   stanowić   miłe 
wspomnienie. Będziesz mógł pracować tylko po to, aby pielęgnować 

i zarządzać swoimi aktywami, które będą Ci dostarczać środków do 
życia. Jeżeli będziesz to umiejętnie robił, Twoje aktywa urosną, a Ty 

osiągniesz wolność finansową. 

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Magiczna chwila oświecenia

str. 137

Opisana   wyżej   droga   do   sukcesu   zajęła   mi   6   lat.   Dwa   lata 

zdobywałem   wiedzę.   Dwa   lata   ciężko   pracowałem   nad   budową 
aktywów,   a   następne   dwa   je   pielęgnowałem,   zanim   zdałem   sobie 

sprawę z tego, że jestem wolny finansowo. Nie pracując wcale lub 
pracując   zaledwie   kilka   godzin   miesięcznie,   stać   mnie   było   na 

wszystko, czego potrzebowałem.

Tak jak napisane jest w tytule tego rozdziału, przeżyłem magiczną 

chwilę   oświecenia.   Nagle   uświadomiłem   sobie,   że   osiągnąłem   to, 
o czym od dawna marzyłem. 

Kiedy  szedłem między  półkami  w jednym  z hipermarketów, moją 
uwagę   przykuło   zachowanie   pewnej   pary,   mniej   więcej   w   wieku 

moim i mojej żony. Ponieważ rozmawiali dość głośno, tego co mówili 
nie dało się nie usłyszeć, przechodząc obok. Rozmawiali o tym, który 

produkt kupić. Chcieli kupić obydwa, jednak stać ich było tylko na 
jeden.

Patrząc   na   nich   i   na   nasz   wózek   uświadomiłem   sobie,   jak   wiele 
osiągnąłem. Stać mnie było na wszystko, co chciałem kupić. 

Mógłbym   nawet   kupić   bez   większego   uszczerbku   finansowego 
samochód,   który   prezentowano   przed   wejściem   do   hipermarketu. 

Stać   mnie   na   to   było.   Uświadomiłem   sobie,   że   jestem   wolny 
finansowo.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
Magiczna chwila oświecenia

str. 138

Od tamtej wizyty w hipermarkecie jestem innym człowiekiem. Nadal 

pracuję, bo lubię to robić. Niekiedy 2 godziny, a niekiedy 12. Pracują, 
bo chcę,  nie  dlatego,  że  muszę.  Z  pracy  czerpię  tylko  satysfakcję. 

Buduję nowe aktywa i rozwijam te, które już zbudowałem.

Aby to wszystko osiągnąć wystarczyło naprawdę niewiele. Pożyczone 

od mamy 300 zł i 6 lat pracy. Każdy z nas ma dokładnie takie same 
możliwości na starcie. Tak naprawdę nie liczy się to, co posiadasz, 

ale   jak   to   wykorzystujesz.   W   wolnej   chwili   możesz   inwestować 
i budować   aktywa   lub   spać   i   oglądać   telewizję.   Wybór   należy   do 

Ciebie.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
To już niestety koniec

str. 139

To już niestety koniec

To już niestety koniec

Mam nadzieję, że czytając tę książkę, zdałeś sobie sprawę, że to Ty 
jesteś   odpowiedzialny   za   swoja   kondycję   finansową.   Jeżeli   Ci   się 

powodzi, to Twoja zasługa. Jeżeli narzekasz na brak pieniędzy, to 
tylko   i   wyłącznie   Twoja   wina,   że   nie   poradziłeś   sobie   w   życiu. 

Najwyższy czas to zmienić.

Zapoznałeś się już z tym, co ja mam Ci do przekazania. Powinieneś 

teraz zapoznać się z radami innych, którzy podobnie jak ja osiągnęli 
wolność finansową. Bardzo dużo zawdzięczam książkom. To, że na 

początku mojej przygody z biznesem otworzyłem księgarnię, bardzo 
mi pomogło zdobyć potrzebną wiedzę. Chciałbym Ci polecić  kilka 

książek,   które   najmocniej   utkwiły   mi   w   pamięci   i   którym 
zawdzięczam najwięcej.

Jeżeli w tej chwili zadałbyś mi pytanie: „Od czego mam zacząć, abym 
także osiągnął sukces?”, odpowiedziałbym bez wahania. Przeczytaj 

wszystkie   wymienione   poniżej   książki,   a   potem   zacznij   działać. 
Informacje   w   nich   zawarte   to   minimum   wiedzy,   jaką   powinieneś 

zgłębić, zanim zaczniesz działać.

Najbogatszy człowiek w Babilonie

http://www.aragon.pl/50829-najbogatszy-czlowiek-w

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

EFEKT MOTYLA – Kamil Cebulski
To już niestety koniec

str. 140

Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec

http://www.aragon.pl/297-bogaty-ojciec-biedny-ojciec

Jednominutowy Milioner

http://www.aragon.pl/1783-jednominutowy-milioner

Potęga Podświadomości

http://www.aragon.pl/2414-potega-podswiadomosci

Niewiele. Tylko 4 książki, które wywarły na mnie największy wpływ 
i odmieniły   moje   życie.   Aragon.pl   to   moja   księgarnia,   nie   musisz 

kupować   ich   akurat   tam,   najważniejsze,   abyś   je   przeczytał.   Na 
wszystkie wydasz nie więcej niż 100 zł, a na przeczytanie ich zajmie 

Ci nie więcej jak 50-70 godzin. Naprawdę warto.

Zachęcam   Cię   także   do   zajrzenia   na   moją   stronę   internetową 

www.kamilcebulski.pl. 

Znajdziesz   tam   informacje   o   innych   moich 

publikacjach i artykułach. Zachęcam Cię też do zaprenumerowania 

znajdującego   się   tam   newslettera,   w   którym   dzielę   się 
z prenumeratorami moimi przemyśleniami na przeróżne tematy.

Copyright by Wydawnictwo 

Złote Myśli

 

& 

Kamil Cebulski

background image

POLECAMY TAKŻE PORADNIKI:

POLECAMY TAKŻE PORADNIKI:

Odrodzenie Feniksa

 – Nikodem Marszałek

Poznaj sekrety zwykłych ludzi, 
którzy osiągają niezwykłe rezultaty

Bycie   zwycięzcą   jest   nastawieniem,   sposobem   życia. 

"Odrodzenie Feniksa" 

to naukowe podejście i jednocześnie 

ćwiczenie   jakie   powinieneś   poznać.   Jeżeli   rozpoznasz 

i zaczniesz rozwijać to co już masz - zadziwisz innych. 

Więcej o tym poradniku przeczytasz na stronie: 

http://feniks.zlotemysli.pl

"To jest to czego mi było potrzeba. Polecam tego ebooka wszystkim, którzy 

nie wiedzą jak i co zrobić ze swoim życiem."

Michał Waszczyk, student 

Motywacja bez granic

 – Nikodem Marszałek

Dowiedz się krok po kroku czym jest 
skuteczna motywacja i w jaki sposób 
możesz osiągnąć swoje cele

Dlaczego tak wielu ludzi ponosi porażkę na drodze do swego 
celu?   Poddają   się,   nie   potrafią   pokonać   przeszkód, 

wewnętrznych oporów. To, czego im brakuje, to motywacja 
a przede wszystkim umiejętność do motywowania samego 

siebie, aby odnosić w życiu osobiste sukcesy. 

Więcej o tym poradniku przeczytasz na stronie: 

http://motywacja.zlotemysli.pl

"Rewelacyjna książka, która w prosty i przejrzysty sposób opisuje sposoby 
motywacji   i   osiągania   sukcesu.   Praktyczna   wiedza,   którą   przedstawia 

autor jest poparta własnymi osiągnięciami..."

Piotr Gibulski, 30 lat, inż. elektronik  

Zobacz pełen katalog naszych praktycznych poradników 

na stronie

 

www.zlotemysli.pl 


Document Outline