background image

67

E

LEKTRONIKA DLA WSZYSTKICH 2/98

Podsumowanie

Jak już na pewno zdążyłeś zauważyć

w poprzednich odcinkach, oddzielne do−
tychczas  dziedziny  elektroniki  zaczynają
się  wzajemnie  przenikać.  Telewizor
z przystawką internetową, elektroniczne
aparaty  fotograficzne,  kino  domowe,
faks  wykorzystujący  sieć  GSM,  plano−
wane  zastosowania  dysku  DVD,  różno−
rodne  usługi  sieciowe  dostępne  przez
telefon,  to  niektóre  przykłady  takiego
wzajemnego  przenikania  odrębnych  do−
tąd dziedzin.

Wszystko  to  jest  możliwe  dzięki  po−

wszechnej cyfryzacji. Jeszcze raz ci przy−
pomnę,  że  jeśli  mamy  do  dyspozycji  ka−
nał cyfrowy, którym można przesyłać da−
ne, czyli ciągi zer i jedynek, to nie ma tu
żadnego  znaczenia,  co  te  dane  sobą  re−
prezentują. Mogą one kodować głos, mu−

zykę, obrazy, programy komputerowe, in−
formacje  o sytuacji  na  giełdzie,  dane
meteorologiczne, itd.

A takich  ogólnodostępnych  cyfro−

wych  systemów  przesyłowych  mamy
już kilka: cyfrowa telewizja DVB, cyfrowe
radio  DAB,  cyfrowa  telefonia  ISDN,  cyf−
rowe  sieci  komórkowe  GSM,  cyfrowe
sieci  telefonii  satelitarnej.  Coś,  co  jesz−
cze  kilka  lat  temu  można  było  uznać  za
fantazję, jest dziś możliwe do zrealizowa−
nia, a jutro będzie z tego korzystał prze−
ciętny obywatel.

W tym  miejscu  chciałbym  jeszcze

wspomnieć  ci  o tym,  czego  na  razie  nie
ma, i o czym się jeszcze głośno nie mówi.

Obecne trendy jednoznacznie pokazu−

ją, że w przyszłości potrzebne będą sys−
temy transmisji danych jeszcze szybsze,
jeszcze  pojemniejsze  i pozwalające  do−
cierać do indywidualnego odbiorcy. Tym−

czasem,  jeśli  mogę  to  uprościć  –  ilość
miejsca  w eterze  jest  ograniczona.  Nie−
wiele  pomoże  tu  zajmowanie  coraz  wy−
ższych  pasm  częstotliwości.  Przykłado−
wo  kiedyś  częstotliwość  nadawania
„ukaefu” wynosząca około 100MHz była
uważana  za  wysoką  częstotliwość.  Dziś
każdy odbiornik telewizyjny może odbie−
rać  częstotliwości  do  około  1000MHz
(1GHz). Typowe krótkofalówki CB od lat
pracują  na  częstotliwości  27MHz.  Tym−
czasem współczesne telefony GSM pra−
cują na częstotliwościach około 900MHz
i 1800MHz.  Nadajniki  telewizji  satelitar−
nej  nadają  sygnały  o częstotliwościach
rzędu  12000MHz  (12GHz).  Nikogo  spe−
cjalnie  nie  dziwi,  że  współczesne  urzą−
dzenia,  nawet  te  miniaturowe  przenoś−
ne,  pracują  na  częstotliwościach,  które
kiedyś  wykorzystywane  były  jedynie
w urządzeniach  radarowych.  Ale  w tym

II

FFA

A

czyli panorama najnowszych osiągnięć elektroniki użytkowej

część 5

• IFA, czyli panorama najnowszych osiągnięć

elektroniki użytkowej. Część 5  . . . . . . . . . . .67

• Audio. Subwoofer  . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .71

• ISDN. Elektronika łatwa i przyjemna.

Część 2  . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .76

background image

IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA

E

LEKTRONIKA DLA WSZYSTKICH 2/98

68

postępie  widać  niedaleki  już
koniec.  Już  teraz  wykorzystu−
jemy mikrofale, czyli częstotli−
wości  rzędu  gigaherców.  Co
dalej? Pamiętaj, że wyżej, nie−
jako ponad mikrofalami mamy
już  promieniowanie  podczer−
wone,  a potem  po  prostu
światło  widzialne.  Promienio−
wanie to ma już zupełnie inne
właściwości  i do  celów  trans−
misji  danych  przez  nadajniki
naziemne  i satelitarne  zupeł−
nie się nie nadaje...

I tu  właśnie  widzisz  ograni−

czenie  pojemności  „eteru”.
Czy jest jakieś wyjście?

Oczywiście!  Sygnały  wcale

nie  muszą  być  transmitowane
radiowo,  tylko  mogą  być  roz−
prowadzone przewodowo.

Już masz przykład: telewiz−

ja  kablowa.  Na  razie  sygnały
do indywidualnych odbiorców
przesyła  się  kablem  współ−
osiowym, ale już teraz można
do  tego  celu  użyć  światłowo−
du. Jak ci mówiłem, przy uży−
ciu modemu możesz przesłać
przez kabel, a konkretnie linię
telefoniczną,  sygnał  cyfrowy
z prędkością  do  kilkudziesię−
ciu  kilobitów  na  sekundę.
W sieci  ISDN  przez  ten  sam
kabelek  można  przesłać  do
192kb/s.  Prowadzone  są  pró−
by  wykorzystania  zwykłych
abonenckich  linii  telefonicz−
nych do przesyłania informacji
z prędkościami dochodzącymi
do 10 megabitów na sekundę
(wydaje się to niemożliwe, ale
staje  się  możliwe  w tak  zwa−
nej  technologii  ADSL).  Zasto−
sowanie  kabla  współosiowe−
go (takiego jak w „kablówce”
i instalacjach antenowych) po−
zwala 

uzyskać 

prędkości

transmisji  do  gigabitów  (1Gb
= 1000000kb)  na  sekundę.
Światłowód  pozwoli  uzyskać
jeszcze większe prędkości.

I tu właśnie puścimy wodze

fantazji: być może za jakiś czas
do każdego mieszkania dopro−
wadzony zastanie jeden świat−
łowód,  czyli  szklany  włosek
o średnicy  około  0,1mm.  Za
pośrednictwem  tego  szklane−
go  włoska  będziemy  mieli  do
dyspozycji  setki  kanałów  tele−
wizyjnych i radiowych. Będzie−
my  też  mogli  przez  ten  sam
światłowód  zamawiać  dowol−

ny  film,  czy  audycję  radiową,
które  w wyznaczonym  przez
nas  czasie  zostaną  przesłane
tylko do nas. Przez ten szklany
włosek popłyną bity już nie tyl−
ko  rozmowy  telefonicznej,  ale
wideotelefonicznej.  Oczywiś−
cie  przez  ten  włosek  nasz  do−
mowy  superkomputer  będzie
kontaktował się z wszechświa−
tową  siecią  informacyjną,
z której uzyskamy wszelkie po−
trzebne informacje z dowolnej
dziedziny.

Może tak i będzie, o ile nie

wydarzy  się  coś  zupełnie  nie−
spodziewanego.

Już teraz możliwości tech−

niczne  są  ogromne,  ale

wszystkiego nie można zmie−
nić  ze  jednym  zamachem.
Mamy  lepiej  czy  gorzej  funk−
cjonujące różne wcześniejsze
systemy.  Nie  można  ich  tak

po  prostu  wyrzucić  na  złom.

Ludzkości  nie  stać  na  global−
ną unifikację.

Właśnie, nie tylko o bezpo−

średnie koszty tu chodzi. Sęk
w tym, że trzeba przyjąć swe−
go  rodzaju  standardy,  które
umożliwiłyby  ujednolicenie
zarówno usług, jak i stosowa−
nego  sprzętu.  Żeby  tak  było,
trzeba  najpierw  starannie  za−
planować usługi, potem przy−
jąć  sposób  kodowania  po−
szczególnych 

informacji,

a wreszcie  wyprodukować
w dużych  ilościach  (tym  sa−
mym  niedrogi)  sprzęt.  Tylko
taka kolejność daje szansę na
szybkie  rozpowszechnienie
się  i spadek  cen  nowoczes−
nych urządzeń cyfrowych. 

Innymi  słowami  najpierw

należałoby  zebrać  w jednym
miejscu  wszystkich  eksper−
tów  od  sprzętu  powszechne−
go  użytku,  i żywiąc  ich  chle−
bem  i wodą,  trzymać  w za−
mknięciu dotąd, aż ustalą jed−

nolity  standard  określający
sposób  wykorzystania  możli−
wości  wspomnianych  cyfro−
wych 

systemów. 

Potem

wszyscy  producenci  na  świe−
cie  musieliby  trzymać  się  tak
przyjętych ustaleń.

Owszem, podejmowane są

podobne,  może  nie  tak  dras−
tyczne,  próby  (np.  wcześniej
wspomniana  grupa  MPEG),
ale niestety jeśli chodzi o ujed−

Odbiornik firmy Pioneer

Odbiornik radiowy zintegrowany z telefonem
GSM (Blaupunkt)

Odbiornik radiowy firmy Blaupunkt z odtwa−
rzaczem kasetowym i kartą kodową (zabez−
pieczenie przed kradzieżą)

System nawigacyjny Philipsa (na ekranie zaznaczony zale−
cany objazd korka na podstawie bieżących informacji ze
służby ruchu)

background image

IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA

69

E

LEKTRONIKA DLA WSZYSTKICH 2/98

nolicenie  zasad  wykorzystania  wszystkich  cyfrowych  me−
diów,  nie  jest  to  takie  proste  do  wykonania.  Właśnie  teraz
jesteśmy  na  etapie  wypracowania  standardów.  Powstają
one  (są  wypracowywane)  dosłownie  na  naszych  oczach.
Kierunek, w którym to wszystko zdąża, jest z grubsza okreś−
lony. Ale ze względu na błyskawiczny rozwój techniki i tech−
nologii wciąż pojawiają się nowe możliwości i często przyję−
te standardy w krótkim czasie stają się nieatrakcyjne. To też
jest bardzo poważny problem.

Telefon GSM firmy Alcatel

Wielofunkcyjny Communicator firmy Nokia (telefon GSM, fax, kalendarz, notatnik ze spisem adre−
sów i telefonów, dostęp do Internetu)

Aparaty StarTAC firmy Motorola

„Komórki” firmy Ericsson

background image

IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA • IFA

E

LEKTRONIKA DLA WSZYSTKICH 2/98

70

Drugim  są  sprzeczne  interesy  produ−

centów. Poszczególne firmy i grupy firm
starają  się  wejść  na  rynek  z własnymi
rozwiązaniami.  Nie  możemy  zapomnieć,
że  telefonia  ISDN,  radio  DAB,  telefonia
komórkowa i szykująca się do natarcia te−
lefonia satelitarna, otwierają ogromne po−
le  dla  nowych  usług,  nowego  sprzętu
i nowych zysków.

Właśnie ze względu na szybki postęp

techniczny  i walkę  o klienta,  tak  trudne
jest  przyjęcie  ogólnoświatowych  stan−
dardów.  Między  innymi  dlatego  także
i ty masz wrażenie, że to wszystko jest
takie  powikłane,  i że  w sumie  tam
gdzieś u podstaw panuje wielki bałagan.

Nie  mam  w tym  zakresie  dla  ciebie

dobrych  wiadomości.  Pomimo  podejmo−
wanych prób, daleko jeszcze do stworze−
nia  ogólnoświatowego  jednolitego  stan−
dardu, dotyczącego urządzeń cyfrowych.
Powiem  więcej:  niewykluczone,  że  taki
standard nie powstanie nigdy...

Tak  to  wygląda  od  kuchni.  Niech

więc  nie  zatyka  ci  tchu  w piersiach  wi−
dok  najnowszych  cyfrowych  urządzeń
o rewelacyjnych  możliwościach,  jakie
możesz  obejrzeć  na  wystawach  oraz
w relacjach  prasowych  i telewizyjnych.
Nie daj sobie wmówić, że dana nowość
na pewno trafi także do ciebie. Prototy−
py i egzemplarze z serii próbnych poka−
zywane na wystawach są niesamowicie
drogie i absolutnie nie masz szans, by je
kupić.  Pamiętaj,  że  rynek  nowości  jest
stale  w fazie  przejściowej  i wcale  nie
wiadomo,  które  standardy  i urządzenia
pozostaną  na  nim  na  dłużej,
a które szybko znikną.

Z drugiej strony, patrząc na

urządzenia, które już zadomo−
wiły się na rynku, i są dostęp−
ne  dla  przeciętnych  śmiertel−
ników, rzecz wygląda inaczej.
Wprawdzie 

współczesna

elektronika  rozwija  się  tak
szybko, że wielu przestaje za
nią  nadążać  i rozumieć  jak
działają,  a nawet  do  czego
służą nowe urządzenia. Ale ty
nie  bój  się  tego  szaleńczego
rozwoju.

Pamiętaj,  że  motorem  te−

go całego pędu jest chęć po−
zyskania  klienta.  A żeby  to
osiągnąć, 

nawet 

bardzo

skomplikowane  urządzenia
muszą  być  bardzo  łatwe
w obsłudze.  W przeciwnym
wypadku  nie  kupi  ich  prze−
ciętny  klient,  którym  często
okazuje  się  kobieta,  nie  ma−
jąca o technice nawet blade−
go pojęcia.

I właśnie  dlatego  ty,  który  masz  już

pewne  rozeznanie  w elektronice,  na−
prawdę  nie  musisz  mieć  kompleksów.
Nie jesteś mniej zdolny od przeciętnego
Amerykanina,  Brytyjczyka,  czy  Niemca.
Jestem  więcej  niż  pewny,  że  gdy  we−
źmiesz do ręki któryś ze wspomnianych
cudów  techniki  przełomu  wieków,  szy−
bko opanujesz jego obsługę. Sprzęt jest
dla ludzi, więc tym bardziej my, ludzie in−
teresujący się elektroniką, naprawdę nie
mamy się czego obawiać. I stale pamię−
taj,  że  bezpowrotnie  minęły  już  czasy,
gdy  każdy  szanujący  się  elektronik  do−
kładnie  wiedział,  jak  działa  jego  (lampo−
wy)  radioodbiornik,  czy  czarno−biały
(lampowy) telewizor i potrafił je sam na−
prawić w razie potrzeby. Dziś ani ty, ani
ja,  nie  jesteśmy  w stanie  nadążyć  za
wszystkimi szczegółami nowych rozwią−

zań technicznych. W zupeł−
ności  wystarczy,  byśmy
mieli  ogólny obraz sytuacji.
Ilość dostępnych nam infor−
macji  jest  niewyobrażalnie
wielka.  Jest  to  już  nie  stru−
mień, ale rwąca rzeka infor−
macji. Naprawdę nie mamy
szans  choćby  z  grubsza
zapoznać  się  ze  wszystkim
co  nowe.  Nasze  starania
trafnie  przyrównano  w  jed−
nym  z  popularnych  dwuty−
godników 

do 

próby

napełnienia  naparstka  za
pomocą  otwartego  w  pełni
hydrantu.  Właśnie  tobie,
drogi  Czytelniku  potrzebny

jest  ten  naparstek  informacji.  Jestem
przekonany,  że  na  świecie  nie  ma  ani
jednego eksperta, który do końca znałby
szczegóły  techniczne  wszystkich  roz−
wiązań,  stosowanych  w sprzęcie  po−
wszechnego  użytku.  Superspecjalista
od telekomunikacji, znający tajniki ISDN,
z pewnością nie nadąża za tajnikami ko−
dowania  w standardzie  MPEG.  I na  od−
wrót.  Cóż,  dziś  konieczna  jest  coraz
węższa  i węższa  specjalizacja.  Nie  bez
powodu  mówi  się  że  ekspert,  to  osoba
wiedząca  wszystko  o...  niczym.  Takie
nadeszły  czasy....  Musimy  się  do  tego
przyzwyczaić.

Mam  nadzieję,  że  niniejszy  pięciood−

cinkowy  przegląd  rynku  elektroniki  użyt−
kowej  dostarczył  ci  garść  nowych  infor−
macji. Na koniec mam do ciebie prośbę:
napisz,  o jakich  zagadnieniach  dotyczą−
cych  szeroko  pojętej  elektroniki  użytko−
wej  chciałbyś  przeczytać  w następnych
numerach EdW.

P

Piio

ottrr G

órre

ec

ck

kii  

Telefon satelitarny dla systemu IRIDIUM

Ruchome biuro firmy Ericsson

Urządzenia telefoniczne ISDN