background image

Nevill Drury

Psychologia

Transpersonalna

Ludzki Potencjał

Tłumaczenie: Henryk Smagacz 

Copyright for the Polish translation  

by Wydawnictwo Zysk i S-ka 

  

Wprowadzenie.

background image

Od   poczatku   lat   siedemdziesiatych   pisalem   glownie   o 

zachodnich tradycjach ezoterycznych, ale szybko zdalem sobie 

sprawe,  ze  tak   naprawde   interesuje  mnie  sama  swiadomosc. 

Coraz   bardziej   absorbowaly   mnie   rozne   sposoby   badania 

wizyjnych   wymiarow   umyslu   -   poprzez   sztuke,   muzyke, 

wizualizacje,   i   ostatnio,   medytacje   oparta   na   szamanskim 

bebnieniu.   Zaczalem   zglebiac   mityczne   obszary   wspolczesnej 

sztuki, szczegolnie surrealizm i wizyjne dziela takich mistrzow 

jak:   Max   Ernst,   Magritte,   Austin   Spare   i   Ernst   Fuchs. 

Zaintrygowaly mnie duchowe poszukiwania Carla Junga, ktore 

popisal w swej inspirujacej ksiazce Wspomnienia, sny i mysli. 

Prowadzilem   rowniez   rozlegle   studia   literatury   zwiazanej   z 

szamanizmem   i   eksperymentami   psychodelicznymi.   Chcialem 

dowiedziec sie wiecej o ludzkich mozliwosciach ujawniajacych 

sie   w   odmiennych   stanach   swiadomosci,   szczegolnie   w 

odniesieniu do duchowych archetypow umyslu. Teraz wiem, ze 

to wszystko prowadzilo mnie do Ruchu Ludzkiego Potencjalu. 

W 1980 r. mialem zaszczyt goscinnie wykladac na International 

Transpersonal Conference, ktora po raz pierwszy odbywala sie 

w Australii na Phillip Island, niedaleko Melbourne. Dzieki temu 

moglem   poznac   kilka   czolowych   postaci   Ruchu   Ludzkiego 

Potencjalu,   wsrod   nich   Michaela   Harnera,   Stanislawa   Grofa, 

Ralpha Metznera i Jamesa Fadimana. W trakcie tej inspirujacej 

konferencji   moje   zainteresowanie   przenioslo   sie   z   tego,   co 

obecnie   postrzegam   jako   wzgledne   ograniczenia   zachodnich 

tradycji okultnych, ku o wiele szerzej rozumianym mitycznym 

background image

wymiarom   swiadomosci.   Na   przyklad   technika   szmanskiego 

bebnienia,   ktorej   nauczyl   mnie   Michael   Harner,   wprowadza 

bezposrednio   w   rejony   umyslu,   ktore   dla   osoby   odbywajacej 

szamanska   podroz   staja   sie   pewnego   rodzaju   Czasem   Snu. 

Tutaj mityczne obrazy podnosza sie z glebi psychiki z niezwykla 

i przerazjaca wyrazistoscia. 

W   tym   czasie   zainteresowalem   sie   rowniez   paradygmatem 

holistycznego   zdrowia.   W   1983   r.   zostalem   mianowany 

redaktorem   Nature   &   Health,   czasopisma   o   zasiegu 

miedzynarodowym, a poswieconego sprawom zdrowia. Ta praca 

dala   mi   liczne   okazje   do   bezposredniego   poznania   wielu 

aspektow   Ruchu   Ludzkiego   Potencjalu.   Na   naszych   lamach 

ukazaly   sie   wywiady   z   wieloma   ludzmi,   ktorzy   pomogli 

uksztaltowac   Nowa   Swiadomosc.   Zorganizowalismy   rowniez 

wiele wykladow i warsztatow. 

Powstanie   paradygmatu   holistycznego   zdrowia   i   rozwoj 

psychologii   transpersonalnej   jako   czwartej   sily   -   po 

psychoanalizie,   behawioryzmie   i   psychologii   humanistycznej   - 

zawdzieczalo wiele Instytutowi Esalen w Kalifornii - osrodkowi, 

ktory odwiedzilem w 1979 r. i ponownie w 1984 r. Wielu ludzi 

opisanych na tych kartach to osoby, ktore spotkalem i z ktorych 

opinia osobiscie sie licze. 

Pojawienie   sie   Ruchu   Ludzkiego   Potencjalu   wydaje   mi   sie 

bardzo   ekscytujacym   wydarzeniem:   czy   moze   byc   cos 

istotniejszego lub bardziej pasjonujacego niz badanie ludzkiej 

swiadomosci?   Sklania   nas   on   rowniez   do   stawiania   pytan 

odnosnie   do   naszych   idei,   wartosci   i   religijnych   wierzen   -   a 

background image

zwlaszcza, czy nasze przekonania znajduja odzwierciedlenie w 

faktach wylaniajacych sie z nowych paradygmatow badan nad 

swiadomoscia?   Ruch   Ludzkiego   Potencjalu   i   jego   popularne 

odgalezienie,   New   Age,   kieruja   nasza   uwage   na   te   istotne 

kwestie. 

Czytelnik zauwazy, ze nie usilowalem umniejszyc roli, jaka w 

Ruchu   Ludzkiego   Potencjalu   odegraly   srodki   psychodeliczne. 

Wiele czolowych postaci Nowej Swiadomosci, w tym doktorzy 

Stanislaw   Grof,   John   Lilly,   Jean   Houston   i   Ralph   Metzner, 

uczestniczylo   w   naukowych   eksperymentach   ze   srodkami 

psychodelicznymi   i   nadal   wysoko   ceni   uzyskane   wowczas 

wglady w nature ludzkiej swiadomosci. W istocie paradygmat 

holistycznego   zdrowia   zaczal   powstawac   z   poczatkiem   lat 

siedemdziesiatych,   po   czesci   jako   wolna   od   narkotykow 

odpowiedz na psychodeliczne badania z lat szescdziesiatych. 

Chcialbym z naciskiem podkreslic fakt, ze ta ksiazka jest przede 

wszystkim   wstepnym   przegladem   tych   zagadnien   podjetych 

przez Ruch Ludzkiego Potencjalu, ktore uznalem za istotne, lecz 

w zadnym wypadku nie jest to cala historia: te wciaz trzeba 

napisac.   Wiele   indywidualnych   terapii   i   specjalistycznych 

obszarow   badan   pominalem   ze   wzgledu   na   ograniczona 

objetosc   tej   publikacji.   Jednoczesnie   zachecam   czytelnika   do 

dalszego   badania   zagadnien   lezacych   w   polu   jego   osobistych 

zainteresowan.   W   tej   ksiazce   usilowalem   dac   wyraz   mojemu 

przekonaniu,   ze   Ruch   Ludzkiego   Potencjalu   stanowi   bardzo 

istotny   czynnik   w   ksztaltowaniu   wspolczesnej   spolecznej   i 

religijnej   swiadomosci.   Jest   tak,   poniewaz   podjal   on   wspolne 

background image

nam wszystkim zadanie - zbadac pelnie mozliwosci zawarte w 

naszym ciele, umysle i duchu. Jesli wlaczymy sie w to wszyscy, 

swiatu nie pozostanie nic innego, jak stac sie lepszym. 

Nevill Drury 

Sydney 1989 

-----------------------------------------------------------------------

---------

  

  

  

  

Rozdzial 1: Mózg, umysł i swiadomosć. 

Zgodnie   z   definicja,   psychologia   powinna   zajmowac   sie 

studiowaniem psychiki - umyslu, swiadomosci lub “duszy”. Ale 

przez   kilka   dziesiecioleci   zmagala   sie   z   koniecznoscia 

rozwiniecia   prawdziwie   naukowych   metod   -   by   mierzyc, 

zatwierdzac,   obiektywizowac.   W   konsekwencji   odeszla   od   od 

nieuchwytnych   przejawow   ludzkieo   doswiadczenia,   takich   jak 

emocje, uczucia, intuicje i wartosci estetyczne, a zamiast tego 

skupila sie na bardziej konkretnych aspektach zachowania. 

background image

Najwczesniej atak na obiektywnosc przypuscil John B.Watson, 

pierwszy   uznany   psycholog   behawiorysta.   Zaprzeczyl   on 

istnieniu   swiadomosci,   argumentujac,   ze   wszelka   nauka   jest 

reakcja na otoczenie, ze pomimo genetycznego zroznicowania 

ludzkie   dzialania   moga   byc   latwo   warunkowane   i 

modyfikowane. Watson zdefiniowal psychologie w nastepujacy 

sposob: 

Psychologia,   tak   jak   widzi   ja   behawiorysta,   jest   calkowicie 

obiektywna   galezia   nauk   przyrodniczych.   Jej   teoretycznym 

celem   jest   przewidywanie   i   kontrolowanie   zachowania. 

Introspekcja   nie   zalicza   sie   do   jej   zasadniczych   metod... 

Behawiorysta,   w   swym   dazeniu   do   uzyskania   jednolitego 

schematu   zwierzecej   reakcji,   nie   dostrzega   zadnej   linii 

granicznej pomiedzy czlowiekiem i zwierzeciem.[*1]. 

Praca Iwana Pawlowa o kontrolowaniu zachowania i wplywowe 

koncepcje   B.F.Skinnera   o   warunkowaniu   i   wzmacnianiu   jako 

elementach   teorii   uczenia   sie,   skonsolidowaly   tradycje 

behawioryzmu.   Skinner   odrzucil   koncepcje   “osobowosci”, 

argumentujac,   ze   jest   ona   jedynie   zbiorem   wzorcow 

zachowania,   podobnie   jak   emocje   i   intelekt.   Dla   Skinnera   w 

analizie   zachowania   rowniez   pojecie   “jazni”   nie   mialo 

zasadniczego   znaczenia,   a   idea   samopoznania   byla 

konwencjonalna fikcja. "W tym naukowym stanowisku - pisal w 

1974 r. - nie ma miejsca dla jazni jako pawdziwego autora lub 

inicjatora dzialan"[*2]. 

Jednakze   rozwoj   fenomenologii,   badan   transpersonalnych   i 

psychoterapii   eksperymentalnej   zaczal   odslaniac   coraz   wiecej 

background image

brakow   w   podejsciu   Skinnera.   Ruch   Ludzkiego   Potencjalu   - 

ktory   po   czesci   mizna   uwazac   za   reakcje   na   ograniczenia 

behawiorystyczne - sklada sie zasadniczo z ludzi dazacych do 

odkrycia   wewnetrznych,   poruszajacych   sil,   ktore 

odzwierciedlaja   i   wplywaja   na   zachowanie,   takich   jak: 

nawykowe wzorce, leki, intuicje, zahamowania, oraz sposobu, 

w jaki przebiegaja te wzajemne oddzialywania. Osobisty rozwoj 

w przewazajacej mierze polega na zrozumieniu wewnetrznych 

stanow   istnienia   oraz   zmodyfikowaniu   zewnetrznych   form 

zachowania. 

Musimy   zatem   zapytac,   co   czyni   nas   prawdziwie   ludzkimi   i 

odroznia   od   innych   zwierzecych   gatunkow?   Czym   jest   to,   co 

pozwla   nam   zrozumiec,   co   jest   znamieniem   czlowieka   jako 

myslacej istoty? Dogodny punkt wyjscia dla poszukiwan istoty 

naszego “czlowieczenstwa” stanowi ludzki mozg. 

  

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*1]   J.B.Watson,   Psychology   as   the   behaviourist   views   it, 

“Psychological Review”, 20:158-1977,1913. 

[*2] B.F.Skinner, About Behaviorism, Knopf, 1974, s.225. 

  

  

background image

  

  

Rozdział 1.1: W mózgu. 

Z   czysto   fizycznego   punktu   widzenia   mozg   jest   w   jednym   z 

najciezszych   organow   ciala.   Wazy   w   przyblizeniu   1,4   kg   i 

wygladem przypomina ogromny orzech wloski. 

Gdy przyjrzysz sie mozgowi, zobaczysz, ze dzieli sie rowno na 

dwie   polowy.   Podzial   mozgu   przebiega   wzdluz   szczeliny 

srodkowej, a jedna polowa jest niemal zwierciadlanym odbiciem 

drugiej.   Powierzchnia   glownej   czesci   mozgu,   mozgu 

wlasciwego,   pokryta   jest   kora   -   pofaldowana   warstwa   szarej 

masy,   gruba   na   okolo   3-4   mm.   Pod   kora   leza   dwie   polkule 

mozgowe,   lewa   i   prawa,   ktorych   znaczenie   dla 

fundamentalnych   kwestii   zrozumienia   swiadomosci   stale 

wzrasta. 

Dwie polkule polaczone sa rozlegla wiazka wlokien nerwowych, 

zwana   spoidlem   wielkim   (corpus   collosum).   W   normalnie 

pracujacym mozgu spoidlo wielkie pozwala na zintegrowanie i 

fizyczne   funkcjonowanie,   tak   ze   lewa   strona   ciala   jest 

zasadniczo kontrolowana przez prawa strone kory mozgowej, a 

prawa strona ciala przez lewa strone kory mozgowej. Jednakze, 

jesli spoidlo wielkie zostanie operacyjnie przeciete, dwie strony 

mozgu zaczynaja dzialac niezaleznie. 

Pod   dwoma   polkulami   znajduje   sie   mniejszy   organ,   zwany 

mozdzkiem, wielkoscia zblizony do rozmiarow zacisnietej piesci. 

On rowniez pokryty jest kora i ma dwie symetryczne polkule. 

background image

Jego   glowna   funkcja   jest   prawdopodobnie   kontrolowanie 

ubtelnych   ruchow   miesni   ,   potrzebnych   do   koordynacji   i 

celowego dzialania. 

Mozemy mozg i mozdzek potraktowac jako owoce na drzewie, 

gdyz   rzeczywiscie   przytwierdzone   sa   do   trzonu   zwanego 

rdzeniem przedluzonym. Ten przewod skladajacy sie glownie z 

bialej   masy,   jest   przedluzeniem   rdzenia   kregowego.   Mozg   i 

rdzen kregowy razem tworza centralny system nerwowy. Rdzen 

kregowy   pogrubia   sie   w   jamie   czazki   i   przechodzi   w   wiele 

innych   struktur.   W   tym   rejonie   znajduje   sie   szyszynka   -   w 

ktorej   Kartezjusz   upatrywal   siedzibe   duszy   -   i   przysadka, 

produkujaca hormony wplywajace na takie fizyczne aktywnosci, 

jak   rosniecie   i   dojrzewanie   seksualne.   Jedna   z   najbardziej 

intrygujacych rzeczy zwiazanych z mozgiem jest sposob, w jaki 

mogl sie rozwijac poszczegolnymi etapami przez okres ponad 

500 milionow lat. Wyglada to niemal tak, jakby jedna warstwa 

byla nakladana na druga, a kazda czesc mozgu wnosila inne 

zdolnosci, wlasciwe epoce, w ktorej sie rozwijala. 

Wydaje   sie,   ze   rozwoj   ludzkiego   mozgu   przebiegal   w   trzech 

ewolucyjnych   fazach   [*3].   Najwczesniejszy   etap 

reprezentowany jest przez mozg “gada”, ulokowany w poblizu 

zakonczenia rdzenia przedluzonego - wystepuje on rowniez o 

zolwi, aligatorow i jaszczurek i rozwinal sie do obecnego stanu 

okolo 500 milionow lat temu. Ta czesc mozgu zapewnia nam 

poczucie   ogolnej   czujnosci,   ale   nie   daje   zadnych   mozliwosci, 

ktore wiazemy z “wyzszym umyslem”. 

background image

Nastepny jest mozg “starego ssaka”, zwiazany z tak zwanym 

systemem   obwodowym,   ktory   dzielimy   razem   z   nizszymi 

ssakami, takimi jak szczury, kangury i konie. Mowiac ogolnie, 

wydaje sie on zapewniac zdolnosci, ktore byly potrzebne, gdy 

zwierzeta przechodzily od zycia w morzu do zycia na ladzie. Ta 

czesc   mozgu   rozwinela   sie   do   obecnego   stanu   okolo   200 

milionow   lat   temu.   Mozg   starych   ssakow   stanowi   siedzibe 

podstawowych   emocji   i   zmyslowych   reakcji,   takich   jak   glod, 

pragnienie,   bol   i   szok.   Rejestruje   rowniez   takie   reakcje   jak 

potrzeba wystapienia w roli agresora lub obroncy. 

W   koncu   mozgiem,   ktory   rozwinal   sie   najpozniej,   jest   mozg 

“nowego   ssaka”   lub   nowa   kora   mozgowa,   ktora   jest   bardzo 

rozwinieta u naczelnych - szczegolnie u Homo sapiens. Nowa 

kora mozgowa opisywana jest jako plaszcz pokrywajacy mozg. 

Rozwijac   sie   zaczela   okolo   pol   miliona   lat   temu,   w   drugiej 

polowy   ery   plejstocenskiej.   Posiadajacy   wyraznie   wieksze 

zdolnosci uczenia sie nowych sposobow adaptacji, ten “wyzszy 

mozg” zwiazany jest bardziej ze swiadomymi ruchami, podczas 

gdy   wzesniejsze   czesci   mozgu   zwiazane   sa   z   mimowolnymi 

reakcjami.   To   wlasnie   nowa   kora   mozgowa   stanowi 

najwazniejszy wskaznik wrodzonego potencjalu czlowieka. 

  

-----------------------------------------------------------------------

---------

background image

[*3] Zob.P.D.Maclean, The Paranoid Streak in Man [w:] Beyond 

Reductionism,   red.A.Koestler,   J.R.Smythies,   Beacon   Press, 

1969; C.Hampden-Turner, Maps of the Mind, Mitchell Beazley, 

1981, s.80-83. 

  

  

  

  

Rozdział 1.2: Dwie polkule mozgu. 

Postepowi   neurofizjolodzy   z   konca   dziewietnastego   wieku 

uwazali, z mozg jest jednorodna masa i ze w trakcie wszelkich 

czynnosci kazda czesc  mozgu odgrywa mniej wiecej te sama 

role. Jednakze pozniej, po ukazaniu sie donioslej pracy Rogera 

Sperry`ego   traktujacej   o   wyjsciowych   systemach   mozgu, 

Robert   Ornstein,   David   Galin   i   inni   badacze   wykazali   roznice 

miedzy dwoma polkulami mozgu. Ta koncepcja wywarla duzy 

wplyw na mysli New Age. 

Mowiac   ogolnie,   wydaje   sie,   ze   kazda   polkula   ma   swoj 

odmienny, wlasciwy jej sposob percepcji - lewa zwiazana jest z 

analitycznym i logicznym mysleniem oraz komunikacja oparta 

na slowach i koncepcjach matematycznych, prawa z mysleniem 

“holistycznym”, wzorcami, dzialalnoscia artystyczna i zwiazkami 

przestrzennymi.   Polkule   komunikuja   sie   wzajemnie   poprzez 

spoidlo wielkie, chociaz wydaja sie dzialac wspolniezaleznie. 

background image

Wielu zwolennikow New Age holduje prostemu uogolnieniu, ze 

we   wspolczesnym   zachodnim   spoleczenstwie,   zdominowanym 

przez   naukowe   i   technologiczne   myslenie,   rozwinelismy   lewy 

mozg kosztem prawego. Krytykowana jest nasza sklonnosc do 

nadmiernego   polegania   na   mysleniu   linearnym,   na   ukladaniu 

informacji w logiczne ciagi i do zaniedbywania intuicji. Mowiac 

dobitniej, twierdza oni, ze na Zachodzie dzialaniem czlowieka w 

zbyt wielkim stopniu kieruje glowa, a w zbyt malym serce. 

Jednakze,   jak   w   kazdym   innym   przypadku,   tak   i   tutaj, 

prawdopodobnie najwlasciwsze jest umiejetne polaczenie tych 

dwoch sposobow dzialania, czyli rownowaga zlotego srodka. Jak 

Robert   Ornstein   zauwaza   w   swej   klasycznej   pracy   “The 

Psychology   of   Consciousness”:   `U   podstaw   naszych 

najwyzszych   osiagniec   lezy   biegunowosc   i   integracja   tych 

dwoch  typow swiadomosci,  dopelnianie sie dzialan  intelektu  i 

intuicji` [*4]. 

David Galin rowniez podziela ten poglad: "Podejscie analityczne 

i  holistyczne   uzupelniaja   sie   wzajemnie:   kazde   wprowadza  w 

wymiar,   ktorego   brak   drugiemu.   Gdy   artysci,   naukowcy, 

matematycy  pisza o  swych  zdolnosciach  tworczych,  twierdza, 

ze  ich  praca  opiera  sie  na  pelnej   integracji   obydwu   podejsc" 

[*5]. 

Te dwa podejscia mozna podsumowac nastepujaco: 

LEWA POLKULA: Werbalna, analityczna, rozbierajaca na czesci; 

operujaca   logicznym   nastepstwem,   racjonalna,   dzialajaca   w 

czasie i nieciagla. 

background image

PRAWA   POLKULA:   Niewerbalna,   holistyczna,   syntetyczna, 

wizualno- przestrzenna, intuicyjna, bezczasowa i ciagla. 

Entuzjasci New Age w pewnym stopniu uczepili sie tej roznicy 

miedzy   lewa   i   prawa   polkula,   mimo   ze   jej   glowny   rzecznik, 

Robert   Ornstein,   rozszerzyl   obecnie   swoj   model.   W   swej 

klarownej i waznej ksiazce “Multimind”, opublikowanej w 1986 

r.,   Ornstein   nakreslil   swoj   nowy   poglad   -   blizej   powiazany   z 

omowionymi   wczesniej   ewolucyjnymi   poziomami   rozwoju 

mozgu   -   ze   w   istocie   czlowiek   ma   kilka   umyslow:   pewnego 

rodzaju wielopoziomowy mozg "budowany w roznych epokach 

dla roznych potrzeb". Wedlug Ornsteina mamy umysly sluzace 

czujnosci,   emocjom,   niebezpieczenstwu,   porownywaniu 

zmyslowych informacji, zapobieganiu niedostatkom. 

Jak Ornstein zauwaza: 

Ludzki mozg jest czesciowo archaiczny: jego model oparty jest 

na podstawowym planie i mechanizmach systemu nerwowego 

naczelnych oraz, wczesniej, innych ssakow i, jeszcze wczesniej, 

kregowcow.   Na   przyklad   struktura   mozgu   dorsza,   ktora 

rozwinela sie tysiace lat temu i odtad pozostala nie zmieniona, 

zawiera   wiele   podstawowych   elementow   ludzkiego   mozgu. 

Dorsz   posiada   nawet   kore   mozgowa   (chociaz   jest   mala), 

przysadke   kontrolujaca   produkcje   hormonow,   i   mozdzek.   Z 

kolei   takie   kregowce   jak   dorsz   budowe   swojego   systemu 

nerwowego   przejely   w   znacznym   stopniu   od   o   wiele 

wczesniejszych   i   o   wiele   prostszych   organizmow 

wielokomorkowych. 

background image

Podstawowe mechanizmy funkcjonowania systemu nerwowego i 

przekazywania   danych   sa   identyczne   u   wszystkich   ssakow. 

Jestesmy   tak   podobni   do   innych   zwierzat,   ze   mozgi   wielu 

roznych   gatunkow   moga   sluzyc   jako   laboratoryjne   modele 

ludzkiego mozgu. Rak moze sluzyc jako model przekazywania 

danych,   swiania   ma   podobna   zdolnosc   uczenia   sie,   i   nawet 

zlozone   procesy   wizualne   mozna   studiowac,   poslugujac   sie 

potylica kota lub malpy z gatunku rezus. [*6] 

Sposob,   aw   jaki   Ornstein   obecnie   analizuje   nature   ludzkiej 

swiadomosci,   opiera   sie   na   fakcie,   ze   swiat   najwyrazniej 

postrzegany   jest   w   taki   sposob,   w   jaki   jest   postrzegany, 

poniewaz ludzie “rozwineli sie” do widzenia go w ten sposob. 

"Wszyscy ludzie rozwineli podobna zdolnosc do selekcjonowania 

spolnych   aspektow   fizycznych   srodowisk:   posiadamy   oczy, 

odbierajace   promienna   energie   elektromagnetyczna,   uszy, 

wylapujace mechaniczne wibracje powietrza, nos wyposazony w 

receptory   wychwytujace   czastki   gazowe,   wyspecjalizowany 

zmysl dotyku i zespol komorek na jezyku uksztaltowanych tak, 

by reagowac na ````czastki zawarte w jedzeniu".[*7] 

W   konsekwencji   Ornstein   wyszedl   obecnie   poza   swoj 

wczesniejszy   model   dwoch   polkul,   ktory   zasadniczo   dzielil 

umysl   na   racjonalny   i   intuicyjny,   i   rozwinal   koncepcje 

“multiumyslu”,   zgodnie   z   ktora   umysl   ma   "laty   roznych 

talentow",   przystosowanych   konkretnie   do   roznych   typow 

ewolucyjnego   funkcjonowania   i   przetrwania.   Ludzka   zdolnosc 

do planowania, wnioskowania, podejmowania decyzji, tworzenia 

systemow itd. rozwinela sie prawdopodobnie dopiero w czasie 

background image

ostatnich   czterech   milionow   lat.   Towarzyszyl   temu   okres 

gwaltownego wzrostu kory mozgowej. Ten nowy model umyslu 

jest   hierarchiczny.   "Wszyscy   mamy   specyficzne   dla   kazdego 

zmyslu   wzorce   przetwarzania   danych,   ktore   nadaj   swns 

naszemu srodowisku i dostarczaja podstawowych infromacji - 

mowi Ornstein - ale nie mamy dostepu do wszystkich swoich 

zdolnosci jednoczesnie". Nasze talenty sa niezalezne od siebie 

nawzajem i dlatego najlepiej jest widziec umysl jako “koalicje 

rywalizujacych   jednostek”.   Nastepnie   szerzej   omawia   ten 

poglad:   "...   umysl   jest   swoistym   systemem,   w   ktorym 

ksztaltuja sie roznorodne elementy; kolazem skladajacym sie z 

wielu ustalonych i wrodzonych nawykow, sluzacych umyslowym 

aktywnosciom,   ktore   ciagna   sie   przez   miliony   lat,   miliony 

organizmow i miliony sytuacji" [*8]. 

Oto   przyklady   zdolnosci,   jakimi   moga   poslugiwac   sie   ludzie: 

aktywizowanie, informowanie, wachanie, odczuwanie, leczenie, 

poruszanie   sie,   umiejscawianie   i   identyfikowanie,   liczenie, 

mowienie, zdobywanie wiedzy, zarzadzanie. To, co nazywamy 

“inteligencja”,   jest   odpowiedznim   laczeniem   tych   talentow   w 

roznych   sytuacjach,   chociaz   glowna  ogniskowa  dzialania  tego 

mentalnego systemu jest swiadomosc. To wlasnie swiadomosc 

ciagle   sie   zmienia,   wciaz   przystosowuje   sie   do   naszych 

wielorakich   potrzeb.   Doprowadzilo   to   Ornsteina   do   jego 

koncepcji   multiumyslu.   Nie   znaczy   to,   ze   wszyscy   jestesmy 

schizofrenikami - mysli schizofrenikow przeslizguja sie z jednej 

czesci umyslu do drugiej - ale ze wewnatrz nas zamieszkuje 

background image

wiele jazni, z ktorych kazda odpowiednia jest do innych sytuacji 

powstajacych w zyciu. 

  

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*4] R.Ornstein, The Psychology of Consciousness, Cape, 1975, 

s.64. 

[*5]  D.Galin,  The Two  Modes  of Consciousness  and the Two 

Halves   of   the   Brain   [w:]   P.R.Lee   (wyd.)   Symposium   on 

Consciousness, Penguin, 1977, s.40. 

[*6]   R.Ornstein,   Multimaind,   Macmillan,   1986,   s.35-36.   7 

Tamze, s.43. 8 Tamze, s.81. 

[*7] Tamze, str.43. 

[*8] Tamze, str.81. 

  

  

  

  

Rozdział 1.3: Percepcja, “rzeczywistosć” i holograficzny model 

swiadomosci. 

Zupelnie niezaleznie od problemu roznych “jazni” reagujacych 

na   zewnetrzny   swiat   pojawia   sie   pytanie,   czy   to,   co 

background image

postrzegamy, jest w jakims stopniu “rzeczywiste”. Wiadomo, ze 

nasze   postrzeganie   zwiazane   jest   z   intensywnym   procesem 

filtrowania.   Na   przyklad   oko   przekazuje   mniej   niz   jedna 

trylionowa   informacji,   jakie   docieraja   do   jego   powierzchnbi. 

Istnieje   wiec   olbrzymia   roznica   miedzy   dosatepnymi   danymi 

zmyslowymi   docierajacymi   do   galki   oczneja   a   tym,   co   mozg 

nastepnie   konstruuje   jako   “rzeczywistosc”.   Nasze   zmysly 

najwyrazniej   funkcjonuja   w   okreslonym   spektrum   i   widzimy 

tak,   jak   widzimy,   i   zgadzamy   sie   na   to,   co   obecnie   wielu 

psychologow   okresla   jako   "zgodna   rzeczywistosc",   glownie 

dlatego, ze jako ludzie wszyscy rozwijalismy sie z podobnymi 

zdolnosciami. Po raz kolejny cytuje Ornsteina: 

Swiadomosc jednostki zorientowana jest na zewnatrz. Wydaje 

sie,   ze   podstawowym   celem,   dla   ktorego   sie   rozwinela,   bylo 

zapewnienie jednostce biologicznego przetrwania... Najpierw z 

masy docierajacych do nas informacji wybieramy saensoryczna 

modalnosc   wlasnej   swiadomosci.   Dokonuje   sie   przez   to 

wielopoziomowy   proces   filtracji,   ktory   wybiera   przede 

wszystkim bodzce sluzace naszemu przezyciu. Nastepnie z tych 

danych,   ktore   przeszly   przez   proces   filtracji,   mozemy 

skonstruowac stabilna swiadomosc.[*9] 

Selektywnosc percepcji, filtrowanie danych, sluzace tworzeniu 

zmodyfikowanej   “rzeczywistosci”,   zaintrygowalo   rowniez 

neurochirurga   Karla   Pribrama   z   Yale.   Wedlug   niego   naszych 

umyslowych   zdolnosci   uzywamy,   aby   "dostroic   sie"   do 

okreslonej   rzeczywistosci.   "Kore   mozgowa   mozna   wyobrazic 

sobie   jako   plyte   rezonansowa  pianina,   gdzie   kazda   komorka, 

background image

gdy   pobudzona,   rozbrzmiewa   maksymalnie   do   okreslonej 

czestotliwosci,   ktorej   szerokie   pasmo   dosttraja   sie   w 

przyblizeniu do jednej oktawy. Jedyna roznica polega na tym, 

ze w wyobrazni czestotliwosci sa "przestrzenne"[*10]. 

Pribram jest rowniez czolowym rzecznikiem pogladu, niosacego 

ze soba potencjalnie dalekosiezne implikacje, ktory juz wywarl 

znaczny   wplyw   na   Ruch   Ludzkiego   Potencjalu,   iz   mozg   pod 

wieloma wzgledami przypomina hologram. 

Pribrama   intrygowal   fakt,   ze   wiele   ofiar   urazow   i   uszkodzen 

glowy   nie   utracilo   sladow   pamieci.   Wydaje   sie,   ze   osrodki 

pamieci znajduja sie w calym mozgu, nawet wtedy, gdy brakuje 

duzych   jego   polaci.   W   polowie   lat   szescdziesiatych   Pribram 

zaproponowal holograficzna hipoteze funkcjonowania mozgu, w 

ktorej sugerowal, ze holografia moze dosatarczyc uzytecznego 

sposobu badania fizjologii mozgu. 

Hologram jest pewnego rodzaju trojwymiarowa bezsoczewkowa 

fotografia. Technike holografii opracowal Dennis Gabor, ktory w 

1971 r. otrzymal za nia Nagrode Nobla. Hologram fotograficzny 

powstaje,   gdy   promien   swiatla,   ktory   padl   na   jakis   obiekt 

interferuje z drugim promieniem, ktory na ten obiekt nie padl. 

Hologram   tworzy   trojwymiarowy   zapis   obrazu 

interferencyjnego, podczas gdy zwykla fotografia jest jewdynie 

dwuwymiarowym obrazem obiektu widzianego z jednej strony. 

Podczas swoich eksperymentow Pribram przeprowadzil rozlegle 

badania na mozgach malp z uzyciem wszczepionych elektrod. 

Te   badania   zdaja   sie   poswiadczac,   ze   zanim   wizualna 

informacja   dotrze   do   korowego   osrodka   wzroku,   podlega 

background image

radykalnej   modyfikacji.   Mial   on   wrazenie,   ze   wchodzace 

informacja   “koliduje”   niejako   ze   zgromadzona   pamiecia   i 

oczekiwaniami   -   tworzac   "obraz   interferencyjny",   analogiczny 

do   tego,   ktory   wystepuje   w   hologramie.   Interesujacy   dla 

Pribrama   byl   rowniez   fakt,   ze   maly   fragment   hologramu 

zachowuje wszystkie cechy calego obrazu. Tak samo dowolna 

czesc   mozgu   wydaje   sie   miec   dostep   do   calej   zawartosci 

pamieci. 

Pribram   wykonywal   rowniez   eksperymenty,   wykorzystujac 

“bialy   chaos”   na   ekranie   telewizyjnym.   Tym   “chaosem”   byl 

system   kropek,   zawierajacy   "wszystkie   mozliwe   wzorce". 

Pribrama interesowalo to, czy komorki mozgu moga reagowac 

na pola kropek i wylawiac porzadek ze stanu pozornego chaosu. 

Odkryl,   ze   komorki   mozgowe   rzeczywiscie   moga   wylawiac 

wzorce z bialego chaosu, i to doprowadzilo go do stwierdzenia: 

Przez caly czas konstruujemy wlasna rzeczywistosc z wielkiej 

ilosci tego, co zwykle wydaje sie chaosem. Ale ten chaos ma 

swoja strukture: mamy uszy niczym dostrajacze radiowe i oczy 

niczym   dostrajacze   telewizyjne,   ktore   wybieraja   okreslone 

programy. Majac inne dostrajacze, moglibysmy sluchac innych 

programow [*11]. 

W   innym   miejscu   Pribram   rozwija   szerzej   ten   poglad, 

porownujac   wzorce   holograficznej   interferencji   fal   z   tym,   co 

dzieje sie w mozgu: 

Fale sa wibracjami i wszystko swiadczy o tym, ze poszczegolne 

komorki   w   korze   mozgowej   odczytuja   czestotliwosc   fal   w 

okreslonej   szerokosci   pasma.   Tak   jak   struny   instrumentu 

background image

muzycznego rezonuja w okreslonym zakresie czestotliwosci, tak 

samo rezonuja komorki kory mozgowej [*12]. 

W   tym   miejscu   powinnismy   nawiazac   do   filozoficznych   teorii 

wybitnego fizyka Davida Bohma, ktore wplynely na koncepcje 

Karla   Pribrama   o   holograficznym   dzialaniu   mozgu   i   ja 

uzupelniaja. 

Bohm,   profesor   honorowy   na   uniwersytecie   londynskim, 

amerykanskiego pochodzenia, wczesniej pracowal z Einsteinem 

i   jest   autorem   klasycznych   prac   z   teorii   wzglednosci   oraz 

mechaniki   kwantowej.   Podobnie   jak   Pribram,   Bohm   jest 

przeswiadczony,   ze   ograniczone   sposoby   percepcji   zawezily 

nasze naukowe rozumowanie. 

Praca   w   dziedzinie   fizyki   kwantowej   doprowadzila   Bohma   do 

pogladu,   ze   wszechswiat   na   najbardziej   fundamentalnym 

poziomie   charakteryzuje   sie   “jednolita   caloscia”   lub   -   jego 

wlasnymi slowami - “tym co jest”. Dla niego wszystkie rzeczy, 

lacznie   z   przestrzenia,   czasem   i   materia,   sa   aspektami   tej 

jednolitej calosci lub egzystencji w calej jej rozciaglosci, ktora 

nazywa “zwinietym” lub “ukrytym” porzadkiem. Jednakze nasza 

nauka  pod   wplywem   filozofii   kartezjanskiej   dostrzega   jedynie 

poszczegolne   czesci   wszechswiata,   ktore   Bohm   nazywa 

“rozwinietym”   lub   “odkrytym”   porzadkiem.   Stosowanie   przez 

wspolczesna   nauke   redukcjonistycznych   metod   uniemozliwia 

nam   zrozumienie,   ze   wszystkie   rzeczy   zawdzieczaja   swa 

egzystencje   jednolitej   calosci   -   nieskonczonemu   procesowi 

bezustannego   przeplywu,   ktory   Bohm   zwie   “ruchem 

powszechnym”. Uwaza on, ze wszechsawiat przypomina totalny 

background image

organizm, w ktorym czesci maja sens jedynie w odniesieniu do 

calosci. 

Polozenie nacisku na calosc wiaze konceptualny system Bohma 

z   pogladami   Pribrama,   gdyz   na   podstawowym   poziomie 

indywidualna   swiadomosc,   wedlug   Bohma,   musi   byc   czescia 

totalanej   uniwersalnej   swiadomosci   -   inteligencja   na   swym 

najglebszym   poziomie   zakorzeniona   jest   w   ruchu 

powszechnym.   Niestety,   stosujac   soczewki   i   inne   optyczne 

urzadzenia   do   naukowych   pomiarow   i   ocen,   rozwinelismy 

nauke,   ktora   skupia   sie   naa   okreslonych   aspektach 

przejawionego   wszechswiata   zamiast   na   pelniejszej 

rzeczywistosci powszechnego ruchu. 

Tymczasem Pribram zauwaza, ze skoro hologramy tworzone sa 

bez   pomocy   soczewek,   to   rodzi   to   wazne   pytanie:   jak   by 

wygladala   rzeczywistosc,   gdybysmy   nie   mieli   soczewek   w 

naszych oczach? Soczewki, dowodzi, tworza swoj wlasny rodzaj 

rzeczywistosci:   sa   filtrami   dajacymi   specyficzny   rodzaj 

percepcji. W rozprawie “Holograficzne hipotezy funkcjonowania 

mozgu” Pribram pisze: 

Znaczenie   holonomicznej   rzeczywistosci   polega   na   tym,   ze 

tworzy   to,  co  David  Bohm  nazywa  “zwinietym”   lub   “ukrytym 

porzadkiem”.   ktory...   jest   rowniez   rozpowszechnionym 

porzadkiem.   Wszystko   jest   zwiniete   we   wszystko   inne   i 

rozprowadzone po calym systemie. Naszymi organami zmyslow 

i   teleskopami   -   soczewkami   w   ogolnosci   -   odkrywamy, 

rozwijamy ten zwiniety porzadek. Nasze teleskopy i mikroskopy 

nazywaja sie nawet “obiektywami”. Oto jak rozwijamy rzeczy: 

background image

za   pomoca   soczewek   w   naszych   zmyslach   robimy   z   nich 

obiekty.   Nie   tylko   oczy,   lecz   rowniez   skora   i   uszy   sa 

soczewkowatymi strukturami. Davidowi Bohmowi zawdzeczamy 

wyjasnienie,   ze   we   wszechswiecie   istnieje   porzadek   -   ukryty 

porzadek   -   ktory   jest   nieprzestrzenny   i   bezczasowy   w   tym 

sensie,   ze   przestrzen   i   czas   sa   w   nim   ukryte.   Stwierdzamy 

obecnie,   ze   istotny   aspekt   funkcji   mozgu   realizowany   jest 

rowniez   w   holonomicznej   dziedzinie....   Ale   ten   holonomiczny 

porzadek   nie   jest   pusty;   jest   przestrzenia   wypelniajaca   sie   i 

plynaca. Odkrycie tych cech holonomicznego porzadku w fizyce 

i   pracach   nad   mozgiem   zaintrygowalo   mistykow   i   uczonych, 

obeznanych z ezoterycznymi tradycjami Wschodu i Zachodu, bo 

czyz nie tego doswiadczali przez caly czas? [*13]. 

Implikacje   stanowisk   Pribrama   i   Bohma   wobec   mozgu   i 

swiadomosci   sa   dalekosiezne.   Zaczynamy   rozumiec,   ze   na 

podstawowym   poziomie   we   wszechswiecie   wszystko   jest 

wzajemnie   powiazane,   ze   jednostkowa   swiadomosc   jest 

zludzeniem;   ze   ta   fikcja,   ktora   uwazamy   za   indywidualna 

swiadomosc,   zawiera   w   istocie   caly   potencjal   uniwersalnej 

swiadomosci; ze ta “rzeczywistosc”, ktorej jestesmy tak pewni, 

stanowi   byc   moze   jedna   mala   czesc   o   wiele   wiekszego 

spektrum,   do   ktorego   nie   mozemy   sie   wlasciwie   dostroic   za 

pomoca   naszych   obecnych,   niewatpliwie   ograniczonych, 

umyslowych   mozliwosci.   Stalo   sie   rowniez   jasne,   ze 

rzeczywistosc   jako   taka   nie   jest   “ustalona”,   jak   zawsze 

zakladalismy, lecz jest stwarzana przez nasze mozgi, abysmy 

mogli nadac jej jakis sens. 

background image

Poniewaz   jednym   z   glownych   zadan   Ruchu   Ludzkiego 

Potencjalu   jest   wyjasnienie   tajemnic   swiadomosci,   odkrycia 

Pribrama i Bohma maja ogromne znaczenie. Ale jednoczesnie 

pole badan znacznie sie poszerzylo, obejmujac nie tylko fizyke i 

psychologie, ale rowniez obszary tradycyjnie zwiazane z religia, 

metafizyka   i   mistycyzmem.   Na   ogolniejszym   poziomie   sa   to 

rowniez obszary zainteresowan New Age. 

Rzecznicy zarowno Ruchu Ludzkiego Potencjalu, jak i New Age 

podkresalaja   donioslosc   badania   nowych   stanow   istnienia, 

tworzenia   nowej   terminologii   dla   opisania   niezwyklych   sfer 

swiadomosci.   Ta   podroz   nieuchronnie   przenosi   nas   poza 

ustalone systemy wierzen, poza wyznania wiary, ku szerszym 

wymiarom doswiadczenia. Jest to poszukiwanie, ktore zaczyna 

przekraczac   znajome   ramy   religii   i   siega   do   najdalszych 

krancow psychologii - integrujac fizyczne, umyslowe i duchowe 

aspekty   naszego   istnienia,   aby   posiasc   uniwersalna,   swieta 

gnoze.   Nowa   swiadomosc   jest   przede   wszystkim   przygoda 

przeksztalcania jasni, ktora ostatecznie przenosi nas poza jazn. 

Jest to podroz do calosci, do totalnosci istnienia. 

Jednak   FRuch   LUdzkiego   Potencjalu   jest   wynikiem   stale 

rozwijajacego   sie   procesu,   zawdzieczajacego   wiele   tym 

pionierom psychologii, ktorzy pierwsi zaczeli badac swiadomosc 

na Zachodzie. Aby opowiedziec o tym procesie, musimy zaczac 

od poczatku. 

  

background image

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*9]   R.Ornstein,   The   Psychology   of   Consciousness,   op.   cit., 

s.17, 

[*10]   K.Pribram,   The   Holographic   Hypothesis   of   Brain 

Functioning,   [w:]   S.Grof   (wyd.):   Ancient   Wisdom,   Modern 

Science, State University of New York Press, 1984, s.174-175. 

[*11] Tamze, s.178. 

[*12]   K.Pribram,   Behaaviorism,   Phenomenology   and   Holism 

[w:]   The   Metaphors   of   Consciousness,   red.R.S.Valle,   R.   von 

Eckartsberg, Plenum Press, 1981, s.148. 

[*13]   K.Pribram,   The   Holographic   Hypothesis   of   Brain 

Functioning, op. cit., s.178-179. 

  

  

  

  

Rozdzial 2: Pionierzy ludzkiego potencjału. 

Jak   sugerowalismy   wczesniej,   mozna   dowodzic,   ze   cala 

psychologia   powinna   sie   zajmowac   badaniem   swiadomosci. 

Ruch New Age oraz jego bardziej akademicki odpowiednik Ruch 

Ludzkiego Potencjalu klada nacisk na swiadomosc. Oba te ruchy 

sa w podobny sposob eklektyczne. Siegaja do wielu systemow 

pracy   z   cialem   i   umyslem,   aby   zmienic   lub   poszerzyc 

background image

swiadomosc,   wykorzystuja   wschodnie   i   zachodnie   techniki 

medytacji i wizualizacji, jogistyczne oddychanie i metody pracy 

z cialem, podejscie Zen do przekroczenia linearnego myslenia, 

taoistyczne   metafory,   takie   jak   Jing   i   Jang,   aby   wyrazic 

powszechny przeplyw itd. Sednem Ruchu Ludzkiego Potencjalu 

jest zrozumienie, ze jesli mamy miec jakis znaczacy wglad w 

prawdziwe znaczenie zycia, punktem wyjscia  musi  buc  nasza 

swiadomosc - a szerzej, osobiste doswiadczenie. Jesli uznamy 

New   Age   za   polaczenie   psychologii   stosowanej   oraz   roznego 

rodzaju   metafizycznych   i   mistycznych   systemow   wiary,   to 

stanie   sie   oczywiste,   ze   musimy   rozwazyc   dorobek   tych 

pionierow   wspolczesnej   psychologii,   ktorzy   pomogli 

uksztaltowac   swiadomosc   wspolczesnego   czlowieka.   Bez 

watpienia zarowno na Ruch Ludzkiego Potencjalu, jak i na New 

Age   silny   wplyw   wywarli   tacy   mysliciele,   jak   William   James, 

Zygmunt Freud, Carl Jung i Wilhelm Reich. 

  

  

  

  

Rozdział 2.1: William James (1842-1910). 

William   James   nie   jest   jedynym   wybitnym   przedstawicielem 

amerykanskiej psychologii, ale on rowniez wniosl swoj wklad w 

studia   nad  swiadomoscia   przed   pojawieniem   sie   freudowskiej 

psychoanalizy   i   behawioryzmu.   James   mial   rozlegle 

background image

zainteresowania.   Nauczal   anatomii,   psychologii   i   filozofii   na 

Uniwersytecie   Harvarda.   Badal   konsekwencje   pragmatyzmu 

jako aspektu osobistego przekonania. Interesowal sie rowniez 

roznymi   niezwyklymi   stanami   -   od   religijnej   i   narkotycznej 

ekstazy po zjawiska metapsychiczne i spirytualistyczne. 

W 1892 r. podsumowal cele psychologii w kategoriach, ktore 

brzmia   zupelnie   wspolczesnie,   okreslajac   ja   jako   “opis   i 

wyjasnienie   stanow   swiadomosci”.   Dla   Williama   Jamesa 

indywidualna   swiadomosc   byla   procesem   nieustannego 

myslenia, lecz odmiennie niz David Bohm i Karl Pribram, nie 

widzial   w   niej   cechy   calego   wszechswiata   -   wedlug   niego 

swiadomosci nie mozna rozwazac niezaleznie od jej wlasciciela. 

Niemniej jasno rozumial to, co dzisiaj okreslamy jako spektrum 

swiadomosci. 

"Nasza   normalna   dzienna   swiadomosc   -   pisal   -   jest   tylko 

jednym   szczegolnym   rodzajem   swiadomosci,   podczas   gdy 

wszedzie wokol niej, oddzielone od niej najcienszymi sciankami, 

leza   potencjalne   formy   zupelnie   odmiennej   swiadomosci".   W 

innym   miejscu   jego   analiza   swiadomosci   brzmi   bardzo 

mistycznie: "...istnieje kontinuum kosmicznej swiadomosci, od 

ktorej   nasza   indywidualniosc   odgradza   sie   jedynie   wiotkimi 

sciankami i w ktorej nasze indywidualne umysly pograzaja sie 

jak w macierzystym morzu lub zbiorniku". 

Jednakze nie tylko w jego definicjach znajdujemy wspolne tony 

z   New   Age.   Podobnie   jak   ten   wspolczesny   ruch,   James 

podkreslal znaczenie samodoskonalenia. Uwazal, ze kazdy ma 

wrodzona   zdolnosc   do   modyfikowania   lub   adaptacji   swojego 

background image

postepowania,   i   w   ten   sposob   “rozwijania   sie”   do   nowych 

poziomow   osobistych   osiagniec.   Uwazal   rowniez,   ze   dla 

zachowania   mentalnego   zdrowia   konieczne   jest   pozytywne 

nastawienie   -   obecnie   w   praktykach   medycyny   holistycznej 

poglad ten uwazany jest za aksjomat - i wierzyl, jak pozniej 

Zygmunt Freud i Wilhelm Reich, ze zablokowanie emocjonalnej 

energii moze prowadzic do choroby. 

Goracy   zwolennik   samodzielnosci,   James   uwazal,   ze   wola 

odgrywa podstawowa role w osobistym rozwoju, i opisywal ja 

jako "decydujacy czynnik, z ktorego moze wyniknac dzialanie o 

donioslym   znaczeniu".   Wola,   jako   wyraz   mentalnej   percepcji, 

umozliwila   ludzkiemu   umyslowi   “zrodzenie   prawdy   o 

rzeczywistosci”, i w ten sposob wywarla istotny wplyw na caly 

swiat. James uwazal zatem, ze wszyscy powinnismy uczyc sie 

rozwijac  sile woli.  "Wola ukierunkowuje swiadomosc  -  pisal  - 

dzieki czemu zamierzone dzialanie moze rozwinac sie samo z 

siebie". 

Z   drugiej   strony,   emocjonalne   aspekty   ludzkiej   swiadomosci 

zajmowaly   nieco   mniej   znaczace   miejsce   w   psychologicznej 

teorii   Jamesa.   Uwazal   on,   ze   powinna   istniec   rownowaga 

pomiedzy   namietnym   wyrazaniem   wlasnych   uczuc   a 

zachowaniem   niemal   klinicznej   niezaleznosci   od   nich   -   to 

rozroznienie   mozemy   obecnie   odniesc   do   podzialu   na 

swiadomosc   lewej   i   prawej   polkuli   mozgowej.   James   cytowal 

Hannah   Smith,  ktora  powiedziala  o  emocjach:  "Nie   wskazuja 

one na twoj duchowy stan, lecz jedynie na twoj temperament 

lub   obecna   fizyczna   kondycje".   James   dobrze   zdawal   sobie 

background image

sprawe   z   tego,   ze   w   wyrazaniu   uczuc   mozemy   popasc   w 

przesade lub w obsesje. Zauwazyl, ze nadmiar milosci moze na 

przyklad   przejawiac   sie   jako   zachlannosc,   nadmiar   lojalnosci 

przeradza   sie   w   fanatyzm,   przesadne   przywiazanie   staje   sie 

sentymentalizmem.   Utrzymywal,   ze   jesli   te   oczywiste   zalety 

wyrazane   sa   w   ekstremalnej   formie,   to   “umniejszaja”   dana 

osobe. 

W   tym   konkretnym   punkcie   James   rozmija   sie   z   bardziej 

hedonistycznymi   aspektami   New   Age,   ktore   znalazy   swe 

ucielesnienie   na   przyklad   we   wczesniejszych   praktykach 

aszramu   Bhagwana   Shree   Rajneesha   w   stanie   Oregon. 

Niemniej w kilku innych kwestiach James wyprzedzil New Age. 

Wyroznil   trzy   aspekty   jazni   -   jazn   materialna   (fizyczne 

cialo/dom/rodzina   itd.),   jazn   spoleczna   (spoleczne   role   i 

uznanie) oraz jazn duchowa (wewnetrzna istota) - akcentujac w 

ten   sposob   znaczenie   czynnikow   duchowych   dla   osiagniecia 

ludzkiej   pomyslnosci;   znacznie   pozniej   te   sama   mysl   podjela 

psychologia transpersonalna. 

Dla   Jamesa   rzeczywistosc   wlasnej,   wewnetrznej   jazni   miala 

fundamentalne   znaczenie.   Uwazal,   ze   cialo   jest   narzedziem 

wyrazajacym zamieszkujaca go jazn, a nie zrodlem pobudzenia. 

Zalecal rowniez to, co obecnie w New Age zostaloby nazwane 

“wyobrazaniem”   lub   “tworcza   wizualizacja”   -   technike 

utrzymywania   w   umysle   wyobrazen,   sluzaca   cwiczeniu   i 

rozwijaniu woli. Pod pewnymi wzgledami mozemy wiec Williama 

Jamesa   uwazac   za   prekursora   ruchu   New   Age.   Podczas   gdy 

wielu psychologow po nim mialo zasadniczo redukcjonistyczna 

background image

orientacje,   starajac   sie   sprowadzic   subtelnosci   percepcji   i 

funkcjonowania   mozgu   do   podstawowej   biologicznej 

aktywnosci,   James   dostrzegal,   ze   w   samej   swiadomosci   tkwi 

tajemnica,   ze   rownie   dobrze   moga   istniec   o   wiele   wieksze 

obszary   przyczynowosci   niz   te,   do   ktorych   ludzki   organizm 

normalnie ma dostep. 

"Cala moja edukacja zmierzala do przekonania mnie, ze swiat 

naszej obecnej swiadomosci jest tylko jednym z wielu swiatow 

istniejacych  swiadomosci  i   ze  te   inne  swiaty   musza  zawierac 

doswiadczenia, ktore sa znaczace rowniez dla naszego zycia; i 

ze chociaz na ogol doswiadczenia ich i te z tego swiata nie sa z 

soba powiazane, to jednak w pewnych punktach lacza sie ze 

soba i wowczas przenikaja do nas wyzsze energie". 

  

  

  

  

Rozdział 2.2: Zygmunt Freud (1856-1939). 

Obecnie   modne   stalo   sie   oczernianie   Zygmunta   Freuda, 

pochopne   odrzucanie   go   jako   badacza   ogarnietego   obsesja 

wyjasniania   zawilych   i   wielostronnych   aspektow   osobowosci 

glownie   w   kategoriach   seksualnych.   Choc   w   tej   ocenie   jest 

nieco   prawdy   -   Freud   zawsze   obstawal   przy   swoim 

podstawowym   twierdzeniu,   ze   seksualnosc   w   jej   roznych 

aspektach   jest   centralnym   problemem,   lezacym   u   podstaw 

background image

psychologicznego przystosowania - wspolczesna mysl przejela 

od niego wiele. 

Latwo   zapominamy,   ze   Freud   jako   pierwszy   w   zachodniej 

psychologii   podkreslal   znaczenie   nieswiadomego   umyslu, 

usystematyzowal   studia   nad   snami   i   wyroznil   kilka 

elementarnych   instynktow.   I   choc   freudowska   psychoterapia 

czesto wydaje sie mocno obciazona analitycznymi koncepcjami, 

dobrze jest pamietac, ze Freud nie kladl nacisku na zepchnieta 

seksualnosc i inne aspekty nerwic przez wzglad na nie same. 

Z punktu widzenia Freuda, podstawowym zadaniem terapeuty 

wspomagajacego   proces   osobistego   rozwoju,   jest   pomoc 

pacjentowi powrocic do zdrowia i ponownie zintegrowac tresci 

plynace   z   nieswiadomego   umyslu,   czyli   -   krotko   mowiac   - 

sprawic, by zycie tej osoby stalo sie bardziej zrownowazone i 

zadowalajace.   Zatem   ostateczny   cel   psychologii   Freuda   byl 

zawsze pozytywny i integrujacy, i w tym sensie optymistyczny. 

Ilham Dilman, ceniony interpretator Freuda, podzielal to zdanie. 

W kategoriach Freuda, pisal, dojsc do samopoznania lub odkryc 

kim sie jest, oznacza stac sie kims, kim sie nie bylo wczesniej. 

"Nie   polega   to   jedynie   na   zerwaniu   zaslon,   ale   rowniez   na 

zintegrowaniu   tego,   co   jest   stare,   i   przyswojeniu   tego,   co 

nowe". 

Podobnie jak William James, Freud rowniez uwazal, ze punktem 

wyjscia   w   psychologii   jest   swiadomosc,   chociaz   sama 

swiadomosc   jest   jedynie   mala   czescia   umyslu.   Freuda 

interesowaly   szczegolnie   mniej   znane   obszary   umyslu,   ktore 

nazwal “przedswiadomoscia” - reprezentujaca takie obszary jak 

background image

bezposrednie wspomnienia, latwo dostepne dla swiadomosci - 

oraz   “podswiadomoscia”,   czyli   rozlegle   zloza   nieswiadomych 

tresci, obejmujace instynkty i zepchniete wspomnienia. 

Poczatkowo   Freud   uwazal,   ze   erotycznie   i   fizycznie 

zadowalajace   instynkty   seksualne   oraz   instynkty   agresywne, 

destrukcyjne   sa  dwoma  glownymi   impulsami   ludzkiego   zycia. 

Pozniej   zmodyfikowal   ten   poglad,   przeciwstawiajac   instynkty 

wspierajace   oraz   negujace   zycie   jako   nierozwiazalne 

biegunowosci w ludzkiej naturze. 

Uwazal,   ze   swiadome   ego   wylania   sie   z   bezforemnego, 

niezorganizowanego   id,   stanowiacego   pewnego   rodzaju 

“zbiornik   energii   dla   calej   osobowosci”.   Instynkt   zycia,   lub 

libido, utozsamial z energia seksualna: podpora dla ego, w jego 

dazeniu   do   przyjemnosci   i   przetrwania.   Freud   sformulowal 

rowniez   idee   superego   jako   cenzora   dla   ego.   Superego 

zamieszkuje  niepozadane mysli  i stanowi glos  moralnosci  lub 

sumienia.   W   tym   sensie   jest   restrykcyjnym   nadzorca 

swiadomych   dzialan.   Jednakze,   wedlug   Freuda,   nieswiadome 

tresci umyslu pozostaly nieswiadome jedynie kosztem znacznej 

libidalnej energii. 

Uwazal rowniez, ze dramatyczne wyladowanie zablokowanych 

energii zawsze prowadzi do uczucia “gwaltownego zadowolenia. 

To   spostrzezenie   Freuda   znalazlo   swoje   odbicie   w   praktyce 

psychoterapeutycznej   Wilhelma   Reicha   i   prze   to   w   wielu 

formach   wspolczesnej   pracy   z   cialem,   gdyz   uwaza   sie,   ze 

muskulatura ciala gromadzi  narastajace  napiecie i  zepchnieta 

seksualnosc. 

background image

Odkrycia   Freuda   legly   rowniez   u   podstaw   rozwoju 

wspolczesnych   systemow   dazacych   do   oczyszczenia   ciala   i 

umyslu,   takich   jak   bioenergetyka,   ktora   pomaga   przekroczyc 

bariery zablokowanej energii i stwarza korzystne warunki dla 

wyladowania   sie   tych   energii   w   gwaltownym   wybuchu.   W 

dalszej czesci tej ksiazki spotkamy sie jeszcze z tymi terapiami i 

omowimy je bardziej szczegolowo. Freud podkreslal, ze energia 

moze   zostac   wycofana   z   zasadniczo   seksualnych   lub 

agresywnych   celow   i   skierowana   ku   dazeniom   artystycznym, 

kintelektualnym lub kulturowym, ale uwazal, ze ludzie w istocie 

-   wbrew   temu,   co   sadza   -   nie   sa   rozumnymi   zwierzetami. 

Odwrotnie - uwazal ludzi  za stworzenia kierowane poteznymi 

silami emocjonalnymi, pochodzacymi z nieswiadomosci, ktorych 

tlumienie zawsze prowadzi do nerwicy, cierpienia i bolu. 

Freud marzyl o swiecie, w ktorym racjonalne ego mogloby sie 

zbuntowac i pokonac irracjonalne id - kiedys oswiadczyl: "Gdzie 

jest id, niech tam bedzie ego" - ale czul rowniez, ze w ludzkim 

zachowaniu   nie   ma   psychologicznych   przypadkow.   Wybor 

przyjaciol, mieszkania, ulubionych potraw, rozrywek - wszystko 

to   jest   zwiazane   z   nieswiadomymi   wspomnieniami,   i   samo   z 

kolei   dostarcza   wskazowek   do   racjonalnego   wyjasnienia 

naszego   swiadomego   zycia.   Dlatego   naszym   podstawowym 

zadaniem   jest   coraz   glebsze   poznawanie   siebie,   poprzez   jak 

najpelniejsze   badanie   tresci   nieswiadomego   umyslu.   Freud 

rozwinal psychoanalize, majac na uwadze glownie ten cel. Jej 

zadaniem   mialo   byc   "uwolnienie   wczesniej   niedostepnych 

nieswiadomych   tresci,   zeby   mozna   sie   bylo   zajac   nimi 

background image

swiadomie",   co   daloby   ludziom   mozliwosc   wyzwolenia   sie   z 

cierpienia, ktore w jakis sposob ciagle sprowadzaja na siebie. 

  

  

  

  

Rozdział 2.3: Carl Jung (1875-1961). 

Zygmunt Freud wywarl powazny wplyw na Junga, a jego "The 

Interpretation of Dreams" sklonila Junga do zajecia sie analiza 

snu.   O   Freudzie   Jung   powiedzial:   "Przez   uznanie   snow   za 

najwazniejsze   zrodlo   informacji   o   nieswiadomych   procesach 

zwrocil ludzkosci  narzedzie,  ktore  wydawalo  sie  bezpowrotnie 

stracone".   Niemniej,   chociaz   Jung   akceptopwal   freudowska 

koncepcje   indywidualnej   nieswiadomosci,   wkrotce   zaczal 

rozwijac   idee   szerzej,   “zbiorowej”   nieswiadomosci,   ktora 

przekracza indywidualna psychike. Coraz wieksze zastrzezenia 

budzil   w   nim   rowniez   freudowski   model   seksualnego 

zepchniecia   i   w   1912   r.,   po   opublikowaniu   “Symbols   of 

Transformation”,   w   ktorych   odrzucil   koncepcje   seksualnego 

libido, ostatecznie zerwal z Freudem. 

Dla Junga nieswiadomosc wydaje sie zawierac ogromny zbior 

wyobrazen,   znacznie   bogatszy   od   tresci,   ktore   jednostka 

zepchnela.   Przypuszczal   rowniez,   ze   nieswiadomosc   dziala   w 

pewnym   sensie   niezaleznie   od   swiadomego   umyslu.   Ponadto 

Jung   zaczal   dystansowac   sie   od   freudowskiego   podejscia   do 

background image

analizy snow, coraz mniej polegajac na technice “swobodnych 

skojarzen”. Stopniowo doszedl do przekonania, ze jesli pozwala 

sie pacjentowi mowic o snach w zupelnie bezladny sposob, to w 

koncu zaczyna on oddalac sie od samego snu. Tymczasem zas 

kazdy sen jest pelen sam w sobie i "wyraza cos szczegolnego, 

co nieswiadomosc probuje powiedziec". 

Podczas gdy Freud zawsze probowal odkryc w snach motywy 

seksualne,   Jung   uwazal,   ze   dla   wyjasnienia   jezyka   snu 

najwazniejsza jest indywidualna sytuacja, a nie wyszukiwanie 

ustalonych motywow, takich jak penis czy piers. Jung polozyl 

nacisk na te kwestie, gdy pisal: 

"Mezczyzna   moze   snic,   ze   wklada   klucz   do   zamka,   trzyma 

ciezka palke lub taranem wylamuje drzwi. Kazdy z tych snow 

mozna   uznac   za   alegorie   seksualna.   Ale   fakt,   ze   jego 

nieswiadomosc, dla swego wlasnego celu, wybrala jeden z tych 

szczegolnych obrazow - moze to byc klucz, palka lub taran - 

posiada   rowniez   ogromne   znaczenie.   Prawdziwym   celem   jest 

zrozumienie, dlaczego wybrany zostal klucz, a nie palka, albo 

palka,   a   nie   taran.   Czasami   moze   to   doprowadzic   nawet   do 

odkrycia, ze ten sen wcale nie wyobrazal aktu seksualnego, lecz 

jakas zupelnie inna psychologiczna kwestie." 

Jung   doszedl   do   wniosku,   ze   sen   ma   “swoje   wlasne 

ograniczenia”   i   nie   mozna   nim   manipulowac   tak,   zeby   jakis 

symbol oznaczal to samo w kazdym snie. Tym niemniej sen nie 

jest przypadkowym zjawiskiem, lecz - jesli tylko uda sie odkryc 

jego   znaczenie   -   objawia   swoj   wewnetrzny   sens.   Sen   jest 

“szczegolnym   wyrazem   nieswiadomosci”,   a   powodem,   dla 

background image

ktorego   w   ogole   sie   pojawia,   jest   kompensowanie   tych 

aspektow   osobowosci,   ktore   nie   zostaly   zrownowazone.   Na 

przyklad   nadmiernie   egotyczna   osoba   bedzie   czesto   snila   o 

symbolicznym “schodzeniu w ziemie”. 

Ale w snach wystepuja rowniez motywy, ktore wedlug Junga 

nie naleza do indywidualnej psychiki. Studiowanie wlasnie tych 

symboli   doprowadzilo   go   do   sformulowania   koncepcji 

“nieswiadomosci zbiorowej”. Pisal: 

"Jest   wiele   symboli,   ktorych   natura   i   pochodzenie   nie   sa 

indywidualne,   lecz   zbiorowe.   Sa   to   glownie   wyobrazenia 

religijne; ich zrodlo tak gleboko okrywa tajemnica przeszlosci, 

ze wydaje sie, iz nie pochodza od czlowieka. W istocie jednak 

sa   “zbiorowymi   wyobrazeniami”,   emanujacymi   z   pradawnych 

snow   i   tworczych   fantazji.   Jako   takie   te   obrazy   sa 

mimowolnymi,   spontanicznymi   manifestacjami   i   w   zadnym 

wypadku nie zostaly stworzone celowo". 

To, co powiedzial Jung, w rzeczy samej oznacza, ze na pewnym 

psychicznym   poziomie   motywy   wspolne   calej   ludzkosci   moga 

manifestowac   sie   w   snach.   Te   motywy   sa   symbolicznym 

wyrazem   "nieustannie   powtarzajacych   sie   doswiadczen 

ludzkosci". Znaczy to, ze powstaly ze spostrzezen zwiazanych z 

natura   (niebem,   zmiana   por   roku,   itd.),   ktore   wplotly   sie   w 

psychiczne   wzorce   calego   rodzaju   ludzkiego.   Te   pierwsze 

wyobrazenia   Jung   nazwal   “archetypami”   i   dal   przyklad,   jak 

powstaja: 

"Jednym   z   najpowszechniejszych   i   jednoczesnie   najbardziej 

poruszajacych doswiadczen jest codzienny ruch slonca. Niczego 

background image

podobnego nie odnajdziemy w nieswiadomosci, jesli bedziemy 

brali   pod   uwage   ten   znany   nam   fizyczny   proces.   Z   drugiej 

strony, odnajdujemy mit slonecznego bohatera we wszystkich 

jego niezliczonych odmianach. To ten mit, a nie fizyczny proces 

tworzy archetyp slonca". 

Tak   wiec   archetyp   moze   przyjac   forme   antropomorficznego 

przeksztalcenia   sily   natury.   Jego   moc   bierze   sie   z   faktu,   ze 

obserwowanie   ruchu   Slonca   stanowi   jedno   z   uniwersalnych, 

podstawowych   doswiadczen   egzystencji   i   jest   czyms,   czego 

czlowiek   nie   moze   zmienic   -   sila,   na   ktora   czlowiek   nie   ma 

wplywu. Slonce staje sie obiektem czci i jednym z mistycznych 

archetypow, z ktorymi nalezy utozsamiac sie w religijnych lub 

rytualnych   aktach   transcendencji.   Naturalnie   rozne   kultury 

przedstawiaja   slonecznego   bohatera   w   roznych   formach   (np. 

Apollo - Helios w Grecji i Rzymie, Ormuzd w starozytnej Persji), 

poniewaz tradycje i style zabarwiaja nasze koncepcje, ale Jung 

uwazal   je   wszystkie   za   wariacje   na   jeden   temat,   ktorego 

wspolnym   jadrem   jest   archetypowy   bog   slonca.   Archetyp, 

oprocz swej uniwersalnosci, posiada rowniez druga strone - swa 

budzaca groze wibracje i wyrazna autonomie lub zdolnosc do 

pojawiania sie w sposob niezalezny. Jung zauwazyl: 

"Pierwotne wyobrazenia lub archetypy prowadza swoje wlasne, 

niezalezne   zycie...   jak   to   latwo   mozna   zobaczyc   w   tych 

filozoficznych lub gnostycznych systemach, w ktorych zrodlem 

wiedzy   jest   poznanie   nieswiadomosci.   Idea   aniolow, 

archaniolow,   “ksiestw   i   mocy”   u   sw.   Pawla,   archontow   u 

gnostykow,   niebianskiej   hierarchii   u   Dionizego   Areopagity   - 

background image

wszystko   to   pochodzi   z   postrzegania   pewnej   autonomii 

archetypow". 

Co wiecej - twierdzil Jung - archetyp niesie w sobie swoista moc 

lub wplyw: “Opanowuje on psychike pewnego typu pierwotna 

sila”.   Z   uplywem   lat,   a   szczegolnie   wraz   z   rozwojem   idei 

archetypow,   w   mysleniu   Junga   zaczela   pojawiac   sie   wyrazna 

tendencja   zdecydowanie   odrozniajaca   go   od   Freuda.   Jung 

uwazal, ze najglebsze regiony psychiki sa calkowicie duchowe, 

podczas gdy freudowska koncepcja id sugerowala bezforemnosc 

lub chaos. 

Stopniowo   Jung   doszedl   do   przekonania,   ze   podstawowym 

celem osobistego rozwoju jest dazenie do stanu pelni poprzez 

zintegrowanie   sprzewcznych   tresci   i   archetypowych   procesow 

nieswiadomosci. Proces ten nazwal indywiduacja. Jung wyroznil 

wiele   aspektow   osobowosci.   Jest   wsrod   nich   persona,   czyli 

oblicze,   jakie   ukazujemy   swiatu,   i   ego,   ktore   obejmuje 

wszystkie swiadome tresci osobistego doswiadczenia. 

Uwazal rowniez, ze ludzie powinni wlaczyc w swa swiadomosc 

biegunowe cechy przeciwnej plci - ktore okreslil jako anima dla 

mezczyzn i animus dla kobiet. Wyroznil takze cien - uosobienie 

wspomnien   i   doswiadczen   calkowicie   wypchnietych   ze 

swiadomosci.   Cien   czesto   pojawia   sie   w   snach   i   koszmarach 

sennych jako ciemna, odrazajaca postac. Jung dowodzil jednak, 

ze jesli tresci niesione przez cien zostana uznane i dopuszczone 

z   powrotem   do   swiadomosci,   wowczas   znaczna   czesc   jego 

ciemnej,   przerazajacej  natury zniknie.  Praca z ciemna strona 

background image

psychiki   pozostala  waznym  aspektem   wszystkich   jungowskich 

form psychoterapii. 

W   jazni   Jung   widzial   totalnosc   osobowosci,   obejmujacea 

wszystkie   wspomniane   wyzej   aspekty   psychiki.   Jazn   uwazal 

rowniez za centralny archetyp, ucielesniony symbolicznie przez 

krag lub mandale, wyobrazajace pelnie. Dlatego istota calego 

indywidualnego   samodoskonalenia   jest   dazenie   do   pelni 

istnienia. Samorealizacja, lub indywiduacja, oznacza po prostu 

“stac   sie   soba”   w   prawdziwym   i   totalnym   sensie.   Proces 

osobistego  rozwoju opisal w rozprawie "Relacje miedzy ego  i 

nieswiadomoscia" (1928): 

"Im bardziej stajemy sie swiadomi siebie dzieki samopoznaniu i 

im   pelniej   wyraza   sie   to   w   naszym   dzialaniu,   tym   bardziej 

zmniejsza   sie   warstwa   osobistej   nieswiadomosci,   ktora 

nakladana   jest   na   zbiorowa   nieswiadomosc.   W   ten   sposob 

powstaje swiadomosc, ktora nie jest juz uwieziona w ciasnym, 

przewrazliwionym,   osobistym   swiecie   materialnych 

zainteresowan.   Ta   poszerzona   swiadomosc   nie   jest   juz   tym 

drazliwym, egoistycznym klebkiem osobistych pragnien, lekow, 

nadziei  i  ambicji,   ktore  musza  byc  ciagle   kompensowane  lub 

korygowane przez nieswiadome przeciwne tendencje; zamiast 

tego   jest   funkcja   zwiazku   ze   swiatem   obiektow,   prowadzac 

jednostke   do   absolutnego,   calkowitego   i   nierozerwalnego 

polaczenia z calym swiatem". 

Wplyw Junga na mysl New Age jest ogromny, prawdopodobnie 

wiekszy niz sie powszechnie uwaza. Jung podkreslal, ze sny sa 

zywymi   realnosciami,   informacjami   plynacymi   bezposrednio   z 

background image

psychiki. Z idea sluchania wewnetrznego glosu stykamy sie nie 

tylko na warsztatach New Age, poswieconych pracy ze snem, 

lecz   stanowi   on   rowniez   szeroko   pojeta   zasade   lezaca   u 

podstaw powszechnego powrotu technik wewnetrznego rozwoju 

i wizualizacji w ogole. 

Jung   uwazal   rowniez,   ze   najwazniejsze   sa   spontaniczne 

przejawy psychiki. Znajduje to odzwierciedlenie w swobodnych 

szkicach   wykonywanych   w   mediumicznych   i   duchowych 

stanach,   ktore   stanowia   tak   bardzo   charakterystyczna   ceche 

wielu   warsztatow   New   Age.   Tymczasem   jungowska   idea 

zbiorowej nieswiadomosci zachecila wielu ludzi do szukania w 

mitach, bajkach i legendach zrozumienia ludzkiego stanu oraz 

do   powiazania   cyklow   symbolicznego   odrodzenia, 

wystepujacych   w   wielu   glownych   religiach,   z   procesem 

osobistej indywiduacji. 

Dla Junga sprawa najistotniejsza jest niewatpliwie indywidualna 

transformacja, choc oczywiscie proces indywiduacji poszerza sie 

poprzez   zwiazki   z   innymi   ludzmi.   Niemniej   orientacja   Junga 

wzmacnia powszechne w New Age przeswiadczenie, ze najpierw 

trzeba   pracowac   nad   soba,   nim   w   proces   samodoskonalenia 

wlaczy  sie  rowniez   innych   -   w   przeciwnym   razie  jest   to  tak, 

jakby   slepy   prowadzil   slepego.   W   ostatecznym   rozrachunku 

Jung   mowi,   ze   swoje   duchowe   przeznaczenie   trzymamy   we 

wlasnych rekach. Archetypy zbiorowej nieswiadomosci stanowia 

kamienie   milowe   na   glebokiej   i   przerazajacej   sciezce,   ktora 

prowadzi   do   reintegracji   psychiki.   To,   gdzie   ta   podroz   nas 

doprowadzi, zalezy w zupelnosci od nas samych. 

background image

  

  

  

  

Rozdział 2.4: Alfred Adler (1870-1937). 

Sformulowana przez Adlera psychologia indywidualna, podobnie 

jak jungowska koncepcja indywiduacji, wywarla znaczny wplyw 

na psychologie humanistyczna, a przez to na Ruch Ludzkiego 

Potencjalu i New Age. 

Myslenie   Adlera,   wsparte   roznymi   tragediami   z   okresu 

dziecinstwa i zmaganiami w dojrzalym zyciu, skupialo sie silnie 

wokol   idei   samodoskonalenia.   Wedlug   niego   celem   kazdego 

zdrowego,   rozsadnego   czlowieka   jest   rozwijanie   wlasnych 

zdolnosci   i   mozliwosci.   Jak   to   sam   wyrazil:   "Dazenie   do 

doskonalosci jest rzecza wrodzona w tym sensie, ze jest czescia 

zycia...". 

Adler przyjal darwinowska idee zywych form przystosowujacych 

sie  do  otoczenia  i  uwazal,  ze  “cele  zycia”,   jak   je  nazwal,   sa 

ogniskowa   osiagniec   jednostki   w   jej   probach   pokonania 

zyciowych przeszkod. Uwazal, ze cele zycia sluza na ogol jako 

ochrona   przed   poczuciem   bezsilnosci,   jako   pomost   miedzy 

niezadowalajaca   terazniejszoscia   i   jasna,   pelna   mocy   i 

zadowolenia przyszloscia. 

Adler kladl jeszcze wiekszy nacisk na indywidualizm niz Jung, 

przypisujac   czlowiekowi   takie   cechy,   jak   wyjatkowosc,   jasna 

background image

swiadomosc   i   zdolnosc   do   panowania   nad   wlasnym   zyciem, 

ktore zostaly - wedlug niego - zignorowane przez Freuda. W 

rzeczywistosci   byl   przeswiadczony,   ze   mozna   ksztaltowac 

wlasna osobowosc, i w tym sensie propagowal idee, ktora jest 

wciaz zywa w New Age. 

"Kazda   jednostka   -   mowil   -   reprezentuje   zarowno   jednosc 

osobowosci,   jak   i   indywidualne   uksztaltowanie   tej   jednosci. 

Zatem   jednostka   jest   zarowno   obrazem,   jak   i   artysta.   Jest 

tworca wlasnej osobowosci". 

Chociaz   w   jego   pracach   mozemy   znalezc   silne   poparcie   idei 

rozwijania ludzkiego potencjalu, to jednak Adler mial wieksza 

niz   Jung   sklonnosc   do   ukazywania   tej   kwestii   w   spolecznym 

kontekscie.   Dla   Adlera   cale   ludzkie   postepowanie   jest 

ostatecznie   spoleczne   -   jednostka   musi   rozwinac   poczucie 

wspoludzialu w spoleczenstwie, uczucie pokrewienstwa, ktore w 

koncu ogarnie cala ludzkosc. W ten sposob przesunal akcent z 

rozwoju indywidualnego na przyczynianie sie do powszechnego 

dobra: 

Psychologiczny   rozwoj   jest   przede   wszystkim   sprawa 

przechodzenia od postawy egocentrycznej i szukania osobistej 

przewagi   do   postawy   tworczego   opanowania   srodowiska   i 

spolecznie   uzytecznego   rozwoju.   Konstruktywne   dazenie   do 

wyzszej   pozycji   polaczone   z   silnym   spolecznym 

zaangazowaniem   i   wspolpraca   sa   podstawowymi   znamionami 

zdrowej jednostki. 

Warto wspomniec, ze Adler znajdowal sie rowniez pod wplywem 

dwoch innych filozofow, ktorych poglady takze byly zgodne z 

background image

mysla New Age. Pierwszym z nich byl Hans Vaihinger, a drugim 

Jan   Smuts.   Vaihinger   popieral   interesujacy   poglad,   ze   ludzie 

znajduja   sie   pod   bardziej   przemoznym   wplywem   swoich 

przyszlych oczekiwan niz przeszlych doswiadczen. To podejscie 

kladzie   akcent   w   zupelnie   innym   miejscu   niz   idee   Freuda. 

Wedlug   Veihingera   ludzkie   postepowanie   jest   zatem   swego 

rodzaju   fikcja   lpata   na   osobistych   wyobrazeniach   o   swiecie. 

Idea   Veihingera   wplywnela   na   adlerowska   koncepcje   celow 

zycia i znajduje swoje odzwierciedlenie rowniez w twierdzeniu 

New Age, ze sposob, w jaki siebie widzimy, decyduje o tym, 

czym   sie   stajemy:   ze   ostatecznie   nasze   mysli   tworza   nasza 

rzeczywistosc. 

Wplyw na Adlera wywarl rowniez Jan Smuts, wybitny maz stanu 

i marszalek polny, ktory pomiedzy 1919 i 1948 rokiem, przez 

dwie   kadencje,   byl   premierem   rzadu   Afryki   Poludniowej. 

Niezaleznie   od   swej   wojskowej   i   politycznej   kariery,   Smuts 

zywo   interesowal   sie   nauka   i   filozofia,   i   byl   autorem   ksizaki 

zatytulowanej   Holism   and   Evolution.   Zawarl   w   niej 

nieszablonowy   poglad,   ze   w   naturze   wystepuje   tendencja   do 

tworzenia   calosci,   ktorych   nie   da   sie   wyjasnic   w   kategoriach 

sumy czesci. Wedlug Smutsa w naturze zawsze istnieje dazenie 

do tworzenia wiekszej organizacji, a we wszystkich jednostkach 

wewnetrzny ruch ku calosci. 

Adler   Korespondowal   ze  Smutsem   i  uczynil   holizm  integralna 

czescia   swojej   psychologii   indywidualnej.   Jazn   uwazal   za 

osobowosc   widziana   jako   zintegrowana   calosc.   Sadzil,   ze 

background image

kazdego   czlowieka   powinnismy   uwazac   za   jednolita   istote. 

Pisal: 

"Najwazniejszym   zadaniem   psychologii   indywidualnej   jest 

dowiedzenie tej jednosci w kazdym poszczegolnym czlowieku - 

w jego mysleniu, uczuciach, dzialaniach; w tym, co zwane jest 

swiadomoscia   i   nieswiadomoscia   -   w   kazdym   wyrazie   jego 

osobowosci". 

  

  

  

  

Rozdział 2.5: Wilchelm Reich (1897-1957). 

Wsrod   wczesnych   pionierow   Ruchu   Ludzkiego   Potencjalu 

wyrazy uznania naleza sie rowniez Wilhelmowi Reichowi. Jego 

koncepcje   seksualnej   energii   i   opancerzenia   ciala   wywieraja 

nadal silny wplyw na wspolczesne holistyczne techniki pracy z 

cialem,   a   sam   Reich   stanowi   namacalne   ogniwo   laczacce 

wczesne   stadia   freudowskiej   psychoterapii   i   koncepcje 

ciala/umyslu przyjete przez New Age. 

Reich   studiowal   na   Uniwersytecie   Wiedenskim,   gdzie   w   roku 

1922   uzyskal   tytul   doktora   medycyny.   Nastepnie   rozpoczal 

prace   w   psychoanalitycznej   klinice   Zygmunta   Freuda.   Jednak 

tak samo, jak w przypadku Junga i Adlera, miedzy koncepcjami 

Reicha i Freuda szybko zaznaczyla sie istotna roznica i doszlo 

miedzy nimi do rozdzwieku. Freud nie zgodzil sie przeprowadzic 

background image

osobistej   analizy   Reicha   i   nie   podzielal   jego   sympatii   do 

marksizmu.   Mimo   to   w   wielu   pogladach   Reicha   dotyczacych 

energii seksualnej odbijaja sie silnie echa freudowskiej nauki, 

mimo ze teorie Reicha odnosza sie szczegolnie do ciala, a nie 

do umyslu. 

Reich   podtrzymywal   koncepcje   bioenergetycznego   przeplywu 

przez   cialo   i   uwazal,   ze   stlumienie   emocji   i   seksualnych 

instynktow   moze   prowadzic   do   blokad,   tworzacych   sztywne 

wzorce zachowan (pancerz charakteru) i napiecie okreslonuch 

grup miesni (pancerz ciala). Gdy te zablokowania nasilaja sie, 

przeplyw   energii   w   organizmie   zostaje   zatrzymany,   co   w 

przypadkach chronicznych prowadzi do znacznej utraty zdrowia. 

Dla Reicha, tak jak dla Freuda, energia seksualna jest esencja 

ludzkiej   egzystencji.   Kulminacja   orgazmu   stanowi   calkowicie 

zadowalajace   uwolnienie   od   napiecia,   co   pozwala   seksualnej 

energii wyladowac sie w akcie fizycznego zjednoczenia i milosci. 

W pozniejszym okresie Reich postulowal formule biologicznego 

napiecia i naladowania, ktora miala cztery fazy: mechaniczne 

napiecie,   bioenergetyczne   naladowanie,   bioenergetyczne 

wyladowanie i rozluznienie. Zauwazyl rowniez, ze pelny orgazm 

ma niemal transcendentalna jakosc, laczac sie z utrata ego i 

poczuciem glebokiego spokoju. Lecz w przeciwienstwie do tego, 

ludzie,  ktorzy czuja sie winni z  powodu seksualnej ekspresji, 

dzialaja przeciw strumieniowi bioenergii lub energii orgonalnej, 

jak ja nazywal Reich, i tworza w ten sposob frustracje i emocje, 

ktore   nastepnie   spychaja.   Prowadzi   to   do   neurotycznego, 

negatywnego   zachowania,   ktore   Reich   nazwal   opancerzeniem 

background image

charakteru.   Seksualna   energia   oddzialuje   na   autonomiczny 

system   nerwowy,   ktory   z   kolei   przez   wspolczulne   i 

przywspolczulne procesy wywiera wyrazny wplyw na okreslone 

organy ciala. Podczas gdy zdrowy organizm wykazuje wzorce 

skurczow   i   rozkurczow   -   pewnego   typu   rytmu   zycia   -   w 

opancerzonym   organizmie   utrzymuje   sie   staly   stan   skurczu. 

Reicha   zatrwazal   fakt,   ze   w   zachodnim   spoleczenstwie 

powszechna nerwica wydaje sie norma. Uwazal, ze takie wzorce 

charakteru pochodza glownie z bronienia sie przed swobodnym 

przeplywem energii seksualnej. 

W istocie terapia Reicha polega na usuwaniu warstw stlumionej 

emocji.   Podzielil   on   cialo   na   siedem   stref,   polozonych   pod 

katem prostym do kregoslupa i skupionych w oczach, ustach, 

szyi, klatce piersiowej, przeponie, brzuchu i miednicy (lacznie z 

nogami).   Uwazal,   ze   energia   orgonalna   uwieziona   jest   w 

chronicznym skurczu miesni i ze niezbedne jest jej stopniowe 

uwalnianie.   Reichowska   terapia   pracy   z   cialem   polega   na 

rozpuszczeniu   opancerza,   poczynajac   od   oczu   i   dalej   w   dol 

ciala. W tym celu stosuje sie kilka podejsc: 

Glebokie   oddychanie.   Oddech   dostosowany   jest   do   wzorcow 

proponowanych   przez   terapeute.   Przeplyw   bioenergii   pacjent 

moze odczuc jako klucia i mrowienia. 

Gleboki   masaz.   Na   skurczone   miesnie   wywiera   sie   nacisk. 

Czasami szczypie sie takie napiete obszary, zeby je rozluznic. 

Ekspresja twarzy. Pacjent robi miny, wyrazajac pewne emocje, 

a   jednoczesnie   utrzymuje   kontakt   wzrokowy   z   terapeuta   i 

oddycha w okreslony sposob. 

background image

Praca   z   klatka   piersiowa.   Terapeuta   naciska   na   klatke 

piersiowa, a pacjent wydycha powietrze lub krzyczy. Ten rodzaj 

pracy z cialem usuwa blokady w oddychaniu. 

Konwulsyjne   odruchy.   Konwulsje   przelamuja   opancerzenie. 

Terapeuta   moze   wykorzystywac   w   swojej   pracy   rozluzniajace 

skutki kaszlu, ziewania, itd. 

Pozycje   stresujace.   Zeby   pobudzic   cialo,   mozna   stosowac 

pozycje stresujace. To z kolei moze prowadzic do drgawek lub 

klonusu, co rowniez przelamuje pancerz ciala. 

Aktywne ruchy. Terapeuta moze zachecac pacjenta, zeby kopal, 

tupal lub energicznie poruszal roznymi czesciami ciala. Jest to 

cwiczenie rozluzniajace. 

Generalnie   reichowska   terapia   przenika   od   zewnetrznych, 

dostepnych   warstw   opancerzenia   do   coraz   glebszych.   Wazne 

jest, zeby to zaglebianie sie dokonywane bylo w tempie, ktore 

pazjent moze wytrzymac. W roznych partiach ciala wystepuja 

rozne skutki: 

Oczy. Moga miec tepy i martwy wyraz. Zacheca sie pacjenta, 

zeby krecil galkami ocznymi z jednej strony w druga i otwieral 

szeroko oczy, jak przy naglym zdziwieniu. 

Usta. Ten obszar obejmuje miesnie brody, gardla i tylu glowy. 

Aby je rozluznic, terapeuta moze prosic pacjenta, zeby plakal, 

ssal lub poruszal wargami na rozne sposoby. 

Szyja.   Aby   rozluznic   napiecie   w   tym   miejscu,   posluzyc   sie 

mozna krzykiem iwyciem. 

Klatka piersiowa. Kiedy pacjent oddycha lub sie smieje, ujawnia 

sie   opancerzenie   tego   obszaru.   Wstrzymywanie   oddechu 

background image

powoduje   stlumienie   emocji.   Uwolnienie   ich   moze   wymagac 

okreslonych ruchow ramion i rak. 

Przepona.   Opancerzenie   w   tym   rejonie   objawia   sie   postawa 

ciala.   Kregoslup   moze   byc   wygiety   do   przodu   utrudniajac 

wydech.   To   opancerzenie   rozluzniane   jest   cwiczeniami 

oddechowymi i tak zwanym odruchem wymiotnym. 

Brzuch.   Ta   czesc   obejmuje   plecy   i   miesnie   brzucha,   ktore 

czesto   sa   napiete,   jesli   pacjent   ma   tendencje   do   zachowan 

obronnych. Rozluznia sie opancerzenie tego obszaru. 

Miednica i nogi. Przy silnym opancerzeniu miednica przesuwa 

sie   w   tyl   i   moze   wystawac,   ujawniajac   oznaki   gleboko 

zepchnietego niepokoju. Usztywnienie miednicy hamuje rowniez 

ekspresje seksualna i przyjemnosc. Pacjent moze byc proszony, 

zeby uderzal o tapczan miednica lub kopal stopami, az pojawi 

sie poczucie uwolnienia. 

Reichowska   terapia   prowadzi   wiec   do   systematycznego 

rozluzniania   napiec   ciala,   ktorego   celem   jest   uwolnienie 

naturalnego przeplywu energii. W ten sposob w ciele dzieje sie 

to,   co   freudowska   psychoanaliza   probuje   zrobic   z   umyslem. 

Podejscie   Reicha   wywarlo   wielki   wplyw   na   terapie 

wykorzystujace prace z cialem, takie jak bioenergetyka, rolfing 

i metoda  Feldenkraisa,   rozwijajaca  swiadomosc  siala i  ruchu. 

Wszelkie odmiany tych metod odegraly znaczaca role w Ruchu 

Ludzkiego Potencjalu i w holistycznej medycynie w ogole. 

Reichowska terapia stanowi klasyczne potwierdzenie faktu, ze 

praca,   podjeta   poczatkowo   przez   Freuda   i   innych   pionierow 

background image

psychologii z poczatku dwudziestego wieku, nadal plynie zywym 

strumieniem przez dzisiejsza Nowa Swiadomosc. 

  

  

  

  

Rozdzial 3: Przekroczyć siebie. 

Podczas gdy wklad Wilhelma Reicha do pracy z cialem stanowi 

szczegolne ogniwo laczace wczesne szkoly psychologii i rozwoj 

swiadomosci   New   Age,   znaczaca   role   w   psychologii   odegrac 

mial rowniez inny ruch. Byla nim szkola humanistyczna i jej byc 

moze   jeszcze   wazniejsze   odgalezienie   -   psychologia 

transpersonalna. 

Obecnie o psychologii transpersonalnej mowi sie powszechnie 

jako   o   czwartej   sile   -   po   freudowskiej   psychoanalizie, 

behawioryzmie   i   psychologii   humanistycznej.   Jak   sugeruje 

sama nazwa, psychologia transpersonalna zajmuje sie stanami 

przekraczajacymi   ego.   Podejscie   transpersonalne   dazy   do 

poszerzenia tradycyjnego pola badan psychologicznych poprzez 

zwrocenie   sie   do   takich  zagadnien,   jak:   natura  holistycznego 

dobrego   samopoczucia,   szczytowe   religijne   i   mistyczne 

doswiadczenia,   psychoterapie   empiryczne   i   duchowe   tradycje 

Wschodu i Zachodu. 

Zarowno   psychologia   humanistyczna   jak   i   transpersonalna 

zawdzieczaja   swe   powstanie   dwom   kluczowym   postaciom: 

background image

Abrahamowi   Maslowowi   (1908-1970)   i   Anthony`emu 

J.Sutichowi   (1907-1976).   Ich   osobiste   zainteresowanie 

wartosciami duchowymi jako elementem pelnej definicji ludzkiej 

istoty doprowadzilo historycznie do pogladu, ktory na bardziej 

popularnym poziomie rozwija sie obecnie w New Age. 

W   1952   r.   Abraham   Maslow   zostal   mianowany   profesorem 

psychologii na Uniwersytecie Brandeisa i ostro przeciwstawil sie 

behawiorystom,   ktorzy   zajmowali   wowczas   wiekszosc 

amerykanskich katedr psychologii. Interesujace jest, ze w 1954 

r. zaczal ukladac liste korespondencyjna psychologow z calego 

kraju, ktorzy podzielali jego poglady - byli to ludzie zajmujacy 

sie takimi tematami, jak: kreatywnosc, milosc, samorealizacja i 

osobisty   rozwoj.   Po   trzech   latach   lista   ta   nadal   obejmowala 

mniej niz 125 osob ! 

Osobista orientacja Maslowa bliska byla antropologii kulturowej 

i neuropsychiatrii, ale oddzialywala rowniez na nia psychologia 

Gestalt.   Jego   podejscie   bylo   zdecydowanie   holistyczne.   Jak 

wczesniej Jung i Adler, podkreslal, ze ludzki organizm nalezy 

rozpatrywac w kategoriach jego totalnego potencjalu. 

Z czasem Maslow opracowal swoja slynna hierarchie potrzeb, 

ktora   obejmowala:   czynniki   fizjologiczne   (takie   jak   glod   czy 

sen), bezpieczenstwo (stabilizacja i porzadek), przynaleznosc i 

milosc   (rodzina   i   przyjazn)   oraz   szacunek   (poczucie   wlasnej 

wartosci i uznanie). Punktem kulminacyjnym tej hierarchii byla 

potrzeba   samorealizacji   lub   -   jak   to   sam   okreslil   -   pelne 

zastosowanie   i   wykorzystanie   talentow,   zdolnosci   [i] 

mozliwosci"[*1].   Bardzo   interesowaly   go   rowniez   kategorie 

background image

ludzi zdolnych do samorealizacji. Maslow uwazal, ze tacy ludzie 

sa spontaniczni i maja niezalezna nature, oddani sa glebokim 

miedzyludzkim   zwiazkom,   sa   demokratyczni,   maja   tworcze 

podejscie   do   zycia   i   potrawia   wzniesc   sie   ponad   kulturowe 

ograniczenia.   Odkryl,   ze   ludzie,   ktorzy   realizuja   swoje 

mozliwosci, czesto posiadaja zdolnosc do osiagania mistycznych 

lub szczytowych doswiadczen. 

W swoich badaniach Maslow szczegolnie skupial sie na ludziach 

sprawiajacych wrazenie zdrowych i tworczych, a nie chorych i 

neurotycznych.   Uwazal,   zeludzie   chorzy,   psychicznie 

niezrownowazeni   lub   niedostosowani   nie   dostarczaja 

wlasciwych   danych   o   prawdziwej   naturze   ludzkich   mozliwosci 

rozwoju. Z drugiej strony samorealizacja jest scisle zwiazana z 

osobistym rozwojem. Wedlug Maslowa rzecza decydujaca jest 

przekroczenie   wypaczonych   wyobrazen   o   sobie   i   pokonanie 

mechanizmowobronnych,   zakrywajacych   prawdziwa   osobe 

wewnatrz nas. Maslow zauwazyl: Czlowiek nie jest zdolny do 

madrych wyborow, dopoki nie osmieli sie w kazdej chwili zycia 

sluchac siebie samego, swej wlasnej jazni...[*2]. 

Druga   kluczowa   postacia   w   rozwoju   humanistycznej   i 

transpersonalnej psychologii - jak wspomniano wczesniej - byl 

Anthony J.Sutich. Sutich nie byl uczonym w scislym tego slowa 

znaczeniu - sam uwazal siebie za niezaleznego psychoterapeute 

-   ale   do  tej  nowej  orientacji  wniosl   glebokie   zainteresowanie 

sprawami duchowymi i mistycznymi. W wielu dwunastu lat, na 

skutek   wypadku   podczas   meczu   baseballowego,   zapadl   na 

artretyzm   gosccowy.   Gdy   mial   lat   osiemnascie,   byl   fizycznie 

background image

calkowicie   bezwladny   i   jego   formalna   edukacja   musiala 

zakonczyc sie w dziewiatej klasie. Reszte zycia mial spedzic w 

lozku na kolkach, zaopatrzonym w telefon, pulpit do czytania i 

inne   udogodnienia.   Mimo   swego   fizycznego   kalectwa   Sutich 

funkcjonowal   nadal   bardzo   efektywnie.   Czesto   rozmawial   z 

czlonkami   personelu   pielegniarskiego   o   ich   osobistych 

problemach i wkrotce zyskal reputacje zaufanego przyjaciela i 

doradcy. Przez wiele lat ludzie przychodzili do niego do szpitala 

po porade. W 1938 roku poproszono go, by zostal grupowym 

konsultantem   Pala   Alto   Society   dla   niewidomych.   W   1941   r. 

rozpoczal   pelnoetatowa   prywatna   praktyke,   udzielajac 

konsultacji indywidualnych i grupowych. 

W   pewnym   okresie   Sutich   zaangazowal   sie   w   dzialalnosc 

polityczna   i   spoleczna   zwiazana   z   ruchem   robotniczym,   a   w 

czasie   drugiej   wojny   swiatowej   pracowal   dla   Ministerstwa 

Spraw   Zagranicznych   jako   tlumacz   z   jezyka   serbsko-

chorwackiego.   Przez   dlugi   czas   interesowal   sie   rowniez 

zachodnimi i wschodnimi religiami - szczegolnie tymi drugimi. 

Czytal   bardzo   wiele   o   jodze,   wedancie,   teozofii   i   kosciele 

chrzescijanskiej   nauki.   Osobiscie   interesowal   sie   rowniez 

psychodelicznymi   i   mistycznymi   stanami   swiadomosci   i   -   jak 

napisal w rozprawie opublikowanej na krotko przed smiercia - 

juz w 1953 r. kilkakrotnie mialem mistyczne doswiaczenia, lub 

cos w tym rodzaju, po zazyciu substancji psychodelicznych i bez 

nich [*3]. 

Szczegolne wrazenie na Sutichu wywarl Swami Ashokananda z 

San Francisco Vedanta Society, ktory w swych wykladach kladl 

background image

silny   nacisk   na   wartosc   i   znaczenie   naukowego   badania, 

nakierowanego   na   wewnetrzna   sfere   ludzkich   mozliwosci,   a 

szczegolnie   potencjalu   duchowego   [*4].   Sutich   byl   juz 

zaznajomiony   z   pracami   Swamiego   Ramakrishny   i   Swamiegi 

Vivekanandy   i   -   po   przystosowaniu   samochodu   do   wymogow 

swojej   fizycznej   ulomnosci   -   mogl   osobiscie   uczestniczyc   w 

seminariach z psychologii i mistycyzmu. Latem 1945 r. sluchal 

serii   wykladow   Krishnamurtiego   w   Ojai,   w   Kalifornii.   Jednak 

rozczarowaly   go   niejasne   ogolniki   Krishnamurtiego   na   temat 

rzeczywistosci.   Zrobil   na   mnie   wrazenie   zimnej,   obojetnej, 

raczej negatywnej osoby - napisal pozniej. - Jego brak ciepla i 

poczucia   humoru   obudzil   we   mnie   przeswiadczenie,   ze 

wschodniemu mistycyzmowi czegos brakuje [*5]. 

Jednak   lektura   Hindu   Psychology   Swamiego   Akhilanandy   na 

nowo   rozpalila   jego   zainteresowanie   mistycyzmem,   zwlaszcza 

ze podnoszaca sie wowczas fala psychologii behawiorystycznej 

na   pobliskim   Uniwersytecie   Stanforda   budzila   w   nim   coraz 

silniejsze   poczucie   alienacji.   Sutich   czesto   badal   postawy   i 

ekspresje swoich klientow i zaczal bardzo wiele myslec o ich 

"psychologicznym   rozwoju".   Niektorzy   jego   koledzy   stosowali 

podobna   terminologie   w   swojej   praktyce.   Sutich   ze 

szczegolnym   entuzjazmem   podchodzil   do   terapii   grupowej, 

ktora   kladla   nacisk   zarowno   na   rozwoj   duchowy,   jak   i 

emocjonalny.   Nic   wiec   dziwnego,   ze   byl   zachwycony,   gdy 

uslyszal o pracy Maslowa i postanowil nawiazac z nim kontakt. 

W listopadzie 1948 r. napisal do niego: 

background image

Rozumiem,   ze   ostatnio   pracujesz   nad   czyms,   co   zostalo   mi 

niejsno   opisane   jako   nadzwyczaj   dobrze   przystosowana 

osobowosc   lub   inaczej   jako   nadzwyczajna   osobowosc. 

Wzmianka o panskiej pracy zostala uczyniona w zwiazku z moja 

dzialalnoscia   badawcza   i   eksperymentalna   nad   tym,   co 

nazywam postawa zorientowana na rozwoj (swiadoma rozwoju 

lub   nastawiona   na   rozwoj)   jako   jadrem   pelnowartosciowej 

osobowosci [*6]. 

Maslow   nie   odpowiedzial   bezposrednio,   ale   w   marcu   1949   r. 

odwiedzil   Berkeley   i   jeden   z   klientow   Suticha   zaaranzowal 

spotkanie,   ktore   uplynelo   w   przyjacielskiej   atmosferze.   Na 

polecenie   Maslowa   Sutich   przedlozyl   redakcji   “Journal   of 

Psychology”   artykul   zatytulowany   Doswiadczenie   rozwoju   i 

postawa zorientowana na rozwoj, ktory zostal zaakceptowany 

do publikacji. W latach 1949-1957 Sutich mial niewielki kontakt 

z   Maslowem.   Gdy   w   tamtym   czasie   sluchal   wykladu   na 

Uniwersytecie Stanforda, stwierdzil, ze w katedrze psychologii 

behawiorystycznej,   prowadzonej   przez   Ernesta   Hilgarda, 

istnieje   silny   sprzeciw   wobec   proponowanej   przez   Maslowa 

koncepcji samorealizacji. Jednak w 1952 r. spotkal wydalonego 

z   ojczyzny   brytyjskiego   pisarza   Alana   Wattsa.   To   spotkanie 

podnioslo   go   nieco   na   duchu   i   ponownie   ozywilo 

zainteresowanie   mistycyzmem   i   psychoterapia.   Sutich 

zauwazyl: 

Im   wiecej   z   nim   rozmawialem,   tym   wiecej   czytalem   o 

mistycyzmie. Poza ksiazkami Wattsa pochlanialem wszystko, co 

udalo   mi   sie   zdobyc   na   temat   mistycyzmu.     W   ten   sposob 

background image

dotarlem   do   prac   Sri   Aurobindo   (1948),   Besant   (1897), 

Blawatskiej (1927), Bhagawat Gity (Isherwood, 1947), Mullera 

(1899),   Upaniszad   (Radhakrishnan,   1953)   i   wielu   ksiazek 

poswieconych jodze [*7]. 

Pozniej   Sutich   zaczal   pomagac   Wattsowi,   stosujac   rozne 

techniki konsultacyjne. Zaintrygowalo go stwierdzenie Wattsa, 

ze   zamierza   polaczyc   te   metody   z   buddyzmem   zen.   Watts 

uwazal,   ze   moze   stosowac   konsultacje   niesterujaca,   ktorej 

glowna   idea   jest   pomaganie   tym,   ktorzy   wpadli   w   pewnego 

rodzaju   paradoksy   lub   sprzecznosci.   Sutich   rowniez 

szczegolowo   rozwazal   z   Wattsem   idee   Satori   -   koncepcje 

naglego oswiecenia w zen. 

Wspomnielismy wczesniej o liscie korespondencyjnej Abrahama 

Maslowa   zawierajacej   nazwiska   psychologow   o   podobnych 

zapatrywaniach. Sutich byl osobiscie zainteresowany ta lista i 

pozniej   zaczal   ja   uwazac   za   podstawe   nowej   psychologii 

humanistycznej. Ta lista korespondencyjna - stwierdzil - byla 

niczym   Komitet   Korespondencyjny,   ktory   odegral   tak   wazna 

role  w  historii   amerykanskiej  rewolucji   [*8].   Sutich   zauwazyl 

jednak, ze chociaz lista korespondencyjna powiekszala sie, to 

nigdzie nie pojawialy sie zadne znaczace argumenty przeciwko 

behawiorystom,   ktorych   pubikacje   nadal   dominowaly   w 

czasopismach   naukowych.   Maslow,   ktorego   artykul   o 

szczytowych doswiadczeniach zostal niedawno odrzucony przez 

"Psychology   Review",   naklanial   Suticha   do   zalozenia   nowego 

czasopisma.   Mogloby   ono   skupiac   sie   na   tych   wszystkich 

aspektach ludzkiego potencjalu, ktore lekcewazone byly przez 

background image

glony nurt psychologii. Proponowano, aby nowy periodyk nosil 

tytul “The Journal of Ortho-Psychology” (od greckiego ortho - 

rosnac prosto). Maslow w nastepujacy sposob okreslil cele tej 

publikacji: 

"The Journal of Ortho-Psychology" zalozony zostal przez grupe 

psychologow   zainteresowanych   tymi   zdolnosciami   i 

mozliwosciami czlowieka, ktore nie znalazly stalego miejsca ani 

w   teorii   pozytywistycznej,   ani   w   behawiorystycznej,   ani   w 

klasycznej   teorii   psychoanalitycznej,   tzn.   kreatywnoscia, 

miloscia,

 

samorealizacja,

 

wyzszymi

 

wartosciami, 

przekroczeniem   ego,   obiektywnoscia,   niezaleznoscia, 

odpowiedzialnoscia, zdrowiem psychicznym, itd. Takie podejscie 

do psychologii mozna rowniez odnalezc w pismach: Goldsteina, 

Fromma, Horney, Rogersa, Maslowa, Allporta, Angyla, Buhlera, 

Moustakasa i in., a takze w niektorych aspektach pism Junga, 

Adlera i psychoanalitycznych psychologow ego. 

Chociaz punkt widzenia tej trzeciej sily w psychologii nie zostal 

jeszcze   zsyntetyzowany,   ujednolicony   ani   usystematyzowany, 

nie   jest   rowniez   jeszcze   tak   wszechstronny   jak   system 

freudowski   czy   behawiorystyczny,   mamy   wrazenie,   ze   to   sie 

stanie, i toprawdopodobnie juz niebawem... [*9] 

W   tym   czasie   Maslow   do   swoich   sympatykow   zaliczal   nie 

tylkomwymienionych wyzej, ale takze wybitnych psychologow - 

Rollo   Maya   Gardnera   Murphy`ego.   Artykuly   do   nowego 

czasopisma   zaczely   naplywac   od   marca   1958   r.   Do   zespolu 

redakcyjnego   weszli   Lewis   Mumford,   David   Reismann   i   Erich 

Fromm. Pojawily sie jednak problemy z tytulem, poniewaz byl 

background image

zbyt podobny do "The American Journal of Orthopsychiatry". W 

grudniu   1959   r.   Sutich   otrzymal   list   od   ziecia   Maslowa, 

Stephena Cohena, proponujacy, by zmienic tytul pisma na “The 

Journal   of   Humanistic   Psychology”.   Sutichowi   spodobala   sie 

nowa   nazwa.   Wkrotce   potem   ogloszono   powstanie 

Amerykanskiego   Stowarzyszenia   Psychologii   Humanistycznej, 

wraz   z   jego   czasopismem,   pod   patronatem   Uniwersytetu 

Brandeisa. 

W 1962 r. Maslow napisal do Suticha o nowym, ekscytujacym 

kontakcie, jaki nawiazal. Otoz Michael Murphy i jego przyjaciel 

Richard Price zalozyli w Big Sur, na poludnie od Monterey w 

Kalifornii,   osrodek,   ktory   nazwali   Instytutem   Esalen.   Planuja 

stworzenie tam osrodka konferencyjnego, poswieconego m.in. 

tym sprawom, ktorymi sie interesujesz - pisal i dodal: - przy 

okazji zasugerowalem im, zebys zostal nauczycielem [*10]. 

Pozniej Murphy skontaktowal sie z Sutichem, zapraszajac go, 

gdy   juz   wszystko   bedzie   gotowe.   Na   nastepna   jesien   i 

pozniejszy   okres   planujemy   seminaria   i   konferecje   i   dlatego 

gromadzimy idee - informowal. - Napisalem juz do kilku ludzi, 

proszac   ich   o   sugestie   dotyczace   idei   i   ludzi,   ktorzy   byliby 

dobrymi   instruktorami.   Jedna   z   dziedzin,   jakie   mamy   zamiar 

rozwinac, jest interdyscyplinarne podejscie do ludzkiej natury - 

gromadzenie   razem   ludzi,   ktorzy   zwykle   sie   nie   gromadza.... 

[*11] 

  

background image

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*1] A.Maslow, Motivation and Personality, Harper &Row, 1970, 

s.150. 

[*2] A.Maslow, The Farther Reaches of Huma Nature, Viking, 

1971, s.47. 

[*3] Cyt. w: A.J.Sutich, The Emergency of the Transpersonal 

Orientation:   Personal   Account,   "Journal   of   Transpersonal 

Psychology, 1976, t.8, s.6. 

[*4] A.J.Sutich, The Founding of Humanistic and Transpersonal 

Psychology:   A   Personal   Account,   rozprawa   przedstawiona   w 

Instytucie Psychologii Humanistycznej, kwiecien 1976, s.22. 

[*5] Tamze, s.21. 

[*6] Tamze, s.29. 

[*7] Tamze, s.35. 

[*8] Tamze, s.45. 

[*9] Tamze, s.59-60. 

[*10] Tamze, s.114. 

[*11] Tamze, s.115. 

  

  

  

  

Rozdział 3.1: Początki Ruchu Transpersonalnego. 

background image

W   jednym   ze   swoich   informatorow,   krazacych   po   Instytucie 

Esalen w maju 1965 r., Michael Murphy postawil pytanie, ktore 

stalo   sie   centralna   kwestia   dla   calego   transpersonalnego 

stanowiska: "Czym jest fundamentalny proces rozwoju, ktory 

przenosi ludzki organizm poza jego obecna sytuacje, w jeszcze 

nie   zrealizowany   potencjal   jego   szczegolnej   przyszlosci?12" 

Pozniejsze programy w Esalen rokowaly nadzieje podjecia tej 

donioslej   kwestii.   W   styczniu   1966   r.   odbylo   sie   seminarium 

teologii humanistycznej, w ktorym uczestniczylo wielu teologow 

jezuickich   oraz   czolowi   humanisci,   jak   James   Fadiman,   Willis 

Harman, Miles Vich i - oczywiscie - Anthony  Sutich. Jeden  z 

wykladowcow zapytal obecnych jezuitow, czy mieli kiedykolwiek 

jakies   duchowe   doswiadczenie   i   cz   Kosciol   zacheca   do 

osiagniecia   takiego   doswiadczenia.   Na   obydwa   pytania 

odpowiedzieli:   “Nie”.   Sutich   przyznal   pozniej,   ze   byl   bardzo 

zaskoczony tymi odpowiedziami[*13]. 

Niedlugo   po   tym   seminarium   Sutich   uczestniczyl   w   dwoch 

nastepnych   spotkaniach   w   Big   Sur,   ktore   uwypuklily 

ograniczenia   psychologii   humanistycznej.   Zaczal   odnosic 

wrazenie,   ze   pierwotna   idea   samorealizacji   nie   jest   juz 

wystarczajaco wszechstronna. Swoje poglady wyrazil w liscie do 

Maslowa   w   sierpniu   1966   r.,   zauwazajac,   ze   terapeucie 

humanistycznemu trudno jest uniknac problemu “ostatecznych 

celow” i mistycznych doswiadczen. Dlatego  tez terapeuta ten 

powinien   byc   rowniez   w   stanie   pomoc   swojemu   klientowi   w 

rozwinieciu umiejetnosci i technik odpowiedznich do obudzenia 

tych   zdolnosci.   "Esalen   i   inne   miejsca   oraz   przedsiewziecia   - 

background image

dodal z nadzieja - moga stac sie przynajmniej amerykanskim 

odpowiednikiem klasztorow zen. Program dla rezydentow, ktory 

wlasnie sie rozpoczal w Esalen, moze byc bardziej konkretnym 

przykladem   tego,   co   ostatecznie   moze   rozwinac   sie   w   calym 

kraju" [*14]. 

Sutich coraz bardziej sklanial sie do polaczenia mistycyzmu i 

psychologii humanistycznej. Zaproponowal nawet nowy termin 

-   “humanistycyzm”,   ale   Maslow   zauwazyl,   ze   znany   brytyjski 

biolog   Julian   Huxley   stosuje   juz   analogiczne   wyrazenie   - 

“transhumanistyczny”,   majac   to   samo   na   mysli.   W   styczniu 

1967   r.   Sutich   zasugerowal   Maslowowi   wydanie   kolejnego 

czasopisma: "Journal of Transhumanism" lub “transhumanistic 

Psychology”.   Napisal   rowniez   do   Huxleya,   proszac   go   o 

szczegolowa definicje tego nowego terminu. 

Tymczasem   14   pazdziernika   1967   r.   w   przemowieniu 

wygloszonym   w   kosciele   unitarianskim   w   San   Francisco, 

zatytulowanym "Glebsze bogactwa ludzkiej natury" Maslow po 

raz pierwszy wspomnial o tym, co nazwal nowa "czwarta sila" - 

szkole psychologii poswieconej przeksztalceniu ludzkiego zycia. 

Rozmilowany   w   okreslaniu   szczegolnych   celow,   Sutich 

zaproponowal Maslowowi pelniejsza definicje nowej szkoly: 

Psychologia transhumanistyczna (lub "czwarta sila") jest nazwa 

nadana   sile   powstajacej   na   polu   psychologii   przez   grupe 

psychologow   i   fachowcow   z   innych   dziedzin,   ktorzy 

zainteresowani   sa   tymi   najwyzszymi   ludzkimi   zdolnosciami   i 

mozliwosciami   oraz   ich   realizacja,   jakie   nie   znalazly   stalego 

miejsca ani w “pierwszej sile” (teoria klasyczna), ani w “drugiej 

background image

sile”   (teoria   pozytywistyczna   lub   behawiorystyczna),   ani   w 

“trzeciej sile” (psychologia humanistyczna, zajmujaca sie takimi 

koncepcjami,   jak:   kreatywnosc,   milosc,   rozwoj,   zaspokojenie 

podstawowych   potrzeb,   zdrowie   psychiczne,   samorealizacja 

itd.). Powstajaca “czwarta sila” szczegolnie zainteresowana jest 

studiowaniem, zrozumieniem i odpowiedzialna realizacja takich 

stanow,  jak:  bycie,  stawanie  sie,  samorealizacja,  wyrazanie i 

spelnianie   metapotrzeb   (indywidualnych   i   “powszechnych"), 

wartosci   ostateczne,   przekraczanie   "ja”,   swiadomosc 

jednoczaca,  doswiadczenie  szczytowe,  ekstaza,  doswiadczenie 

mistyczne,   groza,   zdumienie,   ostateczne   znaczenie, 

przeksztalcenie   jazni,   duch,   przeksztalcenie   powszechne, 

jednosc,   swiadomosc   kosmiczna,   najwyzsza   wrazliwosc 

sensoryczna,   kosmiczna   gra,   indywidualne   i   powszechne 

wspoldzialanie,   optymalne   i   maksymalne   interpersonalne 

spotkanie, realizacja i wyrazanie transpersonalnego potencjalu 

oraz pokrewne koncepcje, doswiadczenia i aktywnosci. [*15] 

I, jako zartobliwe uzupelnienie tej obszernej definicji (ktora bez 

watpienia   uznac   trzeba   za   jeden   z   najwczesniejszych   opisow 

tego, co pozniej mialo stac sie New Age), dodal: "Co powiesz na 

mila przejazdzke >astrorowerem< lub - byc moze jeszcze lepiej 

- >rowerem wewnetrznej przestrzeni< ?" 

W   tym   czasie   Sutich   i   Maslow   nadal   korespondowali.   W 

listopadzie   1967   r.   Maslow   pisal   -   sugerujac,   ze   najjlepszym 

okresleniem   moze   byc   “transpersonalny”   :   "Im   wiecej   o   tym 

mysle,   tym   bardziej   to   slowo   mowi   mi   to,   co   my   wszyscy 

probujemy powiedziec, tzn. wyjscie poza indywidualnosc, poza 

background image

rozwoj   indywidualnej   osoby   w   cos,   co   obejmuje   wiecej   niz 

indywidualna osoba lub co jest od niej wieksze" [*16]. 

Po raz pierwszy termin “transpersonalny” uzyl czechoslowacki 

psychiatra   dr   Stanislaw   Grof   -   ktory   pozniej   zostal   stalym 

rezydentem   Instytutu   Esalen   -   podczas   wykladu   w   Berkeley 

jakies dwa miesiace wczesniej. Okreslenie to uzywane jest do 

dzisiaj. Zgodzono sie powszechnie, ze jest to najlepszy termin 

na   nazwanie   psychologii   zajmujacej   sie   glownie   “rozwojem 

ludzkosci”. Przeczuwano, ze zaczyna rozwijac sie cos naprawde 

ekscytujacego   -   nowa   nauka,   majaca   studiowac   rzeczywiste 

glebie ludzkiej natury i rokujaca nadzieje na cudowna synteze 

wiedzy dotyczacej interpersonalnych zwiazkow, samorealizacji i 

transcendentalnego potencjalu. 

Jak sie okazalo, nastepna dekada rzeczywiscie przyniosla pelen 

rozkwi   Ruchu   Ludzkiego   Potencjalu,   zbiegajacego   sie 

szczegolnie   z   wzrastajacym   wplywem   Instytutu   Esalen   i 

szybkim   rozwojem   osrodkow   osobistego   rozwoju   w   calych 

Stanach   Zjednoczonych.   Nie   bylo   co   do   tego   zadnych 

watpliwosci - nadchodzila nowa era. 

  

-----------------------------------------------------------------------

---------

background image

[*12]   A.J.Sutich,   The   Founding   of   Humanistic   and 

Transpersonal   Psychology:   A   Personal   Account,   rozprawa 

przedstawiona   w   Instytucie   Psychologii   Humanistycznej, 

kwiecień 1976, s.148.. 

[*13] Tamze, s.150. 

[*14] Tamze, s.155. 

[*15] Tamze, s.167. 

[*16] Tamze, s.172. 

  

  

  

  

Rozdzial 4: Esalen, Gestalt i spotkanie. 

Na polnoc od San Seimeon kalifornijska linia brzegowa staje sie 

coraz bardziej skalista i stroma. Szosa nr 1 szybko zamienia sie 

w   waska,   kreta,   boczna   droge   ze   scianami   skalnymi 

opadajacymi   w   lewo   i   majestatycznymi   gorami   Santa   Lucia 

wznoszacymi   sie   po   prawej   stronie.   Dziko   rosnace   kwiaty   i 

porosty tworza kolorowe palmy, ale znaczna czesc terenu jest 

wyboista i surowa. Jednak widac tez kepki wspanialej zieleni - 

krolewskie   cyprysy,   rosnace   na   niedostepnych   krawedziach, 

ponad   ostrymi   skalistymi   szczytami   sterczacymi   z   huczacego 

morza. 

Czlowiek tylko z pozoru opanowal Big Sur. Budowa szosy nr 1 

zostala zakonczona dopiero w 1937 r., ale nawet obecnie czesto 

jest ona blokowana przez spadajace kamienie albo okryta gesta 

background image

mgla naplywajaca znad oceanu. Ta droga narzuca kierowcom 

swoja wlasna predkosc. Ci, ktorzy sie tu zapuszcza i nie pedza, 

lecz jada powoli i pokornie, zdawaloby sie nie konczacymi sie 

serpentynami,   stale   swiadomi   niepewnej   rownowagi   miedzy 

swym zyciem a sciana skalna i oceanem. Hiszpanie nazwali ten 

rejon od rzeki El Rio Grande de Sur. Postrzepiona, wijaca sie 

linia   brzegowa   ciagnie   sie   przez   okolo   80   km,   siegajac   na 

polnocy niemal do Carmel i Monterey. Szmo miasto Big Sur jest 

nadal mala osada, slynaca glownie ze swojej Nepenthe Inn - 

wegetarianskiej   restauracji,   z   frapujacymi   drewnianymi 

rzezbami   i   wspanialym   poludniowym   widokiem.   Wiele   lat 

spedzil   niedaleko   stad   w   samotnosci   kontrowersyjny 

powiesciopisarz Henry Miller. 

Instytut   Esalen   ulokowany   jest   miedzy   Big   Sur   i   czarujaca 

wioska o nazwie Lucia. Czlowiek natyka sie na niego nagle, bo 

tez budynek usytuowany zostal doslownie na krawedzi skalnej. 

Jako miejsce o niezwyklym naturalnym pieknie stanowi obecnie 

czesc lokalnego krajobrazu i jest silnie zwiazany z powstaniem 

nowej   swiadomosci.   Instytut   Esalen   nazywany   byl   po   prostu 

Slate`s Hot Springs. Henry Murphy, lekarz z Salinas, nabyl ten 

teren   w   1910   r.   i   postawil   budynek   zwany   obecnie   Wielkim 

Domem,   ktory   wowczas   sluzyl   jako   domek   letniskowy.   Pod 

koniec lat piecdziesiatych majatek popadl w riune. Slate`s Hot 

Springs   odwiedzali   glownie   Henry   Miller   i   jego   przyjaciele   z 

kregu  cyganerii artystycznej.  Stary dr  Murphy  juz dawno nie 

zyl. O Wielki Dom troszczyl sie mlody pisarz Hunter Thompson, 

background image

i nic wielkiego sie tu nie dzialo, z wyjatkiem okazyjnych burd 

miedzy okolicznymi mieszkancami. 

Wszystko uleglo zmianie, gdy w 1962 r. syn dra Murphy`ego, 

Michael,  i  entuzjasta  buddyzmu   zen   Richard  Price  przyjechali 

rzucic okiem na posiadlosc. Zrodzila sie w ich umyslach idea, 

ktora miala pociagnac za soba dalekosiezne konsekwencje - Big 

Sur Hot Springs, bo tak brzmiala nowa nazwa osrodka, moze 

byc   miejscem   spotkania   reprezentantow   roznych   duchowych 

tradycji i badaczy swiadomosci. Filozofowie, pisarze i mistycy 

moga przebywac tutaj, by przekazywac swa wiedze i dzielic sie 

swym   doswiadczeniem.   To   miejsce   moze   stac   sie   naprawde 

bardzo szczegolne. 

Z tej wizji zrodzil sie duch Esalen, choc przez trzy kolejne lata 

Springs bedzie dalej nazywane swym starym imieniem. Loza, 

miejsce zebran polozone na wzgorzu, ponad Wielkim Domem, 

stala   sie   osrodkiem,   w   ktorym   odbywaly   sie   seminaria.   Tu 

przybywali pierwszi goscie zwiazani z instytutem, wsrod ktorych 

byli:   Alan   Watts,   Aldous   Huxley,   Ken   Kesey,   Joan   Baez, 

J.B.Rhine, Carlos Castenada, Linus Pauling, Paul Tillich i - jak 

juz   wspomnielismy   -   Abraham   Maslow.   Pod   koniec   lat 

szescdziesiatych   Esalen   poszerzyl   krag   slawnych   gosci,   do 

ktorych   teraz   dolaczyli:   hinduski   muzyk   Ali   Akbar   Khan, 

obronca srodowiska Buckminster Fuller i pionier pracy z cialem 

Ida   Rolf.   Esalen   szybko   zyskal   reputacje   idyllicznego, 

terapeutycznego   schronienia   -   miejsca,   w   ktorym   mozna 

korzystac   z   weekendowych   seminariow   i   warsztatow   oraz 

odkrywac swoja wewnetrzna istote. Bylo to miejsce, w ktorym 

background image

mogles   kontaktowac   sie   ze   swoimi   uczuciami,   budzic   swoje 

zmysly,   otworzyc   sie   na   swojego   partnera   i   cieszyc   sie 

doswiadczeniem   wspolnej   kapieli   oraz   masazu   na   scianie 

skalnej ponad Pacyfikiem. 

Jednak nie wszyscy w Esalen mieli mistyczne nastawienie do 

zycia.   Takim   slawnym   wyjatkiem   byl   Fritz   Perls,   znakomity 

zalozyciel   terapii   Gestalt   -   byc   moze   najbardziej   wplywowa 

osoba   we   wczesnych   latach   Esalen.   Perls   zamieszkal   w 

dwupokojowym, kamiennym domu zbudowanym specjalnie dla 

niego na terenie posesji. Jednakze okazywal lekcewazenie dla 

“metnego”   duchowego   aspektu   ruchu   osobistego   rozwoju   i 

usilowal   przeforsowac   wlasny,   o   wiele   bardziej   wyzywajacy   i 

czasami brutalny, styl terapii. 

Choc   terapia   Gestalt   byla   osobistym   dzielem   Perlsa,   sama 

psychologia Gestalt byla o wiele starsza - ten ruch siegal wstecz 

do rozprawy opublikowanej przez Maxa Wertheimera w 1912 r. 

Niemieckie   slowo   Gestalt   odnosi   sie   do   ukladu   czesci 

tworzacych calosc. U podstaw psychologii Gestalt lezy zasada 

mowiaca, ze analiza czesci nie prowadzi do zrozumienia calosci. 

Czesci   same   w   sobie   nie   maja   znaczenia.   Opierajac   sie   na 

pionierskiej   pracy   Wertheimera,   a   takze   Wolfganga   Kohlera   i 

Kurta Koffka, Perls zauwazyl, ze teoria Gestalt stosuje sie do 

osobowosci i podstawowych ludzkich potrzeb: 

Wszystkie   organy,   zmysly,   ruchy,   mysli   podporzadkowuja   sie 

powstajacej potrzebie i szybko odmawiaja posluszenstwa oraz 

zmieniaja sposob funkcjonowania, gdy tylko potrzeba zostanie 

zaspokojona,   a   one   wycofuja   sie   w   tlo...   Wszystkie   czesci 

background image

organizmu utozsamiaja sie czasowo z powstajaca konfiguracja. 

[*1] 

Urodzony   w Berlinie  w  1893  r.,  Perls  w  dziecinstwie i  latach 

szkolnych zmagal sie z trudnymi warunkami zycia, ale mimo to 

kontynuowal   nauke   az   do   uzyskania   doktoratu   z   psychiatrii. 

Potem   przeprowadzil   sie   do   Wiednia,   gdzie   spotkal   Wilhelma 

Reicha. Do Niemiec wrocil w 1936 r., by wyglosic referat na 

Kongresie   Psychoanalitycznym,   w   ktorym   uczestniczyl   sam 

zalozyciel ruchu, Zygmunt Freud. 

Mimo   wplywu,   jaki   Freud   wywarl   na   jego   konceptualne 

zalozenia, Perls w samych poczatkach swej zawodowej kariery 

doszedl   do   przekonania,   ze   freudowskie   ograniczenie   sie   do 

seksu   i   pedu   niszczycielskiego,   jako   parze   sil   napedzajacych 

ludzka   egzystencje,   wymaga   uzupelnienia.   Odrzucil   idee 

scislego   klasyfikowania   instynktow   i   analizowania   przeszlosci 

pacjenta.  Zamiast tego  wolal  skupic  sie na tym, co jest tu i 

teraz.   Aby   czlowiek   mogl   stac   sie   caloscia,   czyli   osiagnac 

rownowage,   musi   rozpoznac   cielesne   tesknoty   i   impulsy, 

zamiast   je   maskowac.   W   rzeczywistosci   zycie   jest   seria 

konfiguracji,   ktore   pojawiaja   sie   jedna   po   drugiej   - 

roznorodnych   potrzeb   wymagajacych   zaspokojenia.   Perls 

opracowal terapie Gestalt, aby umozliwic ludziom rozpoznanie 

swych   projekcji   i   masek   jako   realnych   uczuc,   dzieki   czemu 

mogliby zrealizowac siebie. 

Po   zerwaniu   z   ruchem   psychoanalitycznym,   Fritz   Perls 

wyemigrowal w 1946 r. do Stanow Zjednoczonych i w 1952 r. 

zalozyl   w   Nowym   Jorku   Instytut   Terapii   Gestalt.   W   1959   r. 

background image

przeniosl sie do Kalifornii. Jego przyjaciel, psycholog Wilson Van 

Dusen, wyjasnia, jak rewolucyjne byly wowczas poglady Perlsa: 

Nasze podejscie do analizy i terapii bylo retrospektywne, silnie 

retrospektywne. Nie wyobrazalismy sobie, ze mozna zrozumiec 

pacjenta bez dokladnego poznania jego historii. To, ze mozna 

wejsc do pokoju i bardzo precyzyjnie opisac zachowanie ludzi, 

ukazalo   nam   zupelnie   nowy   wymiar.   Wlasnie   z   tego   powodu 

uznalem,   ze   Fritz   jest   wielki.   Jego   niezrownana   umiejetnosc 

obserwacji...[*2] 

Na   Perlsa   silnie   wplynela   idea   Reicha,   ze   cialo   odzwierciedla 

wewnetrzne   procesy   psychologiczne.   Dana   osoba   tu   i   teraz 

ukazuje wszystko poprzez swoj sposob bycia i zachowania, nie 

ma   potrzeby   przeprowadzania   analizy.   "Nic   nigdy   nie   jest 

naprawde   zepchniete   -   stwierdzil   kiedys   Perls.   -   Wszystkie 

istotne   gestalty   ujawniaja   sie,   sa   na   powierzchni,   sa   tak 

oczywiste jak to, ze krol jest nagi..."[*3] 

Jako   terapeuta   Perls   czesto   byl   niezwykle   szorstki   i 

bezposredni,   przedzierajac   sie   przez   subtelnosci   spolecznych 

interakcji   do   osoby   kryjacej   sie   za   wyobrazeniem.   W   Esalen 

demonstrowal   terapie   Gestalt   w   obecnosci   ponad   stu   osob. 

Siedzac na podium, zapraszal sluchaczy do wspoluczestniczenia 

z   nim   w   odgrywaniu   rol.   Za   soba   ustawial   dwa   krzesla.   Na 

jednym z nich, zwanym “goracym miejscem”, siadal uczestnik i 

angazowal   sie   w   rozmowe   z   Perlsem.   Drugie   krzeslo   mialo 

pomagac   tej   osobie   w   zmienianiu   i   odgrywaniu   roznych   rol 

poprzez   podjecie   procesu   autoanalizy.   Podczas   tych   sesji 

background image

ochotnicy   czesto   odslaniali   swa   slabosc   i   ograniczenia,   ale   - 

ostatecznie - byla to wazna nauka. 

Perls   bardzo   wystrzegal   sie   “wesolego   pokolenia”,   ktore 

przybywalo do Esalen tylko po oswiecenie. Jego dialogi z tymi 

ludzmi   byly   zawsze   brutalnie   szczere.   Dla   jednych   byly   to 

chwile   objawienia   i   grozy,   dla   innych   doswiadczenie 

wstrzasajace   do   glebi.   Wydawca   prac   Fritza   Perlsa,   Arthur 

Ceppos, wspomina: 

Sadze,  ze  najwiekszym  wkladem   Perlsa  byla  zgroza,   jaka  go 

ogarniala, gdy widzial, jak ludzie sami siebie osmieszaja; kiedy 

czlowiek   uswiadomi   sobie,   jaki   jest   smieszny,   moze   odslonic 

tozsamosc, ktora nie jest juz smieszna, lecz wzglednie wolna. 

Oto  cala  tajemnica,  kryjaca  sie  za  goracym  miejscem   Fritza. 

Pokazywal ludziom, jakich blaznow robia sami z siebie...[*4] 

Zasadniczo Perls wierzyl, jak egzystencjalisci, ze kazdy czlowiek 

zyje we wlasnym wszechswiecie i musi wziac odpowiedzialnosc 

za   swoje   zachowanie   i   rozwoj.   Slawna   “modlitwa   terapii 

Gestalt”,   ktora   w   tamtym   czasie   czesto   byla   oglaszana   na 

plakatach, brzmi nastepujaco: 

Ja robie swoje, a ty swoje. 

Nie jestem na tym swiecie po to, by spelniac twoje oczekiwania, 

A ty nie jestes na tym swiecie, by spelniac moje. 

Ty to ty, a ja to ja, 

I jesli przypadkiem natrafimy na siebie to wspaniale. 

Jesli nie, to nic nie mozna na to poradzic.[*5] 

Dla   Perlsa   czynnikami   decydujacymi   w   terapii   Gestalt   byly 

samoswiadomosc   i   szczerosc:   punktem   decydujacym   byla 

background image

swiadomosc   tego,   co   doswiadczasz,   jak   doswiadczasz   swojej 

egzystencji teraz. Perls naklanial ludzi do zwracania szczegolnej 

uwagi na sposoby, w jakie sabotuja wlasne proby utrzymania 

nieprzerwanej   swiadomosci,   gdyz   wlasnie   w   ten   sposob 

nawykowo uniemozliwiali sobie nawiazanie pelnego kontaktu ze 

swiatem i wlasnym doswiadczeniem. 

Bezposrednie   wzajemne   oddzialywanie   poprzez   dialog   i 

samopoznanie   Perls   poszerzal   praca   ze   snami,   do   ktorej 

przywiazywal   duza   wage.   Stad   plyna   poslania,   pomocne   dla 

zrozumienia   nie   spelnionych   sytuacji,   ktore   ludzie   wloka   za 

soba. W Gestalt Therapy Verbatim pisal: 

W terapii Gestalt nie interpretujemy snow. Robimy z nimi cos 

bardziej interesujacego. Zamiast analizowac i jeszcze bardziej 

dzielic sen, chcemy go ponownie ozywic. Sposobem na to jest 

przezycie go tak, jakby dzial sie teraz. Zamiast opowiadac sen, 

jakby byl historia z przeszlosci, odegraj go teraz tak, zeby stal 

sie czescia ciebie, tak, zebys byl naprawde zaangazowany.[*6] 

Perls   proponowal,   zeby   zapisywac   tresc   snow   ze   wszystkimi 

mozliwymi  szczegolami.  Moze wowczas  dojsc do  dialogu albo 

spotkania   miedzy   jego   roznymi   czesciami   lub   postaciami. 

Kontynuowanie tego procesu moze doprowadzic do pelniejszej 

integracji. Perls opisal sen jako w istocie "wspaniala okazje do 

znalezienia   dziur  w  osobowosci...,   jesli   rozumiesz,  jak   wazna 

jest kazda chwila, w ktorej identyfikujesz sie z jakas czastka 

snu, kazda chwila, w ktorej zmieniasz jakies to na ja, wowczas 

wzrasta twoja witalnosc i twoj potencjal". 

background image

Chociaz   Perls   dzialal   obok   innych   znakomitych   postaci,   jak: 

Bernard Gunther, ktory uczyl masazu i budzenia zmyslow, Gia-

fu-Feng,   ktory   instruowal   w   Tai   Chi,   i   Georg   Leonard,   ktory 

prowadzil seminaria o zagadnieniach wspolnych roznym rasom, 

przez kilka lat pozostal “glowna atrakcja” Esalen. Jednak pod 

koniec   lat   szescdziesiatych   pojawil   sie   powazny   rywal,   ktory 

zaczal   zwracac   na   siebie   coraz   powszechniejsza   uwage   -   byl 

nim William Schutz. 

Schutz   zajmowal   sie   psychologia   spoleczna.   Tytul   doktora 

uzyskal na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles w 1951 

r.   Pozniej   pracowal   na  uniwersytecie  w  Chicago,  a   nastepnie 

nauczal w Harvardzie i Berkeley. Podobnie jak Perls, mowil o 

wyzwalaniu   ludzi   z   uwarunkowan   spolecznych   i   falszywych 

wyobrazen   o   sobie.   Jednak,   jesli   Perls   polegal   glownie   na 

wnikliwej   osobistej   obserwacji   i   bezposrednim   dialogu   z 

klientem,   Schutz   stosowal   metode   zwana   “otwartym 

spotkaniem”   i   rozwijal   ja   na   podstawie   podejscia   juz 

stworzonego   przez   Carla   Rogersa   i   innych   amerykanskich 

socjologow. 

Koncepcja   wspolczesnej   terapii   spotkaniowej   wywodzi   sie 

glownie   z   programu   treningu   stworzonego   w   Connecticuit   w 

1946   r.   dla   przywodcow   roznych   spolecznosci.   Cecha   tego 

programu   bylo   regularne   sprzezenie   zwrotne   miedzy 

instruktorem a uczestnikami. Chodzilo o to, by poprzez takie 

sprzezenie   doswiadczenie   wszystkich   uczestnikow   nabralo 

wiekszej   intensywnosci.   W   1947   r.   instruktorzy   grup   z 

Connecticuit   pomogli   zalozyc   National   Training   Laboratories, 

background image

ktore   mialy   wspomoc   rzad   i   przemysl   przy   ocenianiu 

skutecznosci   personelu.   Zasadniczo   NTL   utworzyly   system, 

ktory   dzieki   temu,   co   nazwano   grupami   treningowymi   lub 

grupami   T,   zapewnial   bezposrednie   osobiste   sprzezenie 

zwrotne.   Gdy   Schutz   przybyl   w   1967   r.   do   Esalen,   byl   juz 

gruntownie obeznany z terapia grupowa i grupami T. 

W grupie spotkaniowej na ogol jest od dziesieciu do pietnastu 

uczestnikow, ktorzy siedza w kregu na podlodze. Czesto nikt 

konkretnie   nie   pelni   funkcji   prowadzacego.   Takie   spotkanie 

moze   trwac   kilka   godzin   lub   ciagnac   sie   dniami,   a   nawet 

tygodniami.   Ludzie   uczestniczacy   w   grupie   spotkaniowej 

probuja odczuc i “dotrzec” do siebie nawzajem w autentyczny 

sposob i doswiadczyc prawdziwych wewnetrznych uczuc. Taka 

terapia zalezy oczywiscie od rozwiniecia szczerych zwiazkow z 

innymi   uczestnikami   i   wyrazenia   tych   uczuc   werbalnie   lub 

fizycznie. 

W podejsciu przyjetym przez Carla Rogersa czlonkowie grupy 

spotkaniowej   poczatkowo   wspoldzialaja   w   luzny   sposob, 

czekajac   na   informacje   o   tym,   czego   maja   oczekiwac   i   jak 

dzialac. Gdy grupa zaczyna sobie zdawac sprawe, ze sama musi 

okreslic swoj kierunek, czesto pojawia sie poczucie frustracji. 

Zwykle jednak, o ile grupa przeszla przez te faze i nie rozpadla 

sie, zaczynaja przedzierac sie tresci pelne osobistego znaczenia 

i pojawia sie uczucie zaufania. Gdy na powierzchnie wznosza sie 

delikatne   i   wazne   wspomnienia,   czlonkowie   grupy   zaczynaja 

reagowac, probujac pomoc innym czlonkom grupy, ktorzy maja 

glebokie wewnetrzne problemy. 

background image

Wlasnie tego rodzaju orientacje Schutz wniosl do Esalen. Jako 

zwolennik   idei   Rogersa,   podczas   terapii   grupowej   dazyl 

szczegolnie   do   tego,   by   czlowiek   czul   sie   dobrze   ze   samym 

soba.   Faktycznie,   wkrotce   po   przybyciu   do   Esalen   Schutz 

opublikowal   bardzo   poczytna   ksiazke,   zatytulowana:   Joy: 

Expanding Human Awareness. Wyjasnial w niej, ze osiaganie 

radosci stanowi sama istote jego podejscia: 

Radosc   jest   uczuciem,   ktore   powstaje   ze   zrealizowania 

wlasnego potencjalu. Realizacja daje czlowiekowi poczucie, ze 

potrafi uporac sie ze swoim otoczeniem; poczucie zaufania do 

siebie jako waznej, kompetentnej , sympatycznej osoby, ktora 

daje sobie rade z powstajacymi sytuacjami, zdolnej do pelnego 

wykorzystania   wlasnych   zdolnosci   i   swobodnego   wyrazania 

swoich uczuc.[*7] 

Perls poczatkowo z zadowoleniem przyjal obecnosc Schutza w 

Esalen.   Schutz   sprawial   wrazenie   solidnie   akademicko 

wyksztalconego   i   nie   byl   rozmarzonym   mistykiem,   jak   wielu 

innych   gosci   instytutu.   Byc   moze   Perls   liczyl,   ze   Schutz   z 

czasem przestawi sie na terapie Gestalt. Ale szybko stalo sie 

jasne, ze jest on zdecydowany pozostac soba i pozyskac wlasna 

reputacje. Jego ksiazka nadala znaczny rozglos Esalen, a gdy w 

1967   r.   magazyn   “Time”   opublikowal   przychylny   artykul   o 

instytucie, jak na ironie nie bylo w nim zadnej wzmianki ani o 

Perlsie,   ani   o   terapii   Gestalt.   Nic   dziwnego,   ze   troche   to 

przytarlo nosa Perlsowi. Nieco rozgoryczony terapeuta Gestalt 

zaczal   teraz   okreslac   swoje   sesje   otwartego   spotkania   jako 

pozbawiona znaczenia rozrywke - byc moze dobra zabawe, ale 

background image

niewarta   powaznego   traktowania.   Zaczelo   narastac   poczucie 

urazy. 

Jednak   Schutz,   mimo   krytyki   plynacej   nie   tylko   z   ust   Fritza 

Perlsa,   nadal   prowadzil   w   Esalen   swoje   seminaria,   ktore 

cieszyly   sie   coraz   wiekszym   wzieciem.   Niektorzy   bardziej 

tradycyjnie nastawienie psychoterapeuci z innych czesci kraju 

uwazali, ze niemadrze jest zachecac do uczestniczenia w tego 

typu  sesjach  spotkaniowych,  poniewaz   nie mozna ich  niczym 

uzupelnic:   prowadzacy   terapeuta   nie   jest   w   stanie   przyjac 

odpowiedzialnosci za to, co moze zdarzyc sie z ich uczestnikami 

pozniej. Schutz odpowiedzial na to: "Mozesz robic wszystko, za 

co   jestes   gotowy   wziac   odpowiedzialnosc,   a   obejmuje   to 

rowniez   klientow,   ktorzy   chca   uczestniczyc   w   terapii 

spotkaniowej".   Otwarte   spotkanie   niesie   ze   soba   oczywiscie 

element   ryzyka,   poniewaz   zawsze   istnieje   mozliwosc,   ze 

ujawnia   sie   bolesne   albo   szkodliwe   tresci.   Schutz   jednak 

wskazal   rowniez   na   fakt,   ze   Esalen   jest   zasadniczo 

przeznaczone   dla   ludzi   zdrowych.   Jego   glownym   celem   jest 

pomaganie   juz   wzglednie   zrownowazonym   jednostkom   w   ich 

procesie   samorealizacji,   nie   zas   zapewnianie   opieki   ludziom 

umyslowo   chorym.   W   ostatecznym   rozrachunku,   twierdzil 

Schutz,   kazdy,   kto   przybywa   do   Esalen,   musi   wziac 

odpowiedzialnosc   za   to,   czego   tam   doswiadcza.   Kazdy   sam 

musi   odpowiedziec   na   wyzwanie,   jakim   jest   przeksztalcanie 

siebie. 

W   drugiej   polowie   lat   szescdziesiatych   gwaltownie   wzroslo 

zroznicowanie   seminariow   organizowanych   w   Esalen   -   od   20 

background image

alternatywnych programow w roku 1965 ro okolo 120 w 1968. 

Jednak to ekscytujace poszerzenie aktywnosci nie obylo sie bez 

bez   ofiar,   a   czesc   problemow   stworzyly   przypadkowe 

eksperymenty   z   narkotykami   powodujacymi   odmienne   stany 

swiadomosci.   We   wczesnych   latach   Esalen   nastawienie   do 

srodkow psychodelicznych bylo wzglednie otwarte - w 1962 r. 

Alan   Watts   w   publikacji   The   Joyous   Cosmology   opisal   swoje 

estetyczne   i   mistyczne   doswiadczenia   z   psylocybina   i   LSD,   a 

Aldous Huxley, ktory - podobnie jak Watts - byl gosciem Big 

Sur we wczesnym okresie, opisal w Drzwiach percepcji swoje 

zdumiewajace   przezycia   po   meskalinie.   Z   poczatkiem   lat 

szescdziesiatych   Michael   Murphy   sam   eksperymentowal   z 

pejotlem w Wielkim Domu w Esalen. Mniej wiecej w tym czasie 

Carlos   Castenada   objasnial   szamanski   sposob   stosowania 

srodkow   psychodelicznych   podczas   slynnej   wizyty   w   Esalen. 

Jednakze w Esalen nie popierano psychodelicznych doswiadczen 

per se. Od czasu do czasu odbywaly sie seminaria dotyczace 

zwiazku   miedzy   narkotykami   a   mistycznymi   i   religijnymi 

doswiadczeniami,   ale   byly   one   pomyslane   jako   seminaria 

teoretyczne,   a   nie   jako   warsztaty.   Wkrotce   w   informatorze 

Esalen trzeba bylo zamiescic notatke, ze podczas tych sesji nie 

beda stosowane zadne narkotyki. 

Mimo to pierwszy zgon w Esalen laczyl sie z narkotykami. Lois 

Delattre byla uczestniczka pierwszego stacjonarnego programu 

w   Esalen,   a   potem   rozpoczela   prace   w   biurze   Esalen   w   San 

Francisco.   Jak   wielu   innych   ludzi   zaangazowanych   w   tamtym 

czasie w ruch osobistego rozwoju, eksperymentowala z LSD, ale 

background image

chciala   rowniez   poznac   skutki   tzw.   narkotyku   milosci,   MDA   - 

amfetaminy uzyskiwanej z oleju sasafrasowego, ktory zwieksza 

swiadomosc   sensoryczna   i   rzekomo   przynosi   stany 

emocjonalnej otwartosci. Delattre udalo sie zdobyc troche MDA 

i zazyla ja z trzema innymi przyjaciolkami. Jednak szybko stala 

sie bardzo introspektywna i poszla polozyc sie do lozka. Przez 

chwile zdawalo sie, ze oddycha gleboko, jakby w transie, ale 

kiedy jej kolezanki wrocily pozniej, znalazly ja martwa. 

Smierc   Delattre   wywolala   w   Esalen   panike.   Chociaz   tego 

wypadku   nie   mozna   bylo   wiazac   bezposrednio   z   programem 

instytutu,   jednak   ujawnil   on   to,   czego   nikt   dotad   nie   wzial 

powaznie   pod   rozwage   -   ze   poszukiwanie   nowych   sfer 

swiadomosci moze prowadzic do zguby. 

Nastepne  zgony   w  Esalen   nie wiazaly   sie  z  narkotykami,  ale 

rowniez   silnie   podzialaly   na   cala   spolecznosc.   Marcia   Price 

uczestniczyla   w   warsztatach   terapii   Gestalt,   prowadzonych 

przez   Fritza   Perlsa   i   byla   zatrudniona   w   biurze   Esalen.   Byla 

rowniez   seksualnie   zwiazana   z   Perlsem,   ktory   zdobyl   sobie 

zasluzona   reputacje   kobieciarza.   Wiadomosc,   ze   Marcia   Price 

zastrzelila   sie.   zmrozila   czlonkow   programu   stacjonarnego   w 

Esalen i wywarla gleboko otrzezwiajacy wplyw na wszystkich, 

ktorzy ja znali. Pozniej wyszlo na jaw, ze kiedy w czasie sesji 

terapii Gestalt grozila samobojstwem, Fritz Perls ja wysmial. 

Potem, na domiar zlego, z poczatkiem 1969 r. mloda kobieta, 

Judith   Gold,   utopila   sie   w   zrodlach   Esalen.   Gold   rowniez 

doswiadczyla traumatycznego spotkania z Perlsem; ona takze 

background image

grozila samobojstwem, gdy siedziala na jego “goracym miejscu” 

i w odpowiedzi zostala przez niego bezlitosnie wysmiana. 

Po tych zgonach sam Perls nie byl szczegolnie wspolczujacy ani 

pojednawczy.   Twierdzil,   ze   ludzi,   ktorzy   sa   potencjalnymi 

samobojcami, powinno sie traktowac jak kazdego innego. Jesli 

grozisz, ze sie zabijesz, Perls by ci powiedzial, nie namyslaj sie, 

zrob to. Jednak po tych nieszczesliwych wypadkach atmosfera 

w Esalen zmienila sie radykalnie, a zwiazek Perlsa z Michaelem 

Murphym   zaczal   sie   psuc.   Perlsa   z   kolei   coraz   bardziej 

niepokoila eskalacja przemocy na ulicach kalifornijskich miast. 

Uwazal   rowniez,   ze   polityczny   wplyw   Ronalda   Reagana   jako 

gubernatora   Kalifornii   i   powrot   na   scene   polityczna   Georgea 

Wallece`a   i   Richarda   Nixona   zwiastuja   wzrost   prawicowych 

tendencji   w   Stanach   Zjednoczonych,   co   przypominalo   mu 

zdarzenia   z   hitlerowskich   Niemiec.   Pod   wplywem   tych 

przewidywan   i   wypowiedzi   kolegow   posadzajacych   go   o 

paranoje, w 1969 r. Perls postanowil opuscic Esalen i przeniosl 

sie do Kanady, gdzie mial wielu uczniow. Przy Lake Cowichan 

na   wyspie   Vancouver   nabyl   motel,   ktory   nazwal   Gestalt 

Institute   of   British   Columbia.   Nie   doczekal   jednak   jego 

rozkwitu, gdyz zmarl w szesc miesiecy pozniej, w marcu 1970 

roku. 

Dramatyczne   lata   pobytu   Fritza   Perlsa   w   Esalen   byly 

niewatpliwie   wielka   lekcja   dla   Ruchu   Ludzkiego   Potencjalu   i 

wyraznie   pokazaly,   ze   gwaltowne   obnazenie   osobistych 

mechanizmow obronnych moze w niektorych przypadkach miec 

tragiczne   konsekwencje.   Ponadto   bardziej   optymistyczny   styl 

background image

terapii   spotkaniowej   Williama   Schutza   wydawal   sie   lepiej 

pasowac do atmosfery Esalen i w istocie przezyl metode Fritza 

Perlsa o kilka lat. Schutz prowadzil w instytucie sesje otwartego 

spotkania az do 1973 r., kiedy to postanowil przeniesc sie na 

polnoc, do San Francisco. 

Dzisiaj   Esalen   oferuje   bardzo   bogaty   program   warsztatow. 

Ludzie  przybywaja tu, by  uczyc  sie technik  Tai Chi,  masazu, 

zen,   hipnozy,   tanca,   szamanizmu,   taoizmu,   “tworczej 

seksualnosci”   i   rozwijania   swiadomosci   ciala   metoda 

Feldenkraisa   albo   by   posluchac   wykladow   o   nowej   fizyce, 

gnozie,   Findhorn   lub   religiach   feministycznych.   Program   jest 

roznorodny i zawsze sie zmienia, ale rowniez Esalen jest o wiele 

mniej   kontrowersyjne,   niz   bylo.   Na   ogol   publicznosc   jest 

obecnie lepiej zaznajomiona z mistycyzmem, roznymi terapiami 

ciala i umyslu oraz z pojeciem “zdrowia dla calej osoby”. 

Jednak   rozwiniecie   takiego   holistycznego   podejscia   wymagalo 

czasu. Pod koniec lat szescdziesiatych wciaz odczuwalo sie silny 

wplyw   ery   psychodelicznej   i   wlasnie   stad   wyplynely   doniosle 

implikacje   dla   Ruchu   Ludzkiego   Potencjalu   i   badania 

odmiennych stanow swiadomosci. 

  

-----------------------------------------------------------------------

---------

background image

[*1] F.S.Perls, In and Out of the Garbage Pail, The Real People 

Press, 1969, s.115. 

[*2]   Cyt.   w:   M.Shepard,   Fritz,   Saturday   Review 

Press/E.P.Dutton, 1975, s.8-9, 

[*3] F.S.Perls, In and Out of the Garbage Pail, op.cit., s.272. 

[*4] Cyt. w: M.Shepard, Fritz, op.cit., s.214. 

[*5]   F.S.Perls,   Gestalt   Therapy   Verbatim,   The   Royal   People 

Press, 1969, s.4. 

[*6] Tamze, s.68. 

[*7]   W.Schutz,   Expanding   Human   Awereness,   Grove   Press, 

1967, s.15. 

  

  

  

  

Rozdział 5: Psychodeliczne lata. 

Dla   wielu   ludzi   era   psychodeliczna   streszcza   sie  w   tzw.   lecie 

milosci   w   latach   1966-67,   ktore   okrylo   Haight-Ashbury, 

dystrykt   San   Francisco,   mgielka   narkotycznej,   radosnej 

swiadomosci.. To wlasnie wtedy media po raz pierwszy zaczela 

zwracac   uwage   na   powstajaca   kontrkulture   -   ten   gwaltownie 

narastajacy   tlum   mlodziezy   buntujacej   sie   przeciw 

materializmwi   "amerykanskiego   snu",   przeciw   wojnie 

narzuconej   lagodnym   ludziom   z   Poludniowego   Wietanamu   i 

narastajacej przemocy we wlasnych miastach. 

background image

Psychodelicznemu   pokoleniu   swoistego   charakteru   nadawali 

hippisi, wystepujacy z poslaniem pokoju na ustach i kwiatami 

we wlosach. Hippisami byli glownie mlodzi ludzie, ktorzy czuli 

sie wyrzuceni poza glowny nurt spoleczenstwa, zrazeni do jego 

wartosci   i   zdecydowani   zburzyc   kulturowe   normy   swoim 

cudacznym   zachowaniem.   Byl   to   wiec   rowniez   czas   recznie 

malowanych,   pstrych   volkswagenow,   egzotycznych   i 

niekonwencjonalnych   ubran,   kadzidel   paczuli,   wedrownych 

piesniarzy folkowych i awangardowych grup rockowych, takich 

ja The Greatful Dead, Jefferson Airplane, Quicksilver Messenger 

Service, Big Brother Czy Holding Company. Byl to rowniez czas 

powszechnego   zazywania   dla   rozrywki   narkotykow.   LSD   bylo 

latwo   dostepne   dla   “tripperow”   w   takich   formach,   jak   “Biala 

Blyskawica”   lub   “Pomaranczowe   Swiatlo”,   marihuana   byla 

czyms zwyklym i palilo sie ja otwarcie na ulicach, a ciasteczka 

“haszyszowe” byly ulubionym daniem na przyjeciach. Nieco w 

stylu Fritza Perlsa, ktory glosil podobne idee w Esalen, uliczne 

transparenty slawily idee osobistej wolnosci. Charakterystyczny 

plakat glosil: "Najwyzszy czas byc wolnym. BADZ WOLNY. Rob 

swoje, Badz soba. Zrob to. TERAZ !"[*1] 

1 stycznia 1966 r. w San Francisco, przy Haight Street 1535, 

Jay i Ron Thelin otworzyli sklep psychodeliczny. Mozna w nim 

bylo dostac wszelkiego rodzaju ksiazki, plyty i psychodeliczne 

plakaty.   Jednoczesnie   trzecia   czesc   powierzchni  przeznaczona 

zostala na “centrum spokoju”, do ktorego hippisi przychodzili 

medytowac   lub   spac.   Dalej,   na   tej   samej   ulicy,   ciagnely   sie 

kawiarnie   i   restauracje,   takie   jak   “U   Tracy`ego”   i 

background image

psychodeliczne udekorowana “Drogster Cafe”. Natomiast “The 

Print   Mint”,   sprzedajacy   stare   plakaty   filmowe,   sluzyl   jako 

osrodek,   w   ktorym   ludzie   zostawiali   dla   siebie   wiadomosci. 

Nieustannie przemieszkiwali tu jacys wedrowni muzycy i hippisi. 

W dystrykcie Haight-Ashbury (lub Hashbury) kolportowane bylo 

czasopismo   zatytulowane   “The   Oracle”.   Sprzedawano   je   na 

ulicach i rozprowadzano po roznych “alternatywnych” miejscach 

w calym Haight. Drukowane barwnymi tuszami, ktore zlewaly 

sie   razem   niczym   tecza,   “The   Oracle”   przynosilo   czytelnikom 

aktualne   informacje,   co   dzieje   sie   w   lokalanej   spolecznosci. 

Zamieszczalo   rowniez   kontrowersyjne   artykuly,   na   tak 

roznorodne   tematy,   jak   okropnosci   obozow   dla   wiezniow 

wojennych   czy   rozkosze   masturbacji.   Joyce   Ann   Francisco, 

ktora   zajmowala   sie   dzialem   reklam   w   “The   Oracle”, 

powiedziala reporterowi “Time” Judsonowi Goodingowi, ze bycie 

hippiska sprawia jej wielka radosc. "Ludzie potrzebuja totalnej 

wolnosci - mowila z entuzjazmem. - W niej zawarty jest Bog. 

Musimy pozbyc sie hipokryzji, nieuczciwosci, falszu i wrocic do 

czystych dzieciecych wartosci". Ujela rowniez pokrotce otwarte, 

hedonistyczne   nastawienie   do   narkotykow   w   subkulturze 

Haight-Ashbury. "Wszystko co mnie porusza jest sakramentem 

-   LSD,   seks,   moje   dzwonki,   moje   kolory.   To   jest   swieta 

komunia...   Kiedy   staje   sie   pomieszana,   odpuszczam   sobie   i 

biore dzialke kwasu.  To  najkrotsza droga do  rzeczywistosci - 

wtraca cie prosto w nia..."[*2] 

Haight mial oczywiscie wlasny panteon bohaterow. Zaliczal sie 

do   nich   np.   powiesciopisarz   Richard   Brautigan,   ktory   pozniej 

background image

stal sie modny jako uznany autor takich powiesci, jak “Trout 

Fishing in America” i "In Watermelon Sugar". Paradowal on po 

ulicach   z   lustrem   i   wolal   do   zdumionych   przechodniow   oraz 

turystow:   “Poznajcie   siebie   !”   Osobliwosciami   lokalnej   sceny 

byly takie postacie, jak psychodeliczny artysta Michael Bowen, 

ktory   pozniej   pomogl   zorganizowac   Demonstracje   Milosci; 

czlonkowie zespolu The Diggers, ktorzy w Panhandle bezplatnie 

karmili   setki   glodnych   przechodniow;   poeci   Alan   Ginsberg   i 

Michael   McClure;   wokalista  z   The   Greatful   Dead   Jerry   Garcia 

oraz   plakacisci   Stanley   Mouse,   Alton   Kelley   i   Wilfried   Satty. 

Lokalny impresario Bill Graham zorganizowal wiele koncertow 

acid-rocka   w   San   Francisco`s   Filmore   Auditorium   -   w   tym 

wystepy Janis Joplin i Grace Slick - co uczynilo go wyjatkowa 

postacia   w   kontrkulturze.   Odbywaly   sie   tez   dramatyczne, 

improwizowane przedstawienia teatru ulicznego “Mime Troupe”, 

ktorego  celem   bylo   -   jak   okreslili   jego   tworcy  -   “podkopanie 

spoleczenstwa”.   Tymczasem   sapecjalista   od   LSD,   biochemik 

August   Owsley   Stanley   III,   slynal   z   produkcji   najlepszego 

“kwasu” w kraju, a hippisowska poetka Lenore Kandel z dnia na 

dzien zyskala rozglos dzieki zbiorkowi frenetycznych, erotycznie 

dosadnych poematow "The Love Book". 

Byl   to   szalony,   szczesliwy,   troche   lekkomyslny   czas   i   przez 

chwile   musialo   zdawac   sie,   ze   tak   mozna   na   zawsze.   Ale 

wlasnie wtedy oznajmiono, ze w dniu 6 pazdziernika 1966 r. 

stan   Kalifornia   wprowadzi   zakaz   stosowania   LSD.   Niektorzy 

lacza te date z liczba 666, znakiem Bestii. A wiec sakrament 

mial zostac odebrany ludziom. Nie trzeba bylo dlugo czekac na 

background image

odpowiedz.  Michael Bowen  i Psychedelic Rangers  oswiadczyli, 

ze   w   dniu   wprowadzenia   zakazu   w   Oanhandle   Park,   miedzy 

Masonic Avenue i Ashbury Street, odbedzie sie Demonstracja 

Milosci.   Zaproszenie   na   ten   “prostest”,   wyslane   przez 

Rangersow   do   burmistrza   Johna   F.Shellya,   wyraznie 

wskazywalo   na   gwaltownwie   poglebiajacy   sie   rozlam   miedzy 

psychodelicznym pokoleniem i “porzadnym” spoleczenstwem: 

Szanowny Panie, 

Opor   wobec   niesprawiedliwego   prawa   rodzi   w   obywatelach 

poczucie   prozni   i   zwieksza   wrogosc   pomiedzy   rzadzonymi   i 

rzadzacymi.   Zakazujac   stosowania   LSD,   stan   wkroczyl 

bezposrednio w nietykalne, osobiste psychiki obywateli. Celem 

naszej   Demonstracji   Milosci   jest   przezwyciezenie   paranoi   i 

separacji, za pomoca ktorych stan pragnie podzielic i uciszyc 

rosnace   rewolucyjne   nastawienie   Kalifornijczykow.   Podobne 

zgromadzenia odbeda sie w spolecznosciach takich jak nasza w 

calym kraju i w Europie. Zapraszamy Pana do uczestnictwa i 

zabrania glosu podczas naszego zgromadzenia. Dziekujemy. 

Szczerze oddani, 

Obywatele popierajacy Demonstracje Milosci 

w dniu 6 pazdziernika 1966 [*3] 

Zgodnie z zapowiedzia, zgromadzenie rozpoczelo sie rankiem 6 

pazdziernika, gdy pracownicy “The Oracle” i psychodelicznego 

sklepu poprowadzili obladowana kwiatami i nasionami powloju 

background image

delegacje   do   ratusza.   Czlonkowie   delegacji   byli   zdecydowani 

“naskoczyc”   na   gubernatora   Shelleya.   Poniewaz   tlum   wciaz 

narastal,   na   platformie   ciezarowki   urzadzono   prowizoryczna 

scene   dla   Greatful   Dead,   Janis   Joplin,   Big   Brother   i   Holding 

Company. Zgromadzenie zajasnialo pelnym blaskiem.  Byly to 

szczesliwe chwile. Trzy tysiace ludzi po prostu cieszylo sie soba. 

Jakis wzruszony widz powiedzial: "To jest po prostu bycie. Ci 

ludzie   po   prostu   sa.   Sa   razem...",   "Tak   -   przytaknal   Michael 

Bowen. - To jest ludzkie wspoluczestnictwo" [**]. 

W ten sposob termin “Be-In” wszedl w uzytek i stal sie czescia 

popularnej kultury tamtych dni. Ale Bowen nie chcial na tym 

poprzestac, teraz gdy akcja nabierala rozmachu. Po spotkaniu z 

Allenem   Cohenem,   wydawca   "The   Oracle",   uzgodniono,   ze   w 

San   Francisco   powinno   odbyc   sie   o   wiele   wieksze 

“zgromadzenie   milosci”   -   zgromadzenie,   ktore   bedzie   sie 

pamietalo przez lata. 

Date ustalono na 14 stycznia 1967 r. po poludniu. Mialo to byc 

Zgromadzenie Szczepow dla Ludzkiego Wspoluczestnictwa[***] 

na   Terenach   Gry   w   Polo   w   Parku   Zlotej   Bramy.   Na   ulotce, 

wypuszczonej   na   dwa   dni   przed   zdarzeniem,   zawarte   bylo 

oswiadaczenie: 

Aktywisci   polityczni   z   Berkeley   i   pokolenie   milosci   z   Haight-

Ashbury polacza sie z czlonkami narodu, ktorzy beda pochodzili 

z   kazdego   stanu   tego   narodu,   kazdego   szczepu   mlodziezy 

(rodzacej   sie   duszy   narodu),   by   zgromadzic   sie,   swietowac   i 

przepowiedziec epoke wyzwolenia, milosci, pokoju, wspolczucia 

background image

i   zjednoczenia   ludzkosci.   Zostaw   strach   za   soba   i   spojrz   w 

przyszlosc. Jesli nie wierzysz przetrzyj prosze oczy i patrz.[*4] 

Inna ulotka bardziej szczegolowa informowala, czego mozna sie 

spodziewac: 

Oczekujemy,   ze   dwadziescia   do   piecdziesieciu   tysiecy   ludzi 

polaczy   sie,   aby   swietowac   radosne   zgromadzenie   i   taniec 

pokoju   razem   z   przywodcami,   przewodnikami   i   bohaterami 

naszego   pokolenia.   Timothy   Leary   po   raz   pierwszy   wystapi 

publicznie na Bay Area; Allen Ginsberg bedzie spiewal i czytal 

razem z Gary Snyderem, Michaelem McClurym i Lenore Kandel; 

przemowia   Dick   Alpert,   Jerry   Rubin,   Dick   Gregory   i   Jack 

Weinberg. Grac beda wszystkie rockowe zespoly z Bay Area, w 

tym Greatful Dead, Big Brother, Holding Company, Quicksilver 

Meesenger Service i wiele innych. Kazdego prosi sie o zabranie 

kostiumow,   kocow,   dzwonkow,   flag,   symboli,   cymbalow, 

bebnow, paciorkow, pior, kwiatow.[*5] 

Tym razem okolo 10000 ludzi uczestniczylo w owym polaczeniu 

milosci i aktywnosci. Byl to najwyrazniej pomyslny dzien gdyz - 

jak obliczy astrolog Ambrose Hollingsworth - zaznaczal on czas, 

kiedy obecna populacja Ziemi zrownala sie z calkowita liczba 

zmarlych w calej ludzkiej historii. Oczywiscie, taka szczegolna 

okazja   wymagala   jakiejs   pozytywnej   demonstracji   ludzkiego 

porozumienia. Na szczescie 14 stycznia byl rzeskim zimowym 

dniem. W jasnych promieniach slonca tysiace hippisow mieszaly 

sie   razem,   machajac   kolorowymi   transparentami,   palac 

kadzidla, pociagajac marihuane, dzielac sie jedzeniem i noszac 

kwiaty.   Byly   tam   smiejace   sie   dzieci,   figlujace   zwierzatka, 

background image

wyznawcy Hare Kriszna bijacy w bebny i procesja zaproszonych 

mowcow   oraz   muzykow.   Jefferson   Airplane   i   Quicksilver 

Messenger   Service   spiewali   swoje   rockowe   piosenki   przed 

rozentuzjazmowana   widownia.   Allen   Ginsberg   intonowal: 

"Jestesmy jednoscia! Wszyscy jestesmy jednoscia!", a Timothy 

Leary oswiadczyl: "Cokolwiek robicie jest piekne...“ Niedaleko 

glownej   trybuny   grupa   bialych   i   czarnych   mieszkancow   grala 

razem   na   gitarach   i   fletach.   Popatrzec   przyszlo   nawet   kilku 

czlonkow   slawnej   motocyklowej   organizacji   Hell`s   Angels, 

ubranych w czarne skorzane kurtki bez rekawow. Oni rowniez 

wmieszali sie miedzy kadzidla i kwiaty. Zdumiewajace jest to, 

ze nie bylo zadnych bojek i zebrani zachowywali sie nadzwyczaj 

dobrze   przez   cale   popoludnie.   Gdy   slonce   skrylo   sie   za 

drzewami, wyczuwalo sie atmosfere glebokiego, przenikajacego 

wszystko spokoju. 

Wszyscy   uczestnicy   okrzykneli   zgromadzenie   wielkim 

wydarzeniem. Michael Bowen i Allen Ginsberg byli zachwyceni - 

to   byly,   ich   zdaniem   narodziny   nowej   ery   i   nowej   harmonii 

swiadomosci. Niektorzy odniesli nawet wrazenie, ze raj zostal 

odzyskany, ze utracona niewinnosc zostala ponownie odkryta. 

Ale   wszyscy   zadawali   sobie   to   samo   pytanie:   Czy   to   bedzie 

trwalo?   Czy   Lato   Milosci   okaze   sie   jedynie   efemeryda?   Czy 

radosna   swiadomosc   przetrwa?   Czy   srodki   psychodeliczne 

zmienia narod? 

Jak   sie   okazalo,   hippisowski   fenomen   z   Haight-Ashbury   nie 

trwal   dlugo.   W   ciagu   roku   zamkniety   zostal   sklep 

psychodeliczny. Michael Bowen wyruszyl do Meksyku, by tam 

background image

malowac. Allen Cohen z “The Oracle” wywedrowal do Polnocnej 

Kalifornii,   by   zajac   sie   pisaniem.   Nastapilo   powszechne 

rozproszenie lokalnej energii. 

Bledem   byloby   jednak   utozsamianie   wplywu   “hippisowskiej 

swiadomosci”   jedynie   z   wydarzeniami   Lata   Milosci   w   San 

Francisco.   Pod   wieloma   wzgledami   ta   manifestacja 

psychodelicznej kultury byla jedynie najjaskrawszym wyrazem 

o wiele szerszego zjawiska, ktore zaczelo teraz przenikac caly 

kraj.   Hippisi   istnieli   w   calych   Stanach   Zjednoczonych   -   w 

Bostonie,   Seattle,   Detroit,   Nowym   Orleanie,   Austin   i   Nowym 

Jorku. W styczniu 1967 r. zebrali sie w Parku Waszyngtona w 

Greenwich Village, by poprzec wlascicieli psow protestujacych 

przeciw   nakazowi   prowadzenia   ulubiencow   na   smyczy.   Tutaj, 

bawiac   sie  dowcipnym  paradoksem   spiewali:  "Czym  jest  pies 

wymawiany   od  konca?"[****]   W  Dallas,   w   Stone  Place  Mall, 

zebralo   sie   okolo   setki   “dzieci   kwiatow”,   by   zaprotestowac 

przeciw probie wprowadzenia zakazu wiekszych zgromadzen. W 

calym   kraju   powstawaly   rowniez   male   spolecznosci 

hippisowskie, jak ta grupa z “Drop City” w poblizu Trynidad w 

Kolorado,   ktora   zyla   w   obiektach   geodezyjnych, 

skonstruowanych z karoserii starych samochodow, czy hippisi z 

Morning Star Ranch w poblizu Sebastopola, na polnoc od San 

Francisco. 

Ale rzeczywisty problem psychodelicznej swiadomosci - zwiazek 

zmieniajacych swiadomosc narkotykow z percepcja i ich rola w 

osobistym   dazeniu   do   transcendencji   -   pojawil   sie   znacznie 

wczesniej niz Lato Milosci. Jak juz wspomniano, temat srodkow 

background image

psychodelicznych   cieszyl   sie   ogromnym   zainteresowaniem   we 

wczesnych latach Esalen i poruszony zostal w pismach Aldousa 

Huxleya oraz Alana Wattsa. W tej debacie glos zabrali rowniez 

inni.   Byli   miedzy   nimi   takze   psycholodzy   z   Harvardu,   ktorzy 

swoimi   pogladami   o   psychodelicznej   i   osobistej   transformacji 

juz wczesniej zwrocili na siebie powszechna uwage. 

Ralph   Metzner,   Richard   Alpert   i   Timothy   Leary   dysponowali 

znakomitym   akademickim   zapleczem.   Metzner,   Niemiec   z 

pochodzenia, ukonczyl Oxford w 1958 r., a w 1962 r. otrzymal 

w Harvardzie tytul doktora psychologii klinicznej.  Nastepnego 

roku zostal wykladowca w Szkole Medycznej przy tej uczelni, 

specjalizujac sie w psychofarmakologii. 

Richard Alpert - ktory pozniej mial sie stac znany swiatu jako 

Bab Ram Dass - zrobil doktorat na Uniwersytecie Stanforda i w 

1953 r. zostal docentem na Harvardzie. W 1956 r. wyznaczono 

go   na   czlonka   zarzadu   Harvardzkiego   Projektu   Badan   nad 

Srodkami Psychodelicznymi. 

Z   kolei   Timothy   Leary,   ktoremu   slawe   przyniosla   jego 

psychodeliczna   sentencja:   “Wlacz,   dostroj   sie   i   odlec”,   mial 

rownie   staranne   akademickie   przygotowanie.   Po   uzyskaniu 

tytulu magistra na Uniwersytecie Stanu Waszyngton w 1946 r., 

otrzymal tytul doktora na Uniwersytecie Kalifornijskim w 1950 

r.   za   prace   “Spoleczne   wymiary   osobowosci”.   W   1957   r. 

opublikowal klasyczny podrecznik “The Interpersonal Diagnosis 

of Personality” i w 1960 r. zostal nominowany do Harvardzkiego 

Centrum   Badan   nad   Osobowoscia.   Jak   sie   okazalo,   ci   trzej 

background image

doktorzy   -   Metzner,   Alpert   i   Leary   -   stali   sie   pionierami 

psychodelicznej rewolucji. 

Po   pierwszym   roku   pracy   na   Harvardzie,   podczas   letnich 

wakacji,   Leary   zabral   dwoje   swoich   dzieci   do   Cuernavaca   w 

Meksyku.   Jak   pisze   w   swojej   autobiografii   zatytulowanej 

“Flashbacks”: 

W czasach Montezumy to miasto, zwane >rogiem krowy<, bylo 

domem   wrozbiarzy,   medrcow   i   magow.   Cuernavaca   lezy   na 

poludnie   od   linii   wulkanicznych   szczytow   Popo,   Ixtacihuatl   i 

Toluca.   Na   stokach   tych   wulkanow   rosna   swiete   grzyby 

Meksyku, grzyby wrozebne, teonanacatl, cialo bogow.[*6] 

Wlasnie   spotkanie   z   tym   “cialem   bogow”   przeksztalci   jego 

widzenie swiata. 

W czasie owych wakacji wille panstwa Leary odwiedzilo kilku 

gosci. Byl wsrod nich Gerhard Braun, antropolog z Uniwersytetu 

Meksykanskiego.   Braun   studiowal   kulture   Aztekow,   przelozyl 

rozne   teksty   ludow   Nahua   i   byl   zaintrygowany   wzmiankami, 

jakie napotkal w ich literaturze o swietych grzybach, lokalnie 

zwanych hongos. Leary zapytal go, czy moglby zdobyc troche 

takich grzybow. W tydzien pozniej Braun zadzwonil informujac, 

ze zdobyl kilka sztuk od curandero, czyli ludowego uzdrawiacza, 

z   wioski   San   Pedro   w   poblizu   Toluca.   Zasugerowal,   ze  moze 

powinni ich sprobowac. Braun przybyl z kilkoma przyjaciolmi, 

wylozyl   grzyby   na   dwie   miski   i   powiedzial   do   Leary`ego,   ze 

kazdy   powinien   wziac   po   szesc.   Wszyscy   zgodzili   sie,   ze 

smakuja   znacznie   gorzej   niz   wygladaja,   ale   nadzieje   byly 

wielkie. 

background image

Poczatkowo hongos przyprawily Leary`ego o lekkie nudnosci i 

zaczela   go   swedziec   twarz.   Wkrotce   zalaly   go   przelotne 

halucynacyjne   wrazenia   i   -   jak   Aldous   Huxley,   ktory   juz 

wczesniej zbadal ten dziwny obszar - zaczal odkrywac glebokie 

bogactwo wyobrazen przesuwajacych sie przed jego oczami jak 

w kalejdoskopie. 

Mozaiki   plonacych   kolorow   szmaragdow   z   Muzo,   birmanskich 

rubinow,   Cejlonskiego   szafiru.   Mozaiki   rozswietlone   od 

wewnatrz, jarzace sie, poruszajace, zmieniajace. Setki gadow, 

inkrustowany klejnot...[*7] 

Teraz zaczal zglebiac nature wlasnej sily zyciowej, krwiobiegu, 

pulsujacych   arterii.   Oszolomila   go   organiczna   podstawa 

wszelkiej   kreatywnosci.   Jego   cialo   miescilo   w   sobie   miriady 

wszechswiatow;   jego   tkanka   zdawala   sie   zawierac   tajemnice 

zycia i energii. 

Leary   postrzegal   ruchy   wszechswiata   na   atomowym   i 

subatomowym   poziomie.   Ograniczona   wyobraznia   pozostala 

daleko za nim. Obserwowal fale i ruchy energii oraz form w ich 

najbardziej   elementarnych,   zasadniczych   fazach   manifestacji. 

Jakkolwiek   dziwne   musialo   sie   ono   wydawac,   bylo   to 

doswiadczenie w swej istocie religijne: "Powrocilem jako inny 

czlowiek.   Jesli   choc   na   chwile   spojrzales   w   komorkowy   tunel 

czasu, nigdy juz nie bedziesz taki sam. Jesli uchyliles zaslone, 

nigdy juz nie bedziesz taki sam"[*8]. 

Po tym wstepnym doswiadczeniu Leary i jego przyjaciele podjeli 

systematyczne   badania   przestrzeni   wewnetrznej.   Leary   mial 

wrazenie, ze rozpoczyna sie nowy rozdzial w rozwoju ludzkiej 

background image

mysli:   poszukiwanie   szerszej   swiadomosci.   Wczesniej   tez 

pojawiali sie wizjnerzy, ale byly to odosobnione jednostki. Teraz 

moze rozwinac sie caly ruch. Wczesniej mistycy i jasnowidzacy 

byli zwiastunami i mogli pelnic funkcje przewodnikow: 

Czulismy,   ze   naprawde   nie   jestesmy   sami.   Poszukiwanie 

wewnetrznej   wolnosci,   eliksiru   zycia,   przeblysku 

niesmiertelnego   objawienia,   nie  bylo   niczym   nowym.   Bylismy 

czescia starozytnego i czcigodnego bractwa, ktore podazalo ta 

droga od poczatku spisanej historii. Zaczelismy czytac relacje 

wczesnych   podroznikow   -   Dantego,   Hessego,   Rene   Daumala, 

Tolkiena,   Homera,   Blake`a,   Georga   Foxa,   Swedenborga, 

Boscha   i   badaczy   ze   Wschodu   -   tantrykow,   sufi,   gnostykow, 

hermetykow, sziwaitow, saddhu..., nie, nie bylismy sami.[*9] 

Jesienia i zima 1960 r. Leary wiekszosc wolnego czasu spedzil 

na   studiowaniu   halucynogennych   wlasciwosci   grzybow 

psychotropowych.   Na   co   dzien   nadal   wykladal   psychologie 

kliniczna w studium podyplomowym na Harvardzie. Jednym z 

jego   studentow,   czlowiekiem,   ktory   -   jak   w   owym   czasie 

wydawalo sie Leary`emu - mial nastawienie raczej akademickie 

i przypominal wieze z kosci sloniowej, choc poza tym w swojej 

pracy przejawial blyskotliwy umysl, byl Ralph Metzner. Metzner 

wyrazil   chec   eksperymentowania   z   psylocybina   -   srodkiem 

psychodelicznym   wysyntetyzowanym   z   grzyba   Psilocibe 

mexicana   -   i   bardzo   pragnal   zbadac   jej   wplyw   na   wiezniow. 

Sadzil,   ze   to   doswiadczenie   moze   zmienic   bieg   ich   zycia. 

Oczywiscie, w zaden sposob nie dalo sie przewidziec skutkow 

background image

ani   reakcji   wiezniow   czy   wartownikow,   ale   mogloby   to 

doprowadzic do nowych metod integracji i resocjalizacji. 

W   ten   sposob   rozpoczela   sie   seria   psychodelicznych   sesji   w 

wiezieniu.   Poczatkowo   nie   przynosily   one   pelnego   sukcesu. 

Pewnego   razu   Leary   stwierdzil,   ze   patrzy   na   jednego   z 

wiezniow, polskiego malwersanta, z ogromna nieufnoscia. Ktos 

puscil   plyte   z   muzyka   jazzowa,   co   rozladowalo   napiecie   i 

wszyscy sie odprezyli. Jednak nastroj ciagle sie zmienial. Jak 

Leary   pozniej   wspominal:   “Byly   wzloty   i   upadki,   ekstazy   i 

przerazenie”. Nastepowaly kolejne sesje. Niektorzy wiezniowie 

mogli   wychodzic   na   przepustki.   Ulagodzeni   i   odmienieni, 

czasami - jak przyznaje Leary - nie byli w stanie podolac presji 

spoleczenstwa. Jednak wiezniowie i jego oddzial psychiatryczny 

staly   sie,   do   pewnego   stopnia,   “duchowym   centrum”.   Byl   to 

krok w kierunku nowego zrozumienia. 

Te   wiezienne   sesje   obudzily   w   Learym   poczucie   braterstwa. 

Choc nie bylo to latwe, znalazl porozumienie z ludzmi zupelnie 

innego pokroju. Psylocybina uwolnila od ograniczen role lekarza 

psychiatry-wieznia-wartownika   i   byli   oni   teraz   "wszystkimi 

ludzmi w jednym... osrodkami nasiennymi, pulsujacymi razem 

od dwoch miliardow lat". Ale skutek kuracji nie byl trwaly. "Gdy 

czas   powoli   zastygl   -   zauwazyl   Leary   -   odrodzilismy   sie   w 

starych   kostiumach   i   podjelismy   rutynowe   gry.   Nie   bylismy 

jeszcze gotowi wprowadzic naszego objawienia w czyn". 

Do   wyznaczenia   nowego   etapu   na   tej   drodze   trzeba   bylo 

ekscentrycznego Anglika, Michaela Hollingsheada. Hollingshead 

byl pisarzem i praktykowal joge. W swoich powiesciach zawieral 

background image

watki na wpol autobiograficzne. Zywo interesowal sie rowniez 

srodkami   psychodelicznymi.   Ponadto   bral   LSD   -   najsilniejszy 

halucynogen, jesli chodzi o dawke, i naklanial Leary`ego zeby 

robil   to   samo.   Poczatkowo   Leary   wzbranial   sie.   LSD   bylo 

srodkiem   chemicznym,   wysyntetyzowanym   w   laboratorium, 

podczas   gdy   spozywanie   grzybow   mialo   naturalna,   a   nawet 

kulturowa podstawe - rosly w ziemi; Aztekowie uwazali je za 

swiete. 

Hollingshead upieral sie, ze LSD posiada olbrzymie znaczenie 

“religijne”, przy ktorym rola grzybow blednie. Ostatecznie Leary 

ustapil.   W   listopadzie   1961   r.   razem   z   grupa   przyjaciol   i 

Hollingsheadem przyjal dawke LSD. Po raz kolejny wpadl w wir 

zmieniajacych   sie   ksztaltow   i   form.   W   chwili   refleksji   zaczal 

rozmyslac nad swoja rola ojca. Czyz nie prowadzil zaklamanej 

egzystencji, opartej jedynie na rutynowej formie rodzicielskiego 

poswiecenia? Nagle wydalo mu sie, ze otoczony jest smiercia i 

falszem.   Coz   posrod   tego   zamieszania   mozna   uznac   za 

rzeczywistosc? Zaczal rozwazac struktury i wzorce spoleczne: 

uprawa   ziemi,   miasta,   najazdy,   wedrowki   ludow,   kodeksy 

moralne,   prawa   -   ostatecznie,   jako   podstawa   istnienia, 

wszystko   to   rowniez   wydawalo   sie   iluzoryczne.   Sa   to   tylko 

wytwory czlowieka, bedace jedynie epizodami w jego istnieniu; 

nie stanowia one jego zrodel. 

Teraz   Leary   zaczal   zapadac   sie   w   siebie,   poza   struktury,   w 

energie:   "...   nie   istnialo   nic   poza   furczacymi   wibracjami,   a 

kazda   iluzoryczna   forma   byla   jedynie   inna   czestotliwoscia". 

Jego percepcja zdawala sie zawezac do pierwotnego poziomu, 

background image

lecz potem, gdy dzialanie narkotyku zaczelo mijac, doswiadczyl 

przerazliwego uczucia straty. Byl w samym jadrze wiry energii. 

"Dlaczego   to   utracilismy?   -   zapytal.   Dlaczego   odrodzilismy 

sie?.... w tych glupich skorzanych cialach, z tymi trywialnymi, 

malymi umyslami?" Leary osiagnal poziom swiadomosci, ktory 

po   raz   pierwszy   zdawal   sie   okreslac   sens   rzeczywistosci   i 

istnienia. Nigdy przedtem nie osiagnal tego poziomu. Nigdy nie 

dotarl do sedna. Dlaczego nie moze to byc bardziej dostepne? 

Tymczasem   nadal   badal   inne   halucynogeny   jako   srodki 

prowadzace   do   tych   stanow   realizacji.   Razem   z   kolega 

Richardem   Alpertem   przyjal   DMT.   Swoje   doswiadczenie 

rozwazal   z   Alanem   Wattsem,   a   takze   z   Williamem 

Borroughsem, ktory szczegolowo opisal skutki zazycia yage w 

poludniowoamerykanskiej dzungli. Zaczal zastanawiac sie, czy 

wizje   dawnych   mistykow   i   jasnowidzow   mialy   biochemiczne 

podloze. Czy wchodzil w te same “psychiczne przestrzenie”, w 

ktorych byli przed nim Jacob Boehme, William Blake i sw. Jan 

od   Krzyza?   Tymczasem   pewne   sugestie   przyszly   z   zupelnie 

nieoczekiwanego zrodla. 

Podobnie   jak   eksperymenty   wiezienne   zasugerowane   przez 

Ralpha   Metznera,   tak   nowe   wydarzenia   rowniez   zawdzieczaly 

swoj impet entuzjazmowi studenta z Harvardu. Byl nim Walter 

Pahnke,   mlody   zapaleniec   z   tytulem   lekarza   i   kwalifikacja 

teologiczna   na   koncie,   ktory   odbywal   wlasnie   studia 

doktoranckie   z   filozofii   religii.   Pahnke   pragnal   wywolac 

doswiadczenie wizyjne podczas kontrolowanego eksperymentu. 

Zamierzal   zgromadzic   w   kosciele   dwudziestu   studentow 

background image

teologii.   Jedni   otrzymaliby   psylocybine,   a   drudzy   pelniliby 

funkcje   “grupy   kontrolnej”.   Eksperymentowi   towarzyszylyby 

muzyka   organowa,   modlitwy   i   kazanie   -   czyli   wszystkie 

normalne elementy protestanckiego nabozenstwa. Interesujace 

byloby   sprawdzenie,   czy   ktos   poszerzyl   swoja   swiadomosc   w 

transcendentalnym, mistycznym kierunku. 

Leary   uznal,   ze   zamierzenie   Pahnka   jest   skandaliczne,   ale 

student nalegal. W koncu byl lekarzem i mogl przeprowadzic 

psychiatryczne   wywiady,   by   z   gory   odrzucic   ludzi   o 

psychotycznych   sklonnosciach.   Ochotnicy   zostaliby   ostroznie 

dobrani i eksperyment moglby sie odbyc w szacownej obecnosci 

dra  Waltera  Hustona Clarka,  jakiegos  zaproszonego   teologa  i 

dziekana   Howarda   Thurmana   z   kaplicy   Uniwersytetu 

Bostonskiego.   Punkt   wyjscia   dla   Pahnka   stanowila   lista 

powszechnych   cech   przezyc   mistycznych,   sporzadzona   przez 

W.T.Stace`a, wybitnego uczonego z dziedziny religioznawstwa 

porownawczego.   Te   atrybuty   lub   cechy   zebraane   zostaly   w 

dziewieciu   punktach,   prezentujacych   najczesciej   wymieniane 

aspekty mistycznego doswiadczenia. Sa to: 

Jednosc.  Zarowno  wewnetrzna, jak  i z  otaczajacym swiatem. 

Glebokie poczucie “jednosci”. 

Przekroczenie czasu i przestrzeni. Mistyczne doswiadczenie nie 

zawiera   sie   w   trojwymiarowej   przestrzeni.   Czesto   opisywane 

jest jako wieczne i nieskonczone. 

background image

Glebokie   odczucie   pozytywnego   nastroju.   Radosc,   blogosc   i 

spokoj upewniaja te osobe, ze jej doswiadczenie ma niepojeta 

wartosc. 

Poczucie  swietosci.   Postrzegane   jest   cos,   co   zawiera  w   sobie 

mozliwosc profanacji. Pojawia sie glebokie poczucie grozy. 

Obiektywnosc   i  realizm.  Poznanie  i  iluminacja:  doswiadczenie 

wydaje   sie   nieodparcie   autorytatywne.   Nie   potrzeba   zadnego 

“dowodu”   -   "ostateczna   rzeczywistosc   niesie   wlasne   poczucie 

pewnosci". 

Paradoksalnosc. Po iluminacji racjonalne interpretacje sprawiaja 

wrazenie   logicznie   sprzecznych.   Wszechogarniajaca   jednosc, 

pozbawiona   okreslonych   cech,   jest   rowniez   w   innym   sensie 

pustka, itd. 

Niewyrazalnosc.   Slowa   nie   moga   trafnie   wyrazic   mistycznego 

doswiadczenia. 

Przemijalnosc.   Mistyczne   doswiadczenie   nie   trwa   bez   konca; 

jest raczej “doswiadczeniem szczytowym”. 

Trwale   pozytywne   zmiany   usposobienia   i   zachowania. 

Doswiadcza   sie   trwalych   psychologicznych   zmian,   ktore 

wplywaja   na   zwiazki   z   innymi   ludzmi   i   z   samym   zyciem. 

Mistyczne doswiadczenie budzi leki i jest sie po nim w wiekszej 

harmonii z samym soba. 

Ostatecznie nazwana “eksperymentem wielkopiatkowym”, sesja 

Pahnka odbyla sie, zgodnie z planem, w Wielki Piatek 1962 r. w 

kaplicy   Uniwersytetu   Bostonskiego.   Dziesieciu   studentow 

psychologii otrzymalo psylocybine, a pozostalym podano kwas 

nikotynowy - witamine powodujaca przelotne uczucie ciepla i 

background image

swedzenie   skory.   Uczestnicy   wysluchali   dwuipolgodzinnego 

nabozenstwa,   skladajacego   sie   z   muzyki   organowej,   czterech 

partii   solowych,   czytania   tekstow,   modlitw   i   osobistej 

medytacji.   Przez   kilka   tygodni   poprzedzajacych   eksperyment 

szczegolna   uwage   zwracano   na   zmniejszenie   leku   i 

zmaksymalizowanie   oczekiwan.   Podczas   eksperymentu   zaden 

uczestnik nie wiedzial, czy przyjal psylocybine czy placebo. 

Pahnke gromadzil dane przez kolejnych szesc miesiecy. W tym 

czasie   kazdy   student   przygotowal   relacje   o   wlasnych 

doswiadczeniach.   Nizej   przytoczone   sa   wyniki   badan   Phanka, 

ktore zestawione w procentach stanowia niewatpliwie material 

naukowy. Poza tym same w sobie sa ciekawa lektura. 

Z   tych   ktorzy   przyjeli   psylocybine,   70%   doswiadczylo 

wewnetrznej jednosci, a 38% zewnetrznej. 84% mialo odczucie 

przekroczenia   czasu   i   przestrzeni,   57%   innego   pozytywnego 

stanu,   53%   uczucie   swietosci,   63%   poczucie   obiektywnosci   i 

realnosci,   61%   elementu   paradoksalnego,   66% 

niewyrazalnosci,   79%   przemijalnosci   i   mniej   wiecej   50% 

zmienilo   zasadniczo   swoje   psychologiczne   nastawienie. 

Podsumowania dokonano zgodnie z wytycznymi Stace`a. 

W   grupie   kontrolnrj,   tzn.   wsrod   tych,   ktorzy   przyjeli   kwas 

nikotynowy,   doswiadczenia   religijne   byly   na   ogol   mniej 

intensywne.   Najwyrazniej   zaznaczylo   sie   uczucie   milosci 

(pozytywny   stan),   ktorego   doznalo   33%.   A   oto   pozostale 

wyniki:   jednosc   (7%),   czas   i   przestrzen   (6%),   pozytywny 

nastroj (23%), swietosc (28%), obiektywnosc i realnosc (18%), 

background image

paradoksalnosc   (13%),   niewyrazalnosc   (18%),   przemijalnosc 

(8%) i psychologiczne zmiany (8%). 

Eksperyment   Pahnka   sam   w   sobie   nie   stanowi   dowodu,   ze 

osoba przyjmujaca substancje psychodeliczne bedzie koniecznie 

miala mistyczne doswiadczenie, i jasne jest, ze nie o to chodzi. 

Jednak   wydaje   sie,   ze   ta   sesja   ukazala   znaczenie 

halucynogenow w intensyfikowaniu tego, co normalnie byloby 

slabym i okazyjnym doswiadczeniem religijnym. Dlatego nie ma 

nic   dziwnego   w   fakcie,   ze   w   warunkach   religijnych   kazde 

poszerzenie swiadomosci prowadzi w mistycznym kierunku. 

Eksperyment   wielkopiatkowy   doprowadzil   Leary`ego   do 

koncepcji,   ze   nastawienie   (mentalna   postawa)   i   otoczenie 

(wybrane   korzystne   srodowisko)   sa   czynnikami   w   znaczacy 

sposob   wplywajacymi   na   wynik   sesji   psychodelicznej.   W 

zwiazku   z   tym   pisal:   "Nasze   studia,   naturalistyczne   i 

doswiadczalne... ukazuja, ze jesli oczekiwanie, przygotowanie i 

otoczenie sa duchowe, u 40 do 90 procent uczestnikow mozna 

oczekiwac   intensywnego   doswiadczenia   mistycznego   lub 

objawienia"[*10]. 

Kiedy   podczas   mistycznej   iluminacji   czlowiek   wznosi   sie   na 

majestatyczne wyzyny duchowej swiadomosci, jego osobowosc 

ulega   przeksztalceniu.   Nowa   perspektywa   pozwala   mu   ujrzec 

ograniczenia jego egotycznych ludzkich postaw = zawisci, leku, 

poczucia   winy,   niepewnosci,   itd.   -   jakby   z   nowego, 

rozleglejszego   i   korzystniejszego   punktu   widzenia.   Wracajac, 

jesli potrafi, wniesie czesc swojej jednoczacej duchowej wiedzy 

do   normalnej   swiadomosci,   asymilujac   ja   i   korzystnie 

background image

przeksztalcajac   bardziej   ograniczona   osobowosc   sprzed 

mistycznego doswiadczenia. 

Dlatego uzasadnione jest mowienie o mistycznej swiadomosci 

jak o pewnego rodzaju odrodzeniu. Nie tylko nastepuje zmiana, 

ale   bardziej   negatywne   lub   nie   zintegrowane   aspekty   czyjejs 

istoty   ustepuja   miejsca   pozytywnemu,   zintegrowanemu 

widzeniu swiata. 

Leary`ego,   Metznera   i   Alperta   intrygowal   transformacyjny 

potencjal   srodkow   psychodelicznych,   ale   obecnie   zaczeli 

zastanawiac sie, czy nie powinni stworzyc lub przyjac jakiegos 

systemu,   ktory   wyznaczalby   kierunek   ich   mistycznych 

poszukiwan. W ciagu dnia nowe swiatlo przychodzi ze Wschodu 

i   byc   moze   Leary   oraz   jego   koledzy   postapili   wlasciwie, 

wybierajac   buddyzm   jako   system   ukierunkowujacy   ich 

narkotycznie stymulowana, mistyczna orientacje.  Niewatpliwie 

potrzebna   im   byla   wyraznie   okreslona   podstawa   dla 

wyznaczenia nastepujacych po sobie sekwencji psychodelicznej 

podrozy - smierci ego i duchowego odrodzenia. Opierajac sie na 

powstalej   wowczas   strukturze,   wspolnie   napisali   podrecznik: 

The   Psychodelic   Experience.   Na   swoj   model   wybrali   Bardo 

Thodol   lub   Tybetanska   Ksiege   Umarlych   przelozona   na   jezyk 

angielski przez W.Y.Ewansa-Wentza. Aldous Huxley, ktory byl 

rowniez   praktykujacym   buddysta,   wychwalal   ten   tekst   i 

wspominal o nim w Drzwiach percepcji. 

Leary podkreslal, ze Bardo Thodol w istocie adresowana jest do 

zyjacych   -   tych,   ktorzy   musza   stawic   czolo   nieuchronnosci 

smierci. Z jednej strony opisuje nastepstwo posmiertnych wizji: 

background image

kolejne   fazy   swiadomosci   znajdujacej   sie   pomiedzy 

poszczegolnymi   inkarnacjami.   Leary   zauwazyl   jednak,   ze   te 

opisy   sa   faktycznie   ezoterycznymi   przewodnikiem   w   zakresie 

poszerzania   swiadomosci   oraz   podrecznikiem,   z   ktorego 

tybetanscy kaplani czytaja pouczenia dla ludzi znajdujacych sie 

blisko   smierci.   Poziomy   Bardo   sa   sferami   swiadomosci,   z 

ktorymi mozna sie zapoznac przed ostatecznym rozdzieleniem 

umyslu i ciala. 

Bardo   Thodol   rozpoczyna   sie   od   najwyzszego   ze   wszystkich 

doswiadczen: Jasnego Swiatla Oswiecenia, ktorego doswiadcza 

sie, gdy obserwator traci wlasne ego na rzecz Pustki. Jest to 

stan   transcendentalnej   rownowagi   wiedzy,   szczescia   oraz 

Jednosci ze Wszystkim. Jest to stan najwyzszego Wyzwolenia z 

ograniczen zmyslowego swiata. 

Jesli  ten  stan   istnienia  nie  moze   zostac   utrzymany,  wowczas 

wylania   sie   Wtorne   Jasne   Swiatlo.   Dokonuje   sie   to   na 

pierwotnym   mistycznym   poziomie,   na   ktorym   obserwator 

oswiecany   jest   w   ekstazie,   nazwanej   przez   Leary`ego 

przeplywem fali energii: "Uswiadamia [on] sobie, ze jest czescia 

otaczajacego go, naladowanego pola energii, ktora wydaje sie 

niemal elektryczna". Jesli podaza w zgodzie z jej przeplywem, 

moze   utrzymac   ten   poziom   swiadomosci.   Gdyby   jednak 

probowal ja kontrolowac, wskazywaloby to na akt ego,  ktory 

jest z kolei odzwierciedleniem dualnosci - poczucia, ze jest sie 

czyms   oddzielnym   od   otoczenia.   Wowczas   ustaje   przeplyw 

energii zwiazanej z doswiadczeniem Jednosci i wznoszeniem sie 

kundalini,   i   jednostka   zaczyna   spadac   w   nizsze   poziomy 

background image

umyslu, okreslane w Bardo Thodol jako Chonyid Bardo lub fazy 

karmicznych halucynacji. 

W drugim Bardo, jak pisze Leary: 

...   moga   pojawic   sie   dziwne   dzwieki,   niesamowite   widoki   i 

wstrzasajace wizje. Jesli ktos nie zostal do tego przygotowany, 

moze   to   budzic   w   nim   lek,   strach   i   przerazenie...   kazdego 

rodzaju   ksztalt   -   ludzki,   boski,   diaboliczny,   bohaterski,   zly, 

zwierzecy,   materialny   -   jaki   ludzki   mozg   wytworzyl   lub 

przypomnial   sobie   z   przeszlego   zycia,   moze   ukazac   sie 

swiadomosci;   ksztalty,   formy   i   dzwieki   wirujace   bez   konca. 

Podstawowe rozwiazanie - powtarza sie raz za razem - polega 

na rozpoznaniu, ze te wizje prosukowane sa przez twoj wlasny 

umysl.   One   nie   istnieja.   Nie   istnieje   nic   poza   tym,   co   rodzi 

twoja swiadomosc. 

Tybetanczycy   wierza,   ze   w   tej   fazie   spotyka   sie   Siedem 

Lagodnych   Bostw   i   Siedem   Wizji   Gniewnych   Bostw   -   ich 

odpowiedznick Zachodniego Nieba i Piekla. Te bostwa stanowia 

58   ucielesnien   ludzkiej   osobowosci,   uksztaltowanych   wedlug 

tradycyjnych, kulturowo okrelonych form, i lacznie z potegami i 

silami nizszego stopnia tworza calosc tybetanskiego panteonu. 

Evans-Wentz opisal te bostwa nastepujaco: 

Glowne bostwa sa ucielesnieniem uniwersalnych boskich sil, z 

ktorymi zmarly jest nierozerwalnie zwiazany, gdyz przez niego, 

jako   stanowiacego   mikrokosmos   makrokosmosu,   przenikaja 

wszelkie   impulsy   i   sily,   zarowno   dobre,   jak   i   zle.   A   wiec 

Samanta-Bhadra,   Wszech-Dobry,   ucielesnia   Rzeczywistosc, 

Pierwotne   Jasne   Swiatlo   Niezrodzonej,   Nieuksztaltowanej 

background image

Dharma-Kaji.   Wairoczana   jest   Stworca   Wszelkich   Zjawisk, 

Przyczyna  Przyczyn.  Bedac   Uniwersalnym  Ojcem,   manifestuje 

lub   rozprzestrzenia   -   jako   nasiono   lub   nasienie   -   wszystkie 

rzeczy;   jego   siakti,   Matka   Wielkiej   Przestrzeni,   jest 

Uniwersalnym Lonem, w ktore to nasiono wnika i rozwija sie 

jako   systemy   swiatow.   Wadzra-Sattwa   symbolizuje 

Niezmiennosc. Ratna-Sambhawa jest Upiekszajacym, Zrodlem 

Wszelkiego   Piekna   we   Wszechswiecie.   Amitabha 

Nieograniczonym   Wspolczuciem   i   Boska   Miloscia,   Christosem. 

Amogha-Sidhi   jest   personifikacja   Wszechmocy   lub 

Omnipotencji.   A   mniejsze   bostwa,   herosi,   dakinie   (lub 

"czarodziejki"),   boginie,   panowie   smierci,   rakszasy,   demony, 

duchy   i   wszelkie   inne,   odpowiadaja   okreslonym   ludzkim 

myslom,   namietnosciom   i   impulsom,   wysokim   i   niskim, 

ludzkim, podludzkim i nadludzkim, w karmicznej formie, jako ze 

przejmuja ksztalt od nasion mysli, formujacej sie swiadomosci 

doznajacego.[*11] 

W   Bardo   Thodol   trzecia   faza,   lub   Sidpa   Bardo,   jest   okresem 

"ponownego   wejscia",   zstapieniem   z   wyzyn   Tu   i   Teraz   do 

znajomego codziennego otoczenia. Wedlug tradycji Mahajany, 

ktos zdolny do wlaczenia pelnego poznania duchowej jednosci 

do   swojej   codziennej   egzystencji   stanie   sie   awatarem,   czyli 

swietym.   Ponizej   tego   poziomu   istnieja   rozne   poziomy 

osiagniec, wahajace sie od poszerzonej ludzkiej percepcji az do 

najnizszych form zwierzecej swiadomosci obudzonej ponownie 

w czlowieku. 

background image

Poniewaz poziomy umyslu, ktorych obserwator doswiadcza, sa 

bezposrednio powiazane z jego  zdolnoscia do panowania nad 

mysla i nie wplatywania sie w wyobrazenia, w naukach Bardo 

podkresla   sie,   ze   podczas   “ponownego   wchodzenia”   wola 

powinna   byc   jak   najsilniej   skupiona   na   zintegrowanych 

wartosciach   duchowych,   a   nie   na   symbolach   ego.   Inaczej 

bowiem   mozna   uwiklac   sie   w   wizje   Sadu,   odnoszace   sie   do 

karmy,   zwiazanej   z   wlasna   osobowoscia,   wulgarne   fantazje 

seksualne lub inne projekcje nerwicy. 

Podsumowujac   podstawowa   nauke   Bardo   Thodol:   Wielkie 

Wyzwolenie osiaga sie poprzez utrate ego lub “smierc ego” - 

ten stan mozna osiagnac w pierwszym Bardo Jasnego Swiatla, 

lub poprzez rozpoznanie bostw w drugim Bardo jako wytworow 

wlasnego  umyslu. Ponizej tych poziomow ego staje sie coraz 

silniejsze i dazy do “odrodzenia sie” w swiecie zmyslow, gdzie 

moze ponownie uzyskac dominacje. Wiekszosci z nas - twierdzi 

Leary   -   przeznaczony   jest   powrot   do   normalnosci   po   tej 

podrozy. Jednak cwiczenie sie w tych poziomach swiadomosci 

pozwala   na   lepsze   poznanie   najswietszych   sfer   umyslu. 

Ostatecznie trzeba wybrac Wyzwolenie. 

Na   bardziej   przyziemnej   plaszczyznie,   wycieczki   Leary`ego   z 

normalnosci   w   odmienne   stany   swiadomosci   doprowadzily   do 

politycznej   rozgrywki   na   Uniwersytecie   Harvardzkim. 

Doniesienia   mediow   o   eksperymentach   z   narkotykami, 

prowadzonych   przez   Centrum   Badan   nad   Osobowoscia, 

rozwscieczyly profesora Herberta Kelmana, psychologa z tego 

samego   wydzialu,   a  takze  profesora   Brendana  Mahera,   ktory 

background image

ignorowal odkrycia Leary`ego i uwazal, ze psylocybina oraz LSD 

sa   niebezpiecznymi   narkotykami,   ktore   moga   byc   stosowane 

jedynie przez lekarzy podczas kuracji. Debata toczaca sie na 

uczelni zostala naglosniona przez media i w ten sposob zwrocila 

uwage Urzedu do spraw Narkotykow Stanu Massachusetts. W 

1963 r., po kilku policyjnych sledztwach i nie konczacych sie 

klotniach   na   wydziale,   Timothy   Leary   i   Richard   Alpert   zostali 

zwolnieni   z   Harvardu.   Byl   to   pierwszy   przypadek   w   ciagu 

trzystu   lat   istnienia   uczelni,   ze   czlonek   wydzialu   zostal 

poproszony o odejscie z powodu kontrowersji wokol biezacych 

badan. 

Z   koniecznosci   doprowadzilo   to   do   czasowego   rozejscia   sie 

Alperta   i   Leary`ego,   choc   Metzner   wspolpracowal   pozniej   z 

Learym   w   Miedzynarodowej   Fundacji   na   rzecz   Wolnosci 

Wewnetrznej   i   Fundacji   Castalia.   Metzner   wydawal   rowniez 

przez   kilka   lat   “The   Psychedelic   Review”   i   napisal   kilka 

znakomitych ksiazek, wsrod nich: The Ecstatic Adventure, Maps 

of Consciousness i - ostatnio - Opening to Inner Light. Obecnie 

jest profesorem Wschodu i Zachodu w Kalifornijskim Instytucie 

Studiow Integralnych w San Francisco. 

Tymczasem   Richard   Alpert   udal   sie   w   1967   r.   do   Indii   z 

zamiarem sprawdzenia, co swieci Wschodu moga sadzic o LSD. 

Razem   z   Kalifornijczykiem   Bhagwanem   Dassem   dotarl   do 

podnozy Himalajow i tam pokazal swoj sakrament guru Dassy, 

Neemowi Karoli Babie ("Maharaj-ji"). Swiety zazyl caly zapas 

Alperta -  900 mikrogramow  - i  najwyrazniej  nie mialo  to  na 

niego   zadnego   wplywu   !   Ktos   objasnil   Alpertowi,   ze   ten 

background image

medrzec   funkcjonuje   w   mentalnej   sferze   zwanej   sahadz 

samadhi,   ktora   jest   niezalezna   od   zrodel   stymulacji   z 

biofizycznego   poziomu.   Alpert   zrozumial,   ze   znalazl   wyzsze 

zrodlo duchowego autorytetu, niz oczekiwal. Maharaj-ji pozwolil 

Alpertowi pozostac, przydzielil mu nauczyciela i byly profesor z 

Harvardu stal sie teraz Baba Ram Dassem. 

Obecnie   Dass   mowi:   "Jedyna   rzecza,   jaka   zawsze   musisz 

ofiarowywac   drugiemu   czlowiekowi,   jest   twoj   wlasny   stan 

istnienia".   Nadal   pozostaje   czlowiekiem   Zachodu,   chocby   ze 

wzgledu   na   swe   dziedzictwo,   i   wiele   czasu   poswieca 

przekazywaniu   zachodnim   sluchaczom   duchowych   prawd 

indyjskiej jogi. Zapis wspanialych wykladow, jakie wyglosil w 

Topeka   w   stanie   Kansas   dla   Menninger   Foundation,   zostal 

opublikowany w 1973 r. w ksiazce zatytulowanej Doing Your 

Own Being. Od tego czasu napisal kilka innych ksiazek, m.in. 

Journey   of   Awakening  i  -   wspolnie   ze   Stephenem   Levinem   - 

Grist for the Mill. 

Leary tymczasem stwierdzil, ze po usunieciu z Harvardu stal sie 

kozlem   ofiarnym   powszechnej   politycznej   nagonki   na   srodki 

psychodeliczne.   Przez   wiele   lat   byl   wiezniem,   osadzonym   na 

podstawie wstepnego oskarzenia o posiadanie mniej niz jednej 

uncji marihuany. Jednak w ostatnim okresie zycie jego wrocilo, 

jesli tak mozna powiedziec, do stanu wzglednej normalnosci. Po 

uwienczonej sukcesem publikacji Flashbacks z 1983 r. i szeroko 

komentowanych   publicznych   spotkaniach   z   wczesniejszym 

egzekutorem   prawa,   oficerem   G.Gordonem   Liddym   (ktory 

aresztowal   go   w   polowie  lat   szescdziesiatych),   Leary   obecnie 

background image

przyciaga   uwage   glownie   jako   wykladowca   uniwersytecki. 

Komputery zastapily jego niegdys niepodzielne zainteresowanie 

srodkami   psychodelicznymi,   a   niezwykle   dni   narkotycznych 

eksperymentow na Harvardzie przypominaja wydarzenia z innej 

epoki. 

  

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*1] Cyt. w:G.Anthony, The Summer of Love: Haight-Ashbury 

at its Highest, Celestial Arts, 1980, s.29. 

[*2]   J.D.Brown   (wyd.),   The   Hippies,   Time-Life   Books,   1967, 

s.39-40. 

[*3] Cyt. w:G.Anthony, The Summer of Love, op. cit., s.129. 

[*4] Tamze, s.155. 

[*5] Tamze, s.156. 

[*6] T.Leary, Flashbacks, J.P.Tarcher, 1983, s.29. 

[*7] T.Leary, High Priest, 1968, s.25. 

[*8] T.Leary, The Politics of Ecstasy, 1970, s.112. 

[*9] Tamze, s.131. 

[*10] Tamze, s.15. 

[*11] W.Y.Evans-Wentz (wyd.), The Tibetan Book of the Dead, 

1960. 

[**] Human Be-In. 

background image

[***]   Michael   Bowen   utworzyl   neologizm:   “Human   Be-In”   - 

dosl. "Ludzkie Bycie-W". 

[****] “Dog” czytane od konca daje “God” - Bog. 

  

  

  

  

Rozdział 6: Mapy wewnętrznej przestrzeni. 

Choc wczesne lata eksperymentow psychodelicznych i rozkwit 

kultury   hippisow   laczy   pewnego   rodzaju   osobliwy   eklektyzm, 

nastapilo   wowczas   wazne   odkrycie:   pilnie   potrzebne   sa 

wiarygodne   mapy   swiadomosci.   Trzeba   przyznac,   ze   Timothy 

Leary, Richard Alpert i Ralph Metzner rozeznali sie do pewnego 

stopnia   w   literaturze   ezoterycznej   i   mistycznej,   nim   wybrali 

Bardo Thodol jako podstawowa strukture dla The Psychedelic 

Experience. Ale istnialy rowniez inne mapy, odnoszace sie do 

archetypowych   poziomow   duchowej   rzeczywistosci.   Metzner 

zaczal   badac   pewna   liczbe   mistycznych   systemow   zarowno 

wschodnich,   jak   i   zachodnich   i   w   1970   r.   ukonczyl   ksiazke, 

zatytulowana   Maps   of   Consciousness.   Porownal   w   niej   te 

odmienne podejscia, ktore uznal za najbardziej uzyteczne dla 

sporzadzenia mapy wewnetrznej przestrzeni. 

W swej nowej ksiazce Metzner przedstawil w ogolnym zarysie I 

Ching, tantre, astrologie i inne ezoteryczne tradycje. Zgodzil sie 

z pogladem Leary`ego, ze dawny dualizm podmiot-przedmiot 

jest juz przestarzaly na polu naukowej obserwacji. Naukowiec, 

background image

szczegolnie   jesli   pracuje   nad   czyms   tak   nieuchwytnym,   jak 

procesy   myslowe   i   odmienne   stany   swiadomosci,   musi   byc 

gotowy wejsc w swoje wlasne eksperymenty i stac sie samemu 

wlasnym   polem   doswiadczalnym.   Metzner,   sam   bedac 

badaczem, juz dawno zrozumial, ze musi zignorowac istniejace 

behawioralne   modele   w   psychologii   na   rzecz   systemow 

samorozwoju nakreslonych w roznych formach mistycyzmu: 

Ezoteryczne   szkoly   psychologii,   tak   samo   jak   niektore 

wschodnie   tradycje,   zachowaly   wiedze   o   Wyzszej, 

Niesmiertelnej   Jazni,   swiadomosci   Kriszny,   swiadomosci 

Chrystusa,   ktora   jest   wewnetrznym   nauczycielem-medrcem, 

zdolnym   do   kierowania   naszym   ewoluowaniem   ku 

indywidualnosci. Koncepcje o tym, co jest normalne lub sluszne 

albo   powinno   byc,   sa   tylko   wyobrazeniami   utrudniajacymi 

wrazliwa percepcje tego, co rzeczywiscie jest; nauczyc sie tego 

mozna   jedynie   poprzez   wewnetrzne   sluchanie-patrzenie-

odczuwanie...[*1] 

W   I   Chingu   Metzner   odkryl   interesujacy   model   zmiany, 

stapiajacy pozytywne i negatywne energie we wzajemnej grze 

miedzy jang i jin. Zwykle I Ching uzywany jest jako wrozba, 

wyrocznia: czterdziesci dziewiec lodyg krwawnika uklada sie w 

stos,   ktory   nastepnie   dzieli   sie   w   okreslony   sposob,   aby 

otrzymac wzor heksagramu. Heksagram mozna interpretowac 

zgodnie z kanonem tradycyjnych znaczen. I Ching wydaje sie 

operowac zgodnie z prawami rownowagi, a poniewaz czlowiek 

sam   jest   mikrokosmosem,   zatem   istnieje   zgodnosc   miedzy 

background image

duchowym pouczeniem (uzytym we wrozebnej interpretacji) i 

zewnetrznymi zdarzeniami w swiecie (makrokosmosie). Dlatego 

ta   wyrocznia  moze   sluzyc   do   okreslenia   wlasciwego   kierunku 

dzialania w danym czasie. 

Metzner   interesowal   sie   astrologia   z   bardzo   podobnych 

powodow.   Przede   wszystkim   zajmowalo   go   to,   co   nazwal 

powiazaniem   miedzy   planetarnymi   i   innymi   kosmicznymi 

cyklami z jednej strony a procesami zachodzacymi na Ziemi, a 

szczegolnie   w   czlowieku,   z   drugiej.   Przedmiotem   uwagi   nie 

powinny byc zatem wplywy planet per se, lecz symbolika ich 

ruchow   na   niebie,   ktore   przedstawiaja   cykle   geofizycznych 

rytmow,   wplywajacych   na   czlowieka   w   formie   zagrozenia 

wypadkami,   zasiegiem   rozprzestrzeniania   sie   chorob,   liczba 

urodzen   itd.   Mozna   ponadto   uzyskac   istotne   wglady   w   rozne 

aspekty   indywidualnej   osobowosci,   ktore   osobie   prowadzacej 

introspekcje   pozwalaja   rozpoznac   cechy   charakteru,   nad 

ktorymi moze pracowac. Chodzi. o to, zeby widziala je w ten 

sposob,   a   niejako   przeszkody   w   formie   wad   danych   przy 

urodzeniu. 

Badajac   tantre,   joge   energii   seksualnej,   Metzner   posunal   sie 

dalej   w   kierunku,   jaki   obrali   wspolnie   z   Learym   i   Alpertem, 

dokonujac psychodelicznej adaptacji Bardo Thodol. W tej galezi 

jogi szczegolny nacisk polozony jest na jantry (geometryczne 

diagramy, uzywane podczas wizualizacji), mantry (szczegolnie 

dobrane rytmiczne formuly sluzace zmienianiu swiadomosci w 

okreslony sposob) i mudry (szczegolne postawy i gesty, glownie 

background image

rak,   umozliwiajace   przeksztalcenie   cielesnego   doswiadczenia, 

poprzez skanalizowanie energii). Tantra dazy do zjednoczenia w 

czlowieku przeciwstawnych biegunow - cech meskich i zenskich, 

o ktorych rowniez Jung wspominal w swej teorii animusa/animy 

(zgodnie   z   tym   pogladem,   w   kobiecie   i   mezczyznie   istnieja 

komplementarne   sily   seksualne,   aktywne   na   nieswiadomym 

poziomie).   Najwyzszy   stan   blogosci   jest   jednoscia   ponad 

przeciwienstwami. Metody wznoszenia energii kundalini do tego 

poziomu intrygowaly Metznera od czasu, gdy studiowal stany 

swiadomosci Bardo. Kundalini, sama w sobie bedac jednoscia 

przeciwienstw,   tworzy   symboliczna,   mistyczna   os   czlowieka. 

Leza na niej okreslone czakry lub osrodki energii: punkty, w 

ktorych   psychiczne   sily   i   cielesne   funkcje   lacza   sie   lub 

przenikaja wzajemnie. Dwie splatajace sie linie sily, lub nadi, 

operuja   wokol   centralnego   systemu   nerwowego   albo   osi 

(suszumna). Sa to: ida, ujemnie naladowany lunarny strumien, 

i   pingala,   dodatni   i   meski   strumien.   Wedlug   Metznera 

szczegolna wartosc tego mistycznego systemu wynika z faktu, 

ze   czesc   ezoterycznej   praktyki   tantrycznego   psychologa 

niewatpliwie   polega   na   zwiekszaniu   swiadomosci 

psychofizycznego   pola   poprzez   wzmaganie   przeplywu   energii 

przez   nadi.   Znaczacy   jest   rowniez   fakt,   ze   niektorzy   ludzie 

eksperymentujacy   ze   srodkami   psychodelicznymi   zdaja   sie 

podnosic   energie   kundalini   bez   wzmacniania   ciala   technikami 

Hatha Jogi, ktore zwyczajowo stosuja tantrycy. 

background image

W   ramach   mistycznego   ozywienia,   ktore   zaznaczylo   sie   w 

kontrkulturrze   z   koncem   lat   szescdziesiatych,   gwaltownie   do 

zycia przywrocone zostaly dwie inne ezoteryczne tradycje. Byly 

to   starozytna   zydowska   kabala   i   sredniowieczny   tarot.   We 

wspolczesnej   literaturze   okultystycznej   czesto   wiaze   sie   je   w 

jeden, dosc zawily, system. Jednak, podobnie jak w przypadku 

Bardo Thodol, polaczenie kabalistycznego Drzewa Zycia, z jego 

dziesiecioma   etapami   swiadomosci   pomiedzy   Bogiem   a 

czlowiekiem, i tarota, z jego symbolicznymi sciezkami laczacymi 

te   archetypowe   poziomy,   oferowalo   analogiczna   mape 

zachodniej swiadomosci mistycznej. 

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*1]   R.Metzner,   Maps   of   Consciousness,   Collier-Macmillan, 

1971, s.9. 

  

  

  

  

Rozdział 6.1: Kabała i Tarot. 

W   tradycji   kabalistycznej   mowi   sie,   ze   caly   przejawiony 

wszechswiat   powstal   w   Ain   Soph   -   ukrytej   i   nieskonczonej 

background image

boskiej   energii,   ktora   nie   ma   zadnych   cech   i   atrybutow. 

Kabalisci   uwazaja,   ze   gdyby   tylko   ktos   sprobowal   przypisac 

jakies   cechy   Ain   Soph,   utracone   zostaloby   odczucie 

nieskonczonosci i bezgranicznosci. 

Kabalistyczne Drzewo Zycia ukazujace sciecki tarota. 

Symbol Drzewa Zycia, stanowiacy istote kabaly, w rzeczy samej 

opisuje   pewnego   rodzaju   proces   krystalizacji,   dzieki   ktoremu 

nieskonczone   stopniowo   staje   sie   skonczonym,   czyli 

przejawionym   swiatem,   ktory   widzimy   wszedzie   wokol   nas. 

Jednak   dla   kabalisty   istnieja   posrednie   stany   istnienia   lub 

swiadomosci.   Dlatego   Ain   Soph   objawia   czlowiekowi   aspekty 

boskosci,   ktore   na   Drzewie   Zycia   reprezentowane   sa 

symbolicznie   przez   dziesiec   glownych   etapow,   zwanych 

sefirotami lub sferami. Jesli sefiroty potraktujemy jako poziomy 

swiadomosci, analogiczne do tych, jakie opisywane sa w jodze, 

mistyk rozpoczyna swa mistyczna podroz u podstawy Drzewa i 

usiluje powrocic swieta droga do Boga. 

Tych dziesiec poziomow to: 

  Kether Korona lub szczyt Stworzenia 

Hokmah Madrosc (Ojciec) 

Binah Rozumienie (Matka) 

Hesed Laska 

Geburah Moc 

Tiphareth Harmonia (Syn) 

Hod Majestat 

Yesod Podstawa 

background image

Netzach  

Malkuth Krolestwo lub Ziemia (Corka) 

Jedna z roznic, ktore od razu rzucaja sie w oczy, jest to, ze 

niektore sefiroty maja personalne atrybuty - Ojciec, Matka, Syn 

i Corka - podczas gdy inne sa abstrakcyjne (np. Laska). Jednak 

mistyk   tej   tradycji   uwaza   symbolike   kazdego   z   sefirotow   za 

pewnego   rodzaju   symboliczny   proces   energetyczny, 

przebiegajacy   gleboko   w   duchowych   sferach   umyslu.   Swiete 

obrazy   Boga   sa   immanentna   czescia   jego   istoty   i   rozne 

kabalistyczne medytacje maja pomo w zetknieciu sie z nimi. 

Wspolczesni   okultysci   posluzyli   sie   kabalistycznym   Drzewem 

Zycia   jako   struktura,   na   ktora   mozna   nakladac   archetypowe 

symbole   wszystkich   zachodnich   (i   wschodnich)   religii.   W   ten 

sposob poszerzyli jego zastosowanie poza pierwotne zydowskie 

granice.   Trzeba   wspomniec,   ze   kabalistyczni   purysci   nie 

akceptuja   tego   podejscia.   Stosunkowo   niedawno,   szczegolnie 

od czasu francuskiego okultysty Eliphasa Leviego (1810-1875), 

laczy sie rowniez tzw. Wielkie Arkana z tarota z dziesiecioma 

poziomami  swiadomosci  na Drzewie Zycia.  W tym przypadku 

sefiroty uwazane sa za poziomy swiadomosci, a karty tarota sa 

symbolicznymi bramami lub sciezkami, ktore do nich prowadza 

Zwiazki   miedzy   sefirotami   i   kartami   tarota   przedstawiaja   sie 

nastepujaco: 

  

Swiat (Malkuth - Yesod) 

Sad Ostateczny (Malkuth - Hod) 

background image

Ksiezyc (Malkuth - Netzach) 

Slonce (Yesod - Hod) 

Gwiazda (Yesod - Netzach) 

Wieza (Hod - Netzach) 

Diabel (Hod - Tiphareth) 

Smierc (Netzach - Tiphareth) 

Umiarkowanie (Yesod - Tiphareth) 

Eremita (Tiphareth - Hesed) 

Sprawiedliwosc (Tiphareth - Geburah) 

Wisielec (Hod - Geburah)  

Kolo Fortuny (Netzach - Hesed) 

Moc (Geburah - Hesed) 

Rydwan (Geburah - Binah) 

Kochankowie (Tiphareth - Binah) 

Hierofont (Hesed - Hokmah) 

Cesarz (Tiphareth - Holmah) 

Cesarzowa (Binah - Hokmah) 

Arcykaplanka (Tiphareth - Kether) 

Mag (Binah - Kether) 

Glupiec (Hokmah - Kether) 

Chociaz w powszechnej opinii karty tarota utozsamiane byly z 

cyganska   tradycja   wrozenia   i   uwazane   za   poprzednika 

wspolczesnej   talii   do   gry,   22   Glowne   Arkana   podane   wyzej 

reprezentuja   archetypowe   karty   z   talii.   Pozostalych   56   kart, 

dzielacych   sie   na   cztery   kolory   -   bulawy,   kielichy,   miecze   i 

monety   -   nie   sluzy   do   medytacji.   Dla   okultysty   - 

background image

wykorzystujacego   Glowne   Arkana   w   polaczeniu   z   Drzewem 

Zycia albo jako system wizualizacji lub jako podstawe rytualu - 

prawdziwe   znaczenie   duchowego   rozwoju   i   transcendencji 

ukazuje sie podczas podrozy ku najwyzszym odcinkom Drzewa. 

Tak   jak   w   przypadku   tantrycznych   biegunowosci   kundalini 

obejmujacych ide, pingale i sushumne - kabalistyczna struktura 

odzwierciedla   podobna   rownowage   energii,   z   Drzewem 

dzielacym   sie   wertykalnie   na   trzy   kolumny,   reprezentujace 

archetyp   Matki   Binah,   archetyp   Ojca   Hokmah   i   neutralna, 

transcendentna   sfere   Kether,   Korone.   W   ten   sposob   Drzewo 

Zycia   z   jego   dziesiecioma   sefirotami   stanowi   na   Zachodzie 

szczegolny odpowiednik dla wschodniego systemu czakr. Warto 

rowniez   wspomniec,   ze   w   kabale   Cialo   Boga   jest,   w   istocie, 

takze cialem czlowieka. Wyraz tego znajdujemy w sentencji: 

Jak powyzej, tak ponizej.

Podobnie   jak   na   Wschodzie,   celem   kabalistow   i   okultystow 

podazajacych   ta   ezoteryczna   sciezka   jest   przede   wszystkim 

pokonanie przeszkod, tworzonych przez ograniczona,  bardziej 

materialna   strone   osobowosci,   i   coraz   pelniejsze   otwieranie 

umyslu na archetypowe poziomy swiadomosci. Dokonuje sie to 

stopniowo,   gdy   mistyk   powraca   swa   sciezka   w   gore   Drzewa 

Zycia. 

Korelacje miedzy tarotem i wschodnimi systemami mistycznymi 

znakomicie   opisal   slawny   religioznawca,   Heinrich   Zimmer,   w 

swej ksiazce The King and the Corpse: 

background image

Jestem   przeswiadczony,   ze   obrazowy   zapis   figur   [tarota] 

przekazuje stopnie ezoterycznego porzadku inicjacji, stosujac w 

wielkiej mierze chrzescijanska symbolike, ale maskujac formuly 

heretyckiej   nauki   gnozy,   ktora   w   poludniowej   Francji   byla 

bardzo rozpowszechniona az do pietnastego wieku. Inicjowany, 

przechodzac dwadziescia stopni coraz bardziej poszerzajacego 

sie   oswiecenia   i   dreczony   przez   wiele   charakterystycznych 

pokus,   osiaga   ostatecznie   stan   mistycznego   zjednoczenia   ze 

Swieta Trojca i wlasnie to symbolizuje kulminacyjny obraz tej 

serii:   Tanczacy   Hermafrodyta.   Dusza   jest   oblubienica   Pana, 

postacia Hermafrodyty; ci dwoje sa jednym. Ta postac od razu 

przypomina Tanczacego Siwe; Siwa jednoczy w sobie Meskie i 

Zenskie. Taki dwuplciowy symbol reprezentuje ucielesnienie w 

jednej   formie   wszystkich   par   przeciwienstw,   przekroczenie 

sprzecznosci swiata przejawionego; ta inkarnowana forma form 

postrzegana   jest   jako   ten,   ktorego   taniec   jest   stworzonym 

swiatem.[*2]

W istocie Glowne Arkana tarota jako system mityczny obejmuja 

rowniez wszystkie podstawowe tematy uwypuklone przez Junga 

w   jego   psychologii   archetypow:   personifikacje   zstapienia   w 

zaswiaty   (nieswiadomosc)   w   Swiecie;   spotkanie   z   cieniem 

(Smierc,   Bestia);   archetypowe   przedstawienia   Matki   i   Ojca 

(Cesarzowa   i   Cesarz);   symboliczne   przedstawienie 

indywidualizacji (Umiarkowanie i przypominajace mandale Kolo 

Fortuny)   oraz   polaczenie   seksualnych   biegunowosci 

(Kochankowie, Swiat, Glupiec)[*3]. Nic wiec dziwnego, ze karty 

tarota,   jako   mitologia   zawarta   w   obrazach,   zyskaly   taka 

background image

popularnosc   w   powstajacej   kontrkulturze   konca   lat 

szescdziesiatych i poczatku siedemdziesiatych. 

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*2]   H.Zimmer,   The   King   and   the   Corpse,   Meridian   Books, 

1960, s.178. 

[*3]   Wiecej   o   archetypowej   tresci   Wielkich   Arkanow   Tarota 

zob.:   N.Drury,   Inner   Visions.   Explorations   in   Magical 

Consciousness, 1979 (rozdz. trzeci). 

  

  

  

  

Rozdział 6.2: Badania Johna Lilly`ego i Stanislava Grofa. 

W   latach   siedemdziesiatych   dwie   nowe   postacie   zaczely 

wysuwac sie na czolo Ruchu Ludzkiego Potencjalu - dr John Lilly 

i dr Stanislav Grof. Obydwaj zywo interesowali sie odmiennymi 

stanami   swiadomosci   i   obydwaj   w   psychodelicznym 

doswiadczeniu widzieli sposob na uzyskanie istotnych wgladow 

w   glebsze   tajniki   umyslu.   W   nastepnej   dekadzie   obydwaj 

wplyneli   z   kolei   na   rozwoj   holistycznego   leczenia   -   Lilly   jako 

wynalazca pojemnika plywakowego, sluzacego do sensorycznej 

background image

izolacji i medytacji, a Grof jako pionier terapii holotropowego 

oddychania, stanowiacej wariant reberthingu. 

Lilly   ukonczyl   Kalifornijski   Instytut   Technologii   i   w   1942   r. 

uzyskal   doktorat   na   Uniwersytecie   Pensylwanskim.   Nastepnie 

prowadzil rozlegle badania w roznych dziedzinach nauki, m.in. 

w biofizyce, neurofizjologii, elektronice i neuroanatomii. Rozglos 

przyniosly   mu   badania   zwiazkow   czlowieka   z   delfinami.   Ich 

rezultatem byly dwie ksiazki: Man and Dolphin i The Mind of the 

Dolphin.   Nastepnie   jednak   zywa   swiadomosc   wrazliwosci   i 

inteligencji   delfinow   wzbudzila   w   nim   etyczne   zastrzezenia 

wobec   dalszych   badan   klinicznych   prowadzonych   na   tych 

stworzeniach.   Uznal,   ze   lepiej   bedzie,   jesli   naukowiec   sam 

stanie   sie   wlasnym   krolikiem   doswiadczalnym,   zanim   zacznie 

prowadzic doswiadczenia na jakiejs zywej istocie. 

Lilly   zwrocil   wowczas   swe   zainteresowanie   ku   studiom   nad 

ludzka   swiadomoscia,   ktorych   ogniskowa   byly   jego   wlasne 

doswiadczenia.   Kilka   lat   po   uzyskaniu   doktoratu   postanowil 

sprawdzic hipoteze, ze czlowiek zachowuje przytomnosc tylko 

dlatego,   ze   bombardowany   jest   bodzcami   zmyslowymi.   W 

czasie   gdy   pracowal   w   Narodowym   Instytucie   Zdrowia 

Psychicznego   w   Bethesda,   w   stanie   Maryland,   skonstruowal 

pierwszy prototyp pojemnika plywakowego. Jego idea polegala 

na   tym,   by   stworzyc   otoczenie,   w   ktorym   czlowiek   bylby 

osamotniony, odizolowany i zamkniety, aby bodzce zmyslowe 

zmniejszyly   sie   do   takiego   minimum,   jakie   czlowiek   moze 

wytrzymac; chcial sprawdzic, co sie w tych warunkach stanie. 

Nalozywszy specjalna maske z gumy lateksowej, wyposazona w 

background image

aparat   oddechowy,   nagi   Lilly   unosil   sie   samotnie   w   ciszy   i 

ciemnosci w wodzie morskiej o stalej temperaturze 340C. Jest 

to temperatura, w ktorej nie odczuwa sie ani ciepla, ani zimna. 

W   ciemnosci   Lilly   czul   sie   tak,   jakby   unosil   sie   w   wymiarze 

wolnym   od   grawitacji.   Stwierdzil,   ze   mozg   kompensuje 

zmniejszenie

 

pobudzenia

 

zmyslowego

 

znaczacym 

podwyzszeniem wewnetrznej swiadomosci. 

Doswiadczalem   stanow   przypominajacych   sen,   stanow 

przypominajacych trans, stanow mistycznych - napisal pozniej. 

-   We   wszystkich   tych   stanach   pozostalem   calkowicie 

nienaruszony.

Zachowal jednoczesnie swiadomosc zarowno swego unoszacego 

sie ciala, jak i natury eksperymentuJorge Luis Borges, gdy pisal 

o   kims   wsnionym   w   rzeczywistosc   moca   wyobrazni   innej, 

osoby. Lilly doswiadczal poteznych fal energii, o takiej samej 

intensywnosci   jak   te,   ktore   przynaleza   do   Bardo   Wtornego 

Jasnego Swiatla. Nie bylo w tym jednak poczucia szczescia ani 

porzadku. Znalazl sie w stanie totalnego przerazenia, w wirze 

krecacej   sie,   bezsensownej   energii,   w   pozbawionym   milosci 

kosmicznym tancu wyzbytym wszelkiej ludzkiej wartosci. 

Po   tym   doznaniu   Lilly   rozwazyl   na   nowo   swoje   poglady   na 

pochodzenie   fizycznego   wszechswiata,   ktore   sformulowal   w 

trakcie swojej naukowej praktyki. Nie bylo w nich miejsca ani 

na   elementy   mistycznego   transu,   ani   na   doktryny   milosci   i 

sensu.   Wizja   negatywnegoBardo   pokazala,   ze   potrzebny   jest 

background image

nowy program.  Uswiadomil  sobie,  ze nie docenial dotychczas 

boskich energii dzialajacych przez niego. 

Zaczal   wiec   dyskutowac   z   Alanem   Wattsem   o   wschodnim 

mistycyzmie. W Esalen rozwazal zalety terapii Gestalt z Fritzem 

Perlsem   i   Ida   Rolf.   Tutaj   spotkal   rowniez   Babe   Ram   Dassa, 

ktory wrocil z Indii. 

Dass wprowadzil go w rozne techniki jogi i sutry Patandzalego. 

W konsekwencji Lilly stwierdzil, ze jesli chce osiagnac Jednosc z 

Nieskonczonoscia   Pustki,   musi   porzucic   zarowno 

programujacego,   jak   i   program.   Swoje   osiagniecia   i   sposoby 

dzialania powinien ujrzec w nowym swietle, poniewaz podwojny 

podzial   na   widzacego   i   to,   co   jest   widziane,   nie   ma   juz 

zastosowania w stanie absolutnej Jednosci. Pozniej napisal: 

Poza   transcendencja   jest   nieskonczona   roznorodnosc 

nieznanych...   Poza   tymi   nieznanymi   jest   obecnie   nieznana, 

pelna, calkowita Prawda.

Dla Lilly`ego oznaczalo to, ze jesli nawet utrzymujemy jakies 

wierzenia,   musimy   jednak   zawsze   pozostawac   otwarci, 

poniewaz   nie   mozna   spodziewac   sie,   ze   ogarniemy 

transcendentne   nieznane   i   zawrzemy   je   w   skonczonych 

wyrazeniach i koncepcjach. 

Z Oscarem Ichazo, chilijskim mistykiem, ktory przewodzil 

tajemnej   szkole   zwanej   Arica,   Lilly   omawial   problem 

negatywnych   przestrzeni.   Dla   kogos   poszukujacego   pelnej 

mistycznej swiadomosci bardzo wazne jest posiadanie jakichs 

automatycznych   sposobow   uwalniania   sie   od   negatywnych 

jakosci   wewnetrznych   planow   umyslu.   Ralph   Metzner   poznal 

background image

technike  jogi  ognia  sluzaca  spalaniu  przeszkod  na  drodze   do 

Jednosci.   Lilly   nauczyl   sie   procesu,   ktory   nazwal   spalaniem 

karmy. Wymaga to wysokiego stopnia koncentracji. Negatywne 

jakosci   sa   wychwytywane   i   bezlitosnie   usuwane   w 

transcendentalnie negatywne przestrzenie, skad juz nigdy nie 

beda   mogly   wywierac   zadnego   wplywu.   Znikna   z   mapy 

wewnetrznej swiadomosci. 

System Ichazo opiera sie zasadniczo na naukach Gurdzijewa i 

skupia   na   stopniowym   duchowym   budzeniu   czlowieka.   W 

wywiadzie dla Psychology Today Ichazo stwierdzil, ze jednym z 

jego   glownych   celow   jest   niszczenie   mysli   zdominowanych 

przez   ego.   Gdy   ego   lub   gromada   ego   zaczyna   doswiadczac 

calego   piekla,   jakie   sobie   stworzylo,   dazac   do   falszywego 

bezpieczenstwa   i   statusu,   dociera   do   punktu   zalamania   i 

odrodzenia. Zalamanie nastepuje w chwili, gdy gry ego zostana 

calkowicie   ujawnione   i   zrozumiane:   iluzja   zostaje   rozbita, 

podmiotowosc zniszczona, karma wypalona. Dla Ichazo upadek 

gromady niesie ze soba pierwszy moment oswiecenia. Jej role i 

programy juz nie obowiazuja. Pozostaje jedynie pierwsze satori. 

Lilly   szukal   u   Ichazo   alternatywy   dla   obowiazujacych 

konceptualnych   schematow   w   nauce.   Byl   to   czas,   kiedy 

narastajaca   histeria   wokol   narkotykow   uniemozliwiala 

prowadzenie w Stanach Zjednoczonych jakichkolwiek rzetelnych 

badan   nad   LSD.   To   wlasnie   Ichazo   zaznajomil   Lilly`ego   ze 

struktura pozytywnych i negatywnych stanow swiadomosci, od 

satori az do antysatori. Podobnie jak archetypowe wyobrazenia, 

background image

te   wibracyjne   poziomy   sa   nieodlaczna   czescia   naszego 

ludzkiego dziedzictwa i sa dostepne dla wiekszosci z nas. 

W tabeli 1 podsumowalem glowne podzialy swiadomosci wedlug 

Gurdzijewa, Ichazo i Lilly`ego. Dodalem do nich odpowiadajace 

im poziomy swiadomosci, wedlug zarowno kundalini/tantra jogi, 

jak i kabaly. Stanowi to podstawe do interesujacych porownan. 

Tabela 1. 

   Poziom swiadomosci wedlug Lilly`ego, Gurdzijewa Opis Joga 

Kabala 

+3 Klasycznesatori Smierc ego. 

Swiadomosc przeksztalca sie w poziom uniwersalny. 

Jednosc z Bostwem. Sahasrara 

(czakra: nad glowa) Kether 

+6   Swiadomosc   Buddy   Swiadomosc   ego   zredukowana   do 

bardzo malego punktu. 

Bezposrednia komunikacja na poziomie esencji. 

Projekcja stralna; spotkania z istotami duchowymi. Adznia 

(czakra: glowa)  

  Wisiudha... 

(czakra: szyja) Daath 

+12 Swiadomosc Chrystusa Kosmiczna milosc i boska laska. 

Radosc z towarzystwa innych. 

Postrzeganie aury. Anahata 

(czakra: srodek klatki piersiowej) Tiphareth 

+24   Podstawowy   profesjonalny   stan   Panowanie   nad 

biokomputerem. 

background image

Zdolnosc do dzialania ze zrozumieniem i wolnoscia w ramach 

pewnych programow. Manipura 

(czakra: dolna czesc brzucha)  

  Swadhiszthana 

(czakra: okolica ledzwi) 

Muladhara 

(czakra: genitalia) Yesod 

+48 Normalna swiadomosc Racjonalne zachowanie, otwartosc i 

neutralnosc. 

Wrazliwosc   w   stosunkach   miedzyludzkich.   (czakra:   stopy) 

Malkuth 

Podobnie   jak   dr   John   Lilly,   dr   Stanislav   Grof   wlaczyl   sie   do 

Ruchu Ludzkiego Potencjalu po latach badan na psychodelikami 

i niezwyklymi stanami swiadomosci. 

Urodzony   w   Pradze   w   1931   r.,   Grof   studiowal   medycyne   i 

uzyskal doktorat Czechoslowackiej Akademii Nauk. W 1954 r. 

rozpoczal   badania   nad   psychoterapeutycznym   zastosowaniem 

LSD   -   te   kontrowersyjna   prace   kontynuowal   po   emigracji   do 

Stanow Zjednoczonych w 1967 r. Pozniej pracowal w Baltimore, 

w   stanie   Maryland,   w   Osrodku   Badan   Psychiatrycznych,   a 

nastepnie zostal docentem  na Uniwersytecie Johna Hopkinsa. 

Szczegolnie interesowaly go badania nad stosowaniem srodkow 

psychodelicznych dla zlagodzenia bolu pacjentow nieuleczalnie 

chorych   na   raka.   Jednak   prowadzil   rowniez   badania   nad 

pacjentami   pograzonymi   w   depresji   i   nad   alkoholikami, 

background image

schizofrenikami,   narkomanami   oraz   ludzmi   cierpiacymi   na 

choroby psychosomatyczne. 

Grof wkrotce odkryl, ze jego badania wprowadzaja w glebsze 

poziomy   swiadomosci,   niz   oczekiwal.   Rozwazajac   to   podczas 

wywiadu w 1984 r., powiedzial: 

Zostalem wychowany i wyksztalcony jako freudowski analityk. 

Dlatego tez, kiedy zaczelismy pracowac z LSD, spodziewalem 

sie,   ze   bedziemy   mieli   przede   wszystkim   do   czynienia   z 

materialem biograficznym. Szukalem jakiegos srodka, ktory by 

o   wiele   szybciej   wydobywat   nieswiadomy   materiat,   dzieki 

czemu   psychoanaliza   zyskalaby   na   glebi   i   intensywnosci.   Ku 

memu   zdziwieniu,   ludzie   nie   zatrzymywali   sie   na   materiale 

biograficznym,   ktory   wedlug   zachodniej   psychologii   uwazany 

jest za jedyny dostepny material wspomnienia z dziecinstwa i 

indywidualna   nieswiadomosc.   W   sposob   zupelnie   nie 

zaplanowany,   a   w   istocie   wbrew   mej   woli,   pacjenci   zaczeli 

wchodzic   w   sfery,   ktorych   psychoanaliza   zupelnie   nie 

uwzglednia   Pierwsze   spotkanie   bylo   bardzo   intensywne... 

smierc i narodziny. Ludzie zaczeli doswiadczac kolejno uczucia 

umierania,   a   potem   odradzania   sie,   czesto   ze   szczegolami 

biologicznych narodzin. Ale to doswiadczenie smierci nastepnie 

sie   odmienilo   i   stalo   niczym   brama   w   transcecdentalne, 

archetypowe-transpersonalne,   jak   to   dzisiaj   nazywamy.   Caly 

ten material byl dla mnie wielkim zaskoczeniem.[*5]

Pod wplywem tych odkryc Grof zaczal tworzyc model ludzkiego 

umyslu,   ktory   moglby   objac   te   nowe   elementy.   Doszedl   do 

background image

przekonania, ze psychodeliczne spotkanie z umyslem odbywa 

sie na czterech poziomach. 

Pierwszy,   najbardziej   powierzchowny,   obejmowal   zjawiska 

sensoryczne   -   intensyfikacje   kolorow   i   geometrycznych   form 

oraz   czesto   wzmocniona   swiadomosc   dzwiekow,   pomrukow, 

melodii itd. 

Nastepny   poziom   Grof   nazwal   biograficznym   a   na   jego 

zawartosc   skladaly   sie   nie   rozwiazane   konflikty   z   obecnego 

zycia,   problemy   z   dziecinstwa   i   czasami   traumatyczne 

wspomnienia   z   wczesniejszych   okresow   zycia   -   dyfteryt, 

koklusz,   przypadki   toniecia,   ciezsze   operacje,   zranienia   itd. 

Wedlug Grofa sa to nie dokonczone wzorce lub nie rozwiazane 

konflikty, ktore musza zostac ujawnione i przepracowane. 

Posuwajac sie jeszcze glebiej, dociera sie do trzeciego poziomu 

- doswiadczen prenatalnych. Odnosza sie one do roznych faz 

doswiadczenia narodzin i - jak Grof pisal w Realms of Human 

Unconscious   -   sa   manifestacja   glebokiego   poziomu 

nieswiadomosci, ktory najwyrazniej znajduje sie poza zasiegiem 

klasycznych technik freudowskich. 

Grof   uwazal,   ze   zlokalizowal   pewne   matryce   lub   wzorce 

doswiadczen,   zwiazane   z   procesem   narodzin   i   egzystencji 

wewnatrzmacicznej.   Skomentowal   to   w   swojej   ksiazce   The 

Human   Encounter   with   Death,   napisanej   wspolnie   z   dr   Joan 

Halifax: 

Uczestnicy eksperymentow z LSD czesto mowia o sekwencjach 

agonii,   smierci   i   narodzin   (lub   odrodzenia),   ktore   sa 

charaktrystyczne dla tej sfery jako ponowne przezycie traumy 

background image

rzeczywistych   biologicznych   narodzin.   Inni   nie   czynia   tak 

wyraznych   powiazen   i   swoje   spotkanie   ze   smiercia   i 

doswiadczeniem   smierci-odrodzenia   wyjasniaja   w   czysto 

filozoficznych   i   duchowych   kategoriach.   Nawet   w   tej   drugiej 

grupie   doswiadczeniom   prenatalnym   bardzo   regularnie 

towarzysza zlozone symptomy fizyczne, ktore najlepiej mozna 

wyjasnic w powiazaniu z biologicznymi narodzinami. Wiaze sie 

to z roznorodnymi bolami fizycznymi w roznych czesciach ciala, 

uczuciami   nacisku,   duszenia   sie,   drastycznymi   zmianami 

zabarwienia   skory,   wstrzasami,   napieciem   miesni 

przypominajacym   atak   apopleksji,   pobudzeniem   i 

nieregularnym   rytmem   serca,   obfitymi   potami,   nadmiernym 

wydzielaniem  sluzu   i sliny   oraz  nudnosciami.  Pozycje  i  ruchy 

tych   osob   uderzajaco   przypominaja   zachowanie   dziecka   w 

roznych   etapach   porodu.   Ponadto   ludzie   ci   czesto   mowia   o 

wyobrazeniach plodow i noworodkow lub wrecz utozsamiaja sie 

z   nimi.   Rownie   powszechne   sa   odczucia   i   zachowania 

charakterystyczne   dla   noworodkow   oraz   wizje   kobiecych 

genitaliow i piersi.[*6]

Grof rozpoznal cztery wazne procesy percepcji na prenatalnym 

poziomie swiadomosci. Uwazal on, ze pierwszy z nich, laczacy 

sie z  wewnatrzmacicznym zwiazkiem  plodu  i matki, pewnego 

rodzaju   symbiotyczna   jednoscia,   odzwierciedla   sie   w 

doswiadczeniu LSD jako uczucia kosmicznej jednosci, spokoju, 

blogosci i przekroczenia czasu i przestrzeni. 

Drugi   -   zwiazany   jest   z   pierwszym   klinicznym   etapem 

biologicznego   porodu,   procesem,   ktory   charakteryzuje   sie 

background image

miesniowymi skurczami macicy, podczas gdy szyjka macicy jest 

zamknieta   Grof   uwaza,   ze   odpowiednikiem   LSD   na   tym 

poziomie   jest   to,   co   nazwal   doswiadczeniem   kosmicznego 

pochloniecia lub odczuciem, ze jest sie bez wyjscia. Stanowi to 

czesto   przerazajacy   moment   dla   pacjenta,   ktory   czuje   sie 

przytloczony   narastajacymi   poziomami   leku,   niewidocznymi 

zrodlami zagrozenia i czasami silnym odczuciem czajacego sie 

zla. Niekiedy czuje, ze zaraz polknie go przerazajacy potwor lub 

ze zagrazaja mu inne niebezpieczne stwory. Czesto pojawia sie 

uczucie bycia w potrzasku lub uwiezienia w obszarze pelnym 

udreki - oczywisty odpowiednik stanow piekielnych. 

Trzeci - zwiazany jest z drugim etapem porodu, kiedy szyjka 

macicy rozszerza sie. Tutaj, choc skurcze wciaz trwaja, otwarta 

szyjka   macicy   stwarza   perspektywe   przezycia,   aczkolwiek 

wymaga   to   przepychania   sie   z   trudem   przez   przewod 

porodowy. W doswiadczeniu LSD Grof wiaze to ze zmaganiami 

smierci i odradzania sie, i zauwaza, ze w tym czasie pacjent 

moze   nadal   ku   wlasnemu   przerazeniu   zetknac   sie   z 

odrazajacymi substancjami - jedzac kal, pijac krew i mocz itd. 

Towarzyszy temu  jednak uczucie zdazania do odleglego  celu, 

wrazenie, ze transcendencja jest mozliwa. Te faze Grof wiaze, 

uzywajac kategorii religijnych, z czysccem. 

Czwartym   poziomem,   lub   wzorcem   doswiadczenia,   jest 

doznanie smierci i odrodzenia, wiazace sie w procesie porodu z 

rzeczywistym urodzeniem dziecka. Gdy zmagania sie skonczyly 

i   dziecko   sie   urodzilo,   pojawia   sie   glebokie   uczucie   ulgi   i 

odprezenia.   Tymczasem,   gdy   osoby   uczestniczace   w 

background image

eksperymentach   z   LSD   wchodza   w   te   faze,   opowiadaja   o 

wizjach   oslepiajacego   bialego   lub   zlotego   swiatla   i   uczuciu 

wyzwalajacego   odprezenia   i   ekspansji.   Wszechswiat   jawi   sie 

jako   nieopisanie   piekny   i   promienny;   dana   osoba   czuje   sie 

oczyszczona   i   mowi   o   zbawieniu,   wyzwoleniu   lub   jednosci   z 

Bogiem[*7]. 

Chociaz mozna zalozyc, ze te wspolzaleznosci miedzy porodem 

a   wzorcami   swiadomosci,   ujawniajacymi   sie   poprzez   LSD,   sa 

przypadkowe, jednak Grof nie zgadza sie z takim pogladem: 

Istnieja   oznaki   swiadczace   o   tym,   ze   ponowne   przezycie 

narodzin w trakcie sesji LSD moze byc zwiazane z chemicznymi 

zmianami w ciele, ktore stanowia replike sytuacji istniejacej w 

czasie   porodu.   Przykladem   moze   byc   niski   poziom   tlenu   we 

krwi,   biochemiczne   oznaki   stresu   i   symptomy   przemiany 

weglowodanow.   Jeszcze   bardziej   zdumiewajacy   jest   fakt,   ze 

czasami   osoby   uczestniczace   w   eksperymentach   z   LSD, 

przezywajac   ponownie   swoje   narodziny,   mowia   o 

doswiadczeniach   odzwierciedlajacych   doznania,   emocje,   a 

niekiedy nawet mysli swoich matek w czasie porodu. Wielu ludzi 

niezaleznie   od   siebie   i   samorzutnie   przekazywalo   swoje 

spostrzezenie, ze dziecko i matka reprezentuja w tym czasie 

symbiotyczna   jednosc,   nie   tylko   biologicznie,   lecz   takze 

doswiadczalnie.   Wszystkie   te   spostrzezenia,   jakkolwiek   moga 

wydawac   sie   niewiarygodne   z   punktu   widzenia   obecnych 

pogladow   medycznych   na   temat   neurofizjologicznego   i 

mentalnego funkcjonowania plodu, sa wystarczajaco logiczne i 

przekonujace, zeby uznac je za naukowa prawde.[*8]

background image

Byc moze jeszcze wazniejsze od tego jest przekonanie Grofa, ze 

doswiadczenia prenatalne moga z kolei doprowadzic do jeszcze 

glebszego   poziomu   umyslu   -   do   tej   rozleglej   sfery,   ktora 

nazywamy transpersonalna. 

Jak   wczesniej   wspomniano,   termin   transpersonalne   oznacza 

przekroczenie tego,  co osobowe; oznacza to,  co  znajduje sie 

poza   zwykla   struktura   cialo/ego.   Odnosi   sie   rowniez   do 

doswiadczen   powrotu   do   lona,   dziedzicznych   wspomnien, 

Jungowskich archetypow, mitologicznego porzadku i wspomnien 

z   przeszlego   zycia   -   doswiadczen,   ktore   przekraczaja   raczej 

granice przestrzenne niz czasowe. 

Wlasnie tutaj Grof odnajduje wiez miedzy stanami mistycznymi 

i   zasadami   fizyki   kwantowej   -   jedne   i   drugie   podkreslaja 

wzajemne   powiazanie   wszystkich   form   w   przejawionym 

wszechswiecie. Poczucie oddzielenia, odmiennosci - mowi Grof - 

po prostu znika na tym poziomie swiadomosci: 

Obowiazujace tutaj granice ciala wydaja sie rozpuszczac i dana 

osoba doswiadcza stopienia z innymi ludzmi lub staje sie innymi 

ludzmi, zwierzetami, roslinami i, w niektorych przypadkach, ma 

doznania telepatyczne. Czasami przejawia sie rowniez porzadek 

mitologiczny   lub   archetypowy,   obrazujac   cos,   czcgo   nasza 

kultura   normalnie   nie   uznalaby   za   czesc   obiektywnej 

rzeczywistosci czy zjawiskowego swiata[*9].

W   swoim   waznym   artykule   Wspolczesne   badania   nad 

swiadomoscia i poszukiwanie nowego paradygmatu Grof omowil 

te aspekty bardziej szczegolowo: 

background image

Istnieje   grupa   zjawisk   paranormalnych,   ktore   mozna   ujac   w 

tych   samych   kategoriach   -   jako   poszerzenie   swiadomosci   w 

ramach   obiektywnej   rzeczywistosci.   W  przypadku   prekognicji, 

jasnowidzenia   i   jasnoslyszenia,   projekcji   astralnej,podrozy   w 

czasie i telepatii, to nie tresc tych doswiadczen jest niezwykla, 

lecz sposob zdobywania pewnych informacji lub postnzegania 

pewnych   sytuacji,   ktore   zgodnie   ze   zdrowym   rozsadkiem   i 

obowiazujacymi naukowymi paradygmatami powinny byc poza 

naszym zasiegiem.

Teoretyczny   problem,   jaki   stanowia   te   obserwacje,   zostaje 

powiekszony   jeszcze   bardziej   przez   fakt,   ze   transpersonalne 

doswiadczenia,   ktore   odzwierciedlaja   rozne   aspekty   znanego 

nam swiata zjawisk, ukazuja sie w psychodelicznych stanach w 

tym  samym  kontinuum   i   czesto   w   polaczeniu   ze  zjawiskami, 

ktore   nie   stanowia   czesci   zaakceptowanego   na   Zachodzie 

pogladu   na   swiat.   Wiele   doswiadczen   tego   rodzaju   mozna 

zaliczyc   do   ogolnej   kategorii   zjawisk   archetypowych   w 

Jungowskim   rozumieniu.   Osoby   uczestniczace   w 

eksperymentach   z   LSD   czesto   relacjonuja   ze   podczas 

transpersonalnych sesji maja wyrazne i autentyczne odczucie 

zetkniecia i  utozsamienia sie z  archetypami  reprezentujacymi 

uogolnione   biologiczne,   psychologiczne   i   spoleczne   typy   oraz 

role; moga one odzwierciedlac rozne poziomy abstrakcji i rozne 

stopnie   uogolnienia.   Stary   Medrzec,   Samarytanin,   Zwyciezca, 

Meczennik, Uciekinier, Wygnaniec, Tyran, Glupiec lub Pustelnik 

sa   przykladami   bardziej   szczegolowych   archetypowych 

wyobrazen.   Ogolniejsze   archetypy   maja   silne   elementy 

background image

nadprzyrodzonosci, jak to widac na przykladzie Wielkiej Matki, 

Strasznej Matki, Ojca, Krola, Dziecka, Wielkiego Hermafrodyty, 

Animusa   i   Animy   czy   Kosmicznego   Czlowieka.   Czesto 

transpersonalne   doswiadczenia   tego   rodzaju   nosza   konkretne 

kulturowe   cechy   i   przyjmuja   forme   okreslonych   bostw, 

demonow,   polbogow   i   herosw.   Czasami   dana   osoba   nie 

doswiadcza   indywidualnych   wyobrazen,   lecz   ma   odczucie 

uczestniczenia   w   zlozonych   mitologicznych,   legendarnych   lub 

bajkowych sekwencjach z roznych tradycji kulturowych. Bardzo 

czeste sa rowniez doswiadczenia spotkan z duchami zmarlych 

ludzi i nadludzkimi istotami duchowymi. Najbardziej uogolnione 

i   uniwersalne   doswiadczenia   tego   rodzaju   obejmuja 

utozsamienie   ze   swiadomoscia   Uniwersalnego   Umyslu   i   z 

Nadkosmiczna i Metakosmiczna Pustka.[*10]

Po   ponad   dwudziestu   latach   badan   nad   LSD   dr   Grof   jest 

zdecydowanie   przekonany,   ze   odkryl   wzorce   majace   istotne 

znaczenie dla badan nad swiadomoscia Jego wyjatkowa praca 

nie   przeszla   nie   zauwazona.   Zdobywca   Nagrody   Pulitzera, 

naukowiec Carl Sagan w The Dragon of Eden stwierdzil Ze 

prawdopodobnie   nikt   inny   nie   ma   tak   wielkiego   naukowego 

doswiadczenia, jesli chodzi o wplyw srodkow psychodelicznych 

na pacjenta, jak Grof.

Wybitny parapsycholog dr Stanley Krippner okreslil natomiast 

Grofa   jako   najwiekszego   na   swiecie   badacza   srodkow 

psychodelicznych.   To   uznanie   nie   moglo   jednak   wplynac   w 

znaczacy   sposob   na   uciszenie   kontrowersji   wokol   LSD,   ktore 

pojawily sie w polowie lat siedemdziesiatych, kiedy to problem 

background image

terapii   psychodelicznej   osiagnal   punkt   kulminacyjny.   Jak 

zobaczymy w nastepnym rozdziale, impet, z jakim rozwijalo sie 

podejscie holistyczne, w znacznym stopniu wynikal z potrzeby 

znalezienia   nie   zwiazanych   z   narkotykami   metod   badania 

wewnetrznych   stanow   istnienia.   Poniewaz   srodki 

psychodeliczne, nawet w rekach specjalistow, nie mogly zostac 

zaakceptowane   ze   wzgledow   politycznych,   medycznych   i 

psychologicznych,   musialy   powstac   jakies   inne   terapeutyczne 

metody badania i integrowania ciala, umyslu i ducha. 

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*4]   Dodatkowe   informacje   zob.   J.Lilly,   The   Centre   of   the 

Cyclone,   Calder   &,   Boyars,1973,   i   The   Human   Biocomputer, 

Abacus, 1974. 

[*5] Wywiad z autorem podczas krecenia telewizyjnego filmu 

dokumentalnego   The   Occult   Experience,   Instytut   Esalen, 

grudzien 1984. 

[*6] S.Grof i J.Halifax, The Human Encounter with Death, 1979, 

s.47-48. 

[*7] Tamze, s. 51. 

[*8] S.Grof, Modern Consciousness Research and the Quest for 

a   New   Paradigm,   Re-Vision,   t.   2,   nr   1,   zima/lato   1979,   s. 

42-43. 

[*9] Wywiad z autorem, Instytut Esalen, 1984. 

background image

[*10] S.Grof, Modern Consciousness Research, op. cit., s. 44. 

  

  

  

  

Rozdział 7: Holistyczna perspektywa. 

Wobec   kontrowersji   zwiazanych   z   LSD,   dr   Stanislav   Grof 

rozwinal  alternatywne  podejscie  terapeutyczne,  w  ktorym nie 

stosuje   srodkow   psychodelicznych.   Zaczal   on   klasc   coraz 

wiekszy   nacisk   na   metode   zwana   obecnie   Terapia 

Holotropowego   Oddychania.   Przypomina   ona   szerzej   znana 

technike   rebirthingu,   ktora   w   Kalifornii   z   poczatkiem   lat 

siedemdziesiatych   rozwinal   Leonard   Orr.   Zarowno   rebirthing, 

jak   i   Terapia   Holotropowego   Oddychania   wywodza   sie 

zasadniczo z Pranajamy - indyjskiej jogi oddechu - ktora dla 

stworzenia   odmiennego   stanu   swiadomosci   stosuje   ciagly, 

rytmiczny   oddech.   W   obydwu   terapiach   pacjent   lezy   w 

wygodnej pozycji, obok siedzi pomocnik, ktorego zadaniem jest 

wspieranie   pacjenta   podczas   kryzysow.   Na   poczatku   sesji 

pacjent   zaczyna   rytmicznie   oddychac,   nie   robiac   przerwy 

miedzy wdechem i wydechem. Jak pisze Orr: 

Laczysz   sie   ze   swoim   oddechem,   plynac,   plynac,   szybujac, 

odprezajac sie gleboko, twoj umysl roztapia sie w twoim duchu, 

narastajac, budzac twa wewnetrzna istote i ciche glosy duszy... 

Jednak w Terapii Holotropowego Oddychania technika jest nieco 

intensywniejsza, a rezultaty nastepuja raptowniej i sa bardziej 

background image

dramatyczne.

 

Oddechowi

 

towarzyszy

 

muzyka, 

odzwierciedlajaca   rozne   fazy   procesu   oczyszczania.   Grof 

wyjasnia: 

Muzyka   sama   w   sobie   jest   pojazdem.   Dlatego   na   poczatku 

zaczynamy   od   czegos   bardzo   pobudzajacego,   mocnego. 

Nastepnie,   po   okolo   godzinie,   przechodzimy   do   pewnego 

kulminujacego,   przelamujacego   rodzaju   muzyki   -   np.   z 

wykorzystaniem   melodii   dzwonow   lub   bardzo   poteznych, 

transcendentalnych dzwiekow[*1]. 

Grof   wykorzystuje   bardzo   roznorodna   muzyke,   obejmujaca 

rytmy   plemion   afrykanskich,   spiewy   sufi,   indyjskie   jagi, 

japonskie flety i rozne formy muzyki otaczajacej. 

Paradoksem   jest,   ze   rodzaj   hiperwentylacyjnego   oddychania, 

jaki stosuje sie w podejsciu holotropowym, w istocie zmniejsza 

ilosc   tlenu   dostarczanego   do   kory   mozgowej,   wywolujac 

naturalny haj. Ta technika nasladuje doswiadczenie mistykow 

zyjacych   na   wielkich   wysokosciach,   gdzie   powietrze   jest 

bardziej   rozrzedzone   i   dlatego   -   jak   sam   Grof   stwierdza 

zdawkowo - jest idealna dla tych, ktorzy nie moga sie udac w 

Himalaje!   Jednak   wazniejsze   jest   to,   ze   holotropowe 

oddychanie, podobnie jak psychoterapia oparta na LSD, moze 

rozwiazac   glebokie   problemy   emocjonalne,   zwiazane   z 

procesem   narodzin,   a   nastepnie   otworzyc   transpersonalny 

wymiar. 

Doswiadczenie   holotropowe   -   zauwaza   Grof   -   moze   byc 

podobnie bardzo dobroczynne, bardzo przeksztalcajace i bardzo 

background image

uzdrawiajace. Po takiej sesji liczni ludzie mowia nam, ze jeszcze 

nigdy nie byli tak zrelaksowani. 

Charakterystyczne   jest,   ze   srodek   ciezkosci   zainteresowan 

Grofa   przesunal   sie   na   Wschod,   gdyz   w   ostatnich   latach 

tendencja ta jest wyrozniajaca cecha zarowno Ruchu Ludzkiego 

Potencjalu jak i New Age. 

Bez   watpienia   z   koncem   lat   szeszcdziesiatych   i   w   latach 

osiemdziesiatych   najpowszechniejsza   reakcja   wielu   sposrod 

tych, ktorzy przeszli przez ere psychodeliczna i obecnie pragneli 

osiagnac   podobne   stany   swiadomosci,   nie   uzywajac 

narkotykow, bylo zwrocenie sie na Wschod w poszukiwaniu jego 

bogatej   wiedzy   o   mistycyzmie   i   duchowych   stanach 

swiadomosci.   Przede   wszystkim   istnieja   tam   praktyczne 

techniki   medytacji,   ktore   mozna   poznac   i   stosowac,   aby 

bezposrednio   doswiadczyc   tych   stanow.   Rowniez   zupelnie 

oczywiste   okazalo   sie,   ze   miedzy   medytacja   i   koncepcja 

holistycznego   zdrowia   istnieje   calkowita   zgodnosc.   Nic   wiec 

dziwnego,   ze   kierowanie   sie   nie   tylko   do   fizycznej   strony 

dolegliwosci,   lecz   rowniez   do   mentalnych,   emocjonalnych   i 

duchowych przyczyn choroby i zlego samopoczucia stalo sie i 

nadal   pozostaje   coraz   powszechniejszym   podejsciem   do 

problemu adaptacji do stresujacego otoczenia do stresujacego 

otoczenia, w ktorym zyjemy. 

background image

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*1] Wywiad z autorem, Instytut Esalen, 1984. 

  

  

  

  

Rozdział 7.1:  Medytacja. 

Szeroko rozpowszechnilo sie bledne pojecie, ze medytacja jest 

pewnego   rodzaju   pasywna   introwersja,   spokojnym   ale 

bezowocnym egocentryzmem. W rzeczywistosci jest ona czyms 

wrecz   przeciwnym   i   jako   technika   kontroli   umyslu   bardzo 

pozytywnie   wplywa   na   zdrowie,   wzmacniajac   poczucie 

wewnetrznego   spokoju,   zwiekszajac   zdolnosci   tworcze   i 

ulatwiajac   podejmowanie   decyzji   oraz   oslabiajac   mentalne 

napiecia   i   negatywne   emocje.   Dlatego   tez   dzieki   medytacji 

mozna wyeliminowac lub zmniejszyc wiele dolegliwosci, takich 

jak   migrena   i   bole   glowy   wywolane   napieciem,   wysokie 

cisnienie, dolegliwosci sercowe i skurcze menstruacyjne. 

Medytacja staje sie coraz popularniejsza na Zachodzie, glownie 

wskutek   szerokiego   zainteresowania   naukami   Maharisziego 

Mahesh   Jogi   i   ruchu   Transcendentalnej   Medytacji   (TM). 

Dotychczas   kilka   milionow   ludzi   w   Stanach   Zjednoczonych 

poznalo jakas forme medytacji. Praktyka ta jest rowniez bardzo 

popularna   w   Anglii,   Niemczech,   Australii   i   innych   krajach 

background image

zachodnich.   Medytacja   przyciaga   tym,   ze   poszerza   poczucie 

istnienia.   Osobiste   niepokoje,   leki   i   napiecia,   ktore   bardzo 

czesto leza u podstaw choroby, nabieraja mniejszego znaczenia 

i   okazuja   sie   mniej   dotkliwe,   niz   to   sie   moglo   wczesniej 

wydawac.   Baba   Ram   Dass   powiedzial   podczas   jednego   ze 

swoich wykladow, ze medytacja uwalnia swiadomosc i otwiera 

nowe horyzonty istnienia. 

Zasadniczo   istnieja   dwa   podejscia   do   medytacji.   Pierwsze 

skupia   sie   na   sile   koncentracji,   drugie   kladzie   nacisk   na   nie 

przywiazana swiadomosc. 

Podejscie   koncentracyjne   wymaga   skupienia   uwagi   na 

medytacyjnym symbolu, dzwieku lub spiewie albo na procesie 

fizycznym,   takim   jak   oddychanie   czy   bicie   serca.   Czasami 

stosuje   sie   swiete   mantry,   jak   Hare   Kriszna   lub   Om   Namah 

Sziwaja   (Oddaje   czesc   mojemu   wewnetrznemu   stanowi).   W 

niektorych formach medytacji koncentracyjnej nauczyciel daje 

uczniowi   mantre,   nad   ktora   ten   musi   medytowac   dwa   razy 

dziennie.   Chodzi   o   to,   aby   zwracac   proces   myslenia   do 

wewnatrz, az umysl przekroczy mysl. 

Ogniskowa   podejscia   wykorzystujacego   nie   przywiazana 

swiadomosc jest to, co dzieje sie teraz. Zadanie polega nie tyle 

na podnoszeniu swiadomosci na wyzszy poziom, co na stawaniu 

sie coraz bardziej swiadomym obecnej chwili. Takie podejscie 

umozliwia pelniejsze postrzeganie strumienia zycia, wzlotow i 

upadkow ludzkiej egzystencji. 

Praca Visuddhimagga - Sciezka Oczyszczenia - napisana w V w. 

przez mnicha Buddhaghose, przedstawia buddyjskie podejscie 

background image

do   medytacji,   i   pod   pewnymi   wzgledami   obejmuje   obydwie 

wspomniane   wyzej   metody.   Jednym   z   glownych   zadan 

medytujacego  buddysty   jest   wyeliminowanie   rozproszenia,   co 

ma   ostatecznie   prowadzic   do   zintegrowania   umyslu.   Gdy 

praktykujacy   nauczy   sie   medytowac   przez   dlugi   czas,   takie 

czynniki,   jak   pobudzenie,   sceptycyzm   i   zwatpienie   znikaja   i 

dominowac   zaczyna   uczucie   jednoupunktowienia   (blogosci). 

Uwaga   praktykujacego   pochlonieta   zostaje   przez   obiekt 

medytacji.   Ten   proces   nazywa   sie   dzhana.   Gdy   medytujacy 

posuwa   sie   coraz   dalej,   w   koncu   dociera   do   swiadomosci 

Nieskonczonej   Jednosci,   ktora   lezy   u   podstaw   wszelkich 

manifestaacji.   Jednak   dazenie   do   roznych   poziomow   dzhany 

uwazane   jest   przez   wielu   buddystow   za   rzecz   podrzedna   w 

stosunku  do  Sciezki  Skupienia,  ktora  doprowadza ostatecznie 

do   nirwany.   Medytujacy   uczy   sie   uwalniac   od   stereotypow 

myslenia   i   postrzega   kazda   chwile   codziennej   rzeczywistosci, 

jakby   byla   nowym   wydarzeniem.   Ego   nabiera   wyraznie 

mniejszego znaczenia, a przejawiony wszechswiat postrzegany 

jest jako totalny i nieustannie zmieniajacy sie przeplyw. To z 

kolei   prowadzi   do   poczucia   oderwania   od   swiata   doznan, 

porzucenia   wszystkich   pragnien   i   osobistych   korzysci,   i 

ostatecznie do rozpuszczenia ego. 

Wzrost zainteresowania medytacja w latach siedemdziesiatych 

nieuchronnie   budzil   wsrod   niektorych   psychologow,   lekarzy   i 

badaczy   naukowych   coraz   silniesze   pragnienie   lepszego 

zrozumienia stanow duchowej swiadomosci, ktore uwydatnialy 

sie   dzieki   medytacji.   Jasne   bylo   na   przyklad,   ze   na   pewnym 

background image

poziomie medytacja mogla stworzyc glebokie poczucie relaksu, 

ktore zmniejszalo napiecie fizyczne i stres. Przykladu dostarczyl 

nam   Syed   Abdullah,   psychiatra   z   Nowego   Jorku.   Opisal   on 

przypadek piecdziesieciotrzyletniej kobiety, ktora leczyl z astmy 

prostymi   cwiczeniami   oddechowymi   i   medytacja.   Kobieta 

stopniowo nauczyla sie panowac nad atakami i usunela swoja 

dolegliwosc.   Cierpiala   jednak   rowniez   na   egzeme,   i   ku   swej 

radosci odkryla, ze kiedy skoncentrowala uwage na stanie swej 

skory, takze potrafila ja wyleczyc [*2]. 

Na   nowo   ozylo   rowniez   zainteresowanie   tymi   wzorcami   fal 

mozgowych, ktore zwiazane sa ze swiadomoscia medytacyjna i 

sposobami kontrolowania tych stanow. To z kolei doprowadzilo 

do   rozwoju   technik   biofeedbacku   i   ich   medycznego 

zastosowania. 

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*2]   S.Abdullah,   Meditation:Achieving   Internal   Balance   [w:] 

E.M.Goldwag   (wyd.)   Inner   Balance:   The   Power   of   Holistic 

Healing, Prentice Hall, 1979, s.109. 

  

  

  

  

background image

Rozdział 7.2: Biofeedback (Biologiczne sprzezenie zwrotne). 

Biofeedback   to   doslownie   sprzezenie   zwrotne   z   ciala. 

Wykorzystuje aparature elektroniczna do kontrolowania funkcji 

ciala,   szczegolnie   tych   zwiazanych   z   napieciem   miesni, 

aktywnoscia fal mozgowych, temperatura i reakcja elektryczna 

skory. 

Biofeedback zostal rozwiniety w Stanach Zjednoczonych przez 

dra   Joe   Kamiya,   ktory   kontrolowal   fale   mozgowe   alfa   (8-13 

cykli na seksunde) za pomoca elektroencefalografu (EEG). Jego 

urzadzenie   wydawalo   przyjemny   dzwiek,   kiedy   badana  osoba 

osiagala pewne poziomy alfa i zachecalo ja do utrzymywania 

tego stanu. Doktor Kamiya interesowal sie m.in. zwiazkiem fal 

alfa   z   mistycznymi   stanami   swiadomosci,   medytacja   i 

swiadomoscia duchowa. 

Od   czasu   pierwszych   eksperymentow   dra   Kamiya   w   1958   r. 

przeprowadzono   liczne   studia   nad   biofeedbackiem   w   roznych 

osrodkach badawczych, w tym w Menninger Institute w Kansas 

i w laboratoriach dra Maxwella Cade`a w Anglii, gdzie mistycy i 

jogini   wprawni   w   kontrolowaniu   umyslu   poddawali   sie 

naukowym   testom.   Znaczna   czesc   tych   testow   dotyczyla 

autonomicznych funkcji ciala: procesow normalnie uwazanych 

za   niezalezne   od   woli.   Obecnie   wydaje   sie,   ze   biofeedback 

mozna   wykorzystywac   do   cwiczenia   sie   w   obserwowaniu   i 

rozwijaniu   pewnego   stopnia   kontroli   nad   autonomicznymi 

funkacjami ciala, takimi jak bicie serca i cisnienie krwi. 

background image

W 1979  r.  w Indiach  Swami  Satya Moorthi, jogin  liczacy sto 

dwa   lata,   wzial   udzial   w   eksperymencie   z   biofeedbackiem, 

podczas   ktorego   mial   zatrzymac   niektore   funkcej   ciala,   a 

nastepnie   wznowic   je.   Obserwowany   przez   technikow 

medycznych,   w   tym   dra   Y.G.Mathura,   specjalisty   od   chorob 

klatki   piersiowej   z   Delhi,   Swami   Moorthi   ukazal,   ze  w   stanie 

medytacyjnego   transu   potrafi   na   dlugi   czas   zatrzymac   bicie 

serca.   W   ciagu   90   godzin   stopniowo   zmniejszyl   temperature 

ciala   z   31oC   do   26.8oC.   Jest   to   podobno   najnizszy   odczyt, 

kiedykolwiek   zaobserwowany   u   zywego   czlowieka.   Po   192 

godzinach   Swami   wyszedl   ze   swojej   niezwyklej   medytacji 

lzejszy o 5,5 kg. 

Na  mniej   ezoterycznym  poziomie   biofeedback   stosowany   jest 

obecnie w wielu szpitalach do obserwowania i leczenia migreny, 

dolegliwosci   gastryczno-jelitowych,   nadcisnienia,   stanow 

napiecia   i   chorob   serca.   Na   przyklad   pacjenci   miejskiego 

szpitala w Baltimore ucza sie kontrolowac stan swojego serca, 

gdy podlaczeni sa do kardiotachometru, wysylajacego kolorowe 

sygnaly   swietlne.   Podobnie   jak   podczas   prowadzenia 

samochodu pacjenci ucza sie zwalniac rytm serca, gdy pojawia 

sie swiatlo czerwone i przyspieszac go, gdy ukaze sie swiatlo 

zielone.  Istnieje rowniez  kilka urzadzen  wysylajacych sygnaly 

swietlne, ktore natezaja sie, gdy pacjent sie odpreza. Mozna je 

stosowac do leczenia nadcisnienia, migrenowych bolow glowy i 

podobnych dolegliwosci. 

Doktor   Maxwell   Cade   uwaza,   ze   miedzy   czterema   roznymi 

stanami   umyslu   istnieja   specyficzne   korelacje   sprzezenia 

background image

zwrotnego. W listopadzie 1974 r. przedstawil swoje odkrycie w 

Towarzystwie   Badan   Psychosomatycznych   w   Royal   College   of 

Physicians. 

Cade poddal grupe osob pomiarom elektrycznej reakcji skory 

(ESR), aby sprawdzic poziom napiecia. Im wiecej potu wykryto 

na   powierzchni   dloni   badanej   osoby,   tym   byla   ona   bardziej 

napieta.   W   tym   samym   czasie   Cade   obserwowal   rowniez 

wzorzec EEG dla wzorcow fal alfa, beta, teta i delta w lewej i 

prawej polkuli mozgu. Juz wczesniej ustalono ogolnie, ze fale 

alfa   zwiazane   sa   z   relaksem   i   medytacja,   beta   z   aktywnym 

mysleniem, teta z senna wyobraznia i tworczym mysleniem, a 

delta z glebokim snem. Z badan Cade`a wyniknely nastepujace 

korelacje: 

  

Napiete cialo/napiety umysl: niska ESR/beta EEG = panika 

Rozluznione   cialo/rozluzniony   umysl:   wysoka   ESR/alfa   i   beta 

EEG = medytacja 

Pobudzone cialo/rozluzniony umysl = mediumiczny trans 

Rozluznione   cialo/pobudzony   umysl:   wysoka   ESR/alfa,   beta   i 

teta EEG = medytacja zen. 

Obecnie laboratoria biofeedbacku posiadaja bardzo precyzyjne 

wyposazenie,   w   sklad   ktorego   wchodza   skomplikowane 

przyrzady   pomiarowe,   sluzace   czulemu   kontrolowaniu 

temperatury skory, elektrycznego oporu skory, napiecia miesni 

i   aktywnosci   fal   mozgowych.   Wydaje   sie,   ze   -   jak   dotad   - 

najbardziej   zaawansowanym   urzadzeniem   biofeedbacku   EEG 

background image

jest   tzw.   zwierciadlo   umyslu.   Przyrzad   ten,   zbudowany   przez 

kolege   Cade`a,   Geoffreya   Blundella,   mierzy   rytmy   plynace   z 

obydwu stron mozgu, a nastepnie laczy je w taki sposob, ze 

mozna je  ogladac  w postaci  wzorcow wizualnych. Zasadniczo 

zwierciadlo   umyslu   sklada   sie   z   ekranu,   wyposazonego   w 

emitujace swiatlo diody, zestawioe w dwunastorzedowe baterie, 

kontrolujace aktywnosc lewej i prawej polkuli mozgu. Wskazniki 

beta,   alfa,   teta   i   delta   pozwalaja   na   bardzo   precyzyjna 

interpretacje mentalnego stanu badanej osoby. 

Mowiac   prosto,   biofeedback   jest   technologiczna   droga   do 

samopoznania.   Funkcje   ciala,   ktore   dotad   byly   uwazane   za 

mimowolne,   staja   sie   do   pewnego   stopnia  zalezne   od   naszej 

woli,   w   miare   jak   dana   osoba   osiaga   coraz   wiekszy   stopien 

samoswiadomosci i rozwija reakcje samoregulacji. 

  

  

  

  

Rozdział 7.3: Zdrowie calej osoby. 

Niezaleznie   od   podjetych   w   latach   siedemdziesiatych   prob 

skorelowania roznych wzorcow fal mozgowych z mistycznymi i 

odmiennymi stanami swiadomosci, rozmachu nabieralo rowniez 

inne, o wiele wszechstronniejsze podejscie - idea holistycznego 

zdrowia. Swiadomosc lat szescdziesiatych pozostawila po sobie 

cos bardzo istotnego - powszechne zrozumienie, ze wewnetrzne 

stany   istnienia   maja   decydujace   znaczenie   dla   okreslenia 

background image

podstaw   czlowieczenstwa.   Idea   ta   byla   oczywiscie   sednem 

zarowno humanistycznej, jak i transpersonalnej psychologii, ale 

zaczela   wplywac   rowniez   na   koncepcje   zdrowia   i   opieki 

medycznej. Charakterystyczna definicja, streszczajaca te nowa 

orientacje,  pojawila sie  w pracy  zatytulowanej Dimensions  of 

Humanistic   Medicine   (San   Francisco,   1975).   Autorzy   opisali 

opieke   zdrowotna,   obejmujaca   czlowieka   w   sposob   totalny, 

zarowno jako osobe fizyczna, jak i duchowa. 

Osoba   jest   czyms   wiecej   niz   jej   cialo.   Kazdy   czlowiek   jest 

calosciowym,   wzajemnie   zaleznym   zwiazkiem   ciala,   emocji, 

umyslu   i   ducha.   Kliniczny   proces,   ktory   sklania   pacjenta   do 

zwrocenia sie po porade medyczna, daje sie najlepiej zrozumiec 

jako ten calosciowy i dynamiczny zwiazek. Utrzymanie zdrowia 

zalezy od harmonii tej calosci [*3]. 

Idee   wykorzystywania   wlasnych   wrodzonych   mozliwosci 

leczniczych,   traktowania   procesu   pokonywania   choroby   jako 

okazji do nauki i liczenia w wiekszym stopniu na wlasne sily - to 

wnioski   wyplywajace   z   wczesnych   lat   dzialalnosci   Maslowa, 

Suticha i Esalen. 

Jesli   w   bardziej   tradycyjnych   stylach   zachodniej   praktyki 

medycznej na ogol uwaza sie, ze pacjent uzalezniony jest od 

lekarza,   a   w   chorobie   widzi   sie   dolegliwosc,   ktora   nalezy 

usunac,   to   nowe   podejscie   pomaga   pacjentowi   lepiej   poznac 

swoj   stan   i   uczestniczyc   w   procesie   leczenia.   W   ten   sposob 

dolegliwosc   moze   stac   sie   dla   pacjenta   zrodlem   wgladow   i 

sposobnosci   do   poznania   siebie.   Wedlug   starej   koncepcji 

zdrowie mozna okreslic jako nieobecnosc choroby, a w stanach 

background image

chorobowych powinno sie zwracac uwage przede wszystkim na 

szczegolne   symptomy   lub   te   czesci   ciala,   ktore   sie   zepsuly. 

Teraz jednak nacisk zostal polozony na zdrowie jako pozytywny 

i naturalny stan dobrego  samopoczucia. Obiektem medycznej 

obserwacji jest caly czlowiek, a nie tylko symptom lub organ. 

Coraz   bardziej   upowszechnia   sie   rowniez   swiadomosc,   ze 

leczenie   nie   moze   odnosic   sie   jedynie   do   kwestii   czysto 

fizycznych,   ale   powinno   objac   takze   mentalne   i   emocjonalne 

aspekty zdrowia, a nawet takie obszary, jak wartosci duchowe, 

poszukiwanie   osobistego   znaczenia   i   integrujaca   rola   wierzen 

religijnych.   Punkt   ciezkosci   zostal   przeniesiony   z   medycyny 

leczacej   na   profilaktyke.   To   obudzilo   dawno   juz   spozniona 

swiadomosc, ze takie sposoby pomagania samemu sobie, jak 

rozsadne   odzywianie   sie,   regularna   gimnastyka   i   wlasne 

dzialania profilaktyczne sa decydujacymi czynnikami w unikaniu 

choroby. Jak Schutz i Perls podkreslali w Esalen, jest to sprawa 

wziecia   samemu   rzeczywistej   odpowiedzialnosci   za   wlasne 

zdrowie. Jesli potrzebna jest opieka lekarska, to jej celem nie 

moze  byc  tylko   uporanie  sie  z   oddzielnymi   symptomami,   ale 

pomoc w przywroceniu rownowagi i integracji organizmu jako 

calosci. 

Co   najwazniejsze,   nastapilo   gwaltowne   odejscie   od   lekarstw 

syntetycznych i powrot ku srodkom naturalnym wszedzie tam, 

gdzie byly one dostepne. Ruch Holistycznego Zdrowia polozyl 

obecnie nacisk na ogromne zdolnosci ludzkiego organizmu do 

korygowania   braku   rownowagi   i   angazowania   sie   w   proces 

samoleczenia.   Preferowane   sa   naturalne   metody,   takie   jak 

background image

naturopatia, akupunktura, siatsu i homeopatia, ktore stymuluja 

proces   leczenia   z   wnetrza   samego   organizmu.   W   ten   sposob 

jeszcze bardziej oczywisty stal sie fakt, ze leczenie powinno jak 

najmniej   ingerowac   w   organizm,   ze   syntetyczne   chemikalia   i 

inne nienaturalne srodki powinny zostac calkowicie odrzucone 

lub byc stosowane jedynie w ostatecznosci. 

Byc   moze   jednak   najbardziej   brzemienna   w   nastepstwa   byla 

sugestia   rzecznikow   holistycznego   zdrowia,   ze   umysl,   cialo   i 

duch sa bezwarunkowo wzajemnie powiazane i ze w zwiazku z 

tym opieka zdrowotna powinna w przyszlosci objac wszystkie te 

wymiary. 

Jest   to   stwierdzenie   bardzo   bliskie   mistycyzmowi   i   nadal 

spotyka sie z powszechnym sprzeciwem wsrod lekarzy. 

W   istocie   caly   problem   wzajemnych   zwiazkow   umyslu   i   ciala 

dopiero   ostatnio   zaczal   zyskiwac   uznanie   w   tradycyjnych 

kregach medycznych. Jeszcze bardzo niedawno trudno bylo w 

sposob   naukowy   dowiesc,   ze   w   odniesieniu   do   przyczyny 

choroby   istnieje   konkretne   powiazanie   miedzy   umyslem 

(psyche)   i   cialem   (soma),   mimo   iz   od   pewnego   czasu   wielu 

lekarzy wierzy, ze takie powiazaniw rzeczywiscie istnieje. 

Niezyjacy juz profesor Hans Seyle z uniwersytetu w Montrealu, 

ktory   odegral   wazna   role   w   Ruchu   Holistycznego   Zdrowia, 

uwazal, ze wsrod czynnikow lezacych u podstaw choroby stres 

zajmuje bardzo istotne miejsce. Jednak stanowczo podkreslal, 

ze   stresu   nie   nalezy   koniecznie   utozsamiac   z   intensywnoscia 

zycia.   Stwierdzal   ze   jest   on   wynikiem   sposobu   postrzegania 

zdarzen z naszego zycia, a wiec stanowi odzwierciedlenie naszej 

background image

zdolnosci   radzenia   sobie   z   wymaganiami,   jakie   nam   te 

zdarzenia   stawiaja.   Stresu   nie   mozna   mierzyc   takimi 

czynnikami, jak ogolna nerwowosc, depresja, wysokie cisnienie, 

impulsywne   lub   agresywne   zachowanie,   niezdolnosc   do 

koncentracji,   sklonnosc   do   wypadkow,   napiecie   emocjonalne, 

problemy   seksualne,   bezsennosc,   migrenowe   bole   glowy   i 

innymi   tego   rodzaju   symptomami.   Selye   zauwazyl   takze,   ze 

ludzie   reaguja   roznie   na   stawiane   im   wymagania.   Wszyscy 

uczymy sie adaptacji do wymogow zycia, ale stres powstaje, 

kiedy   przestajemy   sobie   radzic.   Wowczas,   aby   odzyskac 

rownowage, musimy ustalic hierarchie codziennych priorytetow 

-   zmniejszajac   lub   zmieniajac   tempo   zycia   itd.   Inaczej 

ryzykujemy utrata zdrowia, ktora moze zaczac sie od wzglednie 

drobnych objawow, takich jak dolegliwosci skorne i zaburzenia 

trawienne, ale moze w koncu doprowadzic do powazniejszych 

komplikacji. 

Rozpoczeto badania, ktore maja okreslic, czy stres wiaze sie z 

podatnoscia   na   raka   i   atak   serca.   Szczegolna   uwage 

poswiecono kwestii, czy ta podatnosc ma zwiazek z pewnymi 

typami osobowosci. 

Juz w 1959 r. kalifornijscy kardiolodzy dr Ray Rosenman i dr 

Meyer   Friedman   wysuneli   hipoteze,   ze   wzorzec   osobowosci 

nazywany   typem   A,   koresponduje   z   prawdopodbienstwem 

choroby   serca.   Taka   osoba   ma   niezwykle   silna   sklonnosc   do 

wspolzawodnictwa,   jest   bardzo   agresywna,   planuje   wykonac 

coraz wiecej czynnosci w coraz krotszym czasie, za bardzo sie 

spieszy,   zeby   wylowic   jakies   poczucie   piekna   z   otoczenia, 

background image

nielatwo przychodzi jej zlecenie jakichs zadan komus innemu, 

ma wybuchowy sposob mowienia, trudno jej siedziec i nic nie 

robic,   a   takze   ma   sklonnosc   do   cmokania,   kiwania   glowa, 

zaciskania piesci i innych podobnych zachowan. W interesach 

osoba typu A moze wydawac sie niezwykle skuteczna i bardzo 

pewna siebie, ale wewnetrznie czuje sie gorsza i narazona jest 

na niepowodzenie [*4]. 

W   blizszych   nam   czasach   zgromadzil   sie,   pod   patronatem 

Narodowego   Instytutu   Chorob   Serca,   Pluc   i   Krwi,   zespol   25 

wybitnych   amerykanskich   kardiologow,   epidemiologow   i 

psychologow. W koncowych wnioskach swych debat uczeni ci 

stwierdzili,   ze   hipoteza   Rosenmana/Friedmana   poparta   jest 

powaznymi   dowodami   i   ze   z   osobowoscia   tego   typu 

rzeczywiscie wiaze sie wysokie ryzyko choroby wiencowej. 

Podobny   zwiazek   wydaje   sie   istniec   miedzy   czynnikami 

psychologicznymi, stresem i rozwojem choroby nowotworowej. 

Zdaniem dra Charlesa Garfielda z Instytutu Badan nad Rakiem 

na Uniwersytecie Kalifornijskim: 

Istnieja   bardzo   wyrazne   oznaki,   wskazujace,   ze   zlosliwe 

procesy sa zwiazane z pewnymi stanami psycholgicznymi. 

Poglad ten podziela dr Lawrence Le Shan, dawniej szef katedry 

psychologii w Instytucie Biologii Stosowanej, a obecnie czolowy 

rzecznik medytacji i holistycznego zdrowia. Le Shan przebadal 

przypadki   250   osob   chorych   na   raka   i   sam   kierowal   testami 

osobowosci. Porownal je nastepnie z danymi 150 osob, ktore 

nie chorowaly na raka. Rezultatem tych badan byly nastepujace 

ustalenia: 

background image

77% chorych na raka i jedynie 

14% zdrowych wykazalo skrajne napiecie po stracie bliskiego 

krewnego lub przyjaciela. 

64% chorych na raka w stosunku do 32% osob nie chorujacych 

na   raka   wykazalo   oznaki   niezdolnosci   do   odpowiedniego 

wyrazania agresji, gniewu i zalu do innych ludzi, a zamiast tego 

tlumilo uczucia. 

69%   pacjentow   chorych   na   raka   mialo   niskie   mniemanie   o 

sobie i zylo z poczuciem winy, podczas gdy tylko 34% osob z 

grupy kontrolnej wykazywalo te ceche. 

Le Shan stwierdzil rowniez, ze na ogol pacjenci chorzy na raka 

doswiadczyli   powaznego   urazu   emocjonalnego   na   szesc   do 

osiemnastu miesiecy przed rozwinieciem sie choroby. 

Carl Simonton, specjalizujacy sie w holistycznym leczeniu raka, 

poszerzyl   hipoteze   dra   Friedmana   i   dra   Rosenmana   poza 

pacjentow   z   chorobami   serca   i   zauwazyl,   ze   istnieja   rowniez 

osobowosci rakowe. Ich charakterystyczne cechy to: 

Sklonnosc   do   utrzymywania   zalu   i   wyrazna   niezdolnosc   do 

wybaczenia. 

Inklinacja do litowania sie nad soba. 

Niewielka   umiejetnosc   rozwiazywania   i   utrzymywania 

znaczacych, dlugotrwalych zwiazkow. 

Bardzo niskie wyobrazenie o sobie. 

Simonton   kladl   silny   nacisk   na   odkrycie   prof.Sely`ego,   ze 

chroniczny stres oslabia system immunologiczny, gdyz wlasnie 

on   stanowi   mechanizm   zdolny   do   niszczenia   lub   osaczania 

background image

komorek   rakowych.   Podczas   majowych   wykladow, 

wygloszonych w 1974 r. w Londynie, dr Simonton stwierdzil: 

Wszyscy   ludzie   nosza   w   sobie   komorki   raka.   Problemu   nie 

stanowia te komorki, lecz oslabienie zdolnosci ciala do radzenia 

sobie z nimi i uwalniania sie od choroby. Dlatego uwazam, ze 

rak ma wiele wspolnego z takimi chorobami, jak gruzlica, katar 

itd. Nieustannie wystawieni jestesmy na wiele niebezpiecznych 

czynnikow   zarowno   wewnetrznych,   jak   i   zewnetrznych,   ale 

dopiero gdy stajemy sie na nie podatni, choroba naprawde sie 

rozwija [*5]. 

Jedna   z   najbardziej   wyrozniajacych   sie   technik   Simontona, 

stosowana   jako   dodatek   do   tradycyjnej   terapii   naswietlania, 

jest prowadzona wizualizacja i relaksacja, ktora ma umozliwic 

pacjentowi skupienie sie na rozwoju raka. Trzykrotnie kazdego 

dnia pacjent wizualizuje chorobe, terapie i wlasne mechanizmy 

obronne   organizmu   (biale   cialka   krwi).   W   trakcie   wizualizacji 

wyobraza   sobie,   ze   dziala   w   sposob   stanowczy   i   pokonuje 

chorobe.   Doktor   Simonton   stwierdzil,   ze   u   pacjentow   z 

pozytywnym nastawieniem do choroby leczenie przynosi o wiele 

pomyslniejsze wyniki kliniczne niz u tych z postawa negatywna. 

Doktor David Bresler, pracownik osrodka holistycznego zdrowia 

w Los Angeles, stosowal podobna psychosomatyczna technike 

do lagodzenia bolu. Jeden z jego pacjentow, kardiolog z rakiem 

odbytu, odczuwal rozdzierajacy bol. Doktor Bresler poprosil go, 

zeby wyobrazil sobie ten bol. W koncu bol pojawil sie w formie 

ogromnego, groznego psa, ktory wbija kly w jego kregoslup. 

Pacjent   zostal   z   kolei   poproszony,   zeby   wyobrazil   sobie,   jak 

background image

zaprzyjaznia sie z tym psem, mowi do niego i glaszcze go po 

glowie,   Gdy   pacjent   zdolal   to   zrobic,   stwierdzil,   ze   bol   sie 

zmniejszyl, a po kilku sesjach stal sie mozliwy do zniesienia. 

Australijski psychiatra dr Ainslie Meares, ktory spedzil wiele lat 

na   badaniu   roli   umyslu   i   ciala   w   chorobie,   doszedl   do 

podobnego wniosku jak Simonton, Le Shan i Bresler. Meares 

przez   jakis   czas   zyl   w   klasztorze   w   Japonii   i   zywil   gleboki 

szacunek   dla   wschodnich   technik   medytacji,   ktora   -   jak   byl 

przekonany - moze zmniejszyc poziom niepokoju u pacjenta. 

Podobnie   jak   dr   Simonton,   Meares   uwazal,   ze   system 

immunologiczny decyduje o tym, czy rak sie rozwinie, czy nie. 

Podzielal  rowniez   przekonanie,   ze na system  immunologiczny 

mozna wplynac zarowno przy pomocy procesow mentalnych jak 

i fizjologicznych. 

Wedlug   dra   Mearesa   niespojna,   zestresowana   lub   nerwowa 

osoba - taka, ktora nie radzi sobie wlasciwie ze stresami zycia - 

wywiera   zwiekszona   presje   na   swa   rownowage   hormonalna   i 

poprzez   system   nerwowy   oraz   endokrynologiczny   wytwarza 

wieksze ilosci kortyzonu niz zwykle. Niestety, kortyzon hamuje 

dzialanie systemu immunologicznego, a zatem sprawia, ze cialo 

staje   sie   bardziej   podatne   na   choroby.   Podobnie   jak   dr 

Simonton,   Meares   uwazal,   ze   prawdopodobnie   wszyscy 

wytwarzamy   zwyrodniale   komorki   rakowe,   ale   normalnie 

system immunologiczny moze pokonac takie problemy. Jesli u 

kogos   rozwinal   sie   rak,   oznacza   to,   ze   jego   system 

immunologiczny   oslabl,   pozwalajac   chorobie   na   ekspansje. 

Meares   radzil   pacjentom   chorym   na   raka,   by   medytowali, 

background image

poniewaz wierzyl, ze medytacja lagodzi niepokoj i napiecie, i w 

ten   sposob   zmniejsza   poziom   kortyzonu   w   organizmie.   To   z 

kolei   przywraca   rownowage   z   pozytkiem   dla   systemu 

immunologicznego   i   daje   organizmowi   mozliwosc   do 

normalnego stanu zdrowia. 

Chociaz   wielu   tradycyjnych   lekarzy   nadal   z   rezerwa   traktuje 

leczenie psychosomatyczne i nie moze uwierzyc, ze medytacja i 

wizualizacja sa w stanie naprawde przyniesc kliniczny skutek, 

ostatnio   nowa   nauka   -   psychoneuroimmunologia   (PNI)   - 

dokonala   donioslych   odkryc,   ktore   staly   sie   wielkim   krokiem 

naprzod w kierunku zaaprobowania perspektywy holistycznego 

zdrowia. 

Zasadniczo   naukowcy   PNI   obecnie   zajeci   sa   intrygujacym 

zadaniem   odkrywania   sposobow,   w   jakie   mozg   wspoldziala   z 

komorkami odpornosciowymi organizmu - jak poprzez komorki 

nerwowe przesyla sygnaly, by umozliwic cialu przezwyciezenie 

choroby. Poniewaz sciezki te moga byc tworzone przez mysli i 

emocje,   takie   dociekania   pomagaja   zrozumiec,   jak   pozornie 

subiektywne   lub   nieuchwytne   holistyczne   terapie,   takie   jak 

wizualizacja   i   medytacja,   faktycznie   wspolpracuja   z   czyms 

fizjologicznie realnym. 

Niedawno odkryto, ze mozg i system immunologiczny tworza 

zamkniety   obwod   oraz   ze   istnieje   obustronne   oddzialywanie 

miedzy   systemem   immunologicznym   i   mozgiem,   ktory 

kontroluje   obecnosc   niepozadanych   bakterii,   wirusow   i 

nowotworow w organizmie. 

background image

Candace   Pert,   neurofarmakolog   pracujacy   dla   Narodowego 

Instytutu   Zdrowia   Psychicznego   w   Stanach   Zjednoczonych, 

uwaza,   ze   neuropeptydy,   wytwarzane   w   mozgu   drobne 

substancje   chemiczne   podobne   do   protein,   dzialaja   nieco   jak 

biochemiczne jednostki emocji. Neuropeptydy, ktore obejmuja 

dobrze znana kategorie endorfin, sa substancjami chemicznymi 

przypominajacymi   morfine   i   powoduja   wyrazne   zmiany 

nastroju. Jednak wydaje sie, ze neuropeptydy moga laczyc sie 

rowniez z makrofagami (komorkami, ktore pomagaja zwalczyc 

infekcje i chorobe), wplywajac na tempo i kierunek ich ruchu. 

Wspoldzialanie   tych   dwoch   klas   substancji   chemicznych   w 

organizmie   moze   dostarczyc   naukowego   wyjasnienia   faktu, 

ktory wszyscy uznajemy intuicyjnie, ze nastroje i stany umyslu 

moga   wplywac   na   nasze   zdrowie.   Na   przyklad   sama 

emocjonalna   sila   optymizmu   i   pozytywnego   myslenia   moze 

niektorym ludziom pomoc wyzdrowiec z pozornie smiertelnych 

chorob. Dzieje sie tak dlatego, ze samo pozytywne nastawienie 

pomaga podtrzymac walke systemu immunologicznego. 

Francuski   badacz   Gerard   Renoux   z   uniwersytetu   Tours   we 

Francji   dostarcza   innego,   bardziej   konkretnego,   wgladu   w 

sposob, w jaki moze dzialac holistyczna wizualizacja. Renoux 

zauwaza,   ze   kontrolowanie   systemu   immunologicznego 

wymaga wspolpracy miedzy lewa i prawa polkula mozgu. Jesli 

nastapi   zmiana   symetrii,   subtelna   harmonia   systemu 

immunologicznego moze zostac zachwiana i dana osoba staje 

sie   bardziej   podatna   na   chorobe.   W   przypadku   terapii 

background image

stosujacych   wizualizacje   do   zwalczania   choroby,   wyobraznia 

kontrolowana   jest   zasadniczo   przez   prawa   strone   mozgu,   a 

cwiczenia   stymulujace   tego   typu   aktywnosc   moga   przyczynic 

sie   do   odciagniecia     mozgu   od   tlumienia   systemu 

immunologicznego.   Jednoczesnie   pozytywne   i   optymistyczne 

nastawienie   wzmaga   stymulacje   lewej   polkuli   mozgu   i   tym 

samym wzmacnia reakcje systemu immunologicznego przeciw 

chorobie. 

Inaczej   mowiac,   wizualizacja   moze   byc   bardzo   skutecznym 

narzedziem   terapeutycznym,   sluzacym   do   przywracania 

rownowagi  miedzy  polkulami  mozgu i  zwiekszania mozliwosci 

ciala do odzyskania stanu zdrowia i zadowolenia. 

Podobne   wyniki   przyniosly   ostatnie   badania   w   Centrum 

Poradnictwa Medycznego w Chevy Chase, w stanie Maryland. 

Immunolog Nick Hall i psycholodzy Barry Gruber oraz Stephen 

Hersh   zdolali   klinicznie   wykazac,   ze   relaks   i   pozytywne 

wyobrazenia stymuluja produkcje limfocytow, co przyczynia sie 

do skuteczniejszego zwalczania nowotworow. Potwierdzili w ten 

sposob   pionierskie   ustalenia   dra   Simontona,   Le   Shana   o 

Mearesa. 

Profesor Ed Blalock z Uniwersytetu Teksaskiego bardzo zwiezle 

podsumowal obecny kierunek psychoneuroimmunologii: 

Twoj   klasyczny   system   czuciowy   rozpoznaje   rzeczy,   ktore 

widzisz,   smakujesz,   dotykasz,   wachasz   i   slyszysz.   Bakterie   i 

wirusy nie posiadaja zadnej z tych cech, a wiec jak dowiesz sie 

o ich istnieniu, jesli twoj system immunologiczny nie dopusci 

twojego   mozgu   do   tej   tajemnicy?   System   immunologiczny 

background image

moze   byc   tym   szostym   zmyslem,   ktorego   szukalismy   przez 

lata...[*6]. 

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*3] S.Miller i in., Dimensions of Humanistic Medicine, Institute 

for the Study of Humanistic Medicine, 1975. 

[*4]   W   przeciwienstwie,   osoba   typu   B   jest   o   wiele 

spokojniejsza, bardziej wewnetrznie opanwonaa zachowuje sie 

mniej demonstracyjnie. Moze byc rownie egotyczna jak typ A, 

ale nie jest tak calkowicie nastawiona na wspolzawodnictwo ani 

tak agresywna. 

[*5] C.i S.Simonton, The role of the Mind in the Cancer Therapy 

[w:] R.J.Carlson (wyd.), The Frontiers of Science and Medicine, 

Regnery, 1975. 

[*6]   R.Wechsler,   A   New   Prescription:   Mind   Over   Malady, 

Discover, styczen 1987, s.59. 

  

  

  

  

Rozdział 8: Poza New Age. 

W ostatnich latach centrum zainteresowania przesunelo sie w 

Ruchu   Ludzkiego   Potencjalu   na   jego   bardziej   widoczny,   lecz 

background image

mniej wnikliwy odpowiednik - New Age. Nie ulega watpliwosci, 

ze   Ruch   Ludzkiego   Potencjalu   ma   akademicki   rodowod, 

siegajacy od jego wspolczesnych przedstawicieli - takich jak dr 

Stanislav Grof i dr John Lilly - wstecz do Abrahama Maslova, 

Alfreda Adlera, Carla Junga i Williama Jamesa. Tymczasem New 

Age jest o wiele bardziej eklektyczny i niewybredny w dazeniu 

do   swiadomosci   mistycznej.   Tutaj,   z   rownym   brakiem 

powsciagliwosci,   szeroko   propaguje   sie   leczenie   krysztalami, 

balansowanie czakr, afirmacje tworzace swiadomosc sukcesu i, 

zdaje   sie,   nieskonczony   pochod   mistrzow   duchowych, 

prowadzacych warsztaty  poswiecone nauczaniu madrosci albo 

stojacych na czele dobrze wyposazonych aszramow. Sa ludzie 

na stanowiskach, dla ktorych poszerzona swiadomosc, oznacza 

w   istocie   zwiekszenie   zyskow   w   interesach,   i   stad   czuja 

przyciaganie   do   New   Age,   poniewaz   obiecuje   on   materialne 

bogactwo i koniec swiadomosci ubostwa. Sa tez tacy, ktorych 

wiara w siebie jest tak watla, ze czepiaja sie wszelkiego rodzaju 

wyroczni - od przepowiedni i astrologii az po wrozebne aspekty 

I   Chingu   i   tarota   (w   odroznieniu   od   ich   archetypowych 

zastosowan). 

Ruch New Age ma rowniez swoje supergwiazdy, a wsrod nich 

swa   najglosniejsza   rzeczniczke,   amerykanska   aktorke   Shirley 

MacLaine. W 1987 r., podczas objazu z wykladami New Age, 

podkreslajac   boski   potencjal   ukryty   w   kazdym   czlowieku, 

mowila ona swoim sluchaczom: 

Jestem Bogiem. 

background image

Kiedy w Nowym Jorku jakas kobieta wstala, zeby zaoponowac, 

MacLaine miala jej odpowiedziec: 

Jesli nie widzisz mnie jako Boga, jest tak tylko dlatego, ze nie 

widzisz siebie jako Boga[*1]. 

Chociaz   takie   stwierdzenia   w   pierwszej   chwili   wydaja   sie 

niewyobrazalnie aroganckie, oczywiste jest, ze Shirley MacLaine 

zamierzala uprzytomnic zebranym, ze kazdy czlowiek ozywiany 

jest iskra boza. Jak wyrazil to pewien pisarz: 

Wierzy   ona,   ze   kazdy   czlowiek   jest   centrum   stworzenia   i   ze 

wladza, nadrosc i sila mieszkaja w kazdym z nas[*2]. 

To   oczywiscie   niewiele   rozni   sie   od   przeslania   Esalen   z   lat 

szescdziesiatych   -   pewnego   rodzaju   humanizmu   z   dodatkiem 

potencjalu duchowego. Jednakze tym, co wydaje sie podwazac 

wiarygodnosc   New   Age,   jest   jego   mdla   mieszanka 

samodzielnosci,   channellingowych   inspiracji,   poplatanych 

mitologii   i   widowiskowych   terapii.   Obecnie   istnieje 

miedzynarodowy   rynek,   obracajacy   milionami   dolarow,   na 

ktorym   sprzedaje   sie   warsztaty,   wyklady,   krysztaly, 

konsultacje,   pojemniki   plywowe   i   rebirthing.   Wszystko   to 

prezentowane   jest   w   sposob   przyczyniajacy   sie   do 

zbanalizowania   znaczenia   donioslejszych   odkryc   Ruchu 

Ludzkiego   Potencjalu.   Tak   wiec   znajdujemy   tu   motywacyjna 

psychologie   indywidualna   Alfreda   Adlera,   przeniesiona   na 

bardziej popularny poziom przez takie organizacje jak Est i jej 

bardziej   wspolczesny   odpowiednik   Forum,   i   prototypy 

oryginalnego   pojemnika   plywowego   dr   Johna   Lilly`ego, 

przystosowane   do   propagowania   metod   uwalniajacych   od 

background image

stresu i przyspieszonego podswiadomego nauczania. Odbywaja 

sie liczne warsztaty poswiecone zwiazkom opartym na milosci, 

odkrywaniu   wewnetrznego   dziecka,   rozmawianiu   z 

wewnetrznym   glosem,   ponownemu   budzeniu   wewnetrznego 

pulsu - wszystko to sa warianty nauki Carla Junga lub terapii 

spotkaniowych   z   lat   szescdziesiatych,   chociaz   czesto 

lansowanych za niezwykle wygorowane stawki. 

Mimo   to   New   Age   jest   wyrazem   rozpaczliwej   tesknoty 

duchowej,   potrzeby   wewnetrznego   doswiadczenia,   religijnych 

struktur,   ktore  dorownalyby  wylaniajacemu   sie  holistycznemu 

paradygmatowi.   Wielu   zwolennikow   New   Age   odeszlo   od 

zinstytucjonalizowanych religii, poniewaz uznali, ze ich doktryny 

sa   zbyt   formalne,   a   systemy   wiary   zbyt   sztywne.   A   jednak 

eklektyzm New Age stal sie jego wlasnym najgorszym wrogiem, 

tworzac   bezkrytyczna   mieszanke   idei,   wyplywajacycz   z 

rzeczywistej potrzeby bycia otwartym na wszystkie mozliwosci 

zycia - od czakr i krysztalow az po wczesniejsze inkarnacje na 

Atlantydzie. 

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*1] D.Cameron, Satan and the Showgirl: The New Age under 

Fire, Good Weekend, 11 marca 1989, s.20. 

[*2] Tamze. 

background image

  

  

  

  

Rozdział 8.1: Szamani lub media. 

Probujac   samemu   zorientowac   sie   w   New   Age   uczynilem 

rozroznienie, okreslajace niektore z dominujacych obecnie idei. 

Wydaje sie, ze ogolnie zwolennicy New Age dziela sie na dwa 

wyraznie   odmienne   obozy.   Gdyby   zapozyczyc   rozroznienie 

stosowane   w   antropologii,   mozna   by   powiedziec,   ze   jedni 

zachowuja sie poniekad jak szamani, a inni raczej jak media. 

Gdy szamani z tradycyjnych tubylczych spolecznosci wyruszaja 

na   poszukiwanie   wizji   i   wchodza   w   odmienne   stany 

swiadomosci,   przyjmuja  odpowiedzialnosc   za   swoje   podroze   i 

panuja nad swoim zmienionym stanem. Na przyklad Eskimos 

lub aborygen moze w stanie transu udac sie - odpowiednio - na 

spotkanie z Sedna, boginia morza, albo Baime, Wszechojcem, a 

potem   powrocic   ze   swieta   informacja,   ktora   ma   istotne 

znaczenie dla przyszlej pomyslnosci i wiedzy szczepu. W tym 

mistycznym   stanie   szaman   zachowuje   pelna   swiadomosc   i 

pamiec   o   tym,   co   sie   wydarzylo,   i   jest   posrednikiem   miedzy 

niezwyklymi   poziomami   swiadomosci   i   codzienna 

rzeczywistoscia. 

W   mediumizmie,   z   drugiej   strony,   medium   lub   posrednik 

przyjmuje bierna postawe i nie zachowuje wiedzy ani pamieci o 

tym,   co   sie   zdarzylo   w   odmiennym   stanie   swiadomosci   - 

background image

medium   jest   jedynie   kanalem   lub   naczyniem,   przez   ktore 

przeplywa informacja. 

Miedzy szamanizmem a New Age i Ruchen Ludzkiego Potencjalu 

mozna  znalezc  nastepujace   pokrewienstwo:   dana  osoba  dazy 

do nowych wymiarow doswiadczen i wiedzy, ktore przekraczaja 

znajoma sfere normalnosci. Bierze pelna odpowiedzialnosc za 

to,   czego   doswiadczy,   dazac   do   poszerzenia   zakresu   swoich 

doznan   niezaleznie   od   tego,   jakimi   posluzy   sie   metodami 

(rebirthding,   medytacja,   wizualizacja,   joga,   itd.),   i   bedzie 

starala   sie   zasymilowac   uzyskane   doswiadczenie   z   wlasnym 

kulturowym kontekstem,  tak aby dzielac sie z innymi, mogla 

przyczynic sie do poszerzenia zakresu doswiadczalnej wiedzy. 

Wydaje mi sie, ze w tym sensie wielu ludzi pracujacych nad 

nowa swiadomoscia zachowuje sie po szamansku. Na przyklad 

niektorzy pomagaja rozwinac szerszy paradygmat, obejmujacy 

nowa fizyke, psychologie archetypow lub swiadomosc globalna. 

Inni klada szczegolny nacisk na medytacje, wizualizacje i inne 

typy   doswiadczenia   prowadzacego   do   duchowego   spelnienia. 

Jeszcze   inni   pracuja   z   roznymi   fizycznymi   lub   mentalnymi 

terapiami, dyscyplinami i praktykami, ktore przyczyniaja sie w 

pewnym   stopniu   do   glebszego   samopoznania.   Zasada   jednak 

jest, ze dana osoba bierze odpowiedzialnosc za badanie nowych 

perspektyw i stara sie na wszelkie sposoby polegac na samej 

sobie, zamiast calkowicie uzalezniac sie od innych. 

Tymczasem medialna osoba w ramach New Age nie dazy do 

niezaleznosci, lecz szuka autorytetu lub pozwolenia u jakiegos 

innego zrodla. Moze to przyjac wiele form. Ktos taki ucieka sie 

background image

na   przyklad   do   roznego   rodzaju   wrozb   -   rzucajac   lodygi 

krwawnika,   zeby   otrzymac   wyrocznie   I   Chingu,   analizujac 

wlasne   imie   i   date   urodzenia   wedlug   zasad   numerologii   lub 

zasiegajac   porady   astrologa   w   sprawie   waznych   decyzji. 

Ewentualnie   moze   tez   poddac   sie   calkowicie   przywodcy 

duchowemu,   ktory   zajmuje   dominujaca   pozycje   i   -   jak   sie 

wierzy   -   udziela   laski   lub   szczegolnego   typu   wiedzy,   pod 

warunkiem,   ze   podaza   sie   okreslona   sciezka   lub   przestrzega 

pewnych   regul.   Wowczas   duch   wplywa   w   otwarte   otwarte 

naczycia, ktorymi sa uczniowie. 

Wreszcie   sa   tez   media   channellingu,   jak   chocby   osobowosc 

amerykanskiego New Age, J.Z.Knight, z jej liczacym 35000 lat 

atlantyckim   wojownikiem   i   medrcem   Ramtha,   ktorego 

wypowiedzi przekazuje z wewnetrznych planow, sama bedac w 

stanie   transu.   W   ostatnich   wypowiedziach   Ramthy, 

przekazanych   w   listopadzie   1987   r.   audytorium 

zgromadzonemu w Sydney, padly nastepujace stwierdzenia: 

Bog jest zarowno meski jak i zenski, a jednak ani meski ani 

zenski, 

kobiety staja sie zlosliwe tylko dlatego, ze sie boja 

jesli  widzisz  zlo  w drugim czlowieku, to  sam jestes  zly. Jesli 

okazales   pogarde   innemu   czlowiekowi,   to   wzgardziles   jego 

wizerunkiem, poniewaz to jest twoj wlasny wizerunek. 

Choc filozoficzne spekulacje Ramthy mialy rozny poziom, bez 

watpienia jego oswiadczenie, ze olbrzymia fala wkrotce zaleje 

przybrzezne czesci Sydney, wywolalo wielkie poruszenie: kilka 

background image

osob postanowilo natychmiast przeniesc  sie w glab kraju, na 

wzglednie bezpieczne tereny Gor Blekitnych i dalej [*3]. 

Medialne podejscie wyroznia przede wszystkim to, ze chociaz 

poczatkowo   prowadzi   do   niewatpliwie   otwartej   postawy,   to 

jednak   zmniejsza   jednoczesnie   zdolnosc   rozrozniania   i 

zdrowego sceptycyzmu. 

To wyrocznia musi byc prawdziwa, a nie wlasne spostrzezenia i 

intuicje. 

Ucielesnieniem   prawdy   musi   byc   guru   lub   medrzec   mowiacy 

przez  medium,  poniewaz te  objawienia  pochodza z wyzszego 

lub   bezcielesnego   zrodla.   Godnym   pozalowania   i   nagminnym 

rezultatem   takiej   postawy   wobec   mediumizmu   jest   wrazenie 

osobistej bezsilnosci - poczucie, ze nie mozna dojsc do zadnych 

rozstrzygajacych wnioskow, polegajac jedynie na sobie samym. 

W grozniejszych przypadkach, takich ja kulty roznego rodzaju 

ekstremistow, duchowy przywodca moze dazyc do poroznienia 

grup lub poszczegolnych osob, udzielajac pewnych przywilejow 

jednym   uczniom,   a   innym   nie,   lub   utrzymujac,   ze   niektorzy 

wyznawcy   zostali   inicjowani   w   wyzsze   poziomy   wgladu   i 

zrozumienia   niz   inni.   Takie   praktyki   sa   bez   watpienia 

naduzyciem duchowej wladzy. 

-----------------------------------------------------------------------

---------

background image

[*3] Podane w New Age News, t.1, nr 10, grudzien 1987, s.1. 

  

  

  

  

Rozdział 8.2: Fenomen guru. 

Istnieja   guru   roznego   rodzaju   i   o   roznym   stopniu 

wiarygodnosci. Powracajacy temat wsrod guru, zarowno bylych 

jak   i   obecnych,   stanowi   fakt,   ze   ich   nauka   w   jakis   sposob 

wyklucza nauke innych rywalizujacych nauczycieli. Mowi sie na 

przyklad,   ze   ta   nauka   jest   bardziej   oswiecona   lub   bardziej 

starozytna   od   innych.   Albo,   ze   ta   doktryna   pochodzi   z 

objawienia,   ktore   otrzymal   tylko   ten   konkretny   guru. 

Niezmiennie istnieje rowniez wyrazne poczucie hierarchii: sa ci, 

ktorzy wiedza (guru i ci, ktorzy byli poddani inicjacji) oraz ci, 

ktorzy   nie   wiedza   (inni,   uczniowie,   adepci).   Funkcjonuje   tez 

zwykle wzglednie sztywny system wiary, wyplywajacy z wiedzy 

guru. Kazda konkurencyjna nauka zostanie uznana za nieczysta 

lub falszywa. 

Te   symptomy   mozna   dostrzec   w   wielu   religijnych   lub   quasi-

religijnych tradycjach, ktore przeniknely do New Age. Fenomen 

ow   pojawil   sie   zarowno   na   Wschodzie,   jak   i   na   Zachodzie,   i 

towarzyszy nam od conajmniej stulecia. 

Kiedy   w   1875   r.   Helena   Blawatska   (madame   Blavatsky) 

zalozyla   w   Nowym   Jorku   Towarzystwo   Teozoficzne   -   w   erze, 

ktora,   podobnie   jak   czasy   obecne   charakteryzowala   sie 

background image

ogromna   liczba   duchowych   systemow,   takich   ja   Kosciol 

Chrzescijanskiej   Nauki,   spirytualizm   i   zachodni   hermetyzm   - 

twierdzila,   ze   tajemna   doktryna,   ktora   ma   objawic, 

reprezentuje   starozytna   madrosc.   Utrzymywala   rowniez,   ze 

prowadzona   jest   przez   zyjace   autorytety   z   wewnetrznych 

planow   Mistrzow,   ktorzy   osiagneli   doskonalosc,   a   teraz   jej 

przekazuja swe duchowe wglady. W pierwszych latach istnienia 

Towarzystwa Teozoficznego Blawatska twierdzila, ze utrzymuje 

czeste   kontakty   z   Mistrzami,   wlaczajac   w   to   rzekome 

demonstrowanie   tajemnych   listow,   ktore   ponoc   zostaly   przez 

nich   napisane.   W   ten   sposob   uzyskala   swoje   duchowe   listy 

uwierzytelniajace. 

Rowniez pod koniec XIX w. MacGregor Mathers, wspolzalozyciel 

Hermetycznego   Zakonu   Zlotego   Switu,   ktory   pozostaje 

podstawowym   zrodlem   wielu   zachodnich   praktyk 

okultystycznych   oraz   inspirowal   wydanie   slawnej   talii   tarota, 

mowil   o   podobnych   zrodlach   duchowej   inspiracji.   Istoty,   z 

ktorymi   kontaktowal   sie   mistycznie,   nazywal   Tajemnymi 

Przywodcami   i   oswiadczyl,   ze   owi   przywodcy   pomogli   mu   z 

wewnetrznych   planow   przygotowac   wyzsze   stopnie   praktyki 

rytualnej inicjacji w Swiatyni Izydy Uranii. Twierdzil, ze Tajemni 

Przywodcy   wybrali   go,   poniewaz   posiadal   gleboka 

archeologiczna   wiedze   okultna   i   byl   gotowy   slubowac   slepe   i 

bezrozumne   posluszenstwo   ich   sprawie.   Mimo   to   Mathers 

niewiele mogl powiedziec swoim uczniom na temat owych istot: 

Nie znam nawet ich ziemskich imion. Rozpoznaje je tylko po 

pewnych tajemnych godlach. Niezwykle rzadko widzialem je w 

background image

fizycznych   cialach   i   przy   tych   nieczestych   okazjach   do 

astralnego spotkania dochodzilo w czasie i miejscu, ktore one 

wczesniej   astralnie   wyznaczyly.   Osobiscie   wierze,   ze   sa   to 

ludzie   zyjacy   na   tej   Ziemi,   lecz   posiadajacy   straszliwe, 

nbadludzkie moce.[*4] 

Rowniez nasze czasy obfituja w podobne przyklady mistyfikacji. 

Czasami   guru   wynoszony   jest   do   poziomu   bostwa   z   racji 

przypisywanych   sobie   osiagniec.   Rozprowadzana   na   przyklad 

niedawno   biografia   indyjskiego   duchowego   przywodcy   Sri 

Chinmoya mowi, ze: 

W 1975 r. Sri Chinmoy namalowal ponad 120000 dziel sztuki, 

obrazujacych   wyzsze   sfery   medytacji.   Stworzyl   rowniez   wiele 

dziel   poezji   i   muzyki.   1   listopada   1975   r.   Sri   Chinmoy 

zademonstrowal   tworczy   dynamizm   medytacji,   piszac   843 

poematy w 24 godziny. Pietnascie dni pozniej namalowal 16031 

dziel sztuki w kolejne 24 godziny. Trzy dni pozniej Sri Chinmoy 

swiecil   rok,   w   ktorym   ukonczyl   120000   malowidel.   Od   czasu 

przybycia   do   Ameryki   skomponowal   ponad   5000   piesni   i 

kompozycji   muzycznych,   ktore   zyskaly   pochwale   tak 

znakomitych   kompozytorow,   jak   Leonard   Bernstein   i   Zubin 

Mehta.[*5] 

Przypuszczalnie   te   niezwykle   dane   dotyczace   Sri   Chinmoya 

mialy uczynic go wzorem dla przyszlych uczniow. Jak sam Sri 

Chinmoy wyjasnil: 

Naszym   celem   jest   zawsze   isc   poza,   poza,   poza.   Nasze 

zdolnosci   sa   nieograniczone,   poniewaz   mamy   w   sobie 

nieskonczona   boskosc.   Kazdy   obraz,   kazdy   poemat,   kazda 

background image

rzecz,   jaka   podejmuje,   nie   sa   niczym   innym,   jak   wyrazem 

mojego wewnetrznego wolania o wiecej swiatla, wiecej prawdy, 

wiecej zachwytu[*6]. 

Chociaz trudno nie podziwiac jego olbrzymiej produktywnosci, 

to jednak takie wyniki musza z pewnoscia zniechecac uczniow, 

zamiast dodawac im bodzca. W koncu bowiem, ktoz poza Sri 

Chinmoyem   moglby   utrzymac   tak   wysokie   tempo   tworczej 

manifestacji? Manewr polegajacy na przescignieciu wszystkich 

mozliwych rywali z samej swej natury byl wybiegiem sluzacym 

zdobyciu   zwolennikow   dla   wlasnej   sprawy.   Wyznawcy   moga 

chodzic na jego koncerty, by go podziwiac, a przede wszystkim, 

by miec przywilej uzyskiwania wgladow gdziewki jego muzyce. 

Jak glosi reklamowka jednego z jego ostatnich koncertow: 

W odroznieniu od innych muzykow [wyr.aut.] Sri Chinmoy nie 

komponuje swojej muzyki dla rozrywki, lecz by prowadzic do 

wyzszych stanow swiadomosci[*7]. 

Innymi slowy, jak autor tego stwierdzenia najwyrazniej wierzy, 

Sri Chinmoy jest jedynym muzykiem zdolnym do ukazania tej 

szczegolnej sciezki do wyzszej swiadomosci. 

Inne swiezej daty ogloszenie reklamowe tego rodzaju opisywalo 

szczegolne   dary   prorokini   Elizabeth   Clare,   ktora   -   jak 

zapowiadano   -   bedzie   mowila   o   Naukach   Wyniesionych 

Mistrzow. 

Z   upowaznienia   Ducha   Swietego   -   glosilo   obwieszczenie   - 

najwazniejsza   przywodczyni   religijna   na   swiecie   wypowiada 

dynamiczne slowa i madrosc Wyniesionych Mistrzow, mowiace, 

jak uzdrowic siebie i swych ukochanych - cialo, umysl i dusze. 

background image

Zanies   swoje   problemy   na   oltarz,   by   wzniesc   inwokacje   o 

uzdrowienie. Doswiadcz przemieniajacej mocy Bozego Swiatla, 

ktore nigdy nie zawodzi[*8]. 

Przed   zawieszeniem   dzialalnosci   aszramu   w   stanie   Oregon 

Bhagwan   Shree   Rajneesh   rowniez   sprawowal   niezwykla 

charyzmatyczna   wladze   nad   swymi   uczniami.   Kazdego   dnia 

sannjasinowie   ustawiali   sie   rzedem,   by   obserwowac,   jak 

Bhagwan przejezdza lsniacym rolls-royce`m, ochraniany przez 

straz   przyboczna  uzbrojona w   polautomatyczne  karabiny.   Ale 

rowniez   w   aszramie   regularnie   oddawano   czesc   Bogu.   Jak 

glosilo obwwieszczenie w The Rajneesh Times z 9 sierpnia 1985 

r.: 

Rajneeshpuram, wrzesien 4-8. 

Pieciodniowe   obchody   Dnia   Parnirwany,   przypadajacego   8 

wrzesnia.   Bhagwan   Shree   Rajneesh   bedzie   mowil   codziennie 

rano. Wieczorem 8 wrzesnia bedzie Darshan - spiew, taniec i 

stapianie sie z istota Mistrza. Kazdego dnia bedziemy oddawac 

czesc, gdy Bhagwan bedzie przejezdzal. 

Wydaje sie, ze w Rajneeshpuram panowala jawna dwulicowosc. 

Glowna   asystentka   Bhagwana,   Ma   Anand   Sheela,   uwieziona 

pozniej za spisek, zatrucie jedzenia i usilowanie zabojstwa w 

aszramie, podczas wywiadu z sierpnia 1985 r. okresliala, jakie 

sa zamiary Bhagwana: 

W istocie uczy, zeby byc soba, zeby stac sie wolnym, wolnym 

od wszelkich ograniczen, wolnym od wszelkich uwarunkowan i 

po prostu stac sie zintegrowana jednostka, wolna istota....[*9] 

background image

Wypowiedz   ta   przeczy   faktowi,   ze   kazdemu   ze   swoich 

wyznawcow   nadal   nowe   duchowe   imie,   domagal   sie,   by 

noszono wisiorek z jego fotografia i pozwalal ubierac sie jedynie 

w szaty o okreslonych kolorach. Takie sa paradoksy duchowego 

przywodztwa. Podczas gdy guru w rodzaju Bhagwana naklaniali 

swych wyznawcow, by otworzyli swoje serca na ich nauki - jak 

ironicznie   to   skomentowal   przedstawiciel   filozofii 

transpersonalnej, Ken Wilber - w przypadku wielu entuzjastow 

New Age odbylo sie to kosztem pominiecia ich mozgow[*10]. 

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*4]   Cyt.w:   E.Howe,   The   Magicians   of   the   Golden   Down, 

Routledge & Kegan Paul, 1972, s.27. 

[*5]   Zawarte   w   ulotce   reklamowej   objazdu   Sri   Chinmoya   po 

Australii i Nowej Zelandii, listopad-grudzien 1987. 

[*6] Tamze. 

[*7] Tamze. 

[*8]   Warsztaty   prowadzone   w   Sydney   w   lutym   1985   - 

reklamowka   podpisana   osobiscie   przez   prorokinie   Elizabeth 

Clare. 

[*9]   Ma   Ananda   Sheela   Interview   on   Cable   News   Neetwork, 

The Rajneesh Times, t.3, nr 5, 9 sierpnia 1985, s.A4. 

background image

[*10]   C.Ingram,   Ken   Wilber:   The   Pundit   of   Transpersonal 

Psychology [w:] Yoga Journal, wrzesien/pazdziernik 1987, s.49. 

  

  

  

  

Rozdział 8.3: Prorocy samodzielnosci. 

Zupelnie   niezaleznie   od   psychologii   indywidualnej   Adlera   i 

Ruchu   Ludzkiego   Potencjalu   jako   calosci,   Stany   Zjednoczone 

mialy   rowniez   swoich   popularnych,   ty   tez   mozesz   odniesc 

sukces   pisarzy.   Byli   to   przewaznie   samoucy.   Nalezal   do   nich 

William H.Danforth, zalozyciel Ralson Purina Company, ktorego 

ksiazka I Dare You! miala wiele wydan w latach piecdziesiatych. 

Jeden z rozdzialow: Mozesz byc wiekszy, niz jestes, streszczal 

podejscie autora, podobnie jak cala ksiazka, niosl przekonujace 

przeslanie,   ze   kazdy   moze   sam   zmienic   siebie   w   bardziej 

szczesliwego, lepiej prosperujacego czlowieka. 

Inna praca tego rodzaju byla Think and Grow Rich Napoleona 

Hilla, ktorej autor oznajmial czytelnikowi, ze ta ksiazka pomoze 

ci   przebyc   droge   przez   zycie   z   harmonia   i   zrozumieniem, 

[poniewaz] ty jestes panem swego losu i przewodnikiem swojej 

duszy. Hill dobrze zdawal sobie sprawe, ze nasz los zalezy od 

pozytywnej motywacji, a ta z kolei od pozytywnego myslenia. 

Wierzyl   wiec,   ze   wpojenie   w   umysl   koncepcji   spelnienia   jest 

niezbednym warunkiem wstepnego sukcesu. 

background image

W   tym   celu   -   dowodzil   -   czlowiek   powinien   karmic   swa 

podswiadomosc   tworczymi   myslami   i   wyobrazac   sobie,   ze 

podaza droga do sukcesu. 

Jako  metode  realizowania tego  celu  polecal  pewnego  rodzaju 

autohipnoze, ktora nazywal autosugestia. 

Odpowiednikiem   tego   podejscia   w   New   Age   jest   swiadomosc 

pomyslnosci   i   obfitosci.   Stosujacy   te   metode   wyznawcy 

wizualizuja swoje przyszle bogactwo i szczescie, przez caly czas 

wspierajac   to   afirmacjami,   ktore   maja   zagwarantowac 

pomyslny rezultat. Interesujace jest, ze Hill antycypowal New 

Age rowniez w inny sposob. Utrzymywal, ze aby skontaktowac 

sie z Nieskonczona Inteligencja we Wszechswiecie, umysl musi 

pracowac   na   najwyzszych   wibracjach,   przekraczajac   bariery 

zwyklej percepcji, by moc wyjrzec ku szerszym horyzontom. 

W tym stylu, choc nieco bardziej wyrafinowanym, utrzymany 

byl   rowniez   bestseller   Maxwella   Maltza   Psycho-Cybernetics. 

Maltz,   z   zawodu   chirurg   plastyczny,   zauwazyl,   ze 

modyfikowanie   rysow   twarzy   pacjenta   prowadzilo   czesto   do 

pozytywnych zmian w jego osobowosci. Wysunal wiec idee, ze 

na   podobnej   zasadzie   mozna   wizualizowac   korzystniejszy 

wewnetrzny   obraz   siebie,   aby   poprzez   to   spowodowac 

konstruktywne zmiany w swoim zyciu. Sam termin cybernetyka 

stworzyli w 1947 r. matematyk Norbert Wiener i fizyk Arturo 

Rosenbleuth,   i   zdefiniowali   go   jako   nauke   o   kontroli,   i 

komunikacji   w   zwierzeciu   i   maszynie.   Wiener   i   Rosenbleuth 

zdawali sobie sprawe z faktu, ze organizmy biologiczne wydaja 

sie   miec   zmysly,   ktore   odmierzaja   odchylenia   od   ustalonych 

background image

celow.   To   z   kolei   prowadzi   do   sprzezenia   zwrotnego, 

pozwalajacego korygowac takie zachowanie. Zasadniczo Maltz 

uwazal,   ze   wyobrazony   wewnetrzny   obraz   siebie   moze   w 

podobny   sposob   przyczynic   sie   do   stworzenia   podstawy   dla 

osobowosci   i   zachowania   i   ze,   dopoki   ow   obraz   siebie   jest 

pozytywnie   wzmacniany,   potencjalnie   nie   ma   zadnych 

ograniczen dla osobistych dokonan. W ten sposob, jak to czesto 

slyszy sie obecnie w New Age, ludzie moga latwo nauczyc sie 

tworzyc  wlasna  rzeczywistosc  poprzez  proces   kontrolowanego 

przeksztalcania siebie. 

Ksiazka   Maltza   byla   niewatpliwie   postepem   w   stosunku   do 

bardziej prostego systemu motywacyjnego, opartego na mocy 

pozytywnego   myslenia,   ktory   propagowali   zarowno   Hill,   jak   i 

Dale   Carnegie.   Wedlug   Maltza   samo   pozytywne   myslenie   nie 

wystarcza - pozytywny musi byc rowniez obraz siebie. Osoba, 

ktora utrzymuje negatywny obraz siebie, a rownoczesnie usiluje 

myslec   pozytywnie,   nie   moze   miec   nadziei   na   powodzenie, 

poniewaz   te   dwa   wymary   osobowosci   beda   po   prostu 

wzajemnie   sie   zwalczaly.   Maltz   zauwazyl   rowniez,   ze   takie 

cechy, jak uraza i poczucie winy zwiazane sa z negatywnym 

obrazem   siebie.   Na   przyklad   osoba   zywiaca   uraze   poprzez 

skupienie na przeszlych zdarzeniach w istocie pozwala innym 

decydowac   o   tym,   co   ma   czuc   lub   jak   ma   dzialac.   Jest   to 

calkowicie sprzeczne z dazeniem do pozytywnej przyszlosci, w 

ktorej bedzie mozna osiagnac sukces i spelnienie. Poczucie winy 

sprowadza sie rowniez do zycia w przeszlosci, gdyz wiedzie do 

prob odpokutowania w terazniejszosci za cos zlego, co zdarzylo 

background image

sie   wczesniej.   Maltz   dowodzil,   ze   skoro   nie   mozna   zmienic 

przeszlosci, trudno jest znalezc uzasadnienie dla poczucia winy. 

Emocjonalnie wlasciwym zadaniem jest odpowiadac na obecna 

sytuacje. 

Maltz   uwazal,   ze   glownymi   narzedziami   sluzacymi   zmianie 

wlasnego negatywnego obrazu na pozytywny sa fizyczny relaks, 

wyobraznia i hipnoza. Jak stwierdzil w swojej ksiazce: 

Wlasciwe   uzycie   wyobrazni   moze   byc   rownoznacznne   z 

podjeciem jakiegos celu i wiara w ten cel. Jesli ta wiara jest 

wystarczajaco   mocna,   hipnotyzujemy   nia   siebie...   wszystkie 

nasze   nawyki,   dobre   i   zle,   sa   codziennymi   formami 

autohipnozy. Wiara jest forma tworczej hipnozy.[*11] 

Odpowiedznikiem   Maxwella   Maltza   w   New   Age   jest   Shakti 

Gawain,   autorka   znakomicie   sprzedajacych   sie   Creative 

Vizualization   i   Living   in   the   Light.   W   Creative   Vizualization 

Gawain   opisuje   roznorodne   cwiczenia,   medytacje   i   afirmacje 

majace   pomoc   czytelnikom   w   wizualizowaniu   zdrowia, 

pomyslnosci,   przyjacielskich   zwiazkow   i   spelnienia   pragnien. 

Jak   w  1988   r.   powiedziala  w   wywiadzie   dla   czasopisma  New 

Age, L.A.Resources, tworcza wizualizacja jest 

technika umozliwiajaca wyobrazenie sobie, ze masz to, czego 

chcesz,   dzieki   czemu   mozesz   stworzyc   wewnetrzne 

doswiadczenie, w ktorym twoje zycie jest takie, jakie chcesz, 

zeby   bylo...   Stworzenie   wewnetrznego   doswiadczenia   wydaje 

sie umozliwiac nam stworzenie go rowniez na zewnatrz.[*12] 

Jednak   w   swej   drugiej   ksiazce,   Living   in   the   Light,   Gawain 

nastawila   sie   bardziej   na   rozpoznanie   wewnetrznej   kierujacej 

background image

inteligencji,   do   ktorej   mozna   dotrzec   poprzez   zaufanie   i 

podazanie   za   wlasnymi   glebokimi   intuicjami.   W   wywiadzie 

wspomniala,   ze   dzieki   tej   podwyzszonej   swiadomosci   jej 

podejscie do zycia uzyskalo zupelnie inna jakosc: 

Calkowicie   spontaniczne   podazanie   z   energia   zycia   i   energia 

wszechswiata   jest   po   prostu   najbardziej   ekscytujacym   i 

najcudowniejszym sposobem zycia. 

Najwyrazniej   podejscie   Gawain   do   wizualizacji   i   intuicji 

poprowadzilo   ja   poza   zorientowane   na   konkretne   cele 

koncepcje   Hilla i  Maltza.  Jej  poszerzona wizja stala sie teraz 

mieszanka jungowskiej konfrontacji z cieniem i zrozumienia, ze 

zetkniecie   z   wlasna   ciemniejsza   strona   jest   niezbednym 

skladnikiem   planetarnej   transformacji,   ktora   obecnie   sie 

dokonuje: 

Aby zyc w swietle, musisz naprawde byc gotowy wejsc w to, co 

odczuwasz jako ciemnosc. Musisz skonfrontowac sie z ciemna 

strona siebie i wyniesc ja na swiatlo. Wierze, ze kiedy robimy to 

indywidualnie,   robimy   to   rowniez   na   uniwersalnym   poziomie. 

Swiat przechodzi przez ogromna ciemnosc, wstrzasy i bol, ale 

stajemy sie swiadomi rzeczy, ktore zepchnelismy w przeszlosci 

- rzeczy, ktorymi nie chcielismy sie zajac. Tak samo jak kazdy z 

nas robi to w swoim wlasnym zyciu, dzieje sie to rowniez na 

poziomie powszechnej swiadomosci. Czuje, ze jesli starczy nam 

odwagi, ci z nas,  ktorzy rzeczywiscie pragna skonfrontowac sie 

ze   soba   i   rzeczywiscie   siegaja   w   glab   siebie   i   rzeczywiscie 

zaczynaja zyc w zgodzie ze swoimi wewnetrznymi prawdami, 

najlepiej jak potrafia, ujrza odbicie tego w swiecie wokol nas. 

background image

Musimy   jedynie   wciaz   to   widziec,   coraz   jasniej   i   jasniej. 

Naprawde zyjemy w bardzo ekscytujacych czasach.[*13] 

Trzeba tutaj rowniez wspomniec o Alexandrze Everetcie, tworcy 

systemu   treningu   zwanego   Dynamika   Umyslu   i,   pozniej,   Do 

Wnetrza   (Inward   Bound).   Podobnie   jak   Shakti   Gawain, 

przeszedl   on   stopniowo   od   perspektywy   mentalnej   do 

duchowej,   od   podejscia   poczatkowo   korzystajacego   z 

wizualizacji i wyobrazni do metody, ktora obecnie zorientowana 

jest na przekroczenie samej mysli. 

Everett   wywarl   istotny   wplyw   na  takie   postacie,   jak:   Werner 

Erhard (zalozyciel Est i Forum),  Jim Quinn (Strumien Zycia), 

Peter i Ruth Honzatko (Dynamika Alfa) i na wiele innych grup 

kontroli umyslu. Podobnie jak wczesniej Napoleon Hill i Maxwell 

Maltz, rozpoczynal jako przedstawiciel ruchu samodoskonalenia. 

Alexander Everett urodzil sie w Exeter w Anglii w roku 1921. 

Gdy mial 24 lata, po powrocie z szescioletniej sluzby w Armii 

Brytyjskiej   podczas   drugiej   wojny   swiatowej,   zdolal   uzyskac 

posade   nauczyciela,   choc   nie   mial   wyksztalcenia 

uniwersyteckiego.   Nastepnie,   gdy   mial   32   lata,   zalozyl 

prywatna   Shiplake   School   dla   chlopcow,   mieszczaca   sie   w 

rezydencji w Henley-on-Thames w poblizu Londynu. 

Jednakze nie te osiagniecia przyniosly mu najwieksza slawe w 

Ruchu Ludzkiego Potencjalu. W 1968 r., przenioslszy sie z Anglii 

do   Stanow   Zjednoczonych,   Everett   stworzyl   system   treningu 

osobistego   rozwoju,   zwany   Dynamika   Umyslu.   Poczatkowo 

dzialal w Teksasie, a nastepnie w Bay Area w San Francisco. 

Swe idee rozpowszechnial wsrod szerokiej publicznosci podczas 

background image

seminariow i programow treningu, wyjasniajac, w jaki sposob 

umysl   wplywa   na   emocje,   a   emocje   wplywaja   na   cialo. 

Jednakze,   mimo   finansowego   sukcesu,   Everett   uznal,   ze 

seminaria   Dynamiki   Umyslu   nie   spelniaja   w   pelni   jego 

oczekiwan.  Stwierdzil,  ze tylko  okolo  10  procent  uczestnikow 

uzyskiwalo wiekszy pozytek z jego nauki, a byli to ludzie, ktorzy 

juz   wczesniej   odniesli   sukces   w   zyciu.   Coraz   bardziej 

interesowalo   go   rozwiniecie   nowych   metod,   dzieki   ktorym 

moglby pomoc o wiele wiekszej grupie ludzi, i to sprawilo, ze w 

1973   r.   zawiesil   dzialalnosc   zwiazana   z   Dynamika   Umyslu. 

Nastepnie podjal wlasne poszukiwania duchowe. 

Udalem sie do Indii i zaczalem zdawac sobie sprawe, ze istnieje 

moc wieksza niz umysl - a jest nia jazn. Na Zachodzie mozemy 

byc sklonni do nazywania jej jej duchem lub dusza - zaleznie od 

tego, do jakiej tradycji religijnej nalezymy - ale stwierdzilem, ze 

jazn jest doskonala: w tym punkcie nie ma zadnego dualizmu. 

Wydawalo mi sie, ze jesli w nia wejde, najwyzsza moc bedzie 

mogla kontrolowac nizsze moce. 

Wiekszosc   ludzi   probuje   odkryc,   kim   sa,   poslugujac   sie 

umyslem, ale to jest niemozliwe. Zadaniem umyslu jest praca 

na zewnetrznych poziomach. Dopoki nie dotrzesz do poziomow 

wewnetrznych,   w   zaden   sposob   nie   mozesz   poznac   tych 

wyzszych mocy. To wielki blad zachodniego swiata. Umysl jest 

nizszym poziomem swiadomosci i dlatego nie moze postrzegac 

tego, co jest powyzej. 

Owoce   duchowych   poszukiwan   Everetta   wlaczone   zostaly   do 

programu zwanego Do Wnetrza, ktorym Everett obecnie kieruje 

background image

ze   swojego   osrodka   w   poblizu   Eugene,   w   stanie   Oregon. 

Opierajac  sie na  idei,  ze  zasada Boga jest  w kazdym  z nas, 

Everett   obecnie   pracuje   nad   czterema   poziomami   ludzkiego 

funkcjonowania   -   fizycznym,   emocjonalnym,   mentalnym   i 

duchowym. 

Ucze,   ze   powinnismy   zatrzymac   myslenie   -   ze   powinnismy 

uspokoic umysl - a gdy to sie dzieje, budzimy sie do Wyzszego 

Zrodla, do Wiecznego,  do Jestem, lub jak chcesz to nazwac. 

Cwicze ludzi za pomoca procesu, ktory nazywam skupianiem, 

aby   nawiazywali   lacznosc,   aby   przebudzili   sie   do   Wyzszego 

Zrodla.   Idea  Do   Wnetrza  jest  wejscie  do   tego   wewnetrznego 

stanu. Kiedy to robisz, wiesz. Na nizszych poziomach jedynie 

myslisz, ze wiesz. 

Dla mnie Bog nie jest kims tam. Bog jest zasada. Bog jest w 

tobie. Gdy budzisz sie do tego faktu, zmieniasz sie. Na swoich 

seminariach daze do tego procesu skupienia na boskiej czesci w 

nas... [*14] 

Podczas   wywiadu,   jaki   przeprowadzilem   z   Everettem   w 

listopadzie   1988   r.,   zapytalem   go,   jakie   byly   implikacje   jego 

podejscia  zarowno  w   kontekscie   Ruchu   Ludzkiego   Potencjalu, 

jak   i   w   szerszym,   miedzynarodowym?   Jego   odpowiedz   byla 

zachecajaca i optymistyczna: 

Ludzki   potencjal   w   ostatecznym   sensie   oznacza   rozwijanie 

najwyzszego stanu swiadomosci. Gdy funkcjonujesz na nizszym 

poziomie, chcesz wladzy, chcesz pieniedzy, chcesz powiekszac 

swoja   wlasnosc,   ale   na   tym   poziomie   dzialasz   sam.   Kiedy 

jednak otwierasz sie na wyzszy poziom, doswiadczas Jednosci, 

background image

jestes   jednym   z   kazdym,   i   wtedy   uswiadamiasz   sobie,   ze 

mozesz sluzyc innym ludziom - nie jestes tutaj tylko dla siebie 

samego. 

Wierze, ze w ciagu najblizszych kilku lat, te planete czeka wielki 

skok.   Czlowiek   musi   przejsc   z   nizszej   jazni   do   poziomu 

wspolpracy i sluzby. W obecnej chwili robi to tylko mniejszosc - 

ale to narasta. W obecnej chwili czlowiek jest Homo sapiens - 

rozumna inteligencja. Pozniej czlowiek stanie sie Homo noeticus 

-   wiedzacym   czlowiekiem,   prowadzonym   przez   intuicje   i 

inspiracje. Egoizm jest juz nie na czasie: nadchodzi wspolpraca. 

Ludzie musza zaczac dzielic sie i pracowac razem.[*15] 

-----------------------------------------------------------------------

---------

[*11]   Cyt.   w:   W.W.Bartley,   Werner   Erhard,   Clarkson   Potter, 

1978, s.74. 

[*12] Przedruk w New Age News, t.2, nr 1, kwiecien 1988. 

[*13] Tamze. 

[*14] wywiad z Alexandrem Everettem, Sydney, listopad 1988, 

oraz fragment wywiadu w Life Quest, maj/czerwiec 1988. 

[*15] Wywiad z Alexandrem Everettem, Sydney, listopad 1988. 

  

  

  

background image

  

Rozdział 8.5: Podroz ludzkiego potencjalu. 

Podstawowe przeslanie, ktore przzekazuja nam tacy mysliciele, 

jak Jean Shinoda Bolen i Jean Houston - a takze wczesniejsi 

pionierzy   archetypowej   swiadomosci,   tacy   jak   Carl   Jung   - 

zawiera   sie   w   przypominaniu   nam,   ze   wszyscy   powinnismy 

probowac   uczyc   sie   sposobow   budzenia   swietego   potencjalu, 

ktory spoczywa ukryty w naszej istocie. Rozne formy rytualu 

teatru, ceremonialu, medytacji i wizualizacji moga wspomoc ten 

proces,   ale   -   w   istocie   -   zadanie   kazdego   z   nas   polega   na 

ponowym   odkryciu   tego,   co   duchowe   i   uniwersalne   w 

codziennym doswiadczeniu. Staje sie to wiec bardzo osobistym 

poszukiwaniem   albo   wlasna   indywidualna   podroza   ducha.   W 

ciagu   zycia   moze   to   poprowadzic   nas   przez   wiele   roznych 

sciezek i w otoczenie wielu innych przewodnikow i nauczycieli, 

dopoki nie odkryjemy podejscia, ktore jest prawdziwe dla nas - 

sytuacji, w ktorej to, co uniwersalne - jak mowi Jean Houston - 

staje sie indywidualne w naszym wlasnym doswiadczeniu. 

Jesli   jednak   ten   proces   ma   byc   podroza   samopoznania,   jest 

rzecza   decydujaca   -   wydaje   mi   sie   -   by   kazdy   dazyl   do 

obudzenia   swojego   duchowego   potencjalu   najbardziej 

instynktownymi sposobami, na jakie go stac, pozwalajac temu, 

co swiete, podniesc sie z wlasnych glebi, zamiast zanurzac sie 

w   narzuconych   systemach   wiary.   Kryje   sie   w   tym   rowniez 

przeslanie   dla   wyznawcow   zinstytucjonalizowanych   lub 

doktrynalnych form religijnej wiary, a takze nowych religijnych 

background image

ugrupowan   prowadzonych   przzez   dominujacych   przywodcow 

duchowych.   Wszyscy   powinnismy   zadac   sobie   nastepujace 

pytania: 

Czy  system,  ktory   przyjalem,  moja  obecna  sciezka duchowa, 

pozwala mi rozwijac wlasne widzenie swiata? 

Czy   otwiera   mnie   na   coraz   wieksze,   coraz   bardziej 

transcendentne sfery duchowego doswiadczenia? 

Czy tez jestem ograniczony przez moj obecny system wiary i 

tym   samym,   swiadomie   lub   nieswiadomie,   ustawiam   bariery, 

ktore okreslaja zamknieta i bezpieczna duchowa rzeczywistosc, 

w ktorej czuje sie pewnie? 

Ostatecznie nikt inny nie moze udzielic na nie odpowiedzi, tylko 

my sami. 

Taka   ksiazka   nie   ma   w   istocie   zakonczenia   ani   formalnej 

konkluzji. Czuje, ze zyjemy w pasjonujacych czasach - czasach 

ogromnych   zmian   spolecznych,   przeplatajacych   sie   sieci 

komunikacyjnych i gwaltownie rozwijajacej sie techniki. Ale u 

podstaw zarowno Ruchu Ludzkiego Potencjalu, jak i New Age 

lezy   wezwanie,   bysmy   coraz   bardziej   ufali   swoim   wlasnym 

intuicjom,   wlasnym   pogladom,   wlasnemu   najglebszemu 

poczuciu   sensu.   W   szybkich   spolecznych   zmianach   mozna 

widziec albowiem badz to zagrozenie, badz tez wyzwanie. Moze 

to   doprowadzic   nas   do   rozpaczliwego   czepiania   sie   starych 

sposobow   postepowania,   ktore   juz   prawdopodobnie   sie 

przezyly, albo do otworzenia sie na nowe rodzaje powiazania, 

nowe   wiezi   z   innymi,   nowe   granice   poznania,   nowa   globalna 

swiadomosc. 

background image

Nie dziwi mnie wcale, ze w obecnych czasach widzimy rowniez 

ponowne   ozywienie   fundamentalistycznego   islamu   i 

fundamentalistycznego   chrzescijanstwa   -   gdyz   te   formy 

religijnego   wyrazu   reprezentuja   zarliwe   przywiazanie   do 

sztywnych systemow wiary, ktore okreslaja ustalone granice i 

kategorie, takie jak: 

dobro i zlo, 

wierzacy i niewierzacy, 

prawowierny i heretycki, 

czciciel i bluznierca. 

Nie   ma  sie  zatem   co   dziwic,  ze   dla   wielu   wyznawcow   takich 

tradycji problemy poruszane przez Ruch Ludzkiego Potencjalu i 

sama   idea   osobistego   rozwoju   sa   gleboko   niepokojace. 

Wylaniajaca   sie   stad   perspektywa   nie   daje   zadnego 

bezpieczenswa, gdyz, jesli 

spektrum swiadomosci Kena Wilbera, 

buddyzm mahajany i 

mistyczna zydowska kabala 

sa w jakims sensie wlasciwe, nasze bliskie nam poczucie siebie, 

ego, z kt˘oym wszyscy sie utozsamiamy, musi w odpowiednim 

czasie otworzyc sie na nieskonczona pustke ducha. 

Ktoz   zatem   moze   powiedziec,   dokad   doprowadzi   nas   podroz 

przeksztalcenia   albo   czy   kiedykolwiek   dotrzemy   do   takiego 

miejsca jak niebo lub oswiecenie? Swiadectwa wyplywajace z 

Ruchu   Ludzkiego   Potencjalu,   z   badan   psychodelicznych   i   z 

nowej fizyki mowia nam, ze najpelniejszy obraz wszechswiata, 

background image

jaki   obecnie   posiadamy,   jest   obrazem   przeplywu,   zmiany, 

wzajemnego   powiazania   -   a   wszystko   to   z   kolei   wyplywa   z 

podstawowej jednosci. 

Na najglebszym poziomie swiadomosci granice znikaja bariery 

upadaja   to,   co   indywidualne,   staje   sie   uniwersalne.   A   wiec 

podroz prowadzaca nas do zrealizowania wlasnego potencjalu 

nie   moze   byc   niczym   wiecej   lub   mniej   niz   podroza   ktora 

prowadzi nas ku nieskonczonej esencji naszej wlasnej Istoty. 

-----------------------------------------------------------------------

---------

  
  
  
  

BIBLIOGRAFIA.

1. Abdullah S., Meditation: Achieving Internal Balance [w:] E. Goldwag 

(wyd.) Inner Balance, Prentice-Hall,1979. 

2. Achterberg J., Imagery in Healing, Shambhala,1985. 

3. Adler M., Drawing Down the Moon, Beacon Press,1988. 

4. Anderson W.T., The Upstart Spring: Esalen and the American 

Awakening, Addison-Wesley,1983. 

5. Ansbacher H.L.Ansbacher R., The Individual Psychology of Alfred 

Adler: a systematic presentation in selections from his writings, 

Harper,1956. 

6. Ansbacher H.L. Ansbacher R., Alfred Adler: Superiority and the 

Social Interest - A Collection of Later Writings, Viking,1964. 

background image

7. Anthony G., The Summer of Love: Haight-Ashbury at its Highest, 

Celestial Arts, 1980. 

8. Assagioli R., Psychosynthesis, Viking,l971. 

9. Bartley W.W., WernerErhard, Clarkson Potter,1987. 

10.Bliss S. (wyd.), The New Holistic Health Workbook, Stephen Greene 

Press/Viking-Penguin,1985. 

11.Boadella D., Wilhelm Reich: The Evolution of his Work, 

Arkana,1985. 

12.Bohm D., Wholeness and the Implicate Order, Routledge & Kegan 

Paul, I980. 

13.Bohm D., The Tao of Psychology, Harper & Row,1979. 

14.Bolen J.S., Goddesses in Everywoman, Harper & Row,1985. 

15.Bolen J.S., Gods in Everyman, Harper & Row,1989. 

16.Brown J.D., The Hippies, Time-Life Books,1967. 

17.Cade M., Coxhead N., The Awokened Mind, Wildwood House,1979. 

18.Cameron D., Satan and the Showgirl: The New Age Under Fire [w:] 

Good Weekend,11 marca 1989. 

19.Campbell J., The Hero with a Thousand Faces, Pantheon,1949. 

20.

Capra F., Tao fizyki,.Nomos, Krakow 1994, tlum. Pawel Macura. 

21.Carlson R.J.(wyd.), The Frontiers of Science and Mediclne, 

Regnery,1975. 

22.Daab R., An Interview with Jean Houston, Berkeley, Magical Blend, 

nr 18, 19 i 20,1988. 

23.Dilman l.,Freud end theMind, Basil Blackwell, 1986. 

24.Drury N., Inner Visions: Explorations in Magical Consciousness, 

Routledge & Kegan Paul,1979. 

25.Drury N., The Healing Power, Muller, 1981. 

26.Drury N., The Bodywork Book, Prism Press, 1984. 

background image

27.Drury N., Don Juan. Mescalito i wspolczesna magia, tlum. W. 

Jozwiak, B. Stefanska, Wodnik, Warszawa, 1992. 

28.Drury N., Inner Health, Prism Press, 1985. 

29.Drury N., The Occult Experience, Avery, 1989. 

30.Drury N., Szamanizm, tlum. H.Smagacz, Rebis, Poznan, 1994. 

31.Edinger E., Ego and Archetype, Penguin, 1973. 

32.Evans-Wentz W.Y. (wyd.), The Tibetan Book oft he Dead, Oxford 

University Press, I960. 

33.Everett A., Interview with Alexander Everett, Nature & Health, 

pazdziernik 1989. 

34.

Fadiman J., Frager R., Personolity and Personal Growth. Harper & 

Row, 1976. 

35.Freud S., Wstep do psychoanalizy, tlum. S.Kempnerowna, W. 

Zaniewski, KiW, Warszawa I958. 

36.Freud S., The Interpretation of Dreams, Avon Books,1967. 

37.Galin D., The Two Modes of Consciousness and the Two Halves of 

the Brain [w:] Lee P.R. (wyd.), Symposium on Consciousness, 

Penguin,1977. 

38.Gawain S., Creative Visualization, Whatever Publishing,1978. 

39.Gawain S., Living in the Light, Whatever Publishing, I9BI. 

40.Gawler I., Peace of Mind, Prism Press,1989. 

41.Goldwag E. (wyd.), Inner Balance, Prentice-Hall,1979. 

42.Goleman D. (wyd.), Consciousness: Brain. States of awareness and 

Mysticism, Harpcr & Row, I979. 

43.Goleman D. The Meditative Mind,  Tarcher, I988. 

44.Green E., Green A., Beyond Biofeedback, Delacorte, I977. 

45.Grof S., Realms of the Human Unconscious, Dutton,1976. 

46.Grof S., Modern Consiousness Research and the Quest for a New 

Paradigm, Re-Vision`, t.2, nr 1, zima/wiosna 1979. 

background image

47.Grof S., LSD Psychoterapy, Hunter House, 1980. 

48.Grof S., Ancient Wisdom, Modern Science, State University of New 

York Press, 1984. 

49.Grof S., Beyond the Brain, State University of New York Press, 1985. 

50.Grof S., The Adventure of Self-Discovery, State University of New 

York Press, 1988. 

51.Grof S., Halifax J., The Human Encounter with Death, Dutton,1979. 

52.Hagon Z., Channeling, The Spiritual Connection, Prism Press, 1989. 

53.Hampden-Turner C., Maps of the Mind, Mitchell Beazley, 1981. 

54.Harner M., The Way of Shaman, Harper & Row, I 980. 

55.Houston J., Myth and Pathos in Sacred Psychology, Dromenon, t. 3, 

nr 2, wiosna 1981. 

56.Houston J., The Possible Human, Tarcher, 1986. 

57.Houston J., The Search for the Beloved, Tarcher, 1987. 

58.Howe E., The Magicians of the Golden Down, Routledge & Kegan 

Paul, 1972. 

59.Huxley A., The Perennial Philosophy, Chatto & Windus, 1946. 

60.Huxley A., Drzwi percepcji, Niebo i Pieklo, tlum. P. Kotyszko, H. 

Waniek, Przedswit, Warszawa 1991. 

61.Huxley A., Moksha: Writings on Psychedelics and the Visionary 

Experience, Stonehill, 1977. 

62.Ingram C., Ken Wilber: The Pundit of Transpersonal Psychology, 

Yoga Journal, wrzesien/pazdziemik 1987. 

63.James W., Psychology: The Briefer Course, Holt,  1892. 

64.James W., The Will to Believe and Other Essays in Popular 

Philosophy, Longmans Green & Co, 1902. 

65.

James W., Doswiadczenia religijne, tlum. J.Hempel, KiW, Warszawa 

1958. 

background image

66.James W., Talks to Teachers on Psychology and to Students on Some 

of life`s Ideals, Dover, 1962. 

67.Jung C.G., Two Essays in Analytical Psychology, Routledge r. Kegan 

Paul, 1953. 

68.Jung C.G., Symbols of Transformation, Bollingen Foundation, I956. 

69.Jung C.G., Wspomnienia, sny, mysli, tlum. R.Peszke, L.Kolankiewicz, 

WROTA i KR, Warszawa I993. 

70.Jung C.G., Analytical Psychology: its Theory and Practice, Vintage 

Books, 1968. 

71.Jung C.G., Man and his Symbols, Dell, 1968. 

72.Kamiya J., Biofeedback and Self-Control: A Reader, Aldine,1971. 

73.Kaplan A., Meditation and Kabhalah, Weiser, I982. 

74.Knaster M., The Goddesses in Jean Shinoda Bolen, East West, 

marzec 1989. 

75.Knight J.Z., A State of Mind, Warner Books,1987. 

76.Koestler A., Smythies J.R., Beyond Reductionism, Beacon Press, 

1969. 

77.Leary T., The Psychedelic Experience, University Books, 1964. 

78.Leary T., High Priest, New American Library, 1968. 

79.Leary T., The Politics of Ecstasy, Paladin, 1970. 

80.Leary T., Flashbacks, Tarcher, 1983. 

81.

Le Shan L., Swiat jasnowidzacych, tlum. B.Moderska, T.Zysk, Rebis, 

Poznan 1994. 

82.Lec P.R. (wyd.), Symposium on Consciousness, Penguin,1971. 

83.Lilly J., The Centre of the Cyclone, Calder and Boyars, 1973. 

84.Lilly J., The Human Biocomputer, Abacus, I974. 

85.Lilly J., Simulations of God, Simon and Schuster, 1976. 

86.Lilly J., The Deep Self Profound Relaxation and the Tank Isolation 

Technique, Simon and Schuster,1977. 

background image

87.Luton L., Reichian and Neo-Reichian Therapy [w:] Drury N. (wyd.), 

The Bodywork Book, Prism Press,1984. 

88.Maclean P.D., The Paranoid Streak in Man [w:] Koestler A., 

Smythies J.R. (wyd.), Beyond Reductionism, Beacon Press,1969. 

89.Maltz M., Psycho-Cybernetics, Pocket Books,1966. 

90.Maslow A., Motivation and Personality, Harper & Row, 1970. 

91.Maslow A., The Farther Reaches of Human Nature, Viking, 1971. 

92.Masters R., Houston J., The Varieties of Psychedelic Experience, Holt 

Rinehart and Winston, 1966. 

93.Masters R., Houston J., Psychedelic Art, Grove Press, 1968. 

94.Masters R., Houston J., Mind Games, Turnstone Books, 1973. 

95.Meares A., Cancer - Another Way?, Hill of Content, 1980. 

96.Meares A., The Wealth Within, Hill of Content, 1984. 

97.Meares A., A Way of Doctoring, Hill of Content, 1984. 

98.Metzner R., The Ecstatic Adventure, Macmillan, 1986. 

99.Metzner R., Maps of Consciousness, Collier-Macmillan, 1971. 

100.Metzner R., Opening to Inner Light, Century, 1987. 

101.Miller S., Dimensions of Humanistic Medicine, lnstitute for the 

Study of Humanistic Medicine, 1975. 

102.Murphy G., An Historical Introduction to Modern Psychology, 

Routledge & Kegan Paul, 1967. 

103.Murphy G., Ballou R., William James on Psychical Research, 

Viking, 1960. 

104.Ornstein R., The Psychology of Consciousness, Cape, 1975. 

105.Ornstein R., Multimind, Macmillan, 1986. 

106.Orr L., Rebirthing in the New Age, Celestial Arts, 1980. 

107.Peletier K., Holistic Medicine, Delta Books, 1979. 

108.Perls F.S., Gestalt Therapy Verbatim, Real People Press, 1969. 

109.Perls F.S., In and Out of the Garbage Pail, Real People Press,   1969. 

background image

110.Ponce C., Kabbalah, Gamstone Press, 1974. 

111.Pribram K., Languages of the Brain, Prentice Hall, 1971. 

112.Pribram K., Behaviorism, Phenomenology and Holism in 

Psychology: A Scientific Analysis [w:] R.S. Valle, R. von Eckartsberg, 

The Metaphors of Consciousness, 

113.Plenum Press,  1981. 

114.Pribram K., The Holographic Hypothesis of Brain Functioning [w:] 

S. Grof (wyd.), Ancient Wisdom. Modern Science, State University of 

New York Press, 1984. 

115.Rajneesh S., The Rajneesh Bible (t.1 i 2), Rajneesh Foundation 

lntemational, 1985. 

116.Ram Dass, DoingYour Own Being, Spearman, 1973. 

117.Ram Dass, The Only Dance There Is, Doubleday, 1974. 

118.Ram Dass, Journey of Awakening, Doubleday, 1978. 

119.Ram Dass, Grist for the Mill, Bantam, 1979. 

120.Rogers C., Carl Rogers on Encounter Groups, Harper & Row, 

1970. 

121.Sagan C., The Dragons of Eden, Random House, 1977. 

122.Samuels M., Samuels N., Seeing with the Mind`s Eye, Random 

House/Bookworks, 1975. 

123.Schutz W., Joy: Expanding Human Awareness, Grove Press, 1967. 

124.Schutz W., Here Comes Everybody, Harper & Row, 1971. 

125.Selye H., Stres okielznany, tlum. T. Zalewski, PIW, Warszawa  1977. 

126.Shepard M., Fritz, Dutton/Saturday Review Press, 1975. 

127.Simonton C., Simonton S., The Role of the Mind in Cancer Therapy 

(w:) R.J. Carlson (wyd.), The Frontiers of Medicine, Regnery, 1976. 

128.Simonton C., Simonton S., Getting Well Again, Tarcher, 1978. 

129.Skinner B.F., About Behaviorism, Knopf, 1974. 

130.Stace W.T., Mysticism and Philosophy, Macmillan, 1960. 

background image

131.Stace W.T., The Teachings of the Mystics, New American Library, 

1960. 

132.Starhawk, The Spiral Dance, Harper & Row, 1979. 

133.Starhawk, Dreaming the Dark, Beacon Press, 1982. 

134.Stevens J., Storming Heaven: LSD and the American Dream, 

Atlantic Monthly Press, 1987. 

135.Sulloway F.J., Freud: Biologist oft heMind, Basic Books, 1979. 

136.Sutich A.J., The Emergence of the Transpersonol Orientation: a 

Personal Account, Journal of Transpersonal Psychology, t. 8, nr 1, 

1976. 

137.Sutich A.J., The Founding of Humanistic and Transpersonal 

Psychology, Humanistic Psychology Institute, kwiecien 1976. 

138.Tart C.(wyd.), Altered States of Consciousness, Wiley, 1969. 

139.Tart C., Tranapersonal Psychologies, Harper & Row, 1975. 

140.Valle R.S., von Eckartsberg R. (wyd.), The Metaphors of 

Consciousness, Plenum Press, 1981. 

141.Walsh R.N., Vaughan F. (wyd.), Beyond Ego,Tarcher, 1980. 

142.Watson J.B.,Psychology as the Behaviourist Views It, Psychological 

Review, 20: 158-1977. 

143.Watts A., The Joyous Cosmology, Vintage Books, 1962. 

144.Wechsler R., A New Prescription: Mind Over Malady, Discover, luty 

1987. 

145.White J. (wyd.), The Highest State of Consciousness, Doubleday 

Anchor, 1972. 

146.Wilber K., The Spectrum of Consciousness, Quest Books, 1977. 

147.Wilber K., Niepodzielone, tlum. T. Bieron, Zysk i S-ka 

Wydawnictwo, Poznan, w druku. 

148.Wilber K., The Atman Project, Quest Books, 1980. 

background image

149.Wilber K., Psychologia Perennis: The Spectrum of Consciousness 

[w:] R.N.Walsh, F.Vaughan (wyd.), Beyond Ego, Tarcher, 1980. 

150.Wilber K., Up From Eden, Doublcday Anchor, 1981. 

151.Williams V., The Sacred Craft, East West, pazdziernik 1960. 

152.Zimmmer H., The King and the Corpse, Meridian, 1960. 

153.Zukav G., Tanczacy Mistrzowie Wu-Li, tlum. T. Homowski, Rebis, 

Poznan, 1995.