PRZEKLEŃSTWO W PIŚMIE ŚWIĘTYM, religia, teologia - Biblia


PRZEKLEŃSTWO W PIŚMIE ŚWIĘTYM
ALEKSANDRA KOWAL

„Do tego bowiem jesteście powołani,
abyście odziedziczyli błogosławieństwo”.
(1 P 3,9)

W związku z toczącą się dyskusją na temat uzdrowienia międzypokoleniowego zainteresował mnie dosyć tajemniczy temat przekleństwa. Postanowiłam sprawdzić, czego Pismo Święte uczy na ten temat oraz jaka rzeczywistość duchowa stoi za przekleństwem: czy jest to może wpływ demoniczny? Rozpoczęłam od porównania tego, co stanowiło przekleństwo według Starego Testamentu, z nauczaniem Jezusa Chrystusa, gdyż jak powiedział św. Augustyn: „Nowy Testament jest ukryty w Starym, natomiast Stary znajduje wyjaśnienie w Nowym”[1]. Ewangelia jest światłem które prawdziwie i ostatecznie rozświetla to, co trudne, nieznane czy niezrozumiałe.

W Księdze Powtórzonego Prawa 28,15-68a znajdujemy bardzo długi spis zawierający różnorakie przekleństwa dla ludu Izraela w razie nieposłuszeństwa. Zaczyna się on tak: „Jeśli nie usłuchasz głosu Pana, Boga swego, i nie wykonasz pilnie wszystkich poleceń i praw, które ja dzisiaj tobie daję, spadną na ciebie wszystkie te przekleństwa i dotkną cię”. Czy dla chrześcijanina wszystkie te opisane wyżej groźby za nieprzestrzeganie Prawa są rzeczywiście przekleństwami?

Okazuje się, że Jezus Chrystus przychodzi i wywraca do góry nogami rozumienie świata, również nasze, w Kazaniu na Górze. To, co jest wymienione w Prawie Mojżeszowym jako przekleństwo, nasz Pan traktuje całkiem inaczej! Spróbujmy zestawić niektóre przekleństwa z Księgi Powtórzonego Prawa (zaznaczone pochyłym drukiem) z tym, co mówi Jezus w Ewangelii św. Łukasza (6,20-26):

„Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże”.

„Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni”.

„Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie”.

„Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne”.

…„cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom”.

Dalej następują również zdumiewające, wręcz szokujące słowa naszego Pana, które wydają się zaprzeczać zapamiętanym ze Starego Testamentu słowom błogosławieństwa:

A przecież jest napisane: Napełni cię Pan w obfitości dobrami z owocu twego łona, przychówkiem twego bydła, plonami pola (Pwt 28,11).

A czy Bóg nie obiecał: Błogosławiony będzie twój kosz i dzieża (Pwt 28,5)?

Do tej pory to uważaliśmy za błogosławieństwo: Pan umieści cię zawsze na czele, a nie na końcu; zawsze będziesz górą, a nigdy ostatni (Pwt 28,13).

Okazuje się, że musimy zupełnie przewartościować nasze rozumienie błogosławieństwa i przekleństwa: ubóstwo staje się błogosławieństwem, gdy jest znakiem naśladowania Jezusa. Odrzucenie i prześladowanie ze względu na Jezusa staje się błogosławieństwem! Nawet choroba nie oddziela nas od Bożego błogosławieństwa, chociaż przecież modlimy się o zdrowie, tak jak modlimy się o zapewnienie bytu i powodzenie naszych zamierzeń. Jeśli jednak wola Boża względem nas jest inna - nie jesteśmy odrzuceni przez Boga.

Św. Paweł chlubił się swoimi słabościami (2 Kor 11,30), wymieniając przedtem listę niesłychanych udręk i przeciwności, jakie musiał znieść jako sługa Chrystusa. Chlubi się swoimi bliznami niczym medalami zdobytymi podczas szerzenia Ewangelii. List do Hebrajczyków przekazuje świadectwo chrześcijańskiej postawy: „z radością przyjęliście rabunek waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majętność lepszą i trwającą” (10,34). Ten sam list w ten sposób syntetycznie opisuje los bohaterów Starego Testamentu:

„Jedni ponieśli katusze, nie przyjąwszy uwolnienia, aby otrzymać lepsze zmartwychwstanie. Inni zaś doznali zelżywości i biczowania, a nadto kajdan i więzienia. Kamienowano ich, przerzynano piłą, <kuszono>, przebijano mieczem; tułali się w skórach owczych, kozich, w nędzy, w utrapieniu, w ucisku […]; i błąkali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi” (11,36-38).

Czy tak wyobrażamy sobie los błogosławiony przez Pana? Przyjdzie nam zmienić swoje myślenie.

Czym więc jest przekleństwo?

Słownik języka polskiego podaje dwa znaczenia słowa przekleństwo:

  1. w liczbie mnogiej «obelżywe, wulgarne wyrazy używane w stosunku do kogoś lub dla wyrażenia gniewu, złości»;

  2. «wyrażone przez kogoś życzenie komuś złego losu, nieszczęścia, klęski itp.; klątwa»[2].

Słowo przekląć występuje w Biblii Tysiąclecia 59 razy (w Nowym Testamencie 5 razy); przekleństwo - 70 razy (w NT 8); przeklęty - 60 razy (W NT 7); przeklinający - jeden raz w NT, klątwa 72 razy (W NT 5). Łącznie 241 razy (w NT 26). Natomiast termin błogosławieństwo i pochodne występuje W Biblii Tysiąclecia 498 razy (w tym w Nowym Testamencie 105 razy). Z samej tylko prostej statystyki wynika, że pojęcie błogosławieństwa zajmuje w Piśmie Świętym bardziej poczesne miejsce niż przekleństwo.

Postarajmy się zbadać, jaki zakres znaczeniowy niesie ze sobą ta rzeczywistość przekleństwa w mentalności biblijnej.

W tym pierwszym znaczeniu, gdy przeklinać znaczy złorzeczyć komuś, obrzucać obelgami albo bluźnić Bogu, język hebrajski używa słów pochodzących od rdzeni qll i qww:

Na przykładzie króla Dawida przeklinanego przez Szimejego widać wyraźnie, że przeklinanie w sensie złorzeczenia nie musiało automatycznie się wypełnić i przynieść krzywdy temu, kto jest obiektem przekleństwa. Mimo złorzeczeń Szimejego król Dawid pozostał ulubieńcem Bożym. Tak samo syn Izraelitki nie został ukarany za bluźnierstwo bezpośrednio przez Boga, lecz przez społeczność Izraelitów. Warto również zauważyć, że Dawid upatrywał w Bogu tego, kto mógłby wypełnić to przekleństwo albo je odwrócić: „Może wejrzy Pan na moje utrapienie i odpłaci mi dobrem za to dzisiejsze przekleństwo” (2 Sm 16,12). Izraelici bali się tego rodzaju przekleństw, bowiem w starotestamentowej mentalności słowo wypowiedziane samo w sobie posiada moc. Hebrajski termin dawar oznacza zarówno słowo, jak i wydarzenie oraz czyn[3]. We współczesnej mentalności zachodnioeuropejskiej zaś słowo wypowiedziane jest ulotne, natomiast większą wagę przypisuje się słowu pisanemu.

To od samego Boga zależało, czy wypełni słowo wypowiedziane przez człowieka. Np. Samuel został obdarzony wyjątkową łaską, którą natchniony autor 1 Księgi Samuela uważał za stosowne podkreślić: „[Pan] nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię” (1 Sm 3,19).

Przypatrzmy się teraz drugiemu znaczeniu słowa przeklinać, w znaczeniu sprowadzić na kogoś nieszczęście, przy czym mocą sprawczą jest tu sam Bóg. Rzucić na kogoś przekleństwo leży przede wszystkim w Jego mocy. Słowo Boże wypełnia się niezawodnie: Bóg powiedział, i stało się:

Po upadku pierwszych rodziców „Adam i Ewa tracą natychmiast łaskę pierwotnej świętości” (KKK 399); „została zerwana harmonia ze stworzeniem” (KKK 400); „prawdziwa «inwazja» grzechu zalewa świat” (KKK 401). Człowiek sam sprowadził na siebie przekleństwo przez nieposłuszeństwo swojemu Stwórcy. „Konsekwencje grzechu pierworodnego i wszystkich grzechów osobistych ludzi powodują w świecie, ujmowanym jako całość, stan grzeszności, który może być określony wyrażeniem św. Jana (J 1, 29) «grzech świata»” (KKK 408).

Rzucić przekleństwo - ale też pobłogosławić kogoś - w Starym Testamencie mógł również ktoś mający nad kimś władzę (usankcjonowaną Bożym prawem), np. ojciec na syna:

Tu przekleństwo polegało na stosunku podległości wobec braci, braku Bożego błogosławieństwa, upadku całego pokolenia

Można też było ściągnąć przekleństwo na siebie samego:

Według Biblii prorok może sprowadzić na lud błogosławieństwo lub przekleństwo. Np. Balak, król Moabu, wezwał proroka Balaama, aby rzucił przekleństwo na Izraela, aby Balak mógł wygrać z nimi wojnę:

Jednak sam Bóg zainterweniował i najpierw zabronił Balaamowi jechać do Balaka (w. 12); a z powodu jego uporu i nieposłuszeństwa włożył mu w usta błogosławieństwo zamiast przekleństwa. Nie widać w tej scenie jakichkolwiek związków demonicznych. To Jahwe jest tym, który błogosławi albo odmawia błogosławieństwa.

W celu wykrycia grzechu cudzołóstwa posługiwano się „wodą niosącą przekleństwo (hamajim ham'arerim)” (Lb 5,22). Był to rodzaj „sądu Bożego”. Przekleństwo tu także nie ma żadnych związków ze złym duchem.

Z pojęciem przekleństwa wiąże się hebrajskie słowo cherem („klątwa”, „odłączenie”). Jak wyjaśnia Słownik umieszczony na końcu Biblii Tysiąclecia, jest to:

  1. osoba lub rzecz ślubowana Bogu, albo świątynia oddana na zawsze na użytek sakralny;

  2. osoba lub rzecz przeznaczona przez Boga na zagładę;

  3. sam akt przeznaczający kogoś lub coś na zagładę, dokonany jako ślub.

W znaczeniu pierwszym Bóg przyznał Aaronowi zamiast dziedzicznej ziemi następujące prawo: „Cokolwiek obłożone będzie klątwą w Izraelu, ma do ciebie należeć” (Lb 18,14).

Znacznie częściej spotykamy w Starym Testamencie nakładanie i wykonywanie klątwy w dwóch dalszych znaczeniach, np. „Ktokolwiek by składał ofiary innym bogom poza samym Panem, podlega klątwie” (Wj 22,19).

Na czym taka klątwa polegała? W Księdze Jozuego czytamy: „I na mocy klątwy przeznaczyli na zabicie ostrzem miecza wszystko, co było w mieście: mężczyzn i kobiety, młodzieńców i starców, woły, owce i osły” (Joz 6,21). Zaś w Księdze Powtórzonego Prawa dodatkowo: „Cały swój łup zgromadzisz na środku placu i spalisz ogniem - miasto i cały łup jako ofiarę ku czci Pana, Boga twego. Zostanie ono wiecznym zwaliskiem, już go nie odbudujesz” (13,17).

Inny przykład pochodzi z Księgi Liczb: „Wtedy Izraelici złożyli następujący ślub Panu, mówiąc: «Jeśli dasz ten lud w nasze ręce, klątwą obłożymy (dosł. „wtedy zniszczę” - wehacharamtej) ich miasta». I wysłuchał Pan głosu Izraela wydał w ich ręce Kananejczyków. [Izraelici] obłożyli klątwą (dosł. „i zniszczył” - wajacharem) ich oraz ich miasta. Stąd miejscowość ta otrzymała nazwę Chorma” (Lb 21,2-3). Można odnieść wrażenie, że to sam Bóg jest wykonawcą klątwy, posługując się jakby rękami Izraelitów. Na pewno nie jest wykonawcą klątwy szatan.

Miasto obłożono klątwą podlegało całkowitemu zniszczeniu, jak to widzimy na przykładzie 1 Sm 15,7-26. Kiedy król Saul nie wykonał klątwy nałożonej na zdobyte miasto Amalekitów i oszczędził trzodę, za nieposłuszeństwo został odrzucony przez Boga.

Nie udało mi się odnaleźć żadnego miejsca w Biblii, gdzie przekleństwo miałoby jakikolwiek związek ze złym duchem.

Godny uwagi jest fakt, że słowo klątwa występuje w Biblii Tysiąclecia 72 razy, w tym w Nowym Testamencie tylko 5 razy: trzy razy w Dziejach Apostolskich (23,12-35), gdzie wspomina się, że wyznawcy judaizmu zobowiązali się pod klątwą, że nie spoczną, dopóki nie zabiją Pawła, tj. nałożyli na siebie przekleństwo, gdyby nie dotrzymali zobowiązania. W Apokalipsie znajdujemy przynoszące ulgę zapewnienie, że w Jeruzalem niebieskim „nic godnego klątwy już nie będzie” (Ap 22,3). Bardzo ciekawe zdanie spotykamy u św. Pawła, który pisze: „Wolałbym bowiem sam być pod klątwą [odłączony] od Chrystusa dla [zbawienia] braci moich, którzy według ciała są moimi rodakami” (Rz 9,3). Z tego zdania wynika pośrednio, że klątwa (gdyby była możliwa) polegałaby na odłączeniu od Chrystusa. To jednak nie jest możliwe w przypadku chrześcijanina. Paweł stawia pytanie retoryczne: „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusa?” (Rz 8,35), na które odpowiada z mocą, że nic, ale to naprawdę nic „nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8,39).

Zgodnie z Biblią Bóg „stoi” za słowami wypowiadanych przez ludzi błogosławieństw i przekleństw. Często występują one jakby parami (por. Pwt 27,11 - 28,68).

Spotykamy w Starym Testamencie takie miejsca, które świadczą o bardziej duchowym pojmowaniu błogosławieństwa Bożego, np. błogosławieństwo Aaronowe to życzenie pokoju i łaski: „niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą” (por. Lb 6,24-26).

Niemniej jednak najczęściej spotykamy takie świadectwa wiary, że ludzi przestrzegających Bożego Prawa spotka błogosławieństwo, praktycznie pojmowane jako doczesne powodzenie, tak jak to czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa (zdrowie, majętność, długie życie, liczne i zdrowe potomstwo, szacunek, zwycięstwo w wojnie itp.). Natomiast kto nie trzyma się nakazów tego Prawa i nie wypełnia ich, jest przeklęty już za życia (por. Lb 27,15-26).

W długiej liście z Pwt 28,15-68 rozlicznych nieszczęść, jakie mogą spotkać człowieka i jego rodzinę, można wyczytać, na czym takie przekleństwo mogłoby polegać, są to m.in. różnorakie choroby, rozgrabienie mienia, ucisk i prześladowanie przez nieprzyjaciół.

Jak chrześcijanin powinien się odnosić do tych mrożących krew w żyłach perspektyw? Przyglądając się życiu różnych ludzi łatwo stwierdzić, że powodzenie, zdrowie i szacunek nie są w jakiś bezpośredni sposób związane z pobożnością i wiarą w Chrystusa. Bóg pozwala, aby chwast i pszenica rosły obok siebie aż do żniwa (Mt 13,30) oraz „zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mt 5,45). Dopiero żniwa są tym czasem, kiedy „każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje zaraz po śmierci wieczną zapłatę na sądzie szczegółowym, który polega na odniesieniu jego życia do Chrystusa i albo dokonuje się przez oczyszczenie, albo otwiera bezpośrednio wejście do szczęścia nieba, albo stanowi bezpośrednio potępienie na wieki” (KKK 1022).

Jedyne prawdziwe przekleństwo, jakie grozi człowiekowi, to wieczne potępienie, oddzielenie od Chrystusa, a jedyne prawdziwe i warte zachodu błogosławieństwo - to wieczne szczęście z Chrystusem.

Czy w Nowym Testamencie nie ma przekleństw?

W Biblii Tysiąclecia w Ewangelii według św. Łukasza redaktorzy pod rozdzialikiem Błogosławieństwa umieścili tytuł Przekleństwa (Łk 6,24-26). Czy słusznie?

W Biblii greckiej słowo przekleństwo jest oddane za pomocą słowa katara. Występuje ono np. w Ga 3,10: „[…] na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach Prawa, ciąży przekleństwo (katara)”. Natomiast w Łk 6,24-26 Jezus wypowiada słowo „biada” (ouai). Jezus nie przeklina więc bogaczy, ale biada nad stanem ich serc, użala się nad nimi, lamentuje, boleje (por. Łk 10,13; 11,42-52; 17,1-2, 21,23; 22,22). Może więc ów podtytuł powinien brzmieć Lamentacje albo Biadania?

Jezus przyniósł na ziemię błogosławieństwo. „Nigdy w ciągu swojego życia nie rzucił na nikogo przekleństwa”[4]. Natomiast wygłosił takie słowa: „tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę” (J 6,37). Jezus wypowiada przerażające „precz” jedynie do tych, którzy sami wyłączyli się z miłości[5]: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!” (por. Mt 25,41).

Przyjście na ziemię Syna Bożego usunęło przekleństwo ciążące nad nią. Św. Paweł pisze: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie” (Ef 1,3). Zaś w liście św. Piotra czytamy: „On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo nas zrodził […]” (1 P 1,3): W tym sensie można odczytać słowa Apostoła Pawła: „Jeżeli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe” (2 Kor 5,17). Nowe jest również rozumienie tego, co stanowi przekleństwo, i tego, czym jest błogosławieństwo Boże.

Wnioski

  1. W Starym Testamencie błogosławieństwo rozumiano jako pomyślność doczesną (zdrowie, majętność, długie życie, liczne i zdrowe potomstwo, szacunek, zwycięstwo w wojnie itp.), zaś przekleństwo polegało na niepowodzeniach życiowych (m.in. różnorakie choroby, rozgrabienie mienia, ucisk i prześladowanie przez nieprzyjaciół).

  2. Jezus w Kazaniu na Górze (Mt 5,3-12; Łk 6,20-26) wywraca do góry nogami dotychczasowe rozumienie błogosławieństwa i przekleństwa.

  3. Niepowodzenia życiowe (również niezawinione cierpienie), które w judaizmie uważano za znak przekleństwa, Jezus uświęcił przez swoją misję na ziemi i uznał za znamię przynależności do Chrystusa.

  4. Przekleństwo (klątwa) polega na odrzuceniu przez Boga. Chrześcijanina nic może odłączyć od miłości Chrystusa, chyba że odłączy się sam, na mocy złowrogiej wolności.

  5. Słowa wypowiedziane przez człowieka nie mają mocy sprawczej same w sobie i nie mogą nikomu zaszkodzić, chyba że Bóg zechce stanąć za nimi.

  6. W Biblii trudno się dopatrzyć jakichkolwiek śladów powiązania przekleństwa z działaniem sił demonicznych.

W związku z dyskusją na temat uzdrowienia pokoleniowego pozostaje pytanie, czy należy się obawiać klątwy rzuconej przez kogoś w złych intencjach oraz jak traktować niepowodzenia czy trudności życiowe, które powtarzają się w rodzinie, a mają przyczyny naturalne. Katechizm w ogóle nie zawiera słowa „klątwa”, a „przekleństwo” występuje tylko w punkcie 2147, w znaczeniu bluźnierstwa i magicznego wzywania imienia Bożego. Moje poszukiwania doprowadziły mnie do wniosku, że chrześcijanin jest wolny od tego rodzaju niebezpieczeństw.

Ten problem przywodzi mi na myśl sytuację lekarza pracującego na terenie dotkniętym epidemią. Na pewno można się modlić za niego, dziękując Bogu za jego odwagę i poświęcenie oraz prosząc Boga, żeby nie uległ zarażeniu, ale nie będzie to na pewno główny sposób walki z chorobą. Roztropność nakazuje przede wszystkim - czy może równolegle - zastosować środki naturalne: szczepienia ochronne, zasady higieny itp.

Podobnie będziemy postępować np. z dzieckiem chorym na wrodzoną cukrzycę. Będziemy w stałym kontakcie z lekarzem, zastosujemy przepisane leki oraz dietę, zadbamy dla niego o zdrowy tryb życia. Będziemy również oczywiście modlić się o zdrowie takiego dziecka, ale nie będziemy doszukiwać się przekleństwa czy klątwy ciążącej jakoby nad nim. Raczej postaramy się zaszczepić w nim miłość do Chrystusa, aby samo nie odeszło od Boga.

Człowiek podlega różnym ograniczeniom, które dziedziczy oraz nabywa wraz z wychowaniem w swoim środowisku, ale to go nie przekreśla w dziedzinie wiary; może nawet „wbrew nadziei uwierzyć nadziei” (Rz 4,18).

0x01 graphic

P R Z Y P I S Y :
[1] Katechizm Kościoła katolickiego (KKK), 129.
[2] Przekleństwo (hasło), w: Słownik języka polskiego, PWN, Warszawa 1979, t. II, s. 978.
[3] Dawar (hasło), w: P. Briks, Podręczny słownik hebrajsko-polski i aramejsko-polski Starego Testamentu, Warszawa 2000, s. 82.
[4] Przekleństwo (hasło), w: X. Léon-Dufour, Słownik teologii biblijnej, tłum. i oprac. K. Romaniuk, Poznań 1994, s. 308.
[5] Tamże.



Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Biblia — księga niosąca Życie..., religia, teologia - Biblia
Słuchanie w Biblii, religia, teologia - Biblia
Godzina Biblii wywiad z ks. Kudasiewiczem, religia, teologia - Biblia
Biblia księgą Bosko ludzką, religia, teologia - Biblia
Y. Congar - Znaczenie ubóstwa chrześcijańskiego w ramach cywilizacji dobrobytu, religia, teologia -
Charyzmaty O Pio.(1), religia, teologia - Biblia
Antropologia teologiczna, religia, teologia - Biblia
Antropologia Teologiczna, religia, teologia - Biblia
Eschatologia, religia, teologia - Biblia
Biblia — księga niosąca Życie..., religia, teologia - Biblia
Słuchanie w Biblii, religia, teologia - Biblia
A żeby cię!... czyli rzecz o przeklinaniu, religia, TEOLOGIA(1)
podobne motywy w piśmie świętym a innych tekstach religijnych- rozprawka, prace konkursowe i wypraco
T. Halik - Co nie jest chwiejne..., religia, Teologia
Obchody ku czci Świętych, Religijne, Różne
Święty, Wokół Teologii
św. Tereska z Lisiuex (1873-1897), religia, TEOLOGIA(1)
GAUDENCJUSZ - Hostia palona Duchem Świętym, Religijne, Różne
03 Nauka o Pismie Swietym

więcej podobnych podstron