Fiodor Dostojewski Zbrodnia i Kara


0x01 graphic

Część I

  1. Raskolnikow przemknął obok otwartych drzwi do kuchni swojej gospodyni. Nie chciał się z nią spotkać ponieważ zalegał jej z komornym. Mieszkał on w zaułku Stolarnym. Raskolnikow szedł do mieszkania lichwiarki. Był biednie ubrany. Największe zainteresowanie budził jego cylinder bez ronda. Na schodach w kamienicy lichwiarki spotkał ludzi którzy wynosili meble z mieszkania Niemca. Raskolnikow planował zabić staruszkę. Dał jej w zastaw srebrny zegarek po ojcu. Ona zaproponowała mu półtora rubla. Najpierw nie chciał się zgodzi ale ostatecznie przyjął jej ofertę. Obiecał też przynieść srebrną papierośnicę. Potem wyszedł z mieszkania Alony Iwanownej. Poszedł do szynku napić się piwa. Tam po raz pierwszy zobaczył Marmieładowa.

  2. Raskolnikow i Marmieładow przypatrywali się sobie W końcu Marmieładow podszedł i zagaił Raskolnikowa. Opowiadał mu o swojej żonie Katarzynie Iwanownej i o sypianiu na barkach w sianie. Potem zaczął opowiadać o swoim życiu. Opowiadał o tym kim jest jego żona i o tym jak ją poznał. W chwili małżeństwa z nim ona miała 3 małych dzieci z pierwszego małżeństwa a on 14 - letnią córkę też z pierwszego małżeństwa. Ostatecznie wyznał że jego córka Sonia jest prostytutką. Już od 5 dni nie wracał Marmieładow do domu bo wstydził się kradzieży pieniędzy z kufra żony. Wierzył jednak że żona wybaczy mu. Po skończonej opowieści Marmieładow wstał i powiedział że Raskolnikow ma go odprowadzić. Tak też się stało. Gdy weszli do mieszkania najpierw Katarzyna zobaczyła Raskolnikowa a potem męża. Zaczęła go targać za włosy gdy zorientowała się że jej mąż nie ma pieniędzy. Raskolnikow położył kilka miedziaków na parapecie i wyszedł ponieważ wyrzuciła go Katarzyna. Po drodze rozmyślał o Sonii.

  3. Raskolnikow nie mógł spać. Rano obudziła go Nastazja. Przyniosła mu herbatę a potem bułkę i kapuśniak. Wyznała że marzy o bogactwie. Doniosła mu też że gospodyni chce na niego donieść policji. Potem przyniosła mu list. List był od matki z R - skiej guberni. Raskolnikowi ścisnęło się serce. Matka pisała w liście o swojej sytuacji finansowej, co dalej działo się z Dunią, zaręczynach Dunii z Łużynem i o przyjeździe do Petersburga.

  4. Raskolnikow był rozzłoszczony listem matki. Postanowił nie dopuścić do małżeństwa Dunii z Łużynem. Myślał on że Dunia chce się poświęcić dla dobra rodziny. Rozmyślając o siostrze wyszedł. Szedł i w pewnym momencie poczuł że musi usiąść. Zanim doszedł do ławki zobaczył 16-letnią dziewczynę która ledwo trzymała się na nogach bo była pijana. Inny mężczyzna miał na nią ,,chętkę” Raskolnikow stanął w jej obronie. Gdy zaczął się bić z nieznajomym przyszedł policjant i ich rozdzielił. Raskolnikow pokazał mu prostytutkę. Policjant postanowił odwieźć ją do domu. Nagle dziewczyna wstała i zataczając się szybko odeszła. Ruszyli za nią i policjant i nieznajomy. Zrezygnowany Raskolnikow poszedł dalej do Razumichina.

  5. Raskolnikow poszedł na wyspę Wasilewską. Nie poszedł jednak do Razumichina. Postanowił iść do niego nazajutrz po zabójstwie. Przechodząc obok restauracji wszedł do niej i zamówił pierożki oraz wódkę. Wódki dawno nie pił więc zaczął go morzyć sen. Na wyspie Piotrkowskiej wszedł w jakieś zarośla i usnął. Śniła mu się zakatowana kobyłka. Gdy się obudził postanowił iść do domu. Przechodząc plac Sienny usłyszał rozmowę Lizawiety (siostry lichwiarki) z mieszczanami. O 19:00 lichwiarka miała zostać sama w domu. Raskolnikow postanowił wtedy iść ją zabić.

  6. Raskolnikow wspomina rozmowę z kolegą który powiedział mu o Alonie. Gdy Raskolnikow pierwszy raz do niej poszedł dał jej pod zastaw pierścionek. Gdy wracał w jednej z restauracji usłyszał rozmowę 2 chłopaków. Rozmawiali oni o charakterze i pieniądzach Alony Iwanownej. Wspominali też o jej siostrze. Potem jeden z nich wymyślił że można by ją zabić a za jej pieniądze uratować tysiące istnień. Tak wspominając doszedł do domu. Położył się na kanapie. Następnego dnia o 10:00 Nastazja przyszła go obudzić i przyniosła mu herbatę oraz chleb. Raskolnikow obiecał że wypije herbatę potem. Jednak o 14:00 herbata była nietknięta. Nastazja poczuła się urażona. Raskolnikow wyrzucił ją z pokoju. Po jej wyjściu zjadł trochę zupy i chleba. Obudził się z letargu dopiero gdy zegar na wieży wybił 18:00. Wtedy zaczął gorączkowo przygotowywać się do zbrodni. O 19:00 poszedł do kuchni Nastazja jednak tam była. Raskolnikow zawiedziony wyszedł z kamienicy. Stanął przy bramie. Wtedy dostrzegł w stróżówce siekierę. Raskolnikow wziął ją i zwiesił na pętli która wszył do palta od wewnątrz. Szedł bez pospiechu okrężną drogą. Gdy wchodził do bramy zasłonił go wóz z sianem. Raskolnikow wszedł na 4 piętro. 3 razy dzwonił do drzwi w końcu drzwi się uchyliły.

  7. Raskolnikow pociągnął je do siebie. Alona była przerażona. Gdy się odwróciła aby rozwiązać supeł na pakunku Raskolnikow wyjął siekierę i ją zabił. Potem pobiegł do sypialni otworzyć komodę. Po chwili wrócił z zamiarem dobicia ofiary ale zrezygnował. Wrócił do sypialni. Nie udało mu się otworzyć komody. Okazało się ze klucz był do kufra schowanego pod łóżkiem. Nagle gdy napychał kieszenie zlotem usłyszał kroki w sąsiednim pokoju. Była to Lizawieta. Raskolnikow zabił i ją (nie było to zaplanowane). Potem umył ręce i siekierę. Gdy chciał wyjść usłyszał kłótnię a potem kroki na korytarzu. Byli to 2 następnie klienci lichwiarki. Postanowili po długim szarpaniu drzwi zejść do stróża. Jeden z nich (Koch) miał zostać pod drzwiami. Koch jednak zdenerwowany zeszedł na dół. Wtedy Raskolnikow postanowił uciec. Jednak schodząc usłyszał glosy i uciekł z powrotem. Wychodzili tylko malarze. Potem znowu chciał wyjść udało mu się ukryć w świeżo pomalowanym mieszkaniu. Potem całkowicie opuścił kamienicę. Gdy wrócił do domu odłożył siekierę na dawne miejsce.

Część II

  1. Następnego dnia Raskolnikow dokładnie obejrzał swoje ubranie w poszukiwaniu plam krwi. Skradzione łupy ukrył a odklejającą się tapetą. Potem położył się spać. Obudził się po 5 minutach przypominając sobie ze nie wypruł pętli z Plata i że na sakiewce była krew. Okazało się że na poszewce jego kieszeni też. Zaczął zacierać ślady. Nagle do drzwi dobijała się Nastia i stróż. Miał on wezwanie na komisariat dla Raskolnikowa. Raskolnikow był przekonany że policja już wytropiła kto zabił lichwiarkę i jej siostrę Zdecydował jednak pójść na komisariat nawet w poplamionej krwią skarpecie. Na komisariacie okazało się że został wezwany bo gospodyni chciała wyegzekwować od niego zaległe komorne. Raskolnikow opowiedział policjantom o tym że teraz jest biednym byłym studentem a gospodyni jest zła i mściwa. W końcu jednak napisał oświadczenie że zapłaci dług oraz że nie wyjedzie do tego czasu z miasta ani nie sprzeda swojego mienia. Po napisaniu tego oświadczenia zapragnął przyznać się do zabójstwa Alony Iwanownej i Lizawiety Iwanownej. Gdy chciał podejść do komendanta stanął jak wryty za sprawą rozmowy policjantów. Rozmawiali oni o zabójstwie. Chcieli zwolnić z aresztu Kocha i tego drugiego klienta lichwiarki. Raskolnikow w tym momencie zemdlał. Gdy odzyskać przytomność siedział na krześle a przed nim stał komendant. Zaczęli go wypytywać o to co robił wczoraj i od kiedy jest chory. Po krótkiej rozmowie zwolnili go do domu.

  2. Z Komisariatu poszedł prosto do domu. Ponapychał kieszenie łupami i wyszedł je gdzieś ukryć. Najpierw poszedł nad Kanał potem chciał iść nad Newę, potem na wyspy ale ostatecznie łupy skrył pod jakimś głazem obok domku do którego można było się dostać przez jedną z kamienic. Zadowolony wyruszył w drogę powrotną do domu. Po drodze poszedł do Razumichina. Po chwili chciał odejść ale Razumichin go zatrzymał. Dal mu arkusz z niemieckim artykułem do tłumaczenie i 3 ruble. Raskolnikow wziął to wszystko ale gdy tylko wyszedł na ulicę i uszedł kawałek drogi zawrócił i bez słowa oddał arkusz i 3 ruble. Po czym bez wyjaśnień odszedł. Na moście Mikołajewskim dostał batem bo szedł jezdnią i wpadł by pod powóz. Gdy rozmasowywał plecy przy balustradzie jakaś kobieta wcisnęła mu w rękę jałmużnę. (20 kopiejek). Potem wrócił do domu. Śniło mu się że katują gospodynię. Po jakimś czasie przyszła Nastazja z zupą. Raskolnikow pytał się dlaczego bili gospodynię. Nastazja jednak twierdziła ze nic takiego się nie zdarzyło. Zrzuciła to na karb choroby. Potem Raskolnikow poprosił o coś do picia. Nastazja przyniosła mu kubek wody. On wypił łyk i pogrążył się w stanie pół przytomności. Nic z tego okresu prawie nie pamiętał.

  3. Po 3 dniach Raskolnikow ocknął się. Przy drzwiach zobaczył Nastazję i jakiegoś mężczyznę. Nagle wszedł Razumichin. Przedstawił się on mężczyźnie i zapytał o jego nazwisko. Nieznajomy był kancelistą. Przyniósł on pieniądze dla Raskolnikowa od matki. Raskolnikow jednak nie chciał ich przyjąć. Ostatecznie wziął jednak pieniądze i złożył podpis. Po wyjściu gościa Raskolnikow poprosił Nastazję o zupę i herbatę. Ona przyniosła mu to o co prosił. Razumichin poprosił ją tez aby przyniosła piwo. Gdy i to uczyniła zaprosił ją do stołu na herbatę. Raskolnikow zastanawiał się czy jeszcze nie poudawać chorego dla własnej wygody (Razumichin go karmił i poił) W końcu rozmowa zeszła na gospodynię i to jak Razumichin szukał adresu Raskolnikowa na komendzie. Oznajmił on tez ze załatwił sprawę długu i oddał Raskolnikowi podarty weksel. Raskolnikow nie był z tego zadowolony. Chciał on też wiedzieć co mówił w gorączce. Okazało się że wspominał o skarpecie i o strzępkach i nitkach. Zamiotow szukał tych nitek ale ich nie znalazł bo nie wiedział o co dokładnie chodzi Raskolnikowi. Raskolnikow po wyjściu Nastazji i Razumichina zaczął chodzić po pokoju. Zajrzał do pieca ale strzępki leżały tak jak je wrzucił. Potem poszedł spać. Gdy się obudził zobaczył Razumichina. Przyniósł on mu nowe ubrania. Kaszkiet, spodnie, kamizelkę i buty. Potem zmienił Raskolnikowi bieliznę mimo jego protestów. Gdy to już zrobił wszedł doktor Zosimow.

  4. Gdy Zosimow odchodził wypytał się jeszcze Razumichina o szczegóły przyjęcia które dziś wydaje. Chcieli wziąć też na nie Raskolnikowa. Potem rozmowa zeszła na zabójstwo lichwiarki. Raskolnikow dowiedział się że podejrzewają o to malarza. Dowiedzieli się tego od Puszkina do którego to malarz Mikołaj przyszedł dać pod zastaw złote kolczyki twierdząc że je znalazł. Potem Razumichin opowiadał o poszukiwaniach i zatrzymaniu Mikołaja. Razumichin jednak był przekonany o niewinności Mikołaja ponieważ tak naprawdę Mikołaj pudełko z kolczykami znalazł na podłodze przy drzwiach w mieszkaniu które malował z kolegą (pudełko wypadło z kieszeni Raskolnikowi gdy się tam schował). Razumichin na podstawie tego dowodu dokładnie odtworzył ucieczkę mordercy (Raskolnikowa)

  5. Do mieszkania Raskolnikowa wszedł Łużyn. Wydał się on wszystkim obecnym wielkim gburem. Goście Raskolnikowa się przedstawili. Potem Razumichin wskazał Łążynowi krzesło. Gdy zasiadł zaczął opowiadać o sytuacji w senacie i o tym jakie pokoje znalazł dla siostry i mamy Raskolnikowa. Okazało się ze były to pokoje w najgorszym domu w okolicy. Łużyn wyłgał się nie wiedzą na temat domów. Potem powiedział że lubi spotykać się z młodzieżą bo można się od niej dużo nauczyć. Gdy Łużyn zbierał się już do wyjścia Razumichin i Zosimow zaczęli rozmawiać o zabójstwie lichwiarki. Policja teraz podejrzewa zastawców. Łużyn twierdzi że lichwiarkę zabił ktoś z wyższych sfer bo nie ukradł 1,5 tys. rubli w złocie ani biletów a tylko to co było w kufrze. Razumichin uważa ze zabójcą był amator (z tego samego powodu co Łużyn). W końcu Raskolnikow pokłócił się z Łużynem i wyrzucił wszystkich za drzwi.

  6. Po ich wyjściu Raskolnikow wstał, ubrał się i wyszedł z mieszkania. Poszedł w kierunku placu Siennego. Zanim tam doszedł dał kataryniarzowi i dziewczynce 5 kopiejek. Na placu rozpoznał miejsce gdzie przed kilkoma dniami widział Lizawietę. W tym miejscu nie było jednak kramarzy. Pytał się o nich chłopca ale nic konkretnego ten mu nie powiedział. Potem Raskolnikow wszedł w jakiś zaułek gdzie mieściły się agencje towarzyskie. Dał jednej prostytutce 15 kopiejek i poszedł w stronę Pałacu Kryształowego. Tam wszedł do jakiejś restauracji i poprosił o gazety z przed kilku dni. P jakimś czasie przysiadł się do niego Zamiotow. Zaczęli rozmawiać. Rozmawiali o zabójstwie. Potem Raskolnikow wstał, zapłacił i chciał wyjść W drzwiach zderzył się z Razumichinem który zapraszał go do siebie na przyjęcie i wypytywał się gdzie się włóczy. Raskolnikow powiedział ze na przyjęcie nie przyjdzie i chce być sam. Potem odszedł. Razumichin po chwili postanowił go gonić ale go już nie znalazł. Raskolnikow poszedł na most i tam przez przypadek zobaczył jak jakaś kobieta chciała się utopić ale ją uratowano. Raskolnikow postanowił iść na komisariat i przyznać się do morderstwa. Po drodze jednak przechodził obok kamienicy w której mieszkała lichwiarka. Poczuł ze musi wejść do jej mieszkania. Tam jednak 2 robotników odnawiało mieszkanie. Raskolnikow był tym faktem trochę zawiedziony. Wszedł jednak do mieszkania i niezauważony przysiadł na parapecie. Potem poszedł do sąsiedniego pokoju. Gdy wrócił i znowu usiadł na parapecie zauważył go jeden z robotników. Pytał się po co tu przyszedł. Raskolnikow powiedział ze ogląda bo chce wynająć to mieszkanie. Robotnicy wyszli z Raskolnikowem do bramy. Tam spotkali obu stróżów. Raskolnikow chciał wszystko wytłumaczyć na komisariacie ale stróże wyrzucili go tylko za bramę. Nieopodal było jakieś zbiegowisko. Raskolnikow podszedł tam.

  7. Zrobiło się zbiegowisko ponieważ Marmieładow miał wypadek. Stratowały go konie. Raskolnikow zaproponował aby zabrać go do domu. Tymczasem Katarzyna Iwanowna złościła się że Marmieładow nie wraca i ona nie może za jednym razem wyprać wszystkich ubrań. Przeraziła się gdy wnieśli nieprzytomnego Marmieładowa. Zachowała jednak zimną krew i zaczęła udzielać pomocy mężowi. Raskolnikow zapewnił ją że za wszystko zapłaci. Wezwano też doktora i Sonię. Potem umierający poprosił o popa. Doktor powiedział że za jakieś 10 minut on umrze. Za popem przyszła Sonia. Czekała przy drzwiach na swoją kolej bo była ubrana bardzo wyzywająco. W pewnym momencie Marmieładow zauważył Sonię i podniósł się na łóżku. Gdy upadł Sonia podbiegła do niego. On umarł na jej rękach. Po wszystkim Raskolnikow dał Katarzynie 20 rubli i chciał wyjść. Na schodach spotkał się z Nikodemem Forliczem (komendantem) Raskolnikow oznajmił mu że Marmieładow umarł. Gdy już prawie zszedł ze schodów dogoniła go Poleńka i pytała się o jego imię i adres. Powiedziała że przysłała ją mama i Sonia. Gdy otrzymała informacje wróciła do mieszkania. Raskolnikow poszedł tymczasem do Razumichina. Ten odprowadził go do domu po drodze wstępując do Zosimowa. Zosimow zbadał Raskolnikowa i kazał położyć się do łóżka i zażyć lekarstwo. Potem poszli do mieszkania Raskolnikowa. Gdy byli już na półpiętrze zobaczyli światło w pokoju Raskolnikowa. Okazało się ze do Raskolnikowa przyjechały matka i siostra.

Część III

  1. Raskolnikow położył się na kanapie i chciał aby wszyscy wyszli. Matka nie chciała go opuścić ale po usilnych namowach Razumichina i zapewnieniu że w ciągu godziny otrzyma 2 informacje o stanie zdrowia syna dała się odprowadzić do domu wraz z Dunią. Mama Raskolnikowa nie była do końca pewna czy Razumichin rzeczywiście wróci. Wrócił jednak po 20 minutach i powiedział że Raskolnikow śpi. W tym momencie matka Raskolnikowa przekonała się co do Razumichina że jest on obrotnym i uczynnym młodzieńcem. Godzinę później do panien przyszedł Zosimow. Gdy Razem Razumichinem wracali do mieszkania Raskolnikowa Razumichin próbował wyswatać Zosimowa z Dunią chociaż Dunia podobał się jemu.

  2. Następnego dnia Razumichin najpierw zajrzał do chorego a potem zaczął się ubierać. Starał się wyglądać jak najlepiej. Miał wyrzuty sumienie odnośnie tego co powiedział o Łużynie. U pań został jednak przyjęty przyjaźnie. Czekały on już na dalsze wieści o Raskolnikowie. Matka zaczęła się wypytywać co działo się u Raskolnikowa przez ostatni rok. Pytała się czy nie jest zakochany i czy wszystko go tak drażni. Potem rozmowa zeszła na Łużyna którego Razumichin w przeciwieństwie do wczorajszych sądów chwalił. Następnie Pulcheria(mama Raskolnikowa) pokazała mu list od Łużyna. Chciała rady co w tej sytuacji ma robić (Łużyn nie życzył sobie obecności Raskolnikowa na wieczornych odwiedzinach). Chciała też wyjaśnień co do pijaka i prostytutki. Razumichin zbył ją nie pamięcią i małą wiedzą na ten temat. Po zakończonej rozmowie wszyscy poszli do mieszkania Raskolnikowa.

  3. Raskolnikow siedział już uczesany i ubrany na łóżku z Zosimowem. Jego twarz rozjaśniła się gdy weszły matka i siostra ale z powodu zbrodni jaką popełnił nie mógł okazać uczuć w pełni. Zosimow powiedział że aby całkowicie wyzdrowieć musi usunąć pierwotne przyczyny. Matka Raskolnikowa wypowiadała się z miłością o synu. On opowiadał jej o wydarzeniach z Marmiełaodowem w roli poszkodowanego. Potem rozmowa zeszła na zegarek Duni. W pewnym momencie Pulcheria (matka Raskolnikowa) porównała pokój do trumny ponieważ był on tak mały. Twierdziła że to właśnie dlatego jej syn zachorował. Dunia broniła się że nie wychodzi za mąż żeby się poświęcić ale dlatego że chce. Potem Matka pokazała Raskolnikowi list od Łużyna. Dunia ostateczne zadecydowała o zaproszeniu Raskolnikowa i Razumichina do siebie na wieczór.

  4. Gdy Raskolnikow rozmawiał z matką i siostrą weszła Sonia. Obie panie obrzuciły ją lekceważącym spojrzeniem. Raskolnikow zauważywszy że Sonia się speszyła i chce uciec zatrzymał ją i wskazał jej krzesło. Jednak Sonia szybko zerwała się z krzesła gdy zobaczyła jak dwie nieznajome na nią patrzą. Powiedziała że Katarzyna zaprasza Raskolnikowa na modlitwę za zmarłego i na stypę do siebie jutro po obiedzie. Raskolnikow znowu kazał jej usiąść a gdy to zrobiła przedstawił ją gościom. Potem zaczął się wypytywać czy nikt ich nie nachodzi ale nic takiego się nie działo. Tylko lokatorzy skarżyli się że ciało zaczyna gnić i śmierdzieć przez upał. Sonia zaprosiła go też na modły do cerkwi i na wypominki. Po czym matka i siostra Raskolnikowa wyszły przy okazji zapraszając i jego i Razumichina na obiad. Gdy wyszły Pulcheria wyznała ze nie podoba jej się Sonia. Dunia była odmiennego zdania. Tymczasem w mieszkaniu Raskolnikowa Sonia też chciała wyjść ale Raskolnikow ją zatrzymał. Poradził się też Razumichina czy ma od razu iść do Porfirego czy lepiej na komisariat aby odzyskać zastawione kiedyś i lichwiarki fanty. Razumichin poradził mu że lepiej prosto do Porfirego bo to jego krewny i mieszka nie daleko. Gdy wyszli Sonia szybko się z nimi pożegnała i poszła. Czuła ona miłość do Raskolnikowa. Przez całą drogę Swidrygajłow śledził Sonię. Okazało się że mieszkają oni w sąsiednich mieszkaniach. Gdy Raskolnikow i Razumichin szli do Porfirego rozmawiali o lichwiarce. W pewnym momencie Raskolnikow zwrócił uwagę na dziwne zachowanie Razumichina w obecności Duni. Domyślił się że Razumichin się w niej podkochuje.

  5. Weszli do domu Porfirego w wesołym nastroju. Ale śmiech powstrzymywał tylko Raskolnikow. Razumichin tak się wściekł gdy Raskolnikow palnął o Romeu że chcąc trafić pięścią Raskolnikowa trafił stolik i go przewrócił. Po czy odwrócił się do okna. Po chwili jednak zreflektował się i przedstawił Porfirem Raskolnikowa. W pokoju zastali też Zamiotowa. Raskolnikow zaczął wyłuszczać sprawę z jaką przyszedł. Porfiry poradził mu aby napisał pismo albo na komisariacie albo bezpośrednio do niego. Razumichin wspomniał też o zaskoczeniu jakie wywołała wiadomość o przesłuchiwaniu zastawców. Potem przesłuchanie zeszło na wczorajszą ,,wycieczkę” Raskolnikowa na miasto i na wypadek Marmieładowa. Podczas tej rozmowy Raskolnikow był zdenerwowany i przeczuwał ze Porfiry już wszystko wie i się nim tylko bawi. Zaczęli też rozmowę o sporze jaki wybuchł na wczorajszej imprezie u Razumichina i o artykule Raskolnikowa z przed dwóch miesięcy. Porfiry jednak opacznie zrozumiał treść artykułu i Raskolnikow musiał wszystko sprostować. (Porfiry uważał ze Raskolnikow dzieli ludzi na zwykłych i niezwykłych. Niezwykli mogą popełniać przestępstwa a zwykli nie). Po czym zaczęła się dyskusja. Porfiry chciał się dowiedzieć jak odróżnić ludzi zwykłych od niezwykłych (chciał nawet wprowadzić uniformy lub znaczki dla tych niezwykłych). Razumichin jednak odrzucił idee Raskolnikowa. Porfiry też wypowiedział się o niej jako o absurdalnej. Pytał się też Raskolnikowa czy przy pisaniu tego artykułu czuł się tym niezwykłym. Zmierzał on bowiem aby Raskolnikow wyjawił czy to on zabił lichwiarkę. Na odchodnym Porfiry zadał Raskolnikowi pytanie o malarzy. Dopiero Razumichin powiedział mu że poplątał dni bo Raskolnikow był u lichwiarki 2 dni wcześniej.

  6. Całą drogę do hotelu w którym zatrzymały się matka i siostra Raskolnikowa On i Razumichin rozmawiali o zabójstwie i o tym dlaczego Raskolnikow uważa że pytanie o malarzy było podchwytliwe. Gdy doszli do hotelu Raskolnikow kazał przyjacielowi iść na gorę a sam poszedł do mieszkania przeszukać dziurę za tapetą gdzie po zabójstwie ukrył łupy (potem przeniósł je pod kamień). Gdy wychodził w bramie natknął się na tajemniczego mieszczucha. Mieszczuch popatrzył na Raskolnikowa i bez słowa odszedł. Raskolnikow ruszył za nim. Gdy zrównał z nim krok mieszczuch nazwał go mordercą. Przerażony Raskolnikow wrócił do swojego pokoju. Gdy usłyszał kroki Razumichina udał że śpi. Nastazja powiedziała żeby go nie budzić. Raskolnikow udając ze śpi rozmyślał o zabójstwie Alony. W końcu zasnął. Śniła mu się powtórka morderstwa ale tym razem Alona uderzona w głowę cichutko się śmiała. Z każdym uderzeniem słyszalne były głośniejsze śmiechy z sypialni a w salonie i na korytarzu było pełno ludzi. Wtedy Raskolnikow obudził się. W drzwiach stał Swidrygajłow. Chwilę postał a potem usiadł na kanapie. Po 10 min. Raskolnikow wstał i próbował się dowiedzieć po co nieznajomy przyszedł.

Część IV

  1. Swidrygajłow opadał Raskolnikowi o swoim uczuciu do Dunii. Potem rozmowa zeszła na śmierć Marfy Pietrownej i jej małżeństwo ze Swidrygajłem. Przy tej okazji Swidrygajłow opowiedział Raskolnikowi też o tym że już 3 razy widział Marfę jako ucha a 6 lat temu ukazał mu się parobek. Swidrygajłow porównał siebie do Raskolnikowa stwierdzając że są oni tacy sami. Raskolnikow tak jednak nie myślał. Następnie poruszyli temat śmierci i życia po śmierci. Mieli oni dwie różne koncepcje na ten temat. W pewnej chwili Raskolnikow ponaglił gościa aby ten przeszedł w końcu do sedna sprawy bo mu się spieszy. Swidrygajłow wyznał mu że kocha się w Dunii ale się z nią nie ożeni chce tylko aby ona zerwała zaręczyny z Łużynem bo jej to na dobre nie wyjdzie. Za zerwanie zaręczyn zaproponował 10 tys. rubli. Na odchodnym jeszcze powiedział że Marfa zapisała Dunii 3 tys. rubli.

  2. Gdy Swidrygajłow wychodził Razumichin właśnie wszedł do pokoju Raskolnikowa. Razem wyruszyli na spotkanie do Pulcheria i Dunii. W hotelu byli równo z Łużynem. Razem tez weszli do mieszkania. Łużyn wbrew swoim zapowiedziom nie wyszedł zobaczywszy Raskolnikowa. Usieli wszyscy przy stole. Łużyn wypytywał się dam jak minęła podróż i przepraszał że nie wyszedł po nie na peron. Panie przedstawiły Kuzynowi Razumichina jako człowieka który im pomógł. Potem zaczęli rozmawiać o przyjeździe Swidrygajłowa do Petersburga. Pulcheria trochę się przestraszyła. Łużyn wyraził swoje przypuszczenia ze to on zabił Marfę. Oskarżał go też o deprawację dziecka i śmierć Filipa. Dunia niespodziewanie zaczęła go bronić. Nagle Raskolnikow odezwał się że 1,5 godziny temu widział się ze Swidrygajłowem i rozmawiał z nim o Dunii. Powiedział o 3 tys. rubli zapisanych przez marę nie chciał jednak powiedzieć o zerwaniu zaręczyn przy Łużynie. Łużyn też nie chciał omawiać spraw przy Raskolnikowie. W tej sytuacji Dunia chciała obu ich pogodzić ale Łużyn powiedział że tej zniewagi nie może mu zapomnieć. Przy tej rozmowie Łużyn pokazał swoją prawdziwą twarz. Zaczęła się kłótnia między Dunią a Łużynem. Z czasem również między Pulcheria a Łużynem. Łużyn kilkakrotnie obraził Dunię. Damy połapały się że On chce je od siebie uzależnić i obie wyrzuciły go z pokoju. Łużyn wychodząc był pełen nienawiści do Raskolnikowa i o wszystko co się stało obwiniał tylko jego.

  3. Łużyn był zły z takiego obrotu sprawy ponieważ wymarzył już sobie że Dunia będzie mu do końca życia wdzięczna za to że wyciągnął ją z biedy. Teraz te jego nadzieje prysły. Postanowi ł pozbyć się Raskolnikowa. Tymczasem w pokoju w którym mieszkały siostra i mama Raskolnikowa wszyscy cieszyli się z zerwania zaręczyn. Razumichin przedstawił im swój plan rozkręcenia firmy drukarsko - wydawniczej. Dunii i Raskolnikowi bardzo ten pomysł się podobał. Pulcheria była nastawiona trochę sceptycznie. Nagle Raskolnikow wstał i zaczął zbierać się do wyjścia. Matka chciała go zatrzymać ale on poprosił aby go na razie zostawiły samego i go nie odwiedzały. Razumichin wybiegł za nim na korytarz. W rozmowie z nim Razumichin domyślił się kto zabił lichwiarkę. Potem wrócił do pań.

  4. Raskolnikow poszedł do Sonii. Rozmawiał z nią o Katarzynie Iwanowie i o tym co ona przezywa po śmierci męża. Powiedział też Sonii że gospodyni Katarzyny chce im wymówić pokój. Sonia opowiedziała mu o ukazaniu się Marmieładowa dziś o 10. Przechadzał się on po ulicy. Potem znowu wrócili do tematu Katarzyny. Raskolnikow przedstawił Sonii scenariusz taki że Katarzyna umrze w krótkim czasie na suchoty na ulicy a nie wiadomo co stanie się z dziećmi a pewnie i Poleńkę czeka taki sam los jak Sonię. Potem proponował jej samobójstwo w końcu poprosił ab przeczytała mu fragment o wskrzeszeniu Łazarza. Przy okazji Sonia opowiedziała mu o jej przyjaźni z Lizawietą. Sonia przezywała wszystko co czytała. Po skończeniu Raskolnikow oznajmił jej że zerwał z siostrą i mamą kontakty. Teraz pozostała mu tylko ona i razem będą Kroczyc ponieważ czuje ich duchowe pokrewieństwo. Sonia trochę się go wystraszyła. Raskolnikow obiecał jej że jeśli jutro przyjdzie to powie jej kto zabił Lizawietę. Tymczasem Swidrygajłow podsłuchiwał w pokoju przylegającym do pokoju Sonii. Odkrył w ten sposób tajemnicę Raskolnikowa.

  5. Następnego dnia 0 11 Raskolnikow poszedł na komisariat. Porfiry przyjął go po 10 minutach. Rozmowę zaczął bardzo miło i serdecznie zwracając się do Raskolnikowa. Przyniósł on też zaświadczenie że chce odzyskać swoje fanty które zastawił kiedyś u Alony Iwanownej. Rozmawiali najpierw o służbowym mieszkaniu a potem o metodach śledczych. Raskolnikow zdenerwowany zachowaniem Porfirego chciał wyjść natychmiast jeśliby Porfiry nie zaczął go wreszcie przesłuchiwać. Porfiry go uspokoił i znów zaczął opowiadać tym razem o sobie i o metodach śledczych. Nagle Porfiry zaczął opowiadać niby na przykładzie zabójstwa o zbrodniarzu. Jak jego zdaniem zbrodniarz będzie się zachowywał i jak w tej sytuacji postąpić ma śledczy. Był to dokładny portret wewnętrzny Raskolnikowa i samego Porfirego. Raskolnikow wystraszył się ze Porfiry już wszystko wie. Nagle odezwał się że jeśli Porfiry jest przekonany że to on zabił Lizawietę i lichwiarkę to może go aresztować ale on szedł w zaparte że tego nie zrobił. Porfiry zrzucił cały ten wybuch na barki choroby ale gdy tylko się Raskolnikow uspokoił powiedział mu że śledzie jego każdy krok i dokładnie wie co Raskolnikow robi. Raskolnikow zbladł. Jednak Porfiry znów zaczął się przymilać ale mówił tak jakby o wszystkim wiedział i chciał doprowadzić Raskolnikowa do furii aby powiedział coś za dużo. Tak się jednak nie stało. Gdy Porfiry powiedział ze coś ma za zamkniętymi drzwiami Raskolnikow myślał ze są to świadkowie którzy będą świadczyć przeciwno niemu Jednak nikt nie mógł się spodziewać tego co nastąpiło.

  6. Konwojent wprowadził Mikołaja. Ten przyznał się do zabójstwa Alony i Lizawiety. Wszyscy byli tym bardzo zdziwieni. Porfiry w zaistniałej sytuacji pożegnał Raskolnikowa. Gdy ten już był na schodach Porfiry dogonił Raskolnikowa i zapowiedział mu że jeszcze muszą się spotkać. Chciał on odkryć prawdę kto jest mordercą Mikołaj czy Raskolnikow. Raskolnikow z komisariatu poszedł do domu. Tam rozmyślał o tym co powiedział mu Porfiry i o zachowaniu Porfirego. Gdy po jakimś czasie chciał wyjść z pokoju w drzwiach stanął tajemniczy mieszczuch. Prosił on o wybaczenie. Opowiedział Raskolnikowi że był na komisariacie chwilę przed Raskolnikowem i wszystko wyznał o plamach krwi i o dzwoneczku i o odwiedzinach mieszkania lichwiarki. Zdradził też mu co Porfiry miał za plan (chciał wykorzystać mieszczucha aby ten świadczył przeciwko Raskolnikowi). Gdy wszedł Mikołaj Porfiry wyprosił i jego. Raskolnikow wybaczył mieszczuchowi.

Część V

  1. Łużyn był zły ponieważ wczoraj spotkały go same przykrości: zerwane zaręczyny z Dunią (wytykał sobie błędy), niepomyślnie załatwiona sprawa w Senacie, właściciel mieszkania nie chciał oddać zaliczki, w sklepie meblowym nie chcieli zwrócić zaliczki za nie wykupione meble. Poszedł do Andrzej Siemionowicza Lebieziatnikowa. Zapomniał też o organizowanych przez Katarzynę Iwanowną wypominkach. Pragnął już od pierwszych chwil zaprzyjaźnić się z młodzieżą petersburską. Ani on ani Lebieziatnikow nie mieli ochoty iść na wypominki do Katarzyny. Uważali że ich obecność jest zbędna. Panowie zaczęli rozmawiać na temat pobicia Katarzyny przez Lebieziatnikowa. On się bronił ze to są plotki. Tak samo twierdził o sprawie romansu z Sonią. Bronił się że on tylko opiekuje się Sonią chce dla niej jak najlepiej a Katarzynę uderzył tylko dlatego że to ona zaczęła. Łużyn w pewnym momencie zapytał czy Lebieziatnikow mógłby wprowadzić do tego pokoju Sonię. Po 5 minutach Lebieziatnikow przyprowadził Sonię. Łużyn poprosił go aby podczas jego rozmowy z Sonią ona został w pokoju aby nie narazić się na plotki Raskolnikowa. Łużyn prosił Sonię aby powiedziała swojej macosze (Katarzynie Iwanownie) że nie przyjdzie na wypominki i że chciałby jakoś pomóc Katarzynie bo na emerytur po mężu nie ma co liczyć. Na koniec dał Sonii 10 rublowy bilet. Lebieziatnikow pochwalił jego dobroduszność. Następnie zaczął tłumaczyć Łążynowi jakie są zalety związków małżeńskich które nie są zalegalizowane.

  2. Katarzyna Iwanowna była zła bo na pogrzeb przyszedł tylko Polak mieszkający u Amelii Iwanowny a na wypominki oprócz Raskolnikowa nikt z wyższych sfer się nie pojawił a to właśnie na nich najbardziej liczyła Katarzyna. Na wypominki przyszedł Polak ze swymi kolegami i kilku brudasów i obdartusów jak nazwała ich Katarzyna. Była tam jeszcze Amelia. Katarzyna zaczęła snuć plany co do przyszłości kiedy to Łużyn załatwi jej pokaźną emeryturkę i ona otworzy pensję dla dobrze urodzonych panien w mieście T. Amelia powiedziała ze to nie realne i tak zaczęła się kłótnia między nimi. Gdy padło sformułowanie żółta książeczka Katarzyna chciała zerwać Amelii czepiec i go podeptać. Amelia zaczęła biegać i zbierać swoje srebrne łyżki. Zrobiła się wrzawa. Dzieci się rozpłakały. Nagle w drzwiach stanął Łużyn.

  3. Łużyn nawet nie przywitał się z Katarzyną i był jakby głuchy na lamentacje Katarzyny. Poszedł prosto do Sonii. Oskarżał ją o kradzież pieniędzy. Amelia Iwanowna twierdziła że ona już od dawna wiedziała że Sonia kradnie. W tym momencie Katarzyna Iwanowna wzięła Sonię w obronę. Kazała Łużynowi przeszukać Sonię. Rzuciła też biletem 10 rublowym w Łużyna. Katarzyna zaczęła przeszukanie banknot 100 rublowy (który ona rzekomo mu ukradła) wypada Sonii z kieszeni. Katarzyna jednak nadal wierzyła w niewinność Sonii. Łużyn szedł w zaparte. Lebieziatnikow w pewnym momencie odkrył że Łużyn kłamie i wszystko zmyślił i go zdemaskował. Raskolnikow w tej sytuacji wyjaśnił powód dlaczego Łużyn tak postępuje (zniszczenie Raskolnikowa i nienawiść do niego) Lebieziatnikow zerwał znajomość z Łużynem. Katarzyna Iwanowna za to wpadła w obłęd. Pojawiły się pierwsze symptomy.

  4. Raskolnikow poszedł do Sonii z zamiarem powiedzenia jej kto zabił Lizawietę. Najpierw jednak rozmawiał z nią o Katarzynie Iwanownie i Łużynie. Postawił jej pytanie kto miałby umrzeć w jej opinii Łużyn czy Katarzyna. Sonia zlękła się i odpowiedziała że ona nie może o tym decydować a jedynie Bóg. Po jakimś czasie Raskolnikow powiedział jej kto zabił Lizawietę ale nie powiedział wprost że on to zrobił. Sonia po krótkim czasie się domyśliła. Sonia najpierw rzuciła się na łóżko potem wstała i rzuciła się Raskolnikowi na szyję. Wyznała mu też miłość. Myślała że zabił on dla tego że był głodny. Wystraszyła się też że te 20 rubli które dał Katarzynie pochodziły od lichwiarki. On jednak ją uspokoił. Powiedział nawet gdzie ukrył łup. Potem podał jej 3 różne wersje wyjaśnienia zabójstwa. Pierwsza o Napoleonie, czy i on coś takiego by zrobił na jego miejscu. Druga była o pomocy matce i siostrze a trzecia o tym że on sam jest chory i po drugie chciał sprawdzić jakość człowieka jakim jest. Ma jednak przeświadczenie że zabił i popełnił przestępstwo. Sonia kazała mu iść na rozstaje dróg i ucałować ziemię a potem wstać i ogłosić wszem że to on zabił. Chciała mu też dać krzyżyk ale Raskolnikow stwierdził że dopiero później jak już pójdzie do więzienia.

  5. Lebieziatnikow wpadł do Sonii i powiedział że Katarzyna Iwanowna oszalała. Sonia zerwała się z miejsca i zaczęła się ubierać w biegu. Raskolnikow wybiegł za nią. Po drodze Lebieziatnikow opowiadał co się stało o tym jak Katarzyna pobiegła do jakiegoś generała i o zapowiedziach występów na ulicy z dziećmi. Lidoczkę uczy śpiewać a Polinka i Kola mają tańczyć. Ona sama miała walić w miednicę jak w bęben. Raskolnikow jednak poszedł do domu. Po jakimś czasie przyszła do niego Dunia i prosiła go aby odwiedził czasem matkę i o to żeby się nie zadręczał jakimiś bzdurnymi oskarżeniami. Po wyjściu Duni Raskolnikow też wyszedł. Chwilę potem znalazł go Lebieziatnikow. Oznajmił mu że Katarzyna spełniła swój zamiar i teraz daje pokaz nad kanałem niedaleko mieszkania Sonii. Lidoczkę i Kola tańczyli i Poleńka śpiewała. Gdy zobaczyła Raskolnikow to zaczęła narzekać że ludzie są skąpi a jej dzieci takie niepojętne. Ciągle się mylą i płaczą. Wszystkim dookoła się skarżyła. Gdy usłyszała drwinę lub śmiech klęła jak szewc. Nagle przyszedł urzędnik. Powiedział on że takie coś jest zabronione i ma iść do domu. Nagle Lida i Kola zaczęli uciekać. Pola pobiegła za nimi. W tym czasie Katarzyna przewróciła się. Wszyscy myśleli że się zraniła ale krew ciekła jej z ust. Był to efekt suchot. Ktoś powiedział że zaraz umrze. Sonia poprosiła aby tymczasem przeniesiono do jej domu. Tak tez się stało. Po krótkim czasie umarła. Swidrygajłow zdradził się ze wie kto zabił lichwiarkę.

Część VI

  1. Raskolnikow żył od śmierci Katarzyny Iwanowny jak we śnie. Był ciągle podenerwowany słowami Swidrygajłowa. Często spotykał się z nim u Sonii. Gdy pewnego dnia był w domu przyszedł Razumichin. Rozmawiali oni o Dunii. Raskolnikow powierzył Razumichinowi swoją siostrę i matkę. Na odchodnym Razumichin wspomniał o liście jaki dostała Pulcheria. Bardzo się nim zdenerwowała i zamknęła się w pokoju. Powiedział też o tym że Mikołka przyznał się do zabójstwa lichwiarki i go aresztowali. Potem pożegnał się i wyszedł. Raskolnikow zaczął o tym rozmyślać. Gdy chciał wyjść w drzwiach wpadł na Porfirego.

  2. Porfiry opowiadał mu o śledztwie w sprawie zabójstwa. Mówił jednak nie jednoznacznie. Raz mówił tak jakby wierzył malarzowi a innym razem jakby wiedział że to Raskolnikow jest morderca. Wspomniał też o tajemniczym mieszczuchu. Na koniec stwierdził że Mikołka to nie może być bo na niektóre pytanie nie potrafił odpowiedzieć. Na pytanie Raskolnikow kto zabił powiedział że on. Raskolnikow się wystraszył ale dalej szedł w zaparte że to nie on. Porfiry namawiał Raskolnikowa aby przyznał się do zabójstwa bo na razie nie może go aresztować bo nie ma dowodów. Aresztuje go prawdopodobnie za jakieś 40 - 50 godzin. A w tym czasie ma się Raskolnikow zastanowić czy sam wyzna winę, poczeka na aresztowanie czy popełni samobójstwo. Potem wyszedł życząc trafnych rozstrzygnięć.

  3. Raskolnikow szedł do Swidrygajłowa. Swidrygajłow po śmierci Katarzyny umieścił jej dzieci w domu dziecka. Raskolnikow spotkał go w traktierni na prospekcie -skim. Swidrygajłow zauważył go przez okno i zaprosił na górę. W gabineciku byli już kataryniarz i Katia która śpiewała lokajską balladę. Swidrygajłow zapłacił jej i dał szampana. Gdy go wypiła kataryniarz i Katia wyszli. Raskolnikow był zdziwiony gdy Swidrygajłow tu właśnie na niego czekał bo tu umówili się na spotkanie. Raskolnikow nic nie pamiętał. Rozmawiali o tym że Swidrygajłow boi się śmierci i o Marfie Pietrownie. Swidrygajłow wyznał że przyjechał do Petersburga z powodu kobiet. Gdy Raskolnikow chciał wyjść on go chciał zatrzymać. Obiecał opowiedzieć mu o Dunii. Raskolnikow zainteresował się ta opowieścią.

  4. Swidrygajłow opowiedział Raskolnikowi historię swojego życia. Mówił o tym jak Marfa wykupiła go z więzienia gdzie siedział za długi i zabrała go na wieś. Opowiedział też o przyjęciu Dunii jako guwernantki i stosunku do niej. Okazało się że Swidrygajłow miał romans ale z inną dziewczyną a Dunia broniła jej przed nim i stąd te spotkania sam na sam. Raskolnikow myślał że Swidrygajłow przyjechał do Petersburga tylko dla Dunii. Wtedy to Swidrygajłow opowiedział mu o planowanym małżeństwie z 15 - letnią córką pani Resslich u której mieszka. Chciał nawet zabrać do niej Raskolnikowa. Gdy opuścili traktiernię Swidrygajłow myślał że rozejdą się w przeciwne strony jednak Raskolnikow ruszył za nim.

  5. Ostatecznie Swidrygajłow zgodził się aby Raskolnikow szedł z nim. Chciał Raskolnikow iść do Sonii ale Swidrygajłow powiedział że jej nie zastanie w domu ponieważ poszła z dziećmi Katarzyny do pewnej damy która zarządza sierocińcami. Mimo to Raskolnikow postanowił iść. Swidrygajłow zabrał ze swojego mieszkania pieniądze i wyszli z powrotem na ulicę. Swidrygajłow wynajął dorożkę i wmówił Raskolnikowi że jedzie aż na Wyspy. Raskolnikow uspokojony ostanowił wrócić do domu. Tymczasem Swidrygajłow ujechawszy kawałek wysiadł z dorożki i zapłacił dorożkarzowi. Poszedł na spotkanie z Dunią. Na moście zauważył Raskolnikowa. Czekał na Dunię (która akurat przechodziła) na końcu mostu. Zabrał ją do swojego mieszkania choć ona z początku nie chciała nigdzie z nim iść. Swidrygajłow pokazał jej swoje mieszkanie i miejsce gdzie podsłuchiwał. Dunia oddala u list jaki do niej napisał. Swidrygajłow zaczął opowiadać jej co zrobił jej brat i dlaczego. Dunia nie bardzo chciała w to uwierzyć ale z czasem trochę się przekonała co do słuszności podejrzeń. Swidrygajłow przekonywał ją że jeszcze można uratować jej brata. Gdy Dunia chciała wyjść okazało się że drzwi są zamknięte na klucz. Chciała aby ją wypuścił ten jednak nie chciał. Zabarykadowała się stołem w kącie pokoju W pewnym momencie wyjęła z kieszeni rewolwer i strzeliła. Niestety chybiła a kula otarła tylko trochę skroń Swidrygajłowa. Chciała strzelić jeszcze raz ale jej się nie udało. Potem odrzuciła rewolwer. Swidrygajłow objął ją w talii. Myślał że ona go kocha tak jak on ją. Jednak tak nie było. Zły wyjął klucz z kieszeni i dał go Dunii. Dunia szybko otworzyła drzwi i wybiegła z mieszkania. Swidrygajłow tymczasem wziął rewolwer i wyszedł z dziwnym uśmiechem.

  6. Swidrygajłow wieczór spędził w traktierniach. Potem poszedł do domu i wyjął wszystkie swoje pieniądze które przekazał Sonii. Ona jednak nie chciała ich przyjąć. Swidrygajłow chciał w ten sposób zabezpieczyć finansowo Sonię i jej rodzeństwo. Potem poszedł do swojej narzeczonej. Przekazał jej 15 tys. rubli srebrem. Od niej poszedł do oberży ,,Adrianopol” Tam kazał zaprowadzić się do pokoju i podać cielęcinę i herbatę. Wypił herbatę i poszedł spać. Najpierw śniła mu się mysz która latała mu za koszulą i po łóżku, a potem trumna w której leżała 14 - letnia dziewczynka która się utopiła ponieważ została zgwałcona. Następnie śnił o 5 - letniej dziewczynce która skryła się za szafą. Swidrygajłow zabrał ją do swojego pokoju i położył spać. Dziewczynka po chwili zaczęła się śmiać. Wtedy Swidrygajłow obudził się. Zapisał coś w notesie, poprawił kapiszon w rewolwerze i wyszedł. Popełnił samobójstwo przed urzędem mimo protestów człowieka wyglądającego jak Achilles.

  7. Raskolnikow około 7 wieczorem szedł do mamy i siostry. Mieszkały one teraz w osobnym lokum. Pulcheria ucieszyła się na widok syna. Raskolnikow poprosił o pokazanie artykułu w gazecie. Przeczytawszy kawałek spochmurniał i rzucił gazetę na stół. Przez chwilę czuł dumę z wydrukowania jego artykułu w gazecie. Potem Raskolnikow pożegnał się z matką. Powiedział jej że wyjeżdża. Obiecał jednak jeszcze ją odwiedzić. Potem poszedł do siebie. W pokoju zastał Dunię. Dunia już wiedziała że to Raskolnikow zabił. Bała się ze powiedział o tym matce. Raskolnikow uspokoił ją ale powiedział że matka pewnie się domyśla tego. Potem dał Dunii portrecik córki jego gospodyni. Gdy szyszki Dunia poszła do matki a Raskolnikow na komisariat.

  8. Dunia była cały dzień u Sonii. Gdzie obie czekały na Raskolnikowa. Pod wieczór Dunia postanowiła iść do izdebki Raskolnikowa i tam na niego zaczekać. Zarówno Sonia jak i Dunia bały się że Raskolnikow popełni samobójstwo. Wieczorem Raskolnikow przyszedł do Sonii po krzyżyk który mu obiecała. Sonia dała mu cyprysowy krzyżyk. Prosiła też aby zmówił choć jedną modlitwę. Tak też zrobił ale gdy zobaczył że Sonia zakłada chustę do wyjścia wściekł się i wyszedł bez pożegnania. Zastanawiał się po co tak właściwie do niej poszedł. Raskolnikow poszedł przez most i przez Plac Sienny do komisariatu. Za drewnianymi budkami zauważył Sonię. Na Placu Siennym ukląkł i całował ziemię. Mieszczanie myśleli że jest pijany. Potem poszedł na komisariat. Najpierw chciał iść do Procha potem do Forlicza ale ostatecznie postanowił iść do Procha. Na komisariacie to właśnie na niego wpadł. Powiedział on że Zamiotow już tu nie pracuje Rozmawiali też o rodzinie Raskolnikowa i jego pierwszych krokach w dziennikarstwie. Proch powiedział też Raskolnikowi że Swidrygajłow się zabił. Raskolnikow trochę się zmartwił Potem pożegnali się i Raskolnikow wyszedł. Przed komisariatem stała Sonia. Raskolnikow wrócił z powrotem i wyznał ze to on zabił Alonę Iwanowną i jej siostrę Lizawietę. Proch był bardzo zdziwiony tym wyznaniem.

Epilog

  1. Od 9 miesięcy Raskolnikow siedzi w więzieniu skazany na katorgę 2 stopnia. Od zabójstwa minęło 1,5 roku. Raskolnikow na rozprawie do wszystkiego się przyznał. Opowiedział całe morderstwo ze szczegółami i wskazał kamień gdzie ukrył łup. Skazano go na 8 lat robót katorżniczych ponieważ wzięto pod uwagę okoliczności choroby psychicznej podczas zabójstwa i dobre opinie innych osób oraz to że sam się przyznał. Pulcheria zapadła na chorobę psychiczną. Nie wypytywała jednak o syna. Dunia i Razumichin wzięli ślub i wywieźli Pulcheria z Petersburga na czas procesu. Po odbyciu kary Raskolnikow chciał zabrać się za interesy na Syberii. Sonia towarzyszyła mu. Dunia i Razumichin chcieli zamieszkać na Syberii. Opiekowali się jednak na razie Pulcherią. Zaczęła ona robić porządki na przyjazd syna. Po 2 tygodniach zmarła. Po jej ostatnich słowach można było wnioskować że dużo więcej wiedziała o losach Raskolnikowa. Z początku nikt nie poinformował Raskolnikowa o śmierci matki. Sonia i Raskolnikow żyli na Syberii. Po jakimś czasie Sonia napisała że Raskolnikowa umieszczono w szpitalu.

  2. Raskolnikow zachorował ponieważ czuł wstyd przed Sonią i dlatego że nie potrafił w sobie obudzić wyrzutów sumienia. Nikt go nie lubił w obozie. Sam też miał poczucie izolacji. Sonia była wyrozumiała dla więźniów wszyscy ją lubili. Na katordze śniło się Raskolnikowi i zagładzie ludzkości przez chorobę psychiczną. Sonia czasem odwidziała Raskolnikowa. Pewnego dnia nie przyszła. Okazało się że przez kilka dni była chora. Po kilku dniach Raskolnikow zrozumiał ze kocha Sonię. Sonia zaraz po procesie dała mu Biblię ale nigdy nie rozmawiała z nim o religii. Podczas katorgi Raskolnikow zmienił się. Zaczął planować wspólne życie z Sonią.

Bohaterowie:

Rodion Romanowicz Raskolnikow - student mieszkający w zaułku Stolarnym. Zabił Alonę Iwanowną.

Siemion Zacharewicz Marmieładow - obecnie jest w drugim małżeństwie Jest urzędnikiem obecnie bez pracy.

Katarzyna Iwanowna Marmieładow - żona Marmieładowa

Alona Iwanowna - lichwiarka. Zabił ją Raskolnikow. Miała siostrę Lizawietę.

Lizawieta Iwanowna - Została zabita przez Raskolnikowa. Było to zabójstwo nie planowane. Siostra Alony

Sonia Siemionowna Marmieładow - córka Marmieładowa. Jest prostytutką W ten sposób utrzymuje finansowo rodzinę.

Eudoksja Romanowna (Dunia Iwanowna) - siostra Raskolnikowa. Miała wyjść za mąż za Łużyna. Ostatecznie jej mężem został Razumichin.

Dymitr Prokopowicz Razumichin (właściwie Wrazumichin)- przyjaciel Raskolnikowa porzucił studia. Mąż Duni.

Piotr Pietrowicz Łużyn - miał zostać mężem Duni. Ma 45 lat i jest prawnikiem.

Kola - syn Katarzyny Iwanownej z pierwszego małżeństwa

Pola i Lida (Lidoczka) - córki Katarzyny Iwanownej z pierwszego małżeństwa



Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Dostojewski Fiodor - Zbrodnia i kara , opracowania, Zbrodnia i kara Fiodora Dostojewskiego, "Zb
Zbrodnia i kara-streszcz, Fiodor Dostojewski, Zbrodnia i kara
Opracowania lektur, Zbrodnia i kara - Fiodor Dostojewski, Zbrodnia i kara
Fiodor Dostojewski Zbrodnia i Kara
Fiodor Dostojewski Zbrodnia i kara
Dostojewski zbrodnia i kara (opracowanie)
Dostojewski F , Zbrodnia i kara (opracowanie)
Dostojewski F , Zbrodnia i kara
Dostojewski zbrodnia i kara (streszczenie)
F Dostojewski Zbrodnia i kara
F Dostojewski Zbrodnia i kara STRESZCZENIE
F Dostojewski Zbrodnia i kara
Dostojewski zbrodnia i kara (streszczenie)
Dostojewski F , Zbrodnia i kara
Dostojewski F , Zbrodnia i kara (Petersburg, Sonia)
Dostojewski Zbrodnia i kara
MATURA, ZBRODNIA I KARA, "ZBRODNIA I KARA" - FIODOR DOSTOJEWSKI:
Dostojewski Fiodor - Zbrodnia i kara , opracowania, Zbrodnia I Kara-streszczenie, Spis treści
Dostojewski Fiodor - Zbrodnia i kara , opracowania, zbrodnia i kara, Głównym bohaterem Zbrodni i kar

więcej podobnych podstron