Baszkiewicz Jan Rewolucja francuska 1789 1794 Społeczeństwo obywatelskie


Jan Baszkiewicz, Stefan Meller, Rewolucja francuska 1789-1794. Społeczeństwo obywatelskie, Warszawa 1983.

Zamiast wstępu

Rewolucja i jej system wartości modelowały życie obywateli ze znacznym, choć nie zawsze trwałym sukcesem.

Rewolucja w polityce

  1. Reprezentacja narodu.

U progu rewolucji Stany Generalne musiały po omacku szukać form działania, nie było przecież we Francji XVIII wieku żadnych tradycji parlamentarnych. Dopiero insurekcja paryska z 12-14 lipca ocaliła Zgromadzenie. Dnia 17 czerwca 1789 roku Stany Generalne przemianowały się na Zgromadzenie Narodowe. W obliczu kryzysowej sytuacji zebrania wyborcze pierwszego stopnia notowały wysoką frekwencję, nawet 85 %. Od maja do października 1789 roku Zgromadzenie obradowało w Wersalu: burzliwie i często bezładnie i bez żadnego regulaminu. Gdy paryski lud zmusił króla do przeniesienia się do Paryża, Konstytuanta także się przeniosła. Obradowała przez trzy tygodnie w pałacu arcybiskupim, a od 9 listopada 1789 roku w Maneżu. Była to ujeżdżalnia koni, stąd wzięły się przezwiska prawicy Konstytuanty jako karych koni wynajmowanych na trasie z Paryża do Wersalu, natomiast lewica miała miano koni gniadzich. Najbardziej radykalnych posłów nazywano wściekłymi. Konstytuanta, a później Legislatywa i Konwencja, obradowała tam do 10 maja 1793 roku. Codziennie odbywały się dwa posiedzenia, a w niedzielę jedno. Na początku dyskusji ustalano listę mówców. W dyskusji ogromnie ceniono talent improwizatorski. Bardzo często posłowie mieli sztab wybornych pisarzy. Innym składnikiem obrad były petycje i adresy składane przy tak zwanej poręczy. W maju kadencję zaczynało 1118 deputowanych, a pod koniec kadencji pojawiało się zaledwie 200 posłów. Galerie Maneżu dla publiczności mogły pomieścić około 600 widzów. Posada przewodniczącego Konstytuanty trwała 15 dni, tak samo funkcja sekretarzy. Od czerwca 1789 roku do lipca 1790 roku utworzono 40 komitetów liczących po ośmiu i więcej członków. Ogromna część prawdziwej pracy dokonywała się w salonach pałaców przy placu Vendome, gdzie ulokowano komitety. Dieta posła wynosiła 18 liwrów.

Dość powszechna była niechęć posłów nie tylko do władczych jednostek, ale i do narzucających swą dominację partii. Mimo tej nieufności ukształtowały się w Konstytuancie grupy. Na skrajnej lewicy była grupa demokratów z Robespierrem. Istniała grupa triumwiratu, posłami skupionymi dookoła Barnava, Duporta i Aleksandra Lametha. Na prawo byli fayettyści, orientacja skupiona wokół generała de Lafayettego. Triumwirat i fayettyści to twórcy systemu politycznego konstytucji z września 1791 roku, liberalnej i cenzusowej monarchii konstytucyjnej. Dalej na prawo byli zwolennicy monarchii, między nimi byli Mounier, Malouet. Kontrrewolucyjna prawica też nie była jednolita. Była tam tendencja tuileryjska, której cel stanowił głównie przywrócenie absolutnej władzy króla oraz tendencja arystokratyczno-klerykalna z Maurym, oni nie sympatyzowali z despotyzmem, ale bronili starych praw szlachty i kleru. Pomiędzy różnymi partiami granice były dość płynne.

Konstytuanta sprawowała pełną władzę od ucieczki króla do Varennes, czyli od 21 czerwca do 1 września 1791 roku, kiedy to przywrócono króla do władzy. Naprawdę rządziły komitety, wydawały bowiem decyzje administracyjne.

Legislatywa wyszła we wrześniu 1791 roku z wyborów cenzusowych i pośrednich. Wyborów dokonywano jeszcze przed ucieczką króla. Nastąpiło wyraźne przesunięcie na lewo w porównaniu z Konstytuantą. Feudalna reakcja znikła ze składu Legislatywy. Wobec zakazu reelekcji posłów Konstytuanty są w Legislatywie sami nowi ludzie. Zgromadzenie jest wykształcone, w większości inteligenckie. Spora grupa wybranych zrezygnowała z mandatu. Cały czas dwór opłacał swoją klakę, ale była ona nieskuteczna. Innowacją było ustanowienie wiceprzewodniczącego, który w razie potrzeby zastępował prezydenta. Bardzo osłabła rola komitetów, ich liczba spadła do 22. Legislatywa zbierała się tylko rano, później pojawiły się trzy razy w tygodniu posiedzenia wieczorne. Niekiedy nie przestrzegano porządku obrad. Prawica, kontynuatorzy dawnych konstytucjonalistów, znalazła oparcie w klubie feuillantów, lewica zaś w klubie jakobinów. Pomiędzy nimi byli posłowie niezdecydowani, prawie połowa Izby. Legislatywie groziło zatonięcie w poselskim indywidualizmie i nie kończących się debatach. Posłowie Legislatywy byli na ogół mniej zamożni niż ich poprzednicy. Po 10 sierpnia 1792 roku Legislatywę opuściła cała niemal prawica feuillancka, przychodziło wszystkich posłów razem około 300.

Konwencja pochodziła z wyborów powszechnych. Przed rewolucją ogłoszono statystyki w których była mowa o 27,4 milionach Francuzów, rewolucja obliczała ich na 25 milionów. Wśród deputowanych było 10 pastorów, 42 księży i 29 szlachciców. Wielu wybranych posłów natychmiast zrezygnowało z wyboru. W toku kadencji złożono 35 dymisji, 120 posłów Konwencji więziono, 74 stracono. W zasadzie posłów miało być tyle, ile w Legislatywie, czyli 749, ale wzrost liczby posłów z kolonii i aneksje terytorialne powiększyły skład Konwencji do ponad 780 mandatów. W Konwencji znalazło miejsce ponad 300 byłych parlamentarzystów. Pierwsze zebranie Konwencji miało miejsce 20 września 1792 roku w Maneżu, ale wcześniej już Legislatywa ustaliła, że zebrania będą się odbywać w pałacu tuileryjskim. Prace adaptacyjne przedłużyły się i dopiero 10 maja 1793 roku Konwencja mogła przenieść się do pałacu. Biura komitetów mieściły się obok sali obrad, w Palais National. Konwencja była niezmiernie aktywna i pracowita, w ciągu 3 lat, 1 miesiąca i 5 dni swego działania wydała 8370 dekretów, czyli więc 7 dekretów dziennie. Obradowano rano i wieczorem. Bardzo spadła frekwencja, z reguły nie było więcej niż 250 posłów, nie istniały żadne wymogi co do quorum. Nadal wybierano przewodniczącego na okres 15 dni. Po upadku Żyrondy Konwencja usiłowała, pod presją jakobinów, zachowywać pozór harmonii i jednomyślności. Sławę oratorską wciąż bardzo ceniono, jednakże zawodowych mówców było mniej niż w poprzednich przedstawicielstwach. Kary były bezlitosne, jeżeli wychodziła na jaw korupcja posłów. Ogół posłów żył bardzo skromnie.

31 maja 1793 roku zniesiono podział na lepsze i gorsze trybuny. W okresie dyktatury jakobińskiej trybuny, ciągle hałaśliwe, nie były już tak roznamiętnione. Konwencja kilkakrotnie przeżyła ludowe oblężenie. Teoretycznie Konwencja miała pełnię suwerennej władzy. Gdy dyktatorska władza przeszła w ręce jakobinów, realizowana była przez komitety rządowe. Komitet Ocalenia Publicznego przedstawiał się jako ramię Konwencji. Z początku było 22 komitetów, później 16. Prymat KOP wyrażał się poprzez powoływanie członków innych komitetów za jego pośrednictwem. W Konwencji było więcej ładu, przypisać to można trzem komitetom: komisji centralnej, która układała porządek obrad, komitetu petycji i komitetu inspektorów, który dbał o porządek na sali. Oprócz stałych komitetów powoływano także komitety dla zbadania określonych wydarzeń.

Wybitni posłowie Konwencji lubili składać deklaracje o swej niechęci do partii. Jednak w Konwencji bardziej wyraziście było widać kontury ugrupowań. Prawicę Konwencji tworzy mniej więcej setka posłów: to Żyronda, przyznaje się do zasad republikańskich i demokratycznych. Tak samo zresztą było z lewicą, czyli z Górą. Ogromna większość posłów lokowała się w niezdecydowanym środku: to tzw. Równina, Bagno. Jednak nawet Góra przy stosunkowej zwartości, po zdobyciu władzy wyraźnie ulegała podziałom. Byli tam posłowie-robespierryści, przyjaciele Dantona, posłowie „hebertyzujący”, skrajnie radykalni z Carrierem i Dumontem. Podstawowe znaczenie ma odmienne usytuowanie górali i żyrondystów w ruchu rewolucyjnym, ich stosunek do wielkiego ruchu mas, ich wyobrażenia o strategii i taktyce rewolucji. Żyrondę cechował umiar, ścigała ich obawa przed dyktaturą, a więc utratą wolności. Stąd ich niezdolność do stworzenia silnego, rewolucyjnego rządu. Ale w obronie wolności i własności nie potrafili zachować programowego umiaru, to oni wołali o szafoty i stworzyli precedens łamania immunitetu poselskiego posyłając w kwietniu 1793 roku przed Trybunał Rewolucyjny posła Marata. Mocnym zapleczem Góry był klub jakobiński, który wyklarował swe ideowe pozycje. Na gruncie parlamentarnym było to dążenie do wyrwania posłów Równiny spod wpływu żyrondystów.

  1. Rząd królewski, republikański i rewolucyjny.

Po wzięciu Bastylii rząd to nadal król i jego ministrowie. Zmiany w radzie ministrów od pewnego czasu dokonywały się bez ładu i składu, intrygi szalały. Później intrygi zastąpiły naciski parlamentu, a czasem i paryskiego ludu. Najbliżej pozycji szefa rządu był ambitny awanturnik generał Dumouriez, od marca do czerwca 1792 roku był ministrem spraw zagranicznych. Około połowy czerwca 1792 roku Ludwik XVI zdobył się na akt energii, dał nagle dymisję swym jakobińskim ministrom. Ostatnie dwa gabinety Ludwika XVI składały się z królewskich figurantów. Od czasów przedrewolucyjnych reputacja urzędu ministerialnego była fatalna. Już w 1789 Konstytuanta zakazała posłom przyjmowania stanowisk ministerialnych, ta zasada przetrwała do kwietnia 1794 roku, kiedy to skasowano urząd ministra. Wielu ministrów złożyło dymisję z powodu maltretowania ich przez Zgromadzenie, tak postąpił w lipcu 1792 roku cały gabinet, już przedostatni rząd królewski. Konstytucja 1791 roku powoływała sześciu ministrów: spraw wewnętrznych, spraw zagranicznych, sprawiedliwości, finansów, wojny i marynarki. Każdy minister skupiał się na swym własnym resorcie, bo rząd jako organ kolegialny i solidarny w istocie nie funkcjonował.

Dzień 10 sierpnia 1792 roku położył kres rządowi królewskiemu. Legislatywa wybrała od razu sześciu nowych ministrów tworzących Tymczasową Radę Wykonawczą. Ministrem sprawiedliwości został Danton i to on odgrywał rolę szefa rządu. Aby zaradzić brakowi agentów rządowych na prowincji wysłano 29 sierpnia i 3 września komisarzy. Ich misja była głównie militarna, to jest rekrutacja ochotników i ich uzbrojenie. W trzeciej dekadzie września Danton został wybrany posłem i odszedł z rządu. Nie zrobił tego w takiej samej sytuacji Roland, który był żyrondystą. Jego ministerstwo spraw wewnętrznych miało niewielkie środki finansowe i nie miało agentów na prowincji. Był atakowany przez górali i 23 stycznia 1793 roku złożył dymisję.

Gdy Francja znalazła się w kryzysowej sytuacji wiadomo było, że ministrowie źle funkcjonują. Dlatego w kwietniu 1793 roku powołano Komitet Ocalenia Publicznego. Z pierwszego dziewięcioosobowego Komitetu Ocalenia Konwencja wykluczyła posłów zbyt zaangażowanych w walkę partii. Wybrano więc posłów Równiny i górali umiarkowanych. Nad wszystkimi dominowała indywidualność Dantona. Połączono kolegialność działań wraz z wydzieleniem różnych obszarów zainteresowania. Spod kompetencji Komitetu Konwencja wyjęła sprawy policji i finansów. Pełnomocnictwa KOP miały być co miesiąc przedłużane, w rzeczywistości, mimo przedłużeń, Komitet zdołał się utrwalić. Komitet dokonywał zmian personalnych w swym gronie, ale tylko z własnej inicjatywy. Robespierre wszedł do niego 27 lipca. Często Komitet nazywano dwunastoma ludźmi, którzy rządzili Francją. Barere wyspecjalizował się w raportach o pracy KOP dla Konwencji, doniesienia te zwano karmaniolami. Operacjami wojennymi w Komitecie zajmował się Carnot. Decyzje podejmowano indywidualnie, ale zawsze były parafowane przez drugiego członka KOP. Mimo różnych zdań, działała zasada solidarności rządowej. Kolegialność i solidarność Komitetu przeczą mitowi o rzekomej dyktaturze Robespierrera. Komitet Ocalenia nie przyjął nigdy, nawet po zniesieniu ministerstw, miana rządu. Drugim co do ważności komitetem był Komitet Bezpieczeństwa Powszechnego. Cały ten system miał trwać do zawarcia pokoju. Rząd rewolucyjny nieustannie umacniał centralizację władzy, ale upadł w rezultacie pogłębiających się sprzeczności społecznych.

W listopadzie 1793 roku biura Komitetu Ocalenia zatrudniały 67 urzędników, a w czerwcu 1794 roku było ich już 418. Dwoma najbardziej rozwiniętymi ministerstwami byli: ministerstwo wojny i marynarki. Dnia 1 kwietnia 1794 roku zniesiono ministerstwa i powołano 12 komisji wykonawczych. Zniesiono także Radę Wykonawczą i umocniła się pozycja KOP.

  1. Władza lokalna.

Dla władz lokalnych przyjęto dwuletnią kadencję, przy czym co rok odnawiano połowę ich składu. Wybory były cenzusowe, cenzus płci i cenzus społeczny. Czynnych było około 4,3 miliona obywateli. System był pośredni i bardzo zawiły. Tylko wybory komun miały wysoką frekwencję, ale z powodu przedłużających się debat głosowano mniej niż 10%. Nieraz przymykano oko na nieformalności procedury wyborczej, dopuszczano do głosu obywateli biernych, listy układano bardzo niestarannie. Było bardzo wiele wyborów, ponieważ w 1790 roku Konstytuanta podzieliła Francję na 83 departamenty, 547 dystryktów i 44 tysiące gmin. Każda gmina, czyli komuna ma swego mera i prokuratora, stanowią wraz ze swymi radami władze municypalne. Podział komunalny kraju był triumfem ciągłości historycznej i konserwatyzmu, ponieważ uwzględniano podział na parafie, natomiast podział na departamenty i dystrykty oznaczał radykalne zerwanie ze starymi tradycjami. Wielkość departamentu miała być taka, aby z najdalszej wioski można było do jego stolicy dotrzeć w ciągu jednego dnia. Już wiosną i latem 1790 roku wybierano władze departamentów i dystryktów: władze deliberujące, rady generalne i organy wykonawcze w postaci dyrektoriatów i prokuratorów-syndyków. Na władzach lokalnych spoczęło organizowanie obywatelskiej siły zbrojnej, czyli Gwardii Narodowej. Spoczął także na nich obowiązek ściągania podatków, ale nie dawały sobie z tym rady. Takie same trudności mieli z utrzymaniem dróg publicznych. Władze rządowe nie miały żadnego agenta przy władzach lokalnych i z trudem dowiadywały się co dzieje się na prowincji.

Upadek tronu nie zmienił struktur lokalnych, odnowił jedynie ich skład osobowy. W październiku i listopadzie odbyły się nowe wybory, ale nie zmieniło to społecznego składu władz. Pod jakobińskimi rządami została przeprowadzona epuracja czyli czystka wśród funkcjonariuszy lokalnych. Filarem całego rządu rewolucyjnego stały się dystrykty. Zdecydowano się na wprowadzenie do dystryktów i komun zależnego od rządu agenta narodowego. Wieś była bardzo niejednorodna politycznie i w większym stopniu niż miasta dużo mocniej zaangażowana po stronie rewolucji. Po zniesieniu feudalizmu zaczęły się konflikty pomiędzy zamożnymi chłopami a biedotą wiejską.

Rząd rewolucyjny miał w terenie trzy podpory: reprezentantów w misji, komitety rewolucyjne i kluby ludowe. Pierwszym problemem reprezentantów była nieznajomość regionu, jego spraw i ludzi. Często też kasowali decyzje swoich poprzedników. Określano ich mianem prokonsulów, chociaż nie mieli uprawnień nieograniczonych. Najwięcej ich nadużyć terroru zanotowano w departamentach zagrożonych przez wojnę i kontrrewolucję. Jednak wyobrażenie, że reprezentanci w misji byli dyktatorami terroryzującymi wszystkich naokoło nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Kluczową pozycję w systemie władzy lokalnej II roku Republiki zajęły komitety rewolucyjne. Miały one nadzorować obcych ludzi w kominie, wnioskodawcą ich utworzenia był poseł Debry w marcu 1793 roku. Jednak komitety te powstały w stosunkowo niewielkiej liczbie komun. Dopiero od września 1793 roku, kiedy postawiono terror na porządku dnia zaczęto powoływać komitety w komunach gdzie ich nie było. Na wsi ich powstawanie szło bardziej opornie. Jesienią 1793 roku komitety te przeprowadziły falę masowych aresztowań podejrzanych wedle różnych kryteriów. Od 4 grudnia 1793 roku komitety zostały poddane kontroli agentów narodowych. Wykluczono także z komitetów członków władz lokalnych, zakazano zasiadania w komitetach krewnym. Poza wyszukiwaniem i aresztowaniem komitety zajmowały się też dawaniem wiz w paszportach dla osób podróżujących i wydawali zaświadczenia o lojalności obywatelskiej, potrzebne do otrzymania państwowej posady. Z reguły mocnym zapleczem komitetów były kluby jakobińskie. W lutym i marcu 1794 roku Konwencja przyjęła uchwałę o selekcji podejrzanych i uwalnianiu aresztowanych niesłusznie, pomagały w tym dziele komitety rewolucyjne.

Władze komunalne Paryża kilka razy wywierały wpływ na losy kraju. Rada Generalna Komuny składała się z 144 radnych. Komuna powstańcza była bardzo radykalna, jej charakter zmienił się po wyborach z ostatniego tygodnia listopada 1792 roku. Jednak wybory te były tymczasowe, drugie wybory trwały do 7 sierpnia 1793 roku i powołały tak zwaną Komunę Definitywną. W marcu 1794 roku Konwencja upoważniła Komitet Ocalenia do epuracji władz komuny stolicy. Od kwietnia do lipca 1794 roku powtarzały się wciąż czystki w komunie. Zawsze jednak Komuna Paryska pozostała republikańska, demokratyczna i społecznie radykalna.

Wiosną 1790 roku Paryż został podzielony na 48 dzielnic czyli sekcji. Aż do upadku monarchii sekcje to przede wszystkim okręgi wyborcze. Paryskie sekcje obradowały codziennie, a od września 1793 roku zbierały się dwa razy na tydzień. Na podstawowym poziomie życia politycznego stolicy hegemonię przejął lud. Zgromadzenie te nie były masowe, ale były burzliwe. Sekcje paryskie broniły szeroko pojmowanej jawności życia politycznego. Z sekcjami wiązały się stanowiska w komitetach cywilnych rozstrzygających problemy administracji cywilnej, komisarze policji i ich sekretarze, sędziowie pokoju. Od wiosny 1793 roku pojawiły się w paryskich sekcjach komitety rewolucyjne. Sekcje miały także inne organy wykonawcze: komitety pomocy społecznej i komitety wojskowe. Szczyt paryskiej demokracji sekcyjnej przypadł na półrocze pomiędzy obaleniem Żyrondy a grudniem 1793 roku.

  1. Kluby.

Najwcześniej zaczął kształtować się klub bretoński wraz z Palasne de Champeaux, posłem Bretanii i La Chapelierem. Po przeprowadzce dworu i Konstytuanty do Paryża kadra klubu stworzyła Stowarzyszenie Rewolucji, później przemianowane na Stowarzyszenie Przyjaciół Konstytucji z siedzibą u jakobinów w Paryżu. Istniała zasada, że kandydat musi być przedstawiony przez jednego z członków klubu i poparty przez pięciu innych. Kluczową pozycję zdobył komitet korespondencji, który skupiał wszystkie nici kontaktów z innymi klubami jakobinów.

Gdy w lipcu 1791 roku doszło do rozłamu w klubie i odeszli feuillanci, to klub jakobinów zdemokratyzował się i zbliżył do ludu. Dzień 10 sierpnia to kolejny kryzys w klubie, ponieważ odeszli z niego żyrondyści. Z początkiem września 1793 roku jakobini poparli ruch ludowy. Ich charakterystycznymi cechami była ofensywność, sprawność działania i umiejętność decydowania. Przyczyną ich upadku było krótkie trwanie przymierza ludowo-burżuazyjnego. 11 listopada 1794 roku klub na ulicy Saint-Honore został zamknięty przez termidorianów.

W kwietniu 1790 roku powstało Stowarzyszenie Roku 1789. Należał do niego Lafayette, Mirabeau, Bailly, Talleyrand. Jednak nie miało wpływu na szersze środowisko. W 1791 roku było prawie puste i i w lipcu jego resztki wlały się do nowo powstałego klubu feuillantów. Feullanci przedstawiali się jako przedstawiciele najstarszego klubu Przyjaciół Konstytucji. Zajęli oni klasztor feullantów. Nie przeżyli upadku monarchii, po 10 sierpnia ich klub rozsypał się. Dużo wcześniej, bo w ciągu 1790 roku zmarł śmiercią naturalną inny klub umiarkowanych rojalistów. Był to klub Bezpartyjnych, który w listopadzie 1789 roku ulokował się w klasztorze augustianów. Pomiędzy klubami umiarkowanymi a kontrrewolucyjnymi były stowarzyszenia o dość nieokreślonym obliczu politycznym. Był to Club de Valois, powstały w lutym 1789 roku i stanowił formację przejściową pomiędzy między stowarzyszeniem literackim a politycznym klubem. Bywali tam Lafayette i Sieyes. Klub zmarł w 1791 roku. Także Club de la Sainte-Chapelle, utworzony jesienią 1791 roku, znikł po upadku monarchii. Trzonem klubów kontrrewolucyjnych był Club Manarchique, który zbierał się niedaleko Wersalu. Oficjalnie nazywał się klubem Przyjaciół Konstytucji Monarchicznej. Innym tego rodzaju klubem był Salon Francais, założony w kwietniu 1790 roku, należeli do niego Mirebeau młodszy, Maury. Klub ten rozleciał się w drugiej połowie 1791 roku. Reakcyjnym stowarzyszeniem był klub de Massiac, zbierał się od sierpnia 1789 roku w pałacu markiza de Massiac. Oficjalna jego nazwa to Stowarzyszenie Kolonistów Francuskich. Działali tam hrabia d`Agoult, hrabia de Guitou.

Kluby ludowe to szczególnie interesujący fragment mechanizmów rewolucji. Zaczęło się od zbiórek pod egidą Claude Dansarda w lutym 1790 roku. W ten sposób powstał Klub Braterski Obojga Płci. Z początku stawiały sobie cele oświatowe jak edukację polityczną i elementarną. Potem zaczęły zmierzać ku rozważaniom o zasadach nowego ustroju próbowały nadzorować władze. Przy zakładaniu klubów ludowych bardzo czynni byli działacze klubu kordelierów, oficjalnie zwących się Stowarzyszeniem Przyjaciół Praw Człowieka i Obywatela. Właśnie w nim działali Danton, Desmoulins, Marat, później Hebert. Ich emblematem było szeroko otwarte Oko Czujności. Paryskie kluby ludowe były formacjami płynnymi, ale co najmniej 13 z nich przetrwało aż do II roku Republiki. Większość z nich miała charakter dzielnicowy. Szczególny niepokój władz wywołało utworzenie w początku października 1793 roku Klubu Centralnego Stowarzyszeń Ludowych, każdy klub ludowy miał prawo wysłać do niego przedstawicieli. Pod presją władz Klub Centralny rozsypał się, a dekret z 4 grudnia zakazał klubom ludowym wszelkich zjednoczeń. Do czerwca 1794 roku rozwiązały się prawie wszystkie kluby ludowe. Dyktatura jakobińska miała się wspierać na dwóch filarach: scentralizowanym systemie rządowym i na żywych siłach społecznych zorganizowanych w sekcjach i klubach, ale kluby ludowe wymykały się jakobinom z rąk i dlatego je zamknięto.

Kluby ludowe Paryża nie były bardzo liczne, ich członkowie to parę procent pełnoprawnych obywateli. Otwierały się one ku sankiuloterii, ich składki były obliczone na bardzo skromne kieszenie. Wstępowały do nich także kobiety i młodzież. 10 maja 1793 roku powstał klub Rewolucyjnych Republikanek, do którego należały same kobiety, przetrwał on pół roku. Jednak 30 października 1793 roku Konwencja wydała dekret rozwiązujący wszystkie kluby żeńskie. Skład społeczny klubów ludowych nie był jednorodny. Ogromną przewagę mieli drobni patroni jak rzemieślnicy, sklepikarze.

Obok klubów klasycznie politycznych funkcjonują takie, które mają raczej ambicje akademii nauk społecznych. Wśród umiarkowanych aspirowało do tej roli Stowarzyszenie Roku 1789. Na lewicy zaś była to grupa Cercle social. Jej twórcą był Nicolas de Bonneville.

Despotyzm nie unicestwił aktywności społecznej Francuzów. Jedną z form takiej organizacji były loże masońskie oraz konfraternie parafialne i zawodowe. Te ostatnie miały pewną ciągłość w późniejszych klubach rewolucyjnych. Pierwsze kluby prowincjonalne skupiały niemal wyłącznie burżuazję światłą i zamożną. Od połowy 1793 roku do lipca 1794 roku kluby były u szczytu swej ekspansji.

W miejscach zebrań zawsze była pięknie zdobiona Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela. Jakobini rozróżniali kluby afiliowane przy centrali oraz kluby korespondujące. Tylko członkowie tych pierwszych byli traktowani jako swoi, gdy przybywali do Paryża. Przyjęto zasadę, że z danej miejscowości tylko jeden klub może być afiliowany. Oprócz kontaktów pionowych rozwinęła się także sieć powiązań poziomych między siostrzanymi klubami departamentu czy regionu. Jednak od 4 grudnia 1793 roku zakazano takich zjednoczeń. Pod rządami Konwencji kluby stały się jednym z filarów systemu politycznego. Termidorianie rozpoczęli ofensywę od dekretu Konwencji z 23 sierpnia 1795 roku rozwiązującego wszystkie stowarzyszenia patriotyczne.

Działania klubów skupiały się wokół różnych obszarów: obrony narodowej, walki z kontrrewolucją, spraw ekonomicznych, edukacji obywatelskiej, powszechnej oświaty. W trudnym okresie kluby wiele czasu poświęcały kwestiom gospodarczym. Od liberalizmu zwróciły się w 1792 roku ku interwencjonizmowi państwowemu.

Kluby prowincjonalne miały wielobarwny obraz polityczny. Sam system rewolucji powodował w klubach od schyłku 1790 roku spory i schizmy. Rychło więc feuillanci zaczęli wojować z klubami. Jednak opinia publiczna tych napaści nie poparła. Polityczny rozwód pomiędzy Żyrondą a Górą przyniósł klubom rozszczepienie, które przetrwało dłużej niż wahania po secesji feuillantów. Żyrondyści bowiem znaleźli oparcie w licznych klubach prowincjonalnych. Rytm rewolucji radykalizował postawy klubistów od wiosny 1793 roku: zdrada Dumourieza, klęski wojenne, rebelia Wandei sprzyjały zwrotowi ku polityce Góry.

Do klubów należeli: liberalna szlachta, inteligencja, księża, drobni producenci i kupcy. Wokół kilku ludzi energicznych i cieszących się prestiżem skupiał się krąg założycielski, niezbyt liczny. Oprócz tych, którzy dobrowolnie opuszczali kluby, były różne kategorie usuwanych. Niektórych skreślano z mocy prawa: w kwietniu 1794 roku Konwencja zabroniła udziału w klubach szlachcie i cudzoziemcom. Liczne czystki dokonane zostały na wyraźny rozkaz Komitetu Ocalenia Publicznego lub z inicjatywy reprezentantów w misji. Epuracja zaczynała się od powołania komisarzy kierujących akcją.

Powstawanie klubów damskich i dziecięcych jest nie tylko malowniczym szczegółej, ale potwierdza skłonność społeczeństwa do polityzacji.

  1. Personel polityczny. Mentalność rewolucyjna.

Personel polityczny rewolucji formował się kolejnymi falami. Zupełnie wyjątkowo zdarzało się, że od 14 lipca aż do 9 termidora niektórzy działacze utrzymywali się w politycznym sztabie. To tylko przypadek Robespierrera i Sieyesa. Pojawienie się pierwszej generacji liderów politycznych było rezultatem wyborów deputowanych do Stanów Generalnych wiosną 1789 roku. Wśród 577 deputowanych stanu trzeciego znalazło się około dwustu prawników, natomiast tylko 85 ludzi z wielkiej burżuazji. Oprócz inteligencji prawniczej ulokowała się w Konstytuancie spora grupa pisarzy, publicystów i uczonych. Zrozumiałe jest, że u progu rewolucji burżuazja francuska powierzała swe interesy owym publicystom i uczonym, którzy zostali poparci przez chłopów. Gdy posłowie Konstytuanty sami zdecydowali, że nie będą mogli być wybrani do Legislatywy, na szczeblu sztabowym nastąpiła więc jesienią 1791 roku generalna wymiana personelu. Jednak ludzie z Legislatywy mieli zawsze za sobą jakiś staż polityczny. Nie zawsze kariery muszą być parlamentarne, Roland wybił się w pracy ministerialnej, Hebert dzięki swej publicystyce. Zjawiskiem zaś ogólniejszym było to, że wielu wybitnych rewolucjonistów żyło krótko i gwałtownie schodziło ze sceny. W pierwszych miesiącach rewolucji wielbiono ministra skarbu Neckera, później zaś adorowano hrabiego de Mirabeau. Jeszcze bardziej imponował burżuazji markiz de Lafayette. Dwie największe reputacje: Robespierrera i Marata podważył termidor.

Lud uczestniczył nie tylko jako siła burząca, wielu aktywistów pochodziło z sankiuloterii. Byli to działacze klubowi i sekcyjni, niżsi funkcjonariusze, często też oficerowie Gwardii Narodowej. Przykładem tego był Jean Rossignol, został on w lipcu 1793 roku mianowany głównodowodzącym na froncie wandejskim. Jest też on przykładem kariery w lojalnym posłuszeństwie wobec systemu jakobińskiego. Inną postawę mieli wściekli. Gotowi oni byli w imię praw ludu podważyć ten system. Liderzy wściekłych to przede wszystkim Jacques Roux i Jean Varlet. Szczyt ich akcji przypadł na wiosnę i lato 1793 roku, to jest na okres walki z Żyrondą i pierwsze miesiące rządów jakobińskich. Można powiedzieć, że polityczna eliminacja wściekłych we wrześniu 1793 roku dokonała się bez użycia gilotyny. Rząd przejął ich wielką część programu, jak reglamentacja cen i tworzenie systemu pomocy społecznej.

Burżuazja rozumie, że lud jest siłą uderzeniową rewolucji. Jednak tkwi w niej gust do uporządkowania i racjonalności, co jest przeciwne ludowi. Pierwszą więc troską jest tworzenie milicji obywatelskiej, która by utrzymała porządek w zrewolucjonizowanym mieście. Jakobini z 1793 roku chcą zorganizować lud, stąd chce zgromadzić jak najwięcej ludzi w klubach, wojsku i oddziałach Gwardii Narodowej. Czuje, że rewolucja wymaga oddania i heroizmu, hartu i godności, odwagi cywilnej i fizycznej. Gdy jednak rewolucja przedłuża się nadmiernie, gdy powrót do stabilizacji przedłuża się, fascynacja polityką wygasa, nadchodzi znużenie polityką.

Nie można mówić o klarownej świadomości klasowej sankiulotów, ponieważ nie zostało określone kim był sankiulota. Kryteria polityczne zaciemniają klasowe podziały. Stosunek do rewolucji, postawa patriotyczna i republikańska lub jej brak tworzą linię demarkacyjną między sankiulotami a arystokracją. Na cenzurowanym byli także rentierzy, bogaci kupcy i zamożni chłopi. Jest zrozumiałe, że rewolucyjny kryzys i chaos sprzyjały ujawnianiu się i aktywizacji ludzi brutalnych, niezrównoważonych, o sadystycznych skłonnościach. Otóż ludzie prości, niewykształceni, mają przeświadczenie, że przemoc stanowi najlepszą ich broń defensywną, gdy rewolucja znajdzie się w niebezpieczeństwie. Ludowego rewolucjonistę cechuje też nostalgia za jednością i braterstwem oraz wiara w jawność życia publicznego. Chciano także, aby istniała jawność życia publicznego, miała ona zadowolić w pełni zamiłowanie do retoryki i popisu. Sankiulota skłonny był traktować rewolucję jako zbawienną, regenerującą świat eksplozję, niż jako długi i powolny proces. Jednak wielka masa sankiulotów, po termidorze powróci do życia prywatnego.

Terenem na którym mogły się zgodnie spotkać wyobrażenia rewolucyjnej burżuazji i rewolucjonisty ludowego był ich stosunek do świata zewnętrznego. Obaj przyjmują z zadowoleniem wiadomości o sympatii, jaką francuska rewolucja cieszy się wśród europejskich elit i u obcych ludów. Jednak wkrótce pojawiły się we Francji nastroje oblężonej twierdzy, a więc przejawy ksenofobii, niechęć oraz pogarda dla Anglików, Austriaków i Hiszpanów.

Rewolucja uzbrojona

  1. Gwardia Narodowa.

Burżuazyjna milicja otrzymała pomoc patriotycznie usposobionego regimentu. Intencją utworzenia milicji paryskiej, zalążka Gwardii Narodowej, była obrona ładu i własności prywatnej oraz trzymanie w szachu potencjalnych kontrrewolucjonistów. Gwardia Narodowa jest w pewnym sensie przedłużeniem organizacji paramilitarnych jak Młodych Ludzi i Młodych Obywateli, które wiosną 1789 roku powstawały spontanicznie w różnych miastach Francji. Ostatecznie spora część radykalnej młodzieży została zneutralizowana politycznie po jej wchłonięciu przez Gwardię Narodową, tak samo postąpiono z uczestnikami szturmu na Bastylię. Rozbudowa Gwardii dokonywała się latem i jesienią 1789 roku dość bezładnie, wśród wielkiej improwizacji. Organizacja jest ochotnicza, ale wykluczała często pewne kategorie obywateli jak Żydów i sług. Tam gdzie panował spokój, w pierwszych miesiącach, Gwardia spełniała rolę dekoracyjną, brała udział w świętach kościelnych i obywatelskich. W styczniu 1790 roku dekret Konstytuanty poddał wszystkie gwardie lokalnym władzom municypalnym, z kolei dekret z 12 czerwca 1790 roku oznaczał kres ochotnictwa. Coraz bardziej słabła dyscyplina i rosła absencja. W czerwcu 1791 roku uchwalono dekret o ochotnikach narodowych, którzy byli rekrutowani z oddziałów Gwardii. Gwardia miała być rezerwuarem kadr dla wojska. Najwyraźniej też osłabły siły Gwardii w dużych miastach, ale też zaczął się powolny wzrost liczby gwardzistów wiejskich. Wielką kartą Gwardii Narodowej stał się dekret z 14 października 1791 roku, który ujednolicał całą strukturę, wprowadzono jednolity narodowy uniform. Gwardia składała się z wielkich jednostek, legionów, w każdym legionie jest 8-10 batalionów, w batalionie są 4 kompanie fizylierów i jedna kompania grenadierów. W przypadku inwazji wroga król miał prawo użyć do walki część Gwardii, ale bez inkorporowania jej do wojska liniowego. Szkolenie odbywało się pod kierunkiem oficerów wojska. Wartość wojskowa batalionów Gwardii nie była wysoka. Jednak najczęściej wypełniała zadania polityczne i policyjne w których okazała się wystarczająco przygotowana. Zadania polityczne to: represje wobec antyfeudalnych żakerii chłopskich, rewizje w domach osób politycznie podejrzanych, zadania policyjne to: patrolowanie w nocy miast, ogłaszanie ciszy nocnej. W zasadzie służba w Gwardii była bardziej ciężka i nużąca niż niebezpieczna. Gdy Gwardia otwarła się na uboższych, nie przyniosło to skutku ponieważ wysiłek militarny drenował Gwardię z ludzi młodych. Dowództwa Gwardii ulegały sankiulotyzacji.

W 1791 roku rola Gwardii jako narzędzia sił umiarkowanych występowała wyraźnie. W Paryżu długo ulega wpływom swego komendanta generalnego, Lafayettego. Pozbawiona sporej części burżuazji, która poszła na front Gwardia ześlizgiwała się na pozycje apolityczności, nie brała udziału w konfliktach działaczy jakobińskich i żyrondystów.

Geneza Gwardii jest miejska, a jej charakter w wielkiej mierze burżuazyjny. Absencja wielu obywateli czynnych jest zjawiskiem powszechnym, bardziej uczestniczyła wieś.

  1. Armia królewska, armia ludowa.

Reforma wojska była nie tylko wymogiem obywatelskiej sprawiedliwości, ale także ostrożności politycznej, ponieważ była największym zagrożeniem dla nowego politycznego ładu. W 1790 roku kryzys w armii królewskiej osiągnął punkt szczytowy. W rezultacie dezercji i dyscyplinarnych zwolnień stany osobowe pułków zmniejszyły się drastycznie, wojsko przestało być instrumentem socjalnego ładu. Gdy burżuazja zaczęła się liczyć z wrogiem zewnętrznym, Gwardia Narodowa już nie wystarczała. Wystąpiła potrzeba armii silnej i sprawnej, a zarazem lojalnej wobec burżuazyjnego porządku. Przede wszystkim złamano szlachecki monopol na stanowiska oficerskie. Dekret z 26 lutego 1790 roku zniósł sprzedawalność tych stanowisk i dopuścił wszystkich obywateli do oficerskiego awansu. W rezultacie rak 1791 jest okresem masowych dymisji i emigrowania kadry oficerskiej. Aby zerwać z przeszłością zlikwidowano stare nazwy regimentów i zaczęto je numerować. Jednak nadal służba miała być ochotnicza z kontraktem na osiem lat. Jednakże Konstytuanta zaczęła reformować system werbunku, od 1791 roku zaczęto skracać okres służby do czterech lat, potem do trzech. W przededniu wojny 1792 roku armia liniowa Francji była bardzo mało doświadczona.

Żołd w armii nie pokrywał wydatków żołnierzy. Pierwsze porażki wojenne Francji z wiosny 1792 roku spowodowały słynną deklarację Legislatywy z 11 lipca o ojczyźnie w niebezpieczeństwie. Następnego dnia ogłoszono pobór 50 tysięcy nowych ochotników, ale w wielu rejonach kraju okazało się, że potencjał ten się wyczerpuje. W ostatecznym rachunku ochotnicy 1792 roku w porównaniu ze swymi poprzednikami z roku 1791 są biedniejsi.

Jesienią 1792 roku armia odniosła zwycięstwo, zajęła Belgię, Nadrenię, Sabaudię, ale wojsko zaczęło cierpieć na fatalne zaopatrzenie. Rząd nie miał linii co do postępowania na terenach okupowanych. Sprawą tą miał się zająć Komitet Obrony Powszechnej, powołany na początku 1793 roku. Na przełomie 1792 i 1793 roku Konwencja przyjmowała kolejno zasady jednolitego żołdu, uniformu i kryteriów awansowania. Sprawą najważniejszą stało się uzupełnienie topniejących efektywów armii. Dekret z 24 lutego 1793 roku zarządzał pobór 300 tysięcy nowych żołnierzy. Gdy przystąpiono do poboru, nadeszły wieści o załamaniu się frontu w Belgii. Ochotnicy nie mogli pokryć zapotrzebowania. W całym tym kontyngencie przeważali chłopi i ubożsi sankiuloci. Na zachodzie lokalne zebrania mające rozstrzygnąć metodę poboru dały początek kontrrewolucji wandejskiej.

W prowincjach wschodnich służba wojskowa od dawna była specjalnością lokalną. 23 sierpnia przeprowadzono pierwszą przymusową rekwizycję, która objęła kawalerów i bezdzietnych wdowców od 18 do 25 roku życia. Odtąd do grona opornego księdza dołączył oporny rekrut.

Mocnymi atutami odnowionego korpusu oficerskiego stało się zawodowstwo i długoletnie doświadczenie. Komitet Ocalenia, jeżeli chodzi o oficerów, to badał szczegółowo wszystkie denuncjacje i działał z wielką rozwagą. W styczniu 1794 roku KOP zdecydował o przywróceniu do służby wszystkich zwolnionych oficerów szlacheckich. Często też zwykli żołnierze domagali się utrzymania oficerów ze szlachty. Możliwości awansu stały się ogromne, głównie z powodu zwiększenia się liczby żołnierzy. Przy wszystkich armiach Republiki działali reprezentanci w misji i komisarze rządowi. Nad generałami i nad całym korpusem oficerskim pełną kontrolę zachowała władza cywilna.

Po przewrocie jakobinów pojawiła się w armii solidna ewidencja osobowa. Solidne wyszkolenie zaczęło iść w parze ze zdyscyplinowaniem wojska. Istniały dezercje, ale dezercje do nieprzyjaciela były bardzo rzadkie.

Wzmacnianiu dyscypliny służyła poprawa zaopatrzenia armii. Jednak w 1793 roku armia była w żałosnym stanie, po części odpowiedzialna była za to wojskowa administracja.

W latach 1792-1794 armia francuska poniosła straty około 200 tysięcy ludzi, jednak duża liczba ofiar zmarła w szpitalach polowych. Wielka śmiertelność panuje też wśród jeńców wojennych u wrogów Francji.

Z Paryża wędrowała do żołnierzy Republiki rzeka patriotycznych druków. Pojawiły się specjalne gazety dla armii, jak „Postillon des armees”. Żywy kontakt z polityką Góry zapewniały armii posłowie w misji. Nastąpił kult heroizmu. Dwa postacie zdobyły największy rozgłos, byli to: Bara i Viala, którzy zginęli na froncie. Rok II wprowadził do armii rady administracyjne z wyboru. Wiele też, jeżeli chodzi o postawy polityczne, zależało od kadry oficerskiej.

  1. „Armie rewolucyjne”.

Już od wiosny 1793 roku chciano utworzyć siłę zbrojną złożoną z samych sankiulotów. Jednak dopiero pod presją ludu z 4 i 5 września 1793 roku przystąpiono do formowania takiej siły zbrojnej. Zadaniami armii rewolucyjnej było: zapewnienie żywności dla miast, pomoc w zaopatrzeniu wojsk, polityczna represja. Najsilniejsza armia paryska otrzymała prawo zwerbowania 6 tysięcy żołnierzy i 1,2 tysiąca kanonierów. Tylko armia paryska miała wyraźną podstawę prawną w dekretach Konwencji. Na jej czele stanęli: generał Ronsin, Servan Boulanger i Pierre Parein. Podobnie jak anarchizujący aktywiści sekcyjni, ludzie z tej armii nie błyszczą cnotą wojskowej dyscypliny. Operacje armii rewolucyjnej są fragmentem antagonizmów pomiędzy miejską sankiuloterią i chłopskim posiadaczem. Dzięki wysiłkom żołnierzy tej armii podczas trudnej zimy 1793/1794 Paryż miał dostatek chleba. Gdy ją rozwiązano w końcu marca 1794 roku pełne zaopatrzenie Paryża w zboże było już zapewnione. Armia rewolucyjna wykonała swoje główne zadanie. Innym zadaniem było dokonywanie rewizji i aresztowań na rozkaz władz, Komitetu Bezpieczeństwa Powszechnego i jego agentów, lokalnych komitetów rewolucyjnych. Jednak bardzo zaszkodził armii ochotniczy i entuzjastyczny udział w dechrystianizacji.

W Paryżu armia miała niewiele ponad 7 tysięcy, a na prowincji skupiła około 30 tysięcy ludzi. Te wielkie armie z regionu frontowego spełniały dobrze zadania w zakresie zaopatrzenia wojsk walczących na wschodnim froncie. Wszystkie armie z departamentów i komun zostały skasowane dekretem o organizacji rządu rewolucyjnego, wydanym 4 grudnia 1793 roku, rozwiązały się one bez oporu. Także trzy dni po egzekucji hebertystów armia paryska została zlikwidowana dekretem Konwencji.

Ekonomia rewolucyjna

  1. Inflacja.

Już w listopadzie 1789 roku Konstytuanta znacjonalizowała dobra kościelne. Miało to zapewnić uzdrowienie finansów państwa, likwidacja pięciomiliardowego długu publicznego i złagodzenie podatków. Dekret z 19 grudnia 1789 roku ustanowił asygnaty, mające służyć spłacie publicznego długu z pokryciem w dobrach narodowych. Dopiero w 1790 roku asygnatom nadano charakter papierowego pieniądza. Konstytuanta nie zdecydowała się na wprowadzenie przymusowego kursu asygnat i dopuściła do powstania systemu podwójnych cen: wyższych w pieniądzu papierowym, niższych w kruszcu. Największym zagrożeniem były nieustające nowe emisje, powodem tego były ogromne wydatki państwa i małe wpływy do skarbu. W 1792 roku konfiskata dóbr emigrantów o wartości około 3 miliardów liwrów dawała asygnatom nowe pokrycie, jednak w pierwszych miesiącach 1793 roku kryzys zaufania do asygnat pogłębił się dramatycznie. Wszystko to nakręcało spiralę inflacji. Poza tym pieniądz papierowy był niezbyt trudny do podrobienia i fałszowany był na dużą skalę. Przez pewien czas emisje papierowego pieniądza sztucznie rozgrzewały koniunkturę. Wiosną 1793 roku Cambon zdołał przeforsować w Konwencji zasadę miliardowej przymusowej pożyczki od bogaczy. Sukces był połowiczny, ponieważ nie łatwo było ustalić wysokość dochodów. Ważnym posunięciem deflacyjnym było wycofanie z obiegu wszystkich asygnat z wizerunkiem królewskim. W kwietniu zakazano handlem pieniądzem kruszcowym. W lipcu i sierpniu 1793 roku kurs asygnat spadł najniżej. 13 listopada zdecydowano, że złoto, srebro i kosztowności będą konfiskowane na rzecz Republiki. Jakobini nie finansowali wojny poprzez druk asygnat, ale kupowali zagranicą za kruszce i kosztowności z kościołów i dóbr emigrantów.

  1. Faire vivre le pauvre.

Tytuł rozdziału oznacza: dać biedakowi środki do życia. Kwestia zaopatrzenia w chleb była przede wszystkim problemem cyrkulacji, a nie produkcji zboża. Obawa, że może go zabraknąć wystarczała, by chować zapasy zboża i sprzeciwiać się wywożeniu go na sąsiednie rynki. Dalszym problemem w cyrkulacji były nagminne grabieże zboża w czasie transportu oraz strajki pracowników transportu. Inną przeszkodą był brak konserwacji podczas rewolucji świetnych dróg królewskich. Dla transportu rzecznego groźne były gorące i suche lata. Reglamentacyjne ustawodawstwo z 1793 roku upoważniło władze dystryktów do rekwizycji zboża u producentów rolnych na potrzeby swoich rynków. Także wprowadzenie systemu maksymalnych cen żywności spowodowało również zakłócenia w cyrkulacji zboża pustosząc oficjalne rynki. Na braki w zaopatrzeniu od zimy 1791/1792 zaczęła nakładać się drożyzna. Reakcje ludu na groźbę braku chleba i na wzrost cen żywności były często gwałtowne. Ale wśród burżuazji dominuje pogląd, że zamieszki ludowe na tle żywnościowym to zwykły bandytyzm.

Poziom oświaty wśród mas ludu był niski, ale lud miał swoją doktrynę liberalną. Dla burżuazji najłatwiejszym do zaakceptowania sposobem działania jest akcja charytatywna. Tak zwane warsztaty charytatywne, zostały w Paryżu bardzo ograniczone w sierpniu 1789 roku, a wiosną 1791 roku zniesiono je całkowicie. W łonie Konwencji został powołany komitet pomocy publicznej.

26 lipca 1793 roku przyjęto dekret o karze śmierci dla spekulantów. Sekcje powołały komisarzy do spraw spekulacji.

Dopiero jakobini doszli do wniosku, że nie można uchylić się od taksacji cen. W początku maja 1793 roku Konwencja zgodziła się na zasadę maksymalnych cen zboża, a we wrześniu na maksymalne ceny dotyczące podstawowych artykułów oraz płac. Dwoma głównymi sposobami obchodzenia tego dekretu to czarny rynek i fałszowanie towarów. Maksimum sprzyjało faktycznej nacjonalizacji handlu zagranicznego. Najważniejszą konsekwencją maksimum i rekwizycji zboża było pogłębienie się konfliktów pomiędzy miastami i wsią. Z początku notuje się rozbudzone nadzieje ludu, ale potem pojawia się zawód i nawet wściekłość. W zasadzie zaopatrzenie było prawie wszędzie dostateczne, ale obawy przed brakiem żywności wciąż nękały wyobraźnię ludności miejskiej. Nieco rozsądniejsze były wysiłki władz, z Komisją Aprowizacji na czele, aby propagować nowe kultury agrotechniczne. Niepokój też budziło zmniejszanie się liczby rąk zatrudnionych w rolnictwie, bardzo jeszcze pracochłonnym, w wyniku poborów do wojska. Trosce o wzrost produkcji rolnej towarzyszyły starania o ograniczenie spożycia, wprowadzano kartki na chleb i bony na cukier. Cały czas trwał kryzys mięsny, ponieważ Francja utraciła sporo mięsa importowanego dotąd z zagranicy. Na mocy dekretu z 15 listopada 1793 roku obowiązywał zakaz wypieku pieczywa luksusowego.

Przed rewolucją żyło w skrajnej nędzy jedna piąta Francuzów. Wyraźną ulgę odczuli tylko robotnicy, bowiem pobory do wojska zlikwidowały bezrobocie, a płace wzrastały. Ważną przyczyną poruszeń robotniczych było zlikwidowanie w 1791 roku warsztatów charytatywnych. 14 czerwca 1791 roku Konstytuanta uchwaliła prawo Le Chapeliera, zakazywało ono tworzenia związków zawodowych.

  1. „Rewolucja biedaka”.

Od początku rewolucji obserwować można obfitość idei, pomysłów i projektów burżuazji związanych z likwidacją pauperyzmu. Wystąpiono z ideą prawa agrarnego, czyli równy podział własności. Proponowano też jakobiński egalitaryzm, to jest odrzucający nadmiar bogactwa i nędzy. Towarzyszyło temu staranne zapobieganie koncentracji bogactwa, ustawy spadkowe z października 1793 roku i ze stycznia 1794 roku wprowadziły równy podział spadków. Jednak liberalna burżuazja z Konstytuanty i Legislatywa upatrywała w sprzedaży dóbr narodowych operację ekonomiczną o kluczowym znaczeniu dla finansów państwa, a nie akt polityki socjalnej. Gdy górale w czerwcu 1793 roku obejmowali władzę, natychmiast podjęli decyzje polityczne, które miały ułatwić awans biedoty wiejskiej do rangi właścicieli. Dekret z 3 czerwca 1793 roku uruchomił długo odkładaną sprzedaż skonfiskowanych dóbr emigrantów, miały być one sprzedawane w małych parcelach. Dużo większe zainteresowanie biedoty wzbudziła sprawa podziału ziem gminnych. Dekret z 10 czerwca 1793 roku upoważnił komuny do bezpłatnego i równego podziału ziem gminnych. 26 lutego i 3 marca Saint-Just zaproponował słynne dekrety z miesiąca ventose. Miano podzielić wszystkich więzionych na dwie kategorie: na skazanych bezzasadnie i na wrogów rewolucji. Tych ostatnich majątki miały ulec natychmiastowej konfiskacie na rzecz Republiki. Jednak przewrót termidoriański przerwał te działania.

Wrogowie

  1. Kontrrewolucja.

Kontrrewolucję można rozważać w trzech kwestiach: polityka dworu królewskiego, spiski arystokratyczne i kontrrewolucja ludowa. Stosunek rewolucyjnej burżuazji do Ludwika XVI przed jego ucieczką do Varennes w czerwcu 1791 roku był na ogół przychylny. Jednak potem wszystko się zmieniło. Król był przeciwny arystokratycznym spiskom, król optował na rzecz zniechęcenia i znużenia ludu na tle braku stabilizacji i codziennych trudności. Pierwszym spiskiem arystokratycznym były działania Favrasa. Za ucieczką rodziny królewskiej wyraźnie opowiadała się Maria Antonina. Najlepszą ku temu okazją był wyjazd do królewskiego pałacu w Saint-Cloud latem 1790 roku, jednakże Ludwik XVI na serio zaczął myśleć o ucieczce dopiero w październiku 1790 roku. Powolność ucieczki, znaczne opóźnienie i niebywała lekkomyślność oficerów, którzy mieli ubezpieczać rodzinę królewską doprowadziły do klęski. Późnym wieczorem 21 czerwca 1791 roku uciekinierzy zostali aresztowani w Varennes, po 24 godzinach od wyjazdu. Rozpoznał ich niejaki Drouet. W ucieczce uczestniczyła pani de Tourzel i grała rolę rosyjską baronową de Korff, rodzina królewska była jej służbą. Król został zawieszony w funkcjach i trzymany pod strażą Gwardii Narodowej, do 14 września, kiedy to zaprzysiągł konstytucję. Zaczął całą nadzieję pokładać w nadciągającej wojnie. Szybko rozpowszechniła się wiadomość o jego konszachtach z Wiedniem, stąd przezwisko: komitet austriacki.

Spiski arystokratyczne niepokoiły patriotyczną opinię z pewnością ponad miarę prawdziwego zagrożenia. Na południu kraju, w Prowansji, i w prowincjach zachodnich działały motywy religijne i antyprotestanckie. Z grubsza tylko w trzech wypadkach arystokratycznej reakcji udało się zagrozić rewolucji. W prowincji Vivarais trzykrotnie próbowano poderwać Gwardię Narodową przeciw rewolucji, gromadząc ją na równinie Jales, jednak żadna z inicjatyw nie rozwinęła się na szeroką skalę. Drugi przypadek to Wandea, a trzeci to rebelia federalistów z lata 1793 roku. Rebelia rozwinęła się na Lyon, gdzie dowodził hrabia de Precy. Oblężenie tego miasta trwało od 8 sierpnia do 9 października 1793 roku, 25 sierpnia upadła też zbuntowana Marsylia, a 18 grudnia 1793 roku upadł Tulon.

Nazwa Wandei jest umowna, ponieważ ruch ten objął także inne departamenty. Od początku marca 1793 roku zwoływane zgromadzenia ludności pozwoliły przeciwnikom rewolucji policzyć swe siły. Powodem tego było, że reformy Konstytuanty nie przyniosły Wandei oczekiwanych postępów gospodarczych i socjalnych. Poza tym wandejska wieś była zaniedbana i uboga, rósł kontrast z zamożnością takich miast jak Nantes i Angers. Ludność też była motywowana przez religijne powody. Skazano na zagładę wiele wandejskich parafii i budynków kultu, które zburzyły utrwalone powiązania społeczne. Do tego miejscowi, oporni księża zaczęli być zastępowani przez osoby z zewnątrz. Konflikt wsi z miastem zarysował się w Wandei wcześniej i dużo ostrzej niż gdzie indziej. Region ten stał się eksplozją nagromadzonej nienawiści chłopskiej do burżuazji i do rewolucji. Początki działań zaczęły się w okolicach miasta Cholet. Przyczyną było też tkactwo, dotknięte przed rewolucją konkurencją angielską, później zaś zamykaniem rynków zamorskich.

Gdy europejskie mocarstwa wydały wojnę Francji, Wandejczykom koniunktura międzynarodowa wydawała się wyborna. W początku maja 1793 roku zdobyto miasto Bressuire, a 25 maja pada administracyjna stolica departamentu Fontenay. Wycofano się jednak z oblężenia miasta Nantes. 17 października ponieśli dotkliwą klęskę pod Cholet. Próbowali przebić się nad kanał, ale w początku grudnia została armia wandejska zmiażdżona. Z bronią w ręku walczyło od 60 do 120 tysięcy ludzi. Długo też Paryż nie doceniał rozmiarów i wagi wandejskiego zagrożenia. Dopiero gdy do akcji wszedł Kleber układ sił zaczął się zmieniać.

Pierwsi przywódcy wandejscy to autentyczni ludzie z ludu, był to Nocolas Stofflet i Jacques Cathelineau. Armia wandejska była dość płynną federacją jednostek lokalnych, paraliżuje armię ciagłe powroty żołnierzy do domu. Pomoc od innych krajów nie dotarła, ponieważ Wandea była odcięta od morza. W połowie stycznia 1794 roku ruszyły kolumny generała Turreau, który przeczesał dokładnie cały teren tego departamentu. Cała rebelia była płynna i zdecentralizowana.

  1. Terror.

Rewolucja francuska kojarzy się z krwią. Trybunały rewolucyjne uśmierciły około 17 tysięcy obywateli Francji liczącej 27 milionów mieszkańców. Jednak niektóre części kraju terroru prawie wcale nie zaznały. Pojawiły się koncepcje zwalczania księżowskich obietnic życia pozagrobowego i że po śmierci jest pustka albo wieczny sen.

Rewolucja nowych więzień nie wybudowała, ale zwiększyła i liczbę więźniów i liczbę budynków przeznaczonych na miejsca odosobnienia. Rok 1793 stanowi przełom nie tylko dlatego, że wtedy zaczyna się terror, ale dlatego przede wszystkim, że rozpętanie terroru zmieniło proporcje więziennej populacji. W więzieniach nadal istniały zróżnicowania pod względem majątkowym. Istniały odpłatne za cele i opłaty za łóżko.

W czasie posiedzenia z 5 września 1793 roku Konwencja przyjęła zasadę terroru, przyodzianego tym razem w szaty zwartego systemu, umożliwiającego nowy sposób zarządzania krajem. Jedną z najistotniejszych części owego mechanizmu był Komitet Bezpieczeństwa Powszechnego. 17 września 1793 roku powołano do życia prawdziwy kodeks terroru, słynne prawo znane jako dekret o podejrzanych. System terroru dlatego powstał, aby scalić w formie prawnej zasady i kierunki represji w formie prawnej. Departament Paryża był posiadaczem około 30 miejsc odosobnienia.

  1. Emigracja.

Bez wątpienia rewolucjoniści przeceniali kontrrewolucyjną emigrację i potencjał jej możliwości: politycznych, militarnych i materialnych. Nie doceniano we Francji wszystkich słabości emigracji: głęboko skłóconej, pozbawionej wpływu na politykę dworów, kierowanej przez ludzi krótkowzrocznych i na ogół bardzo przeciętnych. Tubą emigracji były rojalistyczne gazety. Emigracja pojawiła się zaraz po szturmie Bastylii. W nocy z 16 na 17 lipca wyjechał z liczną świtą brat króla, hrabia Artois, później ruszyli książę de Conde, jego syn książę de Bourbon oraz wnuk książę d`Enghien. Opinia przyjęła z radością tą pierwszą falę emigracji. Zaburzenia chłopskie, poczynając od lata 1789 roku i wydarzenia z 5 i 6 października 1789 roku popchnęły szlachtę do emigracji. Pierwsze zamieszki w armii sprzyjały wyjazdom reakcyjnych oficerów. Kolejny impuls to zniesienie szlachectwa w czerwcu 1790 roku. Jednak dopiero później emigracja uzna, że rewolucja nie jest chwilowym amokiem, ale długotrwałym obłędem Francji. Niemałą grupę emigrujących stanowili oporni księża. Wyjazdy kleru były inicjowane i ułatwiane przez władze. W latach 1793 i 1794 wyjazdy przybrały na sile. U schyłku 1793 roku wyjeżdżali mieszkańcy Lyonu, Marsylii i Tulonu, którzy przeciwstawili się rewolucji. Była też pewna liczba wyjazdów z zachodnich departamentów Francji na tle klęsk powstania wandejskiego. W pierwszych miesiącach 1794 roku emigracja osiągnęła najwyższy stan, było to około 60 tysięcy ludzi. W sumie w całym okresie rewolucji zagranicą znalazło się około 100 tysięcy osób. Emigracja to prawdziwa diaspora, rozproszyła się po całej Europie. Największe skupiska były w Sabaudii, Piemoncie, Szwajcarii, Nadrenii, Belgii, Anglii i Hiszpanii.

Niemało emigrantów szlacheckich osiągnęło status rezydenta w zamkach i dworach arystokracji państw europejskich. Nieźle wiodło się artystom. Jednak nie brakowało przypadków skrajnej nędzy i bezradności. Wielu emigrantów wzięły na swój żołd obce armie, głównie angielska i austriacka.

Na emigracji nadal trwa podział na szlachtę dworską i prowincjonalną. Szlachta z prowincji była przeciwnikiem dworu i zdradza skłonności do frondy i anarchii. Z tym podziałem po części pokrywa się podział na partię dworska i stronnictwo książąt. Trzon partii dworskiej to ludzie, którzy z woli króla reprezentowali jego interesy zagranicą, to między innymi baron de Breteuil. Partia książęca skupiła się przy hrabim Artois i księciu Conde w Turynie. Obie partie chciały restytucji dawnego systemu. Partia dworska pojmuje to jako przywrócenie dawnego absolutyzmu, natomiast partia książąt pragnie przyznać bardzo aktywną rolę rodzimej kontrrewolucji. Ta druga boi się nawrotu królewskiego despotyzmu i burżuazyjnej równości, która niweluje przywileje stanowe. Dopiero w czasach jakobińskiej dyktatury górale staną się dla emigrantów pierwszym wrogiem publicznym. Codziennością politykującej emigracji są potępieńcze swary i intrygi.

Artois i Conde stworzyli w Turynie swą radę, pierwszy zarys emigracyjnego rządu.

Latem 1791 roku zaczął się nowy rozdział w dziejach emigracji politycznej. W maju cesarz Leopold zgodził się na udzielenie audiencji hrabiemu Artois. Pozwolono mu przenieść się do Nadrenii. W orbicie książąt krąży liczna arystokracja dworska, odżywa tu wersalski ceremoniał, dworskie godności i służby. Latem 1791 roku powstał w Ettenheim pierwszy legion złożony z 1800 ludzi, zorganizowany przez de Mirabeau, brata słynnego mówcy. Jakość tej i innych formacji obniżał brak elementarnego wyposażenia. U schyłku 1791 roku przyjęto jednak ultimatum Francji o rozpędzeniu zbrojnych skupisk emigrantów. Wczesną wiosną 1792 roku emigrancka armia odtworzyła się po cichu w Nadrenii. Emigrantów podzielono na trzy korpusy i wtopiono w trzy niemieckie armie. Jednak w toku odwrotu, 23 listopada 1792 roku przyszło rozwiązać emigranckie oddziały.

Wiedza emigrantów o tym, co się dzieje we Francji, była fragmentaryczna i często zdeformowana. Najżywsze kontakty z Francją utrzymywał hrabia d`Antraigues, miał on swoją siatkę wywiadowczą, którą zwał machiną.

Dopiero kryzys polityczny po Varennes skłonił Konstytuantę do pierwszych represji i ograniczeń w stosunku do emigrantów. Wprowadzono zakaz wypłacania nieobecnym należności z kas państwowych. Po upadku monarchii represje się zaostrzyły, dekret Konwencji z 9 października 1792 roku skazywał emigrantów na dożywotnią banicję. Jesienią 1792 roku przystąpiono do sprzedaży ruchomości emigrantów, dopiero jesienią 1793 roku sprzedaż majątków nieruchomych emigrantów ruszyła. Udział ludzi mniej zamożnych przy sprzedaży dóbr emigrantów był większy niż przy sprzedaży dóbr kościelnych.

Rewolucja kulturalna

  1. Słowo.

Cechą nowego języka rewolucji było odkurzenie części słów martwych i znikanie terminów o rodowodzie feudalnym. Najważniejszym fenomenem było przydanie nowych znaczeń wyrażających emocje zbiorowe nie znane na taką skalę i w takim zakresie: ojczyzna, wolność, równość, demokracja, naród. Każde z tych słów było zawołaniem programowym. Często też wciskano pojęcia w nową formę rzeczywistości społecznej bądź też naciągało się je, aby pasowały do nowych kształtów, jakie jej przydano. Pojęcie demokraty było traktowane jako opozycja do arystokraty, zaś pojęcie ojczyzny było związane z ideą wolności. Kulty religijne zastąpiono kultami świeckimi, ale zapożyczenia z Kościoła były olbrzymie.

Obsesją języka rewolucji stało się stałe zapożyczanie z wzorców antycznych. Dopiero z rewolucji francuskiej wyłania się język ogólnonarodowy, ogarniający wszystkie prowincje Francji. W każdej komunie, posługującej się językiem lokalnym, zostaje ustanowiona instytucja nauczyciela francuskiego.

Język bardzo został udoskonalony przez dziennikarzy. Poza tym zmieniano stare nazwy, najbardziej drastycznymi przykładami są zmiany Lyonu na Komunę Wyzwoloną i Marsylii na Miasto Bez Nazwy. Także ludzie zmieniają nazwiska: Marat to Przyjaciel Ludu, Hebert to Ojciec Duchesne.

Najwybitniejszym mówcą pierwszego okresu rewolucji był niewątpliwie Mirabeau. Drugim z wielkich mówców był żyrondysta Vergniaud.

  1. Prasa i dziennikarze.

W czasie rewolucji pojawiła się prasa wielonakładowa, niektóre gazety wydawano po dwa razy dziennie. Przeznaczeniem gazet było spokojne odczytywanie w domu, ale również gazeta zamieniała się w afisz. Cenzura zaczyna działać od września 1793 roku. Wolność prasy stawała się składnikiem ustroju. Prawo cenzury działa jednocześnie wstecz, odbiera głos nie tylko tym, którzy aktualnie wyrażają niezgodę, lecz również i tym, którzy w przeszłości zajmowali inne stanowisko. Spora część rewolucyjnej klienteli w skali kraju pozbawiona była umiejętności czytania.

Prasa kontrrewolucyjna zaczynała szybko tracić na znaczeniu. Najważniejszy tytuł to: „Les Actes des Aportes”. W szerokim wachlarzu górowały gazety patriotyczne, najgłośniejsza przez pewien czas była „Le Publiciste parisien” Marata. Zgromadzenie Narodowe wystrzegało się bacznie mieszania się w problematykę gazet, odsyłając wszystkich do władz miejskich. Rychło też prasa monarchiczna przestała się ukazywać, a dziennikarze z nią związani salwowali się ucieczką. Żyrondyści dysponowali około dziesięcioma gazetami, górale zaś mieli ich więcej, około piętnastu. Głównym oratorem akademickiego proletariatu stał się Kamil Desmoulins, zaś głównym teoretykiem prądu anarchizującego był Johann Baptist Cloots, przedstawicielem zaś mieszaniny prądów komunistyczno -anarchistyczno-liberalnych był Jacques Hebert.

  1. Rewolucyjne święto.

Święto od zawsze stanowiło wyraz życia zbiorowego, mocno wpisany w codzienność. Święta na skalę narodu przed rewolucją były splątane zazwyczaj nierozerwalnym węzłem z obchodami ku czci panującego. Dlatego też rewolucja zamierzała dostosować obchody publiczne do swoich własnych aspiracji. Pierwszym odruchem świątecznym były przemarsze przez miasto w dniu poddania się Bastylii. W dniu 14 lipca 1790 roku obchodzono na manierę gigantyczną święto Federacji. O ile jednak miasto wytworzyło swój własny, zrodzony z tradycji wydarzeń rewolucyjnych folklor, to wieś raczej dostosowywała swe tradycyjne święta do nowych wymogów politycznych. Daje się zauważyć, że święta miejscowe ostają się, natomiast obchody narzucone z góry będą w coraz większej formie stonowane i wreszcie lud zacznie je ignorować. Rewolucyjnym powodem do święta było od samego zarania wydarzeń sadzenie drzew wolności. Świętowano także pogrzeby, jak chociażby posła Lepeletiera de Saint-Fargeau, który głosował za karą śmierci dla króla.

Drzewa wolności przyjęto w tradycji od Ameryki, gdzie były sadzone już w 1765 roku. Ogólnie święto nie jest konsekwencją rewolucji, jest jej nadzwyczaj ważnym składnikiem. 14 lipca 1790 roku odbyło się wielkie święto z okazji zdobycia Bastylii, mszę poprowadził biskup Autun, książę de Talleyrand.

Marat zginął 13 lipca 1793 roku, wszyscy okazują wielką boleść, wyprawiono mu wielki pogrzeb. Także wielkim świętem był 10 sierpnia 1793 roku, kiedy to świętowano powstanie Republiki, wszystko zaplanował David. 10 listopada, według nowego stylu 20 brumaire, obchodzono uroczyście święto Rozumu. Kult ten miał fatalne konsekwencje, ponieważ zniechęcał do rewolucji szerokie rzesze wierzących katolików i protestantów. Zarzucano, że zastępowano dawny fanatyzm religijny fanatyzmem ateistycznym. Wkrótce też Komuna Paryska ogłasza, że nie zamierza zamykać kościołów ani też wprowadzać nowych kultów. Konwencja jednak uchwala kult Istoty Najwyższej i zatwierdza kolejne święta wraz z ich nazwami. Na 20 plairiala czyli 8 czerwca wyznaczono święto Istoty Najwyższej. Na głównego kapłana obchodów wyznaczono Robespierrera.

  1. Ca Ira...

Tytułem rozdziału jest pieśń patriotyczna. Uświadomiono sobie, że pękły wszystkie bariery ograniczające uprzednio tematykę piosenek. Dni lipca 1790 roku są świadkami narodzin jednej z dwu najsławniejszych piosenek rewolucji „Ca Ira”, druga to „Marsylianka”. Melodię pierwszej skomponował Gervais Couperin.

W rzeczy samej piosenka kontrrewolucyjna jest bardziej przyziemna niż pieśń patriotyczna. 29 kwietnia 1792 roku porucznik Rouget de Lisle miał skomponować „Marsyliankę”, z początku nosiła nazwę „Pieśni bojowej armii Renu”, dopiero trzecia republika stworzyła z niej hymn państwowy.

  1. Na widowni, na scenie i za kulisami.

Po upadku Bastylii zaczęto grać nowy repertuar, o wyraźnym ostrzu antyfeudalnym. Do rewolucji teatry francuskie dzieliły się na dwie kategorie: subwencjonowane i pozostałe. Zawód aktorski należał do jednych z najgorszych. W czasie rewolucji furorę zrobił „Karol IX” Marie Cheniera. Treść sztuk zmieniała się w czasie wydarzeń rewolucji i była w znacznej mierze związana z charakterem owych wydarzeń. Od wiosny 1792 roku w repertuarze dominuje tematyka wojenna, jak też prezentacja i pochwała nowych postaw. Część zespołów teatralnych żyła w obawie, iż lada chwila zostanie im wypomniany dawny mecenat dworski. Od jesieni 1793 roku na scenach paryskich miały być tylko grane utwory patriotyczne. Były to przeróbki klasyków, sztuki antyklerykalne i sztuki okolicznościowe. Po wrześniu 1793 roku większość aktorów siedziała w więzieniach, bądź była zagrożona uwięzieniem. Z biegiem czasu cenzura tak zaostrzyła swoją działalność, że jest już właściwie niepotrzebna, bo wszystko jest jednym wielkim zakazem.

  1. Nowy obraz świata.

Rewolucja stworzyła ponadnarodową ojczyznę intelektualną wspólną dla obywateli wszystkich narodów. Malarstwo doby rewolucji ukazuje dwa oblicza: jest fragmentem historii bądź też jest obliczem ikonograficznym. Cała rewolucja kulturalna odbywała się pod gołym niebem, święta obchodzona poza budynkami. Jednak rok 1789 nie stanowi żadnej cezury w dziejach stylów artystycznych. Powrót do antyku był własnością czasów przedrewolucyjnych, rewolucja namiętnie wypunktowała wątek rzymski.

Jednym z fenomenów rewolucji były niewątpliwe akty wandalizmu, chęć niszczenia dawnych zabytków. Walczono nie tylko ze światem materialnym arystokracji, ale również z Kościołem.

  1. Czas utopii wymierzonej.

Wraz z powstaniem republiki 21 września 1792 roku zaczął odliczanie nowy kalendarz, którymi autorami byli matematyk Romme oraz poeta Fabre d`Eglantine. Rok zaczynał się jesieni i miał miesiące: vendemiaire, brumaire, frimaire, nivose, pluviose, ventose, germinal, floreal, prairial, messidor, termidor i fructidor. Rok miał 360 dni, pozostało 5 dni, które były świętami. Sam dzień był podzielony na dziesięć części, czyli godzin. Gdy kalendarz wprowadzono6 października 1793 roku pojawiły się odmowy pracy w niedzielę i uznania świąt dekadowych.

  1. Wiara i ludzie.

W okresie monarchii konstytucyjnej nie sposób mówić o kontrrewolucyjnym Kościele. Okres zaś terroru to czas w którym istotnie Kościół opowiada się przeciw rewolucji. Nie ulega wątpliwości, że kler był rozbity, podzielony i olbrzymia liczba inicjatyw reformatorskich odnoszących się do Kościoła wyszła z jego łona. Wśród kleru na miejscu pierwszym wypada umieścić kategorię proboszczów, którzy znajdowali się najbliżej wiernych, było ich około 34 tysięcy. Liczyli się także wikariusze w liczbie około 50 tysięcy. Obok wspomnianych należy także wymienić kapelanów i księży z różnych instytucji religijnych. Było ich łącznie około 90 tysięcy, dodać należy do tego 50 tysięcy zakonników i 80 tysięcy zakonnic. Proboszczowie często mieli własny, skromny majątek, co powodowało, że żył życiem podobnym do życia chłopów. Jego zadaniem było sprawowanie pośrednictwa pomiędzy ludnością a administracją państwową.

W Paryżu było wyraźnie czuć podmuch rewolucji religijnej oraz zefiry przychylności części kleru wobec reformy społecznej. Nie ulega wątpliwości, że rewolucja przynajmniej przez dwa lata ma w znacznej części kleru, zwłaszcza niższego, sojusznika i nawet współtwórcę. Momentem przełomowym, chwilą pęknięcia w łonie francuskiego katolicyzmu stało się to wszystko, co towarzyszyło powołaniu do życia konstytucji cywilnej kleru i związanej z tym przysięgi. Zdaniem ludzi rewolucji Kościół miał odegrać istotną rolę, sytuację ułatwiał fakt, że księża stali się w istocie urzędnikami państwowymi przez państwo opłacanymi. Kładzie się nacisk na długie wahania i brak zdecydowania kleru w tej kwestii. W kwietniu 1790 roku rewolucja dokładniej precyzuje swoje stanowisko odmawiając uczynienia z katolicyzmu religii państwowej. 13 kwietnia 1791 roku papież zakazał składania przysięgi na konstytucję cywilną. Środowisko proboszczów pękło na dwie niemal równe części. Wraz z początkiem akcji dechrystianizacyjnej sam sens istnienia księży zaprzysiężonych został poddany w wątpliwość.

  1. W kręgu rodziny.

Z zainteresowań rewolucji rodziną powstał trybunał rodzinny, w którym rodzice mieli prawo interweniować w procedurę rozwodową oraz być stroną w sprawach karnych przeciw małoletnim. Toczono walkę o prawa dzieci i kobiet. Ślubu udzielał urzędnik municypalny, zastępca mera albo sam mer. Z wielką łatwością można było uzyskać rozwód.

  1. Rewolucja jako Roman-Feuilleton.

Jan Baszkiewicz, Stefan Meller, Rewolucja francuska 1789-1794. Społeczeństwo obywatelskie,Warszawa 1983.

10

© PP



Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Jan Baszkiewicz Rewolucja francuska 1789 1794 Społeczeńst
Krótkie ściągi, WIELKA REWOLUCJA FRANCUSKA 1789-1794, WIELKA REWOLUCJA FRANCUSKA 1789-94
Jan Baszkiewicz Francuzi 1789 1794 Studium świadomości re
Rewolucja francuska (1789-1795), ważne wydarzenia historyczne
historia-rewolucja francuska rozbiory polski (2) , REWOLUCJA FRANCUSKA (1789-1799) PRZYCZYNY: 1
!! Wypracowania !!, 95, REWOLUCJA FRANCUSKA 1789 - 1799
REWOLUCJA FRANCUSKA 1789 a
Rewolucja francuska 1789
Rewolucja francuska 1789 1799
REWOLUCJA FRANCUSKA 1789 a
Wielka Rewolucja Francuska 1789 nowa wersja 2
Rewolucja francuska w latach 1789
Wielki wstrząs Rewolucja Francuska Bonaparte 1789 1815
Stany Zjednoczone, Rewolucja Francuska
SPOŁECZEŃSTWO OBYWATELSKIE NIEPOSŁUSZENSTWO
Sukcesy rewolucji francuskiej, Hstoria
Antoszewski - spoleczenstwo obywatelskie, Politologia, Politologia II, Teoria polityki, Teoria polit

więcej podobnych podstron