Nazwij go jak chcesz
Mogła bym być kimś o kim marzysz
Mogła bym być wszystkim o czym tylko śnisz
Zawsze piękna, ciągle uśmiechnięta
Taka bez humorów, jakiej nie miał nikt
Wciąż przy tobie, w ciebie tak wpatrzona
Sama nie wiem czemu coś zepsuło się
Mogłeś wiedzieć więcej niż ktokolwiek
Mogłeś więcej niż ja sama wiem
Za dużo chciałam dać niż byś zdołał wziąć
Tak dużo było mnie, teraz wiem
Choć byłeś blisko tak, nie wiedziałam
Że byłeś daleko już nie ma cie tu
Byłeś wszystkim o czym tak marzyłam
Oprócz ciebie nic tak nie liczyło się
Nie widziałam jak powoli znikasz
Nie mówiłeś że mnie nie chcesz widzieć
Tak po prostu kiedyś powiedziałeś ”Cześc”
Tysiąc pytań, żadnych odpowiedzi
Nie wiesz sam dlaczego nie udało się.