[…]

- Wiem, jak bardzo kocham ciebie. - […]

- Porównujesz jedno mizerne drzewo z całym lasem.'

- A mnie powinno być przykro, że tobie nie jest przykro, ale też nie jest mi przykro.'

- Uwielbiam cię witać.'

- Może i prostsze, lecz co to by było za życie?

- Dla mnie żadne.'

[…]

- Dziękuję. Dziękuję za oba.'

- I oto jestem.'

- Tak, ale jesteś w tym tak beznadziejna, że zupełnie się to nie liczy. Nikt ci nigdy nie wierzy.'

-Ale kiedyś nie miałem ciebie. - […] - Nie miałem prawa być z tobą, ale i tak o to zawalczyłem.'

- Być może. - […]

- Nie, nie. - […] - Pasujemy do siebie idealnie. Ten związek nie wymagałby od nas żadnego wysiłku - bycie razem byłoby dla nas równie naturalne, co oddychanie.'

[…]

- Wiesz, że nawet kiedyś tak o tobie myślałam? Że jesteś moim słońcem, moim osobistym słońcem? Odganiałeś dla mnie chmury.

[…]

- Z chmurami sobie radzę, ale nie mogę walczyć z zaćmieniem.'