W duchowości chrześcijańskiej pojęcie prawdy, podobnie zresztą jak pojęcie wolności, nie istnieje jednak samo w sobie. Jest ono integralnie związane z pojęciem miłości. Prawda i

miłość ściśle się ze sobą łączą. Jezus mówi o sobie: Ja jestem (...) prawdą (J 14,6). Św.

Jan Ewangelista pisze zaś, że Bóg jest miłością (1 J 4,8). Ten więc, który mówi o

sobie, że jest prawdą, jest także miłością. Prawda, którą jest Jezus, to odbicie prawdy

Ojca, a miłość Jezusa objawia miłość Ojca: Kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie

posiał - mówi Jezus (J 12,45).

Sztuka szukania prawdy wymaga

postawy nawrócenia wewnętrznego: pokornego uznania własnego grzechu, wyznania

go przed Bogiem i Kościołem. Św. Jan Ewangelista pisze: Jeśli mówimy, że nie mamy

grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy (1 J 1,8).

„Mroki bowiem i trudności zarówno duchowe, jak i doczesne, przez które zwykle przechodzą dusze,

zanim osiągną ten wysoki stan doskonałości, są tak głębokie, że nie starczy mądrości ludzkiej, by je

pojąć, ani doświadczenia, by je zdołać wyjaśnić. I ten tylko, kto to przeżywa, będzie je mógł pojąć, ale

nie zdoła objaśnić".

(św. Jan od Krzyża)