ZMARTWYCHWSTANIE MANDELSZTAMA

[ Kosmopolak 2'20 ] 20. 08. 1987 r. muz. i sł. J. Kaczmarski

a. Po Archipelagu krąży dziwna fama,

C. G. B. a. Że mają wydawać Ośkę Mandelsztama.

a. Dziwi się niezmiernie urzędnik nalany:

C. G. B. a. Jakże go wydawać ? On dawno wydany !

C. d. Tłumaczy sekretarz nowy ciężar słowa :

G. C. E7. Dziś „wydawać” znaczy tyle, co „drukować”.

a. G. B. a. Dziś „wydawać” znaczy tyle, co „drukować”.

a. Powstał mały zamęt w pamięci strażników:

C. G. B. a. Którego Mandelsztama ? Mamy ich bez liku !

a. Jeden szyje worki, drugi miesza beton]

C. G. B. a. Trzeci drzewo rąbie - każdy jest poetą.

C. d. W oczach urzędników rośnie płomień grozy,

G. C. E7. Bo w szwach od poetów pękają obozy.

a. G. B. a. Bo w szwach od poetów pękają obozy.

a. Przeglądają druki, wyroki - nic nie ma,

C. G. B. a. Każda kartoteka zmienia się w poemat.

a. A w tym poemacie - ludzi, jak drzew w tajdze,

C. G. B. a. Choćbyś sczezł, to tego jednego - nie znajdziesz !

C. d. Stary zek wspomina, że on dawno umarł,

G. C. E7. Lecz po latach zekom miesza się w rozumach.

C. d. Bo, jak to być może, że ziemia go kryje,

G. C. E7. Gdy w gazetach piszą, że Mandelsztam żyje !?

a. G. B. a. Gdy w gazetach piszą, że Mandelsztam żyje !?

a. Skądże mają wiedzieć w syberyjskich borach,

C. G. B. a. Że to „życie” to tylko taka - metafora.

a. Patrzy z góry Osip na te wyspy krwawe

C. G. B. a. I gorzko smakuje swą spóźnioną sławę.

C. d. Bo, jak to być może, że ziemia go kryje,

G. C. E7. Gdy w gazetach piszą, że Mandelsztam żyje !?

a. Skądże mają wiedzieć w syberyjskich borach,

C. G. B. a. Że to „życie” to tylko taka - metafora.