PASZTETOWA PODWEDZANA

golonka wieprzowa tylnia

boczek surowy

wątroba

skórki wieprzowe

mięso gotowane np. z rosołu

kasza manna

cebula

jelita kiełbasiane 35-40 mm

pieprz świeżo zmielony (grubo)

ziele angielskie zmielone

majeranek

sól

kostki rosołowe

Skórki wieprzowe gotować aż będą rozlatywać się na widelcu, golonkę i boczek ugotować osobno z kostkami rosołowymi do miękkości. Wątrobę pokroić i sparzyć wrzątkiem na sitku.

Ugotowane skórki oczyścić z resztek sierści i pokroić w paski. Mięso oddzielić od kości pokroić na kawałki. Wszystkie składniki łącznie z cebulą zmielić kilka razy na drobnym sitku. Nie podaję dokładnych proporcji zasada jest taka ile zmielonych składników tyle kaszy manny. Kasze i zmieloną masę łączymy razem przyprawiamy do smaku i dokładnie mieszamy żeby nie było grudek.

Do tak przygotowanej masy wlewamy gorący rosół ciągle mieszając aż uzyskamy konsystencje gęstej śmietany. Jeszcze raz próbujemy, ewentualnie przyprawiamy i napychamy do jelit.

W kotle grzejemy wodę do temperatury 80-85 stopni i parzymy 17 minut kontrolując ciągle temperaturę. (zalecam termometr)

Moja rada na temat parzenia: wyścielcie kocioł pieluchą tetrową będzie łatwiej wyciągnąć kiszki.

Zaparzoną pasztetkę wieszamy na kijach żeby obeschła, kiedy obeschnie wkładamy do wędzarni wędzimy ok. 2 godzin zimnym dymem.

Wędzenie nie jest konieczne, jeśli ktoś nie lubi dymu. Dym nada charakterystyczny smak i przedłuży trwałość szczególnie latem.