BLIZNY
2 niedziela wielkanocna J 20,19-31
„Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ(…)nie uwierzę.”
Po czym poznać, że ktoś mnie kocha bardzo mocno?
*
Dziwny był Tato Tomka - nigdy się nie uśmiechał i mówił
bardzo mało. Do tego jeszcze wyjeżdżał do pracy na długo i daleko.
Tomek myślał, że Tato go nie kocha i nie lubi, bo nie kupował mu
zabawek, gier, słodyczy, tylko książki - i to trudne. Czasem Tomek
myślał, że lepiej byłoby nie mieć taty wcale niż takiego, co nie kocha.
Właśnie Tato przyjechał z zagranicy z pracy i znów nic nie przywiózł
Tomkowi. Powiedział tylko: „Chodź, mój synu, pochodzimy po lesie,
wejdziemy na tę górę z krzyżem, posłuchamy wiatru i jeszcze
kogoś…” I wtedy Tomek krzyknął: „Nie chcę iść z tobą! Nie chcę
ciebie! Ty wcale mnie nie lubisz, bo nic mi nie kupujesz. Inni
tatusiowie wszystko kupują…Wcale mnie nie kochasz - nic a nic!” I
wtedy Tato spojrzał tak dziwnie i zapytał: „Myślisz, że cię nie
kocham? I myślisz, że kochanie widać tylko w kupowanych
zabawkach? To ty nic nie widzisz.” Na to Tomek: „A co mam widzieć?”
I wtedy Tato nagle ściągnął sweter i koszulę, i wyciągnął do Tomka
ręce… Tomek aż się przestraszył, bo na tych rękach były straszne
blizny. - „Widzisz to? - spytał Tato - Byłeś mały. Zostałeś sam w
domu i podpaliłeś go. Przyjechałem razem ze strażakami, tylko oni się
bali wejść po ciebie. Ja wszedłem, bo jesteś moim synem. Owinąłem
cię kocem i z pomocą Bożą wyniosłem z ognia. Strasznie się
poparzyłem. To są ślady…” I przygarnął tymi rękami Tomka. A on nie
wiedział co powiedzieć, tylko głaskał te blizny Taty i czuł, że tak samo
jego patron święty Tomasz, dotykał niedowierzająco ran Jezusa. A
przecież te rany i te blizny to były ślady po kochaniu mocniejszym niż
nad życie…
*
Po czym poznać, że Pan Bóg kocha nas najmocniej?