PRAWO PARKINSONA CZYLI ROSNĄCA PIRAMIDA

Parkinson rozpoczyna swój wywód od stwierdzenia ze „najbardziej zajęty człowiek to ten, który ma mnóstwo czasu”. Podaje przykład babci która chce wysłać pocztówkę i zajmuje jej to cały dzień.....ma to prowadzić do stwierdzenie ze zależność między pracą (zwłaszcza biurową) a czasem do jej wykonania jest baaaardzo elastyczna. Do tego ilość osób zatrudnionych do wykonania czegoś jest nieadekwatna do wykonanej pracy.

I tutaj Parkinson zaczyna bezceremonialnie najeżdżać na administracje publiczną i biurokracje o czym traktuje cały rozdział.

Statystyka Admiralicji

Klasyfikacja

Rok

Wzrost lub spadek w %

1914

1928

Wielkie okręty bojowe

62

20

67,74

Oficerowie i marynarze Marynarki Królewskiej

146000

100000

- 31,50

Dokerzy (robotnicy)

57000

62439

+ 9,54

Funkcjonariusze i urzędnicy doków

3249

4558

+ 40,28

Urzędnicy admiralicji

2000

3569

+ 78,45

Statystyka Ministerstwa Kolonii

Rok

1935

1939

1943

1947

1954

Liczba pracowników

372

450

817

1139

1661

X=(2km + l) /n k - liczba urzędników mianujących urzędników, l - różnica między wiekiem nominacji a emerytury m - liczba godzin poświecona na pisanie wewnętrznych notatek do pracowników, n - liczba jednostek administracyjnych, x- liczba urzędników zatrudnianych na rok. Parkinson w tym całym matematycznym bełkocie idzie dalej i pisze ze jeśli pomnożymy to przez 100% to i podzielimy przez y czyli wynik z poprzedniego roku to otrzymamy procent wzrostu czyli

X=[100(2km + l) /yn] % Ta wartość zawsze waha się między 5,17% a 6,56% niezależnie od ilości pracy do wykonania.

AKSJOMAT PARKINSONA

  1. Urzędnik pragnie pomnażać podwładnych, nie rywali.

  2. Urzędnicy wytwarzają pracę sobie nawzajem.

Kilka dodatkowych słów: Parkinson to pisarz brytyjski i jego wypociny o biurokracji porównuje się do zasad Murphy`ego czy Petera. Trzeba zdac sobie sprawę z faktu ze jest to satyryk dlatego te matematyczne bzdety to jakaś totalna wariacja.

2