Władza rodzicielska

W Polsce - równoprawna - od XVIII w. (chociaż wtedy Prusy i Rosja zapobiegły wejściu tego pomysłu w życie).

Podnosi się wielokrotnie, że słowo «władza» jest niewłaściwe. Ale przecież rodzice mają władzę nad dzieckiem, byle jej nie nadużywali. Ich stosunki nie są bowiem cywilnoprawne, bo dziecko ma obowiązek posłuszeństwa (jest pozbawione autonomii). Nadto obowiązki rodziców względem dzieci nie są (w większości) cywilnoprawne. Nie służy bowiem dziecku roszczenie o miłość, tudzież prezenty (choć rodzice są obwiązani do miłości, a przyjęcie prezentu nie jest bezpodstawnym wzbogaceniem xDD)

Co do nasciturusa władza rodzicielska formalnie nie istnieje, ale zasady słuszności każą przyznać i ♂ pewne prawa i obowiązki. Nie powstaje ex lege w stosunku do ojców, którzy bronili się przed stwierdzeniem ojcostwa. Decyduje o tym sąd. Posiadanie władzy rodzicielskiej wymaga pełnej zdolności do czynności prawnych.

Służy dobru dziecka oraz ochronie praw rodziców.

Ustanie:

Może być przyznana (w nieco ograniczonym stopniu) rodzicom niepełnoletnim (pow. 16 lat)

Struktura (wyróżniane praktycznie dla celów jej ograniczania)

O wszelkich zaniedbaniach winno się zawiadamiać sąd opiekuńczy.

Modyfikacja władzy rodzicielskiej:

Buduje się system pomocy rodzinom patologicznym w nadziei, że dzieci będą mogły tam wrócić.

Są to ciężki i zażarte spory. Proponuje się, by raz wydanie orzeczenie było „wielokrotnego” użytku, ie. żeby dało się po ponownym porwaniu odebrać dziecko na podstawie poprzedniego orzeczenia, bez kolejnej sprawy.