Pytania: Nazwiska twórców teorii poznania, agresji, dysonansu poznawczego. Pytanie dot. Bar

Tal'a, o altruizm endocentryczny i egzocentryczny, 3 elementy konstytuujace altruizm, ingracjacje,

co skłania ludzi do takich postaw, 3 determinanty atrakcyjności interpersonalnej, było pytanie o

jakąs babkę Walter, konformizm, zagadnienie postawy, badania Salomona Ascha, Festinger jako

nazwisko kojarzone z dysonansem poznawczym,dlaczego ludzie korzystają z ingracjacji. Ogólnie

nie da się ściagać bo bardzo pilnuje, nawet się spojrzeć w bok nie da, jest 20 pytań na ok 30min, i

najlepsze jest pytanie o nazwisko i imię prowadzącego wykład xd jak coś to Jacek Antoni Śliwak

prof. KUL

PSYCHOLOGIA SPOŁECZNA – ODPOWIEDZI NA PYTANIA

1.Festinger – jako nazwisko kojarzone z dysonansem poznawczym

TEORIA DYSONANSU POZNAWCZEGO FESTINGERA - Punkt wyjścia to założenie, że

ludzie ujmują rzeczywistość w przekonaniach, to przekonanie jest pożyteczne. Człowiek odczuwa

wewnętrzna potrzebę harmonii przekonań, unikania stanu wątpliwości. Nie toleruje dystansu

przekonań, bo wywołuje to w nim nieprzyjemne uczucie. Stan wątpienia uważał za nieprzyjemny,

irytujący. Jeśli mamy pewne przekonania, to na ich podstawie formują się nawyki, postawy. Autor

uważał, że jeśli ktoś znajduje się w stanie wątpienia, to brak mu podstawy do działania. Idea ta

znalazła odbicie w wielu teoriach społecznych - Haidera, Festingera.

Dysonans - jest reakcją na zachodzące między przekonaniami niezgodność. Do świadomości

docierają jednocześnie 2 sprzeczne ze sobą informacje.

Teoria dysonansu powstała w 2 połowie lat 50 - tych. Praca Festingera pojawiła się w 1957

roku. Festinger mówi, iż możemy mówić o dysonansie wtedy, gdy między dwoma elementami

poznania istnieje sprzeczność. Aronson - dysonans poznawczy to popęd spowodowany poczuciem

dyskomfortu.

Największe prawdopodobieństwo wystąpienia dysonansu jest wtedy, gdy docierające

informacje zagrażają naszej samoocenie (czy ja jestem uczciwy, moralny?). Od chwili gdy

dysonans został zauważony przez osobę, to jego obecność jest szkodliwa dla jednostki. Wywołuje

napięcie. Jednostka będzie robiła wszystko, aby zredukować ten dysonans. Będzie dążyć do

wewnętrznej harmonii.

Dysonans pojawia się w 3 sytuacjach:

1. po podjęciu ważnej decyzji;

2. kiedy wkładamy duży wysiłek, by uzyskać coś niepotrzebnego;

3. zachowania nieracjonalne, niemoralne, którym brak uzasadnienia.

I Eksperyment Festingera: - obserwacja zachowania osób, kiedy nie spełni się dane proroctwo.

Zauważył 2 typy reakcji:

a) a) jedni będący poza grupą, stracili wiarę;

b) b) grupa właściwa, była bliska utraty wiary, jednak jej nie utracili, gdyż wystąpiła

reinterpretacja wydarzeń. Koniec świata nie nastąpił dzięki nim, ich wierze. Starali się nadać

większy rozgłos swojej wierze, zwiększając działalność.

II Eksperyment Festingera: - Osoby musiały spędzić 1 godz. na nudnej pracy. Po tym

zaproponowano im za 1$ a drugim za 20$ - aby przekonali innych, iż bawili się świetnie w tym

czasie. Po zakończeniu eksp. :

a) osoby, które otrzymały 1$ uważały, iż faktycznie to zajęcie było interesujące;

b) osoby, które otrzymały 20$ uważały to zajęcie za nudne.

Było to niezgodne z prawem efektu (psychologią uczenia się). Odwrotna zależność zinterpretowali

w koncepcji dysonansu poznawczego. Osoba sama siebie przekonuje, aby zredukować dysonans.

Dysonans to:

⇒ uznawanie przekonań między którymi zachodzi sprzężenie jest psychologicznie nieprzyjemne;

⇒ jednostka reaguje spontanicznie, chce zredukować albo zwiększyć dysonans;

⇒ im silniejsze napięcie osiągnięte przez dysonans, tym większa potrzeba jego unikania;

⇒ jeżeli docierające informacje obejmują dużo przekonań;

⇒ napięcie wywołane przez dysonans wzrasta:

- im bardziej doniosłe są przekonania;

- im większy obszar obejmują;

⇒ napięcie może być uniknięte przez:

- przyjęcie dodatkowych informacji bagatelizujących dysonans, jest to mechanizm

obronny;

- zmianę jednego przekonania.

Poszczególne przekonania dysonansu dotyczące pewnych obszarów łatwiej lub trudniej zmienić.

Dysonans dotyczący bardzo realistycznych sytuacji łatwiej jest uniknąć, trudniej zaś zmienić to co

dotyczy życia społecznego.

Dysonans może wystąpić jako nie tylko skutek docierania sprzecznych informacji, może

wystąpić również po podjęciu ważnej decyzji (podecyzyjny) trudnej do zmiany, po sytuacji która

wymaga odpowiednio dużego wysiłku.

U osób, które dokonują określonej decyzji możemy zaobserwować, że istnieje potrzeba

uzasadnienia tej decyzji. Poszukuje on informacji które potwierdzą jej słuszny wybór. Wyszukanie

jednak argumentu nie zawsze pomaga. Czasami pomaga, gdy ktoś o takim samym statusie, w taki

sam sposób postąpił - podjął taką samą decyzję.

W dążeniu do zredukowania dysonansu wcale nie posługujemy się argumentami logicznymi,

a posługujemy się argumentami które nam pomagają.

Zmniejszyć dysonans jeszcze możemy poprzez:

- zmianę naszego zachowania (w wyborze polityka, doznajemy dyskomfortu bowiem dowiedziałem

się, że on współpracował z UB - wtedy czujemy się niemądrzy, w konsekwencji przestajemy

popierać danego polityka);

- zbagatelizowanie przekonań pozostających w dystansie albo zmiana jednego z elementów

poznawczych (moja wiedza na temat współpracy polityka z UB jest niejasna, nieprecyzyjna - czyli

go nie obciążam);

- poprzez zrezygnowanie z jednego z przekonań (rezygnuje z przekonania, że palenie papierosów

powoduje raka);

Wielkość napięcia w dysonansie zależy od:

1. tego jak ważne dla jednostki jest dane zachowanie, może być mierzone również w

kategoriach nieodwołalności (np. „technika niskiej piłki” - świadomość tego mechanizmu

może nas obronić przed manipulacją u dealera:

- wciągnięcie klienta w pewien proces,

- w sposób przemyślany.

2. im mniej oczekiwana jest nagroda za dane zachowanie tym napięcie będzie większe;

3. od tego im mniej groźnie wyglądają konsekwencje za dane zachowanie;

4. innych rzeczy: napięcie jest tym większe im więcej racji przemawia przeciwko naszemu

poglądowi a my się kurczowo tego trzymamy.

Gdy rozważamy rację przeciw naszym poglądom - bierzemy pod uwagę:

1. ilość osób - im więcej osób przeciwko nam tym większe napięcie;

2. kompensacja osób - jeżeli dyskusje w gronie osób kompetencje, to napięcie będzie wzrastała

im więcej będzie ich przeciwko mnie;

3. atrakcyjność osób z którymi dyskutujemy - jeżeli są one dla nas atrakcyjne (miłe, bogate..)

to mimo, że spostrzegamy je jako niekompetentne to ....

4. kompetencja nas samych - samo ocena, napięcie tym większe im my sami jesteśmy

przekonani o naszych kompetencjach.

Osoby z dużym dysonansem - chętnie podejmują dyskusję z ludźmi mającymi podobne

poglądy. W miarę słabnięcia dysonansu wzrasta gotowość spotkania z ludźmi posiadającymi

odmienne poglądy. Osoby o zintegrowanych poglądach (utwierdzonych) bardzo chętnie podejmują

decyzję o podjęciu konfrontacji z innymi mającymi odmienne zdania, poglądy.

Jednostka przyjmuje informacje, które są niezgodne z oczekiwaniami - formą obrony jest:

a) podświadome zniekształcania informacji docierających;

b) kwestionuje się informacje docierające;

c) zapominanie o informacjach niezgodnych z własnymi poglądami.

Każda nowa informacja poprzedzona jest metryką:

- albo po linii oczekiwań - umacnia jednostkę;

–albo gdy jest przeciwna - mówi wyłącz się, ustosunkój się przeciwnie.

ALTRUIZM – ZACHOWANIA PROSPOŁECZNE

Już w starożytności filozofowie koncentrowali swoją uwagę na rozwiązywaniu pytania: czy

człowiek ze swojej natury jest dobry, czy ze swojej natury jest zły? Pytanie to jest aktualne do dziś,

i do dziś poszukuje się na nie odpowiedzi. Analizując podejście filozofów i ludzi zajmujących się

tym tematem począwszy od starożytności po współczesnych badaczy można by wyodrębnić co

najmniej trzy główne nurty:

1. sofiści: Machiavelli, Hobbes, Freud, Lorenz – twierdzą, że człowiek z natury swej jest zły.

Po to by stał się istotą uspołecznioną konieczna jest jego socjalizacja;

2. Arystoteles, Maslow, Rogers – zajmują krańcowo przeciwne stanowisko i mówią, że

człowiek z natury jest dobry. Występowanie zła, agresji w człowieku tłumaczą tym, że zło w

człowieku pojawia się jako skutek niekorzystnych warunków środowiska.

3. Epikur, Platon, Locke, Marx, Watson, Skiner – stwierdzają , że natura człowieka jest

neutralna: ani dobra ani zła. W zasadzie natura człowieka jest jak tabula rasa, którą trzeba

dopiero zapisywać. To środowisko, społeczeństwo, doświadczenie zapisuje naturę

człowieka.

We współczesnej psychologii społecznej zachowania powyższe omawiane są pod takimi

hasłami jak: zachowania prospołeczne, zachowania pomocne, altruizm. Pojęcie altruizmu często

traktuje się zamiennie z zachowaniem prospołecznym. Na terenie psychologii zagadnienie

altruizmu jest stosunkowo nowym. Psychologia społeczna wprawdzie już od początku wykazywała

zainteresowanie tą problematyką np. McDougall w swym podręczniku psychologii społecznej,

przedstawił hipotezę, że człowiek przejawia altruistyczną aktywność ponieważ takie są jego

wrodzone instynkty. Altruizm przypisywał wrodzonemu instynktowi. Zauważył nawet, że instynkty

te są silniejsze u kobiet niż u mężczyzn.

Bardziej systematyczne zainteresowanie psychologów tą problematyką następuje w

początku lat 60 tych. Niektórzy z psychologów mówią o złotym wieku w badaniach nad

zachowaniami pomocnymi. Panuje dość powszechny pogląd, że znaczącym bodźcem skłaniającym

psychologów społecznych do podjęcia intensywnych badań nad altruizmem było brutalne

morderstwo młodej kobiety. Przypadek ten podawany jest prawie w każdej książce zajmującej się

problematyką altruizmu (np. u Aronsona). Morderstwo to zaszokowało opinię amerykanów. Miało

ono miejsce w 1964 r w jednej z nowojorskich dzielnic. Interesującym jest fakt, że 38 osób

obserwowało przez okna swoich domów, przez pół godziny jak napastnik dręczy kobietę, by w

końcu zadać jej śmierć. Nikt z obserwatorów nie przyszedł kobiecie z pomocą, nikt też nie wezwał

pomocy telefonicznie. Zadawano sobie pytanie: dlaczego tak się stało, jakie są tego przyczyny? I w

zasadzie od tego okresu obserwuje się gwałtownie wzrastającą liczbę badań i publikacji związanych

z szeroko rozumianymi zachowaniami prospołecznymi.

Zachowania prospołeczne – to działania, które mają na celu dobro otoczenia.

Pojęcie altruizmu (zachowania altruistyczne) pochodzi od francuskiego socjologa Augusta Comte’a.

Użył tego pojęcia na oznaczenie bezinteresownego dążenia woli skierowanej na dobro innych osób.

Zachowanie altruistyczne - to zachowanie, które ma na celu troskę o los innych i gotowość

poświęcenia interesów osobistych dla dobra społecznego.

Comte pisał wiele na temat altruizmu, miłości, instynktu życzliwości – który uważał za

przeciwstawny instynktowi egoizmu. Był przekonany, że celem wyżej rozwiniętych społeczności

jest pielęgnowanie miłości, humanitaryzmu, życzliwości i utrwalania tych wartości w

społeczeństwie. Był przekonany, że miłość prowadzi do ulepszenia życia ludzkości, przezwycięża

egoizm i rozwija popędy altruistyczne. Od czasów Comte’a intensywne studia nad zachowaniami

altruistycznymi podjeli również antropolodzy, etolodzy, ekonomiści, badacze zajmujący się

naukami politycznymi, psycholodzy.

Termin „prospołeczny”(„profesional”) pojawił się w literaturze psychologicznej w 1951 r, i

związany jest z nazwiskiem Elisabeth Jonson. W swej nieopublikowanej pracy doktorskiej

dokonała rozróżnienia między agresją prospołeczną a agresją niespołeczną. Autorka odnosi termin

agresja prospołeczna do tych form zachowań, które mimo że przynoszą szkodę i cierpienie innym

ludziom, to jednak realizują cele, które w danej kulturze są wartościowe i pożądane. Są one do

zaakceptowania ze względu na obowiązujące w danej grupie normy moralne np. zabijanie w wojnie

obronnej. Konieczna obrona byłaby agresją prospołeczną. Później w latach 60 – tych, termin

„prospołeczny” zaczął obejmować tylko pozytywne formy zachowania, takie jak: dzielenie się,

pomaganie ofiarom nagłego wypadku, zachowanie pomocne.

Różne definicje pojęcia altruizmu:

1. Midlarsky – altruizm to działanie, w którym jednostka czyniąc coś dla dobra innych ponosi

nieproporcjonalne wysokie koszty, natomiast zysk jest prawie żaden albo bardzo mały, w

stosunku do miary jego zaangażowania.

2. Walster, Piliavin - altruizm to zachowanie podejmowane z oczywistym zamiarem

przyniesienia korzyści bardziej innym niż sobie. Argumentują, że wyjaśnianie zachowań

altruistycznych poprzez przyjmowanie nagrody wewnętrznej nazywa się tautologią.

3. Krebs - altruizm to chęć poświęcenia własnego dobra dla sprawy innych.

4. Mussen, Eisenberg – Berg – zachowanie prospołeczne odnosi się do takich działań, których

zamiarem jest udzielenie pomocy lub przyniesienie korzyści innej osobie lub grupie osób,

ale bez antycypacji zewnętrznych nagród (bez oczekiwania, że zostanę za to nagrodzony).

Zwykle działanie takie związane jest z dużymi kosztami, poświęceniem., czy ryzykiem ze

strony osoby udzielającej pomocy.

5. Bar – Tal – zachowanie prospołeczne to dobrowolne wykonane zachowanie po to, aby

przynieść korzyść komuś innemu bez oczekiwania zewnętrznych nagród. Jest ono

podejmowane w dwojakich okolicznościach, może mieć dwojaki cel:

- jako cel sam w sobie, (pomoc ludziom, żeby im pomóc; akt altruizmu);

- jako akt restytucji – pojawia się w tedy, gdy osoba pragnie się odwdzięczyć za wcześniej

doznane dobro bądź pojawia się wtedy, gdy osoba chce zadość uczynić za popełnione zło,

wyrządzoną szkodę.

6. Kiciński - zachowanie prospołeczne są kategorią szerszą w stosunku do zachowań

altruistycznych. Uważa, że zachowania prospołeczne i egoistyczne znajdują się na jednym

kontinuum, na przeciwstawnych końcach.

Prezentowane definicje ukazują brak zgodności do jednoznacznego określenia altruizmu.

Można jednak pokusić się znaleźć pewne wspólne elementy. Obok różnic można znaleźć w tych

definicjach punkty wspólne. Większość psychologów jest zgodna co do tego, że zachowanie

altruistyczne musi spełniać następujące warunki:

 powinno być podjęte dobrowolnie;

 powinno przynosić korzyść drugiej osobie;

 musi być podjęte bez oczekiwania nagród;

 należy je traktować jako cel sam w sobie;

 zachowanie świadome (dadanie przez J. Śliwaka).

Dzisiaj mówi się również o tzw. Altruizmie zwierzęcym, wśród owadów, zwierząt, zajmuje

się tym koncepcja socjobiologiczna. Altruizm jest tu rozumiany bardzo szeroko jako – akt

przynoszący straty danemu osobnikowi, ale który jest korzystny dla grupy. Etolodzy próbują

ekstrapolować to zachowanie i prawidłowości w zachowaniu zwierząt na zachowanie człowieka.

Wydaje się jednak, ze nie można stawiać znaku równości między altruizmem zwierzęcym

(altruizmem nieuświadomionym) i altruizmem ludzkim (altruizmem uświadomionym – typowym

dla ludzi). W altruizmie ludzkim zaangażowany jest bowiem jeszcze czynnik świadomości.

Def. Zachowanie altruistyczne (wg Śliwaka): - jest działaniem świadomym i dobrowolnym

na rzecz innych ludzi. Działanie takie przynosi korzyści innym osobom, a osoba działająca nie

oczekuje w zamian na zewnętrzne nagrody, gdyż działanie pomocne jest dla niej wartością samą w

sobie.

O ile wszyscy autorzy zgodni są co do tego, że zachowanie prospołeczne to taki, w którym

osoba nie oczekuje na nagrody zewnętrzne tzw. samonagradzanie np. poczucie satysfakcji z

dokonanego czynu, poczucie dumy, zadowolenie z własnego zachowania. Bandura i Rozenzweig

próbują wyjaśnić zachowanie altruistyczne odwołując się właśnie do istnienia wewnętrznych

nagród. Twierdzą, że człowiek dostarcza sam sobie wewnętrznych nagród. Przyjęcie tego rodzaju

założeń może jednak prowadzić, jak zauważa Karyłowski, do wyjaśnień na zasadzie błędnego koła.

Każde zachowanie prospołeczne, jeżeli nie wiąże się ze wzmocnieniami zewnętrznymi jest

wzmacniane wewnętrznie, bo nie ma innych wzmocnień. Zawsze jeżeli dochodzi do

bezinteresownych działań, to zawsze są one wzmacniane wewnętrznie.

Najbardziej rozpowszechnioną definicję altruizmu przedstawiają Macauly i Berkowitz.

Ujmują oni krótko definicję altruizmu mówiąc, że jest to działanie na rzecz innych ludzi bez

oczekiwania nagród zewnętrznych. Zachowania altruistyczne byłyby więc to wszystkie

zachowania, w których nie da się stwierdzić nagród zewnętrznych.

Karyłowski mówi, że w zachowaniu altruistycznym należy rozróżnić dwie motywacje i

związane z tym dwa typy altruizmu:

1. Altruizm endocentryczny – aby być usatysfakcjonowany z działania altruistycznego dana

osoba sama musi udzielić pomocy, a nie ktoś inny. Jeżeli pomocy udzieliłaby trzecia osoba,

to nie miałaby ona satysfakcji.

2. Altruizm egzocentryczny – nie ważne jest tu, kto udzieli pomocy, czy to zrobi Bóg, kosmita

czy jeszcze ktoś inny. Najważniejszy jest człowiek, który uzyskuje pomoc. Akcent jest tu

przeniesiony bardziej na człowieka potrzebującego. Dana osoba może mieć tę samą

satysfakcję z zachowania pomocnego, gdy zrobi to ktoś inny – bo ważny jest wtedy przede

wszystkim drugi człowiek potrzebujący pomocy.

Podejście do altruizmu jako jednego spójnego zagadnienia budzi bardzo poważne

zastrzeżenia, ponieważ dziś już jest raczej oczywiste, że nawet pojedyncze akty zachowań

prospołecznych mogą mieć różne podłoże motywacyjne.

Dla Reykowskiego czynności prospołeczne zorganizowane są tak, by podtrzymywać chronić

lub rozwijać interesy innych osób, innych grup, społeczności, instytucji. Wyodrębnia on

zachowania prospołeczne różnego rodzaju:

♥ zachowania allocentryczne – zachowanie prospołeczne w stosunku do drugiego człowieka;

♥ zachowania socjocentryczne – zachowanie prospołeczne w stosunku do grupy;

♥ czynności pomocne – zachowania prospołeczne nie wymagającego dużego kosztu, wysiłku.

Zachowania allo- i socjocentryczne są zorganizowane tak, aby inna osoba albo zbiorowość

osiągnęły korzyść. Podczas gdy sama osoba poświęca dla innej osoby, dla grupy dobro osobiste np.

majątek, życie. Ale zachowanie prospołeczne to również czynność zorganizowana tak, aby inny

odniósł korzyść podczas, gdy podmiot ponosi jedynie naturalne koszty czynności np. poświęca

czas, wysiłek, ale nie angażuje zdrowia, życia i te czynności Reykowski nazywa czynnościami

pomocnymi. Wg Reykowskiego w pojęciu altruizm jest założenie o motywacji, natomiast on

traktuje zachowanie prospołeczne czysto opisowo.

Wilson stwarzając teorie socjobiologiczną był przekonany że dokonuje epokowego

odkrycia, ponieważ kończy nie dokończoną teorię ewolucji Darwina mówiąc, że zachowanie

ludzkie (moralne, altruistyczne, religijne) wyewoluowały dlatego, że są przystosowane dla

człowieka (pomagają przetrwać genom). Wilson ostrzega przed poprawianiem natury ludzkiej, bo

wyższe uczucia zakodowane są w genach - likwidując diabła można zlikwidować anioła w

człowieku.

Zachowanie altruistyczne a socjobiologia:

Czy altruizm jest przystosowawczy, adaptacyjny? -Geny które skłaniają do współdziałania nie mają

prawa, aby przetrwać. Samo poświęcenie nie ma z punktu biologii formy przystosowawczej.

Bardziej zadbanie o własne bezpieczeństwo wydaje się być adaptacyjne.

1) Są pewne okoliczności w których zachowanie altruistyczne jest bardziej

przystosowawcze niż egoistyczne. Logika - jeżeli altruizm zachowania 1 osoby zwiększa szanse

przeżycia jego bliskich, krewnych - to oni poprzez swój rozwój będą przekazywali swoje geny

(czyli zachowanie jego genów wzrasta). Rodzice - wg Wilsona - przedkładają dobro dzieci nad

własne, gdyż chcą przekazać własne geny. Zachowanie to nazwano - doborem krewniaczym.

Altruizm tylko w obrębie najbliższych osób, a socjobiologowie nazwali go altruizmem

samopoświecającym.

2) W procesie ewolucji drogą doboru naturalnego doszło do tego, że każdy gatunek ma nie

tylko charakterystyczne sobie właściwe cechy morfologiczne, ale także zestaw specyficznych

zachowań. Zakodowane są w dziedziczonym materiale genetycznym. Oznacza to, że Wilson uznaje

że obserwowalne sposoby zachowania się (altruizm, religia, miłość) mają wartość przystosowawczą

- adaptacyjną. I tylko dlatego zostały wyselekcjonowane, bo mają wartość przystosowawczą, a nie

dlatego, że są dobre same w sobie ale pomagają przetrwać gatunkowi.

Wprowadza 2 typ altruistycznego zaangażowania - gdy zwierze daje pomoc innemu

zwierzęciu, z myślą że otrzyma podobną pomoc on lub ktoś z jego najbliższych. Altruizm

odwzajemniony - przejawia się gdy dobrodziejstwa otrzymane przez obydwa osobniki są większe

niż poniesione środki. Za altruizmem kryje się pewien interes. Donald Cambel - próbował

wykorzystać teorie ewolucji biologicznej Wilsona, żeby mówić o ewolucji kulturowej - Kultura

ewoluuje i pozwala osobom lepiej się przystosować.

Wyodrębnia 3 elementy w doborze kulturowym:

- różnicowanie się cech zachowania (zmienności);

- selekcja najkorzystniejszych cech (selekcji);

- retencja - zachowanie cech najkorzystniejszych dla osobników (zatrzymania).

(Matka Teresa - czyni to wszystko dla Boga i On jej to później wynagrodzi.)

Podsumowanie:

Wilson nie poddaje w wątpliwość czynników społecznych, z całą mocą podkreśla, że

wzorce zachowania społecznego nie wynikają tylko ze znaczenia. Wzorce są również dziedziczone,

zdeterminowane przez dobór naturalny.

Ta teoria robi błąd stawiając znak „=„ pomiędzy altruizmem ptaków, zwierząt (biologiczna)

a altruizmem człowieka, który jest altruizmem uświadomionym (racjonalnym).

W każdym społeczeństwie następują jakieś zmiany celowe lub przypadkowe. Te zmiany to

tzw. kulturowa dyfuzja. Ten proces wyjaśnia rozprzestrzenianie się nowoczesnej technologii, ale

tylko niektóre z tych zmian są selekcjonowane. Podstawowe kryterium selekcji - czy dla

społeczności, gatunki te zmiany wyselekcjonowały które pozwalają lepiej przetrwać. Jeżeli zmiany

są dobrze wyselekcjonowane pozwalają dobrze przetrwać społeczeństwu (Dekalog - zapewnia

przetrwanie społeczności). Podstawowym mechanizmem w którym społeczeństwo zatrzymuje

zmiany to socjalizacji młodego pokolenia.

4.Zagadnienie postawy

Pojęcie wartości jest ważniejsze od pojęcia postawy. Rokicz definiuje Postawę: trwała organizacja

przekonań skoncentrowanych na przedmiocie. Ta organizacja przekonań predysponuje jednostkę do

reagowania w określony sposób.

Różnice:

POSTAWA – WARTOŚĆ

1. Wartość wychodzi poza granice określonych przedmiotów i sytuacji, a postawa koncentruje

się na przedmiotach i sytuacjach;

2. Wartość jest normą – miarą dla działań, punktem odniesienia porównań, które człowiek

dokonuje. Postawa nie jest normą.

3. Wartość dotyczy pożądanego sposobu zachowania, celu egzystencjalnego. Postawa – coś, co

istnieje, a nie pożądany sposób zachowań.

Jan Kościuch zauważa jeszcze inne różnice między wartością a postawą. Wartość jest

bardziej dynamiczna, komponenty są bardziej rozbudowane w wartościach, pomimo, że wartości i

postawy są uważane za determinanty zachowań społecznych. Wartości determinują postawy i

zachowania. Wartości są bardziej uniwersalne niż postawy.

5.Ingracjacja – co skłania ludzi do takich postaw + 6. dlaczego ludzie korzystają z ingracjacji

Ingracjacja /manipulacja/

Mamy do czynienia z procesem zachowania się partnera interakcji i oceniamy informacje o

zachowaniu się partnera.

Ingracjacja /wg Jonesa/ – manipulowanie innymi ludźmi poprzez wkradanie się w cudze łaski.

Odnosi się do takiej klasy zachowań, które w sposób nieuprawniony zmierzają do

zwiększenia mojej atrakcyjności wobec innej osoby. Mają te działania wytworzyć pozytywne

postawy wobec ingracjatora, by w sposób nieuprawniony nabyć pewne dobra. Ingracjację stosuję

się tu w sposób świadomy. W tym zachowaniu działanie jest środkiem do osiągnięcia jakiegoś celu.

Dowodem, że jest to świadome działanie jest dążenie do posiadania dóbr należących do innej osoby

np. studentka idąca na egzamin ubiera się pod gust egzaminatora. Istotnym w ingracjacji jest coś w

rodzaju oszustwa, a partner w ingracjacji jest tylko środkiem do osiągnięcia celu (zwykle cel jest

ukryty).

Ingracjator to osoba, która w punkcie wyjścia obejmuje szerszą perspektywę czasową. Nie

poprzestaje na tu i teraz, ale myśli o przyszłych korzyściach i osiągnięciu celu. Ma wytyczony plan

i działa w/g tego planu, chce aby interakcja przyniosła lepszą korzyść. Chce uzyskać nagrody

możliwie tanio.

Np. * mamy osobę A, która lubi i podziwia osobę B, i chce mu to zakomunikować – zachowanie

nieingracjacyjne

* osoba A ma stosunek ambiwalentny do osoby B, ale mówi jej, że jest ona OK – zachowanie

ingracjacyjne, bo B jest celem do osiągnięcia powodzenia

* osoba A chce wykorzystać B do zjednania jej sobie – zachowanie ingracjacyjne

W zachowaniach ingracjacyjnych obecne są 3 mechanizmy /techniki ingracjacyjne/:

1) konformizm - Może być w zakresie opinii, zachowań. Konformizm = oportunizm. Konformizm

to zmiana własnych poglądów, dlatego, że poprzez to zachowanie chce się osiągnąć osobiste

korzyści. Stosowanie konformizmu zależne od tego, jakie są pozycje społeczne obu uczestników

interakcji. Manipulowanie drugą osobą poprzez konformizm ma sens tylko wówczas, gdy pozycje

obu partnerów są do siebie podobne. Konformizm musi spełniać 2 warunki:

a) nie występować zbyt szybko w interakcji

b) dotyczyć spraw ważnych – pożądane jest, by w sprawach mniej ważnych ingracjator był na NIE.

2) podnoszenie wartości partnera - Przekazywanie partnerowi informacji, że spostrzegam go w

sposób pozytywny. Dodać można, że inni spostrzegają go także w sposób pozytywny. Wyrażenie

pochlebnych opinii o partnerze może spowodować zmianę przekonań rozmówcy w stosunku do

mnie. Zauważono jednak, że osoby są podatne bardziej na jedne pochlebstwa, a nie podatne na inne

tj. odnoszenie się do cech, o których człowiek wie jest nieskuteczne; i odnoszenie się do cech z

których brakiem człowiek się pogodził też jest nieskuteczne. Skuteczne za to jest pochwalenie co

do cech, których nie jest on pewny!

Podnoszenie wartości partnera:

a) „inni też tak sądzą”

b) odnoszenie się di cech, których człowiek nie jest pewien, ale do nich aspiruje

c) rozłożenie pochwał w czasie

d) można przedstawić negatywne opinie co do tych cech na których osobie nie zależy.

3) autoprezentacja - Polega na wywoływaniu pozytywnych reakcji partnera poprzez pokazywanie

odpowiednich informacji o sobie. Ingracjator wyczuwa jakie swoje cechy może przedstawić:

a) jeśli osoba jest dominująca –> autoprezentacja negatywna (wywoływanie litości);

b) jeśli osoba jest uległa –> autoprezentacja pozytywna (pokazuję swój pozytywny obraz, pełen

superlatyw)

Manipulacja jest patologiczną formą kontaktowania się z innym człowiekiem. Na dłuższą metę

wychodzi to na jaw.

Wyżej wymienione techniki stosowane są zależnie od kontekstu społecznego.

Co decyduje o tym, że zachowanie ingracjacyjne może wystąpić?

1. Pobudzająca wartość celu – cel jest atrakcyjny dla mnie. Czasami uwarunkowane jest to

sytuacyjnie.

2. Subiektywna ocena prawdopodobieństwa sukcesu – oceniam czy moje zachowanie będzie

atrakcyjne.

3. Subiektywna ocena czy zamierzona ingracjacja jest zgodna z normami – jeśli jest

niezgodna, to może zablokować ingracjację.

Osobowościowe korelaty technik manipulacyjnych

Osoby o wysokiej i średniej samoocenie stosują inne techniki niż osoby o niskiej

samoocenie:

–osoby o wysokiej samoocenie stosują –> autoprezentacja pozytywna

–osoby o niskiej samoocenie –> autodeprecjację

–kobiety z niską samooceną stosują częściej autodeprecjację, a kobiety z wysoką samooceną

konformizm

–mężczyźni z niską samooceną stosują konformizm

Różne techniki ingracjacyjne często występują razem, natomiast sposób stosowania technik

ingracjacyjnych zależy od:

–kontekstu społecznego

–cech osobowości

7.Konformizm

1) konformizm - Może być w zakresie opinii, zachowań. Konformizm = oportunizm. Konformizm

to zmiana własnych poglądów, dlatego, że poprzez to zachowanie chce się osiągnąć osobiste

korzyści. Stosowanie konformizmu zależne od tego, jakie są pozycje społeczne obu uczestników

interakcji. Manipulowanie drugą osobą poprzez konformizm ma sens tylko wówczas, gdy pozycje

obu partnerów są do siebie podobne. Konformizm musi spełniać 2 warunki:

a) nie występować zbyt szybko w interakcji

b) dotyczyć spraw ważnych – pożądane jest, by w sprawach mniej ważnych ingracjator był na NIE

8.Atrakcyjnosc interpersonalna

ATRAKCYJNOŚĆ INTERPERSONALNA.

Pojęcie atrakcyjności stosuje się do opisu relacji pozytywnych interakcji międzyludzkich tj.

miłość, przyjaźń. Niektórzy, np. Nęcki uważają, że wrogość i przyjaźń są krańcami kontinuum,

które dotyczy każdego układu interpersonalnego. Każdy taki układ można by ustawić na takim

kontinuum, którego krańcami jest przyjaźń i wrogość.

ATRAKCYJNOŚĆ to postawa jednej osoby wobec drugiej, charakteryzująca się

przypisywaniem osobie wartości pozytywnej.

Berscheid pisze, że problemy atrakcyjności interpersonalnej są zagadnieniem "życia i

śmierci", a dla całej ludzkości wg niej są bardzo ważne. Uważa, że gatunkowi ludzkiemu udało się

przetrwać, gdyż człowiek nabył zdolność oceniania: dobry - zły.

D. Carnegie w książce „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” udziela prostych rad jak

szybko i skutecznie nawiązywać kontakty międzyludzkie. Popularność tej pracy jest dowodem tego,

że ludziom zależy na tym, aby być atrakcyjnym, zdobyć przyjaciół...itd. Na bazie tej książki można

by postawić pytanie: czy istnieją reguły opisujące moje postępowanie w stosunku do drugiego

człowieka, jak również jak postępować by atrakcyjność była wysoka i trwała? Przy okazji

atrakcyjności można stawiać pytania: czy wygląd wpływa na atrakcyjność, czy podobieństwa się

przyciągają, czy odpychają, co w ogóle wiemy o czynnikach decydujących o tym, że jedna osoba

lubi drugą?

E. Aronson pytał znajomych, studentów: dlaczego lubią jednych, a innych mniej? Otrzymał

odpowiedzi:

1. lubimy tych ludzi, których przekonania i zainteresowania są podobne do naszych;

2. bardziej atrakcyjne są osoby posiadające pewne zdolności, umiejętności; są kompetentne;

3. lubimy ludzi, którzy posiadają miłe i pożądane cechy; tj. lojalność, rozsądek, uczciwość,

uprzejmość;

4. lubimy tych, którzy nas lubią.

Te informacje zebrane niejako „z biegu” uzyskały potwierdzenie w badaniach eksperymentalnych.

Np. podobieństwo innych osób do nas, ich cechy i stosunek do nas bądź wpływają, bądź mogą

wpływać na to, że lubimy te osoby.

DETERMINANTY ATRAKCYJNOŚCI INTERPERSONALNEJ

1) EFEKT CZĘSTOŚCI KONTAKTU (bliskości): im częściej kontaktujemy się z osobą drugą,

tym większe prawdopodobieństwo, że zostanie naszym kolegą, koleżanką, przyjacielem.

M. Segal (czyt. Sigel) przeprowadziła eksperyment z nie znającymi się studentami.

Wskazała miejsca w klasie i pokoje w akademiku zgodnie z alfabetem. Po jakimś czasie poprosiła o

podanie trzech najlepszych przyjaciół w grupie. Wybory poszły po linii bliskości.

L. Festinger, s. Schaachter, k. Back przeprowadzili badania na studentach w osiedlu

mieszkaniowym. Interesowało ich jak powstają więzi przyjacielskie. Studenci zostali przydzieleni

w sposób losowy do mieszkań. Gdy się wprowadzali nikt nikogo nie znał. Po jakimś czasie

poproszono ich by wskazali trzech najlepszych przyjaciół na terenie osiedla. 65% wskazanych

mieszkało w tym samym budynku, co wskazujący.

Obydwa powyższe eksperymenty wykazały, że w wyborze przyjaciół decyduje częstość

kontaktu. W obu eksperymentach nie ma jednak podanej zmiennej czasu. Powstaje pytanie, czy po

określonym czasie te preferencje się zmieniają? Potocznie mówi się, że przyjaźnie im dalej, tym są

bardziej trwałe; miły gość - rzadki gość.

Wskazuje się, że nawet w takiej decyzji jaką jest wybór współmałżonka często efekt

bliskości odgrywa dużą rolę: np. chodzili do jednej klasy, szkoły, studiowali, znali się z sąsiedztwa,

po prostu - większa dostępność do tych osób.

R. Zajonc wykazał, że gdy bodźcem jest rysunek - fotografia nieznanej osoby, to im częstsze

były kontakty z nim, tym bardziej osoba była lubiana. Pokazywał fotografie A i B, ale podprogowo.

Później następowała krótka rozmowa z osobą A i B. Po czym badani mieli ocenić osobę A i B.

Studenci, którym eksponowano fotografię osoby A lepiej oceniali tę osobę od osoby B. I dokładnie

odwrotnie u studentów, którym eksponowano fotografię osoby B. Tu potwierdza się efekt częstości

kontaktu.

Kolejny eksperyment: badanym pokazywano dwie prawie identyczne fotografie. Różnica

polegała na tym, iż jedna fotografia była zrobiona tak, że osoba widziała się jakby w lustrze. Badani

wybierali tę właśnie fotografię. I znów potwierdza się efekt częstości kontaktu, który w tym

przypadku polega na częstym widzeniu swojej twarzy w lustrze.

2) WPŁYW ATRAKCYJNOŚCI FIZYCZNEJ (determinanta atrakcyjności: wygląd osoby)

Potoczne doświadczenie podpowiada, że człowiek po wyglądzie ocenia innych, np.

wchodząc do dziekanatu po twarzach siedzących tam pań zaraz ocenia, że z tą osobą można się

dogadać, a z tą nie.

Badania psychologiczne wykazują, że wygląd zewnętrzny osoby może odgrywać dużą rolę.

Badanym jest się trudno przyznać, iż kierują się tak prostym czynnikiem: ładny, przystojny..

E. Walster przeprowadziła następujący eksperyment: coś w rodzaju randki w ciemno, brali

w niej udział studenci na początku I roku studiów. Utworzone z nich pary miały spotkać się na

zabawie tanecznej. Tak dobrane losowo pary spędzały ze sobą kilka godzin. Następnie poproszono

uczestników, aby ocenili jak bardzo chcieliby się spotkać z tą drugą osobą. Z wielu cech,

zdecydowanie dominującą była atrakcyjność fizyczna. Zauważa ponadto autorka eksperymentu, że

nie ma w tym względzie różnic pomiędzy opiniami kobiet i mężczyzn.

Psycholodzy uważają, że można tu mówić o pewnej prawidłowości. Atrakcyjność fizyczną

wiąże się z innymi pożądanymi cechami. Osobie atrakcyjnej fizycznie przypisujemy więcej cech

pozytywnych, stawiamy lepsze prognozy dla nich, jesteśmy przekonani, że osoby te odnoszą więcej

sukcesów, są niezależne, bardziej inteligentne, bardziej przystosowane, zrównoważone i

fascynujące w porównaniu z osobami mniej atrakcyjnymi fizycznie. Uruchamia się stereotyp:

PIĘKNE JEST DOBRE. Czyli: pozytywne cechy idą w parze z urodą. Na podstawie jednej cechy,

jaką jest uroda, dokonujemy uogólnienia nawet na takie cechy, które nie są powiązane ze sobą jak:

wrażliwość, inteligencja, niezależność. Trzeba również zauważyć, iż wprawdzie ludziom

urodziwym przypisuje się pozytywne cechy, ale nie patrzy się pozytywnie (np. piękne kobiety

uważa się za próżne i zarozumiałe). Często boimy się atrakcyjnych ludzi, gdyż uważamy, że mają

oni władzę i mogą użyć swoich sił i wpływów, aby nami manipulować.

3) PODOBIEŃSTWO PARTNERÓW

Opisane powyżej dwie pierwsze determinanty wydają się być istotnymi na początku

znajomości. Im bardziej kogoś poznajemy, tym więcej czynników wchodzi w grę. Po etapie oceny

fizycznego wyglądu ludzie zaczynają dostrzegać inne cechy, tj. uprzejmość, otwartość, preferencje

polityczne, upodobania, itd. Dokonuje się to w celu bilansowania na ile ta druga osoba jest do mnie

podobna. Np. w sytuacji gdy rozmowa z kimś się nie klei, męczy nas, mamy odmienne punkty

patrzenia na różne sprawy, to im ważniejsze w tej rozmowie będą poruszane tematy, a my różnimy

się zdaniem z naszym rozmówcą, tym większe prawdopodobieństwo, że z rozmówcą tym się nie

zaprzyjaźnimy.

Podobieństwo rozumie się tu jako dzielenie postaw i wartości.

T. Newkomb prowadził badania nad atrakcyjnością i podobieństwem. Losowo przydzielał

studentów do akademików. Postawił sobie pytanie, czy na zasadzie podobieństwa postaw można

przewidzieć nawiązanie przyjaźni? Doszedł do dwóch wniosków: przyjaźnie zawierane były przez

ludzi podobnych do siebie pod względem demograficznym (np. pochodzenie), jak również

utrzymujących podobne poglądy (zainteresowania, itp.).

Podobne postawy i podobne wartości dostarczają nam wszystkim wsparcia naszych postaw

i wartości, działają uspokajająco i dają poczucie pewności.

Myślimy negatywnie o osobach, które z nami się nie zgadzają w różnych kwestiach (np.

wiary, religii). Cudze postawy odbieramy jako jedną z przesłanek typu: Ty nie masz norm! Dla

Ciebie nie ma świętości! i w ten sposób uzupełniamy informacje negatywne o danej osobie.

4) DOPEŁNIANIE : PRZYCIĄGANIE SIĘ PRZECIWIEŃSTW

Potocznie mówimy, że bieguny przeciwne się przyciągają. Osoby uległe są atrakcyjne dla

dominujących, dużo mówiące atrakcyjne dla milczących itd. Ten pomysł wydaje się

komplementarny do zasady podobieństw.

Badania psychologiczne nad tym zagadnieniem koncentrują się na badaniu osobowości, np.

kiedy osoba nieśmiała wchodzi w kontakt z typowym ekstrawertykiem?

Uzyskiwane wyniki są różne. Jedni uważają, że przyciągają się podobieństwa, inni zaś

przeciwieństwa. Ostatnie artykuły ks. prof. Prężyny zwracają uwagę na atrakcyjność podobieństw.

Niektórzy uważają, że podobieństwo jest ważne na początku znajomości, w pierwszym

etapie zaprzyjaźniania się, później zaś w grę według nich wchodzi czynnik dopełniania się.

E. Aronson twierdzi, że jeśli uwzględni się jedną i drugą hipotezę, to są dowody, że

koncepcja podobieństwa jest ważniejsza niż przeciwieństwa.

5) OBSYPYWANIE POCHWAŁAMI

Badania potwierdzają, że jeśli chcemy, aby nas ktoś lubił, to go chwalimy. D. CARNEGIE

daje też w książce o której mowa była powyżej, taką radę: „Nie żałuj pochwał”. Czy można jednak

zgeneralizować i stwierdzić, że lubimy te osoby, które krążą wokół nas i mówią nam miłe rzeczy.

Przecież ludzie chcą mieć pewność, że otrzymane pochwały są szczere i rozumne. Chociaż ludzie

lubią być chwaleni, jednak nie lubią być manipulowanymi. Wówczas chwalenie może dać

przeciwny skutek. Zatem zasada : jeśli chcesz być atrakcyjnym obsypuj pochwałami, musi być

rozpatrywana w sposób względny i krytyczny.

6) ŻEBY BYĆ LUBIANYM TRZEBA LUBIĆ INNYCH

Według ARONSONA jest to podstawowa determinanta atrakcyjności interpersonalnej. Bez

względu na to czy mają charakter werbalny czy niewerbalny (jak gesty, poufałe poklepywanie).

TRUDNO JEST POLUBIĆ KOGOŚ, KTO NAS NIELUBI.

Liczne eksperymenty wykazały, że początkowa wiara w to, że jesteśmy lubiani popycha nas

do bliższych kontaktów z innymi ludźmi.

Czy ze wzrostem sympatii innych do nas i okazywania tej sympatii nam, wzrasta nasze do

nich uczucie?

Badania ukazują efekt: ZYSK – STRATA. To nie pozytywne oceny wpływają na naszą ocenę, ale

ocena tego co osoba zyskuje w kontakcie. Początkowo osoba jest bardziej negatywnie oceniana, a

dopiero później stopniowo oceny są pozytywne i znacznie cenniejsze oraz trwalsze.

E. Walster przeanalizowała swój eksperyment („randka”) i doszła do wniosku:

1. Partner trudny do zdobycia nie jest atrakcyjny dla innych, wywołuje duży lęk przed

odrzuceniem.

2. Partner selektywnie trudny do zdobycia – wyraża zainteresowanie nami, mimo iż „zerka” na

inne osoby, tu wyraźnie widać wpływ bilansowania, czyli działanie efektu zysk strata.

9.Agresja

AGRESJA

Odpowiedź na proste pytanie: Co to jest agresja ? nie jest prosta. Język potoczny

wprowadził zamieszanie. Na przykład agresywnym bywa nazywany piłkarz, który odważnie

posuwa się do przodu; agresywny tenisista, choć od przeciwnika oddziela go siatka; agresywny

dealer, który pragnie pozyskać klienta; agresywny przestępca, który grabi i morduje. Człowiek,

który przynosi szkodę innemu również bywa agresywnym. Ale, czy te określenia rozwiązują

problem? Chyba nie do końca. Powyższe rozróżnienie bierze pod uwagę jedynie wyniki czynów,

nie bierze zaś pod uwagę intencji czynu.

ZACHOWANIE AGRESYWNE TO TAKIE, KTÓRE MA NA CELU WYRZĄDZENIE

SZKODY LUB PRZYKROŚCI .

Jeżeli człowiek nie ma intencji szkodzenia, wyrządzania krzywdy – nie może być nazwany

agresorem.

W literaturze spotykamy rozróżnienie agresji, która stanowi cel sam w sobie (jak zrobienie

krzywdy, zadanie bólu samego w sobie) i agresji instrumentalnej ( zachowanie agresywne stanowi

dojście do innego celu, pomaga w jego osiągnięciu, np. w czasie działań wojennych

zbombardowanie fabryki produkującej militaria).

Tomaszewski dzieli agresję ze względu na jej kierunek na zwróconą na zewnątrz (na inne

osoby, przedmioty itd.) i zwróconą do wewnątrz ( w stosunku do samego siebie ).

Cechą istotną agresji jest MOTYWACJA (chęć, zamiar niszczenia, krzywdzenia,

spowodowania krzywdy i zadania bólu ).

JAKA JEST GENEZA ZACHOWAŃ AGRESYWNYCH?

ŹRÓDŁA AGRESJI

Odpowiedź na powyższe pytanie jest uwarunkowana odpowiedzią na pytanie: jaka jest

ludzka natura?

Macchiavelli, Hobbs, Schopenchauer, Freud, uważają, że zła. Sokrates, Arystoteles, Maslow

zaś że dobra. Epikur, Platon, Wotson, Marks, że jest ona „tabula rasa”. Inni zaś reprezentują pogląd,

że trochę dobra trochę zła. Są to tylko założenia o naturze ludzkiej. Przyjęcie jednakże któregoś z

założeń decyduje o konkretnych odpowiedziach na pytania szczegółowe (jak powyższe dotyczące

źródeł agresji ).

W literaturze psychologicznej spotykamy trzy odpowiedzi:

1. Agresja jest instynktem wrodzonym (opiera się na założeniu natury złej ).

2. Agresja jest instynktem nabytym.

3. Agresja jest zachowaniem wyuczonym społecznie.

Odpowiedź 2 i 3 opiera się na założeniu natury dobrej lub „tabula rasa”.

AGRESJA JEST INSTYNKTEM WRODZONYM

Hobbs w dziale Lewiatan pisze: homo homini lupus est. Ludzie są brutalni dla innych ludzi.

Z. Freud stworzył teorię popędu agresywnego. Również Mc Dougall głosił, że zachowanie

społeczne jest instynktowne. C. Lorenc uważa, iż człowiek dziedziczy instynkt agresji. Człowiek

wyposażony jest w coś, co nazwać by można naturalną energią agresywną. Ona zaś się zwiększa.

Co pewien czas musi być rozładowana w jakiejś formie. Nie ma żadnych dowodów, które

potwierdzałyby powyższe stwierdzenie.

Według Freuda człowiek rodzi się z instynktem thanatos (karanie siebie, instynkt zwrócony

do wewnątrz – śmierć, gdy zaś zwrócony jest na zewnątrz wówczas powoduje niszczenie, burzenie,

mordowanie). Ta energia jest ciągle magazynowana. Jeśli nie może być rozładowana w małych

dawkach i w sposób akceptowany społecznie będzie się gromadziła i w końcu rozładuje się w

sposób nieakceptowany społecznie. Można to obrazowo porównać do wody gromadzącej się w

zbiorniku. Freud uważał, że tę energię można rozładować przez płacz czy poklnięcie sobie. Agresja

w tym ujęciu jest raczej reaktywnym objawem instynktów w powstawaniu których szczególną rolę

pełni doświadczenie dziecka.

Lorenc twierdzi, że agresja nie jest zachowaniem destrukcyjnym lecz adaptacyjnym,

służącym w zachowaniu gatunku (także ludzkiego). Są to jednak wnioski etologa. Wnioski z

zachowania zwierząt Lorenc jako etolog ekstrapoluje na wszystkie gatunki, także ludzki. Czy ta

ekstrapolacja jest uzasadniona? Wszak między człowiekiem a zwierzęciem istnieją nie tylko

zasadnicze różnice w ogóle, ale także w zachowaniach agresywnych. Zachowania agresywne

człowieka, dzięki zdolności zapamiętywania są reakcją na wspomnienie. Człowiek jest dużo

bardziej rozmyślny w sposobie wyrażenia agresji w porównaniu ze zwierzętami. Może wyrządzić

nieopisane szkody nie wchodząc w interakcje z ofiarą (np. przyciśnięcie guzika bomby).

Brak jest rozstrzygających dowodów, które pozwoliłyby ustalić czy agresja u człowieka ma

charakter instynktowny czy nie. Zajmujemy się tu agresją rozumianą psychologicznie, nie

rozważamy jej aspektu fizjologicznego.

AGRESJA – POPĘD NABYTY

W 1939 r., w 20 lat po hipotezie instynktu śmierci Freuda, amerykańscy psycholodzy

przedstawili model: frustracja – agresja. Nie instynkt wrodzony, ale frustracja jest źródłem agresji.

Przedstawicielami tego kierunku są: Dollart, Miller, Mowrer, Sears.

Człowiek nabywa instynkt agresji a uruchamia ją frustracja. Wg tej koncepcji każda

frustracja (cierpienie, nuda, itp.) może wywoływać agresję. Jednak autorzy zauważyli, że nie każda

frustracja wywołuje agresję, nie jest jej przyczyną. Może przecież prowadzić do osiągnięć np.

sportowych, albo do ucieczki np. w samotność, alkoholizm, narkomanię. Stąd dostrzegli potrzebę

przeformułowania koncepcji. Stwierdzono, że czasem frustracja jest zbyt słaba, aby wywołać

agresję. Popęd agresji będzie wzrastał jeśli nie będzie rozładowany. Nie rozładowana agresja będzie

się kumulować (nie jest to jednak instynkt wewnętrzny jak u Freuda, lecz czynnik wewnętrzny).

W latach 50-tych jeszcze jedna modyfikacja tej koncepcji. Przeprowadził ją Berkowitz. W

powstaniu agresji biorą udział nie tylko czynniki zewnętrzne, ale także wewnętrzne, które dotąd w

tej koncepcji były niedostrzegane. Dopiero gdy ta wewnętrzna gotowość nałoży się na zewnętrzne

znaki może wyzwolić agresję. Zdarza się tak, że jeden element jest słaby, drugi zaś silny (np. duża

gotowość i mały bodziec mogą dać wybuch agresji, albo silna i powtarzająca się frustracja i

spokojne usposobienie również mogą spowodować agresję).

Doniosłą rolę w powstawaniu agresji odgrywają bodźce wyzwalające, tzw. wyzwalacze. Są

nimi zwykle nie lubiane obiekty, osoby lub osoby i obiekty kojarzące się z agresją. Berkowitz i Le

Page przeprowadzili eksperyment co do wyzwalacza agresji. Badani siedzieli przed stołem na

którym leżała broń i neutralne przedmioty. Cześć osób badanych w polu widzenia miała broń,

pozostali – przedmioty neutralne. Prowadzona była z badanymi rozmowa bardzo emocjonalna.

Obserwujący eksperyment zauważyli, że bardziej agresywni byli ludzie, którzy mieli w polu

widzenia broń i przedmioty z nią związane. Kierując się tą obserwacją zauważono, że Cyganie (i

inne podobne grupy) są także takimi wyzwalaczami agresji.

Eksperyment: badani oglądali film bokserski, w którym jeden bokser mocno okładał ciosami

drugiego. W drugiej fazie eksperymentu badani mieli możliwość wymierzania wstrząsu

elektrycznego różnym osobom, wśród których byli obaj bokserzy. Najwięcej wstrząsów otrzymał

bokser pobity (teoria chłopca do bicia).

KONCEPCJA PRZEMIESZCZENIA AGRESJI. Gdy wystąpi frustracja, to wybuch agresji

jest skierowany na źródło frustracji. Ale nie zawsze jest ono zbyt dobrym obiektem, bo może

pogłębiać frustrację. Agresja zostaje w pewnym momencie wyhamowana ze względu na groźbę

większej kary. Wg tej teorii najlepszym obiektem do przeniesienia agresji są obiekty jak najbardziej

podobne do źródła frustracji (podobnie z osobami).

Ta koncepcja dobrze tłumaczyłaby uprzedzenia. Np. gdy społeczeństwo jest sfrustrowane

sytuacją gospodarczą, to najlepiej jest skanalizować poprzez znalezienie kozła ofiarnego, którym

może być opozycja, grupy mniejszościowe (są one bardzo wdzięcznym obiektem do bicia, bo z

natury są mniejszościowe, nie mogą odpłacić: por. sytuację chrześcijan w starożytnym Rzymie,

Murzynów w Afryce, Żydów).

Teoria agresji jako instynktu nabytego miała swój rozwój, fazy i gruntownie

przeprowadzone badania. W wielu przypadkach nieźle tłumaczy zachowania agresywne.

AGRESJA JAKO ZACHOWANIE WYUCZONE SPOŁECZNIE

Bandura: jeśli chodzę po świecie, żyję i zauważam, że zachowania agresywne są

skutecznymi, to często będę się do nich odwoływał. Uczę się nie tylko na doświadczeniu własnym,

ale też innych ludzi. Tym bardziej, jeśli nie widzę kary czy dezaprobaty zachowań agresywnych.

Takie doświadczenia kumulują się.

Bandura przeprowadził eksperyment: dzieci obserwowały jak dorosła osoba zadawała cios

plastikowej lalce, która zawsze wracała do pionu. Osoba dorosła pomagała sobie także słowami. Po

tym seansie pozwolono dzieciom bawić się tą lalką. Dzieci naśladowały dorosłego modela, ale były

także bardziej przemyślne, wychodziły poza pomysły dorosłego, nie tylko biły lalkę, ale zaczęły

także bić się między sobą. Bandura wykazał, że jeśli ten dorosły model – agresywny jest nagradzany, to dzieci, które oglądały tę wersję seansu były bardziej agresywne niż te, które nie

widziały nagradzania agresywnych zachowań.

Problem mediów: w większości programów, filmów, najbardziej agresywni są bohaterowie

pozytywni (raz strzela i nie trzeba go poprawiać – jest przedstawicielem prawa). Stosowana przez

nich agresja staje się cnotą.

Wniosek wydaje się prosty. Wbrew opinii przeciętnych ludzi i chyba mediów oglądanie

agresji nie daje efektu oczyszczającego. nie daje ujścia energii. Stwierdza się raczej jednoznacznie,

że agresja rodzi agresję. Obserwując dzisiejsze życia trudno się zgodzić z tym, że oglądanie

agresywnych scen daje efekt kataraktyczny np. kibice wychodzący z meczów bardziej kumulują

agresję i wyładowują ją w niszczeniu pociągów.

Exp. Kahana

Przeprowadzono eksperyment, w którym laborant obrażał osoby znajdujące się w

laboratorium. Potem jednej grupie badanych pozwolono upust swojej wrogości i mogli wyrazić swe

uczucia wobec tego laboranta mogli rozładować agresję w sposób słowny. drugą grupę

powstrzymano w wyrażaniu agresji. Można by zdroworozsądkowo przewidzieć, że grupa

zahamowana powinna odczuwać napięcie, silny gniew, wrogość wobec laboranta. Natomiast grupa

niezahamowana powinna być odprężona Wyniki były jednak zupełnie inne i zaskoczyły samych

eksperymentatorów. Okazało się. że badani, którym pozwolono wyrazić swoją agresję odczuwali

później jeszcze większą antypatię, jeszcze większą wrogość w stosunku do laboranta niż ci których

powstrzymano. Znaczy to, że wyrażenie agresji nie zmniejszyło skłonności do agresywnego

zachowania, ale zwiększyło ją. Czy jest to sprzeczne logiką i zdrowym rozsądkiem? Okazuje się. że

jest to zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem byłoby zachowanie

przeciwne. Jeżeli ktoś strzela do ludzi, to musi być przekonany, że ten drugi człowiek jest gorszy.,

np. amerykańscy żołnierze. którzy strzelali do „żółtka”, czyli kogoś gorszego. Używali oni

odpowiedniego słownika, który by . usprawiedliwiał to zachowanie.

Jak redukować przemoc? Jak zaradzić agresji?

Do agresji potrzebne są 2 osoby. W przypadku agresji interpersonalnej rzadko zdarza się,

aby tylko jedna osoba była całkowicie winna. Raczej występuje tu zjawisko eskalacji agresji.

Exp. Tocha

Postanowił przebadać sytuację kierowca – policjant. Stwierdzono, iż agresja zaczynała się

od niewinnej rzeczy. W 60% przypadków osoba legitymowana reagowała negatywnie na osobę

policjanta. Toch wyodrębnił tu 2 etapy:

a) prowokacja – działanie innej osoby, które uważane jest za prowokację

a) eskalacja – następuje eskalacja i dochodzi do agresji

Pojawia się więc pytanie: Jak zredukować przemoc?

1. Uświadomić sobie tę spiralę agresji i w odpowiednim momencie się wycofać

1. Argumentacja rozumowa – np. stwierdzenie, że wojna czy agresja jest czymś złym

2. Stosowanie kar – gdy wychowuje się człowieka poprzez stosowanie kar to jest to często

nieskuteczne. Surowa kara skutkuje, ale tylko na krótki czas. Musi być to połączone ze

ściśle określonymi warunkami:

a) kara nie może być aktem zemsty i agresji – tylko wówczas, gdy osoba karząca

spostrzegana jest jako osoba opiekuńcza, kara ma charakter leczniczy

b) karany nie może być poniżany

c) problem surowości kary – kara musi być proporcjonalna do popełnionego czynu

d) kara będzie skuteczna, gdy osoba ukarana będzie świadoma za co jest ukarana.

3. Uczenie ludzi innych sposobów radzenia sobie z problemami – ludzie, którzy stosują agresję

często nie umieją rozwiązać konfliktów na poziomie werbalnym.

4. Odwoływanie się do poczucia humoru.

10.Bar Tal

1. Bar – Tal – zachowanie prospołeczne to dobrowolne wykonane zachowanie po to, aby

przynieść korzyść komuś innemu bez oczekiwania zewnętrznych nagród. Jest ono

podejmowane w dwojakich okolicznościach, może mieć dwojaki cel:

2. jako cel sam w sobie, (pomoc ludziom, żeby im pomóc; akt altruizmu);

3. jako akt restytucji – pojawia się w tedy, gdy osoba pragnie się odwdzięczyć za wcześniej

doznane dobro bądź pojawia się wtedy, gdy osoba chce zadość uczynić za popełnione zło,

wyrządzoną szkodę.

11.Walter (albo Walster)

Walster, Piliavin - altruizm to zachowanie podejmowane z oczywistym zamiarem przyniesienia

korzyści bardziej innym niż sobie. Argumentują, że wyjaśnianie zachowań altruistycznych poprzez

przyjmowanie nagrody wewnętrznej nazywa się tautologią.

E. Walster przeprowadziła następujący eksperyment: coś w rodzaju randki w ciemno, brali w niej

udział studenci na początku I roku studiów. Utworzone z nich pary miały spotkać się na zabawie

tanecznej. Tak dobrane losowo pary spędzały ze sobą kilka godzin. Następnie poproszono

uczestników, aby ocenili jak bardzo chcieliby się spotkać z tą drugą osobą. Z wielu cech,

zdecydowanie dominującą była atrakcyjność fizyczna. Zauważa ponadto autorka eksperymentu, że

nie ma w tym względzie różnic pomiędzy opiniami kobiet i mężczyzn.

Psycholodzy uważają, że można tu mówić o pewnej prawidłowości. Atrakcyjność fizyczną

wiąże się z innymi pożądanymi cechami. Osobie atrakcyjnej fizycznie przypisujemy więcej cech

pozytywnych, stawiamy lepsze prognozy dla nich, jesteśmy przekonani, że osoby te odnoszą więcej

sukcesów, są niezależne, bardziej inteligentne, bardziej przystosowane, zrównoważone i

fascynujące w porównaniu z osobami mniej atrakcyjnymi fizycznie. Uruchamia się stereotyp:

PIĘKNE JEST DOBRE. Czyli: pozytywne cechy idą w parze z urodą. Na podstawie jednej cechy,

jaką jest uroda, dokonujemy uogólnienia nawet na takie cechy, które nie są powiązane ze sobą jak:

wrażliwość, inteligencja, niezależność. Trzeba również zauważyć, iż wprawdzie ludziom

urodziwym przypisuje się pozytywne cechy, ale nie patrzy się pozytywnie (np. piękne kobiety

uważa się za próżne i zarozumiałe). Często boimy się atrakcyjnych ludzi, gdyż uważamy, że mają

oni władzę i mogą użyć swoich sił i wpływów, aby nami manipulować.

E. Walster przeanalizowała swój eksperyment („randka”) i doszła do wniosku:

1. Partner trudny do zdobycia nie jest atrakcyjny dla innych, wywołuje duży lęk przed

odrzuceniem.

2. Partner selektywnie trudny do zdobycia – wyraża zainteresowanie nami, mimo iż „zerka” na

inne osoby, tu wyraźnie widać wpływ bilansowania, czyli działanie efektu zysk strata.