Problemy związane z życzeniowym przyjmowaniem produktów leczniczych

Materiały z Konferencji Naukowo-Szkoleniowej „Medycyna – nauką czy miejscem spełniania życzeń pacjenta”, Warszawa, 17-18

kwietnia 2008 r.

Wraz z informacjami o możliwościach nowoczesnej medycyny i farmacji rośnie świadomość zachowań prozdrowotnych

społeczeństwa oraz chęć współdecydowania o podejmowanych metodach leczenia. W związku z powyższym rodzą się konkretne

problemy

życzeniowego

podchodzenia

pacjentów

do

produktów

leczniczych.

Adresatami wspomnianych życzeń są lekarze ordynujący leki oraz farmaceuci wydający je w aptece. Stąd też na pierwszy plan

niniejszego opracowania wysuwa się problematyka możliwości odmowy przez lekarza i farmaceutę spełnienia życzenie pacjenta

o przepisanie lub wydanie konkretnego produktu leczniczego. W dalszej części wskazane zostaną problemy wynikające z tzw.

zjawiska

samoleczenia

wśród

pacjentów.

Produkt leczniczy[1]  jest towarem na rynku, jednakże nie jest zwykłym towarem, pacjentowi sięgającemu po lek towarzyszy

szczególna motywacja. Chce on najczęściej utrzymać lub poprawić swój stan zdrowia i ma prawo oczekiwać, że stosując produkt

leczniczy zgodnie z jego przeznaczeniem, przynajmniej go nie pogorszy. Dbałość o zdrowie staje się czynnikiem napędzającym

wielkie korporacje farmaceutyczne do produkcji coraz większej ilości leków. Bombardowani informacjami reklamowymi o

nowościach na rynku farmaceutycznym, o cudownych środkach, które pomogły znajomym, bardzo często budujemy w głowie

listę leków, które powinniśmy mieć, niekoniecznie dlatego, że jesteśmy chorzy, ale tak na wszelki wypadek, gdybyśmy

zachorowali

lub

aby

polepszyć

jakość

naszego

życia.

Pewną przeszkodą dla pacjenta w zdobyciu konkretnego produktu leczniczego jest jego dostępność na rynku.

Polskie prawo farmaceutyczne przewiduje 5 kategorii dostępności produktów leczniczych (art. 23a ust. 1 pr. farm.): wydawane

bez przepisu lekarza (OTC, z ang. over the counter), wydawane z przepisu lekarza (Rp), wydawane z przepisu lekarza do

zastrzeżonego stosowania (Rpz), wydawane z przepisu lekarza, zawierające środki odurzające lub substancje psychotropowe,

określone w odrębnych przepisach (Rpw) i stosowane wyłącznie w lecznictwie zamkniętym (Lz).

Życzenia skierowane do lekarza - możliwość odmowy

Na początek przyjrzyjmy się zatem sytuacji, w której pacjent domaga się od lekarza przepisania produktu leczniczego

dostępnego

wyłącznie

na

receptę

lekarską.

Ordynowanie produktów leczniczych należy uznać za świadczenie zdrowotne w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy o zawodach

lekarza i lekarza dentysty[2],  ponieważ mieści się w zakresie sformułowania „leczenie i rehabilitacja chorych".

Ze względu na powyższy fakt, zastosowanie ma tu art. 4 ustawy lekarskiej nakładający na lekarza obowiązek wykonywania

zawodu zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania,

rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością.

Czyniąc zadość prośbie pacjenta o konkretny produkt leczniczy lekarz przede wszystkim nie może łamać przepisów prawa

regulujących wystawianie recept. Odmowa lekarza będzie miała uzasadnienie w ograniczeniach natury administracyjno-prawnej.

Lekarz może aplikować swoim pacjentom produkty lecznicze i materiały medyczne bezpośrednio, podczas gdy pacjent podlega

hospitalizacji w zakładzie opieki zdrowotnej lub też przepisywać je pacjentowi do samodzielnego przyjmowania za pomocą

recepty lekarskiej. Ze względu więc na kategorię dostępności produktu leczniczego, lekarz nie ma obowiązku, a wręcz nie ma

prawa ulegać prośbom pacjenta o przepisanie konkretnego leku, który pacjent miałby przyjmować w domu, jeśli jego kategoria

to

lek

Lz.

Lekarz może ordynować te produkty lecznicze i wyroby medyczne, które są dopuszczone do obrotu w RP (art. 45 ustawy

lekarskiej) na podstawie procedur rejestracyjnych. Ograniczenie to jest naturalną konsekwencją prawa wspólnotowego w tym

zakresie. Mając na uwadze względy ochrony zdrowia publicznego, prawo europejskie stanowi zasadę, że żaden produkt leczniczy

nie może pozostawać w obrocie bez ważnego pozwolenia wydanego przez właściwy organ. Podstawową regulacją w tym

zakresie w UE jest Dyrektywa Rady i Parlamentu Europejskiego 2001/83/WE z dnia 6 listopada 2001 r. w sprawie

wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych stosowanych u ludzi[3]  wraz z jej najistotniejszą nowelizacją

Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2004/27/WE z dnia 31 marca 2004 roku[4],  a także Rozporządzenie Komisji

726/2004/WE z dnia 31 marca 2004 r. ustanawiającego wspólnotowe procedury wydawania pozwoleń dla produktów leczniczych

stosowanych u ludzi i do celów weterynaryjnych i nadzoru nad nimi oraz ustanawiające Europejską Agencję Leków[5].  

Dopuszczanie produktów leczniczych do obrotu odbywa się w wyniku zastosowania odpowiedniej procedury i w oparciu o

spełniający szczegółowo określone kryteria wniosek. Podstawą do wydania pozwolenia na dopuszczenie do obrotu produktu

leczniczego jest ocena jego bezpieczeństwa stosowania, skuteczności oraz jakości. Przepisując więc produkt leczniczy lekarz

zaleca do stosowania produkt o określonej jakości, skuteczny i bezpieczny dla pacjenta w prawidłowych warunkach stosowania.

Wyjątek od wskazanego ograniczenia przewiduje art. 45 ust. 2 ustawy lekarskiej, który stanowi, że w uzasadnionych

przypadkach lekarz może ordynować środki farmaceutyczne[6]  i materiały medyczne dopuszczone do obrotu w innych krajach, z

jednoczesnym

szczegółowym

uzasadnieniem

w

dokumentacji

medycznej.

Przy rozstrzyganiu czym mają być uzasadnione owe przypadki, pomocna jest analiza art. 4 pr. farm., który precyzuje, że chodzi

o sytuacje, w których zastosowanie danego produktu leczniczego jest niezbędne dla ratowania życia lub zdrowia pacjenta, pod

warunkiem jednakże, że dany produkt leczniczy jest dopuszczony do obrotu w kraju, z którego jest sprowadzany, i posiada

aktualne pozwolenie dopuszczenia do obrotu. Podstawą sprowadzenia produktu leczniczego, wówczas jest zapotrzebowanie

szpitala albo lekarza prowadzącego leczenie poza szpitalem, potwierdzone przez konsultanta z danej dziedziny medycyny. W tej

szczególnej procedurze nie można jednak dopuścić do stosowania produktów leczniczych, w odniesieniu do których minister

zdrowia wydał decyzję o odmowie wydania pozwolenia, odmowie przedłużenia okresu ważności pozwolenia, cofnięcia

pozwolenia, oraz zawierających tę samą lub te same substancje czynne, tę samą dawkę i postać co produkty lecznicze, które

otrzymały

pozwolenie

(art.

4

ust.

3

pr.

farm.).

Rozporządzenie 726/2004/WE uregulowało w art. 83 jeszcze jeden wyjątek od zasady ordynowania wyłącznie produktów

leczniczych dopuszczonych do obrotu. Chodzi mianowicie o dostęp do leków jeszcze przed ich oficjalnym dopuszczeniem do

obrotu. Rozporządzenie 726/2004/WE oficjalnie uznało zasadę tzw. compassionate use (humanitarne zastosowanie leku).

Compassionate use, zezwala na podanie produktu, dla którego wniosek o dopuszczenie do obrotu w procedurze centralnej jest

poddawany ocenie klinicznej, „pacjentom cierpiącym na przewlekłą lub poważnie upośledzającą chorobę albo schorzenie, które

zostało uznane za zagrażające życiu, gdzie leczenie za pomocą dostępnych leków jest nieskuteczne". Przepis ten zobowiązuje

także państwo, które zdecyduje się na takie indywidualne zastosowanie substancji leczniczej, do poinformowania o tym

Europejskiej Agencji Leków zaś wnioskodawcę obliguje do zapewnia, że pacjenci będą mieli dostęp do nowego produktu produkt

leczniczego podczas okresu wydawania pozwolenia i wprowadzenia do obrotu, by uniknąć przerw w leczeniu. Odnośne przepisy

nie dotyczą jednak leków podlegających narodowym procedurom i nie spełniają wszystkich postulatów stowarzyszeń pacjentów,

np. nie przewidują, kto może składać wniosek o indywidualne zastosowanie leku i kto pokryje związane z tym koszty. Podkreślić

jednak należy, że lekarz na życzenie pacjenta nie ma obowiązku wystąpienia z wnioskiem o skorzystanie z opisanej procedury.

W polskim systemie prawa nie istnieją przepisy, które nakładałyby na lekarza obowiązek polegający na tym, że miałby on na

wyraźne

żądanie

pacjenta

przepisać

konkretny

produkt

leczniczy.

Art. 30 ustawy lekarskiej, a także pośrednio art. 7 KEL[7],  zakłada bezwzględny obowiązek udzielenia przez lekarza pomocy w

przypadku zagrożenia życia chorego. W innych sytuacjach lekarz ma prawo odmówić wykonania konkretnego świadczenia.

Zasadę tę należy odnieść do możliwości odmowy spełnienia życzenia pacjenta, który przychodzi do gabinetu lekarskiego z

gotową propozycją przepisania mu leków. Należy pamiętać, że w takim przypadku lekarz powinien jednak wskazać choremu

możliwość uzyskania świadczenia gdzie indziej, a jeżeli pozostaje w stosunku pracy, powinien powiadomić przełożonego i

poprosić o jego zgodę (art. 7 KEL oraz art. 38 ustawy lekarskiej). Oczywiście powinien być jakiś uzasadniony powód odmowy,

który wymaga udokumentowania. Powodem odmowy może być na przykład niezgodność leczenia, którego domaga się chory z

aktualną wiedzą medyczną czy wiedzą, specjalnością lekarza, który przecież przy wykonywaniu zawodu, a więc także

ordynowaniu

leków,

musi

kierować

się

art.

4

ustawy

lekarskiej.

Art. 42 ustawy lekarskiej i art. 9 KEL stanowią zasadę, że lekarz orzeka o stanie zdrowia i propozycjach terapi dla określonej

osoby po uprzednim, osobistym jej zbadaniu. W wyniku wywiadu lekarskiego może się okazać, że pacjent stosuje ze względu na

inne schorzenia produkty lecznicze i zaordynowanie na życzenie pacjenta dodatkowych leków mogłoby mu przynieść więcej

szkody niż pożytku w związku z możliwymi interakcjami leków. Równie dobrze pacjent może być uczulony na substancję czynną

w danym produkcie leczniczym, o przepisanie którego prosi. Lekarz może odmówić wtedy ze względu na zasadę nieszkodzenia

pacjentowi.

Rozważenia wymaga jeszcze sytuacja, w której po receptę do lekarza zgłasza się osoba zdrowa, która jednak chce przez

zastosowanie kuracji poprawić jakość swojego życia. Dobrostan psychiczny jest także bardzo ważnym elementem stanu zdrowia,

czemu uwagę w swoim wystąpieniu poświęcił dr Kordel podkreślając, że należy fakt ten uwzględnić przy wykonywaniu

świadczeń zdrowotnych. Powstaje jednak pytanie, czy ze względu właśnie na poprawę jakości życia, lekarz ma obowiązek

przepisać pacjentowi na jego życzenie produkty lecznicze bez wyraźnych wskazań medycznych, np. leki psychotropowe 19-

letniemu mężczyźnie, który chce wygasić wspomnienia po bolesnym zawodzie miłosnym, czy choćby podręcznikowy przykład

żądania

przepisania

hormonalnych

produktów

antykoncepcyjnych.

Otóż takiego obowiązku nie można interpretować z obowiązujących przepisów, zaś lekarz, w przypadku takich co najmniej

wątpliwych etycznie sytuacjach może się powołać na klauzulę sumienia, którą przewiduje art. 39 ustawy lekarskiej oraz art. 7 w

zw. z art. 4 KEL. Warunkami zastosowania tego przepisu są: niezgodność świadczenia z sumieniem lekarza, obowiązek

wskazania realnej możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej. W

przypadku lekarza pozostającego w stosunku pracy lub w ramach służby istnienie obowiązek uzasadnienia i odnotowania

odmowy w dokumentacji medycznej i obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego. Największą trudnością

przy realizacji klauzuli jest wskazanie realnej możliwości uzyskania konkretnego świadczenia, nie wystarczy bowiem odesłać

pacjenta do jakiejkolwiek innej placówki ochrony zdrowia, tylko do tej, w której najprawdopodobniej żądane świadczenie będzie

zrealizowane.

Przepisy wyłączają możliwość skorzystania z klauzuli sumienia w przypadku, gdy zachodzi przypadek możliwości

spowodowania niebezpieczeństwa utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz inne przypadki

nie

cierpiące

zwłoki.

Prośba pacjenta dotyczyć może nie tylko przepisania konkretnego produktu leczniczego, ale także jego konkretnej ilości. I w

tym przypadku lekarz może odmówić powołując się na ograniczenia administracyjno-prawne, które można odnaleźć w

rozporządzeniu ministra zdrowia z dnia 17 maja 2007 roku w sprawie recept lekarskich[8].  Wystawienie recepty polega na

czytelnym oraz trwałym naniesieniu na awersie recepty treści obejmującej dane określone w rozporządzeniu oraz złożeniu

własnoręcznego podpisu przez osobę uprawnioną do jej wystawienia. Zgodnie z § 8 ust. 1 wskazanego rozporządzenia osoba

wystawiająca receptę może przepisać jednemu pacjentowi jednorazowo bez potrzeby podawania na recepcie sposobu

dawkowania,

maksymalnie:

a) dwa najmniejsze opakowania leku lub wyrobu medycznego określone w wykazach refundowanych leków i wyrobów

medycznych - w przypadku recept na refundowane leki i wyroby medyczne wymienione w tych wykazach, zaś dla leku

gotowego, dopuszczonego do obrotu na terytorium RP, który zawiera w swoim składzie środek odurzający lub substancję

psychotropową - w przypadku recept na leki niepodlegające refundacji albo recept na leki refundowane niewymienione w

wykazie

leków

refundowanych,

b)

100

sztuk

strzykawek

do

insuliny

wraz

z

igłami,

c)

100

sztuk

pasków

diagnostycznych,

d) ilość doustnego środka antykoncepcyjnego niezbędną do sześciomiesięcznego stosowania.

Jeżeli zaś lekarz poda na recepcie sposób dawkowania, może przepisać większą ilość produktu leczniczego niż wskazano

powyżej, jednak nie więcej niż jest to niezbędne pacjentowi do trzymiesięcznego stosowania. Ze względu na wysokie koszty

jakie poniósłby pacjent realizując jednorazowo receptę na taką kurację, w ust. 3 § 8 rozporządzenia wprowadzono możliwość

wystawienia trzech recept na kolejne miesięczne kuracje, lekarz ma wówczas obowiązek określenia na recepcie dnia, po którym

może nastąpić jej realizacja. Pacjent nie może więc skutecznie domagać się przekroczenia przez lekarza granic zakreślonych

wskazanymi przepisami i poprosić o zapas recept na rok.

Życzenia skierowane do farmaceuty - możliwość odmowy

Kolejnym adresatem życzeń pacjenta związanych tym razem z wydaniem określonego leku jest farmaceuta. W tym przypadku

możemy mieć do czynienia z dwiema sytuacjami, pierwsza, w której chodzi o produkt leczniczy dostępny tylko na receptę i

druga, gdy pacjent prosi w aptece o konkretny lek dostępny bez recepty.

Pacjent, który prosi o wydanie leku na receptę musi przedstawić stosowny dokument. Recepta powinna przede wszystkim

odpowiadać wymogom rozporządzenia w sprawie recept lekarskich[9].  W razie zaistnienia uzasadnionego podejrzenia

sfałszowania recepty, osoba wydająca lek odmawia jej realizacji, zatrzymuje ją i niezwłocznie powiadamia o tym fakcie

inspektora Inspekcji Farmaceutycznej właściwego ze względu na położenie apteki, oddział wojewódzki Funduszu oznaczony na

tej recepcie oraz - jeżeli to możliwe - osobę lub podmiot, który wystawił receptę (§ 25 rozporządzenia w sprawie recept).

Ze względów finansowych może się zdarzyć, że pacjent poprosi farmaceutę o zamianę oryginalnego produktu leczniczego

wskazanego w recepcie na jego tańszy odpowiednik zwany generykiem[10].  Wówczas zamiana taka jest możliwa, o ile na

recepcie brak jest zastrzeżenia o konieczności wydania pacjentowi wyłącznie określonego leku przez zamieszczenie adnotacji

„nie zamieniać" lub „NZ" przy każdej pozycji leku, którego dotyczy (§ 6 ust. 3 rozporządzenia w sprawie recept). Lekarz,

zamieszczając taką adnotację na recepcie pozbawia pacjenta możliwości domagania się od farmaceuty zmiany leku na inny,

pomimo

tego,

że

będzie

zawierał

tę

samą

substancję

czynną.

W przypadku nieprawidłowo wystawionej recepty farmaceuta może odmówić jej realizacji, chociaż przepisy prawa wskazują na

pewne braki, które farmaceuta może uzupełnić podczas wizyty pacjenta w aptece. Farmaceuta może uzupełnić czy też zmienić

na recepcie jedynie identyfikator oddziału NFZ, kod uprawnień dodatkowych pacjenta, numer poświadczenia o prawie do

świadczeń opieki zdrowotnej albo numer identyfikacyjny znajdujący się na dokumencie uprawniającym do korzystania ze

świadczeń na podstawie przepisów o koordynacji oraz symbol państwa, w którym znajduje się instytucja właściwa dla osoby

korzystającej ze świadczeń na podstawie przepisów o koordynacji, PESEL lub adres pacjenta (§ 16 ust. 2 rozporządzenia w

sprawie recept). W związku z powyższym farmaceuta ma obowiązek odmówić prośbie pacjenta, jeśli ten będzie nalegał na

wydanie większego opakowania czy leku o większej mocy niż wynika to z recepty. Przepisy zawierają w tym zakresie regułę

ostrożnościową związaną z niedokładnie wypełnioną receptą, zgodnie ze wskazówką 16 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia, jeżeli z

wpisanych na recepcie: liczby i wielkości opakowań, liczby jednostek dawkowania i sposobu dawkowania wynikają różne ilości

leku, osoba wydająca lek przyjmuje najmniejszą z nich jako ilość leku przepisaną przez lekarza.

Farmaceuta przy wydawaniu produktów leczniczych związany jest także terminem realizacji recepty, który nie może

przekroczyć 30 dni od daty jej wystawienia, a w przypadku, gdy lekarz wystawia 3 recepty na 3 kolejne miesiące, 30 dniowy

termin realizacji jest liczony od naniesionej na recepcie daty realizacji (§ 17 rozporządzenia w sprawie recept). Krótszy jest

termin realizacji recepty na antybiotyki oraz recepty wystawionej w ramach pomocy doraźnej, gdyż nie może przekroczyć 7 dni

od

daty

jej

wystawienia.

W przypadku leków lub wyrobów medycznych sprowadzanych z zagranicy dla użytkowników indywidualnych termin realizacji

recepty nie może przekroczyć 120 dni od daty jej wystawienia. Termin realizacji recepty na preparaty immunologiczne

wytwarzane dla indywidualnego pacjenta nie może przekroczyć 90 dni od daty jej wystawienia. Farmaceuta powinien więc

odmówić realizacji recepty, choćby prawidłowo wypełnionej, jeśli przekroczony został termin jej realizacji.

Przepisy prawa farmaceutycznego przewidują wyjątek od obowiązku posiadania recepty na produkt leczniczy Rp., jest to

instytucja tzw. recepty farmaceutycznej z art. 96 ust. 2-3 pr. farm. Polega ona na tym, że produkt leczniczy zastrzeżony do

wydawania na receptę może być wydany w najmniejszym terapeutycznym opakowaniu, z wyłączeniem środków odurzających,

substancji psychotropowych i prekursorów grupy I-R w przypadku nagłego zagrożenia zdrowia lub życia[11].  Fakt wydania

produktu leczniczego farmaceuta odnotowuje na sporządzanej recepcie farmaceutycznej, która powinna zawierać nazwę

wydanego produktu leczniczego, dawkę, przyczynę wydania produktu leczniczego, tożsamość i adres osoby, dla której produkt

leczniczy został wydany, datę wydania, podpis i pieczątkę farmaceuty. Taka recepta farmaceutyczna zastępuje receptę lekarską

za

100%

odpłatnością

i

podlega

ewidencjonowaniu.

W przypadku prośby o wydanie w aptece konkretnego produktu leczniczego dostępnego bez recepty farmaceuta ma możliwość

odmowy w przypadku, gdy wydanie leku może zagrażać życiu lub zdrowiu pacjenta (art. 96 ust. 4 pr. farm). Realizacja tego

przepisu nastręczać może wielu trudności, chociażby na jakich przesłankach farmaceuta w czasie krótkiej wizyty pacjenta w

aptece może zdiagnozować niebezpieczeństwo. Czy dla odmowy wystarczy, że pacjentka, która prosiła o lek była ciężarna, albo

nietrzeźwa? Przecież dany produkt może kupować niekoniecznie dla siebie. Podobną treść zawiera art. 9 ust. 4 Kodeksu Etyki

Aptekarza RP uchwalonego na Nadzwyczajnym Krajowym Zjeździe Aptekarzy w Lublinie w dniu 25 kwietnia 1993 roku  [12],

który zakłada, że aptekarz zobowiązany jest do odmawiania wydawania środków farmaceutycznych, jeżeli ma podstawę

przypuszczać, że zostaną one użyte przez nabywcę, lub osoby trzecie z zamiarem zaszkodzenia zdrowiu albo w celach

nieleczniczych. Także w tym przypadku praktyce pozostawiono określenie podstaw, na jakich farmaceuta przypuszczać będzie o

nieleczniczych celach zakupu leku. Co prawda art. 2 a ust. 1 pkt. 6 i 7 ustawy o izbach aptekarskich[13]  zakłada, że wykonywanie zawodu farmaceuty polega m.in. na udzielaniu informacji i porad dotyczących działania i stosowania produktów

leczniczych i wyrobów medycznych będących przedmiotem obrotu w aptekach i hurtowniach farmaceutycznych oraz

sprawowaniu opieki farmaceutycznej polegającej na dokumentowanym procesie, w którym farmaceuta, współpracując z

pacjentem i lekarzem, a w razie potrzeby z przedstawicielami innych zawodów medycznych, czuwa nad prawidłowym

przebiegiem farmakoterapi w celu uzyskania określonych jej efektów poprawiających jakość życia pacjenta, to jednak trudno

sobie wyobrazić, że w przypadku każdego pacjenta w aptece farmaceuta dokonuje pewnego rodzaju wywiadu związanego z

jego

dotychczasowymi

chorobami,

uczuleniami[14].  

Na uwagę zasługuje fakt, że w polskim systemie prawa brak jest zagwarantowanej klauzuli sumienia farmaceuty, jak ma to

miejsce w przypadku lekarza. Farmaceuta, któremu światopogląd nie pozwala na sprzedawanie np. hormonalnych środków

antykoncepcyjnych, nie może w majestacie prawa odmówić ich sprzedaży, jeżeli pacjentka okaże prawidłową receptę.

Na rolę sumienia w wykonywaniu zawodu farmaceuty wskazuje co prawda art. 4 Kodeksu Etyki Aptekarza Rzeczypospolitej

Polskiej: „Aptekarz wykonując swoje zadania musi posiadać wolność postępowania zgodnego ze swym sumieniem oraz swobodę

działań zawodowych stosowną do wskazań etycznych, aktualnego poziomu wiedzy i stanu prawnego", jednak nie można

zapomnieć, że dokument ten ma jednak walor deontologiczny a nie prawny i przydatny jest przy realizacji odpowiedzialności

zawodowej zgodnie z art. 45 ustawy o izbach aptekarskich. Regulację możliwości skorzystania z klauzuli sumienia przewidywał

projekt nowego Kodeksu Etyki Aptekarza-Farmaceuty RP art. 4 ust. 2: „Jeżeli z uwagi na swoje przekonania farmaceuta nie

może wykonać pewnych czynności w aptece, zobowiązany jest wskazać farmaceutę, który podejmie się wykonania tych

czynności".

Jak

już

jednak

wspomniano,

projekt

nie

został

przyjęty.

W aptece, pomimo obowiązku utrzymywania zapasów produktów leczniczych odpowiadających potrzebom lokalnej

społeczności[15],  może w pewnych przypadkach zabraknąć określonych produktów leczniczych. W takiej sytuacji, zgodnie z art.

95 ust.3 pr. farm. kierownik apteki informuje pacjenta o niemożliwości realizacji recepty lub życzenia wydania leku dostępnego

bez recepty i uzgadnia z nim termin nabycia konkretnego produktu leczniczego w tej samej aptece.

Samoleczenie

Z życzeniowym podchodzeniem do produktów leczniczych związane jest także coraz bardziej popularne wśród pacjentów

zjawisko tzw. samoleczenia. Deklaracja Europejskiego Biura WHO w Kopenhadze z 1986 roku, określająca zakres produktów

medycznych używanych samodzielnie przez pacjentów, przedstawia jednoznacznie definicję samoleczenia: „samoleczenie określa

używanie lekarstw przez konsumenta w leczeniu chorób lub objawów rozpoznanych samodzielnie. W praktyce określenie to

zawiera również leczenie wzajemne przez członków rodzin lub przyjaciół, szczególnie gdy leczone jest dziecko"[16].

Leki dostępne bez recepty to leki z grupy tzw. OTC. Trzeba sobie uświadomić, że są one bardzo istotnym elementem

terapeutycznym i równie istotnym instrumentem polityki lekowej. Stosowanie tego typu produktów leczniczych wynika z rosnącej

potrzeby społecznej i umożliwia aktywne korzystanie przez pacjentów z leków OTC. Samoleczenie już od wielu lat jest

światowym trendem wynikającym z coraz większej świadomości oraz dojrzałości pacjentów, a także postępu cywilizacyjnego.

Pacjenci sięgają po produkty dostępne bez recepty w celu leczenia objawów różnych dolegliwości czy wspomagając własną

terapię używają ich profilaktycznie, a czasami z prozaicznej przyczyny jaką jest chęć uniknięcia kolejek do lekarza.

Zdawać sobie trzeba sprawę, że leki z grupy OTC zawierają substancje nieobojętne dla ludzkiego organizmu i dlatego bardzo

ważna jest edukacja zdrowotna i dostęp do rzetelnej wiedzy na temat ich stosowania i działania. Olbrzymie znaczenie ma

reklama, która odgrywa istotną rolę poprzez zwrócenie uwagi na lek i poinformowanie o wskazaniach dotyczących stosowania. Z

badań TNS OBOP przytaczanych przez D. Cianciarę[17]  wynika, że w 2003 roku co dwunasty Polak twierdził, że decyzję o

zakupie leku, powziął na skutek reklamy danego produktu. Z tego powodu nie należy bagatelizować wpływu przekazów

reklamowych na świadomość zdrowotną obywateli. Należy zwrócić w tym miejscu uwagę, że reklama produktów leczniczych

skierowana do publicznej wiadomości może mieć za przedmiot tylko leki dostępne bez recepty i podlega szeregowi

ograniczeń[18].  Reklama produktu leczniczego powinna prezentować i ukazywać produkt leczniczy obiektywnie oraz informować

w sposób właściwy i rzetelny o wskazaniach, przeciwwskazaniach oraz skutkach ubocznych czy niepożądanych danego produktu.

Zgodnie z § 2 ust. 2 rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 16 grudnia 2002 w sprawie reklamy produktów leczniczych[19] 

istnieje obowiązek umieszczenia w reklamie sformułowania „Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do

opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą". Przyszły pacjent leków OTC powinien zachować ostrożność w

podejmowaniu decyzji dotyczącej wyboru leku i oczywiście uważnie przeczytać wszystkie informacje niezbędne do bezpiecznego

i skutecznego działania danego leku zawarte w ulotce informacyjnej. Treść ulotki i opakowania produktu leczniczego zostały

uregulowane w art. 10 ust. 4 pr. farm. oraz w rozporządzeniu ministra zdrowia z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wymagań

dotyczących oznakowania opakowania produktu leczniczego oraz treści ulotek[20].  W trosce o szczególną grupę pacjentów

Dyrektywa 2004/27/WE wprowadziła w art. 56a Dyrektywy 2001/83/WE dodatkowy obowiązek zamieszczania na opakowaniu

produktu leczniczego informacji w systemie Brail e'a oraz wymagania dotyczące ulotki dla pacjenta, która ma być opracowana w

formatach

dostępnych

dla

osób

niewidomych

i

słabowidzących.

Podnoszenie poziomu wiedzy społeczeństwa i edukacji stanowi oczywistą podstawę do wzrostu i rozwoju samoleczenia[21].  

Tylko produkty spełniające wymogi bezpieczeństwa o udokumentowanej i sprawdzonej we właściwy sposób skuteczności mogą

być zarejestrowane jako leki dostępne bez recepty. Zauważyć można, że leki przepisywane dotąd na receptę (Rp) podlegają

zamianie na leki OTC. Są to produkty lecznicze tak zwane OTC switch i jest to procedura niezwykle korzystna dla producentów

leków, ponieważ rozszerza możliwości obrotu nimi. Kryterium takiej zmiany musi być jednak bezpieczeństwo pacjenta jak i

wymagana skuteczność danych leków oraz zakres działania, co należy udowodnić.

Niezmiernie istotna jest rzetelność informacji o lekach OTC i ich zastosowaniu przekazywanych przez farmaceutów, bo także na

nich spoczywa odpowiedzialność za pacjenta i rola jako doradcy. Oczywiście taka odpowiedzialność spoczywa także na

lekarzach, a informacje o lekach OTC można już pozyskiwać z różnego rodzaju źródeł takich jak książki, artykuły w określonych

czasopismach,

a

coraz

częściej

Internet.

Pewną drogą do rozwiązania problemów związanych ze zjawiskiem samoleczenia jest prawne uregulowanie instytucji opieki

farmaceutycznej. Jak wyżej wskazano, w ustawie o izbach lekarskich ustanowiony został obowiązek sprawowania tego rodzaju

opieki, należy jednak jeszcze zastanowić się nad technicznym i prawnym instrumentarium współpracy między lekarzami a

farmaceutami, którym przecież zależy na dobru pacjenta.

Dr n. prawn. Katarzyna Miaskowska-Daszkiewicz

[1]  Zgodnie z art. 2 pkt. 32 ustawy z dnia 6 września 2001 r. prawo farmaceutyczne, T. j. Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271, dalej:

pr. farm. produktem leczniczym jest substancja lub mieszanina substancji, przedstawiana jako posiadająca właściwości

zapobiegania lub leczenia chorób występujących u ludzi lub zwierząt lub podawana w celu postawienia diagnozy lub w celu

przywrócenia, poprawienia lub modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu poprzez działanie farmakologiczne, immunologiczne

lub

metaboliczne.

[2]  Ustawa z dnia 5 grudnia 1996 roku o zawodach lekarza i lekarza dentysty (T. j. z 2005 r. Nr 226, poz. 1943 ze zm. - dalej

ustawa

lekarska).

[3]  Dz. Urz. UE z 28 listopada 2001, Nr L 311, s. 67 (dalej: Dyrektywa 2001/83/WE).

[4]  Dz. Urz. UE z 30 kwietnia 2004 r., Nr L 136, s. 1 (dalej: Dyrektywa 2004/27/WE).

[5] 

Dz.U.

UE

z

30

kwietnia

2004,

Nr

L

136,

s.

1.

[6]  Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty posługuje się ciągle pojęciem środka farmaceutycznego, pomimo, że pojęcie

to w prawie farmaceutycznym zastąpione zostało pojęciem produktu leczniczego.

[7]  Kodeks Etyki Lekarskiej uchwalony na III Krajowym Zjeździe Lekarzy w 1993 r., ze zmianami uchwalonymi w dniu 20

września 2003 r. przez Nadzwyczajny VII Krajowy Zjazd Lekarzy, dalej KEL.

[8]  Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 17 maja 2007 roku w sprawie recept lekarskich (Dz. U. z 2007 r., Nr 97, poz. 646),

zmienione Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2007 roku (Dz. U. z 2007 r., Nr 247, poz. 1843).

[9] 

Zob.

przypis

nr

8.

[10]  Generycznym produktem leczniczym w rozumieniu Dyrektywy 2004/83/WE jest produkt leczniczy posiadający ten sam

jakościowy i ilościowy skład w substancjach czynnych oraz tę samą postać farmaceutyczną co referencyjny produkt leczniczy i

którego biorównoważność względem referencyjnego produktu leczniczego została udowodniona w drodze przeprowadzenia

odpowiednich badań biodostępności. Referencyjny produkt leczniczy jest to produkt dopuszczony do obrotu na podstawie

pełnej, a więc długotrwałej i kosztownej procedury dopuszczenia do obrotu.

[11]  Z przeprowadzonej przez autorkę niniejszego opracowania prowokacji dla celów naukowych wynikło niestety, że formuła

„przypadku nagłego zagrożenia zdrowia lub życia" była interpretowana przez farmaceutów w 7 na 10 prób zakupu antybiotyku

bez posiadania nań recepty bardzo dowolnie. Z ubolewaniem należy stwierdzić, że jednak prowadzenie apteki to w pierwszej

mierze działalność gospodarcza, nie zaś ochrona zdrowia publicznego, do czego nawiązuje art. 86 ust. 1 pr. farm.

[12]  Ze zmianami uchwalonymi podczas III Krajowego Zjazdu Aptekarzy z dnia 11 grudnia 1999 r. w sprawie zmiany Kodeksu

Etyki Aptekarza Rzeczypospolitej Polskiej oraz wynikającymi z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2000 r. sygn. akt

III SZ 5/00, 19 stycznia 2008 roku podczas V Krajowego Zjazdu Aptekarzy odrzucono wniosek o uchwalenie nowego Kodeksu

Etyki

Farmaceuty

-

Aptekarza

Rzeczypospolitej

Polskiej

[13]  Ustawa z dnia 19 kwietnia 1991 roku o izbach aptekarskich (T. j. Dz. U. z 2003 r. Nr 9, poz. 108 ze zm.).

[14]  Jest to jednak sytuacja wyidealizowana, jak podaje się w literaturze, oszacowano, że apteka, która przykładowo realizuje

200 nowych recept dziennie, musiałaby poświęcić ponad 8,5 godziny bez żadnych przerw w jednym dniu tylko na same porady,

M. Sokal, Ulotka o leku dla pacjenta - zalecenia, oczekiwania, rzeczywistość, Kraków 2006, s. 4 i literatura tam cytowana.

[15] 

Art.

95

ust.

1

pr.

farm.

[16]  Czasopismo Aptekarskie vol. III nr 6-7 1996 r., Jak wskazuje D. Cianciara: „Trzeba tu obiektywnie przyznać, że samoleczenie

jest słusznym wyborem w wielu mniej poważnych problemach zdrowotnych. Jest też racjonalną alternatywą dla wielu osób,

zwłaszcza w sytuacji załamania systemu finansowania i zakupu świadczeń medycznych oraz utrudnionego dostępu do opieki

zdrowotnej", D. Cianciara, Reklama leków kierowana do publicznej wiadomości w Polsce - aspekty prawne, etyczne zdrowotne i

społeczne,

Przegląd

epidemiologiczny

3/2004,

s.

561.

[17] 

D.

Cianciara,

op.

cit.

,

s.

560.

[18]  Art. 57 ust. 1 prawa farmaceutycznego zabrania kierowania do publicznej wiadomości reklamy dotyczącej produktów

leczniczych wydawanych wyłącznie na podstawie recepty; więcej na temat reklamy produktów leczniczych zob. K. Błach-

Morysińska, Reklama produktów leczniczych w świetle ustawodawstwa polskiego oraz Uni Europejskiej, Rzecznik Patentowy 1-

2/2004, s. 139; E. Mand, Online-Werbung für Arzneimittel im Europäischen Binnenmarkt, Wettbewerb in Recht und Praxis,

2/2003,

s.

192-202.

[19] 

Dz.

U.

z

2002

r.,

Nr

230,

poz.

1936.

[20] 

Dz.

U.

2002

r.,

Nr

234,

poz.

1978.

[21]  Zjawisko to potwierdzają licznie przeprowadzone na ten temat badania, wyniki zob. np. P. Kardas, D. Herczyński, Samoleczenie infekcji dróg oddechowych przez podopiecznych lekarzy rodzinnych, Medycyna Rodzinna, 1/2003, s. 56-63; przy

czym potwierdzono, że profil leków dostępnych bez recepty, stosowanych przez badanych, uwarunkowany jest silnym

oddziaływaniem reklam, szczególnie w środkach masowego przekazu i bezpośrednio w aptece.