MARIAN BUGAJSKI

Znak je˛zykowy w tekstach

oficjalnej propagandy

Artykuł ten jest wynikiem obserwacji współczesnych przekazów je˛zykowych maja˛cych

cele propagandowe, a pojawiaja˛cych sie˛ w sŕodkach masowej komunikacji. Termin p r o-

p a g a n d a rozumiem zgodnie z jego znaczeniem zdefiniowanym w Słowniku je˛zyka

polskiego pod red. M. Szymczaka jako: „szerzenie jakichs´ pogla˛dów, idei, haseł maja˛ce

na celu pozyskanie kogos´ dla jakiejsídei lub akcji”1. Obserwacje te prowadza˛ do niepo-

koja˛cych wniosków. Owo pozyskiwanie odbywa sie˛ cze˛sto przez stosowanie czysto

werbalnych zabiegów, wykorzystuja˛cych mechanizmy je˛zykowe z zupełnym pominie˛-

ciem powia˛zanźnaku z rzeczywistosćia˛ lub, co gorsze, tworza˛cych powia˛zania nowe –

niezgodne ze społecznym dos´wiadczeniem uz˙ytkowników je˛zyka. Jest to praktyka dosćśkuteczna i dlatego niesie ze soba˛ powaz˙ne niebezpieczenśtwo sterowania społeczen´-

stwem bez jego s´wiadomosći. Nie bez powodu zreszta˛ od pewnego czasu uz˙ywa sie˛ na

okresĺenie tego zjawiska nazwy manipulacja; dokładniej jego istote˛ oddaje termin mani-

pulacja je˛zykowa. Nie zawsze zdajemy sobie sprawe˛ z istnienia funkcji perswazyjnej

je˛zyka, nie zawsze tez˙ ujawnia sie˛ ona wyrazńie w tekstach propagandowych. Nie znaczy

to jednak, z˙e jestes´my poddani stałej perswazji, wre˛cz przeciwnie – w ostatnich czasach

jest ona szczególnie nasilona i uwaz˙am, z˙e zadaniem je˛zykoznawcy powinno bycźwraca-

nie uwagi na niebezpieczenśtwa sta˛d płyna˛ce.

Nie jest tu celowe omawianie roli sŕodków masowego przekazu we współczesnej

kulturze. Jest to odre˛bne i wielokrotnie poruszane zagadnienie. Zajmuja˛ sie˛ nim mie˛dzy

innymi socjolodzy, teoretycy kultury i psycholodzy. Trzeba natomiast podkresĺicích role˛

w sterowaniu społeczenśtwem, co – jak juz˙ wspomniałem – dzieje sie˛ w głównej mierze

na płaszczyzńie je˛zykowej. Szczególne znaczenie ma tu fakt, iz˙ sterowanie to odbywa sie˛

na zasadzie kontaktu zbiorowego. W teoretycznych rozwaz˙aniach, dotycza˛cych komuni-

kacji je˛zykowej, mówi sie˛ zazwyczaj o osobie mówia˛cej i osobie słuchaja˛cej, ewentualnie

o nadawcy i odbiorcy w liczbie pojedynczej, to znaczy zakłada sie˛ indywidualnosć´ konta-

ktu. Tymczasem wiadomo, z˙e równie cze˛ste (jesĺi nie cze˛stsze) sa˛ kontakty zbiorowe,

których charakterystyczna˛ cecha˛ jest wyste˛powanie jednego nadawcy (lub ich niewielkiej

grupy) i masowego odbiorcy. W przypadku sŕodków masowego przekazu jest to dodatko-

wo kontakt jednokierunkowy. Nadawca znajduje sie˛ tu w uprzywilejowanej sytuacji,

odbiorca natomiast pozostaje bierny i pozbawiony jest moz˙liwosći repliki, dlatego tez˙ jest

podatny na róz˙nego rodzaju wpływy. Łatwo moz˙na mu narzucic´ punkt widzenia twórcy

przekazu, jego idee i pogla˛dy. Taki uprzywilejowany nadawca ma moz˙liwosć´ dosyc´

138

dowolnego posługiwania sie˛ znakiem je˛zykowym, który w swej istocie jest znakiem

społecznym. Aby mógł on funkcjonowac´ w odpowiednim znaczeniu, potrzebna jest akcep-

tacja wszystkich uz˙ytkowników je˛zyka, w przeciwnym wypadku zostaje zachwiana jego

podstawowa – komunikatywna funkcja. Dzieje sie˛ tak w tekstach o charakterze propagan-

dowym, gdzie na pierwszy plan wysuwa sie˛ funkcja perswazyjna. Trudno byłoby je zreszta˛

od siebie odgraniczyc´, gdyz˙ w sŕodkach masowego przekazu sa˛ one celowo zacierane.

Informacje maja˛ słuz˙yc´ propagowaniu ideologii nadawców komunikatu, maja˛ takz˙e na-

rzucacích sposób mysĺenia, system ocen i wartosći, których nosńikiem, jak wiadomo, jest

je˛zyk, zasódpowiednie kształtowanie systemu je˛zykowego powinno te˛ nosńosćźwie˛kszac´.

Nie trzeba specjalnie uzasadniac´, z˙e najwie˛cej zmian dokonuje sie˛ w systemie semantycz-

nym je˛zyka i z˙e najłatwiej jest nan´ wpływac´ poprzez słownictwo, dlatego tez˙ obserwacja

słownictwa pozwala ujawnic´ własćiwe, nie zawsze wyraz˙one wprost, intencje nadawcy.

Przypomnijmy, z˙e za znak, zgodnie z załoz˙eniami F. de Saussure’a, uwaz˙a sie˛ całosćśkładaja˛ca˛ sie˛ z elementu znaczonego i elementu znacza˛cego. Ma to duz˙a˛ wage˛ nie tylko w badaniach lingwistycznych, ale takz˙e i w innych dziedzinach wiedzy2. W potocznym

rozumieniu znakiem zazwyczaj nazywa sie˛ tylko jeden element tego układu – element

znacza˛cy3. Takz˙e w pracach je˛zykoznawczych moz˙na spotkacśie˛ z takim rozumieniem.

Mówia˛c o wyrazie jako o znaku je˛zykowym, cze˛sto opuszcza sie˛ owe podporza˛dkowane

mu elementy drugiego zbioru, pozostawiaja˛c jedynie jego postac´ foniczna˛, ewentualnie

graficzna˛. Zatem znakiem byłoby tylko to, co jest wypowiedziane wzgle˛dnie napisane –

bez przyporza˛dkowanego mu znaczenia, czyli po prostu sama jego forma. Jest to rozumie-

nie niosa˛ce z soba˛ powaz˙ne niebezpieczenśtwo zakłócania procesu komunikacji społecz-

nej, gdyz˙ chca˛c sprawnie sie˛ porozumiewac´, musimy sobie us´wiadamiacźalez˙nosći

mie˛dzy samym komunikatem a jego tresćia˛, musimy sobie zdawacśprawe˛, „... z˙e nie ma

znaków bez ich znaczen´, ani tezżnaczen´ bez odpowiadaja˛cych im znaków”4 (odre˛bnym

zagadnieniem sa˛ tzw. puste pola semantyczne). Bardzo cze˛sto jednak zdarza sie˛, iz˙ ten

drugi element znaku je˛zykowego jest zacierany celowo. Dzieje sie˛ tak mie˛dzy innymi

w tekstach oficjalnej propagandy, docieraja˛cych do odbiorcy za posŕednictwem sŕodków

masowego przekazu – w tekstach maja˛cych na celu nie informowanie, ale wre˛cz przeciw-

nie, ukrycie, zamaskowanie pewnych faktów lub taka˛ ich interpretacje˛ (cze˛sto interpretacje˛

pozorna˛), która byłaby zgodna z zamierzeniami nadawcy i jednoczesńie mogłaby wpłyna˛cńa postawe˛ odbiorcy. W ten sposób je˛zyk staje sie˛ nie narze˛dziem porozumienia, lecz manipulacji. Jego funkcja komunikatywna zostaje zatarta, zaczyna natomiast dominowac´

funkcja perswazyjna. Odbiorca mimowolnie nieraz przyswaja teksty, nie zwracaja˛c uwagi

na to, czy pojawiaja˛ce sie˛ w nich znaki je˛zykowe sa˛ uz˙yte zgodnie ze swoim znaczeniem,

albo czy w ogóle jeszcze niosa˛ z soba˛ jakiesźnaczenie. I tak na przykład rzeczownik

p a t r i o t y z m, zdefiniowany w słowniku5 jako „postawa społeczno-polityczna i forma

ideologii, ła˛cza˛ca przywia˛zanie do własnej ojczyzny, poczucie wie˛zi społecznej oraz

pos´wie˛cenie dla własnego narodu z szacunkiem dla innych narodów i poszanowaniem ich

suwerennych praw”, pojawia sie˛ zazwyczaj w zawe˛z˙onym znaczeniu – dotyczy oficjalnej

postawy społeczno-politycznej i oficjalnej ideologii panśtwowej. Podobnie p a t r i o t a

i p a t r i o t y c z n y. Zmienione znaczenie ma takz˙e utworzony od o b y w a t e l („czło-

nek społeczenśtwa danego panśtwa maja˛cy okresĺone uprawnienia i obowia˛zki zastrzez˙o-

ne przez prawo i konstytucje˛”) przymiotnik o b y w a t e l s k i. Ujawnia sie˛ ono w takich

poła˛czeniach, jak: o b y w a t e l s k i d i a l o g, o b y w a t e l s k a p o s t a w a, o b y-

w a t e l s k a t r o s k a. Zatem o b y w a t e l s k i – to znowu zaangaz˙owany w oficjalne

idee, reprezentuja˛cy oficjalna˛ ideologie˛. Moz˙na powiedziec´, z˙e znaczenie wyrazu jest

narzucone odbiorcy przez nadawce˛, który je autorytatywnie ustala. Oto kilka innych

139

przykładów tego samego typu: z a a n g a z˙ o w a n y, i d e o w y, p o s t e˛ p o w y, p r z y-

s z ł o sć´, p r a w o r z a˛ d n o sć´. Wszystkie one odbiegaja˛ od swoich pierwotnych –

konwencjonalnych znaczen´. Sa˛ znakami podporza˛dkowanymi twórcy komunikatu i zmu-

szaja˛ odbiorce˛ do przyje˛cia okresĺonego sposobu mysĺenia. W zdaniu M ł o d z i

g ł o s u j a˛ n a s w o j a˛ p r z y s z ł o sć´ (TL, 5,6 X 1985) rzeczownik

p r z y s z ł o sćńie ma juzżdefiniowanego w słowniku i potocznie rozumianego znacze-

nia „czas, który nasta˛pi, który ma nasta˛pic´, czas przyszły; to co nasta˛pi, co be˛dzie, co sie˛

zdarzy w tym czasie; przyszłe losy, dzieje”6. Jest on nacechowany; poje˛cie przeszłosći jest

wyrazńie okresĺone i odbija postawe˛ nadawcy. W podobny sposób zdeterminowany jest

wyraz i n i c j a t y w a w teksćie I n i c j a t y w a j e s t c e n n y m k a p i t a ł e m

(Rz-a, 5,6 X 1985). Przykładów moz˙na by przytaczac´ wie˛cej, jednak te, które podałem,

wyjasńiaja˛ chyba istote˛ zjawiska.

Kolejna˛, nie zawsze us´wiadamiana˛, cecha˛ znaku je˛zykowego jest jego konwencjonal-

nosć´. Sformułowana przez de Saussure’a zasada głosi, iz˙ elementu znacza˛cego ze znaczo-

nym nie ła˛czy z˙adna wie˛zńaturalna . Zwia˛zek mie˛dzy nimi jest czysto konwencjonalny,

wynika z umowy społecznej i tylko przez nia˛ jest motywowany. Cze˛sto jednak dopatruje-

my sie˛ mie˛dzy przedmiotem a jego nazwa˛ naturalnych, przyczynowych zalez˙nosći, czy

nawet utoz˙samiamy nazwe˛ z przedmiotem, który ona oznacza. Jest to przyczyna˛ swoistego

– magicznego – mysĺenia. „’Opium dla ludu’ stanowi dzis´ propaganda polityczna, kultu-

ralna, ekonomiczna, której najbardziej podste˛pna˛ i najskuteczniejsza˛ bronia˛ jest wpajanie

nam, z˙e znaki sa˛ rzeczami... ” napisał P. Guiraud7. Na tej zasadzie prawie całkowicie został

wyparty z je˛zyka rzeczownik s p r z a˛ t a c z k a, zasta˛piony przez s p r z a˛ t a j a˛ c a˛, a

ostatnio w odmianie urze˛dowej moz˙na spotkacńazwe˛ o p e r a t o r s p r z e˛ t u c z y-

s z c z a˛ c e g o, o wiele powaz˙niej (w przynajmniej mniemaniu jej twórcy) brzmia˛ca˛, ale

maja˛ca˛ dokładnie ten sam element odniesienia pozaje˛zykowego. Podobnie p o m y-

w a c z k a została zasta˛piona przez p o m o c k u c h e n n a˛, d e n t y s t a przez

s t o m a t o l o g a, a p r z e d s z k o l a n k a przez n a u c z y c i e l k e˛ p r z e d-

s z k o l a. Na tej samej zasadzie przed kilkunastu laty zmieniono nazwe˛ k i e r o w n i k

s z k o ł y na d y r e k t o r s z k o ł y, przed kilku laty A d m i n i s t r a c j e˛ D o m ó w

M i e s z k a l n y c h na R e j o n O b s ł u g i M i e s z k a nć ó w, a ostatnio zamiast ko-

mend M i l i c j i O b y w a t e l s k i e j mamy U r z e˛ d y S p r a w W e w n e˛ t r z-

n y c h. Sa˛ to oczywiste przykłady mylenia czy celowej zamiany przyczyny i skutku,

bowiem nowy przedmiot wymaga nowego elementu znacza˛cego w je˛zyku, ale utworzenie

nowej nazwy nie pocia˛ga za soba˛ zmian w rzeczywistosći pozaje˛zykowej. Moz˙e natomiast,

z czego zdaja˛ sobie sprawe˛ specjalisći od propagandy, kształtowacśtosunek odbiorcy do

tej rzeczywistosći, wpływacńa system ocen i sugerowac´ poz˙a˛dany system wartosći.

Brak poczucia arbitralnosći znaku je˛zykowego jest przyczyna˛ jeszcze jednego niebez-

piecznego społecznie zjawiska, które moz˙na obserwowac´ we współczesnych tekstach

propagandowych. Oto pojawiaja˛ sie˛ wyrazy i zwia˛zki wyrazów pozbawione (chyba przede

wszystkim przez ich naduz˙ywanie) znaczenia – znaki puste, pełnia˛ce wyła˛cznie funkcjeęmocjonalna˛, pozwalaja˛ce wartosćiowacńie sa˛dy, lecz bezposŕednio zjawiska, przedmioty i – co najniebezpieczniejsze – osoby. Przykładem moz˙e bycńazwa e k s t r e m i s t a zde-finiowana w słowniku „zwolennik ekstremizmu, stosowania radykalnych, ostatecznych

sŕodków”8, w tekstach propagandowych maja˛ca zdecydowanie negatywne znaczenie –

znaczenie, dodajmy, nieostre, zbliz˙one chyba do w r ó g p u b l i c z n y. Osoba w ten

sposób nazwana powinna budzicźdecydowana˛ dezaprobate˛ – zasługiwacńa pote˛pienie

społeczne. Jest to nazwa-etykietka, która˛ łatwo przypisacósobom niewygodnym, maja˛cym

odmienne od oficjalnych pogla˛dy, przy czym – dodajmy – wcale nie musza˛ to byc´ pogla˛dy

140

ekstremalne. Inne tego typu nazwy, choc´ juz˙ nie odnosza˛ce sie˛ bezposŕednio do osób, to:

o k r e sĺ o n e k o ł a, w r o g i e e l e m e n t y, n i e k t ó r e o sŕ o d k i, ł a d i p o-

r z a˛ d e k, o d b u d o w a z a u f a n i a, s p o k ó j s p o ł e c z n y. Maja˛c do dyspozycji

tego rodzaju znaki je˛zykowe, łatwo stwierdzic´, z˙e „Niektórym osŕodkom i okresĺonym

kołom zalez˙y na uaktywnieniu wrogich elementów w celu zburzenia ładu i porza˛dku,

spokoju społecznego oraz z trudem odbudowanego zaufania”. I chociaz˙ tekst taki nie ma

z˙adnej wartosći komunikatywnej, niesie z soba˛ pozytywna˛ wymowe˛, nadaje sie˛ do warto-

sćiowania, a nawet do wyjasńiania zjawisk społecznych.

Waz˙na˛ – poz˙a˛dana˛ ze wzgle˛dów funkcjonalnych – cecha˛ znaku je˛zykowego jest jego

wyrazistosć´. Powinien sie˛ on dostatecznie wyróz˙niacśposŕód innych znaków w teksćie,

gdyz˙ w przeciwnym razie moz˙e zostac´ błe˛dnie zidentyfikowany, co z reguły prowadzi do

zakłócen´ w komunikacji. Wyste˛powanie nieostrych, mało wyrazistych znaków jest jedna˛

z cech tekstów propagandowych. Cze˛ste jest tam zacieranie ich wyrazistosći i ograniczanie

ostrosći, maja˛ce na celu wywołanie odpowiednich postaw odbiorcy, zasugerowanie mu

takiej wizji rzeczywistosći, jaka jest poz˙a˛dana z punktu widzenia nadawcy. Nazwami mało

wyrazistymi sa˛ wszystkie cytowane wyz˙ej przykłady (o k r e sĺ o n e k o ł a, w r o g i e

e l e m e n t y, n i e k t ó r e o sŕ o d k i, ł a d i p o r z a˛ d e k, o d b u d o w a z a-

u f a n i a, s p o k ó j s p o ł e c z n y). Trudno jest im przyporza˛dkowac´ jakisśćisĺe okre-

sĺony element znaczony – nie wiadomo do czego sie˛ odnosza˛. Te, które sa˛ nacechowane

negatywnie, w zamysĺe nadawcy słuz˙a˛ do wywołania u odbiorcy poczucia niepewnosći,

bliz˙ej nie sprecyzowanego zagroz˙enia, maja˛ mu sugerowacístnienie jakichs´ wrogich sił,

którym nalez˙y sie˛ przeciwstawiac´, powinny go przeciw tym siłom mobilizowac´. I nie ma

własćiwie z˙adnego znaczenia, czy siły takie w rzeczywistosći istnieja˛, czy nie. Teksty

nasycone tego rodzaju znakami kształtuja˛ postawy społeczenśtwa i jego nastroje, które

w odpowiednim momencie moga˛ byc´ wykorzystane zgodnie z wola˛ nadawcy. Nazwy

o wymowie pozytywnej maja˛ natomiast kształtowacú odbiorcy pozytywna˛ wizje˛ rzeczy-

wistosći. Nie moga˛ one bycźbyt wyraziste, musza˛ bycńieostre, gdyz˙ wizja ta nie zawsze

odpowiada jego dos´wiadczeniu, nie zawsze jest z rzeczywistosćia˛ zgodna. Moz˙na by tu

mówicó swoistej kreacji: nadawca przedstawia s´wiat nie taki, jaki obiektywnie istnieje,

lecz taki, jakim chciałby go widziecí jakim powinno go widziecśpołeczenśtwo. Słuz˙a˛ do

tego celu oczywisćie nie tylko sŕodki je˛zykowe, lecz znakom je˛zykowym nalez˙y tu

przypisacśzczególna˛ role˛, gdyz˙ istnieja˛ one w s´wiadomosći społecznej i przez to wywie-

raja˛ zasadniczy wpływ na jej kształtowanie. Ich zasie˛g nie ogranicza sie˛ tylko do sytuacji,

w której zostały uz˙yte. Moga˛ przenikac´ do innych odmian – w tym do je˛zyka potocznego

i w ten sposób utrwalacśie˛ w polszczyzńie ogólnej.

Jednym z najwaz˙niejszych elementów współczesnej kultury jest niewa˛tpliwie polityka.

Ma ona wpływ na wszystkie dziedziny z˙ycia społecznego, a wiele z nich jest przez nia˛

bezposŕednio kształtowanych. Wpływ ten uzalez˙niony jest mie˛dzy innymi od sprawnie

działaja˛cej i maja˛cej jak najszerszy zasie˛g propagandy. Wypływa sta˛d koniecznosć´ maso-

wej produkcji i rozpowszechniania tekstów pełnia˛cych funkcje˛ perswazyjna˛, co z kolei

stawia wymóg operatywnosći znaku je˛zykowego, która jest jedna˛ z jego najwaz˙niejszych

cech funkcjonalnych. Przejawia sie˛ ona głównie w wyspecjalizowanych odmianach je˛zy-

ka, gdzie wpływa na sprawnosć´ procesu komunikacji. Trzeba jednak zauwaz˙yc´, z˙e własći-

wosć´ ta jest w tekstach propagandowych naduz˙ywana. Pojawiaja˛ sie˛ tam znaki operatywne

– moz˙na powiedziec´ – uniwersalne, staja˛ce sie˛ podstawa˛ licznych szablonowych poła˛czen´.

Sa˛ to na przykład: l i n i a, b a z a, f r o n t, p ł a s z c z y z n a, pojawiaja˛ce sie˛ w takich

poła˛czeniach, jak: l i n i a p a r t i i, l i n i a p o r o z u m i e n i a, l i n i a i d e o l o g i-

c z n a, l i n i a o d n o w y, l i n i a p o l i t y c z n a; b a z a s p o ł e c z n a, b a z a

141

p o l i t y c z n a, b a z a d z i a ł a n i a; p ł a s z c z y z n a p o r o z u m i e n i a, p ł a-

s z c z y z n a n a r o d o w a, p ł a s z c z y z n a r e a l i z a c j i, p ł a s z c z y z n a i d e-

o l o g i c z n a; f r o n t o d n o w y, f r o n t i d e o w y, f r o n t d z i a ł a nítd. Warto tu

wspomniecó czasowniku r e a l i z o w a c´, którego operatywnosć´ dotyczy juz˙ dzisiaj

wszystkich odmian polszczyzny, zas´ w tekstach propagandowych pojawia sie˛ w takich

poła˛czeniach, jak: r e a l i z o w a c´ p ł a s z c z y z n e˛ p o r o z u m i e n i a, r e a l i z o-

w a cĺ i n i e˛ o d n o w y, r e a l i z o w a c´ p o l i t y k e˛ itp.

Zauwaz˙my, z˙e operatywnosćźnaku je˛zykowego wia˛z˙e sie˛ z omówiona˛ poprzednio

cecha˛ – z jego wyrazistosćia˛. Jest to zalez˙nosćódwrotnie proporcjonalna. Znak mało

wyrazisty jest zazwyczaj bardzo operatywny, wygodny w uz˙yciu – łatwo wchodzi w zwia˛-

zki z innymi znakami, natomiast znaki bardziej wyraziste charakteryzuja˛ sie˛ na ogół

mniejsza˛ operatywnosćia˛. Jest to kolejny powód ich małej frekwencji w tekstach propa-

gandowych.

To, co powiedziano wyz˙ej, pozwala na wykazanie odre˛bnosći tekstów oficjalnej

propagandy we współczesnej polszczyzńie. Jest to odre˛bnosć´ wynikaja˛ca nie tylko z ich

specyficznej nakłaniaja˛cej funkcji, lecz przede wszystkim ze swoistego wykorzystania

zarówno systemowych, jak i funkcjonalnych cech znaku je˛zykowego.

Przypisy

1 Słownik je˛zyka polskiego, red. M. Szymczak, t. II, Warszawa 1979, s.937.

2 W cybernetyce na przykład, mówia˛c o znakach, zakłada sie˛ istnienie dwóch zbiorów nalez˙a˛cych do róz˙nych

dziedzin rzeczywistosći. Ich elementy podlegaja˛ wzajemnym zalez˙nosćiom, znakiem jest całosćśkładaja˛ca sie˛

z elementu jednego zbioru, któremu przyporza˛dkowany jest element zbioru drugiego.

3 J. T o k a r s k i, Słownictwo, Warszawa 1971, s.13–14.

4 ibid., s.14.

5 Słownik je˛zyka polskiego, op. cit. s.621.

6 ibid., s.1060.

7 P. G u i r a u d, Semiologia, Warszawa 1974, s.121.

8 Słownik je˛zyka polskiego, op. cit. t. I, Warszawa 1978, s.529.

Skróty

TL – Trybuna Ludu

Rz–a – Rzeczpospolita

142