http://www.man.poznan.pl/~lukask/orly/artysty4.txt Czyżby znowu jakieś czary,

Czyżby znowu jakieś dziwy?

Toż to przecież nie do wiary,

Toż to przecież cud prawdziwy.

Jak pomieścić w ludzkim sprycie

Cały bezmiar szczęśliwości,

Nie zagubić się w zachwycie

Nad tym, co dziś tu zagości?

Jak wyrazić wdzięczność całą,

W jednym prostym, zwykłym słowie,

Za to, co nas dziś spotkało?

Toż to się nie mieści w głowie!

To nie duch z jasnego nieba,

Nie z zaświatów jakaś zjawa,

Lecz coś, czego dziś wam trzeba,

Dla dusz i serc waszych strawa.

To nie plotka, nie intryga

Grubą nicią fałszu szyta,

Już za chwilę, wnet, w trymiga

Słynne trio tu zawita.

Już za moment, wkrótce, zaraz,

Tęsknie tak wyczekiwane

Będzie śpiewać tylko dla was

Wasze trio ukochane.

Niech nie milkną gromkie brawa,

Niech strzelają w niebo race,

Niech się zacznie wielka sprawa.

Wielka, jak społeczne prace.

Niechaj chwycą się za ręce

Wszystkie stany i narody,

Nie zjednoczą się w piosence

Pięknej, niczym pokaz mody.

I niech pieśni tej potęga

Poszybuje hen, wysoko.

Niech doleci, gdzie nie sięga

Mędrca szkiełko, ani oko.

Niech się wzbije, niczym sokół,

Co w swym locie chmur dotyka.

Niech ogarnie wszystkich wokół,

Jak gorączka deliryka.

Niech się piosnka dalej niesie,

Jakby jej przypięto skrzydło.

Niech popędzi, jak stryj Czesiek,

Gdy zjadł przez pomyłkę mydło.

Więc nie pytaj, skąd przybywa,

Czy z Paryża, czy też z Rio.

Ważne, że wam dziś zaśpiewa

Trio: OJCIEC, WUJ I STRYJO!

1 z 1

2007-08-16 04:21