Janczarzy 1326-1566
Dodane przez Darkol dnia 15 styczeń 2006
Powrót do - Dział Tematyczny
||
Powrót do - Dział Artykułów
ODDZIAŁY JANCZARSKIE – GENEZA, ORGANIZACJA, TRADYCJE
Autor tekstu: Cezary Zahorowski
(Uniwersytet w Białymstoku)
Od panowania Orchana (1324/6-1360)
do czasów Sulejmana Wspaniałego (1520-1566)
Część I
Na wstępie wyjaśnić pragnę zakres chronologiczny mojej pracy. Oddziały janczarskie formować zaczęto za
czasów Orchana – trudno jest wskazać konkretny rok, choć większość badaczy opowiada się przy roku
1330. W niektórych publikacjach pojawia się rok 1380, który to czas moŜna uznać za zbyt późny. Oddziały
janczarskie musiały (ze względu na swą duŜą juŜ liczebność w końcu XIV i na początku XV stulecia – około
10 tysięcy) powstać duŜo wcześniej. Były to juŜ oddziały zaprawione w bojach, świetnie wyszkolone,
stanowiące główny kościec armii osmańskiej. W pracy niniejszej zajmę się historią oddziałów janczarskich
do panowania Sulejmana Wspaniałego, za którego czasów początek wzięły niepokojące procesy rozkładu
tych oddziałów. Przesłanki degeneracji janczarów występowały juŜ za poprzedników Sulejmana, jednak
okres „złotego wieku” Imperium Osmańskiego przypadający na lata panowania Sulejmana przyniósł
upadek pierwotnych wartości, które przyświecały janczarom od czasów sformowania oddziałów.
W pracy postaram się przybliŜyć powody, dla których powołano oddziały
janczarskie, jakŜe przecieŜ obce militarnym tradycjom Wschodu. Krótko
przedstawię w drugiej części organizację oddziałów, jak i ich
bezpośredniego zaplecza. Na końcu kilka słów poświęcę tradycjom
związanym z janczarami i omówię ich konotacje z szeroko rozumianym
gospodarstwem domowym.
Początkowo armia Osmanów składała się z tureckich jeźdźców,
uzbrojonych w łuki i włócznie. Ta lekkozbrojna jazda to zagończycy
(akyndŜy), a ich działania polegały na wyprawach łupieskich i doraźnej
obronie granic. Armia złoŜona w przewaŜającej części z takich Ŝołnierzy
nie nadawała się do prowadzenia długotrwałych działań wojennych ani do
obsadzania zdobytych terytoriów. Rewolucyjną zmianą było
wprowadzenie systemu lenn wojskowych (ziyamet i timar). Posiadacze
takich lenn zobowiązani byli do stawania konno w szeregach armii, nie
gospodarowali jednak sami na działkach ziemi, lecz ściągali chłopów, by
uprawiali ich ziemię. System taki spowodował wykształcenie warstwy
tzw. sipahi. Dzięki temu władcy osmańscy w razie potrzeby mieli pod ręką gotowe do walki i bitne oddziały
jazdy. Oprócz nich drugim rodzajem stałych jednostek w armii osmańskiej stali się janczarzy.
Powstanie oddziałów janczarskich wynikało ze specyfiki warunków walk, jakie spotkały armię osmańską na
kontynencie europejskim. Dopóki krąg zainteresowań Osmanów leŜał na kontynencie azjatyckim, dopóki o
wyniku wojen decydowała jazda, dopóki górę brała taktyka ofensywna, dopóty Osmanowie nie
potrzebowali regularnych, dobrze wyszkolonych oddziałów piechoty. Do czasów Orchana piechotę
stanowiły doraźnie powoływane jednostki, które na polu walki pełniły tylko funkcje pomocnicze,
ubezpieczające. W obliczu starcia z wojskami europejskimi, w których coraz większą rolę odgrywała
Page 1 of 5
IMPERIUM OSMAŃSKIE I JEGO DZIEJE
2008-04-06
http://www.osman.livenet.pl/print.php?type=A&item_id=34
piechota, Osmanowie musieli zadbać o powołanie podobnych oddziałów i w swojej armii.
Janczarzy, obok sipahi, stanowili podstawową siłę militarną armii osmańskiej. Bronią janczarów były długie
łuki i szable. Broń palna w korpusie janczarów zaczęła się upowszechniać dopiero w XVI wieku. Janczarzy
posługiwali się łukiem po mistrzowsku, zresztą ćwiczyli tę umiejętność przez całe Ŝycie. Szybkostrzelnością
i siłą raŜenia zadziwiali Europejczyków.
Korpus janczarów przeznaczony był generalnie do walk defensywnych.
Taktyka osmańska podporządkowana była koncepcjom azjatyckim, gdzie
decydujące uderzenie zadawała jazda. Klasyczna bitwa w wydaniu
osmańskim przebiegać miała jak następuje: ostrzał artyleryjski, atak
nieregularnej lekkiej jazdy, powstrzymanie głównego uderzenia rywala
przez janczarów, uderzenie oddziałów sipahi decyduje o sukcesie
osmańskim. W obronie janczarzy powstrzymywali impet ataku jazdy
palisadą z ostrych kołków, raniących konie, bądź wykopanymi szybko
rowami. Chroniąc się w razie potrzeby za takimi przeszkodami razili
strzałami konie i ludzi, a w bezpośrednim starciu walczyli szablami.
Janczarów wspomagały czasem formacje nieregularnej piechoty (azabs),
których Ŝołnierze długimi pikami bronili dostępu do łuczników.
Podkreślenia wymaga jeszcze jedna cecha janczarów (takŜe sipahi) -
świetne opanowanie rzemiosła wojennego, ale takŜe zdyscyplinowanie i
karność, nie tylko na polu bitwy, ale i w obozie. Dzięki tym walorom obie te
formacje stanowiły główną siłę armii osmańskiej i decydowały o jej
zwycięstwach.
Niepowodzenie prób stworzenia wartościowej piechoty spośród ludności tureckiej zadecydowało o
przyciągnięciu innych narodowości. Azjaci nie posiadali predyspozycji do opanowania europejskiej sztuki
walki piechoty, podobnie jak Ormianie. śydów wykluczała ich religia, zresztą nie byli oni uwaŜani przez
Osmanów za naród waleczny. Słowem, w wielonarodowościowym państwie osmańskim nie moŜna było
znaleźć odpowiedniego, obiecującego kandydata, mogącego dostarczyć odpowiednią ilość Ŝołnierzy dla
nowych, elitarnych w zamierzeniu jednostek piechoty.
Padyszach Orchan zdecydował, dzięki podszeptom swego doradcy – Kara
Halila Cendereliego, rekrutować „nowe wojsko” z grona licznych
chrześcijańskich jeńców, jakich wojska osmańskie brały w czasie
kampanii przeciw poszczególnym państwom chrześcijańskim Półwyspu
Bałkańskiego. Orchan ustalił, Ŝe spośród przynaleŜnej padyszachowi 1/5
(besynczy) jeńców zostanie wybranych 1000 najbardziej odpowiednich i
oni stanowić będą zaląŜek „nowego wojska”. Uzupełnienia brano spośród
tych samych jeńców, zmuszanych do przyjęcia islamu, bądź spośród
chrześcijańskich ochotników, którzy z własnej woli porzucali religię
chrześcijańską i zostawali islamskimi neofitami.
W miarę upływu czasu, coraz większej ilości wojen, a co za tym idzie i
strat w oddziałach, okazało się, Ŝe dorośli jeńcy nie są w stanie zapełnić
luk w szeregach „nowego wojska”. W dodatku cały czas istniało
niebezpieczeństwo wystąpienia tychŜe oddziałów przeciw Osmanom.
Pojawił się więc pomysł, by przyuczać do zawodu Ŝołnierskiego dzieci,
które moŜna byłoby wychować na fanatycznie oddanych Osmanom
Ŝołnierzy. Stąd od 1362 roku, gdy panował Murad I, rekrutację
rozszerzono na piątą część dzieci chrześcijańskich, jakie brano do
niewoli. Ale i to źródło nie było w stanie zapewnić wystarczającej ilości rekruta rozrastającej się piechocie.
Doprowadza to ostatecznie do powstania instytucji przymusowego poboru dzieci (dewszirme) poddanych
chrześcijańskich, które dotąd były wolne od słuŜby wojskowej. Przymus ten dawał regularnie armii
osmańskiej najlepsze dzieci chrześcijańskie, które poddawane były wieloletniemu, gruntownemu
kształceniu i szkoleniu. Jak łatwo zauwaŜyć, metoda rekrutacji nie została stworzona jednorazowo,
ewoluowała przez wiele dziesiątków lat. Zaczęło się od precedensu, potem następował jej rozwój aŜ
osiągnęła ona szczyt w postaci unikatowej w historii instytucji.
Choć niewątpliwie jednym z powodów powołania „nowego wojska” była konfrontacja z nową, europejską
szkołą wojenną, to nie moŜna zapomnieć o religijnym podłoŜu powstania janczarów. Orchan właśnie ich
widział w roli czoła nieustającej wojny z niewiernymi. Dlatego teŜ powstaniu janczarów towarzyszyła
ceremonia religijna, mająca nadać „nowemu wojsku” odpowiedniego znaczenia i splendoru wśród ludności
państwa osmańskiego. Orchan zwrócił się do Haci Bektasa, ówczesnego znaczącego przywódcy religijnego
muzułmanów i duchowego ojca zgromadzenia derwiszów (zwanych po jego śmierci bektasami), o nadanie
nazwy nowym oddziałom i udzielenie im błogosławieństwa. Bektas oderwał od swego białego płaszcza
Page 2 of 5
IMPERIUM OSMAŃSKIE I JEGO DZIEJE
2008-04-06
http://www.osman.livenet.pl/print.php?type=A&item_id=34
jeden z rękawów, umieścił go na głowie jednego z Ŝołnierzy w ten sposób, Ŝe jeden z końców zwisał po
plecach Ŝołnierza. Czyniąc to Bektas wypowiedział słowa: „yeni czeri”, oznaczające „nowe wojsko” i udzielił
Ŝołnierzom błogosławieństwa, Ŝycząc im zwycięstwa, chwały i dobrobytu po wsze czasy.
Na pamiątkę tego zdarzenia janczarzy nosili białe filcowe czapki, do tyłu których
przymocowywali kawałek materiału, luźno opadający na plecy. Ale powiązania janczarów
z religią nie kończyły się tylko na tym. Członkowie zakonu bektasów słuŜyli janczarom
jako duszpasterze i kapelani, sam Haci Bektas został zaś świętym patronem kapelanów,
uwieczniono teŜ jego imię w wieczornych modlitwach.
Pobór był dokonywany tylko w europejskiej części imperium, tzw. Rumelii. Najlepszego
rekruta dostarczały m.in. Albania, Grecja, w późniejszym okresie Węgry. W specyficznej
sytuacji znalazła się muzułmańska ludność Bośni. Oficjalnie nie mogła ona dostarczać
rekruta oddziałom janczarskim (mieli to być tylko chrześcijanie), ale obchodzono to
zarządzenie chrzcząc dzieci w wierze chrześcijańskiej, dzięki czemu podlegali dewszirme.
Niektóre tereny zostały wyłączone z obowiązku poboru na mocy zawartych umów z
padyszachem. Padyszach mógł wspaniałomyślnie wyłączyć dany obszar spod dewszirme
w umowie o kapitulacji miasta (np. Galata, Rodos) lub chcąc pozyskać ludność danego
terenu (Konstantynopol, Chios). Początkowo podnoszono jeszcze jeden argument przeciw
siłowemu wcielaniu dzieci chrześcijańskich. Mianowicie proces ten stał w sprzeczności z
prawem zwyczajowym, które zabraniało władcy zmuszania poddanych (dimmi) do dawania własnych dzieci
w niewolę padyszachowi (dzieci w efekcie poboru stawały się niewolnikami padyszacha). LekcewaŜenie
tego prawa znalazło wytłumaczenie w słowach Proroka, Ŝe „kaŜda ludzka istota od urodzenia nosi w sobie
Ŝądzę szerzenia islamu”.W początkach dewszirme pobór przeprowadzano co 5-7 lat, potem róŜniło się to w
zaleŜności od potrzeb i miał miejsce w krótszych, czasem nawet rocznych, odstępach
czasu. Spośród wszystkich chłopców danej wsi (w wieku 7-14 lat, potem wcielano i
starszych do 21 lat), janczarowie wybierali najsilniejszych, najbardziej postawnych,
odznaczających się jakimiś talentami chłopców. Piątą część z nich wysyłali do
Konstantynopola (w czasach późniejszych dochodziło do naduŜyć i wysyłano ich
znacznie więcej niŜ pozwalało prawo), gdzie poddawani byli kolejnej selekcji. Na
początku poddawani byli obrzezaniu, przez co automatycznie stawali się
muzułmanami. Potem egzaminowani byli w obecności padyszacha przez autorytety
publiczne. Najbystrzejsi i najbardziej odporni psychicznie byli kierowani do szkoły
dworskiej dla paziów.
Tam byli uczeni przez młodych jurystów i trenowani przez białych eunuchów i
ekspertów wojskowych w słuŜbie pałacowej, administracji państwowej i wojskowej
(zasilali w przyszłości szeregi sipahi). Pozostali, z reguły większość, przeznaczani byli
do słuŜby w oddziałach janczarskich. Jednak nim dostępowali tego zaszczytu przejść
musieli dwuetapowy okres przygotowawczy. Najpierw wysyłano ich do anatolijskich
chłopów lub rzemieślników, gdzie pracując uzyskiwali tęŜyznę fizyczną, uczyli się
języka i poznawali kulturę i religię islamską. Po kilkuletnim z reguły okresie adaptacji,
chłopcy wracali do Konstantynopola, gdzie umieszczano ich w szkołach adŜemi olan,
stanowiących bezpośrednie zaplecze janczarów. W tym „Ŝłobku janczarów” rekruci
musieli, w myśl prawa ustanowionego przez Murada I, spędzić 7 lat nim mogli być
mianowani członkami oddziałów janczarskich.
W szkole poddawano ich surowej dyscyplinie, treningowi z bronią, a na dodatek doświadczali wszelkiego
rodzaju uciąŜliwości związanych z pełnieniem funkcji państwowych. W adŜemi olan rekruci Ŝyli i spali w
wojskowych koszarach, gdzie dzielono ich w mniejsze grupy po 20-30 chłopców, na czele której stawał
bolukbasza. Ten siedmioletni okres adŜemi olan dawał chłopcom wyobraŜenie o Ŝyciu janczara, bowiem
doświadczali wszystkiego tego, co miało ich spotykać w jednostkach janczarskich. Wpajano im ślepe
posłuszeństwo przełoŜonym, fanatyczne oddanie padyszachowi, tłumiono jakiekolwiek oznaki
indywidualizmu i niezaleŜności.
Pojawiające się napięcie i stresy pozwalano rozładowywać tolerując - a niejednokrotnie wręcz nakazując -
pogromy ludności chrześcijańskiej i Ŝydowskiej. Do ekscesów takich dochodziło zwłaszcza w czasie świąt
muzułmańskich, dzięki czemu adŜemi olan zyskali sobie ponurą sławę – ludność bała się ich bardziej niŜ
janczarów. W wieku 24-25 lat ci spośród adŜemi olan, którzy byli w perfekcyjnej formie fizycznej i świetnie
posługiwali się bronią, przyjmowani byli w szeregi janczarskie. Natomiast słabsi, nie rokujący nadziei na
bycie dobrym Ŝołnierzem, zyskiwali nazwę czikme („odrzucony”) i dołączali do szeregu rzemieślników
ściśle współpracujących z armią, bądź osiedlali się na wsi.
Zostawszy juŜ janczarem młody męŜczyzna poddawał się surowym prawom
kardynalnym, tzw. Kanuni, określającym zasady Ŝycia janczarów. Kanuni głosiło, Ŝe
janczarzy winni są całkowitą uległość i posłuszeństwo swoim zwierzchnikom i oficerom
przełoŜonym. Wśród janczarów musi panować całkowita jedność i harmonia; warunki
Page 3 of 5
IMPERIUM OSMAŃSKIE I JEGO DZIEJE
2008-04-06
http://www.osman.livenet.pl/print.php?type=A&item_id=34
bytowania w koszarach i w trakcie wojny mają być takie same dla wszystkich.
Janczarowie powinni wystrzegać się wszystkiego, co nie przystoi wojownikom, tj. luksusu w odzieŜy i
uzbrojeniu. Przez wzgląd na obowiązki, jakie narzuca religia, nie powinni nigdy odwrócić się od nauk
wielebnego Haci Bektasa.
Tylko wywyŜszenie mocą dewszirme pozwalało na dołączenie do jednostek janczarskich. Janczar, o ile miał
być karany, to musiało to przebiegać w specjalny sposób, a upomnieć lub karać ich mogli jedynie
oficerowie janczarscy. Awanse miały być przydzielane na zasadzie ściśle przestrzeganego starszeństwa.
Janczarowie, którzy wskutek walki nie mogli słuŜyć w jednostce, gwarantowane mieli przeniesienie w stan
spoczynku i wypłatę Ŝołdu. Nie mogli nosić długich bród ani zawierać związków małŜeńskich przed
zakończeniem słuŜby wojskowej. Powinni spać w koszarach, których nie powinni opuszczać bez
pozwolenia, a ponadto powinni byli odbywać nieodłączne dla słuŜby wojskowej ćwiczenia i manewry.
Całość oddziałów janczarskich Osmanowie nazywali odŜak, co oznacza palenisko, ognisko domowe.
Podzieleni byli na jednostki taktyczne – odpowiedniki pułku – zwane orta, która to nazwa równieŜ oznacza
ognisko domowe, palenisko. Orta zakwaterowane były w koszarach, zwanych oda (izba). Nawiązując do
nazw, zarówno odŜak, jak i orta oznaczać miały grupę ludzi wspólnie spoŜywających posiłki, a oda
oznaczała grupę ludzi wspólnie mieszkających i śpiących. Biorąc pod uwagę, Ŝe janczar przez całą swoją
słuŜbę naleŜał do jednej orta, to wobec tego stanowiła ona rodzaj wielkiej rodziny, której członkowie
pozostawali w najbliŜszych stosunkach. Do czasów Sulejmana I Wspaniałego istniało 165 orta podzielonych
na trzy grupy.
Jedną, obejmującą około 1/3 całości, tworzyli właściwi janczarzy, zwani boluk, czyli kompania. Dwie
pozostałe grupy to tzw. szczwacze (segban) i „wzywani” (dŜemaat). Poza nimi było kilkanaście orta adŜemi
olan. Właściwa liczebność kaŜdej orta róŜniła się w zaleŜności od miejsca i czasu, np. w Konstantynopolu
orta liczyła zwykle 100 ludzi, podczas gdy w prowincjach wahała się od 200 do 300 ludzi. W czasie wojny
stan kaŜdej orta wzrastał do 500 ludzi. Orta były dzielone na mniejsze grupy, złoŜone z 10-25 ludzi, którzy
w polu tworzyli tzw. wspólnotę namiotową. KaŜda grupa posiadała swój własny kocioł i wciąŜ pozostawała
wspólnotą Ŝywieniową. W czasie wojny kaŜda taka grupa posiadała wspólnego jucznego konia, który
przenosił broń i namioty całej grupy.
Wielkie znaczenie systemu uzupełnień i wyŜywienia w myśli osmańskiej wyraŜane było nie tylko poprzez
terminy określające części oddziałów, ale podobne podłoŜe mają nazwy szarŜ oficerskich. Prawie wszystkie
związane są z kuchnią lub gospodarstwem domowym. Na czele kaŜdej orta stał pułkownik, zwany
czorbaczi basza („rozdzielacz zupy” lub „główny zupowy”). NajwaŜniejszym spośród pozostałych oficerów
był oda basza („główny izbowy”), który dbał o porządek i przestrzeganie przepisów. Aszczi basza, czyli
główny kucharz, był kwatermistrzem orta, a takŜe okazjonalnie działał jako wykonawca kar. VekilhardŜ,
czyli „kontroler wydatków”, zapewniał oddziałom aprowizację. Analogicznie, cywilni urzędnicy armii nosili
podobne niewojskowe oznaczenia, np. przewodnik wielbłądów nazywał się sakka basza, czyli główny
woziwoda.
Wojskowe insygnia janczarów takŜe podkreślały wagę gospodarstwa domowego.
Najświętszym przedmiotem w orta był wielki kocioł na mięso (kazan), przedmiot
obdarzany szacunkiem juŜ przez nomadycznych przodków Turków osmańskich. Jak
wspomniałem wyŜej, kaŜda grupa miała swój własny kociołek, a kaŜda orta miała duŜy
kocioł z brązu. Dla janczarów były one o wiele bardziej waŜne niŜ chorągwie i sztandary
dla Europejczyków. Wokół tych kotłów janczarzy zbierali się nie tylko na posiłki, ale takŜe
by omówić waŜne sprawy.
Niezwykła cześć otaczała te naczynia uŜytkowe – za dnia, dostojnym krokiem dwóch
janczarów wynosiło kocioł do Ŝołnierzy na słuŜbie poza koszarami, a trzeci niósł za nimi
ogromną warząchew. Co piątek, orta stacjonujące w Konstantynopolu, maszerowały ze
swymi kotłami do seraju padyszacha i tam otrzymywały pilaf (ryŜ z baraniną) z kuchni
swego pana. Zawsze była to napięta sytuacja, bowiem jeśli janczarowie nie przyjmowali
posiłków, jeśli przewracali kotły, jeśli odmawiali wspólnego przyjścia i zbierali się przed
koszarami na placu (meydani) wokół wywróconych kotłów, to był to znak, Ŝe pojawiają się
kłopoty. Wywrócony kocioł, wyniesiony na zewnątrz przez orta był znakiem buntu.
Co gorsza, zbuntowana orta mogła podstępem wejść w posiadanie kotłów innych orta i w
ten sposób wciągnąć je do rebelii. Ale kocioł był równieŜ traktowany jako miejsce azylu –
moŜna było ocalić Ŝycie chowając się pod nim. W czasie marszu kotły były niesione na
czele kaŜdej orta, podczas gdy w obozie były stale trzymane przed namiotami kaŜdej orta.
Największym dyshonorem dla janczarów było porzucenie kotła, a zwłaszcza utrata go na
polu walki. W takich przypadkach oficerowie byli wydalani z orta, a jednostka nie mogła
nosić swego kotła podczas publicznych uroczystości.
Podsumowując zwrócić naleŜy uwagę na kilka charakterystycznych cech:
Page 4 of 5
IMPERIUM OSMAŃSKIE I JEGO DZIEJE
2008-04-06
http://www.osman.livenet.pl/print.php?type=A&item_id=34
1)
plan rekrutacji części armii osmańskiej spośród chrześcijańskich jeńców, a następnie spośród
chrześcijańskich dzieci, był świetnym rozwiązaniem dla państwa osmańskiego. Przez ograniczenie
rekrutacji do ludności w większości rolniczej, otrzymywano grupę rekrutów przyzwyczajonych do cięŜkiego
i surowego Ŝycia, stąd łatwo dających się zorganizować i zdyscyplinować. Obce etnicznie pochodzenie
członków oddziałów czyniło trudnym pozyskanie ich przez wewnętrznych wrogów padyszacha. Wreszcie,
wyzyskiwanie poddanych chrześcijańskich przez pobór ich dzieci, osłabiało chrześcijan przez zabieranie im
najsilniejszych i najzdolniejszych młodych ludzi, a jednocześnie wzmacniało Osmanów.
2)
system treningu adŜemi olan pokazuje zrozumienie Osmanów dla jak najlepszej eksploatacji obcych sił
w interesie imperium. Zasadniczo spartański w charakterze, był idealną kuźnią ducha wojskowego:
rozwijano duch koleŜeństwa, perfekcyjną dyscyplinę i całkowite podporządkowanie zwierzchnikom. Duch
ten przenikał janczarów i czynił z nich kręgosłup armii tureckiej, podporę padyszacha i obrońców
imperium.
3)
oddziały janczarskie były wspólnotą ludzi, uosabiającą korzyści bliskiego powiązania i dyscypliny
wojskowej oraz korzyści ekonomiczne płynące ze wspólnego gospodarowania. We wspólnocie tej instynkt
rodzinny był sztucznie tłumiony na korzyść zmysłu społecznego.
4)
janczarowie kładli duŜy nacisk na kwestię zaopatrzenia, stąd wniosek, Ŝe przynajmniej równie waŜne
(jeśli nie najwaŜniejsze) było wyŜywienie Ŝołnierzy, co utrzymanie ich w gotowości bojowej. Przestrzegano
ścisłej równości w dystrybucji posiłków, które konsumowano w wyznaczonym czasie „we właściwej jadalni,
jak mnisi w zakonach, czy uczniowie na uniwersytetach”. Właśnie ze względu na doskonale zorganizowany
system zaopatrzenia janczarzy byli daleko w przedzie w porównaniu do armii innych państw.
To tu leŜał powód ich wojennej wyŜszości.
Koniec części I
Źródło:
Ciriacy F. von
"Versuch einer militairischen Beschreibung des osmanischen Reichs, in besonderer
Darstellung des Kriegswesens, und der topografisch-militairischen Beschaffenheit der europäischen
Provinzen"
Berlin 1824
Literatura:
Oman Ch. W. C.
"A history of the art of war in the middle ages, vol. II 1278-1485"
London 1924
Potkowski E.
"Warna 1444"
Warszawa 2004
Runciman S.
"Upadek Konstantynopola 1453"
Warszawa 1994
Zieliński A.
"Malta 1565"
Warszawa 2004
Autorowi powyŜszego i bardzo ciekawego opracowania składa wielkie podziękowania...
Redakcja Serwisu - Dywan i Wielka Porta
Powrót do - Dział Tematyczny
||
Powrót do - Dział Artykułów
Page 5 of 5
IMPERIUM OSMAŃSKIE I JEGO DZIEJE
2008-04-06
http://www.osman.livenet.pl/print.php?type=A&item_id=34