background image

Agnieszka Kandzia 

 

WOJEWÓDZTWO POMORSKIE 

 

1.  Opis socjodemograficzny województwa pomorskiego. 

 

Województwo  pomorskie,  zajmując  powierzchnię  18 310  km

2

,  jest  ósmym  co  do 

wielkości  województwem  w  Polsce  [Powierzchnia  i  ludność…,  s.17].  Zgodnie  z  podziałem 

administracyjnym z 1998 roku w jego granicach znajduje się 16 powiatów, 123 gminy

1

 oraz  

4  miasta  na  prawach  powiatu  (Gdańsk,  Gdynia,  Słupsk,  Sopot).

2

  Województwo  Pomorskie 

podczas wyborów samorządowych podzielone jest na pięć okręgów: W ramach okręgu numer 

1 znajdują się: Słupsk, powiat słupski, powiat lęborski, powiat bytowski , powiat człuchowski 

i  powiat  chojnicki.  Okręg  numer  2  obejmuje  Gdynię,  Sopot,  powiat  pucki  

i  powiat  wejherowski.  Gdańsk  stanowi  okręg  numer  3.  Do  okręgu  numer  4  zaliczono  zaś  

powiat  kartuski,  powiat  kościerski,  powiat  gdański  i  powiat  starogardzki.  Powiat  tczewski, 

powiat  nowodworski,  powiat  malborski,  powiat  sztumski  oraz  powiat  kwidzyński  tworzą 

okręg  numer  5.  Siedzibą  Urzędów:  Wojewódzkiego  i  Marszałkowskiego  oraz  Okręgowej 

Komisji Wyborczej jest Gdańsk.  

Liczba mieszkańców województwa na koniec czerwca 2010 roku wynosiła 2 235 511, 

co daje siódmy wynik wśród wszystkich polskich województw. Mężczyźni stanowią 48,57 % 

wszystkich  mieszkańców,  kobiety  51,43  %  [Ludność.  Stan  i  struktura…,  s.  12].  Większość 

osób  jest  skoncentrowana  w  miastach  (ok.  67  %),  głównie  w  Trójmieście  i  gminach 

nadmorskich.  Przed  wyborami  samorządowymi  w  2010  roku  według  danych  Państwowej 

Komisji  Wyborczej  w  tym  regionie  mieszka  1 755 963  uprawnionych  do  głosowania 

[Geografia wyborcza, Państwowa Komisja Wyborcza].  

Rozwój  gospodarczy  województwa  pomorskiego  oparty  jest  przede  wszystkim  na 

przemyśle  stoczniowym,  rafineryjnym,  spożywczym,  maszynowym,  meblowym, 

transportowym  i  usługach  portowych.  Wciąż  trwające  procesy  restrukturyzacyjne  

9w  przemyśle  stoczniowym  sprawiają,  że  branża  ta  ponownie  ma  przed  sobą  przyszłość  

i staje się konkurencyjną dziedziną gospodarki. Porty przeładunkowe w Gdańsku i Gdyni są 

bardzo istotnymi węzłami transportowymi. Na koniec listopada 2010 roku bezrobocie w tym 

                                                        

1

 W tym 103  gminy liczące do 20 tysięcy mieszkańców  i 20 gmin liczących powyżej 20 tysięcy mieszkańców.  

2

  Województwo  pomorskie  zostało  utworzone  z  czterech  województw  podziału  administracyjnego  z  lat  1975-

1998: gdańskiego, części słupskiego, części elbląskiego, części bydgoskiego. Początkowo planowano utworzenie 
większego województwa z Bydgoszczą, Toruniem, Włocławkiem i Grudziądzem. Ten projekt nie wszedł jednak 
w życie głównie ze względu na sprzeciw Bydgoszczy i Torunia.  

background image

regionie  wynosiło  11,8  %  (przy  średniej  krajowej  11,7  %)  [Bezrobotni  oraz  stopa 

bezrobocia]. 

Wyniki  wyborów  w  województwie  pomorskim,  a  w  szczególności  w  Trójmieście, 

zawsze wywołują spore zainteresowanie. Zwycięstwo w tym regionie (bogatym  jeśli chodzi  

o  tradycje  demokratyczne),  zarówno  w  wyborach  parlamentarnych,  jak  i  wyborach  do 

sejmiku, oznacza symboliczne „przejęcie” schedy po ruchu solidarnościowym, do którego tak 

chętnie odwołują się obecnie dwie największe partie na polskiej scenie politycznej: Platforma 

Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość.  

 

2.  Struktura  rywalizacji  wyborczej  na  obszarze  w  województwa  pomorskiego  od 

2005 roku.  
 

Struktura  rywalizacji  wyborczej  na  terenie  województwa  pomorskiego  jest  dość 

stabilna  i  raczej  niezmienna.  Można  stwierdzić  to,  między  innymi,  na  podstawie  ogólnej 

liczby  podmiotów  startujących  w  wyborach  (z  podziałem  na  komitety  partii  politycznych  

i komitety wyborców) oraz, bardziej szczegółowo, na podstawie ich skuteczności wyrażonej 

odsetkiem  ugrupowań,  które  uzyskały  mandaty  wobec  wszystkich  podmiotów  biorących 

udział w głosowaniu [Alberski 2008: 65]. 

W  wyborach  do  Sejmu  RP  w  2005  roku  swoich  kandydatów  zarejestrowało  16 

podmiotów,  z  których  6  było  komitetami  partii  parlamentarnych,  9  komitetami  partii 

ogólnopolskich,  ale  nie  wchodzących  w  skład  ówczesnego  parlamentu,  a  także  1  komitet 

wyborczy  wyborców  (Ogólnopolska  Koalicja  Obywatelska  utworzona  rok  wcześniej  pod 

nazwą  Ogólnopolski  Komitet  Obywatelski.  Powstała  z  połączenia  ponad  stu  organizacji 

popierających  Stana  Tymińskiego).  Mandaty  uzyskało  5  komitetów  partii  parlamentarnych 

(poza PSL). Zwyciężyła Platforma Obywatelska – zdobywając w całym województwie ponad 

36  %  głosów,  a  więc  zdecydowanie  więcej  niż  na  poziomie  krajowym  (24  %).  Prawo  i 

Sprawiedliwość, które triumfowało w całym państwie – na Pomorzu zdobyło niewiele ponad 

26 % głosów, co odzwierciedlało jednak głosowanie reszty Polaków. Na podium znalazł się 

również  Sojusz  Lewicy  Demokratycznej  z  wynikiem  nieco  mniejszym  niż  w  skali 

ogólnopolskiej (10,13% w województwie do 11% w kraju).  

Wybory samorządowe w 2006 roku przyniosły bardzo niewielkie zmiany jeśli chodzi 

zarówno  i  liczbę,  jak  i  strukturę  komitetów  wyborczych.  W  województwie  pomorskim, 

łącznie  startowało  495  kandydatów.  W  wyborach  do  sejmiku  województwa  zgłoszono  

i  zarejestrowano  12  podmiotów,  z  których  połowa  to  komitety  ogólnopolskich  partii 

background image

politycznych,  mających  swoich  przedstawicieli  w  sejmie  (w  tym  jeden  komitet  koalicyjny 

Lewicy i Demokratów). Kandydatów zgłosiły też 4 komitety mniejszych partii politycznych 

oraz  2  komitety  wyborcze  wyborców:  Obrona  Narodu  Polskiego  oraz  LEWICA  –  Młodzi 

Socjaliści  –  Zieloni.  ONP  to  ogólnopolskie  ugrupowanie  patriotyczno-konserwatywne 

powstałe na kanwie sprzeciwu wobec działań Andrzeja Leppera w  Samoobronie, mające na 

celu  powrót  do  ideałów  Samoobrony  z  czasów  założenia  tej  partii.  Koalicja  LEWICA  – 

Młodzi Socjaliści – Zieloni skupiali głównie młodych ludzi o poglądach lewicowych a także 

kandydatów, którzy nie należeli do żadnej partii politycznej. Ten ostatni zarejestrował swoją 

listę w tylko jednym z pięciu okręgów. Żaden z kandydatów komitetów wyborców nie został 

jednak radnym sejmiku. Mandaty znów uzyskali przedstawiciele 5 partii ogólnopolskich (tym 

razem bez LPR). Pierwsza trójka to podobnie jak w poprzednich wyborach PO-PiS-LiD, z tą 

jednak  różnicą,  że  poparcie  dla  liberałów  wzrosło  o  kilkanaście  punktów  procentowych 

wobec elekcji z 2005 roku. Wynik ten (prawie 44 %) był też zdecydowanie większy niż ten, 

który  PO  osiągnęła  na  poziomie  krajowym  –  27  %.  Poparcie  w  województwie  dla  PiS 

utrzymało się w zasadzie na podobnym poziomie, co rok wcześniej i zbliżonym do wyników 

krajowych  (25%).  Niewielki  ogólnopolski  wzrost  poparcia  dla  LiD  –  spowodowany  przede 

wszystkim  utworzeniem  koalicji partii  lewicowych  –  nie przełożył się  na wyniki w sejmiku 

pomorskim.  LiD  zyskał  podobnie  jak  poprzednio  niecałe  11  %  głosów.  Żelazny  elektorat 

lewicowy zmobilizował się więc tak samo jak wcześniej, a niezdecydowani wybrali PO. 

2007  rok  przyniósł  niewielkie  zmiany  na  scenie  politycznej  województwa 

pomorskiego.  Tym  razem  w  wyborach  parlamentarnych  nie  startował  żaden  komitet 

wyborczy  wyborców  i  tylko  1  komitet  mniejszej  partii  politycznej  (Polska  Partia  Pracy). 

Pozostałe listy należały do przedstawicieli PO, PiS, LiD, LPR, PSL i Samoobrony. Mandaty 

udało  się  uzyskać  jednak  tylko  trzem  pierwszym  partiom.  Liberalny  profil  mieszkańców 

województwa  pomorskiego  uwidocznił  się  w  ponad  52  %  wyniku  PO,  która  zdeklasowała 

rywali w tym regionie. PiS uzyskało 27 % głosów, czyli o 5 punktów procentowych mniej niż 

w skali całego kraju. Poparcie dla lewicy znów utrzymało się na poprzednim poziomie 10 % 

(również podobnie jak w Polsce).  

Wybory  do  Parlamentu  Europejskiego  w  2009  roku  potwierdziły  stabilność  sceny 

politycznej województwa, eliminując jednak partie mniejsze, które jeszcze dwa lata wcześniej 

zdobyły  mandaty  sejmowe.  Zalewie  50  mandatów  do  rozdysponowania  w  całym  kraju  

i przeliczanie głosów oparte w pierwszym etapie na metodzie d’Honta preferuje duże i silne 

partie.  Łącznie  startowało  10  partii  politycznych  (4  parlamentarne,  w  tym  1  komitet 

koalicyjny SLD-UP, 5 komitetów mniejszych partii oraz 1 komitet stowarzyszenia Libertas). 

background image

Swoich  list  nie  zgłosiły  komitety  wyborców.  Mandaty  uzyskały  dwie  największe  polskie 

partie.  PO zyskała ponad 59  % głosów zdobywając 2  mandaty, a  PiS  niecałe 22 % głosów, 

otrzymując 1 mandat. Ważne jest wskazanie, że PO w porównaniu do poprzednich wyborów 

do PE swój wynik niemal podwoiła, co spowodowane było przede wszystkim zaciętą walką 

PO o PiS na ogólnopolskiej scenie politycznej [Kandzia 2010: 281-282].  

 

Tabela 1 – Wyniki wyborów w województwie pomorskim w latach 2005, 2006, 2007  

i 2009. 

Lp. 

Nazwa komitetu 

2005 

sejmowe 

2006 

samorządowe 

2007 

sejmowe 

2009 

do PE 

głosów 

głosów 

głosów 

głosów 

1. 

SLD/SLD-UP/LiD 

10,13 

 

10,50 

11,52 

 

10,45 

2. 

PO 

36,32 

 

43,94 

52,83 

 

59,14 

3. 

PiS 

26,29 

 

23,88 

26,82 

 

21,96 

4. 

PSL 

2,85 

 

5,75 

5,25 

 

2,73 

5. 

Samoobrona 

8,06 

 

5,79 

1,38 

 

1,17 

6. 

LPR/Libertas 

6,63 

 

3,60 

1,36 

 

0,76 

7. 

UW/PD 

1,94 

 

0,93 

8. 

UPR/PJKM 

1,48 

 

1,24 

1,02 

10. 

PPP 

0,63 

 

0,04 

0,87 

 

0,54 

12. 

Inne 

5,69 

5,27 

1,30 

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Państwowej Komisji Wyborczej. 

 

Rywalizacja  polityczna  w  wyborach  samorządowych  2010  dotyczyła  14.  komitetów 

wyborczych.  Kandydatów  do  sejmiku  zarejestrowały  wszystkie  partie  parlamentarne  (PO, 

PiS,  SLD  i  PSL),  6  mniejszych  partii  ogólnopolskich  (PPP-Sierpień  ‘80,  LPR,  Prawica  RP, 

KPEiR,  NDP  Samoobrona  Andrzeja  Leppera,  UPR)  oraz  3  komitety  wyborcze  wyborców. 

Wśród tych ostatnich znalazła się Krajowa Wspólnota Samorządowa – inicjatywa społeczna – 

skupiająca lokalnych działaczy samorządowych, mająca na celu przeciwstawienie się wielkim 

partiom politycznym  i upartyjnieniu  scen  lokalnych.  Kolejnym  KWW  był  Ruch  Wyborców 

Janusza  Korwin-Mikke.  W  jego  skład  wchodzili  przedstawiciele  Unii  Polityki  Realnej  (dla 

których  zabrakło  miejsc  na  właściwej  liście  UPR),  partii  Wolność  i  Praworządność  oraz 

sympatycy  Janusza  Korwin-Mikke.  Lista  tego  komitetu  zarejestrowana  została  tylko  

w  jednym  okręgu.  Także  Stowarzyszenie  „Solidarny  Gdańsk”,  zrzeszające  pomorskie 

środowiska patriotyczne

3

  zgłosiło  listę  w  jednym  okręgu.  W  wyborach  (w  okręgu  numer  2) 

                                                        

3

 Przede wszystkim Ligę Obrony Suwerenności 

background image

startował  też  komitet  wyborczy  Ekopark  –  członkowie  Ekologicznego  Stowarzyszenia 

Przyjaciół Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. 5 komitetów uzyskało mandaty, w tym, po 

raz  pierwszy,  komitet  wyborców.  Pierwsze  miejsce,  tradycyjnie  już,  zdobyła  na  Pomorzu 

Platforma  Obywatelska  –  przed  Prawem  i  Sprawiedliwością.  Szczegółowe  wyniki  wyborów 

do sejmiku 2010 omówione zostaną jednak w późniejszym podrozdziale.  

Podsumowując,  struktura  rywalizacji  politycznej  jest  zdominowana  przez 

ogólnopolskie  partie  polityczne,  uzupełniając  –  duże  partie  (parlamentarne).  Ciekawie 

przedstawiają  się  wyniki  regionalne  w  porównaniu  do  rezultatów  uzyskanych  w  wyborach 

krajowych  –  Platforma  Obywatelska,  w  ostatnich  latach,  oscyluje  wokół  poparcia  50  %. To 

zdecydowanie więcej  niż  na poziomie krajowym.  Prawo i Sprawiedliwość w województwie 

zawsze osiąga  wyniki  niższe  niż w całej Polsce.  Na podstawie  zaprezentowanych wyników 

można wykazać również stabilne, lekko rosnące poparcie dla SLD. Ostatnie lepsze wyniki tej 

partii  mogą  jednak  mieć  związek  z  bardzo  dobrym  rezultatem  osiągniętym  przez  Grzegorza 

Napieralskiego  w  wyborach  prezydenckich.  Na  pomorską  scenę  polityczną  (w  wyborach  do 

sejmiku)  trudno  wejść  małym  lokalnym  komitetom  wyborców  i  organizacji  społecznych. 

Kandydaci wolą  startować z  list partyjnych  z szansą  na zdobycie  mandatu, mimo,  iż  nie  są 

formalnie członkami danych partii. 

 

 

3.  Mechanizmy rekrutacji kandydatów na radnych do sejmiku województwa. 

 

Jak wspomniano, nie tylko członkowie partii politycznych znaleźli  swoje  miejsca  na 

listach wyborczych. Warto więc bliżej przyjrzeć się mechanizmom rekrutacji kandydatów na 

radnych w poszczególnych komitetach.  W wyborach so sejmiku województwa pomorskiego 

zarejestrowano  łącznie  14  komitetów,  z  których  kandydowało  526  osób.  Najwięcej 

kandydatów  zgłosiła  Platforma  Obywatelska  (66),  na  drugim  miejscu  znalazła  się  Krajowa 

Partia Emerytów i Rencistów (64), a na trzecim Polskie Stronnictwo Ludowe (63). Najmniej 

kandydatów  zarejestrowały  komitety,  które  swoje  listy  zgłosiły  tylko  w  jednym  lub  dwóch 

okręgach – Ekopark (6), Solidarny Gdańsk (7), Ruch Wyborców Janusza Korwin-Mikke (7). 

Wśród  osób  ubiegających  się  o  mandaty  33,08  %  to  kobiety.  Średnia  wieku  wszystkich 

zarejestrowanych to 46 lat

4

. Ze względu na ograniczoną ilość miejsca szczegółowo omówione 

zostaną tylko te komitety, których kandydaci dostali się do sejmiku. 

                                                        

4

 46 lat dla kobiet i 47 lat dla mężczyzn. 

background image

Jedynki  na  listach  SLD  to  ludzie  z  doświadczeniem  w  polityce.  Piotr  Gontarek  

(okręg  1)  był  m.in.  wicedyrektorem  pomorskiego  oddziału  Agencji  Restrukturyzacji  

i Modernizacji Rolnictwa i przewodniczącym Rady Nadzorczej Pomorskiej Specjalnej Strefy 

Ekonomicznej;  Mariusz  Falkowski  (okręg  2)  jest  sekretarzem  gdyńskiego  SLD;  Krzysztof 

Andruszkiewicz  (okręg  3)  to  były  rzecznik  Rady  Miasta  Gdańsk;  Henryk  Wojciechowski 

(okręg  4)  były  wojewoda  gdański,  który  w  poprzedniej  kadencji  był  wiceprezydentem 

Starogardu Gdańskiego oraz Małgorzata Ostrowska (okręg 5) – posłanka na Sejm II, III, IV  

i V kadencji, była wiceminister skarbu i była wiceminister gospodarki. Z list SLD startowali, 

między  innymi  byli  senatorowie:  Mieczysław  Włodyka  i  Ewa  Serocka,  działacze  sejmiku 

poprzedniej  kadencji:  Maria  Labuda  (wybrana  z  Samoobrony)  i  powiatowi  działacze  SLD. 

Przed  wyborami  Sojusz  zapowiadał,  że  na  listy  tej  partii  dostaną  się  także  przedstawiciele 

SdPl, ale kiedy zarząd krajowy SdPl podjął decyzję o współpracy z  KW LEWICĄ, obietnice 

te nie zostały zrealizowane. Straciła na tym Jolanta Banach, dla której nie znalazło się miejsce 

na liście do sejmiku. Średni wiek wszystkich kandydatów to 49 lat (najmłodszy kandydat miał 

23 lata, najstarszy 74). Na listach SLD dużo, bo aż 40 % miejsc przyznano kobietom. 

Polskie  Stronnictwo  Ludowe  pierwsze  miejsca  na  listach  zaproponowało  byłemu 

radnemu  sejmiku  pomorskiego  –  Mirosławowi  Batruchowi  (okręg  1),  Januszowi 

Kupcewiczowi  (okręg  2)  –  reprezentantowi  Polski  w  piłce  nożnej  w  latach  70-tych, 

Wojciechowi  Przybylskiemu  (okręg  3)  –  wiceprezesowi  zarządu  wojewódzkiego  partii, 

byłemu  rektorowi  AWF  w  Gdańsku,  który  bezskutecznie  kandydował  w  2009  roku  do 

Parlamentu Europejskiego. W okręgu numer 4 kandydował Hubert Lewna – rolnik hodowca, 

wiceprzewodniczący  Rady  Powiatu  Kartuskiego,  a  okręgu  numer  5  Zenon  Odya,  który  

w poprzedniej kadencji był Prezydentem Miasta Tczew (i ponownie w 2010 roku ubiegał się 

o  tę  funkcję,  jednak  bezskutecznie).  Większość  najważniejszych  kandydatów  miała  więc 

całkiem  niemałe  doświadczenie  w  pracy  samorządowca.  Kilka  miejsc  otrzymali 

przedstawiciele  władz  wojewódzkich  oraz  burmistrzowie  i  wójtowie  mniejszych  gmin

5

Pozostałe miejsca na listach przypadły, w większości, „świeżym” politykom lub osobom do 

tej  pory  zupełnie  niezwiązanym  z  działalnością  lokalną.  Zaledwie  9  miejsc  na  listach 

wyborczych PSL zajmowały kobiety (14 %). Najstarszy kandydat miał 79 lat, a najmłodszy 

24. Tylko kilka osób było członkami partii (wśród nich Krzysztof Trawicki – prezes zarządu 

pomorskiego  PSL).  Ludowcy  postawili  też  na  znane  nazwisko.  Miejsce  w  okręgu  numer  3 

otrzymał Tomasz Lis – regionalny działacz partii. 

                                                        

5

 Dębnicy Kaszubskiej, Nowego Stawu, Starego Dzierzgonia 

background image

Wśród  kandydatów  najliczniej  reprezentowanej  Platformy  Obywatelskiej  33  % 

stanowiły  kobiety.  Średnia  wieku  wszystkich  startujący  wyniosła  47  lat.  Liderzy  list  byli 

znanymi  lokalnymi  działaczami  Platformy  Obywatelskiej:  Marek  Biernacki  –  były  radny 

sejmiku  (okręg  1);  Wiesław  Byczkowski  (okręg  nr  2),  który  startował  również  

w wyborach na prezydenta Gdyni, w latach 90-tych przewodniczył Związkowi Miast i Gmin 

Morskich;    Mieczysław  Struk  (okręg  3)  –  od  1998  roku  radny  sejmiku  województwa 

pomorskiego, od 2005 roku wicemarszałek, a po rezygnacji Jana Kozłowskiego w lutym 2010 

roku

6

  marszałek  województwa;  Ryszard  Świlski  –  jako  jedyny  nie  pełnił  wcześniej  funkcji 

radnego, ale był za to zastępcą burmistrza Pruszcza Gdańskiego; Leszek Czarnobaj (okręg 5) 

również  pełnił  funkcję  wicemarszałka  województwa,  a  wcześniej  był  radnym  powiatowym. 

Listę w Gdańsku zdominowali kandydaci z tego miasta, a wśród nich radni PO: m.in. Jacek 

Bendykowski, 

Hanna 

Zych-Cisoń, 

Grzegorz  Grzelak  oraz  Sylwester  Pruś  – 

wiceprzewodniczący  Rady  Miasta  Gdańsk  w  kadencji  2006-2010.  Miejsce  na  liście  PO 

otrzymała  znana  malarka  Maria  Kuczyńska  –  w  latach  80-tych  zamieszkała  i  tworzyła  

w  Australii.  Uwagę przyciągało też  nazwisko  Hasana Ciftci,  Turka  który w 1999 roku wraz  

z  żoną  Polką  przybył  do  Gdańska  na  stałe  i  rozpoczął  działalność  w  branży  turystycznej, 

zostając  m.in.  Prezesem  Towarzystwa  Polsko-Tureckiego.  Zdecydowana  większość 

kandydatów nie należała ani do PO, ani do żadnej innej partii politycznej.  

Najwięcej  problemów  z  konstruowaniem  list  miało  pomorskie  Prawo  

i  Sprawiedliwość.  Do  sejmiku  w  Gdyni  i  Sopocie  chciał  startować  zięć  byłego  prezydenta 

Lecha  Kaczyńskiego  –  Marcin  Dubieniecki.  Kandydatura  miała  wzmocnić  pozycję  PiS  

w sejmiku oraz ocieplić wizerunek partii  na Pomorzu. Nie zgadzała się z tym jednak Jolanta 

Szczypińska  (szefowa  PiS  w  okręgu  gdyńsko-słupskim).  Obawiała  się  porozumienia  PiS  

i lewicy na Pomorzu, z drugiej, pamiętała niezbyt udane próby działalności politycznej tego 

kandydata z  lat ubiegłych

7

.  Konflikt  pomiędzy  Dubienieckim  i  Szczypińską  oraz  ataki  tego 

pierwszego  na  posłankę

8

  spowodowały,  że  nie  został  dopuszczony  do  startu  w  wyborach. 

                                                        

6

  Jan  Kozłowski  złożył  mandat  radnego  sejmiku,  ponieważ  został  deputowanym  Parlamentu  Europejskiego  

w miejsce komisarza Janusza Lewandowskiego.  

7

 W 2002 roku Marcin Dubieniecki startował z listy SLD-UP do Rady Miasta Kwidzyn. Zebrał wówczas jedynie 

1,24% głosów w swoim okręgu i nie otrzymał mandatu radego.  

8

  W  wrześniu  2010 roku  "Super Express"  opublikował  list  Marcina  Dubienieckiego  do  Jolanty  Szczypińskiej. 

Największe  emocje  wywołał  fragment,  w  którym  Dubieniecki  zarzuca  posłance  niekompetencję  oraz 
przypomina  sprawy  z  przeszłości:  "Nie  chcę  jako  wyborca,  aby  reprezentował  mnie  w  Sejmie  ktoś,  kto  nie 
rozumie  podstawowych  pojęć  z  zakresu  gospodarki,  a  jedynie  potrafi  mącić  we  własnej  partii.  Proponuję 
powrócić  do  starych  tradycji  i  włożyć  różę  w  zęby  i  przespacerować  się  po  Słupsku  z  jakimś  księdzem  dla 
podtrzymania dobrego  humoru mieszkańców”,  Dubieniecki  do  Szczypińskiej:  odejdź  z  PiS i  paraduj  z  różą  w 
zębach
,  Wprost,  http://www.wprost.pl/ar/210732/Dubieniecki-do-Szczypinskiej-odejdz-z-PiS-i-paraduj-z-roza-
w-zebach/ (30.10.2010) 

background image

Kolejne problemy pojawiły się w trakcie rejestracji list w Wojewódzkiej Komisji Wyborczej 

w Gdańsku. Z pierwszego miejsca w okręgu numer 5 miała startować Aleksandra Jankowska 

–  była  wicewojewoda  pomorska.  Jej  kandydatura,  jak  donosiły  media,  nie  spodobała  się 

jednak  Jackowi  Kurskiemu,  poważnie  skłóconemu  z  działaczami  PiS  na  Pomorzu  

i Jankowska w ostatniej chwili została wykreślona. Na jej miejscu nieoczekiwanie znalazł się 

Ryszard Jędrzejczak – radny PiS z Gdańska. Zmiany zostały jednak dokonane już po zebraniu 

podpisów  (a  więc  po  udzieleniu  poparcia  dla  konkretnych  kandydatów  wymienionych  na 

liście),  a  na  to  nie  zezwala  ordynacja  wyborcza.  PiS  musiało  zbierać  podpisy  ponownie,  

a WKW zgłosiła sprawę do prokuratury, która zbada, czy doszło do popełnienia przestępstwa 

[PiS  w  prokuraturze…].  Pierwsze  miejsca  otrzymali  również  Jerzy  Barzowski  –  były  radny 

sejmiku, doświadczony samorządowiec, Przemysław Marchlewicz  – radny Sopotu, w latach 

2006-2008  Prezes  Zarządu  Morskiego  Portu  Gdynia,  Marian  Szajna  –  lider  stowarzyszenia 

„Nasz Gdańsk”, były wiceprezydent Gdańska i Piotr Zwara – sekretarz pomorskiego PiS. Na 

listach znalazły się również Anna Gwiazda  – radna sejmiku, siostra Andrzeja Gwiazdy oraz 

Anna  Kurska  –  mama  Jacka  i  Jarosława  Kurskich  oraz  Karol  Guzikiewicz  – 

wiceprzewodniczący „Solidarności” w Stoczni Gdańskiej, znany przede wszystkim z udziału 

w  wielu  akcjach  protestacyjnych.  Średni  wiek  wszystkich  kandydatów  to  równe  50  lat 

(najstarszy  kandydat  miał  81  lat,  a  najmłodszy  22).  Kobiety  na  listach  PiS  stanowiły  23  % 

ogółu startujących przedstawicieli tej partii.  

 

Wśród  33  kandydatów  Krajowej  Wspólnoty  Samorządowa  tylko  2  panie  walczyły  

o  uzyskanie  mandatu  (6  %).  Na  pierwszych  miejscach  każdej  z  list  znaleźli  się  jednak 

wyłącznie  mężczyźni.  Bronisław  Nowak  (okręg  1)  –  radny  Słupska,  historyk,  wiceprezes 

Stowarzyszenia Bractwa Rycerskiego księcia Bogusława V w Słupsku; Lech Żurek (okręg 2) 

–  w  poprzedniej  kadencji  był  radnym  sejmiku  z  PO,  ale  bliżej  mu  było  do  Wojciecha 

Szczurka,  więc  tym  razem  wybrał  KWS,  pracował  na  wszystkich  szczeblach  władz 

samorządowych; Czesław Nowak (okręg 3) – brał udział w strajkach robotniczych w grudniu 

1970 roku, był posłem na Sejm RP I kadencji, w 2007 bez sukcesów kandydował do sejmu  

z  listy  PiS;  Andrzej  Wroński  (okręg  4)  dwukrotny  mistrz  olimpijski  w  zapasach,  jeden  

z  założycieli  Stowarzyszenia  „Polska  Jest  Najważniejsza”;  Piotr  Borusewicz  (okręg  5)  – 

gdyński informatyk, wystawiony dzięki znanemu nazwisku. Na listach KWS znaleźli się też 

inni  „znani”  politycy,  m.in.  Paweł  Kurski  –  student  z  Gdyni  oraz  dawni  działacze  AWS  – 

Adam Landowski i Waldemar Jaroszewicz. Średni wiek kandydatów to 46 lat. 

 

Kandydaci pozostałych komitetów byli raczej mało znani i w większości nie związani  

z  partiami  politycznymi,  z  list  których  startowali.  Tylko  nieliczni  mogli  pochwalić  się 

background image

działalnością  w  strukturach  władz  samorządowych,  m.in.  Kazimierz  Szczegielniak  –  wójt 

kaszubskiej gminy  Unichowo (PPP-Sierpień 80),  czy Barbara Błaszkowska  – radna sejmiku 

(KPEiR). Kilkoro kandydatów próbowało swoich sił w elekcji do Parlamentu Europejskiego, 

ale  po  porażce  decydowało  się  na  start  w  wyborach  samorządowych.  Na  działaczy 

społecznych  i  lokalnych  patriotów  postawił  Solidarny  Gdańsk.  Komitet  Wyborczy  Ekopark 

poszukiwał  za  to  kandydatów  przez  Internet,  nie  wysuwając  żadnych  oczekiwań,  bo 

„weryfikacji dokonają wyborcy” [Komunikat Ekopark]. Kobiety nie musiałyby upominać się 

o  zachowanie  parytetów.  Zajmowały  od  32  %  miejsc  (UPR)  i  36%  (Prawica  RP)  do  46  % 

(PPP_Sierpień  80)  i  50  %  (Ekopark).  Najmłodszym  i  zarazem  w  stu  procentach 

zmaskulinizowanym komitetem wśród wszystkich startujących był Ruch Wyborców Janusza 

Korwin-Mikke  (23  lata).  Najstarszym,  co  raczej  nie  dziwi,  Krajowa  Partia  Emerytów  

i  Rencistów  (58  lat).  Na  listach  można  było  dostrzec  także  znane  (nie  tylko  z  polityki) 

nazwiska:  Hannę  Krzywonos  i  Krzysztofa  Pawlaka  (PPP-Sierpień  80),  Mariusza 

Niesiołowskiego i Dawid Rynkowskiego (NDP – Samoobrona Andrzeja Leppera), Krzysztofa 

Piaseckiego (RWJK-M)  i Piotra Dudę (LPR).   Jolanta Synak (UPR)  miała z  całą pewnością 

odebrać głosy… Jolancie Synak z PO, ale to ta druga dostała się do sejmiku. 

 

4.  Wybory prezydenckie w Gdańsku, Gdyni i Sopocie.  

 

Wybory prezydenckie,  oprócz wyborów do sejmiku województwa, cieszą się zwykle 

największym  zainteresowaniem.  Ich  znaczenie  rośnie  wraz  ze  wzrostem  znaczenia 

poszczególnych  miast  województwa.  Tym  ciekawiej,  przed  wyborami,  zapowiadała  się 

rywalizacja w Trójmieście.  

Aż  siedem  osób,  w  tym  jedna  kobieta,  ubiegało  się  o  fotel  prezydenta  Gdańska. 

Największe szanse już na starcie kampanii wyborczej miał dotychczasowy prezydent – Paweł 

Adamowicz z Platformy Obywatelskiej. Funkcję tę Adamowicz pełnił nieprzerwanie od 1998 

roku,  wcześniej  będąc  przewodniczącym  rady  miasta.  Kandydat  PO  swoją  kampanię 

prowadził  pod  hasłem  „Konsekwentnie  dla  Gdańska”,  podkreślając  tym  samym  chęć 

kontynuowania dotychczasowego sposobu zarządzania miastem. Priorytetami jego programu 

były  inwestycje  drogowe,  rewitalizacja  zaniedbanych  dzielnic  oraz  objęcie  wszystkich 

gdańskich dzieci opieką przedszkolną [Siedmioro kandydatów…]. 

Najpoważniejszym  kontrkandydatem  Adamowicza  był  w  tych  wyborach 

przedstawiciel    PiS  –  Andrzej  Jaworski.  Startował  pod  hasłem  "Gdańsk  potrzebuje  nowego 

gospodarza".  Chciał  w  Gdańsku  przeprowadzenia  inwestycji  na  wielką  skalę,  rewitalizacja 

background image

Nowego Portu, Oruni i Brzeźna [Konwencja samorządowa PiS], oraz podobnie jak kandydata 

SLD  – sprzeciw dla  podwyżek czynszów, wody  i  ciepła,  a także  utworzenie  nowych  miejsc 

pracy. O stanowiska prezydenta, według niektórych źródeł, miała walczyć także Anna Fotyga  

z  PiS.  Sama  zainteresowana  twierdziła  jednak,  że  „nigdy  nie  było  mowy  o  takim  ruchu” 

[Gdańsk: Anna Fotyga nie kandyduje].  

Z  ramienia  SLD  kandydował  Krzysztof  Andruszkiewicz,  szef  Rady  Miejskiej  SLD  

w Gdańsku i zastępca dyrektora miejskiego Teatru Miniatura. W kampanii prowadzonej pod 

hasłem  „Gdańsk  przyjazny  mieszkańcom"  odnosił  się  m.in.  do    ograniczenia  kosztownych 

inwestycji  w  mieście  oraz  sprzeciwu  wobec  podwyżek  czynszów  komunalnych.  W  swoim 

programie  wskazywał  także  na:    wzrost  znaczenia  Rad  Dzielnic,  stypendia  dla  najlepszych 

uczniów i studentów, likwidacja skrzyżowań kolizyjnych w głównym ciągu komunikacyjnym 

oraz kontrolowanie wzrostu liczby taksówek w mieście [Mój program].  

Na  dobry  wynik  liczył  także  bezpartyjny  kandydat,  niezaangażowany  wcześniej  

w  politykę,  ale  za  to  posiadający  takie  samo  nazwisko  jak  faworyt  –  Dariusz  Adamowicz. 

Popierał go Komitet Wyborczy „Nowy Gdańsk”. Na karcie do głosowania zajmował, zgodnie 

z kolejnością alfabetyczną, pierwsze miejsce, dlatego zapowiadał odebranie głosów PO. Nie 

opierając  się  jedynie  o  fakt  posiadania  znanego  nazwiska,  w  swoim  programie  kandydat 

proponował:  przejazd  komunikacją  miejską  za  „złotówkę”,  wprowadzenie  ułatwień  dla 

małych  i  średnich  przedsiębiorstw,  czy  rewitalizację  zapomnianych  dzielnic  Gdańska 

[Dariusz Adamowicz – kandydat …

 

W  wyborach  brało  udział  także  kilkoro  kandydatów  niezależnych  lub  popieranych 

przez mniejsze ugrupowania i stowarzyszenia, wśród nich: były prezes zarządu Portu Gdańsk 

–  Stanisław  Cora  –  członek  Stronnictwa  Demokratycznego.  Z  hasłem  „Czas  na  zmiany” 

stawiał  na  rozwój  portu  gdańskiego,  rozbudowę  sieci  żłobków,  przedszkoli  i  szkół  oraz 

poprawę miejskiej komunikacji [Czas na zmiany]. Zofia Gosz, przez 12 lat była radną miasta, 

w  wyborach  prezydenckich  startowała  jako  kandydatka  bezpartyjna  z  komitetu  „Nowe 

spojrzenie  Zofii  Gosz”.  W  swoim  programie  proponowała  zniesienie  opłaty  stałej  za 

przedszkola,  rozwój  zielonych  rynków  i  miejsc  dla  drobnej  sprzedaży  oraz  otwarcie 

wszystkich  boisk  i  sal  gimnastycznych  dla  całych  rodzin  [Kandydatka  na  prezydenta]. 

Wojciech  Podjacki,  przewodniczący  Ligi  Obrony  Suwerenności,  startujący  z  komitetu 

„Solidarny  Gdańsk”  stawiał  na  rozwój  infrastruktury  komunikacyjnej,  zwiększenie  ilości 

mieszkań komunalnych, rewitalizację zaniedbanych dzielnic [Wojciech Podjacki: obiecuję…].  

Przedwyborcze przewidywania potwierdzili mieszkańcy miasta – większością 53,78 % 

głosów Paweł Adamowicz został wybrany na prezydenta Gdańska w pierwszej turze. Kolejny 

background image

kandydat  –  Andrzej  Jaworski  z  PiS  miał  21,84  %.  Kandydat  SLD  zajął  trzecie  miejsce  

z  niskim  wynikiem  –  8,07  %.  „Drugi”  Adamowicz,  bez  głośnej  i  kosztownej  kampanii 

zakończył  wybory  z  wynikiem  7,83  %.  Do  urn  wyborczych  poszła  jednak  mniejszość 

obywateli miasta – zaledwie 39,12 % uprawnionych do głosowania, być może Ci, którzy nie 

chcieli  ponownego  zwycięstwa  Adamowicza,  nie  znaleźli  odpowiedniego  kandydata,  na 

którego chcieliby oddać swój głos.  

Z  wyborów  na  wybory  coraz  mocniejszą  pozycję  ma  prezydent  Gdyni  –  Wojciech 

Szczurek.  Miastem  rządzi  od  12  lat.  W  2002  roku  w  pierwszej  turze  dostał  ponad  77  % 

głosów, w 2006 blisko 86 %, tym razem również zdeklasował rywali, zdobywając 87,39 % 

głosów  i  osiągając  tym  samym  najlepszy  wynik  w  Polsce  wśród  wszystkich  prezydentów 

dużych  miast.  Od  początku  przekonywał,  że  nie  jest  związany  z  żadną  partią  polityczną, 

dlatego  chętnie  współpracował  z  Krajową  Wspólnotą  Samorządową,  choć  do  wyborów 

startował  ze  swojego  komitetu  –  KWW  Wojciecha  Szczurka  Samorządność.  Największym 

atutem  prezydenta,  według  mieszkańców,  były  nowoczesne  inwestycje,  zarówno 

infrastrukturalne,  jak  i  ekonomiczne,  co  i  sam  kandydat  umiejętnie  wykorzystywał  

w  kampanii  wyborczej.  Tak  duża  popularność  Szczurka  wśród  mieszkańców  Gdyni

9

 

spowodowała,  że  trudno  było  partiom  politycznym  znaleźć  odpowiedniego  kontrkandydata.  

O  fotel  prezydenta  nie  ubiegał  się  żaden  kandydat  PiS

10

.  PO  postawiła  na  Wiesława 

Byczkowskiego,  który  w  latach  1994-1998  był  wiceprezydentem  tego  miasta.  W  kampanii 

2010  proponował,  m.in.:  modernizację  istniejących  i  budowę  nowych  przesiadkowych 

węzłów transportowych, stworzenie kolei metropolitalnej, budowę sieci ścieżek rowerowych  

i stworzenie nowoczesnej gdyńskiej mariny [Moje zobowiązania]. Andrzej Różański – poseł 

na sejm w latach 2001-2005 był kandydatem SLD. Jego program był bardzo podobny do tych 

zaprezentowanych  przez  innych  pretendentów.  Pojawiły  się  w  nim:  modernizacja  bazy 

nauczania,  udogodnienia  dla  inwestorów  krajowych  i  zagranicznych  oraz  wdrożenie 

sprawnego systemu profilaktyki społecznej, zapobiegającej wykluczeniu [Andrzej Różański – 

kandydat].  Jacek  Urban,  startujący  z  Komitetu  Wyborczego  „Nasza  Gdynia”  także  do  rady 

miasta zapewniał, między innymi: darmowy Internet dla każdego mieszkańca Gdyni, żłobek 

w  każdej  dzielnicy,  Kartę  Gdynianina  –  dającą  zniżki  na  komunikację,  parkowanie  i  teatry 

[Nasza Gdynia]. Prezydencka kampania wyborcza w Gdyni nie należała do emocjonujących. 

Od  jej  rozpoczęcia  było  w  zasadzie  wiadomo,  kto  zostanie  zwycięzcą.  Kontrkandydaci 

                                                        

9

 W styczniu 2010 roku w sondażu Gazety Wyborczej – na Szczurka chciało głosować ponad 73 % gdynian. 

10

 Zbigniew Kozak, który pojawiał się początkowo w planach partii, kandydował ostatecznie  

w Starogardzie Gdańskim, gdzie nie wszedł nawet do II tury wyborów (zdobywając 17,68 % głosów). 

background image

mówili  jedynie  o  tym,  co  można  w  mieście  poprawić,  nie  podając  własnych  konkretnych 

pomysłów na rozwój nadmorskiej miejscowości.   

Duże  emocje  towarzyszyły  za  to  wyborom  w  Sopocie.  O  najważniejszą  funkcję 

ubiegało się pięciu kandydatów. Pierwszy na liście był Tomasz Bojar-Fijałkowski – niespełna 

trzydziestoletni  członek  Sojuszu  Lewicy  Demokratycznej.  Kandydował  pod  hasłem  „Sopot 

bliżej  ludzi”  i  proponował  18  konkretnych  działań,  a  wśród  nich:  budowę  parkingów 

wielopoziomowych, dofinansowanie Kart Sopocianina na zakup usług związanych z kulturą  

i  rekreacją,  Internet  bezprzewodowy  w  całym  mieście  oraz  bezpłatne  żłobki  i  przedszkola 

[Sopot-Program]. W pierwszej turze Bojar-Fijałkowski otrzymał niespełna 2 % głosów i nie 

zakwalifikował się do drugiej tury. Jego los podzielili również dwaj inni kandydaci. Pierwszy, 

bezpartyjny  Piotr  Meler  (popierany  przez  PiS),  w  kampanii  postawił  na  spotkania  

z mieszkańcami miasta, a z wyników tych spotkań stworzył program: zapewnienie mieszkań 

w Sopocie dla  osób kończących studia, rozwiązanie problemów komunikacyjnych (poprzez 

budowę  tunelu  lub  estakady),  budowa  nowoczesnych  ośrodków  dla  młodzieży.  „Sopot 

uczciwy,  obywatelski”  to  główne  hasło  wyborcze  Melera.  Wśród  kandydatów,  którzy  nie 

weszli  do  drugiej  tury  Meler  uzyskał  najwięcej  głosów  –  11,65  %  głosów.  Drugi,  Jakub 

Świderski,  chciał  przekonać  do  siebie  mieszkaniami  komunalnymi  za  „złotówkę”, 

powołaniem  lokalnego  browaru  oraz  komunalizacją  sopockiego  Multikina.  Uważał,  że 

największym  problemem  Sopotu  jest  to,  że  „obywatele  nie  decydują  o  mieście,  gdyż  cała 

władza  złożona  jest  w  ręce  zakompleksionego  socjopaty”  [Niezgoda,  Jakub  świderski: 

obiecuję, że…]. Decydowanie o sprawach gminnych  chciał przekazać  na ręce  mieszkańców  

w    licznych  referendach.  Otrzymał  najmniej  spośród  wszystkich  startujących  –  1,53  % 

głosów.  

Od  samego  początku,  największe  emocje  towarzyszyły  starciu  dotychczasowego 

prezydenta Jacka Karnowskiego z jego zastępcą Wojciechem Fułkiem. W czerwcu 2010 roku 

Prokuratura  Apelacyjna  w  Gdańsku  wniosła  do  sądu  akt  oskarżenia  przeciwko  Jackowi 

Karnowskiemu,  zawierający  sześć  zarzutów,  w  tym  pięć  dotyczących  korupcji

11

.  Choć 

Karnowski nie przyznawał się do winy i uważał, że padł ofiarą działania służb specjalnych, to 

w  kampanii  musiał  zmierzyć  się  nie  tylko  ze  swoim  rywalem,  ale  również  z  bardzo  złym 

wizerunkiem.  Startował  z  komitetu  „Samorządność  Sopot”  pod  hasłem  „Łączy  nas  Sopot. 

                                                        

11

 Wśród zarzutów dotyczących korupcji w tzw. aferze sopockiej znalazły się, m.in.: żądanie w marcu 2008 roku 

łapówki  w  postaci  dwóch  mieszkań  od  miejscowego  biznesmena  Sławomira  Julke;  przyjęcie  korzyści 
majątkowych  w  wysokości  ok.  60  tysięcy  od  miejscowego  dealera  samochodowego,  który  miał  sprzedać 
prezydentowi Sopotu trzy auta po zaniżonej cenie i za darmo je serwisować; przyjęcie od biznesmena Mariana 
D. łapówki w postaci wykonanych bezpłatnie na swojej posesji usług budowlanych o wartości 2 tysiące złotych. 

background image

Łączą  nas  jego  mieszkańcy”.  Do  głosowania  na  dotychczasowego  prezydenta  namawiali: 

Władysław  Bartoszewski,  Aleksander  Hall,  Jerzy  Buzek,  Jan  Olbrych,  Jacek  Fedorowicz, 

Henryka Krzywonos, Iwona Guzowska i Jarosław Wałęsa [Powiedzieli o Jacku Karnowskim]. 

Wojciech  Fułek  od  1998  roku  pełnił  funkcję  wiceprezydenta  Sopotu.  Jeszcze  przed 

ogłoszeniem  zamiaru  kandydowania  stworzył  ruch  społeczny  „Kocham  Sopot”.  Na 

poddaszach  nowych  budynków  komunalnych  chciał  zrobić  pracownie  dla  sopockich 

twórców,  nawiązać  lepszą  współpracę  ze  spółdzielniami  i  mieszkańcami,  wzmacniać 

wizerunek  Sopotu  jako  „miasta  rowerów”,  stworzyć  „nowy  model  sprawowania  urzędu 

Prezydenta  bez  sprawowania  władzy”  [Niezgoda,  Wojciech  Fułek:  będę  służył…].  Popierali 

go,  m.in.:  Juliusz  Machulski,  Wojciech  Korda,  Tymon  Tymański,  Hanna  Bakuła  i  brat 

Aleksandra Halla – Jerzy Hall. Karnowski podobnie jak Fułek nie należy do partii politycznej, 

ale  jego  kandydaturę  popierała  Platforma  Obywatelska.  Takiego  wsparcia  nie  chciał  mu 

jednak  udzielić  sam  Donald  Tusk.  Według  niego,  „kandydatem  tej  partii  na  prezydenta 

żadnego  miasta  w  Polsce  nie  powinien  być  ktoś,  wobec  kogo  prokuratorzy  sformułowali 

zarzuty”    [Zalesiński,  Kandydaci  z  zarzutami…].  Pierwsza  tura,  w  której  Jacek  Karnowski 

zdobył tylko 20 głosów więcej niż jego przeciwnik

12

, nie rozstrzygnęła wyborów. Na trzy dni 

przed  ponownymi  wyborami premier zmienił zdanie odnośnie  Karnowskiego  i  na znak  jego 

poparcia wrócił  do  sopockiego koła PO

13

, swój wybór uzasadniając  następująco:  „Mnie też 

rozum  i  serce  podpowiadają,  że  jest  wyraźnie  lepszym  kandydatem,  nawet  z  bagażem 

znanych  problemów  i  rozumiem  sopocian,  w  tym  moich  najbliższych,  kiedy  mówią  mi: 

Człowieku chcemy żyć w Sopocie lepiej rządzonym, a Karnowski może ma wady i błędy, ale 

dobrze rządził w Sopocie." [Sowula, Sterlingow, Tusk wraca do sopockiej PO…]. Jak mówił, 

nie  zmienił  jednak  zdania,  co  do  zasad.  Kampania  obu  pretendentów  do  stanowiska  oparta 

była bardziej na szkalowaniu kontrkandydata niż promowaniu własnych zalet, jednak należała 

do  tych  ciekawszych.  Jacek  Karnowski  komentował:  „Bogata  kampania  Wojciecha  Fułka  

i fałszywe oskarżenia pod adresem mojej osoby dały efekt. Ale teraz, w kampanii przed drugą 

turą, pokażemy, że Wojciech Fułek nie potrafi rozmawiać o konkretach”[Karnowski: fałszywe 

oskarżenia…]. Nie zabrakło bardziej spektakularnych wydarzeń. Kandydat PO zorganizował 

m.in. konwencję wyborczą, na której pojawili się politycy ogólnopolskiej sceny politycznej, 

eurodeputowani, jak i gwiazdy popierające jego reelekcję. W II turze Karnowskiego popierało 

kilku  prezydentów  dużych  polskich  miast:  Gdańska,  Katowic,  Krakowa  i  Poznania. 

                                                        

12

 Jacek Karnowski otrzymał 7 722 głosy, a Wojciech Fułek 7 702. 

13

  Donald  Tusk  opuścił  struktury  koła  sopockiego  w  2009  roku,  tuż  p  o  wybuchu  afery  sopockiej,  w  którą 

zamieszany był właśnie prezydent Karnowski  – wtedy ujawniono, że jest podejrzany o przyjmowanie łapówek 
od lokalnych biznesmenów.  

background image

Wykorzystał również kampanię typu door-to-door i bezpośrednio namawiał mieszkańców do 

głosowania.  

Fułek  wystąpił  w  spocie  telewizyjnym  oraz  wybrał  spotkania  z  mieszkańcami, 

skutecznie omijając debaty organizowane przez konkurenta. Tłumaczył przy tym, że  ma po 

prostu inny pomysł na kampanię. Zaangażował się w akcję „Sopockie Mikołajki”  – zbiórkę 

pieniędzy,  zabawek  i  sprzętu  sportowego  dla  dzieci  i  młodzieży  będącej  w  trudnej  sytuacji 

życiowej.  Z  hasłem  wyborczym  „Teraz  mieszkańcy”  organizował  spotkania  

z przedstawicielami poszczególnych grup zawodowych, m.in. taksówkarzami.  

Potyczka obu kandydatów i tak małe różnice z pierwszej tury spowodowały, że do urn 

w ponownym głosowaniu 5 grudnia poszło aż 57 % sopocian. Spodziewano się, że o wyborze 

zadecydują  głosy  Bojar-Fijałkowskiego  i  Melera.  Pierwszy  namawiał  do  głosowania  na 

Karnowskiego  (choć  nie  podzielały  tej  opinii  wojewódzkie  i  miejskie  władze  SLD).  Głosy 

drugiego  miały  zasilić  konto  Wojciecha  Fułka.  Władze  PiS,  co  prawda,  nie  wskazały 

bezpośrednio  na  niego,  ale  zaapelowały  o  wycofanie  się  z  polityki  ludzi  z  zarzutami 

prokuratorskimi.  Tym  razem  różnica  między  kandydatami  wyniosła  524  głosy  na  korzyść 

dotychczasowego prezydenta (51,44 %). 

Tegoroczne  wybory  samorządowe  po  raz  kolejny  pokazały,  jak  trudno  jest 

zdetronizować  urzędujących  od  lat  prezydentów.  Kampania  w  Gdańsku  i  Gdyni  polegała 

głównie  na  walce  głównego  kandydata  w  jednym  narożniku  i  wszystkich  pozostałych  

w  drugim,  znacznie  bardziej  wyrównane  szanse  mieli  dwaj  kandydaci  w  Sopocie.  Całe 

Trójmiasto ma jednak tych samych włodarzy, co w ciągu ostatnich czterech lat.  

 

5.  Kampania wyborcza w województwie. 

 

Przez  ostatnie  lata  partią,  która  rządziła  w  województwie  pomorskim  była  PO. 

Badania  sondażowe  już  od  dłuższego  czasu  wskazywały  na  to,  że  sytuacja  ta  nie  ulegnie 

zmianie.  Zadaniem  tej  partii,  jak  i  potencjalnego  koalicjanta  PSL,  było  jasne  –  utrzymać 

dotychczasowe wyniki.  

Kampania  wyborcza  do  sejmiku  od  lat  jest  jakby  w  cieniu  wyborów  na  wójtów, 

burmistrzów,  prezydentów  i  do  rady  gminy.  Wielu  kandydatów  (na  przykład  Krzysztof 

Andruszkiewicz  z  SLD  czy  Wiesław  Byczkowski  z  PO)  jak  zwykle  starało  się,  zarówno  

o  uzyskanie  fotelu  prezydenta  miasta,  jak  i  mandatu  w  sejmiku  województwa.  Na  dodatek 

większość  przedwyborczej  rywalizacji  (w  Gdańsku)  została  zdominowana  przez  spór  

o plakaty wyborcze. Platforma Obywatelska złożyła na policję i do straży miejskiej skargę, że 

background image

niszczone  są  jej  reklamówki.  W  odpowiedzi  Komitet  Wyborczy  Sojuszu  Lewicy 

Demokratycznej  oskarżał  PO  o  zaśmiecanie  miasta  nieestetycznymi  i  źle  przymocowanymi 

plakatami  oraz  zasłanianie  sygnalizacji  świetlnej  i  znaków  drogowych.  Zdaniem  SLD 

Platforma  chciała  wywrzeć  nacisk  na  służby  mundurowe  [Górski,  Gdańsk:  Awantura  

o plakaty…] Skala, na jaką PO wykorzystała tę formę promocji była niespotykana, jak dotąd,  

w wyborach samorządowych.  

Mieczysław Struk  – najmocniejszy kandydat PO, który po wyborach  miał  ponownie 

zostać marszałkiem województwa (co też się stało), promował się intensywnie w bezpłatnym 

czasopiśmie  „Pomorskie”  wydawanym  przez  Urząd  Marszałkowski.  Jak  podawała 

Trójmiejska  Gazeta  Wyborcza  –  prawie  dwie  trzecie  zdjęć  w  periodyku  w  okresie 

przedwyborczym  przedstawiała  marszałka  Struka  w  przeróżnych  sytuacjach:  „na  łodzi,  na 

motorze, krojącego tort, w kaszubskiej czapce, z młodzieżą, z przewodniczącym Parlamentu 

Europejskiego  Jerzym  Buzkiem,  z  zespołem  pieśni  i  tańca”  [Sowula,  Wiele  twarzy 

marszałka…].  Wielu  polityków  –  głównie  PSL  –  postanowiło  zyskiwać  głosy  na  blogach 

politycznych. Ta partia z resztą najlepiej promowała się w Internecie. Na stronie PSL znalazły 

się  nie  tylko  nazwiska  wszystkich  kandydatów,  ale  także  krótka  charakterystyka  ich  pracy 

samorządowej  lub  zawodowej.  Zarówno  prasowe,  jak  i  internetowe  wydania  gazet  oraz 

lokalne portale ograniczały się jedynie do zaprezentowania listy kandydatów poszczególnych 

partii bez dodania choćby kilku informacji o nich samych. Kandydaci też jednak nie zadbali  

o  to,  aby  ich  wizerunek  znalazł  się  w  mediach.  Swoje  strony  internetowe  mieli  głównie 

kandydaci  PO  oraz  kilku  przedstawicieli  UPR  i  Wspólnoty  Samorządowej.  Nowym  forum 

wymiany opinii stał się Facebook, gdzie startujący, szczególnie Ci młodsi, prowadzili debaty, 

zakładali własne profile oraz prezentowali swoje osiągnięcia i zachęcali do głosowania.  

Kampanii Prawa i Sprawiedliwości na pewno nie pomogło rozwiązanie struktur partyjnych na 

dwa miesiące przed wyborami [PiS na Pomorzu rozwiązany]. Rozwiązano zarząd okręgowy  

i zarządy terenowe, które w zasadzie nie działały. Budowaniem nowych władz partii w tym 

regionie  (jednak  dopiero  po  wyborach  samorządowych)  miała  zająć  się  Hanna  Foltyn-

Kubicka,  jako  pełnomocnik  PiS  w  okręgu  gdańskim,  a  odsunięci  od tego  procesu  mieli  być 

europosłowie  Jacek  Kurski  i  Tadeusz  Cymański

14

.  Wszystko  po  to,  aby  wzmocnić  partię 

przed  walką  z  Platformą  Obywatelską.  Kiedy  Kurski  wplątał  się  jednak  

w  układanie  list  na  Pomorzu,  Foltyn-Kubicka  zrezygnowała  ze  stanowiska  pełnomocnika  

i odsunęła się od działalności w partii. Całe zamieszanie sprawiło, że prezes partii na Pomorze 

                                                        

14

 W jego kole powiatowym działało realnie tylko 6 osób.  

background image

nie  przyjechał  i  nie  wsparł  osobiście  kandydatów  startujących  pod  wspólnym  hasłem 

„Pomorze – region równych szans”.  

Podobnie zachował się Donald Tusk, który Pomorze odwiedził  dopiero po wyborach 

do  sejmiku  i  po  I  turze  wyborów  na  prezydentów  i  burmistrzów.  Kampanię  wspierał  więc 

przede wszystkim nowy przewodniczący pomorskiej PO – Sławomir Nowak. Ogólnopolskie 

hasło wyborcze „Z dala od polityki” również na Pomorzu wywołało kontrowersje. Kandydaci 

starali się więc wypromować swój własny pomysł na kampanię.  

Modne we wrześniu i październiku stały się marsze i festyny i wycieczki rowerowe, 

podczas  których  kandydaci  mogli  się  po  prostu  pokazać  wyborcom.  Elementem 

przedwyborczej  rywalizacji  stał  się  również  skład  delegacji  na  Expo  w  Szanghaju.  Brunon 

Synak  –  przewodniczący  sejmiku  pomorskiego  z  PO  nie  chciał  dopuścić,  aby  w  Chinach 

reprezentował Pomorze przedstawiciel PiS – Waldemar Bonkowski – znany z „oryginalnych” 

i kontrowersyjnych happeningów

15

. Synak zaproponował PiS zmianę delegata, ale partia nie 

wyraziła  na  to  zgody.  Na  Expo  pojechał  więc  tylko  jeden  przedstawiciel  sejmiku  –  Lech 

Żurek – reprezentujący wówczas PO.  

 

Kampanii do sejmików partie poświęciły jednak zdecydowanie najmniej czasu, energii 

i  pieniędzy.  Zdecydowanie  brakowało  poważnych  debat  o  przyszłości  i  wizji  regionu,  

a  rywalizacja  wyborcza  opierała  się  przede  wszystkim  na  rozklejaniu  plakatów.  Nazwiska 

większości  kandydatów  były  promowane  jakby  przy  okazji  prezentacji  liderów  list. 

Wyborcom znów odebrano więc  szanse do  szczegółowego  zapoznania się  z kompetencjami  

i sylwetkami poszczególnych kandydatów.  

 

6.  Wyniki wyborów, porównanie wyników z 2010 i 2006 roku.  

 

 

Podobnie jak w poprzednich wyborach samorządowych PO wygrała zdecydowanie we 

wszystkich  okręgach.  Największe  poparcie  uzyskała  w  Gdańsku  (54,57%).  W  całym 

województwie  poparcie  dla  tej  partii  pozostało  niemal  na  identycznym  poziomie  

w  porównaniu  do  poprzednich  elekcji.  Potwierdzona  została  tym  samy    ogromna  przewaga 

nad  pozostałymi  ugrupowaniami,  w  tym  nad  największym  rywalem  –  Prawem  

i  Sprawiedliwością,  dla  którego  wybory  2010  nie  były  udane.  Mieszkańcom  Pomorza  nie 

podobały  się  działania  Jarosława  Kaczyńskiego  na  scenie  ogólnopolskiej  –  wyrzucenie  

                                                        

15

  W  lipcu  2010  roku  podczas  parady  homoseksualistów  w  Warszawie  Bonkowski  wywiesił  transparent,  na 

którym  znajdowało  się  hasło:  "Dziś  lesby-geje,  jutro  zoofiliści,  kto  pojutrze?  Czy  tak  ma  wyglądać  wolność  
i demokracja? To jest SYFILIZACJA!!!". 

background image

z  partii  Joanny  Kluzik-Rostkowskiej  i  Elżebity  Jakubiak  oraz  na  scenie  regionalnej  – 

rozwiązanie struktur partyjnych na Pomorzu i zamieszanie z listami wyborczymi, co wyrazili 

w głosowaniu, oddając na PiS niecałe 19 % głosów. To o 5% mniej niż w wyborach z 2006 

roku.  Zdaniem  Jacka  Kurskiego  partia  „nie  potrafi  przebić  się  do  wyborców  z  przekazem, 

który świadczy o dorobku PiS dla Pomorza  i o tym, co dobrego PiS zrobiło, gdy  było przy 

władzy” [„Pomorze równych szans”…].  

 

Tabela 2 – Poparcie w wyborach do sejmiku województwa pomorskiego z podziałem na 

okręgi w 2010 roku

Lp. 

Nazwa komitetu 

Okręg 1 

głosów 

Okręg 2 

głosów 

Okręg 3 

głosów 

Okręg 4 

głosów 

Okręg 5 

głosów 

1. 

Sojusz Lewicy Demokratycznej 

15.73 

9.01 

10.84 

9.93 

17.04 

2. 

Polskie Stronnictwo Ludowe 

11.72 

5.20 

1.66 

14.33 

18.05 

3. 

Polska Partia Pracy – Sierpień 80 

2.47 

1.00 

1.32 

1.59 

1.57 

4. 

Platforma Obywatelska 

40.11 

43.82 

54.57 

41.03 

38.33 

5. 

Prawo i Sprawiedliwość 

16.55 

19.90 

23.08 

18.87 

14.25 

6. 

Liga Polskich Rodzin 

1.98 

0.97 

0.40 

2.06 

1.67 

7. 

Prawica Rzeczypospolitej 

0.80 

0.54 

8. 

Krajowa Wspólnota Samorządowa 

2.31 

12.07 

1.80 

4.32 

1.03 

9. 

Krajowa Partia Emerytów  
i Rencistów 

6.03 

3.23 

2.18 

4.50 

5.17 

10. 

Nasz Dom Polska – Samoobrona 
Andrzeja Leppera 

1.80 

0.52 

0.23 

2.08 

1.54 

11. 

Unia Polityki Realnej 

1.31 

0.51 

1.26 

1.29 

1.34 

12. 

Ekopark 

1.08 

13. 

Solidarny Gdańsk 

2.13 

14. 

Ruch Wyborców Janusza Korwin-
Mikke 

1.90 

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Państwowej Komisji Wyborczej. 

 

Warto  jednak  podkreślić,  że  obóz  postsolidarnościowy  uzyskał  w  kolebce  III  RP 

(Gdańsku)  ponad  trzy  czwarte  wszystkich  oddanych  głosów.  Nawet  w  powiatach 

zamieszkiwanych przez ludność kaszubską, wysokie jak dotąd poparcie dla PiS przeniesione 

zostało na PO i SLD. Nie można też zapominać, że to właśnie na Pomorzu PO musi szukać 

swoich  początków

16

.  Najbardziej  stabilna  (jeśli  chodzi  o  poparcie)  partia  –  Sojusz  Lewicy 

Demokratycznej  – otrzymała co ósmy oddany głos. SLD odnotował spore różnice w  liczbie 
                                                        

16

 Zarówno Donald Tusk, jak i Maciej Płażyński byli związani z Pomorzem od początku swojej kariery 

politycznej. Właśnie na Pomorzu duża liczba członków Akcji Wyborczej Solidarność oraz Unii Wolności 
przeniosła się do Platformy Obywatelskiej. 

background image

głosów pomiędzy okręgami. Jak zwykle najbardziej lewicowe okazały się okręgi 1 i 5, czyli 

ziemie  poniemieckie  –  część  Pomorza  Zachodniego  oraz  Prusy  Wschodnie.  Lepszy  byłby 

wynik  PO,  gdyby  była  wyższa  frekwencja,  jednak  że  mieszkańcy  tzw.  Ziem  Odzyskanych 

rzadziej uczestniczą w wyborach niż mieszkańcy innych regionów Polski głównie wschodniej 

i południowo-wschodniej. 

 

Tabela  3  –  Wyniki  wyborów  do  sejmiku  województwa  pomorskiego  w  latach 

2002 i 2006. 

Lp. 

Nazwa komitetu 

2002 

2006 

głosów  

w okręgu 

głosów  

w kraju 

głosów  

w okręgu 

głosów  

w kraju 

1. 

SLD-UP/LiD 

21,62 

24,65 

10,50 

14,25 

2. 

PO 

30,69* 

16,02* 

43,94 

27,18 

3. 

PiS 

30,69* 

16,02* 

23,88 

25,08 

4. 

PSL 

6,27 

10,81 

5,75 

13,24 

5. 

Samoobrona 

14,06 

15,98 

5,79 

5,64 

6. 

LPR 

10,36 

14,36 

3,60 

4,74 

7. 

UW/PW 

3,82 

2,29 

UPR/PJKM 

2,65 

2,27 

1,24 

1,11**** 

9. 

PPP/APP 

1,25 

1,50 

0,04 

0,98 

10. 

Inne 

9,28** 

 

5,44** 

 

5,27*** 

Brak 

kompletnych 

danych*** 

Źródło:  Opracowanie  własne  na  podstawie  danych  Państwowej  Komisji  Wyborczej,  *  W  wyborach  2002  
w  województwie  pomorskim  oraz  trzynastu  innych  województwach  zarejestrowano  Koalicyjny  Komitet 
Wyborczy  Platforma  Obywatelska  –  Prawo  i  Sprawiedliwość;  **  Inne  partie  (te  same  w  woj.  pomorskim  
i  kraju):  Antyklerykalna  Polska,  Konfederacja  Ruch  Obrony  Bezrobotnych,  Razem  Polsce  Krajowa  Partia 
Emerytów i Rencistów, Alternatywa Powiatu Tczewskiego, *** Inne partie (te same w woj. pomorskim i kraju): 
Krajowa  Partia Emerytów  i  Rencistów,  Narodowe  Odrodzenie  Polski,  Obrona  Narodu  Polskiego,  LEWICA  – 
Młodzi Socjaliści – Zieloni; **** dane z 15-tu województw. 

 

Wyniki  wyborów  nie  pozostawiały  wątpliwości  co  do  tego,  kto  zbierze  najwięcej 

miejsc  w  sejmiku.  Swoją  silną  pozycję  z  2006  roku  wzmocniła  jeszcze  bardziej  Platforma 

Obywatelska, która do tego organu wprowadziła 19 radnych, czyli o jednego więcej niż przed 

czteroma  laty  (Wszystkie  „jedynki”  PO  zdobyły  mandaty  do  sejmiku).  7  miejsc  otrzymało 

Prawo  i  Sprawiedliwość.  Drugie  miejsce  w  tym  przypadku  nie  może  jednak  cieszyć, 

ponieważ PiS ma w sejmiku dwóch radnych mniej niż w poprzedniej kadencji i jako jedyna 

partia  odnotowała  spadek  liczby  reprezentantów.  Po  3  radnych  mają  Polskie  stronnictwo 

Ludowe  i  Sojusz  Lewicy  Demokratycznej,  z  tą  jednak  różnicą,  że  Ludowcom  przybył  1 

radny,  a  SLD  2.  Jedyny  komitet  wyborczy  wyborców  –  Wspólnota  Samorządowa  – 

background image

wprowadziła  do  sejmiku  1  przedstawiciela.  Niewiele  natomiast  zabrakło  Krajowej  Partii 

Emerytów i Rencistów.  

Platforma Obywatelska, mimo iż wygrała wybory zdecydowanie, to podpisała umowę 

koalicyjną z Polskim Stronnictwem  Ludowym. Razem radni tych ugrupowań  będą  mieli 22 

miejsca  w  33-osobowym  sejmiku.  Jedno  miejsce  we  władzach  otrzyma  przedstawiciel  PSL. 

Sławomir  Nowak  z  PO  tak  komentował  tę  decyzję:  „Bierzemy  pełną  odpowiedzialność  za 

region pomorski, ale jednocześnie pokazujemy, że jesteśmy w stanie się poszerzać i że władza 

nie  polega  tylko  na  czystej  konsumpcji  stanowisk  oraz  prestiżu”  [PO  i  PSL  zawarły 

umowę…].  

 

Tabela 4 – Wyniki wyborów do sejmiku województwa pomorskiego w 2010 roku. 

Lp. 

Nazwa komitetu 

% głosów 

% mandatów 

1. 

Sojusz Lewicy Demokratycznej 

12,11 

9,09 

2. 

Polskie Stronnictwo Ludowe 

9,43 

9,09 

3. 

Polska Partia Pracy- Sierpień 80 

1,57 

4. 

Platforma Obywatelska 

43,76 

57,58 

5. 

Prawo i Sprawiedliwość 

18,79 

21,21 

6. 

Liga Polskich Rodzin 

1,38 

7. 

Prawica Rzeczypospolitej 

0,32 

8. 

Krajowa Wspólnota Samorządowa 

5,04 

3,03 

9. 

Krajowa Partia Emerytów i Rencistów 

4,14 

10. 

Nasz Dom Polska – Samoobrona Andrzeja Leppera 

1,17 

11. 

Unia Polityki Realnej 

1,08 

12. 

Ekopark 

0,29 

13. 

Solidarny Gdańsk 

0,40 

14. 

Ruch Wyborców Janusza Korwin-Mikke 

0,51 

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Państwowej Komisji Wyborczej. 

 

PSL zakładało, że wspólne działania będą „efektywne, spokojne i rzeczowe”. Umowa 

jest także symbolicznym porozumieniem obu partii przed wyborami parlamentarnymi 2011. 

Przewodniczącym  sejmiku,  głosami  29  radnych,  został  Jan  Kleinszmidt  z  PO. 

Wiceprzewodniczący  Marek  Biernacki  i  Dariusz  Męczykowski  (PO-PSL)  oraz  Piotr  Zwara 

(PiS).  Do  władz  sejmiku  nie  została  wybrana  kandydatka  SLD  –  Małgorzata  Ostrowska. 

Ciekawa, choć rozstrzygnięta chyba jeszcze przed oddaniem głosów, była elekcja marszałka 

województwa. PO zgłosiło swojego „pewniaka” – Mieczysława Struka. Mógł liczyć nie tylko 

na  poparcie  kolegów  z  partii,  ale  również  nowego  koalicjanta,  a  więc  łącznie  22  głosy.  Za 

starym-nowym  marszałkiem  opowiedzieli  się  jednak  jeszcze  radni  lewicy  [Sandecki,  Nowa 

background image

drużyna marszałka…]. Zgłoszony przez PiS Piotr Zwara, nie miał więc żadnych szans. Zarząd 

województwa złożony z przedstawicieli PO i PSL zapewnia kontynuację polityki regionalnej.  

Dwie  największe  polskie  partie  zyskały  razem  prawie  63  %  głosów.  To  mniej  niż  

w  wyborach  z  2006  roku,  gdzie  PO  i  PiS  otrzymały  łącznie  prawie  68  %.  Największymi 

beneficjentami pozostałych głosów stali się: PSL i SLD, które tym razem wzmocniły swoją 

pozycję w województwie. Bardzo duża w tych wyborach była liczba głosów zmarnowanych – 

oddanych na te partie, które nie brały udziału w podziale mandatów. Gdyby te prawie 11 % 

głosów otrzymał jeden komitet wyborczy, to do sejmiku mógłby wejść nawet z 3 radnymi.  

 

Z  całą  pewnością  województwo    pomorskie  nie  może  pochwalić  się  frekwencją 

wyborczą. Tylko 46,73 % obywateli wzięło udział w głosowaniu (poniżej średniej krajowej). 

Najlepiej spisali  się  mieszkańcy powiatu kartuskiego (58,73 %) a najgorzej Gdańska (39,76 

%). Nie dziwi dość  dobra frekwencja w powiatach byłego zaboru pruskiego – wejherowskim 

i  puckim,  ze  względu  na  zakorzenione  tradycje  polityczne  i  regularny  duży  udział  

w wyborach. 

 

Tabela 5 – Wybrane zmienne w wyborach sejmiku województwa pomorskiego w 2010 r. 

Poziom poparcia dla największej partii – Platforma Obywatelska 

43,76 

Poziom koncentracji dwupartyjnej 
(Suma poparcia dla największych partii – Platforma Obywatelska, Prawo i 
Sprawiedliwość) 

62,55 

Siła największej partii – Platforma Obywatelska 
(iloraz  poparcia pierwszej i drugiej partii – Platforma Obywatelska, Prawo i 
Sprawiedliwość) 

2,33 

 

Siła trzeciej partii – Sojusz Lewicy Demokratycznej 
(iloraz poparcia trzeciej i drugiej partii - Sojusz Lewicy Demokratycznej, Prawo i 
Sprawiedliwość) 

0,64 

 

Indeks personalizacji partyjnej w okręgu nr 1 
(głosy najlepszego kandydata z partii zwycięskiej: Marek Biernacki PO / 
wszystkie głosy oddane w okręgu nr 1 na PO) 

29,31 

Indeks personalizacji partyjnej w okręgu nr 2 
(głosy najlepszego kandydata z partii zwycięskiej: Zbigniew Byczkowski PO / 
wszystkie głosy oddane w okręgu nr 2 na PO) 

34,36 

Indeks personalizacji partyjnej w okręgu nr 3 
(głosy najlepszego kandydata z partii zwycięskiej: Mieczysław Struk PO / 
wszystkie głosy oddane w okręgu nr 3 na PO) 

35,05 

Indeks personalizacji partyjnej w okręgu nr 4 
(głosy najlepszego kandydata z partii zwycięskiej: Dariusz Męczykowski PO / 
wszystkie głosy oddane w okręgu nr 4 na PO) 

25,79 

Indeks personalizacji partyjnej w okręgu nr 5 
(głosy najlepszego kandydata z partii zwycięskiej: Leszek Czarnobaj PO / 
wszystkie głosy oddane w okręgu nr 5 na PO) 

43,27 

background image

Indeks personalizacji wyborczej w okręgu nr 1 
(głosy najlepszego kandydata z partii zwycięskiej: Marek Biernacki PO / 
wszystkie głosy oddane w okręgu nr 1 na wszystkie partie) 

11,76 

Indeks personalizacji wyborczej w okręgu nr 2 
(głosy najlepszego kandydata z partii zwycięskiej: Zbigniew Byczkowski PO / 
wszystkie głosy oddane w okręgu nr 2 na wszystkie partie) 

15,06 

Indeks personalizacji wyborczej w okręgu nr 3 
(głosy najlepszego kandydata z partii zwycięskiej: Mieczysław Struk PO / 
wszystkie głosy oddane w okręgu nr 3 na wszystkie partie) 

19,13 

Indeks personalizacji wyborczej w okręgu nr 4 
(głosy najlepszego kandydata z partii zwycięskiej: Dariusz Męczykowski PO / 
wszystkie głosy oddane w okręgu nr 4 na wszystkie partie) 

10,58 

Indeks personalizacji wyborczej w okręgu nr 5 
(głosy najlepszego kandydata z partii zwycięskiej: Leszek Czarnobaj PO / 
wszystkie głosy oddane w okręgu nr 5 na wszystkie partie) 

16,58 

Suma głosów zmarnowanych w województwie 
(łączne poparcie partii i komitetów niepartycypujących w podziale mandatów) 

10,86 

Liczba komitetów, które przekroczyły 5% poparcia 

 

Frekwencja w wyborach do sejmiku wojewódzkiego 

46,73 

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Państwowej Komisji Wyborczej. 

 

7.  Wnioski. 

 

Wyniki, jakie można obserwować w województwie pomorskim stały się od kilku lat dość 

przewidywalne.  „Nie  zawiodły”  bastiony  PO  i  SLD.  Utrzymanie  władzy  na  tak  wysokim 

poziomie  jest  na  pewno  dużym  osiągnięcie.  Warto  jednak  podkreślić,  że  poparcie  dla 

najlepszej partii  nie rośnie.  Wyraźnie straciło  jednak Prawo i Sprawiedliwość  – w Gdańsku 

ma prawie  połowę  mniej radnych,  w Gdyni zdobyło  tylko 2  mandaty (a liczyło  na 5, podobnie  jak  

w poprzednich wyborach), a w sejmiku pomorskim mniej radnych i jest w opozycji. Zauważalny jest 

też niewielki wzrost poparcia dla SLD oraz całkiem niezłe notowanie (w porównaniu do poprzednich 

elekcji) PSL. Właśnie te dwie partie zyskały  najwięcej głosów utraconych przez PiS. Gdyby poparcie 

dla lewicy  wzrosło jeszcze  o  kilka punktów procentowych, to ugrupowanie Napieralskiego  mogłoby  

z powodzeniem walczyć na Pomorzu z partią Jarosława Kaczyńskiego. Koalicja PO i PSL w sejmiku 

pomorskim  nie  daje  jednak  większych  nadziei  SLD  na  uzyskanie  minimalnego  chociaż  udziału  we 

władzy. Partie koalicji zupełnie odsunęły opozycję od podejmowania decyzji na Pomorzu. 

background image

BIBLIOGRAFIA: 

Alberski  R.  (2008),  Struktura  rywalizacji  wyborczej,  [w:]  R.  Alberski  (red.),  Wybory 
samorządowe  na  Dolnym  Śląsku  w  2006  roku.  Wzorce  rywalizacji  w  lokalnych  systemach 
politycznych
, Wrocław, Wydawnictwo „Profil” 
Kandzia A. (2010), Okręg wyborczy nr 1 – Gdańsk, [w:] R.Glajcar, W.Wojtasik (red.), 
Wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce 2009, Katowice, Wydawnictwo Remar 
 
Źródła Internetowe: 
 
Andrzej Różański – kandydat na prezydenta Gdyni, 
Głos Gdyni, 
http://www.glosgdyni.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2593:andrzej-
roaski&catid=85:sojusz-lewicy-demokratycznej&Itemid=241 (20.11.2010)  
Bezrobotni oraz stopa bezrobocia wg województw, podregionów i powiatów (stan w końcu 
listopada 2010 r.)
, Główny Urząd Statystyczny, 
http://www.stat.gov.pl/gus/5840_1487_PLK_HTML.htm (12.12.2010) 
Czas na zmiany, http://czasnazmiany.info/ (20.11.2010) 
Dariusz Adamowicz – kandydat na prezydenta, Moje miasto Gdańsk, 
http://mojemiastogdansk.blox.pl/2010/11/Dariusz-Adamowicz-kandydat-na-prezydenta.html 
(20.11.2010) 
Gdańsk: Anna Fotyga nie kandyduje, Rzeczpospolita, 
http://www.rp.pl/artykul/442437,533124_Gdansk--Anna-Fotyga-nie-kandyduje.html, 
(20.10.2010) 
Geografia Wyborcza, Państwowa Komisja Wyborcza, 
http://wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/220000/220000.html#tabs-1, (10.12.2010) 
Górski A., Gdańsk: Awantura o plakaty wyborcze PO, Dziennika Bałtycki, 
http://www.dziennikbaltycki.pl/stronaglowna/329663,gdansk-awantura-o-plakaty-wyborcze-
po,id,t.html, (16.11.2010)  
Jeromin B., Wójcik O., Kulesz M., Zamek w Łapalicach… Co dalej z legalizacją?, Dziennik 
Bałtycki, http://www.dziennikbaltycki.pl/rejsy/220920,zamek-w-lapalicach-co-dalej-z-
legalizacja,id,t.html (25.12.2010) 
Kandydatka na prezydenta, Nowe Spojrzenie Zofii Gosz, 
http://nowespojrzenie.org.pl/kandydatka_na_prezydenta (20.11.2010) 
Karnowski: fałszywe oskarżenia i bogata kampania Fułka, Gazeta Wyborcza Trójmiasto, 
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,8697901,Karnowski__falszywe_oskarzenia_i_b
ogata_kampania_Fulka.html (01.12.2010) 
Komunikat Ekopark, 
http://www.eko.vel.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=74&Itemid=8
3 (31.12.2010) 
Konwencja samorządowa Pis, http://www.jaworski.gda.pl/index.html (10.12.2010) 
Ludność. Stan i struktura w przekroju terytorialnym. Stan w dniu 30 VI 2010, Główny Urząd 
Statystyczny, 
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_l_ludnosc_stan_struktura_30_06_2010.pdf 
(28.12.2010) 
Moje zobowiązania, http://www.wieslawbyczkowski.pl/wybory2010.html#content, 
(20.11.2010) 
Mój program, 
http://www.andruszkiewicz2010.pl/program.html (20.11.2010) 
Nasza Gdynia, ulotka wyborcza do rady miasta, 
http://www.naszagdynia.eu/index.php?option=com_content&view=category&layout=%20blo
g&id=9&Itemid=25 (20.11.2010) 

background image

Niezgoda A. Jakub Świderski: obiecuję, że mieszkańcy będą mieli wpływ na to co się dzieje w 
mieście
, MM Trójmiasto, http://www.mmtrojmiasto.pl/10979/2010/11/5/jakub-swiderski-
obiecuje-ze-mieszkancy-beda-mieli-wplyw-na-to-co-sie-dzieje-w-
miescie?category=wybory&districtChanged=true (20.11.2010) 
Niezgoda A. Wojciech Podjacki: obiecuję uczciwą i solidną pracę na rzecz rozwoju Gdańska
MM Trójmiasto, http://www.mmtrojmiasto.pl/10993/2010/11/5/wojciech-podjacki-obiecuje-
uczciwa-i-solidna-prace-na-rzecz-rozwoju-gdanska (20.11.2010) 
Niezgoda A. Wojciech Fułek: będę służył mieszkańcom w zaufaniu, a nie sprawował władzę, 
MM Trójmiasto, http://www.mmtrojmiasto.pl/10998/2010/11/9/wojciech-fulek-bede-sluzyl-
mieszkancom-w-zaufaniu-a-nie-sprawowal-wladze?category=wybory (20.11.2010) 
PiS na Pomorzu rozwiązany. "Struktury słabe i niewydolne", Polska The Times,  
http://www.polskatimes.pl/pap/303065,pis-na-pomorzu-rozwiazany-struktury-slabe-i-
niewydolne,id,t.html (18.11.2010) 
PO i PSL zawarły umowę koalicyjną w pomorskim sejmiku
http://wybory.onet.pl/samorzadowe-2010/po-i-psl-zawarly-umowe-koalicyjna-w-pomorskim-
sejm,1,4001441,aktualnosc.html (10.12.2010) 
„Pomorze równych szans” – to hasło kampanii PiS w regionie
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/trojmiasto/pomorze-rownych-szans-to-haslo-kampanii-
pis-w-regi,1,3742505,wiadomosc.html (18.11.2010) 
Powiedzieli o Jacku Karnowskim, http://www.jacekkarnowski.pl/prezydent.php (20.11.2010) 
Powierzchnia i ludność w przekroju terytorialnym w 2010 roku, Główny Urząd Statystyczny, 
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_L_powierzchnia_ludnosc_teryt_2010.pdf 
(27.12.2010) 
Sandecki M. Nowa drużyna marszałka. Wybrano zarząd województwa, Gazeta Wyborcza 
Trójmiasto, 
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,8774843,Nowa_druzyna_marszalka__Wybrano
_zarzad_wojewodztwa.html (15.12.2010) 
Siedmioro kandydatów na prezydenta Gdańska, http://fakty.interia.pl/news/news/siedmioro-
kandydatow-na-prezydenta-gdanska,1551386,4539?fs=m (10.11.2010) 
Sopot – Program, http://www.bojar-
fijalkowski.eu/public_html/index.php?m=SimpleSite&id=6 (20.11.2010) 
Sowula S., Sterlingow M., Tusk wraca do sopockiej PO i popiera Karnowskiego, Gazeta 
Wyborcza Trójmiasto, 
http://wyborcza.pl/1,75248,8751432,Tusk_wraca_do_sopockiej_PO_i_popiera_Karnowskieg
o.html (01.12.2010) 
Włodkowska, K. Wąs M., PiS w prokuraturze. Lista według Kurskiego, Gazeta Wyborcza 
Trójmiasto, 
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,8573523,PiS_w_prokuraturze__Lista_wedlug_
Kurskiego.html (28.10.2010) 
Zalesiński Ł. Kandydaci z zarzutami – kłopot PO, Rzeczpospolita, 
http://www.rp.pl/artykul/442437,536234_Kandydaci-z-zarzutami---klopot-PO.html 
(10.11.2010)