background image

__________________________________________________________________________________  
 
Spis treści i fragment z książki Davida R. Hawkinsa The Eye of the I, Wydawnictwo Virgo 2014 

www.virgobooks.pl

  

The Eye of the I 
From within nothing is hidden 

David R. Hawkins

 

Wydawnictwo Virgo

® 

___________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

 

 

SPIS TREŚCI 

 

 

 
Dedykacja 

Przedmowa 

Podziękowania 
Ostrzeżenie 
Wstęp 

 

Część pierwsza   Obecność Boga 
Rozdział 1 

Obecność

 

Rozdział 2 

Wznowienie ziemskiego życia

 

 

 

Część druga 

Proces duchowy

 

Rozdział 3 

Natura poszukiwań 

Rozdział 4 

Podstawy 

Rozdział 5 

Omijanie ego 

Rozdział 6 

Rozpuszczenie ego

 

 

 

Część trzecia  Ścieżka

 świadomości

 

Rozdział 7 

Umysł

 

Rozdział 8 

Poza przyczynowością 

Rozdział 9 

Zaawansowana uważność 

background image

__________________________________________________________________________________  
 
Spis treści i fragment z książki Davida R. Hawkinsa The Eye of the I, Wydawnictwo Virgo 2014 

www.virgobooks.pl

  

Rozdział 10 

Natura Boga

 

 

Część czwarta       Dyskusje i wykłady 
Rozdział 11 

Na drodze 

Rozdział 12 

Poszukiwanie prawdy 

Rozdział 13 

Wyjaśnienia

 

Rozdział 14 

Ciało i społeczeństwo

 

Rozdział 15 

Ob

jaśnienia

 

Rozdział 16 

Karma, guru i mędrzec 

Rozdział 17 

Rozmowy 

Rozdział 18 

Prawda i błąd

 

Rozdział 19 

Komentarze i przykłady 

Rozdział 20 

Dualność a niedualność 

Rozdział 21 

Stworzenie i ewolucja

 

 

 

Część piąta 

Dodatki

 

Dodatek A 

Kalibracja prawdziwości rozdziałów 

Dodatek B 

Mapa skali świadomości 

Dodatek C 

Jak skalibrować poziomy świadomości

 

Dodatek D  

Przypisy 

 

Słowo o Autorze 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

__________________________________________________________________________________  
 
Spis treści i fragment z książki Davida R. Hawkinsa The Eye of the I, Wydawnictwo Virgo 2014 

www.virgobooks.pl

  

WSTĘP 

 

Na  przestrzeni  dziejów  opisy  oświeconych  stanów  świadomości  budziły  ogromne 

zainteresowanie  wielu  ludzi,  a  doniesienia  o  tych  stanach  wywierały  wpływ  na  jednostki  i 
społeczeństwa. Statystyczna rzadkość ich występowania pobudza ciekawość i podkreśla wagę 
takich informacji. 

Obecnie  istnieje  literatura  duchowa,  która  opisuje  te  stany  we  wszystkich  językach, 

jednak często są to relacje pobieżne i niekompletne. Niektóre zawierają błędy w tłumaczeniu i 
wiele  pomyłek  powstałych  podczas  przekazywania  relacji  z  pokolenia  na  pokolenie,  zanim 
zostały  spisane.  Niektóre  pisma  zawierają  zatem  błędy,  które  obniżyły  poziom  prawdy  w 
stosunku do oryginalnych nauk oświeconego nauczyciela. 

Ponowne  przedstawienie  ewolucji  świadomości  do  zaawansowanych  stanów  ujęte  we 

współczesnym języku jest rzeczą wielkiej wagi. Na dodatek, wiele duchowych traktatów nie 
zawiera  wyjaśnień  ani  opisów  subtelnych  detali,  które  są  niezwykle  istotne  dla 
zaawansowanych poszukiwaczy. Celem książki The Eye of the I jest przekazanie informacji, 
które  można  zweryfikować,  i  których  poziom  prawdy  może  być  skalibrowany,  aby,  po  raz 
pierwszy, dostarczyć użyteczne informacje, które przejdą testy na wiarygodność. Do tej pory 
uczniowie duchowi polegali na wierze, swoich przekonaniach lub pogłoskach, jak również na 
reputacji i pozycji nauczyciela duchowego. 

Wątpiący zawsze skarżyli się na brak możliwości weryfikacji prawdy. Musimy pokonać 

tę  wielką  „przeszkodę  wątpliwości”.  Podobnie  jak  w  książce  Siła  czy  moc,  prawdziwość 
każdej strony, paragrafu, zdania i wypowiedzi w tej książce została skalibrowana i można ją 
zweryfikować.  Wątpienie  prowadzi  do  wiedzy,  a  celem  napisania  niniejszej  książki  było 
całkowite udostępnienie ogółowi tego, co zostało doświadczone. 

Siła  czy  moc  kończy  się  słowami  „Gloria  in  excelsis  Deo!”  Ta  książka  się  od  nich 

zaczyna,  odnosząc  się  do  ostatecznego,  najwyższego  doświadczenia  duchowego.  W 
rzeczywistości  nie  jest  ono  doświadczeniem,  tylko  wiecznym  stanem.  Ten  stan  sam  siebie 
uprawomocnia. Mówi sam za siebie; odsłania się jako rzeczywistość. Nie ma nikogo, kto by 
go  opisywał.  Prawda  sama  się  objawia.  Jest  samowystarczalna  i  jest  kompletna,  całkowita, 
zupełnie oczywista i nieprzeparta dzięki swej wrodzonej wspaniałości. 

(…) 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

__________________________________________________________________________________  
 
Spis treści i fragment z książki Davida R. Hawkinsa The Eye of the I, Wydawnictwo Virgo 2014 

www.virgobooks.pl

  

ROZDZIAŁ 1 

 

OBECNOŚĆ 

 

Prolog 

 

Wiele  lat  wewnętrznej  walki,  cierpienia  i  na  pozór  daremnych  duchowych  wysiłków 

zakończyło  się  stanem  głębokiej  rozpaczy.  Nawet  zwrócenie  się  w  stronę  ateizmu  nie 
przyniosło ulgi w niekończących się poszukiwaniach. Rozum i intelekt okazały się zbyt słabe, 
aby sprostać ogromnemu zadaniu odnalezienia ostatecznej prawdy. Umysł poniósł ostateczną, 
rozdzierającą  i  miażdżącą  porażkę.  Wola  również  została  unieruchomiona.  Wówczas 
wewnętrzny głos zawołał, „Jeśli Bóg istnieje, proszę Go o pomoc”. 

Wtedy  wszystko  ustało  i  popadło  w  zapomnienie.  Umysł  i  wszelkie  poczucie 

osobowego  ja  znikły.  W  jednej  olśniewającej  chwili  zostały  zastąpione  przez  nieskończoną, 
wszechogarniającą  uważność,  która  była  promienista,  pełna,  całkowita,  cicha  i  nieruchoma 
niczym  obiecana  esencja  Wszystkiego  Co  Jest.  Emanował  z  niej  niespotykany  splendor, 
piękno  i  spokój  Boskości.  Była  samoistna,  ostateczna,  bezczasowa,  doskonała,  była  Jaźnią 
przejawionego i nieprzejawionego, Najwyższym Bogiem i tak została ukazana… 

 

 

Obecność 

 

Niema cisza przenika otoczenie, a wszelki ruch zwalnia tak bardzo, że w końcu ustaje. 

Wszystkie rzeczy promienieją intensywnym życiem. Każda jest świadoma wszystkich innych 
rzeczy. Świetlistość blasku ma niezwykłą, Boską naturę. Zawiera absolutnie wszystko w swej 
całkowitej  Jedności,  w  której  wszystkie  rzeczy  są  ze  sobą  połączone  i  współistnieją  w 
komunikacji  i  harmonii  dzięki  uważności  oraz  dzięki  podstawowej  jakości  esencji  samego 
istnienia. 

Obecność  stanowi  kontinuum,  które  całkowicie  wypełnia  to,  co  zwykłej  percepcji 

wcześniej wydawało się pustą przestrzenią. Ta wewnętrzna uważność nie różni się od Jaźni; 
przenika  esencję  wszystkiego.  Uważność  jest  świadoma  swojej  własnej  uważności  i 
wszechobecności. Istnienie oraz jego przejaw zarówno jako forma, jak i jej brak, jest Bogiem 
i  na  równi  wypełnia  wszystkie  przedmioty,  osoby,  rośliny  i  zwierzęta.  Wszystko  jest 
połączone Boskością istnienia. 

Wszechobecna  Esencja  obejmuje  wszystko  bez  wyjątku.  Meble  w  pokoju  są  tak  samo 

ważne  jak  kamienie  lub  rośliny.  Nic  nie  znajduje  się  poza  wszechogarniającą,  totalną, 
kompletną  Wszystkością,  której  niczego  nie  brakuje.  Wszystko  ma  jednakową  wartość, 
ponieważ jedyną prawdziwą wartością jest Boskość istnienia. 

To,  co  jest  Jaźnią,  jest  totalne  i  całkowite.  Jest  w  równym  stopniu  obecne  w  każdym 

miejscu. Nie ma żadnych potrzeb, pragnień ani poczucia braku. Niedoskonałość lub niezgoda 
są  niemożliwe,  a  każdy  przedmiot  jawi  się  niczym  dzieło  sztuki,  rzeźba  odsłaniająca 
doskonałe  piękno  i  harmonię.  Świętość  całego  Stworzenia  jest  czcią,  jaką  wszystko  darzy 

background image

__________________________________________________________________________________  
 
Spis treści i fragment z książki Davida R. Hawkinsa The Eye of the I, Wydawnictwo Virgo 2014 

www.virgobooks.pl

  

wszystko  inne.  Każda  rzecz  jest  wypełniona  wielkim  splendorem,  wszystko  zamilkło  w 
zachwycie i czci. Objawienie wnosi nieskończony Pokój i ciszę. 

Jedno  spojrzenie  na  ciało  ujawnia,  że  jest  dokładnie  takie  same  jak  wszystko  inne  –

niezawłaszczone, nieposiadane przez nikogo, równe meblom czy innym rzeczom, jest jedynie 
częścią Wszystkiego Co Jest. W ciele nie ma niczego osobistego, nie ma też utożsamienia z 
nim.  Porusza  się  samo  z  siebie,  prawidłowo  wykonuje  swoje  cielesne  funkcje,  chodzi  i 
oddycha bez wysiłku. Jest napędzane przez siebie, a jego działania są określane i wzbudzane 
przez  Obecność.  Ciało  jest  jedynie  „tym”,  równym  z  każdą  inną  „rzeczą”  znajdującą  się  w 
pokoju. 

Gdy inni ludzie zwracają się do ciała, jego głos udziela właściwej odpowiedzi, jednak 

słowa słyszane podczas dyskusji rozbrzmiewają na wyższym poziomie znaczenia. W każdym 
zdaniu  odsłania  się  jego  głębsze  i  donioślejsze  znaczenie.  Cały  akt  komunikacji  jest  teraz 
rozumiany na znacznie głębszym poziomie, zupełnie jakby prosto brzmiące pytanie było tak 
naprawdę pytaniem egzystencjalnym i oświadczeniem dotyczącym całej ludzkości. Na pozór 
to  sformułowanie  brzmi  powierzchownie,  lecz  na  głębszym  poziomie  zawiera  głębokie 
duchowe implikacje. 

Ciało  udziela  właściwych  odpowiedzi,  a  każdy  bierze  je  za  „mnie”,  do  którego  się 

zwracają.  Jest  to  dziwne,  ponieważ  w  ogóle  nie  ma  żadnego  rzeczywistego  „mnie” 
połączonego z tym ciałem. Prawdziwa Jaźń jest niewidzialna i nie ma miejsca w przestrzeni. 
Ciało mówi i odpowiada na pytania jednocześnie na dwóch równoległych poziomach. 

Uspokojony przez Ciszę Obecności umysł jest cichy i niemy. Nie pojawiają się w nim 

żadne  obrazy,  koncepcje  ani  myśli.  Nie  ma  nikogo,  kto  mógłby  o  nich  myśleć.  Kiedy 
nieobecna  jest  osoba,  nie  ma  ani  myślącego,  ani  działającego.  Wszystko  dzieje  się  samo  z 
siebie jako aspekt Obecności. 

W  zwykłych  stanach  świadomości  dźwięk  dominuje  nad  ciszą  w  tle  i  zastępuje  ją. 

Natomiast,  gdy  jest  Obecność,  zachodzi  odwrotna  sytuacja.  Chociaż  dźwięk  jest  słyszalny, 
znajduje  się  w  tle.  Cisza  dominuje  i  nic  jej  nie  zakłóca  ani  nie  zastępuje  dźwiękiem.  Nic  nie 
zaburza ciszy ani nie koliduje z jej spokojem. Chociaż pojawia się ruch, nie zakłóca nieruchomej 
ciszy panującej poza nim, a jednocześnie obejmującej go. Wszystko wydaje się poruszać niejako 
w zwolnionym tempie, ponieważ czas jest nieobecny. Istnieje tylko ciągłe Teraz. Nie ma żadnych 
zdarzeń  ani  zajść,  ponieważ  wszystkie  poruszenia  i  zatrzymania,  wszystkie  początki  i  końce 
występują jedynie w dualistycznej 

świadomości obserwatora. Gdy są nieobecne, nie ma ciągu 

zdarzeń, które można opisać lub wyjaśnić. 

Zamiast  myślenia  istnieje  samo-objawiająca  się  wiedza,  która  obdarza  całkowitym 

zrozumieniem  i  jest  oczywista  dzięki  swojej  promienistej  esencji.  To  tak  jakby  wszystko 
mówiło  bezgłośnie  i  przejawiało  się  w  pełni  w  absolutnym  pięknie  swojej  doskonałości.  W 
ten sposób, manifestuje swą wspaniałość i objawia swoją wrodzoną Boskość. 

Obecność przenika całość i esencję wszystkiego, co istnieje z cudowną delikatnością, a 

jej  dotyk  jest  jak  rozpływanie  się.  Wewnętrzna  Jaźń  jest  jej  sednem.  W  zwykłym  świecie 
można dotknąć jedynie powierzchni przedmiotów, jednak gdy istnieje Obecność, najskrytsza 
esencja wszystkiego zmieszana jest ze wszystkimi rzeczami. Ten dotyk, który jest Ręką Boga 
w swej łagodnej delikatności, jest jednocześnie przejawem i siedzibą nieskończonej mocy. W 
kontakcie  z  wewnętrzną  esencją  wszystkiego  co  istnieje,  jesteśmy  świadomi  faktu,  że 
Obecność jest odczuwana przez każdą rzecz, przedmiot czy osobę. 

Moc  tej  delikatności  jest  nieograniczona,  a  ponieważ  jest  totalna  i  wszechobecna,  nie 

mogą  istnieć  żadne  przeciwne  jej  siły.  Przenika  Wszystko  Co  Jest,  a  z  jej  mocy  powstaje 

background image

__________________________________________________________________________________  
 
Spis treści i fragment z książki Davida R. Hawkinsa The Eye of the I, Wydawnictwo Virgo 2014 

www.virgobooks.pl

  

samo istnienie, które jest jednocześnie tworzone przez moc, jak i scalane przez nią. Ta moc 
jest wrodzoną cechą Obecności, a jej obecność jest esencją samej egzystencji. Jest w równym 
stopniu  obecna  we  wszystkich  przedmiotach.  Nigdzie  nie  ma  pustki,  ponieważ  Obecność 
wypełnia  całą  przestrzeń  i  znajdujące  się  w  niej  przedmioty.  Każdy  listek  dzieli  radość 
Boskiej Obecności. 

Wszystkie  rzeczy  znajdują  się  w  stanie  cichej  radości  z  faktu,  że  ich  świadomość  jest 

doświadczeniem  Boskości.  Niezwykłą  cechą  wszystkich  rzeczy  jest  stała,  wszechobecna 
wdzięczność za dar doznawania obecności Boga. Ta wdzięczność jest formą okazywania czci. 
Wszystko, co zostało stworzone i istnieje, uczestniczy w odzwierciedlaniu chwały Boga. 

Ludzki  wygląd  zyskuje  zupełnie  nową  aurę.  Jedna  Jaźń  emanuje  z  oczu  każdego 

człowieka. Blask bije z każdej twarzy; każdy jest równie piękny. 

Najtrudniejsza  do  opisania  jest  interakcja  między  ludźmi,  którzy  wchodzą  na  nowy 

poziom komunikacji. Panuje między nimi oczywista miłość. Ich sposób mówienia natomiast 
ulega  takiej  zmianie,  że  wszystkie  rozmowy  toczą  się  w  atmosferze  oddania  i  spokoju. 
Znaczenie  słyszanych  przez  nie  słów  różni  się  od  tego,  które  słyszą  inni.  Jest  tak,  jakby 
istniały  dwa  różne  poziomy  świadomości,  wywodzące  się  z  jednego  scenariusza  formy  i 
ruchu; przy pomocy tych samych słów wypowiadane są dwa różne teksty. Znaczenia samych 
słów  zostają  przetworzone  na  innym  planie  przez  wyższe  jaźnie  ludzi,  którzy  ze  sobą 
rozmawiają, a zrozumienie przekazywane jest na wyższym planie. Jednocześnie wiadomo, że 
niższe jaźnie ludzi są nieświadome komunikacji  równocześnie zachodzącej na poziomie ich 
wyższych  jaźni.  Ludzie  niczym  zahipnotyzowani  wierzą  w  rzeczywistość  zwykłych  jaźni, 
która jest jedynie bezwiednym odgrywaniem scenariuszy albo ról, podobnie jak w filmie. 

Pomijając  niższe  jaźnie,  wyższe  jaźnie  zwracają  się  do  siebie  bezpośrednio,  a  zwykłe 

jaźnie  wydają  się  nie  zdawać  sobie  sprawy  z  tego,  że  konwersacja  przebiega  jeszcze  na 
wyższym  poziomie.  Jednocześnie  ludzie  intuicyjnie  wyczuwają,  że  zachodzi  coś  więcej  niż 
zwykła  komunikacja.  Świadoma  obecność  Jaźni  wytwarza  pole  energii,  które  sprawia 
ludziom  ogromną  przyjemność.  Właśnie  to  pole  energii  dokonuje  cudów  i  wprowadza 
harmonię  w  przebieg zdarzeń,  a także  daje  poczuciem spokoju  wszystkim  doświadczającym 
go osobom. 

Ludzie, którzy przemierzali wiele kilometrów, aby zadać pytania, w obecności tej aury 

nagle  znali  odpowiedzi  dzięki  wewnętrznemu  zrozumieniu,  które  sprawiało,  że  początkowe 
pytanie zupełnie traciło ważność. Działo się tak, ponieważ Obecność zmieniała kontekst, w 
którym występował iluzoryczny „problem”, dzięki czemu on sam przestawał istnieć. 

Ciało w dalszym ciągu funkcjonowało, działając zgodnie z intencjami przekazywanymi 

przez  świadomość.  Jego  przetrwanie  przestało  być  ważną  kwestią  i  jasne  było,  że  jest  ono 
własnością  wszechświata.  Ciała  i  przedmioty  istniejące  w  świecie  odzwierciedlają 
nieskończoną  zmienność  i  są  pozbawione  wszelkich  wad.  Nic  nie  jest  lepsze  ani  gorsze  od 
czegokolwiek  innego,  nie  jest  też  mniej  ważne  czy  mniej  istotne.  Jakość  doskonałej 
tożsamości  ze  sobą  określa  wrodzoną  wartość  wszystkiego,  co  istnieje,  jako  równoważnego 
przejawu  wewnętrznej  Boskości.  Jako  że  „związek”  jest  koncepcją  dualistycznej  mentalnej 
obserwacji,  w  Rzeczywistości  związki  nie  istnieją.  Wszystko  po  prostu  „jest”  i  ukazuje 
istnienie bytu. 

Podobnie, bez udziału czynnego obserwatora z jego wrodzoną kategoryzacją myśli, nie 

zachodzi ani zmiana, ani ruch, które można by opisać lub wyjaśnić. Każda „rzecz” po prostu 
ewoluuje  jako  przejaw  jej  boskiej  esencji.  Dlatego  też  ewolucja  zachodzi  jako  manifestacja 
świadomości, przyjmując wyraz od abstrakcyjnych poziomów o wyższej energii do niższych, 

background image

__________________________________________________________________________________  
 
Spis treści i fragment z książki Davida R. Hawkinsa The Eye of the I, Wydawnictwo Virgo 2014 

www.virgobooks.pl

  

lecz bardziej określonych form, i w końcu do poziomu materii fizycznej. A zatem, stworzenie 
manifestuje się zaczynając od abstrakcyjnej bezpostaciowości przez postępującą formę aż do 
końcowego wzorca energii, a następnie do konkretnej materialności. Moc manifestowania się 
jest wyrazem boskiej wszechmocy przejawiającej się jako nieustające tworzenie. 

Stworzenie to Obecność i Teraz. Owo Teraz jest ciągłe, więc ani początki ani końce nie 

mogą  mieć  miejsca.  Bycie  widzialnym  czy  też  materialność  jest  jedynie  zjawiskiem 
zmysłowym, które nie jest niezbędnym  warunkiem dla egzystencji, które samo w sobie jest 
pozbawione formy, a jednak jest nieodłączne od wszystkich form. 

Wszystko  znajduje  się  zawsze  w  procesie  tworzenia  -  to  oznacza,  że  każda  rzecz  jest 

wyrazem  Boskości,  bo  inaczej  nie  byłaby  w  stanie  w  ogóle  istnieć.  Uświadomienie  sobie 
faktu, że wszystko, co istnieje, odzwierciedla Boskość Stworzenia, tłumaczy, dlaczego każda 
rzecz  zasługuje  na  szacunek  i  cześć.  Stąd  też  charakterystyczny  dla  wielu  kultur  zwyczaj 
okazywania czci duchowi obecnemu we wszystkich żyjących istotach i w naturze. 

Wszystkie  czujące  istoty  są  sobie  równe.  Tylko  fizyczna  manifestacja  ulega 

unicestwieniu,  a  esencja  pozostaje  nienaruszona  i  zachowuje  możliwość  ponownego 
pojawienia  się  w  materialnej  formie.  Jedynie  siły  ewolucji  mają  wpływ  na  esencję.  Na 
wyłonienie się materialnej formy z esencji oddziałuje obecność tego, co już przybrało formę. 
Treść materialnej manifestacji może zatem ułatwić przejawienie się esencji jako formy lub ten 
proces utrudnić, w zależności od istniejących  warunków. Można powiedzieć, że Stworzenie 
realizuje swoje własne, wewnętrzne, boskie wytyczne lub tendencje. Tradycyjnie tę tendencję 
nazywano  przeznaczeniem,  które  jest  rozwinięciem  możliwości  oraz  odzwierciedleniem 
wcześniej  istniejących  warunków  (klasyczne  sanskryckie  „guny”:  radźas,  sattwa  i  tamas
czyli działanie, uważność i opór). Człowiek może zatem wpływać na istniejące warunki, żeby 
umożliwić  manifestację  upragnionych  skutków.  Dokonując  określonych  wyborów,  ludzka 
świadomość  może  wpływać  na  osiągane  rezultaty,  jednak  moc  tworzenia  jest  przymiotem 
Boga. 

Natura stworzenia, która jest poza czasem, przestrzenią i przyczynowością przejawia się 

sama przez się i prezentuje się świadomości Uważności jako dar Obecności. Wszystkie rzeczy 
są  z  natury  święte  z  racji  ich  boskiego  stworzenia.  Gdy  skłonność  do  krytykowania  i 
rozróżniania  cechujące  dualistyczną  percepcję  zostaną  odrzucone,  ukazuje  się  absolutna 
doskonałość i piękno wszystkich rzeczy. 

Sztuka próbuje wyodrębnić tę chwilę uważności, wybierając jeden moment w czasie i 

zamrażając  go  w  dziele  fotograficznym  bądź  w  rzeźbie.  Każda  klatka  przedstawia 
doskonałość,  którą  można  docenić  jedynie  wtedy,  gdy  pojedynczy  obraz  zostanie 
odseparowany  od  zniekształceń  nałożonej  na  nią  historii.  Dramaturgia  każdego  momentu 
istnienia  zostaje  utrwalona  przez  sztukę,  która  ocala  go  przed  unicestwieniem 
spowodowanym  transformacją  materialnej  formy  zwaną  historią.  Niewinność  obecna  w 
każdej chwili unaocznia się, gdy zostaje  ona wyjęta z kontekstu rzutowanego na sekwencję 
wybranych chwil, które następnie stają się „historią”. Gdy dualistyczny umysł przetworzy je 
na historię, wtedy stosowane zaczynają być pojęcia „dobra” i „zła”. Łatwo można zauważyć, 
że nawet pojęcia „dobro” i „zło” odnoszą się źródłowo jedynie do ludzkiego pragnienia. Jeśli 
coś  jest  upragnione,  staje  się  „dobre”,  a  jeśli  jest  niepożądane,  staje  się  „złe”.  Jeżeli  z 
obserwacji  wyeliminujemy  ludzką  skłonność  do  osądzania,  zobaczymy  tylko,  że  forma 
podlega  ciągłej  ewolucji  czyli  „zmianie”,  która  sama  w  sobie  nie  jest  ani  pożądana,  ani 
niepożądana. 

Każda  rzecz  manifestuje  swoje  wrodzone możliwości określone przez jej esencję i 

background image

__________________________________________________________________________________  
 
Spis treści i fragment z książki Davida R. Hawkinsa The Eye of the I, Wydawnictwo Virgo 2014 

www.virgobooks.pl

  

dominujące  warunki.  Splendor  wszystkich  rzeczy  leży  w  tym,  że  samym  swoim  istnieniem 
manifestują chwałę Boskiego stworzenia jako samo istnienie. Z racji zwykłego „bycia” każda 
czująca  i  nieczująca  rzecz,  która  istnieje,  wypełnia  wolę  Boga.  Mocą  boskiej  intencji 
nieprzejawione  staje  się  przejawione;  stworzenie  to  nazwa  procesu,  którego  jesteśmy 
świadkami. 

Ponieważ natura Stworzenia nie jest widoczna dla zwykłej świadomości, umysł tworzy 

dylematy,  na  które  nie  ma  odpowiedzi,  np.  jak  „dobry”  Bóg  może  pozwolić  na  tak  wielką 
ilość  „zła”?  Poza  dualistyczną  percepcją  i  arbitralnymi  kategoriami  manifestacji  nie  ma  ani 
dobra,  ani  zła,  które  trzeba  objaśniać  -  można  też  zauważyć,  że  sam  wszechświat  jest 
nieszkodliwy. Ludzki umysł tworzy scenariusze swoich celów i pragnień, a zdarzenia albo są 
z  nimi  w  zgodzie,  albo  nie.  Zarówno  tragedia,  jak  i  zwycięstwo  zdarzają  się  wyłącznie  w 
obrębie ograniczeń dualistycznego umysłu i nie mają niezależnej rzeczywistości. Wszystko na 
tym świecie wydaje się powstawać, a potem znikać w obszarze naszej ograniczonej percepcji. 
Jako  że  Rzeczywistość  istnieje  poza  czasem,  przestrzenią  i  formą,  nie  ma  znaczenia,  czy 
„rzecz”  lub  „osoba”  istnieje  przez  ułamek  sekundy  czy  przez  tysiąc  lat.  Dlatego  walka  o 
przeżycie kilku lat, czy nawet kilku chwil dłużej wydaje się czczą iluzją, ponieważ istnienia w 
ogóle nie doświadcza się w ramach czasowych. Bieżąca chwila jest jedyną rzeczywistością, 
która jest doświadczana; wszystko inne to abstrakcja i wytwór umysłu. Dlatego tak naprawdę 
nie można żyć przez siedemdziesiąt lat; jedynie ta jedna, ulotna chwila jest możliwa. 

W  niedualnej  rzeczywistości  wszystko  jest  kompletne,  a  pragnienie  zastąpione  jest 

przez  docenienie.  W  miarę  jak  życie  ewoluuje,  każda  żyjąca  rzecz  staje  się  całkowitym 
wyrazem  jego  możliwości  w  każdym  danym  momencie.  Motywacja  jako  taka  znika,  a 
działanie  zachodzi  jako  etap  w  procesie  realizacji  możliwości.  Nie  ma  zatem  osoby 
wykonującej działanie. Zamiast tego istnieje poczucie kompletności i całkowitego spełnienia 
w  każdej  chwili.  Posiadanie  potrzeb  fizycznych  jest  rezultatem  samego  działania.  Na 
przykład,  apetyt  na  jedzenie  powstaje  z  samego  aktu  jedzenia,  bez  wcześniejszej  ochoty  na 
następny kęs. Jeśli spożywanie posiłku zostaje przerwane jakimś zdarzeniem, nie ma poczucia 
straty.  Radość  życia  bierze  się  z  samego  istnienia  w  danym  momencie,  a  świadomość 
ciągłego spełnienia jest aspektem radości istnienia. Totalność Jedności Wszystkiego nie może 
zostać  „doświadczona”.  Można  ją  natomiast  poznać  stając  się  nią.  „Ja”  Jaźni  to  Oko  Boga 
obserwujące  rozwijanie  się  Stworzenia  jako  Teraz.  Ciąg  zdarzeń  jest  iluzją  stworzoną  przez 
percepcję  „ja”  ego,  które  jest  punktem  obserwacji  przetwarzania  tego  co  nielokalne  na 
lokalne, nielinearne na linearne,  Wszystkości na „takość”. Percepcja  jest  okiem  ego, które  – 
kiedy  przekłada  niemożliwą  do  doświadczenia  Nieskończoność  na  doświadczalną 
skończoność  -  tworzy  percepcję  czasu,  miejsca,  czasu  trwania,  wymiaru,  pozycji,  kształtu, 
ograniczenia i jednostkowości. 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

__________________________________________________________________________________  
 
Spis treści i fragment z książki Davida R. Hawkinsa The Eye of the I, Wydawnictwo Virgo 2014 

www.virgobooks.pl

  

ROZDZIAŁ 2 

 

Wznowienie ziemskiego życia 

 

 

Świat  tworzony  przez  percepcję  został  zastąpiony.  Tożsamość  zmieniła  się  z  bycia 

ograniczonym podmiotem (osobowe „ja”) na nieograniczony kontekst. Wszystko przeobraziło 
się i odsłoniło swoje piękno, doskonałość, miłość i niewinność. Z twarzy każdego człowieka 
bił blask wewnętrznego piękna. Każda roślina wyglądała jak dzieło sztuki. Każdy przedmiot 
był doskonałą rzeźbą. 

Wszystko swobodnie istnieje w swoim własnym miejscu i układa się zgodnie z zasadą 

synchroniczności. Cuda wydarzają się bezustannie. Najdrobniejsze aspekty życia tajemniczo i 
spontanicznie  dopasowują  się  do  siebie.  Energia  Obecności  bez  wysiłku  dokonuje  pozornie 
niemożliwych rzeczy i wywołuje zjawiska, które zwykły świat uznałby za cuda. 

Przez  kilka  lat  spontanicznie  i  regularnie  pojawiały  się  zjawiska  potocznie  określane 

jako paranormalne (klasyczne siddhi). Takie zdolności jak jasnowidzenie, zdolność zdalnego 
widzenia (dostrzeganie rzeczy znajdujących się w dużej odległości), telepatia i psychometria 
pojawiały  się  często.  Istniała  też  automatyczna  znajomość  ludzkich  myśli  i  uczuć,  zanim 
jeszcze  te  osoby  zdążyły  się  odezwać.  Boska  miłość  triumfowała  jako  porządkująca  moc  i 
była wszechobecną sceną, na której pojawiały się wszystkie zjawiska. 

 

 

Ciało fizyczne 

 

Niezwykle  silna  energia  wznosiła  się  wzdłuż  kręgosłupa  i  po  plecach,  wpływając  do 

mózgu,  gdzie  się  lokalizowała,  zależnie  od  tego,  gdzie  uwaga    była  skupiona.  Następnie 
spływała  przez  twarz  do  obszaru  serca.  Była  to  wspaniała  energia  i  czasami  wypływała  w 
świat, tam gdzie pojawiało się ludzkie nieszczęście. 

Pewnego  razu,  gdy  jechałem  oddaloną  autostradą,  energia  zaczęła  płynąć  z  serca  i  po 

autostradzie  za  następny  zakręt.  Stąd  dotarła  do  miejsca  wypadku  samochodowego,  który 
właśnie się wydarzył. Energia miała uzdrawiający wpływ na wszystkich, których spowiła. Po 
krótkiej  chwili,  gdy  najwyraźniej  spełniła  swoje  zadanie,  nagle  się  zatrzymała.  Kilka 
kilometrów  dalej  na  tej  samej  autostradzie,  to  samo  zjawisko  zaczęło  się  powtarzać. 
Ponownie wspaniała, wyśmienita energia wypłynęła z obszaru serca i znowu popłynęła drogą 
za  kolejny  zakręt  oddalony  o  kilometr.  Doszło  tam  właśnie  do  następnego  wypadku.  Koła 
samochodu wciąż się kręciły. Energia wlewała się w jego pasażerów. Wyglądało to tak, jakby 
kanał anielskiej energii przekazywał ją modlącym się ludziom, których spotkało nieszczęście. 

Innym  razem  uzdrawiająca  obecność  pojawiła  się  podczas  spaceru  w  Chicago.  Tym 

razem energia wpłynęła w grupę młodych mężczyzn, którzy chcieli rozpocząć ze sobą bójkę. 
Kiedy energia ich otoczyła, powoli się od siebie odsunęli i zaczęli się uspokajać i śmiać. W 
końcu zaczęli się rozchodzić, a wtedy przepływ energii ustał. 

Możliwości  energii  emanującej  z  Obecności  były  nieskończone.  Ludzie  chcieli 

background image

__________________________________________________________________________________  
 
Spis treści i fragment z książki Davida R. Hawkinsa The Eye of the I, Wydawnictwo Virgo 2014 

www.virgobooks.pl

  

znajdować się w jej zasięgu, ponieważ w tym polu energii automatycznie osiągali błogość lub 
wchodzili  w  wyższy  stan  świadomości,  doznając  uczucia  boskiej  miłości,  radości  i 
zdrowienia.  W  niej  niezrównoważeni  ludzie  uspokajali  się  i  zaczynał  się  proces  ich 
samoleczenia. 

Ciało, które wcześniej uważałem za „swoje”, teraz samo leczyło się z różnych chorób. 

Ku  mojemu  zdumieniu,  wzrok  się  poprawił  i  nie  musiałem  już  nosić  okularów.  Od 
dwunastego  roku  życia  potrzebowałem  trójogniskowych  szkieł,  żeby  widzieć.  Zdolność 
widzenia  bez  okularów,  nawet  z  dużej  odległości,  pojawiła  się  zupełnie  niespodziewanie,  i 
była miłą niespodzianką. Kiedy to się stało, uświadomiłem sobie, że za sprawność zdolności 
zmysłowych  odpowiada  sama  świadomość,  a  nie  ciało.  Wówczas  przypomniałem  sobie 
doświadczenie  bycia  „poza  ciałem”,  podczas  którego  zdolność  mówienia  i  słyszenia  istniała 
w ciele „eterycznym” i nie była związana z ciałem fizycznym, które znajdowało się w innym, 
oddalonym miejscu. 

Okazało  się,  że  choroby  fizyczne  są  tak  naprawdę  wynikiem  negatywnych  systemów 

wierzeń,  i  że  ciało  może  dosłownie  zmienić  się  dzięki  zmianie  naszych  przekonań.  Tak 
naprawdę zależymy wyłącznie od tego, co utrzymujemy w umyśle. (Powszechnie obserwuje 
się  fakt,  że  wielu  ludzi  wyzdrowiało  z  niemal  każdej  znanej  ludziom  choroby,  dzięki 
podążaniu ścieżkami duchowymi). 

Pozornie  cudowne  właściwości  i  zdolności  boskiej  energii  oraz  zjawiska,  które 

wywoływała, tkwiły w samym polu energii i w żaden sposób nie miały osobistego charakteru. 
Pojawiały  się  spontanicznie  i,  jak  się  wydaje,  budziła  je  jakaś  potrzeba  istniejąca  gdzieś  w 
świecie. 

Interesujące  było  również  to,  że  wielu  zwykłych  ludzi,  którzy  byli  świadkami  tych 

zjawisk, zaprzeczało im, wypierając ze świadomości to, co przed chwilą zobaczyli, ponieważ 
wydało  się  całkowicie  przekraczać  systemy  percepcyjne  ego  oraz  jego  wiarę  w  to,  co  jest 
możliwe. Zapytani o te zjawiska, ci ludzie szybko wymyślali jakieś racjonalne uzasadnienie, 
podobnie jak pacjenci poddani hipnozie, którzy wymyślali jakąś wiarygodną odpowiedź, gdy 
proszono  ich  o  wyjaśnienie  po-hipnotycznego  zachowania.  W  odróżnieniu  od  nich,  ludzie 
rozwinięci duchowo przyjmowali pojawienie się cudownego zdarzenia bez komentarza, jakby 
było naturalną częścią życia. 

Po  istotnej  transformacji  świadomości,  Obecność  determinuje  wszystkie  działania  i 

zdarzenia. Trwała zmiana świadomości ustala się i jest nieustannie obecna ze swym spokojem 
i  ciszą,  pomimo  że  ciało  wciąż  mówi  i  funkcjonuje  w  świecie.  Z  latami,  dzięki  włożonemu 
wysiłkowi,  rozwija  się  zdolność  do  skupiania  się  na  różnych  poziomach,  które  w  danym 
momencie są niezbędne do funkcjonowania w świecie. Jeśli mu się na to pozwoli, milczący 
Spokój  zaczyna  niepodzielnie  panować  i  wprowadza  stan  cichej,  nieskończonej  radości. 
Dzięki  wycofaniu  zainteresowania  zewnętrznym  światem  i  zatrzymaniu  zwykłych  funkcji 
percepcji,  dominuje  stan  nieskończonej  błogości,  który  może  zostać  ograniczony  jedynie 
przez intensywne skupienie na zwyczajnym świecie. Jaźń znajduje się poza czasem i formą, a 
w  niej  zwykła  świadomość  jest  potencjalnie  zdolna  do  jednoczesnego  funkcjonowania  w 
światowy sposób. 

Trudno  było  uważać  świat  zwykłej  percepcji  za  realny  i  traktować  go  poważnie. 

Doprowadziło to do wykształcenia się trwałej umiejętności postrzegania go w humorystyczny 
sposób.  Codzienne  życie  wydawało  się  bezustanną  komedią,  w  której  nawet  sama  powaga 
była  śmieszna.  Pojawiła  się  potrzeba  stłumienia  przejawów  poczucia  humoru,  którego 
niektórzy  ludzie  nie  byli  w  stanie  zaakceptować,  ponieważ  byli  tak  głęboko  zanurzeni  w 

background image

__________________________________________________________________________________  
 
Spis treści i fragment z książki Davida R. Hawkinsa The Eye of the I, Wydawnictwo Virgo 2014 

www.virgobooks.pl

  

postrzeganym przez nich świecie negatywności. 

Wydaje  się,  że  większość  ludzi  jest  osobiście  zainteresowana  negatywnością  ich 

postrzeżeniowego  świata  i  wzbraniają się przed porzuceniem go dla uważności  na  wyższym 
poziomie. Ludzie wydają się czerpać wystarczające zadowolenie z ich ciągłego gniewu, żalu, 
wyrzutów sumienia i użalania się nad sobą, żeby czynnie opierać się przed wejściem na takie 
poziomy  jak  zrozumienie,  wybaczenie  lub  współczucie.  Wygląda  na  to,  że  z  negatywności 
można czerpać wystarczający zysk, skoro ludzie utrwalają jawnie nielogiczne i wyrachowane 
sposoby  myślenia,  podobnie  jak  politycy  wypaczają  prawdę,  aby  otrzymać  głosy,  lub 
prokuratorzy zatajają dowody potwierdzające niewinność oskarżonych, żeby doprowadzić do 
skazania. 

Kiedy  zrezygnujemy  z  tych  negatywnych  „korzyści”,  świat  staje  się  bezustanną 

obecnością o wielkim pięknie i doskonałości, a miłość panuje nad całym życiem. Wszystko 
lśni  wewnętrznym  blaskiem,  a  radość  boskiej  esencji  emanuje  z  każdej  rzeczy,  przenikając 
wszechobecną bezforemność, która w postrzeżeniowym świecie przejawia się jako forma. Nie 
trzeba  już  niczego  „wiedzieć”,  ponieważ będąc  w rzeczywistości  wszystkim,  co istnieje, nie 
ma  więcej  potrzeby  zadawania  pytań.  Umysł  w  swoim  zwyczajnym  stanie  wie  jedynie  „o 
czymś”.  Ale  kiedy  stajemy  się  wszystkim,  czym  można  być,  to  już  nie  jest  potrzebne. 
Tożsamość,  która  zastąpiła  poprzednie  poczucie  „ja”,  nie  ma  części  ani  podziałów.  Nic  nie 
jest wyłączone z jej totalności i Wszystkości. Jaźń stała się Esencją, nie różniącą się niczym 
od  esencji  wszystkich  rzeczy.  W  niedualności  nie  ma  poznającego  ani  tego  co  poznawane, 
ponieważ  stali  się  jednym  i  tym  samym.  Nie  ma  niczego,  co  byłoby  niekompletne. 
Wszechwiedza jest samospełnieniem. Nie pojawia się już pragnienie doświadczenia kolejnej 
sekundy napędzające zwykły umysł, który w każdej chwili czuje się niekompletny.