background image

STUDIA

NAD

STAROPOLSKĄ

SZTUKĄ WOJENNĄ

TOM IV

 !"#$%"&'()*

ZBIGNIEWA HUNDERTA,

'&$!+&#,!)"-.&

i JANA JERZEGO SOWY

!/0.1(.2##3456

background image

Zbigniew Hundert
Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

SIŁY ORDYNACJI ZAMOJSKIEJ W LATACH 1674-1676 

– PRZYCZYNEK DO BADAŃ NAD FUNKCJONOWANIEM 

WOJSK ORDYNACJI RODOWYCH W XVII WIEKU

Ś

wiadczenia militarne ordynacji rodowych w XVII w. nie stanowiły, jak do-
tychczas,  przedmiotu  osobnych  dociekań  naukowych,  toteż  stan  naszej 

wiedzy w tym zakresie jest dość ogólnikowy i niewystarczający. Zależność ta 
jest  niestety  podyktowana  niedostatkiem  bazy  źródłowej.  Niemniej,  analiza 
nielicznych dokumentów z lat 1674 i 1676, które udało się odnaleźć wśród ko-
respondencji adresowanej do IV ordynata zamojskiego, od 1685 r. podskarbie-
go koronnego Marcina Zamoyskiego

  1

, powinna umożliwić wprowadzenie do 

obiegu naukowego nowych ustaleń w aspekcie wystawiania wojska na potrze-
by Rzeczypospolitej przez jeden z majoratów, ulokowanych na obszarze Koro-
ny. Celem niniejszego przyczynku jest zatem przedstawienie kilku aspektów 
funkcjonowania  sił  ordynacji  zamojskiej  w  czasach  wojny  z  Turcją  (1672-
1676), bezpośrednio po objęciu rzeczonego majoratu w 1674 r. przez ówcze-
snego podstolego lwowskiego M. Zamoyskiego. 

Ordynacje  rodowe  w  Polsce  przedrozbiorowej,  czyli  trwałe  urządzenie 

określonego majątku jako niepodzielnego i niezbywalnego, z ustalonym dzie-
dziczeniem,  przechodzącym  każdorazowo  na  sukcesora  płci  męskiej,  a  za-
twierdzone  przez  centralne  organy  państwowe,  wielokrotnie  stanowiły  już  
w historiografii przedmiot rozważań. W związku z podejmowaniem tej tematy-
ki  sformułowane  zostało  ogólne  twierdzenie  o  powinnościach  wystawiania 
przez majoraty wojsk na potrzeby Rzeczypospolitej. Teresa Zielińska i Jaro-
sław Kłoczek zauważyli jednak, iż w większości statutów ordynacji rodowych 
nie było jasnych zapisów w sprawie ich militarnych świadczeń i tak naprawdę, 
tylko  majoraty  pińczowski  (Myszkowskich/myszkowski)  i  ostrogski  miały 
taki obowiązek. Pierwszy z nich, powstały w 1601 r. miał dostarczać 50 jazdy  
i 100 piechoty, drugi zaś, funkcjonujący ostatecznie od 1618 r., zobowiązany 
był wystawiać 300 konnych oraz 300 pieszych

  2

. Analogicznych zapisów w sta-

tutach ordynacji zamojskiej (powstała w 1589 r.), jak i ordynacji fundacji Ra-
dziwiłłów (kleckiej, nieświeskiej i ołyckiej na Wołyniu) nie było. Dopiero wy-

1

  Korespondencja M. Zamoyskiego, AGAD, AZ, nr 455-492. 

2

  Zob. J. Kłoczek, Ordynacje rodowe w Rzeczypospolitej. Powstanie i funkcjonowanie w okresie staropol-

skim, [w:] Szlachta polska i jej dziedzictwo, red. D. Kuźmina, Warszawa 2013, s. 75-98; T. Zielińska, 
Ordynacje w dawnej Polsce, PH, t. LXVIII, z. 1 (1977), s. 17-30; A. Mełeń, Ordynacje w dawnej Polsce
Lwów 1929 (seria: „Pamiętnik Historyczno-Prawny”, red. P. Dąbkowski, t. VII, z. 2), s. 1-62 (druga 
paginacja 73-134); M. Kowalski, Księstwa Rzeczypospolitej. Państwo magnackie jako region polityczny
Warszawa 2013, s. 162-179.

background image

Siły ordynacji zamojskiej w latach 1674-1676...

199

darzenia  po  bezpotomnej  śmierci  III  ordynata,  wojewody  sandomierskiego 
Jana „Sobiepana” (wnuka fundatora) i walka o ordynację zamojską w latach 
1665-1674, poskutkowały nałożeniem tego obowiązku

  3

.

W literaturze historyczno-wojskowej podstawą umiejscawiania sił ordynacji 

rodowych w ramach całej struktury militarnej Rzeczpospolitej jest praca Jana 
Wimmera o armii koronnej w drugiej połowie XVII w. Historyk ten wymienia 
trzy ordynacje w Koronie, które miały utrzymywać swoje wojska – zamojską  
w sile 200 ludzi, ostrogską w sile 6000 ludzi (wielkość raczej przesadzona) oraz 
pińczowską – 150 ludzi. Kolejnymi informacjami o wojskach ordynackich jest 
to, że miały one obsadzać ważniejsze twierdze z obszaru majoratów, jak Dubno 
i Zamość, a w przypadku ordynacji ostrogskiej, występuje dodatkowo infor-
macja, iż pod rozkazy hetmanów koronnych powinna ona wysyłać 300 kon-
nych oraz 300 pieszych

  4

. Generalnie J. Wimmer zaliczył wojska ordynackie do 

grupy  tzw.  wojsk  niepaństwowych,  tj.  nie  podlegających  władzy  centralnej

  5

Ostatnio jednak w historiografii pojawiły się głosy, że ta klasyfikacja jest nieco 
sztuczna, siły ordynacji miały bowiem stawiać się w obozie wojska na wezwa-
nie hetmanów, a to oznaczało, iż podlegały one władzy centralnej i powinny 
być klasyfikowane jako siły państwowe

  6

. W toku dalszej narracji ten wątek zo-

stanie rozwinięty. 

Od momentu powstania ordynacji zamojskiej, do końca panowania Micha-

ła Korybuta Wiśniowieckiego (zm. 10 listopada 1673), świadczeniami militar-
nymi w Koronie obciążone były, jak wynika z powyższych ustaleń, tylko ordy-
nacje ostrogska i pińczowska. Dostrzegamy tę tendencję np. w aktach komisji 
lwowskiej z 1667 r., która określała zasady funkcjonowania wojska koronnego 
w ramach zredukowanego od 1 sierpnia 1667 r. komputu pokojowego (w prak-
tyce funkcjonował on do 30 kwietnia 1673). W zapisach komisji, której prze-

3

  Zob. J. Kłoczek, op. cit., s. 89-91; Statuta ordynacji Zamoyskiej od roku 1589-1848, oprac. E. Skow-

roński,  Warszawa  1902;  G.  Jędrejek,  Regulacje  prawne  dotyczące  ordynacji  zamojskiej,  „Roczniki 
Nauk Prawnych”, t. XXII, nr 3 (2012), s. 7-19.

4

  Wystawianie wojsk na potrzeby Rzeczypospolitej było zresztą jedną z głównych przyczyn zatwier-

dzenia  tej  ordynacji  przez  sejm.  Powinności  militarne,  zgodnie  z  jednym  aktem,  zamieszczonym  
w zbiorze dokumentów dotyczących ordynacji z połowy XVIII w. prezentowały się następująco: (…) 
Kondycyje albo obligacyje, które ordynat pełnić ma, między któremi, na kształt czyli na zaszczyt Rzeczy-
pospolitej najprzedniejszą jest, aby na wszelką gwałtowną potrzebę przeciwko Turkom i Tatarom trzysta 
konnych, dobrze zbrojnych, i tak wieleż piechoty zgodnej do potrzeby nakładami własnemi wyprawił i do 
wojska Rzeczypospolitej przyłączył. Item że powinien będzie zamki albo municyje na dobrach swoich wła-
snych z pożytkiem Rzeczypospolitej granic, albo państw w królestwie i prowincyji województwa podolskie-
go, gdzie mu się będzie najlepiej zdało, budować stanowić, naprawiać i wystawiać jako miejsca, okazyja 
opportunitas i czas będzie potrzebował; a pobudowane potrzebną strzelbą i wszystkiemi potrzebami do 
rynsztunku wojennego i obrony zamkowej, także żywnością żołnierzom należącą dać i opatrzyć dla cało-
ści  królestwa  i  Rzeczypospolitej  i  krwi  chrześcijańskiej  przeciwko  Turkom,  Tatarom  i  innym  imienia 
chrześcijańskiego  nieprzyjaciołom
 (Informacyja  krótka  o  ordynacji  ostrogskiej, [w:]  Akta  publiczne  do 
interesu ordynacji ostrogskiej należące
, b.m.w.d. [1754], bez paginacji).

5

  J. Wimmer, Wojsko polskie w drugiej połowie XVII wieku, Warszawa 1965, s. 21.

6

  P. Gawron, O kadrze oficerskiej armii koronnej doby Stefana Batorego i dwóch pierwszych Wazów (na 

marginesie pracy Karola Kościelniaka, Kadra oficerska w wojsku koronnym w latach 1576-1648. Studia 
nad zawodem wojskowym, Toruń 2011, s. 253)
, PH, t. CIV, z. 1 (2013), s. 119; Z. Hundert, Między bu-
ławą a tronem. Wojsko koronne w walce stronnictwa malkontentów z ugrupowaniem dworskim w latach 
1669-1673
, Oświęcim 2014, s. 15, 170-171. 

background image

Zbigniew Hundert

200

wodniczył ówczesny marszałek wielki i hetman polny koronny Jan Sobieski, 
możemy przeczytać: Do tegoż wojska [koronnego] należeć mają ludzie według 
ordynacjej Rzptej książęcia jmści
 [ Janusza] Ostrog skiego, kasztelana krakowskie-
go, także od ichmościów pp. margrabiów Myszkow skich in perpetuum ordynowani 
i za uniwersałem jaśnie wielmożnego jmp. hetma na, obozów i usługi Rzptej omiesz-
kiwać nie powinni

  7

. Zapis ten, jak widać, zobowiązywał dwie ordynacje do wy-

syłania  swoich  żołnierzy  na  wezwanie  hetmana  koronnego.  Starsza  od  nich 
ordynacja zamojska, tego obowiązku wówczas nie miała – nie należy bowiem 
zapominać, iż komisja lwowska musiała zredukować wojsko koronne w warun-
kach działań wojennych, toteż poszukiwała wszystkich możliwych sposobów 
na legalne zgromadzenie jak największej liczby żołnierzy, zdolnych wspomóc 
stałą armię komputową w kampanii wojennej 1667 r.

  8

 W związku z tym, jeśli 

majorat fundacji Zamoyskich miałby powinność stawienia swych sił, komisja 
lwowska niechybnie by się o te oddziały upomniała. 

Pewne  przesłanki  źródłowe  pozwalają  stwierdzić,  że  przed  rokiem  1674, 

wojska ordynacji ostrogskiej i myszkowskiej stawały u boku wojsk koronnych 
w  kampaniach  wojennych.  Te  pierwsze  miały  walczyć  m.in.  z  powstaniem 
Chmielnickiego w latach 1648-1651 na polach Korsunia, Piławiec, Konstanty-
nowa, Zborowa i Beresteczka, a także gromić Turków pod Chocimiem w 1673 r.

  9

 

Jeżeli zaś chodzi o siły ordynacji Myszkowskich, to przykładowo w czerwcu 
1671  r.,  sejmik  opatowski  zobowiązał  je,  by  pod  postacią  60  konnych  i  100 
piechoty węgierskiej, dołączyły do zaciągów organizowanych przez wojewódz-
two sandomierskie i wyruszyły na kampanię wojenną przeciw Tatarom i Koza-
kom Piotra Doroszenki

  10

Praktyka czy też powinność wystawiania sił zbrojnych przez ordynację za-

mojską jest ściśle powiązana ze sprawą przekazania tego majoratu Marcinowi 
Zamoyskiemu w trakcie bezkrólewia po Michale Korybucie – podczas sejmu 
konwokacyjnego w 1674 r. Niewątpliwie w uzyskaniu kompleksu dóbr po wo-
jewodzie sandomierskim Janie „Sobiepanie” Zamoyskim, podstolemu lwow-
skiemu dopomogła jego przynależność do polityczno-wojskowego otoczenia 
marszałka wielkiego oraz hetmana wielkiego Jana Sobieskiego. Marcin

  11

, dale-

7

  Zapisy komisji lwowskiej, dołączone do komputu wojska koronnego z 1 VIII 1667, ANK, Księgi 

Grodzkie Sądeckie, nr 131, s. 339; Z. Hundert, Między buławą a tronem…, s. 171.

8

  O wprowadzeniu komputu wojska koronnego w 1667 r. zob. Z. Hundert, Między buławą a tronem…

s. 40-77. O kampanii wojennej 1667 r. przeciw Tatarom i Kozakom zob. W. Majewski, Podhajce – let-
nia i jesienna kampania 1667 r.
, SMHW, t. VI, cz. 1 (1960), s. 47-99.

9

  Manifest w grodzie krzemienieckim: wypis z ksiąg grodzkich krzemienieckich, 11 II 1754, [w:] Akta 

publiczne  do  interesu  ordynacji…,  bez  paginacji;  T.  Kempa,  Dzieje  rodu  Ostrogskich,  Toruń  2003,  
s. 155-156. Pojawiały się jednak głosy krytykujące ordynację ostrogską za zaniedbywanie obowiąz-
ku wysyłania swoich wojsk na potrzeby Rzeczypospolitej – zob. np. Instrukcja dla posłów woj. kra-
kowskiego, Proszowice 28 IX 1666, [w:] ASWK, t. III: 1661-1673, oprac. A. Przyboś, Wrocław-Kra-
ków 1959, s. 160-161. 

10

  Laudum sejmikowe województwa sandomierskiego, Opatów 2 VI 1671, B.PAU -PAN Kr., nr 8338, 

k. 379v; J. Kaniewski, Sejmiki koronne wobec problemów wewnętrznych za panowania Michała Korybu-
ta Wiśniowieckiego (1669-1673)
, Katowice 2014, s. 508; Z. Hundert, Między buławą a tronem…, s. 171, 
przyp. 238 i s. 246-263 (o wojskach samorządów lokalnych w latach 1671-1673).

11

   Uwagi  biograficzne  dotyczące  M.  Zamoyskiego  oparłem  na:  Z.  Hundert,  Między  buławą  a  tro-

background image

Siły ordynacji zamojskiej w latach 1674-1676...

201

ki krewny ostatniego ordynata z kanclerskiej linii Zamoyskich, syn Zdzisława 
– zmarłego w 1670 r. w randze kasztelana czernihowskiego, swoją karierę za-
wodową związał przede wszystkim z wojskiem koronnym. W 1656 r., w wieku 
19 lat (ur. 1637), został rotmistrzem jazdy koronnej w pułku swojego szwagra 
ks. Dymitra Jerzego Wiśniowieckiego – z którym przez pewien okres przyszło 
mu nawet rywalizować o ordynację zamojską. W 1665 r. został wybrany regi-
mentarzem wojsk znajdujących się na Ukrainie – a to dowodzi istotnej roli, 
jaką już wówczas odgrywał w armii koronnej. W tym czasie zaliczał się do po-
pleczników sprawy Jerzego Sebastiana Lubomirskiego, a więc wprost odwrot-
nie niż Jan Sobieski, który też stanął do walki o ordynację zamojską – reprezen-
tując swoją świeżo poślubioną małżonkę, Marię Kazimierę, wdowę po III or-
dynacie. W tym jednak czasie najpoważniejszą konkurentką w bojach o ordy-
nację była księżna Gryzelda z Zamoyskich Wiśniowiecka, siostra „Sobiepana” 
i wdowa po Jeremim Wiśniowieckim, matka przyszłego króla. Ona też faktycz-
nie zarządzała ordynacją po śmierci brata

  12

. Gdy w 1669 r. królem został syn 

Gryzeldy – Michał Korybut, doszło do połączenia sił Marcina Zamoyskiego  
i Sobieskiego, a ich współpraca o mało nie doprowadziła do zerwania sejmu 
elekcyjnego

  13

. W konsekwencji, od 1669 r. hetman i marszałek począł stopnio-

wo wycofywać się z roszczeń do ordynacji na rzecz Marcina, czym Sobieski 
niewątpliwie  zjednał  swojego  podkomendnego.  Był  on  bowiem  hetmanowi 
potrzebny w utrzymywania wpływów w wojsku, które Sobieski wykorzystywał 
w swej działalności opozycyjnej. Dzięki wsparciu inicjatyw hetmana, Marcin 
szybko doczekał się rewanżu ze strony swojego przełożonego i począwszy od 
1670 r., w instrukcjach wojskowych, dawanych posłom armii koronnej wysyła-
nym  na  sejmy  walne,  umieszczano  ustęp  w  sprawie  przyznania  ordynacji  
M.  Zamoyskiemu

  14

.  Miało  to  wydźwięk  ewidentnie  polityczny,  zwłaszcza  

w okresie, gdy dobra ordynacji pozostawały w zarządzie matki królewskiej (do 
jej śmierci w 1672 r.). Działalność opozycyjna Marcina wobec króla Michała 
bywała zresztą łączona z jego sporem z Gryzeldą o ordynację zamojską. Tak 
postąpił  choćby  angielski  informator  Francis  Sanderson,  który  dostrzegał  
w tym fakcie przyczynę wyboru Zamoyskiego marszałkiem organizowanej na 
początku 1672 r. antykrólewskiej konfederacji wojskowej

  15

.

W dobie króla Michała spór o ordynację nie został rozstrzygnięty, a nastąpi-

ło to dopiero po jego śmierci, gdy w zasadzie jedynym konkurentem Marcina 
do  schedy  po  „Sobiepanie”  pozostawał  już  tylko  starosta  doliński  Stanisław 
Koniecpolski

  16

, syn drugiej siostry III ordynata, Joanny Barbary. Notabene, on 

nem…, s. 135-136, 148-149; M. Kozaczka, Poczet Ordynatów Zamoyskich, Lublin 2009, s. 33-41.

12

  Więcej zob. I. Czamańska, Wiśniowieccy. Monografia rodu, Poznań 2007, s. 224-229.

13

  Więcej zob. T. Korzon, Dola i niedola Jana Sobieskiego, t. II, Kraków 1898, s. 241-246; M. Chmie-

lewska, Sejm elekcyjny Michała Korybuta Wiśniowieckiego 1669 roku, Warszawa 2006, s. 176-177.

14

  Z. Hundert, Między buławą a tronem…, s. 136, 296, 343, 349 – tam odniesienia do źródeł i literatury.

15

  F. Sanderson do Jozepha Williamsona, Gdańsk 22 II 1672, TNAL, SPF, nr 88/13, k. 3. O próbie 

zawiązania konfederacji na początku 1672 r. zob. Z. Hundert, Między buławą a tronem…, s. 314-320; 
M. Wagner, Wojna polsko-turecka 1672-1676, t. I, Zabrze 2009, s. 186-192. 

16

  Uwagi biograficzne o S. Koniecpolskim oparłem na: Z. Hundert, Między buławą a tronem…, s. 142; 

background image

Zbigniew Hundert

202

również był związany z wojskiem koronnym, ale w okresie rządów swojego ku-
zyna, należał do przeciwników politycznych Sobieskiego i w związku z tym nie 
mógł raczej liczyć na pozyskanie przychylności najpotężniejszego człowieka  
w Rzeczypospolitej – którym hetman i marszałek niewątpliwie był w trakcie 
bezkrólewia 1673/1674. Taka zależność zdecydowanie obniżała jego szanse  
w starciu z Marcinem, dysponującym poparciem zwycięskiej pod Chocimiem 
armii koronnej wraz z jej wodzem. W efekcie, posłowie wojskowi wyprawieni 
na sejm konwokacyjny, który miał rozpocząć się 15 stycznia 1674 r., po raz 
kolejny wnieśli swoją instancję w sprawie przyznania ordynacji M. Zamoyskie-
mu (który zresztą w świetle aktu fundacyjnego miał do niej największe prawo), 
a niedawny tryumf chocimski dostarczył im tylko kolejnego argumentu: Ordy-
nacyja zamojska, którą tak siłę razy Rzptej zalecało w instrukcyjach swoich wojsko, 
i teraz Rzptej uprasza, aby jmp. Marcin Zamoyski, starosta płoskirowski, tak hojną 
krwią na usłudze Rzptej świeżo w okopach chocimskich oblany, swoim tak jasnym 
cieszył się prawem, ultimus tabulis śp. króla jmści przyznanym, prosząc Rzptej, aby 
w te dobra sine mora był introdukowany, mając respekt na stratę i zniszczenia sub-
stancjej jego, które w dochodzeniu prawa swego 
[do ordynacji] poniósł

  17

Posłowie wojskowi swoją instrukcję przedstawili na sejmie w dniu 27 stycznia 

1674 r. – i co ważne, jeszcze tego samego dnia zajęto się sprawą przekazania dóbr 
ordynackich M. Zamoyskiemu. Ponownie wrócono do tej kwestii, gdy 29 stycznia 
czytano tekst konfederacji generalnej, co jednak (…) zatamowała relacyja deputa-
tów do zamojskiej ordynacjej, którzy opowiedzieli, iż ta ordynacyja nic w sobie nie ma 
przeciwnego iuribus reipublicae. Okrzykniono tedy, aby on projekt, od pana podstolego 
lwowskiego podany był pro ratificato. Sam tylko jmp. pisarz nurski 
[Nikodem Jabło-
nowski] restitit, dając znać, że w tej sprawie interveniente dóbr impugnatione od pana 
starosty dolińskiego
 [S. Koniecpolskiego], obawiając się lanienam, i że ta ordynacja 
Rzptej non fructificat. Tą kontradykcyją wzruszył jmp. pisarz pana podstolego, że in-
stantanee deklarował się 200 ludzi chować obsequio Reipublicae. Cessavit za tym zata-
mowana ludzi wielkich instancyjami jmp. pisarza contradictio

  18

. Z cytowanego frag-

mentu diariusza konwokacji wynika, że obawy pisarza nurskiego Jabłonowskiego 
w sprawie potencjalnego konfliktu Zamoyskiego z Koniecpolskim oraz jego wąt-
pliwość, co do zasadności funkcjonowania instytucji ordynacji zamojskiej, poskut-
kowały złożeniem przez podstolego lwowskiego deklaracji zaciągu 200 żołnierzy. 
Tym zobowiązaniem nowy ordynat odsunął zatem kontradykcję pisarza nurskiego 
i przypieczętował uchwałę konwokacji o przyznaniu mu zamojskiego majoratu. 

A. Przyboś, Koniecpolski Stanisław, PSB, t. XIII (1967-1968), s. 527-528.

17

  Instrukcja dla posłów wojskowych, wysłanych na sejm konwokacyjny z obozu wojska pod Kaka-

czarami, 27 XI 1673, AGAD, AZ, nr 3112, s. 405, druk [w:] Materiały do dziejów wojny polsko-turec-
kiej 1672-1676
, oprac. J. Woliński, cz. 3, SMHW, t. XI, cz. 2 (1965), s. 295. 

18

  Diariusz sejmu konwokacjej, który się zaczął dnia 15 januarii 1674, w Warszawie, [w:] Pisma do wieku 

i spraw Jana Sobieskiego, oprac. F. Kluczycki, t. I, cz. 2, Kraków 1881, s. 1376-1378; Diariusz konwoka-
cjej warszawskiej po śmierci Kjmści Michała die 15 januari 1674 zaczętej, et 22 february circa decima 
horam  noctis  skończonej
,  B.  Ossol.,  rkps  247/II  k.  345-345v.  Por.  J.  Kłoczek,  op.  cit.,  s.  91.  Więcej  
o konwokacji zob. J. Woliński, Konwokacja 1674 roku a wojna polsko-turecka, [w:] Idem, Z dziejów 
wojen polsko-tureckich
, Warszawa 1983, s. 99-127; J. Stolicki, Wobec wolności i króla. Działalność poli-
tyczna szlachty ruskiej, ukrainnej i wołyńskiej w latach 1673-1683
, Kraków 2007, s. 46-60; T. Korzon, 
op. cit., t. III, s. 444-451. 

background image

Siły ordynacji zamojskiej w latach 1674-1676...

203

Zobowiązanie M. Zamoyskiego zostało uwzględnione 16 lutego 1674 r. w pla-

nie komputu wojsk na kampanię przeciw Turcji. Obok spodziewanych 3000 po-
siłków szwedzkich, 1200 kontyngentu brandeburskiego

  19

 oraz 1800 kurlandz-

kiego, zaciężne wojsko koronne (35 000) miało zostać wsparte przez 1600 pie-
choty wybranieckiej, 200 ludzi z ordynacji zamojskiej, 400 z ostrogskiej oraz 100 
z majoratu Myszkowskich

  20

. Niemniej, gdy 17 lutego na sejmie konwokacyjnym 

debatowano  nad  sprawami  wsparcia  wojska  koronnego  w  walce  z  Imperium 
Osmańskim, ludzie z ordynacji zamojskiej zostali pominięci, zapisano tylko bo-
wiem: Piechota wybraniecka, ludzie ordynacjej ostrogskiej, myszkowskiej, mają iuxta 
legum praescripta na teraźniejszą wychodzić ekspedycyją

  21

. Zapis ten sugerował, że 

na mocy istniejących regulacji prawnych tylko dwie ordynacje – tak jak w po-
przednich latach, były zobowiązane wysyłać swoje wojska na potrzeby wojenne 
Rzeczypospolitej. Uchwała zawarta w konfederacji generalnej warszawskiej nie 
pozostawia jednak złudzeń, iż majorat zamojski miał od 1674 r. te same obowiąz-
ki, co ordynacje ostrogska i pińczowska. Zakres świadczeń militarnych ordynacji 
zamojskiej, po objęciu jej przez IV ordynata, został sprecyzowany w formie obo-
wiązków majoratu ks. Ostrogskich. M. Zamoyski nie tylko (…) na każdą ekspe-
dycyją wojenną Rzeczypospolitej dwieście ludzi wyprawić deklarował 
(…), ale też 
(…) conservationem fortecy [zamojskiej] przyobiecał i onę na Rzeczpospolitą utrzy-
mywać  obowiązał  
(…)

  22

.  Dotychczasowy  wywód  możemy  skwitować  zatem 

tym, iż nałożenie obowiązku wystawiania wojsk na potrzeby wojenne Rzeczypo-
spolitej przez ordynację zamojską, wraz z utrzymaniem umocnień twierdzy Za-
mość, wiązało się z objęciem majoratu przez starostę płoskirowskiego, podstole-
go lwowskiego oraz pułkownika JKM M. Zamoyskiego, jak również wynikało  
z konieczności zwiększenia potencjału militarnego kraju podczas trudnego kon-
fliktu z Turcją, trwającego od 1672 r.

  Sprawą  przekazania  ordynacji  bezpośrednio  zajął  się  marszałek  i  hetman  

J. Sobieski, co spowodowało, iż w maju, podczas sejmu elekcyjnego, narzeka-
no, że tym postępowaniem wódz armii koronnej wszedł w kompetencje staro-
stów. Zachowanie Sobieskiego dowodzi zatem, że hetmanowi zależało, ażeby 
podstoli  lwowski  jak  najszybciej  mógł  objąć  majorat  w  celu  zorganizowania 
wojsk ordynackich i przeprowadzenia konserwacji umocnień twierdzy zamoj-
skiej – zwłaszcza, że trudności w oddaniu miasta czynił S. Koniecpolski

  23

. Była 

19

  O faktycznym udziale kontyngentu brandeburskiego w działaniach wojennych przeciw Turcji do 

1675  r.  zob.  S.  Augusiewicz,  The  Composition  of  the  Brandenburg-Prussian  Military  Aid  Campaigs 
against Turkey in 1672-1675
, „Echa Przeszłości/Echoes of the Past”, t. XII (2011), s. 47-55.

20

  Komput uchwalony w przyszłej kampaniej, 16 II 1674, APG, dz. 300,29, nr 260, s. 1030-1031. Por.  

M. Wagner, Wojna polsko-turecka…, t. II, s. 30; Z. Hundert, Husaria koronna w wojnie polsko-tureckiej 
1672-1676
, Oświęcim 2014 (wyd. II), s. 375; J. Woliński, Konwokacja 1674 roku…, s. 124-125.

21

  Diariusz sejmu konwokacjej…, [w:] Pisma do wieku…, s. 1396; Diariusz konwokacjej warszawskiej po 

śmierci Kjmści Michała…, B. Ossol., rkps 247/II k. 361-361v.

22

  Konfederacyja generalna omnium ordinum Regni et Magni Ducatus Lithuaniae, na konwokacyi głów-

nej warszawskiej uchwalona, r. p. 1674, dnia 15 miesiąca stycznia, [w:] VL, t. V, oprac. J. Ohryzko, Pe-

J. Ohryzko, Pe-

tersburg 1860, s. 115. Por. J. Kłoczek, op. cit., s. 91 (zwł. przyp. 101); T. Korzon, op. cit., t. III, s. 447.

23

  Zob. Komisja albo trybunał skarbowy [Lublin 12 II-31 III 1674], [w:] Pisma do wieku…, s. 1419; 

Diariusz  elekcjej  walnej  warszawskiej  anno  domini  1674  odprawionej,  [w:]  ibidem,  s.  1432;  Diariusz 
elekcjej in anno 1674 poczętej
, B. Ossol., nr 247/II, k. 379v.

background image

Zbigniew Hundert

204

to sprawa dość istotna, po elekcji bowiem należało niezwłocznie przygotować 
się do kontynuowania wojny z Portą Ottomańską. Kampania 1674 r. rozpoczę-
ła się jednak późnym latem, gdy niedawny marszałek i hetman, a od 21 maja 
król-elekt Jan III, 22 sierpnia wyruszył z Warszawy w stronę obozu wojska, by 
osobiście poprowadzić siły koronne i litewskie przeciw armii osmańskiej

  24

. Do 

8 września król-elekt przebywał w Pielaszkowicach, gdzie kontynuował osta-
teczne  przygotowania  do  tegorocznej  kampanii.  W  ich  efekcie,  3  września 
nowo obrany monarcha skierował list do M. Zamoyskiego, który dotyczył zre-
alizowania uchwały konwokacji warszawskiej. To pismo królewskie w niniej-
szych rozważaniach odgrywa niezwykle istotną rolę, odsłania bowiem szereg 
szczegółów związanych z funkcjonowaniem wojsk ordynacji zamojskiej. Jego 
treść jest następująca:

(…)  Urodzonemu  Marcinowi  Zamoyskiemu,  podstolemu  lwowskiemu,  staro-

ście naszemu płoskirowskiemu, łaskę naszą królewską, urodzony wiernie nam miły:

Lubo  wierność  twoja  vigore  sub  obligationis  na  konwokacjej  blisko  przeszłej 

uczynionej Rzptej, teneris jako najwarowniejsze dać praesidium ac securitatem for-
tecy zamojskiej, na której opatrzeniu, że nam i Rzptej multum interest, dajemy ten 
nasz królewski
 do wierności twojej ordynans, abyś te dwieście dragoniej, które swo-
im kosztem wierność twoja wystawić i trzymać ad usus bellicus deklarowałeś, in 
praesisdio Zamojscensi kolokował i onymi zamojską osadził fortecę, komendanta 
do nich przybrawszy in experientia fortec et re militari bene peritum, gdzie zosta-
wać będą do dalszego ordynansu naszego, który dla tym większej wagi, własną przy 
pieczęci naszej królewskiej podpisaliśmy ręką 
(…)

  25

.

Pismo królewskie przekazuje nam, że żołnierze ordynacji zamojskiej mieli 

służyć w trybie dragońskim, czyli „mobilnej piechoty” (przemieszczającej się 
konno, walczącej pieszo). Oddział dragoński w wielkości 200 ludzi, prawdopo-
dobnie w postaci skwadronu lub mniejszego regimentu w sile 2-3 kompanii

  26

miał być wystawiony i utrzymywany wyłącznie kosztem ordynata, co oznacza, 
że nie pobierał on żadnych pieniędzy ze skarbu państwa. Pomimo to podlegał 
władzy centralnej, która mogła nim dysponować, dlatego też głównodowodzą-
cy siłami koronnymi Jan III się o niego upomniał. Nie należy przy tym zapomi-
nać, iż we wrześniu 1674 r. Sobieski pozostawał królem-elektem, a bez odbycia 
koronacji, którą ze względu na działania wojenne odłożył, nowy monarcha nie 
mógł w pełni skorzystać z prerogatyw władzy królewskiej. Jednakże takie były 
jego ówczesne zamiary, przesuwając bowiem termin koronacji, odsunął także 
w  czasie  sprawę  rozdania  buław  koronnych,  a  to  miało  na  celu  utrzymanie 
przez Sobieskiego dotychczasowej władzy nad wojskiem. W ten sposób ode-
zwę do wojsk ordynacji zamojskiej z września 1674 r. należy raczej rozpatry-
wać w kategoriach rozkazu urzędnika wojskowego, a nie monarchy

  27

. Siły or-

24

  M. Wagner, Wojna polsko-turecka…, t. II, s. 67-69; Z. Hundert, Husaria koronna…, s. 376-377.

25

  Jan III do M. Zamoyskiego, Pielaszkowice 3 IX 1674, AGAD, AZ, nr 463, s. 13.

26

  O organizacji, wyposażeniu i uzbrojeniu dragonii w tym okresie zob. M. Wagner, Formacje dragoń-

skie armii koronnej w czasach Jana III Sobieskiego 1667-1696, [w:] Do szarży marsz, marsz… Studia  
z dziejów kawalerii
, red. A. Smoliński, t. V, Toruń 2014, s. 105-145.

27

  Problem ten omówiłem w referacie: Pozycja króla Jana III w wojsku koronnym w latach 1674-1683. 

background image

Siły ordynacji zamojskiej w latach 1674-1676...

205

dynacji rodowych w Koronie dotychczas podlegały władzy hetmanów i drago-
nia zamojska nie stanowiła w związku z tym wyjątku. W ten sposób, Jan III, 
posługując się niejako prerogatywami hetmańskimi, nakazał dragonii zamoj-
skiej obsadzić twierdzę Zamość. Zgodnie z rozkazem Jana III, dragoni mieli 
trwać na stanowisku, chyba że otrzymaliby kolejny ordynans króla, nakazujący 
opuszczenie  zajmowanego  garnizonu.  Ponadto  cytowana  wyżej  dyspozycja 
nakazywała  wybranie  IV  ordynatowi  kompetentnego  oficera,  który  mógłby 
pełnić funkcję komendanta twierdzy Zamość – twierdzy o dość ważnym zna-
czeniu strategicznym.

Omówione powyżej wytyczne określiły zadania wojsk ordynacji zamojskiej  

w trakcie kampanii 1674 r. Nie oznacza to jednak, że dragoni pozostawali nie-
przerwanie na prezydium Zamościa. Wojewoda chełmiński Jan Gniński w swo-
im wotum z sejmu koronacyjnego (4 lutego-4 kwietnia 1676 r.) wspomniał, iż 
podczas  pochodu  wojsk  królewskich  we  wrześniu-październiku  1675  r.  (…) 
dragonia zamojska z dziedzicem swym [tj. M. Zamoyskim] do usług WKM i Rzptej 
przybyła

  28

. Widzimy zatem, iż siły ordynacji zamojskiej wzięły udział w ostatnim 

etapie działań zbrojnych 1675 r., bezpośrednio u boku swego fundatora. 

Na początku 1676 r. odbył się wspomniany powyżej sejm koronacyjny Jana 

III, podczas którego powstało kolejne prawodawstwo dotyczące wojsk ordy-
nacji zamojskiej, a także samej twierdzy. Jedna z konstytucji 1676 r., nazwana 
Forteca  Zamojska,  przewidywała  wsparcie  Rzeczypospolitej  przy  opatrzeniu 
twierdzy w działa i amunicję oraz przy reperacji fos i murów. Ponadto konsty-
tucja zakłada powstanie magazynu żywnościowego, który miałby zaopatrywać 
siły obsadzające twierdzę (a więc w praktyce dragonię zamojską); powinno-
ścią zaś dostarczania prowiantów obarczono (…) poddanych, tak ciągłych, jako 
i na czynszach będących, aby po pół korca żyta miary zamojskiej zsypywali, i odwo-
zili, póki wojna turecka nie będzie uspokojona

  29

. Po zakończeniu sejmu, podjęto 

przygotowania do kampanii wojennej, które obowiązywały także siły ordyna-
cji zamojskiej. Z tej przyczyny, do podstolego lwowskiego zwrócił się w spra-
wie jego żołnierzy z majoratu wojewoda bełski i nowy hetman wielki koronny, 
ks. Dymitr J. Wiśniowiecki, który po swoim awansie na ostatnim sejmie, prze-
jął wszystkie powinności przynależne buławie wielkiej

  30

. W związku z dotych-

czasowym zwyczajem, wojska ordynacji winne były zatem podporządkować 
się władzy hetmańskiej Wiśniowieckiego.

Utrzymanie czy też utrata wpływów wypracowanych w czasie sprawowania godności hetmańskiej?, wy-
głoszonym  w  Muzeum  Pałac  w  Wilanowie  22  X  2014,  podczas  konferencji  Król  Jan  III  Sobieski  
i Rzeczpospolita w latach 1674-1683
. Na podstawie referatu powstał artykuł, który oczekuje na publi-
kację w tomie z materiałami konferencyjnymi. 

28

   [J.  Gniński],  Relacja  na  sejm  koronacyjny  1676  r.  o  pierwszym  dwuleciu  rządów  Jana  III,  oprac.  

J. Woliński, PHW, t. X, z. 1 (1938), s. 137. O pochodzie Jana III we wrześniu-październiku 1675 r., 
podczas którego nie udało się związać walką głównych sił przeciwnika, zob. M. Wagner, Wojna pol-
sko-turecka…
, t. II, s. 197-202.

29

  Konstytucje sejmu 1676 r., [w:] VL, t. V, s. 189. Por. J. Kłoczek, op. cit., s. 91, (zwł. przyp. 102).  

O sejmie 1676 r. zob. np. K. Matwijowski, Pierwsze sejmy z czasów Jana III Sobieskiego, Wrocław 1976; 
J. Stolicki, op. cit., s. 123-142.

30

  O działalności ks. Dymitra w roku 1676 zob. J. Horwat, Dymitr Wiśniowiecki, hetman wielki koronny 

wobec wydarzeń 1676 r., „Materiały i Studia Muzealne w Przemyślu”, t. VI (1987), s. 197-207.

background image

Zbigniew Hundert

206

W 1676 r. wojewoda bełski dwukrotnie zwracał się z rozkazami do wojsk 

ordynackich – w maju oraz w lipcu. Pierwszy ordynans, zawarty w liście do  
M. Zamoyskiego brzmiał następująco:

(…) Daję ten ordynans wielmożnemu jmp. Marcinowi za Zamościu Zamoy-

skiemu, staroście płoskirowskiemu, aby jmp. z dóbr wszystkich ordynacji zamojskiej 
podległych,  wyjąwszy  dobra  w  posesjej  wielmożnego  jmp.  oboźnego  koronnego
  
[S. Koniecpolskiego] zostające, ludzie z podymnego 28 per constitutionem novel-
lam ordynowane, do tych ludzi, których jmp. na usługę Rzptej z dóbr ordynackich 
stawiać jest obligowany, skupiwszy, łączył, do dalszego ordynansu i dyspozycji mo-
jej. Co dla lepszej wagi ręką własną podpisuję przy zwykłej pieczęci mojej
 (…)

  31

.

W  celu  lepszego  zrozumienia  rozkazu  hetmana  wielkiego  należy  przypo-

mnieć, iż zgodnie z postanowieniami sejmu koronacyjnego, na potrzeby przy-
gotowywanej w 1676 r. rozprawy z Turcją, wszystkie dobra w Koronie – kró-
lewskie  z  ekonomiami,  dziedziczne  oraz  duchowne  miały  wystawić  na  czas 
służby pół roku jednego pieszego trybem niemieckim z 28 dymów, według ta-
ryfy abiurat z 1661 r. Zaciągnięci zgodnie z tymi wytycznymi żołnierze, mieli 
być wcielani do istniejących regimentów pieszych w wojsku zaciężnym

  32

. Jak 

widać, dobra ordynacji również miały wystawić swoich piechurów, choć z tego 
obowiązku zwolniono te majętności w majoracie, które pozostawały w aren-
dzie dawnego konkurenta starosty płoskirowskiego – S. Koniecpolskiego. Tym 
sposobem, obligatoryjne siły ordynacji zamojskiej, na czas działań wojennych 
1676 r., miały być wzmocnione zaciągiem żołnierzy pieszych. Jak widać, stara-
no się zapewnić twierdzy Zamość, oraz całym dobrom ordynacji, większą siłę 
zbrojną, która miałaby przeciwdziałać ewentualnym zagrożeniom – zagonom 
tatarskim czy może nawet bezpośredniemu atakowi na główną fortecę w kom-
pleksie dóbr zamojskich. Sama wielkość suplementu dymowego dla wojsk or-
dynacji pozostaje, jak na razie, nieznana.

Hetman wielki skierował kolejny rozkaz do żołnierzy ordynacji, gdy przeby-

wał w pobliżu obozu wojskowego, ulokowanego nieopodal Lwowa. Nie był on 
długi; na pewno jednak treściwy:

(…) Daję ten ordynans ludziom JKM i Rzptej ex vi ordynacjej zamojskiej do 

usługi wojennej należącym i obowiązującym, aby w Zamościu pro praesidio zosta-
wali, miejsca i fortecy tamecznej obrony i bezpieczeństwa przestrzegając
 (…)

  33

.

Po raz kolejny zatem, żołnierze ordynacji w trakcie wojny z Turcją otrzyma-

li rozkazy pozostania w Zamościu, jako garnizon. Przy okazji hetman nazwał 
ich  ludźmi  JKM  i  Rzptej,  czym  podkreślił,  że  stanowili  oni  państwową  siłę 
zbrojną, choć nie opłacaną ze skarbu publicznego. Działała tu jednak prosta 
zasada – w zamian za możliwość wejścia w posiadanie majoratu, ordynat na 

31

  D.J. Wiśniowiecki do M. Zamoyskiego, Solec 12 V 1676, AGAD, AZ, nr 488, s. 155.

32

  Konstytucje sejmu 1676 r., [w:] VL, t. V, s. 169-170; J. Wimmer, op. cit., s. 190-193; M. Wagner, 

Wojna polsko-turecka…, t. II, s. 210-214; Z. Hundert, Husaria koronna…, s. 393-394. Sposób przyłą-
czania  wypraw  dymowych  do  regimentów  komputowych  ilustruje:  Podział  i  przyłączanie  wypraw 
dymowych z w-dztw i ziem in a. 1676 vigore sejmu coronationis do regimentów w służbie kwarcianej zosta-
jących  pieszych  postanowiony
,  [w:]  Przyczynki  do  wojny  1676  r.,  oprac.  J.  Woliński,  PHW,  t.  II,  z.  1 
(1930), s. 150-151.

33

  Uniwersał D.J. Wiśniowieckiego, Lwów 26 VII 1676, AGAD, AZ, nr 488, s. 153.

background image

Siły ordynacji zamojskiej w latach 1674-1676...

207

własny koszt winien utrzymywać żołnierzy, którzy będą pozostawać do dyspo-
zycji Rzeczypospolitej. Same źródło finansowania nie determinowało zatem 
miejsca dragonii zamojskiej w systemie podległości sił zbrojnych w Koronie, tj. 
nie czyniło z nich wojsk prywatnych. 

Dotychczasowy  wywód  pokazał  zatem,  że  w  trakcie  wojny  tureckiej  1672-

1676 została stworzona nowa, nieliczna formacja zbrojna, która miała obowiązek 
posiłkować  wojska  Rzeczypospolitej.  Generalnie  jednak  w  latach  1674-1676, 
mocą dyspozycji, zarówno króla, jak i hetmana Wiśniowieckiego, nie miała ona 
ściągać do obozu wojska, ale pozostawać w garnizonie zamojskim. Wyjątek sta-
nowi tu przykład ostatniej fazy kampanii 1675 r., gdy M. Zamoyski dołączył swo-
ją dragonię ordynacką do głównych sił królewskich, które podjęły działania za-
czepne. Nie wiemy jednak, czy zrobił to na mocy rozkazu, czy też z własnej ini-
cjatywy. Zdecydowanie większą część czasu działań wojennych lat 1674-1676 
dragonia  Zamoyskiego  spędziła  w  garnizonie  zamojskim,  jednakże  w  1675  r. 
żołnierze ordynacji zadośćuczynili swoim obowiązkom, wynikającym z ustawo-
dawstwa rok wcześniejszej konwokacji. Jak się bowiem wydaje, to było jej pod-
stawowym zadaniem, bo do obsady twierdzy Zamość powinna wystarczyć sama 
piechota. Z drugiej jednak strony, po doświadczeniach 1672 r., gdy dobra ordy-
nacji nawiedziły czambuły tatarskie

  34

, dragonia w obliczu tego typu zagrożenia 

wydawała się formacją bardziej uniwersalną. Walczyła jak jednostki piesze, ale  
w razie potrzeby, ze względu na swą mobilność, posiadała predyspozycje do na-
wiązania walki z lotnymi oddziałami Tatarów – wszystko oczywiście przy speł-
nieniu kryterium pozostania tych sił na terytorium majoratu. Ewentualna możli-
wość  obsady  twierdzy  Zamość  przez  dragonię  ordynacką  musiała  być  zresztą 
brana pod uwagę – i nie wynikało to bynajmniej z prywatnego interesu IV ordy-
nata, ażeby zabezpieczyć swoje włości, a z ogólnego interesu Rzeczypospolitej. 
Zamość był w końcu jedną z największych i najpotężniejszych twierdz w tej czę-
ści kraju i posiadał w związku z tym duże znaczenie

  35

Po wojnie tureckiej z lat 70. XVII w. wojska majoratu zamojskiego pozostały 

już stałym elementem w systemie polskich sił zbrojnych. Zaraz jednak po za-
kończeniu wspomnianego konfliktu pojawiały się istotne trudności z zamojską 
dragonią. W czerwcu 1677 r. Wojciech Kazimierz Gojdański, urzędnik IV or-
dynata, który odpowiadał za organizację oraz zaopatrzenie dragonów, infor-
mował M. Zamoyskiego, że żołnierze z majoratu sprzedali przekazane im zapa-
sy prochu oraz zbiegli i ukryli się w podjanowskim lesie, nie zamierzając praco-
wać w miejscowym majątku Zamoyskiego

  36

. Jak widać, poziom ich dyscypliny 

nie był wówczas najwyższy, zatem IV ordynat miał nad czym pracować.

34

  Wówczas funkcję zabezpieczenia Zamościa i okolic spełniali Kozacy zaporoscy hetmana Michała 

Chanenki: zob. J. Szornel, Zapiski z lat 1669-1673, oprac. L.A. Wierzbicki, Lublin-Radzyń Podlaski 
2008, s. 19; M. Sikorski, Wyprawa Sobieskiego na czambuły tatarskie 1672, Zabrze 2007, s. 181-182. 
Zob. też Rejestr szkód z arendy szczebrzeszyńskiej S. Koniecpolskiego w 1672 r., Szczebrzeszyn 28 II 
1673, AGAD, AZ, nr 453, s. 5-7.

35

  Wiele uwag na ten temat zob. B. Dybaś, Fortece Rzeczypospolitej. Studium z dziejów budowy fortyfi-

kacji stałych w państwie polsko-litewskim w XVII wieku, Toruń 1998, passim.

36

  W.K. Gojdański do M. Zamoyskiego, Janów 28 VI 1677, AGAD, AZ, nr 490, s. 23-26; M. Wagner, 

Formacje dragońskie…, s. 131.

background image

Zbigniew Hundert

208

Jeżeli  idzie  o  kolejne  lata  funkcjonowania  wojsk  ordynacji  zamojskiej,  to 

obecnie dysponujemy na ten temat kilkoma istotnymi informacjami z wieku 
XVIII. Załogę Zamościa w latach 1752-1754 stanowiło 190-202 piechurów, 
artylerzystów i dragonów. Obok samego garnizonu w skład milicji ordynackiej 
wchodziło też 15-17 reprezentacyjnych husarzy, 19-40 strzelców starosty lu-
belskiego oraz dwie nieregularne chorągwie dragońskie (każda po 103 ludzi), 
formowane  na  prawie  osadnictwa  wojskowego.  Ogólnie,  w  połowie  lat  50. 
XVIII  w.  potencjał  wojskowy  ordynacji  zamojskiej  wynosił  413-437  ludzi,  
z czego czynną służbę pełniło 171-265 żołnierzy

  37

Na koniec pragnę wyrazić nadzieję, iż niniejsze rozważania skłonią do głębszej 

refleksji nad problematyką wojsk ordynacji rodowych. Choć stan zachowania 
bazy źródłowej pozostawia wiele do życzenia, to w przypadku samych sił majora-
tu zamojskiego, jak się wydaje, mamy możliwość odnalezienia jeszcze wielu istot-
nych informacji

  38

. W tym celu warto byłoby przeprowadzić szerszą kwerendę  

w Archiwum Zamoyskich, jak również zapoznać się z księgami grodzkimi z ob-
szarów dawnego województwa lubelskiego i ziemi chełmskiej. Niewykluczonym 
jest  bowiem,  że  w  dokumentacji  tej  odnotowano  różne  aspekty  działalności 
wojsk ordynacji zamojskiej, od momentu ich powstania w 1674 r. 

37

  T. Ciesielski, Milicje magnackie i ich potencjał militarny w połowie XVIII wieku. Zarys problematyki, [w:] 

Wobec króla i Rzeczypospolitej. Magnateria w XVI-XVII wieku, red. E. Dubas-Urwanowicz, J. Urwano-
wicz, Kraków 2012, s. 787-788; Idem, Armia koronna w czasach Augusta III, Warszawa 2009, s. 574.

38

  Pewne wzmianki o siłach ordynacji rodowych, w tym zamojskiej, znajdziemy np. w aktach sejmików 

mazowieckich z lat 90. XVII w. W 1694 r. szlachta liwska zawarła w swojej instrukcji dla posłów nastę-
pującą uwagę: Ordynacja zamojska, ostrogska, (…) grabstwo pińczowskie, tantum subsidium Rzptej, ponie-
waż nie dochodzi ex voto in ordine primi ordinationis i jako się obraca, serio upomnieć się ichm. pp. posłowie 
et procurabunt cum tota republica, aby to obsequium Rzptej zawsze profitowało
 (…) (Instrukcja ziemi liw-
skiej dla posłów na sejm, Liw, 1 XII 1694, B. PAU-PAN Kr, nr 8322, k. 258). Podobnie, w styczniu 1693 
r.  szlachta  łomżyńska  przypominała,  że:  Niemniejsze  subsidium  militii  z  chorągwi  ordynackich  należy 
Rzptej
 (Instrukcja ziemi łomżyńskiej dla posłów na sejm, Łomża, 7 I 1693, ibidem, nr 8332, k. 126), zaś 
szlacha zakroczymska: ordynacje Rzptej ostrogska, zamojska i inne, jeżeli na usługę Rzptej według prawa 
ad opera belli praescritptas et assecuratas ludzi wojennych legiones stawiają, serio indagabunt
 (Instrukcja 
ziemi zakroczymskiej, Zakroczym 18 XII 1693, ibidem, nr 8353, k. 212v).