background image

31

Krzysztof Kwiatkowski 
NOWA MARCHIA W DZIAŁANIACH 
MILITARNYCH 1410–1411 ROKU*

Kiedy 6 VIII 1409 r. wielki mistrz Ulrich von Jungingen wraz z całym zako-

nem niemieckim i wszystkimi uznającymi jego władztwo zwierzchnie w Prusach 

pisemnie wypowiadał królowi polskiemu Władysławowi II i jego poddanym oraz 

   W niniejszym artykule zastosowano następujące skróty (poza tymi rozwiązanymi w przy-

pisach):  DOZA  =  Deutschordens-Zentralarchiv  Wien;  GStA  PK,  XX.  HA  (HistStA 

Königsberg)  =  Geheimes  Staatsarchiv  Preußischer  Kulturbesitz,  Berlin-Dahlem,  XX. 

Hauptabteilung  (Historisches  Staatsarchiv  Königsberg):  OBA  =  Ordensbriefarchiv, 

Perg.-Urk.  =  Pergamenturkunden,  OF  =  Ordensfolianten;  LMAVB  =  Lietuvos  mokslų 

akademijos Vrublevskių  biblioteka:  RS  =  Rankraščių  skyrius;  CDBr  =  Codex diplomati-

cus  Brandenburgensis.  Sammlung  der  Urkunden,  Chroniken  und  sonstigen  Quellenschriften 

für  die  Geschichte  der  Mark  Brandenburg  und  ihre  Regenten,  hrsg.  v.  A.  F.  Riedel,  HTl.  

A: Geschichte der geistlichen Stiftungen, der adlichen Familien, so wie der Städte und Burgen 

der Mark Brandenburg, Bd. XVIII, Berlin 1859; Bd. XIX, Berlin 1860; Bd. XXIV, Berlin 

1863; HTl. D: Sammlung der Ueberreste alter Brandenburgischer Geschichtsschreibung, Bd. I, 

Berlin 1862; Supplementband, Berlin 1865; UBGK = G. A. Kratz, Geschichte des Geschlechts 

von Kleist, Tl. I: Urkundenbuch, Berlin 1862; RGN = Repertorium der im Kgln. Staatsarchive 

zu  Königsberg  in  Preussen  befindlichen  Urkunden  zur  Geschichte  der  Neumark,  bearb.  

v. E. Joachim, hrsg. v. P. v. Niessen, „Schriften des Vereins für Geschichte der Neumark” 

(dalej:  SVGNM),  H.  3:  1895  (Landsberg  a.  Warthe);  UGH  =  Geschichte  des  Geschlechts  

v. Heydebreck. Urkundenbuch, hrsg. v. H. Hoogeweg, Bd. I: 1245–1500, Stettin 1924; RHN 

Regesta Historiae Neomarchicae. Die Urkunden zur Geschichte der Neumark und des Landes 

Sternberg, hrsg. v. Karl Kletke, Abt. II, „Märkische Forschungen”, Bd. 12: 1868 (Berlin); 

GQGB  =  Geschichtsquellen  des  burg-  und  schloßgesessenen  Geschlechts  von  Borcke,  hrsg.  

v. G. Sello, Bd. II: Bis zum Ausgang des 15. Jahrhunderts, Berlin 1903; SHGWPŚ = Słownik 

historyczno-geograficzny  województwa  poznańskiego  w  średniowieczu  red.  A.  Gąsiorowski, 

Słownik Historyczno-Geograficzny Ziem Polskich w Średniowieczu, red. A. Gąsiorowski, 

t. VIII: cz. I, oprac. S. Chmielewski, K. Górska-Gołaska, J. Luciński, z. 3 (Dębowa Łęka 

–  Gorzyca),  Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk–Łódź  1986;  cz.  III  (Ł–Q),  z.  1  (Ł  – 

Myszkowo),  oprac.  K.  Górska-Gołaska, T.  Jurek,  J.  Luciński,  G.  Rutkowska,  I.  Skierska, 

Poznań 1993; cz. IV, oprac. P. Dembiński, K. Górska-Gołaska, T. Jurek, G. Rutkowska,  

I. Skierska, A. Łosińska, z. 2 (Sabel – Sikorzyn), Poznań 2003.

background image

32

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

wszystkim  sprzymierzeńcom  ‘niezgodę’  (fehde)

1

,  konfliktem  tym  objęci  zostali 

również mieszkańcy pozostającego od lata 1402 r. pod zarządem Zakonu teryto-
rium Nowej Marchii

2

. Samo położenie geograficzne tego kraju powodowało, że 

jako sąsiadujący z wielkopolską częścią Królestwa Polskiego

3

 stał się on teatrem 

1

  Z.  H.  Nowak,  Akt  rozpoczynający  „Wielką  wojnę”.  List  wypowiedni  wielkiego  mistrza 

Ulryka von Jungingen z 6 sierpnia 1409 roku, „Komunikaty Mazursko-Warmińskie” (da-

lej: KMW), 1976, nr 1 (131), s. 79–85, tu: s. 84 (tekst listu wypowiedniego). Odnośnie 

wypadków z lata 1409 r. i okoliczności wypowiedzenia wojny por. niedawno S. Jóźwiak, 

A. Szweda, Przed „wielką wojną”. Polsko-krzyżacka rozgrywka dyplomatyczna w czerw-

cu–sierpniu 1409 roku, „Roczniki Historyczne” (dalej: RH), R. 73: 2007, s. 139–164; oraz 

K.  Kwiatkowski,  Okoliczności wypowiedzenia wojny królowi polskiemu Władysławowi II 

przez wielkiego mistrza zakonu niemieckiego Ulricha von Jungingen w sierpniu 1409 roku

„Zapiski  Historyczne”  (dalej:  ZH),  t.  74:  2009,  z.  3,  s.  7–33;  S.  Jóźwiak,  A.  Szweda, 

Wypowiedzenie wojny królowi polskiemu przez wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego, [w:] 

S. Jóźwiak, K. Kwiatkowski, A. Szweda, S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy z zakonem 

krzyżackim w latach 1409–1411, Malbork 2010, s. 117–120. 

2

  Die Staatsverträge des Deutschen Ordens in Preußen im 15Jahrhundert (dalej: SVDO), hrsg. 

v. E. Weise, Bd. I (1398–1437), Königsberg 

2v

1970, Nr. 15 (dokument z 25 VII 1402 r. 

poświadczający zastaw terytorium nowomarchijskiego przez króla węgierskiego i margra-

biego brandenburskiego Zygmunta Luksemburskiego za sumę 63 200 guldenów węgier-

skich). Wydarzenia związane z zastawem Nowej Marchii zakonowi niemieckiemu anali-

zowali m.in. M. Fenrych, Próba nabycia Nowej Marchii przez Polskę w roku 1402 (w świetle 

dokumentu Sędziwoja z Szubina i towarzyszy z d. 14 lutego t.r.), „Zeszyty Naukowe UAM”, 

nr 14, Historia, z. 3, Poznań 1958, s. 69–111, tu: s. 89–91; Z. H. Nowak, Polityka północna 

Zygmunta Luksemburskiego do roku 1411, Roczniki Towarzystwa Naukowego w Toruniu, 

R. 69, z. 1, Toruń 1964, s. 74–75; idem, Nieznany dokument Władysława Jagiełły w sprawie 

zastawu Nowej Marchii w roku 1402, ZH, t. 52: 1987, z. 3, s. 117–120; E. Rymar, Nowa 

Marchia za Luksemburgów (1373–1402). Władztwo i administracja terytorialna, [w:] idem, 

Studia  i  materiały  z  dziejów  Nowej  Marchii  i  Gorzowa.  Szkice  historyczne,  Biblioteczka 

Nadwarciańskiego  Rocznika  Historyczno-Archiwalnego,  Nr  8,  Gorzów  Wielkopolski 

1999,  s.  70–98,  tu:  s.  95;  S.  A.  Sroka,  Polacy  na  Węgrzech  za  panowania  Zygmunta 

Luksemburskiego  1387–1437,  Kraków  2001,  s.  92–95.  Odnośnie  geografii  terytorium 

nowomarchijskiego  por.  do  dziś  niezastąpioną  pracę  E.  Höhnemanna,  Landeskunde der 

Neumark, SVGNM, H. 6: 1897 (Landsberg a. Warthe), s. 1–65.    

3

  Do granic południowo-wschodnich i wschodnich Nowej Marchii – spornych zresztą w 1409 

r. – przylegały obszary powiatu poznańskiego, por. A. Gąsiorowski, Powiat w Wielkopolsce 

XIV–XVI wieku. Z zagadnień zarządu terytorialnego i podziałów Polski późnośredniowiecznej

PTPN, Wydział  Historii  i  Nauk  Społecznych,  Prace  Komisji  Historycznej,  t.  XXI,  z.  2, 

Poznań 1965, s. 27, 88–89; E. Rymar, Losy nadnoteckiego pogranicza wielkopolsko-nowomar-

chijskiego koło Drezdenka (XIV–XVI w.), „Nadwarciański Rocznik Historyczno-Archiwalny” 

(dalej:  NRH-A),  nr  12:  2005,  s.  15–32.  Do  dziś  brakuje  stojącego  na  odpowiednim  po-

ziomie studium historyczno-geograficznego i osadniczego terytorium nowomarchijskiego 

tudzież Pomorza (w pełnym geograficznie rozumieniu tego słowa) w późnym średniowie-

czu, za takie nie może bowiem zostać uznane studium Z. Wielgosza, Charakterystyka geo-

graficzno-historyczna Pomorza Zachodniego, [w:] Z dziejów wojennych Pomorza Zachodniego. 

Cedynia 972 – Siekierki 1945, red. B. Miśkiewicz, Poznań 1972, s. 11–42. Z kolei artykuł 

K.  Olejnika,  System  obronny  Pomorza  Zachodniego  do  połowy  XVII  wieku,  [w:]  Z  dziejów 

wojennych Pomorza Zachodniego, s. 43–87; pełen jest anachronizmów i oparty na niewiele 

wnoszącej do problematyki historyczno-geograficznej metodologii dialektyzmu historycz-

nego; równie niewielką wartość w związku z zupełnym niemal brakiem podstawy źródło-

wej i przyjęciem anachronicznych ram geograficznych ma obliczony jako syntetyczne ujęcie 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

33

działań militarnych podejmowanych przez obie strony konfliktu, którego zresztą 

jedną z propagandowych (czy też może i faktycznych przyczyn)

4

 był spór o po-

łożone  na  pograniczu  wielkopolsko-nowomarchijskim  zamki  w  Santoku  (niem. 
Zantoch) i Drezdenku (stpol. Drzeń, niem. Driesen)

5

Wypadki  wojenne  z  lata  1409  r.  ukazały  znaczenie  obszaru  Nowej  Marchii 

(i w mniejszym stopniu również demograficznego i materiałowego potencjału kra-
ju) w działaniach militarnych podejmowanych przez Zakon przeciwko Królestwu

6

Wydaje się ono dość ograniczone i wynikało nie tylko z konkretnych czynników 
natury geograficznej, lecz determinowane było o wiele bardziej wielopłaszczyzno-

wo. Rozejm zapośredniczony między obiema stronami sporu na granicy krajeńsko-

-pomorskiej  8  X  1409  r.  przerwał  działania  wojenne  po  niespełna  8  tygodniach 
(dokładnie  po  53  dniach)  aktywności  militarnej  –  winien  on  trwać  do  św.  Jana 

Chrzciciela następnego roku (tj. do 24 VI 1410 r.), zaś cały konflikt został oddany 

pod sąd polubowny króla rzymskiego i czeskiego Wacława IV

7

.

*

Właściwa ocena roli i znaczenia Nowej Marchii w 1410 r. wydaje się możliwa 

jedynie  przy  uwzględnieniu  szerszego  kontekstu  funkcjonowania  tego  terytorium 

problemu punktów umocnionych na Pomorzu Zachodnim niedawny artykuł Z. Pilarczyka, 

Udział stałych punktów oporu w obronie Pomorza Zachodniego do XV wieku, [w:] Wojskowość 

ludów Morza Bałtyckiego. Mare Integrans. Studia nad dziejami wybrzeży Morza Bałtyckiego. 

Materiały z II Międzynarodowej Sesji Naukowej Dziejów Ludów Morza Bałtyckiego, Wolin 

4–6 sierpnia 2006, red. M. Bogacki, M. Franz, Z. Pilarczyk, Toruń 2007, s. 307–367. 

4

  Odnośnie tej kwestii por. artykuł Romana Czai w niniejszym zbiorze studiów. 

5

  A. Czacharowski, Polsko-krzyżacki spór o Drezdenko i Santok na początku XV wieku, ZH,  

t. 50: 1985, z. 3, s. 191–208; E. Rymar, Losy nadnoteckiego pogranicza wielkopolsko-nowomar-

chijskiego, s. 17–19 (w obu pracach dalsza literatura zagadnienia).  

6

  Ich dość syntetyczne omówienie zawarte jest w pracach G. J. Brzustowicza, Rycerstwo ziemi 

choszczeńskiej XIII–XVI wieku. Polityka – gospodarka – kultura – genealogia, Warszawa 2004,  

s. 52; oraz ostatnio S. Jóźwiaka, Ofensywa Zakonu, [w:] S. Jóźwiak, K. Kwiatkowski, A. Szweda, 

S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy z zakonem krzyżackim, s. 120–136, tu: s. 129–130.    

7

  S. Jóźwiak, Zawarcie rozejmu i jego przestrzeganie w pierwszych miesiącach, [w:] S. Jóźwiak, 

K. Kwiatkowski, A. Szweda, S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy z zakonem krzyżackim,  

s. 142–149, tu: s. 142–143; A. Szweda, Wyrok sądu polubownego Wacława IV, [w:] ibidem,  

s. 177–187, tu: s. 177. W porządkującej i systematyzującej periodyzacji konfliktu 1409–

1411 r. letnio-jesienne działania militarne stanowią niewątpliwie oddzielny, pierwszy jego 

etap.  Drugim  jest  okres  trwania  rozejmu  między  8  X  1409  a  24 VI  1410  r.,  w  którym 

dominowały głównie (choć nie wyłącznie) działania dyplomatyczne i podjęta została pró-

ba  polubownego  rozwiązania  sporu  na  drodze  arbitrażu. Trzeci  etap,  głównie  militarny, 

przypada na okres od początku lata 1410 r. aż po zimę 1410/1411 r. i kończy się układem 

pokojowym w Toruniu 1 II 1411 r. Można w nim wyodrębnić okres wyprawy letniej wojsk 

królewskich do Prus i następujące po niej działania jesienno-zimowe, por. poszczególne 

rozdziały i podrozdziały przywoływanego wyżej ostatniego monograficznego ujęcia pro-

blematyki  konfliktu  1409–1411  autorstwa  S.  Jóźwiaka,  K.  Kwiatkowskiego,  A.  Szwedy,  

S. Szybkowskiego. 

background image

34

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

w początkach XV stulecia. Dotyczy on przede wszystkim form obecności zakonu 

niemieckiego w omawianym kraju w okresie między 1402 a 1411 r. Jest to zagad-
nienie  samo  w  sobie  dość  szerokie,  które  dotychczas,  mimo  pewnej  liczby  szcze-

gółowych, monograficznych prac

8

, nie zostało jeszcze dokładnie przeanalizowane, 

zwłaszcza w szerszym odniesieniu do zagadnienia funkcjonowania pruskiego władz-
twa terytorialnego, w związku z czym w literaturze występują co do tej kwestii fał-

szywe wyobrażenia

9

 dające się sprowadzić do dość fundamentalnie i kategorycznie 

wypowiadanego poglądu o wybitnie „strategicznej” roli Nowej Marchii, mającej za-
pewniać pruskiej gałęzi zakonu „połączenie terytorialne” z (innymi) krajami Rzeszy 

(z Zachodem)

10

, przy czym Zakon, m.in. rzekomo powodowany świadomością takie-

8

  Z podstawowych i aktualnych do dziś wymienić należy studia J. Voigta, Die Erwerbung 

der Neumark. Ziel und Erfolg der Brandenburgischen Politik unter dem Kurfürsten Friedrich I. 

und Friedrich II. (1402–1457), Berlin 1863; oraz K. Heidenreicha, Der Deutsche Orden in 

der Neumark (1402–1455), Einzelschriften der Historischen Kommission für die Provinz 

Brandenburg und die Reichshauptstadt Berlin, Bd. 5, Berlin 1932. 

9

  Zwłaszcza wśród mnogich lepszych i gorszych prac o charakterze typowo regionalnym; 

przykładem może być tu choćby stwierdzenie o przeznaczeniu zamku świdwińskiego po 

jego przejęciu przez zakon niemiecki latem/jesienią 1384 r. dla wójta, 12 braci i jeszcze 

jednego kapelana, razem aż dla 14 członków korporacji (por. T. Katafiasz, Dzieje miasta 

do 1945 roku, [w:] Świdwin 1296–1996. Studia z dziejów miasta, red. B. Polak, Koszalin–

Świdwin  1996,  s.  21–80,  tu:  s.  41)  wynikające  najpewniej  z  niewłaściwego  uogólnienia 

informacji  o  ideowym  wymiarze  konwentu  zakonnego  złożonego  z  ‘przewodniczącego’ 

(komtura) i 12 podlegających mu braci na wzór Chrystusa i Dwunastu Apostołów, pod-

czas gdy dom świdwiński nigdy konwentem nie był i nie ma jakichkolwiek przesłanek, by 

zamierzano w nim kiedykolwiek konwent zakonny osadzić.

10

  Terytorium nowomarchijskie w ramach anachronicznych dla późnego średniowiecza XIX-

wiecznych wyobrażeń geopolitycznych traktowano dotychczas zazwyczaj jako „pomost” tu-

dzież „korytarz” między „państwem zakonnym” a „Brandenburgią” lub „ziemiami niemiec-

kimi” odcinający zarazem Królestwo Polskie od ziem Pomorza (Zachodniego); ze starszych 

prac w tej kwestii por. m.in. G. Körser, Die Entwicklung der ordostdeutschen Verkehrsstraßen 

bis  1800,  „Forschungen  zur  Brandenburgischen  und  Preußischen  Geschichte”  (dalej: 

FBPG), Bd. 48: 1936, s. 120–145, tu: s. 138; W. Fenrych, Związki Pomorza Zachodniego 

z  Polską  w  latach  1370–1412,  Biblioteka  Słupska,  t.  10,  Poznań  1963,  s.  77–82;  idem, 

Nowa Marchia w dziejach politycznych Polski w XIII i w XIV wieku, Zielona Góra–Poznań 

1959,  s.  72,  99;  G.  Labuda,  Pomorze  Zachodnie  w  obronie  swej  niezawisłości  w  XII–XVI 

wieku, [w:] Z dziejów wojennych Pomorza Zachodniego, s. 120–171, tu: s. 158; H. Janocha, 

F. J. Lachowicz, D. Ptaszyńska, Gród i zamek w Starym Drawsku, Poznań 1972, s. 22; zaś 

z  nowszych  m.in.  A.  Czacharowski,  Polsko-krzyżacki  spór  o  Drezdenko  i  Santok,  s.  193; 

idem, Die Neumark – Gestaltung einer regionalen Einheit hinter der polnischen Nordgrenze 

im Mittelalter, [w:] Nationale, ethnische Minderheiten und regionale Identitäten in Mittelalter 

und  Neuzeit,  hrsg.  v.  A.  Czacharowski, Toruń  1994,  s.  151–161,  tu:  s.  151; T.  Katafiasz, 

Dzieje miasta do 1945 roku, s. 40–41; M. Trubas, Ekonomiczne, polityczne i militarne znacze-

nie bramy lubuskiej, NRH-A, nr 11: 2004, s. 99–109, tu: s. 105. Przy takim rozumieniu póź-

nośredniowiecznej rzeczywistości terytorium owo niewątpliwie winno byłoby nabierać dla 

Zakonu znaczenia „strategicznego” w „śmiertelnych zapasach z Polską”. Zasadniczą błędną 

przesłanką  w  owym  konstrukcie  myślowym,  jest  bezpodstawne,  wynikające  ze  stereoty-

powego i anachronicznego zestawiania zakonu niemieckiego z „niemczyzną”, uznawanie 

w Brandenburgii (ściślej Marchii Brandenburskiej złożonej z dwóch terytoriów – Starej 

Marchii (Altmark) i Środkowej Marchii (Mittelmark) drugiego krańca owego rzekomego 

„pomostu”,  podczas  gdy  na  żadnym  z  tych  terytoriów  zakon  niemiecki  nie  posiadał  na 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

35

przełomie  XIV  i  XV  w.  ani  jednego  domu.  Obydwa  terytoria  były  obszarami  niespo-

kojnymi, na których wróżdy (‘fehde’) między rodzinami rycerskimi, panami duchowny-

mi, jak i miastami były na przełomie XIV i XV w. na porządku dziennym, by przywo-

łać jedynie konflikt rodziny von Bismarck z kapitułą magdeburską w latach 1407–1409,  

por.  A.  F.  Riedel,  Geschichte  des  schloßgesessenen  adligen  Geschlechts  von  Bismarck  bis  zur 

Erwerbung von Crevese und Schönhausen, „Märkische Forschungen”, Bd. 11: 1867 (Berlin), 

s. 153–156. Ówczesne możliwości swobodnego komunikowania się między domami za-

konnymi położonymi w Saksonii, Turyngii, Westfalii i dalej na zachód i południe a tymi 

z pruskiej prowincji zależały nie od wyimaginowanych w XIX i w 1. poł. XX stulecia „kory-

tarzy”, ale od zakresu funkcjonowania na licznych terytoriach Rzeszy rzymskiej zwyczaju/

instytucji prawnej wolnego i ‘bezpiecznego przejazdu’ (Geleit), co warunkowane było wie-

lorodnymi czynnikami w dość nieznacznym stopniu zależnymi od działań samego Zakonu. 

W  rysowanym  w  dotychczasowej  literaturze  swego  rodzaju ‘geopolitycznym’  kontekście 

Nową Marchię traktowano także jako jedno z ramion „kleszczy krzyżackich” otaczających 

ówczesne księstwo słupskie od wschodu i południa, por. J. Mielcarz, Dzieje społeczne i po-

lityczne Księstwa Słupskiego w latach 1372–1411, Biblioteka Słupska, t. 29, Poznań–Słupsk 

1976, s. 203. Również wyobrażenia o zakresie fizycznej prezencji zakonu niemieckiego na 

terytorium nowomarchijskim były dotychczas mocno przerysowane pod wpływem ogólne-

go odczucia i wyobrażenia „mocarstwowej polityki” Zakonu, mającej być wyrazem niejako 

jego „naturalnej  agresji”,  czego  przykładem  może  być  choćby  stwierdzenie  J.  Mielcarza, 

Dzieje  społeczne  i  polityczne  Księstwa  Słupskiego,  s.  202;  o  szybkim  obsadzeniu  Nowej 

Marchii przez Zakon „swymi wojskami”, który miał w początkach XV w. rzekomo dążyć 

do „podporządkowania sobie” księstwa słupskiego Bogusława VIII, por. ibidem, s. 203, 206. 

Znowu zaś G. Labuda (Pomorze Zachodnie w obronie swej niezawisłości, s. 159) przedstawiał 

nowomarchijskie władztwo Zakonu jako dla księstw pomorskich „sąsiada o wiele bardziej 

żądnego i bardziej agresywnego” w porównaniu do margrabiów brandenburskich. To rze-

kome  nastawienie  miało  rzutować  na  stosunki  wewnątrz  kraju,  którego  ludność  wbrew 

swoim  nastrojom  miała  znosić  nieprzychylną  władzę  zwierzchnią. Tymczasem  już  sam 

przykład Ulricha II von der Osten w okresie 1402–1408 r. wskazuje, że przedstawiciele ro-

dów rycerskich posiadających dobra ziemskie na pograniczu wielkopolsko-nowomarchij-

sko-pomorskim w swojej działalności nie kierowali się jakimikolwiek politycznymi ideami 

ani etniczną świadomością, ale własnymi, zazwyczaj chwilowymi, interesami indywidual-

nymi, głównie zaś rodzinnymi. Jednocześnie wiadomo, że sam zakon niemiecki początko-

wo nie był zainteresowany ofertami składanymi przez członków rodziny Luksemburgów 

i  począwszy  od  1392  r.,  kilkakrotnie  odrzucał  propozycje  zastawne  króla  węgierskiego 

i  margrabiego  brandenburskiego  Zygmunta,  na  co  wskazywała  nawet  starsza  literatura, 

por. W. Fenrych, Nowa Marchia w dziejach politycznych Polski, s. 85 (przy czym ową niechęć 

Zakonu polski badacz słusznie tłumczył obawami jego kierownictwa „przed zawikłanymi 

stosunkami wewnętrznymi oraz przed ewentualnymi trudnościami mogącymi wynikać ze 

skomplikowanych warunków dziedziczenia w domu [l]uksemburskim”). Natomiast zakres 

oddziaływania wypadków związanych z uwięzieniem jesienią 1388 r. spieszącego na kru-

cjatę do Prus księcia geldryjskiego Wilhelma I oraz tych z układem handlowym zawartym 

między królem Władysławem II a książętami szczecińskimi i miastami pomorskimi z 1390 

r.  na  późniejsze  decyzje  kierownictwa  zakonnego  był  przeceniany  w  duchu  operowania 

ogólnikowymi geopolitycznymi kategoriami, jak już zaznaczono, obcymi epoce późnego 

średniowiecza,  por.  ibidem,  s.  88. W  mojej  opinii  fakt  posiadania  Nowej  Marchii  przez 

zakon niemiecki oznaczał per se ipsum nieposiadanie tego kraju przez króla polskiego i wy-

daje  się,  że  wiosenna  decyzja  kierownictwa  zakonnego  w  1402  r.  o  zastawnym  zakupie 

owego terytorium wynikała przede wszystkim z tej właśnie przesłanki i była wymuszoną 

reakcją na dość nagłe zresztą pojawienie się negatywnej dla Zakonu perspektywy rozwo-

ju wydarzeń w postaci przejęcia władztwa nowomarchijskiego przez polskiego monarchę, 

pozostającego wówczas w konflikcie z korporacją krzyżacką. Zagadnienie to wymagałoby 

background image

36

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

go stanu rzeczy, miał w kraju „zwiększać swe wpływy, m.in. przez budowę własnych 

zamków”

11

. Wpływ tej swego rodzaju „Treitschke’owskiej wizji” korporacji zakon-

nej

12

 także i w odniesieniu do regionalnej problematyki, jaką jest podejmowane tu 

zagadnienie Nowej Marchii, pozwala się w większości prac dość łatwo zauważyć. 
Stąd też w niniejszym artykule, wykorzystującym wyniki bardzo już licznych, i stale 

przyrastających, badań regionalnych

13

, podjęta zostanie próba ujęcia kwestii nowo-

marchijskiej, w tym zwłaszcza nowomarchijskiego „momentu” III etapu konfliktu 
polsko-litewsko-krzyżackiego 1409–1411 r., w kontekście funkcjonowania władztwa 

zakonnego w tym kraju od 1402 (1384) r. po rozpatrywany okres wojenny, tak by 

zasygnalizowaną wcześniej lukę badawczą w miarę możliwości zacząć wypełniać. 

Zasadniczym więc celem podjętej analizy nie jest prezentacja wydarzeń wo-

jennych mających miejsce w Nowej Marchii w 1410 (i w początkach 1411) r., przy 
czym już na wstępie prezentowanych rozważań wypada zauważyć, że do dziś brak 

pełnego  i  dokładnego  przedstawienia  wypadków  wojennych  na  terytorium  no-

womarchijskim w 1409–1411 r., co zresztą w zupełności odnosi się także do akcji 
militarnych prowadzonych jako część działań wojennych w konfliktach Królestwa 

Polskiego z zakonem niemieckim z późniejszych lat

14

. Wszystkie dotychczasowe 

prace każdorazowo z różnych przyczyn nie mogą spełniać roli tego rodzaju mono-

grafii. Można ją tu zatem zasygnalizować jako postulat badawczy, z punktu widze-
nia badań regionalnych bez wątpienia ważny

15

. Przy tym nie chodzi jedynie o moż-

jednak ponowionej bliższej analizy w odrębnym studium i jego podjęcia można oczeki-

wać w przygotowywanej przez S. Kubona na Uniwersytecie w Hamburgu pod kierunkiem  

J. Sarnowsky’ego dysertacji poświęconej polityce zewnętrznej Konrada von Jungingen.

11

  A. Czacharowski, Pogranicze Nowej Marchii z Pomorzem Zachodnim w XII–XVII w., [w:] Dzieje 

powiatu świdwińskiego, red. J. Lindmajer, E. Z. Zdrojewski, Poznań 1973, s. 59–118, tu: s. 81.  

12

  W tej kwestii syntetyzująco por. R. Czaja, Der Deutsche Orden an der Ostsee. Mythos und histo-

rische Wirklichkeit, [w:] Vorträge zur polnischen Geschichte. Vortragszyklus veranstaltet im Rahmen 

des  Polnischen  Jahres  in  Österreich  (April  2002  –  April  2003),  Symposien  und  Seminare  am 

Wissenschaftlichen Zentrum der Polnischen Akademie der Wissenschaften in Wien, Bd. 2, 

Wien 2004, s. 39–51, tu: s. 47–48; analitycznie zaś W. Wippermann, Der Ordensstaat als Ideologie. 

Das Bild des Deutschen Ordens in der deutschen Geschichtsschreibung und Publizistik, Publiktionen 

zur  Geschichte  der  Deutsch-Polnischen  Beziehungen  Bd.  2,  Einzelveröffentlichungen  der 

Historischen Kommission zu Berlin, Bd. 24, Berlin 1979, s. 155–166.  

13

  Wystarczy  choćby  pobieżnie  przejrzeć  bibliografię  prac  jednego  z  głównych  badaczy 

Nowej Marchii Edwarda Rymara zamieszczoną w jednym z ostatnich tomów „Przeglądu 

Zachodniopomorskiego”, by zauważyć dynamizm badań regionalnych nad dziejami tego 

kraju  (czy  szerzej  regionu),  por.  Biografia  prac  prof.  dr.  hab.  Edwarda  Rymara,  oprac.  S. 

Wesołowska, „Przegląd Zachodniopomorski” (dalej: PZP), R. 21 (50): 2006, z. 4, s. 19–56. 

14

  Za  wyczerpujące  studia  nie  mogą  też  uchodzić  dwie  najpoważniejsze  prace  poświęcone 

tematyce  działań  militarnych  w  Nowej  Marchii  podczas  konfliktów  polsko-(litewsko)-

-krzyżackich, dotyczące wypadków z lat 1433–1436, por. E. Rymar, Polsko-czeska wyprawa 

zbrojna do Nowej Marchii w 1433 r., PZP, t. 8 (37): 1993, z. 1, s. 31–56; idem, Nowa Marchia 

po wyprawie husyckiej w czasie wojny polsko-krzyżackiej w latach 1433–1435/36, PZP, t. 9 

(38): 1994, z. 4, s. 7–33. Ich autor bowiem podstawową bazę źródłową do analizowanej 

problematyki wykorzystał zaledwie w postaci regestów, a nie oryginalnych przekazów.

15

  Tym bardziej nabiera on na znaczeniu, że w ostatnim okresie publikowane są prace poświęcone 

wybranym zagadnieniom z traktowanej tu szerokiej problematyki, mające niewielką wartość 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

37

liwie dokładne opisanie wydarzeń w ramach poszczególnych działań wojennych, 

ale o ich pełną i dogłębną analizę z uwzględnieniem szerszego kontekstu, nie tylko 
militarnego i politycznego, ale również społecznego, gospodarczego, mentalnego, 

i koniec końców jeszcze jednego, który w badaniach nad historią militarną ma nie-

poślednie  znaczenie  –  mianowicie  historycznego  środowiska  geograficznego,  tak 
naturalnego, jak i antropogenicznego, które stanowiło zawsze jeden z najistotniej-

szych determinantów aktywności militarnej. Tymczasem już choćby tylko późno-

średniowieczna sieć drożna (a ogólniej możliwości komunikacyjne) analizowanego 
tu obszaru nie została jeszcze całościowo przebadana, przy czym dość liczne przy-

czynkowe studia

16

 bądź wzmianki w różnorodnych mniejszych i większych publi-

kacjach regionalnych nie zapewniają ani całościowego przeglądu tej rozległej pro-
blematyki, ani możliwie pełnego obrazu warunków geograficzno-komunikacyjnych 

Nowej Marchii w XIV–XV stuleciu. Podobnie ma się sprawa z układem szaty leśnej 

(różnych typów) i zasięgiem obszarów podmokłych tudzież bagiennych

17

. Wypada 

więc stwierdzić i wyraźnie podkreślić, że i w tym przypadku istnieje postulat prze-
prowadzenia  całościowej  analizy  warunków  przyrodniczych  przy  uwzględnieniu 

stopnia ich przekształcenia przez osadnictwo aż po czasy późnego średniowiecza. 

Badania te winny wyprzedzić wszelkie poważniejsze próby prezentacji działań mi-
litarnych  w  Nowej  Marchii  podczas  konfliktów  polsko-krzyżackich,  które  same 

w sobie – chronologicznie rzecz biorąc – są najstarszym (pierwszym) możliwym do 

bliższego uchwycenia przedmiotem badawczym w zakresie historii militarnej tego 
regionu. Należy zaznaczyć, iż tak zdefiniowana problematyka powinna dotyczyć 

naukową, por. choćby J. Łuszczyk, „Pogranicze w ogniu” (Polityczne losy Ziemi Wałeckiej w XIV 

i XV wieku), „Zeszyty Wałeckie”, nr 4: 2008, s. 33–62 (w tym niczego nie wnoszący fragment 

dotyczący wojny 1409–1411 r. na s. 49–51; gdzie m.in. nieuzasadniona źródłowo teza o przej-

ściowym zajęciu Wałcza przez Michaela Küchmeistra w początkach października).   

16

  Z  nielicznych  przyczynków  bądź  przyczynkarskich  wzmianek  por.  m.in.  P.  v.  Niessen, 

Der Markgrafenweg, die alte Heerstrasse nach Preussen, FBPG, Bd. 14: 1901, s. 259–263; 

G. Körser, Die Entwicklung der ordostdeutschen Verkehrsstraßen, s. 133–138 (jednak z licz-

nymi  sugestiami  o  czysto  ideologicznym  charakterze,  a  przy  tym  anachronicznymi);  S. 

Zajchorowska, Rozwój osadnictwa w północnej części województwa zielonogórskiego od XII 

do XV wieku, [w:] Studia nad początkami i rozplanowaniem miast nad środkową Odrą i dolną 

Wartą, t. I: Ziemia lubuska, Nowa Marchia, Wielkopolska, red. Z. Kaczmarczyk, A. Wędzki, 

Zielona Góra 1967, s. 113–126, tu: s. 116–118; A. Czacharowski, Społeczne i polityczne siły 

w walce o Nową Marchię w latach 1319–1373. Ze szczególnym uwzględnieniem roli możno-

władztwa nowomarchijskiego, Roczniki Towarzystwa Naukowego w Toruniu, R. 73, z. 2, 

Toruń 1968, s. 16; G. J. Brzustowicz, Recz nad Iną od lokacji do rozkwitu w XVII wieku. 

Studia z dziejów miasta, Recz–Choszczno 2008, s. 30.  

17

  Z odrębnych prac por. zaledwie studium E. Rymara, Lasy gorzowskie, s. 119–134; oraz incy-

dentalne uwagi, np. idem, Opactwo cysterskie w Mironicach k. Gorzowa, cz. 1, NRH-A, nr 2: 

1995, s. 41–57, tu: s. 41 (dotycząca puszczy między Gorzowem a Barlinkiem). Sporo mate-

riału wnoszą na tym polu monograficzne studia poświęcone sporom granicznym i związa-

nym z nimi opisom granic, por. m.in. E. Rymar, Losy nadnoteckiego pogranicza wielkopolsko-

-nowomarchijskiego, s. 15–32; E. Syska, Rzekoma umowa graniczna polsko-nowomarchijska 

datowana na rok 1251, RH, R. 64: 1998, s. 129–173, tu: s. 169–173; jednak z natury rzeczy 

oświetlają one zaledwie dość ograniczone przestrzenie ciągnące się wzdłuż liniowych stref 

granicznych.    

background image

38

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

także sieci komunikacyjnej w dość licznych miastach nowomarchijskich (i osadach 

typu miejskiego), bowiem najstarsza onomastyka miejska daje w wielu przypadkach 
konkretne przesłanki do samego stwierdzenia istnienia połączeń drożnych między 

poszczególnymi  ośrodkami

18

.  Niekiedy  stanowić  to  może  znacznie  lepszą  meto-

dę, aniżeli próby ujęć retrospekcyjnych w oparciu o pochodzący właściwie dopiero 
z  XVII  stulecia  materiał  kartograficzny

19

.  Być  może  realizacja  projektu  opraco-

wania  słownika  historyczno-geograficznego  Nowej  Marchii  wypełni  tę  lukę,  na 
co oczekiwać pozwalają dotychczasowe doświadczenia z tego typu publikacjami, 

choćby z obszaru sąsiedniej ziemi poznańskiej

20

.   

Niniejszy artykuł ma na celu jedynie podkreślić i uwydatnić główne aspekty 

zagadnienia roli terytorium nowomarchijskiego i jego mieszkańców w wypadkach 

wojennych 1410–1411 r. oraz zaprezentować próbę oceny tego zjawiska w całościo-

wym ujęciu konfliktu 1409–1411 r. Próbę taką można podjąć z jednej strony bez 
roztrząsania  (co  nie  oznacza  nieuwzględniania)  ogromnej  ilości  szczegółowych 

kwestii związanych z pojedynczymi wydarzeniami, z drugiej zaś jedynie prowa-

dząc analizę problematyki w szerszym kontekście wszystkich wydarzeń wojennych 

omawianego okresu, które też ostatnio zostały całościowo zaprezentowane

21

**

W  nowo  nabytym  (pod  zastaw)  kraju  zakon  niemiecki  zaczął  w  1402  r. 

wdrażać praktykę administracyjną znaną nie tylko z obszaru swojego pruskiego 
władztwa terytorialnego, ale również z pozyskanej i zarządzanej od wiosny 1384 r. 

ziemi  świdwińskiej

22

  oraz  posiadanej  od  lata  1400  r.  ziemi  drawskiej  (dawniej 

18

  Por m.in. stare, ale gruntownie opracowane studium H. Wittlingera, Untersuchungen zur 

Entstehung und Frühgeschichte der neumärkishen Städte, Landsberg a. W. 1932; czy węższe 

H. Bütowa, Die älteren Straßennamen der Stadt Königsberg Neum., „Neumark. Mitteilungen 

des Vereins für Geschichte der Neumark”, Jg. 16: 1939, Nr. 2, s. 45–66; ponadto: E. Linette, 

Dobiegniew, [w:] Studia nad początkami i rozplanowaniem miast, s. 135–154, tu: s. 138–140; 

G. Wróblewska, Gorzów, [w:] ibidem, s. 173–198, tu: s. 179–181; E. Rozenkranz, Kostrzyn

[w:] ibidem, s. 211–226, tu: s. 214; niedawno zaś m.in. M. Pytlak, „…tuż za mostem na 

rzece Warcie”. Odkrycie późnośredniowiecznego cmentarza w Gorzowie Wlkp., cz. I, NRH-A, 

nr 14: 2007, s. 93–118; cz. II (Populacja średniowiecznych mieszczan gorzowskich w świetle 

wykopalisk archeologicznych i badań antropologicznych), NRH-A, nr 15: 2008, s. 9–15; eadem, 

Czytanie bez chęci zrozumienia. Dlaczego most w średniowiecznym Gorzowie Wielkopolskim 

znajdował się w osi ul. Mostowej?, NRH-A, nr 16: 2009, s. 381–385; J. Zysnarski, Tuż za 

mostem, ale którym?, NRH-A, nr 16: 2009, s. 371–379.

19

  R. Skrycki, Dzieje kartografii Nowej Marchii do końca XVIII wieku, Warszawa 2008. 

20

  K.  Górska-Gołaska,  Wstęp,  [w:]  SHGZPŚ  I,  s.  VII–XVI,  tu:  s.  X,  XIII  (również:  

http://www.slownik.ihpan.edu.pl/intro.php

, dostęp z 25 II 2012 r.).   

21

  S. Jóźwiak, K. Kwiatkowski, A. Szweda, S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy z zakonem krzy-

żackim w latach 1409–1411, Malbork 2010. Owo założone przez autorów holistyczne potrak-

towanie konfliktu 1409–1411 r. siłą rzeczy – przy uwzględnieniu konieczności zachowania 

akceptowalnych wydawniczo rozmiarów studium – zmusiło do rezygnacji ze szczegółowych 

rozważań analitycznych dotyczących niektórych przynajmniej, mniej istotnych wypadków.    

22

  CDBr  A  XVIII  IV/33,  s.  236–237  (=  Urkundenbuch zur Geschichte des Schloßgesessenen 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

39

złocienieckiej)

23

. Wielki mistrz na zarządcę Nowej Marchii powołał 31 X 1402 r. 

(po 3 miesiącach od uzyskania praw władczych) odrębnego urzędnika, którym 
został  członek  korporacji  określany  mianem  wójta  (vogt)

24

.  Zastąpił  on  jedno-

cześnie wójta świdwińskiego do jesieni 1402 r. zarządzającego terytorium połą-
czonych ziem świdwińskiej i drawskiej. Ponieważ terytorium nowomarchijskie 

graniczyło bezpośrednio od północy z terytorium drawskim, urzędnicy zakonni 
z domu świdwińskiego (źródłowo poświadczeni w tym okresie leśniczy

25

 i piw-

niczy

26

), których dotychczasowym zwierzchnikiem/przełożonym był wójt świ-

dwiński,  zostali  podporządkowani  mocy  nakazodawczej  nowego  wójta  nowo-
marchijskiego, mimo że początkowo jeszcze ziemia świdwińska i drawska nie 

Geschlechts der Grafen und Herren von Wedel, bearb. u. hrsg. v. Heinrich F. P. v. Wedel, Bd. 

IV: Die Herren von Wedel im Märkischen Lande über der Oder, im Herzogthum Pommern, 

im Bisthum Camin, im Königreich Polen und im Gebiet des Deutschen Ordens. 1374–1402. 

Juni, Leipzig 1891, Nr. 43; 14 IV 1384 r.); por. J. Voigt, Die Erwerbung der Neumark,  

s. 13; K. Heidenreich, Der Deutsche Orden in der Neumark, s. 3–4; E. Rymar, Administracja 

krzyżacka w Nowej Marchii 1384/1402–1454/1455, [w:] idem, Studia i materiały z dzie-

jów Nowej Marchii, s. 99–133, tu: s. 99.   

23

  GStA PK, XX. HA, OF 67, f. 122v (= regest: RGN 75; 24 VIII 1400 r.); CDBr A XVIII 

IV/43, s. 243 (24 VIII 1400 r.); por. J. Voigt, Geschichte Preussens von den ältesten Zeiten 

bis zum Untergange der Herrschaft des Deutschen Ordens, Bd. VI: Die Zeit des Hochmeisters 

Konrad von Jungingen von 1393 bis 1407. Verfassung des Ordens und des Landes, Königsberg 

1834, s. 190; K. Heidenreich, Der Deutsche Orden in der Neumark, s. 8. Transakcja sprzedaży 

ze strony króla węgierskiego i margrabiego brandenburskiego Zygmunta Luksemburskiego 

dotyczyła terytorium obejmującego również obszary uznawane w 1400 r. jako znajdujące 

się w granicach Królestwa Polskiego, mianowicie Czaplinek (niem. Tempelburg) z przy-

należnościami, por. CDBr A XXIV XIII/133, s. 80; K. Górska-Gołaska, Czaplinek (ha-

sła), [w:] SHGWPŚ I/2, s. 278–280; E. Rymar, Nowa Marchia za Luksemburgów, s. 94. 

Zakon niemiecki już wcześniej, od 1366 r., pertraktował z joannitami w sprawie zakupu 

przezeń posiadłości wokół zamków w Czaplinku, Łagowie (niem. Lagow) i Skarszewach 

(niem. Schöneck), co doprowadziło jedynie do uzyskania dóbr joannickich na Pomorzu 

Gdańskim, por. H. Lüpke, Das Land Tempelburg. Eine historisch-geographische Untersuchung

,,Baltische Studien” (dalej: BS) N.F., Bd. 35: 1933, s. 43–97, tu: s. 61–62; W. Hubatsch, Der 

Johanniterorden in Ost- und Westpreußen, „Zeitschrift für Ostforschung”, Jg. 21: 1972, H. 1, 

s. 1–19, tu: s. 9–10; K. Conrad, Die Übergang von Ordens- und Klosterbesitz in Pommerellen 

an den Deutschen Orden, [w:] Ordensherrschaft, Stände und Stadtpolitik, hrsg. v. U. Arnold, 

Schriftenreihe Nordost-Archiv, H. 25, Tagungsberichte der Historischen Kommission für 

ost- und westpreußische Landesforschung, H. 5, Lüneburg 1985, s. 3–26, tu: s. 4, 18–19.

24

  Das Marienburger Tresslerbuch der Jahre 1399–1409 (dalej: MTB z podaniem numeru stro-

ny i wersu), hrsg. v. E. Joachim, Königsberg 1896, 191.32–34, 201.1–3; por. K. Heidenreich, 

Der Deutsche Orden in der Neumark, s. 4, 20; E. Rymar, Administracja krzyżacka w Nowej 

Marchii, s. 99; S. Jóźwiak, Krzyżacka polityka obsady administracyjnej nowo pozyskanych tery-

toriów na przełomie XIV i XV wieku, KMW, 1997, nr 2 (216), s. 147–160, tu: s. 156. 

25

  Urzędnicy ci określani niemieckim terminem waltmeistere oddawani są w polszczyźnie za-

zwyczaj jako ‘nadleśniczy’ bądź ‘nadleśni’ – błędnie – bowiem polska tradycja nazw urzędów 

z prefiksami ‘nad-’ i ‘pod-’ nie daje się tu stosować w związku z niekompatybilnością seman-

tyczną zachodzącą między obu językami odzwierciedlającymi w dużym stopniu odmienne 

rzeczywistości struktur administracyjnych tudzież dworskich w kręgu Królestwa Polskiego 

i Rzeszy rzymskiej. 

26

  E. Rymar, Administracja krzyżacka w Nowej Marchii, s. 103, 126. 

background image

40

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

były traktowane jako integralne części Nowej Marchii, w związku z ich odmien-

nym statusem prawnym bądź dotychczasową praktyką zarządu

27

Należy  zauważyć,  że  zmiana  pana  terytorialnego  –  choć  nie  właściciela

28

  – 

kraju przyniosła strukturalne ograniczenie intensywności zarządu terytorium, bo-
wiem w miejsce dotychczasowych dwóch landwójtów (gorzowskiego i kaliskiego) 

wprowadzony  został  tylko  jeden  urzędnik  jako  przedstawiciel  władcy,  któremu 
dodatkowo podlegały od tego czasu terytoria zarządzane wcześniej przez jeszcze 
innego administratora (wójta świdwińskiego). Tak więc od jesieni 1402 r. w kraju 

rozciągającym się od Kostrzyna (niem. Küstrin) po Świdwin (niem. Schivelbein) 

zamiast trzech zarządców pozostał tylko jeden

29

.

27

  MTB 201.1–3 (grudzień 1402 r., wymienionych dwóch wójtów urzędujących w Świdwinie 

– najpewniej Johann von Techwitz i Baldwin Stal); K. Heidenreich, Der Deutsche Orden in der 

Neumark, s. 16. Pojęcie ‘Nowej Marchii’ (Nuwe marke uff dissit Oder) pojawiło się dopiero w la-

tach 90. XIV w., zresztą w kancelarii wielkomistrzowskiej; por. Z. Wielgosz, Nowa Marchia 

– znaczenie i rozwój nazwy, RH, R. 35: 1969, s. 83–91, tu: s. 85–89; idem, Nowa Marchia 

w historiografii niemieckiej i polskiej, UAM, Seria Historia, nr 84, Poznań 1980, s. 18–21; E. 

Rymar, Nowa Marchia – kraina zapomniana? Stan badań nad średniowieczem, „Nowa Marchia 

– prowincja zapomniana – wspólne korzenie”, Zeszyty Naukowe, nr 1, Gorzów Wielkopolski 

2004, s. 7–33, tu: s. 8; idem, Administracja krzyżacka w Nowej Marchii, s. 99. 

28

  Alienacja Nowej Marchii przez Zygmunta Luksemburskiego miała postać pożyczki za-

stawnej pozyskanej od zakonu niemieckiego – miała ona charakter tymczasowy z możli-

wością natychmiastowego wykupu pod określonymi z góry warunkami (wypłata wierzy-

cielowi,  tj.  zakonowi  równowartości  sumy  zastawnej  (a  więc  niekoniecznie  w  pieniądzu 

zastawnym) powiększonej o wartość sum wydatkowanych przez wierzyciela na budowle 

w zastawionym kraju (ale nie większą aniżeli 7 000 kop groszy czeskich, czyli ca 19 250 

guldenów węgierskich, tj. niemal 

1

/

3

 sumy zastawnej)). Właścicielem zastawionego kraju 

pozostawał oczywiście Zygmunt Luksemburski, jednak prawa do wykupu (spłaty pożycz-

ki) zostały rozszerzone również na jego brata, króla rzymskiego i czeskiego Wacława IV 

oraz stryjecznego brata, margrabiego morawskiego i brandenburskiego Josta ( Jodoka). Jako 

rzeczywisty  użytkownik  kraju,  ale  nie  właściciel,  zakon  nie  miał  prawa  wyzbywania  się 

jakichkolwiek majątków, dochodów bądź uprawnień władczych, natomiast mógł wszystkie 

alienowane niegdyś prawa władcze odzyskiwać i następnie użytkować, zaś cena ich wykupu 

miała być doliczona do sumy zastawnej. Ponadto jako właściciel Nowej Marchii Zygmunt 

Luksemburski zobowiązał się do prawnej obrony zakonu przed wszelkimi roszczeniami 

stron trzecich względem terytorium nowomarchijskiego i związanych z nim praw i docho-

dów; por. K. Heidenreich, Der Deutsche Orden in der Neumark, s. 15–16.

29

  Nieporozumieniem jest opinia E. Rymara (Wybrane momenty dziejowe Ziemi Chojeńskiej 

i Chojny w średniowieczu (2). Od wójtostwa ziemskiego do powiatu chojeńskiego, [w:] Chojna 

i okolica na przestrzeni wieków, t. 2, red. R. Skrycki, Chojna–Zielona Góra 2008, s. 15–36, 

tu: s. 34) o funkcjonowaniu na terytorium nowomarchijskim w 1403 r. „okręgów wojsko-

wo-policyjno-podatkowych  zwanych  landrajtarskimi  i  »winklami«”,  bowiem  wyrażenie 

wynkel zastosowane w liście Konrada von Jungingen, nie z 1403 r. – jak podaje E. Rymar 

– ale z 29 X 1407 r., jest zwykłym określeniem geograficznym, por. GStA PK, XX. HA, OF 

3, s. 321 (= edycja: UGH 277): […] der schaden, die her hatte getan yn dem Konigsbergissche 

wynkel […]; zaś przywoływany przez tegoż badacza J. Voigt (Die Erwerbung der Neumark

s. 252–253) także nie wspomina o ‘winklach’. W Chojnie, wbrew sugestiom E. Rymara 

(Wybrane momenty dziejowe Ziemi Chojeńskiej (2), s. 35) przed 1445 r. nie było żadnego 

dworu krzyżackiego, bowiem pierwotne plany z 1403 r. nie zostały zrealizowane, zapewne 

z przyczyn organizacyjnych i finansowych. W każdym razie głucho o jakimkolwiek dworze 

zakonnym w tym mieście w wykazach inwentarzowych i gospodarczych z 1. dekady XV 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

41

Dom zakonny (hus)

30

 w Świdwinie, mający architektoniczną postać murowa-

nego zamku, początkowo siłą rzeczy był głównym miejscem pobytu wójta nowo-
marchijskiego

31

. Bezpośrednio zarządzał nim jednak nie wójt, lecz leśniczy (walt-

meister)

32

.  Urząd  ten  zapewne  każdorazowo  sprawował  brat  zakonny  i  do  jego 

kompetencji należała prawdopodobnie nie tylko administracja domem zakonnym 
i przyległym folwarkiem

33

, lecz również wykonywanie czynności władczych na 

całym terytorium świdwińskim w czasie nieobecności wójta

34

. W domu zakon-

nym w Świdwinie od ostatniej dekady XIV w. poświadczony jest również piwni-
czy (kellermeister), prawdopodobnie także członek korporacji

35

, ponadto zaś przyj-

mować należy również obecność zarządcy (mistrza) kuchni (kuchenmeister)

36

 oraz 

zarządcy (mistrza) kowalskiego (schmiedemeister)

37

. Czy owe dwa ostatnie urzędy 

pełnili bracia zakonni, trudno orzec. Na zamku w 1408 r. obok kuchni poświad-
czona jest także zbrojownia (harnisch)

38

. Na poddaszu przechowywano wówczas 

stulecia. Natomiast warte bliższej analizy są relacje wójta nowomarchijskiego i dysponują-

cego nadal po 1402 r. zamkiem kaliskim (czy z funkcjami wójtowskimi?) Heinricha von 

Güntersberg aż po koniec 2. dziesięciolecia tegoż wieku, zwłaszcza w kontekście doku-

mentu wielkiego mistrza z 22 IX 1408 r., por. CDBr A XVIII III/104, s. 167 (edycja z ko-

pii znajdującej się w XVIII-wiecznym zbiorze Gottfrieda Immanuela Grundiga, z błędną 

datacją  na  22  IX  1409  r.;  krótki  regest  XVI-wieczny:  LMAVB,  RS,  F  15-73,  f.  32r  (tu 

właściwa data roczna 1408)).  

30

  Das große Ämterbuch des Deutschen Ordens (dalej: GÄB z podaniem numeru strony i wersu), 

hrsg. v. W. Ziesemer, Danzig 1921, 765.4; odnośnie zamku por. J. Salm, Świdwin (hasło), 

[w:] L. Kajzer, S. Kołodziejski, J. Salm, Leksykon zamków w Polsce, red. L. Kajzer, Warszawa 

2010, s. 490–493 (tu zebrana najważniejsza starsza literatura); ponadto: A. Czacharowski, 

Pogranicze Nowej Marchii, s. 77–78; T. Katafiasz, Dzieje miasta do 1945 roku, s. 36, 41–42; 

H.  Janocha,  Późnośredniowieczna broń miotająca z badań w Świdwinie,  [w:]  Instantia est 

mater doctrine. Księga jubileuszowa prof. dr. hab. Władysława Filipowiaka, red. E. Wilgocki 

i in., Szczecin 2001, s. 301–309; H. Janocha, F. Lachowicz, Zamki Pomorza Środkowego

Koszalin 1990, s. 180–182.  

31

  E. Rymar, Administracja krzyżacka w Nowej Marchii, s. 99. 

32

  Poświadczony w domu świdwińskim już w 1394 r.; por. GStA PK, XX. HA, Perg.-Urk., 

Schiebl. 46, Nr. 45 (= regest: RGN 70); Perg.-Urk., Schiebl. XLIII, Nr. 10 (= regest: RGN 

71); również GÄB 765.19.22. 

33

  GÄB 765.19.22. 

34

  Niezbyt dokładnie zaprezentował relacje administracyjne między wójtem nowomarchij-

skim a leśniczym świdwińskim E. Rymar, Administracja krzyżacka w Nowej Marchii, s. 100.  

35

  GStA PK, XX. HA, Perg.-Urk., Schiebl. 46, Nr. 45; Schiebl. XLIII, Nr. 10; GÄB 766.36 

(piwnica  w  domu  świdwińskim);  por.  też  E.  Rymar,  Administracja  krzyżacka  w  Nowej 

Marchii, s. 100, 103. 

36

  GÄB 765.12.15. 

37

  GÄB 767.23.31. 

38

  GÄB 765.5–11. Znajdowało się w niej wówczas: 9 pancerzy kolczych, 9 pancerzy typu ‘płaty’ 

(kirysów folgowych krytych), 1 kirys płytowy, 8 czepców kolczych, 3 szorce (fartuchy folgowe),  

1 kołnierz kolczy, 7 przyłbic, 3 hełmy (szyszaki?), 5 łebek, 14 kapalinów, 3 pary nabiodr-

ków, 3 pary nakolanków, 2 pary opach, 1 para karwaszy, 14 tarcz, 43 kusze (z tego 20 kusz 

z windą), 3 haki i napinacze, 3 windy, 2 mechanizmy spustowe do kusz (schyben), ½ beczki 

prochu, 1 kamień saletry (ca 10,4 kg) i 6 beczek bełtów. Było to uzbrojenie (choć niepełne) 

dla najwyżej 19 zbrojnych typu ‘men-at-arms’ i ewentualnie 43 strzelców przy założeniu, 

że ‘men-at-arms’ nie byli wyposażeni w kusze.        

background image

42

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

zapasy zboża, głównie żyta i owsa, oraz słodu

39

. Zapewne obok zamku, na zachód 

od niego, po drugiej stronie Regi bądź na południe, na lewym, wschodnim jej 
brzegu, znajdował się również folwark zakonny (vyhove)

40

.

Od jesieni 1405 r. zakon znalazł się w użytkowaniu zamku/dworu murowanego 

w Drezdenku wymienionego 23 września tego roku przez Ulricha I von der Osten 
na Lipiany (stpol. Lipiana, niem. Lippehne)

41

, a następnie sprzedanego 7 IX 1408 r. 

korporacji

42

. W inwentarzu z 1 VIII 1408 r. określony jest on terminem hus

43

. Zakon 

już w 1405 r. przejął w nim po rycerzu nowomarchijskim nie tylko sprzęty kuchenne 
i zapasy żywnościowe (w tym zboża), ale najprawdopodobniej również broń i zaopa-

trzenie, w tym m.in. działa (z wyposażeniem), wóz artyleryjski, rusznice z amunicją 

do nich, kusze (z wyposażeniem i pociskami), tarcze oraz proch do broni ognio-
wej

44

. Zamek/dwór drzeński był zarządzany przez burgrabiego (burggraf) poświad-

czonego źródłowo począwszy od 23 VII 1409 r.

45

, choć niewykluczone, że został on 

39

  GÄB 765.17–18.20–21. Nie sposób określić, czy chodziło tu o wzniesione po 1384 r. tym-

czasowe skrzydło mieszkalne na wschód od bramy, czy też o poddasze przebudowywanego 

aż po 1446 r. domu (skrzydła) północnego, por. J. Salm, Świdwin, s. 491. 

40

  GÄB 765.15, 766.13–14.25. W lecie 1408 r. hodowano w nim 35 wołów, 178 świń, 7 cieląt, 

50 owiec, 8 szweików polowych i 13 koni podróżnych.   

41

  GStA PK, XX. HA, OBA 821 (= edycja: CDBr A XVIII V/64, s. 319–321); GStA PK, 

XX. HA, Perg.-Urk., Schiebl. 46, Nr. 12 (= edycja: CDBr A XVIII V/63, s. 318–319; 

regest: SVDO I 42); por. dokładne omówienie problematyki przez E. Rymara, Panowie 

von  der  Osten  –  Drzeńscy  z  Drezdenka  (1317–1408),  cz.  3  i  4,  NRH-A,  nr  6:  1998,  

t. II, s. 39–66, tu: s. 53–63; przy czym rozważania dotyczące ewentualnego pojawienia 

się zbrojnej załogi wójta nowomarchijskiego w zamku już w początkach 1404 r. budzą 

zastrzeżenia (głównie w związku z kontrowersjami wokół datacji niektórych przekazów). 

Zagadnienie to wymaga jeszcze dalszych analiz. 

42

  CDBr  A  XVIII V/76,  s.  330–332  (=  regest:  SVDO  I  45);  por.  m.in.  A.  Czacharowski,

 

Ulryk von der Osten (hasło), [w:] Polski Słownik Biograficzny, t. XXIV, Wrocław–Warszawa–

Kraków–Gdańsk 1979, s. 463–464.

43

  GÄB 765.4.33; odnośnie tego punktu osadniczego i obronnego zlokalizowanego na le-

wym, południowym brzegu tzw. Leniwej Noteci (początkowo zapewne na wyspie rzecz-

nej)  por.  A. Wędzki,  Drezdenko nad Notecią (Drzeń), „Przegląd Zachodni”, R. 9: 1953,  

nr 1–3, s. 369–372, tu: s. 370–371; idem, Drezdenko, [w:] Studia nad początkami i rozpla-

nowaniem miast, s. 155–171; A. Biranowska-Kurtz, Zabytkowy zespół Drezdenka w świetle 

najnowszych badań, „Kwartalnik Architektury i Urbanistyki”, t. 30: 1985, z. 1, s. 27–49, tu: 

s. 33–34; Z. Radacki, Średniowieczne zamki na Pomorzu Zachodnim. Suplement do mono-

grafii z 1976 roku, „Materiały Zachodniopomorskie” (dalej: MZP), NS, t. 2/3: 2005/2006, 

z. 2, s. 5–46, tu: s. 24–26 (tu dalsza literatura).  

44

  GÄB 765.32–766.8; ponadto dość pokaźną liczbę zwierząt hodowlanych. 

45

  GStA PK, XX. HA, OBA 996 (= regest: RGN 213). Burgrabią był wówczas Friedrich Zorn, 

por. E. Rymar, Administracja krzyżacka w Nowej Marchii, s. 130. Dotychczas w literaturze list 

burgrabiego skierowany do wójta nowomarchijskiego datowany był na 24 VII 1408 r., jed-

nak w świetle jego treści dotyczących rokowań księcia szczecińskiego Świętobora I z królem 

polskim Władysławem II należy go przedatować właśnie na 23 VII 1409 r.; por. W. Loos, 

Die Beziehungen zwischen dem Deutsch-Ordensstaat und Pommern,  Königsberg  1937,  s.  52;  

B.  Zientara,  Bydgoszcz, Nakło i hołd w Pyzdrach. Księstwo słupskie a Polska w latach 1386–

1412, ZH, t. 34: 1969, z. 1, s. 7–47, tu: s. 33–34; J. Zdrenka, Dokument poznańskiego rozejmu 

polsko-pomorskiego z 1409 r. w kontekście „wielkiej wojny”, [w:] Biskupi, lennicy, żeglarze, red.  

B. Śliwiński, Gdańskie studia z dziejów średniowiecza, nr 9, Gdańsk 2003, s. 427–431, tu: s. 428.  

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

43

tam osadzony jeszcze przed zakupem obiektu przez zakon niemiecki. Już bowiem 

w wykazie administracyjnym ustępującego z urzędu wójtowskiego Baldwina Stala 
z 1 VIII 1408 r. znajdują się informacje o jego zasobach. Poświadczona jest w nim 

piwnica, gdzie składowano gorzowskie, strzeleckie i brneńskie piwo

46

.   

Najpóźniej w lecie 1405 r. zakon kupił od byłego margrabiowskiego wójta no-

womarchijskiego, wówczas starosty pirneńskiego, Jana z Vartenberka na Děčíně 
Kostrzyn wraz z tamtejszym dworem (hof )

47

. Trudno określić, kiedy i w jaki spo-

sób zorganizowano zarząd nim, bowiem w połowie 1405 r. prawa własnościowe 
korporacji podważał łużycki rycerz, marszałek Otto von Kittlitz

48

. Brak jakich-

kolwiek informacji o obiekcie kostrzyńskim w wykazie z 1 VIII 1408 r. mógłby 
wskazywać, że stan prawny nie był wówczas jeszcze ostatecznie ustalony i Baldwin 

Stal nie traktował sprzętu i wyposażenia znajdującego się w dworze jako własno-

ści zakonnej. W świetle źródeł administracyjnych przejęcie dworu kostrzyńskiego 
pod zarząd przez zakon niemiecki należałoby sytuować na okres między jesienią 

1408 a wiosną 1410 r. w czasie urzędowania Arnolda von Baden, bowiem spis z 25 

IV 1410 r. obejmuje już ten obiekt

49

. Zapewne w tych miesiącach osadzony w nim 

został, podobnie jak w Drezdenku, burgrabia, po raz pierwszy poświadczony źró-
dłowo w grudniu 1410 r. i wiosną roku następnego

50

. W związku z pobliską prze-

prawą przez Odrę i położoną przy niej komorą celną dwór kostrzyński miał istotne 
znaczenie gospodarcze tudzież potencjalnie militarne

51

.

46

  GÄB 766.36–37. 

 

 

47

  GStA  PK,  XX.  HA,  OBA  812,  813;  por.  E.  Rymar,  Administracja  krzyżacka  w  Nowej 

Marchii, s. 129; V. Štěpán, Moravský markrabé Jošt (1354–1411), Knižnice Matice mora-

vské, sv. 10, Brno 2002, s. 593. Odnośnie tego punktu osadniczego w XIV i na początku XV 

w. por. J. Dobosz, Kostrzyn nad Odrą w latach 1232–1536, [w:] Kostrzyn nad Odrą. Dzieje 

dawne  i  nowe,  red.  J.  Marczewski,  Poznań  1991,  s.  77–110,  tu:  s.  77–78,  82–84,  89–92, 

102–104 (tu też starsza literatura).  

48

  Por. przyp. wyżej. 

49

  GÄB 768.4–7. 

50

  GStA PK, XX. HA, OBA 1432; GStA PK, XX. HA, OF 5, s. 19 (zaginiony); por. GStA PK, 

XX. HA, Fb. 65, k. 282–283; M. Pelech, Der verlorene Ordensfoliant 5 (früher Hochmeister-

Registrant  II)  des  Hist.  Staatsarchivs  Königsberg,  mit  Regesta  (nach  Rudolf  Philippi  und 

Erich Joachim), [w:] Beiträge zur Geschichte des Deutschen Ordens, Bd. 1, hrsg. v. U. Arnold, 

Quellen und Studien zur Geschichte des Deutschen Ordens, Nd. 36, Veröffentlichungen 

der Internationalen Historischen Kommission zur Erforschung des Deutschen Ordens, Bd. 

1, Marburg 1986, s. 123–180, tu: s. 140, Regest Nr. 15; ostatnio również: K. Kwiatkowski, 

Działania militarne w grudniu 1410 i w styczniu 1411 roku, [w:] S. Jóźwiak, K. Kwiatkowski, 

A.  Szweda,  S.  Szybkowski,  Wojna  Polski  i  Litwy  z  zakonem  krzyżackim,  s.  675–693,  tu:  

s. 678; A. Szweda, K. Kwiatkowski, Rokowania przed zawarciem pokoju i sytuacja militarna na 

przełomie stycznia i lutego 1411 roku, [w:] ibidem, s. 703–712, tu: s. 711. Nie jest wykluczone, 

że osadzenie przez wójta w dworze kostrzyńskim burgrabiego związane było z wrogimi dzia-

łaniami rycerza środkowomarchijskiego Dietricha von Quitzow, por. V. Štěpán, Moravský 

markrabé Jošt, s. 655; który jednak chronologię tych wypadków sytuuje w początkach 1410 r. 

51

  Odnośnie warunków geograficznych położenia Kostrzyna (n. Odrą) por. E. Rozenkranz, 

Kostrzyn, s. 211–226; A. Wędzki, Kostrzyn (hasło), [w:] Słownik Starożytności Słowiańskich

t.  2  (F–K),  red.  W.  Kowalenko,  G.  Labuda,  T.  Lehr-Spławiński,  Wrocław–Warszawa–

Kraków 1964, s. 489; A. M. Wyrwa, Położenie, nazwa i charakterystyka środowiska naturalnego 

background image

44

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

Wiosną 1407 r. Baldwin Stal na polecenie wielkiego mistrza obsadził swo-

imi zbrojnymi zamek joannitów w Santoku, który ci dzierżyli od 1397 r. pod za-
staw od Zygmunta Luksemburskiego

52

. Uważa się w literaturze przedmiotu, że 

głównym motywem kierownictwa zakonnego była chęć wzmocnienia nielicznej 
obsady joannickiej, m.in. działami

53

, przy czym niewykluczone, że decyzję o prze-

prowadzeniu  takiego  działania  podjęto  jako  reakcję  na  wrogie  akty  wielkopol-
skich rycerzy z północno-zachodnich rubieży ziemi poznańskiej, a być może osta-

tecznie  w  rezultacie  wiadomości  o  skutecznie  przeprowadzonym  ataku  starosty 

generalnego wielkopolskiego na inny zamek joannitów w Drahimiu (ob. Starym 
Drawsku, niem. Alt-Draheim)

54

. Można by taką interpretację zaakceptować tym 

Kostrzyna nad Odrą, [w:] Kostrzyn nad Odrą, s. 17–36.  

52

  GStA  PK,  XX.  HA,  OBA  965,  k.  2r  (=  edycja:  CDBr  A  XVIII  III/101,  s.  165);  por. 

P.  v.  Niessen,  Die  Burg  Zantoch  und  ihre  Geschichte.  Ein  Beitrag  zur  Grenzgeschichte  der 

Neumark,  SVGNM,  H.  2:  1894,  s.  13–61,  tu:  s.  40–42  (który  wskazuje  na  dwukrotny 

zastaw zamku joannitom, w 1397 i 1402 r., po pierwszym jego wykupieniu 24 III 1401 

r.);  H.  Lüpke,  Zantoch zur Johanniter- und Deutsch-Ordenszeit, [w:] Zantoch. Eine Burg 

im deutschen Osten, hrsg. v. A. Brackmann, W. Unverzagt, Tl. 1: Zantoch in der schriftli-

chen Überlieferung und die Ausgrabungen 1932/33, Deutschland und der Osten. Quellen 

du  Forschungen  zur  Geschichte  ihrer  Beziehungen,  Bd.  I,  Leipzig  1936,  s.  44–56;  E. 

Kittel, Zantoch als Grenzburg und Netzepaß zur Johanniter- und Deutschordens-Zeit, FBPG 

”,  Bd.  46:  1934,  Hl.  1,  s.  1–27,  tu:  s.  3; W.  Hubatsch,  Der Johanniterorden in Ost- und 

Westpreußen,  s.  10–11;  A.  Czacharowski,  Die  politische  Rolle  der  Johanniter  im  pommer-

schen  Grenzgebiet  im  Mittelalter,  [w:]  Die  Ritterorden  zwischen  geistlicher  und  weltlicher 

Macht  im  Mittelalter,  hrsg.  v.  Z.  H.  Nowak,  Ordines  Militares.  Colloquia  Torunensia 

Historica,  Bd. V, Toruń  1990,  s.  143–152,  tu:  s.  148–149  (=  [w:]  idem,  Bürgertum und 

Rittertum  im  Spätmittelalter.  Festgabe  zu  seinem  siebzigsten  Geburtstag,  Toruń  2001, 

s.  91–101,  tu:  s.  98);  T.  Jurek,  Santok  (hasło),  [w:]  SHGWPŚ  IV/2,  s.  286–299,  tu: 

s.  289–290;  E.  Rymar,  Santok  w  czasach  joannickich  i  krzyżackich,  [w:]  Santockie  zamki

red.  D.  Rymar,  Z.  Czarnuch,  Biblioteczka  Nadwarciańskiego  Rocznika  Historyczno-

Archiwalnego,  nr  3,  Gorzów  Wielkopolski  1997,  s.  43–64,  tu:  s.  45,  47  (w  tych  pra-

cach  starsza  literatura).  W  kwestiach  architektonicznych  późnośredniowiecznego  zam-

ku  santockiego  w  dolinie  Warty  i  Noteci,  mającego  właściwie  postać  tzw.  motte,  por. 

O.  Doppelfeld,  Beschreibung  der  Burgen  und  Kleinfunde,  [w:]  Zantoch,  s.  78–122,  tu:  

s. 109–119; Z. Kurnatowska, Grody santockie w świetle dotychczasowych badań archeologicz-

nych, [w:] Santok – początki grodu. Materiały z sesji historycznej, red. D. Rymar, Biblioteczka 

Nadwarciańskiego  Rocznika  Historyczno-Archiwalnego,  nr  1,  Gorzów  Wielkopolski 

1995, s. 10–22, tu: s. 18–19; i niedawno Z. Radacki, Średniowieczne zamki, s. 22–23; na-

tomiast odnośnie obronnego dworu santockiego, położonego na wzgórzu na prawym wy-

sokim brzegu Noteci, błędnie niekiedy utożsamianego z ośrodkiem krzyżackim (por. np. 

Z. Kurnatowska, Grody santockie, s. 19), natomiast zbudowanego prawdopodobnie dopiero 

w latach 30. XV w., również typu motte, por. E. Rymar, Fragmenty najdawniejszych dzie-

jów Santoka, [w:] Santok – początki grodu, s. 63–81, tu: s. 75; J. Brzeżycki, Cmentarzysko 

i  grodziska  średniowieczne  na  stanowisku  2  w  Santoku,  [w:]  Santockie  zamki,  s.  7–41,  tu:  

s. 32–36, 38–39. Poglądowo o siedzibach rycerzy i giermków nowomarchijskich w rejonie 

Choszczna por. G. J. Brzustowicz, Średniowieczne rezydencje rycerskiej na ziemi choszczeń-

skiej, NRH-A, nr 11: 2004, s. 27–47. 

53

  W. Hubatsch, Der Johanniterorden in Ost- und Westpreußen, s. 11. 

54

  Inaczej  W.  Hubatsch  (Der  Johanniterorden  in  Ost-  und Westpreußen,  s.  11),  który  przyj-

mował  odwrotną  kolejność  wypadków.  W  Drahimiu  po  zdobyciu  zamku  przez  wojsko 

koronne,  dowodzone  przez  starostę  generalnego  wielkopolskiego Tomka  z  Węgleszyna  

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

45

bardziej, że relacje między santocką komandorią joannicką a wójtem nowomar-

chijskim były dowodnie dobre, mimo różnorodnych incydentów

55

, a przy tym je- 

szcze wiosną 1405 r. Konrad von Jungingen jednoznacznie wskazywał Zygmuntowi 
Luksemburskiemu, że wykupem Santoka od joannitów nie jest zainteresowany

56

Jednocześnie  joannici  santoccy  chcieli  prawdopodobnie  –  siłą  rzeczy  –  uniknąć 
obecności załogi wójtowskiej w swoim domu zakonnym, zwracając się nawet w tej 

sprawie  bezpośrednio  do  Zygmunta  Luksemburskiego

57

.  Ostateczne  pojawienie 

się  zbrojnych  wójta  nowomarchijskiego  w  Santoku  od  wiosny/lata  1407  r.  nie 
podważyło prawnego stanu własnościowego tamtejszego zamku. W jaki sposób 

zorganizowana  była  współpraca  załogi  wójtowskiej  z  komandorią  joannicką  nie 

wiadomo. Brak Santoka w spisach administracyjnych z 1408 i 1410 r. sugerowałby, 
że obecność na zamku joannitów zbrojnych podległych wójtom nie była związana 

z zorganizowaniem tam odrębnego zakonnego punktu gospodarczego, którego za-

rząd podlegałby głównemu urzędnikowi nowomarchijskiemu. Można stwierdzić, 
że była to akcja podjęta ad hoc, niepociągająca za sobą jakichkolwiek działań na 

płaszczyźnie administracyjnej, być może nawet tylko przejściowa. Należy zazna-

czyć, że Ulrich von Jungingen na zjeździe z Władysławem II w Kownie 6 I 1408 
r. najprawdopodobniej dał się przekonać do uznania przynależności Santoka do 

Królestwa Polskiego a nie do Nowej Marchii

58

, stąd też początkowo nie podej-

mował działań, które jeszcze bardziej wikłałyby zakon niemiecki w tę kwestię

59

.

h. Jelita, w miejsce dotychczasowej obsady joannickiej podległej komandorii w Czaplinku 

osadzony został starosta królewski, którego jurysdykcji poddany został także zamek cza-

plinecki; por. Joannis Dlugossii Annales seu Cronicae incliti Regni Poloniae (dalej: Długosz), 

lib. X–XI (1406–1413), ed. K. Baczkowski et alii, Varsaviae 1997, s. 14; por. H. Janocha,  

F. J. Lachowicz, D. Ptaszyńska, Gród i zamek w Starym Drawsku, s. 23; E. Bahr, Die Starostei 

Draheim zwischen 1565 und 1632, BS, N.F., Bd. 57: 1971, s. 27–42, tu: s. 29; B. Kozłowska, 

Posiadłości joannitów na Pomorzu Zachodnim i Ziemi Lubuskiej (XII–XV w.), „Szczecińskie 

Studia  Historyczne”,  nr  8,  Zeszyty  Naukowe  Uniwersytetu  Szczecińskiego,  nr  140, 

Szczecin  1995,  s.  5–23,  tu:  s.  23;  K.  Górska-Gołaska,  Drahim  (hasła),  [w:]  SHGWPŚ 

I/3, s. 392–395, tu: s. 392, 394; L. Kajzer, J. Salm, Stary Drawsko (hasło), [w:] L. Kajzer,  

S. Kołodziejski, J. Salm, Leksykon zamków w Polsce, s. 465–468, tu: s. 466 (w tych pracach 

dalsza  literatura).  Natomiast  inny  zamek/dwór  (motte)  joannicki  w  Machlinach  (niem. 

Machlin), na południe od Czaplinka, był wówczas w posiadaniu prywatnym, por. Sandt, 

Die Johanniter im Deutsch-Kroner Lande, „Grenzmärkische Heimatblätter”, Bd. 4: 1928, H. 

2, s. 87–94, tu: s. 90–92; W. Hubatsch, Der Johanniterorden in Ost- und Westpreußen, s. 9; K. 

Górska-Gołaska, Machliny (hasła), [w:] SHGWPŚ III/1, s. 72–73, tu: s. 72.  

55

  GStA PK, XX. HA, OBA 771 (23 XI 1404 r.); por. P. v. Niessen, Die Burg Zantoch, s. 41–42. 

56

  GStA PK, XX. HA, OF 3, s. 188. Przy czym znowu istotnym czynnikiem w rozgrywa-

niu  kwestii  zamku  santockiego  było  dla  Zakonu  nie  jego  rzekomo  szczególnie  ważne 

położenie, lecz ponawiane prawdopodobnie w lecie 1406 r. zabiegi króla Władysława II 

o wykup zamku z rąk joannitów i Zygmunta Luksemburskiego; por. OF 3, s. 272; GStA 

PK, XX. HA, OBA 893. 

57

  P. v. Niessen, Die Burg Zantoch, s. 43.  

58

  GStA PK, XX. HA, OF 3, s. 345–346; podobnego zdania był już P. v. Niessen, Die Burg 

Zantoch, s. 43.  

59

  Nastawienie wielkiego mistrza uległo zasadniczej zmianie po uzyskaniu od Baldwina Stala 

informacji o powszechnej opinii panującej wśród mieszkańców Nowej Marchii, wyrażonej 

background image

46

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

Obok omówionych dotychczas czterech murowanych zamków/dworów bracia 

krzyżaccy posiadali w Nowej Marchii w 1408 r. duży dwór/folwark w Chomętowie 
(niem.  Hermannsdorf,  Hermsdorf)  koło  Strzelec  (Krajeńskich)

60

  oraz  mniejsze 

w Choszcznie (niem. Arnswalde)

61

, Drawsku (niem. Dramburg)

62

 i Dalewie (niem. 

Dalow)  koło  Drawska

63

.  Zachowana  baza  źródłowa  nie  pozwala  jednoznacznie 

określić, kiedy dokładnie rozpoczęła się gospodarcza eksploatacja tych obiektów 
przez zakon. W spisie gospodarczym z wiosny 1410 r. poświadczone są ponadto 

dwory zakonne w Myśliborzu (niem. Soldin)

64

 i w Gorzowie (niem. Landsberg)

65

 

oraz mały folwark (i zapewne stadnina) w Dankowie (niem. Tankow)

66

.

Obecność zakonu niemieckiego w Nowej Marchii miała zupełnie inny wyraz, 

aniżeli w Prusach

67

. W tamtejszym władztwie terytorialnym korporacja posiadała 

nieporównywalnie szersze i liczniejsze uprawnienia władcze i była właścicielem 
znacznej części dóbr ziemskich. W Nowej Marchii zakon przejął bazę material-

ną  po  poprzednim  władcy,  na  którą  składały  się  majątki  margrabiowskie  i  róż-

norodne  uprawnienia,  których  liczby  i  zakresu  nie  sposób  określić.  Zachowane 

na zjeździe krajowym wiosną 1408 r., co do niepodważalnej pertynencji Santoka do teryto-

rium nowomarchijskiego, oraz w rezultacie podobnych w treści wiadomości od Zygmunta 

Luksemburskiego, por. P. v. Niessen, Die Burg Zantoch, s. 43–44. Tę zmianę punktu widze-

nia na sprawę santocką Ulrich von Jungingen zakomunikował Władysławowi II w liście  

z 1 VIII 1408 r., por. GStA PK, XX. HA, OF 3, s. 345–346. 

60

  GÄB  765.4.23–26;  766.9;  por.  G.  J.  Brzustowicz,  Średniowieczne  Chomętowo,  NRH-A,  

nr 5: 1998, s. 35–42, tu: s. 38–39; J. Salm, Chomętowo (hasło), [w:] L. Kajzer, S. Kołodziejski, 

J.  Salm,  Leksykon  zamków  w  Polsce,  s.  131;  Z.  Radacki,  Średniowieczne  zamki,  s.  29–31; 

ostatnio zaś P. Kołosowski, Dwór obronny w Chomętowie (gmina Dobiegniew, wojewódz-

two  lubuskie).  Badania  architektoniczno-archeologiczne,  [w:]  Acta  Archaeologica  Pomoranica 

III. XVI Sesja Pomorzoznawcza, Szczecin 22–24 listopada 2007 r., cz. II: Od późnego średnio-

wiecza do czasów nowożytnych, red. A. Janowski, K. Kowalski, S. Słowiński, Szczecin 2009,  

s.  391–398.  Dwór  murowany  (kemnade)  i  przyległe  zabudowania  dworskie  (hof)  zostały 

zakupione przez wójta nowomarchijskiego od członków rodziny von Papstein w 1403 r. 

Z korporacją zakonną związany był tu również miejscowy karczmarz, por. GÄB 766.12–13. 

W literaturze dwór/folwark w Chomętowie określany jest niekiedy jako „zamek”, jednakże 

przynajmniej w odniesieniu do 1. dekady XV w. jest to nieporozumienie, por. Z. Radacki, 

Średniowieczna zamki Pomorza Zachodniego, Warszawa 1976, s. 11. 

61

  GÄB 765.4.18 (w lecie 1408 r. na poddaszu przechowywane zboże); 765.30–31. Ostatnio 

Z. Radacki (Średniowieczne zamki, s. 27) błędnie datuje utworzenie dworu choszczneńskie-

go dopiero na lata 40. XV w., gdy tymczasem wzmianki źródłowe z tego okresu poświad-

czają prace budowlano/remontowe we dworze, a nie jego budowę od podstaw. 

62

  GÄB 765.18 (w lecie 1408 r. na poddaszu przechowywane zboże). 

63

  GÄB 765.26–29. Tu znajdowała się stadnina koni.

64

  GÄB 768.8. 

65

  GÄB  768.9.  Odnośnie  dworu  (raczej  nie  zamku)  gorzowskiego  por.  E.  Rymar, 

Średniowieczny zamek (dwór) w Gorzowie, NRH-A, nr 6: 1999, t. II, s. 137–141, tu: s. 140; 

Z. Radacki, Średniowieczne zamki, s. 27. 

66

  GÄB 768.1l (koło Strzelec (Krajeńskich)). 

67

  A.  Czacharowski,  Die  Neumark,  s.  156–158;  idem,  Miasta  Nowej  Marchii  w  pierwszych 

latach  panowania  Zakonu  Krzyżackiego,  [w:]  Aetas  media  –  aetas  moderna.  Studia  ofia-

rowane  profesorowi  Henrykowi  Samsonowiczowi  w  siedemdziesiątą  rocznicę  urodzin,  red.  

H. Manikowska, A. Bartoszewicz, W. Fałkowski, Warszawa 2000, s. 175–181, tu: s. 175.  

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

47

źródła wskazują jednakże dość wyraźnie, że znaczna ich część była przedmiotem 

sporów z miejscowym rycerstwem i miastami, w związku z czym nie mogła być 
efektywnie eksploatowana przez korporację. Uposażenie poszczególnych domów 

zakonnych w porównaniu z władztwem pruskim było raczej skromne

68

. Być może 

tłumaczy to również fakt, że kierownictwo zakonne nie podjęło w Nowej Marchii 
próby powołania konwentu. Zresztą ani ono, ani wójtowie nie podejmowali po-

czątkowo  jakichkolwiek  większych  prac  budowlanych  na  tym  terytorium,  które 

pozwoliłby na stworzenie warunków do zorganizowania domu konwentualnego; 
a i w późniejszych latach miały one zakres bardzo ograniczony

69

Trudno  dokładnie  określić  liczbę  członków  zakonu  niemieckiego  i  przy-

należących  do  niego  dinerów  i  knechtów  przebywających  w  Nowej  Marchii  
w 1. dekadzie XV stulecia. Obok wójta jedynym zarządcą i jednocześnie człon-

kiem zakonu był leśniczy świdwiński. Tylko ten ostatni miał do dyspozycji podle-

głych braci (najwyżej kilku) mieszkających w tamtejszym domu. Zachowane źró-

dła nie wskazują, by wójt nowomarchijski miał odrębną, stałą siedzibę

70

 i by poza 

kapelanem  pełniącym  jednocześnie  funkcje  pisarza  towarzyszyli  mu  w  trakcie 
wypełniania funkcji administracyjnych inni członkowie zakonu. Członkami kor-

poracji nie byli zazwyczaj ani burgrabiowie (błędnie niekiedy określani mianem 

starostów) zamków/dworów w Drezdenku i w Kostrzynie, ani włodarze (hofme-
istere
) w dworach/folwarkach zakonnych

71

, ani komornicy (camerere) mianowani, 

jak się wydaje, przez wójta w niektórych przynajmniej miastach

72

. Trudno też jed-

noznacznie określić, ze względu na skąpe rozmiary podstawy źródłowej, jak i czy 

w ogóle funkcjonowały na terytorium nowomarchijskim w omawianym okresie 
urzędy ‘objezdników’ (heidenreitere) pochodzące z okresu margrabiowskiego

73

.

W  sytuacji  obecności  w  kraju  kilku  zaledwie  członków  korporacji  zakonnej 

zasadnicze znaczenie dla efektywności zarządu nim ze strony zakonu niemieckiego 

mieli  przynależący  doń  dinerzy,  witingowie  i  knechci.  Dość  skąpa  baza  źródło-
wa pozwala na tylko ogólne uchwycenie tego zjawiska

74

. Z listu wójta nowomar-

68

  GStA PK, XX. HA, OBA 29022 (niedatowany, ca 1430–1450 r.) (wykaz uposażenia domu 

zakonnego w Choszcznie: jedna wieś, pewien obszar pustkowia (heyde) nad Drawą, prawo 

do połowu w pobliskim jeziorze na całej długości jego linii brzegowej, prawo połowu we 

wszystkich jeziorach po ich zamarznięciu, pewne dochody z urbury). 

69

  Słusznie zauważył to ostatnio Z. Radacki, Średniowieczne zamki, s. 16, 19. 

70

  Najczęściej przebywał on najprawdopodobniej w dworze zakonnym w Choszcznie, zapew-

ne w związku z jego dogodnym, niemal centralnym położeniem geograficznym. Tu jednak 

nie było domu zakonnego, tak więc nie można owego dworu uznawać za siedzibę wójta.  

71

  E. Rymar, Administracja krzyżacka w Nowej Marchii, s. 100. 

72

  CDBr  A  XVIII  V/76,  s.  332  (7  IX  1408  r.,  komornicy  w  Choszcznie  (Scharfenberg) 

i Gorzowie (Gurtaw), wraz ze swoimi kompanami (kumpane, podkomornicy)). 

73

  GStA PK, XX. HA, OF 67, f. 118v–119r (= regest: RHN II, s. 9); por. E. Rymar, Lasy 

gorzowskie w wiekach średnich i ich nazwy, NRH-A, nr 14: 2007, s. 119–134, tu: s. 124. 

74

  Szeroko zagadnienie różnych grup przynależących do zakonu omawiam w przygotowywa-

nej do druku pierwszej części dysertacji, por. K. Kwiatkowski, Zakon niemiecki jako corpo-

ratio militaris, cz. I: Korporacja i krąg przynależących do niej. Kulturowe i społeczne podstawy 

działalności militarnej zakonu w Prusach (do początków XV wieku), Toruń 2012 [w druku].   

background image

48

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

chijskiego  Baldwina  Stala  wiadomo,  że  w  sierpniu  1406  r.  5  sług  (gesellen)  wraz  

z  4  witingami  zostało  wysłanych  na  rozkaz  wielkiego  mistrza  Konrada  von 
Jungingen z Prus do obsady zamku w Drezdenku, wówczas pozostającego jeszcze 

wyłączną własnością Ulricha (II) von der Osten

75

. Z innego źródła wiadomo, iż 

owych 5 gesellen było dinerami zakonnymi, co zresztą wynika również z kontekstu 

listu wójtowskiego

76

. Ukazuje to niezwykle ograniczoną skalę zaangażowania się 

pruskiej gałęzi zakonu niemieckiego w kontrolę terytorium nowomarchijskiego. 

Kiedy 31 X 1403 r. Baldwin Stal pisał do zwierzchnika zakonu w kwestiach 

dotyczących  m.in.  wewnętrznych  spraw  zarządzanego  przez  siebie  terytorium, 

wspomniał  o  dwóch  witingach  z  pruskich  domów  zakonnych  w  Christburgu 
(Dzierzgoniu)  i  Sztumie  przebywających  niegdyś  razem  z  nim  w  Landsbergu 

(Gorzowie). Prosił wielkiego mistrza o wysłanie listów do obu komturów z prośbą 

o ponowne skierowanie obydwóch nad dolną Wartę, gdzie nadal mogliby wyko-
nywać  funkcje  strażników  na  murach  i  inne  czynności  pomocnicze

77

.  Ówczesną 

obecność witingów w Nowej Marchii potwierdzają także zapisy skarbowe

78

. Max 

Toeppen  wskazywał,  że  również  zaopatrzenie  dla  witingów  przebywających  na 
terytorium  nowomarchijskim  wysyłano  z  Prus

79

.  Udział  pochodzących  z  Prus 

pojedynczych osób na służbie zakonu w zarządzie krajem w omawianym okresie 

poświadcza również inny list ze stycznia ca 1411–1413 r., w którym mowa jest o bli-
żej nieznanym dinerze wielkiego komtura, który wysłany z Malborka do Nowej 

Marchii został uwięziony przez joannitów na zamku w Santoku

80

.

Angażowanie dinerów i witingów w administrowanie nowo nabytym tery-

torium mieści się w zwyczajowej praktyce pruskiej gałęzi zakonu niemieckiego

81

 

75

  GStA PK, XX. HA, OBA 841. Wójt nowomarchijski pisał w tej sprawie, iż byłoby dobrze 

jeszcze  dodatkowych  3  gesellen  i  2  witingów  mieć  na  zamku  i  prosił  o  przysłanie  kilku 

rzemieślników. A. Czacharowski, Polsko-krzyżacki spór o Drezdenko i Santok, s. 201, 202, 

przyp. 47; sugerował datację tego pisma na początek (luty?) 1406 r., jednakże zestawienie 

z zapisem z Księgi Skarbnika Malborskiego wskazuje na późne lato 1406 r.

76

  MTB 404.33–35 (19 VIII 1406 r.): [Z]um irsten 1 m 4 dinern, vom Sthume 2, von Thorun 1, 

von Osterode 1, die zogen ken Dryszen, zerunge am donrstage noch assumpcionis Marie

77

  GStA PK, XX. HA, OBA 722: Ouch liber gnediger meister, so seyn dy wytinge van Kirsburg 

vam Stume der tzeit us gewest, das ewer gnade dar tzu welde daroben, das ir iren heren welt 

vorschreben, das sie aider bekante us senden worden, wen gros mag an in her mit dem wachende 

uff der muren und andern zachen, als ir selber wol megt dorkonnen

78

  GStA PK, XX. HA, OF 129, f. 252v, 278r. 

79

  M. Toeppen, Einige Reste der altpreussischen Sprache, s. 147. 

80

  GStA PK, XX. HA, OBA 1787 (= regest: RGN 262; list Reimara von Güntersberg, baliwa 

pomorsko-brandenburskiego joannitów do Heinricha von Plauena).

81

  Dinerzy pełnili różnego rodzaju służbę, w tym także militarną na wschodnich rubieżach 

kraju pruskiego, m.in. osłaniając prace budowlane w tamtejszych punktach umocnionych, 

por. m.in.: GStA PK, XX. HA, OBA 775, k. 2r–2v (1403 lub 1404 r., Ragneta, Kłajpeda, 

Niewiaża);  OBA  840  ([1405  r.?],  Ragneta);  OBA  28166,  k.  1r,  1v  (ca  1400–1420  r., 

Ragneta, Tylża); OBA 28574, k. 1r, 1v (ca 1400–1420 r., bez wzmiankowanego miejsca); 

K. Kwiatkowski, Zakon niemiecki jako corporatio militaris, cz. I [w druku]; ostatnio w tej 

kwestii uwagi S. Jóźwiaka, J. Trupindy, Budowa krzyżackiego zamku komturskiego w Ragnecie 

w końcu XIV – na początku XV wieku i jego układ przestrzenny, „Kwartalnik Historii Kultury 

Materialnej”, R. 57: 2009, nr 3–4, s. 339–367. 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

49

i  nie  jest  niczym  niezwykłym.  W  kontekście  całościowych  analiz  dotyczących 

Prus można byłoby wnioskować, że tego rodzaju działania wynikały z ograni-
czonych  zasobów  personalnych  korporacji,  która  w  swej  pruskiej  prowincji  nie 

miała u progu XV stulecia wystarczającej liczby członków do stworzenia nowych 

odpowiednio rozbudowanych struktur zarządu na trzech opanowanych wówczas 
obszarach  (Żmudzi,  Gotlandii  i  Nowej  Marchii).  Wypadałoby  zatem  postawić 

tezę,  że  zakon  w  początkach  XV  stulecia  nie  miał  możliwości  zbudowania  na 

terytorium nowomarchijskim takiej struktury administracyjnej, która zapewnia-
łaby efektywną nad nim kontrolę. Zapewne zresztą, będąc tego zupełnie świa-

dome,  kierownictwo  zakonne  wcale  do  tego  nie  dążyło,  starając  się  możliwie 

najmniejszym kosztem zarządzać krajem nabytym z konieczności i tymczasowo. 

Zaprezentowana powyżej dokumentacja źródłowa zdaje się ukazywać obraz moc-
no ograniczonej obecności korporacji krzyżackiej w Nowej Marchii, przynajmniej 

w pierwszej dekadzie trwania tamtejszego jej władztwa.

O ile dinerzy i witingowie tworzyli personel o uprawnieniach decyzyjnych, 

a więc mogący krótkoterminowo spełniać także funkcje kierownicze, o tyle per-
sonel obsługujący majątek zakonny w kraju i przebywających w nim braci w nowo 

organizowanych domach stanowili knechci, nieodłącznie towarzyszący członkom 

korporacji

82

. Wiadomo, że pełnili oni na zamkach i we dworach zakonnych naj-

różniejsze funkcje gospodarcze oraz komunikacyjne (w tym bardzo istotne trans-

portowe)

83

. Podobnie jak w przypadku dinerów i witingów materiał źródłowy dla 

pierwszych  lat  władztwa  zakonnego  nad  Nową  Marchią  jest  bardzo  nieliczny. 

Z zachowanych przekazów wynika, że w 1413 r. leśniczy świdwiński miał utrzy-
mywać na zamku stale 23 knechtów, których wójt nowomarchijski uznawał wów-

czas jednak za zupełnie nieużytecznych w aż tak znacznej jego zdaniem liczbie. 
Przy tym leśniczy miał w tym czasie żywić ze swojego stołu aż 50 osób

84

. Oznacza 

to, że poza dinerami, witingami i knechtami urzędnicy zakonni korzystali z usług 

jeszcze  innych  osób,  zapewne  miejscowego  pochodzenia,  przy  czym  ich  służba 
wychodziła  poza  formalne  ramy  struktur  korporacyjnych  i  opierała  się  na  nie-

formalnych  relacjach  między  nimi  i  członkami  zakonu  zawiązywanych  właśnie 

w czasie mniej lub bardziej regularnych wspólnych posiłków

85

. W ten sposób za-

rządcy zakonni uzupełniali niedobory kadrowe, jednocześnie tworząc w wymiarze 

lokalnym bazę społeczną własnych rządów. Znanym nieco bliżej przykładem tego 
rodzaju relacji może być służba na rzecz zakonu burmistrza Frankfurtu (n. Odrą) 

82

  GÄB 765.13 (1 VIII 1408 r., Świdwin); OBA 770 (16 XI 1404 r., knecht wójta nowomar-

chijskiego wzięty do niewoli w Choszcznie (niem. Arnswalde)); ponadto: OBA 810 (16 

VII 1405 r.). 

83

  Por. m.in. GStA PK, XX. HA, OBA 28868 (niedatowany, ca 1420–1430 r.); OBA 647  

(ca 1400 r., transport rzeczy leśniczego zakonnego do szafarza królewieckiego). 

84

  GStA PK, XX. HA, OBA 1855 (10 III 1413 r.). 

85

  Zagadnienie to w kraju pruskim, ale wyłącznie w odniesieniu do osób w wieku starczym, 

a  więc  już  nieaktywnych,  analizował  Z.  H.  Nowak,  Sprawa  zaopatrzenia „emerytalnego” 

w zakonie krzyżackim w pierwszej połowie XV wieku, [w:] Zakon krzyżacki a społeczeństwo 

państwa w Prusach, red. idem, RTNT, R. 86, Toruń 1995, s. 83–100, tu: s. 85–86.  

background image

50

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

Paula Quentina, który przynajmniej od 1399 r.

86

 zbierał i przekazywał wielkiemu 

mistrzowi istotne informacje dotyczące Nowej Marchii i pogranicza wielkopol-
sko- oraz nowomarchijsko-brandenburskiego

87

. Przedstawiający się jako poddany 

margrabiego brandenburskiego Josta i rzeczywiście występujący także jako jego 
wysłannik

88

, uznawał się jednocześnie za sługę zwierzchnika zakonu, dość inten-

sywnie współpracując z braćmi, jak się wydaje w zamian za okazywane mu z ich 
strony względy oraz uiszczane konkretne subsydia finansowe

89

.

Całościowy  obraz  zarządu  Nowej  Marchii  przez  zakon  niemiecki  pod  koniec  

1. dekady XV w. ukazuje słabość formalnych struktur władczych, czego istotną przy-
czyną była niewielka liczebność przedstawicieli władcy terytorialnego. Kilku człon-

ków korporacji, prawdopodobnie kilku lub kilkunastu dinerów i witingów wraz z kil-

kudziesięcioma zapewne knechtami przybyłymi z Prus nie mogło w żadnym wypadku 

zapewnić efektywnego wykonywania czynności władczych w dość rozległym, rozcią-
gniętym geograficznie kraju liczącym prawdopodobnie co najmniej kilkanaście tysię-

cy mieszkańców i to jeszcze w sytuacji pozostawania władzą „nowo zainstalowaną”. 

Materialną  podstawą  funkcjonowania  tego  szczątkowego  niemalże  zarzą-

du zakonnego, obok omówionych wyżej kilku dworów/folwarków, były dochody 
z daniny zwanej (ur)bede

90

, z danin młyńskich (metzen)

91

, a poza nimi także czyn-

sze  z  dóbr  ziemskich  i  cła  z  komór  celnych

92

.  Trudno  jednoznacznie  stwierdzić, 

czy już w pierwszej dekadzie rządów zakonu niemieckiego w Nowej Marchii była 

pobierana danina określana terminem dinstkorn. Pojawia się ona bowiem dopiero 

86

  MTB  37.18–21  (7  XII  1399  r.);  256.24–25  (czerwiec/lipiec  1403  r.);  GStA  PK,  XX. 

HA, OBA 723 ([5] XI 1403 r.); MTB 301.8–10 (8 III 1404 r.); OBA 744 (25 IV [1404] 

r.); OBA 704 ([17 V 1405] r.); por. A. Czacharowski, Polsko-krzyżacki spór o Drezdenko 

i Santok, s. 194. 

87

  GStA PK, XX. HA, OBA 704 ([17 V 1405] r.); OBA 1050 ([24] I [1409] r.?); GStA PK, XX. 

HA, Perg. Urk., Schiebl XIII, Nr. 8 (= edycja: Das Soldbuch des Deutschen Ordens 1410/1411. 

Die Abrechnungen für die Soldtruppen (dalej: SBDO), bearb. u. ed. v. S. Ekdahl, Tl. 1: Text mit 

Anhang und Erläuterungen, Veröffentlichungen aus den Archiven Preussischer Kulturbesitz, 

Bd. 23/1, Köln–Wien 1988, Anh. 16, s. 170; 10 II 1411 r.); OBA 1520 (25 IV 1411 r.).  

88

  GStA PK, XX. HA, OBA 704a ([17 V 1405] r.). 

89

  MTB 37.18–21; 570.40–41.  

90

  GStA PK, XX. HA, OBA 704 (= edycja: CDBr A XVIII III/91, s. 156; 2 V 1403 r.); odnośnie 

daniny na obszarze brandenburskim por. studium O. Merklinghausa, Die Bedeverfassung in 

der Mark Brandenburg bis zum 14. Jahrhundert, FBPG, Bd. 8: 1894, Hl. 2, s. 59–102; oraz 

P. v. Niessen, Die Bedeverfassung in der Mark Brandenburg (Eine Besprechung der gleichna-

migen Arbeit von M. Merklinghaus, Forschungen z. br. pr. Gesch. VIII, 59–102), SVGNM, H. 

4: 1896, s. 104–109; H. Wittlinger, Untersuchungen zur Entstehung und Frühgeschichte der 

neumärkischen Städte, „Die Neumark. Jahrbuch des Vereins für Geschichte der Neumark”, 

H. 8: 1932 (Landsberg (Warthe)), s. 119–121. 

91

  Por.  np.  CDBr  A  XVIII  I/60,  s.  38–39  (opłaty  za  korzystanie  z  młyna  zakonnego 

w Choszcznie); w kwestii akcji wykupów (często narzucanych i wymuszanych) młynów 

miejskich przez Zakon po (1400) 1402 r. por. K. Heidenreich, Der Deutsche Orden in der 

Neumark, s. 23–25; A. Czacharowski, Miasta Nowej Marchii, s. 177–179.  

92

  Bliżej odnośnie tych zagadnień por. K. Heidenreich, Der Deutsche Orden in der Neumark,  

s. 21–25, 27–29. 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

51

w sprawozdaniu Nikolausa von Nickerich z urzędu wójtowskiego z 29 IX 1430 r.

93

Wszystkie te źródła fiskalne nie przynosiły – jak się zdaje – zbyt wysokich docho-
dów, stąd finansowo wójt nowomarchijski był w dużej mierze zależny od zwierzch-

nika. Zależność tę pogłębiał fakt, iż zakon nie posiadał do 1409 r. (i jeszcze długo 

później) na terytorium nowomarchijskiej własnej mennicy

94

.

Kraj stanowił oczywiście – jak każdy – bazę mobilizacyjną, choćby w związ-

ku z faktem, że zakon przejął pochodzące z czasów margrabiowskich zobowią-
zania rycerzy i giermków oraz gmin miejskich do powinności militarnych wobec 

władcy terytorialnego. Ścisłe określenie potencjału mobilizacyjnego terytorium 

(manschafft)

95

  jest  niemożliwe.  Pewną  orientację  daje  lista  rycerzy  i  knechtów, 

którzy  zapewne  w  ciągu  lata  1402  r.  złożyli  hołd  wielkiemu  mistrzowi  przez 
pośrednictwo jego wysłanników. Zawiera ona imiona 160 (161) rycerzy (rittere

i giermków (knechte) przysięgających wierność Konradowi von Jungingen i zako-

nowi niemieckiemu

96

. Możliwości mobilizacyjnych 14 miast nowomarchijskich

97

 

w początkach XV w. nie sposób miarodajnie ocenić. 

Z  racji  swojego  położenia  względem  Wielkopolski  stanowiło  terytorium 

nowomarchijskie potencjalny obszar wypadowy w różnych kierunkach, w tym 

także  na  południowy  wschód.  Kierownictwo  zakonne  było  świadome  tych 

93

  GÄB  772.23.

 

Była  to  danina  zbożowa  i  można  przypuszczać,  że  była  ona  ściągana  na 

obszarze wójtostwa na św. Michała (29 września) w zamian za zwolnienie od wszelkiego 

rodzaju służb, w tym również tych o charakterze militarnym. 

94

  Mennice w Świdwinie i Choszcznie zostały najprawdopodobniej zorganizowane dopiero 

w  3.  i  4.  dekadzie  XV  stulecia;  por.  M.  Maciejowski,  M.  Pawłowski,  Kontakty  Pomorza 

Zachodniego z Zakonem Krzyżackim w późnym średniowieczu w świetle skarbu monet z XV w. 

z Kamienia Pomorskiego, MZP, t. 45: 1999, s. 455–484, tu: s. 464; T. Szczurek, Tezauryzacja 

w  średniowieczu  na  pograniczu  Wielkopolski,  Pomorza  i  Ziemi  Lubuskiej,  NRH-A,  nr  17: 

2010, s. 15–61, tu: s. 21. 

95

  Takim terminem określał w liście do Władysława II z 2 VIII 1408 r. rycerzy nowomar-

chijskich Ulrich von Jungingen, GStA PK, XX. HA, OBA 1000; por. też inne przekazy: 

OBA 983 (= edycja: CDBr A XVIII III/100, s. 164; 28 IV 1408 r., manschafft mogąca 

najechać Nową Marchię); także późniejsze: OBA 27849 (ca 1420–1440 r., de manschop alle 

den deme lande thu Schivelben); OBA 8598 (10 XI 1444 r., manschafft komtura elbląskiego). 

Znaczenie terminu ‘mannschaft’ jako ‘kontyngentu zbrojnego’, ‘służby zbrojnej’ poświad-

czone  jest  także  w  początkach  XV  w.  bezpośrednio  w  źródłach  proweniencji  zakonnej, 

por. OBA 1770, k. 1r–1v (1412 r., zakonny opis treści dokumentów wystawionych przez 

Władysława II dotyczących zastawu Nowej Marchii, Drezdenka i Świdwina przez Zakon). 

‘Mannschaft’ oznaczał również zbrojną drużynę rycerza bądź ‘knechta’, której członków 

łączyły z jej wodzem określone relacje, w tym również lenne, por. OBA 1794 (1412–1413 r., 

manschaft rycerza nowomarchijskiego Ludekego von Nörenberg).

96

  GStA PK, XX. HA, OBA 727, k. 2r–2v, 3r–4r (= mocno skrócony regest: RGN 92). 

97

  Były  to:  Barlinek  (niem.  Neu-Berlin,  Berlinchen),  Barnówko  (niem.  Newenbernow

Berneuchen), Chojna (stpol. Chojnica, niem. Königsberg), Choszczno (niem. Arnswalde), 

Danków (niem. Tankow), Dobiegniew (niem. Woldenberg), Drawsko (Pomorskie) (niem. 

Dramburg), Gorzów (Wielkopolski) (niem. Landsberg), Kostrzyn (niem. Küstrin), Lipiany 

(stpol. Lipiana, niem. Lippehne), Mieszkowice (niem. Bärwalde), Moryń (stpol. Murzynno, 

niem.  Mohrin),  Myślibórz  (niem.  Soldin),  Strzelce  (Krajeńskie)  (niem.  Friedenberg), 

Trzcińsko (niem. Schönfließ). Ponad 100 lat później, wg wykazów z 1529 r., były one zobo-

wiązane łącznie do wyasygnowania 240 zbrojnych, por. J. Dobosz, Kostrzyn nad Odrą, s. 106. 

background image

52

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

możliwości, na co wskazują wyraźnie plany wojenne w sierpniu 1409 r., jednak aż 

do tego okresu, począwszy od lata 1402 r., nie ma jakichkolwiek przesłanek, by 
za ową świadomością szły określone działania mające na celu stworzenie w któ-

rymś z ośrodków nowomarchijskich militarnego punktu oparcia. Nie wydaje się 

zatem, by wielki mistrz wraz z dostojnikami zakładali w jakimkolwiek momen-
cie między 1402 a 1409 r. możliwość podjęcia z terytorium nowomarchijskie-

go  zakrojonej  na  szeroką  skalę  akcji  zbrojnej  przeciwko  Królestwu  Polskiemu 

bądź któremukolwiek z sąsiadujących z Nową Marchią władztw terytorialnych. 
Natomiast małe grupy wypadowe działać mogły z każdego punktu i w każdym 

kierunku i nie potrzebowały większej bazy wypadowej. 

Znaczenie  komunikacyjne  terytorium  nowomarchijskiego,  jak  się  wydaje, 

również nie było dla Zakonu zagadnieniem najważniejszym. Przez Nową Marchię 
przebiegały tylko niektóre szlaki komunikacyjne prowadzące do Prus, przy czym 

nawet  i  te  nie  wiodły  wyłącznie  przez  to  terytorium,  zaś  nie  ma  poświadczeń 

źródłowych, by kierownictwo zakonne starało się pozyskać kolejne istotne wę-
złowe punkty komunikacyjne na tych trasach. Nawet w sytuacji, kiedy były ku 

temu realne możliwości, jako kontrahent w alienacji dóbr ziemskich występował 

zakon joannitów a nie zakon niemiecki

98

. Wiadomo zresztą, że w 1409 r., mimo 

iż trasy przemarszu oddziałów najemnych i ‘gości’ z Zachodu przebiegały przez 
terytorium nowomarchijskie, to jednak przyjmowanie tych zbrojnych grup i ich 

przegląd (musterung) odbywał się już w Prusach (w Lędyczku (niem. Landeck), 

głównie zaś w Człuchowie (niem. Schlochau)), bowiem istniało realne zagroże-
nie w przewożeniu gotówki, którą opłacano żołd

99

. W związku z ograniczonymi 

możliwościami kontroli kraju przez korporację, bezpieczeństwa na drogach nikt 
nie mógł i nie był w stanie zapewnić, zaś niemoc zakonu w tym zakresie była tym 

większa, że pozostawał on w stanie konfliktów/sporów (fehde) z miejscowymi tu-

dzież pomorskimi rodami rycerskimi. Próba wystąpienia Zakonu jako władcy te-

rytorialnego w charakterze czynnika mitygującego życie społeczne – łagodzącego 
spory  i  wprowadzającego  landfrydy  (pokoje  ziemskie)  –  nie  przyniosła  efektu, 

bowiem w skomplikowanym zastanym już systemie relacji między poszczególny-

mi rodzinami i frakcjami

100

 w swej praktyce władczej sam popadał nieuchronnie 

w konflikty, występując w nich jako jedna ze stron. 

98

  W dniu 13 I 1409 r. joannici wzięli w zastaw od margrabiego Josta landwójtostwo stern-

berdzkie (torzymskie) wraz z wszystkimi przynależnymi doń prawami, zamek w Santoku, 

miasto Rzepin (niem. Reppen) oraz ‘urbede’ w Ośnie (Lubuskim) (niem. Drossen) za sumę 

2 700 kop groszy czeskich, por. CDBr A XIX, X/33, s. 144–146; E. L. Wedekind, Geschichte 

des Johanniter-Ordens bes. dessen Heereisterthums Sonnenburg oder Ballei Brandenburg, Berlin 

1853, s. 88; za nim niedokładnie B. Kozłowska, Posiadłości joannitów na Pomorzu Zachodnim 

i Ziemi Lubuskiej XII–XV w., „Szczecińskie Studia Historyczne”, nr 8, Zeszyty Naukowe 

Uniwersytetu Szczecińskiego, nr 140, Szczecin 1995, s. 5–23, tu: s. 19. 

99

  Por. rozważania niżej, fragm. V. 

100

  Odnośnie wróżd (‘fehde’) rycerzy i giermków nowomarchijskich na przełomie XIV i XV 

w. por. poglądowo m.in. G. Sello, Einleitung, [w:] Geschichtsquellen des burg- und schloßgeses-

senen Geschlechts von Borcke, hrsg. v. G. Sello, Bd. II: Bis zum Ausgang des 15. Jahrhunderts

Berlin 1903, s. 1–77, tu: s. 19–22. 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

53

Przywoływane  już  spisy  inwentarzowe  urzędu  wójtowskiego  sporządzone 

dla potrzeb administracyjnych przy zmianie obsady osobowej 1 VIII 1408

101

 i 25 

IV 1410 r.

102

 dostarczają znacznej porcji informacji o ówczesnym stanie zarządu 

Nowej Marchii, w tym także w trakcie trwania wojny 1409–1411 r.

103

. Wstępna 

analiza  wskazuje,  że  w  stosunku  do  stanu  z  1  VIII  1408  r.  (zmiana  Baldwina 
Stala na Arnolda von Baden) w dniu 25 IV 1410 r. (zmiana Arnolda von Baden na 

Michaela Küchmeistra) nie widać zwiększonych zasobów w sprzęcie militarnym, 

które świadczyłyby o szczególnej wadze przywiązywanej przez kierownictwo za-
konne do władztwa nowomarchijskiego. W domu zakonnym w Świdwinie wio-

sną 1410 r. przechowywano broń pozwalającą uzbroić ca 18 zbrojnych (typu ‘men 

at arms’) i 27 kuszników

104

, w Drezdenku zaś sprzęt dla ca 4 zbrojnych i 29 kusz-

ników

105

. Wypada zatem przypuszczać, że kierownictwo zakonne od lata 1409 r. 

nie poczyniło żadnych działań w kierunku zwiększenia potencjału militarnego 

korporacji na terytorium nowomarchijskim. Albo nie miało ku temu możliwo-
ści i środków, albo też nie widziało takiej konieczności. Najprawdopodobniej zaś 

oddziaływały w tym przypadku obydwa czynniki pospołu. Dostojnicy zakonni 

z wielkim mistrzem na czele nie postrzegali obszaru Nowej Marchii w kategoriach 
szczególnego terytorium zapewniającego połączenia komunikacyjne z obszarami 

położonymi dalej na zachód, które miałyby być niezbędne do prowadzenia dłuż-

szych działań wojennych przeciwko Królestwu Polskiemu. Nie ulega wątpliwości, 
że geopolityczne struktury konceptualizacji i projekcji rzeczywistości wyrażające 

się m.in. w stosowaniu kategorii „korytarzy terytorialnych” charakterystycznych 

dla XIX i XX stulecia były im całkowicie obce.

Przeprowadzona analiza wskazuje więc, że Nowa Marchia w końcu 1. dekady 

XV stulecia miała dla Zakonu zarówno z gospodarczego, jak i militarnego punktu 

widzenia, znaczenie niezwykle ograniczone, tym bardziej, że nie posiadał on ani 
sił, ani środków, by swoją władzę na tym terytorium zintensyfikować. Tym samym 

jego realne władztwo było tu bardzo ograniczone. Z punktu widzenia zakonu nie-

mieckiego w 1. dziesięcioleciu XV w. zastawny zakup Nowej Marchii i następnie 
władanie  tym  krajem  było  dlań  niejako  złem  koniecznym  wynikającym  z  prze-

słanek  głównie  –  jeśli  nie  wyłącznie  –  natury  politycznej.  Przez  cały  ten  okres 

kierownictwo  zakonne  nie  mogło  być  pewne  utrzymania  kraju  i  zabezpieczenia 
go przed ewentualnością zakupu przez króla polskiego

106

, tym bardziej, że suma 

101

  GÄB 765.1–766.41. 

102

  GÄB 767.1–768.16. 

103

  Kolejne  wykazy  pochodzą  z  kwietnia  i  czerwca  1413  r.;  por.  GÄB  768.17-769.4; 

769.5-770.30. 

104

  GÄB 767.16.22 (w dniu 1 VIII 1408 r. było tylko o 16 kusz więcej). 

105

  GÄB 767.31.32 (tu żadnej zmiany w stosunku do 1 VIII 1408 r.).

106

  Władysław II bowiem po 1402 r. nie zrezygnował z pozyskania Nowej Marchii, w której to 

kwestii dowodnie prowadził m.in. w styczniu 1408 r. rozmowy z wysłannikiem Zygmunta 

Luksemburskiego, wojewodą siedmiogrodzkim Ściborem ze Ściborza, por. GStA PK, XX. 

HA, OBA 983. Przy tym wydaje się, że osobą działającą na rzecz tej alienacji był przede 

wszystkim węgierski wojewoda kujawskiego pochodzenia; o nim por. S. A. Sroka, Polacy 

na Węgrzech za panowania Zygmunta Luksemburskiego 1387–1437, Kraków 2001, s. 73–104. 

background image

54

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

zastawna określona dokumentami z 25 VII i 29 IX 1402 r. została w całości uisz-

czona  Zygmuntowi  Luksemburskiemu  dopiero  po  kilku  latach

107

  i  dopiero  wraz 

z wystawieniem przez węgierskiego monarchę dokumentu z 27 I 1409 r. Zakon 
formalnie uzyskiwał pewność co do tego, że terytorium nowomarchijskie nie zo-

stanie wykupione (= zastawione) przez kogokolwiek innego poza trzema panami 

z rodu Luksemburgów

108

.

W ten sam kontekst należałoby wpisywać zabiegi króla polskiego o nabycie ziemi stern-

berdzkiej (torzymskiej) w 1403 r., por. GStA PK, XX. HA, OBA 723; A. Czacharowski, 

Polsko-krzyżacki spór o Drezdenko i Santok, s. 194–195; także M. Eckert, Z dziejów Rzepina

„Rocznik  Lubuski”,  t.  3:  1961,  s.  156–189,  tu:  s.  165. Także  na  sojusz  z  margrabią  mi-

śnieńskim Wilhelmem I Jednookim (der Einäugige) można spojrzeć w kontekście jego 

ówczesnego władztwa w Marchii Brandenburskiej, które Jost przekazał mu (tytułem zasta-

wu) w Berlinie 12 X 1402 r., por. O. Tschitsch, Die Übertragung der Mark Brandenburg an 

Wilhelm von Meißen im Jahre 1402 nach einer neu aufgefundenen Urkunde des Brandenburger 

Stadtarchivs,  FBPG,  Bd.  6:  1893,  Hl.  2,s.  565–571;  V.  Štěpán,  Moravský  markrabé  Jošt,  

s. 542; przy czym należy zauważyć, że spotkało się to z pozytywnym przyjęciem wielkie-

go  mistrza,  por.  CDBr  A  XXIV,  XIII/174,  s.  112–113  (=  Codex  Diplomaticus  Prussicus. 

Urkunden-Sammlung  zur  ältern  Geschichte  Preusens  aus  dem  Königl.  Geheimen  Archiv  zu 

Königsberg nebst Regesten, hrsg. v. J. Voigt, Bd. V, Königsberg 1857, Nr. 132, s. 177–178;  

6 XI 1402 r.). Całe owo samo w sobie warte bliższego omówienia zagadnienie wymaga 

podjęcia dokładniejszej analizy, wraz z próbą wyjaśnienia motywów polskiego monarchy 

i  jego  otoczenia  w  tych  niemal  notorycznie  ponawianych  działaniach.  Czy  chodziło  tu 

jedynie o praktykę szkodliwego działania względem zakonu niemieckiego, czy też może 

konkretną rolę odgrywała tu (także, a może przede wszystkim) idea regni Poloniae i ide-

owo-polityczny imperatyw przywrócenia zwierzchniej władzy króla polskiego wszystkich 

ziem wedle ówczesnych opinii wchodzących w jego skład?

107

  Dowodnie  określona  jest  ona  jako  zapłacona  w  dokumencie  z  27  I  1409  r.,  por.  DOZA, 

Urkunden,    1409  Jan.  27.,  Nr.  2870,  http://www.mom-ca.uni-koeln.de/mom/AT-DOZA/

8UNXQGHQFKDUWHU GRVWĊS ]   II  2012  r.)  (=  częściowa  edycja:  CDBr  B  III,  1284, 

s.  170–171  =  regest:  SVDO  I  64  =  Die Urkunden des Deutschordenszentralarchiv in Wien. 

Regesten, hrsg. v. U. Arnold, Tlbd. II: Februar 1313 – November 1418, Quellen und Studien 

zur Geschichte des Deutschen Ordens, Bd. 60/II, Veröffentlichungen der Internationalen 

Historischen  Kommission  zur  Erforschung  des  Deutschen  Ordens,  Bd.  11/II,  Marburg 

2007, Nr. 2870); E. Weise, [w:] SVDO I, s. 25; ostatnio niezbyt ściśle w tej kwestii, idąc za Z. 

H. Nowakiem, S. Szybkowski (Relacje Królestwa Polskiego i zakonu krzyżackiego z Królestwem 

Węgierskim, [w:] S. Jóźwiak, K. Kwiatkowski, A. Szweda, S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy 

z zakonem krzyżackim, s. 44–47, tu: s. 46–47), który pisze o „zadeklarowaniu ostatniej raty” 27 

I 1409 r. i błędnie sugeruje, że Zakon nabył Nową Marchię „na wieczyste posiadanie”. Owe 

40 000  guldenów  węgierskich  było  nie  tyle  ratą  z  pierwotnej  sumy  63 200  guldenów  wę-

gierskich, ile odrębnym dodatkiem, który łączną wysokość zastawu podwyższał do 103 200 

guldenów, zaś tytuł prawny Zakonu do terytorium nowomarchijskiego niezmiennie pozo-

stawał ograniczony prawami do wykupu zarezerwowanymi dla Zygmunta Luksemburskiego, 

Wacława IV i Josta, a więc w żadnym razie nie była to własność wieczysta korporacji. 

108

  DOZA, Urkunden, 1409 Jan. 27., Nr. 2870, http://www.mom-ca.uni-koeln.de/mom/AT-

DOZA/Urkunden/2870/charter (dostęp z 25 II 2012 r.).  

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

55

***

Jak  już  stwierdzono  wyżej,  w  Nowej  Marchii  zakon  niemiecki  napotkał  sieć 

różnorodnych,  niekiedy  skomplikowanych  powiązań  i  zależności  między  ro-
dami  i  rodzinami  miejscowych  rycerzy  (rittere)  i  giermków  (knechte).  Terytorium 

nowomarchijskie,  podobnie  zresztą,  jak  inne  kraje  Rzeszy,  cechował  wysoki  po-
ziom  skonfliktowania  posiadaczy  ziemskich,  niezależnie  od  zakresu  posiadanych 
uprawnień władczych

109

. Liczne spory (wróżdy, fehde), zwłaszcza te toczone przez 

przedstawicieli najmożniejszych i najbardziej wpływowych rodów, niekiedy także 
przez  poszczególne  rodziny  wewnątrz  nich,  w  związku  z  częstymi  przypadkami 

dzierżenia dóbr także poza granicami Nowej Marchii przybierały charakter kon-

fliktów transgranicznych, w których niejednokrotnie stroną byli książęta pomorscy 

(szczecińscy bądź słupscy) z jednej a wójtowie nowomarchijscy z drugiej strony

110

Konfliktom tym nie mogli zazwyczaj zapobiec ani jedni, ani drudzy

111

. Z drugiej 

strony były one istotnym czynnikiem dość znacznej, jak się zdaje, mobilności rycer-
stwa nowomarchijskiego, którego przedstawiciele, często pojawiając się w otoczeniu 

109

  Odnośnie problematyki zróżnicowania warstwy posiadaczy ziemskich w Nowej Marchii 

(oraz szerzej w Marchii Brandenburskiej) por. m.in. A. F. Riedel, Von dem Unterschiede 

zwischen  den  beschlossenen  und  den  unbeschlossenen  Geschlechtern  der  Brandenburgischen 

Ritterschaft,  „Märkische  Forschungen”,  Bd.  1:  1841,  s.  266–290;  A.  Czacharowski, 

Struktury organizacyjne rycerstwa Nowej Marchii w późnym średniowieczu, [w:] Europa 

Środkowa i Wschodnia w polityce Piastów. Materiały z sympozjum, Toruń, 14–15 grudnia 

1995 r., red. K. Zielińska-Melkowska, Toruń 1997, s. 333–341; idem, Der neumärkische 

Adel während der Auseinandersetzungen zwischen Polen und dem Deutschen Orden um die 

Wende vom 14. zum 15. Jahrhundert, [w:] Slawen und Deutsche im südlichen Ostseeraum 

vom 11. bis 16. Jahrhundert. Archäologische, historische und sprachwissenschaftliche Beispiele 

aus  Schleswig-Holstein,  Mecklenburg  und  Pommern.  Vorträge  Symposium  Kiel,  18.–19. 

Oktober  1993,  hrsg.  v.  M.  Müller-Wille,  D.  Meier,  H.  Unverhau, Veröffentlichungen 

des Instituts für Landesforschung der Christian-Albrechts-Universität zu Kiel, Bd. 3, 

Neumünster 1995, s. 149–169; także uwagi G. Kratza (Die pommerschen Schloßgesessenen

Berlin  1865,  s.  3–15)  odnoszące  się  również  do  terytorium  nowomarchijskiego; 

oraz  prace  C.  Fuchsa,  Zur  Geschichte  des  gutsherrlich-bäuerlichen  Verhältnisses  in 

der  Mark  Brandenburg,  „Zeitrschrift  der  Savigny-Stiftung  für  Rechtsgeschichte”, 

Germanische Abteilung, Bd. (12) 25: 1891, s. 17–33; i H. Cramera, Die Herren von 

Wedel im Lande über der Oder. Besitz- und Herrschaftsbildung bis 1402, „Jahrbuch für die 

Geschichte Mittel- und Ostdeutschlands”, Bd. 18: 1969, s. 63–129.  

110

  Por. np. GStA PK, XX. HA, OBA 983 (= edycja: CDBr A XVIII III/100, s. 163–164);  

E.  Rymar,  Niektóre  momenty  dziejowe  Ziemi  Chojeńskiej  i  Chojny  w  średniowie-

czu.  Kolonizacja  niemiecka  w  XIII  w.  (1),  [w:]  Chojna  i  okolice  na  przestrzeni  wieków,  

red. R. Skrycki, Chojna–Zielona Góra 2007, s. 37–63, tu: s. 59. 

111

  K.  Heidenreich,  Der  Deutsche  Orden  in  der  Neumark,  s.  30–31.  Przykładem  może  być 

‘fehde’  Johanna  von  Schöningen  (z  Krajnika  Górnego  (niem.  Hohenkränig)  i  Dolnego, 

(niem. Niederkränig)) i Lamprechta von Wedel (z Czartoryi, niem. Wedell) z Wedegonem 

z  Widuchowy  (niem.  Fiddichow)  i  Henningem  von  Rehberg,  por.  G.  J.  Brzustowicz, 

Z dziejów Wedlów w okolicach Chojny w XIII–XVI w., [w:] Chojna i okolice na przestrzeni 

wieków, s. 65–86, tu: s. 80.  

background image

56

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

książąt pomorskich, stawali się tym samym dość istotnym czynnikiem politycznym 

w kształtowaniu relacji między wójtami i Zakonem a władcami z rodu Gryfitów

112

.

W  takiej  sytuacji  przy  niewielkiej  liczbie  własnego  personelu  wójtom  za-

konnym zależało na nawiązaniu bliższych relacji przynajmniej z częścią posia-
daczy  ziemskich,  na  których  pomoc  w  zarządzie  kraju  mogliby  w  przyszłości 

liczyć. Pierwszą okazją ku temu był hołd złożony przez rycerzy i giermków (oraz 
przedstawicieli miast) nowomarchijskich przed Johannem von Techwitz

113

 jako 

wysłannikiem wielkiego mistrza w Choszcznie 9 VIII 1402 r.

114

 oraz następ-

nie najprawdopodobniej pierwszy zjazd wójta z przedstawicielami mieszkańców 
kraju odbyty w tymże mieście 26 II 1403 r.

115

Dla  okresu  1.  dekady  XV  stulecia  trudno  mówić  o  wyraźnej  dominacji  jed-

nej bądź kilku rodzin rycerskich na terytorium Nowej Marchii. Lokalne znacze-
nie odzyskali członkowie silnie rozrodzonego w kilka gałęzi rodu von Wedel – po 

112

  Jako egzemplifikacja tego zjawiska niech posłuży tu akt prawny dokonany i poświadczo-

ny  przez  Bogusława  VIII  w  Stargardzie  (Szczecińskim)  (niem.  Stargard)  1  XI  1409  r. 

(a  więc  już  w  okresie  trwania  konfliktu  wielkiego  mistrza  z  królem  polskim),  w  którym 

książę nadawał miejscowe wójtostwo z przynależącymi doń prawami władzom miejskim 

Stargardu, zaś przy wystawianiu dokumentu świadkowali m.in. związani z Zakonem krewni 

Godeke von Wedel i Henning von Wedel, obok Hansa von Borcke, marszałka książęcego 

Dahmego von Flemming i baliwa joannickiego Reimara von Güntersberg, por. W. Barthold, 

Geschichte von Rügen und Pommern, Tl. III: Vom Tode Barnims I. (1278) bis zum Auftreten  

der Hohenzollern in der Mark Brandenburg (1411), Hamburg 1842, s. 615, przyp. 4 na tejże. 

113

  MTB  177.23–26;  GÄB  673.28–31.  Błędnie  widziano  obecność  Baldwina  Stala  w  Nowej 

Marchii już w sierpniu i wrześniu 1402 r., por. E. Rymar, Administracja krzyżacka w Nowej 

Marchii, s. 103. Nie ma bowiem podstaw do datacji listu Baldwina Stala do gminy miejskiej 

Chojny (niem. Königsberg) na 9 IX 1402 r., jak czynił do A. F. Riedel, por. CDBr A XIX 

XI/183, s. 291–292. Natomiast V. Štěpán (Moravský markrabé Jošt, s. 535) uważa, że ówcze-

snym wójtem świdwińskim był Johann von Mülheim, były komtur krajowy czeski i morawski.   

114

  GStA PK, XX. HA, Perg.-Urk., Schiebl. 43, Nr. 8 (= edycja: CDBr A XXIV, XIII/177,  

s. 115–116); GStA PK, XX. HA, OBA 727, k. 2r–2v, 3r–4r; por. A. Czacharowski, Struktury 

organizacyjne rycerstwa Nowej Marchii, s. 336; E. Rymar, Administracja krzyżacka w Nowej 

Marchii, s. 103. Odnośnie przedstawicieli poszczególnych rodzin nie dokonano jeszcze cało-

ściowej analizy zachowanych list hołdowniczych, zagadnienie było traktowane jedynie przy-

czynkowo, por. m.in. E. Rymar, Wybrane momenty dziejowe Ziemi Chojeńskiej, s. 18, 34; idem, 

Początki Horkerów – rodu rycerskiego ziemi gorzowskiej i myśliborskiej (XIV–XV w.), NRH-A,  

nr  5:  1998,  s.  307–311,  tu:  s.  309;  idem,  „Stolec”  (Stolzenburg)  –  Różanki  to  go-

rzowskie  czy  zawsze  zamek  koło  Morynia?,  NRH-A,  nr  9:  2002,  s.  249–253,  tu: 

s.  250;  idem,  Nowomarchijski  ród  Marwitzów  w  średniowieczu,  NRH-A,  nr  10: 

2003,  s.  267–283,  tu:  s.  272;  idem,  Straussowie  –  ród  rycerski  Nowej  Marchii  (w  zie-

mi  chojeńskiej,  myśliborskiej  i  gorzowskiej),  NRH-A,  nr  11:  2004,  s.  267–277,  tu: 

s.  269;  idem,  Kilka  mniej  znanych  rodów  rycerskich  ziemii  gorzowskiej  w  śred- 

niowieczu, NRH-A, nr 15: 2008, s. 253–260, tu: s. 256; idem, Kilka mniej znanych rodów 

rycerskich ziemii gorzowskiej i myśliborskiej w średniowieczu, NRH-A, nr 17: 2010, s. 363–

374, tu: s. 364, 373; G. J. Brzustowicz, Z dziejów Wedlów w okolicach Chojny, s. 80; idem, 

Rycerze i Młyn Szlifierski. Studia z dziejów dawnego miasta Kalisza Pomorskiego i rycerstwa 

ziemi kaliskiej, Kalisz–Choszczno 2004, s. 45; idem, Pełczyce – Bernstein. Z dziejów Ziemi 

Pełczyckiej, Choszczno 2004, s. 56).

115

  A. Czacharowski, Miasta Nowej Marchii, s. 177.

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

57

kryzysie, jaki spotkał ich w 2. połowie lat 70. XIV w.

116

. Od jesieni 1404 r. związa-

ny był z Zakonem m.in. Henning von Wedel (z Krzywnicy (niem. Uchtenhagen)  
i Drawna (niem. Neuwedell))

117

 i Viviantz (III) von Wedel (z Recza (niem. Reetz) 

i  Osieczna  (niem.  Hochzeit))

118

.  Zwolennikami  władzy  zakonu  niemieckiego 

w Nowej Marchii stali się dość szybko przedstawiciele rodziny von Güntersberg, 
roszczący sobie w oparciu o nadania cesarskie z 19 VII 1378 r. oraz margrabiow-

skie z 17 II 1399 r. i 18 IV 1402 r. prawa do ziem położonych między Drawą (niem. 

Drage),  Notecią  (niem.  Netze)  i  Gwdą  (niem.  Küddow)  o  powierzchni  co  naj-
mniej ca 850 km

2 119

. Wśród nich bliskie relacje z wójtem zakonnym utrzymywał 

zwłaszcza  Heinrich  von  Güntersberg

120

.  Również  członkowie  rodu  von  Hagen 

jawią się w zachowanych źródłach z tego okresu jako związani z Zakonem. Ich 
dwaj przedstawiciele, Janekin (Hans) i Ludwig (IV), poświadczeni są w grupie 

rycerzy i giermków składających hołd w lecie 1402 r.

121

. Dwaj ich krewni, Hanusz 

i Markward, w 1410 r. służyli na rzecz wójta nowomarchijskiego, skoro w okresie 
powojennym ich dobra w rejonie Pełczyc (niem. Bernstein) zostały splądrowane 

przez zbrojnych pozostającego w konflikcie z Zakonem księcia pomorskiego

122

.

Przynależność rodowa, a niekiedy nawet i rodzinna, nie była jednak zazwy-

czaj czynnikiem determinującym nastawienie i stosunek poszczególnych rycerzy 

i  giermków  do  władzy  terytorialnej,  czego  wyrazistym  przykładem  są  choćby 

rody von Güntersberg i von Wedel

123

. Stąd też ogólnikowe i jednolite traktowa-

nie  rycerstwa  nowomarchijskiego  w  kontekście  jego  sympatii  politycznych  nie 
ma podstaw bytu. W świetle zachowanej dokumentacji źródłowej trudno mówić 

o akcentowanych przez starszą literaturę powszechnych rzekomo nastrojach anty-

krzyżackich w okresie przed 1409 r.

124

. Zjazd przedstawicieli kraju z Baldwinem 

Stalem  w  Gorzowie  w  maju  1408  r.  i  prawdopodobnie  także  następny  tamże 

116

  E. Rymar, Nowa Marchia za Luksemburgów, s. 75, 76. 

117

  GStA  PK,  XX.  HA,  OBA  770  (=  edycja:  CDBr  A  XVIII  III/92,  s.  157);  OBA  805a  

(= edycja: CDBr A XVIII III/94, s. 158–159); OBA 805b (= edycja: CDBr A XVIII III/95, 

s. 159); OBA 849 (= edycja: CDBr A XVIII III/97, s. 160–161). 

118

  GStA PK, XX. HA, OBA 799 (= edycja: CDBr A XVIII III/93, s. 157–158). 

119

  E. Rymar, Polityczne losy ziem wielkopolskich między Drawą, Gwdą i Notecią, w szczególności 

ziemi wałeckiej, w latach 1360–1411, PZP), R. 18 (47): 2003, z. 4, s. 5–43, tu: s. 25–26, 32; 

idem, Nowa Marchia za Luksemburgów, s. 79–80, 93, 95. 

120

  E. Rymar, Nowa Marchia za Luksemburgów, s. 95–96. 

121

  R. Eckert, Geschichte von Landsberg an der Warthe. Stadt und Kreis, Landsberg 1890, s. 79; 

za nim E. Rymar, Post scriptum do rozprawy Grzegorza Jacka Brzustowicza o rodzie Hagenów 

nowomarchijskich, NRH-A, nr 2: 1995, s. 194–200, tu: s. 197. 

122

  G. J. Brzustowicz, Ród Hagenów (Indagine) w średniowieczu. Z heraldyki i genealogii ry-

cerstwa Nowej Marchii i Pomorza Zachodniego, NRH-A, nr 2: 1995, s. 58–77, tu: s. 65; 

por.  też  krytyczne  uwagi  E.  Rymara  (Post scriptum, s.  197)  posiadłości  ziemskich  obu 

członków rodu i w kwestii rzekomej śmierci Janekina (Hansa) von Hagen w 1410 r.  

123

  GStA  PK,  XX.  HA,  OBA  930;  por.  zbyt  kategoryczną  interpretację  A. 

Czacharowskiego (Pogranicze Nowej Marchii, s. 81), który uznawał, że spośród człon-

ków  rodu  von  Güntersberg  wszyscy  byli  w  1407  r.  przeciwnikami  władzy  zakonu 

niemieckiego w Nowej Marchii.   

124

  Tak m.in. A. Czachorowski, Pogranicze Nowej Marchii, s. 81. 

background image

58

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

w dniu 2 III 1409 r. z Arnoldem von Baden wskazywałyby zupełnie na co inne-

go

125

. Jednocześnie nic bliższego nie wiadomo o zjeździe Ulricha von Jungingen 

z  rycerzami  i  giermkami  nowomarchijskimi  w  Kosobudach  (niem.  Kossabude) 
w  połowie  lipca  1409  r.

126

,  poza  tym,  że  po  nim  nastąpiło  spotkanie  z  przed-

stawicielami  rycerstwa  w  Malborku  29  lipca

127

.  Czynniki  zbliżające  niektóre 

możne rodziny rycerskie do zakonu niemieckiego były znacznie zróżnicowane. 
Słusznie podkreślano w dawniejszych badaniach politykę pożyczek pieniężnych 

na rzecz rycerzy, podjętą przez Baldwina Stala

128

 i kontynuowaną przez Arnolda 

von Baden

129

, przy czym należałoby ją traktować jako przedłużenie znanej i sto-

sowanej od dawna praktyki udzielania przez kierownictwo zakonne subsydiów 
finansowych bądź żołdu przedstawicielom pomorskich rodzin rycerskich w za-

mian za zobowiązanie do służby zbrojnej na jego rzecz

130

. Wiadomo bowiem, że 

wójt nowomarchijski udzielał pożyczek na wyraźne polecenie i za zgodą wielkie-

go mistrza Konrada von Jungingen

131

. Drugą formą pozyskiwania sobie rycerzy 

i  giermków  było  nadawanie  im  dóbr  ziemskich  bądź  korzystne  dla  posiadaczy 
ziemskich zmiany w zakresie służb (manndienst) pełnionych z dzierżonych mająt-

ków

132

, choć w związku z niewielkimi rozmiarami domeny władczej działania te 

nie mogły przybrać szerszych rozmiarów, a więc możliwość oddziaływania wład-

cy terytorialnego była tu ograniczona. Jako trzeci determinant zbliżający część 
rycerstwa  nowomarchijskiego  do  przedstawicieli  korporacji  zakonnej  jawić  się 

może wspólna świadomość społeczno-kulturowa, mianowicie poczucie szlachec-

kiego ekskluzywizmu i elitarności, na co nie zwracano dotychczas w literaturze 
większej uwagi – przy tym kwestia ta wymaga pogłębionych badań.

Relacje władz zakonnych z miastami nowomarchijskimi wydają się być bar-

dziej złożone, m.in. w związku z tym, że w grę wchodziły, w znacznie większym 

125

  GStA PK, XX. HA, OF 3, s. 345–346; GStA PK, XX. HA, OBA 1056, k. 2r. 

126

  MTB 551.16–17; 552.11–15. 

127

  MTB 556.21–22. 

128

  GÄB  766.27–29  (pożyczka  wysokości  1 000  grzywien  finkenaugen  dla  Hansa  von 

Uchtenhagen i Matzkego von Uchtenhagen); GÄB 766.29–33 (pożyczka wysokości 100 

kop groszy czeskich dla Hassona von Uchtenhagen pod zastaw ¼ Recza (niem. Reetz)). 

129

  GQGB II 24 (2 III 1409 r., pożyczka dla Matzkego von Borcke wysokości 380 grzywien 

finkenaugen). 

130

  E. Kutowski, Zur Geschichte der Söldner in den Heeren des Deutschordensstaates in Preussen bis 

zum ersten Thorner Frieden, „Oberländische Geschichtsblätter”, H. 14: 1912, s. 407–522, tu: 

s. 423–424, 425, 428–430. Spośród rycerstwa nowomarchijskiego już w 19 X 1388 r. człon-

kowie rodu von Wedel zawarli układ z Zakonem odnośnie służby wojskowej, por. GStA 

PK, XX. HA, Perg.-Urk., Schiebl. 45, Nr. 4/2; Schiebl. 45, Nr. 5/2; następnie 25 VIII 1401 

r. Gerhard von Dewitz i Jurgen von Wedel ułożyli się podobnie odnośnie służby wojskowej 

przeciwko Królestwu Polskiemu, por. GStA PK, XX. HA, Perg.-Urk., Schiebl. XII, Nr. 16 

(= edycja: CDBr A XVIII III/90, s. 154–156). 

131

  GÄB 766.28.34 (von unsers homeisters geheisse). 

132

  Jako egzemplifikacja może tu posłużyć kazus Hansa von Brederlow, który 29 III 1406 r. 

otrzymał korzystne nadanie dóbr w Żeńsku (niem. Schönfeld) i Granowie (niem. Granow), 

por. CDBr A XXIV, XIII/184, s. 121; por. G. J. Brzustowicz, Rycerstwo ziemi choszczeńskiej

s. 51.  

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

59

stopniu aniżeli w przypadku rycerzy, także interesy gospodarcze. Niektóre aspek-

ty tych stosunków, głównie konfliktowych, zostały już w literaturze przedmiotu 
omówione

133

. Jednakże pojawienie się zakonu niemieckiego w charakterze nowego 

władcy zwierzchniego generowało nie tylko antagonizmy. Z interesującego nas tu 
okresu 1. dekady XV w. zachował się materiał źródłowy wskazujący również na 

współdziałanie władz miejskich z wójtem nowomarchijskim. 

Jedną z takich płaszczyzn kooperacji były działania o charakterze militarnym. 

W przywoływanym już liście z marca lub nawet stycznia–lutego 1407 r. Baldwin 
Stal  informował  wielkiego  mistrza,  iż  gmina  miejska  w  Landsbergu  (Gorzowie) 

gotowa byłaby w razie konieczności do osłony zajętego przez ‘raubritterów’ zamku 

w Santoku wysłać tam pociski i działa (geschos unde buxsen)

134

. Akcje militarne miast 

w tym regionie wydają się typowe dla tego okresu. Przykładem może być choćby 
zorganizowana w 1400 r. przez władze Frankfurtu (n. Odrą), Ośna (Lubuskiego) 

(niem. Drossen) i Rzepina (niem. Reppen) w ziemi sternberdzkiej (torzymskiej) wy-

prawa na siedzibę Petera von Lossow w Boczowie (niem. Bottschow), będąca odwe-
tem (zemstą) za jego rozbójniczą działalność przeciwko kupcom z tych ośrodków

135

.

List mieszczan nieokreślonego bliżej ośrodka miejskiego w Nowej Marchii po-

chodzący z 1. bądź 2. dziesięciolecia XV w. wskazuje, że podobnie jak we władztwie 

pruskim,  tak  i  na  tym  obszarze  Zakon  dysponował  realną  możliwością  kontroli 
prac fortyfikacyjnych podejmowanych w miastach. Adresaci prosili bowiem wiel-

kiego mistrza o zezwolenie na wycinkę drzew nadających się na materiał budow-

lany  do  wznoszenia  wszelkich  elementów  konstrukcyjnych  umocnień  miejskich, 
jak czynili to niegdyś, zgodnie ze „starym zwyczajem” (van older gewonheid wegen

zachowywanym przez poprzedników mistrza

136

. Z treści pisma wynika zatem, że 

w  pewnym  momencie  bracia  zakonni,  najpewniej  wójt,  zabronili  mieszkańcom 

miasta użytkowania okolicznych zasobów leśnych na tyle skutecznie, że ci zmusze-
ni byli interweniować u zwierzchnika zakonu. Należy wnioskować, iż moc wład-

cza braci krzyżackich opierała się w tym przypadku na autorytecie, jaki posiadali 

u mieszczan

137

. Znaczenie władczego autorytetu zakonu wśród gmin miejskich dla 

133

  A. Czacharowski, Miasta Nowej Marchii, s. 175–181. 

134

  GStA PK, XX. HA, OBA 965, k. 2r: […] das dy vorgenanten, dy den czol unde das stetychen 

haben unde dy dy gutcher dor umbe haben hulffen bemannen unde dy von Landesberg myt irm 

geschos unde buxsen unde des synt sy gancz eynes geworden als lange, bys dy botschafft wydder von 

Ungarn kommet; por. P. v. Niessen, Die Burg Zantoch, s. 43, i przyp. 1 na tejże.  

135

  Miasta polskie w tysiącleciu, t. II, Wrocław–Kraków 1967, s. 650, 652–653; Ziemia Lubuska

red. M. Sczaniecki, S. Zajchowska, Poznań 1950, s. 348; E. Rymar, Wojna gorzowsko-gło-

gowska, NRH-A, nr 7: 2000, t. II, s. 21–23, tu: s. 22–23; K. Bartkiewicz, Szlachta pogranicza 

śląsko-lubuskiego w okresie wczesnonowożytnym (XVI–XVIII wiek), RLub, t. 26: 2000, cz. 2, 

s. 11–26, tu: s. 12–13. 

136

  GStA PK, XX. HA, OBA 27859: Live gnedige here, van older gewonheid wegen unser ver-

storven herschopp seliger dechtnisse, di uns des uppe unser stad behuff gegund hebben tu houwen 

buwhold, dar men unse stad mede beterde, anderen wikhusen, planken slagen und ronnebomen, 

des moge wi nicht so wol

137

  GStA PK, XX. HA, OBA 27895: […] wente wi di iuwen sin und tu allen tiden gerne dun 

scholn, wes iuw erbar gnade gebidet […]. 

background image

60

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

efektywności władzy w kraju, w tym utrzymywania ładu i spokoju na terytorium 

nowomarchijskim, stanie się jeszcze bardziej wyraziste, jeśli zestawimy je z innym 
przekazem pochodzącym z 2. dekady XV w., ukazującym jego podważenie. Chodzi 

mianowicie o list wójta Albrechta von der Duba (Duben) adresowany 30 III 1412 

r. do wielkiego mistrza, w którym zarządca nowomarchijski informował zwierzch-
nika o licznych rozbojach na drogach krajowych, organizowanych głównie przez 

ludzi z obszaru władztwa książąt pomorskich (szczecińskiego i słupskiego), którym 

on nie był w stanie ze swoimi dinerami w żaden sposób przeciwdziałać, ze względu 
na  niewielką  liczbę  tych  ostatnich.  Ponieważ  miasta  nowomarchijskie  odmówi-

ły udziału w akcji, dopominając się o zapewnienie im prawa do odszkodowań za 

ewentualne poniesione w służbie Zakonowi straty, wójt nie był w stanie opanować 

sytuacji – tym bardziej, że rycerze i knechci krajowi mieli w tych niepokojach rów-
nież swój udział

138

. Władztwo korporacji budowane na autorytecie miało charakter 

w  dużej  mierze  konsensualny,  jego  zakres  wyznaczały  każdorazowo  możliwości 
współudziału  elit  społecznych  kraju,  poddających  się  pod  kierownictwo  zakonu 

z uwagi na posiadane przezeń i przez jego członków uznanie społeczne. 

Duże znaczenie przedstawicielstwa krajowego w zarządzie terytorium nowo-

marchijskim było zasadniczym czynnikiem relatywnie szybkiego wykształcenia się 
rady wójtowskiej

139

. Funkcjonowanie tego niesformalizowanego ciała doradczego, 

także na płaszczyźnie militarnej, ukazuje list wójta Arnolda von Baden z 6 VIII 1409 

r., w którym informował on wielkiego mistrza o planowaniu w Świdwinie działań 
wojennych przeciwko Królestwu Polskiemu, odnośnie których, jak pisał, [istmit 
im von Henyng von Wedele so eyns geworden
, aby atakować przez Międzyrzecz (niem. 

Meseritz) na Poznań

140

. Widzimy tu więc rycerza-poddanego radzącego z bratem 

zakonnym, przedstawicielem władcy terytorialnego nad wyprawą wojenną. Także 

i w 1410 r. rada odgrywała dużą rolę w czynnościach decyzyjnych wójta

141

 – znowu 

przykład władztwa realizowanego konsensualnie.

****

Sytuacja  polityczna  w  sąsiedztwie  Nowej  Marchii  wiosną  1410  r.  stanowi-

ła  wynik  oddziaływania  kilku  przynajmniej  czynników  kształtujących  złożone 

138

  GStA  PK,  XX.  HA,  OBA  1679:  Sunder  um  der  strose  befredung  geruche  ewer  genad  czu 

wissen, das ich dorczu alleyn nicht gethun mochte, sunder der stete hulffe, der ich niht enhat, und 

sye nicht reiten wolden mit sapt den mannen, man stund in den vor schaden, und wenth ich mit 

meynen dinern halden lis uff eynen hald ader uff czweyn, gelich wol nomen dye rober uff andern 

strosen, das geschit uns us des herczogens lanth von Pomern und seynen mannen und auch enteils 

von des herczogens man van Stethyn, und sunderlich von Hans und Hennig von Cremsaw […]. 

139

  GStA  PK,  XX.  HA,  OBA  805a  (=  edycja:  CDBr  A  XVIII  III/94,  s.  158–159);  odno-

śnie tego fenomenu por. szczegółową analizę K. Heidenreicha, Der Deutsche Orden in der 

Neumark, s. 65–83.  

140

  GStA PK, XX. HA, OBA 1102. 

141

  Por. niżej fragm. V. 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

61

relacje między lokalnymi władcami terytorialnymi w ciągu 1. dekady XV stule-

cia

142

. Stanowiły one m.in. ciąg dalszy trwającego od 1402 r. otwartego konfliktu 

księcia  słupskiego  z  biskupem  kamieńskim  Nikolausem  von  Schippenbeil,  któ-
ry – co należy podkreślić – był bratem-kapłanem zakonu niemieckiego, o dobra 

ziemskie Kościoła kamieńskiego

143

. Wydaje się, że chwilowe załagodzenie sporu 

142

  Odnośnie  sytuacji  na  Pomorzu  Zachodnim  w  1410  r.  szerzej  por.  K.  Kwiatkowski,

 

Następstwa  bitwy  pod  Grunwaldem/Tannenbergiem/Žalgiris  15  VII  1410  r.  na  Pomorzu 

Zachodnim – kilka wybranych zagadnień [w druku].   

143

  Analizę granic władztwa kamieńskiego i ich przekształceń w okresie późnego średniowie-

cza oraz posiadłości kapituły kamieńskiej i innych instytucji duchownych na tym obszarze 

daje  G.  Müller,  Das Fürstentum Kammin. Eine historisch-geographische Untersuchung,  BS, 

N.F., Bd. 31: 1929, s. 111–205, tu: s. 153–205. Początki i przyczyny omawianego tu konflik-

tu sięgają jeszcze roku 1386, kiedy w marcu kapituła kamieńska po śmierci biskupa-elekta 

Johanna Willekiniego na biskupa diecezji wybrała syna Bogusława V księcia Bogusława 

(VIII),  por.  K.  R.  Prokop,  Biskupi zachodniopomorscy  (X–XX w.),  Koszalin  2003,  s.  126, 

130; A. Nadolny, J. Petersohn, Bogislaw von Pommern-Wolgast, [w:] Die Bischöfe des Heiligen 

Römischen Reiches. Ein biographisches Lexikon 1198 bis 1448, hrsg. v. E. Gatz, C. Brodkorb, 

Berlin 2001, s. 262–265, tu: s. 262–263. Ponieważ jednak król rzymski Wacław IV wy-

mógł na Urbanie VI prowizję swojego kandydata, kanclerza Rzeszy Johanna Brunonisa 

i faktycznie nadał mu 7 VI 1386 r. księstwo kamieńskie jako lenno Rzeszy, książęcy człon-

kowie  rodu  Gryfitów,  posiadający  duże  wpływy  wśród  kanoników  oraz  duchowieństwa 

diecezjalnego i zakonnego, zawarli 24 VIII i 7 XII 1387 r. układy z kapitułą kamieńską 

z prepozytem Ekhadem von Manteuffel na czele o ograniczeniu jurysdykcji nowego bi-

skupa tylko do sfery in spiritualibus, całą zaś władzę świecką składając w ręce niedawnego 

elekta Bogusława (VIII), który niebawem zaczął tytułować się jako vorstendere unde be-

schermere der […] kerken to Camyn, por. R. Klempin, Diplomatische Beiträge zur Geschichte 

Pommerns aus der Zeit Bogislafs X., Berlin 1859, s. 434–437; M. Wehrmann, Vatikanische 

Nachrichten zur Geschichte der Caminer Bischöfe im 14. Jahrhundert, BS, N.F., Bd. 8: 1904,  

s. 131–145, tu: s. 139; E. Bütow, Staat und Kirche in Pommern im ausgehenden Mittelalter 

bis zur Einführung der Reformation, BS, N.F., Bd. 14: 1910, s. 87–148, tu: s. 104–105; K. R. 

Prokop, Biskupi zachodniopomorscy, s. 126–127; R. Marciniak, Dobra kapituły kamieńskiej do 

połowy XV wieku. Studium z dziejów społecznych gospodarstwa feudalnego, SzTN, Wydział 

Nauk Społecznych, t. XVII, Szczecin 1970, s. 39. Bogusław (VIII) uzyskał realną kontro-

lę nad dobrami ziemskimi Kościoła kamieńskiego i przejął zamki biskupie w Maszewie 

(niem. Massow), Polanowie (niem. Pollnow), Lipiu (niem. Arnhausen), Golczewie (niem. 

Gülzow),  Bobolicach  (niem.  Bublitz),  Sianowie  (niem.  Schwanau,  kaszub.  Sjónowò), 

Karlinie (niem. Körlin) i Koszalinie (niem. Köslin), w niektórych z nich osadzając swo-

ich wójtów jako zarządców, por. OF 3, s. 153 (= UBKl 96 = regest: RGN 127). Jeszcze 

przed 15 X 1389 r. Bogusław VIII zrezygnował z administrowania dobrami fundacyjnymi 

diecezji kamieńskiej, jednak zachował załogi w Maszewie, Polanowie, Lipiu i Golczewie, 

które traktował jako zastaw o wartości 40 000 grzywien; por. M. Wehrmann, Vatikanische 

Nachrichten zur Geschichte der Caminer Bischöfe, s. 140; A. Nadolny, J. Petersohn, Nikolaus 

von Schippenbeil, s. 264; K. R. Prokop, Biskupi zachodniopomorscy, s. 138. Biskupowi pozo-

stały zamki w Sianowie, Karlinie (rychło zastawiony, od lat 80. XIV w. główna rezydencja 

biskupia),  Koszalinie  i  Bobolicach,  przy  czym  –  jak  się  zdaje  –  tylko  zamek  sianowski, 

koszaliński i bobolicki znajdowały się w początkach XV w. bezpośrednio w rękach bisku-

pich, por. Z. Radacki, Średniowieczne zamki Pomorza Zachodniego, s. 214; P. Gartkiewicz, Z. 

Radacki, J. Widawski, Zamek biskupów kamieńskich w Karlinie, „Kwartalnik Architektury 

i Urbanistyki”, t. 11: 1966, z. 3, s. 303–324, tu: s. 306. Pozostający nadal w sporze z Kościołem 

kamieńskim (po rezygnacji Johanna III Brunonisa, od 1394 r. biskupem był książę opolski 

Jan IV Kropidło) Bogusław VIII najpóźniej od 1397/1398 r. został obłożony ekskomuniką 

background image

62

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

przyniosło zawarcie w Białogardzie (niem. Belgard) 17 VI 1408 r. pokoju ziemskie-

go (landfrydu)

144

 między biskupem i kapitułą kamieńską z prepozytem Johannem 

Westphalem i dziekanem Heinrichem Palbornem na czele oraz miastem Kołobrzeg 
a Bogusławem VIII

145

, co nastąpiło prawdopodobnie pod naciskiem władz miej-

skich, w interesie których leżało uspokojenie kraju i utrzymanie w nim porządku. 

Konflikt jednak całkowicie nie wygasł, zaś wkrótce za sprawą obu stron zy-

skał nowy, bardziej uniwersalny, wymiar. Pewne przesłanki mogłyby wskazywać, 

że już jesienią 1408 r. sytuacja na Pomorzu ponownie wydawała się niepewna

146

biskupią, zatwierdzoną w 1405 r. przez Innocentego VII, por. E. Rymar, Myślibórz siedzibą 

biskupa Mikołaja, [w:] idem, Biskupi – mnisi – reformatorzy. Studia z dziejów diecezji ka-

mieńskiej, Uniwersytet Szczeciński, Rozprawy i Studia, t. 405, Szczecin 2002, s. 89–94, tu: 

s. 93. Konflikt z Bogusławem VIII po 1402 r. zbliżył Nikolausa von Schippenbeil (biskupa 

kamieńskiego od 1398 r.) ponownie do zakonu niemieckiego, tak iż za wiedzą Konrada 

von Jungingen w 1405 r. uzyskał od papieża rzymskiego Innocentego VII przekazanie dóbr 

fundacyjnych Kościoła kamieńskiego pod opiekę Zakonu, co formalnie godziło zarówno 

w prawa Rzeszy do księstwa kamieńskiego (wg przywileju z 7 VI 1386 r.), jak i pretensje 

władcze książąt pomorskich wobec tego terytorium (w oparciu o układ z 19 VI 1356 r.), 

por. M. Wehrmann, Bischof Johann I. von Camin 1343–1370, BS, Bd. 46: 1896, s. 1–44, tu: 

s. 24; E. Bütow, Staat und Kirche in Pommern, s. 98–102; W. Loos, Die Beziehungen zwi-

schen dem Deutsch-Ordensstaat und Pommern, s. 47–52; B. Kumor, Kamieńska diecezja, [w:] 

Encykopedia Katolicka, t. VIII (Język – kino), Warszawa 2000, szp. 483–497, tu: 485. Status 

władztwa  kamieńskiego  był  jednakże  rzeczywistością  dynamicznie  zmieniającą  się.  Sam 

Nikolaus von Schippenbeil traktował swoje terytorium biskupie jak księstwo Rzeszy, na 

co wskazują elementy heraldyczne na jego pieczęciach, por. O. Grotefend, Die Siegel der 

Bischöfe von Kammin und ihres Domkapitels, BS, N.F., Bd. 26: 1924, s. 193–234, tu: s. 211, nr 

28–29 (przy czym autor błędnie identyfikował tarczę z wyobrażeniem herbowym w postaci 

orła zwróconego w (heraldyczną) prawą stronę z herbem rodzinnym biskupa lub nawet 

z herbem jego poprzednika, księcia opolskiego Jana Kropidły). Prawdopodobnie w tym-

że 1405 r. w bliżej nieznanych okolicznościach oddziały zakonne zajęły zamki biskupie 

w Bobolicach i Koszalinie, podczas gdy Maszewo, Polanowo, Lipie i Golczewo pozostawa-

ły w rękach księcia słupskiego (zaś zamek w Karlinie już od 1389 r. pozostawał w zastawie 

u mieszczan kołobrzeskich), por. Z. Radacki, Średniowieczne zamki Pomorza Zachodniego

s. 215, 216, 222. Ten stan powodował w 1409 i 1410 r. pozostawanie zakonu niemieckiego 

w iście zapalnej relacji względem Bogusława VIII.      

144

  Odnośnie praktyki landfrydów na obszarze Pomorza w końcu XIV stulecia por. syntetycz-

ne ujęcie H. Braniga, Geschichte Pommerns, Tl. I: Vom Werden des neuzeiltichen Staates bis 

zum Verlust der staatlichen Selbständigkeit 1300–1648, Veröffentlichungen der Historischen 

Kommission für Pommern, Reihe V: Forschungen zur Pommerschen Geschichte, Bd. 22/I, 

s.  Köln–Weimar–Wien  1997,  s.  26–30;  oraz  odrębne  studium  M.  Wehrmanna,  Kämpfe 

und  Fehden  in  Pommern  in  den  Jahren  1370–1380,  „Monatsblätter  der  Gesellschaft  für 

Pommersche Geschichte und Althertumskunde”, Jg. 11: 1897, s. 1–7.  

145

  H. Riemann, Geschichte der Stadt Kolberg, Kolberg 1924, Beilage Nr. XXVIII, s. 34–35; 

por. J. Courtois, Der Kolberg-Körliner Kreis. Die Geschichte seiner Städte und Ortschaften

Kolberg 1909, s. 59; H. Riemann, Geschichte der Stadt Kolberg, s. 181; W. Fenrych, Konflikt 

książąt  wołogosko-słupskich  z  biskupstwem  w  Kamieniu  na  przełomie  XIV–XV  w.,  MZP,  

t. 6: 1960, s. 341–360, tu: s. 357, przyp. 52; J. Mielcarz, Dzieje społeczne i polityczne Księstwa 

Słupskiego, s. 103–104, 211.  

146

  W  dniu  9  X  1408  r.  w  Słupsku  (niem.  Stolp)  przedstawiciele  miast:  Słupska,  Darłowa 

(niem. Rügenwalde) i Sławna (niem. Schlawe) zawarły układ o wzajemnej pomocy, por. 

F. W. Barthold, Geschichte von Rügen und Pommern, Tl. III: Vom Tode Barnims I. (1278) bis 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

63

Tymczasem wiosną 1409 r. Nikolaus von Schippenbeil zaangażował się w działal-

ność arbitrażową w sporze miasta Landsbergu (Gorzowa) z biskupem poznańskim

147

 

oraz w konflikcie władz miasta Stralsundu z miejscowym plebanem, archidiakonem 
trzebuskim/trzebudzickim  (niem.  Tribsees)  Konradem  Bonowem

148

.  Najpóźniej 

wczesnym latem 1409 r. Nikolaus von Schiffenbeil na wezwanie papieża rzymskiego 
Grzegorza XII udał się do Italii, gdzie wziął udział w zwołanym przezeń soborze 

w Cividale i 24 VIII 1409 r. został mianowany legatem papieskim na biskupstwa 

nadbałtyckie

149

. Tymczasem Bogusław VIII wysłał swoich przedstawicieli na sobór 

w Pizie, którzy wnieśli do obrad skargę na Nikolausa von Schippenbeil

150

. Wybrany 

przez kardynałów pizańskich 26 VI 1409 r. na papieża Aleksander V, którego obe-
diencję uznał książę słupski, obłożył 14 III 1410 r. biskupa kamieńskiego eksko-

muniką, zdjął go jako „schizmatyka” i „heretyka” ze stolca biskupiego i unieważ-

nił sankcje kościelne nałożone przezeń na księcia. Nowym ordynariuszem diecezji 
został  mianowany  książę  sasko-lauenburski  Magnus

151

.  Spór  o  dobra  fundacyjne 

Kościoła kamieńskiego Aleksander V oddał pod rozjemstwo Konrada Bonowa

152

Decyzje  te  zostały  po  śmierci  Aleksandra  V  (3  maja)  podtrzymane  w  przez  wy-
branego 17 maja Jana XXIII, w dniu 25 maja

153

. Jeszcze w lecie 1409 r. Bogusław 

VIII z wojskiem pomorskim zaatakował w bliżej nieznanych okolicznościach ob-

sadzony załogą zakonną zamek w Karlinie

154

, którego nie zdołał zdobyć, zajmując 

i paląc jedynie miasto

155

. Nie wiadomo dokładnie, kiedy Nikolaus von Schippenbeil 

zum Auftreten der Hohenzollern in der Mark Barndenburg (1411), Hamburg 1842, s. 615.  

147

  Por. niżej. 

148

  F.  W.  Barthold,  Geschichte  von  Rügen  und  Pommern,  Tl.  III,  s.  596;  za  nim  E.  Rymar, 

Myślibórz siedzibą biskupa Mikołaja, s. 93. 

149

   J. Petersohn, Vatikanische Beiträge zur Chronologie der Kamminer Bischofsreihe in der späten 

Schismazeit (1410–1418), BS, N.F., Bd. 48: 1961, s. 17–32, tu: s. 18; idem, Die pommersche 

Geschichtsforschung und das Vatikanische Archiv, BS, N.F., Bd. 50: 1964, s. 13–27, tu: s. 23; 

A.  Nadolny,  J.  Petersohn,  Nikolaus von Schippenbeil,  s.  265;  B.  Jähnig,  Nikolaus Bock von 

Schippenbeil,  s.  266;  E.  Rymar,  Myślibórz  siedzibą  biskupa  Mikołaja,  s.  93.  Grzegorz  XII 

sprzyjał Nikolausowi von Schippenbeil również ze względów osobistych, bowiem ten od 

kwietnia do lipca 1407 r. dowodził załogą Zamku św. Anioła i odparł w czasie ataku na 

Rzym 17/18 czerwca wojska neapolitańskiego Władysława I z Durazzo, por. K. R. Prokop, 

Biskupi zachodniopomorscy, s. 140.

150

  J. Petersohn, Vatikanische Beiträge zur Chroologie der Kamminer Bischofsreihe, s. 19;  

K. R. Prokop, Biskupi zachodniopomorscy, s. 139–140. 

151

  M.  Wehrmann,  Vatikanische  Nachrichten  zur  Geschichte  der  Caminer  Bischöfe,  s.  142–144;  

H.-G. Aschoff, Magnus, Herzog von Sachsen-Lauenburg, Bischof von Cammin und Hildesheim

[w:] Neue Deutsche Biographie, Bd. 15 (Locherer – Maltza(h)n), Berlin 1987, s. 663–664, tu: 

s. 663; A. Nadolny, J. Petersohn, Nikolaus von Schippenbeil, s. 265.

152

  K. R. Prokop, Biskupi zachodniopomorscy, s. 140. 

153

  J. Petersohn, Vatikanische Beiträge zur Chronologie der Kamminer Bischofsreihe, s. 19;  

K. R. Prokop, Dwóch biskupów kamieńskich z rodu von Sachsen-Lauenburg ( Jan I i Magnus)

„Szczecińskie Studia Kościelne”, t. 3: 1992, s. 51–59, tu: 57; idem, Biskupi zachodniopomor-

scy, s. 143; H.-G. Aschoff, Magnus, Herzog von Sachsen-Lauenburg, s. 663. 

154

  Odnośnie tego obiektu obronnego por. P. Gartkiewicz, Z. Radacki, J. Widawski, Zamek 

biskupów kamieńskich w Karlinie, s. 303–324. 

155

  E. Bütow, Staat und Kirche in Pommern, s. 107; P. Gartkiewicz, Z. Radacki, J. Widawski, 

background image

64

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

powrócił na Pomorze, gdzie w diecezji zastępował go wikariusz generalny Johann 

Winkler, tytularny biskup Gardar na Grenlandii

156

. Dowodnie przebywał 4 VII 

1410 r. w Myśliborzu (niem. Soldin)

157

. W diecezji miał za sobą przynajmniej część 

duchowieństwa, w tym również środowiska zakonne

158

. Pobyt hierarchy w Nowej 

Marchii wskazuje jednak, że wiosną/latem 1410 r. nie miał on możliwości kon-
troli  terytorium  kamieńskiego,  co  miało  istotne  znaczenie  w  III  fazie  konfliktu 

polsko-litewsko-krzyżackiego, zwłaszcza z komunikacyjnego punktu widzenia

159

Możliwości mobilizacyjne władztwa kamieńskiego trudno oszacować, przy czym 
starsze chronologicznie przesłanki wskazują, że mogły one wynosić przynajmniej 

200 konnych zbrojnych

160

. Zapewne w lecie tegoż roku Magnus, mając militarną 

pomoc  Bogusława  VIII,  przystąpił  do  akcji  przejęcia  realnej  zwierzchności  nad 
diecezją  i  władztwem  kamieńskim,  jednakże  o  jej  przebiegu  nic  bliższego  nie 

wiadomo. W literaturze przedmiotu łączono ją najczęściej z faktem opowiedze-

nia się słupskiego Gryfity po stronie króla polskiego w konflikcie z Zakonem po 

bitwie grunwaldzkiej

161

. Nie należy tego wykluczać, przy czym symptomatyczny 

pozostaje w tym wypadku brak informacji o terytorium kamieńskim w zachowa-
nej  korespondencji  wójta  nowomarchijskiego  z  wielkim  mistrzem  z  wiosny  1410 

r.

162

. Prawdopodobnie w ciągu lata 1410 r. obsady zakonne zamków w Bobolicach, 

Karlinie i Koszalinie zostały wycofane, zaś punkty te przejęte w imieniu biskupa-
-nominata Magnusa przez oddziały Bogusława VIII lub nawet przez nowego hie-

rarchę

163

, choć pierwsze poświadczenia biskupiej działalności Magnusa w diecezji 

kamieńskiej zachowały się dopiero z 18 i 22 X oraz 25 XI 1410 r.

164

. W starszej 

Zamek biskupów kamieńskich w Karlinie, s. 306; K. R. Prokop, Biskupi zachodniopomorscy,  

s. 141; także K. Kwiatkowski, Następstwa bitwy pod Grunwaldem/Tannenbergiem/Žalgiris 

15 VII 1410 r. na Pomorzu Zachodnim [w druku]. W literaturze powszechnie wiąże się tę 

akcję z wybuchem wojny Zakonu z królem polskim (6 VIII 1409 r.). 

156

  E. Rymar, Kolegiata w Myśliborzu i skład jej kapituły (XIII–XVI w.), NRH-A, nr 13: 2006, 

s. 9–45, tu: s. 16.  

157

  CDBr A XIX XI/202, s. 306–308; por. J. Petersohn, Vatikanische Beiträge zur Chroologie der 

Kamminer Bischofsreihe, s. 20; K. R. Prokop, Biskupi zachodniopomorscy, s. 141. Jak uważa E. 

Rymar, Myślibórz siedzibą biskupa Mikołaja, s. 89–94; dwór myśliborski był przynajmniej po 

1405 r. głównym punktem mieszkalnym biskupa Nikolausa von Schippenbeil. 

158

   J. Petersohn, Vatikanische Beiträge zur Chronologie der Kamminer Bischofsreihe, s. 20. 

159

  Por. niżej fragm. V. 

160

  K. Kwiatkowski, Następstwa bitwy pod Grunwaldem/Tannenbergiem/Žalgiris 15 VII 1410 r. 

na Pomorzu Zachodnim [w druku].   

161

  K. R. Prokop, Dwóch biskupów kamieńskich, s. 57; idem, Biskupi zachodniopomorscy, s. 141, 

143–144. 

162

  Szerzej  kwestia  ta  została  omówiona  w  innym  moim  artykule,  por.  K.  Kwiatkowski, 

Następstwa  bitwy  pod  Grunwaldem/Tannenbergiem/Žalgiris  15  VII  1410  r.  na  Pomorzu 

Zachodnim [w druku].  

163

  K. R. Prokop, Biskupi zachodniopomorscy, s. 143–144. 

164

  H. Riemann, Geschichte der Stadt Kolberg, s. 181; K. Kwiatkowski, Neue Quellen aus dem Kreis 

des Deutschen Ordens zum Krieg von 1409–1411 (Teil 1), ZH, t. 75: 2010, z. 4, s. 67–111, 

tu: Quellenmaterial Nr. 25, s. 99–100 (z pomyłką w datacji na 25 października); E. Rymar, 

Biskupi, sufragani, wikariusze generalni kamieńscy z XII–XVII wieku. Rodowody, drogi karier, 

chronologia, [w:] idem, Biskupi – mnisi – reformatorzy, s. 11–67, tu: s. 47. 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

65

literaturze, idąc zazwyczaj za XVII-wiecznym przekazem kroniki Georga Valentina 

von Winthera, przyjmowano, że po 15 lipca Nikolaus von Schippenbeil, pozbawio-
ny wsparcia i ochrony pokonanej pod Grunwaldem pruskiej gałęzi zakonu, uciekł 

z Myśliborza do Prus, gdzie jeszcze w tym samym 1410 r. zmarł

165

. Bliższa analiza 

kontekstowa położenia kamieńskiego hierarchy w tym czasie, przy uwzględnieniu 
zarazem  lakonicznej  wzmianki  pomorskiego  kronikarza,  pozwala  z  pewną  dozą 

ostrożności przypuszczać, że biskup skierował się w lecie 1410 r. do Prus na pomoc 

korporacji na czele zebranego przez siebie kontyngentu najemnych żołnierzy

166

.

Trudno jednoznacznie określić, jaką rolę w kształtowaniu lokalnych stosun-

ków na pograniczu wielkopolsko-nowomarchijskim w omawianym okresie odegrał 

spór  biskupa  Nikolausa  von  Schippenbeil  z  biskupem  poznańskim  Wojciechem 

Jastrzębcem  o  dziesięciny  z  wsi  nowomarchijskich:  Deszczna  (niem.  Dechsel), 

Karnina (niem. Kernein), Ulimia (niem. Eulam), Borka (niem. Borkow), Glinika 
(niem. Altensorge) i Brzozowca (niem. Berkenswerder), który trwał przynajmniej 

od jesieni 1405 r.

167

. Natomiast większego znaczenia dla Nowej Marchii w 1410 r. 

nie miała prawdopodobnie postawa biskupa lubuskiego Johanna Borsnitza

168

, zwią-

zanego blisko z margrabią Jostem, w połowie 1. dekady XV stulecia również skon-
fliktowanego z Nikolausem von Schippenbeil o granice diecezji, roszczącego sobie 

prawa biskupie we wsiach nowomarchijskich w rejonie na wschód od Kostrzyna 

(Mościcach  (niem.  Blumberg),  Dzieduszycach  (niem.  Diedersdorf),  Wysokiej 
(niem.  Hohenwalde)  i  Lubnie  (niem.  Liebenow)),  z  których  przynajmniej  część 

w 1405 r. objęta była faktyczną jurysdykcją biskupa kamieńskiego

169

.

*****

Terytorium Nowej Marchii w III fazie (II fazie zbrojnej) konfliktu 1409–1411 r., 

podobnie jak latem–jesienią 1409 r., było teatrem różnych form działań militarnych. 

W tym sensie nie można stwierdzić między wypadkami z drugiego półrocza 1409 
r.

170

 a drugiej połowy następnego roku oraz zimy 1410/1411 r. żadnej typologicz-

165

  G. V. v. Winther, Historia Episcopatus Caminensis in Pomerania ab origine ad annum 1618

[w:]  Scriptores  Rerum  Germanicarum,  vol.  II,  ed.  I.  P.  Ludewig,  Francofurti  &  Lipsiae 

1718, sp. 496–679, tu: cap. XXXV, sp. 605; por. F. W. Barthold, Geschichte von Rügen und 

Pommern, Tl. III, s. 615–616.  

166

  Omawiam tę kwestię szeroko w oddzielnym studium, por. K. Kwiatkowski, Następstwa bitwy 

pod Grunwaldem/Tannenbergiem/Žalgiris 15 VII 1410 r. na Pomorzu Zachodnim [w druku]. 

167

  GStA PK, XX. HA, OBA 824 (= regest: RGN 165); por. M. Wehrmann, Die Caminer 

Archidiakone in der Neumark, SVGNM, H. 8: 1899, s. 1–10, tu: s. 9; F. Müller, Geschichtlicher 

Rückblick,  „Die  Neumark.  Jahrbuch  des  Vereins  für  Geschichte  der  Neumark”,  H.  2: 

1925, s. 53–60, tu: s. 57; M. Okoń, Granice średniowiecznej diecezji kamieńskiej, „Roczniki 

Humanistyczne”, t. 35: 1987, z. 2, s. 41–59, tu: s. 54; E. Rymar, Myślibórz siedzibą biskupa 

Mikołaja, s. 91. 

168

  J. Kopiec, Johann Borsnitz, [w:] Die Bischöfe des Heiligen Römischen Reiches, s. 343. 

169

  E. Rymar, Myślibórz siedzibą biskupa Mikołaja, s. 91. 

170

  O  działaniach  w  1409  r.  por.  ostatnio  S.  Jóźwiak,  Plany  strategiczne,  [w:]  S.  Jóźwiak,  

background image

66

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

nej różnicy. Tak w I, jak i w II zbrojnej fazie konfliktu polsko-litewsko-zakonne-

go w Nowej Marchii organizowane były: a) przemarsze oddziałów zbrojnych, b) 
akcje militarne zarówno o ofensywnym, jak i defensywnym charakterze, c) dzia-

łania związane ze wzmacnianiem punktów umocnionych, d) werbunek żołnierzy 

najemnych/zaciężnych

171

,  e)  zbrojna  osłona  (przeprowadzanie  i  konwojowanie) 

ważnych osób – posłów, wysłanników czy urzędników, a wreszcie f) działalność 
zwiadowcza. Należy wyraźnie zaznaczyć, że wystąpienie tych pięciu podstawo-

wych form działań militarnych bądź o militarnym charakterze wraz z oczywistą 

niejako aktywnością zwiadowczą, również mającą zazwyczaj znaczenie militar-
ne

172

,  wynikało  bezpośrednio  z  konkretnego,  chwilowego  niekiedy,  położenia 

militarnego obu stron konfliktu w Nowej Marchii, w najbliższym jej sąsiedztwie 
i poza nim, oraz cech środowiska naturalnego i antropogenicznego omawianego 

terytorium i obszarów doń przyległych.

Wiosną 1410 r. zakres możliwości działania wójta nowomarchijskiego i pod-

ległych mu współbraci oraz dinerów i knechtów był wypadkową oddziaływania 
czynników zewnętrznych kształtowanych przez działania dyplomatyczne zwią-

zane z konfliktem polsko-litewsko-krzyżackim oraz nastrojów w kraju, zwłasz-

cza wśród rycerzy i giermków biorących udział w letnio-jesiennych działaniach 
1409  r.  Owe  nastroje  zaś  w  dużym  stopniu  determinowane  były  przebiegiem 

i stanem rozliczeń finansowych zakonnego urzędnika za odbytą wówczas przez 

nowomarchijską ‘mannschaft’ służbę wojskową. Na takie okoliczności wskazują 
w każdym razie zachowane nieliczne przekazy źródłowe.  

Trudno  jednoznacznie  ocenić,  jakie  było  nastawienie  rycerzy  i  giermków 

Nowej Marchii względem zakonu niemieckiego na przednówku 1410 r., w obliczu 

K. Kwiatkowski, A. Szweda, S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy z zakonem krzyżackim

s. 89–101, tu: s. 96–97, 98; idem, Przygotowania militarne stron konfliktu, [w:] ibidem, s. 

101–105, tu: s. 102; idem, Ofensywa Zakonu, s. 129–130; także E. Rymar, Polityczne losy 

ziem wielkopolskich między Drawą, Gwdą i Notecią, s. 39–41 (choć z błędami).  

171

  W związku z ówczesnym brakiem wyraźnego formalnego rozróżniania między najemni-

kami a oddziałami zaciężnymi, które pojawia się, i to też nie wszędzie, dopiero w ciągu XV 

stulecia, stosuję wymiennie obydwa te terminy techniczne, których wspólnym desygnatem 

są zbrojni werbowani w różny sposób na czasową służbę zasadniczo opłacaną żołdem, choć 

odbywaną również na różnorodnych zasadach dodatkowych gratyfikacji bądź subwencji, 

w oparciu o zróżnicowane formuły umowy, por. w tej sprawie moje niedawne uwagi: K. 

Kwiatkowski, Wyprawa letnia, s. 288, przyp. 227 na tejże.

172

  Odnośnie  różnorodnych  rodzajów  działań  zwiadowczych  Zakonu  w  okresie  konfliktu 

1409–1411 r. por. studia S. Jóźwiaka, Wywiad i kontrwywiad w państwie zakonu krzyżac-

kiego w Prusach. Studium nad sposobami pozyskiwania i wykorzystywaniem poufnych infor-

macji w późnym średniowieczu, Malbork 2004, m.in. s. 18, 31–32, 35–36, 38–39, 47, 49–50, 

61, 63–64, 65, 66–68, 76, 83–86, 91–94, 96–100, 101–104, 116–119, 122–124, 125–126, 

130–131, 139–140, 141–143 147–149, 155–158, 162–167, 168–169, 170–175, 176–180, 

183–184, 186–188, 190–194, 196–197, 200–205, 209–211, 216–221, 222–227, 229–231, 

233–237, 239–242; eiusdem, Na tropie średniowiecznych szpiegów. Wywiad i kontrwywiad 

w polsko-litewsko-krzyżackich stosunkach politycznych w XIV i pierwszej połowie XV wieku

Inowrocław 2005, m.in. s. 19–40, 56–57, 60–61 68–70, 72, 77–81 86, 88, 91–96, 104–105, 

116–117, 131, 133–134, 136, 138. Toruński historyk nie podejmuje jednak bliżej zagadnień 

związanych z obszarem Nowej Marchii.  

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

67

alternatywy wznowienia działań militarnych przeciwko Królestwu Polskiemu. Ze 

skąpych materiałów źródłowych nie sposób formułować ogólniejszych, a przy tym 
pewnych sądów. Nie ma konkretnych przesłanek, by stwierdzić, jakiego rozwoju 

wypadków spodziewała się ludność terytorium nowomarchijskiego w okresie mię-

dzy lutym a początkiem czerwca. Można tylko przypuszczać, że przemarsz duże-
go wojska najemnego w sile 600 kopii (= ca 1800–2400 zbrojnych) zmierzających 

najprawdopodobniej w 2. połowie maja przez Nową Marchię do Prus

173

, o którego 

przebiegu nic więcej nie wiadomo, musiał kierować myśli mieszkańców tego kraju 
ku działaniom wojennym i uświadamiać im realną możliwość ich wznowienia. 

Niedługo po zakończeniu letnio-jesiennych akcji militarnych 1409 r. pojawiły 

się kontrowersje dotyczące wspomożenia bądź wynagrodzenia rycerzy i giermków 
ze strony wójta za służbę na rzecz Zakonu, ponieważ jednak było to zjawisko po-

wszechne wśród wojsk subsydiowanych, jak i opłacanych (najemnych), trudno na tej 

podstawie wnioskować o ogólnych nastrojach posiadaczy ziemskich wobec władzy 
zwierzchniej. Wiadomo dowodnie, że jesienią 1409 r. bądź najpóźniej w począt-

kach następnego roku z roszczeniami o bliżej nieokreśloną rekompensatę za po-

niesione w służbie zakonnej w trakcie działań wojennych straty wystąpił Henning 
von Wedel

174

, poddany nowomarchijski, prawdopodobnie syn Wedegona (V) von 

Wedel (z Krzywnicy (niem. Uchtenhagen) i Recza (niem. Reetz))

175

. Sprawa ta do-

tarła do Prus, bezpośrednio przed wielkiego mistrza i nie wiadomo dokładnie, jaki 

miała koniec, choć Arnold von Baden wyraźnie informował zwierzchnika w liście 
z 4 III 1410 r., że Henningowi ani ‘honorowe uczczenie’ (ere), ani strawne (czerunge

nie powinno się należeć, zaś wielki mistrz wraz z dostojnikami nie powinien dopu-

ścić do tego, aby wniesiona przez pana krzywnickiego skarga została w obecności 
rycerzy i giermków pruskich uznana za zasadną, a innym rycerzom i giermkom no-

womarchijskim przyznane zostały tego rodzaju subwencje

176

. Jego wyraźna sugestia 

motywowana  była  niewątpliwie  chęcią  uniknięcia  precedensu  w  dotychczasowej 

praktyce władczej Zakonu w tej kwestii na terytorium nowomarchijskim. Należy 

173

  Zagadnienie to omówił całościowo S. Ekdahl, Die Söldnerwerbungen des Deutschen Ordens 

für einen geplanten Angriff auf Polen am 1. Juni 1410. Ein Beitrag zur Vorgeschichte der Schlacht 

bei Tannenberg, [w:] Beiträge zur Militärgschichte des Preussenlandes von der Ordenszeit bis zum 

Zeitalter der Weltkriege, hrsg. v. B. Jähnig, Tagungsberichte der Historischen Kommission 

für ost- und westpreußische Landesforschung, Bd. 25, Marburg 2010, s. 89–102; idem, 

Diplomatie und Söldnerwerbung von der Schlacht bei Žalgiris, „Lietuvos istorijos studijos”, vol. 

25: 2010, s. 48–60, tu: s. 52–53; idem, Einleitung, [w:] SBDO, Tl. 2: Personengeschichtlicher 

Kommentar  und  Indices,  Veröffentlichungen  aus  den  Archiven  Preußischer  Kulturbesitz, 

Bd. 23/2, Köln–Wien 2010, s. 1–12, tu: s. 6; por także uwagi S. Jóźwiaka, Plany militarne 

obu stron konfliktu na wypadek ponownego rozpoczęcia działań wojennych,  [w:]  S.  Jóźwiak, 

K. Kwiatkowski, A. Szweda, S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy z zakonem krzyżackim,  

s. 211–231, tu: s. 221, przyp. 182 na tejże; eiusdem, Przygotowania militarne, s. 234, przyp. 

238 na tejże. Tekst źródła zawierającego informacje o tych kontyngentach publikuję ostat-

nio wraz z jego XVI-wiecznym regestem: K. Kwiatkowski, Neue Quellen, Quellenmaterial, 

Nr. 9a, 9b, s. 85–87. 

174

  GStA PK, XX. HA, OBA 1257. 

175

  G. J. Brzustowicz, Rycerstwo ziemi choszczeńskiej, s. 335. 

176

  GStA PK, XX. HA, OBA 1257.

background image

68

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

przypuszczać, że ostatecznie jednak musiało dojść do porozumienia obu stron, bo-

wiem Henning von Wedel poświadczony jest jako działający na korzyść Zakonu 
w lecie 1410 r.

177

. Jak jednak ów konsensus wyglądał – nie wiadomo.    

Większe  być  może  problemy  wystąpiły  w  przypadku  zbrojnych  najemnych, 

którzy  występowali  z  różnorodnymi  roszczeniami  wobec  wójta,  choć  skali  tego 

fenomenu  nie  można  określić.  Wiadomo  jedynie,  że  już  od  jesieni  1409  r.  cią-
gnął się spór Arnolda von Baden z posiadającym dobra w księstwie szczecińskim 
Heinrichem von Borcke (z Bralęcina, niem. Brallentin)

178

, który podczas działań 

letnio-jesiennych na pograniczu nowomarchijsko-wielkopolskim służył (niewątpli-
wie ze swoim pocztem) w wojsku wójta na żołd, po zakończeniu działań, prawdo-

podobnie w październiku–listopadzie, twierdził jednak, że zapłaty nie otrzymał, 

a oprócz tego w początkach nowego roku zaczął domagać się odszkodowania za 

poniesione w czasie akcji straty, a konkretnie konia, zapewne podjezdka (wartego 
bowiem zaledwie 3½ grzywny pruskiej), oraz wydania mu jednego z jeńców wójta 

nowomarchijskiego  spośród  6  wziętych  przez  niego  do  niewoli,  którego  wartość 

sam chciał oszacować i wziąć za niego okup. Arnold von Baden zdecydował się 
w tej sprawie odwołać do świadectwa dwóch innych pomorskich posiadaczy ziem-

skich, Matzkego von Borcke, pana w Strzmielach (niem. Strahmel) i Michaela von 

der  Elbe,  którzy  –  zapewne  również  jako  odbywający  na  jesieni  służbę  najemną 
w wojsku wójtowskim – mieli zaprzeczyć bądź potwierdzić domniemane obietnice 

zakonnego urzędnika wobec Heinricha

179

.

Zachowana ceduła z notami dotyczącymi wysokości żołdu dla kilku rycerzy 

i  giermków  pomorskich  wskazywać  by  mogła,  w  kontekście  braku  innych  poza 
wyżej omówionym przekazów o sporach z Arnoldem von Baden, że wielu spośród 

pomorskich najemników jesienią 1409 i w zimie 1409/1410 r. było ukontentowa-
nych sumami uzyskanymi od wójta nowomarchijskiego

180

, choć różnego typu kon-

trowersje, także te dotyczące warunków najemnej służby wojskowej – jak się wy-

daje – mogły mniej lub bardziej incydentalnie występować

181

. Nie ma zaś w moim 

177

  GStA PK, XX. HA, OBA 1298 (= edycja: GQGB II 32). 

178

  Był on przedstawicielem jednej z dwóch gałęzi rodu von Borcke (II), por. G. J. Brzustowicz, 

Rycerstwo ziemi choszczeńskiej, s. 268; którego powiązań genealogicznych z drugą, łobeską 

gałęzią (I) nie można określić, por. E. Rymar, Pierwsze generacje rodu pomorskich Borków 

(XII–XIV w.), PZP, R. 18 (47): 2003, z. 3, s. 5–35, tu: s. 14.

179

  GStA PK, XX. HA, OBA 1257. Matzke von Borcke był jednocześnie dłużnikiem wójta 

nowomarchijskiego od 2 III 1409 r. z wierzytelności wysokości 380 grzywien finkenaugen 

(~ 101 grzywien, 9 skojców pruskich), por. GStA PK, XX. HA, Perg.-Urk., Schiebl. 45,  

Nr. 6. O nim bliżej por. G. Sello, Einleitung, s. 32–36. 

180

  GStA PK, XX. HA, OBA 1449 (suma 1 110 grzywien finkenaugen = 296 grzywien pru-

skich, którą należy uznać za wysokość zapłaconego już żołdu; obok tego zapis wskazujący 

na konieczność wypłacenia żołdu Ludekowi von Nörenberg (pol. Ińsk) wraz z Brederwem 

i Bercholtzem (zapewne również z Ińska) za 3-tygodniową służbę w 14 kopii (= 52 zbroj-

nych) w wysokości 105½ grzywny pruskiej; również noty dotyczące żołdu (bez podania 

wysokości) dla Matzego von Borcke, Siegfrieda von Steglitz, Willekego von Manteuffel 

(z Kołpina), Gerharda von Dewitz i Heinricha von der Goltz). 

181

  GStA  PK,  XX.  HA,  OBA  1449  (nota  dotycząca  dokumentu  poświadczeniowego  wy-

stawionego  przez  dostojników  zakonnych  bliżej  nieokreślonym  członkom  rodziny  von 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

69

przekonaniu podstaw, by sądzić, że zarządzona w końcu marca i przeprowadzona 

w ostatniej dekadzie kwietnia zmiana na urzędzie wójtowskim miała na tej płasz-
czyźnie jakiś większy wpływ na przebieg wypadków. 

Nowym  zarządcą  terytorium  nowomarchijskiego  został  mianowany  przez 

Ulricha von Jungingen w dniu 30 III 1410 r., prawdopodobnie na kapitule domu 
głównego, Michael Küchmeister

182

, zaś Arnoldowi von Baden powierzono kom-

turię człuchowską (objął ją faktycznie chyba po 25 kwietnia

183

) położoną przy 

południowo-zachodniej  granicy  Prus,  a  więc  w  tym  samym  regionie  pograni-
cza  pomorsko-nowomarchijsko-wielkopolskiego,  co  do  którego  kierownictwo 

zakonne  mogło  przypuszczać,  że  w  razie  wznowienia  działań  militarnych  bę-

dzie ono jednym z głównych ich teatrów, jeśli nawet nie najważniejszym

184

. Jest 

prawdopodobne, że na kapitule tej dyskutowano ewentualne warianty przyszłych 
akcji militarnych w regionie nowomarchijskim

185

.

Uchtenhagen, najpewniej potwierdzającego warunki umowy najemnej).

182

  Odnośnie chronologii wyznaczenia nowego zarządcy terytorium nowomarchijskiego por. 

moją analizę: K. Kwiatkowski, Wyprawa letnia 1410 roku, [w:] S. Jóźwiak, K. Kwiatkowski, 

A. Szweda, S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy z zakonem krzyżackim, 238–563, tu: s. 316, 

przyp.  381  na  s.  316–317;  zaś  niektóre  okoliczności  przenosin  dotychczasowego  wójta 

Arnolda von Baden na komturię człuchowską dają się uchwycić z listu tegoż do wielkie-

go mistrza z 9 IV 1410 r., por. GStA PK, XX. HA, OBA 1268. Błędnie zrozumiał zapis 

z  kroniki  oficjała  pomezańskiego  E.  Rymar  (Administracja  krzyżacka  w  Nowej  Marchii,  

s.  108),  pisząc  o  liście  wielkiego  mistrza  wysłanym  do  Michaela  Küchmeistra  30  mar-

ca,  podczas  gdy  o  żadnym  piśmie  Ulricha  von  Jungingen  do  tego  dostojnika  nie  może 

być mowy, bowiem usytuowane właściwie przez pruskiego duchownego pod wspomnianą 

datą  wyznaczenie  nowych  urzędników  odbyło  się,  zgodnie  ze  zwyczajem  zakonnym,  na 

spotkaniu zwierzchnika zakonu z nowo mianowanymi w obecności innych współbraci na 

kapitule konwentualnej bądź w Elblągu, bądź w Malborku. Błędnie też w tej kwestii pisał  

G. J. Brzustowicz, Rycerstwo ziemi choszczeńskiej, s. 52. Michael Küchmeister, po opuszcze-

niu w lecie 1409 r. objętej powstaniem Żmudzi, jeszcze w trakcie trwania działań militar-

nych został 23 IX 1409 r. wysłany przez wielkiego mistrza do Zygmunta Luksemburskiego 

i na jego dworze prowadził rozmowy w sprawie sojuszu przeciwko Władysławowi II, por. 

MTB 561.5–7; Z. H. Nowak, Polityka północna Zygmunta Luksemburskiego do roku 1411

RTNT, R. 69, z. 1, Toruń 1964, s. 97. Trudno jednoznacznie określić, kiedy wrócił, być 

może dopiero w styczniu 1410 r. wraz z dwoma innymi dostojnikami zakonnymi, wielkim 

szpitalnikiem i komturem elbląskim Wernerem von Tettingen oraz komturem toruńskim 

Albrechtem grafem von Schwarzburg, por. A. Szweda, Wyrok sądu polubownego Wacława IV

s. 178; choć symptomatyczne jest, że nie został on wspomniany wśród negocjatorów układu 

z królem węgierskim zawartego w Budzie 20 XII 1409 r., por. GStA PK, XX. HA, Perg.-

Urk., Schiebl. 24, Nr. 1 (= regest: SVDO I 77a). O chronologii tego poselstwa wielkiego 

szpitalnika i komtura toruńskiego szerzej por. K. Kwiatkowski, Okoliczności wypowiedzenia 

wojny królowi polskiemu Władysławowi II, s. 12–13. O działaniach Michaela Küchmeistra 

w  Prusach  w  pierwszych  miesiącach  1410  r.  aż  do  momentu  wyznaczenia  go  na  urząd 

wójtowski w Nowej Marchii także nic nie wiadomo, stąd też nie można zupełnie wyklu-

czyć, że powrócił on do Prus nawet jeszcze później, w końcu marca, wraz z wysłannikami 

Zygmunta Luksemburskiego, por. GStA PK, XX. HA, OBA 1262 (= regest: SVDO I 78); 

K. Kwiatkowski, Wyprawa letnia, s. 317, przyp. 381 na s. 316–317.    

183

  GÄB 650.2–4; 765.2–5.  

184

  W tej kwestii por. moje niedawne uwagi: K. Kwiatkowski, Wyprawa letnia, s. 314–319. 

185

  Szerzej o tym K. Kwiatkowski, Wyprawa letnia, s. 316–318.  

background image

70

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

Przebieg zdarzeń w Nowej Marchii w okresie między połową kwietnia a po-

czątkiem  czerwca  1410  r.  w  szczegółach  nie  jest  jednak  znany

186

,  poza  kilkoma 

informacjami o akcydentalnym – jak się zdaje – charakterze. I tak niewątpliwie 
pewną komplikację w położeniu Michaela Küchmeistra wprowadziło wypowie-

dzenie mu ‘niezgody’ (fehde) prawdopodobnie ca 10 czerwca przez Joachima von 

Dewitz,  rycerza  pomorskiego  z  władztwa  słupskiego  księcia  Bogusława  VIII, 
w związku z bliżej nieznanym konfliktem z wójtem, w czasie którego ten ostatni 

nakazał ściąć jednego z knechtów Joachima

187

. Spośród siedmiu braci tego ostat-

niego jednak aż trzech: Gerold, Gerhard i Henning von Dewitz pozostało w tym 
sporze po stronie Zakonu

188

. Pokazuje to, że nawet najbliższe więzy rodzinne nie 

musiały być czynnikiem warunkującym nastawienie miejscowych rycerzy i gierm-
ków  względem  korporacji  bądź  innych  czynników  władczych.  Przeprowadzona 

analiza wskazuje, że istotnym determinantem, generującym powstawanie silnych 

związków części rycerzy i giermków nowomarchijskich i pomorskich z zakonem 

niemieckim, była podróż do Malborka i obecność na dworze wielkiego mistrza, co 
zapewne też stawało się okazją do osobistego z nim kontaktu

189

. Wszyscy, o któ-

rych wiadomo bądź można z wszelkim prawdopodobieństwem przypuszczać, że 
zimą 1409/1410 i wiosną 1410 r. odwiedzili dwór wielkiego mistrza, mianowicie 

Heinrich von Güntersberg, Gerold von Dewitz, Michael von der Elbe i Henning 

von Wedel

190

, następnie blisko współdziałali z Zakonem.

Kwestia lokalnych ‘fehde’, nawet jeśli było ich wówczas więcej aniżeli ta oświe-

tlona przekazami pisanymi, nie była jednak w tym czasie głównym problemem wój-

ta nowomarchijskiego. Problem ów bowiem miał znacznie większy ciężar gatun-
kowy, przynajmniej z punktu widzenia zakonnego zarządcy. Zachowany materiał 

186

  Panują przy tym w literaturze liczne błędne stwierdzenia, wynikające z niedostatków kry-

tyki źródłowej, w tym również ograniczeń warsztatowych. Jedno z nich dotyczy rzekomego 

pobytu wojska pomorskiego księcia wołogoskiego Warcisława VIII w 4 III 1410 r. pod 

Choszcznem, por. K. Berg, Arnswalde im 16. Jahrhundert, Bd. II, SVGNM, H. 16: 1904 

(Landsberg a. Warthe), s. 1–201, tu: s. 31; za nim bezkrytycznie E. Rymar, Administracja 

krzyżacka  w  Nowej  Marchii,  s.  107;  i  G.  J.  Brzustowicz,  Rycerstwo  ziemi  choszczeńskiej,  

s. 52. Tymczasem poświadczony jest tego dnia w Choszcznie tylko pobyt wójta, zaś księcia 

wołogoskiego z pewnością tam nie było, por. GStA PK, XX. HA, OBA 1257 (= edycja: 

GQGB II 31 = regest: RGN 246). Także inne uwagi G. J. Brzustowicza dotyczące pobytu 

w Choszcznie wiosną 1410 r. księcia lotaryńskiego są nieporozumieniem, opierają się na 

błędnie wydanych przez Paula von Niessa regestach, por. RGN 261; a nie na lekturze źró-

dła, dotyczącego faktycznie jesieni 1410 r., por. niżej.

187

  GStA PK, XX. HA, OBA 1300, 1304; por. S. Jóźwiak, Przygotowania militarne stron kon-

fliktu, s. 235. 

188

  GStA PK, XX. HA, OBA 1300, 1304. 

189

  Znaczenie  bezpośredniej  komunikacji  w  rozwiązywaniu  konfliktów  także  w  sprawach 

związanych ze służbą militarną, w tym bezpośrednich kontaktów z kierownictwem zakon-

nym, ukazują wyraźnie źródła z jesieni 1410 r., por. m.in. GStA PK, XX. HA, OBA 1380 

(23 X 1410 r., Henning von Wedel, rezygnujący ze stacjonowania swoją załogą w Tucznie 

i  zamierzający  udać  się  do  pełniącego  obowiązki  wielkiego  mistrza  komtura  świeckiego 

Heinricha von Plauena w celu omówienia jakichś nieprawidłowości i nieporozumień po-

wstałych w związku z jego służbą i otrzymanym żołdem).  

190

  GStA PK, XX. HA, OBA 1257, 1446, 1298, 1300, 1304. 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

71

źródłowy mianowicie wyraźnie wskazuje, że kierownictwo zakonne na czele z wiel-

kim mistrzem wiosną 1410 r. zdecydowało się na powołanie rycerzy i giermków 
nowomarchijskich  do  wojska  w  razie  wznowienia  działań  militarnych  w  ramach 

służby odpłatnej na żołd. Rozwiązanie takie na pierwszy rzut oka może zaskaki-

wać, tym bardziej, że w odniesieniu do uznających wyłącznie władzę zwierzchnią 
Zakonu nie mieściło się ono w zwyczajowej praktyce władczej. Nowy wójt Michael 

Küchmeister, który swój urząd objął w Świdwinie 25 kwietnia

191

, spotkał się w tej 

sprawie z wyraźną niechęcią miejscowych posiadaczy ziemskich, którzy nad swoim 
stanowiskiem radzili gremialnie, w ‘partii’ (in eyn partye) na jednym z krajowych 

zamków

192

. Wiadomo, że zakonny urzędnik zwołał w celu uzyskania porozumie-

nia  zjazd  rycerzy  i  giermków  do  Barlinka  (niem.  Berlinchen)  na  14  czerwca,  na 
którym sprawa miała zostać omówiona

193

. Nie ma powodów, by poddawać w wąt-

pliwość fakt odbycia się tego spotkania, a można nawet z pewną dozą ostrożności 

określić, jakie zapadły na nim decyzje odnośnie formuły służby zbrojnej, bowiem 
w zachowanym liście z 20 czerwca Michael Küchmeister informował Ulricha von 

Jungingen, iż ma problem ze „swoim rycerstwem” (manschafft), zaś zastosowanie 

tego terminu, oznaczającego ogół posiadaczy ziemskich zobowiązanych do służby 
wojskowej wobec władcy zwierzchniego, wskazuje wyraźnie, że zjazd z udziałem 

wójta się odbył, ponieważ tylko na nim mogli wystąpić kolektywnie, właśnie jako 

‘mannschaft’

194

.  Faktyczne  spotkanie  zakonnego  zarządcy  z  nowomarchijskimi 

rycerzami i knechtami 14 czerwca (zapewne w Barlinku) jest bardzo prawdopo-
dobne jeszcze z jednego względu; mianowicie z przywoływanego pisma z 20 dnia 

tego miesiąca wiadomo, że na 22 czerwca, czyli w oktawę po rozjechaniu się ry-

cerzy i giermków z owego zjazdu do domów, z nakazu wójta mieli się oni wszy-

scy stawić na generalną koncentrację wojska (all unsir manschafft) pod Strzelcami 

(Krajeńskimi) (niem. Friedeberg)

195

, co byłoby niemożliwe, gdyby zjazd odbył się 

w późniejszym niż pierwotnie planowany terminie. Problem formuły służby zbroj-

nej nowomarchijskiej ‘mannschaft’ nie został jednak na zjeździe barlineckim roz-
wiązany. Posiadacze ziemscy nadal nie chcieli przystać na wynagrodzenie w postaci 

żołdu, co chciał przeforsować Michael Küchmeister. Czy sama tylko odmienność 

od zwyczajowej, stosowanej dotychczas praktyki była jedyną tego przyczyną?

196

.

191

  GÄB 765.2–5; por. K. Kwiatkowski, Wyprawa letnia, s. 317, przyp. 381 na s. 316–317. 

192

  GStA PK, XX. HA, OBA 1300. Informował on o tym wielkiego mistrza w dwóch listach, 

z których jeden, późniejszy – z 11 czerwca - zachował się do naszych czasów. Na towarzyski, 

związkowy charakter ówczesnych działań rycerzy i giermków nowomarchijskich słusznie 

wskazywał A. Czacharowski, Struktury organizacyjne rycerstwa Nowej Marchii, s. 340.  

193

  GStA PK, XX. HA, OBA 1300. 

194

  GStA PK, XX. HA, OBA 1311.

195

  GStA PK, XX. HA, OBA 1311. Odnośnie warunków komunikacyjnych tego punktu osad-

niczego por. T. Byczko, Strzelce Krajeńskie, [w:] Studia nad początkami i rozplanowaniem 

miast, s. 303–316, tu: s. 305–306.   

196

 Zagadnieniem tym zajmował się bliżej już E. Kutowski (Zur Geschichte der Söldner, s. 431–

432), który wskazywał na znaczenie, jakie Zakon miał przywiązywać do stałego, nieogra-

niczonego czasowo dysponowania zawsze gotowymi do użycia w działaniach kontyngen-

tami,  za  które  pruski  historyk  uznawał  oddziały  najemne/zaciężne,  podczas  gdy  służby 

background image

72

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

Powszechną  formułą  służby  najemnej  na  rzecz  Zakonu  w  1409  r.  i  wcześniej 

była  jej  gratyfikacja  w  postaci  wypłacanego  w  gotówce  żołdu

197

.  Nie  obejmowała 

ona ani jakichkolwiek odszkodowań za ewentualne poniesione w służbie straty (vor 
schaden stehen
)

198

, ani kosztów utrzymania podczas wyprawy (kostgelt), a jedynie tzw. 

strawne (czerunge) i zwrotny zadatek (offraschunge)

199

. Niekiedy tylko najmujący wódz 

przyjmował na siebie zobowiązanie wykupu żołnierzy z niewoli (vor gefengnisse ste-
hen
)

200

. Oznaczało to, że wysokość nakładów finansowych niezbędnych dla pokrycia 

zobowiązań  dla  żołnierzy  najemnych  z  punktu  widzenia  wodza  wojska  była  dlań 
w  dużym  stopniu  przewidywalna,  każdorazowo  pozwalała  się  dość  ściśle  skwan-

tyfikować  proporcjonalnie  do  liczby  najmowanych  zbrojnych,  ustalonej  wysokości 

stawek żołdu, zadatku, planowanego czasu służby, wreszcie warunków geograficz-
nych (odległości miejsca werbunku od zazwyczaj z góry wiadomego rejonu pełnie-

nia służby). Zupełnie inaczej przedstawiała się sprawa ze służbami terytorialnymi, 

zwłaszcza  w  przypadku  tych,  w  ramach  których  wykonującym  swoje  powinności 
ze strony władcy terytorialnego przysługiwały zwyczajowo rekompensaty za straty 

i  choćby  częściowy  ‘kostgeld’.  Analiza  materiału  nowomarchijskiego  wskazuje,  że 

wedle panujących tu zwyczajów władca terytorialny zobowiązany był do tego rodzaju 
subsydiów na rzecz swojej ‘mannschaft’ w przypadku poprowadzenia jej na wypra-

wę poza granice kraju

201

, co przypomina wyraźnie zwyczaj chełmiński w pruskim 

terytorialne zgodnie z tradycyjnym modelem traktował, milcząco, jako mniej efektywne. 

Czy zatem jedynie kwestie formuł relacji między panem zwierzchnim a nowomarchijski-

mi posiadaczami ziemskimi były czynnikami określającymi wzajemną postawę obu stron 

w sporze? Wydaje się, że nie tylko.  

197

  Fenomen  ten  omówił  już  E.  Kutowski,  Zur  Geschichte  der  Söldner,  s.  430–431;  później 

również S. Ekdahl, Kilka uwag o księdze żołdu zakonu krzyżackiego z okresu „Wielkiej Wojny” 

1410–1411, ZH, t. 33: 1968, z. 3, s. 111–129, tu: s. 118–120. 

198

  Zapewnienie  przez  Zakon  rekompensaty  za  poniesione  w  służbie  na  jego  rzecz  straty 

leżało  w  gestii  dobrej  woli  kierownictwa  korporacji,  stąd  każdorazowo  traktowane  było 

jako tzw. ‘honorowe uczczenie’, ‘podarunek honorowy’ (ehreehrunge), por. S. Ekdahl, Zwei 

Musterungslisten von Deutschordens-Söldnern aus den jahren 1413 und 1431, [w:] Arma et ol-

lae. Studia dedykowane profesorowi Andrzejowi Nadolskiemu w 70. rocznicę urodzin i 45. rocz-

nicę pracy naukowej. Sesja naukowa, Łódź, 7–8 maja 1992 r., red. M. Głosek, M. Mielczanek, 

W.  Świętosławski,  K.  Walenta,  Łódź  1992,  s.  49–61,  tu:  s.  51;  idem,  Teutonic  Order’s 

Mercenaries  during  the  ‘Great  war’  with  Poland-Lithuania  (1409–11),  [w:]  Mercenaries 

and Paid Men. The Mercenary Identity in the Middle Ages. Proceedings of a Conference held 

at University of Wales, Swansea, 7

th

–9

th

 July 2005, ed. J. France, Boston 2008, s. 345–361, 

tu: s. 352. Szwedzki badacz wyraźnie pokazał, że początkowo Zakon stosował praktykę 

werbunku najemników na dość wysoki żołd, ale bez zobowiązania wypłaty rekompensat za 

poniesione na służbie straty – tak też i wiosną 1410 r. – zaś dopiero w późniejszych latach 

dostojnicy zakonni coraz częściej najmowali oddziały zaciężne, płacąc niższe stawki żoł-

du, ale gwaratując jednocześnie odszkodowania za straty w broni, wyposażeniu i koniach, 

por. S. Ekdahl, Verträge des Deutschen Ordens mit Söldnerführern aus den ersten Jahrzehnten 

nach Grunwald, „Quaestiones Medii Aevi Novae”, vol. 11: 2006 (Arms and Armour), ed. J. 

Szymczak (Warszawa), s. 51–95.   

199

  S. Ekdahl, Kilka uwag o księdze żołdu, s. 119; idem, The Teutonic Order’s Mercenaries, s. 351. 

200

  GStA PK, XX. HA, OBA 1299 (10 VI 1410 r., list przypowiedni dla księcia brzeskiego 

Ludwika II). 

201

  Błędnie interpretując treść listu Michaela Küchmeistra z 11 VI 1410 r. i nie uwzględniając 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

73

władztwie  Zakonu  sprzed  ca  2.  dekady  XV  stulecia

202

.  Zestawiając  obie  formuły 

mobilizacyjne można stwierdzić, że kierownictwu zakonnemu powoływanie nowo-
marchijskich poddanych na żołd mogło się opłacać – biorąc pod uwagę omówioną 

wysoką przewidywalność kosztów – ale tylko, co należy podkreślić, w jednym przy-

padku, mianowicie wówczas, gdyby planowało działania poza granicami terytorium 
Nowej Marchii. Te bowiem siłą rzeczy musiały mieć charakter ofensywny, a przez to 

dynamiczny, ergo: prowadzone byłyby wprawdzie w dość krótkim czasie (jak choćby 

na przełomie sierpnia/września 1409 r.), jednak spodziewane straty ponoszone przez 
zbrojnych w czasie tego rodzaju akcji militarnych mogły być większe, zwłaszcza je-

śli chodzi o konie, dodatkowo przy uwzględnieniu trudnego lesistego i bagnistego 

w wielu miejscach teatru działań zbrojnych

203

. Jednocześnie z oczywistych względów 

wielkość i zakres rekompensat był niemożliwy do uprzedniego oszacowania, podob-
nie zresztą jak i sumaryczna wartość ‘kostgeldu’, której w związku z koncyliacyjną 

i konsensualną zarazem formułą ustalania wysokości tego subsydium nie sposób było 

przed wyprawą określić. Można zatem wnioskować, że wiosną 1410 r. kierownictwo 
zakonne preferowało formułę mobilizacji nowomarchijskich rycerzy i giermków, po-

zwalającą w dużym stopniu na uprzednie przewidzenie i zaplanowanie kosztów ofen-

sywnej akcji militarnej. Jeśli uwzględnić ówczesne poświadczone źródłowo problemy 

wójta nowomarchijskiego z brakiem środków finansowych

204

, takie nastawienie braci 

zakonnych stanie się jeszcze bardziej zrozumiałe. Z tej samej chyba przyczyny, dla 

której  Zakon  preferował  rozwiązanie  żołdowe,  nie  chciała  na  nie  przystać  nowo-
marchijska ‘mannschaft’, zdając sobie być może sprawę, że ewentualne straty mogą 

przewyższać, nawet znacznie, sumy uzyskane od pana terytorialnego w stosunkowo 

niewielkim żołdzie, co w sytuacji, kiedy nie mieliby oni już możliwości ubiegania się 
o jakiekolwiek rekompensaty, musiało odstręczać od stawienia się w wojsku.

Przechodząc do analizy wymienionych wyżej form działań o znaczeniu militar-

nym na obszarze Nowej Marchii i zaczynając od ostatniej z nich – działań informa-

cyjnych, należy zauważyć, że w związku z intensywnie prowadzoną od jesieni 1409 
r. aktywnością dyplomatyczną obu stron konfliktu, a skierowaną przede wszystkim 

szerszego kontekstu o charakterze strukturalnym, pisał A. Czacharowski (Struktury organi-

zacyjne rycerstwa Nowej Marchii, s. 340) o rzekomych roszczeniach rycerzy i giermków do 

rekompensat za straty poniesione w obronie kraju, wobec czego bracia zakonni mieli prefe-

rować formułę żołdową, aby móc dysponować kontyngentami terytorialnymi „nie tylko do 

obrony kraju, lecz na dowolnym polu walki”.  

202

  S. Ekdahl, Über die Kriegsdienste der Freien im Kulmerland zu Anfang des 15. Jahrhunderts

„Preußenland.  Mitteilungen  der  Historischen  Kommission  für  ost-  und  westpreussi-

sche Landesforschung”, Jg. 2: 1964, Nr. 1, s. 1–14, tu: s. 7–8, 10; idem, Das Dienstbuch des 

Kulmerlandes (1423/24), „Jahrbuch der Albertus-Universität zu Königsberg/Pr.”, Bd. 16: 

1966, s. 85–112, tu: s. 86.  

203

  W  tej  kwestii  por.  studia  S.  Ekdahla,  Das  Pferd  und  seine  Rolle  im  Kriegsführung  des 

Deutschen Orden, [w:] Das Kriegswesen der Ritterorden im Mittelalter, hrsg. v. Z. H. Nowak, 

OMCTH, Bd. VI, Toruń 1991, s. 29–47; eiusdem, Horses and Crossbows: Two Important 

Warfare Adventages of the Teutonic order in Prussia, [w:] The Military Orders, vol. 2: Welfare 

and Warfare, ed. H. Nicholson, Aldershot 1998, s. 119–151.  

204

  GStA PK, XX. HA, OBA 1300. 

background image

74

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

na zachód, Nowa Marchia stała się obszarem, przez który bądź w sąsiedztwie któ-

rego  odbywał  się  wielokierunkowy  przepływ  informacji  o  różnym,  niekiedy  mało 
istotnym, niekiedy zaś niezwykle ważnym znaczeniu. Działalność informacyjna pro-

wadzona była z jednej strony przez wysłanników zakonnych, w tym także tych od 

wójta nowomarchijskiego, podróżujących w różnych misjach poselskich

205

, z drugiej 

zaś przez zwiadowców wójtowskich tudzież inne osoby, które dostarczały wiadomo-
ści nawet z dość odległych od granic Nowej Marchii punktów, jak choćby dowod-

nie z Poznania

206

. W działalności tej czynni byli także rycerze związani z Zakonem, 

wśród nich bliżej oświetlony źródłowo Heinrich von Güntersberg

207

. O jej intensyw-

205

  Z zachowanych przekazów źródłowych wiadomo, że w pierwszych dniach kwietna 1410 r. 

kompan Arnolda von Baden, bliżej nieznany brat Rummold, spotkał się w Gorzowie z wys- 

łannikiem margrabiego morawskiego i brandenburskiego Josta, kanclerzem Johannesem 

von Waldau, uzyskując zapewne od kogoś z jego otoczenia wiadomości o zamiarach Hansa 

III, pana na Chociebużu (niem. Cottbus) wstąpienia ze swoimi zbrojnymi na służbę u króla 

polskiego Władysława II przeciwko Zakonowi oraz o staraniach wysłanników królewskich 

w  rejonie  Harzu  w  Turyngii  (zapewne  w  księstwie  Braunschweig-Göttingen,  rządzo-

nym od 1394 r. przez księcia von Braunschweig-Lüneburg (brunszwicko-lüneburskiego) 

Ottona II Jednookiego (der Einäugige)), hrabstwie Wernigerode, hrabstwie Blankenburg 

i  we  władztwie  biskupów  Halberstadt),  w  księstwie  Anhalt,  księstwie  Braunschweig-

Lüneburg i księstwie Braunschweig (brunszwickim) o zaciągi najemne wśród miejscowych 

panów, rycerzy i giermków, por. GStA PK, XX. HA, OBA 1268.  

206

  GStA PK, XX. HA, OBA 1291 (2 VI 1410 r.); por. S. Jóźwiak, Plany militarne obu stron 

konfliktu, s. 219; ponadto OBA 1298 (= edycja: GQGB II 32; 10 VI 1410 r.).  

207

  GStA  PK,  XX.  HA,  OBA  1474  (=  regest:  Skarbiec  dyplomatów  papiezkich,  cesarskich,  kro-

lewskich,  książęcych;  uchwał  narodowych,  postanowień  różnych  władz  i  urzędów  posługują-

cych  do  krytycznego  wyjaśnienia  dziejów  Litwy,  Rusi  litewskiej  i  ościennych  im  krajów,  wyd.  

I. Daniłowicz, t. I, Wilno 1860, nr 908, s. 366–367 = Index actorum saeculi XV ad res publicas 

Poloniae spectantium, ed. A. Lewicki, Monumenta Medii Aevi Historica, t. XI, Wydawnictwa 

Komisyi Historycznej Akademii Umiejętności w Krakowie, Nr. 41, Kraków 1888, nr 521, s. 64 

= RHN II, s. 52; list błędnie datowany przez J. Voigta (Geschichte Preussens, Bd. VII: Die Zeit 

vom Hochmeisters Ulrich von Jungingen 1407 bis zum Tode Hochmeisters Paul von Russdorf 1441

Königsberg  1836,  s.  61–62;  idem,  Die Erwerbung der Neumark,  s.  97,  101),  I.  Daniłowicza, 

A. Lewickiego, K. Kletkego, a za nimi m.in. przez K. Berga (Arnswalde unter dem Deutschen 

Orden und den ersten Hohenzollern, Arnswalde 1923, s. 31), na 5 I 1410 r. i opatrywany błędną 

sygnaturą „Schiebl. XX, Nr. 19” (pod tą starą dziś już sygnaturą począwszy od lat 20/30. XIX 

w. znajduje się sporządzona być moża ca 1413/1414 r. nota skierowana przez nieznanych do-

stojników zakonu (być może w Rzeszy?) do wielkiego marszałka, dotycząca działań korporacji 

w ewentualnej przyszłej wojnie, por. GStA PK, XX. HA, OBA 2191, s. 2–4 (stara sygnatura: 

OBA, Schiebl. XX, Nr. 19 = OBA II, 271)), błędnie przywoływany także w nowszej literaturze 

(por. E. Rymar, Administracja krzyżacka w Nowej Marchii, s. 107; choć z zastrzeżeniem, zaś 

zupełnie  bezkrytycznie  G.  J.  Brzustowicz,  Rycerstwo  ziemi  choszczeńskiej,  s.  52  i  przyp.  411 

zamieszczony  na  s.  83),  w  rzeczywistości  przechowywany  w  GStA  PK  pod  starą  sygnatu-

rą OBA, Schiebl. XXa, Nr. 19, wysłany z Kalisza (Pomorskiego) (niem. Kallies) 4 I 1411 r. 

przez Heinricha von Güntersberg do wójta nowomarchijskiego, lecz nie Arnolda von Baden 

ale Engelharda Kirsaua, dotyczy informacji o poselstwie króla polskiego do księcia Świętobora 

I i jego syna Ottona w sprawie sojuszu przeciwko Zakonowi, por. moje niedawne uwagi: K. 

Kwiatkowski, Działania militarne w grudniu 1410, s. 685, 686; gdzie z powodu ograniczonej 

objętości książki zrezygnowałem z komentarza krytyczno-źródłowego); GStA PK, XX. HA, 

OBA 1014 (= edycja: UBGZ 13; wiadomość o misji chorążego poznańskiego Jarosława z Iwna 

u książąt meklemburskich przekazana ze Szczecinka (niem. Neustettin) 30 X 1409 r. w liście 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

75

ności świadczyć może informacja, jaką przekazywał wielkiemu mistrzowi Michael 

Küchmeister w liście wysłanym 11 czerwca z Drawska (niem. Dramburg), załącza-
jąc doń bliżej nieznany list, wskazując przy tym, że podobnych pism otrzymuje wię-

cej i przychodzą one każdego dnia, stąd jest ich zbyt wiele, aby mógł je wszystkie 

przesyłać do Prus

208

 – zapewne w związku z brakiem odpowiedniej liczby zaufanego 

personelu. O efektywności aktywności zwiadowczej w przestrzeni militarnej z po-
wodu skąpej ilości przekazów źródłowych trudno cokolwiek stwierdzić. Zachowana 

częściowo korespondencja z jesieni 1410 r. może wskazywać na znaczne ograniczenie 

możliwości pozyskiwania informacji przez członków zakonu niemieckiego w Nowej 
Marchii

209

, co być może należałoby ostrożnie łączyć z następstwami porażki wojska 

Michaela Küchmeistra w bitwie koronowskiej 10 X 1410 r., a to znowu winno raczej 
odstręczać od prostej transpozycji tego stanu rzeczy na okres późnowiosenny.

Istotną rolę zarówno przed upływem rozejmu, jak i w trakcie III fazy kon-

fliktu, odgrywało na pograniczu nowomarchijsko-wielkopolskim zabezpieczenie 
dość słabych militarnie punktów umocnionych i zapewnienie im możliwości sta-

wienia oporu atakującemu przeciwnikowi. W tym przypadku sytuacja wyglądała 

bardzo podobnie jak w pruskim władztwie Zakonu, gdzie znaczna część obiek-

tów, w tym większość ośrodków miejskich, miała bardzo nikły potencjał obronny, 
zaś ich możliwości stawiania oporu zależały zasadniczo od obecności oddziałów 

terytorialnych  podległych  zwierzchnictwu  władcy  terytorialnego

210

.  Zachowane 

wzmianki w korespondencji zakonnej wskazują dość wyraźnie, że w czerwcu 1410 
r. wyposażenie przynajmniej części punktów umocnionych na terytorium nowo-

marchijskim,  w  tym  dowodnie  zakonnego  Drezdenka  i  znajdującego  się  wów-

czas pod władzą Hassona von Wedel Tuczna (niem. Tütz) było niedostateczne

211

bezpośrednio  adresowanym  do  Ulricha  von  Jungingen,  szerzej  w  tej  sprawie  por.  ostatnio  

A.  Szweda,  S.  Szybkowski,  Aktywność  dyplomatyczna  stron  konfliktu  na  dworach  europejskich

[w:] S. Jóźwiak, K. Kwiatkowski, A. Szweda, S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy z zakonem 

krzyżackim, s. 187–200, tu: s. 192 i przyp. 73 na tejże). Odnośnie rodziny posiadaczy ziem-

skich z Iwna w 2. połowie XIV i w początkach XV w., w tym zwłaszcza Jarosława, por. K. 

Górska-Gołaska, Iwno (hasło), [w:] SHGZPŚ II/1, s. 7–12, tu: s. 9; a przede wszystkim A. 

Szweda, Ród Grzymałów w Wielkopolsce, Toruń 2001, s. 90–104; idem, Panowie z Iwna her-

bu Grzymała w służbie królów polskich, [w:] Etos rycerski w Europie Środkowej i Wschodniej 

od X do XV wieku, red. W. Peltz, J. Dudek, Zielona Góra 1997, s. 157–165, tu: s. 159–163

208

  GStA PK, XX. HA, OBA 1300. 

209

  GStA PK, XX. HA, OBA 1386 (list zastępującego wójta nowomarchijskiego Boemunda 

Brendela do zastępującego komtura człuchowskiego Jobsta von Hohenkirchen z 30 paź-

dziernika, w którym prosi on o wysłanie zwiadowców z Czarnego, którzy mogliby spraw-

dzić  możliwość  przebycia  przez  stojące  w  Nowej  Marchii  oddziały  posiłkowe,  zaciężne 

i ‘gości’ puszczy (heyde) pogranicznej); por. K. Kwiatkowski, Napływ kolejnych zgrupowań 

wojsk  posiłkowych  do  Prus,  [w:]  S.  Jóźwiak,  K.  Kwiatkowski,  A.  Szweda,  S.  Szybkowski, 

Wojna Polski i Litwy z zakonem krzyżackim, s. 616–636, tu: s. 626.  

210

  Wskazałem  na  to  zjawisko  i  omówiłem  je  niedawno  w  odrębnym  studium,  por.  

K.  Kwiatkowski,  Die  militärische  Funktion  der  Städte  unter  der  Herrschaft  des  Deutschen 

Ordens in Preußen (vom 13. bis zum Anfang des 15. Jh.), [w:] Städtelandschaften im Ostseeraum 

im Mittelalter und in der Frühen Neuzeit, hrsg. v. R. Czaja, C. Janke, Toruń 2009, s. 167–186.  

211

  GStA PK, XX. HA, OBA 1300 (11 VI 1410 r., informacje o stanie wyposażenia zam-

ku tuczneńskiego przekazał wójtowi jego kompan Rummold, który najprawdopodobniej 

background image

76

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

W tym ostatnim przypadku wielki mistrz i cały Zakon na okres trwającej wojny 

z królem polskim byli zobowiązani do ochrony i obrony posiadłości i wszelkich 
dóbr owego nowomarchijskiego rycerza w rezultacie zawartego z nim 15 IX 1409 r. 

w Grudziądzu układu ‘ochronnego’

212

. Zarówno jesienią 1409, jak i wiosną 1410 r. 

istniało realne zagrożenie wschodniej i południowo-wschodniej części terytorium 
nowomarchijskiego ze strony załóg koronnych obecnych w przygranicznych zam-

kach, w tym głównie tych odebranych joannitom w lecie 1407 r.

213

. Późną wios- 

ną  1410  r.  obsady  koronne  znajdowały  się  dowodnie  w  Wałczu  (niem.  Deutsch 
Krone), Czaplinku (niem. Tempelburg) i Drahimiu (ob. Stare Drawsko, niem. Alt- 

-Draheim)

214

, przy czym wiadomo, że w 2. dekadzie czerwca przejawiały one dość 

znaczną aktywność na pograniczu

215

. Jednocześnie działania ludzi króla polskie-

go doprowadziły do przejścia na żołd Władysława II członków rodziny von dem 
Wolde (z Wałdowa). Problem obsady punktów umocnionych na pograniczu no-

womarchijsko-wielkopolskim był z punktu widzenia Zakonu i nowomarchijskiej 

‘mannschaft’ istotny również jesienią–zimą 1410 r.

216

.

Warunki geograficzne, w tym brak relatywnie krótkiej, a przy tym bezpiecznej, 

trasy lądowej między Prusami a Nową Marchią, powodowały, że w trakcie całego 
konfliktu 1409–1411 jednym z najważniejszych problemów zarządców tego teryto-

rium było zabezpieczenie komunikacji na tym odcinku. Już choćby ten fakt ukazuje 

w całej rozciągłości fałszywość kategorycznie stawianych w starszej literaturze tez 
o „łącznikowym” i wybitnie „strategicznym” charakterze tego terytorium. Istniała 

wprawdzie w 1410 r. możliwość dotarcia z Pomorza Gdańskiego do Nowej Marchii 

drogami biegnącymi przez obszary znajdujące się formalnie pod zwierzchnią wła-

dzą  Zakonu,  mianowicie  przez  władztwo  biskupa  kamieńskiego  Nikolausa  von 
Schippenbeil, jednakże w praktyce jej wykorzystanie było wątpliwe z dwóch co naj-

mniej przyczyn. Jak już zostało to przedstawione, pomorski hierarcha wiosną 1410 

w pierwszych dniach tego miesiąca dokonał objazdu punktów umocnionych na wschod-

nim pograniczu Nowej Marchii). 

212

  GStA PK, XX. HA, OF 67, f. 104r (= regest: SVDO I 72). Praktyka tego rodzaju układów 

(tzw. Schützverträge) jest w tym okresie dla omawianego obszaru dość słabo poświadczo-

na,  ale  o  jej  funkcjonowaniu  świadczyć  może  skierowana  do  wielkiego  mistrza  ca  1412 

r. prośba Matzkego von Borcke prośba o ochronę przed Klausem Boltem ze Świdwina, 

por. GStA PK, XX. HA, OBA 1779 (= edycja: GQGB II 40). W tym kontekście opinia 

E. Rymara (Polityczne losy ziem wielkopolskich między Drawą, Gwdą i Notecią, s. 41) o tym 

akcie jako „okupacji”, której „nadano formę umowy prawnej” jest jaskrawą nadinterpreta- 

cją i niesie w sobie ślad owego wspomnianego na wstępie „Treitschke’owskiego” spektrum 

postrzegania zakonu niemieckiego, przetworzonego dodatkowo przez polskie ujęcie o na- 

cjonalistycznym zabarwieniu.  

213

  Por. wyżej przyp. 54.  

214

  GStA PK, XX. HA, OBA 1304, 1311 (20 VI 1410 r.). Najprawdopodobniej starostą wałec-

kim (i czaplineckim zarazem) był w 1410 r. Arnold von Bonin, zapewne krewny Czesława 

von Bonin (z Jeleńca), por. S. Jóźwiak, Plany militarne obu stron konfliktu, s. 223 i przyp 193 

na tejże.   

215

  GStA PK, XX. HA, OBA 1311; por. S. Jóźwiak, Plany militarne obu stron konfliktu, s. 226. 

216

  GStA  PK,  XX.  HA,  OBA  1380;  por.  K.  Kwiatkowski,  Kontrakcja  militarna  Zakonu,  

s. 594–595.

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

77

r. faktycznie nie kontrolował terytorium swego władztwa, a w każdym razie nie ca-

łego, samemu przebywając w Nowej Marchii, zaś ewentualna trasa przez Biały Bór 
(niem. Baldenburg), Koszalin (niem. Köslin), Karlino (niem. Kärlin) i Świdwin była 

3-krotnie dłuższa, aniżeli szlak przez puszczę (heide) wiodący z Lędyczka (niem. 

Landeck) do Złocieńca (niem. Falkenburg)

217

. Zachowany materiał źródłowy wska-

zuje, że właśnie ta ostatnia trasa była eksploatowana w lecie, jesienią i zimą 1410 r. 
jako główna arteria komunikacyjna między Nową Marchią i Prusami

218

. Położenie 

geograficzne owego szlaku i fakt, że przebiegał w nieodległym sąsiedztwie od obsa-
dzonego załogą koronną pojoannickiego zamku w Czaplinku powodowały, że bez 

odpowiedniej ochrony zbrojnej mniejsze orszaki nie mogły się po nim bezpiecznie 

poruszać. Stąd też wójt nowomarchijski był zmuszony, prawdopodobnie już w lecie 
1409 r., zorganizować mniej lub bardziej doraźną osłonę na ca 50–60-kilometro-

wym odcinku przebiegającym w strefie kontrolowanej bądź mogącej być kontrolo-

waną przez zbrojne poczty starosty drahimskiego. W sierpniu 1410 r. doszło do tego 
zagrożenie również ze strony wójta szczecineckiego podległego władzy Bogusława 

VIII, który w tym czasie opowiedział się otwarcie po stronie króla polskiego i wy-

stąpił  zbrojnie  na  obszarze  Pomorza  Gdańskiego

219

.  W  nielicznych  zachowanych 

przekazach źródłowych poświadczeni są rycerze nowomarchijscy spełniający funk-

cje  przewodników  i  zapewniający  zbrojną  eskortę  przez  puszczę  na  pograniczu 
pomorsko-nowomarchijskim

220

.  Znaczenia  tych  działań  nie  można  przecenić,  je-

śli weźmie się pod uwagę, że pozwalały one zapewnić posłańcom relatywnie bez-
pieczną i pewną linię komunikacyjną z najbliższymi krajami środkowoeuropejskimi, 

w tym zwłaszcza z Czechami i Węgrami, co w konkretnej sytuacji politycznej i oko-

licznościach 1410 r. odgrywało znaczącą rolę

221

.

217

  Wstępne  analizy  połączeń  i  możliwości  komunikacyjnych  pozwalają  zakładać,  że  trasa 

przez terytorium kamieńskie na odcinku Biały Bór – Świdwin miała długość ca 150–160 

km i wymagała przynajmniej 4, jeśli nie 5 etapów marszowych, zaś szlak wiodący wprost 

na zachód długości ca 60 km, między Lędyczkiem a Złocieńcem można było prawdopo-

dobnie pokonać co najwyżej w 3 dni, a przy dobrej pogodzie i warunkach drogowych może 

nawet i w 2 doby. 

218

  GStA PK, XX. HA, OBA 1386.

219

  W  tej  kwestii  ostatnio  por.  K.  Kwiatkowski,  Wyprawa  letnia,  s.  529–531;  także  idem, 

Następstwa  bitwy  pod  Grunwaldem/Tannenbergiem/Žalgiris  15  VII  1410  r.  na  Pomorzu 

Zachodnim [w druku].

220

  GStA PK, XX. HA, OBA 1432 (Tidemann von Czadow). 

221

  Akcje  te  wspomniałem  bądź  omówiłem  w  monografii  wojny  1409–1411  r.,  por.  

K.  Kwiatkowski,  Wybór  Henryka  von  Plauen  na  wielkiego  mistrza  zakonu  niemieckie-

go.  Działania  wojenne  w  listopadzie  i  na  początku  grudnia  1410  roku,  [w:]  S.  Jóźwiak,  

K.  Kwiatkowski,  A.  Szweda,  S.  Szybkowski,  Wojna  Polski  i  Litwy  z  zakonem  krzyżac-

kim, s. 637–656, tu: s. 649. Odnośnie możliwości komunikacyjnych z Czechami w 1409 

i w pierwszych miesiącach 1410 r. por. także inne moje uwagi: K. Kwiatkowski, Okoliczności 

wypowiedzenia wojny królowi polskiemu Władysławowi II, s. 13. Problematyka ta zostanie 

jeszcze szerzej rozwinięta w odrębnym przygotowywanym studium, por. K. Kwiatkowski, 

Die Rettungsaktion für den preußischen Zweig des Deutschen Ordens 1410 und das Handeln 

König Wenzels IV. [w przygotowaniu].

background image

78

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

Zestawiając przekazy pisane o militarnej aktywności zarządcy nowomarchij-

skiego w III fazie konfliktu polsko-litewsko-krzyżackiego odnosi się wrażenie, że 
spośród  wymienionych  wyżej  kilku  różnorodnych  form  tą  najbardziej  intensyw-

ną, a zarazem znaczącą wojskowo, było podejmowanie wojsk najemnych zwerbo-

wanych przez wysłanników zakonnych w położonych dalej na zachód i południe 
krajach Rzeszy. Tak jak w 1409 r., tak i w następnym roku kolejni wójtowie nowo-

marchijscy (tudzież bracia ich zastępujący) organizowali przyjmowanie oddziałów 

najemnych  wkraczających  do  kraju  po  przejściu  linii  Odry  i  podążających  dalej 
do  Prus.  Niewiele  konkretnie  wiadomo  o  czynnościach  składających  się  w  1410 

r. na owe działania

222

. Zachowały się informacje o tym, że Michael Küchmeister 

wysyłał do zbliżających się ku terytorium nowomarchijskiemu oddziałów swoich 
posłańców na obszar Marchii Środkowej i zapewne Śląska bądź Łużyc Dolnych

223

prawdopodobnie w celu uzyskania orientacji co do czasu ich pojawienia się na po-

łudniowo-zachodnich obrzeżach Nowej Marchii

224

. Pierwsza grupa wojsk najem-

nych znalazła się w Nowej Marchii już około połowy maja, co najprawdopodob-
niej związane było z wyżej przywoływanym już planem kierownictwa zakonnego 

podjęcia  akcji  ofensywnej  we  Wielkopolsce  i  na  Kujawach  w  razie  faktycznego 

niepodporządkowania się strony królewskiej orzeczeniu arbitrażowemu Wacława 
IV na zapowiedzianym na 11 maja zjeździe wrocławskim, na którym miało dojść 

222

  Niewątpliwie pewne paralele można ustalać w oparciu o późniejsze źródła, choć i te dotyczą 

przede wszystkim działań urzędników zakonnych podejmowanych już na obszarze Prus, por. 

w  tej  sprawie  S.  Ekdahl,  Zwei Musterungslisten von Deutschordens-Söldnern aus den Jahren 

1413 und 1431, [w:] Arma et ollae. Studia dedykowane profesorowi Andrzejowi Nadolskiemu 

w 70rocznicę urodzin i 45. rocznicę pracy naukowejSesja naukowa, Łódź, 7–8 maja 1992 r., 

red. M. Głosek, M. Mielczarek, W. Świętosławski, K. Walenta, Łódź 1992, s. 49–61.   

223

  GStA PK, XX. HA, OBA 1300. 

224

  Służbę  na  rzecz  Zakonu  najemnicy  ci  rozpoczynali,  wedle  wcześniejszych  porozumień 

z dowódcami poszczególnych rot tudzież pocztów, bądź w Krośnie (Odrzańskim) (niem. 

Crossen)  na  obszarze  księstwa  głogowskiego,  bądź  we  Frankfurcie  (nad  Odrą),  a  więc 

jeszcze  poza  terytorium  nowomarchijskim,  por.  S.  Ekdahl,  Kilka  uwag  o  księdze  żołdu,  

s. 119 (tu poświadczenia źródłowe z Księgi żołdu). Jeśli uwzględnić pochodzenie większości 

z  tych  zaciężników  z  obszaru  Dolnego  Śląska  oraz  Dolnych  i  Górnych  Łużyc,  co  wy-

nika z pobieżnej choćby analizy materiału prozopograficznego opublikowanego niedaw-

no przez szwedzkiego badacza (por. SBDO, Tl. 2: Personengeschichtlicher Kommentar und 

Indices, Veröffentlichungen aus den Archiven Preußischer Kulturbesitz, Bd. 23/2, Köln–

Wien 2010, s. 16–376; także S. Ekdahl, The Teutonic Order’s Mercenaries, s. 351), wówczas 

stanie  się  zrozumiałe,  dlaczego  wśród  owych  punktów  etapowych  brakuje  ważnego  ko-

munikacyjnie Kostrzyna, w którym od 1390 r. poświadczona jest przeprawa mostowa na 

Odrze, CDBr A XXIII, XLVIII/181, s. 129–130; XLVIII/247, s. 202 (16 II 1436 r.); por. 

E. Rozenkranz, Kostrzyn, s. 220. Szlak przez Kostrzyn z punktu widzenia osób zmierzają-

cych do Nowej Marchii z Łużyc czy Dolnego Śląska przez Krosno byłby dość znacznym 

wydłużeniem drogi, przynajmniej o 2, jeśli nie 3 etapy marszowe. Natomiast sprawą otwar-

tą pozostaje to, czy zaciężni podejmujący służbę we Frankfurcie kierowali się do Nowej 

Marchii trasą przez Lubusz i Kostrzyn czy też przekraczając Odrę na miejscu, udawali się 

przez Ośno (Lubuskie), Sulęcin (niem. Zielenzig) i Lubniewice (niem. Königswalde) do 

Gorzowa, i dopiero tam wkraczali na terytorium nowomarchijskie.       

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

79

do realizacji części punktów wyroku króla rzymskiego

225

. Z nieznanych przyczyn, 

najpewniej  jednak  w  rezultacie  podjęcia  misji  mediacyjnej  w  sporze  przez  króla 
węgierskiego  Zygmunta  Luksemburskiego

226

,  Ulrich  von  Jungingen  z  uderzenia 

wyprzedzającego  zrezygnował,  co  spowodowało  –  jak  wykazał  to  ostatnio  Sven 
Ekdahl – wstrzymanie zaciągów najemników

227

. Zapewne aż do ca 7 czerwca na te-

rytorium nowomarchijskim nie pojawiły się żadne nowe oddziały wojsk najemnych. 
Zapisy z Księgi żołdu wskazują natomiast, że tego dnia służbę na rzecz Zakonu roz-

począł liczący 40 kopii (= 120 zbrojnych) oddział Heinricha von Grünberg

228

, po 

którym do Nowej Marchii napłynęły kolejne mniejsze i większe grupy. Zagadnienie 
to przedstawiał już S. Ekdahl

229

, zaś całościowe zestawienia dla okresu do połowy 

lipca dokonane zostały niedawno w monografii wojny 1409–1411

230

, zatem nie ma 

potrzeby ponownego ich tu przytaczania. Nie można natomiast określić dokład-
nych tras przemarszu tych oddziałów. Z kilku wzmianek źródłowych wiadomo, że 

wykorzystywali oni wówczas szlak przez puszczę (heide) rozciągającą się między 

Drawą a Gwdą

231

, co pozwala przypuszczać, że maszerowali przez Złocieniec bądź 

Kalisz (niem. Kallies) i Mirosławiec (stpol. Frydląd Marchijski, niem. Märkisch 
Friedland), do pruskiego władztwa Zakonu docierając po przekroczeniu granicz-

nej Gwdy nieopodal Lędyczka. Głównym miejscem przyjmowania oddziałów na 

Pomorzu był, podobnie jak w 1409 r.

232

, zamek komturski w Człuchowie

233

.

Z organizacją tranzytowego niejako przemarszu wojsk najemnych przez ob-

szar  Nowej  Marchii  wiąże  się  zagadnienie  dotychczas  jeszcze  nie  podejmowane 
w literaturze przedmiotu. Zachowane źródła wskazują mianowicie, iż w 2. połowie 

1410 r. zakon niemiecki zaczął nakładać na społeczności miejskie realną powin-

ność utrzymywania na własny koszt oddziałów najemnych przebywających w kraju 

225

  A.  Szweda,  Wyrok  sądu  polubownego  Wacława  IV,  s.  180;  por.  też  przyp.  182;  wcześniej 

szczegółowo M. Pelech, Zu den politischen Zielen des Deutschen Ordens beim Schiedsspruch 

des  Königs  Wenzel  von  Böhmen  1410,  „Jahrbuch  für  die  Geschichte  Mittel-  und 

Ostdeutschlands”, Bd. 38: 1989, s. 177–187. 

226

  Ostatnio  w  tej  kwestii  szeroko  S.  Ekdahl,  Die  Söldnerwerbungen  des  Deutschen  Ordens,  

s. 94–102; idem, Diplomatie und Söldnerwerbung, s. 52–55; idem, Das politische Umfeld und 

die  Schlacht  bei Tannenberg,  [w:]  Tannenberg/Grunwald  2010.  Gesammelte  Beiträge,  hrsg.  

v. Amt des Hochmeisters, Miscellanea Ordinis Teutonici, vol. 1, Wien 2010, s. 18–28, tu:  

s. 20–22; idem, Einleitung, s. 6–8. 

227

  Por. przyp. wyżej. 

228

  SBDO I, s. 93; por. SBDO II, Personenindex II, Nr. 177, s. 95–96.  

229

  S. Ekdahl, Kilka uwag o księdze żołdu, s. 111–129; por. też uwagi w innym, nowszym stu-

dium: idem, The Teutonic Order’s Mercenaries, s. 350–351, 353. 

230

  K. Kwiatkowski, Wyprawa letnia, s. 322–323, 326, 333–334, 347–349. 

231

  GStA PK, XX. HA, OBA 1316; również OBA 1322 (= edycja: SBDO, Anh. 2, s. 149–151). 

232

  GStA PK, XX. HA, OBA 1097; por. A. Szweda, S. Szybkowski, Aktywność dyplomatyczna, s. 199. 

233

  S. Ekdahl, The Teutonic Order’s Mercenaries, s. 351. Odnośnie zamku człuchowskiego por. I. 

Skrzypek, Człuchowskie wzgórze zamkowe w świetle wykopalisk, „Nasze Pomorze. Rocznik 

Muzeum  Zachodnio-Kaszubskiego  w  Bytowie”,  nr  3:  2001,  s.  123–145; T. Torbus,  Die 

Konventsburgen im Deutschordensland Preußen, Schriften des Bundesinstituts für ostdeut-

sche  Kultur  und  Geschichte,  Bd.  11,  München  1998,  s.  180–184,  625–636  (tu  starsza 

literatura). 

background image

80

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

pruskim (głównie na Pomorzu Gdańskim)

234

. Trudno jednoznacznie określić, czy 

praktyka  ta  była  stosowana  przez  braci  zakonnych  już  wcześniej,  przed  1409  r., 
bez wątpienia jednak w konflikcie 1409–1411 r. część kosztów (choć niemożliwa 

do  oszacowania)  utrzymywania  jednostek  najemnych  spadła  na  niektóre  miasta, 

na Pomorzu dowodnie na Chojnice

235

. Podobne zjawisko daje się uchwycić w tym 

czasie także w czterech miastach nowomarchijskich

236

. W świetle wcześniejszych 

uwag dotyczących obronności ośrodków miejskich wydaje się bardzo prawdopo-
dobne, iż takie działanie braci zakonnych było motywowane nie tylko kwestiami 

logistycznymi (organizacją aprowizacji i noclegowania oddziałów), ale również dą-

żeniem do realnego podwyższenia niezwykle niskiego potencjału obronnego więk-
szości osad. W których ośrodkach Nowej Marchii, poza wymienionymi w liście 

Engelharda Kirsaua z 30 XII 1410 r., stacjonowali w charakterze obsad wojskowych 

żołnierze najemni, z powodu braku źródeł nie sposób określić.

Począwszy od jesieni, jeśli nawet nie wcześniej, część kontyngentów najem-

nych zmierzających z zachodu do Prus została zaangażowana do działań militar-

nych  na  terytorium  nowomarchijskim

237

.  Kwestia  wykorzystania  tych  oddziałów 

w  służbie  wójta  była  przedmiotem  intensywnej  komunikacji  między  Michaelem 
Küchmeistrem a Ulrichem von Jungingen już w połowie czerwca, o ile wówczas 

jednak zwierzchnik zakonu nakazał przytłaczającą większość, jeśli nie wszystkich, 

najemników kierować do Prus, coraz wyraźniej zagrożonych atakiem wojsk kró-
lewskich

238

,  o  ile  w  połowie  lipca  pojawiła  się  nagła  potrzeba  skierowania  nowo 

przybyłych  na  Pomorze  oddziałów  do  zagrożonego  oblężeniem  domu  głównego 

234

  GStA PK, XX. HA, OBA 1355 (11 X 1410 r.); OBA 1365 (16 X 1410 r.); OBA 1412  

(6 XII 1410 r.); OBA 28318, 28623 (= edycja: S. Ekdahl, Danzig und der Deutsche Orden 

1410.  Die  Ausschreitungen  gegen  die  Ordenssöldner,  [w:]  Danzig  in  acht  Jahrhunderten. 

Beiträge  zur  Geschichte  eines  hansischen  und  preußischen  Mittelpunkt,  hrsg.  v.  B.  Jähnig,  

P.  Letkemann,  Quellen  und  Darstellungen  zur  Geschichte  Westpreußens,  Nr.  23, 

Münster 1985, Anh. 6, s. 139–141). 

235

  Chojnice  były  obok  Człuchowa  głównym  punktem  stacjonowania  oddziałów  najemnych 

w czasie działań 1410 r., por. LMAVB, RS, F 15-73, f. 219r (= edycja: K. Kwiatkowski, Neue 

Quellen, Quellenmaterial, Nr. 13, s. 91); także GStA PK, XX. HA, OBA 1371 (= edycja: 

SBDO, Anh. 3, s. 152–153).Początkowo, w czerwcu i lipcu 1410 r., zgodnie z dotychczasową 

zwyczajową praktyką, żołnierze utrzymywali się w miejscach pełnienia służby z własnych 

środków, por. SBDO I, s. 140–141; również SBDO II, Personenindex II, Nr. 54, s. 38; 97, 

s. 55; 101, s. 58; 356, s. 172; S. Ekdahl, Kilka uwag o księdze żołdu, s. 121; K. Kwiatkowski, 

Wyprawa  letnia,  s.  331,  333,  467;  idem,  Kontrakcja  militarna  Zakonu,  s.  595,  596;  idem, 

Napływ kolejnych zgrupowań, s. 619, 626, 630; idem, Wybór Henryka von Plauen, s. 655.  

236

  GStA  PK,  XX.  HA,  OBA  1432  (30  XII  1410  r.,  oddziały  zaciężne  stacjonujące 

w Świdwinie, Drezdenku, Tucznie i Gorzowie wspomniane w liście wójta nowomarchij-

skiego Engelharda Kirsaua do wielkiego mistrza). 

237

  Ich  obecność  w  kraju  poświadcza  regest  listu  Heinricha  von  Güntersberg  adresowane-

go  do  zastępującego  wójta  nowomarchijskiego  Boemunda  Brendela,  por.  LMAVB,  RS,  

F 15-73, f. 188v (= edycja: K. Kwiatkowski, Neue Quellen, Quellenmaterial, Nr. 19, s. 95); 

także GStA PK, XX. HA, OBA 1471 (12 XII 1410 r.); OBA 1432; por. K. Kwiatkowski, 

Działania militarne w grudniu 1410, s. 678–679.

238

  K. Kwiatkowski, Wyprawa letnia, s. 324–325, 331–333.  

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

81

zakonu w Malborku

239

, o tyle później – jak się zdaje – wójt nowomarchijski, praw-

dopodobnie co najmniej od połowy sierpnia przygotowujący wojsko mające przyjść 
z odsieczą korporacji w Prusach

240

, miał wszelkie powody i możliwości ku temu, 

by kolejne grupy żołnierzy najemnych przekraczających Odrę zatrzymywać i zbie-
rać na obszarze Nowej Marchii. W 1. połowie października Michael Küchmeister, 

bądź  zastępujący  go  po  wyruszeniu  jego  wojska  na  Pomorze  Boemund  Brendel  
dowodnie otrzymał przynajmniej jednorazowo gotówkę dla opłacenia oddziałów 
najemnych

241

. Także i w późniejszym czasie poświadczone są źródłowo przesyłki 

pieniędzy ze środków zakonu w Prusach dla zarządcy nowomarchijskiego

242

.

Stosunkowo niewiele można powiedzieć o aktywności werbunkowej wójtów no-

womarchijskich tudzież ich współbraci i podległych im dinerów zakonnych w okre-
sie od wiosny 1410 r. do zimy 1410/1411 r. Dowodnie Michael Küchmeister podjął 

w czerwcu 1410 r. werbunek wśród posiadaczy ziemskich z księstwa szczecińskie-

go

243

, wysyłając zapewne na ten obszar swoich werbowników. Kim oni byli, nie wia-

domo. Przykład misji dinera wielkiego mistrza Nammira von Hohendorf i dinera 
wielkiego szpitalnika Kunzego z lata 1409 r.

244

 pozwalałby zakładać, że przynaj-

mniej niektórzy z prowadzących działania werbunkowe byli dinerami wójtowskimi. 
Jeśli dodatkowo zestawić kolejne informacje o zaangażowaniu w werbunek rycerzy 

krajowych  z  Prus

245

  tudzież  mieszczan

246

,  okaże  się,  że  członkowie  zakonu  sami 

bezpośrednio nie podejmowali zazwyczaj tego rodzaju działań, trudno więc i w tym 

przypadku oczekiwać aktywności braci zakonnych na tym polu, zwłaszcza mając na 
uwadze omówione wyżej znaczne ograniczenia natury kadrowej.  

Nieliczne przesłanki źródłowe pozwalają przypuszczać, że w ciągu sierpnia i w 1. 

połowie września Michael Küchmeister prowadził akcję werbunkową wśród nowo-
marchijskich posiadczy ziemskich i być może także wśród rycerzy i giermków z ob-

szarów sąsiednich. Zapewne ca 20–22 września wójt spotkał się w Treben

247

 z księciem 

239

  Ibidem, s. 486–488; również S. Ekdahl, Kilka uwag o księdze żołdu, s. 121–122. 

240

  K. Kwiatkowski, Wyprawa letnia, s. 535, 536; również w nieodległej przyszłości idem, Die 

Rettungsaktion für den preußischen Zweig des Deutschen Ordens 1410 [w przygotowaniu].  

241

  K. Kwiatkowski, Neue Quellen, Quellenmaterial, Nr. 19, s. 95. Trudno powiedzieć, czy pie-

niądze  te  przywiózł  zmierzający  w  1.  połowie  sierpnia  przez  Nową  Marchię  do  Czech 

wielki szafarz królewiecki Georg von Wirsberg, czy też otrzymał je zakonny zarządca kraju 

w  innych  okolicznościach;  działania  Georga  zostaną  niebawem  szerzej  zaprezentowane 

w odrębnym studium, por. K. Kwiatkowski, Die Rettungsaktion für den preußischen Zweig 

des Deutschen Ordens 1410  [w przygotowaniu]. 

242

  GStA PK, XX. HA, OBA 1471. 

243

  GStA PK, XX. HA, OBA 1298 (= edycja: GQGB II 32); por. S. Jóźwiak, Przygotowania 

militarne stron konfliktu, s. 236. 

244

  S. Jóźwiak, Przygotowania militarne, s. 102; szeroko w tej kwestii por. S. Ekdahl, Soldtruppen 

des Deutschen Ordens im Krieg gegen Polen 1409, „Fasciculi Archaeologiae Historice”, Fasc. 

XV (Le convoi militaire): 2002 [2003] (Łódź), s. 47–64, tu: s. 51–52; idem, The Teutonic 

Order’s Mercenaries, s. 350–351.  

245

  S. Ekdahl, Soldtruppen des Deutschen Ordens, s. 52; idem, The Teutonic Order’s Mercenaries, s. 351. 

246

  LMVAB,  RS,  F  15-73,  f.  141r–141v  (=  edycja:  K.  Kwiatkowski,  Neue  Quellen, 

Quellenmaterial, Nr. 2, s. 79–81). 

247

  W  niedawnej  monografii  konfliktu  1409–1411  r.  błędnie  rozpoznawałem  wymienioną 

background image

82

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

pomorsko-szczecińskim Świętoborem I

248

, który – co niewykluczone – przyprowadził 

do Nowej Marchii kontyngenty z Marchii Środkowej

249

, w której przebywał co naj-

mniej od początku czerwca, jako tamtejszy namiestnik margrabiego Josta (Jodoka)

250

Przed ca 25–27 września

251

 Michael Küchmeister dowodnie prowadził także rozmo-

wy z Henningiem von Wedel dotyczące załogi Tuczna. Utrzymanie tego zamku, for-
tyfikowanego jeszcze w czerwcu przez kontyngenty nowomarchijskie

252

, pozwalało 

na lepszą osłonę połączenia komunikacyjnego do Prus

253

.

Nie chodziło zresztą wyłącznie o werbunek najemników. Przedstawiając pu-

blicznie i rysując obraz konfliktu z królem polskim i wielkim księciem litewskim 
jako wojnę z poganami, schizmatykami i wspierającymi ich ‘złymi chrześcijanami’, 

w źródle miejscowość Treben w Drawnie (niem. Neuwedell). Po odrzuceniu tej identyfika-

cji pozostają dwie możliwości – pierwszą z nich jest wieś Trzebin (niem. Trebbin), położo-

na ca 3 km na południe od Człopy, por. Słownik współczesnych nazw geograficznych Pomorza 

Zachodniego  z  nazwami  przejściowymi  z  lat  1945–1948,  red. T.  Białecki,  Szczecin  2002,  

s. 224, 396. Alternatywę, z językowego punktu widzenia nawet bardziej prawdopodobną, 

stanowi lokalizacja toponimu Treben w Trzebieniu (niem. Drawehn) na wschód od Bobolic, 

leżącym nieopodal grupy czterech jezior (niem. Trebin See), obecnie o tej samej nazwie, 

przy czym XIX-wieczna niemieckojęzyczna wersja nazwy wsi daleko już odbiega od pier-

wotnego słowiańskiego toponimu, por. Słownik współczesnych nazw geograficznych Pomorza 

Zachodniego,  s.  58,  224; T.  Białecki,  Słownik  nazw  fizjograficznych  Pomorza  Zachodniego

Szczecin 2001, s. 811. Wreszcie „Monitor Polski” podaje nazwę ‘Trzebień’ jako polski od-

powiednik toponimu ‘Trepehner See’ leżącego w dawnym pruskim powiecie myśliborskim 

(Kreis Soldin), por. Monitor Polski. Dziennik urzędowy Rzeczypospolitej Polskiej, Nr A-52, 

poz. 588 (8 maja 1950), s. 425; jednakże z uwagi na akwaryczny charakter toponimu praw-

dopodobieństwo poprawności tej identyfikacji jest mniejsze, aniżeli dwóch pozostałych. 

248

  GStA PK, XX. HA, OBA 1374. 

249

  Informacje  o  aktywności  księcia  szczecińskiego  w  Marchii  Środkowej  między  3  a  15 

września  zawiera  przekaz  Engelberta  Wusterwitza,  por.  Berichte  Engelberts  Wusterwitz 

über  Ereignisse  seiner  Zeit  (dalej:  Wusterwitz  (R)),  [w:]  CDBr  D  I,  s.  23–45,  tu:  s.  36–

37  (także  nowa,  oparta  na  innej  podstawie  rękopiśmiennej  edycja  W.  Ribbego,  Die 

Aufzeichnungen  des  Engelbert  Wusterwitz.  Überlieferung,  Edition  und  Interpretation  einer 

spätmittelalterlichen Quelle zur Geschichte der Mark Brandenburg (dalej: Wusterwitz (Rib)), 

Einzelveröffentlichungen der Historischen Kommission zu Berlin, Bd. 12, Berlin 1973,  

s. 105, 106, 120); por. K. Kwiatkowski, Kontrakcja militarna Zakonu. Napływ kontyngentów 

posiłkowych i zaciężnych z obszarów Rzeszy, [w:] S. Jóźwiak, K. Kwiatkowski, A. Szweda,  

S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy z zakonem krzyżackim, s. 572–616, tu: s. 593–594; gdzie 

w przyp. 167 omyłkowo podałem błędne strony wydania A. F. Riedla.  

250

  Świętobor  I  w  dniu  6  czerwca  obecny  był  dowodnie  w  Berlinie  i  najprawdopodobniej  cały 

ten  i  następny  miesiąc  spędził  w  Marchii  Środkowej,  por.  J.  Zdrenka,  Itinerar  des  Stettiner 

Herzogs Swantibor I. (ca. 1351–1413), „Archiv für Diplomatik, Schriftgeschichte, Siegel- und 

Wappenkunde”, Bd. 41: 1995, s. 165–192, tu: s. 191–192 (przytoczone poświadczenia źródłowe).  

251

  W monografii wojny 1409–1411 chronologię tego spotkania sytuowałem na okres przed 

29 września, por. K. Kwiatkowski, Kontrakcja militarna Zakonu, s. 594;  jednak uwzględ-

niając przynajmniej dwudniową marszrutę wojska Michaela Küchmeistra na Pomorze 

Gdańskie,  można  zakładać,  że  opuścił  on  terytorium  nowomarchijskie  najpóźniej  ca 

25–27 września i ta data wyznacza terminus ante quem ustaleń podjętych z Henningiem 

von Wedel w sprawie Tuczna. 

252

   GStA PK, XX. HA, OBA 1311. 

253

   GStA PK, XX. HA, OBA 1380; por. wyżej przyp. 189. 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

83

zakon liczył na liczne wsparcie ze strony panów i rycerzy Rzeszy oraz innych kra-

jów zachodnich

254

, jak  podczas niedawnych jeszcze wypraw krzyżowych na Litwę 

bądź Żmudź

255

. Aktywność w tym kierunku przybrała na intensywności po prze-

granej bitwie grunwaldzkiej, w ciągu sierpnia 1410 r. Wcześniej chodziło w tego 
rodzaju działaniach przede wszystkim o akcję propagandową, a nie wojskową, bo-

wiem podjęcie służby na rzecz zakonu zazwyczaj odbywało się dobrowolnie i tacy 
‘wolontariusze’ sami decydowali o terminie stawienia się w Prusach w charakterze 
‘gości’.  Zachowane  przekazy  źródłowe  pozwalają  przypuszczać,  że  ta  praktyka 

w lecie 1410 r., po bitwie grunwaldzkiej, uległa pewnej zmianie, mianowicie wy-

daje się, że wysłannicy zakonni próbowali podjąć bardziej zorganizowaną i skoor-
dynowaną akcję, już nie wyłącznie informacyjną, ale wprost mocno perswazyjną 

i werbunkową. W tej sytuacji zacierały się różnice między propagandą i dobro-

wolnym przystępowaniem „dla bożej służby” (durch Got), odbywającym się jedynie 

pod mniejszym lub większym wpływem perswazji, a nakłanianiem do działania na 

rzecz korporacji przy zastosowaniu bezpośrednich obietnic materialnej gratyfikacji 

(umb solt). Rozróżnienie między żołnierzami a ‘gośćmi’ zakonu stawało się coraz 

bardziej płynne, choć zupełnie nie zanikło. 

Całość tych działań omówiłem niedawno w zbiorowej monografii konfliktu 

1409–1411 r.

256

, zatem i w tym przypadku nie będę ich ponownie prezentował. 

Wypada tu jedynie zaznaczyć, że podejmował je nie tylko wójt nowomarchijski, 

ale  prowadzili  również  wysłannicy  dostojników  zakonnych  z  Prus.  W  ciągu  2. 
połowy sierpnia i czterech tygodni września Michaelowi Küchmeistrowi udało się 

zgromadzić dość znaczne wojsko złożone ze zbrojnych pochodzących ze wschod-

nich krajów Rzeszy (Śląska, Łużyc i Czech), jak i z kręgu dworskiego króla wę-
gierskiego, które najpóźniej ca 27–28 września weszło do kraju pruskiego i przez 

obsadzone załogami zakonnymi zamek człuchowski i miasto Chojnice skierowało 

się pod zajętą przez oddziały koronne Tucholę (miasto i zamek), podejmując na 
pograniczu pomorsko-krajeńskim aktywne działania wojenne

257

.

Po porażce koronowskiej z 10 października możliwości prowadzenia akcji propa-

gandowej (i werbunkowej) przez nielicznych członków zakonu niemieckiego, przeby-

wających w Nowej Marchii, musiały ulec jeszcze większym ograniczeniom. Zachowany 
materiał źródłowy nie poświadcza tego rodzaju aktywności jesienią i zimą 1410 r. 

254

  Wymowne,  niedawno  odnalezione,  poświadczenie  źródłowe  pochodzi  z  10  VI  1410  r., 

por.  LMAVB,  RS,  F  15-73,  f.  101r–102r  (=  edycja:  K.  Kwiatkowski,  Neue  Quellen, 

Quellenmaterial, Nr. 10, s. 88–90); por. też K. Kwiatkowski, Der Krieg 1409–1411 in neuer 

Auffassung (Versuch einer kulturgeschichtlichen Analyse einiger Aspekte und einer Bestimmung 

einer neuen Forschungsrichtung) [w druku].    

255

  Fenomen ten zaprezentował w monumentalnym dziele W. Paravicini, Die Preussenreisen des 

europäischen Adels, Tl. 1, Beihefte der Francia, Bd. 17/1, Sigmaringen 1989; Tl. 2, Beihefte 

der Francia, Bd. 17/2, Sigmaringen 1995; którego kolejne tomy autor zapowiada na nieod-

ległą przyszłość.  

256

  K. Kwiatkowski, Wyprawa letnia, s. 528–529.  

257

  K. Kwiatkowski, Kontrakcja militarna Zakonu, s. 593–605 (tu też starsza literatura dotyczą-

ca głównie bitwy koronowskiej).  

background image

84

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

Te same skąpe przekazy pisane niewiele światła rzucają na problematykę udziału 

kontyngentów  nowomarchijskich  w  akcjach  wojennych  w  omawianym  tu  III  eta-
pie wojny. Zazwyczaj mamy do czynienia jedynie z mocniejszymi bądź słabszymi 

przesłankami, przy czym wyraźnie należy zaznaczyć, że nie ma ich w ogóle dla hi-

potez o rzekomym udziale niektórych rycerzy i giermków nowomarchijskich w bi-
twie grunwaldzkiej po stronie króla polskiego

258

, ani też w wojsku wielkiego mistrza. 

Zresztą wszystkie osoby, mieszkańcy Nowej Marchii, występujący w źródłach przed 
lipcem 1410 r. poświadczeni są także jesienią tegoż roku i później, choć znowu prze-

słanka tego rodzaju, zastosowana wobec strony zakonnej, wydaje się dość ograniczo-

na w swej wymowie w sytuacji, kiedy pojawiają się coraz to nowe argumenty pozwa-
lające wnioskować o ucieczce tudzież wycofaniu się znacznej, jeśli nawet nie przewa-

żającej części zbrojnych z wojska wielkiego mistrza w starciu grunwaldzkim

259

.

Z jednego zaledwie źródła epistolarnego wiadomo o akcji wojska Michaela 

Küchmeistra przeprowadzonej najprawdopodobniej w 2. dekadzie lipca i skie-
rowanej  na  wschód,  przeciwko  grupie  wojewody  kaliskiego  i  starosty  nakiel-

skiego Macieja z Wąsoszy, który podjął szybką wyprawę na Pomorze Gdańskie, 

w  bliżej  nieznanych  okolicznościach  poniósł  jednak  porażkę  w  bitwie  w  oko-

licach  Człuchowa  w  starciu  z  siłami  wójtowskimi

260

.  Niewątpliwie,  podobnie 

jak i w późniejszych akcjach, w skład grupy nowomarchijskiej wchodzili także 
rycerze i giermkowie krajowi

261

, którzy jednakże przynajmniej w części służyli 

za  żołd,  zaś  dowodnie  jesienią  mieli  przy  tym  zapewnione  odszkodowania  za 
poniesione w czasie działań wojennych straty

262

Odnośnie kolejnej poświadczonej akcji sił wójtowskich na pograniczu pomor-

sko-krajeńskim na początku października jest niewykluczone, że obecne w niej 
były również kontyngenty środkowomarchijskie, które mógł przyprowadzić wra-

cający w połowie września z Brandenburgii książę szczeciński Świętobor I

263

, bo-

wiem oświetlony źródłowo przykład Dietricha von Quitzow

264

 wyraźnie wskazuje, 

258

  Tak sądził A. Czacharowski, Pogranicze Nowej Marchii, s. 83. 

259

  K. Kwiatkowski, Wyprawa letnia, s. 441–447. 

260

  Omawiam to zagadnienie w całościowym kontekście w monografii konfliktu 1409–1411 r., 

por. K. Kwiatkowski, Wyprawa letnia, s. 496–497 (tu też starsza literatura).  

261

  GStA PK, XX. HA, OBA 1380. 

262

  Wynika to również z listu Henryka von Plauen do wójta Nowej Marchii Albrechta von der 

Duba (von der Duben) z 26 VII 1412 r., por. GStA PK, XX. HA, OBA 1712; oraz z pisma 

wielkiego mistrza do Heinricha von Güntersberg, Henninga von Wedel i Siegfrieda von 

Steglitz z 27 VII 1412 r., por. OBA 1714; ponadto też OBA 1744, k. 4r (= Reg. D, f. 287r).

263

  Por. wyżej przyp. 249. 

264

  Wusterwitz (R), s. 36; Wusterwitz (Rib), s. 117–121. Rycerz ten nie był zbyt przychylnie 

nastawiony wobec Zakonu, również w związku z licznymi sporami, jakie miał z miesz-

kańcami  Nowej  Marchii,  por.  GStA  PK,  XX.  HA,  OBA  935  (24  VI  1407  r.);  CDBr, 

Supplementband II/59, s. 258 (8 IX 1407 r., błędna datacja wydawcy na 8 IX 1410 r.); 

GStA PK, XX. HA, OF 3, s. 327–328 (29 X 1407 r.); OBA 1114 (21 VIII 1408 r.); OBA 

1125 (sierpień 1408 r.); OBA 1005 (3 IX 1408 r.); OBA 1038 (1408 r.); OBA 1041 (1408–

1409 r.); a mimo to – niewątpliwie pod wpływem akcji informacyjnej Zakonu – na przeło-

mie sierpnia/września 1410 r. miał zamiar udać się do Prus dem Orden darein zu gute

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

85

że  akcja  propagandowa  zakonu  na  terytorium  Marchii  Brandenburskiej  mogła 

w sierpniu–wrześniu trafić choćby częściowo na podatny grunt.

Nowo znalezione w Wilnie materiały dotyczące konfliktu 1409–1411 r. wska-

zują, że przynajmniej część kontyngentów nowomarchijskich, służących na żołd 

w  połowie  października  1410  r.,  już  od  dłuższego  czasu  prowadziła  pogotowie 
wartownicze (warthe)

265

, które umiejscawiać należałoby chyba na najbardziej za-

grożonym  wówczas  pograniczu  nowomarchijsko-wielkopolskim,  bądź  w  rejonie 
Santoka i Drezdenka, bądź nad dolną i środkową Drawą.    

Przebieg innych działań militarnych jest trudny do analizy, bowiem jedyne 

informacje  o  nich  pochodzą  z  pośrednich  źródeł,  jakie  w  tym  przypadku  sta-
nowią przygotowane przez zakon niemiecki wykazy szkód poniesionych prze-

zeń  w  Nowej  Marchii  w  1410–1411  r.  tudzież  inne  akcydentalne  wzmianki. 

Większość wykazów szkód zaginęła bądź uległa zniszczeniu w czasie II wojny 
światowej, stąd obecnie dostępne są one tylko w ograniczonym stopniu w postaci 

regestów zawierających niepełne zresztą spisy imion osób, poszkodowanych i na-

pastników (bez rozróżnienia), oraz listy miejscowości. Materiał ten jest na tyle 

rozległy, że wymaga bliższego opracowania i odrębnego potraktowania, stąd też 
nie będzie on tu przedmiotem analizy

266

. Już teraz chciałbym jednak zaznaczyć, 

265

  K. Kwiatkowski, Neue Quellen, Quellenmaterial, Nr. 19, s. 95. W edycji stwierdziłem, że zapis 

Ebel Valwen należałoby uznać za zniekształcony w XVI-wiecznym rękopisie zapis imienia 

‘Engelhard’ i gotów byłem go identyfikować z bratem zakonu niemieckiego Engelhardem 

Kirsauem, który na kapitule wyboru wielkiego mistrza 9 lub 10 listopada wyznaczony zos- 

tał na urząd wójta nowomarchijskiego, por. K. Kwiatkowski, Wybór Henryka von Plauen,  

s. 641–642. Bliższa analiza materiałów nowomarchijskich wskazuje jednak niedwuznacznie, 

że chodzi tu o jednego z rycerzy bądź giermków nowomarchijskich, poświadczoego w 1405 

r., por. CDBr A XIX, XII/59, s. 483–484. W przywoływanym regeście zaginionego listu 

Heinricha von Güntersberg mowa jest o pobycie tegoż Ebela Valwego w Dobiegniewie. 

Być może stacjonował on tam w połowie października z załogą. Służba rycerzy i gierm-

ków nowomarchijskich na żołd poświadczona jest, moim zdaniem, w zastosowaniu przez 

pisarza terminu resige ‘reisig(e)’, należącego do leksyki języka średnio-górno-niemieckie-

go  późnego  okresu  (wczesna  forma:  ‘reisec’  z  staro-górno-niemieckiego  ‘rîso’  ‘jeździec’) 

oznaczającego ‘konnego zbrojnego’, ‘zbrojnego jeźdźca’, por. Deutsches Wörterbuch von Jacob 

Grimm  und Wilhelm  Grimm,  Bd.  8  (R  –  Schiefe),  bearb.  v.  M.  Heyne,  Leipzig  1893,  sp. 

745–747; F. Kluge, Etymologisches Wörterbuch der deutschen Sprache, Straßburg 

5v

1894, s. 300. 

Termin ten od początków XV w. coraz częściej stosowano na określenie konnych najemni-

ków/zaciężnych, por. m.in. GStA PK, XX. HA, OBA 1337a (= edycja: M. Pelech, Quellen 

über  den  Hochmeister  Heinrich  von  Plauen  (1410–1413)  im  Bayerischen  Hauptstaatsarchiv 

in München und in Wien, „Zeitschrift für Ostforschung”, Jg. 34: 1985, H. 1, s. 19–37, tu: 

Anh. 1, s. 25–26); ponadto: U. Tresp, Einführung, [w:] Thüringische und böhmische Söldner 

in der Soester Fehde. Quellen zum landesherrlichen Militärwesen im 15. Jahrhundert aus thü-

ringischen und sächsischen Archiven, hrsg. v. H.-D. Heimann, U. Tresp, Quellen und Studien 

zur Geschichte und Kultur Brandenburg-Preußens und des Alten Reiches, Potsdam 2002, 

s. 5–46, tu: s. 41. Jednocześnie w tym samym liście na określenie najemników w służbie 

Zakonu użyte zostało słowo ‘soldener’, najczęściej wówczas stosowane we wszelkiego ro-

dzaju kontekstach dotyczących żołnierzy najemnych.     

266

  Całość problematyki i zestawienie (w postaci konkordancji) wszystkich znanych materia-

łów źródłowych dotyczących szkód powstałych w Nowej Marchii w czasie konfliktu 1409–

1411 r. bądź bezpośrednio z nim związanych, wraz z mapą kraju (poprawioną w stosunku 

background image

86

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

że dotyczące także terytorium nowomarchijskiego wykazy szkód i strat zawar-

te w zaginionym Ordensfoliancie (OF) 5b zostały sporządzone dopiero po wy-
padkach wojennych z lata i jesieni 1414 r., prawdopodobnie jesienią 1414 r., na 

potrzeby zakonnej delegacji udającej się na sobór w Konstancji

267

. Stąd też zawie-

rają przede wszystkim szacunki szkód powstałych w czasie działań militarnych 
w 1413 i 1414 r. i trudno je odnosić do okresu 1410–1411, jak czyni się to w lite-

raturze regionalnej

268

, przy czym trzeba zauważyć, że zestawienia te rejestrowały 

niekiedy również zniszczenia z poprzedniej wojny, tyle tylko, że dostępne dziś 
regesty bądź wyciągi tych rozróżnień nie odnotowują. Wstrzymując się zatem 

tymczasowo z dokładną analizą źródłoznawczą zachowanych przekazów, można 

jedynie przywołać obecne w literaturze opinie o działaniach militarnych wojsk 
pomorskich  Bogusława  VIII  i  sił  koronnych,  zapewne  z  Drahimia  i  Wałcza, 

w rezultacie których szkody ponieśli m.in. mieszkańcy Recza i najbliższej oko-

licy  (w  tym  Lubieniowa  (niem.  Liebenow)),  klasztor  cystersów  bierzwnickich, 
a  ponadto  Heinrich  von  Vorhower  (‘mann’  panów  von  Wedel)  i  Henning  von 

Wedel (z Krzywnicy (niem. Uchtenhagen) i Recza (niem. Reetz))

269

. Podobnie 

trudno jednoznacznie sytuować chronologicznie najazd Heinricha von Dewitz 
i Gerenta von Dewitz na Sławęcin (niem. Blanckensee), podczas którego z dóbr 

Gisona von Blanckensee w Sławęcinie uprowadzono konie

270

, czy choćby jeszcze 

do zawierającego błędy materiału kartograficznego zamieszczonego w zbiorowej monog- 

rafii wojny: Mapa poglądowa Teatr działań militarnych w 1409–1411 roku, gdzie m.in. po-

myłkowe „włączenie” Kalisza (Pomorskiego) do terytorium Królestwa Polskiego) zamie-

rzam niebawem przedstawić w osobnym studium: K. Kwiatkowski, Przekazy źródłowe do-

tyczące szkód wojennych na terytorium nowomarchijskim i na Pomorzu z lat 1409–1411/1413. 

Próba uporządkowania [w przygotowaniu].    

267

  Ch. Krollmann, Die Bau- und Kunstdenkmäler des Ordenslandes Preußen in den Schadenbüchern 

(1411/19), Berlin 1919, s. 4. 

268

  RGN  359;  por.  m.in.  G.  J.  Brzustowicz,  Mniszki,  kupcy  i  rycerze.  Średniowieczny  Recz

Choszczno 2002, s. 42; idem, Rycerze i Młyn Szlifierski, s. 32, 34; idem, Pełczyce – Bernstein

s. 56; idem, Recz nad Iną, s. 81; E. Rymar, „Stolec” (Stolzenburg), s. 249. Problematyczny 

może  wydawać  się  domniemany  najazd  sił  pomorskich  Bogusława  VIII  zimą/wiosną 

1411  r.,  w  czasie  którego  miały  zostać  poczynione  szkody  w  Święciechowie,  Kraśniku, 

Lubieniowie i Suliborzu. Podobnie niejasna jest kwestia spustoszenia dóbr Markwarda von 

Hagen (z Sulimierza) położonych w Brzezinie na północny zachód od Pełczyc, od 1400 r. 

będących zapewne oprawą wdowią żony jego brata Ludwiga w rękach klasztoru cysterskie-

go w Kołbaczu, por. G. J. Brzustowicz, Ród Hagenów, s. 64 (w tym przypadku ostrożniej 

datujący owo wydarzenie na okres 1411–1414).

269

  RGN 285; por. E. Rymar, Opactwo cysterskie w Bierzwniku (Rozwój uposażenia i osadnic-

twa), PZP, t. 15: 1971, z. 3, s. 37–62, tu: s. 57; G. J. Brzustowicz, Mniszki, kupcy i rycerze,  

s. 42; idem, Recz nad Iną, s. 81. Natomiast opinia G. J. Brzustowicza (Rycerstwo ziemi chosz-

czeńskiej, s. 52) o najeździe oddziałów pomorskich, które dokonały zniszczeń w okolicach 

Recza,  klasztoru  cysterek  w  Bierzwniku  (niem.  Marienwalde)  i  jego  posiadłości,  okolic 

Choszczna, Korytowa, Krzęcina, Suliborza, Kraśnika i Lubieniowa, muszą zostać zwery-

fikowane, bowiem opierają się na pracy K. Berga, Arnswalde unter dem Deutschen Orden,  

s. 31; którego informacje budzą – jak wyżej wskazano – duże wątpliwości, por. przyp. 207.

270

  Geschichte  der  Familie  von  Dewitz,  Bd.  I:  Urkunden  und  Quellen  bis  zum  Beginn  des 

Dreissigjähringen Krieges, hrsg. v. P. Gantzer, Halle 1912, Nr. 419; por. G. J. Brzustowicz, 

Rycerstwo ziemi choszczeńskiej, s. 52. 

background image

Krzysztof Kwiatkowski  Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku. 

87

atak  na  pozostające  w  1410  r.  w  rękach  Ulricha  (II)  von  der  Osten  Lipiany 

(niem. Lippehne)

271

. Poświadczony jest również atak członków rodu von Kleist 

na Świdwin i okolice w 1411 r.

272

, choć trudno orzec, czy miał on miejsce jesz-

cze w czasie trwania konfliktu polsko-litewsko-zakonnego, czy już po zawarciu 
układu pokojowego. Część z obecnych w literaturze regionalnej opinii dotyczą-

cych tej problematyki okazuje się jednak błędna już przy wstępnej analizie

273

.

Także  wydawcy  Repertorium  dokumentów  do  historii  Nowej  Marchii  znajdu-

jących się w Królewskim Archiwum Państwowym w Królewcu błędnie łączyli treść 

memoriału przeznaczonego dla wysłanników Heinricha von Plauena skierowa-

nych do Władysława II jesienią 1411 r., obecnie znanego jedynie w formie rege-

stu, z wydarzeniami wojennymi 1410–1411 r. na terytorium nowomarchijskim, 
podczas  gdy  bliższa  analiza  przytaczanych  przez  nich  toponimów  wyraźnie 

wskazuje,  że  ofensywne  działania  militarne  wojska  Bogusława  VIII,  opisane 

w zaginionym foliancie zakonnym OF 5b, miały miejsce na pograniczu słupsko-
-bytowskim, być może rzeczywiście jeszcze przed zawarciem układu pokojowego  

1 II 1411 r.

274

. Zresztą toruńskie porozumienie, kończące konflikt króla polskiego 

i wielkiego księcia litewskiego oraz ich sprzymierzeńców z zakonem niemieckim 
i jego sojusznikami, nie spowodowało automatycznie wstrzymania akcji militar-

nych, co w pierwszym rzędzie wynikało z naturalnych niejako przyczyn komuni-

271

  E. Rymar, Z dziejów miasta Lipian do 1945 r., „Zeszyty Pyrzyckie”, t. 3: 1970, s. 105–118, 

tu: s. 114. 

272

  L. Kortlepel, Schivelbeiner Geschichte und Geschichten, Schivelbein 1925, s. 25. 

273

  Tak  jest  choćby  w  przypadku  rzekomej  śmierci  jednego  z  przedstawicieli  rodziny  von 

Hagen w czasie najazdów Pomorzan bądź Wielkopolan na Nową Marchię w 1410 r., co 

błędnie sugerował G. J. Brzustowicz, Ród Hagenów, s. 64. Okazuje się jednak, że przywoły-

wany przezeń przekaz kronikarski Engelberta Wusterwitza zawiera wzmiankę o walkach 

na  pograniczu  brandenbursko-saskim,  mianowicie  opisuje  krótko  najazd  Dietricha  von 

Quitzow ca 29 VI 1410 r. na Saksonię, w czasie którego Albrecht von Hotzendorf został 

z 11 rycerzami wzięty do niewoli, zaś Johann von Hagen, syn Ottona von Hagen zabity, 

por. Wusterwitz (R), s. 35–36; Wusterwitz (Rib), s. 113–114. E. Rymar (Post scriptum do 

rozprawy, s. 197) kojarzy Hansa von Hagen, który w 1402 r. znalazł się w spisie hołdowni-

ków wielkiego mistrza i Zakonu wraz z Hanuszem von Hagen (zapewne z Nowielina), od-

notowanym w wykazie strat z ca 1414–1416 r. Oznaczałoby to, że ów Johann, wspomniany 

przez Engelberta Wusterwitza podczas walk na pograniczu brandenbursko-saskim, należał 

do innej, nie nowomarchijskiej, rodziny von Hagen.

274

  GStA PK, XX. HA, OF 5, s. 85 (zag.) (= regest: RGN 277). Z treści regestu wyni-

ka,  że  fragment  foliantu  zawierał  opis  ataku  Bogusława VIII,  w  czasie  którego  jego 

wojsko  spustoszyło  dwie  wsie  zakonne:  Labun  i  Crampow.

 

Toponim  Crampow  być 

może należy identyfikować z Crampe (niem. Krampe, pol. Krępa Kaszubska) położo-

ną w okręgu bytowskim, por.  Das Grosse Zinsbuch des Deutschen Ordens (1414–1438) 

(dalej: GZB), hrsg. v. P. G. Thielen, Marburg 1958, s. 134; a raczej nie z Crampe (pol. 

Krępa Krajeńska), ca 10 km na południowy wschód od Kalisza (Pomorskiego), por. S. 

Rospond, Słownik nazw geograficznych Polski Zachodniej i Północnej, cz. II: Niemiecko–

polska. Uzupełnienia, Wrocław–Warszawa 1951, s. 459, 577. Biorąc pod uwagę o wiele 

bardziej prawdopodobną identyfikację Labun z Labune z Wielkiej Księgi Czynszów (por. 

GZB, s. 134) i obecnym Luboniem (niem. Labuhn) ca 15 km na południe od Bytowa 

(por. S. Rospond, Słownik nazw geograficznych Polski, s. 586) zaproponowana tu lekcja 

i położenie geograficzne obu osad wydają się właściwe. 

background image

88

Santok i Drzeń w konflikcie polsko-krzyżackim. W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

kacyjnych

275

. Różnego rodzaju mniejsze akcje o militarnym charakterze w rejonie 

nowomarchijsko-pomorskim były prowadzone jednakże i później, już po upły-
nięciu kilkudniowego okresu niezbędnego dla dotarcia wiadomości z Torunia do 

wszystkich  miejsc  i  okolic  w  kraju  pruskim,  na  Pomorzu  i  w  Nowej  Marchii. 

Działania wojenne prowadzone w ramach wojny 1409–1411 r. w omawianym tu 
rejonie wpisały się bowiem w sieć konfliktów między miejscowymi rodami i ro-

dzinami rycerskimi i znalazły swoją kontynuację w aktach przemocy dokonywa-

nych w ciągu 1411 r. w ramach rozmaitych lokalnych wróżd (fehden). Wypada 

więc zauważyć, że dla wielu mieszkańców terytorium nowomarchijskiego zakoń-

czenie konfliktu polsko-litewsko-krzyżackiego w dniu 1 II 1411 r. nie oznaczało 

bynajmniej nastania spokoju.

275

  K.  Kwiatkowski,  A.  Szweda,  Rokowania  przed  zawarciem  pokoju  i  sytuacja  militar-

na na przełomie stycznia i lutego 1411 roku, [w:] S. Jóźwiak, K. Kwiatkowski, A. Szweda,  

S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy z zakonem krzyżackim, s. 703–712, tu: s. 710–711.  

background image

SANTOK I DRZEŃ W KONFLIKCIE 

POLSKO-KRZYŻACKIM 

W 600 rocznicę bitwy pod Grunwaldem

Wydawnictwo pokonferencyjne 

22 czerwca 2010 roku

Gorzów Wielkopolski 2012

background image

Redaktor naczelny:

Wojciech Popek

Redaktor prowadzący:

Lech Dominik

Sekretarz redakcji: 

Stanisław Sinkowski

Projekt okładki: 

Piotr Seweryński, Roman Piciński

Korekta językowa: 

Lidia Kardasz, Monika Wilk, Marian Frątczak

Skład: 

Piotr Seweryński

Rok wydania: 

2012

Druk: 

Sonar Sp. z o.o.

ul. Kostrzyńska 89, 66-400 Gorzów Wielkopolski

www.sonar.pl

ISBN: 

978-83-928884-6-8

Nakład: 

1000 egz.

Wydawca: 

Muzeum Lubuskie im. Jana Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim 

ul. Warszawska 35, 66-400 Gorzów Wielkopolski

Publikacja sfinansowana przez:

Urząd Gminy Santok

ul. Gorzowska 59, 66-431 Santok

Fundację Ochrony Przyrody i Dóbr Historycznych Ziemi Santockiej

ul. Gorzowska 59, 66-431 Santok

background image

3

SPIS TREŚCI

Stanisław Chudzik  
Drodzy czytelnicy 

4

Zdzisław Linkowski  
Słowo wstępne 

5

Roman Czaja 
Santok i Drezdenko w sporze między Zakonem Krzyżackim  
w Prusach a Królestwem Polskim w XV wieku
 

7

Witold Świętosławski 
Broń walczących pod Grunwaldem. Próba porównania 

17

Krzysztof Kwiatkowski 
Nowa Marchia w działaniach militarnych 1410–1411 roku 

31

Tadeusz Szczurek 
Obieg monetarny na terenie Nowej Marchii  
w okresie krzyżackim (1402–1454)
 

89

Fotorelacja z konferencji 

121