background image

To jest wersja html pliku 

http://www.kkm.uj.edu.pl/pprzyrody/Wolenski.doc

G

 

o

 

o

 

g

 

l

 

e

 automatycznie generuje wersję html dokumentu podczas indeksowania Sieci.

Aby utworzyć łącze lub zakładkę do tej strony, użyj następującego adresu url: 

q=cache:39JcOPPu8WAJ:www.kkm.uj.edu.pl/pprzyrody/Wolenski.doc+www.kkm.uj.edu.pl&hl=pl&ct=clnk&cd=2&gl=pl

 

Google nie jest w żaden sposób związany z autorami tej strony i nie odpowiada za jej tre

Znaleziono tyko w linkach do tej strony: www kkm uj edu pl 

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA 

ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH?

1

 

 

 

  

Jan Woleński  

  

           W  istocie  rzeczy  tytuł  niniejszego  artykułu  mógłby  być  uogólniony 
przez  zastąpienie  słowa  ‘fizyka’  przez  ‘nauki  przyrodnicze’  (i  ‘opiera  się’ 

przez  ‘opierają  się’).

2

  Niemniej  jednak,  rozpatrywanie  kwestii  z  punktu 

widzenia  fizyki  jest  uzasadnione  z  co  najmniej  dwóch  powodów.  Po 
pierwsze,  nauka  ta  słusznie  uchodzi  za  najbardziej  rozwiniętą  część 
przyrodoznawstwa.  Dla  filozofa  ważne  jest  przede  wszystkim  to,  że  jej 
struktura  logiczna  jest  znacznie  wyraźniejsza  niż  innych  dyscyplin 
przyrodniczych.  Po  drugie,  sprawy  ułożyły  się  z  historycznego  punktu 
widzenia  tak  właśnie,  że  problem  relacji  pomiędzy  fizyką  a  filozofią 
pojawił  się  zaraz  na  początku  dziejów  filozofii  europejskiej.  Wczesna,  tj. 
jońska  grecka  filozofia  przyrody  dotyczyła  physis,  tj.  natury  i  stąd  wzięła 
się nazwa ‘fizyka’. Można więc powiedzieć, że pierwotnie przedmiot fizyki 
i  filozofii  był  tożsamy,  a  to  samo  dotyczyło  też  metody.  Arystoteles  był 
zapewne  pierwszym,  kto  odróżniał  filozofię,  dokładniej  prote  filozofia
(filozofia  pierwsza)  jako  naukę  o  bycie  jako  bycie  od  fizyki  jako 
empirycznej  refleksji  o  przyrodzie.  Ta  różnica  była  w  pełni  respektowana 
przez  Archimedesa,  pierwszego  wielkiego  fizyka  matematycznego  i  już 
nigdy  nie  znikła.  Byli  jej  świadomi  np.  fizycy  późnego  średniowiecza  jak 
Burridan czy Oresme, którzy swoją teorią impetu antycypowali ideę masy. 
Nie  jest  oczywiście  kontrprzykładem  to,  że  Newton  wyłożył  dynamikę 
klasyczną  w  dziele  zatytułowanym  Philosophiae  naturalis  principia 
mathematica
,  ponieważ  odpowiadało  to  już  wówczas  utrwalonego 
zwyczaju  terminologicznego,  utrzymującego  się  do  dzisiaj  w  pewnym 

Strona 1 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

zakresie.   

         Z  drugiej  jednak  strony  było  też  tak,  że  najwięksi  fizycy,  Galileusz, 
Newton,  Maxwell,  Einstein,  Bohr  czy  Heisenberg,  by  wymienić  tylko 
kilku, podejmowali rozmaite kwestie filozoficzne, traktowali je jako bardzo 
ważne,  a  nawet  pisali  książki  zatytułowane  Fizyka  a  filozofia  (np. 
Heisenberg)  lub  jakoś  podobnie.  Z  drugiej  strony,  filozofowie,  nie  tylko 
przedstawiciele  jońskiej  kosmologii,  zajmowali  się  tym  samym 
przedmiotem,  co  fizycy,  mianowicie  przyrodą.  Jedni  brali  pod  uwagę 
osiągnięcia  fizyków jako  istotne  dla  filozoficznego  rozumienia  świata, np. 
Locke  w  istotny  sposób  korzystał  z  wyników  Newtona,  ale  w  inni,  jak 
Bergson czy Heidegger utrzymywali,  że nauki przyrodnicze  nie  mają   nic 
specjalnie interesującego do powiedzenia o świecie, przynajmniej z punktu 
widzenia  filozofa.  Pomijając  tych  ostatnich,  stajemy  przed  pytaniami,  czy 
fizyk wypowiadając się na tematy filozoficzne czyni to jako fizyk właśnie 
czy  też  pełni  rolę  filozofa  oraz  pytanie  niejako  odwrotne,  tj.  o  charakter 
wypowiedzi  filozofów  odwołujących  się  do  fizyki,  przy  czym  pierwsze 
uważam  za  ważniejsze  i  bardziej  interesujące.  Otóż  twierdzę,  że 
filozofujący  fizyk  działa  jako  filozof  oraz,  że  fizyk  qua  fizyk  nie  musi 
wypowiadać  się  w  sprawach  filozoficznych.  To  przesądza,  że  związek 
fizyki  i  filozofii,  jakkolwiek  byłby  ścisły,  ma  charakter  faktyczny,  a  nie 
konieczny.  Okoliczność  ta  nie  przeczy  to  heurystycznej  roli  przekonań 
filozoficznych w rozwoju fizyki, ani też oddziaływania odwrotnego. Wiara 
Einsteina  w  porządek  świata  motywowała  jego  usiłowania  w  kierunku 
sformułowania  teorii  mikroświata  spełniającej  zasadę  determinizmu,  a,  z 
drugiej  strony,  powstanie  mechaniki  klasycznej  skutkowało  pojawieniem 
się   tzw.  światopoglądu  mechanistycznego,  tj.  wizji  świata,  w  której 
wszystko,  łącznie  z   postępowaniem  człowieka  podlegało  zasadom 

dynamiki  Newtona.

3

  Aczkolwiek  powyższe  konstatacje  wyrażają 

oczywistości,  ale  tak to  już  bywa w  filozofii,  że to, co oczywiste wymaga 
dalszej analizy.  

         Patrząc  od  strony  filozofii,  jej  koneksje  z  fizyką   przebiegają  po 
krawędziach różnych dyscyplin filozoficznych, m. i. epistemologii, filozofii 
nauki,  nawet  etyki,  ale  najmocniejsze  są  w  metafizyce.  Tradycyjnie  
wyjaśnia  się  nazwę  ‘metafizyka’  jako  wynik  katalogowania  dzieł 
Arystotelesa przez Andronikosa z Rodos (I w. p. n. e.).  Umieścił on księgi 
o pierwszej filozofii napisane przez Arystotelesa za jego traktatem o fizyce, 
czyli ta meta ta fyzika, co doprowadziło do powstania słowa metafizyka, a 
potem jego łacińskiego odpowiednika, tj. wyrazu metaphysica. Objaśnienie 
to  bywa  jednak  kwestionowane  przez  niektórych  badaczy,  którzy 

Strona 2 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

przyjmują,  że  perypatetycy,  tj.  kontynuatorzy  Stagiryty,  rozumieli  przez 
metafizykę,  a  może  nawet  używali  odpowiedniej  nazwy,  ogólne  badanie 

bytu  już  niedługo  po  Arystotelesie.

4

  W  średniowieczu  utrzymywano,  że 

istnieją rozmaite rodzaje abstrakcji: fizyczna (dla filozofii natury, tj. fizyki 
właśnie),  matematyczna  (dla  wyrażania  ilości)  i  metafizyczna  (dla  analizy 

bytu  jako  bytu).

5

  W  podziale  tym  zawarte  jest  stopniowanie  i  hierarchia 

podporządkowania.  Filozofia  natury  jako  fizyka  jest  podporządkowana 
matematyce,  a  ta  metafizyce.  Wprawdzie  porządek  ten  sankcjonuje  role 
matematyki  w  badaniach  przyrodniczych,  ale  także  przesądza,  że 
najwyższe  zasady  bytu  maja  charakter  jakościowy.  Nawiasem  mówiąc, 
nigdy,  czego  należy  chyba  żałować,  metafizyka  nie  była  traktowana  jako 
rozważania  o  fizyce  i  jej  metodach,  a  więc  jako  określona  metanauka 
odnosząca  się  do  fizyki,  podobnie  jak  metamatematyka  dotyczy 
matematyki a metafilozofii – filozofii.  

         Jeśli  przyjąć,  że  filozofia  i  fizyka  zajmują  się  bytem,  czyli  tym,  co 
istnieje,  to  łatwo  sformułować  pytania,  które  zadają  przedstawiciele  tych 
nauk.  Główne  są  następujące:   Co  stanowi  początek  wszechświata?  Jaki 
wszechświat  jest,  czy  np.  skończony  w  czasie  i  przestrzeni  czy  też 
nieskończony? W jaki sposób rozwija się świat fizyczny i dokąd zmierza? 
Jakie  są  najbardziej podstawowe składniki materii? Jakie podstawowe siły 
występują w przyrodzie? Są to pytania fundamentalne i dla wielu domagają 
się jakiejś odpowiedzi. W związku z tym można zarysować trzy kwestie w 
sprawie stosunku filozofii i fizyki: 

A. Czy fizyka opiera się na założeniach filozoficznych?  

B. Czy fizyka ma konsekwencje filozoficzne?  
C. Czy możliwa jest synteza filozofii i fizyki?  

Zacznę  od  pewnej  Uwagi  na  temat  (C),  a  dokładniej  w  sprawie  jego 
specjalnego  przypadku.  Już  Arystoteles  stosował  termin  teologike  na 
oznaczenie nauki o bycie jako bycie. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że 
nie chodziło mu o teologię jako naukę o rzeczach boskich, tj. to, co potem 
nazwano  scientia  divina.  Właściwym  tłumaczeniem  teologie  nie  jest 
‘teologia’, ale ‘teleologia’ lub ‘teleologika’; ma to związek z przekonaniem 
Arystotelesa,  że  celowość  jest  boskim  (nadprzyrodzonym)  elementem 
natury. Jest to o tyle ważne, że i dzisiaj spotykamy dążności zmierzające do 
ograniczenia  relacji  pomiędzy  fizyką  i  metafizyką  do  zagadnień 
teologicznych.  Zgodnie  z  tym  poglądem,  myślę,  że  jakoś,  czasem 
nieświadomie  związanym  ze  średniowieczną  koncepcją  rodzajów 
abstrakcji,  takie kwestie jak istnienie Boga czy kształt świata jako rezultatu 

Strona 3 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

inteligentnego  projektu  są  jedynymi  godnymi  uwagi  problemami  na  styku 
fizyki i metafizyki, o ile zakłada się, ze możliwa jest teologia racjonalna. W 
tym  związku  pojawiają  się  rozmaite  mniej  lub  bardziej  ambitne  próby 
syntezy  nauk  szczegółowych  i  filozofii.  Wprawdzie  nie  zaprzeczam,  że 
można  czy  też  nawet  trzeba  rozważać  niektóre  teoretyczne  problemy 
teologii  z  punktu  widzenia  aktualnego  stanu  wiedzy  przyrodniczej,  w 
szczególności  fizyki  (do  tej  sprawy  jeszcze  wrócę),  ale  uważam 
wspomniane  ograniczenie  fizyko-metafizyki,  by  tak  rzec  za  niczym 
nieuzasadnione  jej  obcięcie.  Problem  trzeba  więc  rozważać  z  ogólniejszej 
perspektywy, tj. pytać o ewentualną syntezę fizyki i filozofii, z ewentualną 
dalsza  konkretyzacją,  np.  w  postaci  zespolenia  fizyki  i  metafizyki.  Jaki 
charakter  miałaby  mieć  taka  synteza,  czy  np.  taki  jak  integracji  chemii  i 
biologii  w  przypadku  biochemii  lub  chemii  i  fizyki  w  przypadku 
fizykochemii? 

Moim 

zdaniem 

odpowiedź  

wymaga 

uprzedniego 

rozpatrzenia pytań (A) i (B).   

        Oba  wspomniane  pytania  można  rozważać  razem,  ponieważ  pojęcia 
założenia  i  konsekwencji  są  ze  sobą  związane:  gdy  mówimy,  że  A  jest 
założeniem,  to  automatycznie  przyjmujemy,  że  pociąga  za  sobą  jakieś 
konsekwencje, a gdy uznajemy,  że  B  jest konsekwencją,  to  automatycznie 
przyjmujemy,  że  jest  następstwem  jakichś  założeń.  W  związku  z  tym, 
pojęcia założenia i konsekwencji stają się centralne dla analizy pytań (A) i 
(B)  oraz  ewentualnych  odpowiedzi  na  nie.  Oto  trzy  charakterystyczne 
wypowiedzi: 

        

O  ile  tedy  wszelka  ejdetyczna  nauka  jest  zasadniczo  niezależna  od  wszelkiej 

nauki o faktach, to z drugiej strony coś wręcz  przeciwnego zachodzi w odniesieniu do 
nauki  o  faktach.  Nie  istnieje  żadna  tego  rodzaju  nauka,  która  jako  nauka  w  pełni 
rozwinięta  
mogłaby  być  wolna  od  ejdetycznych  Poznań  i  tym  samym  niezależna  od 
nauk  ejdetycznych,  czy  to  formalnych,  czy  materialnych.  Gdyż  po  pierwsze
,  rozumie 
się  samo  przez  się,  ze  nauka  doświadczalna  wszędzie  tam,  gdzie  przeprowadza 
pośrednie  uzasadnienie  sądów,  musi  postępować  zgodnie  z  formalnymi  zasadami 
naczelnymi,  którymi  zajmuje  się  formalna  logika.  W  ogólności  musi  ona  być 
związana prawami, które należą do istoty przedmiotu w ogóle, gdyż – jak każda nauka 
–  jest  skierowana  na  przedmioty.  Przez  to  wchodzi  w  związki  z  kompleksem 
formalno-ontologicznym  dyscyplin,  który  obok  formalnej  logiki  w  węższym  sensie 
obejmuje  pozostałe  dyscypliny  formalnej  „mathesis  universalis”  (a  więc  także 
arytmetykę,  czystą  analizę,  teorię  mnogości). Do tego przybywa  – po drugie  – to,  ze 
każdy  fakt  obejmuje  jakiś  materialny  zespół  momentów  istoty  i  każda  ejdetyczna 
prawda  przynależna  do  zawartych  w  nim  czystych  istot  musi  rodzić  prawo,  które 

wiąże dany faktyczny wypadek jednostkowy, tak jak każdy możliwy w ogóle.

6

 

         

Gdy  stawiamy  jakiekolwiek  zagadnienie  naukowe,  nadajemy  pojęciom 

Strona 4 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

występującym  w  sformułowaniu  tego  zagadnienia  pewne  znaczenie,  a  znaczenie  to 
jest  już  wyrazem  pewnego  stanowiska  w  zakresie  podstawowym  dla  danej  nauki. 
Stanowisko  to  wstawiamy  niejako  z  góry  w  samo  zagadnienie.  Jeżeli  fizyk  pyta  o 
warunki  powstania  jakiegoś  zjawiska,  to  wnosi  w  to  zagadnienie  szereg  założeń 
tyczących  jego  obiektywności,  związku  przyczynowego  itp.  Owe  założenia  mają 

charakter epistemologiczny, a wiec należą do zakresu badawczego teorii poznania.”

7

 

 

        

Ale trzeba pamiętać, że twierdzenie Gödla odnosi się do matematyki i systemów 

dedukcyjnych  pojmowanych  w  sposób  formalistyczno-konwencjonalistyczny,  a  więc 
właśnie  ze  stanowiska,  które  nie  uznaje  istnienia  czy  nawet  możliwości 
bezpos5redniego  poznania  apriorycznego.  Czy  da  się  ono  stosować  także  przy 
uznawaniu  istnienia  takiego  poznania,  nie  mogę  tutaj  rozstrzygać.  Wymagałoby  to 
przeprowadzenia  osobnych  rozważań,  a  w  szczególności,  czy  to  twierdzenie  da  się 

utrzymać przy uznawanych tu założeniach, a nadto jaki jest jego właściwy sens.

8

 

Husserl  odróżniał  formalną  i  materialną  ontologię.  Z  grubsza  mówiąc, 
pierwsza, identyfikowana z  mathesis universalis, obejmuje rozmaite teorie 
matematyczne  (nie  będę  tutaj  wchodził  w  to,  czy  ontologia  formalna  w 
rozumieniu  Husserla  zawiera  coś  jeszcze  poza  matematyką,  aczkolwiek 
wydaje  się,  że  tak,  np.  należy  do  niej  teoria  stanów  rzeczy).  Bardziej  nas 
tutaj  interesuje  ontologia  materialna,  która  ustala  aprioryczne  prawa 
regionalne  (tzw.  materialne  a  priori)  dotyczące  istot  rzeczy,  tj.  dotyczące 
konkretnych  dziedzin  przedmiotowych,  np.  to,  że  każda  barwa  ma 
określony  stopień  nasycenia.  Tak  więc,  zgodnie  z  Husserlem,  prawa  nauk 
empirycznych,  w  tym  fizyki,  zależą  nie  tylko  od  stosowanego  w  nich 
aparatu  matematycznego,  ale  również  od  owych  regionalnych  związków 
esencjalnych, przy czym owa zależność ma charakter konieczny. Ponieważ 
Husserl  wyraźnie  stwierdził,  że  nauki  ejdetyczne,  a  więc  także  ontologie 
regionalne, są całkowicie niezależne od nauk o faktach, nie ma możliwości 
przyjęcia,  że  np.  wspomniane  wyżej  zdanie  o  barwach  jest  tylko 
swobodnym  przedstawieniem  elementu  charakterystyki  barw  w  świetle 
optyki jako działu fizyki. Pogląd Ingardena na twierdzenie Gödla może być 
uznany  za  nader  wyrazistą  konkretyzację  fenomenologicznego  ujęcia 
relacji  pomiędzy  filozofią  a  nauką,  w  tym  wypadku  matematyką,  a  więc 
takiego, które wskazuje na bardzo ścisłą zawisłość nauk szczegółowych od 
filozofii.  Z  drugiej  strony,  fenomenologowie,  utrzymując,  że  filozofia  jest 
niezawisła  od  nauk  szczegółowych,   negowali  zależność  odwrotną,  tj. 
zależność  filozofii  od  rozstrzygnięć  empirycznych.  W  terminologii 
niniejszego  artykułu,  można  to  sformułować  tak:  fizyka  (bo  to  jest 
dyskutowane)  zakłada  prawa  filozoficzne,  ale  nie  prowadzi  do 
konsekwencji filozoficznych.  

Strona 5 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

         Rozważania fenomenologów, przynajmniej te, które mi są znane mają 
charakter  deklaratywny,  tj.  nie  dostarczają  konkretnych  przykładów 
związków  pomiędzy  twierdzeniami  naukowymi  a  ich  ejdetycznymi 
presumpcjami. Trzecia z cytowanych wypowiedzi wskazuje na założenie o 
obiektywności świata i związek przyczynowy. Uogólniając uwagę, zresztą 
marginalną,  Czeżowskiego  można  wyróżnić  trzy  drogi  traktowane  jako 

kanały przenikania idei filozoficznych do badań naukowych.

9

 Po pierwsze, 

może  chodzić  o  rozmaite  przeświadczenia  metodologiczne,  np.  że  księga 
przyrody  jest  zapisana  językiem  matematyki  (Galileusz),  że  nie  należy 
tworzyć hipotez (Newton),  że prawa nauki są konwencjami (Poincaré), czy 
że  wszystko  winno  dać  się  wydedukować  z  prostych  i  fundamentalnych 
praw  (Einstein). Po drugie, naukowcy często dokonują analiz pojęciowych, 
a te mają charakter filozoficzny (ten rys działalności naukowej bywa często 
ilustrowany rozbiorem pojęcia równoczesności przez Einsteina). Po trzecie 
wreszcie,  chodzi  o  takie  tezy,  jak  te,  które  wymienił  Czeżowski, 
mianowicie 

obiektywność 

zjawisk 

ich 

podleganie 

zasadzie 

przyczynowości  (ujmując  rzecz  ogólniej:  przyroda  jest  jednostajna),  ale 
także  i  inne,  np.  poznawalność  świata,  matematyczność  przyrody  czy 

intersubiektywność  poznania  zmysłowego.

10

  Ci,  którzy  wskazują  na 

potrzebę  takich  założeń  utrzymują  zwykle,  że  be  nich  działalność 
poznawcza  byłaby  niemożliwa  lub  niezrozumiała.    Gdy  natomiast 
rozpatruje  się  filozoficzne  implikacje  fizyki,  to  typowymi  przykładami  są: 
determinizm jako konsekwencja mechaniki klasycznej (czy nawet ogólniej: 
fizyki  klasycznej)  oraz  to,  że  teoria  kwantów  pociąga  indeterminizm. 
Widać  przy  tym,  że  niektóre  z  wymienionych  tez  filozoficznych 
funkcjonują zarówno jako założenia, jak i następstwa nauk empirycznych.  

         Dalej będę bronił następujących trzech tez:  

         (A*) Fizyka nie opiera się na żadnych założeniach filozoficznych;   

         (B*)  Fizyka  nie  ma  prowadzi  do  żadnych  konsekwencji 
filozoficznych;  

         (C*) Synteza fizyki i filozofii jest niemożliwa.   

Stwierdzenia (A*) – (C*) stanowią negatywne odpowiedzi na pytania (A) –
(C),  co  uzasadnia  ich  „gwiazdkowate”  oznaczenia.  Istotnym  następstwem 
(A*) i (B*) jest to, że ani wyniki fizyki nie dostarczają uzasadnienia tezom 
filozoficznym  ani  nie  zachodzi  też  zależność  odwrotna,  tj.  nie  można 
przyjmować,  że  opinie  filozoficzne  uzasadniają  twierdzenia  fizyki.  Z  tego 

Strona 6 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

zaś  wynika,  że  fizyka  nie  usprawiedliwia  rozmaitych  syntez  fizyki  i 
filozofii,  np.  wspomnianej  wyżej  teorii  inteligentnego  projektu  w  kwestii 
pochodzenia Wszechświata.  Od razu musze wyjaśnić, że odpowiedzi (A*) 
i  (B*)  zakładają  określone  rozumienie  terminów  ‘założenie’  i  
‘konsekwencja’,  które  uważam  za  standardowe,  tj.  ustalonym  przez 
metalogikę.  

         Rozwinięcie wyżej zarysowanego programu analizy wymaga takiego 
potraktowania  teorii  empirycznych  (teorie  fizykalne  są  ich  szczególnym 
przypadkiem),  aby  można  do  nich  stosować  terminologię  metalogiczną. 
Chcę  rozpatrywać  teorie  empiryczne  jako  systemy  aksjomatyczne,  nawet 
sformalizowane.  Jestem  w  pełni  świadom,  że  podejście  to  nie  jest 
akceptowane  przez  wielu  fizyków,  może  nawet  ich  większość.  Typowa 
riposta  na  metalogiczne  rozumienie  teorii  polega  na  wskazaniu  dwóch 
punktów.  Po  pierwsze,  teorie  fizykalne  są  bardziej  modelami  (może  z 
dodatkiem  ‘matematycznymi’)  niż  zbiorami  zdań,  a  po  drugie,  wiele 
kwestii  rozpatrywanych  przez  fizyków  teoretyków  nie  pozostaje  w 
jakimkolwiek związku z teoriami w przyjętym tutaj rozumieniu. Nie sądzę 
jednak, że wskazane niezgodności są nie do usunięcia. Pogląd, że teorie są 
zbiorami zdań nie przesądza, że nie są również czymś innym, np. modelami 
matematycznymi  badanych  zjawisk,  a  także  tego,  iż  badanie  dowolnego 
problemu teoretycznego wymaga, by została dla niego sformułowana teoria 
jako  zbiór  zdań.  Chciałbym  też  bardzo  mocno  podkreślić,  że  bynajmniej 
nie  sugeruję  aksjomatyzacji  czy  formalizacji  teorii  fizycznych.  Moje 
przedsięwzięcie  jest  metodologiczne  w  sensie  pozostawania  w  ramach 
filozofii  nauki,  a  główna  motywacja  bierze  się  z  potrzeby  dosłownego 
operowania  pojęciem  konsekwencji  logicznej.  Niemniej  jednak,  można 
podać  pewne  argumenty  za  takim  właśnie  stawianiem  sprawy,  jak  to  jest 
proponowane  w  niniejszym  artykule.  Wszak  sami  fizycy  mówią  bardzo 
często  o  teoriach  jako  opartych  na  pewnych  postulatach,  np.  prawach 
Newtona  w  przypadku  dynamiki  klasycznej,  stałości  prędkości  światła  w 
wypadku 

szczególnej 

teorii 

względności, 

równoważności 

masy 

spoczynkowej i grawitacyjnej w ogólnej teorii względności czy postulatach 
Bohra  w  tzw.  starszej  teorii  kwantów.  Dalej,  fizycy  dedukcyjnie  dowodzą 
rozmaitych  twierdzeń  z  przyjętych  założeń,  np.  praw  Keplera  (dynamika 
klasyczna) czy zależności (w szczególnej teorii względności) c = c, dla 
każdego  v,  a  to  znaczy,  że  posługują  się  takim  pojęciem  dowodu,  jakie 
podlega pełnemu wyjaśnieniu w metalogice. Mówią też o sprzeczności rep. 
niesprzeczności  teorii 

(klasycznym 

przykładem 

jest 

niezgodność 

planetarnego 

modelu 

atomu 

zbudowanego 

przez 

Rutheforda 

elektrodynamiką  klasyczną  w  wersji  Maxwella),  ich  równoważności 

Strona 7 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

(mechanika  klasyczna  wedle  Lagrange’a  i  mechanika  klasyczna  wedle 
Hamiltona  czy  mechanika  macierzowa  Heisenberga  i  mechanika  falowa 
Schrödingera), redukcji interteoretycznej (np. termodynamiki do mechaniki 
klasycznej  przez  zastosowanie  technik  statystycznych),  a  więc  używają 
pojęć  metalogicznych.   Dodam  jeszcze,  że  teoria  może  być  pojmowana 
bardzo lokalnie, mianowicie jako konkretna prowizoryczna hipoteza i to, co 
z niej dedukcyjnie wynika. W istocie rzeczy, ciężar problemu leży nie tyle 

teorii 

jako 

zaksjomatyzowanego 

(lub 

przynajmniej, 

aksjomatyzowalnego)  zbioru  zdań,  ile  w  tym,  jak  pracuje  konsekwencja 
logiczna.  

         Trzeba  być  oczywiście  nader  ostrożnym  w  analogiach  pomiędzy 
teoriami  logicznymi  czy  matematycznymi  a  empirycznymi,  bo  np. 
zupełność  mechaniki  kwantowej  w  sensie  Einsteina  nie  oznaczała 
zupełności  w  sensie  dedukcyjnym,  ale  to,  że  interpretacji  kopenhaskiej 
czegoś  brakowało  z  punktu  widzenia  opisu  świata  w  tym  sensie,  że  teoria 
nie  przyporządkowywała  pewnych  parametrów  określonym  obiektom. 
Różnice  takie 

nie 

unieważniają 

jednak 

zastosowania  

kategorii 

metalogicznych  względem  teorii  empirycznych,  podobnie  jak  nie  jest 
argumentem  przeciwko  proponowanemu  tutaj  ujęciu,  sceptyczna  i 
uzasadniona  uwaga,  że  metalogika  nie  ma  takiego  zastosowania  wobec 
teorii  fizykalnych  jak  ma  to  miejsce  w  przypadku  teorii  matematycznych, 
wobec których  uzyskano bardzo ważne wyniki, np. wykazano, że niektóre 
teorie  są  zupełne  (np. elementarna  algebra  liczb  rzeczywistych) a  inne  nie 
(np.  arytmetyka  Peano).  Zgadzam  się,  że  nawet  obszerne  opracowania 

metateorii  teorii  fizykalnych  nie  są  zbyt  imponujące.

11

  Nie  chcę 

posługiwać  się  w tym miejscu  typowym kontrargumentem,  że niczego nie 
należy  zawczasu  rozstrzygać,  bo  dalszy  rozwój  może  przynieść  nowe  i 
niespodziewane  wyniki.  Wprawdzie  wcale  nie  jest  wykluczone,  że 
złożoności  obliczeniowej  może  okazać  się  ważna  dla  praktyki  obliczeń 
fizycznych,  np.  zastosowaniu  komputerów,  ale  na  razie  jeszcze  do  tego 

raczej  daleko.

12

.  Jeszcze  raz  podkreślam,  że  kieruje  mną  zamysł 

filozoficzny  polegający  na  tym,  że  mam  nadzieję  wykazania,  że  aparatura 
pojęciowa stosowana w niniejszym artykule, w szczególności, traktowanie 
teorii empirycznej  jako systemu aksjomatycznego pozwala ujawnić pewne 
nieporozumienie, 

uporczywie 

powracające 

przy 

rozpatrywaniu 

wzajemnych relacji pomiędzy fizyką a ontologią.  

         Przechodzę  teraz  do  ustaleń  metalogicznych,  potrzebnych  dla 
dalszych  rozważań.  Zbiór  X  zdań  jest  teorią  w  sensie  metalogicznym 

Strona 8 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

(metamatematycznym),  jeśli  jest  domknięty  operacją  konsekwencji 
logicznej, tj. gdy Cn(swobodnie mówiąc, operacja Cn koduje środki 
dedukcyjne  dostępne  w  rozumowaniach  opartych  na  relacji  wynikania 
logicznego;  środki  te  kształtują  logikę).  Ponieważ  inkluzja  X    CnX  jest
trywialna  (wynika  z  definicji  konsekwencji  logicznej,  której  tutaj  nie 
przytaczam),  istota  sprawy  sprowadza  się  do  inkluzji  CnX    X,  która 
wyraża  fakt,  że  teorią  jest  zbiór  zdań  zawierający  swoje  konsekwencje 
logiczne. Jeśli istnieje taki zbiór   X,  że  Cn=  X,  mówimy,  że  Y  jest 
aksjomatyką  dla  X  lub,  że  pierwszy  zbiór  stanowi  aksjomatykę  dla 
drugiego.  W  zależności  od  tego,  czy  Y  jest  skończony,  nieskończony  czy 
rekurencyjny,  mówimy,  że  teoria  jest  skończenie  (nieskończenie, 
rekurencyjnie)  aksjomatyzowalna;  możemy  przyjąć,  że  teorie  empiryczne 
są skończenie aksjomatyzowalne, przynajmniej w odniesieniu do ich części 
pozamatematycznej.  Jeśli  A  stanowi  pojedynczą  hipotezę  lub  prawo  (por. 
wyżej),  lokalną  teorią  jest  zbiór  Cn{A}  i  to  w  pewien  sposób  rozwiązuje 
wspomnianą  obiekcję,  że  fizycy  są  często  zainteresowani  jednostkowymi 
problemami  i  ich  językowymi  wyrazami,  a  nie  mniej  lub  bardziej 
obszernymi  zbiorami  zdań.  Niech  Z  =  {trzy  zasady  dynamiki  klasycznej 
plus  prawo  powszechnej  grawitacji}.  Teorię  T  =  CnZ  można  traktować 
jako  wyidealizowany  obraz  mechaniki  klasycznej.  Każda  teoria  T
niezależnie od tego, czy matematyczna czy empiryczna, jest sformułowana 

w  określonym  języku  J

T

,  typowo  scharakteryzowanym  (a)  syntaktycznie, 

tj.  przez  słownik  oraz  reguły  konstrukcji  wyrażeń  złożonych  z  wyrażeń 
prostszych,  ostatecznie  elementów  słownika,  i  (b)  semantycznie,  tj.  przez 
przyjęta  interpretację.  Prowadzi  to  do   identyfikacji  teorii  T  

uporządkowaną  trójką  <  J

T

,  Y,  Cn>,  gdzie  Y  jest  aksjomatyką  dla  T.  W 

ogólności, dana teoria  zawiera swe aksjomaty oraz wszystko to, co daje 

się  z  niej  dedukcyjnie  wyprowadzić,  ale  tylko  to.  I  nic  innego.

13

  Sprawa 

języka teorii jest ważniejsza niż to przypuszcza się na ogół. Po to, by dwie 
teorie  T   i  T’  były  porównywalne  w  jakimkolwiek  rozsądnym  sensie,  ich 

języki,  tj.  J

T

  i  J

T’ 

tez  musza  dać  się  porównać,  tj.  być  współmierne, 

zarówno  syntaktycznie  jak i semantycznie. O  ile  ustalenie współmierności 
syntaktycznej  jest  proste,  bo  wymaga  tylko  porównania  słowników,  tj.  w 
gruncie rzeczy stosownych zasobów leksykalnych i reguł składniowych, tj. 
odpowiednich  gramatyk,  to  kwestia  współmierności  semantycznej  jest 
znacznie  bardziej  skomplikowana.  Przypuszczam,  że  szereg  problemów 
(zwłaszcza po stronie filozofów) związanych z mechaniką kwantową bierze 
się  z  interpretowania  pewnych  pojęć  w  sposób  klasyczny,  a  nawet 
zdroworozsądkowy.  Dotyczy  to  np.  interpretacji  zdania  ‘cząstka 

Strona 9 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

elementarna  porusza  się  po  torze  x’,  w  którym  predykat  ‘porusza  się  po 
torze’  ma  znaczenie  takie  jak  w  przypadku  zdania  ‘Ziemia  porusza  się 
wokół  Słońca  po  elipsie’.  Tymczasem  dualizm  falowo-korpuskularny 
wymusza inne znaczenie ‘porusza się po torze’.       

         Możemy teraz wrócić do kwestii ogólnych. Rozważmy pytanie (A) i 
sugerowaną odpowiedź, tj. (A*). Aby wykazać, że teoria fizykalna opiera 
się na jakichś założeniach filozoficznych trzeba je, po pierwsze, wskazać, a 
po drugie, wykazać, że funkcjonują jako przesłanki dedukcji w obrębie tej 
teorii.  Nie  wykluczam,  że  czasem  tak  bywało,  np.  w  fizyce  Arystotelesa, 
ale  specyfika  nauki  nowożytnej  na  tym  właśnie  polega,  że  założenia 
filozoficzne  nie  są  przesłankami  rozumowań  w  obrębie  teorii.  Ciężar 
dowodu spoczywa przy tym na tych, którzy twierdzą, że fizycy korzystają z 
założeń  filozoficznych  jako  przesłanek  w  swoich  rozumowaniach,  tj. 
powołują  w  tej  funkcji  założenia  metodologiczne,  analizy  pojęciowe  czy 

tezy  w  rodzaju,  np.  matematyczności  przyrody.

14

  Jedna  rzecz  musi  być 

wszelako  koniecznie  dopowiedziana.  Niektórzy  twierdzą,  że  przecież 
rozwój fizyki matematycznej w późnym średniowieczu był uwarunkowany 
odchodzeniem  od  arystotelizmu,  że  Kopernik  akceptował  platońską 
metafizykę, ze przeświadczenie Galileusza o języku księgi przyrody, to nic 
innego  jak  wiara  w  matematyczność  przyrody,  a  te  przykłady  (i  wiele 
innych  podobnych)  świadczą  o  tym,  że  jednak  filozofia  odgrywa  istotną 
rolę.  Odgrywanie  roli,  a  bycie  przesłanką  w  rozumowaniu  nie  jest  jednak 
tym  samym.   Drugie  jest  pierwszym,  ale  nie  na  odwrót.  Wiąże  się  to  ze 

znanym  odróżnieniem  kontekstu  odkrycia  i  kontekstu  uzasadnienia.

15

Przyjmuję,  że  idee  filozoficzne  mają  znaczenie  dla  preferencji  w  wyborze 
teorii,  ale  nie  dla  ich  uzasadnienia.  Znaczy  to,  że  gdy  fizyk  potwierdza 
swoje  hipotezy  przez  wyprowadzenie  z  nich  przewidywań,  nie  korzysta  z 
założeń  filozoficznych  oraz,  gdy  poszukuje  hipotez  wyjaśniających  fakty, 
nie kieruje się w stronę tez filozoficznych, aczkolwiek, w braku świadectw 
empirycznych,  niezgodnych  z  jego  przypuszczeniami  może  uwzględniać 

swe  preferencje  metafizyczne  czy  epistemologiczne.

16

  Podobnie  ma  się 

sprawa  z  filozoficznymi  konsekwencjami  fizyki,  np.,  by  odwołać  się  do 
wcześniejszych 

przykładów, 

mechanicyzmem 

jako 

konsekwencją 

mechaniki  klasycznej,  determinizmem  jako  następstwem  fizyki  klasycznej 
czy  indeterminizmem  jako  wnioskiem  z  mechaniki  kwantowej.  Wszelako 
tego  rodzaju  stwierdzenia  nie  mają  sensu,  dopóki  kategorie,  w  których 
określa  się  mechanicyzmu,  determinizmu  i  indeterminizmu  nie  zostaną 
wprowadzone  do  fizyki  w  takim  znaczeniu  jak  je  rozumieją  filozofowie. 
Jeśli mechanicyzm jest rozumiany jako teza głosząca, że punkty materialne 

Strona 10 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

podlegają  prawom  Z,  to  rozciągnięcie  tego  poglądu  na  cały  świat  jest 
nieuprawnione przed wykazaniem, że np. zjawiska psychiczne składają się 
z  punktów  materialnych.  Mechanicyzm  jest  więc  albo  banalną 
konsekwencją  Z,  o  ile  jest  uprawniony  lub  nieuprawnioną  ekstrapolacją 
fizyki  poza  jej  naturalny  zasięg   semantyczny,  o  ile  ma  znaczyć  to,  co 
rozumieli  pod  tym  poglądem  materialiści  francuscy  XVIII  w.,  np.  La 
Mettrie,  autor  poczytnego  wówczas  dzieła  Człowiek  maszyna  (tytuł  jest 
bardzo instruktywny). Przy okazji warto zauważyć, że rekonstrukcja teorii 

empirycznej  jako  układu   <  J

T

,  Y,  Cn>,  gdzie   J

T

  jest  językiem 

zinterpretowanym,  tj.  posiadającym  zamierzony  model,  od  razu  stwarza 
potrzebę  ustalenia  tego,  co  w  poprzednim  zdaniu  zostało  określone  jako 
naturalny  zasięg   semantyczny  teorii.  Mając  to  na  uwadze  zawsze  trzeba 
badać,  czy  terminy  stosowane  w  filozofii  odpowiadają  terminom 
występującym  w  fizyce.  np.  wolno  uważać,  że  słowo  ‘atom’  ma  w  obu 
wypadkach  to  samo  znaczenie.  Bez  takiego  wglądu  łatwo  o  pochopne 
wnioski, np. ze Demokryt był  prekursorem znacznie późniejszych teorii w 
fizyce czy w chemii.  

         Dla  lepszego  zobrazowania  kwestii  filozoficznych  założeń  i 
konsekwencji  teorii  fizykalnych,  rozważę   sławną  i  często  dyskutowaną 
kwestię indeterminizmu mechaniki kwantowej, który ma wynikać z zasady 
nieoznaczoności. Jest to jednak po prostu niemożliwe, ponieważ w zasadzie 
tej  nie  ma  słowa  ‘indeterminizm’  (lub  ‘determinizm’),  a  konkluzja 
rozumowania  dedukcyjnego  nie  może  zawierać  wyrażeń,  które  nie 
występują  w  przesłankach.  Trzeba  więc  wprowadzić  pojęcie  (in)
determinizmu  do  mechaniki  kwantowej  drogą  jakiejś  definicji,  aby 
cokolwiek  móc  powiedzieć  o  znaczeniu  fizyki  mikroświata  dla  sporu 
pomiędzy determinizmem a indeterminizmem. Sam Heisenberg  uczynił to 
w  taki  sposób,  że  określił  determinizm  jako  możność  ścisłego 
przewidywania  stanów  przyszłych  na  podstawie  znajomości  stanów 
przeszłych.  Dopiero  po  takim  zabiegu,  można  powiedzieć,  że  mechanika 
kwantowa  implikuje  indeterminizm  oraz,  że  teoria  ta  różni  się  od 
mechaniki klasycznej czy teorii względności, które są deterministyczne, bo 
pozwalają  na  przewidywania  wykluczone  przez  teorie  kwantów.  Niemniej 
jednak,  determinizm  i  indeterminizm  można  definiować  rozmaicie,  np. 
kauzalnie,  statystycznie,  probabilistyczne  lub  jeszcze  jakoś  inaczej  (np. 
przez  częściowy  porządek  w  przestrzeni  Minkowskiego),  a  za  każdym 
razem  odnośne  konsekwencje  wyprowadzane  z  teorii   będą  inne.  Nie  ma 
teraz  wątpliwości,  że  wszystko,  co  jest  istotne  dla  fizyki  w  związku  z 
rozważaną  kwestią,  daje  się  wyrazić  bez  odwołania  się  do  wyrazów 
‘determinizm’  czy  ‘indeterminizm’,  natomiast  to,  co  ma  znaczenie  dla 

Strona 11 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

filozofii nie wynika logicznie z dosłownej treści  praw fizyki. I na odwrót, 
ani determinizm ani indeterminizm nie są postulatami fizyki klasycznej lub 
kwantowej.   Losy  znanego  sporu  pomiędzy  Einsteinem  a  Bohrem  w 
sprawie  deterministycznej  i  indetermistycznej  interpretacji  mechaniki 
kwantowej  potwierdzają  proponowaną  diagnozę.  Einstein  przekonany  o 
porządku świata („Bóg nie gra w kości”, „Przyroda jest wyrafinowana, ale 
nie  złośliwa”;  oba  powiedzenia  twórcy  teorii  względności  są  kolejnymi 
przykładami  metafor  o  treści  filozoficznej)  odrzucał  indeterminizm, 
natomiast  zwolennikom   interpretacji  kopenhaskiej  to  nie  przeszkadzało. 
Niemniej  jednak,  Einstein  w  końcu  skapitulował  uznając,  że  skoro 
mechanika 

kwantowa 

nie 

posiada 

empirycznie 

adekwatnej 

deterministycznej  interpretacji,  trzeba  przyjąć  propozycje  Bobra  i 
Heisenberga.  Wszelkie  dyskusje  o  paradoksie  Einsteina-Podolskyego-
Rosena,  parametrach  utajonych  i  twierdzeniu  von  Neumanna  czy 
nierównościach  Bella  winny  być  rozważane  z  tej  właśnie  perspektywy,  a 

nie  ogólnych  intuicji  filozoficznych.

17

  Jeśli  funkcjonują  one  w  ramach 

konkretnych  teorii,  nie  mają  bezpośredniego  odniesienia  filozoficznego,  a 
jeśli je posiadają, znaczy to, że dyskusja wykracza poza fizykę.      

         Co  to  jednak  znaczy,  że  dyskusja  wykracza  poza  fizykę?  W 
pierwszym  rzędzie  rozważę  tzw.  filozoficzne  konsekwencje  fizyki.  Ich 

wyprowadzanie  jest  zależne  od  pewnej  operacji  hermeneutycznej.

18

Pozostając  przy  determinizmie  i  indeterminizmie,  operacja  ta  polega  na 
tym,  że  obie  te  kategorie  mają  być  (postulatywny  czy  też  normatywny  
sposób  przedstawienia  tej  kwestii  jest  bardzo  ważny)  rozumiane  w  taki  a 
nie  inny  sposób.  Kształtuje  to  określoną  hermeneutykę  filozoficzną.  I  tak 
determinizm  może  być  traktowany  jako  orzeczenie  o  właściwości  świata 
(Einstein)  lub  teorii  (Heisenberg).  Konsekwencje  wyprowadzone  wedle 
przyjętej  hermeneutyki  filozoficznej  (w  tym  wypadku,  metafizycznej) 
mogą  być  określone  jako  interpretacyjne.  Krótko  mówiąc:  indeterminizm 
jest  konsekwencją  interpretacyjną  mechaniki  kwantowej,  relatywnie  do 
uprzednio  założonej  hermeneutyki.  Powody  dla  przyjmowania  takiej  lub 
innej  hermeneutyki  filozoficznej  są  złożone.   Na  pewno  dane  empiryczne 
odgrywają  poważną  rolę  w  tym  względzie,  ale  nie  wymuszają  rozwiązań. 
Epistemologiczne podejście Heisenberga i Bobra sugerowało im określenie 
(in)determinizmu  przez  przewidywalność,  ale  ontologiczny  sposób 
myślenia  Einsteina  prowadził  go  do  innego  rozumienia  tych  kategorii. 
Teraz  jest  zrozumiałe,  dlaczego  Einstein  uważał  mechanikę  kwantową  w 
interpretacji  kopenhaskiej  za  niezupełną,  skoro  ignorowała  świat,  a 
koncentrowała  się  na  teorii.  Wracając  zaś  do  roli  teorii  fizykalnych  w 

Strona 12 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

kształtowaniu  poglądów  filozoficznych,  to  tradycyjna  teoria  makroświata 
była radykalnie deterministyczna, ale niewykluczone,  że to zmieni się pod 
wpływem  teorii  chaosu,  a  wtedy  filozoficzni  interpretatorzy  fizyki  staną 
przed  dylematem,  czy  osłabić  determinizm  czy  przyjąć  indeterminizm. 
Dylemat  ten  jest  znacznie  ostrzejszy  niż  w  przypadku  wykładni 
termodynamiki. O ile można twierdzić, że indeterminizm klasycznej fizyki 
statystycznej był pozorny z uwagi na jej redukcję do mechaniki, to obecnie 
problem  dotyczy  poziomu  podstawowego,  a  nie  tylko  statystycznych 
kolektywów  cząstek  rozumianych  jako  punkty  materialne.  Rozważania  o 
konsekwencjach  interpretacyjnych  niemal  automatycznie  przenoszą  się  na 
założenia  interpretacyjne.  Jeśli  mianowicie  chce  się  związać  jakieś 
twierdzenia  fizyki  z  ich  ewentualnymi  założeniami  filozoficznymi,  to 
trzeba  uprzednio  dokonać  hermeneutycznej  preparacji  tych  pierwszych,  a 
dopiero  potem  próbować  dobrać  do  nich  jakieś  fundamentalne  tezy 
filozoficzne.  Przypuśćmy,  że  ktoś  argumentuje  za  pomiarem  cząstki 
elementarnej  jako  świadczącym  o  obiektywności  przedmiotu  mechaniki 
kwantowej.  Jasne  jest,  że  techniczno-matematyczna  strona  pomiaru  nie 
pozostaje  w  żadnym  związku  z  poglądem  na  ontologiczny  status 
przedmiotu  mikrofizyki,  a  nabiera  istotności  w  tym  względzie  dopiero  po 
przeprowadzeniu  stosownych  zabiegów  interpretacyjnych.  W  obu 
przypadkach,  tj.  zarówno  przy  konsekwencjach  interpretacyjnych,  jak  i 
tego  rodzaju  założeniach  spotykamy  się  z  tym,  że  o  ile  filozofia  jest 
domknięta metateoretycznie, tj. tezy metafilozoficzne należą do filozofii, to 
nauka  znajduje  się  w  innej  sytuacji,  mianowicie,  tezy  metanaukowe  nie 
należą  do  nauki  przedmiotowej.  Ilustrując  to  na  przykładzie  fizyki  i 
metafizyki,  można  powiedzieć,  że  stwierdzenie  o  metafizyce  jako  części 
filozofii samo jest filozoficzne, natomiast stwierdzenie o fizyce nie należy 
do niej, albowiem gdy ma charakter ontologiczny sytuuje się w metafizyce, 
a  gdy  epistemologiczny  lub  metodologiczny  pozostaje  w  obszarze  teorii 
poznania  lub  metodologii  ogólnej.  Jeszcze  raz  wypada  żałować,  iż 
historyczny  przypadek  wykluczył  rozumienie  metafizyki  jako  rozważania 
przedmiotu i metody fizyki.  

         Przeprowadzone rozważania rzutują także na kwestię syntezy filozofii 
i  fizyki.  Odróżnijmy  przede   wszystkim  syntezy  globalne  i  lokalne. 
Tradycyjne  filozofie,  o  ile  w  ogóle  odwoływały  się  do  fizyki  miały 
przeważnie  ambicje  globalne.  Tak  było  w  przypadku  kartezjańskiej 
koncepcji res extensa czy materializmu i mechanicyzmu w XVIII w. Były 
to  całościowe  propozycje  ontologiczne  o  zasięgu  uniwersalnym, 
motywowane takimi lub innymi teoriami fizykalnymi. Niekiedy mówiono o 
tzw. metafizyce indukcyjnej jako uogólnieniu nauk szczegółowych; idea ta 

Strona 13 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

była  bardzo  żywa  w  XIX  w.  Obecne  syntezy  filozofii  i  fizyki  są  bardziej 
umiarkowane, np. indeterminizm jako konsekwencja mechaniki kwantowej 
dotyczy  pewnego  szczególnego  zagadnienia,  a  nie  przyrody  jako  całości. 
Syntezy  w  nauce,  np.  w  rodzaju  biochemii,  biofizyki  czy  fizykochemii 
mają  z założenia charakter lokalny, aczkolwiek ciągle pojawiają  się  próby 
tworzenia  teorii  wszystkiego  lub  teorii  ostatecznej.  Z  innego  punktu 
widzenia, można odróżnić syntezy teorii, np. redukcję jednej teorii do innej 
(na  przykład,  wspomniana  już  redukcja  termodynamiki  do  mechaniki 
klasycznej  lub  periodycznego  układu  pierwiastków  do  mechaniki 
kwantowej) oraz syntezy mające na celu jednolite ujęcie pewnego zakresu 
przedmiotowego przy pomocy metod i pojęć pochodzących z różnych teorii 
czy  dyscyplin  naukowych,  jak  to  ma  miejsce  w  wyżej  przytoczonych 
przykładach  biochemii  itd.   W  obu  przypadkach  współmierność  językowa 
tego,  co  jest  syntetyzowane  czy  integrowane  odgrywa  rolę  fundamentalną 
rolę.  Szczególnie  widoczne  jest  to  w  przypadku  prób  syntezy  fizyki  i 
teologii, a zwolennicy takich integracji na ogół nie dostrzegają, że operują 

dwoma  nieprzywiedlnymi  językami.

19

   W  samej  rzeczy,  jeśli  Bóg  jest 

rozumiany  jako  byt  nadprzyrodzony,  to  Jego  interakcje  ze  światem 
naturalnym  są  nader  tajemnicze,  a  jeśli  miałby  być  jednym  z  bytów  tego 
świata,  to  porzucamy  teologię.  Koncepcję  dwóch  prawd  uważam  za 
najbardziej właściwe rozwiązanie natury relacji pomiędzy teologią a nauką, 

ale nie mogę tutaj rozwijać tej kwestii.

20

 

         Nie  trzeba  uciekać  się  do  teologii  jako  części  metafizyki,  by 
argumentować na rzecz tezy o niewspółmierności języków filozofii i fizyki. 
Kontynuując  wcześniejsze  uwagi  o  działaniu  operacji  konsekwencji 
logicznej  w  związku  z  teorią  kwantów  i  jej  filozoficznymi  następstwami, 
trzeba  zauważyć,  że  np.  ‘materia’,  ‘rzeczywistość’,   ‘przyczyna’  itp.  mają 
inne znaczenie w filozofii, a inne w fizyce.  To przesądza, że zastosowanie 
języka fizykalnego do filozofii jest pozorne i na odwrót; to drugie nie budzi 
już  wątpliwości.  Inaczej  mówiąc,  zastosowanie  fizyki  do  metafizyki  nie 
tworzy  fizyko-metafizyki,  właśnie  z  powodu  niewspółmierności  języków. 
Jeśli są przedsiębrane, to trzeba mieć wyraźną świadomość, że dzieje się to 
na  poziomie  filozofii,  a  nie  w  obrębie  fizyki,  a  więc  przy  użyciu  jakiejś 
hermeneutyki  filozoficznej,  zawsze  głęboko  osadzonej  w  określonej 
tradycji  filozoficznej.  Nie  ma  sensu  dyskutować  (in)deterministycznych 
konsekwencji  fizyki  bez  uwzględnienia  całego  historycznego  kontekstu 
sporu  determinizmu  z  indeterminizmem.  Może  nie  zawsze  trzeba  brać 
wszystko,  co  w  tej  kwestii  dyskutowano,  ale  coś  na  pewno  trzeba, bo  bez 
uwzględnienia  rozwoju  odpowiednich  pojęć  i  koncepcji,  znika  to,  co 

Strona 14 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

filozoficznie  chyba  najważniejsze,  mianowicie  o  to,  jak  mamy  rozumieć 
świat i nasze w nim miejsce. Z reguły nie ma tylko jednej hermeneutycznej 
wykładni danych empirycznych czy teoretycznych zaczerpniętych z fizyki. 
Jest  też  tak,  iż  przyjęta  hermeneutyka  nie  usuwa  sporu  filozoficznego,  ale 
jedynie  go  uwyraźnia.  Dodam,  ale  jest  to  już  mojego  własnego  poglądu 
metafilozoficznego,  że  zadaniem  analizy  filozoficznej  jest  właśnie 
uwyraźnienie sporu, a nie jego rozwiązanie, a jeśli w ogóle można mówić o 
rozwiązaniach  w  filozofii,  to  jedynie  relatywnie  do  danej  hermeneutyki. 
Obecność  hermeneutyki  wyjaśnia,  dlaczego  filozofia  obraca  się  od  dawna 
w kręgu tych samych problemów i odpowiedzi na nie. Niekoniecznie jest to 
powód  do  popadania  w  depresję  nad  beznadziejnością  kondycji  filozofa. 
Każda  epoka  wymaga  własnej  hermeneutyki  filozoficznej,  chociaż  nie 
uprawnia  to  do  ignorowania  przeszłości.  Wprawdzie  indeterminizm  nie 
wynika  z  mechaniki  kwantowej,  podobnie  jak  determinizm  nie  jest 
logicznym  następstwem  fizyki  klasycznej,  tale  rozprawianie  o  jednym  i 
drugim  bez  brania  pod  uwagę,  co  fizycy  mają  do  powiedzenia  o  świecie, 
nie  stanowi  postępowania  zbyt  racjonalnego,  aczkolwiek  nic  nie  można 
poradzić  na  to,  że  są  i  tacy  filozofowie,  którzy  dzisiaj  zatrzymują  się  na 
fizyce  Arystotelesa.  Nie  należy  też  oczekiwać  zaniechania  syntez  fizyko-
teologicznych.  Chociaż  większość  fizyków  jest  sceptyczna  wobec  prób 
rozstrzygania  kwestii  teologicznych  oparciu  o  ich  dyscyplinę,  pokusa 
opierania światopoglądów na podstawach mocniejszych niż na to zasługują 
jest zbyt wielka, be nie kusiła wyznawców.   

         Rozważania  wyżej  przeprowadzone  opierają  się  na  mocnym 
przekonaniu  o  zasadniczej  odrębności  kognitywnej  pomiędzy  nauka, 
zwłaszcza  fizyką  a  filozofia,  zgodnie  z  powiedzeniem  Wittgensteina,  że 
filozofia  może  być  wyżej  lub  niżej  nauki,  ale  nigdy  obok.  Nie  wyrażam 
przez to żadnej ujemnej oceny filozofii ani też nie postuluję jej eliminacji z 
dociekań  naukowych.  To,  że  fizyka  jako  fizyka  nie  jest  zależna  od 
metafizyki  i  jej  nie  potrzebuje,  nie  ma  sugerować,  że  pierwsza  straci 
kiedykolwiek  swą  filozofio-twórczą  rolę,  a  druga  przestanie  oddziaływać 
heurystycznie  na  rozwój  nauki.  Od  czasu,  gdy  refleksja  nad  fizys 
wyodrębniła się w Grecji w samodzielna naukę, nieodmiennie towarzyszył 
jej namysł metafizyczny. I nic nie wskazuje, by to miało się kiedykolwiek 
zmienić. Tym, którzy chcą wypędzić filozofie z fizyki lub fizykę z filozofii, 
trzeba  powiedzieć:  „Porzućcie  wszelką  nadzieję,  że  to  uda  się 
kiedykolwiek.”  

1

  Niniejszy  artykuł  rozwija  idee  zawarte  w  moim  artykule  „O  tak  zwanych 

filozoficznych założeniach  nauki, w: Z  zagadnień filozofii nauk przyrodniczych, pod. 

Strona 15 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

red. S. Butryma,  Polska Akademia Nauk, Instytut Filozofii i  Socjologii,  Warszawa  
1991, ss. 7-16” (przedruk w: J. Woleński, W stronę logiki, Aureus, Kraków 1996, ss.  
321-328).  Wykorzystuje  także  moje  wystąpienie  w  ramach  panelu  „Fizyka  a 
metafizyka”  zorganizowanego  przez  Komisję  Fizyki  Teoretycznej  Komitetu  Fizyki 
Teoretycznej  PAN  w  Łodzi  w  dniu  8  kwietnia  2006.  Moje  wystąpienie  „Fizyka  i 
metafizyka z metodologicznego punktu widzenia”, które ma  ukazać się w Postępach 
Fizyki
.  W  panelu  wystąpili  także  M.  Demiański  i  Z.  Jacyna-Onyszkiewicz. 
Podkreślam,  że  reprezentuję  punkt  widzenia  filozofa,  dokładniej  takiego,  który  ceni 
analizę  logiczną.  Moja  znajomość  fizyki  jest  nabyta  z  drugiej  ręki,  a  nie  w  wyniku 
stosownych studiów akademickich, nie mówiąc już o badaniach. Jak to zwykle bywa 
w  takich  przypadkach,  mój  obraz  fizyki  jako  nauki  jest  zapewne  uproszczony. 
Pociesza się  jednak  tym,  że  wizerunek  filozofii  żywiony przez  kolegów-fizyków jest 
nieraz znacznie odległy od tego czym ona jest. W tej sytuacji spotykanie się niejako w 
pół drogi może być owocne.

 

2

 Dalsze uogólnienie mogłoby polegać na tytule „Czy nauka opiera się na założeniach 

filozoficznych?”. Ta kwestia wymagałaby rozpatrzenia relacji nauk humanistycznych 
i społecznych do filozofii, czego nie mogę tutaj uczynić.  Nie podejmuję także innego 
istotnego  zagadnienia  jakim  jest  stosunek  matematyki  i  filozofii.  Wedle  pewnego 
oszacowania 65% matematyków to platonicy, 30% to formaliści, a reszta, czyli 5% to 
intuicjoniści.  To  mogłoby  wskazywać,  że  założenia  filozoficzne  w  istotny  sposób 
wpływają  na  praktykę  matematyczną,  gdyby  nie  fakt,  że  platonicy  cenią  dowody 
konstruktywne bardziej  niż  nie-konstruktywne,   formaliści argumentują  nieformalnie, 
a  intuicjoniści,  np.  Brouwer  zasłynęli  twierdzeniami,  które  winni  uznać  za 
pozbawione  sensu,  gdyby  je  traktowali  ze  swojego  punktu  widzenia.  Tarski  określał 
siebie jako nominalista na torturach, ale powiadał, że chociaż Platon wróg, to prawda 
ważniejsza.  

 

3

 W tym miejscu jedynie zaznaczam te fakty jako przykłady. Ich szersza analiza 

zostanie podjęta w dalszej części artykułu.  

 

4

  Por.  Th.  Kobusch,  „Metaphysik  II”,  w:  Historisches  Wörterbuch  der  Philosophie

Hrs. von J. Ritter und K. Gründer, Band 5 Schwabe Verlag, Basel, s. 1187.

 

5

 Metafizyka w tym rozumieniu zajmuje się ogólnymi problemami tyczącym się bytu. 

Z tego  powodu terminy ‘metafizyka’ i ‘ontologia’ można używać zamiennie, o ile 
pierwszy oznacza tzw. metafizykę ogólną.  

 

6

 E. Husserl, Idee czystej fenomenologii i fenomenologicznej filozofii, Księga 

pierwsza, przełożyła D. Gierulanka, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 
1975, ss. 33/34 (oryginał niemiecki: E. Hussel, Ideen zur einer reiner 
Phänomenologie und phänomenologischen Philosophie
, Erster Buch, Max Niemayer, 
Jena 1913).  Kursywa zastępuje rozstrzelony druk w stosowany w oryginale. 

 

7

 T. Czeżowski, Teoria poznania (rękopis wykładów z roku akademickiego 

Strona 16 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

wygłoszonych w Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie w r. a. 1924/25), s. 11. 

 

8

 R. Ingarden, Z badań nad filozofią współczesną, Państwowe Wydawnictwo 

Naukowe, Warszawa 1963, s. 335. 

 

Aczkolwiek cytat ten dotyczy zagadnień matematycznych (ściślej: 
metamatematycznych) przytoczyłem go, gdyż stanowi krystalicznie jasny wyraz 
pewnego stanowiska wobec problemu stosunku nauki i filozofii.

 

9

 Pomijam w tym miejscu wspomnianą na początku heurystyczną rolę przekonań 

filozoficznych w kształtowaniu dróg poszukiwań naukowych. Ta sprawa będzie 
jeszcze rozważana w dalszej części artykułu. 

 

10

  Por.  w  tej  sprawie  I.  Damska,  „Czy  intersubiektywne  podobieństwo  wrażeń 

zmysłowych  jest  niezbędnym  założeniem  nauk  przyrodniczych?”,  Przegląd 
Filozoficzny 
40(1937), ss. 288-294. 

 

11

 Por. np. J. Schröter, Zur Meta-theorie der Physik, de Gruyter, Berlin 1996. Książka 

ta,  napisana  przez  profesora  fizyki  teoretycznej  w  uniwersytecie  w  Paderborn,  liczy 
709 stron, ale nie znajdziemy w niej zbyt wielu twierdzeń o teoriach z zakresu fizyki. 

 

12

 Świadczą o tym znane mi monografie poświęcone tej problematyce, mianowicie M. 

B. Pour-El, Computability in Analysis and Physics, Sprinter-Verlag, Berlin 1989 i K. 
Svozil,  Randomness  &  Undecidability  in  Physics,  Word  Scientific,  Singapore  1993. 
Pierwsza  zajmuje  się  niemal  wyłącznie  ogólną  teorią  obliczalności,  a  druga, 
wprawdzie  dotyczy  fizyki,  ale  bardziej  na  poziomie  dyskusji  pojęciowej  niż 
rzeczywistej aplikacji teorii rekursji.    

 

13

  Pojawia  się  tutaj  problem  rozumowań  niededukcyjnych,  przede  wszystkim 

indukcji.  W  tej  sprawie  ma  miejsce  fundamentalna  kontrowersja  pomiędzy 
indukcjonistami  a  dedukcjonaistami  (antyindukcjonistami),  która  dotyczy  przede 
wszystkim  uzasadnieniowego  waloru  procedur  indukcyjnych.  Aczkolwiek  uważam 
(por.  J.  Woleński,  „O  indukcji  i  indukcjonizmie”,  Studia  Filozoficzne  8-9(237-238)
(1985), ss. 67-80; przedruk w: J. Woleński, W stronę logiki, Aureus, Kraków 1996, ss. 
284-298), że potwierdzanie indukcyjne ma miejsce i daje się dobrze zdefiniować, nie 
widzę  powodu,  by  do  rekonstrukcji  teorii  naukowych  wprowadzać  konsekwencję 
indukcyjną. Trójka 

 

<  J

T

,  Y,  Cn>  jest  reprezentacją  teorii  naukowych  jako  wytworów,  a  nie  całego 

procesu badawczego.  

 

14

  Gdy  mowa  o  analizach  pojęciowych,  od  razu  nasuwa  się  problem  definicji.  Jeśli 

jakiś  termin,  np.  ‘pęd’  jest  zdefiniowany  w  ramach  teorii,  to  jest  on  oczywiście  jej 
składnikiem.  Definicja ma jednak to do  siebie,  że  zawsze może  być  wyeliminowana. 

Strona 17 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

Tym, np. Wittgensteinowi (faza wczesna), którzy  uważają, że filozofia sprowadza się 
do  analizy  pojęć  na  pewno  nie  chodziło  o  tak  trywialne  rozumienie  działalności 
filozoficznej jako drogi do uzyskiwania definicji pojęć. Chcieli oni raczej podkreślić, 
że  analiza  filozoficzna  jako  dotycząca  treści  pojęć,  stanowi  niezbędny  warunek 
rozumienia  czegokolwiek.  Taka  rola  filozofii  w  nauce  i  gdziekolwiek  indziej  nie 
pozostaje  w  żadnym  konflikcie  z  moimi  tezami.  Matematyczność  przyrody  jest 
ostatnio  czymś  bardzo  modnym  i  dlatego  została  tutaj  przywołana.  Łatwo  zauważyć 
(por.  J.  Woleński,  „Filozofia  i  matematyka,  w:  Sensy  i  nonsensy  w  nauce  i  filozofii
pod red. M. Hellera, J. Mączki i J. Urbańca, Biblos,  Tarnów 1999, ss. 43-52.), że na 
ogół  nie  odróżnia  się  dwóch  wersji  tezy  o  matematyczności  przyrody,  mianowicie 
tego,   że  natura  jest  matematyczna  i  tego,  że  jest  matematyzowana.  Jeśli  rozważana 
teza ma usprawiedliwić stosowalność matematyki w naukach przyrodniczych, to czyni 
to  w  obu  swych  wersjach.  Nie  mniej  problem  usprawiedliwienia  skuteczności 
(niektórzy powiadają, że zadziwiającej) matematyki w opisie zjawisk przyrodniczych 
nie  należy  do  konkretnej  teorii  naukowej.  Okazuje  to,  że  stwierdzenie 
matematyczności  (czy  matematyzowalności)  przyrody  nie  jest  przesłanką  w 
rozumowaniach fizyków. Damska (por. artykuł cytowany w przypisie 9), że podobnie 
ma się sprawa z intersubiektywnością wrażeń zmysłowych.

 

15

  Por.  J.  Woleński,  „W  sprawie  odróżnienia  pomiędzy  kontekstem  odkrycia  a 

kontekstem  uzasadnienia”,  Zeszyty  Naukowe  Akademii  Górniczo-Hutniczej  w 
Krakowie: Prace Społeczno-Polityczne  
30(1980), ss. 17-24 (przedruk w: J.  Wileński, 
W  stronę  logiki,  Aureus,  Kraków  1996,  ss.  266-273  oraz  J.  Woleński,  „Logika, 
kontekst  odkrycia,  kontekst  uzasadniania”,  w:  Odkrycie  naukowe  i  inne  zagadnienia 
współczesnej filozofii nauki
Pamięci Elżbiety Pietruskiej-Madej i Jana Żytkowa, pod 
red. W. Krajewskiego i W. Strawińskiego, Semper, Warszawa 2003, ss. 75-87. 

 

 

16

  Bywa,  że  sprawa  filozoficznego  uzasadnienia  teorii  naukowych  przybiera  nawet 

złowrogie  kształty.  Tak  było,  gdy  rozważano  prawomocność  fizyki  lub  genetyki  z 
punktu  widzenia  materializmu  dialektycznego  lub  koncepcji  rasy  w  ideologii 
nazistowskiej.  Mało  budujące  przykłady  zdarzały  się  także  wcześniej,  by  przywołać 
represje wobec Galileusza. 

 

17

 Literatura na ten temat jest olbrzymia. Użyteczny przegląd zawiera monografia F. J. 

Belifante, A Survery of Hidden-Variables Theories, Pergamon Press, Oxford 1973.

 

18

  Dokładniejsze  omówienie  tej  kwestii  można  znaleźć  w  J.  Woleński, 

Metamatematyka  a  epistemologia,  Wydawnictwo  Naukowe  PWN,  Warszawa  1993, 
ss. 1-15 oraz J. Woleński, W stronę logiki, Aureus, Kraków 1996, ss. 11-31 i ss. 342-
353.   

 

19

  Dotyczy  to  nawet  tak  poważnych  badaczy  jak  np.  S.  M.  Barr  (por.  tego  autora,  

Modern Physics and Ancient Faith, The Univerity of Notre Dame Press, Notce Dame 

Strona 18 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm

background image

2003; wydanie polskie: Fizyka współczesna a wiara w Boga, tłum. A. Molek, Techtra, 
Wrocław 2005)  czy  M.  Heller (por.  tego  autora  Filozofia  i  wszechświat,  Universitas, 
Kraków 2006).  

 

20

 Por. J. Wileński, „Powrót do teorii dwóch prawd”, Filozofia Nauki (w druku). 

 

Strona 19 z 19

CZY FIZYKA OPIERA SIĘ NA ZAŁOŻENIACH FILOZOFICZNYCH

2008-07-09

file://C:\Documents%20and%20Settings\Grzesiek\Pulpit\search.htm