background image

Państwo zapłaci za opiekę nad osobami 
niesamodzielnymi? Jakie szanse ma bon 
opiekuńczy?

Aleksandra Pezda 2012-02-14, ostatnia aktualizacja 2012-02-14 14:40:34.0

Część pakietu dla kobiet - czyli bon opiekuńczy. Jakie ma szanse przełomowy dla kobiet i seniorów pomysł na 
opłacanie opieki nad osobami niesamodzielnymi? 

Chodzi o projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym. Ma wprowadzić tzw. czek opiekuńczy - wsparcie 
finansowe od państwa, które pozwoli osobom niezdolnym do samodzielnego życia wykupić m.in. usługi opiekuńcze. 
Ustawa dotyczy seniorów, ale nie tylko - do czeków będą mieli prawo również młodsi Polacy, niesamodzielni np. z 
powodu wypadku albo przewlekłej choroby (od 18. roku życia). Ustawa ma pomóc również ich rodzinom, żeby nie 
musieli rezygnować z pracy zawodowej i mogli część opiekuńczych czynności scedować na dochodzącą fachową 
pomoc albo na dom pomocy społecznej. Opiekunowie będą mogli również wyjechać na urlop, żeby odpocząć od 
wyczerpującego zadania, a w tym czasie państwo zapłaci za opiekuna zastępczego. 

Projekt przygotowują parlamentarzyści z PO, wczoraj w Sejmie po dwóch latach pracy nad ideą prezentowali założenia 
do ustawy. Jakie ma szanse i kiedy na wejście w życie? 

- Do kwietnia chcemy obliczyć dokładnie, ile pieniędzy potrzebujemy na realizację ustawy, z tym pójdziemy do premiera 
- liczy współautor projektu senator Mieczysław Augustyn. 

Z końcem roku planuje już wydawanie pierwszych orzeczeń o stopniu niesamodzielności (projekt zakłada trzy kategorie 
niesamodzielności, od nich ma zależeć termin wydania oraz wysokość czeku), a 2013 - to według senatora Augustyna 
pierwszy rok obowiązywania nowych przepisów. 

Na razie jednak pomysł ma tylko wstępną deklarację premiera Donalda Tuska. W piątek na spotkaniu w Kongresie 
Kobiet przyznał, że takie rozwiązania powinny się znaleźć w pakiecie dla kobiet, który ma im rekompensować 
późniejsze przechodzenie na emeryturę. Premier nie zna jednak na razie projektu ustawy parlamentarzystów. 

- Nie widzę ustawy w Sejmie za półtora miesiąca - komentuje Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocnik rządu ds. 
równego traktowania. Jej zdaniem projekt jest na wstępnym etapie: - Mimo że zdobywa coraz większą popularność i jest 
bardzo atrakcyjny.

Zwłaszcza że autorzy próbują się zmieścić w aktualnym budżecie. 

Pierwsze lata nowej formy opieki nad osobami niesamodzielnymi chcą sfinansować z puli tzw. dodatków 
pielęgnacyjnych. To ok. 4 mld zł rocznie. Dodatki dostają m.in. wszyscy po ukończeniu 75. roku życia. Każdy po równo -
mniej niż 200 zł miesięcznie. Projekt zakłada, że dodatki przysługiwałyby tylko osobom naprawdę niesamodzielnym. A w 
pierwszym roku obowiązywania ustawy tylko tym najmniej samodzielnym - według wstępnych obliczeń grupy senatora 
Augustyna - na pierwszy rok wystarczyłoby ok. 550 mln zł. 

W każdym następnym roku grupa beneficjentów czeków by się rozszerzała. Po dziesięciu latach ustawa zakłada 
wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia pielęgnacyjnego.

Wpływy z tego ubezpieczenia miałyby zasilić specjalny fundusz pielęgnacyjny wraz z nadal wpływającymi z budżetu 
pieniędzmi z dodatków pielęgnacyjnych. 

- Ustawa jest ważna, obecny system opieki nad niesamodzielnymi Polakami jest niedopasowany do ich potrzeb ani do 
długości życia. W dodatku wychodzi naprzeciw naszej tradycji, zgodnie z którą opiekę nad niepełnosprawnymi przejmuje 
głównie rodzina - mówi Kozłowska-Rajewicz.

Eksperci już widzą luki w projekcie. 

- Dzielimy opiekę nad niesamodzielnymi osobami - inna ustawa i inne instytucje zajmują się kwestią dzieci, a inne będą 
się zajmowały sprawami dorosłych. To z oszczędności. Ale w ten sposób właśnie możemy trwonić pieniądze - uważa 
Paweł Kubicki ze stowarzyszenia Niegrzeczne Dzieci.

- Brakuje mi w projekcie gwarancji jakości usług - mówi Mariola Racław, doktor socjologii na Uniwersytecie 
Warszawskim, ekspertka Instytutu Spraw Publicznych. - W usługach opiekuńczych liczy się nie tylko, żeby w 
określonym czasie wykonać konkretną rzecz, np. kogoś umyć, przynieść zakupy czy ubrać. Liczą się też umiejętności 
społeczne, komunikacja, empatia - trudne do wyceny. A autorzy projektu większą wagę przywiązują do tego, aby 
kontrolować przyznane świadczenia. Nadużycia ze strony beneficjentów pieniędzy publicznych zawsze będą, ale 
projekty powinny zakładać zaufanie do nich. 

Dziś na jednego potrzebującego opieki przypada prawie sześcioro potencjalnych dorosłych opiekunów z ich rodzin, to 
już w 2030 r. - według prognoz GUS - będzie ich o połowę mniej. W Polsce jest ok. 800 tys. osób niesamodzielnych, za 
dziesięć lat może ich być - według autorów projektu ustawy - ponad dwa miliony.

Jak to robią za granicą? Szwecja, Finlandia, Norwegia - opiekunów osób niesamodzielnych opłaca gmina na 
podstawie umowy o pracę; Włochy - rodziny dostają zasiłek, który mogą przeznaczyć na zatrudnienie opiekuna, 
niektóre regiony wypłacają zasiłek w formie czeku; Hiszpania - państwo opłaca opiekunom ubezpieczenie, samorządy 
zawierają z nimi umowy o pracę; Niemcy - osobie niesamodzielnej przysługuje zasiłek, który może wydać według 
własnych potrzeb; Francja - zasiłek wypłacany w formie czeku dla seniorów, może być przeznaczony nawet na 
ogrodnika czy hydraulika.

Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.pl -

http://wyborcza.pl/0,0.html

© Agora SA

Strona 1 z 1

Państwo zapłaci za opiekę nad osobami niesamodzielnymi? Jakie szanse ma bon opie...

2012-02-14

http://wyborcza.pl/2029020,75478,11138605.html?sms_code=