background image

Zapytaj kabalistę 

Zapytaj kabalistę cz.6 

 

Rozmawiają: Naukowiec, kabalista, profesor Michael Laitman oraz 

wykładowca Międzynarodowej Akademii Kabały Michał Sanilewicz

 

Program 6 – 25 marca 2009 r.

M. Sanilewicz: Dzień dobry w programie „Zapytaj Kabalistę”. Z nami studio – profesor Michael 
Laitman.

Pytanie: Dzień dobry. Nazywam się Stela. Jestem z Moskwy. Słucham Pańskich lekcji od 
kilku miesięcy. Mówi Pan wiele o ogólnej duszy. I we mnie pojawiło się pytanie: kiedy my, 
siedem miliardów dusz, zlejemy się w ogólną duszę, będziemy znać kaŜdą duszę jak swoją? 
I, czy pozostanie we mnie własna samoświadomość w tych siedmiu miliardach? Dziękuję.

M. Laitman: Interesuje Panią ukończenie naszego zlania się.

Co ja mogę powiedzieć? Zlanie między sobą wszystkich dusz powinno być absolutnie pełne. 
KaŜda dusza przy tym zlewa się z pozostałymi w swojej pracy, ale pozostaje w swojej 
indywidualności.

Wyobraźcie sobie siedem miliardów ludzi, z których kaŜdy przejawia sobą indywidualną 
komórkę. KaŜda komórka jest połączona absolutnie z wszystkimi poprzez pozostałe komórki – 
duszami – w jeden jednolity organizm, w jednolitą duszę, i kaŜda z nich pracuje na połączenie, na 
właściwe współdziałanie z wszystkimi pozostałymi komórkami. Więc to staje się organizmem.

Tak samo i w naszym organizmie, nic w nim nie znika, kaŜda cząsteczka i funkcja w nim są 
indywidualne. W tym samym czasie wszystkie one znajdują się w absolutnie harmonijnej ogólnej 
pracy, wszystkie razem – ze sobą nawzajem. Dlatego taka ogólna praca staje się tym dodatkowym 
naprawieniem, które powinniśmy przeprowadzić w sobie.

А

 w ten sposób, kaŜdy z nas, naturalnie, pozostaje w odczuciu tego kim on jest, jak wznosi się, jak 

współdziała ze wszystkimi. Odczuwa, Ŝe oddaje wszystkim, i Ŝe od wszystkich otrzymuje. On 
Ŝ

yje swoim samodzielnym, lecz absolutnie związanym ze wszystkimi pozostałymi, Ŝyciem.

M. Sanilewicz: Będę znać po imieniu kaŜdego z tych siedmiu miliardów?

Page 1 of 7

Zapytaj kabalistę cz.6

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=114%3...

background image

M. Laitman: Nie, nie po imieniu. To powszechne uświadomienie, odczucie, powszechne 
napełnienie. To odczucie tego Ŝycia, które przepływa nie tylko wprost do ciebie, lecz równieŜ 
przez wszystkich pozostałych. Czyli kiedy kaŜda komórka czuje nie wprost swoje istnienie, lecz 
istnienie całego organizmu. I właśnie wtedy wychodzi, Ŝe kaŜdy z nas wznosi się na duchowy 
poziom, na poziom istnienia tego wiecznego, doskonałego stworzenia, które nazywa się jednym 
„Ja”, jedną duszą.

M. Sanilewicz: JeŜeli zejść na zwierzęcy poziom, na poziom ciała, w którym są setki miliardów 
róŜnych komórek, zaś nie znam ich po imieniu, nawet nie wiem, jak nazywają się organy. 

M. Laitman: Nie wiesz – prawidłowo. Lecz one automatycznie znajdują się pomiędzy sobą w 
pełnej harmonii.

M. Sanilewicz: Tak samo będzie i z duszami?

M. Laitman: Tak samo i z duszami.

M. Sanilewicz: Lecz ja nie znam kaŜdej osobiście.

M. Laitman: To niewaŜne. Ty po prostu powinieneś oddawać siebie pracy dla dobra wszystkich 
pozostałych i wtedy to ogólne istnienie, które przejawia się w tym ogólnym organizmie, będzie i 
twoim, tak samo jak działają komórki w ciele.

M. Sanilewicz: To normalne – przeprowadzać analogię z ludzkim ciałem?

M. Laitman: Tak, na zwierzęcym poziomie, oczywiście. Jest nieŜywy, roślinny, zwierzęcy i 
człowiek. Człowiek – to wewnętrzna więź pomiędzy nami, to poziom „mówiący”. A we 
wszystkim pozostałym współdziałamy pomiędzy sobą jak zwierzęta.

M. Sanilewicz: Ta więź jest na poziomie psychologii, myśli?

M. Laitman: Nie. To cieńsza materia, to wyŜsza więź. Dlatego, Ŝe wszystko, co wychodzi z 
naszego ciała, równieŜ staje się pochodną świata zwierzęcego.

M. Sanilewicz: Ciało – ma Pan na myśli nie tylko ciało biologiczne?

M. Laitman: U zwierząt są te same wzajemne stosunki. Lecz one nie tworzą nauki, nie rozwijają 
się w takim sensie, lecz to niewaŜne. А człowiek tworzy.

Wszystko, co my tworzymy, produkujemy, generujemy pod wpływem naszego egoizmu, naszej 
przyrody, staje się tak samo porodzeniem przyrody i niczego nowego w tym nie ma. To ten sam, 
w ogólnym, zwierzęcy poziom. Nazwij go „społeczny”, „ludzki naszego świata”.

А

 skoro mówimy o naszej wzajemnej więzi, to tu juŜ jest postać człowieka WyŜszego świata. 

Człowiek, który zaczyna odczuwać ogólne Ŝycie cyrkulujące pomiędzy duszami, zaczyna 
odczuwać swoje istnienie jako wieczne i nieskończone. А to juŜ całkiem nie w parametrach 
naszego świata.

M. Sanilewicz: Jeszcze raz. Myślę Ŝe dla widzów jest wiele niezrozumiałego. Nie mówimy o 
myślach i odczuciach. To wszystko odnosi się do zwierzęcego czy ludzkiego poziomu?

M. Laitman: Patrzcie jakie myśli i odczucia! JeŜeli te myśli i odczucia, są skierowane na więź 
pomiędzy nami, to juŜ nie są zwierzęta.

M. Sanilewicz: Z czym pracuje kabalista?

Page 2 of 7

Zapytaj kabalistę cz.6

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=114%3...

background image

M. Laitman: Kabalista pracuje tylko nad tym, Ŝeby powiązać siebie z pozostałymi ludźmi, tylko 
w kierunku – poza siebie. To staje się wyŜszą, wewnętrzną dziedziną działania kabalisty. 
Rozpracowując tę więź pomiędzy sobą i innymi – wewnątrz tej więzi – on ujawnia swoje 
najwyŜsze stany. I do tego powinna dojść cała ludzkość.

К

iedy wychodzimy na ten poziom więzi pomiędzy sobą i zaczynamy odczuwać Ŝycie nie w sobie, 

a w więzi między nami, to, jak komórka, czujemy więź z całym ciałem. Czyli, jest Ŝycie kaŜdego 
organu, kaŜdej komórki i jest Ŝycie całego ciała. Tak oto, kiedy kabalista zaczyna odczuwać Ŝycie 
tego całego ciała, to odczucie nazywa się WyŜszy świat, WyŜsze istnienie. I ono nie jest zaleŜne 
od, przypuśćmy, siedemdziesięcioletniego Ŝycia ciała.

К

omórka istnieje określoną ilość dni i potem umiera. To zaleŜy od tego, które to komórki: włosy, 

paznokcie, bardziej lub mniej Ŝywe tkanki.

M. Sanilewicz: O jakiej więzi idzie mowa? PrzecieŜ jest więź pomiędzy męŜczyzną i kobietą, 
pomiędzy przyjaciółmi, w pracy. My jesteśmy stale związani z ludźmi.

M. Laitman: Nie, tutaj mam na myśli więź pomiędzy duszami, gdzie praktycznie nie ma Ŝadnych 
tych odmian. Ja po prostu powinienem odnosić się do wszystkich pozostałych jak do siebie.

M. Sanilewicz: A co oznacza „więź pomiędzy duszami”? Nie wiem, nie odczuwam duszy.

M. Laitman: „Więź pomiędzy duszami” oznacza, Ŝe ja powinienen odnosić się do wszystkich 
pozostałych choćby tak: tego, czego nie Ŝyczę sobie, nie Ŝyczyć im, nie czynić szkody.

M. Sanilewicz: Duszą nazywa się dąŜenie, Ŝyczenie, zamiar?

M. Laitman: Tak. Dusza – to zamiar w stosunku do drugiego. To nazywa się moją duszą, a nie 
wprost moje Ŝyczenie. Moje Ŝyczenie – to wprost nasłodzić się Ŝyciem. JeŜeli jest w człowieku w 
stosunku do drugiego zamiar, nazywany „właściwością oddawania”, wówczas w nim istnieje 
dusza. JeŜeli tej właściwości nie rozwinął, wówczas w nim nie ma duszy, tylko zaląŜek. Dlatego 
jeŜeli on jest człowiekiem, to moŜe siebie rozwinąć. Być moŜe, nie w tym Ŝyciu, a następnym 
razem, kiedy tutaj się pojawi.

M. Sanilewicz:. To interesująca interpretacja duszy.

M. Laitman: Duszą nazywa się część Stwórcy z góry. „Stwórca” – mam na myśli ogólną część 
przyrody, całkowicie oddającą, dobrą. I jeŜeli w człowieku istnieje ta właściwość, czyli w nim 
istnieje ta część Stwórcy z góry, czyli w nim istnieje dusza. A jeŜeli w nim tej właściwości nie ma, 
duszy nie ma.

Pytanie: Dzień dobry! Nazywam się Andrzej. Jestem z NiŜnego Nowogoroda. Mówi Pan o 
globalizacji, i prawach przyrody, o jedności. Słyszałem jeszcze od Pana, Ŝe przejeŜdŜać z 
miasta na wieś i zakładać tam swój ogród, hodować zwierzęta – to jest sprzeczne z ogólnym 
prawem przyrody, prawem połączenia, dlatego Ŝe w taki sposób człowiek oddziela się od 
ludzi. Mam pytanie. Zwolnili mnie, i właśnie juŜ kilka miesięcy bezskutecznie próbuję 
znaleźć pracę. Jestem gotów pojechać na wieś do matki, Ŝeby wyŜywić swoją rodzinę. Mam 
ręce i mogę wszystko robić, więc po co siedzieć w mieście na zasiłku na bezrobociu, 
państwu na szyi? To będzie nazywać się połączeniem?

M. Laitman: Ma pan rację, oczywiście. Pan wyraźnie przywiązuje siebie do określonego miejsca, 
do określonego przypadku i prawidłowo zadaje pytanie. Rzeczywiście tak odpowiedziałem na 
blogu, mając na uwadze organizację jakichś kołchozów, gdzie ludzie uciekają próbując przeŜyć, 
przetrwać do końca kryzysu.

Page 3 of 7

Zapytaj kabalistę cz.6

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=114%3...

background image

RozwaŜam z ogólnego punktu widzenia, mówię ogólnie. Nie daję, szczególnie Panu, rady, jak 
postępować. JeŜeli cała ludzka masa podąŜa do połączenia pod nieubłaganą siłą przyrody, to, w 
sumie, nie pomoŜe nam ucieczka i izolowanie się.

JeŜeli jadę na wieś po to, Ŝeby wyŜywić siebie, wyprodukować jakieś produkty i prawidłowo 
współdziałać ze światem, to idę w tę samą stronę, do tego samego celu. Prawa przyrody będą 
pracować razem ze mną, i mogę wyŜyć. Jednocześnie mogę swoją pracą wywołać pozytywne 
oddziaływanie na innych.

JeŜeli zaś jadę tylko po to, Ŝeby odizolować się od pozostałych i absolutnie pluję na wszystko, a 
waŜne tylko: jak przeŜyję, przetrwam; gdzie mój worek ziemniaków, worek kapusty, jeŜeli mi 
tego wystarczająco, to nie myślę, Ŝe te moje działania są Ŝyczliwe. One otrzymają poprawną ocenę 
ze strony sił, które oddziałują na nas, otrzymają prawidłowy wynik, lecz nie myślę, Ŝe to będzie 
dobre.

Jestem przekonany, Ŝe Ŝadne metody izolacji nie przyniosą człowiekowi poŜytku, wszelkie próby 
odgrodzenia się od wszystkiego pozostałego, odejść gdzieś do małego kącika – do przyrody, do 
lasu – przeczekać. Gdzieś ludzie walczą, chodzą ulicami w poszukiwaniu kawałka chleba, a ja 
cicho, spokojnie będę Ŝyć w swojej chatce, zajmować się wyŜywieniem i jakoś przeŜyję.

Zrozumcie, izolacja nie moŜe dzisiaj otrzymać powodzenia, dlatego Ŝe cała tendencja przyrody 
jest do tego, Ŝeby nas zjednoczyć. I iść przeciwko temu ogólnemu prawu, kierunkowi, wektorowi 
przyrody – to nie jest mądre. Lecz to mówi się w ogólnym znaczeniu.

Istnieją róŜne okoliczności. JeŜeli Pańska matka Ŝyje na wsi i ma gospodarkę, a Pan tam 
pojedziecie, będzie jej pomagać, to będzie juŜ dla Pana praca, i poprzez to zabezpieczy Pan siebie 
i rodzinę. To nie znaczy, Ŝe Pan się oddziela, ucieka od pozostałych. Pan jakby przechodzi z 
jednej pracy do drugiej, do tej, która zdolna Pana wykarmić.

Główne w tym działaniu – sprawdzić, czy pracuje Pan na izolację siebie od innych, jeŜeli tak, to 
Pan zasłuŜy na negatywne oddziaływanie, odwrotną więź. JeŜeli Pan kieruje to, Ŝeby wyŜywić 
siebie, zapewnić sobie minimum istnienia i mocniej związać się z innymi, to Pańskie działania 
będą pełne dobra i wynik będzie dobry.

M. Sanilewicz: Główne – to zamiar?

M. Laitman: Główne – to zamiar. Krótko, moja rada – wybierajcie takie miejsce, gdzie moŜecie 
siebie wyŜywić i zabezpieczyć – po pierwsze. I drugie, najgłówniejsze – nie pozostawiajcie 
zajęcia. Właśnie to doprowadzi was za kaŜdym razem do dobrych myśli, które zapewnią wam 
dobry wynik.

Pytanie: Jestem Sasza z Kalinigradu. Mam bardzo powaŜne pytanie: Czy nie zaszkodzi 
duszy przeszczep organów? Bliski mi człowiek potrzebuje nerki. Mogę pomóc, lecz sam Pan 
rozumie, to nie jest prosty krok. A tu jeszcze zacząłem zajmować się praktykami duchowymi. 
Interesuje mnie, czy to nie zaszkodzi duszy?

M. Laitman: Nie zaszkodzi. Dusza nie ma Ŝadnego odniesienia do Ŝadnego z naszych organów: 
ani do serca, ani do płuc, ani do nerek, ani do wątroby.

Sprawdziłem to na sobie. Rozerwało mi praktycznie całą wątrobę, przeszedłem wiele wszelkich 
moŜliwych kursów leczenia i operacji, zanim wszystko się przywróciło.

Nie myślę, Ŝe trzeba się tego bać. JeŜeli medycyna jest nastawiona na to, Ŝe ta operacja jest 
absolutnie bezpieczna, jeŜeli jasno jest prognozowany dobry wynik, to w Ŝaden sposób nie 
wpłynie na duszę negatywnie, a tylko pozytywnie – przecieŜ człowiek pomaga drugiemu.

Page 4 of 7

Zapytaj kabalistę cz.6

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=114%3...

background image

Pytanie: „Ja juŜ od kilku lat czytam Pańskie ksiąŜki. Cały czas Pan mówi o połączeniu jak o 
rozwiązaniu ekonomicznego kryzysu. Wcześniej uwaŜałem to za utopię. Lecz teraz wszystkie 
głowy państw mówią o tym samym. А co nowego proponuje kabała?” – pyta Sergiej z 
Bostonu.

M. Laitman: A nic nowego! Sam Pan mówi, Ŝe na przestrzeni kilku lat mówię jedno i to samo. 
Tak, mówię jedno i to samo. Z Ŝalem, nic nowego powiedzieć nie mogę. Tak i „nie z Ŝalem”, 
dlatego Ŝe jedyną prawdą, jedną jedyną zasadą, którą powinniśmy wypełnić – to połączyć się ze 
sobą nawzajem.

I czym dłuŜej będziemy upierać się i opierać się połączeniu pomiędzy sobą, tym bardziej 
będziemy widzieć, na ile nas dosięgają uderzenia, niepowodzenia. Z drugiej strony, zobaczymy 
lub usłyszymy od mądrych ludzi, Ŝe niezbędnym dla nas jest się połączyć.

Lecz problem w tym, Ŝe o potrzebie zjednoczenia będą krzyczeć wszyscy, i kaŜdy ją będzie 
rozumieć. Lecz jak to uczynić – nikt nie będzie wiedzieć!

Nauka kabała moŜe doprowadzić nas do tego, jak to wykonać. Oto ten problem. Rozpoznać 
chorobę moŜe wielu. Lekarstwo na nią jest tylko jedno – to ten obraz WyŜszego świata, a więź 
między nami – to jest WyŜszy świat, który otwiera kabała. I kiedy człowiek widzi ten obraz, on 
chcąc nie chcąc zaczyna wykonywać przykazanie „Pokochaj bliźniego, jak siebie samego”.

Nie powinniśmy unikać rozprzestrzenienia kabały. Dlatego mówię: Łączcie się. А po to dla was 
jest dana nauka kabały, zaczynajcie po cichutku czytać, o czym ona mówi, w niej znajdziecie 
narzędzia do połączenia.

M. Sanilewicz: Troszkę rozładujmy sytuację. Jest lista pytań, które przychodzą na Pański blog. To 
nazywa się „flesz”. Krótkie pytania, Pan daje krótką odpowiedź, lub odpowiada „tak” – „nie”.

Pytanie: Niech Pan powie, tylko uczciwie, czy jest piekło lub raj?

M. Laitman: Tak, wewnątrz człowieka. Мój zły stosunek do wszystkich pozostałych nazywa się 
piekłem, a dobry – rajem, dlatego Ŝe w tym czuję piekło lub raj. Lub czuję siebie tylko w tym 
ś

wiecie, który jest piekłem – wyrzuty sumienia, wszelkie problemy, wstyd. Lub czuję absolutnie 

komfortowy stan, znajduję się w więzi, nad materią – i to jest raj.

M. Sanilewicz: Myślę, Ŝe trzeba napisać do Hollywood. Оni inaczej to sobie wyobraŜają.

M. Laitman: Raj i piekło – to wewnętrzne stany człowieka.

Pytanie: „JeŜeli stanę się wielkim kabalistą, to mogę wywróŜyć sobie wiele pieniędzy?” – 
interesuje się Dima z 9 - tej klasy z miasta Murmańska.

M. Laitman: Długo zanim staniesz się wielkim kabalistą – a ja ci tego Ŝyczę, juŜ przestaniesz 
widzieć szczęście w pieniądzach.

Pytanie: Nie mogę znaleźć męŜa. Czy ciąŜy na mnie jakiś grzech? MoŜliwe, Ŝe w 
poprzednich Ŝyciach coś nawyrabiałam i teraz nie mogę znaleźć swojej połówki?” – pyta 
Larysa, bibliotekarka z Saratowa.

M. Laitman: Nie. Tutaj istnieje niełatwy system wzajemnych relacji pomiędzy ludźmi. Radzę 
zwrócić uwagę na swoje zachowanie. Niech Pani spróbuje być absolutnie dobra, i Pani zobaczy, 
Ŝ

e to dla męŜczyzn jest o wiele bardziej atrakcyjne, niŜ wszelkie inne sposoby przyciągnięcia ich 

uwagi. Оni zwrócą się do Pani. МęŜczyzna szuka w kobiecie matki. Niech Pani przypomni mu 
jego matkę, i zobaczy Pani, na ile on zapragnie zostać z Panią.

Page 5 of 7

Zapytaj kabalistę cz.6

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=114%3...

background image

Pytanie: „Gdyby wszyscy ludzie na planecie naraz, wszyscy razem, poprosili Boga, Ŝeby Оn 
nam pomógł, czy to prawda, Ŝe Оn nam pomoŜe?” – pyta piątoklasista.

M. Laitman: Nie. Z Ŝalem, nie. Rzecz w tym, Ŝe trzeba umieć Go prosić. Мy krzyczymy o tym 
juŜ od tysiący lat, i wszyscy razem, i kaŜdy z nas w odrębności. Pomoc nie zaleŜy od tego, czy 
będziemy razem krzyczeć. Оna zaleŜy tylko od tego, o co będziemy prosić. JeŜeli wszyscy ludzie 
planety poproszą o połączenie – wszyscy razem – wtedy Оn nas dokładnie usłyszy. Nic innego nie 
zostanie usłyszane.

Pytanie: Winczas z Wilna pyta: „Czy internet stworzyli po to, Ŝeby ludzie przestali się 
przyjaźnić?”.

M. Laitman: Nie, za pomocą internetu mogę teraz przyjaźnić się z wszystkimi ludźmi na 
planecie! JeŜeli uciekam od swoich przyjaciół i pogrąŜam się w internecie, to mnie odwraca, 
oczywiście, od przyjaciół, lecz trzeba znaleźć czas i na to i na to. W zasadzie, internet – to 
najsilniejszy środek komunikacji, więzi pomiędzy ludźmi.

Pytanie: Pyta Inessa, studentka Moskiewskiego konserwatorium w klasie harfy: „Proszę 
powiedzieć, czy z powodu kryzysu muzycy nie będą potrzebni? Wymrzemy jak mamuty?”

M. Laitman: Oczywiście, ludzie będą więcej zajmować się duchową pracą, niezbędną do tego, 
Ŝ

eby wznieść siebie do ludzkiego poziomu, ale i fizyczną pracą takŜe, Ŝeby się utrzymać. W 

przyszłym świecie u nich będzie absolutnie wszystko, co jest w świecie dzisiaj, i muzycy, 
rozumiejący, o jaką muzykę prosi dusza człowieka. Będą potrzebni wszyscy, takŜe takie harfistki 
jak Pani.

M. Sanilewicz: No uspokoił Pan. 

Pytanie: „Obecnie na kaŜdym rogu stoją Ŝebracy i dosłownie Ŝądają pieniędzy. Powinniśmy 
być miłosierni?” – interesuje się Boris, menedŜer sprzedaŜy, miasto Kaługa.

M. Laitman: Каbała daje metody naprawienia świata. А rozdawaniem jałmuŜny świata nie da się 
naprawić.

Oprócz tego, ludzie, którzy proszą, nie wiadomo w ogóle kim są, dlaczego proszą, nie wiadomo w 
istocie czy oni potrzebują czy nie. Jak wiadomo, człowiek, który stoi i prosi, zarabia na tym 
bardzo przyzwoite pieniądze. Istnieje cała mafia w świecie Ŝebraków. Nie jestem za tym, Ŝeby 
trwonić pieniądze na takie przedsięwzięcia. А jeŜeli Pan postanowił oddawać jakąś część swoich 
dochodów, to pieniądze, które Pan rozdaje tym Ŝebrakom, niech Pan wyda na potrzebniejszy cel.

M. Sanilewicz: „Słyszałem, Ŝe miłosć uratuje świat. Ja kocham swoich przyjaciół – Kolę i Włada. 
Czy to pomoŜe uratować świat?” – pyta dziesięcioletni Igor z Wołogdy, zaniepokojony stanem 
ś

wiata.

M. Laitman: Nie. Masz rację, Igorku, Ŝe ich kochasz. Oni są twoimi przyjaciółmi i dlatego ich 
kochasz. JeŜeli któryś z nich wpadnie w złość na ciebie i przestanie się z tobą przyjaźnić, to ty go 
przestaniesz kochać.

А

 musimy wznieść się do takiej miłości, która nie zaleŜy od tego jak się do nas odnoszą. Wszyscy 

stajemy się częściami jednego ciała, i dlatego powinniśmy osiągnąć przyjaźń pomiędzy sobą. 
NiezaleŜnie od tego czy są dobrzy ludzie czy źli, powinniśmy zwracać się do nich dobrze, wiernie, 
z miłością. Właśnie wtedy ich po prostu zmusimy do takiego samego odnoszenia się i do nas.

Т

woja miłość do przyjaciół jest na tej osnowie, Ŝe oni do ciebie takŜe odnoszą się dobrze, Ŝe 

razem gracie itp., a trzeba kochać nie za to, a po prostu dlatego, Ŝe my wszyscy jesteśmy 

Page 6 of 7

Zapytaj kabalistę cz.6

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=114%3...

background image

wzajemnie powiązani w jedną jednolitą całość. Właśnie ten stan musimy osiągnąć. śyczę ci, Ŝeby 
cały świat był taki, jak wyobraŜasz sobie swoich przyjaciół.

Pytanie: Aleksandrowi z Rygi urodziło się dziecko, on słyszał, Ŝe w kabale dają imię, które 
moŜe pomóc dziecku stać się szczęśliwym. Wszedł na Pański blog i zobaczył klip o zebraniu 
G-20, materiały o kryzysie. Człowiek wie, o ile on wie, Ŝe kabała – to stara, mistyczna 
nauka. Chciał przestudiować gematrię, wchodzi na blog kabalisty, a tu takie tematy – 
połączenie, kryzys, jego rozwiązanie. Jak to wszystko jest wzajemnie powiązane: imię, które 
on chce dać dziecku, teledysk o wzajemnym połączeniu, kryzys, kabała? Оn mówi: „Nie 
rozumiem, gdzie się znalazłem”!

M. Laitman: Kabała nie nadaje imion nikomu i nie mówi o tym, Ŝe od imienia człowieka zaleŜy 
jego los. To wszystko – ludowe podania. I niech kaŜdy człowiek działa w ramach swoich tradycji, 
to jego sprawa. Kabała się tym absolutnie nie zajmuje. Trzeba dać dziecku normalne proste imię – 
to, które kochają pozostali ludzie, Ŝeby było przyjemnie go nim nazywać, Ŝeby przyjemnie 
brzmiało w ich i w jego uszach.

Co dotyczy teledysku. Tak, kabała zajmuje się właśnie tym, Ŝeby doprowadzić ludzkość do stanu 
pełnego harmonii, pełnego więzi wzajemnej pomiędzy sobą, dlatego w naszych czasach ona się 
otwiera.

Wszystko, co myśleliśmy o kabale, Ŝe to mistyka, Ŝe zajmuje się jakimiś duszami, martwymi, 
duchami, aniołami, wiedźmami i tak dalej – to wszystko absolutnie nieprawda. Nic takiego nie 
istnieje. Istnieją złe i dobre siły, lecz wszystkie one znajdują się wewnątrz człowieka – i to jest 
prawda.

Cel ludzkości – zgodnie z zadaniem, programem przyrody – dojść do pełnego absolutnego 
połączenia, kiedy zamyka się cała nieŜywa, roślinna, zwierzęca i ludzka przyroda w jednej 
jednolitej harmonii. Do tego stanu powinniśmy i jesteśmy zobowiązani dojść. Czy pod 
oddziaływaniem sterującej siły przyrody – tak zwaną „drogą cierpienia”; czy pod oddziaływaniem 
własnego rozwoju, zrozumienia, uświadomienia – tak zwaną „drogą światła”.

Kabała pomaga nam otworzyć „drogę światła”. JeŜeli zaczynamy wykorzystywać, realizować 
naukę kabały, to idziemy dobrą drogą, jeŜeli nie – pójdziemy drogą cierpienia. Lecz kaŜdą z tych 
dróg my wszyscy jednakowo dojdziemy do naszego przeznaczania.

Dlatego w naszych czasach, kiedy otworzyła się pełna zaleŜność ludzi od siebie nawzajem, 
otwiera się nauka kabała po to, Ŝeby rozwiązać ten problem, pokazać ludzkości dobrą drogę, 
szybką, lekką, pomyślną – odpowiedź na to pytanie. Właśnie po to jest potrzebna kabała i tylko 
tym ona się zajmuje. Niczym innym!

О

nа nie zajmuje się zagadnieniami powodzenia w Ŝyciu i w pracy, nie uczy tego, jak lepiej wyjść 

za mąŜ, być zdrowym i tak dalej. Оna zajmuje się tylko naprawieniem człowieka, Ŝeby 
harmonijnie został powiązany z pozostałą ludzkością.

Lecz kiedy człowiek dochodzi do tej wzajemnej harmonii, staje się jednocześnie i szczęśliwym, i 
zdrowym, i przyjaznym. I w swoim losie, i w kaŜdej minucie swojego Ŝycia on ma rzeczywiście 
pomyślność. Wprost powodzenie!

M. Sanilewicz: Mam nadzieję, Ŝe Aleksander z Rygi otrzymał odpowiedź na swoje pytanie.

Nasz program dobiegł końca. Dziękuję bardzo. Do następnych spotkań.

< Poprz.

   

Nast. >

 

  

Page 7 of 7

Zapytaj kabalistę cz.6

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=114%3...