background image

KOMUNIA ŚWIĘTA do UST i na KLĘCZĄCO! 

Ojciec John Pierricone z parafii św. Agnieszki w Nowym Jorku często odprawiał Mszę świętą dla sióstr Misjonarek Miłości 

Matki Teresy. Wielokrotnie spotkał on osobiście Matkę Teresę. Spytał ją kiedyś, jako osobę podróżującą po całym świecie, 
co uważa za największe zło współczesnego świata. Bez zastanowienia odpowiedziała: „Komunię na rękę”.  

          Prawdą jest, że Komunia święta była przyjmowana „na rękę” w pierwszych wiekach (od II do V) Kościoła. Były to jednak, jak 

mówi św. Bazyli (Epistola 93) czasy prześladowań, a więc warunki nadzwyczajne, kiedy nie były jeszcze dość rozwinięte 
odpowiednie dla wiary formy i obrzędy (Memoriale Domini, 1969, s. 541). Jednakże nawet wtedy nie przyjmowano Komunii 

Świętej bezpośrednio na rękę, ale na specjalną chustę zwaną dominikale. Wierni nie dotykali, więc Hostii świętej samą 
ręką. 
Św. Bazyli Wielki – Doktor Kościoła (330-379), mówi wyraźnie, że otrzymanie Komunii św. do ręki jest dozwolone jedynie w 

czasie prześladowań. Św. Bazyli w warunkach normalnych uważa te praktykę za tak poważne nadużycie, że nie wahał się 

traktować jej , jako ciężkie przewinienie. Gdy  prześladowania ustały, zwyczaj ten, który utrzymywał się jeszcze tu i ówdzie, był 
jednak traktowany, jako nadużycie, które należało wykorzenić, ponieważ uważano je za sprzeczne ze zwyczajem przekazywanym 

przez Apostołów (!)

 

           Kościół jednak z czasem, na skutek nadużyć osłabiających wiarę doszedł do wniosku, że najlepszym zabezpieczeniem 
wiary w obecność Chrystusa pod cząsteczkami postaci eucharystycznych jest forma przyjmowania Komunii świętej z ręki kapłana 

NA KLĘCZĄCO 

wprost do ust. „Niech nikt nie spożywa tego Ciała zanim Go nie uczci” (św. Augustyn). Papież Pius XII wymaga 

adoracji, kultu zewnętrznego przed przyjęciem Komunii świętej: „Konieczne jest, bowiem, aby obrządek zewnętrzny Ofiary z natury 

swej wyrażał kult wewnętrzny” (por. encyklika Mediator Dei, 30 i 37). Dlatego też już od V -VI wieku wydawano zakazy udzielania 

Komunii Świętej do ręki. Jedynie na niektórych terenach zwyczaj Komunii świętej na rękę, tzn. na specjalną chustę utrzymał się do 
IX w. W 839 r. Synod w Kordobie odrzucił jednoznacznie udzielenie osobom świeckim Komunii świętej na rękę uzasadniając to 

niebezpieczeństwem zbeszczeszczenia Ciała Pańskiego. Ostatecznie w 878 r. Sobór w Ruen w kanonie 2 wyraźnie zabronił 

udzielania Komunii świętej na rękę uważając tę formę za ubliżającą Bogu i obraźliwą i zarządzając za to karę odsunięcia 
od służby ołtarza.
 Chociaż, jak twierdzi Gamber powszechną praktykę udzielania Komunii świętej do ust należy datować na VI 

wiek, czyli wcześniej niż dotychczas mniemano. Zwyczaj, zgodnie z którym kapłan celebrujący Msze św. udziela Komunii św. sam 
sobie, własnymi rękami, a świeccy wierni otrzymują ją od niego, wywodzi się z Tradycji apostolskiej - tak nauczał św. Sobór 

Trydencki. Tak samo jak uważali ojcowie Kościoła (m.in. św. Bazyli Wielki) od Apostołów pochodzi praktyka Komunii św. do 

ust, nie na rękę, (co potwierdza mistyka). 
          Ponownie Komunię świętą „na rękę” wprowadzili reformatorzy protestanccy w 1549 r., szczególnie w tym celu, aby 

zaprzeczyć katolickim dogmatom na temat kapłaństwa i Rzeczywistej Obecności Jezusa w Eucharystii. Praktyka taka stała 

się od tego czasu oznaką antykatolicyzmu. Jeden z protestantów M. Bucer twierdzi: „Zwyczaj nie rozdawania sakramentu na rękę 
wiernych wprowadzono z uwagi na zabobony: po pierwsze - ze względu na fałszywą cześć, którą chcieliby okazać temu 

sakramentowi, po drugie - ze względu na pożałowania godną arogancję wobec księży rzekomo bardziej świętych niż lud 
Chrystusowy, z uwagi na ich namaszczenie podczas konsekracji. Nasz Pan bez wątpienia przekazał te swoje święte symbole (?) 

wprost na ręce Apostołów”. Komunia na rękę, jako wyraz niewiary w rzeczywistą obecność Chrystusa w Najświętszym 

Sakramencie i w niezbywalność kapłaństwa. 
          Protestanccy reformatorzy zerwali z tradycyjną praktyką Komunii św. do ust i na klęcząco, aby podkreślić swoją wiarę, 

iż Eucharystia nie jest Ciałem Chrystusa, lecz tylko symbolem.  Jak niszczące działanie dla wiary w dogmat o rzeczywistej 

Obecności i powołania miała ta praktyka pokazuje statystyka. W USA 20 lat po wprowadzeniu Komunii „na rękę” ponad 70 % 
ludzi określających się, jako katolicy nie wierzy już w rzeczywistą obecność Zbawiciela w Najświętszym Sakramencie. 

Czyli Komunia „na rękę” jest wyrazem niewiary przyjmującego, a przede wszystkim udzielającego. 
„Przyjmuje się do ust to, co uznaje się przez wiarę” – mówił papież św. Leon Wielki (440-461).  Jedynymi, którzy zawsze 

przystępowali do Komunii stojąc i z wyciągniętą ręką, byli od samego początku arianie, którzy uparcie negowali Bóstwo Chrystusa  

i nie widzieli w Eucharystii niczego poza symbolem „jedności”, który może być dotykany i rozdawany dalej. 
            Natomiast w Kościele Katolickim Komunię świętą na rękę wprowadzono, jako akt rebelii wkrótce po Soborze 

Watykańskim II. Zaczęło się w Holandii, jako wyzwanie rzucone prawowitej władzy kościelnej. Rzucono wyzwanie normom 

liturgicznym, których nikt, nawet jeśli jest kapłanem nie ma prawa dowolnie zmieniać (zob. Pius XII, Mediator Dei i S.C. 22). 
I Komunia święta w niektórych kościołach była rozdawana w sposób, który od czasów Reformacji uznawano za typowo 

protestancki. Było to poważne nadużycie i biskupi winni byli temu stanowczo przeciwdziałać, jako że oni są odpowiedzialni za 
czystość wiary i kultu. To jednak nie nastąpiło, a praktyka ta rozprzestrzeniła się na Niemcy, Belgię i Francję z bardzo nikłym 

oporem biskupów. Pewien oddany Bogu mężczyzna czując powołanie do kapłaństwa wstąpił do seminarium – w kraju 

niemieckojęzycznym. Panował tam już wtedy zwyczaj przyjmowania Komunii św. „na rękę”, dlatego i on w duchu solidarności, 
prostoty i posłuszeństwa, też przyjmował „na rękę”. Ale okazało się, że w miejscu, na którym kładziono mu Hostię odczuwał  

pieczenie, a nawet palenie. Było to bardzo mocne i co gorsze nic (ani zimna woda, czy inne środki) nie były w stanie przynieść mu 

ulgi. Pomagała jednak woda święcona. Kiedy poinformował o tym swoich przełożonych, ci chcieli go wysłać na badania  

background image

2)        

psychiatryczne. Poza tym, zaczęli mu robić takie trudności między innymi, w dopuszczeniu do święceń, że musiał prosić o 

interwencję Stolicę Apostolską. 
           Konsekwencje tej rebelii stały się tak poważne, iż Paweł VI konsultował się z biskupami na całym świecie i po otrzymaniu 

ich opinii wydał 28 maja 1969 roku instrukcję Memoriale Domini. Mówi ona: „Ten sposób (do ust) udzielania Komunii świętej ze 

względu na całą obecną sytuację Kościoła powinien zostać zachowany. Nie tylko, dlatego, że opiera się on na przekazanym przez 
tradycję od wielu wieków zwyczaju, lecz szczególnie, dlatego, że wyraża on szacunek wiernych wobec Eucharystii.        

          „Pewnego dnia poszedłem do Papieża (Pawła VI) - opowiada kard. Benno Gut, Prefekt Kongregacji Świętych Obrzędów - 
i klęcząc przed nim powiedziałem: ‘Ojcze święty. Nie pozwól na Komunię świętą „na rękę”, gdyż będzie to okazją, a nawet 

powodem - wielu, wielu przewinień przeciwko świętości Najświętszego Sakramentu’. I Papież powiedział: „Bądź spokojny, nigdy na 

to nie pozwolę!” (A. Tornelli, Die Freunde seiner Eminenz, 30 Tage nr 3/1993, 13)  Wbrew temu Papież został zmuszony dać 
pozwolenie
, bo było to już ustanowione przez poprzedzające nieposłuszeństwo grupy księży i biskupów. 

              Tak samo Papież Jan Paweł II zdecydowanie odmawiał rozdawania Komunii świętej na rękę podczas wizyt 

pasterskich na całym świecie, także prominentom. Odmówił żonie prezydenta G. d’Estaing Komunii świętej na rękę i dawał 
każdemu we Francji i Niemczech tylko do ust. Wtedy biskupi powiedzieli:, „Dlaczego ty sam odmawiasz dania do ręki? Twój 

poprzednik, Paweł VI pozwolił na to. Dlaczego ty teraz odmawiasz?”. I tak Papież zaprzestał swego oporu. Jednak nie czyni też 
tajemnicy ze swego osobistego przekonania, gdy w liście apostolskim Dominicae Cenae z 24.II.1980 r. nazywa ten sposób 

przyjmowania Komunii świętej „godnym ubolewania brakiem czci dla Hostii Eucharystycznej”. I dalej: „Dotykanie 

konsekrowanych postaci Hostii, a także rozdawanie ich własnymi rękoma, jest właśnie przywilejem wyświeconych…” warto dodać, 
że pod wpływem tego listu Episkopat Polski pod przewodnictwem Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego świadomy 

niebezpieczeństwa takich wynaturzeń stwierdza jasno: „W diecezjach Polski przyjmuje się Komunię świętą z rąk celebransa 

do ust w postawie klęczącej” (por. 177 Konferencja Episkopatu Polski, 10). 
              W krajach, gdzie bierze się Komunię świętą do ręki okazuje się zupełny brak świadomości tego, co ma się w swoich 

rękach. Ludzie nawet żartują sobie z tego. W Szwajcarii dwóch chłopców rozcięło nożyczkami przyniesioną Hostię, aby sprawdzić, 
czy wypłynie z niej krew, po czym wyrzucili ją do klozetu. W Holandii uczniowie urządzili między sobą zawody, kto zbierze 

najwięcej Hostii z Kościoła; zdobycze przylepiano na ścianie. Pewien ksiądz dowiedział się, że jedno z dzieci brało Hostie ze sobą 

do domu, aby karmić nimi swego psa. Święte Hostie znajduje się często rozsypane w ławkach, na ziemi,

 

 

 w kieszeni dzieci itp. 

Niejednokrotnie bierze się je do profanacji. Bp Stewart stwierdza: „Są bezsprzeczne dowody na to, iż konsekrowane Hostie są 

wrzucane do kosza, ponieważ jak się mówi, rzeczywista Obecność zanika, gdy uczta jest skończona (rozumienie protestantów!), 

czasem Hostie są ponownie konsekrowane (…) Kapłani nie przyklękają podczas konsekracji ponieważ utrzymują, że Chrystus jest 
obecny tylko podczas uczty. Kto wobec sprawiedliwości Boga bierze za to zniszczenie wiary, za to wszystko odpowiedzialność? 

Narzuca się tu stwierdzenie: Poufałość rodzi pogardę! Komu na tym zależy? 

Francuskie pismo „Vers demain” opublikowało w 1970 roku następującą wiadomość: 

„SĄ TRZY FAZY MASOŃSKO-

DIABELSKIEGO PLANU”: 

1.  Wszystkimi środkami należy osiągnąć, żeby w rzymsko-katolickich kościołach przyjmowano Komunię na stojąco. 

2.  Należy osiągnąć to, aby chleb 

był kładziony komunikującym 

do ręki, żeby powoli zanikała wiara i pobożność, i tak 

dojść d

o 3 

etapu

3.  Tak przygotowani wierni zostaną przygotowani do wiary, że Eucharystia jest tylko symbolem posiłku i w końcu symbolem 

powszechnego braterstwa” (Maj M82). 

Zdumiewająca zbieżność z obecnymi faktami! Trzeba mocno podkreślić, że tam, gdzie wprowadzono Komunię świętą na rękę, 

opierano się na kłamstwach, np.:, że jest to według Soboru Watykańskiego II, że jest to życzeniem Ojca Świętego, że tak jak w 
Kościele Prawosławnym i wybitnie przewrotnie:, że jest to wyraz czci do Najświętszego Sakramentu… 

Sobór watykański II nic o tym nie mówi; Ojciec Święty wyraźnie życzył sobie zachowania tradycji; w Kościele Prawosławnym 
Komunię świętą przyjmuje się do ust specjalną łyżeczką. W wielu przypadkach ową „reformę” przygotowano w głębokiej tajemnicy; 

np.: w Anglii, gdzie wiernych poinformowano na kilka godzin przed wprowadzeniem tej innowacji. Wiadomo, że dla ludzi sprawy 

wiary polegają w dużej mierze na obrzędach i formach. Skoro więc to, co było zabronione, np. Komunia święta na rękę, na 
stojąco (…) staje się naraz normą, to zupełnie zrozumiałe, że jawi się pytanie, czy to jest ten sam Kościół? Czyżby 

pasterze nie wiedzieli, że obrzędy wyrażają, umacniają wiarę i że zmieniając je - niszczą wiarę?  

          Dla zniszczenia wiary wystarczy dać ludziom wolność mówiąc: Przyjmujcie, jak chcecie. Jest tu znamienne, iż w 
Holandii, pierwszym kraju, gdzie tę praktykę wprowadzono, Kościół Katolicki praktycznie zniknął z powierzchni ziemi. 
Na 

szczęście są też odważni biskupi. Episkopat Filipin opowiedział się przeciwko wprowadzeniu Komunii świętej „na rękę”. W 

Argentynie w swojej diecezji zrobił to bp JuanLaise. 
Niestety w wielu miejscach Komunia jest rozdawana „na rękę” i na stojąco. W jakim stopniu uważa się to za odnowę i pogłębienie 

sposobu przyjmowania Komunii świętej? Czy nasza obawa o zachowanie należnej czci, z jaką mamy przyjmować ten niepojęty         
dar, jest pogłębiona przez przekazywanie go przez  niekonsekrowane ręce - szafarzy (jest tak mało ważny, że każdy może Go 

wziąć do ręki), zamiast przyjmować z konsekrowanych rąk Kapłanów? 

          Nietrudno zauważyć, iż niebezpieczeństwo, że cząstki konsekrowanej Hostii upadną na ziemię jest bez porównania większe, 
a niebezpieczeńtwo zbeszczeszczenia lub naprawdę strasznego bluźnierstwa jest dużo większe, (co jedno i drugie zostało  

background image

3) wielokrotnie

 udowodnione, wręcz udokumentowane). I co świat chce przez to osiągnąć? Twierdzenie, że kontakt z ręką 

daje większe poczucie realności hostii jest oczywistym pustym nonsensem, ponieważ przedmiotem (wiary) nie jest tutaj realność 
materii hostii, ale przeświadczenie, które można posiąść tylko przez wiarę, iż hostia stała się rzeczywistym Ciałem i Krwią 

Chrystusa. Godne przyjmowanie Ciała Chrystusa na język z konsekrowanych rąk kapłana, na klęcząco dużo bardziej 

sprzyja wzmacnianiu tego przeświadczenia, niż przyjmowanie z naszych niekonsekrowanych rąk na stojąco. 
Ditrich von Hildebrand  

„Visus, tactus, gustus in te fallitu, sed auditu solo tuto creditur” – mówi św. Tomasz z Akwinu. (Spojrzenie, dotyk i czucie mylą się o 
Tobie, lecz tylko słysząc – słuchając otrzymujemy pewną wiarę).  Źródło: ks. Tomasz Pirszel MIC (marianin 

ze Stoczka Klasztornego) 

 
 

PRYMAS POLSKI, KARDYNAŁ STEFAN 

WYSZYŃSKI

 

  
Jak żył Kard. Stefan Wyszyński, te wszystkie zmiany i nadużycia tak mocno nie galopowały. Śp. 

Ks. Kardynał Stefan Wyszyński wielokrotnie zwracając się do duchowieństwa przestrzegał, aby 
nie odważyli się podawać Komunii Św. na stojąco czy do ręki, szczególnie często wpajał to nowo 

wyświęconym kapłanom. Sam twierdził, że nigdy nie dopuści, aby Komunia Św. była podawana 
na stojąco i do ręki a tym bardziej przez „szafarzy” świeckich, gdyż doskonale już wiedział, jakie 

potworne  owoce  przyniosło  to  na  Zachodzie.  Dlatego  przed  śmiercią  zwrócił  się  do 

biskupów, aby nie wzorowali się na Zachodzie i nie wprowadzali tych gorszących praktyk 
w Polsce.  

                  Cytat: 

 

177 Konferencja Plenarna Episkopatu Polski obradująca w Warszawie w dniach 10 i 11 grudnia 1980 r. mając na uwadze 

wskazania Stolicy Apostolskiej oraz stan odnowy liturgii w naszym kraju wydaje niniejsze przepisy wykonawcze, które obowiązują 

duchowieństwo diecezjalne i zakonne.  

PRZEPISY OGÓLNE

 

 

1.  Wszyscy  kapłani  powinni  się zapoznać  z  Listem  Ojca  św.  Jana  Pawła  II  o  Tajemnicy  i  kulcie  Eucharystii  oraz z  Instrukcją 

Kongregacji ds. Sakramentów i Kultu Bożego z dnia 3 kwietnia 1980 r. Dokumenty te należy ogłosić w organach diecezjalnych. 

Powinny one stać się przedmiotem refleksji na kongregacjach duchowieństwa. 

 

 

                                                                                      

PRZEPISY SZCZEGÓŁOWE

 

Przyjmowanie Komunii świętej

 

 

Zgodnie Z uchwałą Konferencji Plenarnej Episkopatu, w diecezjach Polski przyjmuje się Komunię św. z rąk celebransa 

do  ust  w  postawie  klęczącej.  Przepisy  te  należy  zachować  także  w  Mszach  dla  grup  specjalnych.  W  szczególnych 
okolicznościach,  w  których  uklęknięcie  jest  bardzo  utrudnione  np.  przy  tłumnym  udziale  wiernych  i  ścisku,  albo  gdy  wierni 

uczestniczą we Mszy św. poza kościołem po deszczu, można przyjąć Komunię św. stojąco. Nie można wymagać klękania od ludzi 
obciążonych kalectwem, lub chorobą. 

 

 177 Konferencja Plenarna Episkopatu Polski                                                          Warszawa, dnia 11 grudnia 1980 r.  

+ Stefan Kardynał Wyszyński – Prymas Polski                  Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski  

 

 

Całość tekstu na stronie: 

 

http://www.kkbids.episkopat.pl/dokumentydlep/eucharystia.htm#etykieta2 

 

Gdy  Prymas  Polski  Kardynał  Stefan  Wyszyński  zmarł  w  maju  1983  r.  rozpasanie  i  nieprzestrzeganie  Uchwały  zaczęło 

postępować bardzo szybko, prostowanie kolan wiernym poszło błyskawicznie. Teraz nie sposób dotrzeć do wszystkich tych 

słów Prymasa Wyszyńskiego. 

 

Warto postawić kilka pytań: 

1-  Czy istnieje w Polsce uchwała Episkopatu Polski, która pozbawiła Uchwałę nr. 177 mocy 

obowiązującej ?  

2-  Według  jakich  kryteriów  wierni  mają  odróżniać,  które  uchwały  Konferencji  Episkopatu 

nie obowiązują wiernych, mimo że zostały wydane w oparciu o zalecenia Papieża ?  

background image

3-  Dlaczego  biskupi,  którzy  przyjęli  Uchwałę  nr.  177,  od  samego  początku  samowolnie 

odstąpili  od  jej  przestrzegania,  nie  przedstawiając  przy  tym  żadnych  argumentów 
teologiczno - doktrynalnych, mających swe źródło w Tradycji i Piśmie Świętym ? 

4- 

Komu zależy by w Kościele Katolickim panowało 

zamieszanie na tym tle ? 

Jeżeli  nam  się  wydaje,  że  w  Kościele  jest  wszystko  w  porządku,  to,  czemu  Matka 
Boża w Objawieniach mówi, że jej Syn jest bardzo mocno obrażany ? 

 

                 O  OBJAWIENIACH  PRYWATNYCH 

Papież Urban VIII Urbanus Octavus zmarły w 1644 roku napisał takie słowa: „W przypadkach 
związanych z objawieniami prywatnymi lepiej jest wierzyć, niż nie wierzyć, ponieważ jeśli wierzycie, 
a rzecz okaże się fałszywa, otrzymacie wszelkie błogosławieństwa, tak jakby były one prawdziwe. 
Uwierzyliście bowiem, że są one prawdziwymi.”  

 

 

W ŚWIĘTO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO 3.04.05r. PAPIEŻ JAN PAWEŁ II 

DRUGIM  DNIU PO ŚMIERCI  SWEGO CIAŁA  Z  NIEBA PRZEKAZAŁ   

PONIŻSZE  WIADOMOŚCI: 

MÓWI DUSZA JANA PAWŁA II DO DUSZY WACŁAWA JÓZEFA J. SOBIESKIEGO,, ISKRY”, KTÓRY MÓJ GŁOS SŁYSZY I PISZE TO, CO SŁYSZY

.

 

Szczecin dn.3. 04.05r.Niedziela Miłosierdzia Bo

ż

ego

 

 

Ja Jan Paweł II

 

Mówię Swoje Papieskie Słowo, co dotyczy Mego Pontyfikatu na Papieża. Wybór Mój  był 

zgodny z WOLĄ BOŻĄ, gdy przejąłem ster rządu nad Kościołem \Rzymskokatolickim rozpocząłem prowadzić ten Mój 
Kościół  według  założeń  Mego  Mistrza.  Miałem  wielkie  trudności,  gdyż  II  SÓBOR  WATYKAŃSKI  wprowadził 
modernistyczne praktyki w Moim Kościele, których Ja, jako Papież nie mogłem zmienić i byłem zmuszony zgodzić 
się z tym. 

Cierpiałem bardzo, że Mój Kościół obrał złą drogę, wobec czego byłem bezsilny. 
Każde moje posunięcie wyprowadzenia zła z Mego Kościoła kończyło się fiaskiem gdyż od razu Moi wrogowie, którzy mnie otaczali 

powoływali się na zarządzenia II Soboru Watykańskiego. Polska Hierarchia Kościoła Rzymskokatolickiego, której przewodził po 

śmierci  Prymasa  Wyszyńskiego  przejął  prowadzenie  duszpasterskie  prymas  Glemp,  z  rozwartymi  ramionami  przyjęli  ten 
szatański  MODERNIZM
    ja,  jako  Papież  Polak  bardzo  ubolewałem  nad  złem,  które  zawładnęło  Moim  Kościołem  w  Ojczyźnie 

Mojej, lecz i tu byłem bezsilny, nie mogłem Sobie pozwolić na konflikt z większością Duchowieństwa w Polsce.

 

Jeszcze  za  rządów  Prymasa  Wyszyńskiego  poleciłem  rozpatrzyć  nadużycia  i  wydać  zarządzenie  dotyczące 
Eucharystii, które Episkopat  Polski  uchwalił  10-11 grudnia  1980 roku, 

ŻE  KOMUNIĘ  ŚWIĘTĄ  PRZYJMUJE  SIĘ  Z 

RĄK CELEBRANSA DO UST I NA KOLANACH, KTÓRE TO ZARZĄDZENIE OBOWIĄZUJE DO DNIA DZISIEJSZEGO

,  

KTÓRE JEST NAGMINNIE ŁAMANE PRZEZ DUCHOWIEŃSTWO I ICH OWCZARNIĘ.  
Większość z tych duszpasterzy powoływało się , że Papież daje Komunię na stojąco i do ręki. 
Jest to bardzo niestosowne usprawiedliwienie gdyż Ja,  jako Papież nigdy takiego zezwolenia nie podpisałem. 
BYŁO  TO  WPROWADZONE  WBREW  MOJEJ  WOLI  PRZEZ  MASONERIĘ  W  MOIM  KOŚCIELE 
RZYMSKOKATOLICKIM.    Moja  walka,  jako  Papieża  zawsze  kończyła  się    niepowodzeniem,  ponieważ  nie 
mogłem pozwolić sobie na otwartą wojnę w Moim Kościele, była by to  wielka Schizma w Moim Kościele, co by było 
jeszcze Bardziej niezgodne z Wolą Bożą. 
Wobec  tych  nowości  Ja,  jako  Papież  byłem  wielką  przeszkodą  dla  wprowadzania,  co  raz  to  nowszych  metod 
modernistycznych  i  znieważania  MAJESTATU  BOŻEGO.
  Wobec  powyższego  Moi  wrogowie  w  postaci  masonerii 
postanowili  rozprawić  się  ze  Mną  i  pozbyć  się  przeszkody  a  zrobić  miejsce  dla  ANTYPAPIEŻA.  Wobec  tego 
postanowienia poddano Mnie opiece medycyny, której nie mogłem się oprzeć gdyż używano na mnie przemocy, która 
była ukryta przed światem a wiadoma i dopuszczona przez Mego mistrza gdyż to było  w PLANACH BOŻYCH, Moje 
Męczeństwo  za  Mój  Kościół  Rzymskokatolicki.  W  przeddzień  Święta  Miłosierdzia  Bożego  tj.2.04.2005r.  o  godz.  21 
oddałem  Ducha  Swego Panu  Bogu  i  Aniołowie wprowadzili  Moją  Duszę  przed  Oblicze  Boga  w  Trójcy  Jedynego 
gdzie miejsce miałem przygotowane przed założeniem świata skąd przekazałem te Swoje Słowa do Wacława, którego 
Bóg w Trójcy Jedyny mianował tytułem ,, ISKRA” spisał i podaje do publicznej wiadomości, szczególnie Polakom. 
                                                                                                                                                                         AMEN. 
 

                                            

SKSERUJ I PRZEKAŻ DALEJ! 

    

           Oprac. Jerzy Poleszczuk -Gdynia