background image

'(%$7<Œ:,Ę72.5=<6.,(

Vol. 2/2016

background image
background image

'(%$7<Œ:,Ę72.5=<6.,(

Vol. 2/2016

UHG.U]\V]WRI %UDFKD0DU]HQD0DUF]HZVND6WDQLVâDZ&\JDQ

Kielce 2016

background image

Debaty Świętokrzyskie, vol. 2/2016

Adrian Jusupović

(Instytut Historii PAN Warszawa)

Wyprawa na Sandomierz i Łysiec  

z perspektywy polityki Rusi Halicko-Wołyńskiej  

w końcu pięćdziesiątych lat XIII wieku

*

W  1253  r.  Daniel  Romanowicz  namawiany  przez  władców  ościennych 

przyjął koronę z rąk legata papieża Innocentego IV – Opizona. Monarcha ruski 
liczył na pomoc władców łacińskiego kręgu kulturowego w walce z Mongołami 
i ponowne uniezależnienie się od Złotej Ordy. Sprzyjała temu również sytuacja 
wewnętrzna w ułusach. Ciemnik Kuremsa, który został wysłany, aby utempero-
wać niesfornego Daniela „холопа”

1

 (poddanego) chana odniósł porażkę. Jego 

miejsce zajął kolejny dziesięciotysięcznik mongolski Burundaj, który w sposób 
przemyślany przystąpił do burzenia zawartych w 50. latach XIII w. przez króla 
ruskiego sojuszy z Litwą, Węgrami oraz udzielnymi książętami polskimi. Jed-
nym z elementów działań urzędnika chańskiego była zorganizowana wyprawa 
na Polskę, w czasie której zdobyto Sandomierz i Łysiec. Celem niniejszego arty-
kułu jest wtłoczenie tych dwóch wypraw w kontekst szerszych wydarzeń, które 
w tym czasie zachodziły na Rusi Halicko-Wołyńskiej. Osobnym zagadnieniem 
jest problem Łyśca i interpretacji kamiennego wału, który go otacza. W pracy 
ustosunkowałem się do tej kwestii, jednak pragnę zaznaczyć, że stanowi ona 
poboczny  element  analiz  sytuacji  politycznej  południowo-zachodniej  Rusi 
w końcu lat pięćdziesiątych.

*

   Za uwagi natury archeologicznej pragnę wyrazić wdzięczność drowi Michałowi Dzi-

kowi.

1

 

Tym terminem został nazwany przez kronikarza Daniel Romanowicz, gdy w 1245 r. 
udał się po jarłyk do Batu-chana (por.: Ипатеевская Летопись, ed. Полное Собра-
ние Руских Летописей, t. 2, СПб 1908, kol. 808 (dalej cyt.: ПСРЛ, t. 2). Podstawowym 
znaczeniem terminu холопъ jest „niewolnik”, „człowiek zależny” (por.: И. И. Срез-
невский, Материалы для словаря древнерусского языка по письменным памят-
никамъ,  t.  3,  СПб  1903,  s.  1384‒1385).  Daniel  był  w  pełni  rozumienia  tego  słowa 
„chołopem” (wasalem) Batu-chana.

background image

60

Adrian Jusupović

Lata 50. były bardzo pracowite dla Daniela Romanowicza. Zawarł pokój 

z Mendogiem, zawarł porozumienie z Węgrami w sprawie schedy po Baben-
bergach

2

, podpisał w Raciążu układ o podziale Jaćwieży z Zakonem i Siemowi-

tem I Kondratowicem. Ponadto angażował się w sprawy polskie oraz prowadził 
negocjacje z papiestwem, książętami ruskimi oraz Połowcami

3

. Te wszystkie 

działania miały na celu zgromadzić koalicję antymongolską, która pozwoli-
łaby uniezależnić się od Mongołów. Okazja do zrzucenia jarzma mongolskiego 
nadarzyła się w okresie 1255‒1257. Około 1256 r. zmarł Batu chan, a wkrótce 
po nim jego syn i następca Sartak. Ostatecznie władzę przejął Ulagczi, młod-
szy brat Sartaka. Zmarł on również w niedługim okresie około 1257‒1259 r. 
Prawdopodobnie, o czym niżej, około 1257 władzę przejął Berke-chan

4

. Do-

datkowo  sytuację  komplikuje  podwójna  zależność  urzędników  króla  Rusi. 
W Latopisie Hipackim pod rokiem 6763 (faktycznie 1254 r.

5

) czytamy: „Tego 

roku [albo wcześniej albo później], przyjechali Tatarzy do Bakoty i przyłączył 
się do nich Miliej. Daniel [Romanowicz] zaś w tym czasie poszedł na wojnę 
na Litwę na Nowogródek i była odwilż, i wysłał syna swojego Lwa do Bakoty. 
Wysłał Lew dworskiego przed sobą. Gdy podróżował pochwycił baskaka Mileja 
i przyprowadził Lew Mileja do ojca swojego, i została Bakota na powrót [od-

2

 

Dnia 15 czerwca 1246 r. po bezdzietnej śmierci Fryderyka II Bitnego z dynastii Ba-
benberg, księstwo Austrii i Styrii pozostało nie obsadzone. Sytuację tę chciał wyko-
rzystać władca Czech Wacław I, który doprowadził do małżeństwa Gertrudy Baben-
berg, córki Henryka, brata Fryderyka II Bitnego, ze swoim synem Władysławem II. 
Śmierć Władysława II 3 stycznia 1247 r. wywołała konflikt o spadek po Babenber-
gach, w którym uczestniczyli praktycznie wszyscy ościenni władcy. Bela IV, uczestnik 
walk,  doprowadził  w  1250  r.  do  małżeństwa  syna  Daniela  Romanowicza,  Romana 
z Gertrudą, tym samym wciągając Romanowiczów do walki o Austrię i Styrię. W za-
istniałej sytuacji Wacław I, w 1251 r. doprowadził do wyboru swojego młodszego syna 
Przemysła Ottokara II na władcę wspomnianych ziem. Chcąc wzmocnić pozycję syna 
i uprawomocnić wybór, zainicjował w 1252 r. ślub Przemysła Otokara II ze starszą 
o 28/29 lat Małgorzatą Babenberg, wdową po Henryku VII Hohenstaufie, córką Le-
opolda VI Sławnego Babenberga i Teodory Angeliny oraz siostrą Fryderyka II Bit-
nego Babenberg. Małgorzata jako najstarsza z rodu na podstawie Privilegium Minus 
z 1156 r. zgłosiła pretensje do ziem brata, których zrzekła się po małżeństwie na rzecz 
męża Przemysła Ottokarta II. Zob.: А. В. Майоров, Русь, Византия и Западная Ев-
ропа. Из истории внешнеполитических и культурных связей XII‒XIII вв., СПб 
2011, s. 674‒693 (tu omówienie literatury).

3

 

D.  Dąbrowski,  Daniel  Romanowicz  Król  Rusi  (ok.  1201‒1264).  Biografia  polityczna, 
Kraków 2012, s. 376‒399.

4

 

Por.: Г. В. Вернадский. „Монголы и Русь”, Тверь–Москва 1997, s. 76‒80; Е. П. Мысь-
ков,  Политическая  история  Золотой  Орды  (1236‒1313  гг.),  Волгоград  2003, 
s. 47‒49; D. Dąbrowski, Daniel Romanowicz, s. 405‒408.

5

 

М. Грушевський, Хронольогiя, s. 37.

background image

61

Wyprawa na Sandomierz i Łysiec z perspektywy polityki Rusi Halicko-Wołyńskiej…

dana] królowi ojcu jego. Potem naradził się z synem swoim i [postanowili] wy-
puścić [Mileja], a Lew był poręczycielem, że [Milej] będzie jemu wierny. Gdy 
tylko powrócił do Tatarów, oszukał i znowu oddał Tatarom Bakotę”

6

. Odnośnie 

do systemu bakacziestw panuje spór w literaturze

7

. W Złotej Ordzie były dwa 

terminy na określenie urzędnika, którego zadaniem było ściąganie danin z da-
nego terytorium: darug (wyraz zapewne pochodzenia mongolskiego) i baskak 
(wyraz pochodzenia tatarskiego). Oba określenia należy tłumaczyć jako „przy-
ciskający” (bas – w formie czasownikowej znaczy „przyciskać”) bądź „ochra-
niający”

8

. Baskakowie byli przedstawicielami władzy chańskiej w księstwach 

ruskich. Stanowili istotny czynnik w polityce książęcej, dlatego nie byli dobie-
rani przypadkowo. Tatarzy precyzyjnie wybierali kandydatów na ten urząd, 
spomiędzy miejscowych elit, będących zapewne równocześnie urzędnikami 
książęcymi. Było to celowe i przemyślane postępowanie. Osoby te miały po-
siadać dobre rozeznanie i posłuch w podbitym społeczeństwie, by jak najlepiej 

6

 

„В та же лeтo (или преже или потомъ) приeхаша Татарe ко Бакотe и приложи-
ся Милeи к нимъ. Данилови же пошедшу на воину на Литву на Новъгородокъ 
бывшю раскалью посла, сына си Лва на Бакоту посла. Левъ дворьского перед 
собою изъeхавше яша Милeя баскака и приведе Левъ Meлeя оцю си и быcтъ 
паки Бакота королева отца его. Потом же сдумавъ со снмъ и отпоусти и а поро-
учникъ быcтъ Левъ яко вeрну ему быти и паки приeхавши Татаромъ и створи 
льстьи предасть ю пакы Татаромъ Бакотоу” -ПСРЛ, t. 2, kol. 828‒829. Literatura 
przedmiotu, zob.: Ю. В. Селезнёв, Русско-ордынские конфликты XIII‒XIV веков, 
Москва 2014, s. 40.

7

 

В.  В.  Каргальов,  Баскаки,  „Вопросы  Истори”,  nr  5,  1972,  s.  212‒216,  uważa, 
że system zbierania dani przez biesiernienów „istniał do początku lat 60. XIII stulecia”, 
zaś baskakowie pojawili się po 1262 r. J. Ch. Halperin, Russia and the golden horde. 
The Mongol impact on Medieval Russian History, London 1987, s. 33, 44, powołując 
się  na  misjonarza  franciszkanina  Carpiniego,  który  rzekomo  miał  opisać  system 
baskaków w 1245 r. Przywołuje ponadto przykład Mileja, uważając, że jest to pierwsza 
wzmianka o baskakach. Dalej czytamy, że „w jarłyku [Möngke-Temura] 1267 danym 
rosyjskiej  cerkwi  między  urzędnikami  wymienieni  zostali  baskakowie,  którzy  mieli 
dopilnować  finansową  niezależność  kościoła.  Halperin  rozpatruje  także  „Żywot 
Michała czernihowskiego”. Według tego podania po kampanii z lat 1237‒1240, mieli 
zostać na Rusi ustanowieni mongolscy gubernatorzy (vlasteli i namiestniki). А. Н. На-
сонов, Монголы и Русь. История татарской политики на Руси, издание вто-
рое, стереотипное, СПб 2006, s. 222‒232, również podobnie jak Halperin uważa, 
że trudno określić, kiedy powstał system baskacziestw. Według niego musiał istnieć 
jeszcze przed 1262 r. Swoją koncepcję udowadnia poprzez przestudiowanie nasilenia 
występowania  w  źródłach  słowa  baskak.  Dochodzi  on  do  ciekawych  obserwacji, 
a  mianowicie  w  zależności  od  obszaru  inaczej  ten  termin  jest  zapisywany.  Takie 
rozróżnienie może świadczyć o zasięgu i o powszechności tego urzędu.

8

 

Б. Д. Греков, А. Ю. Якубовский, Золотая Орда и ее падение, Москва–Ленинград 
1950, s. 130.

background image

62

Adrian Jusupović

reprezentować interesy chana. Któż lepiej spełniłby to zadanie, jeśli nie rodzimi 
bojarzy. W rezultacie miejscowe elity równocześnie służyły księciu i chanowi

9

.

Owa skomplikowana sytuacja na Rusi doprowadziła w 1254/1255‒1256 r.

10

 

do konfliktu zbrojnego między temnikiem Kuremsą a Danielem Romanowi-
czem

11

.W czasie jego trwania w końcu 1255 r.

12

 spłonął Chełm

13

. Mimo tej 

sprzyjającej dla wodza mongolskiego sytuacji nie był w stanie podporządkować 
Daniela Romanowicza ordzie. Sytuacja zapewne zmieniła się, gdy do władzy 
doszedł w ordzie Berke-chan. Wysłał on na starszego Romanowicza Burundaja 
ze znacznymi siłami. Kronikarz powyższą wizytę opisuje następująco: „Minęło 
trochę czasu i przyszedł bezbożny i zły Burundaj, z wieloma pułkami Tatar-
skimi, w znacznej sile i zatrzymał się w tych samych miejscach, w których 
[niegdyś] Kuremsa. Daniel stoczył wojnę z Kuremsą i nigdy się Kuremsy nie 
bał, gdyż nie mógł mu nigdy Kuremsa zagrozić, póki nie przyszedł Burundaj 
z wielkimi siłami. Wysłał posłów do Daniela ze słowami: „Idę na Litwę, jeżeli 
jesteś moim sojusznikiem pójdziesz ze mną

14

”. Michaił Hruszewski owe wy-

darzenia datuje następująco. Na przełomie 1256/1257 r.

15

 Burundaj zastąpił 

Kuremsę

16

. Zapewne wówczas rozpoczęły się walki między Romanowiczami 

a  ordą,  które  zakończyły  się  podporządkowaniem  tych  pierwszych.  Około 

9

 

Na temat werbowania przez Tatarów kadry urzędniczej spośród elity podbitej ziemi 
zob.:  A.  Jusupović,  „На  двое  будущу”.  Баскаки  в  Галицком  княжестве  в  XIII  в., 
„Colloquia Russica”, t. 2, 2012, s. 81‒86.

10

  М. Грушевський, Хронольогiя подїй галицько-волинської лїтописи, „Записки На-

укого Товариства iмени Шевченка”, t. 41, 1901, s. 38‒40.

11

  Por.:  V.  Nagirnyy,  Polityka  zagraniczna  księstw  ziem  halickiej  i  wołyńskiej  w  latach 

1198/99‒1264, Kraków 2011, s. 283.

12

  М. Грушевський, Хронологiя подій Галицько-Волинської літописі, „Записки Нау-

кового товариства імені Шевченка”, t. 41, Львів 1901, s. 40.

13

  Ed. ПСРЛ, t. 2, kol. 840‒841. Jak podaje kronikarz, był to efekt działań pewnej nie-

ostrożnej kobiety nie zaś Kuremsy. Por.: A. Jusupović, Miasto stołeczne Daniela Roma-
nowicza. Dzieje Chełma do połowy XIV wieku, [w:] Przywrócona pamięć. Ikona Matki 
Boskiej  Chełmskiej:  ikonografia-kult-kontekst  społeczny,  red.  A.  Gil,  M.  Kalinowski, 
I. Skoczylas, Lublin–Lwów 2016, s. 164.

14

  „Времени же миноувшоу и приде Боуранда безбожныи злыи со множествомъ 

полковъ Татарьскыхъ в силѣ тяжьцѣ и ста на мѣстѣх[ъ] Коуремьсѣнѣх[ъ]. Да-
нило же держаше рать с Коуремьсою и николи же не бояся. Коуремьсѣ не бѣ 
бо моглъ зла емоу створити никогда же Коуремьса, донже приде Боуранда со 
силою  великою.  Посла  же  послы  к  Данилови  река:  «Идоу  на  Литвоу  оже  еси 
миренъ поиди со мною»”, ed. ПСРЛ, t. 2, kol. 846.

15

  Ю.  В.  Селезнёв,  Русско-ордынские  конфликты,  s.  41.  Jurij  Selezniov  datuje  owe 

wydarzenia na przełom 1257/1258 r.

16

  М. Грушевський, Хронологiя, s. 40.

background image

63

Wyprawa na Sandomierz i Łysiec z perspektywy polityki Rusi Halicko-Wołyńskiej…

1258 r.

17

 książę Wasylko Romanowicz oraz Roman Danielewicz posiłkowali 

Burundaja w jego wyprawie na Litwę. W czasie walk pochwycony został syn 
Daniela Romanowicza

18

.

Pomimo  faktycznego  ponownego  podporządkowania  południowo-za-

chodniej Rusi przez Mongołów Daniel Romanowicz nadal poszukiwał cennych 
sojuszników. I tak w 1259 r. we Włodzimierzu Wołyńskim odbył się ślub Olgi, 
córki Wasylka Romanowicza z księciem czernihowskim Andrzejem Wsiewo-
łodowiczem

19

. Należy podkreślić, że synowie Romana Mścisławowicza kon-

sultowali ze sobą wszystkie posunięcia polityczne. Zapewne i decyzja zaślubin 
została skonsultowana. Kronikarz samą uroczystość opisuje następująco: „W te 
dni było wesele u księcia Wasylka w grodzie Włodzimierzu: Oddawał córkę 
swoją Olgę za księcia Andrzeja Wsiewołodowicza

20

 w Czernihowie. Tam także 

był brat Wasylka Daniel z obydwoma synami Lwem i Szwarnem i innych ksią-
żąt wielu i bojar wielu. Było niemałe wesele w grodzie Włodzimierzu”

21

. Nie-

stety w Kronice nie ujawniono imion owych wielu książąt, którzy przyjechali. 
Można jednak się domyślać, że ślub był okazją do odnowienia deklaracji so-
juszniczych między książętami ruskimi.

Zapewne powyższe wydarzenie skłoniło Mongołów do kolejnej interwen-

cji

22

. W Kronice czytamy: „I przyszła wtedy wieść do króla Daniela i Wasylka, 

że idzie przeklęty i bezbożny Burundaj. Bardzo się z tego powodu zmartwili 
bracia, gdyż przysłał [posła] z tymi słowami: „Jeżeli jesteście moimi sojuszni-
kami, spotkajcie się ze mną. A kto się ze mną nie spotka, ten mój wróg”. Książę 
Wasylko pojechał z bratankiem swoim Lwem przeciwko Burundajowi, a książę 
Daniel nie pojechał z nimi, lecz w zamiast siebie wysłał biskupa swojego cheł-
mskiego Jana.

I pojechał książę Wasylko z Lwem i biskupem przeciwko Burundajowi. 

Wziął wielkie dary i poczęstunek i spotkał go w Szumsku. Przyszedł Wasylko 
z Lwem i z biskupem przed oblicze jego z darami. Burundaj silnie się rozgniewał 
na księcia Wasylka i Lwa, a władyka stał w wielkim strachu. Potem Burundaj 

17

  Tamże, s. 40.

18

  Ed. ПСРЛ, t. 2, kol. 847.

19

  D.  Dąbrowski,  Daniel  Romanowicz  król  Rusi  [ok.  1201‒1264].  Biografia  polityczna, 

Kraków 2012, s. 414.

20

  Był  to  brat  Aleksandra  Newskiego.  Bracia  ze  sobą  rywalizowali.  Decyzja  ta  miała 

wzmocnić koalicję antymongolską i antyAleksandrową.

21

  „В тъı же д[ь]ни свадба быс[ть] оу Василка князя оу Володимерѣ городѣ: нача 

отдавати дщерь свою Олгоу за Андрѣа князя Всеволодича Черниговоу. Бяшеть 
же тогда братъ Василковъ Данило князь со обѣима сын[о]ма своима, со Лвомъ 
и со Шварномъ и инѣхъ князѣи много и бояръ много. И бывшоу же веселью не 
малоу в Володимерѣ городѣ”, ed. ПСРЛ, t. 2, kol. 848‒849.

22

  Ю. В. Селезнёв, Русско-ордынские конфликты, s. 43.

background image

64

Adrian Jusupović

powiedział Wasylkowi: „Jeżeli jesteście moimi sojusznikami, zniszczycie obwa-
rowania wszystkich grodów swoich”. Lew zniszczył [obwarowania] Daniłowa 
i Stożeka, i stąd wysłał zniszczyć [obwarowania] Lwowa, a Wasylko posłał, 
żeby zniszczył [obwarowania] Krzemieńca i Łucka”

23

. Spotkanie z Burundajem 

zrelacjonował królowi ruskiemu biskup Jan. Daniel Romanowicz zdecydował 
się udać do swoich sojuszników – Polaków i Węgrów – prosząc ich o pomoc

24

Z milczenia źródeł możemy wnioskować, że niewiele zdziałał u swoich sąsia-
dów. W tym czasie Burundaj niszczył obwarowania kolejnych grodów Wołyń-
skich, w tym Włodzimierza. Jedynym niezniszczonym miastem był Chełm

25

.

Na przełomie 1259/1260 r.

26

, jak pisze kronikarz „po tych wydarzeniach po-

szedł szybko Burundaj do Lublina. Z Lublina poszedł do Zawichwosta i przy-
byli do rzeki Wisły. Tu znaleźli dla [oddziałów] bród i przeszli na drugą stronę 
[Wisły] i zaczęli wojować ziemię lacką.

Potem przyszli do Sandomierza i obstąpili go ze wszystkich stron i ogrodzili 

go swoimi zasiekami

27

 i postawili poroki. Poroki strzelały dzień i noc nieprze-

rwanie, a strzały nie pozwalały im wyściubić nosa zza murów. I tak oblężenie 
trwało cztery dni, a czwartego dnia rozbili górną część muru

28

 z muru gro-

dowego. Tatarzy zaczęli podstawiać schody pod mury i tak weszli na mury. 
Na początku weszło dwóch Tatarzynów z chorągwią i poszli po murach siekąc 
i rąbiąc. Jeden poszedł w jedną stronę murów a drugi w drugą. Jeden z Lachów, 
nie szlachcic, ani dobrego rodu, lecz prosty człowiek, bez zbroi, lecz w zwykłym 
płaszczu, z kopią, obronił rozpacz niczym twardą tarczą i uczynił dzieło godne 
zapamiętania: pobiegł przeciwko Tatarzynowi i kiedy się starli, zabił Tatarzyna 

23

  „И  приде  вѣсть  тогда  Данилови  князю  и  к  Василкови,  оже  Боуронда  идеть 

окан[ь]ныи, проклятъıи. И печална быс[ть] брата о томъ велми, прислалъ бо 
бяше тако река: «Оже есте мои мирници, срѣтьтя мя. А кто не срѣтить мене, ты-
иратнъıи мнѣ». Василко же князь поеха противоу Боурандаеви со Лвомъ с[ы]
нвцемь своимъ, а Данило кн[я]зь не ѣха с братомъ, послалъ бо б

࣒ше себе мѣсто 

влад[ы]ко своего Холмовьского Ивана. И поеха Василко кн[я]зь со Лвомъ и со 
влад[ы]кою противоу Боурандаеви поимавъ дары многы и питье и срѣте и оу 
Шоумьски. И приде Василко со Лвомъ, и со влад[ы]кою передо нь с дары. Оно-
моу же великоу опалоу створшоу на Василка кн[я]зя и на Лва, влад[ы]ка сто-
яше во оужасти величѣ. И потомъ реч[е] Боуронда Василкови: «Оже есте мои 
мирници, розмечете ж[е] городы своѣ всѣ». Левъ розмета Даниловъ и Стожекъ. 
Оттолѣ же пославъ Лвовъ розмѣта а Василко пославъ Кремянѣчь розмета и Ло-
уческь”, ed. tamże, t. 2, kol. 849.

24

  Tamże, kol. 850.

25

  A. Jusupović, Miasto stołeczne, s. 177‒178.

26

  D. Dąbrowski, Daniel Romanowicz, s. 420‒421.

27

  Albo wałami.

28

  Заборол – jest to górna część murów, na której znajdują się obrońcy.

background image

65

Wyprawa na Sandomierz i Łysiec z perspektywy polityki Rusi Halicko-Wołyńskiej…

i dopiero drugi Tatarzyn podbiegł z tyłu i uderzył tego Lacha i tu zabity był 
Lach.

Ludzie, gdy zobaczyli Tatarów na murach, rzucili się do ucieczki w kierunku 

wewnętrznych obwarowań grodu

29

 i nie mogli się zmieścić w bramie, ponieważ 

most prowadzący do bramy był wąski i tratowali się nawzajem, a inni spadali 
z mostu do fosy jak snopy. Fosa była głębokа, ale mimo to wypełniła się mar-
twymi, tak, że można było chodzić zarówno po trupach, jak i po moście. Były 
też w grodzie budynki wykończone słomą i zapaliły się one od ognia, w wyniku 
czego gród zaczął płonąć. Kościół w tym grodzie był kamienny, wielki i nie-
zwykły, promieniujący pięknem. Był bowiem zbudowany z białego ciosanego 
kamienia i był pełny ludzi. Dach pokryty drzewem, zapalił się i spłonął kościół, 
a w nim niezliczona ilość ludzi. Wojowie ledwo co zdążyli opuścić gród.

Nazajutrz ihumen z popami i diakonami ustawili chór i odprawili mszę 

i na początku sami przystąpili do komunii, a następnie szlachcice z żonami 
i dziećmi, wszyscy od najmniejszego do największego. I zaczęli się spowiadać 
jedni u ihumena, drudzy u popów i diakonów, ponieważ było bardzo dużo 
osób w grodzie. Potem poszli z krzyżami z grodu, ze świecami i kadzidłami 
i poszła szlachta z żonami w odświętnych ubraniach i szaty. Słudzy szlachty 
nieśli przed nimi dzieci ich. I był płacz wielki i szlochanie. Mężowie opłakiwali 
towarzyszy swoich, matki zaś opłakiwały dzieci swoje, brat – brata. I nie było 
komu pożałować ich, gdyż dokonał się na nich gniew Boży. Po tym jak wygnali 
ich z grodu, posadzili ich Tatarzy na błoniach przy Wiśle. I spędzili dwa dni 
na błoniach, po czym zaczęli zabijać ich wszystkich: płeć żeńską i męską i nikt 
pozostał od nich [żywy]”

30

.

29

  Дѣтиньць – wewnętrzne obwarowania miejskie.

30

  „и по семь поиде Боуранда вборзѣ к Люблиноу. От Люблина же поиде ко За-

вихвостоу и придоша к рѣцѣ к Вислѣ. И тоу изнаидоша собѣ бродъ оу Вислѣ 
и поидоша на оноу страноу рѣкы и начаша воевати землю Лядьскоую.
Потом же придоша к Соудомирю и обьстоупиша и, со всѣ сторонѣ и огороди-
ша и около своимъ городомь и порокъ поставиша. И пороком же бьющимь не 
ослабно д[ь]нь и нощь а стрѣламъ не дадоущимъ выникноути изъ заборолъ. 
И бишася по четырѣ д[ь]ни, в четвертыи же д[ь]нь сбиша заборола с города. 
Татаровѣ  же  начаша  лествицѣ  приставливати  к  городоу  и  тако  полѣзоша  на 
город[ъ]. Напередь же возлѣзоста два Татарина на городъ с хороуговью и по-
идоста по городоу сѣкоучи и бодоучи. Одинъ же ею поиде по одинои сторонѣ 
города,  а  дроугыи  по  дроугои  сторонѣ.  Нѣкто  же  от  Ляховъ,  не  бояринъ,  ни 
доброго  родоу,  но  простъ  сыич[ѣ]л[о]в[ѣ]къ,  ни  в  доспѣсѣ  за  одинимь,  мят-
лемь со соуличею защитивс

࣒ отчаяньемь акы твердымъ щитомъ, створи дѣло 

памяти достоино; потече противоу Татариноу како стекася с нимъ, тако оуби 
Татарина олънъı дроугии Татаринъ со задоу притече и потя Ляха тоу и оубьенъ 
быс[ть] Ляхъ.

background image

66

Adrian Jusupović

Kolejne uderzenie skierowane zostało przeciwko Łyścowi. „Potem przyszli 

Tatarzy do grodu Łyśca i gdy dotarli do niego obstąpili go. Gród znajdował 
się w lesie na górze. Kościół w nim był kamienny, Świętej Trójcy. Gród nie był 
umocniony, zdobyli więc i go, zabijając w nim wszystkich od małego do naj-
starszego”/„Потом[ь] же поидоша къ Лысцю горо|доу, и пришед[ъ]шим[ъ] 
же им[ъ] къ немоу, и 

࣌стоупиша

31

. Гор

࣌д[ъ] же|б࣒ше в лѣсѣ на гор࣌дѣ

32

ц[ь]р[къ]ви же б

࣒ше в нем[ь] камена | С[в࣒]тое Тро[и]ци. Гор࣌д[ъ] же 

не твердь б

࣒ше, вз࣒ша ж[е] и того, | иссѣкоша в нем[ь] вс࣒ ࣌т мала и до 

велика”

33

.

W literaturze dotyczącej Łyśca panują dwie opinie. Jedna mówiąca o tym, 

że wał okalający klasztor ma funkcję sakralną

34

 oraz Marka Derwicha o tym, 

Людье же видивше Татары на городѣ оустрѣмишася побѣгноути до дитиньца 
и не можахоу оумѣститис[я]во ворота, зане мостъ бяше оузокъ воротомъ и по-
давишася сами, а дроузии падахоу с мостка в ровъ акы сноповье. Рови же бяхоу 
видѣниемь глоубоцѣ велми и исполнишася м[ь]ртвъıми, и быс[ть] лзѣ ходити 
по троупью, акы по мостоу. Бяхоуть же станове в городѣ соломою чиненѣ, и за-
горѣшасясамѣ от огневь, и потом же и городъ поча горѣти. Ц[ь]ркви же бяше 
в городѣ томъ, камена велика и придивна сияющекрасотою. Бяшетьбо создана 
бѣлъıмъ каменьем[ь] тесанъıмъ и та быс[ть] полна людии. Вѣрхъ же в неи дре-
вомъ покрытъ зажьжеся и та погорѣ, и в неи бещисленое множьство людии. 
Одва ратнии выбѣгоша изъ города.
Завътра же игоумени с попы и съ дьяконы и изрядивше крилосъ, и отпѣвши 
обѣднюю, и начаша ся причащатис[я], первое сами и потомъ бояре и с женами 
с дѣтми, таже вси от мала и до велика. И начаша ся исповѣдатися, ово ко игоуме-
немь дроузии же к попомъ и дьякономъ, зане бяше людии множьство в городѣ. 
Потом же поидоша со хр[ь]стъı из города и со свѣчами и с кадѣлы и поидоша 
же и бояре и боярынѣ изрядившеся во брачныя порты и ризъı. Слоугы же бо-
ярьскиѣ несяхоу перед нимии дѣти ихъ. И быс[ть] пл[ъ]ачь великь и ръıдание. 
Моужи плакахоус

࣒ свѣрьстьниць своихъ, матери же плакахоуся чадъ своихъ – 

братъ брата. И не быс[ть] кто помилоу

प ихъ, гнѣвоу бо Бж[о]ию скончавшюся 

на нихъ. Выгнаным же имъ из города и посадиша ѣ. Татаровѣ на болоньи возлѣ 
Вислы. И сѣдоша два д[ь]ни на болоньи тоже почаша избивати я-всѣ моужескъ 
полъ и женьскъ; и не оста отъ нихъ ни одинъ же”, ed. ПСРЛ, t. 2, kol. 852‒854.

31

  Latopis Ipatiewski (początek lat 20 XV w.), rkps Sankt Petersburg Biblioteka [Rosyj-

skiej] Akademii Nauk (dalej cyt.: BAN) 16.4.4, k. 285r (dalej cyt: Hip): 

࣌бьстоупиша; 

Latopis Jarockiego – Bundury (1651 r.), rkps Sankt Petersburg BAN 21.3.14, k. 212r 
(dalej  cyt.:  Jar): 

࣌ступиша;  Latopis  Jermołajewski  (1711  r.),  rkps  Sankt  Petersburg 

Rosyjska  Biblioteka  Narodowa  (dalej  cyt.:  RNB)  F.IV.231,  k.  267v  (dalej  cyt.:  Jer): 

࣌стԛпиша.

32

  Hip, k. 285r; Jar, k. 212r; Jer, k. 267v: горѣ.

33

  Latopis Chlebnikowski-Ostrogski (50/60 lata XVI w. i ok. 1637 r.), rkps Sankt Peters-

burg RNB F.IV.230, k. 354r.

34

  J. Gąssowski, Ślady ośrodka kultowego na Łysej Górze, „Acta Archaeologica Carpa-

thica”, t. 1, 1959, s. 297‒299; J. Gąssowski, Ośrodek kultu pogańskiego na Łysej Górze, 

background image

67

Wyprawa na Sandomierz i Łysiec z perspektywy polityki Rusi Halicko-Wołyńskiej…

że  jest  to  pozostałość  grodu  refugialnego

35

.  Zwolennicy  pierwszej  hipotezy 

uważają, że na Łysej Górze znajdował się kult bóstwa opiekującego się hut-
nictwem

36

. Miejsce kultu otoczone zostało kamiennym wałem w kształcie wy-

dłużonej elipsy, który oddzielał strefę sacrum od profanum. Wał wzniesiono 
na  ponadcalowej  próchnicy  łąkowej.  Datowano  go  na  podstawie  zabytków 
ceramicznych na VIII‒IX w. Składa się on z dużych skał kwarcytowych ob-
rzuconych mniejszymi kamieniami. We wschodniej części wałów jego strop 
przykrywa drobne kruszywo kwarcytowe, niewystępujące na Łyścu w naturze, 

[w:] Religia pogańskich Słowian. Materiały z sesji, red. K. Strug, Kielce 1968, s. 47‒60; 
E. i J. Gąssowscy, Łysa Góra we wczesnym średniowieczu, Wrocław–Warszawa–Kra-
ków 1970; E. Gąssowska, Uwagi o chronologii i funkcji Łysej Góry, „Rocznik Muzeum 
Świętokrzyskiego”,  t.  9,  1975,  s.  87‒111;  Sz.  Orzechowski,  Łysa  Góra  i  jej  miejsce 
w  złożonym  kompleksie  osadniczym  świętokrzyskiego  okręgu  hutniczego  –  zagadnie-
nie  ośrodka  kultowego  w  starożytności,  [w:]  Klasztor  na  Świętym  Krzyżu  w  polskiej 
kulturze narodowej, red. ks. D. Olszewski, R. Gryz, Kielce 2000, s. 31‒48; L. P. Słupec-
ki, Problem istnienia pogańskiego ośrodka kultowego na Łyścu, [w:] tamże, s. 17‒29; 
Sz. Orzechowski, Ośrodek kultowy na Łysej Górze w świetle badań nad osadnictwem 
kultury przeworskiej w Górach Świętokrzyskich, [w:] Sacrum pogańskie-Sacrum chrze-
ścijańskie.  Kontynuacja  miejsc  kultu  we  wczesnośredniowiecznej  Europie  Środkowej, 
red. K. Bracha, Cz. Hadamik, Warszawa 2010, s. 83‒103; J. Gąssowski, Badania ar-
cheologiczne w obrębie ośrodka kultowego na szczycie Łyśca, [w:] tamże, s. 109‒115; 
E. Gąssowska, Badania  weryfikacyjne  przestrzeni  międzywałowej  ośrodka  kultowego 
na Łyścu w latach 1979‒1982, [w:] tamże, s. 117‒127; J. Cieślik, Uwagi o stanie badań 
nad miejscami kultu pogańskiego Słowian na ziemiach polskich, [w:] tamże, s. 28‒29.

35

  M. Derwich, Benedyktyński klasztor św. Krzyża na Łysej Górze w średniowieczu, War-

szawa–Wrocław 1992, s. 173‒180; tenże, Wiarygodność przekazów pisemnych na temat 
kultu pogańskiego na Łyścu. Archeolog a źródła pisane, [w:] Słowiańszczyzna w Europie 
średniowiecznej, red. Z. Kurnatowska, t. 1, Wrocław 1996, s. 97‒104; tenże, W kręgu 
łysogórskiego  opactwa  Benedyktynów.  Studia  (Łysogórskie  Opactwo  Benedyktynów. 
Źródła – Monografie – Materiały – Studia, t. 1), Kielce 2006, s. 29‒38; tenże, Łyso-
górski  mit  miejsca  fundacji.  Mnisi  i  przeszłość,  „Roczniki  Historyczne”,  t.  72,  2006, 
s. 53‒66; tenże, Legendarne i rzeczywiste dzieje zamku łysogórskiego, [w:] Z dziejów 
opactwa  świętokrzyskiego.  Materiały  z  konferencji  naukowej  Kielce,  1  czerwca  2006 
(Łysogórskie  Opactwo  Benedyktynów.  Źródła  –  Monografie  –  Materiały  –  Studia, 
t. 2), red. M. Derwich, K. Bracha, Kielce 2007, s. 15‒18; tenże, Miejsce kultu czy re-
fugium? Ponownie o przedklasztornej funkcji Łyśca, [w:] Sacrum pogańskie – Sacrum 
chrześcijańskie, s. 105‒107.

36

  Eligia  i  Jerzy  Gąssowscy,  analizując  przekazy  późniejsze,  wskazali,  że  pojawiają  się 

trzy grupy nazw bóstw: 1. Lelum i Polelum, 2. Świst, Poświst i Pogoda oraz 3. Łada, 
Boda i Leli. Tą ostatnią grupę uznali za najbardziej prawdopodobną. E. i J. Gąssowscy, 
Łysa Góra we wczesnym średniowieczu, s. 24‒25. Por. Sz. Orzechowski, Ośrodek kul-
towy na Łysej Górze w świetle badań nad osadnictwem kultury przeworskiej w Górach 
Świętokrzyskich, s. 102.

background image

68

Adrian Jusupović

a więc specjalnie przygotowane

37

. Wał „swym obwodem ogarniał bardzo roz-

legły, wielohektarowy obszar. Nawet w tych miejscach, gdzie sięgał do wyso-
kości 3 m (rejon wschodniej bramy), jego podstawa liczyła ok. 12 m szerokości 
na większości obwodu, przy maksymalnej wysokości 1‒2 m, miał u podstawy 
6  m  szerokości”

38

.  Wał  poza  tym  nie  ma  stromizny  zboczy  wału  oraz  nie 

odkryto  w  czterech  przekopach  żadnych  śladów  konstrukcji  drewnianych, 
co – zdaniem Jerzego Gąssowskiego – jest koronnym dowodem na to, że oma-
wiana konstrukcja nie miała charakteru obronnego

39

. Analogiczne założenie 

występuje na Górze Dobrzeszowskiej w Dobrzeszowie koło Łopuszna, górze 
Zamczysko w Widełkach oraz w Gródku Leśnym koło Przysuchy

40

. Z chwilą 

rozwoju chrześcijaństwa na ziemiach polskich tego typu relikty pogańskich 
wierzeń starano się zniszczyć, a w ich miejsce wybudować kościół

41

. Wzniesie-

nie zatem klasztoru Benedyktynów na Łyścu stanowi przesłankę o możliwości 
istnienia tutaj przedchrześcijańskiego miejsca kultu.

Przekaz Kroniki halicko-wołyńskiej interpretował Marek Derwich, który 

uznał go za korony dowód na to, że na Łyścu znajdował się gród, pełniący 
funkcje obronne. „Kronika halicko-wołyńska” zachowała się w tzw. Latopisach 
południoworuskich (tj. kopiach z XV

42

, XVI

43

, XVII

44

 i XIX w.

45

) i obejmuje 

37

  E. Gąssowska, Badania  weryfikacyjne  przestrzeni  międzywałowej  ośrodka  kultowego 

na Łyścu w latach 1979‒1982, s. 117.

38

  J. Gąssowski, Badania archeologiczne w obrębie ośrodka kultowego na szczycie Łyśca, 

s. 111‒112.

39

  Tamże, s. 112.

40

  E. Gąssowska, Sanktuarium pogańskie w Dobrzeszowie, „Z Otchłani Wieków”, t. 45, 

nr  2,  1979,  s.  122‒127;  taż,  Świątynia  pogańska  w  Widełkach,  [w:]  Gmina  Daleszy-
ce, red. R. Mirowski, Kielce 2004 (Dzieje i Zabytki Małych Ojczyzn, t. 2), s. 34‒36; 
taż, Badania weryfikacyjne, s. 118; Sz. Orzechowski, Ośrodek kultowy, s. 84; J. Cieślik, 
Uwagi o stanie, s. 28.

41

  J.  Strzelczyk,  Kontynuacja  miejsc  kultu  w  teorii  i  praktyce  wczesnośredniowiecznego 

kościała, [w:] Sacrum pogańskie – Sacrum chrześcijańskie. Kontynuacja miejsc kultu 
we wczesnośredniowiecznej Europie Środkowej, s. 13‒24.

42

  Hipacki (początek lat 20 XV w.), rkps Sankt Petersburg BAN 16.4.4.

43

  Chlebnikowski-ostrogski (50/60 lata XVI w. i ok. 1637 r.), rkps Sankt Petersburg RNB 

F.IV.230.

44

  Pogodiński-czetwertyński (1621 r.), rkps Sankt Petersburg RNB sobranie M.P. Pogodi-

na, nr 1401; Jarockiego-Bundury (1651 r.), rkps Sankt Petersburgu BAN 21.3.14; Jer-
mołajewski (1711 r.), rkps Sankt Petersburg RNB F.IV.231.

45

  Rękopis RGADA (1814 r.), rkps Moskwa Rossijskij Gosudarstvennyj Archiv Drevnich 

Aktov  f.  181,  nr  10.  Do  rękopisów  przechowywujących  Kronikę  halicko-wołyńską 
zaliczany jest również rękopis z 1819 r. przechowywany w Sankt Petersburgu BAN 
17.11.9. Należy jednak sprostować, że zawiera on zwód południoworuski, typu hipac-
kiego, który swoją relację kończy na latach siedemdziesiątych XII w.

background image

69

Wyprawa na Sandomierz i Łysiec z perspektywy polityki Rusi Halicko-Wołyńskiej…

okres od 1205 do 1291/92 r. (poza nią zabytki te obejmują „Powieść doroczną” 
do 1118 r. oraz „Latopis Kijowski” do 1198 r.). Co jednak istotne, ten zaby-
tek piśmiennictwa staroruskiego prawdopodobnie powstawał w XIII wieku 
na dworach Daniela i Wasylka Romanowiczów, Włodzimierza Wasylkowicza, 
Mścisława Daniłowicza oraz Lwa Daniłowicza. Informacje do swojego dzieła 
kronikarz czerpał z archiwum książęcego oraz z relacji naocznych świadków. 
Okoliczności  te  powodują,  że  pod  względem  informacyjnym  dzieło  to  jest 
bezcenne

46

. Pod względem redakcyjnym jest to dzieło niedokończone

47

. Re-

dagowany na przestrzeni XIII w. tekst nie doczekał się ostatecznego kształtu. 
Potwierdza ową obserwację deklaracja jednego z redaktorów kroniki:

Roku 1254. Tego roku, po upływie pewnego czasu. Chronograf musi pisać 

o wszystkim co zaszło, czasami wybiegać w przód, a czasami cofać się do wcze-
śniejszych [wydarzeń]. Ten kto mądry, zrozumie. Liczba roku tu nie była pi-
sana, potem dopiszemy chronologię na sposób antiochejski, wedle olimpiad, 
wedle  greckiego  rachunku,  według  przestępnych  lat  rzymskich,  tak  jak  Jew-
siewij Pamfil i inni latopisarze robili, od Adama do Chrystusa. Wszystkie daty 
dopiszemy później – porachowawszy je

48

.

Powyższe analizy są o tyle istotne, że kronikarz pisząc o Łyścu, informacje 

o nim mógł czerpać od naocznych świadków. Pojawia się tutaj nierozwiązy-
walny problem – którym nie mam zamiaru się zajmować – co świadkowie 
faktycznie  opowiedzieli  kronikarzowi  i  jak  wydarzenia  te  opisał  w  swoim 
dziele. Tekst informuje nas o tym że Mongołowie i Rusini obstąpili „gorod”. 
Jest  to  oczywiście  przepisana  formuła  retoryczna,  często  wykorzystywana 
przez pisarza przy opisie zdobywania umocnień (analogiczną formułą posłu-
żono się opisując walki o Sandomierz). Chciałbym jednak uczulić szanow-
nego czytelnika, że podstawowym znaczeniem słowa „gorod”, jest „mur, wał 

46

  Omówienie  Kroniki  halicko-wołyńskiej  i  zestawienie  literatury  zob.:  A.  Jusupović, 

Elity ziemi halickiej i wołyńskiej w czasach Romanowiczów (1205‒1264). Studium pro-
zopograficzne, Kraków 2013, s. 23‒36.

47

  Kronika  nie  zachowała  się  do  naszych  czasów  w  całości.  Por.:  А.  А.  Пауткин,  Га-

лицко-волынская летопись, [w:] Литература московской и домосковской Руси. 
Аналитическое пособие, Москва 2008, s. 72.

48

  „Вълeтo [6762]. Втажелeтавремениминувшу. Хронографу же нужа есть писати 

все и вся бьвшая, овогда же писати впередняя овогда же востоупати в задняя. 
Чьтыи мудрыи, разумeеть. Число же лeтомъ здe не писахомъ, в задняя впишемь 
по  Антивохыискымь  Соромъ,  алумъпиядамъ,  Грьцкыми  же  численицами, 
Римьскы же висикостомь, якоже Євьсeвии и Памьфилъво иннии хронографи 
списаша, oт Адама до Хрeстоса. Вся же лeта спишемь рощетъше во задьнья”, 
Ипатеевская Летопись, ed. ПСРЛ, t. 2, СПб 1908, kol. 820.

background image

70

Adrian Jusupović

obronny”, a dopiero drugim „obwarowany zamieszkały punkt”

49

. Zatem gorod 

Łysiec należy interpretować, jako miejsce Łysiec otoczone wałem. Oznacza to, 
że zgodnie z opisem zawartym w „Kronice halicko-wołyńskiej” otaczający wał 
kamienny został zinterpretowany przez naocznych świadków jako „город”, 
czyli wał obronny. Bez badań archeologicznych nie jesteśmy w stanie okre-
ślić, czy w tym czasie poza klasztorem funkcjonowały tu jakiekolwiek zabu-
dowania wskazujące na gród stanowiący ważny punkt w systemie obronnym 
okolicznych ziem. Część historyków i archeologów dopatruje się sprzeczności 
przekazów „Kroniki halicko-wołyńskiej” z „Kroniką Wielkopolską”, która pi-
sze, że klasztor na Łyścu został założony „in loco castro”

50

, czyli w miejscu 

zamku. Szymon Orzechowski, przywołując obserwacje Leszka P. Słupeckiego

51

zauważa, że „istnieje przy tym pewna sprzeczność w obu przytoczonych rela-
cjach o domniemanym grodzie na Łyścu – gród, który w chwili lokacji klasz-
toru był już nieczynny, w 2. połowie XIII wieku istnieje nadal”

52

. W zasadzie 

rozbieżności między oboma źródłami nie ma. Kronika halicko-wołyńska mówi 
jedynie o wale, nie zaś o funkcjonującym grodzie/mieście. Niewątpliwie Łysiec 
spełniał jakieś zadania refugialne, niekoniecznie jednak regularnie działają-
cego w XIII w. grodu/miasta. Prawdopodobnie autorzy obu przekazów opi-
sali po prostu miejsce otoczone wałem. Autor „Kroniki halicko-wołyńskiej” 
uzupełnił swoją relację o słowa, że wał nie był umocniony. Przyjmując takie 
rozwiązanie, dochodzimy do kolejnego wniosku. Marek Derwich, dokonując 
swojej rekonstrukcji faktycznego zadania i funkcji Łyśca, opierał się na inter-
pretacji twórców źródeł, którzy zapewne sami do końca nie wiedzieli, z czym 
należy wiązać otaczający klasztor benedyktyński kamienny wał. Niestety tak 
przeprowadzone rozumowanie prowadzi nas do punktu wyjścia i zmusza do 
zawierzenia źródłom archeologicznym i potraktowania przekazów pisanych 
uzupełniająco w stosunku do tych pierwszych. By móc jednak tak uczynić, na-
leżałoby wpierw przeprowadzić gruntowne badania archeologiczne na Łyścu, 
których wynik pozytywnie lub negatywnie zweryfikuje hipotezę o pogańskim 
sanktuarium tudzież o grodzie/mieście. Należy jednak zaznaczyć, ze dotych-
czasowe badania archeologiczne, jak i lokalizacja ośrodka wykluczają funk-
cjonowanie w tym miejscu protomiejskiego ośrodka. Skłaniam się zatem do 
uznania z pewną dozą wątpliwości, że na Łysej Górze mieściło się sanktuarium 

49

  Por.: Словарь древнерусскаго языка (XI‒XIV вв.), t. 2, ред. Р. И. Аванесов, Москва 

1989, s. 357‒358.

50

  Chronica Poloniae Maioris, ed. B. Kürbis, Warszawa 1970 (Monumenta Poloniae His-

torica, series novae, vol. 8), s. 48.

51

  L. P. Słupecki, Problem istnienia pogańskiego ośrodka kultowego na Łyścu, [w:] Klasztor 

na Świętym Krzyżu w polskiej kulturze narodowej, s. 21.

52

  Sz. Orzechowski, Ośrodek kultowy na Łysej Górze, s. 84.

background image

71

Wyprawa na Sandomierz i Łysiec z perspektywy polityki Rusi Halicko-Wołyńskiej…

pogańskie, z zastrzeżeniem, że samo miejsce spełniało również zadania „re-
fugialne”.

Wróćmy jednak do głównych rozważań. Uderzenie na Polskę było dobrze 

przemyślanym posunięciem. Wsparcie Mongołów przez Rusinów miało roz-
bić sojusz Halicko-wołyńskiej Rusi z książętami polskimi. Wśród agresorów 
brakowało Daniela Romanowicza, który udał się do Polski prosić o wsparcie 
sojuszników. Zapewne jego działania dyplomatyczne wpłynęły również na to, 
że stosunki między sąsiadami nie popsuły się.

***

Wspólne wyprawy Mongołów i Romanowiczów na sąsiadów miały poka-

zać zacieśniający się sojusz oraz zburzyć porozumienia i umowy zawarte przez 
Daniela Romanowicza. Orda dawała jasno do zrozumienia królowi Rusi, żeby 
nie prowadził polityki przeciwko chanowi. Poza tym, gdy w 1258 r. w wal-
kach o Litwę został pochwycony Roman Daniłowicz, Tatarzy wspierali Daniela 
w poszukiwaniach syna, dając tym samym wyraz obowiązującego obydwie 
strony układu opartego na wzajemnej pomocy i ochronie. Starszy syn Romana 
Mścisławowicza nie zrezygnował jednak ze swoich planów uniezależnienia 
się od ordy. Właśnie owe posunięcia króla Rusi sprowadziły na niego kolejną 
wyprawę Burundaja. Mimo jego starań nie uzyskał pomocy od sojuszników. 
Zresztą władcy ościenni nie mieli interesu w pomaganiu Danielowi Romano-
wiczowi w walce z Mongołami. Mazowsze było zainteresowane, ale w sojuszu 
przeciwko Jaćwingom, Węgry z kolei oraz książę krakowski wykorzystywali 
Daniela do walki o spadek po Babenbergach. Poza tym, z perspektywy sojusz-
ników króla ruskiego, jego sukces spowodowałby, że wyrósłby na najpotęż-
niejszego władcę w regionie. W zaistniałej sytuacji władca Halicko-Wołyńskiej 
Rusi mógł uczynić tylko jedną rzecz – nadal utrzymywać dobre stosunki z pań-
stwami ościennymi. Sytuacja polityczna wymuszała jednak na nim posłuszeń-
stwo i współpracę z Mongołami.