background image

Życie seksualne Marii Konopnickiej

Przedstawiana jako wzór cnót, twórczyni zakochana w Polsce i Bogu, moralna opoka Narodu i wzorzec 
oddania Ojczyźnie, Maria Konopnicka jest ofiarą jednego z największych fałszerstw polskiej historii 

literatury. W rzeczywistości pisarka była bowiem postępową, samodzielną lesbijką niestroniącą od 

licznych romansów z młodszymi mężczyznami. 

Polacy jak mało który naród mają skłonności do brązownictwa. Biografie naszych narodowych bohaterów 

i sławnych pisarzy zmieniamy w poprawne, wyidealizowane historyjki, zmieniając ludzi z krwi i kości w 

postacie niemal święte, bez skazy i zmazy. Nic dziwnego, że jak pisze prof. Przemysław Czapliński, życie 
najbardziej znanych twórców polskich XIX i XX wieku jest tak naprawdę nieznane. Prywatne dzieje Marii 

Konopnickiej, sztandarowej postaci szkolnego kanonu lektur, należy do najbardziej utajonych i

zakłamanych.

8 paź, 15:28 
Źródło: Onet 

Maria Konopnicka (fot. BEW)

Strona 1 z 3

Artykuł - drukowanie - Kultura w Onet

2012-10-17

http://kultura.onet.pl/literatura/artykuly/5271434,artykul-drukuj.html

background image

Konopnicka jest dziś uwielbiana przez środowiska skupione wokół "Radia Maryja". Na łamach mediów 
związanych z tą stacją pojawia się jako wzór cnót patriotycznych i religijnych, a jej twórczość przedstawia 

się jako ideał liteatury zaangażowanej tak, jak to miłe polskiej prawicy. Jej dzieła "młody Polak poznać 

musi", kształtują bowiem jego "intelekt, mentalność, psychikę, wrażliwość, smak i morale". Odgrywały one 
"wielką rolę w kształtowaniu postawy moralnej (pokolenia AK – przyp. aut.)", słowa "Roty" robiły wrażenie

"nawet na chłopakach udających "twardzieli". Więcej; po takiej lekturze uczniom "wyrastały skrzydła 

miłości dla Polski"! Tak napuszony język stosowany do opisu Konopnickiej bawi, gdy zestawić go z 
nieznaną prawdą o życiu poetki, która wbrew ultrareligijnym fantazjom... lubowała się w grzechu.

Konopnickiej grzech pierwszy: nieposłuszeństwo mężowi 

Urodziła się 23 maja 1842 roku w Suwałkach w rodzinie ziemiańsko-urzędniczej. Przez dłuższy czas jej 

życie nie odróżniało się od wzorca losu ówczesnych kobiet. Najpierw mieszczańskie wychowanie w 
wielodzietnej rodzinie, potem wczesne, zawarte już w wieku lat dwudziestu, małżeństwo z Jarosławem 

Konopnickim, starszym o 12 lat bogatym zarządcą rodzinnego majątku. Zamieszkali razem w jego 

rodzinnych włościach w ówczesnej guberni kaliskiej, gdzie Konopnicka prowadziła pod naciskiem męża 
życie gospodyni domowej. Na świat przychodziły kolejne dzieci (aż ośmioro, z których dwa zmarły w

niemowlęctwie).

Ten wymarzony przez skrajnych konserwatystów model zdecydowanie Konopnickiej nie odpowiadał. 

Rwąca do niezależności, pogrążyła się w konfliktach z mężem i dokonała rzeczy wówczas niebywałej: 

postanowiła od niego odejść. Z dzisiejszej perspektywy zakończenie nieudanego małżeństwa wydaje się
naturalne, w XIX wieku jednak był to skandal absolutny, śmiertelny grzech i wydarzenie 

bezprecedensowe dla lokalnej społeczności. Zachęcona przez pozytywne recenzje jej pierwszego 

poematu (w tym autorstwa samego Henryka Sienkiewicza) poetka z sześciorgiem dzieci przenosi się do 
Warszawy. By utrzymać rodzinę pracuje ciężko jako korepetytorka, budując jednocześnie swoją pozycję 

na scenie literackiej.

Konopnickiej grzech drugi: nieczułość i rozpusta

W świetle dalszej intymnej historii autorki "Roty" można przypuszczać, że jednym z powodów rozstania z 

Jarosławem był też nieudany seks i rozbuchane libido pisarki. Po przenosinach do stolicy Konopnicka 

rzuciła się bowiem w wir romansów, co podkreśla we wspomnieniach wybitny socjolog Ludwik Krzywicki, 
jej ówczesny znajomy, nazywając ją eufemistycznie "niewiastą mocno kochliwą". Lubowała się przy tym w 

mężczyznach znacznie młodszych, niemal chłopcach; jeden z jej pierwszych znanych kochanków, czeski 

pisarz Jaroslav Vrchlicky, młodszy od niej o 9 lat, był w tym towarzystwie seniorem. Romans z Vrchlickym 
można też odczytywać jako część planu budowy swojej pozycji. Czech już wtedy był pisarzem znanym, a 

na początku lat 90. XIX wieku stał się osobistością: członkiem rodzimej Akademii Nauk i Sztuk i posłem 

do parlamentu Austro-Węgier, później nominowanym do literackiej Nagrody Nobla.

Czytaj dalej: "Życie seksualne Marii Konopnickiej"

Kolejni kochankowie byli już znacznie młodsi. Z Janem Gadomskim dzieliła Konopnicką różnica aż 17 lat. 

Był on w latach 80. rozpoznawalną i wpływową postacią warszawskiego środowiska literackiego. Założył 

"Bibliotekę Dzieł Wyborowych", popularne wydawnictwo książkowe, był też redaktorem naczelnym 
"Gazety Polskiej" i autorem bestsellerowej tragedii "Larik". Oprócz uroków młodego ciała Konopnicka 

niewątpliwie dostrzegała w Gadomskim szczery patriotyzm, wyrażający się w antyzaborczej działalności i

publicystyce, z których autorka "Dymu" także była wówczas znana.

Najgłośniejszy romans Konopnickiej to jednak relacja z Maksymilianem Gumplowiczem. Różnica wieku 
wynosiła tu 22 lata, co nawet dla współczesnych wydaje się szokujące, wówczas zaś było źródłem 

niezwykłego skandalu. Gumplowicz był historykiem i etnografem, utalentowanym i zasłużonym, zwłaszcza 

Strona 2 z 3

Artykuł - drukowanie - Kultura w Onet

2012-10-17

http://kultura.onet.pl/literatura/artykuly/5271434,artykul-drukuj.html

background image

w dziedzinie nazewnictwa miejscowego w słowiańskich regionach Austro-Węgier. Zakochany w 55-letniej 
poetce do szaleństwa, chciał więcej niż tylko luźnego romansu.

Budziło to rozbawienie rodziny trzydziestoletniego naukowca; jak pisze Krzysztof Tomasik w swojej 
książce "Homobiografie", ojciec Gumplowicza komentował sytuację słowami "zadurzył się w starej babie". 

Gdy 28 listopada 1897 roku bawiąca w Grazu autorka "Roty" odmówiła mu spotkania, zrozpaczony 

Gumplowicz zastrzelił się na placu przed jej hotelem. W pismach i korespondencji Konopnickiej nie 
zachowały się żadne relacje na temat tej śmierci. Niewykluczone, że wcale jej nie odczuła.

Konopnickiej grzech trzeci: postępowość i lesbianizm

Ostatecznym gwoździem do trumny narodowo-patriotycznego wizerunku pisarki są jej poglądy polityczne,

działalność społeczna a przede wszystkim seksualne wybory pod koniec życia. Już od pierwszej książki, 
poświęconej ludziom nauki prześladowanym przez chrześcijan, atakowana była wściekle przez 

środowiska katolickie (sama Konopnicka nie była zresztą wierząca, co wywołało problemy przy jej

pogrzebie).

Ówcześni "moherowi" krytycy zarzucali jej bezbożność i bluźnierstwa, a także zniewagę Kościoła. Jej 
pracę w kobiecym piśmie "Świt" oceniano jako uprawianie "pogańskiego liberalizmu z przymieszką 

żydowszczyzny". W późniejszych latach angażowała się (choć bez większego przekonania) w

feministyczny lobbing, związany z prawami kobiet do głosowania i udziału w wyborach, co także godzi w 
radiomaryjny ideał kobiety – kuchty domowej.

Najcięższy grzech Konopnickiej rozpoczął się jednak w roku 1889. Wtedy to poznała młodą malarkę 
Marię Dulębiankę, z którą natychmiast połączyło ją gorące uczucie. Dulębianka, wówczas postrzegana 

jako dziwaczka i oryginał, dziś określona byłaby po prostu jako stereotypowa lesbijka. Nosiła męskie

stroje, charakterystyczne monokle, surduty, polowała, jeździła konno, strzygła się na krótko. Konopnicka 
przeciwnie – odmładzała się o wiele lat, lubowała się w sukniach, ozdobach i dodatkach, była niezwykle 

kobieca.

Popularny dziś typ związku męskiej lesbijki "butch" i kobiecej "femme" nie mógł być wówczas ujawniony i 

nazwany, stąd pisarka nigdy nie opisała charakteru znajomości z Dulębianką. Co znamienne, w prywatnej 

korespondencji nazywała ją męskim imieniem "Pietrek" (sama także przybierała męskie pseudonimy 
literackie). Dulębianka poświęciła dla niej obiecującą karierę artystyczną, wiążąc się z Konopnicką aż do 

jej śmierci w 1910 roku. Była organizatorką jej pogrzebu, który stał się ogromną manifestacją patriotyczną 

– acz bez udziału duchowieństwa, oburzonego na poglądy i areligijność poetki. Po śmierci Dulębianki w 
roku 1919, partnerka Konopnickiej spoczęła na pewien czas w jej grobowcu.

Copyright 1996-2012 Grupa Onet.pl SA

Strona 3 z 3

Artykuł - drukowanie - Kultura w Onet

2012-10-17

http://kultura.onet.pl/literatura/artykuly/5271434,artykul-drukuj.html