background image

 

      

                                           Stefan Wojnecki 
 

 
 
 
 

 
 
 
 

 
 
 
 

 

                Wprowadzenie do teorii fotografii 

 
 

   

 
 
 

 
 
 

 
 
 
 

 
 
 

 
 
 

 
 
 
 
                                                  

Poznań  2001 

 
 
 

 

 

background image

 

 

 
 
 

 
 
                                              

   Spis treści 

 

 
 
 
 

                Spis treści                                                              str.   2 
 

      Fotografia pojmowana jako model rzeczywistości        „     3 

                Etos fotografii                                                           „     4 

                Fotografia a magia                                                    „     5 

                Fotografia pierwszym obrazem technicznym                „     7 

                Fotografia a kultura popularna                                   „     9 

                Fotografia a pojmowanie czasu                                  „    10 

                Literatura                                                                 „    12 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                               

background image

 

          

Fotografia pojmowana jako model rzeczywistości 

 

          Zagadnienie wchodzi w skład ontologii, czyli nauki o bycie. Prezentowany sposób 
pojmowania fotografii, opracowany przez Stefana Wojneckiego, stanowi tylko jedno z 
wielu podejść do tego problemu. 
     

Związany z konwencjonalną fotografią ślad fizycznej obecności jest niesioną przez 

promieniowanie  (na  ogół  świetlne)  informacją  o  trzech  cechach  metrycznych 
rzeczywistości
.  Chodzi  o  kierunki,  natężenia  i  częstotliwości  promieni.  Promienie  nie 
przenoszą informacji o swojej historii. Jest tylko założeniem, że nic nie stoi na ich drodze 
od obiektu do obiektywu – stąd niepewność przekazywanej informacji. 

Po  dotarciu  do  obiektywu  i  dalej  do  warstwy  światłoczułej,  informacja  o  trzech 

cechach  metrycznych  rzeczywistości  zostaje  zakodowana,  tworząc  w  końcu  (poza 
nielicznymi  wyjątkami)  zapis  o  strukturze  odczytywanej  przez  patrzącego  jako 
perspektywa,  jasność  i  barwa.  Kodowanie  to  stanowi  następną  ingerencję  człowieka 
dotyczącą  śladu  promieniowania  (światła),  po  dokonaniu  wyboru  czasu  i  wycinka 
rejestracji  (oraz  ewentualnej  ingerencji  w  fotografowaną  sytuację).  Warto  zaznaczyć,  że 
wyraz  „kodowanie”  użyty  został  w  rozumieniu  np.  kodów  genetycznych  i 
psychofizjologicznych (lecz nie kodów kulturowych). 

Rozpoznając zapis i dokonując jego interpretacji znaczeniowej wraz z doznaniami 

emocjonalnymi,  umysł  tworzy  w  konfrontacji  ze  śladami  pamięciowymi  model 
rzeczywistości
. Jest on różny dla każdego człowieka ze względów psychofizjologicznych i 
kulturowych,  oraz  zależy  od  osobistego  doświadczania  świata.  Wyrażając  się  ściślej, 
model ten jest wycinkowy (cząstkowy) i wbudowany zostaje w noszony w umyśle ogólny 
model rzeczywistości. 

Zapis,  modyfikowany  przez  parametry  techniczne  zdjęcia,  pełni  wobec  umysłu 

rolę rusztowania, szkieletu modelu. Patrząc na zapis, jakby przyoblekamy szkielet w ciało. 
Dopiero  wówczas  można  mówić  o  fotograficznym  obrazie.  Fotografujący  wprowadza  do 
obrazu fotograficznego elementy własnego modelu rzeczywistości. Każde zdjęcie zawiera 
tym samym pewien wkład mentalny człowieka, który je wykonał (lub wyselekcjonował). 

Całe 

bogactwo 

fotografii 

poza 

informacją 

trzech 

cechach 

metrycznychrzeczywistości  jest  więc  pochodną  umysłu.  Bez  niego  fotografia  jest 
bezsensownym  zapisem  plątaniny  linii  i  plam.  Fotografia  pojmowana  jako  model 
rzeczywistości  nie  jest  odbiciem,  odzwierciedleniem  czy  jakimś  biernym  produktem 
rzeczywistości materialnej. Jest ona tworem mentalnym, który reprezentuje tylko niektóre 
aspekty  rzeczywistości  na  podstawie  zakodowanych,  trzech  cech  metrycznych 

background image

 

promieniowania (światła). Fotografia powstaje przez interakcję pomiędzy śladem natury a 
umysłem człowieka. 

Pojęcie  obiektywności  nie  jest  właściwe  w  stosunku  do  pojęcia  modelu.  Można 

mówić tylko o stopniu adekwatności, odpowiedniości do rzeczywistości obrazowanej. 

W  fotografii  cyfrowej,  ślad  światła  można  zastąpić  impulsami  elektronicznymi 

pochodzącymi  z  komputera.  Komputer  stwarza  więc  możliwość  otrzymania  obrazu 
wyglądającego  jak  fotografia,  bez  konieczności  kontaktu  z  rzeczywistością  materialną. 
Mamy wówczas do czynienia z obrazem fotorealistycznym

Realność  bywa rozumiana nie  tylko   jako  coś  faktycznie istniejącego, lecz także   

jako  realność  obrazu  zmysłowego,  jako  zgodność  z  postrzeganiem    –  jako  prawda 
zmysłów.  Ponieważ  fotografia  naśladuje  wygląd  rzeczy  widzianych  gołym  okiem,  sama 
stała  się  jakby  utrwaloną  prawdą  zmysłów.  Obraz  z  komputera  (cybergrafia)  przesuwa 
akcent  z  kontaktu  z  rzeczywistością  materialną  na  iluzję  takiego  kontaktu,  na 
pozorowanie  bycia  śladem  natury,  na  jej  symulowanie.  Obejmując  pojęciem  fotografii 
także  fotorealistyczny  obraz  z  komputera  (fotografia  komputerowa),  wspólnym 
odniesieniem      staje  się  dla  fotografii  realność  rozumiana  jako  doznanie,  jako  prawda 
zmysłów
 (lecz nie ślad natury). 

Fotografia może być pojmowana nie tylko jako model rzeczywistości materialnej. 

Może  być  pojmowana  także  jako  model  rzeczywistości  kreowanej,  rzeczywistości 
wirtualnej. Jest to równoznaczne z rozszerzeniem pojęcia rzeczywistości. 

Pojmowanie fotografii jako modelu rzeczywistości wynika ze spojrzenia na nią od 

strony szeroko rozumianego umysłu. Zaliczam do niego także, oprócz umysłu naczelnych, 
umysł  sztuczny.  Powstaje  on  na bazie budującego  się  aktualnie  sztucznego  mózgu  (lecz 
nie budowanego).   

 

                                 

 

                               Etos fotografii 

 

Etos fotografii wchodzi w skład aksjologii, czyli nauki o wartościach. Słowo „etos” 

oznacza  zespół  wartości,  ideały,  przewodnie  wierzenia.  Etos  fotografii    wywodzi  się  z 
kontaktu  tu  i teraz  z  cielesnością materii.  Przy  wykonywaniu  zdjęcia,  przed  obiektywem 
musi  znajdować  się  jakiś  obiekt,  rejestrowany  z  chwilą  naciśnięcia  na  spust  migawki. 
Obraz  fotograficzny  reprezentuje  praktycznie  wszystkie  elementy  widoczne  w celowniku, 

background image

 

ich wygląd, i równocześnie ogranicza się tylko do tego, co uchwycone zostało w ramach 
kadru. W znanym skrócie myślowym, etos fotografii można wyrazić zdaniem: „fotografia 
niczego nie odejmuje ani dodaje
”.  

Etos  fotografii  związany  jest  z  rozumieniem  realności  jako  zgodności  ze  stanem 

faktycznym, jako konkret materii, jako wyraz cielesności. Inaczej mówiąc, etos ten oparty 
jest  na  wierze  w  prawdomówność  fotografii.  W  dziedzinie  fotografii  naukowej, 
obwarowanej niesłychanie ostrymi kryteriami naprawdę trudnymi do spełnienia, można z 
pewnymi  zastrzeżeniami    przyjąć,  że  fotografia  nie  kłamie.  We  wszystkich  innych 
przypadkach,  pogląd  o  prawdomówności  fotografii  obarczony  jest  znacznym  ryzykiem. 
Propaganda,  kultura  masowa  jak  i  w  niemałym  stopniu  praktyka  artystyczna  od  lat 
podważają  etos  fotografii,  zdarza  się  że  wbrew  swojej  intencji.  Nie  zawsze  dostrzegamy 
manipulację,  czasami  mamy  do  czynienia  z  nieświadomym  wprowadzeniem  w  błąd.  Na 
przykład przy długim czasie ekspozycji, ruchome obiekty  nie zostają zarejestrowane na 
błonie światłoczułej, mimo ich obecności w naturze. Za to pojawiają się na zdjęciu ślady 
światła, istniejące wyłącznie w fotograficznym obrazie.  

Ostateczny  cios  prawdomówności  fotografii  zadał  jednak  obraz  z  komputera, 

zadała  fotografia  cyfrowa.  Warto  ponownie  podkreślić,  że  w  fotografii  cyfrowej  ślad 
światła można zastąpić impulsami elektronicznymi pochodzącymi z komputera. Komputer 
stwarza więc możliwość otrzymania obrazu wyglądającego jak konwencjonalna fotografia, 
bez  konieczności  kontaktu  z  rzeczywistością  materialną.  Mamy  wówczas  do  czynienia  z 
tzw.  obrazem  fotorealistycznym.  Opracowany  w  komputerze  obraz  stwarza  często 
wrażenie kontaktu z materią w sposób bardziej sugestywny niż rzeczywisty kontakt. 

W takiej sytuacji jest rzeczą oczywistą, że etos fotografii uległ ostatecznej erozji. 

Myślę, iż żyjemy w niezwykłym czasie, gdy na naszych oczach etos fotografii przeobraża 
się  w  mit  fotografii.  Mit  ten  podtrzymuje  ideę  prawdomówności  fotografii,  i  jako  taki 
głuchy  jest  na  wszelkie  racjonalne  argumenty.  Fotografia  wkracza  w  nowe  tysiąclecie 
wraz ze swoim mitem. Jest potocznie nadal postrzegana jako magiczna emanacja energii, 
jako magia cząstki rzeczywistości.   

          

                              

                  

Fotografia a magia 

 

Zagadnienie  wchodzi  w  skład  metafizyki,  czyli  nauki  o  tym  co  nadprzyrodzone. 

Teoretycy fotografii często zwracają uwagę na magiczne działanie fotografii, powszechnie 
odczuwanej  jako  cząstka  rzeczywistości.  Czynili  tak  Roland  Barthes,  Edgar  Morin, André 

background image

 

Bazin, Walter Benjamin. W portfelu noszone jest nie zdjęcie osoby lecz ona sama, ściślej 
jej namiastka, surogat. 

Dosłowność  słów używanych w fotografii pochodzi z magii: zdjęcie, zdejmowanie, 

wychodzenie  zdjęcia,  wycinek,  strzelać,  łowić,  klatka  filmowa,  wywoływanie.  Mówimy  o 
magii obrazu utajonego, o fotografii jako magii cząstki rzeczywistości.  

W  radiestezji  istnieje  pojęcie  zakotwiczenia,  impregnacji  śladu rzeczywistości  w 

fotografii.  Z  tych  transcendentnych  właściwości  korzystają  media  okultystyczne. 
Radiestezja zwana również psychotroniką, zajmuje się przy użyciu fotografii wykrywaniem 
hipotetycznego promieniowania radiestezyjnego – nieokreślonej energii. Cytuję słynnego 
Czesława  Klimuszkę:  „Fotografia  do  praktyk  parapsychicznych  powinna  być  nie 
retuszowana  i  nie  mieć  ponad  10  lat  –  nie  może  być  noszona  przez  inną  osobę  ani  z 
innymi fotografiami przechowywana – najlepiej ta z dowodu noszona w portfelu”.  

W  1983-1985r.  przeprowadziłem  wraz  ze  studentami  w  ówczesnej  PWSSP  cykl  działań 
transracjonalnych  pt.  „Odpowiedzi”.  Były  to  penetracje  radiestezyjne  z  udziałem 
najlepszych w Poznaniu radiestetów. Poruszały one problem zakotwiczenia w obrazie – w 
fotografii  i  malarstwie  oraz  w  wytworach  prasztuki  -    rzeczywistości  materialnej  i  stanu 
ducha  . Zmierzały  do ilościowego    określenia  relacji  zakotwiczeń -  do  określenia  stopnia 
zakotwiczenia  energii  emitowanej  z  kształtu,  substancji  i  koloru  zarejestrowanych 
obiektów  .  Penetrowano  również  wpływ  poziomu  obróbki  fotografii  i  zniszczenia  obrazu 
oraz  energii  własnej  autora  na  stopień  zakotwiczenia.    W  tropieniu  magicznych 
właściwości  obrazu  chodziło  o  znalezienie  odpowiedzi  na  pytanie,  czy  magiczna  siła 
przedmiotu  tkwi  w  jego  istocie  -    a  człowiek  ją  tylko  odkrywa  -,  czy    też  nasza  myśl 
nadaje przedmiotom czar magii. Najważniejsze wnioski z „Odpowiedzi: 
 

        Zachodzi prawdopodobieństwo istnienia jakiejś formy zakotwiczenia 

        rzeczywistości materialnej i myśli artysty oraz odbiorcy.             

        Poziom obróbki i zniszczenia fotografii wpływają na zakotwiczenie. 

        Istnieje różnica pomiędzy dziełem unikatowym a powielanym, można mówić 

        o „rozcieńczeniu” energii. 

        Każdy przedmiot zawiera informację o swojej historii. 

        Semion Kirlian odkrył w latach trzydziestych, iż w polu elektrostatycznym zachodzi 
zjawisko  wyładowiań  koronowych,  które  uwidacznia  się  w  fotografii  pod  postacią 
promienistej aury dookoła dłoni i innych części ciała oraz przykładowo dookoła roślin. Jest 
to  fenomen  tzw.  fotografii  kirlianowskiej,  gdzie  organizm  manifestuje  swoje 
niepowtarzalne pole bioenergetyczne. Zaobserwowane zjawisko zależy od  stanu zdrowia, 
chwilowych  stanów  emocjonalnych  osoby  fotografowanej  i  innych  zmiennych  materii 

background image

 

ożywionej. Aura w swoim kształcie i kolorze uzupełnia ewentualny ubytek ciała tak, jakby 
ubytku  nie  było.  W  telewizyjnym  programie  Discovery  przytoczono  informację,  iż  po 
zwykłym  zgonie  promieniowanie  kirlianowskie  utrzymuje  się  do  36  godzin,  po  nagłym 
zgonie do 72 godzin, a po samobójstwie do 10 dni.                                                          

       

                                 

   

Fotografia pierwszym obrazem technicznym 

 

Zagadnienie  wchodzi  w  skład  historii,  czyli  nauki  o  procesie  rozwoju  życia 

społecznego.  

Wynalazek  fotografii  łączy  cechy  wynalazku  pisma  z  drugiej  połowy  drugiego 

tysiąclecia  przed  naszą  erą  i  wynalazku  druku  z  połowy  XV  stulecia,  dokonanego  przez 
Johanna  Gutenberga.  Wynalezienie  fotografii  było  jednym  ze  zwrotnym  momentów  w 
dziejach ludzkości,  był  największym  osiągnięciem  w  sferze  przekazywania informacji  nie 
tylko  międzyludzkiej.  Fotografia  była  ukoronowaniem  dążeń  do  iluzji  (mimetyzmu)  i 
możliwości  kopiowania  obrazu.  Pojęcie  piramidy  wzrokowej  Leona  Battisty  Albertiego  z 
1435r.,  camera    obscura  i  obraz  sylwetkowy  kopiowany  przez  pantograf  poprzedziły 
wynalazek  fotografii  z  1839r.,  nad  którym  pracowali  Lois  Daguerre  i  Joseph  Nicéphore 
Niepce. 

Wszechobecność  fotografii,  jej  olbrzymie  znaczenie  od  komunikacji  po  naukę  i 

sztukę  są  powszechnie  znane.  Fotografia  przybliżyła  widok  mikro-makrokosmosu  i 
samego  kosmosu,  umożliwiła  obrazową  rejestrację  zjawisk  szybkozmiennych.  Fotografia 
jest  masowo  uprawiana  praktycznie  przez  wszystkich  członków  społeczeństwa,  stała  się 
pewnego  rodzaju  wymienną  pamięcią  zewnętrzną.  Sieć  prywatnego  obiegu  stanowi 
rdzeń  społecznego  fenomenu  fotografii.    Obszar  fotografii  obejmuje  zarówno    sferę 

prywatności,  jak  i

  anonimową  sferę  społecznej  komunikacji.  W  tej  pierwszej 

fotografia funkcjonuje jako przekaz pełny, gdzie znani są zarówno nadawca jak i

 

odbiorca. 

Rytuał robienia pamiątkowych zdjęć, fotograficzna celebracja oficjalnych ceremonii weszły 
do  codziennego  życia.  Jako  medium,  środek  społecznego  przekazu,  fotografia  stała  się 
niezbywalnym składnikiem mass-mediów, oraz podstawą wymiany informacji obrazowej w 
internecie.        

Fotografia  jest  protoplastą  licznej  rodziny  obrazów  technicznych,  które  obecnie 

stanowią  istotę  cywilizacji  informatycznej  i  kultury  postindustrialnej.  W  ujęciu 
historycznym, zauważyć można wyścig wynalazków obrazów technicznych z wynalazkami 
ich telekomunikacyjnego przekazywania. Oto w skrócie  kolejność wynalazków: 

background image

 

 

1840 – telegraf, wynalazcą Samuel Morse 

1876 – telefon, wynalazcą Aleksander Bell 
1877 – fonograf, wynalazcą Thomas Edison 

1888 – wstęga celuloidowa, patent H. Goodwina wykorzystany przez  
           Georga Eastmana, założyciela firmy Kodak 

1895 – promienie X, odkrycia dokonuje Wilhelm Roentgen 

1895 – radio, wynalazcą Guglielmo Marconi  
1895 – kinematografia, wynalazcami August i Louis Lumiére  

1924 – aparat małoobrazkowy Leica, wynalazcą Oskar Barnack 
1927 – telewizja, wynalazcą Philo Farnsworth 

1936 – filmy barwne Agfacolor i Kodakchrome 
1938 – radar 

1938 – kopiowanie elektrostatyczne, wynalazcą Chester Karlson 
1940 – sonar 

1943 – komputer ENIAC 

1947 – holografia, wynalazcą D. Gabor 
1948 – tranzystor, wynaleziony w Laboratorium Bella 

1962 – satelita Telstar 
1976 – komputer osobisty Apple I wynalazcami Steve Jobs i Steve Wozniak 

1979 – faks 
1979 – tomograf 

1979 – ultrasonograf 
1986 – internet 

1991 – sieć WWW (World Wide Web) 

1999 – sztuczne oko, podłączenie do mózgu – impulsy elektroniczne  
          zamieniane na fizjologiczne 

Ostatni  wynalazek  przewidziałem  w  wypowiedzi  z  1979r.  pod  tytułem  „Obraz 

impulsograficzny  –  nadrzędne  pojęcie  obrazu  fotograficznego  i  wzrokowego”.  Wszystkie 
obrazy techniczne wraz z obrazem wzrokowym posiadają zapisywaną impulsami strukturę 
punktową,  stanowiącą  podstawę  reprogeniczności  –  cechy  umożliwiającej  wymienny 
zapis tych obrazów.                                                    

      

                             

background image

 

            Fotografia a kultura popularna 

 

Zagadnienie  wchodzi  w  skład  socjologii,  czyli  nauki  o  społeczeństwie  –  sposobie 

funkcjonowania w nim.  

Amatorski ruch fotograficzny przyczynił się w XIX wieku do powstania kultury 

popularnej, zwaną też kulturą masową lub w skrócie pop-kulturą. Unifikacja formy i treści 
fotograficznego obrazu odbywała się poprzez  wystawy i konkursy o światowym zasięgu. 
Zaistnienie kultury popularnej było możliwe przez rozwój środków społecznego przekazu 
(masowego).  Ich  istotną cechą  wciąż  pozostaje  jednokierunkowy  przepływ informacji  od 
centrali (redakcji, rozgłośni, stacji) do anonimowych odbiorców. W związku z powstaniem 
globalnej  sieci  telekomunikacyjnej,    lokalne  kultury  ludowe    w  znacznym  stopniu 
zastąpione zostały ujednolicającą kulturą popularną. Biorąc pod uwagę powszechny zasięg 
fotografii jako niezbywalnym składniku tej kultury, można mówić o globalnej ikonosferze 
fotograficznej
.  

Kultura popularna utożsamiana jest ze światem powierzchownego oglądu, światem 

niespójnym i niwelującym wartości, poszatkowanym na wymieszane ze sobą fragmenty o 
błahym lub istotnym znaczeniu. Kultura popularna pozbawiona jest klimatu skłaniającego 
do  głębszego  drążenia  jakiegokolwiek  tematu,  i  tworzy  rzeczywistość  olbrzymiej, 
chaotycznej  podaży  informacji.  Jest  nastawiona  raczej  na  pobieżną  orientację,  niż  na 
przeżywanie  jakiejś  idei –  widoczna  jest  przewaga  formy nad  treścią.  Kultura  popularna 
jest  otwarta  na  wiele  opcji  bez  wartościujących  idei.  To  wszystko  utrudnia  budowę 
spójnego obrazu świata, wielu z nas czyni zagubionym.  

Kultura  popularna  odwołuje  się  do  cech  umysłu  nośnych  emocjonalnie  (seks, 

przemoc,  zabijanie  przeżywane  z  pozycji  bezpiecznego  obserwatora).  Korzysta  z 
archetypów,  ludzkich  dążeń,  wytwarza  nowe  potrzeby  poprzez  reklamę  produktów.  Kult 

idoli jest emanacją tej kultury. Jest to świat niewysokiego

 poziomu duchowych marzeń 

i  pragnień  bez  wyrzeczeń.  Chęć  zysku  obniża  poziom  przekazu,  uśrednia  go.  Zdarzenia 
podporządkowane  są  największej  oglądalności  w  telewizji,

 

maksymalizacja  zysków

 

prowadzi do pogoni za sensacją. Równocześnie media elektroniczne wraz z komputerem 
naruszyły  równowagę  między  wytwarzanym  przez  nie  światem  iluzji  a  otaczającą 
człowieka  rzeczywistością.  Ułuda  myli  się  z  rzeczywistością,  co  zostaje  wykorzystane  do 
celów  komercyjnych.  W  grach  komputerowych  można  być  nieśmiertelnym,  bogiem  czy 
potężnym  złym,  do  czego  wzywają  takie  tytuły  jak  Diablo  II.  Jest  to  wnikanie  w  sferę 
ducha, i przez to jej zmienianie. Wiele pojęć stworzonych dla potrzeb wielkich religii ulega 
erozji. 

background image

 

10 

W  założeniu,  środki  społecznego  przekazu  powinny  doprowadzić  do  wzrostu 

edukacji,  ułatwić  porozumienie,  przez  podobieństwo  tych  samych  doświadczeń  mają  w 
dalszej  perspektywie  doprowadzić  do  globalnej  unifikacji  postaw.  Już  teraz  telewizja 
zastępuje  obłożnie  chorym  utracony  świat.  Rośnie  opiniotwórcza  rola  internetu  .  Jego 
globalna,  interaktywna sieć  połączeń umożliwia  nawet niewidomym kontakty  z  bliskimi  i 
odległym  światem,  pobudza  do  wspólnego  przeżywania  emocji  z  nieznaną  na  co  dzień 
osobą. Przesyłanie tą drogą zdjęć staje się zwyczajem powszechnym. Przy tym nie da się 
zakazać 

dewiantom, 

handlarzom 

narkotyków, 

przestępcom 

korzystania 

cyberprzestrzeni.    

 Wyrosła  na  glebie  telekomunikacji  kultura  popularna  ruguje,  zastępuje  kulturę 

wysoką, w jakimś stopniu zmusza ją do milczenia. Liczy się tylko wygląd medialny, tylko 
przekaz medialny jest nośny, tylko on dociera do społeczeństwa. Kultura wysoka wraz ze 
sztuką  objęta  została  prawom  rynku.  Jean  Baudrillard:  „Wydarzeniem  staje  się tylko  to, 
co zostaje uznane za wydarzenie przez media”. Wytwór staje się wytworem sztuki dopiero 
po nagłośnieniu. 

Ten  raczej  niezbyt  budujący  obraz  kultury  w  społeczeństwach  cywilizacji 

informatycznej, 

spowodowany 

został 

wiele 

szybszym 

rozwojem 

technik 

telekomunikacyjnych w stosunku do przemian kulturowych. Kultura popularna rozlała się 
w  świecie    powierzchownie,  stanowi  tylko  widoczny,  pozornie  jednolity  naskórek 
pokrywający kłębiące się uprzedzenia, etniczne i religijne animozje.  Tradycyjne, lokalne 
kultury    nie  dorosły  do  postrzegania  świata  w  aspekcie  globalnym,  ponad  podziałami 
kulturowymi.  Musi  upłynąć  jeszcze  sporo  czasu,  aż  fakt  zaistnienia  globalnej  łączności 
telekomunikacyjnej  dotrze  do  głębszych  warstw  społecznej  świadomości  .  Tak  jak 
podobna  na  całym  świecie  stylistyka  zdjęć  nie  oznacza  wspólnych  form  myślenia, 
wspólnych  postaw  wobec  problemów  współczesnego  świata.  Największy  sęk  w  tym,  że 
rozwój  techniki  jest  coraz  szybszy,  a  na  nadążanie  za  nim  kultury  może  po  prostu  nie 
wystarczyć czasu. 

 

                              

           

Fotografia a pojmowanie czasu 

 

Zagadnienie  wchodzi  w  skład  socjologii,  czyli  nauki  o  społeczeństwie  –sposobie 

funkcjonowania w nim. 

Materia, przestrzeń, czas należą do podstawowych kategorii naszego myślenia. Te 

dwie  ostatnie  są  według  Immanuela  Kanta  kategoriami  apriorycznymi,  jako 

background image

 

11 

organizującymi  doświadczanie,  postrzeganie  świata  (a  priori  –  dane  z  góry).  Ingerencja 
fotografii sięga głęboko, aż do filozoficznych korzeni noszonego w umyśle obrazu świata. 
Przemiany dotyczą jakby samych ram, konstrukcji tego obrazu. 

Fotografia  dopomogła  w  upowszechnieniu  się  świadomości,  co  właściwie 

postrzegamy. Przyczyniła się do rozdzielenia pojęcia barwy od cech świata, doprowadziła 
do  zaniechania  utożsamiania  przestrzeni  z  perspektywą.  W  fotografii  lokalność 
przestrzeni  i  czasu
,  jej  tu  i  teraz,  są  istotnym  wyróżnikiem  procesu  powstawania 
fotograficznego  obrazu  względem  malarskiego. Coraz  to  krótsze czasy naświetlania  oraz 
mikrofotografia pozwalają dostrzec rzeczy dla oka niewidzialne, łamiąc poczucie ciągłości, 
zwartości  materii.  Dostatecznie  długa  ekspozycja  doprowadza  do  optycznego  znikania, 
jakby dematerializacji ruchomego obiektu rejestrowanego na materiale światłoczułym.  

Fotografia rozumiana jako zapis bez jego przerywania, wypełnia luki pomiędzy nie 

odczuwanymi porcjami przeżywanego czasu. Wbrew pozorom, jej nieruchomy obraz jest 
pełniejszą  rejestracją  wycinka  strumienia  czasu  niż  w  kinematografii.  Naturalnie  w 
przypadku  wielokrotnego  wykonywania  zdjęć,    strumień  czasu  jest  wyraźnie  nieciągły. 
Mamy wówczas do czynienia jakby z łańcuchem czasu, z osobnymi ogniwami-kwantami. 
Zdjęcia  wyrywają  i  arbitralnie  umiejscawiają  fragmenty  czasu,  następuje  wymieszanie  
momentów  uchwyconych  w  różnym  miejscu  i  okresie  historycznym.  Wielka  ilość  zdjęć 
będących  w  obiegu  doprowadziła  do  rozchwiania  poczucia  ciągłości  czasu  oraz  jego 
liniowości. W tym miejscu warto przytoczyć pełne melancholii słowa Tuiaviego, wodza na 
jednej  z  wysp  samoańskich.  Co  prawda  dotyczą  one  wynalazku  zegara,  ale  pośrednio 
także fotografii. Oto one: „Czas można popsuć, jak sztukę płótna. Biały człowiek rodzi się 
z  dobrym,  nie  podartym,  całym  czasem  między  wschodem  i  zachodem  słońca,  między 
dzieciństwem  a  starością  i  zaraz,  nie  zdążywszy  jeszcze  odrosnąć  od  ziemi,  zaczyna 
dzielić,  strzyc,  mierzyć,  zszywać,  znów  dzielić,  gubić  i  wyrzucać  jego  bezcenne  ścinki. 
Dorośli przytykają dzieciom do uszu małe żelazne maszynki, żeby swe pociechy zachęcić 
do odczytywania i dzielenia czasu”.  

         

Fotografia  powoduje  jeszcze  inne  przemiany  związane  z  odczuwaniem  czasu. 

Zaciera,  czyni  nieostrymi,  rozmywa  granice  między  teraźniejszością  a  przeszłością  i 

przyszłością.  Przybliża,  unaocznia  przeszłość,  która  jakby  traci  swą

  daleki 

mrok 

minionego  czasu.  Przeszłość  zostaje  jakby  sprasowana,  i  stanowi  już  tylko  skrajną 
warstwę  teraźniejszości.  Wynalazek  fotografii  stał  się  cezurą  innego  poczucia 
historyczności,  przeszłości  psychologicznie  prawdziwej.  Oglądane  zdjęcie  jakby  przenosi 
chwilowo  przeszłość  w  czas  obecny,  ją  ożywia.  Z  kolei  reklama,  przy  użyciu  fotografii, 
nakłania do wkładania uczuć i pragnień w produkt, w wymarzoną przyszłość. W telewizji 
istnieje  pojęcie  przekazu  „na  żywo”.  W  grach  komputerowych,  w  wirtualnej, 
fotorealistycznej rzeczywistości  operuje  się  pojęciem  czasu  rzeczywistego.  Równocześnie 

background image

 

12 

wirtualna rzeczywistość potrafi jakby znosić czas, stawiać się poza czasem rzeczywistym, 
przyspieszając,   zwalniając lub przerywając upływ czasu.  

Rozmyciu  podziałów  czasu  towarzyszy  skupienie  uwagi  na  chwili  bieżącej,  na 

podkreśleniu  ważności  bycia  tu  i  teraz.  Słynne  „pstryk”  utrwalające  chwilowy  wygląd, 
sytuację,  pozycję  społeczną,  wpłynęło  na  powszechne  uświadomienie  sobie  olbrzymiego 
znaczenia  chwili,  krótkiego  momentu  czasu.  To  tak,  jakby  wraz  z  ekspansją 
teraźniejszości  na  przeszłość  i  przyszłość  współwystępowało  zawężenie,  koncentracja 
myśli  na  doraźności.  Istnieje  wyraźna  korelacja  pomiędzy  oddziaływaniem  myśli 
teoretycznej, prądów społecznych, sytuacji politycznej i stanu gospodarki a wspomnianym 
oddziaływaniem  fotografii    na  poczucie  ważności  momentu  tu  i  teraz.  Zbieżność  ta 
doprowadziła  do  innego  odczuwania  czasu,  do  jego  nowego  pojmowania,  a  w 
konsekwencji  do  zmiany  postawy  wobec  życia.  Tak  więc  fotografia  przyczyniła  się  do 
takiego  pojmowania  czasu,  jakby  istniała  tylko  bieżąca  chwila,  a  doraźność  zasnuła 
horyzonty.  Wyrażając  się  ściślej,  fotografia  wpłynęła  na  szybkość  wrastania  nowego 
sposobu pojmowania czasu w tkankę społeczną, poprzez nieuświadomione przygotowanie 
gruntu  przemian.  Fotografia  była  więc  języczkiem  u  wagi  na  drodze  ku  powszechnej 
akceptacji nowego odczuwania i pojmowania czasu. 

 

      

Literatura 

       Alicja Kępińska, Grzegorz Dziamski, Stefan Wojnecki (pod redakcją)        
                                            Fotografia: realność medium

 

     

             

      John Berger                     Sposoby widzenia 

 

      John O. Green                  Nowa era komunikacji 

 

     Marianna Michałowska   Niepewność przedstawienia 

         

      Roland Barthes                 Światło obrazu 

       

      Sławomir Magala              Szkoła widzenia 

 
      

Sobota                         Estetyka i racjonalność fotografii 

 

      Susan Sontag                   O fotografii 

 

      Stefan Wojnecki               Moja teoria fotografii  

 

    Vilém Flusser                W kierunku filozofii fotografii                          

 

      Walter Benjamin               Anioł historii

 

  

 
 

background image

 

13