background image

 

 

background image

© Copyright for Polish edition by 

ZloteMysli.pl 

Data 01.06.2005

 

Tytuł: Jak pokocha  siebie? 
Autor: Marcin Pietraszek

 

Wydanie II

 

ISBN: 83-60237-58-1

 

Projekt okładki: Joanna Kopik 
Korekta: Anna Grabka

 

Internetowe Wydawnictwo Złote My li

 

Złote My li s.c.

 

ul. Plebiscytowa 1

 

44-100 Gliwice

 

WWW: 

www.ZloteMysli.pl

 

EMAIL: kontakt@zlotemysli.pl

 

Wszelkie prawa zastrze one.

 

Ali rights reserved.

 

background image

Wszystkim, którzy mi zaufali.

 

background image

SPIS TRE CI 

WST P OD AUTORA.    

5

 

DLACZEGO WARTO POKOCHA  SIEBIE?   

7

 

SK D TEN TYTUŁ?    

7

 

CZY NAPRAWD  TRZEBA KOCHA  SIEBIE?    

8

 

DLACZEGO WI KSZO

 LUDZI NIE KOCHA SIEBIE?    

11

 

DWAJ WROGOWIE    

14

 

NARODZINY KRYTYKA    

16

 

ALICJA PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA    

18

 

CO ZROBI . BY POKOCHA  SIEBIE?   

25

 

JAK ROZPOZNA . CZY KOCHAM SIEBIE?    

25

 

CO NAJCZ

CIEJ MY LISZ O SOBIE?    

26

 

WICZENIE - POZNAWANIE KRYTYKA    

30

 

TY I TWOJE CIAŁO    

33

 

TY I TWÓJ UMYSŁ    

35

 

UMYSŁ + CIAŁO    

37 

TO TYLKO JA! CO TU KOCHA ?    

37

 

WICZENIE - DOCENIANIE ZALET   

39 

GDZIE JEST MOJA INTUICJA?    

40

 

WICZENIE - KORZYSTANIE ZE SNÓW   

42 

JAK SŁUCHA  SIEBIE?    

44

 

WICZENIE - UWALNIANIE MY LI    

46 

JAK ZROZUMIE  ZAZDRO

 I ZŁO

?    

47

 

WICZENIE - UCZENIE SIE OD WROGÓW   

48 

DOCE  DROBIAZGI!    

51

 

WICZENIE - DOCENIANIE DROBIAZGÓW   

52 

KRYTYK - ZABI  GO. CZY POKOCHA ?    

53

 

WICZENIE - SZUKANIE WSPIERAJ CEJ CZ

CI    

54

 

PODSUMOWANIE   

55

 

SŁOWO OD KLIENTÓW   

58

 

LIST DO PSYCHOLOGA ON-LINE    

60

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Wst p od autora.

 

Ciesz  si ,  e si gn ła  po t  wła nie ksi k . Ciesz  si , poniewa  zawarłem w 

niej swoje przemy lenia i wnioski, te same, które pomogły mi udzieli  dotychczas około 
1000  konsultacji  psychologicznych  przez  e-mail  i  Gadu  Gadu.  Poprzez  kontakt  ze 
zgłaszaj cymi  si   do  mnie  osobami,  starałem  si   pomóc  im  najlepiej,  jak  tylko 
potrafiłem. Wykorzystywałem w tym celu wnioski wielu znanych, a czasem tak e mało 
popularnych teoretyków i praktyków psychologii, inspirowałem si  Jungiem, Rogersem, 
Mindellem, humanistycznymi pracami powstaj cymi od czasów narodzin psychoanalizy 
do dnia dzisiejszego. Wiedza teoretyczna ze studiów, do wiadczenia wyniesione z pracy 
z  pacjentami  schizofrenicznymi,  umiej tno ci  rozwijane  m.in.  poprzez  uczestnictwo  w 
warsztatach  z  psychologii  zorientowanej  na  proces  -  wszystko  to  pomogło  mi  podj  
wyzwanie  wykorzystania  Internetu  po  to,  by  pomaga   ludziom  w  rozwi zywaniu  ich 
bardzo  zło onych  problemów.  Kiedy  zaczynałem,  podchodziłem  do  tego  zadania  z 
pewnym  l kiem,  było  to  bowiem  wkraczanie  na  grunt  w  Polsce  jeszcze  nieznany.  Nie 
mogłem mie  pewno ci, czy moja propozycja wzbudzi czyjekolwiek zainteresowanie, a 
je li nawet tak, to czy b d  do  dobry, by skutecznie pomaga  na odległo .

 

Dzi , kiedy te pocz tki s  ju  za mn  mog  spokojnie stwierdzi ,  e warto było 

zaryzykowa .  Nie  zamierzam  spoczywa   na  laurach  i  wiem,  jak  wiele  jeszcze  pracy 
przede mn  jednak listy, jakie otrzymuj  od moich klientów  wiadcz  najlepiej o tym,  e 
wspólnymi  siłami  w  niejednym  przypadku  doprowadzili my  do  bardzo  wielu 
warto ciowych  zmian  w  yciu  wielu  osób.  Nie  ukrywam,  e  najwi kszy  odsetek 
zgłaszaj cych  si   do  mnie  klientów  stanowi   kobiety,  dlatego  zawarte  poni ej  rady 
zostały  oparte  głównie  na  do wiadczeniach  zwi zanych  z  pomaganiem  wła nie  płci 
pi knej.  To  te   główny  powód,  dla  którego  razem  z  wydawc   zdecydowali my  si  
skierowa   ten  poradnik  do  pa .  Postanowili my  przygotowa   unikaln   pozycj ,  dzi ki 
której  kobiety  chc ce  poprawi   swoje  ycie  i  lepiej  wykorzysta   swoje  naturalne 
mo liwo ci,  otrzymaj   proste  i  bardzo  praktyczne  wskazówki,  które  b d   mogły 
skutecznie im w tym pomóc. Dlatego te  b d  w tej publikacji zwracał si  do Ciebie, jako 
do kobiety. Mam jednak nadziej ,  e po t  ksi k  si gn  tak e m czy ni. Panowie - w

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 5

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

tym miejscu dwa zdania skierowane tylko do panów - nie obra ajcie si ; zauwa cie,  e 
niemal w ka dej ksi ce autor zwraca si  do czytelnika jako do m czyzny, a jednak 
panie nie obra aj  si  i ch tnie takie ksi ki czytaj . Mam wi c nadziej ,  e Wy tak e 
wyniesiecie  z  tej  lektury  wiele  dobrego  i  nie  poczujecie  si   wył czeni  z  grona 
czytelników.  Wierz ,  e  ta  e-ksi ka  w  równym  stopniu  mo e  zmieni   ycie  zarówno 
kobiet, jak i m czyzn.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 6

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Dlaczego warto pokocha  siebie?

 

Sk d ten tytuł?

 

Próbuj  wyobrazi  sobie Ciebie, kiedy po raz pierwszy  zetkn ła  si  z tytułem 

„Jak pokocha  siebie?". Czy była  zdziwiona? By  mo e ten tytuł zastanowił Ci , a w 
chwili  refleksji,  skłonił  do  postawienia  sobie  pytania  „Czy  ja  kocham  siebie?  Kocham 
swojego  partnera,  kocham  swoje  dzieci,  kocham  rodziców  i  przyjaciół,  ale  czy  kocham 
siebie?". Podejrzewam,  e wiele czytelniczek wła nie tak rozpocz ło swoj  przygod  z 
t   e-ksi k   My l   te ,  e  w  wielu  przypadkach  wcale  na  tym  jednym  pytaniu  si   nie 
sko czyło. Pewnie zastanowiło Ci  tak e, sk d wzi ł si  taki tytuł, albo te  zacz ła  
mie   w tpliwo ci,  czy  skupianie  si   na  miło ci  do  siebie  samej  to  dobry  pomysł.  Na 
ostatnie  pytanie  odpowiedzie   mo esz  tylko  Ty  sama,  najlepiej  po  dokładnym 
zapoznaniu si  z moimi propozycjami, jednak wytłumaczenie si  z tytułu z pewno ci  
jest zadaniem nale cym do mnie.

 

Sk d  wi c  taki tytuł? Dlaczego  nie  wolałem  napisa   „Jak pokona   depresj ?", 

„Jak zaakceptowa  swoje ciało?", „Jak osi gn  sukces?", „Jak wygra  z anoreksj ?", 
„Jak zniszczy  w sobie l k?", „Jak sta  si  pewnym siebie?", ale wła nie: „Jak pokocha  
siebie?".  Mog   odpowiedzie   krótko:  dlatego,  e  tytuł  powstał  wła nie  jako  wynik 
odpowiedzi na pozostałe pytania. Pracuj c z wieloma klientami, staraj c si  pozna  ich 
indywidualn   sytuacj ,  z  której  ka da  wydawała  si   niepodobna  do  innej,  niemal  za 
ka dym  razem  dochodziłem  do  wniosku,  e  pokochanie  siebie,  obdarzenie  siebie 
samego  trosk   wsparciem  i  uwag   mogłoby  te  problemy  rozwi za .  Ci  z  moich 
klientów, którzy podj li to wyzwanie i wyruszyli w drog  poznawania oraz akceptowania 
siebie  samych,  potwierdzili  moje  przypuszczenia.  Im  lepiej  udawało  im  si   pozna   i 
pokocha   siebie, tym sprawniej  radzili  sobie  z  problemami,  jakie napotykali  w  swoim 

yciu. Udawało im si  pokona  l k przed innymi lud mi, przychylniej patrze  na swoje 

ciało, a w niektórych wypadkach, cho  brzmi to niewiarygodnie, mijały tak e ich fizyczne 
dolegliwo ci!

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 7

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Nie chc  przesadza  i nadmiernie upraszcza , dlatego zaznacz ,  e „wi kszo  

przypadków"  nie  oznacza  wszystkich.  Podejrzewam  jednak,  e  problemy  a   40% 
zgłaszaj cych si  do mnie osób mogłyby zosta  całkowicie pokonane, gdyby osoby te 
pokochały siebie. Kolejne 40% stanowiły osoby, w wypadku których obdarzenie siebie 
samych uwag  i miło ci  mogłoby pomóc w bardzo du ym stopniu, ale samo w sobie 
nie byłoby wystarczaj ce. W takich przypadkach warto poprosi  psychologa, przyjaciela 
lub konsultanta on-line o wsparcie w rozwi zaniu pozostałych problemów, które jednak 
powinny zosta  pokonane sprawniej i szybciej, ni  w wypadku osób maj cych do siebie 
samych  negatywne  nastawienie.  Tylko  w  20%  przypadków  mog   uzna ,  e  problemy 
zgłaszaj cych si  do mnie osób nie miały nic wspólnego, lub miały niewiele wspólnego, 
z tematem kochania siebie.

 

Podejrzewam,  e te szacunkowe dane maj  przeło enie tak e na wi ksze grupy 

ludzi. My l  wi c,  e je li masz w swoim  yciu jaki  problem, który zajmuje Twoje my li, 
zajmuje  Ci  du o  czasu  i  uwagi,  jest  bardzo  prawdopodobne,  e  obdarzaj c  siebie 
pozytywnymi uczuciami, mogłaby  go pokona  o wiele łatwiej ni  obecnie. Nie twierdz , 

e  wówczas  wszystkie  trudno ci  rozwi

  si   same,  zobaczysz  jednak,  e  ich 

pokonanie stanie si  o wiele łatwiejsze.

 

Czy naprawd  trzeba kocha  siebie?

 

Czy naprawd  musisz kocha  siebie?

 

Nie, oczywi cie,  e nie musisz. Kiedy słuchasz radia, ogl dasz telewizj , czytasz 

gazety, wci  stykasz si  z lud mi, którzy co  nakazuj  oraz z tymi, którzy musz  tym 
nakazom  ulega .  Trzeba  o  siebie  dba ,  trzeba  by   pi kn   trzeba  si   stara ,  trzeba 
pracowa  nad sob  trzeba si  zmienia , trzeba by  dobr  matk  doskonał  kochank  
cudown   on ...  A  je li  si   ni   nie  jest?  Wci   czujemy  si   przypierani  do  muru 
kolejnymi  nakazami,  które  maj   wymusi   na  nas,  aby my  dostosowali  si   do 
wymy lonych  przez  kogo   granic  i  nowych  ustale ,  co  do  tego,  co  wła ciwe,  modne, 
zdrowe, stosowne i warto ciowe. Te naciski mog  jednak sprawi ,  e zapomnisz, b d

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 8

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

nigdy  nie  odkryjesz,  jaka  tak  naprawd   jeste   Ty  sama.  Rodzice,  znajomi,  wpływowi 
ludzie, eksperci, kreatorzy mody, prawnicy - ka dy ma jakie  zdanie na temat tego, jaka 
powinna  by  i co powinna  zrobi . Jednak wsłuchuj c si  w ich głosy mo esz nie tylko 
zyska , ale i wiele straci . Mo esz zatraci  zdolno  wysłuchiwania samej siebie, tego, 
co płynie z Twojego wn trza, zagubi  swoj  intuicj , zapomnie  o swoich marzeniach, 
pragnieniach, o tej niezwykłej sile, jaka gdzie  gł boko w Tobie drzemie. Czy chciałaby  
to wszystko zagubi ? Co otrzymasz w zamian od tych, którzy mówi  Ci, jak  masz by ? 
Czy  oni  Ci   doceni   je li  spełnisz  ich  yczenia,  je li  na  ich  obraz  i  podobie stwo 
stworzysz dla nich now  siebie?

 

Wcale nie musisz kocha  siebie. Jestem pewien,  e mo na w  yciu robi  tysi ce 

rzeczy  i  nigdy  nie  zastanawia   si   nad  miło ci   do  własnej  osoby.  Warto  mie  

wiadomo   wyboru.  Cho  nie  zawsze do ko ca Ty sama mo esz decydowa  o tym, 

jakie  efekty  przynios   podj te  przez  Ciebie  działania,  zawsze  od  Ciebie  zale y,  jakie 
działania podejmiesz. Wszystko, co zrobisz w ka dej minucie swojego  ycia, zale y od 
Ciebie. Tak e od Ciebie zale y, czy zechcesz pokocha  własn  osob . Tylko Ty sama 
mo esz o tym zdecydowa .

 

Ze  swojej  strony  mog   Ci   jedynie  zach ci ,  mówi c  o  bardzo  praktycznych 

korzy ciach,  jakie  mo esz  odnie ,  poprzez  wykonanie  wicze   oraz  przemy lenie 
zało e  prezentowanych w tej e-ksi ce. My l ,  e mo esz potraktowa  j  nawet jako 
pewnego  rodzaju  podr cznik.  Je li  zechcesz  wykorzysta   zawarte  w  tej  publikacji 
propozycje, je li b dziesz starała si  naprawd  wciela  je w  ycie, eksperymentowa  z 
nimi  i  rozwija   je  zgodnie  z  własnymi,  wewn trznymi,  bardzo  indywidualnymi 
potrzebami,  pod  jej  wpływem  wiele  mo e  si   w  Twoim  yciu  zmieni . Wymaga  to  od 
Ciebie  uwa nego  czytania,  refleksyjnego  nastawienia,  otwarto ci  na  pomysły  swoje  i 
innych oraz ch ci. Przejd my wi c do konkretów.

 

Podstawow  zalet  pozytywnego zainteresowania sob  b dzie prawdopodobnie 

wzrost poczucia własnej warto ci. To z kolei spowoduje wi ksz  otwarto  na to, co 
masz do powiedzenia samej sobie. Twoje my li i uczucia stan  si  dla Ciebie łatwiej

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 9

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

dost pne, b dziesz je lepiej rozumiała i szybciej na nie reagowała. Dzi ki temu b dziesz 
mogła  lepiej  pozna   swoje  problemy,  ich  przyczyny,  co  pomo e  w  znalezieniu 
najlepszych rozwi za . Pokonywanie kłopotów i osi ganie zało onych celów stanie si  
łatwiejsze,  je li  b dziesz  ufała  swoim  intuicyjnym,  naturalnym  impulsom  oraz 
sprawdzonym przekonaniom. B dziesz przy tym bardzo autentyczna i dbaj ca o to, aby 
zawsze by  dobr  i uczciw  zarówno wobec innych, jak i wobec siebie. Jak wskazywał 
bowiem  psycholog  i  terapeuta  Carl  Rogers

(1)

,  ludzie  którzy  troszcz   si   o  siebie  i 

rozumiej   własne  uczucia,  staj   si   tak e  bardziej  twórczy,  pomocni  i  przyja ni  innym 
osobom.  W  uj ciu  ogólnym  te  przewidywane  zmiany  mog   wydawa   si   bardzo 
abstrakcyjne. Tak jednak nie jest, poniewa  b d  one miały przeło enie na konkretne 
osi gni cia, zale ne ju  od indywidualnych celów i pokonywanych kłopotów. A wi c dla 
kobiety borykaj cej si  z problemami l ków, pokochanie siebie b dzie miało skutek w 
postaci  wi kszej  miało ci  wobec  swojej  osoby,  a  nast pnie  wobec  innych  ludzi.  Dla 
osoby cierpi cej na kompleksy z powodu otyło ci, ta ksi ka mo e okaza  si  wa na, 
poniewa   mo e  pomóc  jej  zaakceptowa   i  pokocha   swoje  ciało  i  jego  nie  daj c   si  
poskromi  indywidualno . Kto , kto był zbyt agresywny mo e np. odkry ,  e próbował 
kara  innych za brak miło ci wobec samego siebie.

 

Odkrycia  i  zmiany,  jakie  nast pi   mog   by   jednak  bardzo  ró ne  i  dotyczy  

odmiennych  obszarów. Wi za   si   mog   nie  tylko  z  problemami  natury  psychicznej. 
Rady zawarte w dalszej cz ci ksi ki mog  pomóc tak e w osi ganiu  yciowych celów: 
sukcesów zawodowych, czy te  udanych zwi zków. Tak wi c zasi g oddziaływania tej 
ksi ki  mo e  by   bardzo  szeroki,  a  ograniczy   mog   go  jedynie  granice  naszych 
fizycznych mo liwo ci i wyobra ni.

 

1 Carl Rogers „O stawaniu si  osob ", Rebis, Pozna  2002

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 10

 

background image

 

Powy szy schemat w uproszczony sposób przedstawia zmiany, jakie zachodz  u 

osób,  które  ucz   si   kocha   siebie.  Zwrócenie  wi kszej  uwagi  na  własn   osob  
prowadzi  do  lepszego  poznania  siebie,  to  za   wywołuje  wzrost  poczucia  własnej 
warto ci. Kolejne etapy mog  sprawi ,  e ust pi wiele z Twoich wewn trznych napi  i 
wzro nie  Twoja  spontaniczno   zarówno  w  sytuacjach  wyj tkowych,  jak  i  w  yciu 
codziennym. Dzi ki twórczemu i niezale nemu podej ciu do problemów, ich rozwi zanie 
b dzie mo liwe do osi gni cia szybciej i skuteczniej.

 

Dlaczego wi kszo  ludzi nie kocha siebie?

 

Pozornie  powy sze  pytanie  wydaje  si   zawiera   stwierdzenie  niezgodne  z 

prawd . Wci  wokół siebie słyszymy wiele narzeka  na ludzki egoizm, na nieustaj c  
walk   o  swoje,  a  nawet  spostrze e   wskazuj cych,  e  zbytnie  skupianie  si   na 
własnych  potrzebach  stoi  za  wi kszo ci   przest pstw,  w  tym  tych  najbardziej 
brutalnych.  Czy  mo na  podwa y   tak  oczywiste,  wydawałoby  si ,  argumenty?  Otó , 
wła nie to spróbuj  teraz zrobi .

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 11

 

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Jestem  przekonany,  e  w  znacznej  wi kszo ci  ludzie,  w  działaniach  których 

dostrzegamy nadmiar egoizmu i miło ci własnej, wcale nie kochaj  siebie. Ludzie, którzy 
poni aj  innych, wykorzystuj  ich i krzywdz  potrzebuj  post powa  w ten sposób po 
to,  by  skompensowa   swoje  niskie  poczucie  własnej  warto ci.  Ju   wyniki  pracy 
wywodz cego  swoje  teorie  z  psychoanalizy  Alfreda  Adlera  wykazały,  e  to,  co 
nazywamy kompleksem wy szo ci, paradoksalnie jest wyrazem poczucia ni szo ci. Tak 
wi c  bez  wielkich  w tpliwo ci  mo emy  przyj ,  i   osoba,  która  czuje  si   gorsza,  nie 
kochana  i  nie  kochaj ca  samej  siebie,  b dzie  usiłowała  „odbi "  to  sobie  działaj c  na 
szkod   innych.  W  ten  sposób  b dzie  zdobywała  poczucie  wi kszej  mocy,  b dzie 
uzyskiwała  wi cej  zadowolenia  z  siebie,  co  jednak  mo liwe  b dzie  jedynie  poprzez 
obna enie  słabo ci  innych  osób.  Im  gorsz   kobiet   matk   przyjaciółk   on  
kochank   pracownic   b dziesz  si   czuła,  tym  wi cej  b dzie  w  Tobie  zło ci  wobec 
innych osób. Nie b dzie to jednak  wiadczyło o tym,  e bardzo mocno kochasz siebie, 
lecz  o  tym,  jak  bardzo  brakuje  Ci  miło ci  własnej.  Dlatego  wła nie  uwa am,  e 
wi kszo   osób,  którym  tak  pochopnie  zarzucamy,  i   kochaj   tylko  siebie,  maj   z 
pokochaniem własnej osoby najwi ksze problemy.

 

Je li  naprawd   kochasz  siebie,  nie  czujesz  potrzeby,  aby  kogokolwiek  poni a , 

wykorzystywa ,  ani  traktowa   z  góry.  Dzieje  si   tak  dlatego,  e  nie  potrzebujesz 
potwierdzenia ze strony innych osób, aby mie   wiadomo  swojej warto ci. Potrafisz 
by   tak  niezale na  i  twórcza,  e  opinie  innych  ludzi  traktujesz  z  ciekawo ci   ale  nie 
musisz z nimi walczy , ani czegokolwiek innym udowadnia . Szanujesz zdanie innych, 
jeste   gotowa  przyzna   racj   drugiej  osobie,  ale  jednocze nie  masz  tak e  du y 
szacunek  do  własnych  przemy le   i  do wiadcze .  Jeste   wi c  na  tyle  silna,  e  nie 
musisz  wzmacnia   tej  siły  poprzez  działania  uchodz ce  za  egoistyczne.  A  wi c,  co 
mo e  brzmie   zaskakuj co,  je li  naprawd   kochasz  siebie,  bardzo  trudno  b dzie 
komukolwiek  pos dzi   Ci   o  przejawy  tego  wszystkiego,  co  wspólnie  okre la  si  
mianem egoizmu.

 

Zło wynika z braku dobra. Brak dobra to jednak nic innego, jak brak miło ci. Nie 

odkrywam  w  tym  miejscu  niczego  nowego.  Je li  jeste   osob   religijn   z  pewno ci  
zainteresuje   Ci ,   czy   moje   koncepcje   nie   podwa aj  czasem   prawd   biblijnych.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 12

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Przypomn   wi c  w  tym  miejscu  przykazanie,  które  Jezus  uznał  za  najwa niejsze,  a 
przez to poprzedza ono obecnie Dziesi  Przykaza  Bo ych: „B dziesz miłował Pana 
Boga swego z całego serca swego, z całej duszy swojej, z wszystkich my li swoich, a 
bli niego swego, jak siebie samego."

 

Przykazanie  to  w  oczywisty  sposób  ukazuje,  jak  cisła  zale no   istnieje 

pomi dzy miło ci  własn  miło ci  do drugiego człowieka oraz miło ci  do Boga. Ile  
bowiem w kontek cie tego przykazania warta byłaby miło  kogo , kto nie kocha sam 
siebie? Zanim pokochasz bli niego, zanim pokochasz Boga, warunkiem niezb dnym, by 
było  to  w  ogóle mo liwe,  jest  wła nie pokochanie  samej  siebie. Bez miło ci  własnej, 
miło  do bli niego nie jest mo liwa, a miło  do Boga nie jest pełna.

 

Pomimo  to,  odkrycie  w  sobie  swojego  potencjału,  otoczenie  siebie  miło ci  

opiek  oraz danie sobie samej nale nego wsparcia stanowi problem tysi cy osób. Jego 

ródła  tkwi   w  wielu  elementach  naszej  kultury,  w  wielu  sprzecznych  naciskach  i 

tendencjach,  jakim  ulegamy,  jednak  w  uproszczony  sposób  mo na  je  wszystkie 
sprowadzi  do jednego elementu. Psychoanalityk napisałby w tym miejscu o karz cym 
superego,  natomiast  psychoterapeuta  psychologii  zorientowanej  na  proces  wskazałby 
zapewne na posta  surowego, wewn trznego krytyka. W pewnym zakresie oba poj cia 
pokrywaj  si  - wyra aj  istnienie w nas cz stki bardzo podatnej na krytyk  zewn trzn  
a zarazem karz c  nas od  rodka. Odbieramy wi c krytyczne uwagi płyn ce do nas od 
innych  ludzi  i  nie wiadomie  wł czamy  je  do  naszego  sumienia,  przez  co  nast pnym 
razem, wykonuj c skrytykowan  czynno , automatycznie karzemy siebie krytykuj c ju  
siebie  sami  i  niejako  za  kar   gorzej  si   do  siebie  odnosz c.  To  bardzo  skuteczny 
mechanizm, który stoi za wieloma depresjami, nerwicami oraz innymi problemami natury 
psychicznej. Poniewa  zale y mi na tym, aby  dokładnie go poznała, teraz postaram si  
w prosty sposób pokaza  dwie postaci, pod jakimi mo e objawia  si  on w Twoim  yciu. 
W  dalszej  cz ci  ksi ki  b d   pisał  o  „krytyku",  przejmuj c  to  niezwykle  trafne 
okre lenie  od  Arnolda  Mindella  i  jego  współpracowników,  zaznaczam  jednak,  e 
u ywam go w nieco innym zakresie, przygotowanym na potrzeby tej publikacji.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 13

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

DWAJ WROGOWIE

 

Alicja  była  zdrow   dwudziestolatk .  Z  sukcesami  studiowała,  pracowała  w 

teatrze, a w czasie wolnym malowała pi kne obrazy. Była osob  inteligentn  twórcz  i 
raczej atrakcyjn  - cho  nie uchodziła za ideał pi kna, wzbudzała du e zainteresowanie 
w ród  m czyzn.  Wszystko  wi c  wydawało  si   zwiastowa   sukcesy  i  bogate  w 
do wiadczenia  ycie.  Alicja zgłosiła si  jednak do mnie z powodu swojej nie miało ci, 
która  nie  pozwalała  jej  wykorzysta   niew tpliwych  atutów.  Wci   si   czerwieniła,  nie 
akceptowała  swojego  wygl du,  a  l k  przed  o mieszeniem  sprawiał,  e  coraz  rzadziej 
wychodziła z domu. Bardzo bała si  reakcji innych, ich my li i opinii. S dziła,  e dobrze 
wie,  jakie  my li  byłyby  dla  niej  krzywdz ce  i  co  te   inni  z  pewno ci   o  niej  my l . W 
sytuacjach publicznych dostawała ataku paniki, kiedy analizowała swoje przypuszczenia 
na  temat  okropnego  wra enia,  jakie  z  pewno ci   robiła  na  innych.  Dlatego  te  
najbezpieczniejszym  rozwi zaniem  wydawało  jej  si   nie  wychodzi   z  domu,  zerwa  
kontakty  i nie  dopuszcza   do  sytuacji,  w  których mogłaby  zosta  w  jakikolwiek  sposób 
oceniona.  Mimo  to,  negatywna  ocena  wzgl dem  samej  siebie  wci   wisiała  gdzie   w 
powietrzu,  a  Alicja  nieustannie  toczyła  z  jej  powodu  niewidzialn   walk .  Z  kim  jednak 
walczyła tak naprawd ? Czy rzeczywi cie z tymi lud mi, których spotykała na ulicy lub 
na uczelni? Kogo tak naprawd  si  bała i przed kim próbowała zamkn  si  w domu? 
Je li  rzeczywi cie  przed  innymi  lud mi,  to  dlaczego  zamkni cie  si   w  pokoju  nie 
przyniosło ulgi?

 

Mo e rozja ni nam sytuacj , je li wspomn ,  e Alicja miała dwóch braci. Nie byli 

to  jednak  bracia  yj cy  obok  niej,  ale  w  jej  wn trzu.  Obaj  sprawiali  wra enie 
przyjacielskich  i  pragn cych  uchroni   j   przed  niebezpiecze stwami.  Tak  naprawd  
jednak  byli  jej  najwi kszymi  wrogami.  Jeden  z  nich  tłumaczył  jej,  e  nie  powinna 
spotyka   si   z  przyjaciółmi,  poniewa   jest  za  głupia,  za  mało  atrakcyjna  i  ci gle  si  
czerwieni. Nie powinna wi c sprawia  innym przykro ci swoim widokiem, a sama siebie 
powinna  chroni   przed  rozczarowaniami,  jakie  musiałyby  spotyka   tak  wyj tkowo 
nieudan   osob .  Alicja  przewa nie  bardzo  ufała  swojemu  bratu  i  bała  si   podwa y  
cokolwiek  z  tego,  o  czym  jej  mówił.  Kiedy  jednak  czasem  próbowała  sprawdzi   jego 
słowa, wówczas do akcji wkraczał drugi brat. Gdy w tpiła w słowa pierwszego, drugi

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 14

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

skupiał  si   na  potwierdzaniu  jego  spostrze e   na  zewn trz.  Sprawiał,  e  w  oczach 
wszystkich wokół widziała jedynie pogard , wstr t i niech  wobec swojej osoby, a 
wtedy rzeczywi cie jej twarz robiła si  jeszcze bardziej czerwona, głos zaczynał dr e , a 
całe ciało wydawało si  słabe, zablokowane i przepełnione l kiem.

 

- A widzisz? Nie mówiłem ci? Zobacz jak na ciebie patrz ! Z pewno ci  my l   e 

jeste  brzydka i dziwi  si , dlaczego robisz si  cała czerwona, kiedy tylko na ciebie 
spojrz . Na pewno woleliby,  eby ci  tu nie było - mówił jeden z nich. 

- To prawda, z takim wygl dem i tak skrajn  głupot  lepiej by było, gdyby  nie 

wychodziła z domu. Mówiłem Ci przecie , prawda? Teraz masz dowód! - twierdził drugi 
z braci. 

Jak reagowała na te dwustronne oskar enia Alicja? Kiedy zgłosiła si  do mnie, 

nie widziała jeszcze w swych głosach podst pu. Ulegała im, wierz c w ich prawdziwo  
i b d c po ich stronie. Tak naprawd  wi c stała razem z nimi, słuchała ich i ulegała im 
wierz c,  e dzi ki ich wskazówkom uniknie trudnych sytuacji. Nie wiedziała jeszcze,  e 
to te dwa głosy były wła nie jej najwi kszymi wrogami, które chroniły j  przed tym, aby 
mogła zaufa  samej sobie, pokocha  siebie, a nast pnie pozwoli , by kochali j  tak e 
inni.  Z  czasem  jednak  zacz ła  lepiej  poznawa   swoje  krytyczne  my li,  podwa a   ich 
zarzuty, wchodzi  z nimi w dyskusje i przekonywa  si , jak bezsensowne były ich ataki. 
Alicja znacznie szybciej od wielu znanych mi osób odkryła,  e jej osobiste szcz cie w 
znacznej mierze zale e  b dzie od tego, w jakim stopniu uda jej si  upora  z krytykiem.

 

Wspomniałem  o  jednym  krytyku,  ale  o  dwóch  braciach.  Posta   krytyka  jest 

bowiem podwójna, tak jakby składała si  z niezale nych, ale  ci le poł czonych cz ci: 
krytyka zewn trznego oraz krytyka wewn trznego. Obaj s  syjamskimi bra mi, którzy 
nie mog  bez siebie  y  i maj  te same my li - jednak jeden z nich atakuje poprzez 
my li wewn trzne, drugi natomiast poprzez projekcje oraz autentyczne wypowiedzi

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 15

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

innych ludzi. Według definicji zawartej w ksi ce Barbary F. Okun pt. „Skuteczna pomoc 
psychologiczna" 

(2)

 projekcja polega na „nie wiadomym przypisywaniu przez własne ego 

uczu  (...) my li i czynów innym ludziom." W przypadku Alicji, przypisywała ona innym 
osobom my li, którymi krytykowała sam  siebie, cho  oni sami wcale w taki sposób si  
do niej nie odnosili - to jeden ze sposobów, w jaki objawia si  krytyk zewn trzny. Inny 
polega na wyostrzaniu sensu czyjej  rzeczywistej krytyki - traktowanie jej jako absolutnej 
i trudnej do podwa enia.

 

NARODZINY KRYTYKA

 

Po tych niezb dnych wyja nieniach mog  spróbowa  udzieli , cho by cz stkowej 

odpowiedzi,  na  pytanie  zadane  w  tytule  tego  rozdziału.  Podejrzewam,  e  głównym 
powodem, dla którego tak wiele osób ma powa ny kłopot z pokochaniem, czy cho by 
zaakceptowaniem  siebie,  jest  ich  surowy  krytyk.  Warto  przy  tym  zaznaczy ,  e 
prawdopodobnie nie istniej  osoby zupełnie pozbawione krytycznej cz stki siebie oraz 

e  krytyk, do pewnego stopnia, mo e pełni  pozytywn  rol .  Mo e  wskazywa  nasze 

bł dy,  zach ca   nas  do  dokładniejszej  pracy,  budowa   w  nas  potrzeb   bycia  w 
porz dku wobec innych osób. Problem polega jednak na tym,  e krytyk w bardzo wielu 
przypadkach bez umiaru ro nie, rozrasta si  i mówi c obrazowo, usiłuje po re  osob , 
której miał słu y . Jest wi c bardzo wa ne, aby nauczy  si  trzyma  krytyka w ryzach, a 
jednocze nie wchodzi  z nim w dialog i uwzgl dnia  niektóre jego opinie.

 

Krytyk  rodzi  si   w  nas  niedługo  po  przyj ciu  na  wiat  nas  samych.  Kiedy  małe 

dziecko  kiwa  w  swoj   stron   palcem  powtarzaj c  gro nie  „no,  no,  no",  jego  krytyk 
przejawia si  w najbardziej uzewn trznionej formie. W ci gu dalszego  ycia dziecka, 
jego  krytyk  kształtowany  b dzie  przez  zakazy  rodziców,  opiekunów  i  otoczenia,  ale 
tak e przez ich opinie i pogl dy na  ycie. Dziecko w trakcie swojego rozwoju b dzie te 
wszystkie  informacje  uwewn trzniało.  Na  pocz tku  b dzie  je  przyjmowało 
bezrefleksyjnie jako oczywisto , nie przypuszczaj c nawet,  e mo na je podwa y .

 

2 Barbara F. Okun, „Skuteczna pomoc psychologiczna", Instytut Psychologii Zdrowia, Warszawa 2002

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 16

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Dlatego  wła nie  psychologowie  i  pedagodzy  kład   tak  du y  nacisk  na  to,  aby  nie 
wmawia  dziecku negatywnych przekona  na jego temat. Je li jako dziecku szczególnie 
cz sto  powtarzano  odnosz ce  si   do  Ciebie  stwierdzenia  typu:  „ona  jest  taka 
niezdarna", „ona na pewno nie poradzi sobie w  yciu", „ona nigdy nie spowa nieje", „ona 
jest taka gruba" lub dziesi tki innych ogłaszanych z oczywisto ci  w głosie przekona , 
wiele z nich pod postaci  krytycznych my li, mogło przedosta  si  do Twojego wn trza, 
bardzo  mocno  oddziałuj c  na  Twoje  ycie.  Pó niej  Twojego  krytyka  dodatkowo 
kształtowały tak e własne do wiadczenia oraz opinie powszechnie przyjmowane przez 

rodowiska,  w  których  si   znajdowała .  Najtrudniejsze  do  podwa enia  staj  

stwierdzenia,  opinie  i  pogl dy,  z  którymi  wzrastała .  Wydaj   si   one  tak  pewne,  e 
sprawiamy  wra enie,  jakby my  byli  przez  nie  zahipnotyzowani  i  cz sto  w  ten  sam 
sposób hipnotyzujemy pó niej swoje dzieci. Te elementy naszego krytyka, które pojawiły 
si  w wyniku kontaktów z przyjaciółmi, kolegami ze szkoły lub pracy, czy te   yciowymi 
partnerami,  o  wiele  łatwiej  jest  nam  rozpozna ,  zidentyfikowa   i  podwa y ,  cho  
oczywi cie i one mog  sprawi  niemał  trudno .

 

Krytyka mo na wi c uzna  za zbiór negatywnych przekona  danej osoby na swój 

temat, maj cy wpływ na jej uczucia, emocje, oraz na dokonywane przez ni  wybory. Im 
silniejszy  jest  Twój  krytyk,  tym  bardziej  jeste   niezadowolona  z  siebie  i  tym  wi ksz  
masz  tendencj   do  depresji.  Silny  krytyk  sprawia,  e  nie  mo esz  pokocha   siebie, 
poniewa  w ka dej chwili przypomina Ci on o tym, jak bardzo jeste  niedoskonała, za  
jego uzale niaj ce działanie sprawia,  e jego pesymistyczny punkt widzenia uwa asz za 
najbli szy  prawdzie.  W skrajnym  przypadku,  krytyk  mo e  doprowadzi   do  sytuacji,  w 
której  za  prawdziwe  b dziesz  uwa ała  jedynie  te  stwierdzenia,  które  skierowane  b d  
przeciwko Tobie, za  wszystkie pozytywne b dziesz z góry odrzucała jako fałszywe.

 

Na szcz cie ostrego krytyka mo na pokona , a pocz tkiem tego procesu mo e 

by  sam fakt dostrze enia,  e nosimy w sobie jakie  negatywne my li na swój temat. 
Aby móc pokocha  siebie, odpowiedz sobie na pytanie: „czego  w sobie pokocha  nie 
potrafi ?"

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 17

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

ALICJA PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA

 

Czy  interesuje  Ci ,  w  jaki  sposób  Alicja  z  przedstawionego  wy ej  przykładu, 

wkroczyła  na  cie k   samoakceptacji  i  odnajdywania  miło ci  do  samej  siebie?  Ten 
przykład  nie  został  wymy lony  przeze  mnie,  ani  przez  nikogo  innego  na  rzecz  tej 
publikacji.  Pod  imieniem  Alicji  skrywa  si   prawdziwa,  ywa  osoba  pełna  swoich 
osobistych tajemnic, obaw i pragnie . Pewnego dnia mo esz j  spotka  na ulicy gdzie  
w  jednym  z  miast  południowej  Polski.  By   mo e  to  ta  kobieta,  z  któr   ubiegłego  lata 
siedziała  w tym samym przedziale w poci gu, a mo e ta, któr  spotkała  dzi  rano w 
osiedlowym sklepie? W ka dym razie była ona jedn  z moich wirtualnych klientek.

 

Kiedy Alicja spogl dała w lustro wydawało jej si ,  e znajduje w nim inny  wiat. 

Wydawało si   jej,  e  tam, w  lustrze,  wszystko  wygl da  inaczej,  lepiej, ciekawiej i  e 
warto do niego wej , pozna  go i zosta  tam, by  mo e na zawsze. Podejrzewam,  e 
miała nadziej  odkry  skarby i magiczne  wiaty, które jak za dotkni ciem czarodziejskiej 
ró d ki  zmieni   jej  ycie.  To,  co  odkryła,  było  wi c  dla  niej  zaskakuj ce  i  pocz tkowo 
wzbudziło  mieszane  uczucia.  Co  bowiem  zobaczyła  Alicja,  kiedy  odwa yła  si   bez 

adnych  projekcji  spojrze   w  czyst   i  wyra n   tafl   lustra?  Oczom  Alicji  ukazała  si  

Alicja.  Skarbem,  który  odnalazła  była  ona  sama.  Nie  od  razu  o  tym  wiedziała,  szybko 
jednak  zdała  sobie  spraw ,  e  dokonała  najwi kszego  odkrycia  w  swoim  yciu,  a 
wszystkie  kolejne,  jakie  nast pi   b d   ju   wył cznie  konsekwencj   prawdziwego 
spotkania z sam  sob . Tak wła nie w skrócie i przeno ni mo na opisa   cie k , jak  
przeszła Alicja w czasie, kiedy korzystała z psychologicznych konsultacji

(3)

.

 

Kiedy oddalimy t  przeno ni , naszym oczom uka e si   wiat zupełnie nie z 

bajki.  Pocz tkowo  Alicja  skar yła  si   na  swoje  krytyczne  nastawienie  wobec  samej 
siebie. Zwierzała si ,  e kiedy kto  powie jej co  złego na jej temat, przyjmuje to jako 
szczer  i jedyn  prawd . Je li jednak kto  doceni j  pochwał  lub ciepło skomentuje jej

 

3

 

Internetowych konsultacji psychologicznych nie nale y uwa a  za odpowiednik psychoterapii. Dla porównania, 

zobacz „wady i zalety" na 

www.psych.pl

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 18

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

prac ,  zachowanie  lub  wygl d,  Alicja  rozkłada  to  na  czynniki  pierwsze,  dokładnie 
analizuje  i  niedowierza,  szukaj c  w  takich  stwierdzeniach  rozmy lnych  podst pów. 
Samo u wiadomienie sobie faktu, i  nie traktuje na równi wszystkich opinii, jakie padaj  
pod  jej  adresem  niewiele  pomogło,  wywołuj c  pocz tkowo  głównie  zło   na  sam  
siebie.  Alicja  była  w ciekła,  e  taka  wła nie  jest,  a  zło ci   t   jeszcze  bardziej  karmiła 
niena artego krytyka, który wydawał si  rosn  bez opami tania. Przypomn ,  e ostry 
krytyk podwa ał atrakcyjno  i inteligencj  Alicji, a tak e jej zdolno  do radzenia sobie 
w  kontaktach  mi dzyludzkich.  W  efekcie  wi c  powstrzymywało  to  j   przed 
wychodzeniem  z  domu  i  przed  utrzymywaniem  kontaktów  ze  znajomymi.  Poniewa  
jednak Alicja miała do  takiego stanu rzeczy, postanowiła,  e chocia  spróbuje, nawet 
je li  nic  z  tego  nie  wyniknie,  zastanowi   si   nad  tym,  czego  sama  tak  naprawd   by 
chciała. Próbuj c odsuwa  na moment krytyczne my li, zacz ła zastanawia  si  np. nad 
tym, w jakie miejsca chciałaby wychodzi , gdyby krytyk ju  jej nie powstrzymywał. W ten 
sposób Alicja dokonała pierwszej wa nej rzeczy, zacz ła wsłuchiwa  si  w sam  siebie. 
Ten pozornie mały kroczek zwi zany z bardzo teoretycznym planowaniem swoich wyj , 
umo liwił jej wi ksze zagł bienie si  we własne potrzeby. Alicja postanowiła poszuka  
rad od samej siebie, dla samej siebie. Spróbowała spojrze  na siebie z dystansem, jak 
na  drug   cho   dobrze  znan   sobie  osob   i  da   jej,  czyli  samej  sobie,  najlepsze  z 
mo liwych  rad,  które  pozwol   jej  wydosta   si   z  trudnej  sytuacji.  Dobry  wspieraj cy 
duch,  jakiego  odnalazła  w  sobie  podpowiedział  jej,  by  poszukała  zainteresowa ,  jakie 
wi

 j  z innymi, a tak e by spróbowała zauwa y  zalety, jakie przecie  w oczywisty 

sposób posiada. Ju  zwrócenie si  w stron  samej siebie i pierwsze, nie zawsze łatwe 
próby, aby wysłuchiwa  własnych uczu  i płyn cych z gł bi my li, wzmocniło Alicj  na 
tyle,  e zdolna była do wej cia w kontakt ze swoimi krytycznymi „bra mi". Bardzo szybko 
odkryła,  jak  bezsensowne  były  ich  oskar enia.  Je li  np.  nie  zdała  egzaminu,  krytyk 
atakował  j   oskar aj c  o  głupot ,  kiedy  jednak  zdała  go  na  bardzo  dobr   ocen , 
krytyczne  my li  wcale  nie  ust powały.  Wtedy  pojawiała  si   my l,  e  miała  szcz cie, 
egzaminator miał wyj tkowo dobry humor, a przez to,  e w tak cennym wyniku nie było 

adnej  jej  zasługi. Teraz  wi c  Alicja  zacz ła  przyłapywa  krytyka na  jego podst pach i 

demaskowa  zupełnie nielogiczne oszustwa, jakie stosował. Obserwuj c siebie, odkryła 
tak e dziwn  sprzeczno . Nagle zauwa yła,  e jednocze nie pragnie by  zauwa ana, 
o czym  wiadczył cho by jej udział w wyst pach teatralnych, ale zarazem próbowała

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 19

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

przecie  tak e unika  kontaktów z lud mi. W tym momencie nie wiedziała jeszcze, co z 
tym  odkryciem  zrobi .  Pełna  w tpliwo ci  poszła  za  radami,  jakie  dawała  sama  sobie  i 
rozpocz ła  proces  odkrywania  swoich  zalet.  Zauwa yła  wtedy,  jak  wiele  ma  do 
zaoferowania  innym  ludziom.  Dostrzegła,  e  wbrew  temu,  o  czym  przekonywały  j  
krytyczne my li, była kobiet  inteligentn  wytrwał  wyrozumiał  i ch tnie wysłuchuj c  
wszystkich, którzy tylko zwróc  si  do niej z jakimkolwiek problemem. Kiedy znajdowała 
w  sobie  kolejne  pozytywne  cechy,  znienacka  przypomniała  sobie  o  czym ,  o  czym 
zapomniała dawno temu. Nagle stan ła jej przed oczami s siadka z dzieci stwa, która 
mieszkała w drugim domu na tym samym podwórku. S siadka ta zawsze porównywała 
Alicj   z innymi dzie mi, krytykuj c j   za  wszystko, co tylko mo liwe, od jej  wygl du, 
przez zachowanie, a  do cech charakteru. Dopiero teraz Alicja zdała sobie spraw ,  e 
cho  mieszkała w tamtym miejscu krótko, przyswoiła sobie krytyk  s siadki, przej ła jej 
przekonania, a to zablokowało jej wiar  w siebie. Rozprawienie si  z krytykiem było wi c 
w du ej mierze tak e walk  z krytyczn  s siadk  z dzieci stwa. Alicja odkryła,  e nie w 
pełni  wiadomie wci  toczyła z innymi lud mi walk  o to, by nie my leli o niej tak, jak 
owa  kobieta.  Usiłowała  dopasowa   swój  wygl d  i  zachowanie  do  tego,  co  s dziła,  e 
wszyscy  ludzie  wokół  o  niej  my l   zgodnie  z  zarzutami,  jakie  słyszała  pod  swoim 
adresem jako mała dziewczynka. Alicja usiłowała wi c niejako walczy  z my lami innych 
ludzi.  Widziała  odbicie  swojego  wewn trznego  krytyka  w  gro nych  twarzach  innych. 
Starała  si   wpłyn   na  niego,  by  zacz ł  my le   o  niej  pozytywnie.  Jednak  tak,  jak 
niezale nie od swoich stara  Alicji nigdy nie udało si  zadowoli  surowej s siadki, tak 
te  nigdy nie poczuła,  e otoczenie wreszcie w pełni akceptuje jej osob . W momencie 
dokonywania tych odkry , Alicja była ju  wystarczaj co silna, by podj  wa n  decyzj . 
Postanowiła,  e  niezale nie  od  tego,  czy  jej  negatywne  przypuszczenia  stanowi  
prawd ,  czy  te   s   jedynie  jej  projekcjami,  pozwoli  innym  ludziom  my le   to,  co  chc . 
Oznaczało to,  e teraz, kiedy Alicja znalazła si  w sytuacji społecznej, nie walczyła ju  z 
my lami krytyka, który opowiadał jej niestworzone rzeczy o tym, co wła nie my l  sobie 
o niej inni, ale  e pozwalała mu „gada " nie analizuj c tre ci jego wypowiedzi. Po prostu 
ignorowała krytyka i z oboj tno ci  zacz ła traktowa  przypuszczenia na temat tego, co 
inni o niej my l . Dzi ki temu Alicja mocniej mogła poczu  swoj   niezale no   wobec 
innych ludzi a tak e w odniesieniu do krytyka. Napisała do mnie wtedy w li cie: „Ja 
mog  si  z nim nie zgadza  i my le  inaczej'. To wówczas zacz ła odkrywa ,  e w

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 20

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

swych my lach jest kobiet  całkowicie woln   e tak e jej własne my li były dotychczas 
bardzo  skr powane  i  na  sił   kontrolowane.  Kiedy  ju   o  tym  wiedziała,  zacz ła  coraz 
swobodniej  bawi   si   swoimi  my lami,  pozwalaj c  sobie  na  całkowit   wolno .  Teraz 
zarówno inni mogli my le  o niej cokolwiek zechc  jej za  wcale to nie przeszkadzało, 
jak i ona mogła wysuwa  dowolne s dy, opinie i fantazje na temat innych ludzi, maj c 
gł bok   wiadomo ,  e  nikt  w  takiej  sytuacji  nie  robi  nikomu  krzywdy.  Mo na  wi c 
uzna ,  e wcze niej poszukiwała ona potwierdzenia swojej warto ci w oczach innych, a 
pod wiadomie  pragn ła  zwraca   na  siebie  ich  uwag ,  by  potwierdzali  jej  warto . 
Odkrycie to z jednej strony uwolniło Alicj  od potrzeby poszukiwania uznania w oczach 
spotykanych ludzi, ale z drugiej uwolniło tak e jej potencjał - mogła stawa  si  bardziej 
sob  bez wzgl du na wszystkich i wszystko. Jakie praktyczne skutki wywarło to na jej 

ycie? Otó  Alicja bez wi kszego wysiłku zacz ła by  bardziej szczera i spontaniczna w 

kontaktach  z  lud mi,  to  za   pogł biło  jej  dotychczasowe  przyja nie.  Dzi ki  bardziej 
szczerym rozmowom dowiedziała si  tak e od innych, za jak wiele rzeczy j  ceni  i jak 
wa na dla nich jest. Te nowe informacje zwrotne na swój temat wzmocniły jej poczucie 
własnej  warto ci  tym  bardziej,  e  teraz  potrafiła  ju   traktowa   pochwały  nie  mniej 
powa nie  ni   krytyczne  uwagi.  Przygl daj c  si   swoim  negatywnym  my lom,  Alicja 
zauwa yła  tak e,  e  wobec  innych,  podobnych  do  niej  ludzi,  nigdy  nie  była  tak 
krytyczna, jak w stosunku do własnej osoby. Dotyczyło to np. wygl du. Patrz c w lustro 
cz sto zarzucała sobie,  e jest gruba, ale kiedy spotykała w ród znajomych lub na ulicy 
osoby  o  podobnym  typie  budowy  i  porównywalnej  wadze,  przyznała,  e  nigdy  nie 
przyszło jej na my l, by uzna  tak  osob  za grub . Tak wi c według innego systemu 
warto ci oceniała sam  siebie, a według innej, bardziej tolerancyjnej miary, postrzegała 
innych. Oczywi cie zaproponowałem jej, aby postarała si  w podobny i otwarty sposób 
patrze   na  ka d   osob ,  na  co  zgodziła  si   tym  ch tniej,  e  było  to  zgodne  z  jej 
wewn trznym  głosem,  którego  coraz  uwa niej  słuchała.  Wkrótce  potem  przyznała,  e 
najwa niejsze  w  drodze  do  osi gni cia  jakiegokolwiek  sukcesu  jest  to,  by  nauczy   si  
korzysta   z  rad  dawanych  samemu  sobie.  Pod aj c  za  swoim  wewn trznym  i 
wspieraj cym  głosem,  Alicja  przyst piła  do  tego,  co  jak  si   okazało,  sprawiało  jej 
najwi ksz  trudno . Zacz ła ogl da  swoje ciało i patrze  na nie mniej krytycznie ni  
wcze niej.  Zach cona  przeze  mnie,  zacz ła  poszukiwa   i  odnajdowa   w  swojej 
fizyczno ci takie drobiazgi, które mogłaby chocia  troch  polubi . Mniej wi cej w tym

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 21

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

samym czasie do jej  wiadomo ci nie miało zacz ła przedziera  si  potrzeba, by nie 
by  osob  skryt  i wycofan  ale otwart  na ludzi, zagaduj c  ich na ulicy i roze mian . 
Okazało si ,  e jej skrycie nie wynikało z naturalnych cech, ale z l ku przed krytyk . 
Alicja wi c zamykała si  w sobie z obawy przed reakcjami otoczenia, blokuj c przez to 
sw   naturaln   potrzeb   bezpo rednio ci,  ekstrawersji,  czy  te   spontaniczno ci.  Próby 
doceniania  swojego  wygl du  oraz  odkrywania  tego,  jak   osob   chciałaby  by ,  szły  ze 
sob   w  parze.  Im  bardziej  lubiła  swoje  ciało,  tym  łatwiej  było  jej  pozwoli   sobie  na 
swobod   my li  i  zachowania.  Wykonuj c  jedno  z  zaleconych  przeze  mnie  wicze , 
Alicja rozwijała swoje my li od pierwszej, jaka do niej przyszła, do ostatniej, jaka wynikła 
z  poprzednich.  Wyszła  od  przekonania,  e  nie  mo e  wygl da   ładnie,  poniewa   jest 
brzydka, 
doszła za  do stwierdzenia,  e potrzebuje miło ci, bo jest tego warta. Kiedy 
Alicja doceniała siebie, jednocze nie zacz ła zauwa a ,  e tak e inni ludzie zwracaj  
na ni  pozytywn  uwag . Im bardziej lubiła siebie, tym bardziej inni dawali jej odczu ,  e 
tak e j  lubi . Zacz ła przypuszcza ,  e kiedy lubi siebie i dba o swój wygl d, inne 
osoby tak e doceniaj  jej starania. Coraz bardziej ciesz c si  sob  Alicja poszła nawet 
do fotografa, z pro b  by zrobił jej ładne, artystyczne zdj cie. Pomimo,  e niełatwo było 
jej si  na to odwa y , zrobiła to i co wa ne - nie  ałowała. „Je li kto  ma mnie lubi , to 
tak  jak jestem" - napisała w li cie.

 

To jednak wci  nie było wszystko. Raz uruchomiony proces zmian nie ogranicza 

si  do drobnych i zewn trznych przejawów. Wa n  umiej tno ci  jak  nabyła Alicja, 
było  nauczenie  si   odbierania  głosu  krytykowi.  Teraz  wi c  nie  tylko  ignorowała  jego 
stwierdzenia, ale wr cz uniemo liwiała jego destrukcyjny wpływ. To dzi ki temu mogła 
bez przeszkód przyzna  si  przed sam  sob  do tego, czemu na pocz tku zaprzeczała, 
a  co  potem  traktowała  z  pewn   podejrzliwo ci .  W  ko cu  jednak  przyznała,  e 
potrzebuje  by   bardziej  ekspansywn   to  za   zwi kszyłoby  jej  samoakceptacj , dałoby 
satysfakcj ,  zadowolenie  i  pewno   siebie.  W  tym  samym  czasie  pojawił  si   sygnał  z 
zewn trz,  wiadcz cy o tym,  e inni ludzie naprawd  j  zauwa aj - zaproponowano jej 
bowiem pozowanie do artystycznych zdj . Jeszcze nie wiedziała, czy odwa y si  z tej 
propozycji skorzysta , kiedy jej sny zacz ły przedstawia  j  jako osob  zupełnie inn  od 
pełnej kompleksów i nie miałej dziewczyny. W jednym ze snów Alicja w prowokacyjny 
sposób ta czyła na scenie, przykuwaj c sob  wzrok zachwyconej publiczno ci. Kiedy

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 2'.

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

pomi dzy  innymi tancerzami rozpocz ła si  kłótnia i nikt nie wiedział co  w tej sytuacji 
zrobi , do sprawy tak e wkroczyła ona, na oczach wszystkich godz c skłócone osoby. 
W innym, podobnym  nie, kto  z publiczno ci krzyczał, aby zeszła ze sceny. Ona jednak 
najpierw wykonała swój solowy taniec i zeszła dopiero wtedy, kiedy go doko czyła. Nie 
ulegała  wi c  ju   krytykowi.  Jego  głos  mógł  by   dla  niej  wa ny  lub  nie,  ale  to  ona 
podejmowała decyzj , czy i kiedy zechce mu ulec. Alicja zwyci yła potwora, który si  
ni   ywił. Jej rozwój oczywi cie nie sko czył si , jednak odt d nie był ju  ograniczany 
przez nieuzasadnione, automatyczne obawy.

 

Te i inne sny wywołały w niej tak e pragnienie, by w  yciu wi cej ni  dotychczas 

ryzykowa .  Kiedy  Alicja  zwracała  si   ku  swojemu  wewn trznemu  głosowi,  teraz 
zach cał on j  do pełniejszego wykorzystywania jej mo liwo ci, talentu, do tego, by szła 
za  ciosem  przydarzaj cych  si   sytuacji.  Alicja  postanowiła  zaufa   temu  głosowi  i 
posłucha  siebie. W rezultacie coraz cz ciej ogarniała j  rado , poczucie spełnienia, 
satysfakcja,  wra enie  dotykania  czego   nieograniczonego.  Warto  te   podkre li ,  e 
kochaj c siebie, Alicja nie była wcale skupiona wył cznie na kontakcie ze sob  sam . 
Coraz  cz ciej  poznawała  nowych  ludzi,  mimo  słabej  znajomo ci  angielskiego 
podejmowała nawet ryzyko rozmów z obcokrajowcami, a w kontaktach nie odczuwała 
ju  dawnego spi cia.

 

Czy to znaczy,  e wszystkie jej problemy min ły? Z pewno ci  nie. Alicja wci  

stała przed lustrem i wci  widziała t  sam  siebie. Teraz wiedziała jednak,  e jest w 
niej  miejsce  na  znacznie  wi cej  wszystkiego,  ni   przypuszczała  wtedy,  gdy  z  braku 
odwagi, na lustro zerkała jedynie k tem oka. Zrozumiała,  e mo na robi  wiele ró nych 
rzeczy, poszerza  wachlarz swoich zachowa , zmienia  si  w zale no ci od potrzeb, a 
jednocze nie 

nadal 

niezmiennie 

pozostawa  

sob - 

kim  

wyj tkowym, 

niepowtarzalnym 
i jedynym. Teraz swoje problemy potrafi pokonywa  szybciej i skuteczniej ni  kiedy , a 
co najwa niejsze, zgodnie ze sob  i swoim wewn trznym głosem. Dzi  wi c Alicja robi 
to, co czuje, a dokonuj c wa nych wyborów, kieruje si  zupełnie niezale nym od opinii 
innych, głosem własnego serca.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 23

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

By  mo e zastanowiło Ci , dlaczego inni ludzie zacz li lubi  i bardziej docenia  

Alicj   wła nie  wtedy,  kiedy  ona  pokochała  siebie.  Odpowied   jest  całkiem  prosta. 
Ludzie,  którzy  traktuj   siebie  w  sposób  pełen  szacunku  i  wyj tkowo ci,  w  podobny 
sposób odnosz  si  tak e do innych. Nie martwi  si  o to, jak zostan  odebrani, dlatego 
te  mog  da  z siebie  wi cej, nie maj c przy tym poczucia,  e czymkolwiek ryzykuj . 
Ka dy  wi c  w  obecno ci  takiej  osoby,  czuje  si   wa ny,  warto ciowy  i  inny  od 
wszystkich.  Osoby  kochaj ce  same  siebie,  przypominaj   e  wszyscy  jeste my 
niepowtarzalnymi indywidualno ciami. Warto te  podkre li ,  e na siebie i otaczaj cych 
ludzi patrz  one z ciekawo ci  otwarto ci  nie maj c zało onych opinii na czyj  temat, 
dopóki ta osoba sama nie zachowa si  w okre lony sposób. Dzieje si  tak dlatego,  e 
je li  kochasz  siebie,  Twoje  poczucie  bezpiecze stwa  w  sytuacjach  społecznych  jest 
stosunkowo  wysokie,  a  przez  to  nie  musisz  zabezpiecza   si   przed  potencjalnymi 
zagro eniami  za  pomoc   negatywnych  projekcji.  Czujesz  si   pewnie  i  bezpiecznie 
b d c  tym,  kim  jeste ,  niezale nie  od  tego  czy  przebywasz  sama  w  domu,  czy  te  
znajdujesz si  w całkiem nowej sytuacji w ród nieznanych Ci osób.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 24

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Co zrobi , by pokocha  siebie?

 

Jak rozpozna , czy kocham siebie?

 

Podejrzewam,  e  po  przeczytaniu  poprzedniej  cz ci  ksi ki  masz  ju   pewne 

przypuszczenia, co do tego, czy kochasz sam  siebie. Starałem si  wyja ni , dlaczego 
ten temat uwa am za wa ny i jakie korzy ci mo e odnie  ka da osoba, która zacznie 
po wi ca   swojej  osobie  du o  pozytywnej  uwagi.  Skupiłem  si   na  tym,  co  mo na 
osi gn   dzi ki  zmianom,  troch   tak,  jakbym  nie  zauwa ał,  i   nie  ka da  czytelniczka 
odkryje braki w tym wzgl dzie. Wierz ,  e by  mo e wła nie Ty, a by  mo e to Twoja 
przyjaciółka,  miały cie  podczas  lektury  poprzedniej  cz ci  poczucie,  e  ju   teraz 
kochacie  i  szanujecie  siebie,  a  dalsze  propozycje  nie  b d  Warn  potrzebne. W  takim 
wypadku  osi gn ły cie  pewno   i  potwierdzenie  Waszych  przypuszcze ,  a  mam 
nadziej ,  e  tak e  sił   do  tego,  by  nadal  pod a   za  swoimi  wewn trznymi  głosami. 
Mo liwe  jest  jednak  tak e,  e  po  przeczytaniu  poprzednich  rozdziałów  wci   nie  do 
ko ca  wiesz,  w  jaki  sposób  siebie  traktujesz,  wci   nasuwaj   Ci  si   w tpliwo ci  i 
pytania,  na  które  chciałaby   znale   odpowied .  Je li  wi c  nie  wiesz  jeszcze  jak 
rozpozna , czy kochasz siebie, spróbuj  w tym miejscu poda  kilka wskazówek, które 
ułatwi  znalezienie odpowiedzi na to pytanie.

 

Na pocz tek zaproponuj  zabaw . Prosz , aby  w ka dym z sze ciu zestawów 

zda   wybrała  jedno,  takie,  które  najbardziej  pasuje  do  tego,  co  my lisz  o  sobie 
najcz ciej.  To  wa ne:  chodzi  bardziej  o  pojawiaj ce  si   w  Tobie  cz sto  my li,  ni   o 
racjonalne przekonania na temat ich prawdziwo ci.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 25

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

CO NAJCZ

CIEJ MY LISZ O SOBIE?

 

1.

 

a) jestem szcz ciar  
b) chyba nikt nie ma takiego pecha jak ja 
c) po chwili szcz cia na ogół spotyka mnie co  przykrego i odwrotnie 

2.

 

a) jestem całkiem fajna 
b) wła ciwie nie mam zbyt wielu (prawie  adnych) zalet 
c) jestem zwykł  przeci tn  kobiet  

3.

 

a) je li si  upr , osi gn  cel 
b) szkoda moich stara  - i tak niewiele mi si  uda 
c) nigdy nie wiadomo, kiedy si  wygra, a kiedy si  przegra 

4.

 

a) zawsze zastanawiam si , co znacz  moje sny, a czasem s  dla mnie inspiracj  
b) boj  si  swoich snów i wolałabym ich nie pami ta  
c)  nie zwracam zbyt wielkiej uwagi na sny 

5.

 

a) staram si  kierowa  swoj  intuicj  
b) ja nie mam  adnej intuicji albo mam zł  
c) czasem kieruj  si  przeczuciem, ale bardziej zwracam uwag  na racjonalne 
okoliczno ci 

6.

 

a) podejmuj c decyzj , zawsze lub prawie zawsze kieruj  si  własnym przekonaniem 
b) cz sto lub czasem zdarza mi si  podj  jak  decyzj  na przekór innym 
c)  najcz ciej staram si  bra  pod uwag  opinie ró nych osób 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 26

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Je li ju  dokonała  wyboru, pewnie zauwa yła ,  e wybrane zdania nie s  w 

100% adekwatne do tego, co o sobie my lisz. Prawda jest taka,  e nie da si  stworzy  
testu zdolnego pomie ci  cał  Twoj  indywidualno . Ten mały te cik pomo e Ci jednak 
znale  w sobie jedn  z trzech uwzgl dnionych w nim tendencji. Teraz wi c policz, któr  
z odpowiedzi „a", „b", czy „c" wybierała  najcz ciej i zapoznaj si  z odnosz cymi si  do 
swojego  wyboru  opisami.  Prosz ,  aby   wynik  testu  potraktowała  jedynie  jako  punkt 
wyj cia do dalszych przemy le , nie za  jako prób  nadawania Ci jakiejkolwiek etykietki.

 

Je li  najcz ciej  wybrała   odpowied   „a",  jeste   optymistk   która  wierzy  w 

swoje siły i docenia swoje mo liwo ci. Mo na przypuszcza ,  e albo ju  kochasz siebie, 
albo te  jeste  w trakcie wchodzenia ze sob  w gł bszy kontakt. Wysłuchujesz siebie, 
usiłujesz  kierowa   si   własnymi  odczuciami,  budujesz  w  sobie  poczucie  własnej 
warto ci, a przy tym konsekwentnie zmierzasz w stron  wybranych celów. W zale no ci 
od  tego,  jak  gł boko  posun ł  si   Twój  proces  poznawania  i  akceptowania  siebie, 
przydatne b d  dla Ciebie zaawansowane  wiczenia z tej ksi ki, lub te  nie b d  Ci 
one potrzebne wcale. Warto jednak zwróci  uwag  na niebezpiecze stwa - pami taj, 
aby  dowarto ciowanie  samej  siebie  nigdy  nie  odbywało  si   kosztem  poczucia  własnej 
warto ci  innych  osób.  Je li  podejrzewasz,  e  czasem  podwa asz  mo liwo ci  innych, 
skorzystaj  z  zalece   zaproponowanych  w  kolejnych  rozdziałach,  ze  szczególnym 
uwzgl dnieniem podczas pracy nad sob  tego wła nie aspektu.

 

Je li  najwi cej  razy  zaznaczyła   „b",  wydawa   by  si   mogło,  e  jeste  

przeciwie stwem osoby opisanej wy ej. Po cz ci jest to prawda. Nie wierzysz w swoje 
siły,  nie  dostrzegasz  swoich  mo liwo ci  i  wydajesz  si   mie   słaby  kontakt  ze  swoim 
wn trzem. Mo na powiedzie ,  e jeste  pesymistk  która boi si   wiata i pełniejszego 
otwarcia  na  ludzi.  Jednak  pomi dzy  Tob   a  osobowo ci   opisan   wy ej  istnieje  te  
gł boki  zwi zek.  Obie  macie  wiadomo ,  e  si   wyró niacie  i  e  jeste cie 
niepowtarzalne.  Obie  poszukujecie  i  potrzebujecie  potwierdze ,  e  nie  jeste cie  takie 
same, jak inne kobiety. I cho  okre lasz siebie w sposób negatywny, to jednak z du ym 
prawdopodobie stwem  jest  tak,  i   tkwi  w  Tobie  pragnienie,  aby  kto   zaprzeczył 
Twojemu pesymizmowi i przekonał Ci ,  e wszystkie złe my li, jakie do siebie kierujesz, 
mo na  skutecznie  podwa y .   Tak  naprawd   tkwi  w  Tobie  gł boka  siła   i   masa

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 2'

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

mo liwo ci, które czekaj  a  kto  doceni je i odkryje. Mo esz jednak czu  opory, by tak 
po  prostu  odkrywa   to  samodzielnie.  Dlatego  te ,  cho   proponuj   Ci,  aby   wykonała 
wszystkie  kolejne  wiczenia,  to  jednak  prosz ,  aby   z  moich  propozycji  korzystała 
powoli i bez po piechu. Ka de kolejne  wiczenie wykonuj dopiero wtedy, kiedy b dziesz 
przekonana,  e b dzie ono dla Ciebie dobre. Niczego nie rób na sił .

 

Je li  odpowiedzi  „c"  s   Ci  najbli sze,  prawdopodobnie  jeste   osob  

racjonaln  realistk  mocno st paj c  po ziemi i nie popadaj c  w  adn  przesad . Czy 
jednak  rzeczywi cie?  W  takim  zdroworozs dkowym  podej ciu  równie   mo e  istnie  
pewne niebezpiecze stwo. Mo e si  bowiem okaza ,  e bardzo mocno skupiaj c si  na 
rzeczywisto ci zewn trznej, zagubisz kontakt ze swoimi uczuciami, snami, intuicj . Je li 
do tego dojdzie, wtedy b dzie mogło si  zdarza ,  e pewne rzeczy b d  nieoczekiwanie 
wymyka  si  spod Twojej kontroli, a Ty, u ywaj c racjonalnej argumentacji, nie b dziesz 
mogła  znale   sensownego  wyja nienia  tego  typu  zdarze .  Gdzie   mo esz  zagubi  
swoj   indywidualno   i  porwana  przez  strumie   ycia  mo esz  odczuwa ,  e  czego  
zaczyna  Ci  brakowa .  Je li  miewasz  czasem  takie  obawy,  proponuj ,  aby   zwróciła 
wi ksz  uwag  na swoje wn trze, na swoje gł bokie odczucia oraz na sny. To pozwoli 
Ci  dopełni   i  zrównowa y   wiat  wewn trzny  ze  wiatem  zewn trznym,  osi gn  
harmoni  i w wi kszym ni  obecnie stopniu cieszy  si  sob .

 

Je li jeste  typem mieszanym, czyli  adna z trzech typów odpowiedzi zdecydowanie 
nie dominuje w Twoich wyborach,  wiadczy to o Twoim du ym indywidualizmie. Patrz c 
na wszystkie odpowiedzi od strony psychologicznej  wydaje mi si ,  e typem idealnym 
byłby  zestaw  cech  typu  „a"  i  typu  „c".  Warto  jednak  doceni   tak e  odpowiedzi  „b" 
poniewa  tkwi w nich du a siła, potencjał, który mo e zosta  dobrze wykorzystany, o ile 
tylko  osoba  je  wybieraj ca  zrozumie  psychologiczne  pragnienia  i  potrzeby  ukryte  za 
pierwotnym znaczeniem tych e stwierdze . Tak naprawd  wi c nie ma tutaj odpowiedzi 
dobrych, ani złych - wszystkie mog  by  punktem wyj cia dla dalszego rozwoju, w tym 
dla gł bszego zrozumienia samej siebie.

 

Powy szy  test  cz ciowo  daje  odpowied   na  pytanie  postawione  w  tytule 

rozdziału.  My l ,  e  osoby  kochaj ce  siebie  wybierałyby  odpowiedzi  typu  „a", 
ewentualnie odpowiedzi typu „c".  To jednak bardzo  uproszczone  i  schematyczne

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 28

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

spojrzenie. Prawdziwie trafn  odpowied  na to pytanie mo esz odkry  jedynie Ty sama, 
najlepiej  poprzez  obserwowanie  swojej  osoby.  Tak  wi c  to  samoobserwacja,  a  nie 
jakikolwiek  test,  jest  podstawowym  narz dziem,  dzi ki  któremu  b dziesz  mogła 
zrozumie , czy sama dla siebie jeste  naprawd  dobra.

 

Spraw  zupełnie podstawow  jest zauwa anie własnych my li. Nie dla ka dego i 

nie od razu jest to zadanie łatwe. Wymaga ono wyrobienia w sobie zdolno ci patrzenia 
na  siebie  z  dystansem.  Wystarczy  jednak  nie  wi cej  ni   kilka  dni  próbowania,  aby  
nauczyła  si   dostrzega ,  jakie  my li  kierujesz  przeciwko  sobie,  i  to  zarówno  w 

wiadomy, jak i pół wiadomy sposób. Najprostsza rada, jak  mog  w tym wzgl dzie da  

brzmi: Próbuj! Zastanów si , co ostatnio pomy lała  o sobie samej, jak siebie oceniła , 
jak  nazwała   siebie  w  my lach,  jakich  przymiotników  wobec  siebie  u yła ,  co  sobie 
zarzuciła  i za co siebie ostatnio pochwaliła .

 

Fragment listu do Psychologa On-Line:

 

Czasami sama siebie gani  w my lach, mówi c do siebie: "jaka ty jeste  naiwna i 

głupia, nikt Ci  nie chce, nic nie potrafisz"

 

Zastanawiaj c  si   nad  tym  mo liwie  cz sto,  nauczysz  si   „łapa "  my li  w 

momencie, kiedy si  pojawiaj . Wtedy zaczniesz z pewno ci  dostrzega  równie  takie, 
z  których  wcze niej  w  ogóle  nie  zdawała   sobie  sprawy.  Osi gniesz  zdolno ,  aby 
patrze  na swoje my li troch  tak, jak gdyby były to słowa drugiej osoby. Kiedy do tego 
dojdzie,  b dziesz  mogła  z  tymi  my lami  dyskutowa   i  podwa a   je,  a  przez  to  np. 
poradzi   sobie  z  surowym  i  atakuj cym  znienacka  wewn trznym  krytykiem. 
Podejrzewam,  e  wyrobienie  w  sobie  umiej tno ci  i  odruchu  samoobserwacji,  nawet, 
je li dotychczas rzadko patrzyła  na siebie z dystansem, nie sprawi Ci du ej trudno ci. 
Mimo to zaproponuj  teraz  wiczenie, które mo e okaza  si  doskonałym wst pem do 
gł bokiej pracy nad sob .

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 29

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

WICZENIE - POZNAWANIE KRYTYKA

 

By  mo e s dzisz,  e ju  dobrze wiesz, jakimi my lami atakuje Ci  Twój krytyk. 

Mo liwe te ,  e jeste  przekonana, i  Ciebie problem z krytykiem nie dotyczy. Mo esz 
te  by  jedn  z tych czytelniczek, które nie chc  wyprzedza  faktów i czekaj  na dalsze 
wskazówki, by móc odkry  now  prawd  o sobie. W ka dym wypadku wła nie teraz 
masz okazj , aby wej  w kontakt z sam  sob  i pozna  t  najprawdziwsz  odpowied  
na pytanie: „czy kocham siebie?".

 

wiczenie  to,  a  tak e  inne  wiczenia  z  tej  ksi ki,  wykonuj  wtedy,  kiedy  nie 

musisz si  nigdzie spieszy  i mo esz po wi ci  im du o swojej uwagi. W tym wypadku 
warto te , aby  znajdowała si  w pustym i cichym pokoju, do którego nikt inny na pewno 
nie wejdzie w ci gu najbli szych 15 minut.

 

1)  Sta  naprzeciwko pustego fotela, krzesła, kanapy - miejsca, na którym cz sto i 

ch tnie siadasz. 

2) Wyobra  sobie siebie siedz c . Oczami wyobra ni spróbuj jak najdokładniej 

wyobrazi  sobie kobiet  tak  jak Ty, która tam siedzi. Nie my l,  e jeste  ni - Ty jeste  
raczej osob  która wszystko o niej wie, zna nawet jej najskrytsze uczucia, ale która 
teraz stoi naprzeciwko niej. 

3) Twoim zadaniem jest jak najbardziej j  krytykowa . Je li nie brakuje Ci odwagi, 

najlepiej b dzie, je li zrobisz to na głos. Mów do niej o tym, jaka jest, jak wygl da, jaki 
ma charakter, jak radzi sobie w  yciu, pokazuj c wszystko w bardzo ciemnych barwach. 
Uderzaj w jej czułe punkty, tak, aby Twoje słowa jak najbardziej j  zabolały. Nie bój si  
u ywa  my li, haseł, sloganów, które dobrze znasz i które cz sto przychodz  Ci na 
my l. 

4) Zniszcz j  swoimi słowami, b d  bezwzgl dna i nie pozwól jej na obron . Zrób 

wszystko, aby j  pokona . 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 30

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

5) Niech ta nierówna walka trwa dot d, a  poczujesz,  e wyczerpała  wszystkie 

swoje zarzuty wobec niej. 

6) Zako czenie tej sytuacji niech b dzie zgodne z tym, co czujesz. Je li zechcesz 

płaka , zapłacz, je li b dziesz chciała przytuli  siebie siedz c  na fotelu, wyobra  sobie, 

e to robisz. Id  za swoimi uczuciami - zrób dokładnie to, na co masz ochot . 

7) Odpocznij 5-10 minut staraj c si  przy tym wył czy  swoje my li. Maksymalnie 

si  zrelaksuj. 

8) Na kartce zapisz te zarzuty, których w czasie  wiczenia u ywała  najcz ciej 

oraz te, które szczególnie Ci  zabolały. Wła nie to jest najostrzejsza bro  Twojego 
krytyka i wła nie na te my li powinna  szczególnie uwa a , aby nie da  mu si  zabi . 

Czy wi c kochasz siebie?

 

Je li wykonała  to  wiczenie, pewnie ju  wiesz. Je li zadała  sobie samej du o 

bólu, u yła  wielu, czasem jawnie niesprawiedliwych „argumentów", je li łatwo było Ci 
sta   si   dla  siebie  zł   i  agresywn   taki  jest  tak e  Twój  krytyk.  Odpowied   brzmi:  nie 
kochasz  siebie.  Wy ej  wspomniałem  o  tym,  e  krytyczne  my li  mog   nawet  zabi . 
Mo esz to uzna  za przeno ni , ale nie koniecznie. Twoje  ycie mo e zosta  zatrute 
przez  negatywne  my li,  przez  agresj   skierowan   przeciwko  sobie  samej,  a  wtedy 
mo esz  czu   si   tak,  jakby  jedynym  sensem  istnienia  pozostała  wegetacja. Wówczas 
trudno o rado   ycia, o ekscytuj ce i gł bokie prze ycia, a jedyn  zalet  takiego stanu 
rzeczy jest poczucie bezpiecze stwa zwi zane z przekonaniem,  e nic nigdy w Twoim 

yciu si  ju  nie zmieni. Nie pozwól wi c, aby Twój krytyk rósł Twoim kosztem, by stał 

si  paso ytem na Twojej psychice. Kolejne  wiczenia pomog  Ci obroni  si  przed tak 
czarnym scenariuszem.

 

Mo liwe  te   jednak,  e  po  wykonaniu  tego  wiczenia  poczuła ,  e  te  zapisane 

powy ej zdania nie dotycz  Ciebie. Je li tak, bardzo mnie to cieszy. Jednocze nie

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 31

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

musz  Ci  przeprosi , poniewa  dla osób kochaj cych siebie wykonanie tego  wiczenia 
jest bardzo trudne i graniczy niemal z niemo liwo ci . Zdolno  do mocnego prze ycia 
tego  wiczenia  jest  odwrotnie  proporcjonalna  do  stopnia  miło ci  własnej.  Mówi c 
pro ciej:  im  mniej  kochasz  siebie,  tym  łatwiej  wejdziesz  w  rol   krytyka  i  tym  łatwiej 
znajdziesz  argumenty  przeciwko  sobie.  Im  za   wi ksz   miło ci   siebie  darzysz,  tym 
wi ksze mo esz mie  trudno ci z tym, aby doprowadzi  swoj  osob  do rozpaczy, łez i 
bezradno ci.

 

Warto  jednak  zwróci   uwag   tak e  na  inn   mo liw   cho   pozornie  przewrotn  

ewentualno . Istnieje grupa osób maj cych złe my li wobec siebie, ale nie potrafi ca 
ich wyrazi . W takim wypadku to  wiczenie tak e b dzie sprawiało trudno , a jednak 
nie  b dzie  wiadczyło  o  tym,  e  kochasz  siebie.  Wtedy  jednak  prawdopodobnie 
poczujesz,  e jeste  wewn trznie zablokowana, a to przecie  zupełnie co innego ni  
czu ,  e nie masz sobie zbyt wiele do zarzucenia. W efekcie wi c sprawa jest bardzo 
prosta i rozstrzygaj  j  uczucia, jakie masz po zako czeniu wykonywania  wiczenia. To 
one decyduj  o odpowiedzi na pytanie tego rozdziału.

 

Wykonanie  powy szego  wiczenia  z  jednej  strony  pozwoli  Ci  na  okre lenie 

swojego stosunku do samej siebie oraz na wyznaczenie obszaru zarzutów, nad którymi 
nale y  psychologicznie  pracowa ,  aby  nie  oddziaływały  negatywnie  na  Twoje  ycie.  Z 
drugiej za  strony dzi ki temu  wiczeniu łatwiej b dzie Ci obserwowa  siebie. Dlatego 
te  zach cam Ci , aby  wykonała je jeszcze przed przyst pieniem do czytania dalszej 
cz ci ksi ki.

 

Je li  po  jego  wykonaniu  zapisała   sobie  główne  zarzuty,  jakie  kierowała  

przeciwko  sobie,  mo esz  zauwa y ,  e  niektóre  z  nich  mo na  pogrupowa .  Pewne 
oskar enia  mog   dotyczy   np.  Twojego  wygl du,  inne  Twojego  radzenia  sobie  w 
zwi zkach, w pracy b d  w innych obszarach  ycia. Stosunek do ciała oraz do umysłu 
to główne wyznaczniki tego, w jaki sposób traktujemy siebie, dlatego te  teraz po wi c  
tym tematom kilka zda .

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 32

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

TY I TWOJE CIAŁO

 

W  dzisiejszym  wiecie  cz sto  zapominamy,  e  ciało  i  umysł  stanowi   jedno . 

Wci  separujemy dolegliwo ci psychiczne i fizyczne tak, jakby cielesno  od psychiki i 
duchowo ci  była  oddzielona  grubym  murem.  miem  jednak  twierdzi ,  e  człowiek  jest 
jedno ci .  O  tym,  jakie  zmiany  mog   zachodzi   w  ciele  w  zwi zku  z  procesami 
psychicznymi mo esz przeczyta  m.in. w ksi ce Arnolda Mindella „O pracy ze  ni cym 
ciałem"

(4)

. Ja tak e przekonałem si  o tych e zwi zkach i to podczas korespondencyjnej 

pracy z klientami, którzy rozwi zuj c swoje  yciowe problemy, zauwa ali czasem wr cz 
niezwykł  popraw  w stanie swojego zdrowia fizycznego. To jednak temat na zupełnie 
inn   ksi k .  W  tym  miejscu  wspominam  o  tym  po  to,  aby  pokaza   Ci,  e  Twoja 
psychika,  w  tym  tak e  Twój  stosunek  do  własnego  ciała,  mog   mie   wpływ  na 
zachodz ce w nim zmiany. Oczywi cie nie zamierzam przekonywa  Ci ,  e dzi ki pracy 
psychologicznej  b dziesz  miała  wi ksze  piersi,  albo  mniejsze  biodra,  cho   ju   np. 
szybko  starzenia si  mo e i  w parze ze stanem emocjonalnym danej osoby. Przede 
wszystkim  jednak  chc   zauwa y ,  e  na  atrakcyjno   fizyczn   jedynie  w  cz ci 
wpływaj  rysy twarzy, profil nosa, czy wielko  po ladków. Owszem - te cechy maj  
du e znaczenie, je li oceniamy dan  osob  stoj c obok niej lub widzimy j  na zdj ciu. 
Jednak  osoba  wygl daj ca  doskonale  na  fotografii,  w  bezpo rednim  kontakcie  mo e 
zosta   przez  nas  odebrana  jako  nieatrakcyjna,  a  osoba  pozornie  brzydka,  w  trakcie 
rozmowy  mo e  poci ga   nas  erotycznie  i  wzbudza   nasze  pozytywne  uczucia. 
Udzielaj c  konsultacji  zauwa yłem,  e  towarzyskie  powodzenie  danej  osoby  w  du ej 
mierze zale y od tego, w jaki sposób traktuje ona siebie i innych. Je li wi c Weronika 
jest zadowolona ze swoich oczu i dzi ki ich niezwykło ci czuje si  bardziej atrakcyjna, 
ch tniej wchodzi w kontakty i cz ciej si  podczas rozmów u miecha. Zachowuje si  w 
sposób,  którym  szczególnie  zwraca  uwag   na  swoje  oczy  -  flirtuje  i  cz sto  zmienia 
sposób patrzenia na rozmówców. Dzi ki temu oni tak e czuj  si  z ni  dobrze. Du o si  

miej  usiłuj  zgodnie z jej oczekiwaniami utrzymywa  z ni  kontakt wzrokowy, a przez 

to...  W  ogóle  nie  widz   jej  niezgrabnych  po ladków,  których  tak  bardzo  si   kiedy  
wstydziła!  Wtedy  to  one  zwracały  uwag   otoczenia.  Weronika  bała  si   patrze   na 
innych, wstydziła si  tego, jak wygl da, a przez to mimo woli odci gała uwag  otoczenia

 

4

 

Arnold Mindell „O pracy ze  ni cym ciałem", Agencja Wydawnicza Tu, Warszawa 2003

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 33

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

od  urody  swoich  oczu  i  eksponowała  swoj   pup .  Im  wi cej  my lała  o  swoich 
po ladkach, tym  bardziej  skupiała  si   na nich  uwaga  innych.  Ludzie  nie  maj  bowiem 
czasu  analizowa   szczegółów  wszystkich  informacji,  jakie  im  przekazujemy.  W 
wi kszo ci  sytuacji  odbieraj   głównie  najbardziej  wyra ne  komunikaty.  Je li  wi c  cała 
Weronika  skupiła  si   na  jednym  kompleksie,  wtedy  cała  jej  osoba  stała  si   jednym 
wielkim komunikatem: „zobacz, jestem brzydka, bo mam wielki tyłek". Otoczenie szybko 
chwyta  takie  wiadomo ci,  wcale  si   nad  nimi  nie  zastanawiaj c.  Tymczasem  zmiana 
akcentu, skupienie si  na zaletach, a nie na wadach, to odwrócenie wszystkiego o 180 
stopni. Weronika zacz ła dba  o swój wygl d i jak wspomniałem, zwraca  uwag  na 
swoje ładne oczy. Sprawiła wi c,  e jej niezwykłe spojrzenie stało si  jej „wizytówk ", a 
inne  cechy  jej  ciała  zbladły  wobec  pozytywnej  energii  wyra anej  przez  u miech  i 
spojrzenie. Podejrzewam,  e cho  jej ciało pozornie si  nie zmieniło, to jednak dzi  nikt 
z jej znajomych nie wpadłby na to,  e Weronika miała kiedy  taki kompleks, ani nawet, 

e miała jakikolwiek powód, aby go mie .

 

Nie zrozum mnie  le. Nie uwa am,  e ludzie nie ró ni  si  pod wzgl dem urody. 

Oczywi cie jedni b d  zawsze uznawani za bardziej atrakcyjnych od innych. Wygl d nie 
stanowi  jednak  jedynego  wyznacznika  podczas  kontaktu.  My l ,  e  mo esz  to  łatwo 
sprawdzi   i  to  wcale  nie  na  sobie  samej.  Kiedy  nast pnym  razem  znajdziesz  si   w 
towarzystwie wi kszej grupy ludzi lub np. w pubie, przyjrzyj si  osobom, które ciesz  si  
najwi kszym powodzeniem w towarzystwie. Po dłu szej obserwacji zauwa ysz,  e nie 
wszystkie z tych osób wygl daj  niczym modelki i modele, cho  wi kszo  z nich przy 
pierwszym spojrzeniu wydaje si  wygl da  atrakcyjnie. Przy bli szym przyjrzeniu si  im 
odkryjesz  jednak  pewnie  to  samo,  co  ja  -  mianowicie,  to  osobowo ,  entuzjazm, 
optymizm, styl bycia sprawiaj   e osoby te znajduj  si  nieustannie w centrum uwagi. 
Ich wygl d mo e im to troch  ułatwia  albo utrudnia , ale to nie on w najwi kszej mierze 
decyduje o towarzyskim sukcesie.

 

Nast pnie popatrz na osoby, które siedz  cicho i nikt ich nie zauwa a. Pierwszym 

komunikatem,  jaki  wysyłaj   jest  ich  niedost pno   i  mała  atrakcyjno .  Jednak 
po wi caj c  im  wi cej  uwagi  dostrze esz,  e  w  gronie  osób  „podpieraj cych  cian " 
równie  mo na znale  wiele atrakcyjnych m czyzn i kobiet. Wielu z nich stało si

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 34

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

jednak ofiarami swoich krytyków. Uwierzyli,  e nie maj  niczego do zaoferowania innym, 
informuj  wi c o tym otoczenie, swoj  postaw  ciała i wyrazem twarzy - otoczenie za  
wcale nie zamierza sprawdza  tej informacji lecz bezkrytycznie j  przyjmuje.

 

TY I TWÓJ UMYSŁ

 

Stosunek do swojego ciała okre li  jest łatwiej, ni  odpowiedzie  na pytanie: jak traktuj  
swój  umysł?  
Odpowied   na  nie  jest  bardzo  zło ona  po  pierwsze  dlatego,  e  poj cie 
„umysłu" zawiera w sobie bardzo wiele przeró nych obszarów, a po drugie, ze wzgl du 
na krytyczne my li, które mog  by  o wiele bardziej zawoalowane w przypadku umysłu, 
ni  kiedy oceniamy swoje ciało. Mówi c inaczej, je li nie lubisz swojego nosa, odkrycie 
tego faktu b dzie pewnie dla Ciebie do  oczywiste, ale je li dra ni Ci  co  w Twoim 
stylu my lenia, zachowania, czy te  charakterze, u wiadomienie sobie tego mo e by  
ju   znacznie  trudniejsze.  Wykonanie  poprzedniego  wiczenia  powinno  pomóc  Ci  w 
odkryciu krytykowanych cz ci Twojego wn trza. Teraz wi c wspomn  jedynie o jednym 
aspekcie,  który  mógł  Ci  umkn ,  kiedy  zastanawiała   si   nad  stosunkiem  do  siebie. 
Spróbuj odpowiedzie  sobie po kolei na poni sze pytania.

 

- Co s dzisz na temat swoich zdolno ci i umiej tno ci? 
- Co s dzisz na temat swojej osobowo ci i charakteru? 
- Czy uwa asz,  e masz lub miałaby  czasem co  wa nego do powiedzenia innym? 
- Czy uwa asz,  e inni mogliby zauwa y  i doceni  Twoje przemy lenia na jaki  temat? 
- Czy s dzisz,  e potrafiłaby  w obronie własnego zdania odeprze  ewentualn  krytyk  
ze strony Twoich rozmówców? 
- Czy cz sto zabierasz głos, kiedy jeste  w grupie ludzi? 

Powy sze pytania obracaj  si  wokół tematu zabierania głosu w towarzystwie. To 

wła nie  ostatnie  pytanie  jest  najwa niejsze.  Klucz  do  interpretacji  Twoich  odpowiedzi 
znowu  jest  prosty.  Najwi cej  pracy  nad  sob   b dzie  Ci   czekało  wówczas,  je li 
negatywnie  oceniasz  swoje  mo liwo ci.  Je li  jednak  próbujesz  yczliwie  patrze   na 
siebie,  odpowiedzi  te  b d   prawdopodobnie  chocia   troch   przychylne.  Im  bardziej 
siebie cenisz, tym wi ksza szansa,  e tak e odpowiedzi na kolejne pytania oka  si

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 35

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

pozytywne. Je li nie lubisz tego, jaka jeste , negatywne nastawienie do siebie mo e Ci 
uniemo liwia   bycie  aktywn   w  wi kszej  grupie  ludzi.  Je li  jednak  zaczniesz  siebie 
docenia ,  z  czasem  coraz  cz ciej  zabranie  głosu  b dzie  Ci  przychodziło  szybciej  i 
łatwiej. O tym,  e kochasz siebie, b dziesz mogła jednak powiedzie  dopiero wtedy, gdy 
nie tylko b dziesz dobrze my lała o swoich mo liwo ciach, ale gdy pokonasz l k przed 
prezentowaniem swoich opinii i przekona  w kontaktach z innymi.

 

Je li Aneta kocha siebie, ma zaufanie do swojego umysłu, wierzy w warto  tego, 

co  ma  do  przekazania  innym,  prawdopodobnie  odwa y  si   tym  podzieli   z  innymi.  Im 
bardziej szanuje swoje zdanie i docenia je, tym łatwiej b dzie jej tak e toczy  dyskusj  
w obronie swojego zdania. Im bardziej b dzie kochała siebie, tym ch tniej i w wi kszej 
ilo ci  sytuacji  b dzie  zabierała  głos  i  dzieliła  si   swoimi  przemy leniami.  Im  natomiast 
wi cej b dzie miała w tpliwo ci i im mniej b dzie ufała sobie samej, tym cz ciej b dzie 
si  czuła  le w wi kszym gronie i tym rzadziej zdarzy jej si  zabra  głos. Przypomnij 
wi c sobie, kiedy ostatni raz spotkała  si  z kilkoma, kilkunastoma, a mo e i z wi ksz  
liczb   osób.  Spróbuj  przypomnie   sobie,  na  ile  wtedy  zaufała   sobie,  swoim 
mo liwo ciom  i  na  ile  wa ne  było  dla  Ciebie  to,  co  mogła   wtedy  powiedzie .  Je li 
czujesz,  e nie wykorzystała  do ko ca swoich mo liwo ci i  e krytyk powstrzymał Ci  
przed  ujawnieniem  tego,  co  miała   do  powiedzenia,  przed  kolejnym  podobnym 
spotkaniem poszukaj odpowiedzi na dwa wa ne pytania:

 

1)  Co cennego masz do przekazania innym? 

2) Co takiego w Twoich przemy leniach inni mogliby zauwa y  i doceni ? 

Takie małe przygotowanie si  do wi kszego spotkania ułatwi Ci poczu  si  

pewniej oraz swobodniej dzieli  si  tym, co dla Ciebie wa ne, z innymi.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 36

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

UMYSŁ + CIAŁO

 

Tak,  jak  wspomniałem  ju   wy ej,  umysł  i  ciało  nale y  traktowa   jako  jedno . 

Dbało   o  ciało  powinna  wi c  i   w  parze  z  dbało ci   o  osobowo ,  psychik   i 
duchowo . Je li b dziesz starała si  rozwija  zarówno fizycznie (np. poprzez zdrowe 
od ywianie i  wiczenia), jak i psychicznie (poprzez prac  nad sob ), wówczas wzrasta  
b dzie Twoja pewno  siebie. Odczujesz to bardzo dosłownie - Twoja energia zacznie 
wtedy  wzrasta ,  co  sprawi,  e  w  sferze  fizycznej  b dziesz  silniejsza,  a  w  sferze 
psychicznej odwa niejsza i bardziej spontaniczna. Dlatego te  pami taj, aby dba  o cał  
swoj  osob  i ka dy jej aspekt. Tylko w ten sposób mo esz osi gn  równowag , czyli 
w  pełni  zintegrowa   swoj   osob .  Warto  doda ,  e  w  wi kszo ci  systemów 
psychologicznych  wła nie  integracja  jest  uznawana  za  ostateczny  cel  psychoterapii  i 
główny wyznacznik zdrowia psychicznego.

 

To tylko ja! Co tu kocha ?

 

Samoakceptacj , a dalej, miło  wobec własnej osoby, mo na „wyssa  z mlekiem 

matki",  nauczy   si   jej  od  pełnych  uczu   i  szacunku  rodziców  oraz  od  sprzyjaj cego 
otoczenia.  Mo na  jednak  doceni   siebie  tak e  pó niej,  w  dowolnym  momencie  ycia, 
decyduj c si  na refleksj  nad sob  i stosunkiem do samej siebie. Je li chcesz mie  do 
siebie  prawdziwie  gł bokie  zaufanie,  je li  chcesz  zbudowa   w  sobie  co   mocnego  i 
trwałego,  nie  wystarcz   Ci  same  afirmacje  -  samo  tylko  mówienie  o  sobie,  e  jeste  
cudowna i wspaniała. Byłyby to puste słowa, które psychologicznie mogłyby wywoła  w 
Tobie przede wszystkim mnóstwo nowych konfliktów pomi dzy tym, co mówisz, a tym, 
w  co  naprawd   wierzysz.  Aby  ta  akceptacja  mogła  by   prawdziwa,  najpierw  musisz 
dobrze  pozna   siebie.  Tylko  dzi ki  gł bokiej  samo wiadomo ci  mo esz  by   w  pełni 
przekonana  o  tym,  jaka  jeste   i  wykorzystywa   to  do  ycia  zgodnego  z  Twoimi 
wewn trznymi  potrzebami.  Nie  chodzi  wi c  o  to,  aby   cokolwiek  sobie  wmawiała. 
Wa ne jest to, aby  poznała, zrozumiała siebie i poczuła, jakie mo liwo ci skrywasz w 
sobie.  Wspominam  o  tym  nie  bez  powodu.  Wielu  klientów  podchodzi  pocz tkowo 
sceptycznie do wszelkiej pomocy o charakterze psychologicznym. Podejrzewaj  i  kto

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 37

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

b dzie  próbował  im  co   wmówi   albo  b dzie  chciał  ich  oszuka .  Dopiero  w  czasie 
dalszej  pracy  okazuje  si ,  e  to  oni  sami  odnajduj   nagle  nie  ujawniany  dotychczas 
potencjał,  za   wcze niejszy  l k  odzwierciedlał  postaw   krytyka,  który  bronił  ich  przed 
gro nymi  dla  niego  zmianami.  Nie  bój  si   wi c  wyruszy   w  drog ,  dzi ki  której 
odkryjesz,  e sama dla siebie wcale nie musisz by  cierniem.

 

Tytuł  tego  rozdziału  odzwierciedla  pocz tkow   postaw   wielu  moich  klientek  - 

szczególnie tych, których krytyczne my li były niezwykle silne, a jednocze nie trudne do 
sprecyzowania.  Osoby  te  miewały  trudno ci  z  odkryciem  w  sobie  postaci  krytyka,  ale 
jednocze nie  w  dowolnym  momencie  potrafiły  ciurkiem  wymieni   wszelkie  mo liwe 
wady, uznaj c je przy tym za swoje cechy. Najbole niejsze było to,  e nie widziały, i  ta 
lista jest niepełna - uwa ały j  za jak najbardziej obiektywny i rzetelny opis siebie. Ich 
krytyk doprowadził ich do stanu, w którym jakakolwiek pozytywna my l była natychmiast 
klasyfikowana  jako  kłamstwo  i  automatycznie  odrzucana,  ka da  za   negatywna  była 
przyjmowana bezrefleksyjnie i bezkrytycznie jako absolutnie prawdziwa. Mo esz s dzi , 

e były to przypadki skrajne i w pewnym sensie rzeczywi cie tak było - tak bezwzgl dny 

i ostry stosunek do siebie jest najcz ciej sygnałem,  e mamy do czynienia z depresj . 
Jednak podobne problemy dotycz  nie tylko osób w depresji. Kiedy prosz  klientów aby 
uzupełnili opis siebie o chocia  kilka zalet, trudno ci z tym maj  nie tylko ci najbardziej 
krytyczni. Bardzo cz sto trafiam wtedy na silny mur, który  wiadczy o tym, jak wiele 
osób  oddziela  si   w  swoich  my lach  i  uczuciach  od  tego,  z  czego  mogłyby  czerpa  
najwi ksz  sił  do bogatego, odwa nego i twórczego  ycia.

 

Je li chcesz pozna  siebie, pozwól sobie dostrzec cał  swoj  osobowo , wraz z 

jej wadami i zaletami. To, czego nie lubisz i co mo e dra ni  w Tobie innych to bardzo 
wa ne rzeczy. Im tak e nale y po wi ci  uwag  i przyjrze  si  temu, jakie problemy za 
nimi stoj . Je li jednak Twój krytyk jest silny, to prawdopodobnie wszelkie swoje złe lub 
cho by  potencjalnie  negatywne  cechy  znasz  od  dawna  na  wylot.  Dlatego  teraz  warto 
zadba  o znalezienie równowagi. W psychologii zorientowanej na proces mówi si  np. o 
konieczno ci  obstawienia  drugiej  strony  danego  konfliktu,  o  konieczno ci  dopełnienia 
obrazu,  by  odzwierciedlał  cało .  Dlatego  te   wiczenie  przedstawione  poni ej,  cho  
bardzo proste, jest niezwykle wa ne dla dokładniejszego poznania i polubienia siebie.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 38

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

WICZENIE - DOCENIANIE ZALET

 

1.  Na kartce papieru wypisz wszystkie swoje zalety, w tym pozytywne cechy 

charakteru, to co w sobie lubisz oraz nawet drobne atuty swojego wygl du. Spisz je 
my l c o tym,  e masz t  list  pokaza  komu , komu chcesz szczerze opowiedzie  o 
swoich mocnych stronach. 

2.  Je li na li cie pojawiły si  jakiekolwiek „ale" - s  to dopiski wynikaj ce z Twoich 

krytycznych my li. Twój krytyk broni Ci  przed tym, by  mogła w pełni przyj  do siebie 
swoje zalety.  W  wiczeniu chodzi jednak wła nie o zalety,  cho by o potencjalne 
mo liwo ci, dlatego wykre l wszelkie krytyczne komentarze. 

3.  Zastanów si  nad tym, co lubi  w Tobie inni. Je li wiesz, co to mo e by , albo 

je li za co  została  kiedy  pochwalona, dopisz to do listy. Je li mo esz, zapytaj tak e 
kogo  bliskiego o to, czy jest co , co w Tobie lubi. Je li tak, dopisz to. 

4.  Pomy l nad tym, czego w sobie za bardzo nie lubisz, ale co mo na by było 

uzna  za całkiem pozytywne. Co mogłaby  doceni  w swoim ciele? Co mogłaby , cho  
tego nie robisz, polubi  w swoim stylu bycia, osobowo ci, charakterze? Dopisz to. 

5.  Zrezygnuj z długich opisów - spisz wszystko, co napisała  jeszcze raz, punkt 

po punkcie, tym razem jednak tworz c ju  konkretn  list  pozytywnych cech. 

 

6.  Powoli  i dokładnie przeczytaj ka dy punkt,  ka d  wymienion  cech . W 

momencie, kiedy b dziesz j  wyczytywa , spróbuj poczu  j  w sobie. Poczuj,  e to 
wła nie Ty. 

7.  Kiedy dotrzesz do ko ca, wsta , spokojnie przejd  si  po pokoju i poczuj w 

sobie te wszystkie cechy. Pozwól sobie do wiadczy  satysfakcji z tego, jaka jeste  oraz 
z tego, jakie mo liwo ci si  w Tobie kryj . Daj sobie na to 5-10 minut. 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 39

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

8. To ju  wła ciwie koniec. Teraz jedynie staraj si  mo liwie cz sto do wiadcza  

satysfakcji ze swoich pozytywnych cech. Aby o tym nie zapomnie , postanów sobie,  e 
b dziesz  przypominała  sobie  o  tej  li cie  za  ka dym  razem  w  ci le  okre lonym 
momencie, np. zawsze wtedy, gdy b dziesz wychodziła  z domu. To sprawi,  e ju  po 
wyj ciu, nawet je li zajm  Ci  inne sprawy, utrwalone pozytywne przekonania na Twój 
temat  b d   pozytywnie  oddziaływały  na  Twoje  ycie.  Dzi ki  temu  łatwiej  b dzie  Ci 
ujawni  swoje pozytywne strony w kontaktach z innymi lud mi.

 

Gdzie jest moja intuicja?

 

Nieraz  słyszała   pewnie  okre lenie:  „kobieca  intuicja".  Mo liwe,  e  czasem 

powoływała  si  wła nie na swoj  intuicj , chwaliła  si  ni  i miała  powody, by mówi  o 
tym,  e nie raz wybawiła Ci  z kłopotów. Mo liwe te  jednak,  e nigdy si  nad ni  nie 
zastanawiała , albo  e zazdro ciła  jej innym.

 

Czym  jednak  ona  jest?  Czasem  zamiennie  nazywana  bywa  przeczuciem,  lub 

nawet  przewidywaniem

(5)

.  Tak  wi c  osoba  posiadaj ca  dobr   intuicj   b dzie  potrafiła 

przewidzie   co ,  co  stanie  si   w  przyszło ci,  cho   najcz ciej  b dzie  to  oznaczało 
przeczucie  co  do  czyjego   zachowania,  intencji  b d   te   skutków,  jakie  przyniesie 
podj cie danej decyzji. Mo na wi c czu ,  e temu chłopakowi warto da  szans , cho  
nie istniej   adne racjonalne przesłanki ku temu, by tak zrobi . Mo na te  „mie  nosa" i 
zainwestowa   w  akcje  jakiej   słabej  firmy  tylko  dlatego,  e  z  jakich   niejasnych 
wzgl dów czujemy,  e b dzie to dobra decyzja.

 

Te przykłady pokazuj  jak bardzo nieodł cznym towarzyszem intuicji jest ryzyko.

 

5

 

„Słownik synonimów", red. A. D brówka, E. Geller, R. Turczyn; Wyd. Horyzont, Warszawa 2001, podaje jako 

synonimy słowa: przeczucie, intuicja, wyczucie, przewidzenie, przewidywanie, antycypacja, wyprzedzenie, 
ekstrapolacja.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 40

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

I  za intuicj  oznacza opowiedzie  si  za sob  uwierzy  własnym przeczuciom i pój  
za nimi, cho by nawet wybitni profesorowie i najbardziej do wiadczeni przyjaciele radzili 
co  zupełnie innego!

 

Dlaczego intuicj  uwa a si  w pierwszej kolejno ci za kobiecy zmysł? Wynika to z 

prostego  podziału.  Cho   nie  jest  to  reguł   to  jednak  m czyzn  uwa a  si   za  umysły 

cisłe,  za   w ród  kobiet  dominuj   osoby  o  bardziej  otwartym,  humanistycznym 

podej ciu. Co za tym idzie, m czy ni skupiaj  si  przewa nie na faktach i liczbach. Ich 
przewidywania  wynikaj   z  oblicze ,  obliczenia  za   prawie  zawsze  wi

  si   z 

mierzeniem  czego ,  co  ju   si   zdarzyło.  M czy ni  przewiduj   wi c  przyszło   na 
podstawie przeszło ci, pomijaj c przy tym drobne i subtelne sygnały docieraj ce do nich 
ze snów i przeczu . Nie oznacza to wcale,  e płe  m ska nie posiada intuicji - po prostu 
cz ciej  j   ignoruje,  nie  wierz c  sobie  i  własnym  zmysłom.  Kobiety  natomiast  ch tniej 
dopuszczaj   wielo   interpretacji  danego  zjawiska,  ch tniej  te   zauwa aj   i  doceniaj  
drobiazgi.  Oczywi cie  adne  bezwzgl dne  reguły  tutaj  nie  obowi zuj .  Istnieje  wielu 
m czyzn obdarzonych niezwykł  intuicj  ale i wiele kobiet, które wol  twardo st pa  
po ziemi, skupiaj c si  przy tym wył cznie na bezspornych danych.

 

Sprawa  intuicji  bardzo  mocno  wi e  si   z  zaufaniem  wobec  samej  siebie.  Im 

wi ksze  masz  do  siebie  zaufanie,  tym  ch tniej  b dziesz  wierzyła  swojej  intuicji.  Je li 
takiego  zaufania posiada  nie b dziesz,  bardzo  trudno  b dzie  Ci  podj   ryzyko,  aby 
pój   za  niejasnymi  przeczuciami.  Niskie  zaufanie  b dzie  si   wi zało  z  bardzo 
niepewnym wykorzystywaniem przeczu , ta niepewno  za  mo e utrudnia  osi ganie 
sukcesów. Dlatego za tak wa ne uznałem to, aby  odkryła swoje mocne strony jeszcze 
przed zaj ciem si  poznawaniem swojej intuicji. A w jaki sposób mo esz j  odnale ? 
Aby co  znale , najpierw trzeba tego po prostu... poszuka .

 

Odnajdywanie  intuicji  wi e  si   z  konieczno ci   uwa niejszego  patrzenia 

zarówno na siebie, jak i na otaczaj c  rzeczywisto . Je li chcesz j  odnale , nie masz 
innego  wyj cia  -  musisz  sta   si   bardziej  wra liwa  na  ró ne  docieraj ce  do  Ciebie 
sygnały.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 41

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Proponuj   zacz   od  zwracania  uwagi  na  sny.  Je li  masz  trudno ci  z  ich 

zapami tywaniem, na pocz tek przypomnij sobie kilka tych, które miała  nawet bardzo 
dawno temu. Spróbuj przypomnie  sobie nie tylko ich tre , ale tak e atmosfer , jaka w 
nich panowała. Mo esz te  zamkn  oczy i spróbowa  „poby " chwil  w jakim  dawnym 

nie.  Mo liwe,  e  oka e  si   to  dla  Ciebie  cennym  do wiadczeniem,  przyniesie  Ci  to 

jednak jeszcze jedn  korzy . Je li przez pewien okres czasu cz sto b dziesz my lała o 
snach,  ju   po  kilku  tygodniach  zaczniesz  zapami tywa   tak e  te  aktualne.  Wtedy  te  
b dziesz  mogła  spróbowa   wyja ni ,  co  dany  sen  znaczy  dla  Ciebie,  zgodnie  z 
poni szym  wiczeniem.

 

WICZENIE - KORZYSTANIE ZE SNÓW

 

1.  Po przebudzeniu zanotuj zapami tany sen. Mo esz to zrobi  za pomoc  

opisów, albo przy pomocy rysunków.

 

2.  We  pod uwag  osoby wyst puj ce w tym  nie. Kim s ? Jak si  zachowuj ? 

Do kogo s  podobne? 

3.  We  pod uwag  urz dzenia, meble, budynki. Czy co  Ci przypominaj ? Jakie 

emocje w Tobie wzbudzaj ? 

4.  Jakie kolory dominuj  w tym  nie? Jaki panuje tam klimat? Czy kiedy  w swoim 

yciu czuła  si  ju  w taki sposób? 

5.  Wyobra  siebie w roli ka dej z osób wyst puj cych we  nie. Je li uwa asz to 

za wa ne, mo esz te  wyobrazi  siebie jako przedmiot. Zastanów si , w czym ka da z 
tych osób (ka dy z przedmiotów) jest podobny do Ciebie? 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 42

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

6.  Zastanów si , jako która z tych sennych postaci najlepiej poradziłaby  sobie ze 

swoimi aktualnymi problemami? Jakie cechy ta posta  ma? W jaki sposób ta posta  
rozwi załaby Twój problem? 

7.  Spróbuj rozwi za  swój kłopot korzystaj c przy tym z podpowiedzi ze snu. 

Im  cz ciej  b dziesz  post powała  w  taki  sposób,  tym  cz ciej  b dziesz 

przekonywała  si   o  tym,  e  warto  zaufa   sobie.  Na  pocz tku  Twoje  próby  mog   by  
niepewne  i  nie miałe,  ale  nie  przejmuj  si ,  z  czasem  zarówno  zapami tywanie, 
interpretowanie snów, jak i czerpanie z nich, b dzie przychodziło Ci z wi ksz  łatwo ci . 
Oczywi cie  musz   Ci   uczciwie  uprzedzi ,  e  nie  jest  to  wył cznie  kwestia  czasu. 
Musisz nad tym naprawd  popracowa .

 

Intuicja mo e  si   wyra a   w  snach, poprzez  obrazy  i  uczucia  w  nich  zawarte. 

Mo e  si   jednak  objawia   tak e  w  inny  sposób.  Je li  chcesz  nauczy   si   z  niej 
korzysta , zwró  uwag  chocia by na zbiegi okoliczno ci. Czasem robimy bardzo wiele 
dla osi gni cia danego celu, a jednak zauwa amy,  e wszystko działa przeciwko nam. 
W takich momentach warto si  wycofa , zanim jeszcze zu yjemy zbyt wiele energii. Nie 
zach cam  w  tym  miejscu  do  rezygnowania  przy  ka dej  trudno ci,  je li  jednak  nasze 
starania  ko cz   si   niepowodzeniem,  a  próby  zwi kszenia  skuteczno ci,  wci  
natrafiaj  na du y opór ze strony ludzi lub po prostu okoliczno ci, warto potraktowa  to 
niczym  informacj . W  takich  sytuacjach  ludzie  wybieraj   jedn   z  dwóch  dróg.  Jedna 
polega na upartej i  lepej walce wi

cej si  z konieczno ci  lekcewa enia tego, co 

dzieje  si   wokół,  druga  natomiast  umo liwia  wycofanie  si   i  poszukiwanie  mo liwo ci 
realizacji tego samego celu, drog  która mo e si  okaza  po prostu skuteczniejsza, a 
cz sto nawet łatwiejsza.  lepy upór bardzo rzadko przynosi efekt - mo e on natomiast 
doprowadzi   do  poczucia  wyczerpania  i  braku  nadziei.  Zaci ni cie  si   na  celu,  a 
wła ciwie  na  jednym  ustalonym  sposobie  jego  osi gania,  rzadko  umo liwia  jego 
zdobycie.  Za  to  poszukiwanie  ró nych  mo liwo ci,  wykraczanie  poza  standardowo 
przyj te  procedury,  twórcze  podej cie  do  problemu,  pozwoli  nam  zaoszcz dzi   wiele 
wysiłku i czasu. Wówczas oka e si ,  e wiele rzeczy mo na osi gn  łatwiej, szybciej i

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 43

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

przyjemniej, tyle  e nikt wcze niej nie spróbował pój  drog  która wydawała si  np. 
zbyt  banalna.  Jednak  poszukuj c  swojej  intuicji  wa ne, aby  była otwarta na  ró ne 
opcje.  W  dokonaniu  wyboru  najbardziej  pomo e  Ci  Twój  „feedback",  czyli  odd wi k 
zwi zany  z  dan   sytuacj .  Je li  jaki   wybór  wzbudza  w  Tobie  pozytywne  emocje, 
wywołuje  u miech  i  dodaje  energii,  jest  to  wyrazem  Twojej  intuicji.  Oznacza  to,  e 
czujesz, i  wła nie to jest najwła ciwszym rozwi zaniem.

 

Je li b dziesz zauwa ała swoje sny, je li b dziesz zastanawiała si  nad tym, w 

jaki  sposób  układaj   si   ró ne  zbiegi  okoliczno ci  i  wreszcie,  je li  na  podstawie  tych 
obserwacji b dziesz wyci gała pewne wnioski, szybko nauczysz si  korzysta  ze swojej 
intuicji. Intuicja nigdy nie jest jednak 100-procentowym przekonaniem i w zwi zku z tym 
nie nale y opiera  si  wył cznie na niej. Korzystaj c z niej nale y zachowa  równowag  
pomi dzy  informacjami  płyn cymi  z  przeczu ,  a  tymi,  o  których  wiadcz   bardziej 
obiektywne  ródła.  Najwi ksze  sukcesy  osi gaj   ci,  którzy  uwzgl dniaj   w  swoich 
wyborach  wiele  ró nych  danych.  Ostateczna  decyzja  dotycz ca  tego,  jak  du e  ryzyko 
mo esz podj  opieraj c si  wył cznie na swojej intuicji, zale e  ju  b dzie od tego, na 
ile du e b dziesz miała  zaufanie do przeczu   w małych sprawach. Je li b dziesz ju  
czuła,  e znasz swoj  intuicj  i nie zawodzisz si  na tym, w jaki sposób j  interpretujesz, 
spróbuj podj  wi ksze ryzyko.

 

Jak słucha  siebie?

 

Mo na  prze y   wiele  lat,  a  nawet  całe  ycie,  b d c  oddzielonym  od  swoich 

potrzeb, pragnie  i uczu . Umysł ludzki potrafi bardzo wiele. Nie tylko mo esz przyj , 

e to, czego chc  inni jest znacznie wa niejsze od tego, co jest wa ne dla Ciebie, ale 

mo esz go nauczy  nawet tego, by  negowała swoje pragnienia. Surowy krytyk potrafi 
by  mistrzem w doprowadzaniu do takiego stanu rzeczy. W wyniku jego działania wiele 
osób pytanych o to, czego by chciało, odpowiada „powinnam chcie ...", albo wr cz myli 
to,  czego  potrzebuje  z  tym,  o  czym  powiedziano  jej,  e  powinna  do  tego  d y . W 
praktyce  wi c  do   cz sto  okazuje  si ,  e  odkrycie  własnych  pragnie   wcale  nie  jest 
proste. Aby  mogła je zidentyfikowa , wa ne, aby  chciała wsłucha  si  w siebie. Wiele

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 44

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

osób boi si  i broni przed tym, poniewa  odkrycie pewnych prawd na swój własny temat 
mo e  zburzy   pozorny  spokój.  Pisz   „pozorny",  poniewa   nieu wiadamiane  lub 
blokowane  potrzeby  i  tak  zawsze  wywołuj   jakie   nieprzyjemne  skutki.  W  dłu szym 
okresie  czasu  warto  wi c  pozwoli   sobie  wysłucha   tego,  co  mamy  do  powiedzenia 
samym  sobie.  Mo e  to  dla  Ciebie  oznacza   bardzo  wiele  -  wsłuchuj c  si   musisz 
bowiem  odrzuci   swoje  przekonania  co  do  tego,  czego  powinna   pragn   i  do  czego 
powinna  d y . Potrzebne jest Ci  wie e i czyste spojrzenie na sam  siebie troch  tak, 
jakby   dotychczas  niczego  o  sobie  nie  wiedziała.  Potrzebne  jest  tak e  poczucie,  e 
mo esz przyj  i zaakceptowa  swoje pragnienia, uczucia i my li, niezale nie od tego, 
jakimi si  one oka . W tym momencie trzeba odrzuci  wszelkie kwalifikacje, podziały, 
czy etykietki. Nie ma czystego i brudnego, naiwnego i cwanego, m drego i głupiego - 
jeste  Ty, tak  jak  jeste , wart  poznania, docenienia i pokochania. Spróbuj.

 

A co b dzie, je li oka e si ,  e jestem tak% jak  nie chc  by ? Czy to nie 

sprawi,  e zaczn  robi  złe rzeczy, sprzeczne z  zasadami, które dotychczas były dla 
mnie wa ne? - 
pytaj  niektórzy. Odpowiadaj c mog  przede wszystkim podkre li ,  e w 
wysłuchiwaniu siebie najwa niejsze jest samopoznanie. Proponuj  Ci, aby  posłuchała 
tego,  co  masz  sobie  do  powiedzenia.  Mo liwe,  e  to  zach ci  Ci   do  nowych  odkry   i 
wzbudzi ukryte wcze niej pragnienie, aby  dokonała w swoim  yciu, a nawet w swoim 
systemie warto ci, zmian. To mo e by  pocz tek wa nej drogi. Mo liwe jednak,  e nic 
takiego  si   nie  wydarzy. Wsłuchuj c  si   w  siebie,  poznaj c  siebie,  przez  samo  to  nie 
zmienisz si , a jedynie dowiesz si  o tym, co ju  w Tobie jest. Czy b dziesz chciała to 
zaakceptowa , czy te  mo e postanowisz pracowa  nad sob  by si  zmienia , zale y 
wył cznie od Ciebie.

 

Wewn trzna  walka  pomi dzy  wysłuchiwaniem,  a  niedopuszczaniem  do  tego  z 

powodu  ostrego  krytyka  cz sto  doprowadza  do  „podcinania  skrzydeł"  samej  sobie. 
Słuchaj c  siebie  mo esz  u wiadamia   sobie  np.  potrzeby  zaistnienia  na  szerszym 
forum,  bycia  bardziej  aktywn   wyra enia  swojej  spontaniczno ci,  jednak  krytyczne 
my li mog  uniemo liwia  Ci pój cie za docieraj cym do Ciebie wewn trznym głosem. 
Krytyk mo e zacz  gani  Ci  za posiadanie pewnych pragnie , czy potrzeb, blokuj c 
przy tym Twoj  wolno  my lenia. W wyrwaniu si  spod jego władzy mo e Ci pomóc

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 45

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

poni sze  wiczenie, do którego warto podej  z u miechem i lekko ci . Potraktuj je po 
prostu jako zabaw .

 

WICZENIE - UWALNIANIE MY LI

 

Faza  I.  Obserwuj  my li  tak,  jakby  płyn ły  zupełnie  obok  Ciebie.  Staraj  si  

utrzyma  dystans wobec tego, co pojawia si  w Twojej głowie. Przyjmij,  e mo esz mie  
wszelkie my li, a jednocze nie,  e Ty sama mo esz by  poza nimi. Obserwuj je.

 

Faza  II.  My li  same  w  sobie  s   niegro ne,  a  w  zwi zku  z  tym  mo esz  ich  nie 

kontrolowa .  Mo esz  dopuszcza   do  siebie  ka d   nawet  najgłupsz   my l.  Poczuj  w 
sobie t  swobod . Kiedy wyjdziesz na ulic , kiedy znajdziesz si  w ród ludzi, nadal j  w 
sobie utrzymuj. Baw si  my lami. Wymy laj niestworzone rzeczy na temat innych ludzi, 
fantazjuj na ich temat, a jednocze nie nie bro  si  przed my l   e i oni mog  podobnie 
bawi  si  wyobra eniami na Twój temat. Ka dy mo e pomy le  wszystko, co zechce - 
zarówno inni, zarówno Ty.

 

Faza III. Kiedy ju  my li b d  płyn ły swobodnie, zastanów si , na co miałaby  

ochot .  Co by   zrobiła,  gdyby   mogła  wszystko?  Nie  stawiaj  sobie  adnych  granic,  w 
swoich my lach mo esz by  całkowicie wolna. Mo esz dopu ci  nawet takie pomysły, 
które brzmi  niedorzecznie.

 

Faza  IV.  Od  czasu  do  czasu  zastanawiaj  si   nad  tymi  spontanicznymi 

pragnieniami. Jakie potrzeby one wyra aj ? Czego Ci brakuje, skoro wła nie takie my li 
do Ciebie przychodz ? Co mogłaby  zrobi , aby w swoim  yciu spełni  wyra aj ce si  
w lu nych fantazjach potrzeby?

 

Korzystanie z tego  wiczenia ułatwi Ci dosłyszenie tego, co sama sobie masz do 

powiedzenia.  Jego  zabawowy  charakter  sprawia,  e  podczas  jego  wykonywania  nie 
musisz czu  si  zobowi zania do czegokolwiek, nie musisz nastawia  si  na  aden cel, 
a w zwi zku z tym Twoja psychika sama zorganizuje si  w system, który doprowadzi Ci

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 46

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

do jej autentycznych potrzeb. Teraz ju  tylko od Ciebie zale y, co z uzyskan  w ten 
sposób wiedz  na swój temat zrobisz.

 

Jak zrozumie  zazdro  i zło ?

 

Na pocz tku tej publikacji wspomniałem o tym,  e rozwijanie szacunku i miło ci 

do  samej  siebie  prawdopodobnie  pozytywnie  przeło y  si   tak e  na  Twoje  relacje  z 
innymi.  Otwarto   wobec  samej  siebie  pomo e  Ci  otworzy   si   na  inne  osoby.  Co 
jednak mo esz  zrobi   w  sytuacji,  kiedy  kto   definitywnie  Ci  dra ni  lub  zło ci?  Czy 
ludzie,  którzy  wywołuj   w  Tobie  zło   lub  zakłopotanie,  mog   Ci  pomóc  w  odkryciu 
jakiejkolwiek prawdy o sobie samej?

 

Ja  uwa am,  e  tak.  Je li  dana  osoba  posiada  cechy,  które  działaj   na  nas  w 

sposób,  jakiego  nie  lubimy,  oznacza  to,  e  cechy  te  maj   dla  nas  jakie   szczególne 
znaczenie. Nawet osoby, które maj  szczególny „talent" do wyprowadzania z równowagi 
otoczenia, na jednych działaj  silniej, a na innych słabiej. Ró nice te wynikaj  nie tylko z 
ogólnego  poziomu  wra liwo ci,  ale  przede  wszystkim  z  indywidualnych  zawiło ci 
psychiki. Je li wi c osoba A dra ni osob  B, ale takie samo zachowanie nie denerwuje 
osoby  C,  mo emy  przypuszcza ,  e  cechy eksponowane  przez  A  s   w  jaki   sposób 
wa ne  dla  B,  a  neutralne  dla  C.  T   wa no   mo emy  rozumie   bardzo  ró nie. 
Prawdopodobnie  automatycznie  zaprzeczysz,  je li  napisz ,  e  nie  lubimy  przewa nie 
tych,  którym  zazdro cimy.  Jednak  po  gł bszym  zastanowieniu  mo esz  odkry ,  e 
ludzie,  których  nie  cierpisz  mog   posiada   wła nie  takie  cechy  osobowo ci,  które 
mogłyby  pomóc  Ci  rozwi za   Twoje  problemy,  gdyby   tylko  takie  posiadała, albo  je li 
potrafiłaby   wyeksponowa   w  podobny  sposób  swoje  cechy  osobowo ci.  Zazdro  
mo e  oczywi cie  przybiera   ró ne  postacie  -  od  podziwu  i  na ladownictwa  po  zło   i 
agresj . Zazdro , o której pisz , nie dotyczy dóbr materialnych albo pozycji społecznej, 
a przynajmniej nie bezpo rednio. Dotyczy raczej poirytowania spowodowanego tym,  e 
kto   potrafił  wykorzysta ,  ujawni ,  takie  swoje  cechy,  z  wyra aniem  których  Ty  sama 
masz problem. Mo esz sobie tłumaczy ,  e wcale nie chcesz taka by ,  e nienawidzisz 
takiego zachowania,  a jednak wci  wracasz do my lenia o tym.   wiadczy to o

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 47

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

konflikcie, jaki wywołuje w Tobie zachowanie dra ni cej Ci  osoby. To, co, lub jak ona 
robi, doprowadza Ci  do wrzenia, sprawia,  e musisz jeszcze mocniej si  utwierdza  w 
braku akceptacji dla tego typu postaw. Wygl da  wi c to na mechanizm obronny, na 
prób   ochronienia  siebie...,  ale  przed  czym?  Je li  twierdzisz,  e  nie  jeste   w  takim 
konflikcie  i  nie  kusi  Ci   by   tak   jak  ten,  którego  nie  cierpisz,  dlaczego  w  swoich 
my lach musisz si  przed nim broni ?

 

Znam  dwie  odpowiedzi.  Pierwsza  oznacza,  e  denerwuj ca  Ci   osoba 

przekracza  Twoje  osobiste  granice,  post puje  w  sposób  nieuczciwy  i  szkodliwy  dla 
Ciebie.  Wtedy  rzeczywi cie  nie  musi  to  oznacza   zazdro ci.  Druga  odpowied   jest 
natomiast  taka,  e  czasem,  cho   bardzo  trudno  w  to  uwierzy ,  wła nie  potrzeba 
przej cia pewnego stylu post powania przy jednoczesnym, wewn trznym braku zgody 
na  to,  powoduje  wewn trzny,  a  cz sto  i  zewn trzny  konflikt,  u  podstaw  którego  le y 
wła nie ta specyficzna, nie w pełni u wiadomiona, zazdro .

 

WICZENIE - UCZENIE SI  OD WROGÓW

 

1.  Pomy l o osobach, które Ci  dra ni  których nie znosisz, które wywołuj  w 

Tobie zło  lub inne negatywne odczucia. 

2.  Na kartce papieru nie wypisuj imion ani nazwisk jakichkolwiek osób, spisz 

jednak te cechy,   które trudno  Ci  zaakceptowa .  Wymieniaj je  po  przecinku,   nie 
zwracaj c uwagi na to,  e kiedy b dziesz przypominała sobie o kolejnych osobach, 
niektóre z wymienianych cech b d  si  powtarzały. 

3.  Po zrobieniu listy sprawd , czy pewne elementy kilkakrotnie si  powtórzyły. 

Je li tak, przepisz je lub podkre l i w kolejnym punkcie skup si  na nich. Je li nie, 
zauwa  cechy najbardziej do siebie podobne, a je li trudno Ci takie znale , we  pod 
uwag  wszystkie. 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 48

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

4.  Je li wcze niej u yła  okre le  negatywnych (typu „cwana"), spróbuj teraz 

znale  w nich jak  pozytywn  cz stk , co , co mo na okre li  w sposób pozytywny 
(np. „sprytna", „zaradna"). Spróbuj znale  dobry składnik nawet w nieakceptowanych 
cechach. 

5.  Zastanów si  nad tym, które z nich posiadasz Ty sama i w jaki sposób udaje Ci 

si  z nich korzysta . 

6.  Pomy l   o   swoich   najwa niejszych   dla   siebie   problemach   i   spróbuj 

odpowiedzie ,  w jaki  sposób  mogłaby   rozwi za  je  b d   przybli y  si   do  ich 
pokonania, gdyby  w swoim zachowaniu mocniej ni  obecnie korzystała z wymienionych 
cech.

 

7.  Które z tych cech pomogłyby Ci najbardziej? 

8.  Co mo esz zrobi , aby zachowywa  si  w taki sposób? Jakie przeszkody 

musiałaby  pokona  w sobie samej i w swoim otoczeniu, by było to łatwiejsze? 

9.  Spróbuj przez chwil  wyobrazi  sobie,  e to Ci si  udaje. Przespaceruj si  z 

poczuciem,   e potrafisz taka  by .   Potem  zamknij  oczy  i wyobra  siebie tak  w 
codziennych sytuacjach oraz podczas pokonywania wa nego dla Ciebie problemu. 

10.  Zastanów si  nad odczuciami, jakich do wiadczyła  podczas wykonywania 

tego  wiczenia. Jeszcze raz pomy l o tym, wykorzystywanie jakich cech byłoby Ci teraz 
najpotrzebniejsze, a jednocze nie mo liwe. Spróbuj z tego skorzysta .

 

Najtrudniejszym elementem tego  wiczenia jest przyznanie,  e nasi wrogowie to 

najcz ciej  ludzie  troch   podobni  do  nas,  ale  maj cy  zdolno   do  swobodniejszego 
ujawniania tych cech, których odsłoni cie nam samym mo e przychodzi  z trudno ci . 
Oczywi cie po wykonaniu  wiczenia nadal mo e Ci si  nie podoba  sposób, w jaki dana

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 49

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

osoba si  zachowuje, mo esz jednak odkry ,  e posiada ona cechy, które u yte w inny 
sposób, mogłyby okaza  si  bardzo warto ciowe tak e dla Ciebie. My l ,  e dzi ki temu 
kontakt  z  nielubianymi  osobami  b dzie  dla  Ciebie  łatwiejszy,  a  sama  antypatia  tak e 
znacznie si  zmniejszy, kiedy zostanie wzbogacona o gł bokie zrozumienie zarówno tej 
osoby, jak i Ciebie samej.

 

Ci, z których mo emy czerpa , to oczywi cie nie tylko ludzie, których nie lubimy. 

Ka dy,  kto  wzbudza  nasze  szczególne  emocje,  jest  wart  zainteresowania,  poniewa  
przykuwaj ca nas uwaga  wiadczy o tym, i  osoba ta posiada co , co jest wa ne dla 
nas.  Je li  wi c  kto   wzbudza  Twój  zachwyt  lub  podziw,  wówczas  tak e  mo esz 
wykona  przedstawione wy ej  wiczenie. Wtedy negatywne cechy ró nych ludzi zast p 
pozytywnymi  elementami  dostrzeganymi  w  tym,  kogo  cenisz.  Pozostałe  punkty 

wiczenia wykonaj w podobny sposób.

 

Tak  samo  pracowa   mo esz  równie   z  postaciami  ze  snów.  Konkretne  osoby 

znane  przez  Ciebie  w  yciu  codziennym,  a  pojawiaj ce  si   w  snach,  to  ludzie,  od 
których w wi kszo ci mogłaby  si  czego  nauczy . Pojawiaj  si  w Twoich snach nie 
bez powodu, ale wła nie dlatego,  e w sytuacji  yciowej, w jakiej si  znalazła , bycie 
tak   jak  ta  osoba,  z  du ym  prawdopodobie stwem  mogłoby  rozwi za   Twój  problem. 
Dotyczy to jednak tak e postaci anonimowych, które pojawiaj  si  w snach cz sto z tych 
samych  powodów.  Za  takim  podej ciem  stoi  przekonanie  przyjmowane  przez 
zwolenników psychiatry i analityka C.G. Junga, który uwa ał,  e ka dy z elementów 
snów po cz ci wyra a nasz  psyche.

 

Dzi ki innym ludziom mo esz odnale  w sobie to, co tak bardzo potrzebujesz w 

sobie obudzi . I nie wa ne, czy informacje o Twoich potrzebach odkryjesz przez sny, 
przez podziw wobec kogo , czy te  przez zło  - w ka dym bowiem wypadku mog  by  
one drogowskazem, dzi ki któremu dowiesz si  czego  nowego o Twoich potrzebach i 
mo liwo ciach.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 50

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Doce  drobiazgi!

 

W drodze do pokochania siebie wa ne, aby  pami tała nie tylko o celu, czyli o 

osi gni ciu pełnego zrozumienia, akceptacji i zaufania wobec własnej osoby, ale tak e o 
samej drodze i poszczególnych na niej krokach. Wa ne, aby  z uwag  podchodziła do 
wszelkich swoich pragnie , postanowie , prób. Wsłuchiwanie si  w nie to bardzo wa ny 
element tej drogi. Inn  wcale nie mniej wa n  spraw  jest kwestia doceniania tego, co 
ju  udało Ci si  osi gn . Lekcewa enie tych nawet najdrobniejszych sukcesów sprawi, 

e  kolejne  etapy  na  tej  drodze,  b d   Ci  si   mogły  wydawa   trudne  i  odległe. Wci  

maj c na celu dalekie konsekwencje swoich działa , mo esz przegapi  wiele radosnych 
chwil, które wyznaczaj  tej  cie ce prawdziwy sens. Postaraj si  wi c, aby cel był raczej 
naturaln   konsekwencj   cieszenia  si   kolejnymi  chwilami,  ni   jakim   abstrakcyjnym  i 
niezale nym od zwykłej codzienno ci planem.

 

Wspominam  o  tym  nie  bez  powodu.  Silny  krytyk  ma  bowiem  to  do  siebie,  e 

utrudnia  docenianie  drobiazgów.  Kiedy  rozpoczynasz  prac   nad  sob   pocz tkowo 
masz pewnie wiele nadziei i nie mo esz doczeka  si  rezultatów. Pocz tkowe fantazje 
kreuj   wyobra enia  o  całkowitej  odmianie  swojego  ycia.  Du e  oczekiwania  mog  
jednak utrudnia  dostrze enie tego wszystkiego, co ju  zacz ło si  dzia . Czekaj c na 
rezultaty, zaczynasz uwa niej obserwowa  to, co dzieje si  w Tobie i wokół Ciebie. I 
kiedy  wła nie  zaczynasz  dostrzega   minimalne  zmiany,  do  gry  wchodzi  krytyk,  który 
zaczyna sia  w tpliwo ci. Z jego powodu rodz  si  w Tobie pytania o to, czy zauwa ane 
zmiany mo na potraktowa  za jaki  mały sukcesik, czy te  mo e jeszcze nie. Pojawia 
si   kwestia  tego,  czy  Twoje  spostrze enia  nie  wynikaj   raczej  ze  zwi kszonej 
uwa no ci,  ni   z  autentycznych  zmian.  Jednak  cho by  krytyk  miał  w  tym  konkretnym 
przypadku  racj ,  to  jednak  nawet  zwi kszona  uwa no   jest  przecie   zmian !  Bardzo 
wa ne,  by   miała  wol   i  sił ,  by  takie  podst py  krytyka  zauwa a .  Ka dy  sukces  jest 
bowiem wart docenienia w niemniejszym stopniu. Ka de posuni cie si  o pół kroku w 
procesie  poszerzania  swojej  samo wiadomo ci  i  wykorzystywania  jej,  jest  wa ne.  Nie 
czekaj jednak, a  doceniało inni. Sama ciesz si  ka dym osi gni tym przez siebie

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 51

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

drobiazgiem, chwal siebie za to w my lach, a od czasu do czasu nagradzaj np. wizyt  u 
fryzjera lub now  bluzk . Jeste  przecie  tego warta!

 

WICZENIE - DOCENIANIE DROBIAZGÓW

 

Docenianie  drobnych  zmian  w  sobie  nieodzownie  wi e  si   z  ogólnym 

wyostrzaniem uwagi wzgl dem wszystkiego, co dzieje si  wokół. Dlatego te  w czasie 
konsultacji  wielu  osobom  proponuj   wiczenie  pomagaj ce  docenia   nawet  to,  czego 
cz sto nie zauwa amy. Jest ono bardzo proste. Polega jedynie na tym, aby  przez dwa 
najbli sze  dni  próbowała  zauwa y   jak  najwi cej  rzeczy,  zdarze ,  które  mogłyby 
sprawi   Ci  rado   lub  przyjemno .  Niemal  co  chwil   zadawaj  sobie  pytanie:  „Co 
takiego mogłabym w tym momencie doceni ?". Ciesz si  promieniami sło ca, smakiem 
kawy, momentem oczekiwania na pojawienie si  głosu w słuchawce telefonu... - staraj 
si , by tych docenianych momentów było jak najwi cej. Doceniaj siebie, doceniaj innych, 
doceniaj  zbiegi  przypadków,  pogod   i  wiele  innych  okoliczno ci.  Zwracaj  uwag   na 
wszystko, co pozytywne. Dwa dni intensywnego szukania sprawi   e tak e pó niej o 
wiele  łatwiej  ni   kiedykolwiek  b dziesz  potrafiła  cieszy   si   prze ywanymi  chwilami. 

wiczenie mo esz oczywi cie powtórzy  za ka dym razem, kiedy tylko zechcesz.

 

W  jakikolwiek  sposób  b dziesz  pracowała  nad  sob   niezale nie  od  tego,  czy 

b dziesz wykonywała zalecenia z tej lub innej ksi ki, czy te  b dziesz pracowała w 
inny sposób, zawsze staraj si  pami ta  o swoim tempie. Wielkie zmiany przewa nie 
nie zachodz  z dnia na dzie . Trzeba po wi ci  im wiele czasu i uwagi, nieraz zwalnia , 
zatrzymywa  si , a mo e nawet zawraca . Nie warto wi c siebie pop dza , ale wa ne, 
by docenia  swoje tempo. Nie b d  na siebie zła, je li nad czym  pracujesz dłu ej ni  
kto  inny. Mo liwe,  e Twoje własne tempo pomo e Ci osi gn  du o lepsze rezultaty 
wła nie dzi ki temu,  e nie b dziesz si  spieszyła. Je li jednak zmiany b d  zachodziły 
szybko  -  równie   ciesz  si   tym.  Nie ma tutaj  reguł  i  bezwzgl dnie  okre lonych  zasad. 
Wa na jest Twoja indywidualno , wa ne s  Twoje potrzeby i dlatego ani po piech, ani 
celowa powolno , nie mog  by  od tego wa niejsze.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 52

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Ciesz si  tym, co ju  osi gn ła , id  za tym, co ci  cieszy, a kolejne kroki przyjd  

jeszcze łatwiej i dadz  Ci nie mniej rado ci i satysfakcji.

 

Krytyk - zabi  go, czy pokocha ?

 

Niemal  w  ka dym  systemie  psychologicznym  ostatecznym  celem  jest 

zintegrowanie całej psyche. St d te  bierze si  pytanie, czy zbyt mocne post powanie 
ze swoj  krytyczn  cz ci  nie oka e si  w ostatecznym rozrachunku bardziej szkodliwe 
ni   pomocne.  Rzeczywi cie  mo esz  sobie  zaszkodzi ,  je li  z  negatywnymi  my lami 
b dziesz  radziła  sobie  w  sposób  podobny  do  wyparcia.  Walka  z  krytykiem  bez  jego 
wcze niejszego  poznania,  mo e  spowodowa   przesuni cie  problemów,  jakie  przez  te 
my li  si   wyra ały,  do  pod wiadomo ci.  Wówczas  natomiast  mog   oddziaływa   na 
Ciebie poza Twoj  kontrol . Dlatego wła nie główny akcent stawiam na poznanie siebie. 
W pierwszej  kolejno ci  wa ne  jest, aby   poznała  swoje my li,  aby   przeanalizowała, 
jakie i czyje racje za nimi stoj  w czym tkwi ich  ródło itp. Krytykowi trzeba po wi ci  
wiele  uwagi,  zanim  przyst pi  si   do  walki  z  nim.  Trudno  b dzie  Ci  zwyci y   z 
przeciwnikiem, o którym niczego nie wiesz. Trzeba wcze niej pozna  jego techniki walki, 
jego  mocne  i  słabe  strony,  zrozumie   motywy  jego  post powania  i  cele  działania. 
Wła nie tak najlepiej podej  do krytyka - z ciekawo ci  ch ci  poznania go, ale i bez 
sentymentu,  je li  jego  działania  s   szkodliwe.  Tak,  jak  ju   wspominałem,  krytyk  mo e 
pełni   bardzo  pozytywne  funkcje,  jednak  tylko  wtedy,  je li  jest  doradc   a  nie 
dyktatorem.  Z  dyktatorem  nie  da  si   bowiem  negocjowa .  Dyktator  nie  odda 
dobrowolnie  władzy.  Nigdy  te   nie  przyzna,  e  odgrywa  zbyt  du   rol   i  tyle  mu  jej 
wystarczy. Je li wi c jeste  przekonana,  e masz w sobie krytyka, który wci  wi cej od 
Ciebie wymaga i nigdy nie jest z Ciebie zadowolony, je li wiesz, w jakich my lach si  
objawia, w jaki sposób Ci  powstrzymuje i ogranicza, nie musisz ju  dłu ej by  wobec 
niego delikatna. Integracja to tak e znalezienie równowagi - nie ma jednak równowagi 
tam,  gdzie  jedna  cz

  Ciebie  posiada  absolutn   władz   nad  inn .  Aby  te  proporcje 

wyrówna , trzeba znie  władz  krytyka na tyle, na ile tylko b dzie to mo liwe. Nawet, 
je li zostanie on pokonany zbyt mocno, po pewnym czasie cz ciowo si  odrodzi.

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 53

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Wtedy jednak b dziesz ju  do  silna, aby kontrolowa  jego wzrost i powstrzymywa  go 
przed zap dami do ograniczania Twojego potencjału.

 

WICZENIE - SZUKANIE WSPIERAJ CEJ CZ

CI

 

Zanim  przyst pisz  do  najmocniejszej  fazy  walki  z  krytykiem,  wa ne  jest,  aby  

znalazła w sobie równie  tak  cz

, od której mo esz uzyska  wsparcie. Zadaj sobie 

pytanie  o  to,  jaka mogłaby   by ,  gdyby  krytyk  nie  pełnił  w  Tobie  obecnej  roli.  Jaka 
byłaby  ta  kobieta,  je li  słuchałaby  samej  siebie?  Poszukaj  swojego  typu  idealnego. 
Wyobra  sobie tak  osob . Jak taka osoba by si  poruszała? Jak i co by mówiła? Jak 
podchodziłaby do problemów? Co mogłaby poradzi  Ci w Twojej sytuacji? W ró nych, a 
szczególnie w trudnych momentach, przypominaj sobie t  posta , wracaj do niej, staraj 
si  bra  z niej przykład.

 

Je li  znalezienie  jej  w  sobie  sprawia  Ci  trudno , mo esz  te   wybra   osob   ze 

swojego otoczenia, znan  z filmów aktork  b d  te  inn  kobiet , która wzbudza Twój 
podziw. Je li nikt nie jest dla Ciebie takim wzorem, rozejrzyj si  i poszukaj odpowiedniej 
osoby. Nie jest istotne, czy Twoje wyobra enie o tym kim  jest rzeczywi cie zgodne z 
tym,  jaki  on  jest.  Licz   si   Twoje  emocje  i  potrzeby  wyra aj ce  si   wła nie  poprzez 
podziw i zachwyt. Mówi c inaczej, wa ne jest to, co Ty widzisz w tej osobie, a nie to, 
jaka ona jest. Przyjrzyj si  jej ruchom, jej stylowi, sposobowi ubierania, charakterowi... 
Pomy l o tym, jak to by było, gdyby  to Ty taka wła nie była. Zadaj sobie pytanie, jak 
ona  poradziłaby  sobie  z  problemem,  z  którym  obecnie  si   zmagasz.  Co  mogłaby  Ci 
poradzi ? Czego mogłaby  nauczy  si  od osoby takiej, jak ona?

 

Wa ne,  aby   znalazła  w  sobie  tak   wspieraj c   cz

,  posta ,  która  b dzie 

wyra ała Ciebie niezale n  i do  siln  by stan  w opozycji wobec krytyka. Przywołuj 
j  przypominaj sobie o niej szczególnie wtedy, kiedy walka z krytykiem b dzie stawała 
si   trudna. Wtedy  zadawaj  sobie  pytanie,  jak  w  tej  sytuacji  poradziłaby  sobie  ta  warta 
na ladowania  posta   oraz  co  ona  mogłaby  poradzi   Tobie.  Niektóre  klientki  lubi  
nazywa  swoje wewn trzne postacie. Mo esz tak zrobi  równie  Ty. Je li wi c chcesz,

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 54

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

nazwij  w  przyjemny  sposób  swoj   przyjacielsk   cz

,  za   krytyka  nazwij  równie 

adekwatnym, mocnym, ale nieprzyjemnym okre leniem. To wyostrzy kontrast pomi dzy 
sprzymierze cem,  a  krytykiem.  W  czasie  najtrudniejszych  star   mi dzy  nimi,  takie 
rozró nienie mo e okaza  si  szczególnie pomocne.

 

Je li rzeczywi cie pokonasz krytyka, tzn. sprawisz,  e przestanie by  dominuj c  

cz ci   utrudniaj c   Ci  spontaniczne  i  zgodne  z  Twoimi  wewn trznymi  potrzebami 
zachowanie,  wówczas odczujesz to poprzez  wzrost energii  i poczucie  wi kszej mocy. 
Je li  pomimo  wykonania  wicze ,  b dziesz  si   czuła  ci ka,  zm czona,  czy  te  
zniech cona,  b dzie  to  po  prostu  wiadczyło  o  tym,  e  co   osobi cie  dla  Ciebie 
wa nego przeskoczyła , nie dostrzegła  jakiego  problemu, który pojawił si  po drodze. 
Czy mo liwe jest jednak,  e pokonanie krytyka nie rozwi e Twoich problemów?

 

Tak jak napisałem w pierwszej cz ci, pewne kłopoty s  niezale ne od akceptacji 

siebie i mog  wi za  si  z zupełnie innymi kwestiami. Jednak nawet w takim wypadku 
przepracowanie  swojego  stosunku  do  siebie,  powinno  zaowocowa   pozytywnymi 
zmianami.  Wi ksza  spontaniczno ,  przypływ  energii,  wi ksza  wiara  w  siebie  -  to 
wszystko  sprawi,  e  równie   rozwi zywanie  całkiem  innych  problemów  b dzie 
przychodziło Ci łatwiej.

 

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 55

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Podsumowanie

 

Nieubłaganie  zbli amy  si   do  ko ca.  W  powy szych  rozdziałach  opisałem 

najwa niejsze  w  mojej  ocenie  wiczenia,  które  pomogły  ju   bardzo  wielu  osobom,  w 
wi kszo ci kobietom, sta  si  bardziej niezale nymi, twórczymi i szcz liwszymi. S dz , 

e  skuteczno   moich  zalece   oraz  mo liwo ci  ich  zastosowania,  nie  s   zale ne  od 

kultury, mog  te  by  odpowiednie dla osób o bardzo ró nej osobowo ci. Jest jednak 
co , co mo e utrudnia  Ci rozwija  miło  własn . Chodzi mianowicie o kwestie kultury i 
ogranicze  z niej wynikaj cych. Miło  do siebie mo e by  postrzegana  le wsz dzie 
tam,  gdzie  szczególny  akcent  stawia  si   na  pokor ,  oddanie  i  słu enie  innym.  Cz sto 
bowiem miło  do siebie mylona jest z egoizmem. Chc  jednak jeszcze raz zaznaczy , 

e  kiedy  jeste my  kochani,  wówczas  rozkwitamy  i  jeste my  lepsi  tak e  dla  innych. 

Mo emy to zauwa y  na przykładzie zakochanych, którzy obdarzaj c siebie nawzajem 
uczuciem, wzmacniaj  poczucie warto ci tak w drugim człowieku, jak i w sobie. Przez to 
te   bardzo  cz sto  staj   si   lepiej  nastawieni  do  całego  wiata,  a  wiat,  jakby  w 
odpowiedzi,  przewa nie  im  sprzyja.  Podobnie  stanie  si   wtedy,  kiedy  zakochasz  si  
sama w sobie. Je li nie b dzie to narcystyczne zamkni cie si  w pudle niedost pno ci 
wraz  ze  swoim  lustrem,  ale  miło   objawiaj ca  si   w  działaniu  i  we  współpracy  ze 

wiatem, wówczas tak e ze strony innych ludzi spotka Ci  wiele dobrego. Daj c swoje 

serce i to jak  jeste  innym, wbrew pozorom i utartym schematom, mo esz bardzo wiele 
zyska . Dotyczy to wszelkich mo liwych sfer.

 

B d c  zadowolon   z  siebie  jeste   bardziej  otwarta  w  kontaktach  towarzyskich. 

Otwierasz si  na siebie, ale wiesz,  e potrafisz przyj  te  kłopoty innych - w ten sposób 
stajesz si  dobr  przyjaciółk .

 

Znaj c  warto   siebie,  jako  kobiety,  jeste   otwarta  równie   wobec  tych,  którzy 

widz   w  Tobie  kandydatk   na  partnerk .  Poniewa   znasz  siebie,  potrafisz  da   im 
czyteln  odpowied  zwrotn  na ich propozycje. Łatwiej jest Ci tak e samej wyj  z

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 56

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

inicjatyw . Dzi ki temu o wiele łatwiej b dzie Ci znale  odpowiedniego partnera i 

zrezygnowa  z tego, który byłby dla Ciebie zły.

 

Posiadaj c zaufanie do swojej wiedzy, do wiadczenia, intuicji, lepiej radzisz sobie 

tak e  w  sprawach  finansowych.  Wiesz,  na  jakie  ryzyko  Ci   sta   i  co  masz  do 

zaoferowania.  Jeste   gotowa  do  działania,  ale  i  asertywna.  Wzbudzasz  zaufanie  i 

szacunek, a przez to łatwiej Ci odnosi  sukcesy.

 

Je li wierzysz w swoje sny, kierujesz si  swoimi uczuciami i w zwi zku z tym nie 

post pujesz wbrew sobie, tak e Twoje fizyczne zdrowie b dzie w lepszej formie. Dbaj c 

o  równowag   pomi dzy  sfer   fizyczn   psychiczn   i  duchow   unikniesz  wielu 

problemów, b d cych nast pstwem wyparcia oraz sytuacji stresowych.

 

Czy takie cele s  warte tego, aby po wi ci  im troch  uwagi?

 

Nie b d  narzucał jakiejkolwiek odpowiedzi -ju  dostatecznie napisałem o swoim 

spojrzeniu na t  spraw . Pami taj jednak,  e ostateczn  decyzj  zawsze musisz podj  
Ty sama.

 

Pracuj c  jako  konsultant  psychologiczny  w  oczywisty  sposób  byłem 

zainteresowany opiniami osób, które korzystały dotychczas z mojej pomocy. Poprosiłem 
wi c swoich klientów o kilka zda  komentarza do uzyskanych porad. Dzi kuj c im za 
ciepłe słowa i  yw  obecno  w moich my lach, im wła nie dedykuj  t  ksi k . Im te  
pragn  odda  głos na zako czenie tej pracy. W razie pyta , uwag, przemy le , pami taj 
o moim adresie. Wci  jestem obecny pod e-mailem: 

psych@psych.pl

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 57

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Słowo od klientów

 

Czuj ,  e z ka d  konsultacj  zaczynam „wychodzi " z mojego problemu, cho  nie 
powiem,  e jest to łatwe. Na pocz tku nie do ko ca chyba chciałem cokolwiek robi  z 
moim problemem. Teraz czuj  i wiem na pewno,  e „co " musz  z tym zrobi .

 

Je li masz problem, który Ci  przerasta i nie chcesz nikomu si  z niego zwierzy , to 
zasi gnij porad(y) Pana Pietraszka i przekonaj si  czy mam racj  mówi c: „Mam 
wreszcie nadziej ..." 
Marcin, 23 lata, Gliwice, student Wydziału Górnictwa i Geologii

 

Konsultacje Marcina s  bardzo ciekawe i rozwijaj ce. Co wa ne, naprawd  pomagaj . 
Mo esz pisa  i pisa  i nikt Ci nie powie „stop!" bo min ła godzina. Marcin wyci gn ł 
mnie z depresji i jestem mu za to wdzi czna. Wa ne,  e Marcin nie rozwi zuje Twoich 
spraw za Ciebie, ale zmusza Ci  do my lenia, dedukowania, zawsze podaje kilka 
wariantów rozwi zania. To jest w porz dku, bo nie uzale nisz si  od dawanych rad.

 

Ania, 25 lat, wolny zawód

 

-  Byłam zawsze do  sceptyczna wobec wszelkich psychoterapii,  ale w pewnym 
momencie fachowa pomoc wydała mi si  niezb dna, a konsultacje internetowe były dla 
mnie i dost pne, i ta sze ni  inne formy. Okazały si  bardzo interesuj c  form  „terapii", 
a    co    wa niejsze   pomogły.    Nawet,   je li   jeste    sceptyczny,    a   potrzebujesz 
psychologicznego  wsparcia,  masz chwilowe stany załamania i niewiary w siebie,

 

spróbuj. Na pewno to b dzie pierwszy krok do bardziej  wiadomej pracy nad sob . 
Monika, 33 lata, Cz stochowa, polonistka

 

-  Konsultacje pozwoliły mi na nowo spróbowa  terapii. Byłam zniech cona marnymi 
efektami standardowej psychoterapii, nie zdołałam si  przełama  i na nowo szuka  
lekarza, któremu musiałabym wszystko opowiada  od pocz tku... Internet mam zawsze 
pod r k ,  wi c szukaj c jakiejkolwiek pomocy w momencie załamania,  trafiłam w 
wyszukiwarce na hasło „psychologia on-line". Tylko ode mnie zale y, kiedy napisz  i jak 
wiele czasu mi to zajmie. Nieistotna jest pora. Trzeba si  samemu mobilizowa , ale 
przyznam,   e gdy pisze si  regularnie,  efekty s  pozytywne.  Pomoc on-line jest

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 58

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

rewelacyjna dla osób, które maj  swobodny dost p do Internetu. Nie ma mo liwo ci,  e 
zapomni  si   o  czym ,  co  „mówił  terapeuta",  bo  wszystko  jest  na  pi mie!  Mo na 
po wi ci  dowoln  ilo  czasu na napisanie listu, a odpowied  zawsze nadejdzie w 
ci gu  tygodnia.  Czasami  łatwiej  jest  co   napisa   ni   powiedzie .  Dzi ki  temu  mog  
wraca   do  wyci gni tych  wniosków,  zobaczy   jak  zmieniam  si   ja  oraz  moje 
nastawienie  do  wielu  spraw.  To  w  tych  gorszych  chwilach  jest  buduj ce.  Cena 
konsultacji 

jest 

sam 

raz 

na 

moj  

studenck  

kiesze !;) 

Zofia, 22 lata, woj. pomorskie, studentka

 

- S  chwile w  yciu człowieka, kiedy  ycie zaczyna mu bardzo ci y . Kiedy rano trudno 
wsta , kiedy trudno pracowa , a wieczorem trudno zasn . Kiedy bezradno  nie 
pozwala funkcjonowa .  Kiedy wszystko si  wali.  I tak trudno znale  kogo ,  kto 
wysłucha i doradzi. Wiem, gabinetów pełno, ale skoro tak trudno wyj  z domu? Dla 
mnie idealnym rozwi zaniem była pomoc Marcina. Internet ma wielk  moc, wielk  sił  
działania, w zaciszu domowym, o dowolnej godzinie mo na korzysta  z konsultacji. 
Mnie pomogły bardzo,   dodały siły,   pozwoliły uporz dkowa  swoje   ycie.   Powoli 
wszystko si  układa.  Je li masz problemy spróbuj skorzysta  z pomocy Marcina 
Pietraszka.   Niskie   koszty   konsultacji,   wysoka   fachowo ,   dyskrecja.   Niewielkie 
zaanga owanie z Twojej strony, a korzy ci ogromne.

 

Irmina, 36 lat, woj. mazowieckie, ksi gowa

 

Konsultacje u wiadomiły mi,  e jestem w stanie otworzy  si  na innych ludzi. Dzi ki 
nim u wiadomiłam sobie,  e JA jestem wa na,  e mog  odnale  w sobie sił  do wielu 
ró nych rzeczy.  Mog  eksperymentowa ,  a te eksperymenty daj  mi satysfakcj , 
przynosz  now  wiedz  o sobie. My l  tak e,  e dzi ki nim zacz łam oswaja  si  ze 
swoimi my lami, akceptowa  je, pozwala  sobie na posiadanie ich, lubi  je, nie negowa  
ich  i  docenia , je li  tylko  s   tego  warte.   Przestałam  ba   si   swoich  pora ek, 
niepowodze ;  przestałam  tak e  nieustannie  konfrontowa   swojego  zachowania  z 
opiniami otoczenia.

 

Ewa, 22 lata, Wrocław, studentka

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 59

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

Kiedy byłam mała, mój tata uczył mnie jazdy na rowerku. Miałam patrze  przed siebie, 
kierowa   i  kr ci   pedałami,  a  Tata  podtrzymywał  rower  abym  si   nie  przewróciła. 
Przej ta  t   czynno ci   nie  zauwa yłam,  ze  ju   od  dawna  jad   samodzielnie,  a 
zadowolony  Tata  stoi  obok.  Moje  chwilowe  oburzenie  było  niczym  w  porównaniu  z 
zachwytem,  e oto potrafi  jecha  sama.

 

Taki te  jest Marcin; podtrzymuje na duchu i wskazuje kierunek, ale przychodzi taki 
czas, kiedy ze zdumieniem stwierdzasz,  e dzi ki Niemu zaczynasz ju  samodzielnie 
porusza  si  i kierowa  swoim  yciem... Wspaniałe uczucie. 
Marcinie, dzi kuj  Ci za to... 
Marta, 40 lat, ekonomistka

 

List do Psychologa On-Line

 

Jestem  zdrowa!  :)  Mo e  powinnam  nazwa   to  inaczej.  Jestem  szcz liwa  a  nawet 
jeszcze wi cej!! :)

 

Je li  pami tasz  nasz   terapi ,  to  z  pewno ci   wiesz,  e  na  ko cu  mnie  straciłe . 
Pami tasz  jak  zaproponowałe   mi  ekstra  konsultacje  w  zamian  za  wiersz  o  mojej 
pi kno ci? I ja wtedy podzi kowałam  za wszystko, ale wiersza nie udost pniłam. To 
było dowodem na to,  e wcale nie zako czyłam uzdrawiania duszy. Ale to nie tak,  e Ty 
nie  podołałe .  Zacz li my  jednak  nauk   jazdy  samochodem  od  pojawienia  si   na 
zatłoczonej  ulicy!!!  A  ja  potrzebowałam  przygotowa   grunt.  Bo  moim  zdaniem 
najwa niejsze  jest,  by  dotrze   do  wn trza.  Czytałam  do   niedawno  nasze  rozmowy  i 
stwierdziłam,  e  było  w  nich  wiele  mojego  udawania.  My l ,  e  po  pierwsze  było  to 
spowodowane  tym,  e  byłe   kolejn   osob ,  która  miała  mi  powiedzie ,  e  jestem 
inteligentna  albo  fajna  b d   te   zabawna.  Teraz  wiem,  e  niektóre  sytuacje,  które  Ci 
opisałam,  zostały ubrane przeze mnie w pi kne słowa (miały miejsce oczywi cie), ale 
moje nastawienie do nich było całkiem inne - st chłe!!:). Byłe  jednym z wyzwa , które 
tak lubi . Jeste  psychologiem, któremu chciałam udowodni ,  e nie tak łatwo z tymi, co 
maj  rzeczywi cie fajne  ycie, a my lami s  ci gle w otchłani. Nie b d  przeprasza , bo 
nie  robiłam  tego  całkiem  wiadomie.  :)  Pod  wszystkim  czaiła  si   choroba,  która  nie 
pozwalała si  u miecha . Ale pomimo,  e wtedy nie docierało do mnie to wszystko, co 
pisałe   (pami tałam  to  tylko  tu   po  przeczytaniu),  to  zostało  gdzie   w  mojej  głowie  i 
pó niej,   gdy  postanowiłam   wszystkie   my li   skoncentrowa    na   napisaniu   pracy

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 60

 

background image

Jak pokocha  siebie - Marcin Pietraszek 

magisterskiej  i  jej  obronie...  Gdy  zacz łam  wychodzi   z  samozastanowienia,  nagle 
wszystkie Twoje słowa dociera  do mnie  zacz ły. Ale nie zdawałam sobie sprawy  z 
tego,  e  to  Ty  we  mnie  pozostałe !!!  Streszczaj c,  co  si   stało  ze  mn ,  powiem  tak: 
obroniłam si  na 5, dorobiłam troch  i pojechałam na j zykowy kurs do Włoch. I tam si  
doleczyłam.  Dlaczego?  Po  pierwsze  w  nauce  j zyka  byłam  jedn   z  najlepszych 
studentów,  (co  zlikwidowało  moje  przekonanie,  e  nie  jestem  najbystrzejsza), 
nawi załam  wiele  przyja ni  zachowuj c  si   nie  tak,  jak  do  tej  pory  (byłam  bardziej 
bezpo rednia  ni   kiedykolwiek),  no  i  otrzymałam  wiele  komplementów  od  ludzi  z 
ró nych  stron  wiata.  Po  powrocie  sko czyłam  definitywnie  zwi zek  (z  chłopcem,  o 
którym  Ci  pisałam)  i  jestem  teraz  super  szcz liw   babeczk   do  wzi cia.  :) 
Uwielbiam spotyka  si  z moimi przyjaciółmi (ju  nie ma ani krztyny l ku przed innymi), 
no i ci gle szukam nowych okazji do poznawania nowych ludzi!!! Jestem szcz liwa!!! A 
nawet  to  słowo  wydaje  mi  si   zbyt  łagodnym  do  opisania  tego,  co  czuj ! 
No  i  jeszcze  ta  najwa niejsza  sprawa.  Wygl d  zewn trzny.  Nadal  jestem  raczej 
nie miała,  je li  chodzi  o  okre lanie  moich  ładnych  cz ci  zewn trzno ci  i  czasami 
rezygnuj  z ubrania duszka, który mi si  podoba na rzecz czego  niezauwa alnego, ale 
ju  nie my l  tak, jak kiedy . Lubi  siebie w  rodku i przerzucam to lubienie te  na to, co 
ten  rodek  opatula.  I  gdyby  kto   chciał  mi  wymieni   opakowanie  na  inne,  nie 
zgodziłabym si . Bo to ju  nie byłabym ja z ka dym mankamentem, który stanowi o tym, 

e w cało ci jestem naprawd  pyszna!:)

 

Pozdrawiam bardzo serdecznie.

 

No i z całego serca  ycz  super miłych dni... miesi cy... lat...

 

Dzi kuj :)

 

Ola

 

Copyright by Wydawnictwo Złote My li & Marcin Pietraszek 

str. 61