background image
background image

Tekst części I, II i III niniejszej publikacji opracowano

na podstawie książki ks. Bonifaciusa Guntera „Szatan"

według edycji KRM, Częstochowa 1980r.

IMPRIMATUR

O. Werner Parel, prowincjał Karmelitów Bosych

Monachium, 19 III 1973 r.

Okładkę i kartę tytułową projektowała:

Katarzyna Ojak

P. Bonifacius Günther CCD

Szatan

istnieje naprawdę

Opracowanie redakcyjne i graficzne:

Walenty Barczyk

Największy wróg człowieka

ISBN 978-83-901606-6-5

Wydanie czwarte

poprawione i uzupełnione

© Copyright by Wydawnictwo „WERS"

ul. Wrocławska 19/1

61-838 Poznań

Tekst „Szatan istnieje naprawdę"

według edycji Wydawnictwa „ARKA", Wrocław 1992r.

Dla lepszego naświetlenia poruszonych tematów część IV i V niniejszej edycji

uzupełniono o niektóre bardzo ważne fakty i informacje, w tym wypowiedzi Papieża

Jana  Pawła  II  i  innych  wielkich  autorytetów  moralnych. Poszczególne  części

książki, choć mające różne źródła, tworzą jednak spójną i logiczną całość.

Wydawnictwo „WERS"

Poznań 1999

background image

Ale Chrystus także powiedział nam, że On będzie ze Swoim Kościoła aż do

końca świata i że bramy piekła nie zwyciężą Go... i że Niebo i Ziemia przeminą,
ale Słowa Moje nie przeminą. Tak więc bądźcie czujni! Ufajcie Jezusowi i Jego
Matce, Maryi, która także jest naszą Matką. "Mistrzowski plan" ma nadzieję, że w
2000  roku  miłość  do  Boga  będzie  zniszczona  tylko  miłość  do  bliźniego  będzie
trwać, a następnie miłość do bliźniego runie zniszczona podobnie jak miłość do
Boga. Ale bramy piekła nie zwyciężą i w 2000 roku miłość do bliźniego będzie
dalej istnieć, ponieważ ludzie będą czcili Boga całym swym sercem, całą duszą i
całym  umysłem  Mam  w  każdym  razie  nadzieję,  że  będziemy  to  Ty  i  ja - czyż
nieprawd

a

,  drogi czytelniku? Dlatego dołącz  się do czcicieli  Matki Bożej, którą

Bóg  ustanowił  do  zniszczenia  smoka  apokaliptycznego  (szatana)  i  siły  zła
rozsianej po całej kuli ziemskiej i odmawiaj codziennie 15-tajemnicowy Różaniec
św., o co Matka Boża prosi w Fatimie i w każdym miejscu na całej kuli ziemskiej,
gdzie się tylko objawia. A niedługo spełni się obietnica Matki Bożej z Fatimy: "W
końcu Moje Niepokalane Serce zatriumfuje" i nastaną nowe, piękne czasy.

Lucyferyczny plan zniszczenia Kościoła Św.

Przedstawiamy  poniżej  oficjalne  dyrektywy  (uzyskane  od  egzorcystów)

pochodzące z centralnego ośrodka walki z Kościołem Sw. Ich wprowadzanie w
życie rozpoczęło się w marcu 1962 r.

Przypominają  się  tu  jakże  aktualne  dzisiaj  następujące  słowa  św.  Ma-

ksymiliana  M.  Kolbe  z  dnia  24.10.1937  r.,  które  tak  bardzo  pokrywają  się  z
„Mistrzowskim" i „Lucyferycznym planem": „... w pierwszych wiekach jeden

święty widział kapitułę diabłów, w której uradzili, by do klasztorów nasyłać

powołania chwiejne i słabe, które by później osłabiły i rozwaliły od wewnątrz

życie zakonne (św. Maksymilian w wyjaśnieniu pisze, że tym świętym był święty
Franciszek  z  Asyżu).

Tacy  być  mogą  i  są a  diabeł  uradził  niedawno  taką

kapitułę...,  której  uczestnicy  uchwalili,  żeby...  wstępować  do  organizacji

katolickich i udając wiei' kich pobożnisiów, rozsadzać je od wewnątrz".

1

W  świetle  tych  punktów  i  innych  przytoczonych  tu  faktów,  jak  na  dłoni

widać, na czym polega

fałszywa odnowa Kościoła Św. i fałszywy ekumenizm,

którym tak bardzo sprzeciwia się Ojciec Św. Jan Paweł II. Poniższe wskazania
były wielokrotnie publikowane przez różne ośrodki

-----------------------------------------------------------------------------------------------

I Wydawnictwo O.O. Franciszkanów —Niepokalanów 1983 r., Kuria Warszawska
Imprimatur, ks. St. Piotrowski, Wikariusz Generalny.

320

na Zachodzie. W Polsce ukazały się między innymi w książce ks. Ignacego
Charszewskiego Królestwo szatana. Oto one:

1. Usunąć św. Michała, Opiekuna Kościoła Katolickiego z wszelkich

modlitw odmawianych podczas Mszy Św. oraz poza Mszą - raz na zawsze.
Usunąć wszelkie jego figury. Mówić, że to z polecenia Chrystusa.

2. Znosić praktyki pokutne podczas Adwentu, takie jak niejedzenie mięsa

w  piątki  lub  poszczenie.  Wykluczyć  jakikolwiek  czyn  samoponiżania  się.
Zastąpić go aktami radości, szczęścia i miłości bliźniego. Twierdzić, że Chrystus
już  zwyciężył  i  że  niebo  jest  dla nas.  I  że  wobec  tego ludzkie  wysiłki  są
bezużyteczne.

3. Angażować pastorów protestanckich dla deformacji i desakralizacji

Mszy Św. Prowokować wątpliwości, że Eucharystia jest bliższa wierze
protestanckiej i że jest to tylko chleb i symbol.

4. Usunąć całą łacinę z liturgii Mszy Sw., modlitw i pieśni. Wnosi ona

poczucie tajemnicy i szacunku. Ukazywać  to jako zaklęcia wróżbitów.  Ludzie
wkrótce  przestaną  myśleć,  że  kapłani  posiadają  szczególną  mądrość  Bożą
przewyższającą każdą inną.

5.  Zachęcać kobiety  do  zdejmowania  w  kościele  nakryć  głowy,  włosy  są

zmysłowe. I niech żądają one prawa do bycia kapłanami, lektorami i
diakonami. Inicjować ruch wyzwolenia kobiet.

6.  Z

astopować przyjmowanie Komunii Św. na kolanach. Przykazać

zakonnicom,  aby  nie pozwalały  dzieciom  trzymać  złożonych  rąk  przed  i  po
Komunii  Św.  Mówić  im,  że  Bóg  kocha  je  takimi,  jakie  są  i  pragnie  je  widzieć
całkowicie  zrelaksowane.  Spowoduje  to  z  czasem  całkowity  zanik  poczucia
sacrum. (Ten pogański sposób zachowania się jest również coraz
bardziej widoczny w Kościele polskim - przyp. red.)

7.    Zlikwidować  kościelną  muzykę  organową  i  na  jej  miejsce wprowa

dzić

gitary,  lutnie,  perkusje  i  przytupywanie.  Zapobiegnie  to  jakimkolwiek
modlitwom  osobistym  lub  rozmowom  z  Jezusem. 
Uniemożliwia  to  relację
osobową  dzieci  i  młodzieży  z  Jezusem,  co sprawi,  że nie  będzie  religijnych
powołań.

8.  Profanować hymny do Matki Bożej i świętego Józefa. Mówić, że są zbyt

bałwochwalcze. Zastąpić je pieśniami protestanckimi. To wprowadzi sugestię, iż
Kościół Katolicki uznaje, że protestantyzm jest prawdziwą religią lub co najmniej
równorzędną wobec religii Kościoła Katolickiego.

9. Zmienić nawet wszystkie hymny do Jezusa. One przypominają ludziom ich

słodkie dzieciństwo, co w konsekwencji przypomina im o Pokój jaki zyskuje się
przez  umartwienia  i  pokutę  przed  Bogiem.  Wprowadzać nowe  pieśni,  by
przekonać ludzi, że poprzednie obrzędy były

321

background image

25.  Zacząć  zamykać  kościoły  z  powodu  braku  księży.  Nazywać  to

oszczędnością  i  dobrą  praktyką  biznesową.  Mówić,  że  Bóg  wszędzie  słucha
modlitw, a więc kościoły są ekstrawagancją, czyli zbytkiem.

26. P

osługiwać się komisjami świeckich oraz księżmi o słabej wierze dla

potępiania oraz dezaprobaty jakichkolwiek wizji Błogosławionej Matki czy

też  jakichkolwiek  rzekomych  cudów,  szczególnie zaś świętego  Michała

Archanioła.  Możecie  być pewni,  że  żadna  z  tych  rzeczy  nigdy  nie  uzyska
aprobaty  po  Drugim  Soborz

e  Watykańskim,  Następnie  nazwać  to

nieposłuszeństwem  (buntowaniem  się)  wobec  władzy,  jeżeli  ktokolwiek

będzie  postępował  zgodnie  z  tymi  objawieniami  lub  będzie  je

rozpowszechniał,  czy  też  chociażby  myślał  o  nich. (Przyp.  red.:  Widać  to
doskonale na przykładzie Medziugorje i innych objawień Matki Bożej).

27. Wprowadzić  prawo  rozwiązywania  Kurii  za  każdym  razem,  gdy  nastaje

nowy papież. To spowoduje z całą pewnością, że Kuria będzie posiadać wielu
radykałów i modernistów.

28. Wybrać antypapieża. Wmawiać, iż przyprowadzi on protestantów na powrót

do  Kościoła  i  może  nawet  Żydów.  Antypapież  może  być  wybrany  przez
przyznanie  prawa  wybierania  biskupom.  Będzie  wtedy  tak  wiele  nowo
mianowanych na papieży, że antypapież wystąpi jako papież kompromisowy.

29.

Wyeliminować  spowiedź  przed  Pierwszą  Komunią  Św.  dla  klasy  drugiej  i

trzeciej, tak iż nie będzie dzieciom przeszkadzać brak spowiedzi przed Komunią, kiedy
przejdą do klas wyższych. Spowiedź wówczas zniknie.

30.

Pozwolić kobietom i osobom świeckim na rozdawanie Komunii Św.

Argumentować, iż mamy teraz czas świeckich. Zacząć podawać Komunię Sw.
na rękę i na stojąco lub siedząco jak protestanci, zamiast na klęcząco; mówiąc,
iż w ten sposób czynił sam Chrystus.

Zgromadzić opłatki dla mszy szatańskich. Następnie zamienić indywidualne

przyjmowanie  Hostii,  stawiając  naczynie  z  opłatkami,  które

będą

zbierane

podczas opuszczania Kościoła. Mówić, że będą one przynosić dary Boga w życiu
codziennym.

Zainstalować maszyny automatyczne do wydawania Komunii,

nazywając je tabernakulum.

31. Po zapanowaniu antypapieża rozwiązać Synod Biskupów, związki księży,

świeckie  grupy  doradców.  Zabronić  jakiejkolwiek  osobie  kościelnej
angażowania  się  w  politykę.  Mówić,  że  Bóg  kocha  pokorę  i  nienawidzi
szukających chwały.

32. Dać najwyższą władzę papieżowi do wybierania swego następcy

324

niepożyteczne  dla  umocnienia  Królestwa  Bożego  w  Kościele  i  w  duszach".
Natomiast przemówienie z 29 czerwca 1972 r. w Święto Św. Piotra Pawła, było
już  alarmującym  krzykiem  Pawła  VI:

„Dym  szatana  wszedł  przez  jakąś

szczelinę do świątyni Boga: zwątpienie, niepewność, problemowość, niepokój,
niezadowolenie, konfrontacja, wyszły na Światło dzienne

.

Wątpliwość weszła do

naszych  sumień".  Oczywiście  tą  szczeliną  jest

r

ewolucja  modernistyczno-

liberalna,  która  pod  wpływem  Rewolucji  Francuskiej  wiernej  zasadom
wolnomularskim i antykatolickim, przeniknęła do głów biskupów i księży. Nie
bez  znaczenia  był  fakt,  że  Paweł  VI  był  przy  tym  człowiekiem.  o  ogromnej
kulturze, bardzo delikatnym, a przy tym schorowanym, co dawało dużą swobodę
i  zapewniało  bezkarność  tym  kardynałom  i  biskupom  z  bezpośredniego  jego
otoczenia, którzy chcieli zreformować Kościół według własnych inspirowanych
przez  masonerię  koncepcji.  Kardynał  Gut  mówił,  że  często  Paweł  VI  „w  swej
wielkiej dobroci ustępował, choć w duchu nie przyjmował tych zmian “.

Z niektórych Kongregacji wychodziły instrukcje i zachęty, bez wiedzy i zgody

Pawła VI, które nigdy nie powinny były ujrzeć światła dziennego. Istnieją też
niezbite dowody na to, że Paweł VI był w dużym stopniu
ubezwłasnowolniony  i  ograniczany  w  wykonywaniu  swoich  obowiązków,
przez najbliższych swoich współpracowników, co było dla niego straszli-
wym męczeństwem (por. ks. Stefan Gobbi

Matka Boża do swoich umiło-

wanych synów kapłanów, T. Kolberg Oszustwo stulecia, książka ta przedstawia
dowody  naukowe  na  istnienie  sobowtóra  Pawła  VI,  Bonawentura  Mayer

Ostrzeżenie  z  zaświatów). Dzięki  tym  książkom  tysiące  wiernych  szczerze  i
pokornie  poszukujących  prawdy  nie  utraciło  jeszcze  z  powodu  fałszowania
Objawienia Bożego prawdziwej wiary.

Podawanie Komunii Św. na stojąco lub do ręki

oraz przez „szafarzy" świeckich

jest sprzeczne z Objawieniem Bożym

Niniejsza  rozprawa  jest  krytycznym  głosem  z  dołu,  ludzi  Świeckich

zaniepokojonych  niszczeniem  tego  co  do  niedawna  jeszcze  i  przez  całe  wieki
uważane było w Kościele za święte, niepodważalne i niezmienne. Jest to również
próba  (choć  w  wielkim  skrócie,  z  braku miejsca)  udzielenia  odpowiedzi  na
pytania jak i dlaczego do tego doszło i jakie są tego owoce. zaniepokojenie jest
tym większe, że tym zmianom towarzyszą „argumenty" teologiczne nie mające
nic albo niewiele wspólnego z Tradycją Kościelną

Ch. Ziembiński

Lewa strona, czyli duch Soboru, Ruch Narodowy, Sopot I, 95 r.

345

background image

Św.  dla  grup  specjalnych.  W  szczególnych  okolicznościach,  w  których
uklęknięcie jest bardzo utrudnione np. przy tłumnym udziale wiernych i ścisku,
albo  gdy  wierni  uczestniczą  we  Mszy  Sw.  poza  kościołem  na  deszczu,

można

przyjąć  Komunię  Sw.  na  stojąco.  Nie można  wymagać  klękania  od  ludzi
obciążanych kalectwem lub chorobą.

Biorący udział we Mszy Św. mogą siedzieć podczas śpiewu hymnu Chwała

na  wysokości  Bogu  «,  podczas  modlitwy  eucharystycznej  z  wyjątkiem

przeistoczenia i podniesienia oraz Komunii Sw., gdy wypowiadane są słowa»
Oto

Baranek Boży «i» Panie, nie jestem godzien «- kiedy należy klęczeć.

Udzielenie znaku pokoju przez wiernych nie było dotąd stosowan

e

Konferencja

Biskupów Polskich poleca by z chwilą wprowadzenia nowych» Obrzędów Mszy
Św. Po słowach kapłana lub diakona:» Przekażcie sobie znak pokoju « pochylili
głowy  w  stronę  znajdujących  się  obok  nich  z  jednej  i  drugiej  strony  osób  i
wypowiedzieli  cicho  te  słowa:»  Pokój  nam  wszystkim  «.  Nie  należy  mówić
podniesionym  głosem,  gdyż  według  wyjaśnienia  Świętej  Kongregacji,  żadnych
aklamacji, nie przewidzianych we Mszale, wprowadzać nie wolno.

Konferencja  Biskupów  Polskich  zezwala,  by  w  wypadku,  gdy  nie  ma

ministranta ani mężczyzny odznaczającego się religijnością, albo gdy oni są, ale
nie  mają  dostatecznego  przygotowania  do  należytego  wykonania  czynności
lektora,  kobieta  czytała  teksty  Pisma  Świętego,  poprzedzające  Ewangelię.  W
tych wypadkach kobieta czyta te teksty, zajmując miejsce

poza prezbiterium

kościoła lub kaplicy.

177. Konferencja Plenarna Episkopatu Polski

Ks. Kard. St. Wyszyński

Warszawa, dnia 11.12.1980 r.

Prymas Polski

Tylko Szatan nie chciał i nie chce

przed Bogiem i Matką Bożą upaść na kolana!

Jak  w  sposób  oczywisty  widać,  w  świetle  powyższej Instrukcji, która  jest

odbiciem ducha Tradycji Apostolskiej i Pisma Św., ani biskup, a tym bardziej
kapłan nie mają żadnego prawa narzucać czy nawet sugerować wiernym postawy
stojącej przy przyjmowaniu Komunii Św. Nadto, zobowiązani są także, tak, jak
to było zawsze, podawać Komunię Św. na klęcząco w warunkach utrudnionych
tzn.

„przy tłumnym udziale wiernych i ścisku lub gdy pada deszcz", gdyż

użyte w powyższej instrukcji wyrażenie: „że wtedy

można przyjąć Komunię Sw.

na stojąco", oznacza Że i w tym wypadku w najmniejszym stopniu nie wolno
kapłanom tej

348

Św.  z  braku  wiernych.  Podobnie  było  najpierw  na  Zachodzie.  Ludzie  mający
żywą  wiarę  nigdy  nie  zaakceptują  „nowości",  które  niszczą  poczucie sacrum i
ranią ich najgłębsze uczucia religijne, nie mówiąc już o obrażaniu Boga.

Jeszcze większej zniewagi doznaje Pan Jezus przy podawaniu Komunii Św.

na  rękę.  Ta  okropna  praktyka  prowadzi  do  upowszechnienia  się  niezliczonych
świętokradztw!!!

Nie  ulega  przecież  najmniejszej  wątpliwości,  Że  nasz  Pan  jest  obecny  w

najmniejszych  cząstkach  konsekrowanej  Hostii  św.  i  aby  uniknąć  profanacji
kapłani  zobowiązani  są  używać  patenę,  na  której  zawsze  pozostają  okruchy
Przenajświętszej Hostii. Natomiast, przy podawaniu do ręki okru

c

hy te pozostają

w rękach, skąd z kolei spadają na ziemię lub mogą też znaleźć się w kieszeni, w
torebce, w ławce, w toalecie, na ulicy itp. W każdym razie mamy tu do czynienia
z  nieuniknioną  profanacją,  gdyż  praktycznie  niemożliwe  jest,  aby  przy  tak
rozdzielanej Komunii Św. nie pozostał choćby najmniejszy pojedynczy okruch,
niewidoczny może nawet gołym okiem. Ta praktyka jest już stosowana w wielu
wspólnotach  neokatechumenalnych  w  Polsce,  a  na  Zachodzie  czy  w  Ameryce
mimo  protestów  i  zgorszenia,  nie  mówiąc  już  o  coraz  większych  pustkach  w
kościołach, stosuje się ją powszechnie.

Często (co jest w praktyce nie do uniknięcia) zdarza się, że wierni przyjmują

Hostię Św. w brudne i przepocone ręce, co jest dodatkowym nieuszanowaniem.
Dlatego  kapłan  ma  dłonie  poświęcone,  aby  mógł  piastować  ten  najczystszy  i
Najświętszy Sakrament. Jest nadto wyłączony z pracy fizycznej, aby zawsze miał
ręce delikatne i czyste na znak szacunku.
Bardzo często przyjmujący Komunię Św. na rękę, traktują Hostię św. jakby

jakąś zabawkę trzymaną w ręku! Ogłupia się przy
tym  wiernych,  że  jest  to  szczególnie  głębokie
przeżycie,  gdy  w  ten  sposób  przyjmuje  się
Komunię Św.! Jak ci, którzy są odpowiedzialni za
to, nie boją się, że kiedyś staną na Sądzie Bożym
przed  tym  samym  Bogiem,  którym  tak  dzisiaj
poniewierają  i  stwarzają  do  tego  okazję  innym.
Dzisiaj  na  Zachodzie  dzięki  tej  bluźnierczej
praktyce,  właściwie  każdy  pierwszy-lepszy  z
ulicy,

3 7 5

background image

nie. Doprowadziło to prawie do całkowitego rozkładu i obumarcia wszystkich
zgromadzeń  zakonnych  na  Zachodzie.  Prawdziwe  posłuszeństwo  w  tym
wypadku powinno być kategoryczną odmową. Władza nawet prawowita, nie
może  nakazywać  czynu  nagannego,  złego,  a  tym bardziej  zmuszać
kogokolwiek  do  przekształcania  swoich  ślubów  zakonnych  w  zwykłe
przyrzeczenia. Tak samo jak nikt nie może nam nakazać być protestantami
czy  modernistami.  Św.  Tomasz  w Summie  Teologicznej odpowiada,  że
wszyscy  wierni,  świeccy  jak  i  duchowni:  „Mogą  wykonywać  napomnienie
braterskie w stosunku do zwierzchników, jeśli chodzi o wiarę".

Papież Jan Paweł II zwracając się często do wspólnot zakonnych dziesiątki

razy  przypominał,  aby  zawsze  byli  wierni  swoim  ślubom  zakonnym  i
Tradycji Kościelnej.

Widać  jak  głęboki  jest  kryzys  wiary,  przy  tym  prowadzony  w  sposób

zorganizowany i ze znajomością rzeczy. Jest to niezbitym dowodem, że
jego  kierownikiem  nie  jest  człowiek,  ale  sam  szatan. Ten  arcymistrz

kłamstwa  i  „ojciec  chrzestny"  wszelkich  spisków  i  intryg  robi  dziś

wszystko,  aby  doprowadzić  katolików  do  nieposłuszeństwa  wobec
wszelkiej

Tradycji w imię posłuszeństwa!!!

Śp. ks. kardynał St. Wyszyński wielokrotnie zwracając się do duchownych

przestrzegał, aby nie odważyli się podawać Komunii Św. na stojąco czy do
ręki,  szczególnie  często  wpajał  to  nowo  wyświęconym  kapłanom.  Sam
twierdził, że nigdy nie dopuści, aby Komunia Św. była podawana na stojąco
i  do  ręki,  a  tym  bardziej  przez  „szafarzy"  świeckich,  gdyż  doskonale  już
wiedział, jakie potworne owoce przyniosło to na Zachodzie. Dlatego przed
śmiercią zwrócił się do biskupów, aby nie wzorowali się na Zachodzie i nie
wprowadzali  tych  gorszących  praktyk  w  Polsce.  Święci  i  wielcy  biskupi
zawsze wcześniej dostrzegali niebezpieczeństwo.

Jak  należy  się  zachować, gdy  klękanie  jest  zgorszeniem  dla

biskupa czy kapłana?!

W razie odmówienia przez biskupa czy kapłana (co na Zachodzie jest Już

prawie  powszechną  zasadą) podania  Komunii  Św.  na  klęcząco  i  do  ust  (w
Polsce zdarza się to coraz częściej) nie należy okazywać żadnej zewnętrznej
dezaprobaty,  ale  z  pokorą  i  spokojnie  należy  wrócić  na  swoje  miejsce  i
przyjąć  Pana  Jezusa  na  sposób  duchowy.  W  tym  konkretnym  Przypadku
Komunia  duchowa  będzie  miała  taką  samą  wartość  jak  Komunia
sakramentalna,  gdyż  nie  z  mojej  winy  uniemożliwiono  mi  godne  Jej
przyjęcie, zgodnie z moim sumieniem i Objawieniem Bożym. Należy się Przy
tym dużo modlić za takiego biskupa czy kapłana.

Gdyby kapłan publicznie kogoś z powodu klękania znieważał, to aby

379

celnikami, z grzesznikami, z nierządnicami. Nie uciekał, ale szedł do każdej nędzy
materialnej i duchowej. Ale właśnie w tym celu, żeby dusze nędzne wyrwać z
niewoli  diabła.  To  jest  ewangeliczne  otwarcie  się  na świat A  z  drugiej  strony
prawie wcale nie korzystał z dóbr tego świata. diabeł obiecywał, że odda mu cały
świat, tylko za złożenie mu pokłonu. Iluż dzisiaj oddaje pokłon szatanowi, nawet
nie za cały Świat, ale za byle ochłap. Z drugiej strony, Pan Jezus ani na jotę nie
zmienił  Swej  nauki  dla pozyskania  słuchaczy.  Wcale  nie  mówił  tego  co
przypadłoby  do  gustu,  ale wymagał,  bez  żadnych  ustępstw,  żeby  to  oni
przystosowali się do Jego nauki. Cierpiał od urodzenia aż do Śmierci, nawet wśród
życia  ukrytego  w  (lazarecie.  Żył  skromnie,  ubogo,  biednie.  Gdy  nauczał
publicznie nie miał gdzie głowy skłonić, ale noce spędzał na modlitwie.

W swojej ostatniej encyklice Ut unum sint (Aby byli jedno), Papież Jan Paweł II

daje  jednoznacznie  odpowiedź  tym  „reformatorom",  którzy  pod  pretekstem
fałszywie pojmowanego ekumenizmu i otwartości na inne religie demontują własny
Kościół  Sw.,  idąc  na  niezliczone  kompromisy  z  prawdą,  między  innymi  przez
wprowadzanie  wyżej  wspomnianych  „nowości",  które  jako  wymysł  ludzki,  nie
tylko w najmniejszym stopniu nie pomagają i nie prowadzą do żadnej przemiany
wewnętrznej, czyli prawdziwej otwartości i odnowy, ale wręcz od tego odciągają.
Zaangażowanie  ekumeniczne Kościoła Sw.,  o  którym  mówi  I  część  encykliki,

„musi  się  opierać  na  nawróceniu  serc  i na  modlitwie, które  doprowadzą  do
oczyszczenia pamięci historycznej.

Kompromis w sprawach wiary

sprzeciwia się Bogu, który jest Prawdą".

Jak  widzimy,  także Ojciec  Św.  Jan  Paweł II  wzorem  swoich  poprzedników
przypomina,  że  ekumenizm  nie  ma  nic  wspólnego  z  unowocześnianiem,  czyli  z
dostosowaniem prawdy do wymogów czy upodobań epoki, czy też z wymazaniem
niektórych  dogmatów.  Polega  on  natomiast  na  wierności  dla  całej  Prawdy
Objawionej. „Bóg jest niezmienny, ten sam wczoraj, dziś i na wieki" (Hbr 13,8).

W Konstytucji o Świętej Liturgii (22 § 3) czytamy:

„Dlatego też nikomu

innemu, nawet kapłanowi, nie wolno w zakresie liturgii na własną rękę

niczego wprowadzać, usuwać lub zmieniać".

Jedynie  Papież  jako  najwyższe  źródło  ustaw  Liturgicznych  ma  prawo

uznawać  i  ustalać  formy  kultu  Bożego,  wprowadzać  i  aprobować  nowe
obrzędy lub zmieniać te, których zmianę uzna za stosowną (por. enc. Mediator
Dei, 
s. 30).

Żaden Papież nigdy nie wydał OD SIEBIE dokumentu zalecającego Czy

nakazującego podawanie Komunii Św. przez „szafarzy" świeckich

385

background image

świeckich  oraz  przyjmowania  Jej  do  ręki  w  postawie  stojącej  czy  też

wprowadzenia kobiet do służby Ołtarza.

Jak wobec tego można mieć jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, że nie dzieje

się to zgodnie z wolą Bożą.

Potwierdza to niezbicie Kan. 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego ogłoszonego

23  stycznia  1983  r.,  który  mówi,  że:  „Obowiązujące  dotychczas  przepisy
liturgiczne zachowują swoją moc, chyba, że któreś z nich są przeciwne kanonom
kodeksu “. Jak widzimy Kodeks Prawa Kanonicznego jednoznacznie potwierdza
moc 

obowiązującą

Instrukcji 

sprawie 

niektórych 

norm 

Kultu

Eucharystycznego opracowanej na polecenie Papieża Jana Pawła II i ogłoszonej
dnia 3.04.1980 r. przez Kongregację ds. Sakramentów i Kultu Bożego, będącą
podstawą prawną dla obradującej 177. Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski,
która podjęła stosowne do jej treści wspomniane wcześniej decyzje.

Ojciec Sw. Jan Paweł II będąc całkowicie wierny uświęconej

setkami lat niezmiennej i nieomylnej Tradycji Apostolskiej nigdy

w/w Instrukcji nie wycofał

i dlatego żaden biskup ani tym bardziej kapłan

nie ma prawa przy uzasadnianiu podawania Komunii Św. na stojąco, siedząco, do
ręki, czy przez „szafarzy" świeckich (dotyczy to również wprowadzania do służby
ołtarza  kobiet),

powoływać się na Papieża, gdyż byłoby to świadome czy też

nieświadome wprowadzenie wiernych w błąd.

Chrystus  nie  uznawał  żadnych  kompromisów! Znana  jest  słynna  mowa

Eucharystyczna w Kafarnaum, po której „wielu Jego uczniów odtąd wycofało się
i  już  więcej  z  Nim  nie  chodzili"  jak  czytamy  w  Ewangelii  św.  Jana.  Jezusowe
żądanie wiary jest tu stawiane jasno i zdecydowanie, gdyż jak oświadczyli Żydzi
„... trudna jest ta mowa...". Ta ich reakcja nie skłania Pana Jezusa do najmniejszego
ustępstwa.  Skreślenie  czegoś  i  zmniejszenie  wymagań  jest  tu  niemożliwe.
Twardość  żądań  jest  tu  tylko  pozornie  złagodzona  pytaniem,  tym  razem
skierowanym do Apostołów: „czy  i WY chcecie odejść?". Ono tylko podkreśla
wielkość trudu i poświęcenia.

Jak wiadomo „szafarzy" świeckich Komunii Św. wprowadzono już w kilku

diecezjach Polski (Gdańsk, Katowice, Lublin, Tarnów, w innych trwają jeszcze

„etapy przejściowe", oczywiście z pewną dyskrecją, aby nie było, szoku"!).

-----------------------------------------------------------------------------------------

I Obecnie obowiązujący Kodeks Prawa Kanonicznego nie podaje, jak należy

przyjmować Komunię Św., potwierdzając automatycznie moc obowiązują
istniejącej już Instrukcji z dnia 3.04.1980 r.

3 8 6

Przecież jednoznacznie zostało postanowione na 177 Konferencji Episkopatu, że

Komun Św. przyjmuje się (tak jak to zresztą było z woli Bożej od niepamiętnych
lat)

z rąk celebransa do ust w postawie klęczącej.

Przecież celebransem nie może być szafarz świecki!!!

Już  Sobór  Powszechny  Trydencki  obradujący  w  1551  r.

1

stawiając  czoła

ówczesnym „oświeconym reformatorom i heretykom" kategorycznie oświadczył:

„W sakramentalnym zaś pożywaniu zawsze był ten zwyczaj w

Kościele  Bożym,  że  świeccy  otrzymywali  Komunię  Sw.  od

kapłanów,  a  kapłani,  odprawiając  Mszę  Św.,  sami  sobie  jej

udzielali, który to zwyczaj pochodzący

z TRADYCJI APOSTOLSKIEJ

jak najsłuszniej powinien być zachowany"

.

Już  samo  to  jedno  stwierdzenie  powinno  wystarczyć,  aby  sprowadzić  do

nicości  argumenty  mające  uzasadniać  samowolne  wprowadzanie  „szafarzy"
świeckich,

gdyż kto się sprzeciwia Tradycji Apostolskiej jest heretykiem!

Także  i  dzisiaj,  Ojciec  Św.  Jan  Paweł  II  mówiąc  o  ogromnym  znaczeniu

Soboru Trydenckiego (1545-1563) w odnowie religijnej i duchowej  Kościoła i
świata i o „dobroczynnych owocach jakie przynosi do dzisiaj", podkreśla odwagę
z jaką tam broniono Tradycji Apostolskiej, fałszowanej lub odrzucanej wówczas
podobnie  jak  dzisiaj,  zarówno  wewnątrz  jak  i  na  zewnątrz  Kościoła  Św.  (por.
L'Osservatore  Romano, nr  7/95,  str.  38-41).  Czyni  tak  bo  już  św.  Paweł
przestrzegał duchownych i wiernych przed fałszowaniem Tradycji Apostolskiej,
mówiąc:  „że  przeklęci  ci,  którzy  by  głosili  inną  Ewangelię  od  tej,  którą  wam
głosiliśmy

od początku

(Ca

1, 6-9).

Wynika z tego, bez jakiegokolwiek cienia wątpliwości, że Chrystus, a po Nim

Apostołowie  całkowicie  wykluczyli  podawanie  Komunii  Św.  przez  „szafarzy"
świeckich,  i

-

że  nie  miało  to  nigdy  oficjalnej  aprobaty  Kościoła  św.  Dlatego

szafarzami Komunii Św. zawsze byli i są z woli Bożej wyłącznie kapłani (a także
diakoni będący przed święceniami kapłańskimi), co potwierdza również Pismo
Św., słowami św. Pawła Apostoła: ,niech

O NAS każdy człowiek myśli

jak o sługach Chrystusa i szafarzach tajemnic Bożych"

(1 Kor 4,1).

Dał temu wyraz Sobór Trydencki, powołując się na te same słowa św. Pawła

Apostoła (por. XXI Sesja, Rozdz. II. Władza Kościoła nad udziela-

---------------------------------------------------------------------------------

I Sesja XIII, Dekret o Najświętszym Sakramencie, Rozdz. VIII. Por. Breviarum

Fidel str. 403, Imprimatur, ks. abp Jerzy Stroba, Poznań, 1988 r.

3 8 7

background image

Mu miłości i czci. Natomiast „szafarze świeccy" nie mając święceń kapłańskich
pomniejszają  lub  niweczą  całkowicie  wielkość  i  świętość  tego Sakramentu  w
oczach wiernych! Jest to jedna z przyczyn upadania pobożności Eucharystycznej,
będącej głównym warunkiem prawdziwej odnowy religijnej!

„Szafarze"  świeccy  nie  mając  święceń  kapłańskich,  konsekrowanych  rąk,  a

biorąc się za rzecz najważniejszą za

Najświętszy Sakrament, najczcigodniejszy

ze  wszystkich  Sakramentów,  poniżają  w  ten  sposób  Majestat  Boży.  „Szafarz"
świecki to nie sługa Boży, bo nie wybrał go Bóg, tylko ludzie. Jest to człowiek,
który być może ma dobre intencje, ale na pewno nie wie co czyni, podobnie jak
ci, którzy go wyznaczają lub wybierają. Chrystus nie ma nic wspólnego z takim

powołaniem, !!!

Każdy  kapłan  ma  ręce  konsekrowane,  czyste.  Przez  wiele  lat  studiów,

wyrzeczeń, trudów i specjalnych święceń, które wycisnęły niezatarte znamię na
jego  duszy  na  całą  wieczność,  otrzymał  wielką  łaskę  Bożą  sprawowania
Najświętszej  Ofiary  Mszy Św.  oraz  dotykania  i  trzymania  w  swoich  rękach
Najświętszego Ciała Jezusa Chrystusa i podawania Go do ust wiernym!

W  Naśladowaniu  Chrystusa"  (Cz.  IV,  Rozdz.  XI) Tomasza  a'Kempis,  tej

prawdziwej  perle  literatury  religijnej,  tak  bardzo  zalecanej  przez  wszystkich
Papieży,  będącej  pokarmem  duchowym  niezliczonej  rzeszy  świętych,  czytamy
między innymi: „O, jaki wielki i zaszczytny jest urząd kapłanów, którym została
dana moc sprowadzenia Pana chwały na ołtarz
słowami konsekracji, błogosławienia wargami, piastowania Go na

rękach, przyjmowania własnymi ustami i podawania innym.

Kapłani otrzymali to, czego nie dano aniołom!
0, jak

nieskalane powinny być ręce kapłana, jak czyste jego usta, święte ciało,

nieskażone serce, do którego tak często przychodzi Dawca czystości".

Wymowne są również słowa bł. s. Faustyny: „O, wielka godności kapłana, ale

i  wielka  odpowiedzialności  kapłana.  Wiele  ci  dano  o  kapłanie,  ale  i  wiele  od
ciebie żądać będą..."

(Dz. II-941).

Wszyscy „szafarze" świeccy Komunii Św., jeśli nie chcą

narazić się na gniew Boga Wszechmogącego, powinni w

imię  posłuszeństwa  Objawieniu  Bożemu  i  Papieżowi

Janowi Pawłowi II, kategorycznie i natychmiast odmówić

dalszego pełnienia tej funkcji!!!

Natomiast wierni, którzy nie chcą przyczyniać się do profanacji Naj-

------------------------------------------------------------------------------------------------

Wyd. Apost. Modlitwy, Kraków 1972 r., Impńmatur, ks. kard. Karol Wojtyła.

394

najświętszego  Sakramentu,  w  imię  posłuszeństwa  samemu  Bogu,  powinni
omówić przyjmowania Komunii Św. od „szafarzy" świeckich!

Bezpodstawne  są  także  względy  duszpasterskie  za  wprowadzeniem

zwyczajnych szafarzy", gdyż nieprawdą jest, że przyniesie to duchową korzyść
osobom chorym i w podeszłym wieku. Jak może przynieść błogosławieństwo
coś co jest nadużyciem, sprzecznym jak już wcześniej wykazaliśmy z

Tradycją

Apostolską, czyli Prawdą Objawioną przez samego Boga.

Innym  wysuwanym  „argumentem"  mającym  uzasadnić  stosowność  czy  też

konieczność wprowadzenia „szafarzy" świeckich jest „brak" kapłanów. Na czym
polega fałszywość tej argumentacji?! Duch Św. działaj

ą

cy nieomylnie w Kościele

od  dawna  zaradził  sytuacji  braku  kapłana,  gdy  wierni  (szczególnie  chorzy,
więźniowie,  ludzie  w  podeszłym  wieku,  a  także  zdrowi)  pragną  przyjąć
sakramentalnie Komunię Św. Dzieje się to przez

Komunię duchową, która ma

wtedy

taką samą wartość jak Komunia sakramentalna, ale pod warunkiem, gdy

ktoś ją bardzo pragnie, a z przyczyn od siebie niezależnych nie ma możliwości jej
przyjęcia.  W  zasadzie  każdy  wierny,  jeżeli  istnieje  zasadnicza  przeszkoda
uniemożliwiająca  sakramentalne  przyjęcie  Komunii  Św.,  może  to  uczynić  w
sposób duchowy, obudzając najpierw akt żalu, a potem pragnienie przyjęcia Pana
Jezusa  w  sposób  rzeczywisty  pod  postacią  chleba.  W  takich  okolicznościach  i
przy  spełnieniu  powyższych  warunków  Komunia  duchowa

ma  taką  samą

wartość jak Komunia sakramentalna. Chory czy więzień nic tu nie traci. Kościół
przez  wieki  zalecał  tę  praktykę,  chroniąc  między  innymi  w  ten  sposób

Najświętszy  Sakrament przed  profanacją  niekonsekrowanymi  palcami,  czyli
„szafarzami" świeckimi, gdyż to nie przynosi żadnego błogosławieństwa.

Szczególnie  wobec  chorych  nieludzką  rzeczą  jest  narzucanie  im  „Świeckich"

szafarzy. Określenie „narzucanie" jest tu w pełni uzasadnione, gdyż mówienie, że
świeccy pójdą tylko tam, gdzie chorzy będą o to prosili (ks. Skalski, Radio Plus,
24.X.1993 r.) jest zwyczajnym kłamstwem w Sytuacji, gdy za ich wprowadzeniem
stoi autorytet biskupa oraz natarczywa Propaganda, iż jest to „dobrodziejstwo". Jest
wielką  bezczelnością  i  cynizmem  twierdzenie,  że  z  braku  kapłanów  „szafarze"
świeccy  są  wielkim

dobrodziejstwem"  i  powoływanie  się  przy  tym  na

„uszczęśliwionych"  ludzi.  Tak  więc  nie  argumenty  teologiczne,  Pismo  Św.,
Tradycja  i  Papież  tu  decydują,  tylko „uszczęśliwieni"  ludzie,  wprowadzeni
dodatkowo  w  ląd!  Niedługo  wierni  będą  demokratycznie  głosować,  z  których
dogmatów są „uszczęśliwieni", a z których nie. Do chorych czy więźniów

395

background image

Sakramentów  upoważniła  biskupów  do  powoływania  odpowiednich  wiernych,
określonych  imiennie,  na  „szafarzy"  nadzwyczajnych  Komunii  Św. w
poszczególnych  wypadkach  na  czas  określony  lub - gdy  zachodzi  taka
konieczność na stałe.

Z  kolei  ta  sama  Kongregacja ds.  Sakramentów  i  Kultu  Bożego,  ale  już

wyraźnie  na  polecenie Papieża Jana Pawła  II,  jak  wcześniej  pisaliśmy,  wydała
Instrukcję  z  dn.  3.04.1980  r.,  która  z  kolei  całkowicie  wyklucza  posługę
„szafarzy" nadzwyczajnych (czyli świeckich) Komunii Św. Na podstawie tejże
Instrukcji, jak już wiemy, 177. Konferencja Episkopat

u

Polski podjęła uchwałę,

że Komunię Św. przyjmuje się z

rąk celebransa do ust w postawie klęczącej.

Jednoznacznie  wykluczono  w  ten  sposób  możliwość  podawania  Komunii  Św.
przez „szafarzy" świeckich. Papież Jan Paweł II musiał się zorientować, że jest
tu  poważna  i  nie  do  przyjęci

a

sprzeczność,  że  trzeba  być  wiernym  Tradycji

Apostolskiej i Pismu Św.

Jak już wspominaliśmy, z Watykanu za pontyfikatu Pawła VI (którego tajemnica

wciąż jeszcze nie jest w pełni odsłonięta) wychodziły dokumenty i różne wytyczne
oraz  zachęty,  które  nie  mogły  mieć  nic  wspólnego  z  Papieżem.  To  były  te  dymy
piekła,  które  weszły  do  Watykanu,  a  owoce  ich  są  przerażające,  widać  to  na
przykładzie Kościoła na Zachodzie i w Ameryce. Nie da się wytłumaczyć inaczej
wykluczania  się  wzajemnie  tych  dwóch  dokumentów  wydanych  przez  tę  samą
Kongregację  w  tak  krótkim  czasie.  Wskazuje  to  wyraźnie,  że  przedstawiciele
Kongregacji działali na własną rękę, nie licząc się już z Pawłem VI. Dzisiaj, dla wielu
bardziej Światłych duchownych i wiernych, którym leży na sercu dobro Kościoła -
nie  ulega  wątpliwości,  że  od  niektórych  bardzo  wpływowych  kardynałów  z
najbliższego otoczenia Pawła VI wychodziły dyrektywy sprzeczne z Jego wolą. Tym
bardziej zrozumiałą w tym kontekście jest bolesna skarga Papieża Pawła VI, który

w  swym  wystąpieniu w 1966 r. powiedział:

„Są dzisiaj w Kościele siły,

wśród  nich  także  księża  i  osoby  poświęcone  Bogu,  które

sprawiają  Mu  więcej  szkody  niż  najwięksi  wrogowie

zewnętrzni... Sam szatan wtargnął

do

świątyni Boga" .

2

Potwierdziła to również Matka Boża w La Salette, w Fatimie, a ostatnio

------------------------------------------------------------------------------------------

I Ogromne światło wraz z dowodami naukowymi, na kulisy tego tragicznego

pontyfikatu dają następujące książki: B. Meyer

Ostrzeżenie z zaświatów

,

Kolberg

Oszustwo stulecia,

St.

Gobbi

Matka Boża do swoich umiłowanyc

h

synów kapłanówks. H. Czepułkowski Antykościół w natarciu.

2 Ks. Ryszard Ukleja

Madonna Plączącego, Wyd. Salezjańskie, 1995 r.

4 0 0

uznanych przez Kościół objawieniach Matki Bożej w Akita, że szatan przeniknie
do najwyższych stanowisk w Kościele (patrz. rozdz. V).

W Świetle tych faktów, może zrodzić się pytanie: dlaczego Papież Jan Paweł

II  (mimo,  że  sam  jest  przeciwny  jakimkolwiek  wyjątkom  w  tych sprawach)
zatwierdził  nowy  Kodeks  Prawa  Kanonicznego  (KPK),  dopuszczający  w
wyjątkowych sytuacjach, nie tylko „szafarzy" świeckich, ale także począwszy od
1994 r. (patrz str. 404) kobiety w służbie ołtarza (ministrantki). W kanonie 230 §
3 tegoż kodeksu czytamy: „Tam, gdzie to doradza konieczność Kościoła, z braku
szafarzy 
(kapłanów), także świecy, chociażby nie byli akolitami lub lektorami,
mogą  wykonywać  pewne  obowiązki  w  ich  zastępstwie,  mianowicie:  posługę
słowa,  przewodniczyć  modlitwom  liturgicznym,  udzielać  chrztu,  a  także
rozdzielać Komunię Św. zgodnie z przepisami prawa".

Dzisiaj, normalną i powszechną jest na Zachodzie rzeczą, że wbrew nowemu

Kodeksowi oraz wcześniejszym i aktualnym orzeczeniom Stolicy Apostolskiej,
kobiety i mężczyźni podają do ręki i na stojąco Komunię Św., podczas gdy kapłan
czy  nawet  często  biskup  siedzą  wygodnie  na  swoich  fotelach,  mimo,  że  do
podstawowych obowiązków, wynikających z ich powołania, należy rozdzielanie
Komunii Św. Bardzo często mato miejsce w obecności Papieża!

Nim  przejdziemy  do  wyjaśnienia  przyczyn  dla  których  zostały  dopuszczone

przez Papieża te wyjątki od reguły i jak je faktycznie należy rozumieć, konieczne
jest  naświetlenie  wyjątkowej  sytuacji  w  jakiej  powstawał  i  był  opracowywany
nowy Kodeks.

Jeszcze Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. wierny ciągłości niezmiennej i

nieomylnej Tradycji Kościoła zabraniał całkowicie osobom Świeckim podawania
Komunii Sw. oraz wykluczał jakikolwiek udział kobiet w służbie ołtarza i wokół
niego (prezbiterium). Ale trzeba pamiętać, że nie do pomyślenia było wtedy, aby
tylu  kardynałów  czy biskupów,  nie  mówiąc  już  o  kapłanach,  buntowało  się
przeciwko autorytetowi Papieża publicznie jak to ma miejsce dzisiaj. Kiedyś były
tylko  wypadki  incydentalne,  gdyż  Judaszy  w  Kościele  nigdy  nie  brakowało.
Dzisiaj  właściwie  na  wszystkich  Wyższych  Seminariach  Duchownych  na
Zachodzie z tego co Się tam uczy i przekazuje olbrzymią część stanowią herezje
lub nauki będące na jej pograniczu. Potwierdził to sam Ojciec Sw. Jan Paweł II w
encyklice Veritatis Splendor i w wielu innych swoich wystąpieniach, niektóre z
nich już cytowaliśmy. Nie wszyscy jeszcze w Polsce wiedzą, że
-----------------------------------------------------------------------------------------------

I Teiji Yasuda OSV

Akita. Łzy i posłanie Matki Bożej, Imprimatur, ks. bp

Wiesław

Lauer,

Exter, Gdańsk I 994r.

4 0 1

background image

Episkopat  holenderski  opracował  i  wydał  w  1966  r.  całkowicie  heretycki
katechizm,  który  wykluczał  istnienie  grzechu  pierworodnego,  nieomylność
Papieża, obalił wszystkie dogmaty i przyczynił się do sprofanowania Mszy Św.,
sprowadzając  ją  do  uczty  na  wzór protestancki.  Oczywiś

c

i

e

Komunia  Św.  na

stojąco i do  ręki, szafarze świeccy,  ministrantki  w  służbie ołtarza stały  się od
samego początku integralną częścią tej nowej już „Mszy Św.". Owoc tego był
taki,  że  po  kilkunastu  latach  Kościół  holenderski  przestał  praktycznie  istnieć.
Zycie religijne bez Tradycji, dogmatów, nadprzyrodzoności i poczucia sacrum
nie ma racji bytu. Przed Soborem Holandia jako jedno z najmniejszych państw
Europy  wysyłała  w  świat  największą  liczbę  misjonarzy,  tzn.  13%  z  ogólnej
liczby wszystkich państw europejskich. Dzisiaj nie ma tam powołań, pozostała
tylko garstka księży staruszków. Wiele kościołów całkowicie opustoszałych, w
tym  niektóre  katedry,  przejęły  sekty  ze  Wschodu.  Zamiast  błogosławieństwa,
przyszło przekleństwo! Gdyby reakcja odpowiednich Kongregacji w Watykanie,
tak  jak  to  zawsze bywało  w  przeszłości, była  stanowcza, bezkompromisowa i
natychmiastowa,  można  by  temu  jeszcze  zapobiec.  Ale  tak  się  nie  stało.  W
samym  Watykanie były  już potężne siły,  które  temu  sprzyjały,  Paweł VI sam
izolowany nic nie mógł już zrobić. Również interwencja Ojca Św. Jana Pawła II
zmierzająca do wycofania tego katechizmu została całkowicie zignorowana.

Dzisiaj  jesteśmy  świadkami  tego  co  już  Matka  Boża  w  La  Salette

przepowiedziała,  że  duch  Antychrysta  przeniknie  do  najwyższych

stanowisk w Kościele (potwierdziła to potem w Fatimie i Akita i wielu innych
miejscach swoich objawień - dlatego z taką zajadłą wściekłością są te orędzia
Matki Bożej wyciszane przez modernistów i masonerię wewnątrzkościelną).

Dla pełniejszego obrazu należy dodać, że ten heretycki katechizm, który został

przetłumaczony na wiele języków, przyczyniając się do zniszczenia wiary wielu
milionów  katolików,  przyjęły  w  mniejszym  lub  większym  stopniu,  prawie
wszystkie episkopaty na Zachodzie. Jego heretyckie idee przenikają już Kościół
katolicki  w  Polsce.  U  nas  podobną  rolę  jak  katechizm  holenderski  pełni
wspomniana  już  tutaj  książka Planeta  Ziemia - Mój  dom, której  autorami  są
protestanci. Herezje te i najróżniejsze nadużycia już na początku pontyfikatu Jana
Pawła  II  tak  głęboko  zapuściły  korzenie,  że  praktycznie  paza  dramatycznym
wołaniem:  „Europo  wróć  d

o

swoich  korzeni  chrześcijańskich"  Papież  niewiele

może  już  uczynić.  Chyba,  żeby  się  nawrócili  kardynałowie  i  biskupi,  którzy
głównie do tej ruiny przez fałszowanie doktryny Kościoła Św

.

doprowadzili

4 0 2

niedopuszczalnych zmian, a gdyby nawet nie wyraził na to zgody, to działanie
tak jakby ta zgoda miała miejsce.

Dla  jasności  przypominamy,  że  żaden  dokument  Soboru  nie  zezwalał  na

wprowadzenie kobiet do służby ołtarza, a także na podawanie Komunii Św. przez
świeckich, w tym także na stojąco czy do ręki. Narzucili to Kościołowi z inspiracji
masonerii,  pod  pretekstem  „odnowy"  i  „ekumenizmu"  niektórzy  bardzo
wpływowi  kardynałowie,  biskupi  i  różni  teolodzy  „katoliccy"  z  najbliższego
otoczenia  Pawła  VI  oraz  sprzyjający  im  kardynałowie  i  biskupi  w  krajach
zachodnich i Ameryce, przy bardzo silny

m

wsparciu masonerii z zewnątrz.

Papież Jan Paweł II całkowicie przeciwny

wprowadzeniu „szafarzy" świeckich Komunii Św.

oraz dopuszczeniu kobiet do służby Ołtarza

Dlatego, chcąc zapobiec! lub przynajmniej powstrzymać dalsze tego rodzaju

nadużycia,  Stolica  Apostolska  wydaje  z  inicjatywy  Papieża

Instru

kcję

Indestimabile  donum z  3.IV.1980  r.,  która wyraźnie  stwierdza:  „Zabrania  się
kobietom (dziewczętom, zamężnym, zakonnicom) posługiwać przy ołtarzu tak w
kościołach, jak w domach, konwentach, kolegiach, instytutach żeńskich" (nr 7).
Wg tej  Instrukcji „Kobiety  nie  mogą  być  dopuszczone  do  pełnienia  funkcji
akolitów ani posługi przy ołtarzu" (nr 18).

Jednak,  mimo  tych  jednoznacznie  brzmiących  postanowień  Stolicy  Apo-

stolskiej  i  wbrew  obowiązującemu  prawu  Kościoła  Powszechnego,  biskupi  w
krajach  Zachodnich  nadal  samowolnie  wprowadzali  kobiety  do  służby Ołtarza.
Informację o tym nieposłuszeństwie biskupów względem Ojca Św. zamieścił takie
Tygodnik Katolicki Niedziela (10/95 str. 9). Identyczną taktykę zastosowano tam z
„szafarzami"  świeckimi,  z  podawaniem  Komunii  Św.  na  stojąco  i  do  ręki,  nie
mówiąc o innych jeszcze straszniej

-

szych wypaczeniach, jak zmiana rytu Mszy Św.

i Sakramentów Św.

Mamy  tutaj  niezbity  dowód  przerażającej  samowoli  i  tworzenia  faktów

dokonanych,  co  stawia  Papieża  w  bardzo  trudnej  sytuacji,  narażając  go  na
niezrozumienie ze strony wielu duchownych i wiernych. Widać tu coraz głębszą
różnicę i przepaść między Tradycją Kościoła i aktualnym Magisterium Papieża,
a  tym,  co  czyni  i  mówi  ogromna  część  duchowieństwa  wraz  z  różnymi
„teologami".  Są  to  niewątpliwe  owoce  nie  tylko  dywersyjnej  działalności
masonerii kościelnej, ale i głębokiego kryzysu wiary.

W  związku  z  upowszechnieniem  się  tych  nadużyć,  aby  uniknąć  dalsze- go

zgorszenia i rozdźwięku między Stolicą Apostolską a biskupami i

404

background image

wiernymi  oraz  dla  stworzenia  honorowych  warunków  zaniechania  tych
poniżających godność kobiety praktyk, Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny
Sakramentów  wydała  15  marca  1994

r.  List  okólny  do  Przewodniczących

Konferencji Biskupów na temat posługi świeckich w Liturgii. według tego listu
biskupi po konsultacji z Konferencją Episkopatu mogą w swoich diecezjach - na
podstawie KPK kan 230 § 2 (kanon ten do tej pory nie dawał podstaw biskupom
do  wprowadzania  kobiet  do  służby  przy  Ołtarzu,  nawet  w  sytuacjach
wyjątkowych),  zezwolić  w  wyjątkowych  sytuacjach  na  posługę  przy  Ołtarzu
kobietom (dziewczętom). Jednocześnie Kongregacja zaznacza, że wskazane jest
zachowanie wierności Tradycji Kościoła, według której zabrania się dopuszczenia
kobiet  do  służby  przy  ołtarzu,  uzasadniając  to  tym,  że  praktyka  posługi  przy
ołtarzu chłopców przyczynia się do budzenia powołań kapłańskich.

jak widzimy w

Liście tym nie ma ze strony Stolicy Apostolskiej najmniejszej

zachęty, aby dalej kontynuować praktykę wprowadzania dziewcząt do służby przy
ołtarzu,  nawet  w  sytuacjach  wyjątkowych,  ale  dla  powodów,  o  których
wspomnieliśmy  wyżej  i  o  których  jeszcze  będziemy  pisać,  zostało  to  tylko
dopuszczone przez Stolicę Apostolską, czyli jest to tylko pozorne zezwolenie, aby
otworzyć furtkę dla delikatnego i bezkonfliktowego wycofania się z tych błędów.
Biskupi,  którzy  zechcą  z  tego  indultu  (odstąpienia  od  zasady  w  pewnych
szczególnych przypadkach) skorzystać, biorą na siebie wielką odpowiedzialność,
ponieważ nie mają na to błogosławieństwa papieskiego, gdyż jest to całkowicie
sprzeczne  z  Tradycją  Apostolską,  czyli  uniwersalnym  prawem  zabraniającym
dopuszczania kobiet do służby przy Ołtarzu.

W Polsce bardzo silne tendencje wprowadzenia ministrantek do służby ołtarza

zauważa  się  ostatnio  w  oazach,  neokatechumenacie  i  odnowie  w  Duchu  Św.
Warto  tu  przytoczyć  wypowiedź  ks.  prof.  Marka  Starowiejskiego,  patrologa  i
wykładowcy na KUL: „... wrzaski i przepychanki w zakrystii, gadanie w kościele,
żucie gumy są niedopuszczalne. Niestety w tej dziedzinie dorośli a nawet księża
dają ministrantom fatalny przykład. Na różnego rodzaju obozo-oazach zaczyna
się  wprowadzać  służbę  ministrantek  które  powróciwszy  do  parafii  hałaśliwie
dopominają  się  o  prawo  służenia  do  Mszy  Św.  Wydaje  się,  że jest  to
nieporozumieniem “.

W świetle aktualnego Magisterium Ojca Św. Jana Pawła II, jakikolwiek udział

kobiety  w  służbie  ołtarza  jest  absolutnie  niemożliwy,  gdyż  nie  ma  żadnego
uzasadnienia  doktrynalnego,  a  przy  tym  sprzeciwia  się  jej  wielkiej  godności,
powołaniu i misji w Kościele i świecie.

--------------------------------------------------------------------------------------

I

Msza Święta,

556/93, Wyd. Tow. Chryst. Hlondianum, str. 49.

4 0 5

dzeniem kobiet do kapłaństwa służebnego, tego, które spełnia kapłan mężczyzna,
jako  następca  Apostołów,  powiedział  między  innymi  Pan  Jezus  przy  Ostatniej
Wieczerzy zaprosił tylko samych Apostołów do uczestnictwa w tym sakramencie,
sakramencie  swojej  Ofiary,  sakramencie  Komunii,  sakramencie  Ołtarza.  Nie
poprosił ani swojej Matki, chociaż była najgodniejsza, ani żadnej z tych niewiast,
które mu towarzyszyły. I to jest wystarczający wyraz Jego woli w tej dziedzinie i
Kościół  chce  być  temu  posłuszny". Czyli,  jak  widzimy,  w  czasie  ustanowienia
pierwszej Ofiary Mszy Św.

sam Chrystus wykluczył całkowicie i po wsze czasy

jakikolwiek udział kobiet w służbie przy ołtarzu i prezbiterium, nie mówiąc
już  o  ich  kapłaństwie.  I tę  niezmienną  do  końca  świata  naukę  w  słowach
bezwzględnych przypomina Ojciec Św. Jan Paweł II.

W świetle tej wypowiedzi, nie można mieć dalej jakichkolwiek wątpliwości

co do intencji i stanowiska Papieża,

które jest absolutnie wiążące.

Dlatego  nadużyciem  jest  nauczanie,  czytanie  lub  komentowanie  Pisma  Św.

przez niewiasty w czasie ofiary Mszy św., co tak jednoznacznie potwierdza św.
Paweł mówiąc: „że niewiasta nie będzie przemawiała przed zgromadzeniem" (1
Kor 14,35). 
Tę niezmienną prawdę, po raz któryś z kolei, tak dobitnie i z całą mocą
ponownie  przypomniał  i  potwierdził  Jan  Paweł  II. Oto  jego  słowa:  „I  tak,  z
Ewangelii  wynika,  że  Jezus  nigdy  nie  wysłał  kobiet  z  misją  przepowiadania,
powierzył ją natomiast grupie Dwunastu, złożonej wyłącznie z mężczyzn (por. Lk
9,  1-6) 
oraz  grupie  siedemdziesięciu  dwóch,  wśród  których  nie  zostaje
wymieniona żadna kobieta (por. Lk 10, 1-20)"

2

Matka Boża, która mądrością i

pokorą przewyższała wszystkich ludzi i aniołów, doskonale rozumiejąc wielką mi-
sję i powołanie kobiety, nigdy nie odważyła się publicznie nauczać, bo wiedziała,
że  Urząd  Nauczycielski,  czyli  publiczne  nauczanie  i  przepowiada

-

nie  zostało

zastrzeżone  przez  Jej  Boskiego  Syna  wyłącznie  Papieżowi  i  złączonym  z  Nim
biskupom  i  kapłanom.  Nigdy  z tego  powodu  nie  czuta  się  pomniejszona,  gdyż
doskonale wiedziała, że wynika to z odmienności płci.

Nie wolno też fałszować tej prawdy przez powoływanie się na incydentalne

przypadki, które miały miejsce w Kościele, jak chociażby przykład ze św. Teresą
z Avilla.

Powyższe  stwierdzenia  są  niezbitym  dowodem,  że  Papież  tylko  zaledwie

toleruje  w  nowym  KPK  dopuszczenie  w  wyjątkowych  sytuacjach  „szafarzy"
świeckich i kobiety w służbie przy ołtarzu,

nie życząc sobie

------------------------------------------------------------------------------------------

l  Domagało  się  tego  natarczywie  od  Papieża  wielu  kardynałów  i  biskupów

katolickich.

2

L'OsservatoreRomano,

11/94, str. 31.

408

background image

głoszonych  zostanie  wiele  referatów  poświęconych  Tajemnicy  Eucharystii
Niektóre z nich doczekają się nawet wydań książkowych i będą tłumaczone na
różne języki. Jakaż będzie jednak ich wartość, gdy w katedrze wrocławskiej (nie
mówiąc  o  innych  świątyniach  na terenie  Polski)  będzie  miało  miejsce  nadal
poniżanie Boga poprzez wyrzucenie Go z

g

łównego ołtarza do bocznej kaplicy?

Na cóż zdadzą się wiernym uczone referaty o Tajemnicy Eucharystii, gdy Pan

Jezus będzie publicznie profanowany przez „szafarzy" świeckich?

Na  cóż  zdadzą  się  uczone  referaty  i  dyskusje,  gdy  Pan  Jezus,  Bóg  Nie-

skończonego Majestatu, podawany będzie bez żadnego znaku szacunku tzn. na
stojąco w czasie rozdzielania Komunii Św.?

Na  cóż  zdadzą  się  też  uczone  rozprawy  i  dyskusje,  jeżeli  nadal  będzie  się

odmawiało  przed  komunijną  modlitwę  „Panie  Jezu  Chryste..."  wg  nowego  jej
brzmienia  niezgodnego  z  Objawieniem  Bożym,  a  obowiązującym  już  od
niedawna w nowym Mszale dla diecezji polskich?

Moglibyśmy jeszcze tę listę wydłużać, ale już tych kilka przykładów powinno

wystarczyć. Człowiek współczesny oczekuje prawdy o Bogu i sobie samym. Tą
prawdą jest Chrystus. Dlatego wszystkie znaki zewnętrzne powinny wyrażać to,
co  stanowi  prawdę  Bogu  i  człowieku,  powinny  ułatwiać  też zbliżenie  się  do
Chrystusa,  do  tego co nadprzyrodzone  i Święte. Przytoczone „nowości" będące
wyłącznie  ludzkim  wymysłem  oddalają  od  tego  co  jest  tajemnicą,  co
nadprzyrodzone,  skierowując  głównie  uwagę  na  człowieka,  co  musi  obrażać
Boga! Dlatego na nic nie zdadzą się uczone rozprawy, jeżeli formy zewnętrzne
kultu  nie  wyrażają  zawartej  w  nim  nieskończenie  głębokiej  tajemnicy  realnej
obecności Boga i wzajemnej relacji między Nim a człowiekiem. Oby nie było tak,
Że wygłoszone referaty będą oklaskiwane, przysparzając chwały tylko i wyłącznie
ich wykładowcom a nie Bogu, który nie zabierze na tym Kongresie głosu. Jego
głosem będzie co najwyżej głos naszego sumienia.

W tym miejscu nie sposób nie przypomnieć słów Ojca Św. Jana Pawła II, które

skierował do nas w czasie swojej ostatniej pielgrzymki do Polski w Skoczowie:
„Jak ważne' jest, aby nasze sumienia były prawe, aby ich osądy oparte były na
prawdzie, aby dobro nazywały dobrem a zło - złem. Aby wedle słów Apostoła -
umiały  rozpoznać  jaka  jest  wola  Boża:  co  jest  dobre,  co  Bogu  przyjemne  i  co
doskonałe" (Rz 12,2),

Tylko bowiem człowiek o wrażliwym i prawym sumieniu będzie we właściwy

sposób  odczuwał  i  rozumiał  na  czym  polega  grzech  przeciwko  pierwszemu  i
najważniejszemu Przykazaniu jakim jest przykazanie miłości do Boga. A Boga
nie można miłować prawdziwie, jeżeli nie okazuje Mu się także i w zewnętrzny
sposób należytej pokory, czci i szacunku. Nie można trwać w złudzeniu, że miłuje
się sercem, jeżeli tej miłości nie

4 3 5

okazuje  się  także zewnętrznymi  aktami.  Musi  bowiem  być  zachowana  jedność
równowaga  między  miłością  serca  i  aktami  zewnętrznymi.  Gdy tej  harmonii  i
równowagi brak, to wtedy łatwo jest popaść w różnego rodzaju dewiacje duchowe
i  stać  się  igraszką  w  rękach  szatana.  On

-

z

-

człowiekiem,  który  nie  zadaje sobie

trudu  w  okazywaniu  Bogu  należytej  czci  i  szacunku  potrafi  sobie  doskonale
radzić.  Potrafi  mu  wmówić  konieczność  dostosowania  się  za  wszelką  cenę  do
współczesnego świata; obsypie, go pochlebstwami za jego postępowy i liberalny
katolicyzm,  za  jego, europejskość  i  właściwie  rozumiany  „ekumenizm". Taki

człowiek nie jest już dla niego przeciwnikiem, ale poprzez swój stosunek do

Boga staj

e

się KATOLICKIM PACYFISTĄ - narzędziem w jego rękach.

Czytelnikowi zapoznanemu z dotychczasową treścią tej książki, nie musimy

chyba podpowiadać, że usunięcie tych ludzkich „wynalazków"
zniekształcających prawdziwy kult do Boga i pomniejszających należną Mu
chwałę w Tajemnicy Eucharystii, sprawiłoby ogromną radość Papieżowi i
byłoby zarazem dowodem prawdziwej odnowy religijnej.

Niewiasta obleczona w słońce"

przygotowuje Kościół Święty

do ostatecznej rozprawy

z siłami Antychrysta

„Antychryst jest wśród nas! Nie możemy przymykać oczy na to co nas otacza.

Musimy nazwać po imieniu złego. Nie możemy przeoczyć faktu, że wraz z kulturą

miłości  i  życia  na  świecie  rozpowszechnia  się  inna  cywilizacja,  cywilizacja

śmierci, będąca bezpośrednim dziełem szatana i stanowiąca jeden z przejawów

zbliżającej się Apokalipsy ".

2

Jan Paweł II

Przytoczone  poniżej  wstrząsające  fragmenty  książki

Przyjdź  Panie  Jezu 

zdumiewająca zgodne z orędziami Matki Bożej z Fatimy, z Akita, z La Salette
itd. a także i nade wszystko z wypowiedziami ostatnich Papieży, a szczególnie
Pawła VI i Jana Pawła II, które wcześniej już cytowaliśmy. Autorem książki jest
czcigodny włoski mistyk ks. Stefan Gobbi - założyciel bardzo cenionego przez
Papieża  Kapłańskiego  Ruchu  Maryjnego  skupiającego  w  swoich  szeregach
kilkadziesiąt  tysięcy  kapłanów,  w  tym  wielu kardynałów  i  biskupów.  Matka
Najświętsza za jego pośrednictwem ostrzega świat i Kościół Św. przed masonerią
pragnącą

--------------------------------------------------------------------------------------------
I

Ap 12,1

2 Słowa Jana Pawła II wygłoszone 31.12.93r. w kościele św. Ignacego Loyoli w Rzymie

.

3

Kat. Ośrodek Wydawniczy, Kanada, Imprimatur, ks. bp J. Byrne, STD,1990.

436

background image

Materiały pomocnicze-filmy np.

--------------------------------------------------------------------------

Ministrantki Niemożliwe

https://www. youtube. com/watch? v= L-yQpA-zU8w

Ks. Malachi Martin - Piotr w Okowach - Sesja 5, część 1
https://www.youtube.com/watch?v=uXh95XvNMsk&spfreload=10

Kazanie o szafarzach

https://vimeo. com/183187625

Bitwa o Eucharystie

https://vimeo. com/173366837

Szafarze zdrajcy - komuni św
https://www.youtube.com/watch?v=7FLwyudCUZ4

Kiedy powinno się klęczeć na mszy świętej
https://vimeo.com/172430367

Dla szafarzy i rozbójników kościoła-Komunia święta-całość
https://vimeo.com/169555591

Kiedy kadzidło zaczyna działac
https://vimeo.com/169424606

Szokujące kazanie księdza
https://www.youtube.com/watch?v=V1-SdXBVgio

Ojcem Komunii na rękę i na stojąco jest szatan
https://www.youtube.com/watch?v=o_zhlY6zoV0

O szafarze janosiki.
https://www.youtube.com/watch?v=1mxmxtFgj4c


Document Outline