background image

 

 

 „JUDASZ Z KARTIOTHU” – KAROL ROSTOWSKI 

Gatunek: dramat (5 aktów) 

 

Miejsca akcji:  

  Akt I – Kapharnaum ( nad jeziorem Gensereth, z widokiem na góry i doliny Jordanu);  
  Akt II - Bethphage (w głębi dolina Cedron, widok na Jerozolimę),  
  Akt III – najpierw portyk Salomona, potem Bethania, dom Szymona Trędowatego;  
  Akt IV – perystyl w pałacu Annasza;  
  Akt V – Wieczernica.  

 

Problematyka:  Autor  nawiązuje  do  historii,  wykorzystuje  ją  jako  tworzywo  z  którego  formuje 
szkielet  dla  analizy  psychologicznej  bohatera.  Przekazuje  czytelnikowi  historie  dziejów  Judasza. 
Ujawnia  motywacje  czynu.  Historia  biblijna  nie  jest  zafałszowana.  Odwołania  do  Nowego 
Testamentu.  Dramat  przedstawia  jednak  Judasza  nie  jako  Judasza-zabójcę,  lecz  jako  Judasza-
człowieka  wplątanego  w  sytuację  której  do  końca  nie  rozumie,  wykorzystanego,  odrzuconego, 
słabego,  tragiczną  pacynkę.  Sztuka  ta  była  świadectwem  powrotu  pisarza  do  katolicyzmu  po 
dekadenckich doświadczeniach z okresu studiów w Lipsku 

Bohaterowie – w większości biblijni 

  Judasz  –  człowiek  pełen  wątpliwości,  nie  bardzo  wierzy,  że  Jezus  jest  Mesjaszem.  Kiedyś  miał 

sklepik,  był  spokojnym  obywatelem,  wiodło  mu  się  całkiem  nieźle.  Potem,  gdy  jego  żona 
zafascynowała się Nauczycielem  i nową wiarą  – przyłączył się do wspólnoty, a Jezus wybrał go 
na  Apostoła.  Nie  podoba  mu  się  skromność  Jezusa,  pragnie  cudów,  zmian  –  modły  i  pogadanki 
mu  nie  wystarczają.  Potrzebował  jednak  czynu,  znaku,  cudu,  potwierdzenia  jezusowej 
królewskości.   Myślał,  że  Apostoł  więcej  może,  że  przyłączając  się  do  Jezusa  zyska  bogactwo  i 
potęgę. Okazało się, że rzecz wygląda całkiem  inaczej. Judasz przeczuwa w sobie  mroczne siły, 
mówi o tym, że mieszka w nim Szatan, że nosi na czole znamię.  

  Rachel  –  żona  Judasza,    jak  żywcem  z  „Quo  vadis”,  fanatyczka  cholerna.  Albo  jak  Kornelia  z 

„Irydiona”.  Zapatrzona  w  Jezusa,  nie  ma  wątpliwości,  wierzy  bardzo  mocno.  Przeczuwa  od 
samego początku, że z Judą dzieje się coś niedobrego – to właściwie jak jasnowidzenie. Nazywa 
go  tchórzem,  usiłuje  zmienić,  ale  bez  skutku.    W  końcu  skazana  przez  Kaiphasza  na  śmierć 
(wpada za Judą – jako wierna żona -  na obrady Rady i głosi swoją wiarę. Ginie jako ta bohaterka, 
co poszła dobrowolnie w paszczę lwów) 

  Jan  –  młody,  głęboko  wierzący  Apostoł.  Ulubieniec  Jezusa.  Miewa  momenty  „głębszego 

widzenia”, trochę nierealny, wizjoner. Poza tym odważny głosiciel wiary, nie daje się nakłonić na 
żadne kompromisy. Bezskutecznie stara się pomóc Judaszowi. 

 

Inni  Apostołowie  (niby  wydzieleni, ale tak  naprawdę brak charakterystycznych cech. No,  może 
tylko Piotr-przywódca duchowy się wyróżnia) 

  Marya  z  Magdali,  Salome  –  pojawiają  się  tylko  w  jednej  scenie,  rozmawiają  z  Rachelą.  Maria 

broni  Judasza  (sama  przecież  nie  jest  bez  grzechu),  a  Salome  jest  przeciw.  W  końcu  obie  są  na 
„nie” – to Maria rzuca Judaszowi sznur, co by się jak najprędzej powiesił 

  Saduceusze  (przywódcy:  Annasz,  Kaiphasz).  Kaiphasz  –  butny,  mocna  osobowość,  ściera 

Judasza na proch.  

  Faryzeusze  (przywódca  –  Ananel  –  świetna  postać!  Początkowo  niby  słodki,  niby  uprzejmy, 

naigrywa  się  z  przeciwników.  Potem  dopiero  pokazuje  prawdziwe  oblicze)  Niesnaski 
Saduceusze/Faryzeusze. 

  Eleazar,  Abraham,  Ezra  –  szpiedzy.  Bezpośrednia  przyczyna  kłopotów  Judasza.  Szczególnie 

Ezra – to on donosi Saduceuszom. 

 

 

background image

 

Streszczenie: 

Akt pierwszy:  ujawniają się wątpliwości Judasza. Do jego domu przybywa trójka wędrowców (Ezra 
itd.).  To  oni  namawiają  Judasza,  żeby  skłonił  Jezusa  do  podróży  do  Jeruzalem.  Judasz  jest  jak 
najbardziej za – nie chce dłużej kryć się po kątach, marzy o jawnym działaniu. Jan od razu wyczuwa, 
że  nieznajomi  mają  złe  zamiary.  Potem  dwugłos  Judasz/Rachela.  Judasz  wyznaje,  że  czuje  w  sobie 
zło,  że  dręczą  go  koszmary  i  wątpliwości. Tak  naprawdę  nie  wierzy  w  to,  że  Jezus  jest  Mesjaszem. 
Równocześnie  Rachela  lamentuje  przeczuwając,  że  Judasz  źle  skończy,  bo  nie  słucha  słów 
Zbawiciela. To prawie obłąkanie! Dopiero przybycie Piotra uspokaja kobietę. Apostoł przynosi wieści 
od  Jezusa  –  całą  gromadą  ruszają  ku  Jerozolimie.  Judasz  początkowo  nie  chce  się  przyłączyć,  waha 
się, ale w końcu słowa Piotra go przekonują – rusza także.  

Akt  drugi:  tutaj  o  właściwościach  tłumu  słów  kilka.  Rzesza  czeka  na  wkroczenie  do  Jerozolimy. 
Judasz  boi  się,  że  ludowi  zabraknie  wiary  i  obróci  się  przeciwko  Jezusowi  i  Apostołom.  W  końcu 
decyduje  się  na  głoszenie  różnych  zachęcających  kłamstw,  co  by  tylko  zachęcić  lud  do  działania. 
Mówi  o  cudach,  które  Jezus  dokonywał  (apokryfy  –  chociażby  o  lepieniu  wróbli  z  gliny),  obiecuje 
dobrobyt.  Apostołowie  mają  mu  to  za  złe  –  w  końcu  ma  się  przede  wszystkim  liczyć  Słowo,  a  nie 
kuglarskie sztuczki. W końcu Judasz publicznie daje wyraz swoim wątpliwości, przyznaje się do nich 
przed towarzyszami. Mówi, że chce żyć (a inni twierdzą, że  już jest  martwy), a życie  jest tu i teraz. 
Akt kończy się  motywem purpurowego płaszcza, który  miał  nobilitować, a wzbudził  grozę. Rachela 
widząc  męża  w  tym  odzieniu    prorokuje:  „Jakiś  ty  krwawy...  Jaki  krwawy...”  Jan  też  w  nastroju 
wizyjnym, przewiduje zła przyszłość. Juda denerwuje się też na Jezusa, że przez niego stracił żonę... 

Akt trzeci – okazało się, że pomysły Judy nie były najlepsze. Lud zaczął się burzyć, bo ani cudów nie 
widać,  ani  poprawy  bytu.  W  końcu  Eleazar  i  Abraham  mówią  Judaszowi,  że  musi  iść  do  Rady  i 
zdradzić Jezusa – w przeciwnym razie sam trafi na krzyż (za podburzanie tłumu). E. I A. Tłumaczą, że 
wszystko przez Ezrę, który jest szpiegiem i Juda musi go ubiec, bo znajdzie się w niebezpieczeństwie.  
Potem scena w domu Szymona Trędowatego. Salome, Maria i Rachela. Spór o Judasza. Potem kłótnia 
małżonków – Rachela zarzuca mężowi tchórzostwo. Rozmowa Jana z Judaszem – Jan mówi, że Juda 
powinien  się  cieszyć,  że  zginie  za  wiarę,  bo  to  rzecz  najwyższa.  W  końcu  stanie  się  bohaterem, 
świętym, będą go czcić po wieki wieków. Takie rozumowanie jednak Judasza nie przekonuje...  Pod 
koniec  Eleazar  i  Abraham  razem  z  Judą  wychodzą  na  Radę.  Rachela  biegnie  za  nimi,  wie,  że  mimo 
wszystko powinna być z mężem, zresztą boi się, co też on może zdziałać. 

Akt czwarty –scena w pałacu Annasza, rada. Najpierw Saduceusze – martwią się o swoje stanowiska, 
o  bogactwo,  Jezus  i  jego  „sekta”  mogą  stanowić  zagrożenie.  Stąd  pomysł  z  Judaszem,  który  jest  na 
tyle  głupi, że dał się zastraszyć. Potem Faryzeusze  – a co ich obchodzi kwestia Jezusa? Popularność 
Jezusa  wśród  społeczeństwa  nie  odpowiada  saduceuszom  i  faryzeuszom  Spór  między  tymi  grupami 
(wypominają  sobie  wszystkie  grzeszki),  przerwany  nadejściem  Judasza.  W  tej  scenie  Judasz,  to 
człowiek  złamany.  Błaga,  żeby  nie  robiono  z  niego  zdrajcy,  wspomina  swój  sklepik  (motyw 
powtarzany  przez  cały  dramat),  dręczy  się  strasznie.  W  końcu  Kajfasz  z  nim  wygrywa  –  musi 
powiedzieć,  gdzie  też  Jezus  przebywa  w  nocy,  tak,  żeby  przy  nim  nie  było  tłumu.  Dziesięć 
srebrników?  Wpychają  Judaszowi  do  rąk,  on  tego  nawet  nie  zauważa.  Zgromadzeni  śmieją  się,  że 
przecież  mógłby  prosić  o  bogactwa,  a  zachowuje  się  jak  błędny.  Scena  kulminacyjna  –  wpada 
Rachela, głosi swoją wiarę, po czym zostaje skazana na potajemną śmierć.  

Akt  piąty  –  wieczernica,  Jezus  udał  się  na  spoczynek,  Apostołowie  jeszcze  siedzą  przy  stole  i 
rozmawiają.  Juda  wpada  i  mówi,  że  Nauczyciel  powinien  uciekać,  chcę  go  bronić,  przyznaje  się  do 
zdrady. Ale... tylko pozornie. Jego mowa jest tak zagmatwana, że Apostołowie nie zwracają uwagi na 
ważne  szczegóły.  Zresztą  „zdrada”  ma  tu  głębsze  znaczenie  –  wynika  z  tego,  że  Judasz  przede 
wszystkim  zdradził  Jezusa  niewiarą,  wątpliwościami.  Zmienia  zdanie,  już  nie  myśli  o  wydostaniu 
Pana z matni, wspomina raczej swoje krzywdy. Miał sklepik, kochającą żonę, spokojne życie... teraz 
nie  ma  niczego.  I  na  dodatek  nie  wierzy,  co  czyni  go  do  tego  postacią  głęboko  tragiczną.    Sama 
końcówka  –    natchniona  przemowa  Jana.  Wkracza  Jezus.  „Judasz  słaniając  się  i  czyniąc  ruch,  jak 
gdyby bronił się przed widmem: I zamieszka... między wami.” 

 

background image

 

KAROL HUBERT ROSTWOROWSKI (BN I 281) 

 

W KRĘGU MODERNISTYCZNYCH DOŚWIADCZEŃ 

 

Uznawany za jeden z największych talentów dramatopisarskich dwudziestego wieku. 

Urodził  się  3  listopada  1877  roku  w  Rybnej  pod  Krakowem,  w  rodzinie  ziemiańskiej.  Był  dzieckiem 
chorowitym i wrażliwym. W 1888 rozpoczął naukę w Gimnazjum Św. Anny w Krakowie. Był uczniem 
przeciętnym, powtarzał 4 klasę, w końcu rzucił tę szkołę w 1894. w latach 1894-98 ukończył trzyletnią 
;) Krajową Średnią Szkołę Rolniczą. Tutaj napisał swoje pierwsze dramaty, które niestety zaginęły. W 
roku akademickim 1899/1900 kontynuował studia rolnicze w Halle. W połowie 1900 wrócił do Polski i 
zatrzymał się u wujostwa Pusłowskich. Wuj zauważył u niego talent muzyczny i wysłał do lipska do 
konserwatorium na studia muzyczne. W latach 1901-8 trwa okres edukacji muzycznej i filozoficznej w 
Niemczech. Najważniejszym dziełem tego okresu jest zbiór sześciu pieśni (do słów Heinricha Heinego) 
na głos solowy i fortepian, wydany w Krakowie w 1908. cechowała je ustawiczna zmienność rytmiki i 
niechęć  do  tradycyjnej  tonalności.  Pozostałe  jego  kompozycje  z  tego  okresu  nigdy  nie  zostały 
wydane,  a  rękopisy  spłonęły  w  pożarze  pałacu  Pusłowskich.  Znane  są  natomiast  dwie  późniejsze 
kompozycje: Pogrzeb wiejski i Dożynki. Po 1910 nie kontynuował twórczości kompozytorskiej, jednak 
do  końca  życia  pozostaje  miłośnikiem  gry  na  fortepianie.  Jego  wykształcenie  muzyczne  wywarło 
istotny  wpływ  na  twórczość  sceniczną.  Wg  Rostworowskiego,  dla  dramaturga,  którego  praca 
przypomina  twórczość  kompozytora,  dramat  to  utwór  sceniczny  pisany  na  większą  lub  mniejszą 
orkiestrę złożoną z żywych instrumentów – aktorów.  

Debiut  poetycki.  Już  w  1901  w  Krakowie  ukazał  się  pierwszy  tomik  poety  zatytułowany  Tandeta. 
Poezje
.  Wiersze  Rostworowskiego  to  poetyckie,  zdradzające  bystrość  i  umiejętność  patrzenia  na 
człowieka  i  zjawiska  społeczne  zapisy  codziennych  problemów  otaczającej  twórcę  rzeczywistości. 
Dominantę  tomiku  stanowił  konkret,  realizm,  naturalizm.  Ale  nie  uwolniło  to  tomiku  od  uczuć 
charakterystycznych  dla  epoki.  Ironia,  gorycz,  sarkazm,  myśli  o  śmierci  –  to  wszystko  ma  swoje 
oparcie  w  specyfice  nastrojów  przełomu  wieków  i  w  osobistych  przeżyciach  poety.  Okres 
filozoficznych fascynacji Rostworowskiego zbiegł się z kryzysem religijnym. W czasach lipskich przyjął 
jawnie  już  manifestowaną  postawę  człowieka  niewierzącego,  w  kształtowaniu  której  istotną  rolę 
odegrała  atmosfera  końca  wieku.  W  tym  czasie  przejął  też  pisarz  charakterystyczny  dla  cyganerii 
artystycznej tryb życia. Miał w Polsce i za granicą sławę dekadenta, którą to legendę w dużej mierze 
stworzył sam, opowiadając rodzinie Rostworowskich niestworzone historie o swoim życiu w Lipsku. 
Świadectwem lipskiej młodości pisarza jest powieść autobiograficzna Pan Sitowiecki – Wśród nocnej 
ciszy
,  której  rękopis  zniszczył  sam  autor,  a  kopię  tuż  po  jego  śmierci  żona.  W  latach  dwudziestych 
Rostworowski niejednokrotnie  potępiał ten dekadencki okres  swojej biografii.  W  1907 wyjeżdża on 
do  Berlina,  by  kontynuować  studia  filozoficzne.  Poznaje  z  bliska  życie  teatralne  i  literakie  Berlina. 
Wielokrotnie  później  podkreślał  znaczenie  tych  czasów  berlińskich  w  rozwoju  swojej  twórczości 
literackiej. Po zakończeniu studiów podróżuje po Włoszech i Francji. W 1908 wraca do kraju i osiada 
w  majątku  Pudłowskich  w  Czarkowach  nad  Nidą.  Całymi  dniami  zgłębia  traktaty  filozoficzne,  prace 
pisarzy  i  historyków  antycznych,  przeżywa  okres  zafascynowania  literaturą  rosyjską.  Około  1909 
postanawia, że jego przeznaczeniem jest twórczość dramatyczna,  tuż po ukończeniu  tzw. tetralogii 
poetyckiej  –  Pro  memoria,  Maya,  Ante  lucis,  Saeculum  solutum,  wydawane  w  Krakowie  w  latach 

background image

 

1907-9.  pozostająca  pod  wpływem  Hymnów  Kasprowicza  i  światopoglądowych  inspiracji  epoki, 
tetralogia przedstawia historiozoficzną koncepcję kształtowania się pojęć Boga i boskości.  Jej forma 
poetycka daleko odchodzi od prostoty wyrazu, cechującej debiutancki tomik Rostworowskiego. Jest 
to  poezja  filozoficznego  dyskursu,  wymagająca  o  czytelnika  dużego  skupienia  i  wytrwałości  w 
podążaniu za często dość zawiłym tokiem myśli poety. 

Pierwsze  trzy  dramaty.  Już w  1909 kończy rękopis „dramatu w  trzech obrazach”  –  Pod górę  (wyd. 
1910, kraków).  W  trzy miesiące  później  sztuka jest wystawiona w  Teatrze im. Słowackiego.  Ma już 
wtedy  na koncie  inny dramat,  pozostających w  rękopisie  Żeglarzy. Bezpośrednio po premierze  Pod 
górę
,  autor  zabiera  się  do  pracy  nad  Echem,  które  ma  swą  prapremierę  w  kwietniu  1911.  te  trzy 
teksty  stanowią  pierwszy,  w  pewnym  stopniu  zamknięty  etap  twórczości  dramatycznej 
Rostworowskiego.  Te  utwory  mieszczą  się  w  kręgu  podstawowych  kierunków  modernizujących 
tradycyjną  sztukę  dramatyczną:  Ibsenowska  technika  analityczna,  „dramat  statyczny”  Marice’a 
Maeterlincka  i  technika  dramaturgii  subiektywnej  Strindberga.  Teksty  te  są  bliskie  idei  nowego 
dramatu, na naszym gruncie wyłożonej przez Stanisława Przybyszewskiego w opublikowanym w 1905 
eseju  O  dramacie  i  scenie.  Zasadniczym  walorem  dramatu  psychologiczno-społecznego  było 
przeniesienie konfliktu dramatycznego ze świata zewnętrznego do wnętrza postaci. Związane to było 
z zanegowaniem akcji przyczynowo-skutkowej. Wszystko odgrywa się w duszy bohatera, w jego sercu 
jest  początek  i  koniec  dramatu.  Wszystko,  co  się  w  duszy  dzieje,  promieniuje  na  zewnątrz  i  w  ten 
sposób niejako ujarzmia zewnętrzne stosunki. Dramat staje się dramatem uczuć, przeczuć, wyrzutów 
sumienia, szamotania się z sobą samym, dramatem niepokoju, lęku i strachu. Nowa dramaturgia nie 
ogranicza  się  do  przedstawienia  nagiego  szmatu  życia.  Próbuje  pokazać  głębsze,  metafizyczne 
znaczenie  jakiejś  tragedii,  związek  jednostkowej  tragedii  z  tajemniczą  tragedią  wszystkich  ludzi, 
wszystkich  pokoleń,  całego  życia.  Rostworowski  pragnął  w  swych  pierwszych  sztukach  przedstawić 
tragedię współczesnego życia, tragedię, w której role antycznych bogów przejęłyby instynktu ludzkie i 
bliżej  niesprecyzowane  siły  nadprzyrodzone.  Z  instynktu  płciowego  uczynił  punkt  centralny  swojej 
teorii  tragizmu.  Instynkt  płciowy,  dziedziczność,  środowisko,  to  podstawowe  siły  ograniczające 
swobodę działania człowieka. Bohaterowie Rostworowskiego pozbawieni są silnej woli, w związku z 
tym nie  są w  stanie  czynnie  przeciwstawić się  instynktom.  Jego postacie  skazane  są na egzystencję 
pozbawioną możliwości przeżycia zmiany, przełomu. Ich jedynym działaniem jest próba zrozumienia 
teraźniejszości  poprzez  nieustanne  penetracje  przeszłości.  w  sytuacji  ograniczenia  do  minimum 
zdarzeń  zewnętrznych,  nośnikiem  napięcia  dramatycznego  stał  się  nastrój,  który  w  tym  przypadku 
można  określić  jako  stan  oczekiwania  na  mającą  nadejść  katastrofę.  Od  momentu  podniesienia 
kurtyny,  wszyscy  przeczuwają  zbliżające  sę  nieszczęście,  nikt  jednak  nie  próbuje  mu  się 
przeciwstawić.  Świat  Rostworowskiego  skazany  jest  na  beznadziejność.  Nie  będzie  w  nim  akcji, 
dopóki nie znajdzie się idea uzasadniająca działanie, celowość czynienia czegokolwiek. 

 

„JUDASZ Z KARIOTU” 

Najprawdopodobniej powstał w pierwszej połowie 1912 r. nie wiadomo, kiedy pomysł zrodził się w 
umyśle  Rostworowskiego.  Wiadomo  natomiast,  że  po  niepowodzeniach  teatralnych  pierwszych 
sztuk,  doszedł  do  wniosku,  że  najbardziej  interesuje  go  dramat  psychologiczny,  którego  akcja 
umieszczona jest w przeszłości. Wiedzy historycznej dostarczyły mu studia w bibliotece Pusłowskich 
w Czarkowicach. 

background image

 

Dramat  historyczny  w  ocenach  Rostworowskiego.  Zainteresowanie  historią  jest  charakterystyczne 
dla dramaturgii młodopolskiej (Wyspiański, miciński, Żeromski, Rydel, Nowaczyński, Żuławski, Lange). 
Zgodni  co  do  wartości  tematu  zaczerpniętego  z  przeszłości,  nie  byli  oni  jednak  jednej  myśli  ani  w 
sposobie  rozumienia  przeszłości,  ani  w  ustalaniu  granic  dopuszczalnej  niezgodności  autorskiej  wizji 
historii z jej kształtem rzeczywistym, ani wreszcie w przedstawieniu stopnia powiązania tego gatunku 
z  ówczesnymi  prądami  literackimi.  Krytycy  łączyli  często  twórczość  dramaturgiczno-historyczną  
Rostworowskiego  z  dramatami  Nowaczyńskiego.  Dla  obu  punktem  wyjścia  była  historia,  a  proces 
tworzenia  poprzedzony  sumiennymi  studiami  dokumentacyjnymi.  Dla  Nowaczyńskiego  jednak 
historia była zarazem sama w sobie celem literackiego opracowania. Rostworowskiemu nie zależało 
na  antykwarycznie  dokładnym  odtwarzaniu  minionych  wydarzeń.  Dla  niego  źródła  historyczne 
stanowiły jedynie bramę do wyobraźni. Zależało mu na „wżyciu się” w tamte czasy i odczuciu psychiki 
ludzi, którzy mieli stać się bohaterami jego dramatów. Historia bowiem przedstawia fakty, dokładny 
wizerunek  postaci,  milczy  natomiast  na  temat  psychiki  i  duszy  człowieka,  motywacji  jego  czynów. 
Ponad prawdę historyczną przedkładał swoją własną prawdę. 

Geneza „Judasza”. Bezpośrednią podnietą było oburzenie po lekturze dwóch utworów poświęconych 
Judaszowi  –  można  wnioskować,  że  chodzi  o  powieść  Gustawa  Daniłowskiego  Maria  Magdalena 
(1912)  –  Judasz  usunąć  miał  Chrystusa  jako  konkurenta  do  miłości  Marii  Magdaleny,  oraz  bliżej 
nieznany  dramat  niemiecki  –  autor  ukazał  tam  judasza  jako  bohaterskiego  apostoła  żydowskiej 
ojczyzny.  Nie  bez  znaczenia  dla  powstania  tragedii  była  atmosfera  lat  przed  pierwszą  wojną  –  lat 
pokoju, dobrobytu i mieszczańskiej niefrasobliwości. Rostworowski z politowaniem i odrazą odnosił 
się  do  tych  ludzi  średniej  miary  i  postanowił  ich  postawić  w  sytuacji  walki  o  wielką  ideę,  wyboru: 
męczeństwo  lub  nikczemność.  Na  bohatera  utworu  wybrał  jednego  z  nich  –  Judasza.  Jest  jeszcze 
jeden  niezwykle  istotny  czynnik  genezy  sztuki  z  1912  –  odrodzenie  religijne  autora,  była 
świadectwem  przełomu  duchowego.  Rostworowski  odchodził  od  wiary  chrześcijańskiej  poprzez 
filozofię,  maksymalny  wysiłek  intelektualny.  Odnalazłszy    w  religii  prawdę  jedyną  i  bezwzględną, 
praktykował ją później  prostotą, pokorą i ufnością.  

Motyw  Judasza  w  Młodej  Polsce.  Obok  Kaina,  Marii  Magdaleny,  Salome  i  Piłata  był  jednym  z 
najczęściej  pojawiających  się  w  tym  okresie  motywów  biblijnych.  Do  najbardziej  znanych  jego 
realizacji należy hymn Kasprowicza Judasz (1901), wiersz Koraba-Brzozowskiego Ostatnia Wieczerza
dramat  Tetmajera  Judasz  (op.  1917);  pojawia  się  także  w  powieści  Daniłowskiego  (por.  wyżej), 
dramacie Szandlerowskiego Maria Magdalena, opowiadaniu Niemojewskiego Przeklęty i in. u schyłku 
XIX    w  nastąpiła  zmiana  w  stosunku  pisarzy  do  postaci  Judasza  ze  względu  na  jego  poczucie  winy 
ukazane w Ew. Mateusza, a także ze względu na przekonanie, że opierając się na tekstach biblijnych 
trudno  odczytać  motywy  Judaszowej  zdrady,  materialna  do  nich  nie  przemawiała,  więc  próbowali 
utworzyć  własną  wersję.  Kreowali  go  na  przedstawiciela  znękanego  ludu,  szukającego  w  wierze 
Chrystusowej rewolucyjnych haseł, bądź mściwego kochanka, który nie może znieść myśli o utracie 
MM, bądź na tragiczną ofiarę Boskiego dzieła odkupienia ludzkości.  Ostatnie rozwiązanie częściowo 
lub  całkowicie  pomija  winę  apostoła,  który  żyje  ze  świadomością  faktu,  że  musi  zdradzić  Jezusa  i 
skazać  się  na  wieczne  potępienie.  Zdaniem  Grzymały-Siedleckiego  wydarzenia  rewolucji  1905 
utwierdziły  Rostworowskiego  w  przekonaniu,  ze  nie  trzeba  nosić  w  sobie  pierwiastków  jakiegoś 
demonicznego zła, by stać się zdrajcą, wystarczy być człowiekiem duchowo słabym. Dramat wpisuje 
się w dyskusję typową dla literatury i publicystyki polskiej między 1905 a IWŚ, którego przedmiotem 
był problem, jakie wartości są ważniejsze – moralne czy materialne. 

background image

 

Trzy plany tematyczne. 1 – najmniej konkretny, świat  ekstazy religijne, świat Chrystusa, jego nauki i 
Jego  wyznawców.  2  –  ukazuje  świat  historyczny  –  rządy  saduceuszów  i  faryzeuszów  i  niedolę 
gnębionego przez nich ludu. 3 – najważniejszy w konstrukcji dramatu przedstawia Judasza. Historia 
dochodzenia do zdrady zaprezentowana zostaje w bezpośredniej łączności z poprzednimi planami (z 
pierwszym – jako apostoł Chrystusa powinien współtworzyć świat, a jest w nim obcym elementem; z 
drugim  –  zdrada  ma  służyć  utrzymaniu  dotychczasowego  układu  społeczno-politycznego).  Co 
ciekawe,  Rostworowski  ukrywa  postać  Chrystusa,  który  ukazuje  się  dopiero  w  finale  i  to  jako 
uosobienie  męczeństwa,  miłosierdzia  i  świętości.  Autor  kończy  sztukę  misteryjnym  akcentem,  nie 
uczłowiecza świętości, nawet apostołowie mają coś z jej aureoli. Jedną zupełnie realną postacią jest 
Jan  –  pełen  młodzieńczej  impulsywności,  bezkompromisowości,  bezgranicznej  wiary  i  zdolności 
zrozumienia  drugiego  człowieka.  Choć  nieobecny  na  scenie,  Chrystus  nieustannie  obecny  jest  w 
myślach i czynach postaci. Dramat przedstawia obraz społeczeństwa żydowskiego pod panowaniem 
rzymskim, społeczeństwa teokratycznego, w którym wszystko miało się odbywać w imię Boga i pod 
Jego  okiem.  [dalej  następuje  charakterystyka  sytuacji  społeczno-politycznej  w  Izraelu  w  czasach 
Chrystusa – podział na dzielnice, prokuratorzy jako namiestnicy cesarza, arcykapłani, uczeni w Piśmie, 
saduceusze i faryzeusze, sanhedryn (najwyższy organ włądzy, przed nim stanął Chrystus)]. 

Biblijny wizerunek Judasza a wersja Rostworowskiego. W PŚ o Judaszu mówi się niewiele, wiadomo, 
ze był synem Szymona Iskarioty i że „miał mieszek”. Mateusz, Marek i Łukasz widzą zdradę jako czyn 
samoistny, jakoby Judasz sam zaproponował arcykapłanom wydanie Chrystusa za pieniądze, nie ma 
zgodności wśród ewangelistów, kiedy  miało do  tego  dojść. Łukasz i Jan wprowadzają w  akt zdrady 
element diaboliczny – diabeł wstąpił w Judasza, choć znów nie ma zgodności co do tego, kiedy miało 
się  to  stać.  Jedynie  Mateusz  wspomina  o  losach  apostaty  po  zdradzie  –  o  zwrocie  srebrników  i  o 
samobójstwie.  Odmienną  wersję  podają  Dzieje  Apostolskie.  Na  podstawie  źródeł  biblijnych  trudno 
zrekonstruować motywację Judasza, wielu biblistów uważa czynnik finansowy za mało przekonujący. 
Rostworowski opierając się  na skąpych informacjach biblijnych spróbował zbudować własną wersję 
biografii Judasza i odpowiedzieć na 3 pytania: kim był zanim poszedł za Jezusem, dlaczego to zrobił i 
dlaczego zdradził? W dramacie Judasz żyje wspomnieniami spokojnej przeszłości, nie potrafi odnaleźć 
sobie miejsca w teraźniejszości. W wersji Rostworowskiego Judasz pochodził z Galilei, gdzie prowadził 
sklep  z  rybami  i  kołaczami,  żył  w  biedzie,  dziękował  Bogu  za  to  co  ma,  żył  rytmem  działań 
zewnętrznych, wewnętrznie był ubogi. Pierwsze wrażenia na wieść o nowym Proroku przepełnione są 
przezornością, nieufnością, obca jest mu spontaniczność. Początkową nieufność przesłaniać zaczyna 
materialna kalkulacja – zaczyna postrzegać Chrystusa jako orędownika lepszej przyszłości. Widząc, że 
jego żona Rachela zupełnie spontanicznie zaakceptowała Chrystusa, w obawie o jej utratę podąża za 
nim, widząc dla siebie możliwość uzyskania finansowej niezależności. Wie, że powodzenie Chrystusa 
będzie  i  jego  triumfem,  dlatego  stara  się  być  pierwszym  pomocnikiem  i  sługą  Jezusa.  Rozpatruje 
wydarzenia  w  kategoriach  społ.-pol.  i  wierzy,  że  Chrystus  może  zostać  rzeczywiście  królem 
żydowskim, gdy dostrzega, że Jezus walczy o Królestwo Niebieskie zaczyna wątpić w słuszność swojej 
decyzji. Wątpi, ale nadal ma nadzieję, że uda się zawładnąć nad ludem i obalić teokratyczny system 
rządów. Reżyseruje wkroczenie do Jerozolimy (gałązki oliwne, purpurowy płaszcz etc.), myśli nawet o 
zbrojnym  przewrocie.  Misterny  plan  Judasza  nie  wyniósł  Chrystusa  na  tron.  Nie  rozumie  on,  jak 
można rezygnować z korony, skoro można tylko sięgnąć po nią ręką. Kapłani odpowiadają na wjazd 
Jezusa represjami, rozchodzą się wieści o nadejściu wojsk rzymskich karzących zwolenników „nowego 
króla żydowskiego”. Tłum zwraca się przeciw Judaszowi, bronią go apostołowie i Rachela. Nic i nikt 
nie obroni go przed siłą Zakonu. W pałacu Annasza wyrazi zgodę na wygnanie Chrystusa. 

background image

 

Świat tragedii i tragizmu. Zdaniem teologów i wielu filozofów chrześcijańska wizja życia ludzkiego nie 
jest możliwa  do pogodzenia z tragizmem. Zgodnie  z jej  założeniami każde  zdarzenie  egzystencjalne 
łączone  jest  w  porządek  świata,  punkt  ciężkości  przeniesiony  został  na  życie  wieczne,  tym  samym 
istotne  dla  róznyh  koncepcji  tragizmu  zjawisa  utraty  życia  czyokreślonej  wartości  egzystencjalnej 
pozbawione  zostały  dotychczasowych  atrybutów.  Mimo  świadomości  wykluczenia  tragedii  przez 
światopogląd  chrześcijański,  Rostworowski  tworzy  wizję  świata,  w  której  respektowane  są 
podstawowe  założenia  chrześcijaństwa,  mimo  to  można  życi  ludzkie  ująć  w  kategoriach  tragedii  i 
tragizmu,  jednak  nie  rozumianych  jako  kategorie  estetyczne,  a  jaki  kategoria  metafizyczna,  cecha 
bytu. Człowiek osiada obraz szczęścia, ale nie potrafi go dosięgnąć, zna prawdę, ale mimo to wiecznie 
wpada  w  kłamstwo.  Tragizm  polega  wię  na  braku  urzeczywistnienia  potencjalnych  wartości 
pozytywnych,  które  w  człowieku  tkwią,  a  które  z  rozmaitych  racji  nie  zostają  urzeczywistnione, 
wskutek czego człowiek popada w grzech. Wg autora Judasza, tragizm rodzaju ludzkiego rozpoczął się 
w  momencie  wygnania  z  raju.  U  podstaw  leży  więc  świadomość  utraty  pierwotnej  szczęśliwości, 
niewinności, bezpośredniej możliwości obcowania z Bogiem. Wygnanie to uwolnienie się od boskości, 
zyskanie nieograniczonej wolności i akceptacja znaczenia tej wolności, nawet jeśli może się ona stać 
źródłem zła. Rostworowski akceptuje zło jako wyraźne zaprzeczenie dobra, wolną decyzję człowieka 
sprzeciwiającego  się  Bogu.  Tragiczną  konsekwencją  wolności  jest  możliwość  niedostrzegania  dobra 
tkwiącego u źródła egzystencji  sensu, jaki przez łaskę  został jej  nadany oraz możliwość odrzucenia 
głosu Boga wzywającego do odrzucenia zła. judasz postawiony przed tragicznym wyborem: przystąpić 
czy  nie  do  Chrystusa  wybiera  pierwszą  możliwość.  Źródłem  jego  losu  jest  jego  charakter.  Był 
ograniczony,  mały,  tchórzliwy,  małej  wiary,  co  nie  pozwalało  mu  zrozumieć  nauk  Chrystusa  –  nie 
rozumiejąc  nie  mógł  uwierzyć,  nie  wierząc  nie  mógł  zrozumieć.  Mimo  to,  decyzję  o  podążaniu  za 
Jezusem  podjął  sam  i  sam  musiał  ponieść  jej  konsekwencje.  Został  zdrajcą  nie  dlatego,  ze  jakaś 
nadprzyrodzona  siła  zniewoliła  go  od  tragicznego  działania,  lecz  dlatego,  że  jego  własna 
niepowtarzalna istota czyni go niezdolnym d postępowania inaczej, niż właśnie  postępuje. Podjęcie 
decyzji nie  pozbawiło go wątpliwości, których źródłem jest  trwoga przed śmiercią. Przystępując do 
Chrystusa  bez  wiary  skazał  się  na  tchórzostwo.  Był  naturą  przeciętną,  niezdolną  do  poświęcenia 
swojego życia za jakąś ideę. Stając się apostołem nie wzbogacił się duchowo. Nie mając wiary, nie ma 
sił  by  zostać  męczennikiem.  Dlatego  wszystko  zmierzać  będzie  do  katastrofy.  Rostworowski  nie 
ogranicza  tragedii  Judasza  do  konfliktu  wewnętrznego  –  wprowadza  także  konflikt  zewnętrzny, 
starcie bohatera z intrygą Zakonu, przez które popada on w trudności, którym nie może sprostać. Nie 
przypuszczał on, że ponad nim istnieją siły, które każdy jego czyn mający służyć spawie (jego sprawie, 
czyli  stania  się  kimś  za  sprawą  zwycięstwa  Jezusa),  wykorzystują  go  by  zniszczyć  jako  człowieka,  a 
Chrystusa  zdemaskować  jako  rzekomo  fałszywego  proroka.  Co  charakterystyczne  dla  niego,  olejne 
wydarzenia nie zmieniają jego psychicznych uwarunkowań.  Dostrzega on tylko własną tragedię, nie 
przeraża go ogrom zdrady, nie  jest zdolny do ogarnięcia winy, bo  nie  wierzy w  wielkość Chrystusa. 
Rozumie  tylko, ze  z własnej  winy przegrał życie.  Obok  psychologii zdrady ważna jest także tragedia 
człowieka,  który  fałszywie  pojął  Chrystusową  ideę,  dramat  umysłu  spętanego  przypadłościami 
charakteru.  Jego  błędem  i  winą  jest  to,  że  nie  wyszedł  poza  kramarską  ograniczoność  swego 
charakteru.  Istotą  jego  iluzji  aksjologicznej  jest  ignorowanie  bądź  fałszywie  widzenie  wartości 
rzeczywiście  istniejących,  a  dostrzeganie  ich  tam,  gdzie  ich  nie  ma.  W  nauce  Chrystusa  pragnie 
odnaleźć wyłącznie wartości niższego rzędu, materialne, na inne jest ślepy. Przełom w duszy Judasza 
następuje  dopiero  w  scenie  finałowej  –  gdy  widzi  Chrystusa  gotowego  do  przyjęcia  kary  krzyża 
doznaje objawienia, które uświadamia mu ogrom aksjologicznej pomyłki. Los judasza uzależniony jest 
od  jego  decyzji  wewnętrznych,  działania  sił  zewnętrznych  (intryga  Zakonu)  oraz  od  szatańskiego 
demonizmu,  który  prowokuje  go  do  walki  z  Bogiem.  Już  w  pierwszej  rozmowie  z  Janem  judasz 

background image

 

wyznaje,  że  czuje  w  sobie  szatana,  czego  źródeł  szuka  nawet  w  dzieciństwie  i  łączy  go  z 
predestynacją. Pod koniec przyczyn swego upadku będzie szukał nawet w Chrystusie. W rozumieniu 
chrześcijańsko-etycznym  czyn  Judasza  nie  miał  nic  wspólnego  z  tragizmem,  był  po  prostu  zły. 
Zamierzeniem  artystycznym  Rostworowskiego  było  ukazanie  go  jako  tragicznego.  W  sytuacji 
tragicznego  wyboru  Judasz  znalazł  się  tuż  przed  przystąpieniem  do  Chrystusa.  Potem  wszystko 
zmierzało w sposób konieczny i nieunikniony do końcowej katastrofy. Kresem heroizmu judasza było 
porzucenie dla Chrystusa sklepiku w Galilei. Judasz nie sięga dobrowolnie po zdradę, ona przychodzi 
do  niego.  Zdradził,  gdy  upadała  jego  wiara  w  triumf  Chrystusa  na  ziemi.  Jego  zdrada  jest 
przypieczętowaniem podwójnej porażki – jako działacza politycznego i jako człowieka.  

Przestrzeń  i  czas.  Rostworowski  korzystał  z  przestrzeni  teatru  kameralnego,  realistycznie 
zabudowanej.  Rozplanowuje  ją  na  kilka  planów.  Dramatycznie  wykorzystuje  tylko  pierwszy  z  nich, 
plan drugi i dalsze znajdują się na malowanym płótnie prospektu. Z takiego układu rezygnuje autor 
dopiero w akcie IV, gdzie z przestrzeni otwartych, dających prospektową iluzję głębi przenosimy się 
do  zamkniętej  przestrzeni  perystylu  Annaszowego  pałacu  –  wcześniej  dramaty  duszy  Judasza 
odgrywały  się  na  tle  boskiej  przestrzeni,  wcielającej  boskość  cudów  natury,  co  kontrastowało  z 
bohaterem  i  jego  duszą.  W  akcie  IV  wieloprzestrzenność  nie  pozwalałaby  skupić  się  na  gestach 
postaci. Najskromniejsza sceneria towarzyszy aktowi V. tutaj semantykę przestrzeni wyznacza postać 
Chrystusa  –  stół  paschalny,  kielich  i  chleb.  Rzecz  dzieje  się  w  wieczerniku.  Światło  jaki  integralny 
element  scenerii  ma  charakter  naturalny  –  pochodzi  z  promieni  zachodzącego  czy  wschodzącego 
słońca (poza aktem IV) przytłumione światło sprzyja psychologicznej analizie dramatu woli. Czas akcji 
oparty  został  na  czasie  wydarzeń  ewangelicznych.  Akt  I  to  jeden  z  ostatnich  wieczorów  przed 
wymarszem  Jezusa  z  Galilei  do  Judei,  akt  II  to  wieczór  wkroczenia  do  Jerozolimy,  akt  III  to 
poniedziałek lub wtorek Wielkiego Tygodnia, akt IV to moment posiedzenie sanhedrynu, zapewne w 
Wielką Środę, wreszcie akt V to Wielki Czwartek (wieczernik), dzień zdrady Judasza. 

Premiera dramatu odbyła się  22 II 1913 r. sztuka odniosła duży sukces. 

 

„KAJUS CEZAR KALIGULA” 

po spaleniu przez Rosjan w 1914 dworu w Czarkowach Rostworowski przybył do Krakowa, gdzie objął 
pieczę  nad  zbiorami  artystycznymi  Pusłowskich.  Lata  wojny  ze  względu  na  wątłe  zdrowie  spędził  z 
dala  od  frontu,  zastanawiając  się  nad  wstąpieniem  do  franciszkańskiego  zgromadzenia  Braci 
Albertynów,  jednak  dostał  odpowiedź  odmowną.  Pracował  w  tym  czasie  nad  cyklem  dramatów 
poświęconych  historii  chrześcijaństwa,  którego  pierwszym  członem  był  Judasz.  Przez  wiele  lat 
sądzono,  że  Kajus  (1917)    jest  drugim,  jednak  odnaleziona  pierwsza  część  Pawła  z  Tarsu  (sztuki 
przedstawiającej  moment  przeobrażenia  się  Pawła  z  prześladowcy  chrześcijaństwa  w  gorliwego 
wyznawcę i apostoła Chrystusa) mał być drugim ogniwem. 

„Paweł  z  Tarsu”.  Powstawał  najprawdopodobniej  na  przełomie  1912  i  13  r,  był  naturalną 
kontynuacją Judasza – po rozterkach zdrajcy przyszedł czas na rekonstrukcję psychiki i wewnętrznych 
rozterek człowieka, który naukę Chrystusa rozprzestrzenił. Rostworowski ukazuje w napisanej części 
dramatu historię zabójstwa dziecka schrystianizowanych hellenistów dokonanego przez Szawła. Czyn 
ten  miał  być  wstępem  do  olśnienia,  kluczowego  momentu  w  jego  biografii.  Umieszczenie 
przełomowego  w  spojrzeniu  Rostworowskiego  wydarzenia  z  życia  Pawła  uniemożliwiło  mu 
kontynuację  sztuki,  zwłaszcza,  że  pisarza  fascynował  przede  wszystkim  problem  rekonstrukcji 

background image

 

okoliczności  towarzyszących  podejmowaniu  przez  bohaterów  kluczowych  dla  ich  biografii  decyzji. 
Pierwotnie  cykl  o  dziejach  kościoła  miał  obejmować  poza  już  wspomnianymi  Męczenników 
Lugduńskich,  Aleksandra  VI  Borgię,  Marcina  Lutra,  Ignacego  Loyolę  i  Antychryst,  wiadomo  także  o 
notatkach  o  Julianie  Apostacie  i  św.  Franciszku.  Wojna,  unicestwienie  notatek  w  Czarkowach  oraz 
niepowodzenie  przy konstruowaniu dramatu o Pawle  doprowadziły do zarzucenia pomysłu o cyklu 
dramatów.  Co  więcej,  już  w  Kaliguli  odnajdują  badacze  źródła  polskich  przeżyć  politycznych  czasu 
wielkiej wojny 1914018, pragnienie pełniejszego zrozumienia jej wydarzeń. 

Historyczny  obraz  Kaliguli  a  interpretacja  Rostworowskiego.  dramaturg  twierdził,  że  nie  istnieją 
wiarygodne źródła dotyczące  postaci Kaliguli.  Te, które  można by uznać za godne  zaufania zaginęły 
albo  zostały  zniszczone,  a  te  które  są  znane,  zazwyczaj  są  stronnicze,  a  ich  autentyczność  stoi  pod 
znakiem  zapytania.  Tradycja  przekazuje  nam  postać  Kaliguli  jako  najpierw  osieroconego  żołnierza, 
który  zdobył  sobie  popularność  na  polach  walki.  Niespodziewanie  doszedł  do  pałacu  cesarskiego  i 
sam  został  obrany  cezarem.  Początkowo  jego  rządy  były  sprawiedliwe,  zyskiwał  sobie  miłość 
poddanych, jednak po przebytej chorobie ujawniać zaczęły się jego problemy psychiczne. Kaligula stał 
się tyranem, gnębicielem ludu, rozrzutnikiem, okrutnikiem i erotomanem. Po kilku latach okrutnych 
rządów  został  zamordowany  przez  oficerów  gwardii  cesarskiej.  Rostworowski  tym  czasem  podjął 
próbę rehabilitacji tej postaci – w jego ujęciu jest to władca, którego zrodziła specyficzna atmosfera I 
w.  n.e.  Zamiast  szlachetnych  synów  Rzymu  przeciwstawia  mu  dramaturg  oportunistów,  nawet 
tchórzy i nędzników. W tym kontekście wiele cech Kaliguli nabiera jaśniejszych odcieni. Rostworowski 
przeprowadzając  podług  tego  klucza  reinterpretację  historii  prowadzi  czytelnika  do  wniosku,  że  w 
takim Rzymie najszlachetniejszy nawet cezar musiał stać się tym, z czym do historii przeszedł Kaligula. 
To rzymianie doprowadzili go do obłędu, a obłędzie do okrucieństwa, do pogardy dla ludzi i świata. 
Portret  psychologiczny  Kaliguli  posiada  właściwie  tylko  dwa,  ale  za  to  wyraziste  rysy:  pogardę  dla 
całego  otaczającego  go  świata  łączące  się  z  pragnieniem  pognębienia  i  unicestwienia  ludzi,  oraz 
chorobliwy  lęk  przed  śmiercią.  Pogardę  obserwujemy  w  stosunku  cezara  do  spiskowców.  W  wizji 
Rostworowskiego  Kaligula  za  pomocą  terroru  pragnie  odbudować  i  odnowić  Rzym,  przywrócić  mu 
dawną świetność, dlaczego do tego nie dochodzi? Gdyż jest to równocześnie dramat człowieka, który 
widzi u siebie te same wady, które pragnie zwalczyć u innych, nie może więc odrodzić Rzymu. Sztuka 
Rostworowskiego wywołuje uczucie litości, grozy tragicznej, przede wszystkim dlatego, że los Kaliguli 
jest  wpisany  w  wyższe  sprawy,  pisarz  dał  tu  bowiem  przekrój  schyłku  całej  cywilizacji.  Dramaturg 
ukazał w Kaliguli świat pustki aksjologicznej, świat, w którym ludzie nie widzą żadnego porządku ani 
celu,  nie  znajdują  odpowiedzi  na  podstawowy  pytania  o  sens  życia.  w  tej  rzeczywistości  jedyne 
konkretna wydaje się śmierć. Kaligula boi się jej ale zarazem widzi w niej wyzwolenie. Rostworowski 
ukazuje moment przejściowy, kiedy świat rzymski zanegowawszy dotychczasowy kanon etyczny nie 
odnalazł jeszcze drogi do chrześcijaństwa, które ofiaruje mu nowy ład moralny.  

Konstrukcja  akcji.  Brak  tutaj  konsekwentnie  poprowadzonej  linii  dramatycznej  od  początku  ku 
finałowi.  Oceniając  Kaligulę  w  kategoriach  tradycyjnej  poetyki  dramatu  można  b  powiedzieć,  że 
Rostworowski gardzi zasadami konfliktu i fabuły. Isotny dramat Kaliguli – rozczarowanie się idealisty 
do  ludzi  –  odbył  się  przed  pierwszym  aktem.  To,  co  widzimy  na  scenie,  jest  jakby  czteroaktowym 
epilogiem.  Kaligula  Rostworowskiego  nie  ma  godnych  siebie  dialogowych  i  dramatycznych 
partnerów. Spiskowcy przedstawieni zostali jako grupa małych, podłych i tchórzliwych intrygantów, 
którzy  w  swych  działaniach  kierują  się  tylko  prywatnymi  względami.  W  Kaliguli,  podobnie  jak  w 
Judaszu Rostworowski z  pełną świadomością odszedł od zasad dramatycznej funkcjonalizacji, której 
zadaniem  jest  zazwyczaj  budowa  przyczynowo-skutkowej  struktury  jednolitej  akcji.  Dramaturg  w 
miejsce  dawnych  rozwiązań  dramatycznych  począł  wprowadzać  własne  zasady  kompozycyjne. 

background image

10 

 

Źródłem inspiracji stał się dla niego świat muzyki, konkretnie technik kompozycyjnych stosowanych w 
utworach  muzycznych.  Co  znaczące,  rozczarowanie  się  idealisty  do  ludzi  i  wszystkie  stąd  płynące 
konsekwencje (tragedia Kaliguli) rozgrywa się naocznie nie w nim samym, lecz w jego dramatycznym 
zastępcy  –  Regulusie,  który  konstruowany  jest  na  zasadzie  muzycznego  przetworzenia  głównego 
tematu,  jest  odbiciem  dawnej  duszy  Kaliguli,  który  sprowadza  go  na  dwór  by  zobaczyć,  jak  Rzym 
doprowadzi do zniszczenia tego ostatniego idealisty. Zobaczyć i zrozumieć samego siebie  –  taki cel 
przyświeca Kaliguli.  

Premiera dramatu odbyła się 31 marca 1917 r. 

 

ZWROT KU TEATRALNEJ STYLIZACJI I FASCYNACJA EKSPRESJONIZMEM 

Kaligula zamyka młodopolski etap twórczości Rostworowskiego. następny przypada na lata 1918-28. 
w  1918  ożenił  się  z  Różą  Popielówną,  z  którą  miał  trzech  synów.  W  1920  zgłosił  się  do  wojska  by 
wziąć  udział  w  wojnie  polsko-bolszewickie,  oddelegowany  do  oddziałów  propagandowych 
przemawiał  w  wojskowych  szpitalach  i  koszarach.  Wtedy  też  rozpoczyna  wieloletnią  współpracę  z 
„Głodem Narodu” w  dziale literatury, teatru i polityki.  Często przemawiał publicznie i publikował w 
różnych  czasopismach.  W  latach  dwudziestych  zaangażował  się  w  działalność  różnych  organizacji 
społecznych, politycznych i zawodowych (Związku Inteligencji Polskiej, Związku Dziennikarzy Polskich, 
Stowarzyszenia Opieki nad Młodzieżą, Towarzystwa  Obrony Ziem Wschodnich, Ligi Narodowej etc). 
był  redaktorem  pism  Trybuna  Narodu.  Radość  z  odzyskanej  niepodległości  łączył  z  doznaniami 
ponadnarodowymi, które dalekie były od polskiej powojennej euforii/ pisane w 1919 r Miłosierdzie. 
Misterium w trzech obrazach
 sytuuje przeżycia okresu wojny i europejskich ruchów rewolucyjnych w 
uniwersalnym czasie historii. Jest to dramat o rewolucji jak zjawisku społecznym, a nie o konkretnej 
rewolucji  w  Niemczech  czy  w  Rosji.  Zarówno  w  przypadku  Miłosierdzia,  jak  i  Strasznych  dzieci 
teraźniejszość stanowiła podnietę do napisania utworów, nie stała się jednak ich tematem. W sposób 
konkretny  zajął  się  Rostworowski  polską  rzeczywistością  w  dwóch  następnych  sztukach: 
Zmartwychwstaniu  i  Antychryście.  Są  to  pozbawione  wszelkich  wartości  literackich  pozycje 
marginesowe  interesujące  jedynie  jako  wyraz  aktualnych  postaw  ideowo-politycznych  autora. 
Wydany  pod  koniec  życia  Czerwony  marsza  to  pełna  rozmachu  synteza  Wielkiej  Rewolucji 
Francuskiej. 

Głosił  ideę  czystego  teatru,  odcięcie  się  o  naśladownictwa  życia,  poprzez  potępianie  dekoracji 
naśladowczej,  zastosowane  stylizacji  zarówno  w  kreowaniu  przestrzeni  scenicznej,  jak  i  w  sztuce 
aktorskiej,  głoszenie  prymatu  aktora  oraz  zbliżenie  między  publicznością  a  akcją  sceniczną.  Autor 
Miłosierdzia  odnalazł  w  ekspresjonizmie  bliską  mu  postawę  duchową,  nacechowaną  nie  tylko 
świadomością  rozpadu  dotychczasowego  systemu  wartości,  ale  i  wiarą  w  możliwość  zmian  oblicza 
świata. zgodnie z duchem ekspresjonizmu zapragnął przy pomocy teatru walczyć o odrodzenie ducha 
chrześcijańskiego w społeczeństwie 

 

 

 

 

background image

11 

 

 

 

„NIESPODZIANKA” 

Napisana w  1928 roku. Była punktem przełomowym w  twórczości scenicznej  Rostworowskiego. Po 
okresie  fascynacji  tematyką  społeczno-polityczną  powrócił  do  prezentacji  złożonych  pokładów 
psychiki ludzkiej. Jest to powrót do punktu wyjścia, do sztuki czysto psychologicznej. Odnajdziemy tu 
jednak  także  wpływ  naturalizmu  w  drobiazgowości  opisów  postaci  i  środowiska,  w  wyborze 
drastycznego tematu i w prezentacji jaskrawych efektów scenicznych. Niespodzianka posiada zwartą, 
niemal  klasyczną  konstrukcję  dramatyczną,  opartą  na  prymacie  akcji,  tymczasem  taka  struktura 
kompozycyjna  obca  była  dramatowi  naturalistycznemu.  Można  powiedzieć,  że  Rostworowski 
Niespodzianką zamknął dzieje dramatu naturalistycznego klamrą tragiczną. 

Źródła tematyczne Niespodzianki, czyli niezwykła kariera podania ludowego 

W podtytule Rostworowski określił Niespodziankę jako prawdziwe zdarzenie w czterech aktach. Jest 
to podobno prawdziwe wydarzenie, które opowiedział Rostworowskiemu Ksawery Pusłowski, a które 
miało  miejsce  w  jedne  z  wiosek  na  kresach  wschodnich.  Sztuka  powstała  w  trzy  tygodnie.  Do 
występujących  w  dramacie  postaci  dodał  jedyni  syna  –  studenta,  cały  szkielet  zdarzenia  pozostał 
niezmieniony.  Podtytuł  umieścił  Rostworowski,  by  obronić  się  przed  ewentualnym  zarzutem 
nieprawdopodobieństwa,  tymczasem  właśnie  ów  podtytuł  nasuwał  odbiorcom  wątpliwości.  W 
obronie sztuki krytycy przywoływali inne utwory oparte na tym samym motywie, co pociągnęło sza 
sobą zarzut o plagiat. Z dyskusji nad tym dramatem nie wynika nic konkretnego. Widomo, ze motyw 
rodziców  mordujących  z  chciwości  przybysza,  który  okazuje  się  być  ich  synem,  ma  przynajmniej 
dwuwiekową  tradycję.  Należy  on  do  tzw  typowych  sytuacji  życiowych.  Rzeczywiście,  historia  taka 
wydarzyła się we wsi Sława na Bukowinie w 1924 roku. Syn, który długie lata spędził w USA, powrócił 
do rodzinnej wsi z 30 000 dolarów. Chciał zrobić swym rodzicom niespodziankę i udawał początkowo, 
ze jest obcym, który prosi o nocleg. Podarował rodzicom banknot, by kupili coś do jedzenia w szynku, 
ci  postrzegli  jego  wypchany  portfel.  Chłopak  poszedł  spać,  ojciec  wyszedł  do  szynku,  matka 
zamordowała przybysza, tymczasem ojciec dowiedział się, ze to jego syn, poszedł przywitać się z nim, 
gdy matka  wyznała mu swą  zbrodnię. On dostał pomieszania zmysłów, ona chciała się  zabić, ale  ją 
powstrzymano  i  oddano  sądowi.  Rostworowski  podkreślał,  ze  mimo,  iż  akcja  dzieje  się  na  wsi,  nie 
chciał by była to kolejna sztuka chłopska. Starał się, by jego bohaterowie byli po prostu ludźmi, a nie 
chłopami, pragnął skupić się na psychologicznej interpretacji ich zachowania.  

Tragedia i tragizm. Antyczne i chrześcijańskie inspiracje 

Sztuka jest analizą pewnego zjawiska psychologicznego, ściśle powiązanego z problematyka etyczną. 
Przedstawia  przede  wszystkim  obraz  przeżyć  psychicznych  i  walki  wewnętrznej  Matki,  wiejskiej 
kobiety, która starała się przełamać tragiczny los swojej rodziny. Punkt ciężkości dramatu spoczywa 
na analizie konfliktów moralnych rozgrywających się w duszy Szywałowej. Stąd można stwierdzić, że 
jest  to  tragedia  Matki,  która  w  imię  miłości  macierzyńskiej  do  jednego  syna,  zabija  bezwiednie 
drugiego. Zbrodniczy czyn jest tragicznym finałem całego pasma cierpienia i nędzy. Dramat jest tak 
skonstruowany, że czytelnik odnosi wrażenie, że zbrodnia musiała się znaleźć na linii przeznaczenia 
Matki. Jej żywot to stopniowe staczanie się z pozycji gospodarskiej córki na dno społeczne i morlane. 
Zapomniała,  co  to  radość,  zna  tylko  smak  biedy,  fizycznej  harówki  i  upokorzenia.  Musi  myśleć  o 
teraźniejszości i przyszłości swoich dzieci i zmagać się  z  nałogiem pijackim męża. Jej  życiem rządzą 
prawa  walki  o  byt,  co  doprowadziło  do  zaniku  sumienia  i  szlachetnych  uczuć.  Ocalała  w  niej  tylko 

background image

12 

 

miłość macierzyńska – z nienawiścią i pogardą odnosi się do całego świata, ale dla swych dzieci ma 
bezgraniczną  miłość  i  przywiązanie.  Jej  zbrodnia  to  spotęgowany  przejaw  miłości  macierzyńskiej. 
Zarówno w Niespodziance, jak i pozostałych częściach trylogii (Przeprowadzka, U mety) nie ma takich 
sił,  które  można  by  przyporządkować  antycznemu  fatum.  Uwarunkowania  zbrodni  są  czysto 
psychologiczne.  Zbrodniczy  czyn  zrodził  się  nie  poza,  lecz  wewnątrz  duszy  ludzkiej.  Fatum  tkwi  w 
człowieku  samym,  w  jego  charakterze.  Miłość  Szywałowej  do  dzieci  jest  poniekąd  tragicznym 
przekleństwem, które grozi nieuniknioną katastrofą. Tragizm Matki polega na tym, że w imię miłości 
macierzyńskiej  zabija  człowieka,  który  okazuje  się  jej  najstarszym  synem.  Ma  nadzieję,  że  zbrodnia 
przełamie  fatalizm  losu  rodziny  i  zapewni  lepszy  byt  dzieciom,  tymczasem  dzieje  się  zupełnie 
odwrotnie.  Los  karze  ją  za  złamanie  porządku  moralnego.  Tragiczny  los  bohaterki  z  jednej  strony 
związany jest z tragedią antyczną (zabija człowieka, który, o ironio, okazuje się jej synem), z drugiej 
zaś z etyką katolicką (wg niej każde morderstwo jest czynem niemoralnym, a stopień pokrewieństwa 
jedynie  potęguje  jego  okropieństwo,  podczas  gdy  antyczni  nie  potępiali  Edypa  za  zabicie 
nieznajomego  wędrowca,  potępiony  został  dopiero,  gdy  okazało  się,  że  był  on  jego  ojcem).  Winę 
Matki  dodatkowo  pogłębia  połamanie  odwiecznego  prawa  gościnności,  które,  zwłaszcza  w 
środowiskach  wiejskich,  miało  siłę  przykazania  („Gość  w  dom,  Bóg  w  dom”).  Jej  wina  jest  tak 
jednoznaczna,  że  unicestwia  winę  tragiczną.  W  świecie,  gdzie  człowiek  sam  odpowiada  za  swoje 
czyny,  nie  ma  tragedii.  Ponad  światem  bohaterów  nie  ma  żadnych  nadprzyrodzonych  sił 
zmuszających  ludzi  dookreślonego  działania.  W  zamierzeniu  Rostworowskiego  obłęd  Matki  ma 
kluczowe znaczenie w konstrukcji dramatu. Począwszy od pierwszego aktu sygnalizowane są objawy 
nasilającej  się  choroby  psychicznej:  przerażone  nieprzytomne  spojrzenia,  rwane  ruchy,  nieustanne 
stany  lękowe,  utrata  pamięci,  bóle  głowy,  febra.  W  scenie  finałowej  reakcje  Matki  wykazują  już 
wyraźne  znamiona  obłędu,  który  jest  wyrazem  psychicznego  wstrząsu,  jaki  nastąpił  w  chwili 
rozpoznania  prawdziwego  oblicza  zbrodniczego  czynu.  Obłęd  Matki  uniemożliwia  jednoznaczną 
klasyfikację  moralną morderstwa.  Na pewno nie  zastępuje  jednak w  pełni winy moralnej  bohaterki 
winą tragiczną.  

Budowa dramatu 

Skonstruowany wg precyzyjnej, niemal klasycznej kompozycji. Akcja jest przejrzyście skomponowana, 
choć niejednolita w przebiegu. Rostworowski odwołał się do dramatycznych walorów jedności czasu i 
akcji (akcja w czasie jednej doby, przywoływane jedynie dawne wydarzenia przedstawiające konflikty 
rodzinne).  Sam  akt  morderstwa  nie  został  ukazany  na  scenie.  Za  to  z  dużym  mistrzostwem 
dramatycznym przedstawiona została sekwencja bezpośrednio poprzedzająca morderstwo i akt III. W 
pierwszym  przypadku  Ojciec  i  Matka  w  dialogu  pełnym  niedomówień  postanawiają  zamordować 
przybysza.  Akt  III  to  świadomie  przeprowadzona,  choć  nazbyt  rozbudowana  retardacja  widzowie 
wiedzą,  że  rodzice  zamordowali  Antka,  ale  muszą  czekać  na  potwierdzenie  tych  przypuszczeń. 
Zdarzenia  podporządkowują  się  scenie  odkrycia  tożsamości  Antka  jako  jej  przyczyna  i  skutek. 
Rostworowski utrzymuje  napięcie  niemalże  do ostatniej  sceny, umieszczając moment kulminacyjny 
dopiero  w  czwartym,  ostatnim  akcie  sztuki.  Postaci  są  wyraźnie  i  plastycznie  zarysowane.  Na  plan 
pierwszy  wysuwa  się  Matka,  chłopska  Lady  Makbet,  której  przeżycia  psychiczne  są  podstawą 
konstrukcji  ideowej  dramatu.  Nie  mniej  interesujący  jest  portret  Ojca,  nałogowego  alkoholika 
pozbawionego  nie  tylko  woli,  ale  i  możliwości  przeżywania  głębszych  uczuć.  Jednak  w  finałowej 
scenie,  gdy  okazuje  się,  ze  zamordowali  syna,  zdobywa  się  na  ludzki  gest,  przejmuje 
odpowiedzialność za zbrodnię, co jest wyrazem potrzeby zadośćuczynienia za całe swoje podłe życie. 
Miejsce akcji i stan materialny rodziny są dokładnie nakreślone w tekście pobocznym dramatu. Język 
dramatu niezwykle precyzyjnie określa różnorodne stany emocjonalne postaci: od oburzenia, gniewu, 

background image

13 

 

drwiącej  pogardy,  lęku,  nienawiści  do  miłości  macierzyńskiej  i  przywiązania.  Dążąc  do 
zindywidualizowania języka postaci autor w umiejętny sposób różnicuje zasób słownictwa i związany 
z  nim  sposób  myślenia  i  formułowania  wypowiedzi.  Gwarze  rodziców  i  Zośki  przeciwstawiony  jest 
intelektualny  język  Franka,  owego  wspomnianego  syna  studenta.  Język  Niespodzianki  został 
umiejętnie  zsynchronizowany  z  pozostałymi  środkami  ekspresji  dramatycznej:  mimiką,  gestem  i 
ruchem scenicznym.  

Od Niespodzianki do trylogii dramatycznej 

Powodzenie sztuki zachęciło Rostworowskiego do kontynuowania dziejów rodziny Szywałów. Kolejne 
części  jednak  (Przeprowadzka,  U  mety)  nie  wzbudziły  już  tak  wielkiego  zainteresowania. 
Rostworowski  ukazał  dalsze  losy  drugiego  syna,  Franka,  na  tle  środowisk  proletariatu,  inteligencji  i 
mieszczaństwa. Każdy z tych dramatów  ma odrębną  formę  i styl, łączy je  tematycznie  tylko postać 
równego  bohatera.Przeprowadzka  także  została  oparta  na  autentycznych  wydarzeniach.  W  tym 
dramacie  Franek  wraz  z  siostrą  przeprowadza  sę  do  miasta.  W  dzień  pracuje  fizycznie,  a  w  nocy 
próbuje kontynuować studia filozoficzne. Staje przed wyborem – oddać siostrę pod opiekę Starszego 
Pana, czy wdać się w romans z żoną właściciela ich mieszkania. Przed ostatecznym upadkiem ratuje 
go  Felek,  prosty  robotnik,  za  sprawą  którego  ma  miejsce  tytułowa  przeprowadzka,  która  oznacza 
tutaj  tryumf  dobra  nad  złem.  U  mety  poświęcone  zostało    tragicznemu  finałowi  życia  „syna 
zbrodniarki i pijaka”. Franek zrobił doktorat, został uniwersytecki profesorem filozofii i zyskał sławę 
europejską. W obu częściach trylogii zbrodnia Matki ciąży nad Frankiem. Przejęcie odpowiedzialności 
za  czyn  przodków  jest  tu  efektem  psychofizycznych  skłonności  Franka,  nie  działalności 
nadprzyrodzonej mocy. Bohater nie znajduje sobie miejsca w otaczającym go świecie. Akcja toczy się 
wokół  ślubu  Franka  z  córką  sklepikarza,  który  dorobił  się  znacznego  majątku.  W  wyniku 
dramatycznych perypetii bohater jest zmuszony do ujawnienia swego pochodzenia. Porzucony przez 
świeżo poślubiona małżonkę ginie pod kołami samochodu.  

WARTOŚCI LITERACKIE I TEATRALNE SZTUK ROSTWOROWSKIEGO 

 

Konstrukcja  postaci  dramatycznych  jako  ról  aktorskich.  Cechą  charakterystyczną  postaci  Judasza, 
Kaliguli  
i  Niespodzianki  jest  złożony  obraz  ich  portretów  psychicznych,  mieszczący  się  w  granicach 
realizmu  psychologicznego.  Postaci  są  spotem  piękna  i    brzydoty,  dobra  i  zła,  nigdy  nie  wiadomo 
które pierwiastki w danym momencie mogą mieć decydujące znaczenie. Tak skonstruowane postaci 
dają niezwykłe możliwości gry aktorskiej. Autor Judasza w konstrukcji postaci dramatycznych często 
korzysta z teatralnych walorów chwytu powtórzenia oraz kontrastowego zestawienia. Powtarzane są 
zarówno zachowania gestyczne, jak i słowne. W Judaszu wielokrotnie powracają stany chorobliwego 
lęku bohatera, ponawiane są w różnych wariantach motywy słowne  układy dialogowe. Kontrastowe 
zestawienia  znajdują  zastosowanie  zarówno  w  odniesieniu  do  zachowań  jednej  postaci,  jak  i 
zachowań pomiędzy  postaciami. W  Judaszu  i  Kaliguli  bezpośrednio po scenach wybuchu następują 
sceny  lirycznego  wyznania,  po  ataku  wściekłości  chwile  filozoficznej  zadumy.  Ruchliwość  ustępuje 
miejsca  martwocie,  hałas  –  ciszy.    W  relacjach  między  postaciami  mamy  takie  kontrastowe 
zestawienia:  Judasz  wątpi  –  Rachela  żarliwie  wierzy,  Judasz  pragnie  za  wszelką  cenę  ukryć  swe 
przekonania  przed  otoczeniem  –  Rachela  ostentacyjnie  ujawnia  swą  wiarę,  Judasz  ucieka  przed 
Rzeszą  Jerozolimską  –  Rachela  mężnie  stawia  jej  czoła,  Judasz  zdradza  –  Rachela  nieomalże 
prowokuje swą męczeńską śmierć. 

background image

14 

 

Rola  elementów  muzycznych  w  budowie  dramatu.  Bardzo  ciekawy  jest  aspekt  muzyczności  sztuk 
Rostworowskiego.  Zdaje  się  on  wprost  instrumentować  swój  dramat,  nierzadko  korzystając  z 
kakofonii dysonansów lub wymaga od grających zniekształcenia dźwięków.  

Budowa wiersza. Rola rytmu. 

Dotyczy  dramatów  pisanych  wierszem  (Judasz,  Kaligula)  struktura  wierszowanego  tekstu 
dramatycznego  narzuca  pewien  typ  scenicznego  zachowania  się,  działania,  rytmizuje  ruch  aktora. 
Wiersz dopomaga w w kreśleniu charakteru postaci dramatycznych. Rytmem i rymem podkreśla się 
charaktery  osób  dramatu.  Rytm  pełni  funkcję  ekwiwalentu  emocjonalnego.  Bardzo  znaczące  są 
wszelkie  zmiany  rytmu.  Wiersz  jest  niezastąpiony  w  przedstawianiu  scen  zbiorowych,  które 
szczególnie ożywił Rostworowski w swych dramatach. Walor muzyczny dramatów Rostworowskiego 
najpełniej  przejawia  się  w  materiale  intonacyjno-rytmicznym.  W  jego  dramatycznych  symfoniach 
uderza  przede  wszystkim  rytmika.  Każda  z  postaci  rytmem  mowy  rysuje  swój  temperament. 
Załamanie  układu  rytmicznego  może  być  objawem  zaskoczenia  bohatera,  wzrastającego  napięcia 
emocjonalnego itd.  

Technika kontrapunktu 

Charakterystyczną cechą typograficzną sztuk Rostworowskiego są klamry spinające słowa, które mają 
być równocześnie wypowiedziane. Pomysł równoległej recytacji różnych tekstów wprowadził po raz 
pierwszy w Judaszu, oszczędniej korzysta z niej w Kaliguli, bogatsze zastosowanie zyskała natomiast 
Miłosierdziu.  

Kompozycja muzyczna jako model konstrukcyjny dramatu 

W  technice  wagnerowskich  lejtmotywów  (technika  ukazywania  wnętrza  bohatera)  istota  wnętrza 
bohatera zawarta jest w estetycznej właściwości tematu muzycznego. Postać staje się nieco podobna 
do frazy muzycznej, która nabiera znaczenia nie poprzez przedstawienie czegokolwiek obiektywnego 
w  zewnętrznym  świecie,  ale  jednie  poprzez  funkcjonalny,  zamknięty  w  sobie  świat  kompozycji. 
Rozwój  tematu  muzycznego  jest  odbiciem  przemian dokonujących  się  w  duszy  bohatera,  a  zrazem 
wyznacznikiem reakcji emocjonalnych widza, słuchacza. W dziedzinie dramatu technika ta polega na 
postawieniu już na wstępie dramatu kilku zasadniczych lejtmotywów i następnie rozprowadzaniu ich 
w  toku  sztuki.  Technika  lejtmotywów  doprowadza  do  utrwalania  jednolitości  w  zmienności,  do 
konstruowania  powiązań  poprzecznych.  Dramat  pozbawiony  przyczynowo-skutkowej  struktury 
jednolitej  akcji,  nabiera  tym  samym  znamion  spoistości.  Muzyczny  sposób  rozpracowywania 
lejtmotywów  miał  służyć  przybliżeniu  wnętrza  postaci.  Spełniwszy  tę  misję,  mógł  zarazem  w 
niektórych dramatach przejąć funkcję dominanty kompozycyjnej.  

Rostworowski często poprawiał i przerabiał swoje teksty już po przedstawieniach prapremierowych. 
Uważał,  ze  nie  ma  lepszego  krytyka  i  nauczyciela  niż  publiczność,  obserwował  ją  zatem  przez 
pierwsze  spektakle,  po  czym  znów  chwytał  za  pióro.  W  wielu  przypadkach  był  współautorem 
inscenizacji własnych dramatów. Był nie tylko „reżyserem”, ale i „aktorem”.  

 

 

 

background image

15 

 

ŹRÓDŁA SŁAWY I ZAPOMNIENIA 

Ostatnie lata twórczości 

W  1929  został  prezesem  krakowskiego  oddziału  Związku  Zawodowego  Literatów  Polskich. 
Recenzował utwory młodych pisarzy, nadal czynnie uczestniczył w życiu społecznym i politycznym. W 
1932 otrzymał za Niespodziankę Państwową Nagrodę Literacką. W tym też roku wydał tom poezji 
świecie  –  O  sobie  –  O  Bogu.  Wiersze  różne
,  który  zbierał  utwory  pochodzące  z  różnych  okresów 
twórczości.  Są  tu  wiersze  religijne,  patriotyczne,  satyryczne.  Pozwalają  lepiej  poznać  osobowość 
artystyczną  poety.  w  1933  został  powołany  na  członka  Polskie  Akademii  Literatury.  Ze  względu  na 
chorobę  płuc  tylko  raz  osobiście  uczestniczył  w  jej  posiedzeniu.  Swe  opinie  i  głosy  przesyłał  drogą 
korespondencyjną. Z roku na rok coraz bardziej postępująca choroba uniemożliwiała prace literacką. 
Tylko jubileusz Ludwika  Solskiego obchodzony w  1935 zmobilizował Rostworowskiego do napisania 
sztuki  Don Kiszot za kulisami, sztuki ukazującej  w satyrycznej  formie  atmosferę  krakowskiego życia 
teatralnego  z  czasów  debiutu  dramaturga.  Zawiera  zapis  teatralnych  nauk  wygłaszanych  przez 
Solskiego,  a  kierowanych  do  początkującego  dramaturga.  W  1936  uroczyście  obchodzono  25  lecie 
twórczości scenicznej autora Niespodzianki. W czasie tego wieczoru zorganizowanego w Teatrze im. 
Słowackiego udekorowano go Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta. W 1937 rozstał się z 
PAL. Zmarł w Krakowie 4 lutego 1938 roku.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

16 

 

      Rostworowski (1877-1938) był niekwestionowanym pierwszym dramaturgiem Drugiej 
Rzeczypospolitej. W swoich utworach sięgał zawsze głębi zagadnień etycznych i poszukiwał ich 
rozwiązań w duchu poglądów chrześcijańskich. Był świetnym obserwatorem życia, czemu nieraz 
dawał wyraz w swoich utworach pisanych zawsze z pasją realisty. Należał do twórców 
odznaczających się silną wiarą i odpowiedzialnością za słowo i przykład życia. 

Poeta był działaczem politycznym, należał do Ligi Narodowej, Obozu Wielkiej Polski i Stronnictwa 
Narodowego. Był prezesem Związku Zawodowego Literatów Polskich, Związku Inteligencji Polskiej i 
Towarzystwa Obrony Ziem Wschodnich. W 1932 r. otrzymał państwową nagrodę literacką za 
"Niespodziankę". W 1933 r. powołany do Polskiej Akademii Literatury, wystąpił z niej w 1937 r., 
solidaryzując się z kardynałem Adamem Sapiehą w konflikcie w sprawie przeniesienia zwłok Józefa 
Piłsudskiego do Krypty Srebrnych Dzwonów na Wawelu. Po ostatniej wojnie przez długi czas 
wyklinano go bądź przemilczano z tego powodu, iż był arystokratą, prawicowcem i katolikiem. 
Czystość moralna i całkowite oddanie się sprawom Kościoła zjednały mu przychylność Krakowa. 
Podczas jego pogrzebu biły dzwony we wszystkich krakowskich kościołach. 

Najlepszym dramatem Rostworowskiego jest "Judasz z Kariothu" (1913 r.). To dramat o tragedii 
Judasza; studium o człowieku małym i interesownym. Dramaturga interesuje tutaj nie tyle sam akt 
zdrady, co raczej jej przyczyny. Sztuka ta łączy elementy psychologicznego dramatu charakterów z 
formami misteryjno-moralitetowymi. Warto dodać, że podstawową ideą dramaturgii 
Rostworowskiego jest przeświadczenie o tragicznym konflikcie między moralnym ładem 
wszechświata ustanowionym przez Boga a skażoną naturą ludzką. 

 

„Judasz z Kariothu”  (1913 r.)  

  K. H. Rostworowski (1877 – 1938) 

Czymże była nauka Chrystusa jeśli nie rewolucją raczkującego wciąż w trzydziesty trzecim roku naszej 
ery chrześcijaństwa. Czymże sam Chrystus jeśli nie buntownikiem-rewolucjonistą? Socjalistą? To tylko 
jedna z interpretacji dramatu Rostworowskiego „Judasz z Kariothu”. Jak gdyby dla mnie najbardziej 
udana.  

 Rostworowski nie tworzy kolejnego apokryfu. Czas popularności biblijnych dopowiedzeń 
przebrzmiał. Na pewno w 1912r kiedy autor swoje dzieło kończył.  Nawiązuje natomiast do historii. 
Nie kłamie, nie zmyśla. Czuje ją, rozumie i wykorzystuje jako tworzywo z którego formuje szkielet dla 
analizy psychologicznej bohatera. Nie jest więc celem Rostworowskiego przekazać czytelnikowi mniej 
lub bardziej jemu znanych dziejów Judasza. Punktem jest ujawnienie motywacji czynu, kondycji w 
adekwatnym czasie historycznym, może nawet rozgrzeszenie? Zdaje się jednak że to Rostworowski 
pozostawia czytelnikowi. Dosyć to ciekawe bo czy zastanawialiśmy się kiedyś jak to było z tym 
Judaszem jako z człowiekiem?  

Judasz miał żonę – Rachelę. Przy żonie i przy sobie sklepik ze świeżymi rybami i kołaczami. Judasz był 
dobrym obywatelem, płacił podatki. Marudził bo marudził ale płacił. I był szczęśliwy.  

Potem za żoną dołączył do uczniów Chrystusa. Rostworowski kompiluje ewangelie różnych 
apostołów w jedną historię. I co? Łaził ze wszystkimi, niby wierzył. Może dlatego że Rachela była 
gorącą Jezusa zwolenniczką? Potrzebował jednak czynu, znaku, cudu, potwierdzenia jezusowej 

background image

17 

 

królewskości. Takiego nie otrzymał więc miotał się wśród reszty wyznawców. Zresztą wątpliwości 
mieli też inni.  Ukazany jest dialog między Piotrem i jego synem Janem w którym sam Jan nie że wątpi 
w boskość Jezusa ale jej żałuje. Wolał jak Jezus był bardziej człowiekiem. Był bardziej z nim.  

Judaszowe wątpliwości podsyca szpieg wysłany przez saduceuszów. Ale to Judasz namawia do 
gremialnego wjazdu do Jerozolimy w czasie paschy. Judasz pragnie aby król wyglądał jak król nie jak 
biedak.  

Oczywiście popularność Jezusa wśród społeczeństwa nie odpowiada saduceuszom  

i faryzeuszom. Judasz staje więc przed Sanhedrynem. Najpierw skruszony, potem przez chwilę tylko 
butny i jeszcze raz skruszony kiedy Kajfasz wymierza mu policzek, przestraszony, złamany zgadza się 
wydać Chrystusa. Ktoś rzuca mu nędzne trzydzieści srebrników które wylatują mu z rąk bo Judasz jest 
już wrakiem. Dalej judasz pojawia się w Ogrójcu przyznaje się do czynu przed apostołami...spotyka 
Jezusa i ręce składa w obronnym geście przed jego światłem.  Rostworowski nie daje odpowiedzi co 
dzieje się z Judaszem po spotkaniu Jezusa. Zdaje się że nie ma po co bo w „Judaszu z Kariothu” 
historia biblijna nie jest zafałszowana. Dramat Rostworowskiego przedstawia jednak Judasza nie jako 
Judasza-zabójcę, lecz jako Judasza-człowieka wplątanego w sytuację której do końca nie rozumie, 
wykorzystanego, odrzuconego, słabego, tragiczną pacynkę. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

18 

 

Karol Hubert Rostworowski „Judasz z Kariothu” 
 

Pisane wierszempięć aktów, jak na moje ewidentna stylizacja. 
Inne spojrzenie na Judasza – człowieka, który miota się między różnymi możliwościami, cierpi 
katusze  wątpliwości  i  przegrywa  z  kretesem.  Co  ciekawe,  Jezus  jest  w  tym  dramacie... 
nieciekawy.  Może  przesadzę,  ale  z  punktu  widzenia  Judasza,  to  prawie  czarny  charakter!     
No i pojawia się tylko raz. Na samym końcu.  

Miejsca  akcji:  Akt  I  –  Kapharnaum  (  nad  jeziorem  Gensereth,  z  widokiem  na  góry  i  doliny 
Jordanu); Akt II - Bethphage (w głębi dolina Cedron, widok na Jerozolimę), Akt III – najpierw 
portyk Salomona, potem Bethania,  dom Szymona Trędowatego; Akt IV  – perystyl w pałacu 
Annasza; Akt V – Wieczernica.  

Bohaterowie – w większości biblijni, ale nie tylko.  

Judasz – człowiek pełen wątpliwości, nie bardzo wierzy, że Jezus jest Mesjaszem. Kiedyś miał 
sklepik,  był  spokojnym  obywatelem,  wiodło  mu  się  całkiem  nieźle.  Potem,  gdy  jego  żona 
zafascynowała się Nauczycielem i nową wiarą – przyłączył się do wspólnoty, a Jezus wybrał 
go  na  Apostoła.  Nie  podoba  mu  się  skromność  Jezusa,  pragnie  cudów,  zmian  –  modły  i 
pogadanki mu nie wystarczają. Myślał, że Apostoł więcej może, że przyłączając się do Jezusa 
zyska bogactwo i potęgę. Okazało się, że rzecz wygląda całkiem inaczej...   

A,  jeszcze  jedno.  Judasz  przeczuwa  w  sobie  mroczne  siły,  mówi  o  tym,  że  mieszka  w  nim 
Szatan, że nosi na czole znamię.  

Rachel – żona Judasza,  jak żywcem z „Quo vadis”, fanatyczka cholerna. Albo jak Kornelia z 
„Irydiona”.  Zapatrzona  w  Jezusa,  nie  ma  wątpliwości,  wierzy  bardzo  mocno.  Przeczuwa  od 
samego  początku,  że  z  Judą  dzieje  się  coś  niedobrego  –  to  właściwie  jak  jasnowidzenie. 
Nazywa go tchórzem, usiłuje zmienić, ale bez skutku.   W końcu skazana przez Kaiphasza na 
śmierć (wpada za Judą – jako wierna żona -  na obrady Rady i głosi swoją wiarę. Ginie jako ta 
bohaterka, co poszła dobrowolnie w paszczę lwów) 

Jan  –  młody,  głęboko  wierzący  Apostoł.  Ulubieniec  Jezusa.  Miewa  momenty  „głębszego 
widzenia”,  trochę  nierealny,  wizjoner.  Poza  tym  odważny  głosiciel  wiary,  nie  daje  się 
nakłonić na żadne kompromisy. Bezskutecznie stara się pomóc Judaszowi. 
Inni  Apostołowie  (niby  wydzieleni,  ale  tak  naprawdę  brak  charakterystycznych  cech.  No, 
może tylko Piotr-przywódca duchowy się wyróżnia) 

Marya z Magdali, Salome – pojawiają się tylko w jednej scenie, rozmawiają z Rachelą. Maria 
broni Judasza (sama przecież nie jest bez grzechu), a Salome jest przeciw. W końcu obie są 
na „nie” – to Maria rzuca Judaszowi sznur, co by się jak najprędzej powiesił. 

Saduceusze  (przywódcy:  Annasz,  Kaiphasz).  Kaiphasz  –  butny,  mocna  osobowość,  ściera 
Judasza na proch.  

background image

19 

 

Faryzeusze  (przywódca – Ananel – świetna postać! Początkowo niby słodki, niby uprzejmy, 
naigrywa  się  z  przeciwników.  Potem  dopiero  pokazuje  prawdziwe  oblicze)  Niesnaski 
Saduceusze/Faryzeusze. 

Eleazar,  Abraham,  Ezra  –  szpiedzy.  Bezpośrednia  przyczyna  kłopotów  Judasza.  Szczególnie 
Ezra – to on donosi Saduceuszom. 

 

Akt pierwszy:  ujawniają się wątpliwości Judasza. Do jego domu przybywa trójka wędrowców 
(Ezra  itd.). To oni namawiają Judasza, żeby skłonił Jezusa  do podróży do Jeruzalem. Judasz 
jest jak najbardziej za – nie chce dłużej kryć się po kątach, marzy o jawnym działaniu. Jan od 
razu  wyczuwa,  że  nieznajomi  mają  złe  zamiary.    Potem  dwugłos  Judasz/Rachela.  Judasz 
wyznaje, że czuje w sobie zło, że dręczą go koszmary i wątpliwości. Tak naprawdę nie wierzy 
w to, że Jezus jest Mesjaszem. Równocześnie Rachela lamentuje przeczuwając, że Judasz źle 
skończy,  bo  nie  słucha  słów  Zbawiciela.  To  prawie  obłąkanie!  Dopiero  przybycie  Piotra 
uspokaja kobietę. Apostoł przynosi wieści od Jezusa  – całą gromadą ruszają ku Jerozolimie. 
Judasz początkowo nie chce się przyłączyć, waha się, ale w końcu słowa Piotra go przekonują 
– rusza także.  

Akt  drugi:  tutaj  o  właściwościach  tłumu  słów  kilka.  Rzesza  czeka  na  wkroczenie  do 
Jerozolimy.  Judasz  boi  się,  że  ludowi  zabraknie  wiary  i  obróci  się  przeciwko  Jezusowi  i 
Apostołom. W końcu decyduje się na głoszenie różnych zachęcających kłamstw, co by tylko 
zachęcić  lud  do  działania.  Mówi  o  cudach,  które  Jezus  dokonywał  (apokryfy  –  chociażby  o 
lepieniu wróbli z gliny), obiecuje dobrobyt. Apostołowie mają mu to za złe – w końcu ma się 
przede  wszystkim  liczyć  Słowo,  a  nie  kuglarskie  sztuczki.  W  końcu  Judasz  publicznie  daje 
wyraz  swoim  wątpliwości,  przyznaje  się  do  nich  przed  towarzyszami.  Mówi,  że  chce  żyć  (a 
inni  twierdzą,  że  już  jest  martwy),  a  życie  jest  tu  i  teraz.  Akt  kończy  się  motywem 
purpurowego płaszcza, który miał nobilitować, a wzbudził grozę. Rachela widząc męża w tym 
odzieniu  prorokuje: „Jakiś ty krwawy... Jaki krwawy...” 

Jan też w nastroju wizyjnym, przewiduje zła przyszłość. 

Juda denerwuje się też na Jezusa, że przez niego stracił żonę... 

Akt  trzeci  –  okazało  się,  że  pomysły  Judy  nie  były  najlepsze.  Lud  zaczął  się  burzyć,  bo  ani 
cudów nie widać, ani poprawy bytu. W końcu Eleazar i Abraham mówią Judaszowi, że musi 
iść do Rady i zdradzić Jezusa – w przeciwnym razie sam trafi na krzyż (za podburzanie tłumu). 
E.  I  A.  Tłumaczą,  że  wszystko  przez  Ezrę,  który  jest  szpiegiem  i  Juda  musi  go  ubiec,  bo 
znajdzie się w niebezpieczeństwie.  

Potem  scena  w  domu  Szymona  Trędowatego.  Salome,  Maria  i  Rachela.  Spór  o  Judasza. 
Potem  kłótnia  małżonków  –  Rachela  zarzuca  mężowi  tchórzostwo.  Rozmowa  Jana  z 
Judaszem – Jan mówi, że Juda powinien się cieszyć, że zginie za wiarę, bo to rzecz najwyższa. 

background image

20 

 

W końcu stanie się bohaterem, świętym, będą go czcić po wieki wieków. Takie rozumowanie 
jednak Judasza nie przekonuje...  

Pod koniec Eleazar i Abraham razem z Judą wychodzą na Radę. Rachela biegnie za nimi, wie, 
że mimo wszystko powinna być z mężem, zresztą boi się, co też on może zdziałać. 

Akt  czwarty  –  mój  ulubiony  akt,  scena  w  pałacu  Annasza,  rada.  Najpierw  Saduceusze  – 
martwią się o swoje stanowiska, o bogactwo, Jezus i jego „sekta” mogą stanowić zagrożenie. 
Stąd pomysł z Judaszem, który jest na tyle głupi, że dał się zastraszyć. Potem Faryzeusze  – a 
co  ich  obchodzi  kwestia  Jezusa?  Spór  między  tymi  grupami  (wypominają  sobie  wszystkie 
grzeszki), przerwany nadejściem Judasza. 

W tej scenie Judasz, to człowiek złamany. Błaga, żeby nie robiono z niego zdrajcy, wspomina 
swój sklepik (motyw powtarzany przez cały dramat), dręczy się strasznie. W końcu Kajfasz z 
nim  wygrywa  –  musi  powiedzieć,  gdzie  też  Jezus  przebywa  w  nocy,  tak,  żeby  przy  nim  nie 
było tłumu. Dziesięć srebrników? Wpychają Judaszowi do  rąk,  on tego  nawet nie zauważa. 
Zgromadzeni śmieją się, że przecież mógłby prosić o bogactwa, a zachowuje się jak błędny. 
Scena  kulminacyjna  –  wpada  Rachela,  głosi  swoją  wiarę,  po  czym  zostaje  skazana  na 
potajemną śmierć.  

Akt piąty – wieczernica, Jezus udał się na spoczynek, Apostołowie jeszcze siedzą przy stole i 
rozmawiają. Juda wpada i mówi, że Nauczyciel powinien uciekać, chcę go bronić, przyznaje 
się  do  zdrady.  Ale...  tylko  pozornie.  Jego  mowa  jest  tak  zagmatwana,  że  Apostołowie  nie 
zwracają  uwagi  na  ważne  szczegóły.  Zresztą  „zdrada”  ma  tu  głębsze  znaczenie  –  wynika  z 
tego, że Judasz przede wszystkim zdradził Jezusa niewiarą, wątpliwościami. Zmienia zdanie, 
już  nie  myśli  o  wydostaniu  Pana  z  matni,  wspomina  raczej  swoje  krzywdy.  Miał  sklepik, 
kochającą żonę, spokojne życie... teraz nie ma niczego. I na dodatek nie wierzy, co czyni go 
do tego postacią głęboko tragiczną.  

Sama końcówka –  natchniona przemowa Jana. Wkracza Jezus. 

Judasz 

słaniając się i czyniąc ruch, jak gdyby bronił się przed widmem: 

I zamieszka... między wami.”