background image

Więzienne zwyczaje, obyczaje

 

wtorek, 27 stycznia 2009 00:20 

źródło   :

 

http://www.grypserka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=23:wizienne-zwyczaje-

obyczaje&catid=8:opracowania&Itemid=9

Świat   podkultury   więziennej   podlega   ciągłym   zmianom.   Rozpoczęty   po   1989r.   proces 
transformacji   polskich   więzień   odcisnął   się   też   na   grypserze   więziennej.   Wbrew   obiegowym 
opiniom   funkcjonuje   dość   duże   zróżnicowanie   przejawów   i   norm   podkultury   w   różnych 
jednostkach izolacyjnych. Generalne tendencje prowadzą w kierunku systematycznego łagodzenia 
tych   norm   i   "korupcji   ideologicznej"   -   coraz   częściej   prestiż   więzienny   wyznaczany   jest 
zasobnością

 

kiesy.

 

Na naszych stronach znajdziecie róże informacje i ciekawostki dotyczące wciąż dość tajemniczego 
i

 

rozległego

 

zjawiska,

 

jakim

 

jest

 

podkultura

 

więzienna.

 

Świat widziany oczami grypsujących jest jasny i prosty. Elitę poprawczaka tworzą właśnie oni, 
czyli "LUDZIE" a wśród nich najważniejsi są "mąciciele" nazywani niekiedy "git-ludźmi". Kiedyś 
byli   oni   elitą   wśród   grypsujących.   "Mąciciel"   musiał   mieć   twardy   charakter,   być   sprawnym 
fizycznie   i   umieć   podporządkować   sobie   innych   osadzonych.   Był   to   przeważnie   zatwardziały 
przestępca ("garucha"), sławny za swoje dokonania. Dzięki posiadanemu autorytetowi rozsądzał 
wszelkie spory, niekiedy wymierzał sprawiedliwość... ("spuścić manto na parkiecie"). Z reguły 
miał swoich służących tzw. satelitów. W odróżnieniu od "zwykłych" członków grypsery, których 
poznawało się po wytatuowanej kropce koło lewego oka, "mąciciel" w tym samym miejscu miał 
wielkie

 

serduszko.

 

Niżej niż "ludzie" stoją "szwajcarzy". To ci wiąźniowie, którzy nie chcą lub którym nie pozwolono 
grypsować, ale za zgodą "grypsujących" są traktowani jak "ludzie". Z kolei "solówkarz" to osoba 
grypsująca, która jednak nie chce należeć do ogółu grypsujących. Niżej są już tylko "frajerzy", 
którzy zawsze usługują "ludziom". Muszą za nich prać, sprzątać, czyścić buty. Najlepsza pozycję 
ma "frajer w porządku" - to ten, który nie zagraża grypsującym i niekiedy po cichu może liczyć na 
ich

 

względy,

 

Na samym dnie jest "cwel". Ten ostatni jest zerem i nie ma praktycznie żadnych praw. "Człowiek" 
nie może podać ręki cwelowi, co najwyżej przez rękaw od swetra. Jeżeli bierze od niego papierosa, 
to tylko przez serwetkę. Nigdy nie może użyć dotkniętego frajerską ręką talerza, kubka, noża czy 
widelca, bo były "brudne". Dotknięty przez "frajera" chleb polewało się jeszcze niedawno wodą 
albo

 

herbatą.

 

Każdy  grypsujący   musi   znać   główne   normy   i   zasady.   Dla   ułatwienia   został   nawet   stworzony 
swoisty   katalog,   w   którym   zawarto   owe   podstawowe   przykazania:

 

1.

 

Nie

 

wolno

 

podawać

 

ręki

 

członkom

 

innej

 

grupy.

 

2.   Nie   wolno   siadać   przy   stole   z   frajerem   (poszkodowanym).

 

3.   Nie   wolno   jeść   posiłków,   gdy   wydaje   je   poszkodowany.

 

4. Nie wolno korzystać z kranu lub klozetu po poszkodowanych, jeśli pierwej nie zostały umyte. 
5. Nie wolno spożywać posiłków, żuć ani łykać niczego, gdy otwarty jest klozet lub ktoś załatwia 
potrzeby

 

fizjologiczne.

 

6.

 

Nie

 

wolno

 

kraść

 

w

 

obrębie

 

własnej

 

grupy.

 

background image

7. Nie wolno nigdy okazywać lęku, ani żadnej zaczepki pozostawiać bez agresywnej odpowiedzi. 
8.   Należy   słuchać   poleceń   wyżej   postawionych   w   hierarchii   grupowej.

 

9.   "Człowiekowi"   nie   wolno   brać   do   ręki   kluczy,   a   także   zamykać   od   zewnątrz   celi.  

Dyrektorzy instytucji izolacyjnych przez lata zawzięcie walczyli ze wszelkimi objawami grypsery. 

- Długo pracowaliśmy nad rozmiękczeniem granic pomiędzy podkulturami i wychowawcami  - 
wspomina   dyrektor  poprawczaka  w  Lublinie.  -  Stosowanie   siły  nigdy  nie   przynosi  większego 
efektu.   Można   upokorzyć   szefa   "gitów",   ale   w   takiej   sytuacji   grypsera   odrodzi   się   tylko   ze 
zdwojoną   siłą.   Nam   pomógł   trochę   przypadek...   Podczas   jednej   z   wycieczek   górskich, 
wychowawca   pierwszy   wspiął   się   na   skałę   i   podał   rękę   wychowankowi.   W   tym   momencie 
nastąpiła pełna konsternacja. Bez tej pomocy niemożliwe byłoby wdrapanie się po ścianie, ale jak 
podać dłoń "frajerowi". Zdecydowali się na ten krok dopiero po jego solennym przyrzeczeniu, nikt 
nigdy się o tym nie dowie. Słowa dotrzymał, ale od tamtej pory "drugie życie" skończyło się jak 
ręką

 

odjął.

 

Wspólnym   celem   dla   wszystkich   więźniów   jest   odbycie   kary   pozbawienia   wolności   oraz 
przemiana osobowości przez resocjalizację, poprzez stosowanie się do regulaminu, kształtującego 
codzienne

 

życie

 

skazanych.

 

Podziały wśród więźniów występują m.in. na tle różnego ustosunkowania się do regulaminu - 
grupy subkultury z zasady charakteryzują się wrogim stosunkiem do norm regulaminowych, w 
przeciwieństwie

 

do

 

reszty

 

skazanych.

 

Większość   skazanych   chce   odbywać   karę   pozbawienia   wolności   w   spokoju   i   poczuciu 
bezpieczeństwa.   Atmosfera   bezpieczeństwa   ma   duże   znaczenie   dla   kształtowania   się   zdrowej 
opinii   społecznej   i   daje   skazanym   odwagę   do   wyrażania   swojej   aprobaty   bądź   potępienia   dla 
zachowań

 

współwięźniów.

 

Każdy skazany musi się zadeklarować czy chce należeć do podkultury więziennej czy też nie. 
Decyzję  tą skazany z reguły podejmuje już w areszcie  śledczym  i rzutuje ona na cały dalszy 
przebieg

 

odbywania

 

przezeń

 

kary.

 

Nieco

 

historii

 

Najważniejszą i najpopularniejszą zarazem grupą nieformalną wśród więźniów są grypserzy, ale 
oprócz   nich   w   historii   więziennictwa   istniało   wiele   innych   rodzajów   grup   nieformalnych.  

Nazwa   "grypserzy"   wywodzi   się   z   warszawskiego   środowiska   więziennego,   a   dokładniej   z 
więzienia   zwanego   "Gęsiówką".   Szybko   rozpowszechniła   się   po   całym   kraju,   przy   czym 
największe   znaczenie   zdobyła   w   Warszawie,   Łodzi   i   Wrocławiu.

 

Jednak   pierwszą   istotną   więzienną   grupą   nieformalną   byli   nie   grypserzy,   ale   urkowie:  
-

 

byli

 

to

 

więźniowie

 

szczególnie

 

niebezpieczni

 

-

 

charakteryzował

 

ich

 

silny

 

solidaryzm

 

-   traktowali   swój   wyrok   jako   coś   co   praktycznie   nie   miało   znaczenia

 

-   charakterystyczną   ich   cechą   były   tzw.   "sznyty   urkowskie"   na   klatce   piersiowej,   mające 
symbolizować   odwagę,   oraz   jaskółka   jako   symbol   wolności   wytatuowany   na   skroniach  

Nazwa ta wyszła z użycia w połowie lat 60-tych, na jej miejscu pojawiło się natomiast określenie 
"charakterniak".:

 

-   słowo   "charakternie"   oznaczało   w   gwarze   więziennej   słowo   honoru,   absolutną   prawdę   (np.: 

background image

"kopsnij zajarać  - charakternie  nie mam"  - na prośbę o papierosa pada odpowiedź, że pytany 
naprawdę

 

nie

 

ma

 

nic

 

do

 

palenia)

 

-   więźniów   określanych   tym   mianem   charakteryzowało   bardzo   silne   poczucie   solidarności 
dotyczące

 

nawet

 

podziału

 

posiłków

 

Na przełomie lat 67/68 nazwa ta zanika stając się "bluzganiem" czyli ubliżaniem komuś. W jej 
miejsce wchodzi z kolei nazwa "git-człowiek" czyli  "człowiek w porządku". Pozostali skazani 
zaczynają

 

być

 

określani

 

jako

 

"nieludzie"

 

Oprócz   ogólnej   kategorii   "nieludzi"   grypsujący   wyróżnili   także   grupę   zwaną   przez   nich 
"apropracy".   Należeli   do   niej   nie   grypsujący   o   wyższym   niż   reszta   więźniów   wykształceniu. 
Grypserzy wyśmiewali się z nich ponieważ nadużywali oni takich zwrotów jak "a'propos" czy "de 
facto",   mimo   to   cieszyli   się   oni   pewnym   rodzajem   szacunku   ponieważ   byli   grypsującym 
przydatni..

 

Dziś

 

nazwa

 

ta

 

jest

 

już

 

nie

 

używana.

 

Obecnie   najpopularniejszą   grupą   formalną   są   "grypsujący"   czyli   "git-ludzie".   Są   to   skazani 
przekonani o własnej wyższości na innymi, dążący do przewodzenia reszcie więźniów i narzucania 
im

 

swojej

 

woli,

 

także

 

przemocą.

 

Grupa

 

ta

 

posiada

 

pewne

 

charakterystyczne

 

cechy:

 

- ściśle przestrzegana hierarchia - członkowie grupy nieformalnej, którzy nie zajmują w grupie 
znaczącej   pozycji   są   ściśle   podporządkowani   panującym   w   grupie   zwyczajom,   a   wypełnianie 
poleceń  ludzi  z   wyższych   szczebli   hierarchii   jest  ich   obowiązkiem,  nawet   jeśli   uważają   je  za 
bezsensowne

 

-   podział   na   "ludzi"   czyli   grypsujących   i   "nieludzi"   czyli   całą   resztę

 

-

 

istnieje

 

przywódca

 

czyli

 

"prowodyr"

 

-   prowadzą   działania   destrukcyjne   wobec   zarządzeń   administracji   więziennej   i   działań 
resocjalizacyjnych

 

-   mają   wyraźnie   wrogi   stosunek   wobec   funkcjonariuszy   służby   więziennej  

Wymóg bezwzględnego przestrzegania zasad czyni wielu skazanych niewolnikami przestępczych 
reguł   postępowania,   nakładając   na   nich   dodatkowe,   oprócz   regulaminowych,   ograniczenia.  

Wśród   grypserów   można   wyróżnić   elitę   do   której   należą   osobnicy   najbardziej   rutynowani   i 
najaktywniejsi. Spośród nich wywodzi się przywódca. Wyrasta on samoczynnie imponując innym 
swoją   aktywnością,   siłą,   sprytem,   doświadczeniem   przestępczym.   Powinien

 

charakteryzować   się   pogardą   dla   tchórzostwa,   odpornością   na   ból   i   przeciwności 
losu,nieustępliwością,   zaradnością   i   determinacją   oraz   obojętnością   na   cudze   cierpienie.  

Przywódca   reguluje   działania   grypserów,   rozstrzyga   sporne   kwestie,   inicjuje   bunt,   rzuca 
"zastawki",   decyduje   kogo   "posłać   w   dół",   a   kogo   wynieść   do   góry   w   grupowej   hierarchii.  

Przywódcy   działają   na   2   sposoby   -   albo   ostentacyjnie   dokonują   wielu   wykroczeń,   albo   nie 
ujawniają

 

swojej

 

roli,

 

kierując

 

grupą

 

z

 

ukrycia.

 

Utrata

 

przywódcy

 

powoduje

 

najczęściej

 

dezintegrację

 

grupy.

 

Działania podejmowane przez służbę więzienną, mające ograniczyć wpływ prowodyra w grupie, 
takie jak jego izolacja w obrębie macierzystego zakładu karnego, są mało skuteczne. Sam fakt 
obecności   na   terenie   zakładu   karnego   przywódcy   ośmiela   działanie   grupy,   nawet   gdy   jego 

background image

bezpośrednie oddziaływanie zostało ograniczone. Często zdarza się, że niektórzy członkowie grupy 
grypserskiej nigdy nie widzieli osobiście swojego przywódcy i nie rozmawiali z nim, a mimo to 
wypełniają

 

lojalnie

 

jego

 

polecenia.

 

Przynależność   do   grupy   grypserskiej   jest   uwarunkowana   posiadaniem   pewnych   specyficznych 
cech osobowościowych, przede wszystkim honoru grypserskiego i godności osobistej (rozumianej 
nieco odmiennie niż zazwyczaj).

Normy i wzory zachowań obowiązujące wśród grypserów: 

1. normy określające stosunek grypserów do norm ogólnospołecznych 
2. normy określające stosunek grypserów do administracji 
3. zasada podziału na "ludzi" i "nieludzi" 
4. zasada solidaryzmu grypserskiego. 
5. zasada wzmacniania własnego "ja" przestępcy poprzez np. bójki, bunty, tatuaże itp. 
6. zasady regulujące działalność grypsery (gwara, bluzgi, kiciory, zastawki i inne) 

Normy posiadają różny stopień ogólności - od najogólniejszych (np. "grypsuj twardo" tzn. w 
sprawach podkultury bądź nieugięty) do szczegółowych. 

Jednym z elementów systemu norm są te dotyczące przestrzegania higieny przez grypserów: 
- grypser nie może pełnić funkcji porządkowych ponieważ prace te są "nieczyste" 
- niegrypsujący nie powinien dotykać produktów spożywczych i nakryć stołowych (dotyczy to w 
szczególności cweli) 
- "przecwelone" są te przedmioty, które np.: wpadły do ubikacji czy zetknęły się z genitaliami 
- grypserzy nie mogą myć naczyń w umywalce, myjąc powinni je trzymać nad umywalką 
- gdy ktoś chce załatwić potrzebę fizjologiczną, powinien ostrzec pozostałych grypserów "nie 
szamać" (nie jeść), ponieważ w tym czasie nie wolno spożywać posiłków 

Normy mają regulować zachowania więźniów we wszystkich dziedzinach życia. 
Charakterystyczne jest to, że grypsujący narzucają swoje normy osobom z poza podkultury. 

Normy o znaczeniu podstawowym dla grypsujących to np.: nie kapuj, nie chlej, nie kabluj, nie 
chlap, nie syp, nie sprzedawaj. 

Normy skierowane przeciwko personelowi i "nieludziom": 

- nie wolno wchodzić w zażyłość z klawiszami 
- "człowiekiem" nie może być syn policjanta czy wysokiego urzędnika państwowego 
- nie wolno wydać wspólników 
- nie wolno sprzedać grypsu 
- należy gardzić przywilejami i nagrodami regulaminowymi 
- nie wolno podać ręki klawiszowi i frajerowi 
- nie wolno dotknąć klucza od celi, bo grozi to przecweleniem 
- należy lekceważyć, szykanować, poniżać, ośmieszać, zmuszać do wykonywania dyżurów i 
posług osobistych frajerów 
- należy niszczyć, bić, gwałcić, pozbawiać wszystkiego, zakazywać wszystkiego, znęcać się, robić 
wszystko, co tylko fantazja i możliwości podsuną, aby pognębić cweli i kapusiów 
- grypsuje się "twardo" 

W grupie nieformalnej, jaką jest grupa grypserska, wytwarza się poczucie solidarności między 
członkami. Dlatego krytyka i piętnowanie grupy grypserskiej stwarza poczucie zagrożenia całej 

background image

grupy dodatkowo ją konsolidując. 

Bardzo ważną normą jest solidaryzm grypserski: 

a) bytowy - tzw. "herbatnikowanie się" - polega na prowadzeniu wspólnego gospodarstwa , 
dzieleniu się wszystkim np.: "wypiską" czy "rakietą" (paczka). Najwyższą formą solidaryzmu są 
tzw. "bracia więzienni", którzy zawierają braterstwo krwi, przyrzekając sobie wzajemną pomoc 

b) przestępczy - jest to wspólne dokonywanie przestępstw na terenie zakładu karnego np.: gwałty, 
bunty, pobicia; wspólne planowanie przestępstw po wyjściu na wolność; wzajemna demoralizacji 

Środki zabezpieczające przestrzeganie norm grypserskich: 

- są one bardzo rygorystyczne 
- stosowane są bardzo dotkliwe kary w stosunku do przewinień np.: kto dotknie klucza od cel, kto 
podniesie papierosa leżącego koło ubikacji, kto usiądzie na ławce zaklętej "zastawką" ten jest 
przecwelony 

Etapy procesu przecwelenia: 

Krzywości 
- oznaczają brak zaufania ze strony grupy w stosunku do grypsera 

- odsunięcie jednostki od najważniejszych spraw grupy 
- na tym etapie grypsujący nie jest jeszcze pozbawiony praw "człowieka" - wolno mu podać rękę, 
może on siedzieć przy stole wspólnie z innymi "ludźmi" 
- jest to czas trudny i stresujący dla grypsera 

Skiepszczenie 

- następuje po naruszeniu jednej z norm grypserskich 
- grypser może zostać przecwelony, ale może także "powrócić do łask" 

Wydalenie z grupy grypserskiej 

- wobec takiej jednostki stosuje się przemoc i szykany 
- nie stosuje się przemocy seksualnej (pozycja lepsza od pozycji cwela czy kapusia) 
- następuje stopniowe spychanie na dno hierarchii 

Sposoby przecwelenia: 

- wiącha (zestaw obelg) 
- dotknięcie lub pokropienie "lolą" (szczotką) 
- dotknięcie lub pokropienie szmatą do podłogi 
- dotknięcie ręką muszli ustępowej, lub włożenie głowy do muszli i spłukanie wody 
- dotknięcie penisem odkrytej części ciała ("wypłacenie parola") 
- gwałt homoseksualny poprzedzony dotkliwym pobiciem 
- zbiorowy, brutalny akt agresji fizycznej wraz ze zbiorowym perwersyjnym gwałtem np.: 
oddawanie moczu na poszkodowanego, wkładanie trzonka szczotki do odbytnicy 

Ogólna charakterystyka "drugiego życia" 

background image

Osoby aktywne w "drugim życiu", to takie których proces wykolejenia rozpoczął się jeszcze w 
dzieciństwie. Negatywny wpływ środowiska doprowadził do ukształtowania się osobowości 
posiadającej słabą zdolność do nawiązywania więzi uczuciowych, impulsywną, agresywną, 
egoistyczną i podatną na sugestie. 

Zjawisko "2-go życia " występuje: 

- w środowiskach więziennych 
- w środowiskach pozawięziennych 
- elementy podkultury przenoszone są do zakładu karnego z zewnątrz np.: ze środowisk 
przestępczych 

Zjawisko "drugiego życia" ma największy zasięg wśród recydywistów i młodocianych. Rówieśnicy 
tych ostatnich stanowią dla nich wzór do naśladowania, skutecznie wpływając na ich zachowania. 
Dorośli wprowadzeni do grupy młodocianych nie stają się jej rzeczywistymi członkami, ale mimo 
braku akceptacji, utrudniają działanie takiej grupy i wpływają na nią dezintegrująco.

background image

Znaczenie tatuaży więziennych

http://www.grypserka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=40:znaczenie-tatuay-
wiziennych&catid=8:opracowania&Itemid=9

background image

1. "Cynkówka" - człowiek "grypsujący". Znak ten pozwala na identyfikacje przynależności 
podkulturowej skazanego w pierwszej chwili rozmowy z nim,

background image

2. "Toczka" poniżej "cynkówki" to jej potwierdzenie,

3. Serduszko - człowiek ubóstwiający grypserę; czasami też tzw. "mąciciel" czyli przywódca grupy 
"grypsujących,

4. "Mgiełki" - człowiek "grypsujący" dobrze "rozkminiający bajerę",

5. "Przedłużki"- wg jednych człowiek o sprawdzonym przez organizację zaufaniu, wg kolejnych 
człowiek który jest świadomy że za popełnienie w warunkach penitencjarnych przestępstwa 
zostanie mu przedłużona kara a pomimo to nie waha się go popełnić,

6. Kreska pod okiem - "Pewniacha" - człowiek pewny siebie, nielękający się i wierzący w swoje 
możliwości,

7. "Łezki" (dwie a czasami trzy) - człowiek płaczący za wolnością, ubolewający nad karą 
pozbawienia wolności lub myśl przewodnia - "Mężczyzna nigdy nie płacze",

8. "Śpiochy" - człowiek śpiący wszystko widzący; człowiek czujny w każdej sytuacji oraz mający 
czujny sen,

9. Potwierdzenie "śpiochów",

10. "Alfons",

11. "Świr" - , kropka na czole, najczęściej pomiędzy brwiami – człowiek znający tajniki symulacji 
zaburzeń psychicznych; nierzadko spotykany u osób rzeczywiście cierpiących na zaburzenia 
psychiczne, ma ostrzegać że jej właściciel może być niepoczytalny, człowiek, którego zachowanie 
jest nieobliczalne, czasami groźnych nawet dla współosadzonych,

12. "Lowelas" (przystojniak) - człowiek atrakcyjny fizycznie,

13. Człowiek wtajemniczony w przestępcze arkana, tzw. "szybka ręka" w kradzieży, bądź symbol 
osoby "grypsującej"; może też oznaczać błyskawicę, której uderzenie spowodowało, że 
"poprzestawiało się w łepetynie",

14. "Gwiazda recydywy" - oznacza przynależność do wspólnoty recydywistów penitencjarnych,

15. "Boże Kopsnij Rozumu" (może występować w formie skrótu "BKS"), często pojawia się 
również pod tym napisem odpowiedź: "Za Późno Synu" ("ZPS"),

16. Dwie "toczki" w górnych partiach czoła oznaczają mściwego, zawistnego, niebezpiecznego 
nawet dla „swoich”, nieobliczalnego, "ruskiego" człowieka,

17. Tasak, sztylet - ostrzega, że w sytuacji zdrady wytatuowany jest gotów zemścić się "żeniąc 
komuś kosę" lub już komuś "kosę ożenił",

18. "TAXI" - człowiek do wynajęcia,

19. Pięć "toczek" wpisanych w kwadrat - identyfikacja ze wspólnotą grypsujących złodziei ale 
uwaga – nie każdy złodziej może sobie to wytatuować – tatuaż zarezerwowany wyłącznie dla 
„grypserów”,

background image

20. "OUTLAW" - człowiek wyjęty spod prawa, człowiek ponad prawem,

21. "PATRZ KOMU UFASZ" - "VIDE CUL FIDE"; czasami pojawia się w wersji „VIDE CLUE 
FIDE”,

22. "Toczka" albo kwadracik wydziargane na prawym policzku - "cwel nygus" (tatuaż 
wykonywany pod przymusem),

23. Napis "cwel" - chyba wiadomo co on oznacza... człowiek "wrzucony do wora",

24. "Toczka" na nosie - cwel konfident (współpracujący z personelem),

25. "Toczka" na lewym uchu lub za lewym uchem - cwel strzelający z ucha, kapujący „gadom”,

26. "Chujoliz" - "toczka" wskazuje na specyficzne preferencje skazanego, może oznaczać 
homoseksualistę a często „cwela”, który dla świętego spokoju „robi lody” współosadzonym w celi, 
pod prysznicem lub gdziekolwiek indziej,

27. "Toczka" na języku - oznacza cwela, lodziarza, osobę o preferencjach homoseksualnych,

28. "Toczka" wytatuowana na wewnętrznej stronie wargi - cwel służący miłością francuską wśród 
współwięźniów,

29. "Pizdoliz" - "toczka" ta oznacza że skazany jest heteroseksualistą, podkreśla jego gotowość do 
aktu seksualnego ale tylko z płcią przeciwną,

30. "Pijak" - "toczka" ta oznacza że jej właściciel bardzo lubi pić alkohol i sie upijać,

31. „666” – osoba nosząca ten tatuaż na pytanie ”dlaczego” odpowiedziała mi; „Bo wie Pan – bo ja 
jestem synem Szatana…”. Oczywiście tatuaż ten ma ostrzegać potencjalnych przeciwników i 
informować zarazem, że jego właściciel jest nieobliczalny.

Tatuaże nr 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28 są wykonywane przeważnie bez zgody ich posiadaczy i pod 
przymusem...

źródło: hubert.subtech.pl