background image

Polski twórca Grupy Bilderberg - Józef Retinger 

 
Czy   normalny   człowiek   może   przyjaźnić   się   z   setkami   wybitnych   arystokratów,   polityków,  
naukowców i artystów? Retinger mógł
  - stwierdza Włodzimierz Kalicki w artykule "Gracz, 
który budował Europę" opublikowanym w "Gazecie Wyborczej" z 18-19 września 2010. Kim 
była z najbardziej tajemniczych postaci w polskiej historii XX wieku? 
  

Józef Hieronim Retinger (1888-1960). Urodził się 17 kwietnia 1888 w 

kamienicy   przy   ulicy   Wiślnej   3   w   Krakowie.   Był   najmłodszym   dzieckiem   Józefa   Stanisława 
Retingera,  znanego krakowskiego  adwokata i  Marii Krystyny,  córki  profesora chemii Emiliana 
Czyrniańskiego, rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego ojciec zmarł gdy Józef Hieronim miał 
zaledwie 10 lat, jego matka aby uzyskać środki na wykształcenie dzieci sprzedała rodzinny majątek 
i

 

kupiła

 

mniejszy

 

w

 

okolicach

 

Wieliczki.

Po ukończeniu katolickiego liceum św. Anny w Krakowie Retinger przyjęty został do nowicjatu 
zakonu   jezuitów   w   Rzymie   (stało   się   to   dzięki   pomocy   zaprzyjaźnionego   z   rodziną   hrabiego 
Władysława   Zamoyskiego),   który   jednak   wkrótce   opuścił   rozpoczynając   studia   na   École   des 
Sciences Politiques oraz na Wydziale Literatury w Sorbonie. Po ich skończeniu, dzięki protekcji 
Zamoyskiego   związał   się   z   elitami   ówczesnego   Paryża   nawiązując   szerokie   znajomości   wśród 
tamtejszych artystów i polityków, wkrótce też po obronieniu doktoratu stał się najmłodszym w 
europie   doktorem   literatury.   Na   tym   nie   skończyła   się   jego   przygoda   ze   studiami,   uczęszczał 
bowiem także  na  zajęcia  ze  studiów  psychologii  narodów w  Monachium,  przebywał  także  we 
Florencji oraz w londyńskiej London School of Economics. 

Przez kolejnych kilka lat, aż do wybuchu I Wojny Światowej większość czasu spędzał w Krakowie, 
gdzie związał się z tamtejszą bohemą artystyczną. W okresie tym nawiązał także bliską znajomość z 
Josephem   Conradem.   Razem   z   nim   Retinger   działał   na   rzecz   sprawy   polskiej   u   zachodnich 
mocarstw dążąc do poparcia ze strony państw ententy. W 1916 był jedną z osób wysłanych do 
Austrii w celu negocjowania warunków pokoju z cesarzem Karolem I. Jak sam pisał w swoich 
pamiętnikach:

W   czasie,   gdy   zajmowałem   się   badaniem   możliwości   zawarcia   odrębnego   pokoju   z  
Austro-Węgrami,   wydawało   mi   się,   że   odgrywam   ważna   rolę   w   polityce  
międzynarodowej, ale może tylko łudziłem się. Może moje działania były jednymi z  
wielu,   może   równolegle   prowadzono   także   inne   rozmowy.   Później   zabrakło   mi  
ciekawości, by zbadać, czy rola, jaką odegrałem, rzeczywiście była aż tak wielka, jak mi  
się   wydawało.   Mogę   tylko   powiedzieć,   że   pracowałem   gorliwie   i   gdy   uznałem,   iż  
realizacja planu jest niemożliwa, w ogóle przestałem o niej myśleć. Może traktowałem  
siebie zbyt serio, ale byłem wówczas bardzo młody

background image

Jak   zauważa   Bolesław   Podgórski   w   okresie   I   Wojny   Światowej   oprócz   działalności   na   rzecz 
polskiej   niepodległości   Retinger   spotykał   się   także   z   przywódcami   ruchu   syjonistycznego   – 
Chaimem Weizmannem,  przyszłym  pierwszym   prezydentem  Izraela,  Władymirem  Żabotyńskim 
oraz Nahumem Sokołowem. Poznał wówczas (1917) Athura Capela – Anglika, z którym rozpoczął 
pracę nad książką The World on the Anvil ("Świat na warsztacie"), w której postulowali powołanie 
rządu światowego
, opartego na ścisłym sojuszu Francji i Anglii.

Przeczytaj także: 

Pierwsze konfrontacje na szczycie Bilderbergów - straszono zamachem 

W okresie rokowań pokojowych naraził się wielu stronom i w związku z tym musiał opuścić 
Francję.   Zamieszkał   w   Hiszpanii,   skąd   w   latach   20-tych  wyjechał   do   Meksyku.  Tam   poznał 
jednego   z   miejscowych   przywódców   związkowych,   późniejszego   ministra   w   rządzie   Plutarco 
Callesa,   Luisa   Negrete   Moronesa.   Z   czasem   bardzo   związał   się   z   ówczesną   meksykańską 
administracją stając się jej nieoficjalnym doradcą w wielu dziedzinach. Warto przy tym zaznaczyć 
masońskie powiązania Callesa, a także na fakt, że inspirowane przez niego prześladowania religijne 
zaowocowały wybuchem wojny domowej zwanej powstaniem "Cristeros". Kiedy Calles i Morones 
stracili w połowie lat 30-tych władzę i zostali wygnani z Meksyku, Retinger wrócił do Europy.  

Po powrocie do Polski zajmował się kontaktami między opozycyjnymi wobec sanacji obozami. Oto 
co pisał o nim Juliusz Żuławski:

Od   roku   1935,   aż   do   wybuchu   wojny,   był   w   ciągłym   ruchu   między   Warszawą,  
Londynem,   Paryżem,   czeską   Pragą   i   morawską   Ostrawą,   spotykając   się  
Niedziałkowskim,   profesorem   Kotem,   generałem   Sikorskim,   Witosem,   Korfantym,  
aranżując ich spotkania z politykami europejskimi. A potrafi zawsze – dzięki rozległym  
znajomościom i umiejętności ich wyzyskania – dotrzeć do każdego, do kogo dotrzeć  
pragnął. Owładnięty koncepcją stworzenia w Polsce realnej alternatywy wobec rządów  
sanacji, poświęcił się temu całkowicie. 

Te dobre relacje z Sikorskim zaowocowały, już po wybuchu II Wojny Światowej i objęciu przez 
niego stanowiska premiera RP, propozycją współpracy, którą Retinger przyjął. Wkrótce z resztą to 
jego   koneksje   po   zaatakowaniu   przez   Niemcy   Francji   pomogły   uzyskać   zgodę   Churchila   na 
ucieczkę   sił   polskich   do   Anglii.   To   jeszcze   bardziej   zacieśniło   relacje   między   obydwoma 
politykami,  Retinger stał się jednym z najbliższych doradców Sikorskiego, który nazywał go 

background image

"kuzynkiem diabła" (określenie to posłużyło później jako tytuł jednej z biografii napisanych przez 
Olgierda Terleckiego). 

W okresie tym odgrywał on ważną rolę w działalności dyplomatycznej na rzecz sprawy polskiej. 
Przykładowo   po   zawarciu   układu   Sikorski-Majski,   udał   się   do   Moskwy   i   tam   razem   z 
Władysławem Andersem działał na rzecz uwolnienia przetrzymywanych w ZSRR Polaków.  
Śmierć   Sikorskiego   zastała   go   podczas   pobytu   w   Wielkiej   Brytanii,   skąd   szybko   udał   się   na 
Gibraltar.   Wielu   mu   współczesnych   podejrzewało   Retingera   o   udział   w   zamachach   zwracając 
między   innymi   uwagę   na   fakt,   że   do   tej   pory   prawie   zawsze   towarzyszył   premierowi   w 
zagranicznych podróżach. Z drugiej strony sam Retinger przyznał, że Sikorski odmówił mu udziału 
w feralnym wyjeździe, ponieważ chciał zabrać ze sobą swojego osobistego sekretarza. Co więcej, 
jak przypominają inni przeciwnicy tej teorii, Retinger był obecny podczas dwóch wcześniejszych 
"wypadków" lotniczych Sikorskiego. 
Nowy premier   Stanisław Mikołajczyk wykorzystał go jako  "cichociemnego"  i wysłał ze ściśle 
tajną misją do okupowanej Polski. Misja była na do tego stopnia utajniona, że nie wiedziały o niej 
nawet władze wojskowe w Londynie i w związku z tym już po jego wylądowaniu na początku 
kwietnia 1943 do AK dotarł rozkaz by Retingera zlikwidować (podejrzewano go o szpiegostwo). 
Rozkaz   z   czasem   cofnięto   i   chociaż   nie   jest   potwierdzone   jaki   był   konkretny   cel   jego   misji, 
ostatecznie wrócił on bezpiecznie do Anglii (przywożąc ze sobą m.in. plany rakiet V-2).

Po zakończeniu wojny i aresztowaniu jego współpracowników Retinger przestał angażować się w 
sprawy polskie. Z racji ograniczonego miejsca przejdźmy teraz do jego działalności powojennej 
kiedy to zaangażował się w ruch mający na celu integrację Europy

Była to w praktyce konsekwentna kontynuacja jego dotychczasowej działalności, którą zajmował 
się jeszcze w czasie I Wojny Światowej. Pierwszy krok ku temu wykonał już 7 maja 1946 roku 
kiedy w Królewskim Instytucie Spraw Zagranicznych w Chatham Hause  wygłosił referat pod 
tytułem Kontynent europejski
?. Wkrótce też zaangażował się w ruch integracyjny wykorzystując 
przy tym posiadane już wcześniej znajomości. W okresie tym spotykał się z przedstawicielami 
różnych środowisk Europy Zachodniej, podróżował do Londynu, Paryża, Hagi, Rzymu. Spotykał 
się z przedstawicielami Labour Party i z hierarchami Kościoła (takimi jak kard. Monti, późniejszy 
papież Paweł VI). 

W końcu dopiął swego odgrywając istotną rolę w organizacji paneuropejskiego, liczącego blisko 
800 delegatów kongresu, który odbył się w dniach 8-10 maja 1948 roku, w gmachu holenderskiego 
parlamentu w Hadze. Jak sam później przyznał:  "wszystkie wielkie traktaty europejskie wyrosły z  
żyznego

 

gruntu

 

tego

 

śmiałego

 

zebrania".

Z czasem jednak, wraz z powstaniem Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali oraz wycofaniem się 
Wielkiej Brytanii z ruchu integracyjnego Retinger stracił zapał do dalszych działań i wkrótce podjął 
decyzję o wycofaniu się z działalności na rzecz europejskiej integracji. 

Nie   oznaczało   to   jednak   zupełnego   zaprzestania   działalności.   Dostrzegł   on   wówczas   potrzebę 
jeszcze   szerszej,  transatlantyckiej   integracji  przede   wszystkim   ze   Stanami   Zjednoczonymi. 
Zwieńczeniem   tych   działań   było   spotkanie   do   jakiego   doszło   w   maju   1954   roku,   kiedy   to 
najbardziej   wpływowe   osobistości   ze   Stanów   Zjednoczonych   i   Europy   spotkały   się   w   hotelu 
niedaleko Arhnem w Holandii. Hotel nosił nazwę Bilderberg i jak się okazało miano to już na 
zawsze zostało skojarzone z tą grupą. 

Spotkania Grupy Bilderberg zaczęły odbywać się regularnie, mniej więcej raz do roku w różnych 
państwach.   Pomimo,   że   na   spotkaniach   obecni   byli   dziennikarze,   brak   było   jakichkolwiek 
komunikatów   prasowych,   tematyka   oraz   przebieg   obrad   osnute   były   tajemnicą.   Jednak   sam 

background image

Retinger w 1956 roku opublikował pracę na jej temat, w której wyszczególnił cele jej działalności a 
także wymienił jej dotychczasowych członków. 

Do końca lat 50-tych pełnił funkcję sekretarza grupy, musiał jednak w końcu z niej zrezygnować ze 
względu na coraz bardziej zaawansowanego raka płuc. Zmarł w Londynie, 12 czerwca 1960 roku.
Wokół postaci Józefa Retingera nie brak spekulacji i domysłów. Podejrzewało się go o współpracę z 
wywiadem angielskim a nawet sowieckim. Niejasne pozostają także jego związki z masonerią, o 
przynależność do której posądza go wielu badaczy. Był on prawdziwą "szarą eminencją" stojącą za 
wieloma   istotnymi   dla   historii   pierwszej   połowy   XX   wieku   wydarzeniami.   Zapewne   co   do 
prawdziwej natury jego działań historycy będą się jeszcze spierać przez wiele lat. 

Wybrane publikacje:

Polacy w cywilizacjach świata (1937) 

The Bildenberg Group (1956) 

Conrad and his contemporaries Selections (1975) 

The European Continent? (1946) 


Document Outline