background image

 

P

ROCES UMASOWIENIA KULTURY

 

 
T

EMAT

:

 

C

ZY  PROCES  UMASOWIENIA  KULTURY 

[

PRZEMYSŁ  KULTUROWY

]

  OZNACZA  ZANIK 

AUTENTYCZNEJ

”,

 

PRAWDZIWEJ

”,

 

WYSOKIEJ

  KULTURY

?

 

W

  SWOIM  ESEJU  ODWOŁAJ  SIĘ  TEŻ  DO 

PRZEDSTAWICIELI 

S

ZKOŁY 

F

RANKFURCKIEJ

.

 

 

 
   Stojąc  w  obliczu  wielkich  przemian  cywilizacyjnych  powinniśmy  zastanowić  się  nad 
znaczeniem  ducha  współczesności.  Narodziny  gospodarki  wytwarzającej,  a  więc  pojawienie 
się  rolnictwa,  hodowli,  rzemiosła,  stało  się  przełomowym,  a  zarazem  pierwszym 
wydarzeniem  o  ogromnym  znaczeniu  w  dziejach  rozwoju  kulturowego  człowieka.  Również 
rewolucja  przemysłowa  z  końca  XVIII  wieku  w  Europie  Zachodniej  była  przełomem  o 
doniosłym znaczeniu dla naszej kultury. Epoka, w którą obecnie wkraczamy, została nazwana 
„wiekiem wysokiej kultury technologicznej”, „społeczeństwem postindustrialnym” albo „erą 
superprzemysłową”. 
   Nadejście  trzeciej  fali  wielkich  przemian  i  rozwoju  przemysłowego  obserwujemy  z  jednej 
strony  z  zainteresowaniem,  ale  i  z  niepokojem.  Cenimy  postęp  we  wszystkich  dziedzinach 
naszego  życia,  nie  potrafimy  już  wyobrazić  sobie  życia  bez  osiągnięć  elektroniki,  genetyki 
molekularnej  i  kosmonautyki.  Brakuje  nam  jednak  tego  entuzjazmu,  który  towarzyszył 
ludziom z przełomu XVIII i XIX wieku, kiedy witano nową erę przemysłową. W dzisiejszych 
czasach  zastanawiamy  się  także,  czy  w  dobie  komputeryzacji  i  nieodzownego  postępu 
cywilizacyjnego, posiadamy nadal patent określający wzór człowieczeństwa. Możemy jednak 
stwierdzić, iż będąc jednocześnie świadkami schyłku poprzedniej epoki, dzisiaj interesują nas 
bardziej zagrożenia, które wniosła ona do naszego życia i kultury. Obok korzyści, które niesie 
ze  sobą  optymistyczna  wizja  życia  w  „globalnej  wiosce”,  towarzyszy  nam  pewna  doza 
nieufności,  z  jaką  odnosimy  się  do  „bariery  wzrostu”.  Dlatego  też  należy  ustawicznie 
poszukiwać wszelkich sposobów, w celu złagodzenia „szoku przyszłości”.

1

  

   Niestety  normy  ludzkiego  postępowania,  które  zmieniają  się  wraz  z  każdą  kolejną  epoką, 
wyznacza w naszych czasach dla większości ludzi chęć posiadania. Ludzkość zmierza dzięki 
temu w zatrważającym tempie w złym kierunku, zatracając przy tym najważniejsze wartości, 
jak miłość, chęć niesienia pomocy innym, honor czy cnota. Wartości te zostały zepchnięte na 
plan  dalszy  poprzez  siłę  przebicia  pieniędzy,  które  obecnie  wyznaczają  człowiekowi 
„właściwe wartości”. W zasadzie podstawą zachowań w bogatych państwach zachodnich, do 
których  usilnie  stara  się  dostosować  nasz  kraj,  są  konsumpcjonizm  występujący  na  każdym 
szczeblu społecznym jako nowoczesny styl życia i towarzyszący temu hedonizm, postulujące, 
iż szczęście zapewniają człowiekowi jedynie bogactwo i przyjemności.  
    Już  na  początku  XIX  wieku  John  Stuart  Mill  zauważył,  że  szczęście  człowieka  jest 
nadrzędną wartością, do której dąży przez całe życie. Wpajając mu więc takie wartości, każe 
się  człowiekowi  uganiać  się  za  pieniędzmi  i  przyjemnościami,  a  to  z  kolei  prowadzi  do 
degrengolady  –  staczania  się,  upadku  moralnego  człowieka.  Coraz  częściej  jesteśmy 
zmęczeni  nie  tylko  trudami  codziennego  życia,  ale  wiadomościami  z  mediów,  które 
nieustannie donoszą o nowych wojnach, głodach, katastrofach czy kryzysach ekologicznych i 
surowcowych.  Nasuwa  się  więc  pierwotna  myśl,  czy  nasza  cywilizacja  kroczy  ślepą, 
samobójczą  ścieżką.  Zadajemy  sobie  wówczas  pytanie:  czy  nadmierny,  postępujący  wzrost 
ludzkiej  populacji,  coraz  bardziej  intensywna  eksploatacja  bogactw  naturalnych, 
wyniszczenie  i  zatruwanie  pierwotnego  środowiska,  skłonności  do  agresji  i  krwawej 
przemocy, dominacja jednej płci nad drugą, zniewolenie poszczególnych grup społecznych – 
czy te wszystkie zjawiska towarzyszące nam na co dzień, stanowią nieodłączny, „naturalny” 
element  ludzkiej  egzystencji  i  kultury?  Czy  wyższej  wspomniane  zjawiska  odnoszą  się  do 

                                                 

1

 Zdzisław Skrok, Wyjście z kamiennego świata, Warszawa 1986, s. 7-8  

background image

 

założeń  relatywizmu  moralnego,  iż  żadna  moralność  nie  jest  w  oczywisty  sposób  najlepsza 
ani  słuszna.  Być  może  postęp  cywilizacyjny  i  przemysłowy  oznacza  również  dla  człowieka 
wolność moralną, wolność dla wszystkich – na tyle, na ile jest to w ogóle możliwe.  
   Dlatego też można stwierdzić, że konsumpcjonizm i jednoczesny hedonizm przyczyniają się 
do duchowej degradacji człowieka, wprowadzając jego uzależnienie – im więcej się posiada, 
tym  więcej  się  pożąda.  Często  górę  bierze  także  ludzki  egoizm,  zwykła  pycha  i  chciwość, 
będące  wyznacznikiem  zachowania  wielu  współczesnych  nam  ludzi.  Konsumpcyjny  model 
postępowania, choć nieraz tak atakowany przez różne grupy ludzi, m.in. przez Kościół, wielu 
filozofów  i  artystów,  nie  jest  taki  łatwy  do  obalenia.  Jest  to  wszak  postawa  kapitalistycznej 
gospodarki  rynkowej,  gdzie  zasadą  jest  szybki  obrót  kapitału  napędzającego  gospodarkę. 
Konsumpcjonizm  nie  jest  zjawiskiem  samoistnym  czy  oderwanym  od  naszego  życia  czy 
kultury. Jest elementem procesu rozwoju gospodarczego, który przyczynia się do wszystkich 
tych zmian, które ogólnie nazywamy postępem cywilizacyjnym. 
   W  krajach  rozwijających  się  czy  też  na  wschodnich  terenach,  a  więc  w  państwach 
kształtującej się w ciężkich trudach demokracji, znacznie istotniejszy niż proces umasowienia 
kultury jest czynnik religijny. Lecz często się zdarza, iż to właśnie byt okresla światopogląd 
człowieka, sytuacja materialna wyznacza jego zachowania świadomość. Pomimo tego – wiara 
i  chrześcijański  system  wartości  jest  dla  tych  ludzi  jedyną  nadzieją,  Bóg  jest  oparciem  i 
pomocą  w  trudnych  momentach  życiowych.  Niestety  w  skrajnych  przypadkach  prowadzi  to 
do znacznie niebezpieczniejszych zjawisk, jak np. fundamentalizm islamski. Stąd twierdzenie 
Karola Marksa, iż religia jest opium dla mas, być nie jest bez racji i stanowi kamień węgielny 
całego  światopoglądu  organów  służących  do  wyzysku  i  tłumienia  ludu.  Jego  twierdzenie: 
Religia  jest  westchnieniem  uciśnionego  stworzenia,  sercem  nieczułego  świata,  jest  duszą 
bezdusznych  stosunków.  Religia  jest  opium  ludu
”  jest  dziś  przywoływane  zarówno  przez 
zachodnich,  jak  i  polskich  ekonomistów,  jako  element  historii rozwoju myśli  ekonomicznej, 
filozoficznej, a także wyznacznikiem współczesnej kultury.   
   Współczesna  młodzież,  starająca  się  być  za  wszelką  cenę  ‘trendy’,  poszukuje  wrażeń  i 
emocji,  buntuje  się  przeciwko  światu  i  propagowanym  wartościom.  Nowa  moda  z  zachodu 
uczy ich nie tylko konsumpcyjnego czy zaślepionego wiarą podejścia do życia, ale gloryfikuje 
współzawodnictwo  wśród  rówieśników,  także  w  takich  dziedzinach  życia,  jak 
homoseksualizm,  narkobiznes,  aborcja,  rasizm  czy  nietolerancja  w  szeroko  tego  słowa 
znaczeniu.  Młodzież,  która  w  dzisiejszym  świecie  nie  potrafi  znaleźć  autorytetów  z  jednej 
strony w szkole, jak również w szkole, ‘szaleje do upadłego’ – by zaspokoić własne ambicje i 
starając  się  zrealizować  poprzez  czerpanie  wzorców  kulturowych  w  naśladownictwie 
konsumpcyjnego stylu życia. „Nobody is perfekt. We’re going to die.. Sad be true.” – często 
powtarzają.  
   Widzimy  więc,  iż  globalny  wzrost  konsumpcji  to  jedna  z  najważniejszych  przyczyn 
narastającego  kryzysu  kulturowego,  jest  to  również  jedna  z  największych  przeszkód  na 
drodze  ekorozwoju.  Jednakże  konsumpcjonizm  sprowadza  się  przede  wszystkim  do 
posiadania  jak  największej  ilości  dóbr  materialnych  i  usług,  co  nie  jest  usprawiedliwieniem 
rzeczywistych  potrzeb  ludzkich  i  nie  liczy  się  z  kosztami  społecznymi  czy  indywidualnymi. 
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu konsumpcjonizm  dotyczył jedynie warstw najbogatszych, lecz 
we  współczesnym  świecie  staje  się  on  charakterystyczny  dla  wszystkich  grup  społecznych. 
Potwierdzeniem  tego  stwierdzenia  jest  „teoria  klasy  próżniaczej”  T.  Veblena.  Według  niego 
wraz  z  rozwojem  własności  prywatnej  jako  przejawu  kapitalizmu  pojawia  się  tzw.  ‘klasa 
próżniacza’  utrzymująca  się  z  zajęć  nieprodukcyjnych,  a  jej  główną  przyjemnością  była 
konsumpcja  na  pokaz.  Obecnie  to  rozróżnienie  społeczeństwa  na  klasy  przestaje  być 
widoczne,  gdyż  ciągła  pogoń  za  pieniądzem  stała  się  cechą  charakterystyczną  niemal 
wszystkich  ludzi,  bez  względu  na  wykształcenie,  religię,  majątek  czy  pochodzenie. 
Przyczynia  się  to  do  marnotrawstwa  wyprodukowanych  dóbr,  ludzkiej  pracy  i  zasobów 

background image

 

przyrody. Pomimo tego, że tego typu model zachowania czy postępowania zagraża gatunkowi 
ludzkiemu i cywilizacji, jest on powszechnie gloryfikowany i rozpowszechniany w środkach 
masowego  przekazu.  Współcześni  ludzie  w  ogóle  nie  wybierają  drogi  samorealizacji, 
ponieważ  świadomość  społeczna,  promowana  w  środkach  masowego  przekazu, 
obezwładniona jest przez przemożny wpływ „kultury masowej”. Wraz z pojawieniem się na 
początku  XIX  wieku  prasy  masowej,  a  w  latach  40-tych  tegoż  wieku  radia  i  telewizji 
rozpowszechnia  się  społeczna  świadomość  pozbawiona  wolności  wyboru,  niczym 
wygłodniały narkoman: bierny i bezsilny wobec sztucznie wywołanej potrzeby, rozpaczliwie 
szukając  możliwości  doraźnego  zaspokojenia.  Dlatego  też  „Kultura  Masowa”  stanowi 
obecnie  nie  tylko  barierę  wyżej  wspomnianego  ekorozwoju,  ale  i  przeszkodę  na  drodze 
samorealizacji jednostki, która niestety z góry skazana jest na porażkę.  
   Po raz pierwszy pojęcie Kultura Masowa użył Max Horkheimer 1941 (szkoła frankfurcka), 
jednak termin ten z czasem został wyparty przez hasło Mc Donald, odnoszący się do procesu 
makdonaldyzacji  zataczającego  coraz  większe  obszary  naszego  życia,  w  tym  także  kulturę. 
Do  czasów  nam  współczesnych  powstało  jeszcze  kilka  innych  definicji  określające  ten  sam 
proces umasowienia kultury:  

1.

 

F

RIEDMANN 

–  „Kultura  Masowa”  to  ogół  kulturowych  dóbr  konsumpcyjnych 

oddanych  do  dyspozycji  publiczności  w  najszerszym  rozumieniu  tego  słowa.  Za 
pomocą masowego komunikowania się w ramach cywilizacji technicznej;  

2.

 

M

ORIN

 – jest to kultura, która zgodnie z normami produkcji przemysłowej wytwarza 

masę  towarową  rozprzestrzenianą  przy  pomocy  technik  przekazu  masowego, 
zwracająca się do mas społecznych tzn. do wielkiego zbiorowiska jednostek ludzkich;  

3.

 

T

OEPLITZ

  –  uważa,  iż  istotą  „Kultury  Masowej”  jest  powielanie  banalnych  wręcz 

identycznych  wzorów,  które  przekazywane  są  za  pomocą  prasy  radia,  prasy  czy  też 
telewizji, a najczęściej przy użyciu wszystkich na raz, przez kształtowane są społeczne 
postawy i opinie, powstające w sposób nie postrzeżony, lecz skuteczny.  

4.

 

H

ERDER

 - romantyczny niemiecki poeta, który widział główny mechanizm kultury w 

tradycji  polegającej  na  ustaleniu  wzorów  zachowania.  Uważał,  że  człowiek  tylko 
przez  wychowanie  może  stać  się  człowiekiem  -  ogół  zjawisk  pojawiających  się  w 
obyczajach, wierzeniach, formach ustrojowych.  

5.

 

B

RIGHT

,

 

A

DLER

  -  kultura  jako  intelektualna  ciekawość,  jako  bezinteresowne  dążenie 

do doskonałości;  

6.

 

K

ROEBER

,

 

K

LUCKHOHN

  -  są  różne  sposoby  definiowania  kultury:  socjologiczna, 

historyczna, normatywna, genetyczna, strukturalistyczna, psychologiczna;  

   Kultura  masowa  narodziła  się  jako  produkt  wtórny  rewolucji  przemysłowej  wraz  z 
urbanizacją  i  industrializmem.  Pojęcie  to  powinno  być  neutralne,  jest  jednak  nacechowane 
negatywnie.  Według  badaczki  Antoniny  Kłoskowskiej  kultura  masowa  jest  kompleksem 
norm  i  wzorów  zachowania,  które  przekazywane  są  wielkim  masom  odbiorców,  i 
charakteryzują  się  identycznymi  bądź  analogicznymi  treściami  płynącymi  z  niezliczonych 
ź

ródeł  oraz  do  jednolitych  form  rozrywkowej  działalności  wielkich  mas.  Zjawiska  te 

mieszczą się w ramach kultury symbolicznej. 
   Prześledźmy teraz, jak wszystkie elementy kultury masowej promują wzorzec „wzrostu dla 
wzrostu i konsumpcji dla konsumpcji”. Ze względu na szeroki zakres pojęcia kultura masowa, 
nie  sposób  przytoczyć  tu  wszystkich  jej  elementów  składowych.  Jednakże  najważniejszymi 
cechami  wspólnymi  kultury  masowej  jest  standaryzacja  treści  [ten  sam  przekaz  dla  różnych 
ludzi],  uprzedmiotowienie  treści,  homogenizacja  [wymieszanie  treści  kulturowych  o 
różnorodnym  charakterze  i  przekazanie  ich  w  postaci  skondensowanej  „papki”,  bez 
rozgraniczenia  pomiędzy  tym,  co  ważne,  autentyczne  w  kulturze,  a  kulturą  „niską”, 
pozbawioną  wartości].  Homogenizacja  sprawia,  iż  kultura  masowa  zamiast  promować 
„rzeczywistą kulturę”, rządzi się prawami rozrywki i kosmopolityzmu, stawiając sobie za cel 

background image

 

przyciągnięcie  jak  największej  ilość  odbiorców.  Stąd  też  kultura  masowa  przestaje  być 
wytworem  prawdziwych  intelektualistów  czy  cenionych  artystów,  ale  staje  się  zbiorowym 
procesem  twórczym  i  trudno  nam  określić  właściwego  twórcę.  Jest  produktem  cywilizacji 
przemysłowej  w  sensie  zarówno  technicznym,  jak  społecznym.  Poprzez  demokratyzację 
naszego  życia  stanowi  element  odreagowania  po  całym  dniu  pracy  i  dzięki  propagowaniu 
biernego czy bezrefleksyjnego stosunku do życia jest najbardziej popularną ofertą spędzania 
wolnego  czasu.  Kultura  masowa  bez  podziału  na  warstwy  społeczne  jest  reakcją  na 
anonimowość ludzi. 
   Masowe  środki  przekazu,  jako  narzędzie  polityki,  stają  się  obecnie  „czwartą  władzą” 
sterującą  opiniami  publiczne.  Stają  się  przez  to  elementem  manipulacji  politycznej,  gdyż 
polityka  musi  mieć  osobowość  medialną.  Kultura  masowa  jest  również  czynnikiem 
manipulacji ekonomicznej. Pobudzając popyt i wytwarzając sztuczne potrzeby mas kształtuje 
kult  nowości.  Sztaby  ludzi  pracują  nad  tym,  aby  stare  towary  straciły  swą  wartość,  a  ludzie 
pozbyli  się  niemodnego  stylu  życia.  Kreowana  jest  dzięki  temu  nowa  forma  aktywności 
fizycznej,  która  przez  samą  NOWOŚĆ  jest  lepsza  od  poprzedniej.  „Nowoczesny  produkt”  z 
premedytacją  zaprojektowany  jest  tak,  by  zachwycić  odbiorców  swym  pięknem  w  chwili 
zakupu, bez względu na walory artystyczne czy kulturalne. Kult nowości odnosi się także do 
nowości  i  sensacji,  a  nie  ważności.  Dlatego  też  kultura  masowa  pomija  istotne  rzeczy  w 
hierarchii wartości, powoduje stępienie naszej wrażliwości poprzez oswojenie z cierpieniem, 
złem, wywołuje frustrację w wyniku zniekształcenia rzeczywistości. Wszystko to przyczynia 
się  do  zniszczenia  prawdziwej  i  autentycznej  kultury,  gdyż  masowy  odbiorca  oczekuje 
natychmiastowego  zaspokojenia  niskich  potrzeb,  wykreowanych  przez  środki  masowego 
przekazu. 
   Poza  kultem  nowości  niemal  zewsząd  atakuje  nas  wzorzec  „człowieka  telewizyjnego”, 
kreujący wizerunki „pięknych, zdrowych i zadowolonych” ludzi biznesu, telewizji, kultury i 
sztuki.  Każdy  z  nich  ma  nienaganny  ubiór,  wyraża  się  modnym  językiem,  niekoniecznie 
poprawnym, na nowoczesne tematy i poglądy. „Człowiek telewizyjny” to idealny konsument, 
który  skłonny  jest  ponieść  wszelkie  koszty  naśladownictwa.  Stereotypy  –  wzmacniające 
poczucie  „beznadziejnej  szarej  codzienności”,  potępiają  ludzkie  słabości,  starość,  brzydotę, 
smutek,  brak  zrozumienia  dla  odmienności.  Poprzez  eskalację  negatywnych  bodźców  i  jako 
czynnik  niszczący  pozytywne  wartości,  kształtują  kulturę  masową.  Kultura  tej  „stopniowej 
przesady” dba o ujednolicenie gustów, zainteresowań, zacieranie różnic kulturowych.  W ten 
sposób odbiera nam prawo do wyboru jednej z wielu propozycji „wyżej kultury”.   
   Na  koniec  spróbujemy  rozważyć  możliwość  obrony  przed  tą  destrukcją  świadomości 
dokonywaną  za  pomocą  kultury  masowej.  Zastanówmy  się  nad  celem  i  zakresem  środków 
zarówno  edukacyjnych,  jak  i  ekonomicznych  czy  prawnych,  które  ‘demaskują’  negatywny 
wpływ  środków  masowego  przekazu  na  ludzką  świadomość  i  odbiór  kultury.  Z  pewnością 
istnieją  możliwości  i  konwencje  chroniące  interes  odbiorców,  a  także  środki  prawne, 
techniczna  czy  organizacyjna,  umożliwiające  kontrolę  nadawania  programów  o  niskiej 
wartości kulturowej.  
   
 
B

IBLIOGRAFIA

:

 

 

1.

 

Bagby  Philip,  Kultura  i  historia:  prolegomena  do  porównawczego  badania 
cywilizacji
, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1975  

2.

 

Kłoskowska Antonina, Kultura masowa, PWN, Warszawa 2005  

3.

 

Skrok  Zdzisław,  Wyjście  z  kamiennego  świata,  Ludowa  Spółdzielnia  Wydawnicza, 
Warszawa 1986