background image

Materiał na kurs Wprowadzenie do 
pracy naukowej 
Daria Szymańska-Kuta – 13.12.2010 
Sandra Lipstts Bem 
„Męskość kobiecość. O różnicach 
wynikających z płci” 
Gdańsk 2000

background image

116

 

117

 

 

Dekonstrukcja męskości i kobiecości

 

Wszystkie  przytaczane  tu  teorie  psychologiczne  i  psychiatryczne  na  temat  mwS 
skości  i  kobiecości  na  różne,  właściwe  sobie  sposoby  patologizują  odchylenia'* 
dotyczące  rodzaju,  uznając  za  „normalne"  jedynie  takie  dostosowanie  się  d<H 
wymogów kultury, w którym płeć ciała odpowiada rodzajowi psychiki. TeoriU na 
temat  oceniania  męskości  i  kobiecości  nie  tylko  przedstawiają  rodzaj  jakowa 
kategorię dwubiegunową, ale również piętnują wszystkich, którzy odbiegają oifjB 
normy  męskości  lub  kobiecości,  twierdząc,  że  to  właśnie  spośród  nich  przedew 
wszystkim wywodzą się homoseksualiści. Teorie na temat zaburzeń tożsamości-^ 
rodzajowej  wyraźnie  patologizują  dzieci  i  dorosłych,  którzy  nie  osiągają wymą's8 
ganej przez kulturę zgodności płci ciała z rodzajem psychiki. Natomiast teorie 1$ 
na  temat  rozwoju  seksualnego  „normalnych"  dzieci  traktują  wczesnodziecięceS 
tradycyjne postrzeganie rodzaju jako nieuniknioną konsekwencję interakcji po-'$l 
między naturalnym spostrzeganiem dychotomii męskie - kobiece i naturalnym-5j 
procesem poznawczym dziecka, znajdującego się w przedoperacyjnym stadium ii 
rozwoju.

 

Praktyka  uprzywilejowywania  konformizmu  rodzajowego  i  patologizacji  ,i 

nonkonformizmu  rodzajowego  kwitła  w  psychologii  aż  do  wczesnych  lat  sie-'-^ 
demdziesiątych, kiedy to feminizm na dobre ugruntował swoją pozycję zarówno '; 
w psychologii, jak i kulturze. Mniej więcej w tym samym czasie, niezależnie od n 
siebie,  wiele  feministek-psychologów  -  łącznie  ze  mną  -  zaczęło  kwestionować 
problematyczne  założenia  na  temat  męskości  i  kobiecości.  Niektóre  ze  sformu-  i 
łowanych  przez  nie  wniosków  są  jak  kamienie  milowe  na  polu  wzrastającej  I  z 
każdym dniem krytyki tych założeń.

 

W roku 1970 Ingę Broverman wraz z zespołem empirycznie udowodnili 

istnienie podwójnego standardu zdrowia psychicznego (ale także poddali go      s 
krytyce), stosowanego przez klinicznych psychologów, psychiatrów i pracowników 
socjalnych, standardu, który dobitnie przypominał stereotypy dotyczące      ; 
rodzaju obowiązujące wówczas w kulturze amerykańskiej. Zaczęłam prowadzić      : 
badania teoretyczne i empiryczne na temat androginii w roku 1971, kiedy to 
stworzyłam Inwentarz Sandry Bem (Bem Sex Role Inuentory - BSRI). Dwa lata 
później, w roku    1973, Ann Constantinople opublikowała krytykę wszystkich      ,

testów męskości-kobiecości stworzonych przed rokiem 1970, a Jeanne Błock 
-artykuł na temat androginii oparty na jej własnych długotrwałych badaniach. W 
roku 1974 Janet Taylor Spence, Robert Helreich i Joy Stapp przedstawili 
wymyślony przez siebie test oceniający androginię - Kwestionariusz Cech Oso-
bowych (Personal Attributes Questionnaire)' .

 

Chociaż pojęcie androginii nastręczało wiele problemów, to wczesne pra-

ce teoretyczne i badania empiryczne dotyczące tego zagadnienia potraktowały w 
całkiem  nowy  sposób  utrwalone  przez  lata  w  psychologii  założenia  co  do 
męskości i kobiecości. Ponieważ te pierwsze prace były istotne z punktu widze-
nia feministycznej krytyki polaryzacji rodzajów w psychologii, omówię je tutaj

 

Śfiardziej  szczegółowo.  Następnie  zajmę  się  badaniami,  których  celem  było 
zli-1-kwidowanie ograniczeń pojęciowych androginii'    .

 

Inwentarz  Sandry  Bem  jest  czymś  w  rodzaju  pisemnego  autotestu,  w 

któ-i'rym  osoba  poddawana  badaniu  za  pomocą  siedmiopunktowej  skali  musi 
ocenić, 'fktóre z podanych sześćdziesięciu cech najlepiej ją opisują. Dwadzieścia z 
podatnych  cech  odzwierciedla  cechy  uznawane  w  naszej  kulturze  za  typowo 
męskie  H(np.:  asertywność,  niezależność),  dwadzieścia  -  cechy  typowo  kobiece 
(np.: łagodność, okazywanie zrozumienia), a pozostałe dwadzieścia to tak zwane 
„wy-Cpelniacze"  (cechy  neutralne).  Respondent  nie  jest  świadomy  tej 
kategoryzacji. 

chociaż  BSRI  może  się  wydawać  standardowym  testem 

oceniającym  męskość  |i  kobiecość,  to  jednak  niektóre  jego  cechy  rzucają 
bezpośrednie  wyzwanie  trzem  I  problematycznym  założeniom  prześledzonym 
przez nas wcześniej - przyjmowali nym aż do czasów Termana i Miles (1936)' .

 

Po  pierwsze,  i  być  może  najważniejsze,  cechy  męskie  i  żeńskie  zostały  f 

wybrane dla potrzeb testu nie według tego, jak sami mężczyźni i kobiety siebie S 
oceniają, ale na podstawie tego, co na początku lat siedemdziesiątych było ; • w 
kulturze  amerykańskiej  uważane  za  standard  męskości  i  kobiecości.  Osoby,  I 
które wybierały spośród wielu zebranych charakterystyk cechy mające znaleźć .t 
się  w  teście  były  więc  -  używając  terminu  z  antropologii  -  „rodzimymi  infor-
matorami" o kulturze, oceniającymi każdą z cech nie pod względem tego, w ja-i 
kim  stopniu  opisywała  ona  ich  samych,  ale  pod  względem  tego,  jak  opisywała  v 
ona  mężczyzn  lub  kobiety  w  społeczeństwie  amerykańskim  „w  ogólności".  Pro-
cedura  ta  miała  na  celu  umiejscowienie  męskości  i  kobiecości  raczej  w  prakty-I 
kach kultury niż w osobowości jednostki. Podważała ona wypracowane przez

 

 Termana i Miles twierdzenie, że męskość i kobiecość stanowią centralny wy- 

;

 miar ludzkiej osobowości. Procedura taka zgodna była również z koncepcją

 

tradycyjnej pod względem rodzaju, „typowej płciowo" jednostki, której definicja

 

 własnej osoby i zachowania są ściśle związane z obowiązującymi w danej kultu 

rze definicjami stereotypów dotyczących rodzaju.

 

Po  drugie,  w  BSRI  cechy  męskie  i  kobiece  nie  są  traktowane  jak  zbiory 

znajdujące  się  na  dwóch  przeciwległych  biegunach  tej  samej  osi,  ale  jak  dwie 
odrębne,  zdefiniowane  kulturowo  skale:  jedna  -  męskości,  druga  -  kobiecości. 
Ten  nowy  sposób"oceny  pozwalał  respondentom  przyznawać  sobie  wysoką 
punktację  zarówno  przy  cechach  męskich,  jak  i  żeńskich,  lub  niską  punktację 
przy  obu,  albo  też  niską  przy  jednych,  a  wysoką  przy  drugich.  Było  to 
zaprzeczenie założenia przyjętego przez Termana i Miles, że osoba musi być albo 
płci męskiej, albo żeńskiej, ale nigdy mieszanką ich obu.

 

Po trzecie, BSRI porównywał osoby typowo określone płciowo nie z oso-

bami  „odwróconymi"  płciowo,  jak  to  czyniły  poprzednie  testy,  ale  z  ojsobami 
„androginicznymi". Androginiczne osoby były różnie definiowane: (1) jako oso-
by  stosujące  do  określenia  siebie  zarówno  kulturowe  definicje  męskości,  jak  i 
kobiecości,  lub  (2)  osoby,  które  do  określania  siebie  w  ogóle  nie  stosowały 
kulturowych definicji rodzaju. W każdym z tych wypadków feministki przypisy-

 

background image

118

 

119

 

 

1

 

wały tej grupie porównawczej wartości pozytywne, co oznaczało, że osoby typJ 
we płciowo wcale nie muszą być najbardziej zdrowymi psychicznie, ale mogj w 
rzeczywistości  być  „więźniami  rodzaju"  (Heiłbrun,  1973,  s.  IX).  Taka  oceni  tej 
grupy podważała założenie przyjęte przez Termana i Miles, jakoby wszystko! co 
odbiega od stereotypów płci, było patologią.

 

Każdy  respondent  BSRI  otrzymuje  tyle  punktów  w  skali  kobiecości,  ijj 

zebrał łącznie punktów kobiecych, tworząc obraz samego siebie; tyle punktóW

skali męskości, ile zebrał łącznie punktów męskich; oraz tyle punktów w ska* li 
różnicy punktów żeńskich i męskich, ile rzeczywiście wynosi różnica pomięl dzy 
liczbą wszystkich uzyskanych przez niego punktów kobiecych a liczba punktów 
męskich.  Na  podstawie  różnicy  punktów  kobiecych  i  męskich  resporłl  denci 
definiowani  byli  jako  osoby  typowe  płciowo,  „odwrócone"  płciowo  lubi 
androginiczne,  gdzie  mała  różnica  punktów  wskazywała  na  androginię,  a  dużJ 
różnica punktów - albo typowość, albo odwrotność.

 

Jakiś  czas  później  podjęto  decyzję,  aby  terminem  androginiczny/a'^ 

określać osoby, u których mała różnica punktów wynika z dużej ilości punktowi 
zarówno  męskich,  jak  i  kobiecych,  a  terminem  nieokreślony(a)  seksualnie^  te 
osoby,  u  których  mała  różnica  wynika  z  małej  ilości  punktów  męskich  i  kd-.\ 
biecych.  Chociaż  miało  to  uzasadnienie  empiryczne,  było  jednak  niezgodnej  z 
pierwotnymi założeniami BSRI, który miał dokonywać rozróżnienia pomiędzy^ 
dwiema  grupami  jednostek:  tymi,  które  miały  silną  motywację  do  utrzymywać 
nia  wizerunku  własnej  osoby  zgodnego  z  kulturowymi  standardami  rodzaju,  i 
zachowywania  się  zgodnie  z  nimi  (grupa  typowa  płciowo)  oraz  tymi,  dla  któ-i 
rych kulturowe standardy rodzaju nie są szczególnie ważne ani dla określenia I 
własnej osoby, ani dla zachowania się w określony sposób (grupa androginicz- j 
na).

 

W tym czasie uważałam, i sądzę tak do dzisiaj, że pojęcie androginii, jak' 

żadne przed nim, zakwestionowało obecrtą w teoriach psychologicznych polary-1 
zację rodzajów. Tak jak wcześniej uważano, że męskość i kobiecość są głównymi 
wyznacznikami ludzkiej osobowości, tak teraz stwierdzono, że są one jedynie I 
stereotypami kulturowymi, do których, na swoje nieszczęście, usiłujemy siei, 
dostosować. Podczas gdy wcześniej uważano, że zdrowi psychicznie mężczyźni,: 
są płci męskiej, a zdrowe psychicznie kobiety - płci żeńskiej, obecnie stwierdzo

no, że osobowość każdego człowieka może być mieszanką elementów męskich i 
żeńskich, a co więcej - że standardy zdrowia psychicznego nie powinny mieć: nic 
wspólnego z rodzajem. Wreszcie, podczas gdy wcześniej zakładano, że płeć ,

powinna determinować wizerunek samego siebie, jaki ukształtuje dana 
osoba,;-oraz sposoby zachowania, jakie przyjmie, obecnie stwierdzono, że 
jednostka  • powinna mieć swobodę doboru zachowań, że powinna odznaczać 
się własnym temperamentem, ale, co najważniejsze, że ścisły podział cech i 
zachowań na

dwie kategorie - męską i kobiecą - jest co najmniej problematyczny, 

jeśli nie niemoralny.

 

Rewolucyjna  natura  pojęcia  androginii  była  utrzymana  dokładnie  w 

du-Bhu  feminizmu  wczesnych  lat  siedemdziesiątych.  Pojęcie  to  zostało 
natychmiast  zaakceptowane  przez  psychologów,  a  jednocześnie  niezależnie 
odkryte  i  sfor-»mułowane  przez  przynajmniej  dwie  feministki  działające  w 
dziedzinie literatu-jjf-i-y: teoretyka literatury Carolyn Heiłbrun i poetkę Adrienne 
Rich. Carolyn Bkeilbrun we wstępie do swojej pracy o androginii, pracy śledzącej 
„ukryte  ścież-Uki  androginii"  (1973,  s.  XX)  od  jej  źródeł  w  mitach 
przedhelleńskich aż do ^literatury XX wieku, pisała:

 

Zwracając się do swoich słuchaczy czterdzieści pięć lat temu Virginia Woolf stwier 
dziła, że „kiedy temat jest wysoce kontrowersyjny, a pytania dotyczące seksu 
z pewnością do takich należą, trudno jest liczyć na to, że powiemy prawdę. Może 
my jedynie wyrazić, w jaki sposób doszliśmy do swego przekonania w danej spra 
wie". Swoją opinię mogę sformułować wystarczająco jasno: jestem przekonana, że 
ratunkiem dla nas jest odejście od polaryzacji seksualnej i więzienia kategoryzacji 
rodzajowej w kierunku świata, w którym indywidualne role i sposoby zachowań mo 
gą być swobodnie wybierane. Ideał, do którego, jak wierzę, powinniśmy dążyć, 
najlepiej opisuje pojęcie „androginii". To pochodzące z języka greckiego słowo 
andro (mężczyzna) i gyn (kobieta) (...) ma wyzwolić jednostkę z ograniczeń stereo 
typów. (...) Daje ono jednostce możliwość wyboru swojego miejsca, bez oglądania 
I. 

się na to, co stosowne, czy na zwyczaje (s. ix—xi).

 

Adrienne  Rich  wyraziła  swoje  zdanie  poprzez  wiersz  pod  tytułem  The 

m-Słranger (Obcy):

 

Wyglądając, jak wyglądałam przedtem, prosto z serca 
ulicy w stronę rzeki 
idąc rzekami alei 
,;. 

czując zimno grot pod asfaltem

 

widząc zapalające się światła na wieżach

 

idąc, jak szłam przedtem

 

jak mężczyzna, jak kobieta, w mieście

 

mój wizjonerski gniew oczyszczający mój wzrok

 

a drobiazgowe odczucie litości

 

rodzące się z tego gniewu

 

gdy wchodzę do pokoju wprost z silnego mrocznego światła

 

i słyszę ich martwą mowę

 

gdy pytają mnie kim jestem

 

cóż mogę im powiedzieć

 

jestem androginią

 

jestem żywym umysłem

 

którego nie umiecie opisać

 

w waszym martwym języku

 

zagubionym rzeczownikiem, czasownikiem przetrwałym

 

background image

120

 

121

 

 

 

jedynie w bezokoliczniku

 

litery mojego imienia wpisane są pod powiekami 
nowo narodzonego dziecka (1973, s. 19)

 

Każdy, kto śledzi współczesną myśl feministyczną, wie, że pojęcie androi g 

ginii  spotkało  się  niemal  natychmiast  z  silną  krytyką.  Dlatego  też  w  roku  1974łl 
Adrienne Rich usunęła wiersz o androginii z przygotowanego do wydania zbiorą ru 
swych  utworów.  W  roku  1976  krótko  skrytykowała  to  pojęcie  w  swej  książcćH 
OfWoman Dorn, a w roku 1978, w zbiorze The Dream ofa Common LanguageM 
(Sen  o  wspólnym  języku)  zamieściła  nowy  wiersz,  zatytułowany  Nałural  Re-i&A 
sources  (Naturalne  źródła),  w  którym  na  dobre  pozbyła  się  tego  terminu  żela 
swojego słownika. Oto fragment tego wiersza:

 

Są słowa, których już nigdy nie wybiorę 
humanizm androginia

 

Nie ma w nich wstydu, ani nieśmiałości w 
oczach wzburzonych stoickich przodkiń:

 

ich blask jest zbyt słaby, jak barwnik co 
nie przenika

 

włókien prawdziwego życia 
którym żyjemy, teraz

 

(s. 66) 

. I

 

Krytycy formułujący w przeciągu ostatnich piętnastu lat opinie na temat ja 

androginii  wywodzili  się  z  różnych  dyscyplin  naukowych  i  reprezentowali  roz-31 
maite środowiska polityczne. Trzy z tych opinii wydają mi się szczególnie odpckjl 
wiedzialne  za  fakt,  że  androginia  tak  szybko  stała  się  niestosownym  słowemjjl 
wśród teoretyków feminizmu      .

 

Historia  tego  pojęcia  nie  byia  ani  tak  wspaniała,  ani  tak  neutralna  pod 

względem rodzaju, jak to przedstawiała Heilbrun. Wprost przeciwnie. Według:*! 
Barbary Gelpi androginia funkcjonowała w kulturze zachodniej jako wizja moż

T

|j| 

liwości  stworzenia  „doskonałego  mężczyzny"  (1974,  s.  153),  stworzenia  „mę-?s 
skiego naczynia (...) wypełnionego kobiecymi emocjami i obdarzonego kobiecą|s 
fizycznością"  (s.  152).  We  „wspaniałym  nowym  świecie  męskich  osobników.|j 
androginicznych"  (s.  157)  mężczyźni  mogliby  więc  być  androginiczni,  a  kobiety^ 
wciąż byłyby androcentrycznie definiowane w stosunku do mężczyzn. Niekto-^jJ 
rzy twierdzą, że ten androcentryzm widoczny jest już w samej konstrukcji słp;^| 
wa, gdzie andro umieszczono przed gyne.

 

Pojęcie androginii jest jednocześnie tak neutralne pod względem rodzajtu|p 

i tak utopijne, tak pozbawione jakiegokolwiek związku z rzeczywistością histo-a

 

I? j-yczną, że nie uznaje nawet istnienia nierówności rodzajowej, nie wspominając 
I już o jej analizie historycznej czy pojęciowej. Widoczne jest to w jednakowym I.- j 
równym traktowaniu męskości i kobiecości. Pojęcie androginii ignoruje fakt, Ir £

e

 

mężczyźni - i to, czym się zajmują - stanowili niemal zawsze i wszędzie 

cen

tralne 

wartości kultury. Androginia w żaden sposób nie podkreśla tej nie-I 

r

ówności. Nie 

czyni  też  niczego,  by  nadać  większą  wartość  kobietom  i  temu,  co  ;j, 

ro

bią,  lub 

pomniejszyć wartość mężczyzn i ich czynów.

 

Ponadto  uważa  się,  że  pojęcie  androginii  funkcjonuje  na  zbyt  osobistym 

W i prywatnym poziomie, by mieć jakąkolwiek wartość polityczną. Wyeliminowali 
nie nierówności rodzajowej wymaga zmian instytucjonalnych, a nie tylko zmian i: 
w  sferze  prywatności.  Skupiając  się  na  problemie  osoby,  a  nie  patriarchatu,  I 
androginia  nie  dokonuje  jakiejkolwiek  pojęciowej  czy  politycznej  analizy 
nie-i'równości rodzajów, a wręcz odwraca uwagę od takiej analizy.

 

Wreszcie,  pojęcie  androginii  powiela  samą  polaryzację  rodzajów,  którą 

flmiało  zlikwidować,  nadając  jej  byt  materialny.  Czyni  się  to,  przyjmując,  że  |, 
męskość  ;  kobiecość  są  pojęciami  danymi,  a  nawet  ustalonymi  strukturami 
oso-Kbowości;  podkreślając  komplementarność  męskości  i  kobiecości,  co  z  kolei 
im-P-plikuje  naturalność  heteroseksualizmu;  skupiając  się  na  rozróżnieniu 
między I bym, co męskie, a tym, co kobiece, a nie na przykład, na rozróżnieniu klas 
czy §1'. władzy.

 

Chociaż  przyznaję,  że  wiele  z  tych  opinii  krytycznych  zawiera  ziarno 

Pprawdy  i  chociaż,  zdając  sobie  sprawę  z  ograniczeń  pojęcia  androginii,  już  w 
ro-fc

:

ku 1977 porzuciłam je na rzecz badań nad schematyzmem rodzajowym, wciąż 

l-.uważam, że żadna z tych opinii nie była rta tyle wyczerpująca, by usprawiedliwi 
wić  całkowite  wykluczenie  pojęcia  androginii  z  leksykonu  feminizmu  .  Rzeczy-I 
wiście wydaje się, iż historia androginii jest androcentryczna, ale pojęcie to nie p. 
musi być przecież używane w sposób naznaczony androcentryzmem i do tej fipory 
nie było tak używane przez współczesne feministki. To prawda, że andro-1,'ginia nie 
analizuje  nierówności  rodzajów.  Dlatego  też  bardzo  mnie  ucieszyło,  że  i|miałam 
wreszcie  okazję  omówić  pojęcie  androginii,  poprzedzając  to  pełną  anali-pzą 
androcentryzmu. Ale nawet jeśli androginia nie bierze pod uwagę nierów-1| ności 
rodzajowej, nie można powiedzieć, że nie pociąga za sobą żadnych kon-I sekwencji 
politycznych. W pewnym momencie dla teoretyków feminizmu, a na-Ewet obecnie 
dla wielu ludzi, mających wątpliwości, jak zachowywać się jako -81 mężczyźni lub 
kobiety,  androginia  stanowiła  i  stanowi  wizję  utopii  i  zarazem  |$''.model  zdrowia 
psychicznego,  ponieważ  nie  zmusza  człowieka  do  wykreślenia  ze  ^ swojej 
osobowości  pewnych  cech  czy  zachowań  stereotypowo  definiowanych  Łjako 
niestosowne  dla  danej  płci.  Według  mnie  taka  rewolucja  w  praktykach  |jj-kultury 
była i jest ważnym osiągnięciem politycznym.

 

Wspomniane  powyżej  odniesienie  do  męskości  i  kobiecości  wiąże  się  pz 

trzecią opinią krytyczną na temat androginii: z twierdzeniem, że nadaje ona M|byt 
materialny  polaryzacji  rodzajów,  którą  miała  zlikwidować.  Myślę,  że  należy  fe-tu 
zwrócić uwagę na to, kto używa pojęcia androginii, ale także na to, jakie B.nadaje 
mu znaczenie. Dla pierwszych teoretyków androginii, takich jak Carl

 

background image

122

 

123

 

 

Jung (1953), męskość i kobiecość byiy głęboko zakorzenionymi w osobowości * 
strukturami, których komplementarność implikowała naturalność 
heterose-ksualizmu. Sama androginia definiowana była jako element spajający te 
dwie komplementarne struktury w jednej osobie lub w heteroseksualnym 
małżeństwie.

 

Dla  późniejszych  teoretyków  jednak,  takich  jak  Carolyn  Heilbrun  czyja« 

męskość i kobiecość to raczej stereotypowe definicje zakorzenione w praktykach 
kultury  niż  struktury  osobowościowe  zakorzenione  w  jednostce,  nato-3  miast 
androginia  to  niezwracanie  uwagi  na  definicje  kulturowe,  a  nie  integracja*"! 
męskości  i  kobiecości.  Inaczej  mówiąc,  „przesłaniem"  androginii  jest,  by  „za--3 
chowania  nie  miały  rodzaju",  a  przez  zachowania  rozumie  się  również  wybórB 
partnerów seksualnych (Bem, 1978, s. 19).

 

Uważam jednak, że pojęcie androginii nie sugeruje wyraźnie, iż męskość I i 

kobiecość  nie  posiadają  niezależnego  i  namacalnego  bytu.  Androginia  skupia'-? 
się  bardziej  na  fakcie,  iż  dana  osoba  jest  jednocześnie  męska  i  kobieca,  niż  na

r

tym, że to kultura stworzyła pojęcia męskości i kobiecości. W ten sposób andro-B 
ginia dokładnie powiela polaryzację rodzajów, którą miała zlikwidować, i robi tom 
nawet w najbardziej feministycznym wydaniu.

 

W roku 1977, w celu silniejszego podkreślenia, że męskość i kobiecość są I 

pryzmatami kulturowymi, poprzez które dokonuje się polaryzacja rzeczywistośflj 
ci, zmieniłam przedmiot moich badań z androginii na pojęcie zdeterminowane-^! 
go  rodzajem  schematu  przetwarzania  informacji,  czyli  pojęcie  schematyzmu!! 
rodzajowego.  Schematyzm  rodzajowy  to  przyswajanie  w  kulturze  polaryzacji-*?; 
rodzajów, to wyuczona gotowość do postrzegania spolaryzowanych kategorii^ płci 
i  rodzaju  jako  naturalnych  wyznaczników  rzeczywistości  oraz  ignorowanie  I 
jakichkolwiek  innych  kategoryzacji  naturalnych  czy  sztucznych.  Schematyzm^ 
rodzajowy to klasyfikowanie rzeczywistości społecznej według podziałów zależ--"! 
nych  od  rodzaju,  to  dzielenie  ludzi,  ich  cech,  zachowań  i  innych  rzeczy  naw] 
podstawie  obowiązujących  w  kulturze  i  nacechowanych  polaryzacją  definicji^ 
męskości i kobiecości, a nie na podstawie innych wyznaczników, które mogłyby 

!

równie dobrze tę rzeczywistość opisywać.

 

Moje zainteresowanie przetwarzaniem informacji na podstawie schema-/^ 

tyzmu rodzajowego wynikało częściowo z prowadzonych przeze mnie badańj nad 
bardziej  ogólną  teorią  schematu  rodzaju  (Bem,  1981b),  wyjaśniającą,  w  jakijj 
sposób  z  noworodków  płci  męskiej  i  żeńskiej  wyrastają  osoby  dorosłe  konwc-1 
ncjonalnie  męskie  i  żeńskie.  W  teorii  schematu  rodzaju  stosuje  się  te  same 
koncepcje przyswajania pryzmatów kulturowych, o których szerzej będę wspęSH 
minąć  w  rozdziale  4.  Teoria  schematu  rodzaju  głosi,  iż  ponieważ  kultura  ame;| 
rykańska silnie nacechowana jest polaryzacją rodzajów, dzieci przyswajająja sobie 
schematyzm  rodzajowy  (polaryzację  rodzajów),  nie  zdając  sobie  nawet;;!  z  tego 
sprawy.  Z  kolei  schematyzm  rodzajowy  sprawia,  że  dzieci  wyrastają  ną.tjj 
osobników typowych płciowo. Oznacza to, że klasyfikując rzeczywistość na P°"'|| 
stawie kategorii rodzaju, dzieci oceniają zachowania w kategoriach kulturo-

 

11'wych  definicji,  określających,  co  dla  danej  płci  jest  „właściwe",  i  odrzucają  i 
wszelkie zachowania, które nie są „właściwe" dla ich płci. Kohlbergowska teo-; 

na

 

rozwoju  poznawczego  umieszczała  motywację  zgodności  płci  i  zachowania  !'   w 
umyśle dziecka; natomiast teoria schematu rodzajów utrzymuje, że zgodność Mi 
ta wymuszana jest przez polaryzację rodzajów narzuconą przez kulturę.

 

Działanie schematyzmu rodzajowego można zaobserwować na przykła-

 

k<dzie  eksperymentu  przeprowadzonego  wśród  studentów  w  Cornell.  Spośród 

Ł,wielu  możliwości  mieli  oni  wybrać  sobie  nowe  hobby.  Musieli  ocenić,  jak 
ko-Esztowna jest każda z propozycji, czy hobby to można uprawiać przy brzydkiej I 
pogodzie,  czy  można  mu  poświęcić  czas  pomiędzy  zajęciami,  egzaminami, 
pra-racami  semestralnymi  itd.  W  Ithaca  w  stanie  Nowy  York,  gdzie  rok,  mówiąc 
żar-Ktobliwie,  dzieli  się  na  pół,  poważnie  -  na  „zimę  i  lipiec",  najwłaściwszego 
g.wyboru,  po  przeanalizowaniu  wszystkich  czynników,  dokonałaby  osoba,  która 
§£zdecydowałaby się na robótki ręczne, na przykład robienie swetrów na drutach, 
ffjednak  schematyzm  rodzajowy  nakazuje  każdemu  spojrzeć  na  swój  wybór 
Si.przez pryzmat polaryzacji rodzajów. Już na samym początku rozważań student 
Bżadaje  sobie  pytania:  „Jakiej  płci  jest  dane  hobby?",  „Jaką  płeć  ja 
reprezentu-Kję?", „Czy moja płeć i płeć hobby pasują do siebie?" Konkretne hobby 
będzie  brane pod uwagę w dalszych rozważaniach tylko w tym wypadku, gdy pleć 
I? studenta zgadza się z płcią hobby; inaczej zostanie natychmiast odrzucone.

 

Przenosząc  moje  zainteresowanie  z  androginii  na  schematyzm 

rodzajo-jf-wy, chciałam udowodnić, że męskość i kobiecość są wytworami kultury. 
Prag-Ijnęłam przeanalizować różnice indywidualne w danej kulturze, a nie, jak to 
I  często  czynią  antropolodzy,  różnice  pomiędzy  kulturami.  Analizując  różnice  H 
pomiędzy  kulturami,  antropolodzy  starają  się  wskazać  czy  też  uwypuklić 
sposo-pby,  za  pomocą  których  dana  kultura  organizuje  rzeczywistość. 
Prowadzone  Ir  przeze  mnie  badania  empiryczne  i  moje  rozważania  teoretyczne 
miały na celu j| wykazanie, na podstawie ujawnienia różnic istniejących pomiędzy 
osobami 

na-E 

znaczonymi 

schematyzmem 

rodzajowym 

osobami 

aschematycznymi  pod  1  względem  rodzaju,  nie  tylko  schematyzmu  rodzajowego 
ludzi typowych płciowo,

 

KI ale polaryzacji rodzajów cechującej całą kulturę amerykańską. W moich 
badaniach

 

Ki  ludzie  typowi  płciowo  nie  byli  jedynie  jednostkami  odznaczającymi  się 

schematy-li  zmem  rodzajowym,  ale  głęboko  wrośniętymi  w  kulturę  osobami, 
których  sposób  K  przetwarzania  informacji  o  otaczającym  je  świecie  mógł  im 
pomóc ukształtować

 

W®' świadomość kultury jako całości      .

 

To nowe podejście do różnic indywidualnych było uzasadnione z punktu 

H widzenia metodologii badań, gdyż, jak to opisałam wcześniej, w BSRI ludzie B 
oceniani  są  jako  typowi  płciowo  tylko  wtedy,  gdy  ich  wizerunek  własnej  osoby  I 
pasuje  do  obowiązujących  w  danej  kulturze,  wysoce  spolaryzowanych  definicji 
i'rodzaju. Inaczej mówiąc, ludzie określeni w BSRI jako typowi płciowo mogliby I 
być  również  określeni  jako  ludzie  głęboko  przesiąknięci  kulturową  definicją 

background image

Rrodzaju.  Obie  strategie:  strategia  badań  nad  różnicami  międzykulturowymi 

ja strategia badań nad różnicami indywidualnymi -jeśli zostaną odpowiednio

 

 
 
124 
 

przeprowadzone  -  służą  ukazaniu  niedostrzeganych  wcześniej  pryzmatów  kuli 
tury. Pozwalają nam one spojrzeć na pryzmat kultury, a nie przez niego I dzięki 
ukazaniu  możliwości  wcześniej  niedostrzeganych  i  wskazaniu,  że  nieujsl 
wiadomiony  a  dominujący  sposób  organizacji  rzeczywistości  stosowany 
przez-kulturę nie jest sposobem jedynym.

 

Jeżeli  w  koncepcji  schematyzmu  rodzajowego  istnieje  jakieś  przesłanie! 

feministyczne, to z pewnością nie jest to nakaz, by każdy z nas doszukiwał sia w 
sobie  zarówno  pierwiastków  męskich,  jak  i  żeńskich.  Przesłaniem  tym  może< 
być  raczej  stwierdzenie,  że  w  obecnym  kontekście  historycznym  stworzona! 
przez kulturę dychotomia męskie - żeńskie nie musi i nie powinna być powiela-' 
na ani przez kulturę, ani w osobowości jednostek. Dokładnie to samo przestanie 
zawierają przynajmniej niektóre interpretacje pojęcia androginii.

 

P

OZA NAUKĄ

:

 PODKREŚLANIE KOBIECEJ ODMIENNOŚCI 

       

W historii myśli feministycznej od dawna istnieje rozłam pomiędzy bada- I 

czkami  usiłującymi  minimalizować  różnice między  kobietami  i  mężczyznami  a 
badaczkami maksymalizującymi te różnice. Do pierwszej grupy należę między I 
innymi ja sama i Carolyn Heilbrun. Usiłujemy podważyć dominację jakichkol- : 
wiek  przejawów  polaryzacji  rodzajów  w  praktykach  kultury.  Teoretyczki  nale-
żące  do  drugiej  grupy  usiłują  natomiast  przywrócić  wartość  tym  aspektom 
kobiecego  doświadczenia,  które  do  tej  pory  były  niedostrzegane  lub  których  i 
wartość, oceniana z perspektywy androcentrycznej, była pomniejszana. Ro- ;• z, 
łam  ten  uwidocznił  się  już  w  pierwszej  fali  ruchu  feministycznego,  kiedy  tó  3 
Elizabeth  Cady  Stanton  i  Susan  B.  Anthony  -  reprezentantki  pierwszej 
grupy-dowodziły, że kobietom należy przyznać prawo wyborcze raczej z powodu 
podo-      ;  bieństwa  niż  niepodobieństwa  do  mężczyzn;  zaś  reprezentantki 
drugiej  grupy,    |  między  innymi  Lucy  Stone,  dowodziły,  że  prawo  wyborcze 
powinno  być  przyznane  kobietom  z  powodu  ich  unikatowych  i  im  tylko 
właściwych  cech,  takich      '  jak  opiekuńczość  czy  lepiej  rozwinięte  poczucie 
moralności.  Rozłam  ten  utrzy--muje  się  w  wielu  odmianach  teorii 
feministycznych, które pojawiły się na fali odnowy ruchu wyzwolenia kobiet w 
latach sześćdziesiątych naszego stulecia      .          .;

 

Teorie minimalizujące różnice między kobietami i mężczyznami zyskały 

największe  poparcie  na  przełomie  lat  sześćdziesiątych  i  siedemdziesiątych,  w 
dobie  rozkwitu  badań  nad  androginią.  Natomiast  większość  teorii  feministy-
cznych  powstałych  w  latach  osiemdziesiątych  zajmuje  się  podkreślaniem  od-
mienności kobiet i krytyką męskości. Teoretyczki prezentujące takie stanowis-
ko nie zawsze są zgodne co do źródła różnic między kobietami a mężczyznami, 
o  których  mówią,  ale  zawsze  prezentowały  jednakowe  stanowisko  w  sprawie 
znaczenia i charakteru prototypowych męskich i żeńskich „punktów widzenia'' 
(Harding, 1986) czy „głosów" (Gilligan, 1982).

 

Teoretyczki pracujące nad zagadnieniami dotyczącymi kobiet są zgodne,

 

125 

 

K;.źe szczególną cechą kobiet jest wykraczanie poza mniej podstawowe kategorie

 

j s/tuczne podziały tworzone przez mężczyzn. Dla Jean Baker Miller (1976) jest

 

I,,, kobieca zdolność tworzenia i rozwoju poprzez związki międzyludzkie, a nie

 

f' sztuczne rozróżnienie pomiędzy niezależnością a zależnością; dla Carol Gilligan 

Ejest to szczególna zdolność spostrzegania świata, na który składają się „związki E 
.międzyludzkie, 

a

 

nie

 pojedynczy ludzie", świata „spójnego raczej dzięki wię-Ł żiom 

łączącym ludzi, a nie dzięki systemowi przepisów" (1982, s. 29); dla Hilary f-Rose 
jest to połączenie „rąk, umysłu i serca" (1983, s. 73), a nie oddzielenie I wytworów 
rąk od wytworów umysłu i od emocji.

 

Tendencja  do  postrzegania  wszystkich  i  wszystkiego  jako  naczyń 

połączo-£.  nych, w których musi być zachowana równowaga, wywiera wpływ nie 
tylko na ?" psychikę kobiety i jej stosunki z innymi ludźmi, ale również na wartości, 
za 

Ł

.

 

którymi kobieta się opowiada oraz praktyki kultury, które tworzy. Gdyby ko-K 

biety  posiadały  w  przeszłości  władzę  tworzenia  praktyk  dominujących  w  kultu-ł" 
rze,  to  prawdopodobnie  niebezpieczeństwo  zagłady  ludzkości  i  całej  naszej  Bi 
planety  byłoby  obecnie  o  wiele  mniejsze.  Prawdopodobnie  zasady  nauki  i  moll)' 
ralności,  jak  również  reguły  każdej  innej  dziedziny  życia  ludzkiego  byłyby  także  5 
zupełnie  odmienne.  Wyobrażenia  wspaniałego  nowego  świata,  który  mógłby  być 
P\stworzony przez kobiety, są jednocześnie druzgocącą krytyką obecnego świata,

 

H' stworzonego przez mężczyzn. Według teoretyczek, stawiających kobietę w cen-

 

i'

:

 trum swoich zainteresowań, problem z mężczyznami i tworzoną przez nich kul-

 

f turą polega na tym, że zbytnio skupiają się oni na rozdzielaniu, dominacji

 

i hierarchii, a nie zwracają wystarczającej uwagi na powiązania, wzajemne

 

I wzmacnianie się i harmonię.

 

 

Ponieważ badaczki te są zgodne co do znaczenia i charakteru różnic

 

: między mężczyznami a kobietami w większym stopniu niż co do pochodzenia 

:

tych różnic, to na ostatni wspomniany temat wysuwały wiele hipotez. W 
esen-cjalizmie biologicznym, psychologii rozwojowej oraz psychospołecznych 
interpretacjach szukały źródła tych różnic. W stronę esencjalizmu biologicznego 
skłaniają się na przykład Adrienne Rich (1976) i Mary Dały (1978), które 
podkreślają metafizyczną naturę kobiece-

 

go ciała. Adrienne Rich napisała, że jako „mieszkanka kobiecego ciała" uważa 
„granice ego (...) za znacznie mniej łatwo definiowalne, niżby to sugerowały 

lwi ' 

• 

11

 

znaczenia słów «wewnętrzny» i «zewnętrzny»    .

 

Aktowi  miłosnemu  (...)  często  towarzyszy  uczucie  wzajemnego  przenikania  się,  uczucie 
przekraczania  granic  własnego  ciata.  Fizyczna  i  emocjonalna  bliskość  dwóch  osób  stwarza 
wrażenie  zacierania  się  granic  pomiędzy  dwoma  ciałami.  Przeżywanie  orgazmu  innej  kobiety, 
tak  jakby  był  to  mój  własny,  jest  jednym  z  najintensywniejszych  doświadczeń 
interpersonalnych: w takich momentach nic

 

nie  jest  ani  „wewnątrz",  ani  „na  zewnątrz"  mnie.  (...)  Gdy  jestem  w  ciąży  (...) 

rozwijający się we mnie embrion odczuwam (...) jako coś wewnątrz mnie i coś, co jest częścią 

mnie,  ale  jednak  jako  coś,  co  z  każdą  godziną,  z  każdym  dniem  staje  się  coraz  bardziej 

oddzielne ode mnie. (...) Kobiety nie egzystują w żadnej „wewnę

background image

194 STRONA Z PRZYPISAMI

 

195

 

 

34  Empiryczne  dowody  na  poparcie  tezy,  że  amerykańskie  dzieci  znacznie  łatwiej 

roz-różniają pleć danego człowieka na podstawie wskazówek kulturowych niż na pod-
stawie wskazówek biologicznych,  można znaleźć w pracach takich  autorów, jajj. Bem 
(1989), Carey (1985), Goldman i Goldman (1982), Katcher (1955), Levin, Bali-strieri i 
Schukit (1972) oraz Thompson i Bentler (1971). Empiryczne dowody p

0

. twierdzające 

tezę,  iż  amerykańskie  dzieci  stosują  wobec  swoich  towarzyszy  zabawy  płci  męskiej 
znacznie  bardziej  restrykcyjne  reguły  funkcjonowania  płci  niż  wobec  towarzyszy 
zabawy płci żeńskiej, można znaleźć w pracach takich autorów, jak-Carter i McCloskey 
(1983-1984), Fagot (1977, 1985) oraz Stoddart i Turiel (1985).

 

  Opis  wyzwania  rzuconego  ścisłemu  podziałowi  rozwoju  na  etapy  oraz  dowody  empi-

ryczne potwierdzające to wyzwanie, można znaleźć w pracach takich autorów, jak: Bem 
(1989),  Carey  (1985),  Chi  (1978),  Gelman  i  Baillargeon  (1983),  Gelman  i  Galli-stel 
(1978) oraz Keil (1989). 

  Omówienie  tych  pierwszych  przełomowych  działań  zamieszczają:  Broverman  i  in. 

(1970),  Bem  (1972,  1974),  Błock  (1973),  Constantinople  (1973)  oraz  Spence, 
Helm-reich i Stapp (1974). 

  Niniejszy  podrozdział  na  temat  androginii  i  schematyzmu  rodzajowego  oraz  część 

następnego  podrozdziału  na  temat  podkreślania  różnic  charakteryzujących  kobiety, 
prezentują  dwa  aspekty  psychologii  feministycznej  rozwijające  się  na  przestrzeni 
ostatnich 25 lat. Szersze omówienie dziejów psychologii feministycznej w tym okresie 
zamieszczają:  Crawford  i  Maracek (1989), Deaux  (1984), Fine (1985), Fine i Gordon 
(1989),  Hare-Mustin i  Maracek (1988, 1990),  Henley (1985), Jacklin (1989), Lykes i 
Stewart (1986), Parlee (1979) oraz Wallston (1981). 

38  Najlepsze  omówienie  zarówno  BSRI,  jak  i  innych,  porównywalnych  autotestów 

związanych  z  rodzajem  zamieszcza  Lenney  (1991).  Opis  samego  BSRI  zamieszcza  w 
swych  artykułach  Bem  (1974,  1977,  1981a).  Wśród  psychologów  istniało  wiele 
kontrowersji - przede wszystkim technicznych - na temat punktacji i znaczenia BSRI, 
jak  również  spójności  danych  empirycznych  opartych  na  tym  teście.  Choć 
kontrowersje te nie są być może interesujące dla ludzi niezajmujących się zawodowo 
psychologią, więcej na ich temat  znaleźć można w pracach talach autorów, jak:  Bem 
(1985), Spence (1984), Taylor i Hall (1982) oraz Frable (1989).

 

  Krytyczne  omówienie  androginii  opieram  na  następujących  pracach:  Gelpi  (1974), 

Secor (1974) i Stimpson (1974). Reprezentatywną krytykę pojęcia androginii z punktu 
widzenia psychologii zamieszczają: Morawski (1987), Lott (1981) i Sampson (1977). 

  Uaktualnioną ocenę androginii, dokonaną przez Carolyn Heilbrun, można znaleźć w 

jej pracy z roku 1980. 

  Antropologiczne podejście do stworzonego przeze mnie pojęcia schematyzmu rodza-

jowego pierwszy raz w pełni zaprezentowałam w roku 1987 (Bem). 

  Teorie  te  i  ich  związek  z  rozłamem  -  do  jakiego  doszło  wśród  feministów  -  na  tych, 

którzy minimalizowali, i tych, którzy maksymalizowali różnice pomiędzy kobietami i 
mężczyznami - omawiają: Alcoff (1988), Echols (1983, 1989), Hare-Mustin i Maracek 
(1988), a w szczególności Snitow (1989). 

B 43    Jest to doskonałe określenie. Interesującą jego historię zamieszcza K. King (1990). I   

44    Omówienie prac różnych teoretyków kobietocentrycznych zamieszczają: H. Eisenstein 

(1983), Harding (1986), a w szczególności Segal (1987).

 

Rozdział 4. Kształtowanie tożsamości rodzajowej 

I      i          O odmiennej analizie teorii na temat kształtowania rodzaju zob. w: Connell (1987),

 

JE                rozdział 9.

 

I  2  Choć  pierwotnie  teoria  samosprawdzającej  się  przepowiedni  stworzona  została  przez 

socjologa  (Merton,  1948),  to  model  ten  został  po  raz  pierwszy  przetestowany 

empirycznie  (i  to  na  szczurach!)  przez  psychologa,  Roberta  Rosenthala.  Następnie 

model  ten  został  zastosowany  do  badania  różnych  grup  studentów  w  kontekście 

oczekiwań ich nauczycieli (Rosenthal i Jacobson, 1968), a w latach siedemdziesiątych 

zastosowano  go  do  badań  dotyczących  rodzaju.  Przegląd  badań  empirycznych  nad 

samosprawdzającym  się  charakterem  rodzaju  i  innymi  stereotypami  prezentuje  w 

swej pracy Snyder (1981).

 

:

  3  Więcej  na  temat  poglądów  Lacana  znaleźć  można  w  omówieniu  ostatnich  prac  psy-

choanalityków  feministycznych  (włącznie  z  Juliet  Mitchell)  w  rozdziale  2  niniejszej 

książki.

 

I      4          Jednym z tych, którzy uważają, że kobieta zyskuje pełną tożsamość dopiero wtedy,

 

 

gdy zwiąże się z mężczyzną, jest Erik Erikson (1968). Krytykę poglądów Eriksona

 

zamieszcza Carol Gilligan w rozdziale 1 książki In a Different Voice (1982). 5         

Zob. np. Garfinkel (1967), Raymond (1979) oraz Kessler i McKenna (1978).

 

 

Zob.  np.  ostatnia  cześć  niniejszego  rozdziału,  jak  również:  D'Emilio  (1983b), 

D'Emi-lio i Freedman (1988) oraz Halperin (1990). 

 

Berger  (1963)  i  Shweder  (1984)  są  tymi,  którym  zawdzięczam wiedzę  o  pierwszym  i 

drugim procesie wrastania w kulturę. 

 

Na  zamieszczone  tutaj  teoretyczne  omówienie  procesu  wrastania  w  kulturę  miały 

wpływ prace następujących autorów: Berger (1963), Shweder i LeVine (1984), Ge-ertz 

(1973,  1983)  oraz  Shweder  (1984).  Więcej  o  wpływie  uwarunkowań  społecznych  na 

dziecko  piszą:  Edelstein  (1983),  Kessen  (1979),  Kessel  i  Siegel  (1983),  Tobin  i  in. 

(1989), a w szczególności Wartofsky (1983). 

 

Na  niniejsze  omówienie  amerykańskiego  indywidualizmu  miały  wpływ  prace  takich 

autorów, jak: Bellah i in. (1985), Geertz (1983), Hsu (1985), Ochs i Schieffelm (1984) 

oraz Shweder i Bourne (1984). 

  Zob.  rozdział  10,  zatytułowany  „Space  Speaks"  („Przestrzeń  mówi"),  w:  E.  T.  Hall 

(1973). 

  Annę Z. Parker, Wydział Geografii Uniwersytetu w Oregon, rozmowa. 

12  Szersze omówienie tego rodzaju prac kobiecych zob. w: Connell (1987). Więcej na 

temat segregacji płciowej w miejscu pracy piszą: Reskin (1984), Reskin i Hartman 

(1986) oraz Reskin i Roos (1990).