background image

IV.

ROZWÓJ GOSPODARCZY ZIEM POLSKICH I ZMIANY W UKŁADZIE

SIŁ SPOŁECZNYCH NA POCZĄTKU XX w. (1901 – 1914)

1. Królestwo

a. Rozwój przemysłu

Szybkie stosunkowo postępy w industrializacji  zaboru rosyjskiego uległy w początkach  XX 

wieku   pewnemu   zahamowaniu,   głównie   wskutek   ogólnoświatowego   kryzysu   gospodarczego, 
wyciskającego   symptomatyczne   piętno   na   latach   1900-1903.   Dopiero   z   końcem   roku   1903 
wystąpiło   częściowe   ożywienie,   które   jednak   wobec   wybuchu   wojny   rosyjsko-japońskiej   (luty 
1904)   załamało   się   raptownie.   Wystarczy   tu   przytoczyć   fakt,   że   globalna   wartość   produkcji 
przemysłowej spadła wówczas o 35%, przy czym zjawisku temu towarzyszył gwałtowny wzrost 
bezrobocia.

Także   następne   lata,   w   rezultacie   burzliwych   wydarzeń   rewolucyjnych  lat  1905-1907,   nie 

sprzyjały rozkwitowi gospodarczemu. Pomyślna koniunktura zaistniała, zwłaszcza dla przemysłu 
ciężkiego, właściwie dopiero w okresie bezpośrednio poprzedzającym wybuch wojny światowej 
wskutek intensyfikacji przygotowań wojennych Rosji. Obok ogólnych  niekorzystnych  tendencji 
koniunkturalnych także polityka ekonomiczna rządu carskiego miała nadal, może nawet jeszcze 
bardziej,   dyskryminacyjny   charakter   w   stosunku   do   przemysłu   polskiego,   jak   w   okresie 
poprzednim, obejmując stopniowo wszystkie podstawowe gałęzie produkcji i wymiany.

Następstwa tej polityki przedstawiały się tak, że w dwudziestoleciu 1890-1910 udział Królestwa 

w produkcji ogólnopaństwowej w wydobyciu węgla obniżył się stosunkowo z 38,3% do 22,4%, w 
produkcji żelaza i stali z 15,8 do 11,1%, w wytwórczości tkanin bawełnianych z 19,5 do 16,5%.

Struktura branżowa przemysłu Kongresówki nie uległa w omawianym okresie wydatniejszym 

zmianom.   Dominowało   tu   nadal   włókiennictwo,   drugie   miejsce   zajmował   przemysł   ciężki 
(górniczo-hutniczy i metalowy), trzecie – przemysł spożywczy. Z pozostałych gałęzi stosunkowo 
znaczny był udział przemysłu drzewnego, papierniczego, poligraficznego i chemicznego. Według 
urzędowych danych z 1910 r. ogólną wartość produkcji przemysłowej Królestwa obliczano na 860 
min rubli, podczas gdy wytwórczość rolniczą szacowano na 655 min rubli.

W wytwórczości przemysłowej następowało dość szybko upowszechnienie paliwa mineralnego 

wraz z szerokim stosowaniem siły parowej.

Przewrót techniczny wyrażał się również we wprowadzeniu silnika spalinowego i w rozwoju 

energetyki elektrycznej. Zjawiska te z kolei potęgowały proces koncentracji produkcji i kapitału. 
Świadczy o tym choćby fakt, że gdy w latach 1901-1913 ogólna liczba zakładów podlegających 
inspekcji fabrycznej zwiększyła się o 13%, to stan zatrudnienia w tych zakładach – o 37%.

Na początku XX wieku dokonała się ostatecznie monopolizacja przemysłu ciężkiego w skali 

ogólnopaństwowej, przebiegająca w Królestwie szczególnie szybko. W roku 1908 zarejestrowano 
tu   nieoficjalnie   15   syndykatów   i   karteli,   monopolizujących   najpoważniejsze   działy   produkcji 
przemysłowej.   Wzrastała   również   rola   spółek   akcyjnych,   stanowiąca   podstawową   formę 
centralizacji kapitałów. Jednocześnie szybko postępował proces zrastania się kapitału bankowego z 
przemysłowym   w   kapitał   finansowy,   banki   kontrolowały   teraz   szereg   podstawowych   gałęzi 
wytwórczości wielkoprzemysłowej.

b. Przeobrażenia struktury społecznej i wzrost proletariatu

Postępy, dokonujące się w wytwórczości przemysłowej, oddziaływały silnie na wszystkie inne 

dziedziny gospodarki, pobudzając intensyfikację rolnictwa, rozbudowę transportu i komunikacji, 
one   też   w   ostatecznej   konsekwencji   były   podstawową   dźwignią   przeobrażeń   w   strukturze 
społecznej kraju.

background image

Zjawiskiem symptomatycznym  dla industrializacji była  dążność do skupiania się ludności w 

miastach i ośrodkach przemysłowych. Odsetek ludności miejskiej w Królestwie wynosił w 1909 r. 
około   ⅓   ogółu   ludności.   Największą   dynamikę   rozwoju   wykazywały   miasta   większe,   jak 
Warszawa   (780   tyś.   mieszkańców),   Łódź   (408   tyś.).   Gęstość   zaludnienia   osiągnęła   97 
mieszkańców na l km

2

, gdy w Wielkopolsce – 72, w zaborze austriackim – 102, na Śląsku – 167.

Największą dynamikę wzrostu wykazywał proletariat przemysłowy, którego liczba zwiększyła 

się   w   latach   1898-1910   o   50%.   Łącznie   proletariat   przemysłowy   i   miejski   innych   działów 
gospodarki   liczył   w   1913   r.   bez   rodzin   –   około   875   tyś.   Warto   dodać,   że   w   zakładach 
zatrudniających ponad 500 robotników skupiało się już 43,5% ogółu proletariatu fabrycznego w 
Królestwie, co sprzyjało pogłębianiu się jego świadomości klasowej.

Proletariat  miejski zasilany był  stale  przez migracje zarobkowe ludności wiejskiej, zarówno 

bezrolnej, znajdującej stałe zatrudnienie w miastach, jak i chłopów małorolnych, zamieszkałych 
zwykle   nadal   na   wsi,   a   pracującej   w   miastach   sezonowo.   Spośród   robotników   miejskich 
wyodrębniono   wówczas   w   zasadzie   cztery   ich   kategorie   –   1)   robotników   dniówkowych   (tzw. 
wyrobników), 2) stałych robotników niekwalifikowanych, 3) niekwalifikowanych przyuczonych do 
określonej   pracy   w   przemyśle,   4)   kwalifikowanych   –   absolwentów   nielicznych   jeszcze   szkół 
zawodowych lub dawnych czeladników, spośród których rekrutował się niższy dozór techniczny. 
Płace robocze poszczególnych tych kategorii robotników wykazywały znaczną rozpiętość (od 50 
kopiejek do 4 rubli dziennie), potęgowaną jeszcze przez zastosowanie systemu akordowego, gdy 
tymczasem   minimalny   budżet   rodziny   robotniczej   wynosił   według   opinii   lekarskich   l   rubel 
dziennie.   Znaczne   więc   odłamy   klasy   robotniczej   spadały   poniżej   biologicznego   minimum 
egzystencji.

c. Przegląd produkcji rolniczej

Rosnący popyt  na produkty rolne, wynikający z rozwoju aglomeracji miejskich i szybkiego 

wzrostu   ludności,   był   silnym   bodźcem   dla   rozwijania   intensywnej   gospodarki   zbożowej, 
hodowlanej   i   przetwórczej.   Punktem   wyjścia   dla   osiągnięcia   wyższych   plonów   było   dość 
intensywne   przeprowadzanie   na   początku   XX   w.   prac   melioracyjnych   i   upowszechnianie   się 
nawozów   sztucznych.   Zwiększyła   się   również   bardzo   znacznie,   bo   w   latach   1900-1907 
dziesięciokrotnie, liczba stosowanych maszyn rolniczych, co jednak dotyczyło  głównie wielkiej 
własności rolnej.

Intensyfikacja produkcji rolnej wyrażała się w postaci wydatnie się zwiększających upraw roślin 

okopowych,   w   porównaniu   do   upraw   zbóż.   Dotyczy   to   buraka   cukrowego   jako   surowca   dla 
przetwórstwa   przemysłowego,   a   także,   choć   w   mniejszej   mierze,   ziemniaków.   Tempo   tych 
przeobrażeń nie było jednak w Królestwie zbyt szybkie, pozwalając osiągnąć przed rokiem 1914 
poziom   wydajności   w   Galicji,   wyraźnie   natomiast   pozostając   w   tyle   poza   ziemiami   polskimi 
zaboru pruskiego. Przeciętne zbiory upraw roślinnych z jednego hektara kształtowały się w latach 
1911-1913 w Królestwie, Galicji i w Poznańskiem odpowiednio: żyta – 10,3 q, 11,l, 17,2; pszenicy 
– 12,4, 11,6, 20,3; jęczmienia – 11,5, 11,4, 19,8; owsa – 9,5, 10,8, 19,4; ziemniaków – 95,2, 115,8, 
158,0; buraków cukrowych – 204,6, 214,2, 280,6.

W gospodarce hodowlanej obserwujemy na początku XX w. w Królestwie nieznaczny regres, 

spowodowany   ówczesnymi   klęskami   żywiołowymi,   co   w   rezultacie   stawiało   ten   kraj   pod 
względem pogłowia bydła na znacznie niższym poziomie niż Poznańskie, a nawet w nieco gorszej 
sytuacji niż Galicję.

d. Stosunki własnościowe na wsi

Główne źródło konfliktów społecznych między dworem a wsią – dysproporcje w stosunkach 

własnościowych – utrzymywało się nadal, choć udział własności folwarcznej w ciągu 40 lat po 

background image

reformie uwłaszczeniowej obniżył się o 14%, a obszar własności chłopskiej zwiększył się o niecałe 
7%. W posiadaniu lasów wielka własność zachowała nadal olbrzymią przewagę nad własnością 
drobną – w stosunku: 61,4% do 7,2%. Dystans majątkowy między folwarkiem a wsią, gdy mowa o 
obszarach   leśnych,   był  w   początkach   XX   w.   tym   większy,   że   w   rezultacie   korzystnych   dla 
ziemiaństwa   decyzji   w   sprawie   likwidacji   serwitutów   chłopi   zachowali   zaledwie   33,4%) 
serwitutów leśnych oraz 41,2% pastwiskowych w porównaniu z sytuacją w r. 1864. Przypomnieć 
należy, że kwestia ograniczania praw serwitutowych bądź odgórnego jej rozwiązywania stanowiła 
już   do   końca   XIX   wieku   główne   zarzewie   antagonizmów   społecznych   w   stosunkach   między 
obszarnikiem a chłopstwem.

Jednocześnie własność chłopska ulegała rozdrobnieniu, największa ilość ziemi przypadała na 

gospodarstwa   karłowate,   małe   i   średnie,   słabo   natomiast   reprezentowane   były   gospodarstwa 
wielkochłopskie.   Kilkakrotnie,   bo   o   550%,   wzrosła   w   latach   1871-1901   liczba   bezrolnych, 
osiągając w 1901 r. blisko 1500 tyś., podczas gdy cała ludność kraju powiększyła się o 175%. 
Spośród tej kategorii ludności rekrutowali się robotnicy rolni – stali i sezonowi. Olbrzymia liczba 
bezrolnych, bo stanowiąca około ¼ ludności wiejskiej, powodowała, że płace tych  robotników 
kształtowały się na poziomie o ⅓ niższym  od przeciętnej  ogólnorosyjskiej, a o ½ – aniżeli w 
zachodnich krajach kapitalistycznych.

e.

Ruchy migracyjne

Tendencją wspólną dla całości ziem polskich, wynikającą z ogólnego niedorozwoju przemysłu, 

zdolnego tylko częściowo do wchłonięcia sproletaryzowanych mas drobnego chłopstwa, była stale 
nasilająca się fala emigracyjna, która swój punkt szczytowy osiągnęła na początku XX w. Gdy jest 
mowa o Królestwie, to zaznaczyć warto, że był to w obrębie imperium rosyjskiego w zasadzie 
jedyny   kraj,   gdzie   emigracja   miała   charakter   masowy,   zjawisko   to   bowiem   nie   obejmowało 
rdzennej Rosji, w znacznie mniejszym natomiast stopniu Litwę, Estonię i Finlandię.

Spośród krajów europejskich stosunkowo najliczniejsza była emigracja ludności Królestwa do 

Niemiec  – zarówno sezonowa (robotnicy rolni), jak i stała, kierująca się głównie do Zagłębia 
Ruhry. Emigracja zamorska kierowała się przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych, ale także 
do niektórych krajów Ameryki Południowej (Brazylia, Argentyna). Niezależnie od tego wiele osób 
emigrowało w głąb Rosji.

Ogólnie biorąc w ciągu lat 1900-1914 emigracja z Kongresówki objęła ok. 800 tyś. osób, przy 

czym w okresie bezpośrednio poprzedzającym I wojnę światową wynosiła ona przeciętnie ok. 90 
tyś. osób rocznie. Ruchy migracyjne na tereny etnicznie rosyjskie objęły nadto dalsze 200 tyś. 
osób. Obok ludności chłopskiej opuścił kraj również pewien odsetek robotników przemysłowych z 
szeregu  główniejszych  miast  Królestwa,  w  tym   także   Żydów.   Robotnicy  narodowości   polskiej 
emigrowali także z Białostockiego. Wileńszczyzny i Grodzieńszczyzny.

Mimo   tak   znacznego   nasilenia   emigracja   zarobkowa   z   zaboru   rosyjskiego   była   stosunkowo 

mniej intensywna od analogicznego zjawiska w Galicji, a zwłaszcza w zaborze pruskim.

2. Galicja

a. Ożywienie gospodarcze

Mimo okresowej depresji w początkowych trzech latach XX w., dostrzegamy w Galicji w całym 

omawianym   okresie   pewne   ożywienie.   Po   kryzysie   ekonomicznym   monopole   stały   się   tu   – 
podobnie jak w Królestwie – zjawiskiem trwałym i dominującym w wielkim przemyśle, a kapitał 
finansowy, zwłaszcza wiedeński i berliński, narzucił swój dyktat wszelkim przejawom tutejszego 
życia gospodarczego. Rodzimy kapitał drobny był wypierany i następowało jego zrastanie się z 
wielkim   kapitałem,   który   opanował   prawie   cały   przemysł   naftowy   i   węglowy   oraz   wywierał 

background image

przemożny   wpływ   na   szereg   innych   ważniejszych   gałęzi   produkcji   przemysłowej   w   Galicji, 
zwłaszcza przemysł metalowy i włókienniczy.

Najwyższy   poziom   osiągnęły   wskaźniki   produkcyjne   kraju   w   1907   r.,   po   czym   w   roku 

następnym   –   1908   –   nastąpił   gwałtowny,   ale   krótkotrwały   kryzys   produkcji,   spowodowany 
czynnikami  politycznymi,  a mianowicie tzw. kryzysem bałkańskim – groźbą wojny austriacko-
rosyjskiej w wyniku aneksji Bośni i Hercegowiny przez Austrię. Lata następne charakteryzowała 
ponowna   poprawa  koniunktury  gospodarczej,   która  uległa  załamaniu  dopiero   w   okresie  wojen 
bałkańskich   1912   i   1913   r.,   odbijając   się   szczególnie   ujemnie   na   sytuacji   Galicji,   kraju 
pogranicznym, szczególnie narażonym na zniszczenie w wypadku wybuchu wojny.

b. Rozwój głównych ośrodków przemysłowych

Wynikiem   ożywienia   gospodarczego   był   dalszy   rozrost   trzech   najważniejszych   okręgów 

przemysłowych,   a   mianowicie:   a)   krakowsko-chrzanowskiego   zagłębia   węglowego,   b)   okręgu 
bielsko-bialskiego z przemysłem włókienniczym na czele i c) borysławskiego zagłębia naftowego 
wraz z podokręgiem jasielsko-krośnieńskim.

Górnictwo   węglowe   osiągnęło   wysoki   stopień   koncentracji.   Czynnych   w   nim   było   8 

przedsiębiorstw, przy czym dwie duże spółki akcyjne: Jaworznickie Gwarectwo i Siersza dawały 
ponad 88% produkcji węgla. Wydobycie węgla kamiennego wzrosło w latach 1902-1913 blisko 2,5 
rażą sięgając 2 min ton. W skali ogólnoaustriackiej produkcja kopalń galicyjskich wynosiła jednak 
niecałe 12% i zaledwie w części zaspokajała zapotrzebowanie miejscowe, które uzupełniano w 
coraz większym rozmiarze poprzez import węgla ze Śląska pruskiego.

Okręg   przemysłowy   bielsko-bialski   lokalizował   nie   tylko   przemysł   włókienniczy,   ale   i 

maszynowy,   stanowiąc   jednolitą   całość   gospodarczą   na   pograniczu   Galicji   (Biała)   i   Śląska 
Cieszyńskiego (Bielsko) z przedłużeniem na ośrodki przemysłowe w Andrychowie i Kętach. Od 
końca XIX w. tkalnie były tu poruszane siłą mechaniczną. W przemyśle tkackim występowały 
różnorakie   rodzaje   produkcji,   a   więc   sukna,   kamgarny   (przędza   czesana),   sztuczna   wełna, 
pasmanteria, plusz. W zakresie surowca na początku XX wieku wzięła ostatecznie górę wełna 
australijska,   południowoamerykańska   oraz   afrykańska.   Wysokojakościowe   artykuły   wełniane 
Bielska-Białej znajdowały zbyt w interesującym nas okresie prawie w całym świecie, z wyraźną 
jednak orientacją na państwa bałkańskie oraz Bliski Wschód.

Rozwój   przemysłu   tekstylnego   i   jego   potrzeby   spowodowały   powstanie   przemysłu 

maszynowego, produkującego kotły, maszyny tkackie i przędzalnicze, armatury i pompy.

Trzeci   z   kolei   okręg   przemysłowy   –   borysławskie   zagłębie   naftowe   –   wysunęło   się   w 

gospodarce Galicji na plan pierwszy, a pod względem produkcji ropy zdobyło nawet na rynku 
światowym   okresowo   czwarte   miejsce   po   Stanach   Zjednoczonych,   Rosji   i   Rumunii.   W   ciągu 
jednak krótkiego czasu, wobec dowiercenia się wydajnych roponośnych pokładów w Wenezueli, 
Iranie i Iraku oraz wskutek polityki monopolistów, spadło jako producent na jedno z ostatnich 
miejsc. Spadek ten poprzedziło opanowanie galicyjskiej nafty przez obcy kapitał, który spekulacją 
giełdową podcinał słaby rodzimy kapitał, nie bez poparcia klasy rządzącej Galicji.

W latach 1905-1907 dowiercono się nowych, bardzo wydajnych szybów, a brak zbiorników i 

ograniczenie przyjmowania ropy przez rafinerie wywołały gwałtowny spadek cen ropy i krach na 
giełdzie   akcji   naftowych.   Doszło   do  takiej   sytuacji,   że   na   kolejach   galicyjskich   wprowadzono 
opalanie   ropą   naftową.   Kryzys   przyspieszył   proces   monopolizacji   w   przemyśle   naftowym, 
koncentrację zarówno przerobu, jak i obrotu ropą naftową i jej pochodnymi. W rezultacie w 1911 r. 
zmniejszono wydobycie do 1,5 min ton, a w 1913 r. do 1,1 min ton, tj. do poziomu z 1907 r., ceny 
zaś w tym samym czasie podniesiono nieomal trzykrotnie.

Z innych tradycyjnych dziedzin górnictwa galicyjskiego wspomnieć wypada o wydobyciu soli, 

które   osiągnęło   swój   punkt   szczytowy   w   roku   1907,   dając   blisko   połowę   ogólnoaustriackiej 
produkcji. Minimalne znaczenie miało natomiast górnictwo rudy cynkowej, ołowianej i żelaznej.

background image

Przemysł   przetwórczy,   mimo   znacznego   postępu,   ciągle   jeszcze   nie   zaspokajał   potrzeb 

przemysłu surowcowego, ponadto czołowe miejsce zajmował w nim nadal przemysł spożywczy i 
na wpół usługowy, często o charakterze rzemieślniczym. Przemysł rolniczo-spożywczy wzmacniał 
jeszcze swoją przodującą pozycję.  W latach  1900-1911 liczba młynów  wzrosła o 500 nowych 
zakładów (do 2350), liczba gorzelni o 200 (do 860).

Pewien  postęp można  zaobserwować w  przemyśle  chemicznym.  Powstało  mianowicie  kilka 

wielkich rafinerii, w Krakowie duże zakłady „Solvay” produkujące sodę.

c. Sytuacja klasy robotniczej

Postęp gospodarczy kraju, rozwój i koncentracja przemysłu i górnictwa powodowały wzrost 

liczebny proletariatu. W dziesięcioleciu 1902-1912 liczba robotników zatrudnionych w przemyśle, 
górnictwie, hutnictwie, handlu i komunikacji wzrosła z około 182 tyś. do około 302 tyś. osób. 
Nadto folwarczne przedsiębiorstwa przemysłowe (młyny, gorzelnie, browary, tartaki, cegielnie itp.) 
dawały pracę w 1902 r. – 32 tyś. w 1912 r. – już natomiast blisko 60 tyś. robotnikom. Ogólna 
liczba wszystkich robotników wzrosła tym samym, na początku XX w. o ok. 40%.

W   omawianym   okresie   znaczne   postępy   wykazywał   również   proces   koncentracji   klasy 

robotniczej,   w   wyniku   zmniejszenia   się   liczby   zakładów   na   wpół   rzemieślniczych   i   drobnych 
fabryk   przy   jednoczesnym   wzroście   ilościowym   przedsiębiorstw   wielkoprzemysłowych, 
zatrudniających od 100 do 1000 osób. Najwyższy stopień koncentracji robotników występował w 
górnictwie węglowym i solnym, gdy natomiast Kopalnie ropy naftowej należy zaliczyć raczej do 
zakładów drobnych, dających zatrudnienie przeciętnie niewiele ponad 20 robotnikom.

Łącznie czynne były w Galicji w 1910 r. – 44 zakłady zatrudniające od 300-1000 robotników i 7 

o   załodze   ponad   1000   robotników,   przy   czym   najwyższy   stopień   koncentracji   można 
zaobserwować w Zagłębiu Krakowsko-Chrzanowskim.

Warto nadmienić, że wzrastała również wydatnie liczba chłopów-robotników, pracujących na 

stałe   lub   sezonowo   w   zakładach   przemysłowych,   przy   pomocniczych   pracach   budowlanych, 
regulacji rzek, pracach drogowych itp.

d. Przeobrażenia w rolnictwie

Ogólna tendencja rozwojowa zmierzała na początku XX w. do dalszego wzmocnienia wielkich 

latyfundiów przy równoczesnym pogłębianiu i tak już ogromnej dysproporcji pomiędzy własnością 
obszarniczą a chłopską. W związku z intensyfikacją produkcji rolnej uległa parcelacji część małej i 
średniej   własności   obszarniczej.   Toteż   w   ciągu   lat   1902-1910   ogólny   stan   posiadania   areału 
folwarcznego skurczył się z 37,2% do 34,4%. Natomiast stan posiadania latyfundiów (posiadaczy 
powyżej 5 tyś. ha) w obrębie tej własności powiększył się nie tylko proporcjonalnie, ale nawet w 
cyfrach absolutnych.

Także   i   własność   chłopska   szybciej   się   różnicowała,   ulegając   dalszemu   rozdrobnieniu, 

gospodarstw bowiem poniżej 2 ha było w 1902 r. ponad 42%. Rósł na wsi galicyjskiej odsetek 
proletariatu i półproletariatu, tak że liczbę tzw. zbędnych rąk do pracy szacowano tu na l mln. 
Charakterystyczną   cechą   ustroju   agrarnego   w   Galicji   było   zatem   daleko   posunięte 
sproletaryzowanie wsi przy stosunkowo słabej pozycji ekonomicznej średniego i bogatego chłopa.

W   gospodarce   rolnej   kraju   stwierdzić   można   pewien   dalszy   postęp.   Powiększała   się 

powierzchnia   zasiewów   pszenicy   i   żyta   kosztem   kultur   owsa   i   jęczmienia.   Wzrastała   uprawa 
buraków, koniczyny i mieszanki pastewnej wraz z rozwojem hodowli, która z kolei zmierzała do 
racjonalizacji. Obserwujemy wzrost pogłowia nierogacizny i drobiu, przy równoczesnym spadku 
liczby bydła rogatego i owiec. Zacieśnia się więź łącząca gospodarkę chłopską z rynkiem, w miarę 
jak powoli zwiększała się siła nabywcza wsi galicyjskiej.

background image

e. Parcelacja i emigracja

Dobrowolna   i   odpłatna   parcelacja   majątków   obszarniczych   nie   poprawiła   sytuacji   mas 

chłopskich wskutek gwałtownego wzrostu przeludnienia wsi, tym bardziej że i rozwój przemysłu 
nie  nadążał   za  przyrostem  ludnościowym.  Liczba  mieszkańców   Galicji   z 7300  tyś.  w  1900  r. 
podniosła się do 8100 tyś. w 1910 r., przy równoczesnym wzroście gęstości zaludnienia do 102 
mieszkańców na l km

2

. W tym stanie rzeczy zjawiskiem o szczególnie intensywnym nasileniu była 

emigracja stała i sezonowa ze wsi galicyjskiej.

Znaczna  część   emigrantów   znajdowała   zatrudnienie   w   fabrykach   i   kopalniach   Śląska 

austriackiego i pruskiego, ale wędrowano także na roboty polne do Prus, Saksonii, Wirtembergii do 
kopalń Nadrenii.  Stopniowo jednak główna fala  ruchu emigracyjnego  kierowała  się do krajów 
zamorskich – Stanów Zjednoczonych i Brazylii. Emigracja do Stanów Zjednoczonych obejmowała 
ok. 85–95% wychodźstwa zamorskiego, podobny procent dawał ruch migracyjny do Niemiec w 
przypadku migracji sezonowych. Ogółem w ciągu pierwszych dziesięciu lat XX w. ubyło na skutek 
emigracji pół miliona ludzi.

Emigracja w dużej mierze zmieniała fizjonomię wsi galicyjskiej, wpływała na ukształtowanie 

się typu światłego i przedsiębiorczego chłopa-emigranta, rozporządzającego poważniejszą sumą 
pieniędzy, uzbieranych kosztem wieloletniej pracy i wyrzeczeń. Te sumy pieniężne, nadsyłane zza 
oceanu przyczyniały się w szeregu przypadków do złagodzenia nędzy chłopskiej a także zasilały 
ruch parcelacyjny. Przyśpieszały one kapitalistyczną ewolucję wsi galicyjskiej, w czym pewną rolę 
odgrywali również reemigranci nabywający samodzielne gospodarstwa rolne, w których starali się 
stosować nowoczesne metody uprawy ziemi i hodowli.

d. Pogląd na stosunki społeczno-ekonomiczne Śląska Cieszyńskiego

Cechami charakterystycznymi dla życia gospodarczego tej dzielnicy był na początku stulecia 

także   i   tu   wzrost   roli   kapitału   finansowego   i   organizacji   monopolistycznych.   Dawni   wyłączni 
właściciele kopalń i hut, miejscowi obszarnicy (hr. Larisch-Mönnich, hr. Wilczek i inni) zajmowali 
jednak nadal poważne pozycje ekonomiczne w ramach nowych form organizacyjnych wielkiego 
kapitału, jak spółki akcyjne, kartele itp.

Na sytuację gospodarczą omawianego regionu poważny wpływ  miała depresja ekonomiczna 

powodująca w 1904 r. spadek cen węgla do 89%  poziomu z 1901 r., nie wykazując w latach 
następnych   poważniejszej   tendencji   zwyżkowej.   W   konsekwencji   nastąpił   spadek   wydobycia   i 
redukcje załóg kopalnianych; w Zagłębiu wystąpiło po raz pierwszy bezrobocie na tak szeroką 
skalę. Począwszy jednak od roku 1905 nastąpiła powolna poprawa koniunktury.

W sumie wydobycie węgla kamiennego wzrosło z 5 min ton w 1901 r. do 7,6 min w 1913 r., to 

znaczy o ponad 50% dając blisko połowę wydobycia w całej Przedlitawii. W tym samym czasie 
zatrudnienie   górników   podniosło   się   o   7%,   osiągając   liczbę   ponad   33   tyś.   Znacznie   większą 
równocześnie dynamikę od wydobycia węgla (o ponad 100%) wykazał przemysł koksochemiczny.

Kryzys gospodarczy 1901-1904 stał się bodźcem dla racjonalizacji procesów eksploatacyjnych, 

zarówno w górnictwie, jak i hutnictwie cieszyńskim. W kopalnictwie węglowym zaczęto stosować 
mechaniczny odstrzał, w hutnictwie (Trzyniec) zainicjowano elektryfikację walcowni. W wyniku 
postępu technicznego i reform organizacyjnych poziom tutejszej produkcji hutniczej podwoił się w 
ciągu kilku lat (1906-1913) osiągając 165 tyś. ton stali i niewiele mniej wyrobów walcowanych.

Dużą rolę w życiu gospodarczym Śląska Cieszyńskiego odgrywał nadto przemysł metalowy i 

maszynowy,   w   takich   miastach   jak   Bielsko,   Cieszyn,   Trzyniec,   Ustroń,   Frysztat   i   Bogumin. 
Poważne znaczenie miały również rafinerie galicyjskiej ropy naftowej w Boguminie, Dziedzicach i 
Czechowicach.

W przemyśle ciężkim pracowało tu łącznie ok. 44 tyś. robotników, co stanowiło blisko 34% 

ogółu pracowników przemysłu i handlu. Natomiast włókiennictwo dawało zatrudnienie na terenie 

background image

całego kraju, wliczając w to śląsko-galicyjski region Bielska-Białej, około 12 tyś. osobom.

Dalsze   szybkie   postępy   charakteryzowały   rozwój   miejscowego   przemysłu   spożywczego, 

związanego z wysoką kulturą rolną Śląska Cieszyńskiego (browarnictwo, gorzelnictwo). Drugą 
cechą   charakterystyczną   gospodarki   rolnej   był   znaczny   wzrost   hodowli,   jak   przede   wszystkim 
trzody chlewnej. Postępy w zakresie agrotechniki wyrażały się w gospodarstwach Komory zbiorem 
z l ha 12,4 q pszenicy i 12,7 q żyta. Także i tu kurczyła się – i to szybko – średnia własność – z 
jednoczesnym wzrostem obszarniczej własności ziemskiej i powiększeniem się liczby gospodarstw 
małorolnych, w szczególności – karłowatych.

Szybkie   tempo   industrializacji   było   czynnikiem   decydującym   dla   dalszego   intensywnego 

wzrostu zaludnienia kraju, którego ludność powiększyła się w latach 1900-1910 z 370 tyś. do 435 
tyś., a średnie zagęszczenie całego regionu podnosiło się w tym czasie z 162 mieszkańców na l km

do   190.   Na   tak   znaczny   przyrost   ludności   wpłynął   w   znacznym   stopniu   napływ   emigrantów, 
pochodzących głównie z Galicji.

3. Zabór pruski

a. Procesy industrializacji i koncentracji w przemyśle

Proces   uprzemysłowienia   ziem   polskich   zaboru   pruskiego   również   na   początku   XX   w.   nie 

przybierał (z wyjątkiem Górnego Śląska) poważniejszych rozmiarów, głównie na skutek polityki 
gospodarczej   rządu   niemieckiego,   traktującego   nadal   swe   prowincje   wschodnie   przede 
wszystkim. jako rolnicze zaplecze dla przemysłowego potencjału państwa.

W 1907 r. na ziemiach polskich zaboru pruskiego pracowało w przemyśle ok. 860 tyś. osób, 

osiągając  przed  rokiem  1914 przypuszczalnie  liczbę  blisko l miliona.  Górny Śląsk pozostawał 
jednak   nadal   jedynym   wielkim   ośrodkiem   przemysłowym   na   tym   obszarze,   a   zarazem 
największym centrum przemysłowym na terenie ziem polskich. Robotnicy górnośląscy stanowili w 
tym czasie blisko połowę ogółu polskiej klasy robotniczej, a przemysł tutejszy dawał przed wojną 
ponad połowę wartości towarów przemysłowych wytwarzanych w Polsce.

Dominujące miejsce zajmował tu przemysł górniczo-hutniczy, obejmujący przemysł węglowy, 

żelaza i stali oraz cynkowy. Wzrost wydobycia węgla postępował szybko, szczególnie w latach 
bezpośrednio   poprzedzających   wybuch   wojny,   co   uwarunkowane   było   rosnącymi   zbrojeniami. 
Ogółem w latach 1900-1913 wyrażał się on odpowiednio liczbami ok. 25 min i ok. 44 min ton. 
Gorzej przedstawiała się produkcja cynku, utrzymująca się mniej więcej na jednakowym poziomie, 
wyraźny natomiast  regres  występował w górnictwie  rudy żelaznej  wskutek wyczerpywania  się 
pokładów niskoprocentowej rudy.

W tej sytuacji miejscowy przemysł hutniczy w coraz większej mierze musiał opierać się na 

surowcu importowym, sprowadzanym ze Szwecji, Rosji i Austro-Węgier, co podrażało produkcję i 
uzależniało Górny Śląsk od skomplikowanych stosunków celnych i taryfowych.

Obok wzrostu wydobycia węgla drugim ważkim zjawiskiem dla rozwoju górnośląskiego okręgu 

przemysłowego  była  produkcja surówki  i żelaza  walcowanego,   a także   hutnictwo  cynku.  Inne 
działy   wytwórczości   pozostawały   w   cieniu   tego   wielkiego   przemysłu,   gdy   zważymy,   że 
przybliżona wartość produkcji przemysłu górniczo-hutniczego wynosiła w 1913 r. blisko l mld 
marek, a pozostałych zakładów – niewiele ponad ¼ mld marek.

Zbyt   produkcji   przemysłu   górnośląskiego   utrudniały   w   wysokim   stopniu   granice   zaborów, 

odcinające zagłębie górnośląskie od reszty rynków polskich. Pewną rekompensatę stanowiło tylko 
zdobywanie rynków na wschodzie państwa niemieckiego, czyli głównie na terenie jego polskich 
prowincji, dokąd lokowano ¾ popytu wewnętrznego. Eksport zagraniczny, utrudniony rosyjskimi 
taryfami celnymi, kierowany był do Austro-Węgier i Rosji, w tym na ziemie polskie tych dwu 
zaborów.

Proces koncentracji produkcji i kapitału doprowadził do takiego zjawiska, że przed rokiem 1914 

background image

panującą formą wytwórczości stały się wielkie zakłady, zatrudniające po kilkuset, a w przypadku 
kopalń  węgla   –  po  kilka   tysięcy   robotników.  Niepodzielnie   panowały  spółki   akcyjne,   którymi 
jednak faktycznie dysponowała niewielka grupka osób. Spółki te łączyły się z kolei w zrzeszenia 
monopolistyczne, głównie koncerny, obejmujące swym zasięgiem całość procesu produkcyjnego. 
Skupiały   one   kopalnie,   huty,   walcownie,   cynkownie   i   innego   typu   zakłady   przemysłu 
metalurgicznego   i   maszynowego.   Powstawały   jednak   również   kartele   i   syndykaty   łączące 
przedsiębiorstwa   o   podobnym   charakterze   wytwórczości,   np.   wyłącznie   kopalnie   węgla. 
Organizacje   te,   zwłaszcza   o   charakterze   ogólno-niemieckim,   ograniczały   produkcję,   w   celu 
podniesienia   cen   na   określony   artykuł,   stając   się   jednym   z   głównych   hamulców   w   rozwoju 
górnośląskiego okręgu przemysłowego.

W   innych   polskich   prowincjach   zaboru   pruskiego   nadal   jedynie   przemysł   związany   z 

rolnictwem   miał   pomyślniejsze   warunki   rozwoju.   W   Poznańskiem   najpomyślniej   rozwijały  się 
cukrownie i gorzelnie. Produkcja cukrowni poznańskich potroiła się w ciągu dwudziestolecia 1895-
1914 zajmując trzecie miejsce w Niemczech (w roku 1913 wynosiła ponad 370 tyś. ton). Również 
gorzelnie   zajmowały   czołowe   miejsce   w   państwie   niemieckim.   Pomyślnie   rozwijały   się   także 
browary, krochmalnie i drożdżownie.

Podstawową   cechą   tutejszego   przemysłu   było   jego   rozproszenie   terytorialne   oraz   ogromna 

przewaga przemysłu lekkiego, do którego należało ok. 80% przedsiębiorstw.

Na   Pomorzu   Gdańskim   obok   przedsiębiorstw   przemysłu   rolnego   większą   rolę   niż   w 

Poznańskiem odgrywał przemysł metalurgiczny.  Rozwinęło się tu także młynarstwo i przemysł 
tytoniowy. W przemyśle metalowym na pierwszy plan wysuwały się wielkie zakłady Gdańska i 
Elbląga,   produkujące   m.in.   lokomotywy,   okręty   wojenne   i   wagony.   Pewną   rolę   odgrywał   tu 
wreszcie przemysł stoczniowy (Gdańsk, Szczecin).

Z   prowincji   polskich   najsłabiej   uprzemysłowione   były   Mazury,   gdzie   poza   nielicznymi 

zakładami   przemysłu   rolniczego,   leśnego   i   rybnego   istniały   tylko   warsztaty   rzemieślnicze   o 
charakterze typowo lokalnym.

b. Intensyfikacja produkcji rolnej i jej kierunki

Zarówno   rosnące   zapotrzebowanie   na   produkty   rolne,   związane   z   szybko   postępującym 

uprzemysłowieniem   Niemiec,   jak   i   korzystna   dla   rolnictwa   polityka   celna   rządu   pruskiego 
stwarzały   sprzyjające   warunki   dla   intensyfikacji   produkcji   rolnej.   Wzrost   cen   na   artykuły 
żywnościowe (głównie na zboże i mięso) czynił gospodarkę rolną bardziej opłacalną, skłaniał więc 
do udoskonaleń technicznych.

Modernizacja   produkcji   rolnej   znajdowała   wyraz   we   wzrastającym   stosowaniu   maszyn   i 

nawozów sztucznych, dostarczanych przez rozwijający się w Niemczech przemysł maszynowy i 
chemiczny.   W   rolnictwie   wielkopolskim   pojawiły   się   pierwsze   traktory.   Użycie   maszyn 
rozpowszechniało   się   nie   tylko   na   terenie   własności   ziemskiej,   ale   również   wśród   bogatszych 
gospodarstw chłopskich.

Wielka własność posiadała w zaborze pruskim większy odsetek ziemi niż w Królestwie i Galicji, 

a   mianowicie   od   37%   (Śląsk,   Pomorze   Gdańskie)   aż   powyżej   50%   (Pomorze   Szczecińskie). 
Gospodarstwa   wielkochłopskie   reprezentowały   również   wyższy   odsetek   i   były   większe   niż   na 
ziemiach polskich innych zaborów.

W produkcji rolnej pierwsze miejsce zajmowały nadal rośliny zbożowe, choć ich znaczenie 

ulegało stałemu zmniejszaniu w związku ze wzrostem hodowli i upraw przemysłowych. Wysoka 
kultura rolna powodowała, że na głowę ludności żyjącej z rolnictwa przypadało w Poznańskiem 
przeciętnie ponad 26 q produkcji rolnej, podczas gdy w Królestwie tylko 9,7 q. Wysoko stała 
również gospodarka łąkowa, dając plony zielonej paszy z l ha łąki prawie dwukrotnie wyższe (85 
q)   jak   w   zaborze   rosyjskim   (50   q).   Równie   intensywnie   rozwijała   się   hodowla   zwierząt 
gospodarskich,   zwłaszcza   nierogacizny.   W   1910   r.   przypadało   w   Poznańskiem   na   1000 

background image

mieszkańców 613 sztuk świń, gdy w Galicji 229, w Królestwie zaledwie 51. Z uwagi na wysokie 
ceny mięsa wzrastało również pogłowie bydła.

Ogólny stan rolnictwa w zaborze pruskim przedstawiał się zdecydowanie korzystnie. Rolnictwo 

to miało poważne eksportowe nadwyżki żywności.

c. Parcelacja i jej narodowe aspekty

Parcelacja wielkiej własności łączyła się na omawianym terenie wyraźnie z walką narodową. 

Parcelacja,   korzystna   dla   junkrów   ze   względu   na   wysokie   ceny   płacone   przez   chłopów   za 
nabywane parcele, zawierała jednak groźbę zmniejszenia się niemieckiego stanu posiadania, toteż 
starali   się   oni   nadać   temu   zjawisku   określony   kierunek   lub   wręcz   je   hamowali.   Junkrzy, 
krytykowani przez niemieckich nacjonalistów  za zatrudnianie polskich robotników, uważali  się 
sami   za   ostoję   niemczyzny   na   wschodzie.   Niechętnie   też   widzieli   działalność   Komisji 
Kolonizacyjnej,   która   ze   swej   strony   starała   się   prowadzić   działalność   parcelacyjną   w   celu 
pomnożenia liczby niemieckich osadników na „kresach wschodnich”. Awansujący gospodarczo i 
społecznie chłop polski, który zmierzał do wydatniejszego powiększenia swego stanu posiadania, 
miał więc przeciwko sobie zarówno konserwatywnego obszarnika niemieckiego, jak i popieraną 
przez   rząd   i   najbardziej   reakcyjne   odłamy   społeczeństwa   niemieckiego   –   potężną   organizację 
finansową.

d. Przeobrażenia w stosunkach społecznych i narodowościowych

W związku z agrarnym charakterem większości ziem polskich zaboru pruskiego arystokracja 

polska i niemiecka pozostawała tu nadal grupą silną ekonomicznie i wpływową politycznie. Można 
to   dostrzec   przede   wszystkim   na   Górnym   Śląsku,   gdzie   miejscowi   obszarnicy   stali   się 
równocześnie   potentatami   przemysłowymi.   Jednocześnie   jednak,   na   fali   ogólnej   dobrej 
koniunktury   rolnictwa,   wzrastało   wydatnie   znaczenie   kilkudziesięciotysięcznej   rzeszy  bogatego 
chłopstwa,   które   w   dwu   pozostałych   zaborach   nigdy   nie   osiągnęło   tak   wysokiego   stopnia 
zamożności   i   niezależności   finansowej.   Jednocześnie,   spośród   400-tysięcznej   masy   drobnych   i 
karłowatych gospodarstw rekrutowała się armia robotników rolnych i emigrantów.

Burżuazja polska, w szczególności na Śląsku, była klasą nieliczną i ekonomicznie słabą. Dużą 

rolę odgrywało  natomiast drobnomieszczaństwo w miastach Poznańskiego i Pomorza,  co m.in. 
wynikało z braku na miejscu wielkiego przemysłu. Poważny wpływ na sytuację tej grupy miała 
walka narodowościowa. W wyniku ogólnego bojkotu rzemiosła i kupiectwa niemieckiego przez 
ogół   Polaków,   klasa   polskich   drobnych   producentów   zyskiwała   mocniejszą   pozycję   w   walce 
konkurencyjnej z przemysłem i rzemiosłem niemieckim.

Mniejsze stosunkowo znaczenie niż w dwu pozostałych zaborach miała inteligencja, w wyniku 

niewielkiej   stosunkowo   liczby   placówek   kulturalnych   i   trudności   w   uzyskaniu   wyższego 
wykształcenia.   Mało   wśród   niej   było   inteligencji   twórczej   a   także   urzędników   i   nauczycieli, 
których funkcje społeczne na polu działalności społeczno-kulturalnej starali się rekompensować 
dziennikarze, aktywniejsi kupcy i rzemieślnicy, wreszcie księża. Na takich terenach, jak Warmia, 
Mazury,   w   znacznej   mierze   Śląsk,   awans   społeczny   niemal   do   końca   XIX   w.   był   często 
równoznaczny z germanizacją, co dodatkowo zawężało proces tworzenia się inteligencji polskiej w 
zaborze pruskim.

e. Sytuacja klasy robotniczej

Szczególniejszą rolę odgrywał na ziemiach omawianego zaboru proletariat rolny, z uwagi na 

rolniczy charakter  większości prowincji polskich. Grupa ta liczyła  na początku XX w. wraz z 
rodzinami blisko 800 tyś. osób, ale wykazywała tendencję zniżkową wskutek odpływu młodszych 

background image

robotników do miast i przemysłu lub poza granice Niemiec – na emigrację. Tym też zjawiskiem 
należy   tłumaczyć   konieczność   sprowadzenia   do   prac   polowych   robotników   polskich   z   dwu 
pozostałych zaborów, którzy liczyli w 1913 r. według danych szacunkowych blisko 350 tyś.

Proletariat   wielkoprzemysłowy   najliczniejszy   odsetek   (blisko   50%)   stanowił   w   rejencji 

opolskiej,   podczas   gdy   na   terenie   innych   dzielnic   nie   sięgał   nawet   10%.   Jedynym   wielkim 
skupiskiem   proletariatu   pozostawał   zatem   Górny   Śląsk,   a   poza   nim   istniały   bez   porównania 
mniejsze   ośrodki   proletariackie   w   kilku   główniejszych   miastach   Pomorza   i   Poznańskiego. 
Zjawisko arystokracji robotniczej – robotników lepiej sytuowanych i wyżej wykwalifikowanych, 
obejmowało głównie proletariat narodowości niemieckiej, który jednak wbrew tendencjom władz – 
nie przekształcił się w element germanizujący.

Warunki   życia   codziennego   proletariatu   –   poziom   płac   i   warunki   pracy   –   były   w   zaborze 

pruskim znacznie gorsze niż w prowincjach rdzennie niemieckich. Długi był dzień pracy (10-12 
godzin), skracany powoli i z dużymi  oporami. Jedynie 22% górników pracujących  pod ziemią 
miało   8-godzinny   dzień   roboczy.   Pewne   znaczenie   dla   poprawy   położenia   robotników   miała 
szersza   aniżeli   w   zaborze   austriackim,   a   tym   bardziej   rosyjskim   –   rozbudowa  ustawodawstwa 
socjalnego.