background image

Proroctwo o końcu świata, 10 tajemnic Medjugorie 

 

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Lipiec 2011 

 

Uwaga: Informujemy, że polski tytuł książki nie jest wiernym tłumaczeniem tytułu 
oryginału włoskiego: “I Segreti di Medjugorje. La Regina della Pace rivela il futuro del 
mondo” i sugeruje tym samym, że w książce są zawarte treści dotyczące końca 
świata. Książka o. Livio Fanzagi nie zawiera tego typu treści, a prawidłowy jej tytuł 
brzmi: “Tajemnice Medziugorja. Królowa Pokoju objawia przyszłość świata” 

 

Wybrane fragmenty tekstu z publikacji o. Livio Fanzagi: 

 

TAJEMNICE ZOSTANĄ UJAWNIONE NA TRZY DNI PRZED ICH SPEŁNIENIEM SIĘ 

 

Mamy zatem kilka bardzo pożytecznych informacji, ważnych dla umiejscowienia 
tajemnic z Medjugorie w horyzoncie rzeczywistości i czasu o ogromnej wadze. Jest 
on wyraźnie naznaczony powtarzającymi się wezwaniami Maryi, aby ludzkość się 
nawróciła, powróciła do Boga i w ten sposób uchroniła się przed samozagładą i 
wiecznym potępieniem. Wiemy też, że tajemnice z Medjugorie pozostają tajemnicami 
także dla samych widzących, którzy nie rozmawiają o nich ze sobą, ograniczając się 
w niektórych wypadkach co najwyżej do stwierdzenia, że chodzi o tajemnice 
dotyczące wydarzeń, które mają nastąpić w sposób nieodwołalny, a jednocześnie są 
w pewien sposób uwarunkowane — ich realizacja będzie zależała od naszego 
dobrowolnego przystąpienia do planu Królowej Pokoju. 

 

  

 

Teraz chciałbym powrócić do tego, co wspomniane zostało wyżej, dotykając spraw, 
które stanowią najbardziej interesujący punkt zagadnienia, nie tylko w oczach ludzi 
wierzących, ale także tych, którzy określają się jako laicy, niewierzący lub dalecy od 
wiary. Chodzi mi o sposób ujawniania tajemnic, który — już o tym wspomniałem — 
czyni z fenomenu objawień w Medjugorie jeszcze bardziej wyjątkowe, specyficzne i 
jedyne w swoim rodzaju wydarzenie oraz pozwala lepiej rozumieć, jaki plan dla 

background image

całego świata Bóg chce zrealizować za pośrednictwem Królowej Pokoju. Ojcze Livio, 
chciałbym przytoczyć tu fragment wywiadu z Mirjaną, prosząc cię zarazem o 
komentarz i wyjaśnienie najważniejszych spraw naszym czytelnikom. Tak więc 
Mirjana mówi: 

 

 

“Otóż musiałam dokonać wyboru kapłana, któremu miałam ujawnić dziesięć tajemnic 
i wybrałam franciszkanina, ojca Petara Ljubicica. Muszę powiedzieć mu co i gdzie 
nastąpi dziesięć dni wcześniej, zanim się to wydarzy. Musimy spędzić siedem dni na 
poście i modlitwie, a trzy dni przed wypełnieniem się przepowiedni tajemnic on 
będzie musiał powiedzieć o tym wszystkim i nie będzie mógł mieć żadnego wyboru — 
powiedzieć czy nie powiedzieć. On zgodził się na to, że wszystko wyjawi trzy dni 
wcześniej, tak więc ludzie przekonają się, że jest to działanie Pana. Matka Boża mówi 
często: <<Nie mówcie o tajemnicach, lecz módlcie się, a kto żywi do mnie uczucie 
takie, jak do Matki, do Boga zaś takie, jak do Ojca, niech się niczego nie lęka>>”. 

 

 

Wszyscy zawsze rozmawiamy o tym, co nastąpi w przyszłości, ale kto z nas może 
powiedzieć, że jutro będzie jeszcze żył? Nikt! Matka Boża uczy nas, aby nie martwić 
się o przyszłość, lecz być w tej właśnie chwili gotowym na spotkanie z Panem, 
zamiast tracić czas na dyskusje o tajemnicach i tego rodzaju sprawach. Ojciec Petar, 
który teraz przebywa w Niemczech, kiedy przyjeżdża do Medjugorie, żartuje ze mnie i 
mówi: „ Chodź wyspowiadać się i wyjaw mi teraz przynajmniej jedną tajemnicę… “. 
Wszyscy są bardzo ciekawi, jednak trzeba zrozumieć, co jest naprawdę ważne. 
Ważne jest to, abyśmy w każdej chwili byli gotowi pójść do Pana, a to wszystko, co 
się wydarzy, jeżeli się wydarzy, będzie wolą Pana, której my nie możemy zmienić. 
Zmienić możemy tylko samych siebie! 

 

Jeśli chodzi o sposób ujawnienia tajemnic, to jest jasne, że w przypadku Medjugorie 
mamy do czynienia ze znaczącą nowością w porównaniu z tajemnicami z La Salette i 
Fatimy. Przede wszystkim, w przypadku tamtych objawień maryjnych, tajemnice 
mieli ujawniać sami widzący — Melania i Maksymin oraz siostra Łucja. Natomiast w 
Medjugorie Matka Boża postanowiła dokonać ujawnienia tajemnic za pośrednictwem 
kapłana. Pastuszkowie z La Salette i z Fatimy otrzymali tajemnice, ale potem musieli 
ich teksty przekazać Ojcu Świętemu, to znaczy Kościołowi, do którego należało 
ujawnienie ich w stosownym momencie, gdy kiedyś uzna, że nadeszła odpowiednia 
chwila. Natomiast Królowa Pokoju poprosiła Mirjanę, aby wybrała kapłana, który 

background image

ujawni tajemnice światu – to dlatego, że Matka Boża chce, aby tajemnice zostały 
ujawnione przez człowieka Kościoła, przez kapłana, w każdym razie przez człowieka, 
który ma za sobą autorytet Kościoła, co wzmocni jeszcze wiarygodność tajemnic. Z 
drugiej strony, będąc franciszkaninem, ojciec Petar podlega władzy ojca prowincjała. 
Może się tak stać, że przyjdzie do niego wysłany przez papieża dokument 
zabraniający ujawniania tajemnic wybranemu przez Mirjanę kapłanowi. W takim 
wypadku musiałby on być posłuszny władzy Kościoła, ponieważ tego właśnie pragnie 
Matka Boża. Jest to sprawa, na którą niewielu zwróciło uwagę, ale która dla mnie ma 
ogromne znaczenie. Ujawnienie dziesięciu tajemnic może dokonać się za milczącą 
zgodą Kościoła. Oczywistą jest rzeczą, że Kościół mógłby zabronić ojcu Petarowi 
mówienia o tajemnicach, choćby po ujawnieniu pierwszej lub drugiej z nich. Ale 
gdyby Kościół tego nie uczynił i pozwolił mu mówić, to tylko dlatego, że najwyraźniej 
miałby swoje powody, aby mu na to pozwolić. Wygląda to tak, jak gdyby wybierając 
właśnie taki sposób ujawnienia tajemnic, Królowa Pokoju chciała zapewnić tu 
pewnego rodzaju kościelną kontrolę. To człowiek Kościoła będzie podawał je światu 
do wiadomości, a będzie to czynił tylko wtedy, gdy będzie miał milczącą zgodę 
Kościoła. 

 

Tajemnice zostaną ujawnione światu na trzy dni przed ich wypełnieniem się. Nic 
podobnego nie miało miejsca w La Salette czy w Fatimie, jednak, jeżeli się nad tym 
zastanowić, to okazuje się, że wszystko mieści się w ramach sposobu proroczego 
ujawniania przyszłych wydarzeń. Aby wzbudzić zainteresowanie ludzi, treść tajemnic 
musi stać się publicznie znana przed wypełnieniem się zapowiedzianych wydarzeń, 
przez co tajemnice staną się bardziej wiarygodne. Fakt, że Pius IX znał tajemnice z 
La Salette jest niewątpliwie ważny, jak również jest istotne, że można było 
sprawdzić, chociaż a posteriori, że to, co zostało przekazane przez siostrę Łucję 
odnośnie drugiej wojny światowej, znalazło potwierdzenie w historii. Jednak od 
proroctwa biblijnego normalnie oczekuje się, że zostanie ujawnione wcześniej. Na 
tym polega jego siła, jako napomnienia do zmiany życia i zachęty do nawrócenia. 
Pomyślmy o dziesięciu plagach egipskich: Faraon zostaje o nich uprzedzony, dlatego 
od jego reakcji zależy nadejście kolejnych plag, które wydają się w taki sam sposób 
konieczne i jednocześnie uwarunkowane, jak tajemnice z Medjugorie. Dotyczy to 
wszystkich proroctw biblijnych, począwszy od zniszczenia Sodomy i Gomory, 
wyzwolenia z niewoli w Egipcie, aż po upadek Jerozolimy przepowiedziany przez 
samego Jezusa. Chodzi o proroctwa, które stanowią zapowiedź kary, aby nakłonić 
ludzi do nawrócenia, a także wskazać niewierzącym drogę zbawienia. 

 

Powróćmy jeszcze do tych trzech dni, które będą dzieliły ujawnienie tajemnicy od 
wypełnienia się proroctwa. Moim zdaniem znaczenie tego okresu czasu zrozumiemy 

background image

dopiero wtedy, kiedy te sprawy będą się działy na naszych oczach. Wtedy 
stwierdzimy, że ten darowany nam czas jest znakiem Bożego Miłosierdzia, ponieważ 
poszerza horyzont i zasięg zbawienia. Spójrzmy na podobne proroctwo biblijne. Fakt, 
że Lot zabrał żonę i dzieci, trzody oraz wszystko, co posiadał i uciekł ratując życie, 
zależał od tego, że przepowiedziane zostało nieuchronne zniszczenie Sodomy i 
Gomory. Przypomnijmy sobie proroctwo Jezusa o zburzeniu Jerozolimy, w którym 
wzywa On do ucieczki w góry (Łk 21, 20-22). I rzeczywiście historia pokazała, że ci, 
którzy pozostali w mieście, zostali zabici przez nieprzyjacielskie wojska podczas 
oblężenia. Zatem wydaje się jasne, że te „trzy dni” dla tego, kto wierzy mają 
zbawienne znaczenie. Są szansą także dla tych, którzy nie wierzą, ponieważ będą oni 
mieli możliwość zweryfikowania wiarygodności proroctwa w czasie jego wypełniania 
się, a więc będą mogli się nawrócić. Jednak nie będzie tak w każdym przypadku. Nie 
możemy zapominać o tym, że ludzkie serca nadal są zatwardziałe. Były takie już w 
czasach dziesięciu plag egipskich, kiedy Faraon za każdym razem stawał się coraz 
bardziej nieugięty, niejako ugruntowując się w wystawianiu Boga na próbę i 
pogrążając samego siebie. 

 

Powiedziałbym, że to uprzednie ujawnienie tajemnic, oprócz przekazania 
ostatecznego wezwania do nawrócenia się także tych trzymających się z daleka, 
przyniesie też dosłowny podział ludzkości, która podzieli się na wierzących i 
niewierzących, na tych, którzy postanowili opowiedzieć się przeciwko Bogu, którzy są 
mieszkańcami ziemi, i na tych, którzy otworzyli się na Boga i będą stanowili 
Królestwo Nieba. W tej tak bardzo niezwykłej perspektywie, opierającej się na 
przekonaniu, że tajemnice zostaną ujawnione na trzy dni przed ich wypełnieniem się, 
po to, aby ludzie otrzymali ostateczne wezwanie do nawrócenia się oraz dodatkowy 
dowód prawdziwości objawień w Medjugorie, szczególnego znaczenia nabiera 
prośba, którą Matka Boża skierowała do Mirjany, aby ona i ojciec Petar przez siedem 
dni przed ujawnieniem tajemnic modlili się i pościli. Według mnie ta sprawa ma 
głównie znaczenie osobiste, ponieważ nie należy zapominać, że to właśnie ojciec 
Petar i Mirjana powinni wiedzieć, iż przez siedem dni mają pościć i trwać na 
modlitwie. Kiedy Matka Boża powie Mirjanie, aby pergamin z tajemnicami pokazała 
ojcu Petarowi i aby obydwoje pościli i modlili się przez siedem kolejnych dni, to moim 
zdaniem będą o tym wiedzieć tylko oni. Gdyby ta sprawa stała się publicznie znana, 
to każdy z pewnością zrozumiałby, że zbliża się czas wypełnienia się tajemnic i czas 
oczekiwania liczyłby już nie trzy, lecz dziesięć dni. Dlatego uważam, że wiadomość, iż 
mają przez tydzień pościć o chlebie i wodzie, skierowana jest tylko do nich. Mają się 
przez to przygotować do przemawiania w imieniu Boga, z odwagą i jasnością, w 
sposób stanowczy, zgodnie z biblijnym obrazem proroków, których sam Pan 
umacnia, czyniąc z nich ludzi stanowczych i odważnych. Jednak aby otrzymać to 

background image

umocnienie, potrzeba wielkiego oczyszczenia serca. Stąd wymóg tych siedmiu dni 
postu i modlitwy, które według mnie mają wielkie znaczenie dla nich obojga. 

 

Rozmawiając o przebiegu ujawnienia treści tajemnic, chciałbym powrócić do sprawy 
owego pergaminu, który Matka Boża przekazała Mirjanie. W jednym z wywiadów 
widząca powiedziała: 

 

“Matka Boża przekazała mi specjalną kartę, na której spisanych jest dziesięć 
tajemnic. Ten arkusz zrobiony jest z materiału, którego nie potrafię właściwie opisać. 
Wygląda jak papier, ale nie jest papierem, wygląda jak tkanina, ale nie jest tkaniną. 
Jest widzialny, można go dotykać, ale pisma nie widać. Kapłan, któremu będę 
musiała przekazać tę kartę, będzie miał łaskę odczytania tylko pierwszej tajemnicy, 
innych nie. Ta karta pochodzi z Nieba. Mój szwagier, który jest inżynierem w 
Szwajcarii, zbadał arkusz, ale powiedział mi, że materiału, z którego jest zrobiony, 
nie ma na ziemi”. 

 

W chwili obecnej oko ludzkie nie mogłoby odczytać na pergaminie żadnego pisma, 
natomiast gdy nadejdzie odpowiedni czas, ojciec Petar, który otrzymał zlecenie 
ujawnienia tajemnic, będzie w stanie odczytać znajdujące się tam pismo — słowa, 
które mają zostać ujawnione. W związku z tym chciałbym cię zapytać, ojcze Livio, czy 
tajemnice będą ujawniane pojedynczo, jedna po drugiej? Czy w takim przypadku ten 
porządek w ujawnianiu tajemnic, od pierwszej do dziesiątej, ma jakieś szczególne 
znaczenie? 

 

Mówiąc szczerze, ja także zadałem to pytanie Mirjanie podczas jednego z wywiadów, 
ale nie chciała mi na nie odpowiedzieć. Mirjana chce mówić możliwie jak najmniej o 
tajemnicach, natomiast najmocniej jak się tylko da wzywać do nawrócenia i życia 
orędziami Królowej Pokoju. I muszę przyznać, że absolutnie się z nią zgadzam, 
ponieważ gdy ktoś się nawraca, gdy ktoś wierzy, gdy jest z Jezusem i Maryją, wtedy 
ma wszystko i już nie musi interesować się tajemnicami. 

 

Stwierdziwszy to chciałbym jednak dodać, że moim zdaniem – ponieważ tak właśnie 
jest w Piśmie Świętym, co zgadza się także z ludzką logiką i Bożą pedagogią – trzeba, 
żeby tajemnice były ujawniane pojedynczo. Tak właśnie działo się też z plagami 
egipskimi. Były one ujawniane faraonowi pojedynczo, a urzeczywistnianie się 
kolejnych uzależnione było od odpowiedzi faraona, od zatwardziałości jego serca. To 

background image

ona jest powodem następowania kolejnych plag. Im bardziej staje się nieustępliwy, 
tym surowsze są plagi. Uważam, że tajemnice będą ujawniane pojedynczo, ale sądzę 
także, iż między pierwszymi trzema tajemnicami a kolejnymi, które będą ujawniane 
po nich, będzie duża różnica, ponieważ po dwóch ostrzeżeniach i znaku na wzgórzu 
— będziemy go widzieli dużo wcześniej — ludzkość podzieli się na wierzących i 
niewierzących. Fakt, że tajemnice są ujawniane i realizują się stopniowo, wzmacnia 
ich wiarygodność oraz wynikającą z nich odpowiedzialność każdego z nas za ich 
urzeczywistnianie się. Po dwóch ostrzeżeniach i znaku na Podbrdo, ten, kto nadal 
będzie sprzeciwiał się Bożemu planowi, nie będzie mógł zaprzeczyć, że świadomie 
opowiedział się po stronie szatana. Właśnie dlatego uważam, że po pierwszych trzech 
tajemnicach na jaw wyjdą sekrety ludzkich serc i jedni będą grzęźli w zatwardziałości 
serca, a inni otworzą się na zaufanie Bożemu Miłosierdziu. 

 

Mirjana wiele razy wspominała, że Matka Boża jest zatroskana o niewierzących, 
ponieważ nie mają nawet bladego pojęcia o tym, co czeka ich po śmierci. A ja 
dodam, że nie mają pojęcia, co ich czeka podczas tego czasu urzeczywistnienia się 
tajemnic. Otóż fakt, że czas jest bardzo krótki — tylko trzy dni – daje do zrozumienia, 
iż ten apel rzeczywiście skierowany jest do wszystkich, to znaczy, że również 
niewierzący, także najbardziej sceptyczni, będą mogli łatwo i w sposób bezpośredni 
zweryfikować zgodność między tym, co zostało ujawnione, a tym, co się wydarzy. 
Jednak fakt, że ten okres czasu między ujawnieniem tajemnicy i jej 
urzeczywistnieniem się jest bardzo krótki, powoduje pytanie o sposób 
rozpowszechniania tej wiadomości na świecie. 

 

W tym kontekście widzę także miejsce dla specyficznej roli Radio Maria. Muszę tu 
podkreślić, że Radio Maria nigdy nie było radiem „medjugorjańskim” w dosłownym 
znaczeniu tego słowa, jednak niewątpliwie jest dziełem Królowej Pokoju. Zadaniem 
Radio Maria jest służba Kościołowi, jednak jest faktem, że ja osobiście, od samego 
początku, wziąłem na siebie odpowiedzialność za doprowadzenie do tego, aby 
orędzie Królowej Pokoju stało się orędziem uznanym przez Kościół i zgodnym z 
duszpasterstwem Kościoła. A zatem niewątpliwie prawdziwym zadaniem Radio Maria 
nie jest ujawnianie dziesięciu tajemnic, ponieważ massmediom istniejącym 
współcześnie nie będzie problemu z jak najszerszym rozpowszechnieniem tych 
informacji w krótkim czasie aż po krańce świata. Powiedziałbym, że zadanie Radio 
Maria jest inne – chodzi mianowicie o współdziałanie z Matką Bożą przez 
rozpowszechnianie jej orędzi, aby zawsze istniała mała trzódka wierzących, 
oddających się pod opiekę Maryi, nie tracących nadziei. Poza tym zadaniem Radio 
Maria będzie nie tyle ujawnienie tajemnic – ponieważ wszyscy będą je znali — ile 
pomoc w budowaniu wiary, nadziei i dawaniu świadectwa. 

background image

 

Dzięki szybkości dzisiejszych technologii telekomunikacyjnych, biorąc pod uwagę fakt, 
że nazwa „Medjugorie” jest znana na całym świecie, tak w Rzymie jak w Nowym 
Jorku, uważam, że w bardzo krótkim czasie wiadomość dotrze do każdego miejsca na 
świecie. Zatem trzy dni będą nie tylko czasem wystarczającym do powiadomienia 
wszystkich, ale również dadzą wszystkim czas na wewnętrzne przygotowanie się do 
złożenia świadectwa wiary. Nie zapominajmy o tym, że czas tajemnic jest czasem, w 
którym wiara zostanie wystawiona na próbę. Między wierzącymi a niewierzącymi 
rozgorzeje prawdziwa bitwa — między tymi, którzy trwają w wierze a tymi, którzy ją 
odrzucą, między tymi, którzy ufają Bożemu Miłosierdziu a tymi, którzy przeciwko 
niemu bluźnią. 

 

A zatem wtedy podstawową sprawą będzie nie tyle martwienie się o powiadomienie 
całego świata o treści tajemnic, ile raczej pomaganie światu w przygotowaniu się i 
właściwym przeżyciu tych trzech dni oczekiwania. Przypuszczam, że ci, którzy jedynie 
„wierzą, iż wierzą”, będą się wahać, przejęci zniechęceniem lub strachem. Właśnie w 
związku z tą koniecznością przygotowania się, chciałem przytoczyć fragment 
wywiadu udzielonego przez ojca Petara, kapłana wybranego przez Mirjanę do 
ogłoszenia tajemnic. Ma on ujawnić, co jest ich przedmiotem oraz kiedy i gdzie to 
wszystko się wydarzy: 

 

“Tajemnice, jak samo słowo wskazuje, są tajemnicami. Niczego nie wiemy o ich 
treści. Można tylko powiedzieć, że tajemnice dotyczą zdarzeń, które będą się działy w 
określonym miejscu i określonym czasie. Ale co się wydarzy, tego nie wiemy. Dlatego 
nie powinniśmy głowić się nad tym. Istnienie tych tajemnic powinniśmy traktować 
jako pomoc dla nas, abyśmy poważnie traktowali życie, które Bóg nam dał i 
wykorzystywali dany nam czas dla naszego ocalenia i dla zbawienia naszej duszy. A 
to oznacza, że musimy żyć w taki sposób, aby móc zdać sprawę przed Bogiem w 
każdej chwili. Jeżeli tak właśnie żyjemy, to zawsze jesteśmy gotowi na spotkanie z 
Bogiem, jesteśmy gotowi stanąć przed Nim. Dlatego nie powinniśmy bać się 
ujawnienia tajemnic i nie jest konieczne pytanie o to, „kiedy” mają się spełnić”. 

 

Tak więc wydaje mi się, że czas dziesięciu tajemnic, przynajmniej w tym, wymiarze, 
który dotyczy mojego osobistego istnienia, mojego życia wiary, zaczyna się już 
dzisiaj, jeszcze zanim nadejdą te trzy dni oczekiwania. 

 

background image

Niewątpliwie największą troską Matki Bożej jest to, abyśmy przyjęli wezwanie do 
nawrócenia i żyli w łasce Bożej, prowadzili życie modlitwy i wiary. To jest usilna i 
nieustanna prośba Maryi, ponieważ gdy ktoś ma zapaloną lampę oraz odpowiedni 
zapas oliwy, jest w stanie przeciwstawić się każdej ciemności. Uważam za 
bezwzględnie konieczne wyjaśnienie, że Matka Boża pragnie tego, do czego wzywają 
także wszystkie biblijne objawienia o charakterze apokaliptycznym, zarówno w 
Starym jak i Nowym Testamencie, to znaczy aby ludzie trwali mocno w wierze. To 
właśnie stanowi prawdziwy problem. Być mocnym w wierze oznacza żyć w łasce 
Bożej, żyć w ufności Jezusowi Chrystusowi, w pewności Bożego błogosławieństwa, 
ponieważ Bóg błogosławi i ochrania tych, którzy Go miłują, ale rozprasza bezbożnych 
i złoczyńców, jak mówi psalmista. Upływa trzydzieści lat odkąd Królowa Pokoju jest 
pośród nas i w ciągu całego tego czasu nigdy nie przestała wzywać do nawrócenia. 
Jednakże wiele serc nadal jest zatwardziałych, wiele innych odrzuciło Boga, woląc 
ulegać diabelskiej chęci bycia bogiem w miejsce prawdziwego Boga. Z powodu braku 
sprawiedliwych, którzy będą mogli wstawiać się za wszystkimi, tak jak to było w 
czasie Sodomy i Gomory, widokiem na przyszłość jest perspektywa dziesięciu 
tajemnic. Nadejdzie czas próby i ludzkość zbierze owoc całego zła i zniszczenia, które 
szerzy się na tym zbudowanym bez Boga świecie. Ale Matka Boża w specjalny sposób 
pozostanie blisko nas, pośród nas, aż do końca czasu dziesięciu tajemnic, przez 
codzienne objawianie się jednemu z widzących, co ujawniła Vicka, aby wspomagać 
swoją małą trzódkę i przygotować nowy świat pokoju, którego nadejście ona sama 
przyrzekła. 

 

PIERWSZE TRZY TAJEMNICE: DWA OSTRZEŻENIA I JEDEN ZNAK 

 

Myślę, że czytelnicy dobrze już rozumieją, iż temat tajemnic nie może być traktowany 
jako zwykły dodatek do trzydziestu lat objawień w Medjugorie. Tajemnice stanowią 
uprzywilejowany klucz interpretacyjny, dzięki któremu można umiejscowić objawienia 
Królowej Pokoju w szerszym kontekście proroctw biblijnych. Pozwalają też zrozumieć 
poważną potrzebę wezwania do nawrócenia, które Matka Boża kieruje do ludzkości w 
tych ostatecznych czasach. Powiedzieliśmy, że powaga sytuacji wyłania się także z 
faktu, iż tajemnice zostaną ujawnione światu przez Mirjanę za pośrednictwem 
wybranego przez nią kapłana na trzy dni przed ich wypełnieniem się, w taki sposób, 
aby również będący z dala od Boga oraz niewierzący mieli możliwość — przynajmniej 
odnośnie pierwszych tajemnic, włączając w to znak na wzgórzu objawień — 
nawrócenia się i powrócenia do wiary w Pana. 

 

background image

Chciałbym teraz prosić cię, ojcze Livio, o przeanalizowanie wewnętrznych różnic 
między tymi dziesięcioma tajemnicami. Mówię o różnicach, ponieważ często dzieli się 
tajemnice na dwie początkowe, które są uważane za ostrzeżenia, po nich następuje 
trzecia tajemnica, która ma się odnosić do znaku na Podbrdo, a siedem kolejnych 
tajemnic często po prostu uznaje się za zapowiedź „kar”. Chciałbym tu przedstawić 
krótki fragment wywiadu udzielonego przez ojca Petara, w którym kapłan wybrany 
przez Mirjanę do ujawnienia tajemnic, tak wypowiada się o dwóch pierwszych 
tajemnicach: „Mirjana, rozmawiając ze mną, podkreśliła, że dwie pierwsze tajemnice 
dotyczą Medjugorie. Zawierają przestrogę i ważną wiadomość dla wiernych parafii 
Medjugorie. Gdy te dwie tajemnice się wypełnią, każdy będzie wiedział, że widzący 
mówili prawdę i będziemy musieli uznać objawienia za autentyczne “. Co zatem, na 
podstawie twojego doświadczenia i twojej wiedzy, możemy powiedzieć o tych dwóch 
pierwszych tajemnicach? 

 

Przede wszystkim chciałbym zauważyć, że niezwykle ważną rzeczą jest fakt, iż 
przywołane wyżej stwierdzenie pochodzi z ust Mirjany. Gdyby tak nie było, to 
musielibyśmy ograniczyć się jedynie do czystych hipotez. W porównaniu z pierwszymi 
dwiema tajemnicami, mamy znacznie więcej informacji dotyczących trzeciej. 
Wiadomo, że chodzi tu o znak, który będzie dany na wzgórzu Podbrdo, a więc będzie 
bezpośrednio dotyczył Medjugorie. Jakov i Vicka wprost potwierdzili mi, że aby 
zobaczyć znak, trzeba będzie udać się do Medjugorie. Można także powiedzieć, że 
znak ten będzie potwierdzeniem wiarygodności objawień. Jeśli tylko nie ma się serca 
zatwardziałego w odrzuceniu Boga, będzie można stwierdzić, że jest to znak, który 
pochodzi z Nieba. Wydaje się także wielce prawdopodobne, że pierwsze tajemnice 
odnoszą się wprost do Medjugorie oraz są elementami potwierdzającymi 
prawdziwość objawień, dokładnie tak jak znak, o którym mówi trzecia tajemnica. 

 

Interesujący wydaje się fakt, że chodzi tu o „napomnienia”. Nie sądzę, abyśmy mogli 
traktować je jako zwyczajne zachęty do nawrócenia, ponieważ w takim wypadku 
mieściłyby się w ramach wielokrotnie powtarzanych apeli, jakie Królowa Pokoju w 
ciągu tych trzydziestu lat kierowała do ludzi, aby zmienili swoje życie i powrócili do 
Boga. Powinniśmy przyjrzeć się szczególnie poważnym, surowym ostrzeżeniom, które 
dotyczą Medjugorie, miejsca, gdzie będzie dany znak, ale przede wszystkim miejsca, 
które w czasie dziesięciu tajemnic będzie stanowiło centrum zainteresowania świata. 
Nie należy bowiem zapominać, że będzie to moment, w którym wszyscy ludzie będą 
spoglądać na Medjugorie. Już teraz ta nazwa znana jest na całym świecie, przyciąga 
uwagę wszystkich, także ateistów i wielkich polityków. Marija opowiadała mi, że 
pewnego dnia, kiedy jeszcze mieszkała w Medjugorie, jakiś człowiek zapukał do jej 
drzwi, prosząc o informacje, jak dotrzeć do kościoła parafialnego. Był to attache 

background image

prasowy prezydenta Ronalda Reagana. Długo rozmawiał z widzącą, która później 
otrzymała telefon bezpośrednio z Białego Domu. W owych dniach bowiem miało się 
odbyć decydujące spotkanie na temat rozbrojenia i prezydent Reagan oraz jego żona 
Nancy modlitwom Mariji oraz Królowej Pokoju zawierzyli wynik tego spotkania o 
światowym znaczeniu. 

 

Chciałbym też podkreślić, że czas dziesięciu tajemnic będzie naznaczony wzrostem 
zainteresowania sprawami ostatecznymi na całym świecie. Nie będzie to czas 
milczenia i obojętności, z jakimi w przeszłości przyjęto orędzia o zbliżającym się 
końcu świata, ogłaszane przez Świadków Jehowy. Uważam za wiarygodne, że 
pierwsze dwie tajemnice dotyczą Medjugorie, dlatego, że wokół tej małej wioski w 
Bośni-Hercegowinie skupia się zainteresowanie milionów ludzi na całym świecie, a w 
czasie tajemnic będzie jeszcze wyraźniej widoczne, że los świata ma wiele wspólnego 
z tą małą wioską — garścią domów rozrzuconych między skalistymi górami byłej 
Jugosławii. 

 

Nie powinno też dziwić nas, że pierwsze dwie tajemnice dotyczą Medjugorie, chociaż 
mają znaczenie ogólnoświatowe, ponieważ tak samo ma się rzecz z orędziami z 25 
dnia miesiąca, które Królowa Pokoju powierza Mariji. Są one skierowane do parafii w 
Medjugorie, ale ich treść dotyczy całego świata. Matka Boża powiedziała kiedyś, że 
orędzia przekazuje przede wszystkim dla parafian, a następnie dla wszystkich innych. 
Taki jest plan Maryi, dla którego realizacji wybrała właśnie tę parafię, w której 
mieszkają widzący. To w Medjugorie pojawi się znak, ta wioska jest miejscem 
szczególnych łask. Chodzi przecież o nikomu nieznaną wioskę, położoną w państwie, 
które przez długi czas było komunistyczne — nie bardziej znaną niż Nazaret w 
czasach Jezusa. Niewątpliwie jest to szczególny dowód sympatii Matki Bożej dla 
Medjugorie, jako miejsca przez nią wybranego. Jednak Królowa Pokoju nigdy nie 
przestała okazywać swej troski o parafię globalną, to znaczy Kościół. Powiedziała 
wręcz, że przez Medjugorie chciała nawrócić wszystkie parafie świata, chcąc, aby jej 
orędzie pokoju dotarło do najdalszych krańców ziemi. 

 

Ta bardzo szeroka, globalna perspektywa, staje się bardziej wyraźna, kiedy jest 
mowa o znaku, o którym już poprzednio wspominaliśmy, a który ma być 
przedmiotem trzeciej tajemnicy. Przed podjęciem rozmowy o tym, czy można znać, 
lub przynajmniej myśleć, że się zna trzecią tajemnicę, chciałbym na chwilę zatrzymać 
się właśnie nad zagadką „znaku”. Medjugorie od samego początku objawień było 
związane ze znakami, które potwierdzały prawdziwość tego, co się tam działo. Oto 
fragment opowieści Mariji, przywołującej pierwsze dni objawień: 

background image

 

“Dnia 25 sierpnia 1981 roku widoczny był nadzwyczajny znak na niebie. W samym 
środku dnia, około wpół do jedenastej rano, obok krzyża, który znajduje się na górze 
Krizevac, ludzie zaczęli widzieć wizerunek Matki Bożej. Tego dnia byłam w domu 
mojej przyjaciółki. Słysząc zgiełk, jaki ludzie robili na ulicy, wyszłam razem z innymi 
osobami, które były ze mną. I tak zobaczyłam to, co wszyscy podziwiali. Wizerunek 
nie przedstawiał Matki Bożej takiej, jaka nam się ukazuje. My widzimy konkretną, 
realną osobę. Tam widać było postać utworzoną z białego światła, która pojawiała 
się i znikała, ale była dobrze rozpoznawalna. Widziało ją bardzo wielu ludzi. Także 
ludzie, którzy znajdowali się wtedy o wiele kilometrów stamtąd. Rolnicy, którzy 
pracowali na polu, zatrzymywali się, aby podziwiać to dziwne zjawisko. A potem, 
niespodziewanie, na całym niebie ponad górą ukazało się, wypisane wielkimi literami 
słowo MIR, co po chorwacku znaczy „pokój “. Był to gigantyczny, imponujących 
rozmiarów napis, który błyszczał przez dziesięć minut, pośród zachwytu i zdumienia 
wszystkich. Kilka dni potem ukazał się inny nadzwyczajny znak. Pod wieczór, na 
Podbrdo, miejscu pierwszych objawień, gdzie z rozkazu policji nikomu nie wolno było 
wchodzić, ukazał się wielki ogień. Wyglądało to tak, jak gdyby cały obszar został 
podpalony. Wielu ludzi się przestraszyło. Krążyli po wsi prosząc o pomoc. Policjanci 
otrzymali rozkaz sprawdzenia tego, ale kiedy dotarli na miejsce, już nie było ani 
ognia, ani śladów jego przejścia. Następnego dnia Matka Boża powiedziała nam: „ 
Ogień widziany przez ludzi miał charakter nadprzyrodzony. Był jednym ze znaków 
zapowiadających wielki znak, który ma się pojawić”. 

 

Chciałbym cię zapytać, ojcze Livio, czy Królowa Pokoju w tamtych latach 
przygotowywała nas do przyjęcia wielkiego znaku na wzgórzu, który nie będzie 
czymś jedynym w swoim rodzaju i wyjątkowym, ale będzie stanowił niejako ostatnie 
ogniwo całego szeregu znaków, które ukazywały się przez te wszystkie lata? 

 

Znaki stanowią część Bożej pedagogii. Dobrze wiemy, że historia zbawienia pełna jest 
znaków: wystarczy przyjrzeć się życiu proroków, którzy w Piśmie Świętym często 
proszą Boga o znak na potwierdzenie Jego woli, co do nich samych i ludu 
wybranego. Z tego widać, jak my, ludzie ograniczeni naszą ziemską kondycją, 
potrzebujemy znaków dla potwierdzenia naszej wiary. 

 

Pośród licznych form przekazywania nam znaków najważniejsza jest forma znaku 
wewnętrznego. Wewnętrzne, duchowe znaki to nawrócenia, przemiany serc i to, 
czego dokonuje Boża łaska w głębi ludzkiej duszy. Bóg jednak nigdy nie ograniczał 

background image

się do tych znaków, ale dostarczał także znaków zewnętrznych. Pomyślmy choćby o 
wypędzeniu złych duchów, co z pewnością stanowi widzialny znak potęgi Boga, o 
uzdrowieniach, które także są znakami widzialnymi. Zwróćmy także uwagę na znaki 
związane z naturą — Jezus rozmnaża chleb i ryby, rozkazuje wiatrowi i morzu uciszyć 
się, po Jego śmierci ma miejsce trzęsienie ziemi. 

 

Zatem znaki stanowią część Bożej pedagogii. Ich celem jest nie tyle wzbudzenie 
wiary, ile raczej potwierdzenie jej i umocnienie. Pomyślmy jeszcze o znakach 
związanych z objawieniami maryjnymi, na przykład o znaku danym w Guadalupe w 
1531 roku. Tam Maryja dała znak, którym jeszcze dzisiaj można się zachwycać. Na 
płaszczu widzącego, Indianina o imieniu Juan Diego, później kanonizowanego przez 
Jana Pawła II, został odciśnięty bardzo piękny obraz Najświętszej Dziewicy, bogaty w 
symbolikę, sprawiający niesamowite wrażenie. Płaszcz Juana Diego nasuwa mi myśl 
o Całunie Turyńskim, który także jest znakiem, prawdopodobnie największym z tych, 
które zostały nam dane, pozostawionym nam wprost przez Jezusa Chrystusa. 
Wracając do znaków objawień maryjnych, możemy jeszcze wspomnieć o wodzie 
cudownie wytryskującej z ziemi lub ze skały, wodzie o cudownych właściwościach 
leczniczych — takie znaki miały miejsce w La Salette, w Lourdes, w Banneux. Zatem 
znaki, jakie pozostawia Matka Boża, wpisują się w tę szczególną Bożą pedagogię. A 
zatem nie jest za-skoczeniem, że Królowa Pokoju dawała w Medjugorie liczne znaki 
— nie tylko świetliste napisy na niebie, ale przede wszystkim nawrócenia, jakie 
dokonały się także w najbardziej zatwardziałych sercach. Jednakże obieca¬ny przez 
Maryję znak na Podbrdo stanowiłby jedyny taki fakt w historii, ponieważ 
charakteryzują go liczne niezwykłe znamiona: najpiękniejszy, widzialny, nie-
zniszczalny, pochodzący od Pana. 

 

Do czego zatem zostajemy wezwani przez ten właśnie znak? Mówi o tym sama Matka 
Boża: „Wszystkie tajemnice, które wam przekazałam, urzeczywistnią się, pojawi się 
także widzialny znak. Ale nie oczekujcie tego znaku tylko ze względu na waszą 
ciekawość. Czas przed ukazaniem się widzialnego znaku jest czasem łaski dla 
wierzących. Dlatego nawracajcie się i pogłębiajcie waszą wiarę! Kiedy ukaże się ten 
znak, dla wielu będzie już za późno” (orędzie z 23 grudnia 1983 roku). Te słowa dają 
wyraźnie do zrozumienia, że będzie to jak gdyby znak wprowadzający zdecydowany 
podział między wierzący¬mi i niewierzącymi. 

 

Uważam, że dziesięć tajemnic można podzielić na dwie części. Pierwsza, obejmująca 
trzy pierwsze tajemnice, byłaby wielkim dziełem Bożego Miłosierdzia, ostatnim 
wezwaniem do nawrócenia. Druga, zawierająca pozostałe siedem tajemnic, miałaby 

background image

natomiast znamię apokaliptyczne, co uzasadnia sama liczba „siedem”, która ma 
określone znaczenie w Apokalipsie św. Jana. Sami widzący mówią, iż niektóre 
tajemnice są piękne, a inne straszne. Ale odnosząc się do symboliki biblijnej, chcę 
jeszcze przypomnieć, że liczba tajemnic to dziesięć – podobnie jak w przypadku plag 
egipskich. To niewątpliwie wskazuje, że chodzi tu o czas próby, którego końcowym 
etapem będzie jednak wyzwolenie ludzkości, podobnie jak w przypadku Izraela w 
ziemi Egipskiej. 

 

Matka Boża powiedziała to wyraźnie: czas dziesięciu tajemnic będzie czasem, w 
którym władza szatana nad światem zostanie rozbita, a potem nastanie czas pokoju, 
zatem wszystkie dziesięć tajemnic, rozpatrywanych kompleksowo, włącza się w 
perspektywę zbawczą. Jeżeli przyjrzymy się biblijnym „plagom”, widzimy, że także 
one nie są po prostu nieszczęściem lub bożą karą, lecz są to surowe ostrzeżenia dla 
ludzi o zatwardziałych sercach, stanowią wezwanie do ostatecznego opamiętania się. 
Nie trzeba bowiem zapominać, że przed dokonaniem ostatecznego wyboru, przed 
całkowitym odrzuceniem Boga, ma miejsce proces dojrzewania do tej tragicznej 
decyzji. My nie jesteśmy aniołami, nie dokonujemy wyborów jedynych, 
niepowtarzalnych i nieodwołalnych, lecz wybieramy w sposób częściowy, niepełny, 
niedoskonały, na przestrzeni całego czasu naszego życia, drogi, podczas której, 
zanim dojdzie do realizacji ostatecznej zatwardziałości serca, zawsze jest jeszcze 
możliwość nawrócenia. 

 

Z tych słów wyraźnie wynika, że fakty związane z Medjugorie w pełni wpisują się w 
historię zbawienia, która realizuje się w historii ludzkości, konkretnej historii świata, 
w ramach której będzie miał miejsce obiecany przez Matkę Bożą znak — ostateczne 
wezwanie do nawrócenia. 

 

Mówiąc o tym znaku, można powrócić do tematu zatwardziałości ludzkiego serca, 
przytaczając słowa Królowej Pokoju: „ Także kiedy na wzgórzu pozostawię znak, 
który wam przyrzekłam, wielu nie będzie wierzyło. Przyjdą na wzgórze, uklękną, ale 
nie będą wierzyli. Teraz jest czas na-wrócenia i pokuty!” (orędzie z 19 lipca 1981 
roku). To orędzie porusza mnie w szczególny sposób, ponieważ pochodzi z 
pierwszych dni objawień i już wtedy jest mowa o znaku. To wydaje mi się w 
znaczący sposób podkreślać jego centralne miejsce w całym planie Maryi dla 
Medjugorie. Jednak znaczący wydaje mi się także fakt, że Matka Boża mówi, iż wielu 
nie będzie wierzyło, nawet widząc znak. Czy będzie możliwe odrzucenie wiary, także 
wobec znaku, który będzie czymś tak niezwykłym i szczególnym? 

background image

 

Oczywiście, będzie to możliwe, ponieważ, jak powiedziała Matka Boża do Mirjany, 
wciąż odrzucamy ją samą oraz jej wezwanie do nawrócenia. Słowa „Wy mnie 
odrzucacie”, wypowiedziane przez Królową Pokoju, wskazują właśnie na 
zatwardziałość serc, o których Maryja powiedziała: „(…) wasze serca pozostają 
zamknięte, są zatwardziałe i nie odpowiadają na moje macierzyńskie wezwania, nie 
są szczere.” (orędzie z 2 kwietnia 2009 roku). 

 

Jak dochodzi się do zatwardziałości serca? Wyjaśnia to sama Matka Boża: „Drogie 
dzieci! Już od dłuższego czasu daję wam moje macierzyńskie Serce i podaję wam 
mojego Syna. Wy mnie odrzucacie. Pozwalacie, aby grzech coraz bardziej was 
otaczał. Pozwalacie, aby was zdobywał i odbierał wam zdolność rozeznania. (…)” 
(orędzie dla Mirjany z 2 maja 2009 roku). Otóż właśnie – to my pozwalamy na to, 
aby ciemności grzechu nas zwodziły, aż po całkowite ogarnięcie, doprowadzając nas 
aż do upad¬ku w Piekło — szczyt przewrotności i panowanie diabła. Jeżeli otwieramy 
drzwi naszego serca dla szatana, może¬my jedynie pomagać mocom ciemności w 
zdobywaniu dwóch podstawowych władz człowieka — rozumu i woli. Grzech podbija 
rozum przez zaciemnianie prawdy i niewiarę. Z tego powodu nie słucha się słów 
pochodzących od Matki Bożej lub od Boga, słów Kościoła. Wręcz przeciwnie, odrzuca 
się je właśnie z powodu niewiary. Przewrotność serca to poddanie się woli złu: wola 
człowieka, która ze swej istoty stanowi appetitus boni, jest pragnieniem dobra, w 
pewnym momencie wybiera poddanie się złu, oddając się grzechowi, przez który, jak 
mówi Jezus, „każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu’ (J 8, 34). Tę 
zatwardziałość serca Matka Boża opisała zatem jako moc ciemności, która 
przyćmiewa nasz umysł i ogarnia nasze serce. W tej sytuacji, nawet jeżeli Bóg wzywa 
do nawrócenia i na wszystkie sposoby stara się ofiarować człowiekowi zbawienie, 
dusza jest już zamknięta w radykalnym odrzuceniu Bożego Miłosierdzia, aż po śmierć 
w ostatecznej zatwardziałości serca. 

 

Chciałbym uściślić, iż twierdzenie, że kto nie uwierzy po ukazaniu się znaku, ten nie 
będzie mógł już wierzyć, absolutnie nie przesądza, że nie będzie już czasu na 
nawrócenie, jak gdyby nagle miał nastąpić nieuchronny koniec świata. Zostaje tu 
raczej podkreślone, że niewiara wobec tak mocnego znaku będzie dowodem 
zatwardziałości serca wielu ludzi, którzy, tak bardzo wówczas zakorzenieni w złu i 
przewrotności, nie będą mogli już uwierzyć – ponieważ nie będą chcieli! Pomyślmy 
jeszcze raz o faraonie, który pomimo cudu i znaku dziesięciu plag odmawia wydania 
zezwolenia na wyjście narodu izraelskiego z Egiptu, wyzywając samego Boga i 
wybierając odmowę Panu w zatwardziałości swego serca. Spójrzmy jeszcze raz na 
pierwsze stronice Pisma Świętego — Adam i Ewa, po popełnieniu grzechu 

background image

pierworodnego, są poszukiwani i wołani przez Boga, ponieważ Pan chce ich zachęcić, 
aby powrócili do Niego. A co robią Adam i Ewa? Ukrywają się! Potem wychodzą z 
ukrycia wzajemnie się obwiniając i w końcu opierają się wezwaniu do pokuty. 
Dlatego dotyka ich kara Boża, polegająca na wygnaniu z ziemskiego raju. Spójrzmy 
na zatwardziałość serc, z którą musi zmagać się Jezus głosząc swoją naukę, aż do 
chwili, gdy ci najbardziej zatwardziali z Jego ludu postanawiają wydać Go na śmierć, 
a potem nawet prowokują Go, wołając, żeby zszedł z krzyża. Mówię to wszystko po 
to, aby pokazać, jak często Pismo Święte opisuje opętanie serca i działanie mocy 
złego, aż po samą Apokalipsę, która nie mówi nic o nawróceniach w czasie dziesięciu 
dopustów bożych, lecz o wyzwaniach i bluźnierstwach, pokazując jak bardzo trwałe i 
zagorzałe może być odrzucenie Boga przez człowieka. Zatem, kiedy Matka Boża 
mówi, że trzeba nawracać się właśnie teraz, bo kiedy znak ukaże się na wzgórzu 
objawień będzie już za późno, to chce każdego z nas ostrzec przed odkładaniem 
przemiany własnego życia, gdyż w ten sposób narażamy się na niebezpieczeństwo 
ugruntowania się w złu, aż po ostateczny wybór Piekła. 

 

Te słowa rzeczywiście dużo wyjaśniają, ponieważ pozwalają jeszcze raz zobaczyć 
Medjugorie w dużo szerszej perspektywie historii zbawienia. Zrozumiała też staje się 
konieczność i decydujące znaczenie tego wydarzenia, jakim jest znak na wzgórzu. 
Ojcze Livio, czy w świetle rozmów, jakie miałeś sposobność przeprowadzić z Mirjaną, 
Vicką i Jakovem, możesz wyjaśnić nam, jakie cechy będą charakteryzowały obiecany 
znak na Podbrdo. 

 

Już wspominaliśmy, że widzący nie rozmawiają ze sobą o tajemnicach. Jeżeli jednak 
zapytać ich o znak, to można zobaczyć jak rozjaśniają się ich oblicza. Wtedy można 
zrozumieć, że rzeczywiście widzieli znak, o którym mówi Matka Boża, znak, jaki Bóg 
przygotowuje dla świata. A z faktu, że nigdy sobie nie zaprzeczają, zawsze podając te 
same opisy i informacje, raz na zawsze wywnioskowałem, że to, o czym mówią, jest 
jak najbardziej prawdziwe. Tak więc Królowa Pokoju ujawniła im znak, który ukaże 
się na wzgórzu, a ten znak — mówią widzący — zachwycił ich swoim pięknem i 
wspaniałością. Znak zostanie dany na wzgórzu objawień, aby podkreślić centralną 
rolę Medjugorie w kontekście wydarzeń czasów ostatecznych. Trzeba będzie udać się 
do Medjugoje, aby go zobaczyć, a więc znak będzie jak gdyby wielkim wezwaniem 
skierowanym do ludzkości, wezwaniem do wielkiego spotkania w tej małej 
bośniackiej wiosce. To mnie bardzo porusza. Widzący mówią, gdzie ukaże się znak, 
mianowicie na Podbrdo, ale nie mogą powiedzieć, czym dokładnie będzie, ponieważ 
jest to treścią trzeciej tajemnicy, która zostanie ujawniona w swoim czasie. Jednakże 
na podstawie światła na ich twarzach i blasku w ich oczach, tak radosnych, kiedy o 
tym mówią, można wyczuć, że chodzi o coś niezwykle pięknego i wspaniałego. Już 

background image

teraz możemy żyć w oczekiwaniu na ten znak. Utwierdzi on w wierze tych, którzy już 
odpowiedzieli na wezwanie, inaugurując moment nastania czasu próby, 
poprzedzający nowy świat pokoju, obiecany przez Matkę Bożą. Jednak to 
oczekiwanie musimy przeżywać z gotowością do przemiany serca i nawrócenia, do 
czego Królowa Pokoju nieustannie nas wzywa: „Drogie dzieci! Dziś wzywam was do 
modlitwy. (…) Drogie dzieci, proszę was, zacznijcie się przemieniać przez modlitwę, a 
będziecie wiedzieć, co macie czynić. Dziękuję, że od-powiedzieliście na moje 
wezwanie.” (orędzie z 24 kwietnia 1986 roku). 

 

Powróćmy teraz do samego znaku. Mówi się, że będzie on znakiem widzialnym, 
dotykalnym, niezniszczalnym, trwałym i pochodzącym z Nieba. Przede wszystkim 
fakt, że jest to widzialny znak, ma duże znaczenie, ponieważ znaki widzialne są w 
stanie w niezwykle silny sposób pomagać w nawróceniu. Wszyscy jesteśmy trochę 
jak święty Tomasz Apostoł, który chciał włożyć palec w miejsce gwoździ i rękę do 
rany w boku Pana. Tak więc widzialny znak jest bardzo ważny właśnie jako 
potwierdzenie tego, co Królowa Pokoju mówiła nam przez wszystkie te lata. Ta 
„widzialność”, namacalność tego znaku doskonale odpowiada też mentalności 
współczesnego świata. Dziś społeczeństwo jest mass-medialne, obraz ma dla 
człowieka fundamentalne znaczenie, a nowoczesne technologie pozwalają w krótkim 
czasie przekazywać obrazy aż po najdalsze krańce świata. Fakt, że jest to znak 
widzialny, pozwoli w krótkim czasie powiadomić o nim całą ludzkość. Każdy będzie 
mógł ten niebiański znak widzieć i niejako dotknąć go własną dłonią. 

 

Znak ma być też niezniszczalny. Człowiek nie będzie mógł zatem nim manipulować. 
Jego pochodzenie nie może więc być ludzkie, ponieważ to wszystko, co człowiek 
tworzy, może także zostać zniszczone. Niezniszczalność oznacza, że jego 
pochodzenie jest nadprzyrodzone — znak będzie pochodził od Pana i ma stać 
niewzruszenie na wzgórzu objawień jako nadzwyczajne świadectwo. 

 

Wszyscy widzący potwierdzają zgodnie, że znak jest „bardzo piękny”. Musimy im 
wierzyć, ponieważ Matka Boża pozwoliła im go zobaczyć. Piękno jest jednym z 
atrybutów Boga, dlatego samo stworzenie, które pochodzi od Boga, uczestniczy w 
tym pięknie, przez co samo jest piękne. Pomyślmy też o samej Królowej Pokoju. 
Widzący jednogłośnie opisują Maryję jako Panią o niepowtarzalnej, niezwykłej 
piękności. Maryja cała zanurzona jest w Miłości Bożej. Zatem, według mnie, piękno 
jest kolejnym znamieniem świadczącym o boskim pochodzeniu znaku. 

 

background image

Bardzo ważne jest to, co powiedziała Mirjana: znak „przychodzi od Pana”, z Nieba. To 
znaczy, że będzie czymś o wiele wspanialszym niż płaszcz Juana Diego, na którym w 
cudowny sposób powstał obraz Matki Bożej z Guadalupe. Bez wątpienia płaszcz ten 
jest cudownym znakiem, ale będąc ludzkim dziełem może także zostać zniszczony. 
Znak będzie także czymś więcej niż cudowna woda, która wytrysnęła w La Salette 
lub w Lourdes, ponieważ ta woda, chociaż obdarzona cudownymi mocami, mogłaby 
przestać wypływać. Pomyślmy jeszcze o Całunie – jest to wielki znak, dany nam 
przez samego Jezusa Chrystusa, ale to płótno samo w sobie jest przedmiotem 
poddanym ziemskim prawom i może ulec zniszczeniu. Natomiast o znaku z 
Medjugorie wyraźnie mówi się, że będzie czymś nadprzyrodzonym — najpiękniejszym 
i niezniszczalnym, a to jednoznacznie wskazuje na jego boskie pochodzenie: znak 
„Przychodzi od Pana”. 

 

Uważam, że dzięki tym jego cechom, dzięki pochodzeniu od Pana, znak będzie miał 
charakter czysto biblijny, historiozbawczy, to znaczy będzie wyrażał sobą ofiarowane 
ludziom zbawienie. Daje to oczywiście pole do popisu naszej fantazji i wyobrażeniom 
o tym, cóż to może być – świetlisty krzyż, boski znak ognia i wiatru wskazujący na 
Ducha Świętego. Uważam, że te cechy znaku, na które wskazaliśmy – najpiękniejszy, 
widzialny, dotykalny, niezniszczalny, trwały – wyraźnie mówią nam, że tego rodzaju 
znaku nigdy dotąd nie było. Oto dlaczego będzie on jednym z najsilniejszych 
dowodów na wiarygodność objawień. 

 

medjugorje.org.pl