background image

Z cyklu „Od Mazowieckiego do Tuska” (11) – 
Antoni Macierewicz

Satyr

, 7 maj, 2013 - 02:03 

 

Antoni Macierewicz jest jedną ze znaczących postaci nie tylko jako minister MSW w rządzie Jana 
Olszewskiego.
Jego zasługi dla Polski, jakie odnotowały karty historii, dotyczą okresu od lat 60-tych poprzedniego 
stulecia, aż do obecnych czasów. Szczególnie warta zainteresowania jest jego aktywność po roku 
1989, kiedy to przygotowywał materiał do lustracji, likwidował WSI, uczestniczył w komisji 
śledczej w tzw. sprawie Orlen-u, czy wreszcie jego wprost heroiczne działanie w ramach Zespołu 
Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyny Katastrofy Smoleńskiej Tu-154M.

Antoni Macierewicz – ps. „Holmes”

Pochodzenie i lata młodzieńcze
  Urodził się 3 sierpnia 1948 roku jako trzecie dziecko Marii i Zdzisława Macierewiczów – w 
warszawskiej rodzinie inteligenckiej. Na wielu portalach internetowych i blogach niejednokrotnie 
można natknąć się na informację o jego pochodzeniu żydowskim i jego imieniu i nazwisku o 
brzmieniu: Izaak Singer.Tam też twierdzono, iż według relacji kilku byłych "solidarnościowców" 
był chrzczony przez ks. Miskę dopiero w roku 1982 w obozie dla internowanych w Łupkowie koło 
Komańczy w Bieszczadach. 
Co w tej kwestii miał do powiedzenia Pan Antoni? – Otóż w jednym z wywiadów powiedział tak, 
cyt.: „Nie nosiłem nigdy nazwiska Izaak Singer. Z tego co wiem, nie nosił takiego nazwiska także  
nikt z mojej rodziny czy to od strony Ojca czy Matki, a więc nikt z Macierewiczów, Nowakowskich,  
Grabowskich, Niementowskich, czy też Strączyńskich, Winczakiewiczów lub Kozarskich. Jak było w 
XVII wieku – nie wiem, ale za ostatnie 300 lat gwarantuję. W latach 1982-84 ukrywając się, 
posługiwałem się dowodem osobistym wystawionym na cudze nazwisko. Brzmiało ono jednak  
inaczej. (…) Ochrzczony zostałem w kościele pw. św. Jakuba Apostoła w Warszawie przy placu  
Narutowicza dnia 31 sierpnia 1948 r., a więc 4 tygodnie po urodzeniu. Akt chrztu znajduje się w  
księgach parafialnych i nosi nr. 417, rok 1948. W Łupkowie nie było księdza Miski. Chętnie poznam  
tych internowanych, którzy „widzieli” mój chrzest. Z obecnych przy moim chrzcie żyją jeszcze:  
moja Mama oraz oboje rodzice chrzestni, siostra Barbara oraz Jerzy Wierzbicki. Głoszę o tym  
szczegółowo, choć wielu może to uznać za żenujące ale uważam, że polityk musi być gotów do 
pełnej jawności zarówno własnego życiorysu jak i swojej przeszłości i przodków. A opinia publiczna 

background image

ma prawo do takiej wiedzy. W czasach zamętu takich jak dzisiejsze – to konieczne”. Zatem dodam, 
że jeśli ktoś wątpi w prawdziwość tych słów Pana Antoniego, może porównać je z dokumentami i 
porozmawiać ze świadkami, o których mówił.
  Pra-pradziadek Pana Antoniego był oficerem na wojnie z Rosją w roku 1792, zaś dziadek Adam 
był współtwórcą i członkiem Ligi Narodowej oraz współpracownikiem Romana Dmowskiego. 
Ojciec Zdzisław był aktywnym działaczem Stronnictwa Narodowego, później żołnierzem Armii 
Krajowej, a po wojnie skarbnikiem chadeckiego Stronnictwa Pracy. Tosiek, jak go nazywali 
koledzy, kształtował swój charakter i poglądy w atmosferze domu rodzinnego. Wychowywał się na 
patriotycznej literaturze sienkiewiczowskiej „Trylogii” i w środowisku polskiej inteligencji 
katolickiej i niepodległościowej.  
  W latach 1959-1960 wychowywał się w zakładzie Ojców Salezjanów w Rumii koło Gdyni. 
Ukończył szkołę podstawową nr 25 w Warszawie przy ul. Ogrodowej. Potem uczęszczał do XVII 
LO im. Andrzeja Frycza-Modrzewskiego, skąd został usunięty za odmowę potępienia na szkolnym 
apelu „Orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich”. Proszę zauważyć, jak ten niespełna 
18-letni uczeń miał ukształtowaną świadomość, - najpierw przez rodziców, później przez Ojców 
Salezjanów. Mimo silnej indoktrynacji ideologii marksistowsko-leninowskiej, pozostał przy 
wartościach katolickich, patriotycznych i narodowych. Tak w roku 2006 wspomina: „(…) w tym 
środowisku było oczywiste, że Polska jest krajem okupowanym. A więc dążenie do odzyskania  
niepodległości było obowiązkiem oczywistym dla wszystkich. Ale wszystko zaczęło się chyba od 
działalności w 1. Warszawskiej Drużynie Harcerskiej im. Romualda Traugutta, czyli słynnej  
„Czarnej Jedynki”
.
  W roku 1966 został szeregowym harcerzem, a przez kilka następnych lat drużynowym 1. 
Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Romualda Traugutta „Czarna Jedynka” przy warszawskim 
VI LO im. Tadeusza Reytana. Kultywowano w niej tradycje przedwojennego skautingu. 
Niestandardowa działalność drużyny polegała np. na odszukiwaniu żołnierzy AK czy Zrzeszenia 
WiN. Uwieńczeniem jego kariery w służbie harcerskiej był stopień instruktora harcerskiego.
  Maturę zdał w XIII LO im. Marii Konopnickiej. W 1966 r. podjął studia w Instytucie Historii 
Uniwersytetu Warszawskiego. Należał do Rady Wydziałowej Związku Studentów Polskich. W 
1967 r. podpisał się pod listem broniącym zawieszonego w prawach studenta Adama Michnika. I tu 
mała dygresja: gdyby wówczas pan Antoni wiedział, co wyrośnie z Adama Michnika vel Arona 
Schetera, zapewne nigdy by się za nim nie ujął. Młody, pełny energii pan Antoni, któremu marzyła 
się Polska wolna od wpływu sowieckiego okupanta, – założył na uczelni tajną Ligę 
Niepodległościową. Podczas wydarzeń marcowych 1968 r. wyłonił się z niej na Wydziale 
Historycznym Komitet Studencki, którego został członkiem. W czasie, gdy zdjęto z afisza "Dziady" 
w reżyserii Kazimierza Dejmka, – zbierał podpisy przeciwko tej decyzji. Od 8 marca 1968 roku 
uczestniczył w wiecach studenckich, sporządzał i kolportował ulotki, organizował tzw. chiński 
powielacz, czyli masowe przepisywanie pod dyktando jednej osoby. Uczestniczył w strajkach 
studenckich. 28 marca został zatrzymany, a następnie tymczasowo aresztowany. Zwolniono go 3 
sierpnia 1968 po umorzeniu śledztwa przez Prokuraturę Wojewódzką dla m.st. Warszawy. Był co 
najmniej dwadzieścia razy zatrzymywany i przesłuchiwany. Przebywał najpierw w Pałacu 
Mostowskich, potem w Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów przy ul. Rakowieckiej. 
Czterokrotnie wymierzano mu kary dyscyplinarne.  
  W 1969 r. druh Macierewicz wraz z Markiem Barańskim, Andrzejem Celińskim i Piotrem 
Naimskim powołał krąg starszoharcerski Gromada „Włóczęgów”. Głównym celem spotkań grupy 
było prowadzenie dyskusji na tematy społeczno-polityczne. 11 grudnia 1971 r. w domku 
letniskowym prof. Witolda Doroszewskiego – dziadka harcerki Urszuli w Zalesiu Dolnym 
odbywała się prelekcja księdza Jerzego Chowańczaka z parafii św. Michała. Podczas minuty ciszy 
w hołdzie ofiarom wydarzeń na Wybrzeżu sprzed roku, wkroczyli funkcjonariusze SB i zatrzymali 
wszystkich tam obecnych. W pięć lat później „bezpieka” rozwiązała zebranie poświęcone reformie 
oświaty, zorganizowane w mieszkaniu Pawła Bąkowskiego, co stanowiło faktyczny kres Gromady. 

background image

Wywodzące się z niej osoby stały się inicjatorami, a przynajmniej uczestnikami akcji czysto 
politycznych – w 1975 r. protestów wywołanych planowanymi zmianami w konstytucji PRL, a w 
marcu 1976 – bojkotu wyborów do Sejmu i Rad Narodowych, oraz kontroli komisji wyborczych, 
aby zorientować się odnośnie do rzeczywistej frekwencji.
Życie i działalność Antoniego Macierewicza w czasach PRL-u
  6 kwietnia 1970 roku rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Zygmunt Rybicki zawiesił 
Macierewicza w prawach studenta i skierował jego sprawę do Komisji Dyscyplinarnej. Pan Antoni 
kontynuował naukę na drugim roku dzięki przywrócenia tych praw 29 października. W grudniu 
1970 r. po masakrze na Wybrzeżu, razem z Kijowskim zorganizował na uczelni akcję oddawania 
krwi dla rannych, czemu towarzyszył kolportaż ulotek solidaryzujących się z robotnikami.
  W grudniu 1971 r. uzyskał tytuł magistra. Był już wtedy związany z Pracownią Dziejów Ameryki 
Łacińskiej i Afryki Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk. W 1972 r. z wynikiem dobrym zdał 
egzaminy na tamtejsze studium doktoranckie, ale Rada Naukowa nie zatwierdziła jego kandydatury. 
Został nauczycielem. Rok później podjął w PAN starania o etat naukowy, którego nie dostał ze 
względu na swoją postawę polityczną. 15 lutego 1974 r. zgodził się objąć stanowisko bibliotekarza, 
jednak pracy ostatecznie nie zaczął. W 1975 r. dzięki docentowi J. Kieniewiczowi trafił do katedry 
iberystyki UW, gdzie wykładał historię Ameryki Łacińskiej i otworzył przewód doktorski, który 
przeprowadził i obronił.  
  Wymówienie pracy dostał z polecenia prof. Rybickiego dnia 16 października 1976 r. z uwagi na 
działalność w Komitecie Obrony Robotników. Przez następne lata pozostawał bezrobotny. 
Upragnioną pracę w IH PAN mógł podjąć dopiero 1 maja 1981 r. Jesienią tego roku pod naciskiem 
krakowskiego Niezależnego Zrzeszenia Studentów zatrudniono go także jako wykładowcę na 
Uniwersytecie Jagiellońskim.  
  Powodem utrudnień w kontynuowaniu przezeń kariery naukowej były nie tylko kroki prof. Jaremy 
Maciszewskiego, ale i funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, którzy całkowicie 
bezprzedmiotowymi uczynili starania o opublikowanie w wydawnictwie „Czytelnik” jego książki 
pt. „Ameryka Łacińska w krzywym zwierciadle”. W 1974 r. nie otrzymał paszportu na wyjazd do 
Argentyny, gdzie zamierzał prowadzić badania archiwalne.
  Pan Antoni ożenił się z Hanną z d. Natora, swoją rówieśniczką, absolwentką Instytutu 
Historycznego UW, od 1974 r. będącej na etacie naukowym w Polskiej Akademii Nauk. W roku 
1976 został ojcem córki Aleksandry, która dziś jest z zawodu genetykiem. W latach 70. pracował 
jako nauczyciel historii. Od 1975 do 1976 wykładał historię Ameryki Łacińskiej na Uniwersytecie 
Warszawskim. Następnie pracował w Instytucie Historii PAN. W 1981 był wykładowcą na 
Uniwersytecie Jagiellońskim. Po wydarzeniach grudniowych na Wybrzeżu w 1970 zorganizował 
akcję pomocy, polegającą na oddawaniu krwi dla ofiar. W latach 1973–1975 koordynował, wraz z 
innymi niezależnymi intelektualistami, akcję pisania listów protestacyjnych do Sejmu PRL przez 
wyższe uczelnie, w których sprzeciwiano się zmianom w konstytucji PRL.
  We wrześniu 1976 był jednym z założycieli Komitetu Obrony Robotników, był współautorem 
pierwszego apelu KOR i rozpoczął wydawanie „Komunikatu KOR-u”. Blisko współpracował 
wówczas z Jackiem Kuroniem i Adamem Michnikiem. Kiedy władze komunistyczne spacyfikowały 
wystąpienia robotników w czasie czerwca 1976, wraz z członkami KOR-u organizował akcję 
niesienia pomocy robotnikom Radomia i Ursusa. Wraz z niektórymi dawnymi harcerzami Czarnej 
Jedynki współtworzył konspiracyjną strukturę, która zajmowała się zbieraniem pieniędzy, 
udzielaniem pomocy prawnej i lekarskiej represjonowanym. W 1977 rozpoczął wydawanie 
podziemnego miesięcznika „Głos”, w którym początkowo także publikowali Adam Michnik, Jacek 
Kuroń i inni członkowie KOR. Po konflikcie z nimi, – Antoni Macierewicz redagował pismo 
samodzielnie. Od maja do lipca 1977 oraz w grudniu 1979 był ponownie aresztowany. W 
październiku 1979 był uczestnikiem solidarnościowej głodówki w Kościele Świętego Krzyża w 
Warszawie. Od września 1980 kierował Ośrodkiem Badań Społecznych NSZZ „Solidarność” i 

background image

rozpoczął wydawanie niezależnego dziennika „Wiadomości Dnia Warszawa”. Był członkiem 
zespołu Doradców Krajowej Komisji Porozumiewawczej, a później Komisji Krajowej NSZZ 
„Solidarność”. 27 września 1981 był jednym z sygnatariuszy deklaracji założycielskiej Klubów 
Służby Niepodległości.
Antoni Macierewicz i stan wojenny
  Po wprowadzeniu stanu wojennego Pan Antoni wszedł w skład komitetu strajkowego w Stoczni 
Gdańskiej. Po pacyfikacji tego protestu 16 grudnia 1981 został internowany. Osadzono go najpierw 
w zakładzie karnym w Iławie, następnie w Kielcach, potem w Rzeszowie i Łupkowie. 9 listopada 

1982 r. pana Antoniego przewieziono do szpitala w Sanoku. Według 
dokumentów Służby Bezpieczeństwa zbiegł dziewięć dni później po 
kolejnej wizycie u stomatologa przyjmującego w sąsiednim budynku. 
Sam opowiadał, że wyszedł, kiedy pilnujący go strażnik na chwilę się 
oddalił. Wyjechał w karawanie. I tu ciekawostka: inicjatorem i 
współtwórcą planu ucieczki był ksiądz Adam Sudoł.
Ukrywał się do roku 1984 posługując się fałszywymi dokumentami, 
mieszkając głównie u robotników i pracowników służby zdrowia. 
Kierował pracami grupy „Głos”, wydającej w podziemiu tygodnik 
„Wiadomości” i miesięcznik „Głos”. W tym periodyku w artykule 
zatytułowanym „Odbudowa państwa” postulował o trójporozumienie 
pomiędzy „Solidarnością”, Kościołem i Ludowym Wojskiem Polskim. 

Był członkiem zespołu kierowniczego Archidiecezjalnego Duszpasterstwa Ludzi Pracy w 
Warszawie. Współpracował z kontestującą politykę Lecha Wałęsy Grupą Roboczą Komisji 
Krajowej NSZZ „Solidarność”. W 1988 przystąpił do Klubu Myśli Politycznej „Dziekania”, z 
którego odszedł rok później, gdy klub ten poparł porozumienie Okrągłego Stołu.
  Na łamach Gazety Polskiej 6 czerwca 2012 Antoni Macierewicz tak wspomina, cyt.: „Budowa 
państwa opartego na aparacie wywodzącym się z PZPR i SB była możliwa tylko pod warunkiem  
stworzenia gigantycznego systemu kłamstwa. Kłamstwa, w którym agenci komunistycznej bezpieki  
są bohaterami opozycji, partyjni nadzorcy i niszczyciele polskiej nauki – wybitnymi twórcami, a 
zwykli tchórze i złodzieje – moralnymi autorytetami. Założenia tego systemu najlepiej zdefiniował  
jego współtwórca Adam Michnik, uznając na łamach „Gazety Wyborczej” autorów stanu 
wojennego Jaruzelskiego i Kiszczaka za ludzi honoru, a twórców antykomunistycznej opozycji 
Olszewskiego i Macierewicza – za ludzi chorych z nienawiści. Ten świat odwróconych pojęć  
nazwano słusznie systemem łże-elit, które okupant próbował narzucić narodowi polskiemu po  
wyniszczeniu elit prawdziwych. I tak miało być wszędzie: w gospodarce, sztuce, nauce, polityce.  
PRL-bis miała być ukoronowaniem tego procesu.
 
(…) Opowiedzenie się za polskością nazywano szowinizmem, nietolerancją, faszyzmem i dyktaturą.  
Powróciło pojęcie „lewica laicka”, która włączając kadry NKWD, KPP, PZPR, miała stanowić  
elitę elit. Twórca tego pojęcia przypisał lewicy laickiej zasługę budowy polskiego ruchu  
niepodległościowego i antytotalitarnego oporu. W ten sposób w miejsce polskiej inteligencji wejść  
miały zespoły ukształtowane w systemie komunistycznym: synowie i wnukowie tych, którzy przybyli  
wraz z armią sowiecką, tych, którzy poszli na współpracę, tych, którzy budowali komunizm stanu  
wojennego. Taka była geneza okrągłego stołu.
  W cyklicznym felietonie zatytułowanym „Alfabet Antoniego Macierewicza” na łamach „Nowe 
Państwo” w grudniu 2011 Antoni Macierewicz napisał tak, cyt.: „Okrągły Stół nie stał się drogą do 
niepodległości, był sposobem na przeprowadzenie Polski z podległości sowieckiej do podległości  
neosocjalistycznej Unii Europejskiej. Słowa Radosława Sikorskiego wypowiedziane w Berlinie i 
kierunek polityki Donalda Tuska są niestety mocnymi argumentami przemawiającymi za tą tezą.  
Gdyby nie paktowano z komunistami, Polska byłaby dziś silnym i bogatym państwem, a nie  
petentem w przedpokoju niemieckim”
.
Działalność polityczna Antoniego Macierewicza w III RP do roku 2005

background image

  W 1989 współtworzył Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, w którym objął funkcję 
wiceprezesa. W 1990 wszedł w skład Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. W wyborach 
parlamentarnych w 1991 wybrany na posła z warszawskiej listy Wyborczej Akcji Katolickiej.  
W rządzie Jana Olszewskiego, w latach 1991–1992 pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych. 
Podjął się wykonania uchwały sejmowej z 28 maja 1992 r., do 6 czerwca przewidującej m.in. 
podanie sejmowi informacji o urzędnikach państwowych od wojewody wzwyż, posłach i 
senatorach z lat 1945-1990, zarejestrowanych jako tajni współpracownicy wcześniej Urzędu, a 
później Służby Bezpieczeństwa. Na dwa dni przed wyznaczonym terminem, Konwentowi Seniorów 
przekazał spis zawierający nazwiska 64. parlamentarzystów i urzędników, a prezydentowi, 
marszałkom sejmu i senatu, premierowi, I prezesowi Sądu Najwyższego oraz prezesowi Trybunału 
Konstytucyjnego dodatkowo – drugi – z nazwiskami: Lecha Wałęsy i marszałka sejmu Wiesława 
Chrzanowskiego. Mimo oświadczenia rzecznika MSW Tomasza Tywonka, w którym stwierdzał on, 
że Macierewicz „nie czuje się uprawniony do określania, kto był, a kto nie był współpracownikiem 
UB i SB”, a jedynie podaje informację o „znajdujących się w dyspozycji MSW materiałach” ,– 
powszechnie zaczęto mówić o „listach agentów”. Na łamach Gazety Wyborczej, a za nią dalszych 
pism ukazały się artykuły poświęcone przygotowywanemu rzekomo zamachowi stanu, na co nie 
przedstawiono nigdy żadnych dowodów.
  Realizacja uchwały przesądziła o upadku rządu Olszewskiego, ale ataki personalne godziły przede 
wszystkim w Macierewicza, obarczanego odpowiedzialnością za „lustracyjną awanturę”. Pana 
Antoniego przedstawiano jako człowieka opętanego nienawiścią, a nawet nie w pełni władz 
umysłowych. Jacek Kuroń posunął się nawet do słów: „(…) postanowił zniszczyć państwo, bo 
widocznie jest chory”. Także i Lech Wałęsa – TW „Bolek” 11 czerwca 1992 roku wypalił pod 
adresem Macierewicza: „Panie dawny ministrze, jeszcze parę asów mam w rękawie. Jak te asy 
pokażę, to pan jest w szpitalu”.  
  W czerwcu 2012 roku w dwudziestą rocznicę odsunięcia od władzy rządu Jana Olszewskiego, w 
swoim przemówieniu sejmowym Antoni Macierewicz powiedział między innymi tak: „Widzimy ile 
państwo polskie, ile naród zapłaciliśmy za to, że dekomunizacja w oporny sposób przebijała się  
przez nasze życie. Ile zapłaciliśmy za to, że z aparatu nie zostali wyeliminowani ludzie, dla których  
nie dobro państwa jest najważniejsze, ale różnorodne powiązania i uwarunkowania najczęściej  
sięgające do obcego mocarstwa. Jak aktualne są słowa z 1992 roku: "Jeżeli politykom polskim brak 
odwagi cywilnej to następne pokolenie płaci krwią". I to doświadczenie straszliwe musimy mieć w  
pamięci, gdy dyskutujemy o rządzie Jana Olszewskiego. Gdyby nie został obalony, nigdy by nie  
doszło do tragicznych wydarzeń z zagładą polskiej elity narodowej z prezydentem Lechem  
Kaczyńskim na czele”
.
  W roku 1992 Pan Antoni odszedł z ZChN-u i utworzył wespół z Mariuszem Maraskiem i Piotrem 
Walerychem małą partię pod nazwą Akcja Polska, która weszła w czerwcu 1993 w skład Ruchu dla 
Rzeczypospolitej Jana Olszewskiego. W wyborach parlamentarnych w tym samym roku bez 
powodzenia ubiegał się o reelekcję z listy Koalicji dla Rzeczypospolitej w województwie 
krakowskim.  
  W listopadzie 1993 reaktywował Akcję Polską. W 1995 wstąpił do Ruchu Odbudowy Polski, a w 
1996 został wiceprzewodniczącym rady naczelnej tej partii. W wyborach parlamentarnych w 1997 z 
listy ROP wszedł do Sejmu III kadencji. Po rozłamie w tej partii, tuż po wyborach został prezesem 
założonej przez siebie partii o nazwie Ruch Katolicko-Narodowy. W latach 1996–1997 
współdziałał w opracowaniu Obywatelskiego Projektu Konstytucji. W 2001 został wybrany do 
Sejmu IV kadencji z listy Ligi Polskich Rodzin w okręgu warszawskim, której klub opuścił po kilku 
miesiącach na skutek konfliktu z Romanem Giertychem. W IV kadencji był członkiem sejmowej 
komisji śledczej ds. prywatyzacji PKN Orlen.  
  W wyborach samorządowych w 2002 kandydował na stanowisko Prezydenta Miasta Stołecznego 
Warszawy. Kampanię zakończył w pierwszej turze, z 1-procentowym poparciem. Od maja do lipca 
2004 reprezentował Polskę w Parlamencie Europejskim. Wraz z Janem Olszewskim i Gabrielem 

background image

Janowskim przed wyborami parlamentarnymi w 2005 roku stworzył federacyjną partię Ruch 
Patriotyczny, która w wyborach do Sejmu nie przekroczyła progu wyborczego.
Lata 2005–2007 w życiu Antoniego Macierewicza
  21 lipca 2006 został mianowany na stanowisko wiceministra obrony narodowej w rządzie 
Jarosława Kaczyńskiego. Zgodnie z uchwałą Sejmu i polecenia premiera zajął się likwidacją 
Wojskowych Służb Informacyjnych i weryfikacją ich kadr, a także był pełnomocnikiem ds. 
tworzenia służby kontrwywiadu wojskowego. Pełnił tę funkcję do 4 października 2006. Od 1 
listopada 2007 przez 16 dni był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.  
  20 sierpnia 2006 w Telewizji Trwam w programie „Rozmowy niedokończone” Pan Antoni 
odnosząc się do listu byłych ministrów spraw zagranicznych krytykującego odwołanie szczytu 
Trójkąta Weimarskiego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego stwierdził, że większość z byłych 
ministrów MSZ-u była agentami sowieckich służb specjalnych. Stwierdzenie to wywołało żądania 
reakcji ze strony nie tylko opozycji, ale także partii koalicyjnych – Samoobrony RP i LPR oraz 
sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Pięć dni po tym programie Antoni Macierewicz przesłał 
swemu bezpośredniemu zwierzchnikowi, ministrowi obrony narodowej Radosławowi Sikorskiemu, 
list z wyjaśnieniami. W tym dniu oświadczył również, cyt.: „Mówiąc o agenturalnej przeszłości 
byłych szefów MSZ, użyłem niewłaściwego skrótu myślowego (...), nie cofając wprost swoich  
oskarżeń”
. 28 sierpnia 2006 Radosław Sikorski ogłosił, że przesłał swojemu zastępcy pisemne 
upomnienie i, podobnie jak premier, uważa sprawę za zamkniętą.
  4 października 2006 został powołany na stanowisko szefa nowej Służby Kontrwywiadu 
Wojskowego. 23 stycznia 2007 Radosław Sikorski zwrócił się do premiera Jarosława Kaczyńskiego 
o jego odwołanie z tej funkcji, wskazując jako główną przyczynę efektywne pozbawienie polskich 
sił zbrojnych ochrony kontrwywiadowczej. Brak ochrony wynikał według niego z nieudolnego 
procesu przejmowania archiwów Wojskowych Służb Informacyjnych oraz amatorskiego poziomu i 
wątłego udokumentowania informacji i raportów przekazywanych przez nowe służby. Ze 
stanowiska szefa kontrwywiadu Antoni Macierewicz został odwołany 5 listopada 2007 w związku z 
uzyskaniem mandatu poselskiego.
Działalność Antoniego Macierewicza od 2007 roku
  W wyborach do Sejmu VI kadencji uzyskał mandat, kandydując z pierwszego miejsca listy Prawa 
i Sprawiedliwości w okręgu piotrkowskim. 22 lipca 2006 r. premier Jarosław Kaczyński powierzył 
Panu Antoniemu stanowisko wiceministra obrony narodowej. Miał między innymi nadzorować 
likwidację Wojskowych Służb Informacyjnych. Został także pełnomocnikiem ds. organizacji służby 
kontrwywiadu wojskowego. Funkcję wiceministra obrony narodowej pełnił do 4 października 2006 
r. Czuwał nad przygotowaniem specjalnego raportu dot. likwidacji WSI, który podano do 
publicznej wiadomości 16 lutego 2007 r. Ów dokument ujawnił powiązania Wojskowej Służby 
Wewnętrznej, poprzedniczki wojskowych służb III RP z GRU i KGB, a ponadto ich działalność o 
charakterze przestępczym, taka jak: nielegalny handel bronią, udział w mafii paliwowej, 
przejmowanie spadków byłych obywateli polskich zmarłych za granicą, inwigilacja prawicy i wiele 
innych przestępstw. Ujawnił także nazwiska osób sprawujących funkcje państwowe nie reagujących 
na nieprawidłowości mimo odpowiedniej wiedzy, oraz tajnych współpracowników działających 
niezgodnie z prawem, nakłaniających do jego łamania lub wykonujących zadania niezwiązane z 
obronnością. Ostrość ataków ze strony kadry oficerskiej byłej Wojskowej Służby Informacyjnej, 
polityków oraz mediów utwierdziła Macierewicza w przekonaniu, że z zadania wywiązał się 
właściwie.  
  W okresie od 31 października do 16 listopada 2007 r. był podsekretarzem stanu w MON. Dymisję 
z tego stanowiska otrzymał z rąk nowego szefa Ministerstwa Obrony Bogdana Klicha tuż przed 
podróżą do bazy polskich wojsk w Afganistanie. W listopadzie 2007 r. i w styczniu 2008 r. 
uniemożliwiono mu wejście do komisji ds. służb specjalnych. W odpowiedzi na ten bezprawny 
zakaz – PiS zbojkotowało prace tej komisji oraz komisji śledczej ds. nacisków na nie w latach 

background image

2005-2007.  
  Od 2007 jest felietonistą Radia Maryja i Telewizji Trwam, w cyklu „Myśląc Ojczyzna” i „Głos 
Polski”. Publikuje na łamach „Naszego Dziennika”, „Gazety Polskiej” i „Niezależnej Gazety 
Polskiej”.  
Nagonka na Antoniego Macierewicza
  Warszawska Prokuratura Apelacyjna skierowała do prokuratora generalnego wniosek o uchylenie 
immunitetu posłowi PiS Antoniemu Macierewiczowi. Śledczy chcą postawić mu zarzuty w związku 
z publikacją Raportu z Weryfikacji WSI. Raportu, gdzie opisano niezgodne z prawem działania 
żołnierzy Wojskowych Służb Informacyjnych, których szefowie w większości byli szkoleni przez 
sowiecki wywiad wojskowy GRU. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że przed skierowaniem wniosku 
o uchylenie immunitetu posłowi PiS z prokuratorami nadzorującymi i prowadzącymi śledztwo w 
sprawie Antoniego Macierewicza spotykali się byli żołnierze Wojskowych Służb Informacyjnych. 
Wśród nich między innymi działacze Stowarzyszenia SOWA, powołanego do „obrony dobrego 
imienia WSI”. Gazeta Polska Codziennie ujawniła, że płk Krzysztof Polkowski, były żołnierz WSI, 
szkolony w Moskwie przez GRU interweniował m.in. u Dariusza Korneluka, szefa Prokuratury 
Apelacyjnej w Warszawie, który osobiście przesyłał do prokuratora generalnego wniosek o 
uchylenie immunitetu posłowi PiS.
Pięć lat śledztwa
Płk Krzysztof Polkowski był jedną z osób, które złożyły zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia 
przestępstwa przez Antoniego Macierewicza, wiceministra obrony narodowej w rządzie PiS. 
Uchylenia immunitetu likwidatorowi Wojskowych Służb Informacyjnych domagał się również gen. 
Marek Dukaczewski. Śledztwo zostało wszczęte w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w 2007 r. 
Prowadziła je prokurator Katarzyna Szeska, która umorzyła sprawę z powodu braku cech 
przestępstwa. Składający zawiadomienie, w większości byli żołnierze WSI, złożyli zażalenie na tę 
decyzję i tuż przed wyborami w 2007 r. śledztwo zostało podjęte na nowo. 
  W 2009 r., jeszcze przed rozdziałem Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratury, sprawa trafiła 
pod osobisty nadzór ówczesnego wiceministra, zastępcy prokuratora generalnego Jerzego 
Szymańskiego, a także do szefa Prokuratury Krajowej Edwarda Zalewskiego – działacza PZPR-u w 
legnickiej prokuraturze, który w latach 80. – jak podawały media – miał uzyskać paszport po 
interwencji szefa wrocławskiego oddziału Wojskowej Służby Wewnętrznej, poprzedniczki WSI.  
  W tym czasie śledztwo dotyczące Antoniego Macierewicza zostało przeniesione z Prokuratury 
Okręgowej w Warszawie do wydziału ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej Prokuratury 
Apelacyjnej w Warszawie, której szefem był prokurator Robert Majewski, który nadzorował 
wszystkie sprawy dotyczące WSI. Postępowanie prowadzą Katarzyna Szeska i Krzysztof Kuciński, 
który jest delegowany do tego śledztwa z Prokuratury Okręgowej w Płocku i jest to jego pierwsza 
najpoważniejsza sprawa, jaką mu się przyszło zajmować.  – Prokurator Kuciński wzywa nas na 
przesłuchania po kilka razy, stosuje wobec nas groźby, żądając ujawnienia ściśle tajnych informacji  
 powiedzieli członkowie Komisji Weryfikacyjnej. Skarga w tej sprawie została wysłana do 
prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.
Atak WSI
Postępowanie w sprawie Antoniego Macierewicza nabrało przyspieszenia po umorzeniu przez 
wojskową prokuraturę w lipcu 2010 r. trwającego od lat 90. tajnego śledztwa dotyczącego 
nielegalnego handlu bronią przez WSI. Co ciekawe, wcześniej prokuratura postawiła zarzuty byłym 
szefom WSI: Konstantemu Malejczykowi i Kazimierzowi Głowackiemu (obydwaj byli szkoleni w 
Moskwie). Po dojściu do władzy PO sprawa została jednak umorzona, a ówczesny minister obrony 
narodowej Bogdan Klich nie odwołał się od tej decyzji. W 2010 r. prowadzący śledztwo w sprawie 
Antoniego Macierewicza postanowili, że należy zwolnić pozostałych członków Komisji 
Weryfikacyjnej z tajemnicy państwowej. Wnioski w tej sprawie podpisali prezydent Bronisław 
Komorowski oraz premier Donald Tusk, tymczasem – zdaniem prawników – zrobili to bezprawnie. 

background image

Prawo stanowi, że z tajemnicy może zwolnić jedynie organ, który ją nakłada, a zatem szefowie 
Komisji Weryfikacyjnej, czyli Antoni Macierewicz i Jan Olszewski, którzy jednak takiego wniosku 
nie otrzymali.
Gry operacyjne wobec prezydenta 
Prowadzący śledztwo badali również odpowiedzialność prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w 
związku z publikacją Raportu z weryfikacji WSI. Nie wiadomo, dlaczego prokuratorzy zajmowali 
się m.in. wyjaśnianiem, dlaczego prezydent Lech Kaczyński zdecydował się na publikację raportu, 
chociaż był do tego zobowiązany ustawą z czerwca 2006 r. Z dokumentów wojskowych służb 
specjalnych wynika, że wobec Lecha i Jarosława Kaczyńskich od 1990 do 2001 r. WSI 
podejmowały czynności, których zamiarem było uwikłanie ich w bezprawne działania, jakich mieli 
się rzekomo dopuścić, a także rozbicie prawicy. Do tego celu w 1990 r. został wykorzystany 
Grzegorz Żemek, współpracownik wojskowych służb specjalnych – jak się później okazało – 
główny oskarżony i skazany w aferze FOZZ.
  Dziesięć lat później ewentualne związki Lecha i Jarosława Kaczyńskich z FOZZ zasugerował płk 
Zenon Klemba, najpierw w tygodniku „Polityka”, a później w filmie pt. „Dramat w trzech aktach”, 
który został wyemitowany tuż przed wyborami parlamentarnymi, w porze największej oglądalności. 
Film zawierał nieprawdziwe informacje, za co później TVP przeprosiła braci Kaczyńskich.
  Wojskowe służby specjalne prowadziły także działania już po wyborach prezydenckich. W 
grudniu 2005 r., tuż przed zaprzysiężeniem Lecha Kaczyńskiego na urząd Prezydenta RP, 
przekazały najważniejszym służbom w państwie informacje o zamachu, którego rzekomo miała 
dokonać w Warszawie Al-Kaida. Szefowie WSI sugerowali wprowadzenie stanu wyjątkowego, co 
nie pozwoliłoby na zaprzysiężenie nowo wybranego prezydenta. Informacja trafiła m.in. do 
ówczesnego szefa MSWiA Ludwika Dorna, na którym WSI chciały wymusić wprowadzenie stanu 
wyjątkowego.  
  W trakcie prezydentury Lecha Kaczyńskiego byli żołnierze WSI podejmowali próby, by wpływać 
na decyzje prezydenta. Jedna z nich dotyczyła tzw. Operacji ZEN, w której chodziło o rzekome 
wskazanie Amerykanom kryjówki Bin Ladena. W sprawę zaangażowany był Aleksander Makowski 
(dawny funkcjonariusz wywiadu, czyli I Departamentu Służby Bezpieczeństwa, następnie 
współpracownik WSI opłacany przez tę służbę).  
„Służby, działając na zlecenie hochsztaplera Makowskiego okradały państwo polskie i były gotowe  
narazić polskich żołnierzy i zwierzchników sił zbrojnych na najwyższe niebezpieczeństwo i  
międzynarodową kompromitację”
 – czytamy w raporcie.
Działania WSI dotyczące Operacji ZEN rekomendował prezydentowi Kaczyńskiemu ówczesny szef 
MON Radosław Sikorski, który zabiegał dla gen. Marka Dukaczewskiego o stanowisko dowódcy 
Śląskiego Okręgu Wojskowego lub wysłanie go jako attaché wojskowego do Pekinu.
  Aktywność byłych żołnierzy WSI wobec Lecha i Jarosława Kaczyńskich nie osłabła po śmierci 
prezydenta. Tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich w 2010 r. gen. Dukaczewski, jeden z 
ostatnich szefów WSI, szkolony przez sowiecki wywiad wojskowy GRU, publicznie mówił o 
rozmowie braci Kaczyńskich, która odbyła się za pomocą telefonu satelitarnego z pokładu Tu-
154M, w kontekście nacisków na lądowanie, a przecież takich nacisków nigdy nie stwierdzono.
Antoni Macierewicz i Zespół Parlamentarny ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy rządowego 
samolotu Tu-154 w Smoleńsku
  20 lipca 2010 został przewodniczącym, zorganizowanego przez parlamentarzystów PiS, zespołu 
parlamentarnego ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy rządowego samolotu Tu-154 w Smoleńsku. 
Na temat wyników pracy tego zespołu napisano raport, cały czas go uaktualniając o nowe fakty.  
  Antoni Macierewicz podczas niedawnego spotkania w Łomiankach stwierdził, że posiada materiał 
przesądzający o tym, czy na pokładzie Tu-154M doszło do eksplozji. Jak powiedział, około 300 m 
przed miejscem kontaktu samolotu z ziemią Rosjanie mieli odnaleźć kilkadziesiąt sporych 

background image

fragmentów kadłuba, a nie tylko skrzydeł, tupolewa.  
  Przedstawił też hipotezę zamachu jako bardzo prawdopodobną, ale – co podkreślił – jest to wciąż 
hipoteza. Dodał jednak, że jest – jako szef smoleńskiego zespołu – w posiadaniu materiału, którego 
jeszcze nie może publicznie pokazać, ale już się z nim zapoznał. A jest to materiał – jak się wyraził 
– przesądzający w ogóle ws. teorii wybuchów na pokładzie maszyny.  
  Chodzi o odnalezienie kilkudziesięciu szczątków tego samolotu, ale kadłuba, nie skrzydła. 
Macierewicz stwierdził, że części skrzydła dawno już znaleziono przed brzozą, o którą – wedle 
MAK i raportu Millera – zawadzić miał Tu-154M. Ma to być kilkadziesiąt fragmentów kadłuba, 
które są wielkości dłoni, a znalezione zostały w miejscu ok. 300 metrów przed pierwszym śladem 
dotknięcia ziemi przez samolot. Co więcej, miały one zostać znalezione przez Rosjan tuż po 
katastrofie.
Niezależni dziennikarze napisali także bardzo wiele artykułów. Zatem rozwijanie tego wątku w 
jakże bogatej działalności Pana Antoniego na rzecz niepodległości Polski oraz zaangażowania się w 
wyjaśnienie zamachu pod Smoleńskiem wydaje się tu zbędne.  
  Jeśli ktoś z Czytelników doczytał do końca skrótowo omówioną działalność Antoniego 
Macierewicza, to zapewne przyszła pora na zapytanie: – czy można polegać na tej osobie w batalii 
o odzyskanie suwerenności Rzeczpospolitej? – Moim zdaniem zdecydowanie tak, można polegać. 
A jaka jest Wasza odpowiedź?
Satyr 

______________________ 
W niniejszym opracowaniu posiłkowałem się: 

1) Alfabet Antoniego Macierewicza, „Nowe Państwo” nr 12/2011; 
2) Adam Sudoł. encyklopedia-solidarnosci.pl; 
3) Antoni Macierewicz wstąpił do PiS. niezalezna.pl, 16 lutego 2012; 
4) Błażejewska J., Sylwetka Antoniego Macierewicza, niezalezna.pl, 29 grudnia 2010; 
5) Butkiewicz T., Trzy stanowiska dla Macierewicza, "Dziennik", nr 81 z 24.07.2006; 
6) Kamiński Ł., Waligóra G., Kryptonim „Gracze”. Służba Bezpieczeństwa wobec Komitetu Obrony Robotników i 
Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR” (1976–1981), Warszawa 2010; 
7) Kurski J., Semka P., Lewy czerwcowy, Warszawa 1993; 
 8) Najdłuższa walka nowoczesnej Europy, „Gazeta Polska” z 6 czerwca 2012; 
9) Nasz Dziennik, Sobota, 24 listopada 2012; 
10) Nota biograficzna w Encyklopedii Solidarności; 
11) Odbudowa państwa. „Głos” nr 43/1983; 
12) Opozycja demokratyczna w Polsce w świetle akt KC PZPR 1976-1980. Wybór dokumentów, wyb. wstęp i oprac. Ł. 
Kamiński, P. Piotrowski, Wrocław 2002; 
13) Prosty czerwcowy. focus.pl, 26 lipca 2012; 
14) Strona sejmowa posła VI kadencji; 
15) Szczygło M., Macierewicz nie jest już szefem kontrwywiadu, gazeta.pl, 5 .11.2007; 
16) Wielki powrót Antoniego Macierewicza, dziennik.pl, 21 lipca 2006; 
17) 

http://www.fronda.pl/a/antoni-macierewicz-posiad...

 ; 

18) 

http://www.ojczyzna.pl/ARTYKULY/13_pytan_do_posl...

 ; 

19) 

http://niezalezna.pl/81-sylwetka-antoniego-macie...

 ; 

20) 

http://www.bibula.com/?p=63829

 ; 

21) Materiały własne.

Dodaj do/Szukaj w:

 

 

 

 

background image

 

 

 

 

 

 

Oceń 1/10
Oceń 2/10
Oceń 3/10
Oceń 4/10
Oceń 5/10
Oceń 6/10
Oceń 7/10
Oceń 8/10
Oceń 9/10
Oceń 10/10

Średnio: 10 (22 głosy)
» 

Satyr - blog

 

 

 

odpowiedz

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

 

Napisz do użytkownika

 

 

 

Dycha

kazikh

, 7 maj, 2013 - 06:02

To moja odpowiedz.
Dałbym więcej  ale się nie da!

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Nareszcie można na kimś polegać!

markowa

, 7 maj, 2013 - 07:29

dzięki za tekst, z pozdrowieniami i dziesiątką :-)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

background image

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Markowa, - ja na Panu Antonim "od zawsze" polegałem i...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 12:26

... jak do tej pory mnie nie zawiódł. A początki naszej znajomości sięgają lat '80.
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Kazikh, - nawet gdybyś postawił mi jedynkę, to i tak...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 12:48

... będę pisał o tym, who is who. W nadchodzących niebawem wyborach społeczeństwo musi być 
pewne, na kogo powinno głosować, aby znowu nie dorwali się do władzy ci, którzy do reszty 
rozgrabią Polskę, a nas wyślą w jasyr.
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

@Satyr

, 7 maj, 2013 - 08:39

Dodam jeszcze jedną, ciekawą anegdotę życiorysową: 
Gdy w 1976 roku - o czym piszesz - usunięto A. Macierewicz z Katedry Iberystyki UW na jego 
miejsce przyjęto... Ryszarda Schnepfa ;-).
Natomiast muszę Ci zwrócić uwagę, że komentarz:
"Dodam, iż rysy twarzy Pana Antoniego są tak charakterystyczne dla nacji żydowskiej, że mogą 
wprowadzić w błąd."
wydaje mi się niestosowny. Cytowana przez Ciebie wcześniej wypowiedz A. Macierewicza 
wyjaśnia sprawę jego rzekomego pochodzenia żydowskiego wystarczająco i przekonywająco.

background image

Pozdrawiam 

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

TŁ, - Sznapf zakałą w RP?

Satyr

, 7 maj, 2013 - 09:18

Pisząc o Ryszardzie Sznepfie, - miałeś na myśli tego wypierdka, który 
obecnie jest ambasadorem RP w Waszyngtonie? Tym samym, który w 
grudniu minionego roku odmówił rodzicom dzieci, uczęszczających do 
polskiej szkoły w stolicy USA, zorganizowania w ambasadzie spotkania 
świątecznego? W rozmowie z radą rodziców zapowiedział też, że 
zakończenie roku szkolnego i początek nowego nie będą mogły odbyć 
się w budynkach, którymi dysponuje polska dyplomacja w 
Waszyngtonie. Czyli ani w ambasadzie, do której dotychczas zapraszano 

dzieci, ani w nowej sali konferencyjno-bankietowej, która znajduje się obok zakupionej i 
wyremontowanej za 14 milionów dolarów (!) rezydencji ambasadora RP.
Decyzja ta jakże była perfidna, tym bardziej, że kilkanaście dni wcześniej w rezydencji ambasadora 
swoje książki promowała żona ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Wówczas ani 
ambasador, ani szef MSZ nie widzieli w tym niczego niestosownego. Warto tu zaznaczyć, że w 
przygotowanie wspomnianej imprezy zaangażowano pracowników ambasady. Ambasador Ryszard 
Schnepf najpierw wyraził zgodę na zorganizowanie imprezy świątecznej, ale później wycofał się z 
tej decyzji. Rodzice polskich dzieci nie kryli oburzenia - zwłaszcza, że nie oczekiwali wsparcia 
finansowego, a jedynie udostępnienia sali. To jest przykre, że polskie dzieci nie mają takiego 
miejsca. A żydek się z tego cieszy :-( 
Jeśli chodzi o Twoją uwagę dotyczącą pochodzenia Pana Antoniego, to masz w zupełności rację. 
Wyciąłem to zdanie i na jego miejsce wstawiłem to: "Zatem dodam, że jeśli ktoś wątpi w 
prawdziwość słów Pana Antoniego, to może porównać je z dokumentami i porozmawiać ze 
świadkami, o których mówił".
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

@Satyr

, 7 maj, 2013 - 09:27

Tak, mam na myśli "tego" Schnepffa ;-). Do informacji zawartych w Twoim komentarzu dodam 
jeszcze, że był on tym, który wcześniej - jako ambasador RP w Ameryce Łacińskiej - "organizował" 
tzw. aferę Kobylańskiego. 

background image

W czasach studenckich do grona bliskich kolegów R. Schnepffa zaliczał się m.in. Jarosław 
Szczepański (obecnie B`nai B`rith). 
Wiedza prozopograficzna jest w III RP zdecydowanie niedoceniana ;-)!
Pozdrawiam
PS. Dziękuję za uwzględnienie mojej uwagi.

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Świetne opracowanie... dziekuję i...

Ł-H

, 7 maj, 2013 - 09:32

... pozdrawiam z dziesiątką.

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Ł-H, - opracowanie to zawiera dużo skrótów

Satyr

, 7 maj, 2013 - 11:16

Niejako w uzupełnieniu warto zwrócić uwagę na dość ciekawy wywiad, 
tutaj: 

http://www.ojczyzna.pl/ARTYKULY/13_pytan_do_posl...

W nim to jedno z pytań brzmiało: Czy jest Pan masonem? I niejako w uzupełnieniu pytania 
podano cytat wpisu dwóch lemingów z proźbą pytającego redaktora o ustosunkowanie się Pana 
Antoniego do tego tekstu.   
Cytuję (w oryginale): "Cóż Macierewicz ma gadane.... i dzięki temu potrafi tylu ludziom namieszać  
we łbie i zwieść... udowodnił to wiele razy"
.
"Macierewicz jest urodzonym demagogiem...arcydemagogiem... i bez skrupułów i zahamowań  
wyznającym zasadę język nie ma kości - jak się skrzywi to się sprości... Wie pan do TV i do Radia  
nie musi być mądrym, ale mieć aparycję i gadane:-)))) Stąd w dobie - kiedy praktycznie mass media 
są szafarzem demokracji, mamy taką demokrację - jaką reprezentuje jej szafarz... jak pan ściągnie  
szminki i odcedzi demagogię zostaje pan w podartych portkach i z brzuchem dotykającym  
kręgosłupa.... Pan Nowak reprezentuje interesy pana Macierewicza, który działa w imieniu  
niejakiego Piotra Naimskiego, a ten działa według tego co mu rozkażą "bracia fartuszkowcy" z 
"klubu atlantyckiego" i innych lóż, a te z kolei robią to, co im nakazuje najważniejsza loża czyli  
Bna'i Brith, głowa całej masonerii, ta zaś z kolei wypełnia polecenia kilkunastu rodów trzęsących  
dzisiejszym światem...Czy to naprawdę takie trudne do zrozumienia????"
Antoni Macierewicz odpowiedział tak: Nie jestem masonem i nigdy z masonerią nie miałem nic 
wspólnego. Z tego co wiem masonem nie jest też Piotr Naimski, który jest moim wieloletnim b. 
bliskim współpracownikiem ale niestety od lat już nie zajmującym się aktywnie polityką (jest 
wykładowcą w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu). Był przez pewien czas doradcą Buzka 
do spraw dywersyfikacji gazu i zawdzięczamy mu ograniczenie samowładztwa Gudzowatego w 

background image

Polsce. Jego wiedzę i doświadczenie na temat NATO i UE cenię i często zeń korzystam. Ani on 
mnie ani ja jego nie reprezentujemy. To jakiś absurd. Zresztą Piotr Naimski nie musi mnie 
reprezentować w Klubie Atlantyckim, bo sam jestem jego członkiem. Niestety większość klubowa 
powierzyła kierownictwo p. Krzaklewskiemu i być może dlatego od 3 lat Klub się nie zbiera ani nie 
przejawia żadnej aktywności. Nie reprezentuje mnie też prof. Nowak( ani ja jego).
Dalej Pan Antoni powiedział: Dziękuję za komplementy na temat moich zdolności medialnych. 
Nie podzielam tego zdania. Po prostu stykam się z mediami od wielu lat. Od lat też jestem brutalnie 
zwalczany przez media komunistyczne, rewizjonistyczne i liberalne. Nie dziwię im się. Nigdy nie 
ukrywałem moich opinii. Jestem szczególnie niewygodny dla ludzi lewicy laickiej oraz dla 
bezpieki. Po prostu wiem jak wyglądała prawda o powstawaniu opozycji lat 60-ych i 70-ych, co 
naprawdę robili a czego nie robili ludzie tacy jak Kuroń czy Michnik, jaka była ich prawdziwa rola. 
Macierewicz jako założyciel KOR odbiera lewicy ciężko wypracowany w mediach tytuł do chwały, 
jedyny jakim szermuje środowisko, poza tym znane raczej z działalności komunistycznej, 
agenturalnej i niszczącej polski dorobek. Mnie genezy komunistycznej, kominternowskiej czy 
komuno-żydowskiej przypisać nie sposób, nie ośmieszając się i nie ujawniając esbeckiej inspiracji. 
Stąd wściekłość i próby potwarzy. Znam też część archiwów SB, a to już jest groźne dla rządzących 
dziś Polską ludzi służb specjalnych.
Powtarzam: nie dziwię się próbie zniszczenia mnie. Ale na pewno się nie poddam. Z 
zainteresowaniem też obserwuję kogo i jakie media dziś lansują jako przywódców ‘narodowych’. 
Identycznie lansowano jako przywódców KOR a później ‘Solidarności” ludzi, którzy następnie 
sprzedali opozycję i sprzedali '‘Solidarność'. Może warto o tym pamiętać? Sugestie, że 
wykorzystuję media do ‘mieszania ludziom w głowie’ itd. dotychczas formułowali przede 
wszystkim ludzie związani z PZPR (SLD) i z SB. Takie zarzuty powinny zawierać jakieś dowody 
czy choćby przykłady moich zachowań, wypowiedzi uznanych za nieuczciwe czy demagogiczne 
itd.
Nie obrażam się za takie wypowiedzi i insynuacje bo mam świadomość, że ilość oszustw jakie 
spadły na nas w ciągu ostatnich 60 lat sprawia, że najuczciwsze działania i najlepsze intencje mogą 
być podawane w wątpliwość. Decydując się na działalność polityczną miałem świadomość, że będę 
zwalczany na wszelkie sposoby. Więzieniem, wyrzucaniem z pracy, groźbami wobec najbliższych, 
oszczerstwami w mediach. Także obmową. Ale wszystko co robiłem jest jawne i o wszystkim 
gotów jestem publicznie rozmawiać.
Swą odpowiedź zakończył tak: 

Mam nadzieję, że jako Polak i jako katolik nie muszę się mojej 

działalności publicznej wstydzić.

Pozdrawiam Cię Ł-H i dziękuję za zainteresowanie się tą postacią,
Satyr   

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Nie ma

tańczący z widłami

, 7 maj, 2013 - 10:22

background image

W przypadku pana Macierewicza nie ma najmniejszego znaczenia jego pochodzenie.
Liczy się jego zaangażowanie w sprawy Polskie i to co robi dla jej dobra. Już wiele razy dał 
świadectwo swojego patriotyzmu.
Pozdrawiam
NIEPOPRAWNY INACZEJ

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Witam Satyr

Sawicki Marek

, 7 maj, 2013 - 10:41

Co tu pisać co tu gadać,trzeba szybko, dychę dawać, 10 dla ciebie.
pozdrawiam

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Marku, - dedukuję, że...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 12:41

... to dobre zrymowanie zawdzięczasz... fosforowi. Tak, tak, wszak o ile wiem, to wczoraj złowiłeś 
piękny, ponad 5-kilogramowy okaz karpia, a mięso ryby zawiera dużo fosforu. :-)
A powracając do Pana Antoniego, to życzyłbym sobie samych takich Macierewiczów w sejmie, 
bądź w rządzie.
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

tańczący z widłami, 7 maj, 2013 - 10:22

maruś

, 7 maj, 2013 - 10:49

....w pierwszych słowach mego listu :
- Tańczący co się stało ? miałeś jakieś spotkanie z Aniołem?
skąd taka metmorfoza :
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- Liczy się jego zaangażowanie w sprawy Polskie i to co robi dla jej dobra. Już wiele razy dał 
świadectwo swojego patriotyzmu.

background image

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
qurczę... popłakałem się z radości.
Pozdrawiam
NIEPOPRAWNEGO INACZEJ - póki co :-)))
ps.
.... Szanowny Autorze, Tobie 10*, a Tańczącemu, 100* 

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Szanowny @Satyr :)dziesiątka do kwadratu

gość z drogi

, 7 maj, 2013 - 11:26

gość z drogi
i serdeczne podziękowania za ten Artykuł...
dość mam pomyj wylewanych na głowę tego szlachetnego Człowieka....
masz moją wielką wdzięczność za to co napisałeś...kiedyś na łonecie ,dawno temu pisałam, Pan 
Antoni ma mocnego patrona... Świętego Antoniego i on Go obroni od  oszczerców i kpin..
i ten patron od rzeczy zagubionych  ,pozwoli Mu odnależć naszą Prawdę,a nie komuszą...
dzięki serd :)
nie mam nic więcej ,niż skromną dyszkę,ale z całym sercem ją oddaję :)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Maruś, - przyznam Ci się, że "widlasty" też mnie zaskoczył,...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 12:22

... oczywiście pozytywnie. To dobry znak. :-)
Co do Pana Antoniego, to jego sukcesy biorą się stąd, że jest uparty w dążeniu do wyznaczonego 
celu - mimo wielu po drodze niepowodzeń. Jest mocny psychicznie, ma dar analitycznego myślenia 
i kojarzenia faktów, które łączy w związek przyczynowo-skutkowy i wyciąga właściwe wnioski. Do 
tego działa z olbrzymią determinacją i zaangażowaniem, nawet kosztem swojej rodziny. I to jest 
jego siła, której mogą jemu pozazdrościć inni politycy.
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

background image

maruŚ

tańczący z widłami

, 7 maj, 2013 - 12:46

Podzielam Maruś Twoją euforię i oczywiście rozumiem, że chodziło Ci o 100 lat, 100 lat niech 
żyje, żyje nam........odśpiewane na moją cześć a nie o punkty.
W przeciwnym razie zniechęcilibyśmy autora do długich, obszernych i rzetelnych notek za które 
dostał "tylko" 10 pkt. :))
Chusteczek niestety nie posiadam, co by zatamować ten szczery potok łez, ale pozdrawiam za to 
szczerze i serdecznie zarówno czytanego na wprost, jak i wspak :)) 
NIEPOPRAWNY INACZEJ

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

tańczący z widłami,...

maruś

, 7 maj, 2013 - 13:08

... oczywiście dla Ciebie zmienię nick, na *maruSi*, będziesz mógł czytać jak chcesz :-))
- A poważnie,.. zupełnie niepotrzebnie próbujesz "spłycić",
to co nastapiło, po prostu pokazałeś pozytywną część swojego Ja.
Zawsze potrafiłem "wyłapać" dobre pierwiastki, Twoich komentarzy.
Niejednokrotnie, zadawałem sobie pytanie:
dlaczego,taka a nie inna forma rozmowy ?
- Nie będę nadużywał gościnności *Satyra*, powiem tylko, że mnie nie nabrałeś na totalną krytykę 
JK .....,
mimo, że ja też, dostrzegam wiele wad w "poczynaniach" PiS !
pozdrawiam, 

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Maruś

tańczący z widłami

, 7 maj, 2013 - 14:18

Po części masz rację. Nigdy nie krytykowałem J.K. w czambuł wyłącznie za to, że nazywa się J.K.
Moja krytyka choć sroga, miewała znamiona konstruktywności. Chodziło o wskazywanie błędów i 
w miarę możliwości ich korektę.
W głębi duszy wszyscy zapewne chcemy, żeby w tym otaczającym nasz politycznym szambie coś 
się zmieniło. Żeby doszedł do władzy choćby taki J.K i zrobił w kraju porządek.
Tyle tylko, że liczenie na to, że ktoś za nas coś zrobi jest trochę naiwne, tym bardziej, że jeżeli J.K 
będzie chciał coś za nas zrobić, to zrobi to po swojemu, a to akurat nie wszystkim odpowiada.

background image

Inna spraw, że darząc ogromnym zaufaniem i szacunkiem pana Macierewicza, nie trzeba od razu z 
automatu czuć to samo do Jarka.
Ale niech będzie. Przyznaję, nie jestem zagorzałym przeciwnikiem Jarka. Chciałbym jedynie mieć 
pewność, że to moje zaufanie pokładane w nim nie jest błędem.
Pozdrawiam
NIEPOPRAWNY INACZEJ

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Niepoprawny Inaczej :)

gość z drogi

, 7 maj, 2013 - 11:30

gość z drogi
pełna zgoda :)
serdeczności wtorkowe :)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Szanowna Gościu z drogi, - Bóg Ci zapłać za dobre słowo i...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 12:00

... pozdrowienia. Staram się, jak tylko mogę poświęcić temu czas.
Pozdrawiam i życzę udanego popołudnia :-) 
Satyr
P.S.
Ogłoszenie: Kupię wolny czas. Cena nie gra roli :-)   

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

@Szanowny Satyrze,czy ktos odpowiedział na Twoje ogłoszenie ?

gość z drogi

, 7 maj, 2013 - 12:17

gość z drogi
serdeczności...
PS

background image

Wolny CZAS jest bezcenny  :)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Szanowna "Gościówo" z drogi, - tak, był odzew na ogłoszenie

Satyr

, 7 maj, 2013 - 12:55

Miałem 3 telefony z ofertą sprzedaży wolnego czasu. Cena za jedną wolną godzinę kształtowała się 
od 1/2 litra śliwowicy do... cysterny spirytu :-) 
Nie chodzi o kasę, ale o... tory pod samą chałupę, hehehe.
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia".

 

(Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Nie chodzi o kasę, ale o... tory pod samą chałupę, hehehe.

gość z drogi

, 7 maj, 2013 - 13:23

gość z drogi
:))) a jakie wąskie,czy szerokie ?
bo wbrew pozorom ,to ważne...z uwagi na cenę za cysternę :)))
serdecznosci z drogi.... :)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Oczywiście nie chodzi o "wąskotorówkę", ale i nie o te...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 13:31

... o ch** szersze - takie, jak za Bugiem.
Mam nadzieję, że wiesz, dlaczego na wschód od naszej granicy mają szerszy rozstaw 

szyn 

background image

Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

wiem ,wiem ale nie powiem,bo :)))

gość z drogi

, 7 maj, 2013 - 17:07

gość z drogi
ale Ty przeca też wiesz :)
serdeczności i super dycha za "wąskotorówkę":))))

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Jeśli chodzi o rozstaw szyn, to...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 13:45

... mierzony jest 14 mm poniżej górnej powierzchni szyn i wynosi na liniach normalnotorowych w 
Polsce 1435 mm. Natomiast na wschód od naszej granicy rozstaw wynosi 1524 mm, a więc jesz 
większy o 89 mm. 
Satyr

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

super :) dokładność ...porażająca..:)

gość z drogi

, 7 maj, 2013 - 13:51

gość z drogi
serdeczne dzięki....:)
/tylko 89 mm, a tyle "inności"/

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

background image

Widlasty, - nawet jeśli ktoś nadal nie będzie wierzył, że...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 11:50

... Pan Antoni nie jest Żydem, to warto, by zwrócili uwagę na to, co robi dla Poski i dla każdego z 
nas.  
Sam widzisz „Widlasty” po komentarzach pod innymi notkami/artykułami, że temat Żydów zawsze 
wznieca dyskusje, bo tak naprawdę Polacy mają już dość wodzenia za nos przez niektórych 
"mojżeszowych". Jednak w obawie przed posądzaniem piszących o antysemityzm - starają się 
wyważać słowa, ale między wierszami można wyczytać, że wskazanie na to, iż ktoś jest krwiopijcą, 
nijak się ma do... antysemityzmu.  
Mam wśród tej nacji wielu wspaniałych przyjaciół, ale... oni odcinają się od tego, co wyczynia 
amerykańska diaspora żydowska w kwestii haraczu w wysokości około 64 miliardów dolarów - 
nałożonego na Polaków oraz od bredni, które od lat wypisuje J.T. Gross w swoich gniotach. 
Proponuję poczytać publikację prof. J.R. Nowaka, który w swej książce pt. "Sto kłamstw Jana 
Tomasa Grossa" demaskuje jego paszkwilancką książkę pt. "Sąsiedzi".
Moi znajomi Żydzi zawsze podkreślali swoje korzenie żydowskie, opowiadali o swojej rodzinie, 
zapoznali z biografią, wskazywali na mapie miejsca urodzenia, zamieszkania, opowiadali wiele 
faktów. Ale oni mają uczciwe zamiary wobec nas Polaków. Wśród nich była także kobieta, która od 
czasów zakończenia II wojny światowej osiedliła się wraz ze swoimi rodzicami w Krzeszowicach 
na południu Polski. Poznałem ją w roku 2004 najpierw jako... słuchaczkę Radia Maryja, którą dość 
często słyszałem na antenie w ramach "Rozmów Niedokończonych", kiedy to... "waliła jak w 
bęben" w swoich pobratymców tylko dlatego, że zachowywali się niegodnie wobec Polaków, 
którym w historii zawdzięczali życie.
Przyszedł czas, że wkrótce zadzwoniłem do niej. Od tego czasu nasze rozmowy ciągnęły się 
godzinami, ponieważ trwała kampania wyborcza w roku 2005. Tuż po zwycięskich wyborach przez 
PiS, umówiony spotkałem się z ową Żydówką na kolejnej rocznicy powstania Radia Maryja. Zosia 
Kozdroń - bo o niej tu piszę - była wzorcem cnót, wzorcem kobiety samarytanki, o sobie mówiącej 
tak: "Jestem Żydówką, ale kocham Polskę, kocham Polaków. To wspaniały Naród. Tylko mi wstyd 
za moich pobratymców, że tak was Polaków krzywdzą". I to, co mówiła o sobie, przekładało się w 
jej czyny. Jej choroba (rak kości) ograniczała jej aktywność, a mimo to przedyskutowaliśmy na 
tematy polityczne w sumie setki godzin, wymienialiśmy sobie drobne upominki o treści 
patriotycznej. Ale... niestety, Zosia nie pokonała choroby i odeszła do Pana w roku 2008 w wieku 
64 lat. Przepraszam, ale troche się roztkliwiłem, bo bardzo mile ją wspominam i szkoda, że dziś nie 
może zabrać głosu na antenie Radia Maryja, ani tu napisać, co myśli, co czuje.
Inną osobą pochodzenia żydowskiego jest Pani Halina Zamel z Gardei, - dziś wiekowa kobieta, 
emerytowana lekarka, ale pełna werwy i zaangażowana w obronie Polski i Polaków. Także jest 
słuchaczką Radia Maryja, choć włączając się do "Rozmów Niedokończonych" deklaruje się jako... 
ateistka. Ma za sobą, jako mała dziewczynka zsyłkę na Sybir, obozy w czasie II wojny światowej, 
ale zawsze była za Polską. Stąd też w swoim zdaniu na antenie tej rozgłośni (dysponuję nagraniem 
audio),... "jechała" na Tusku, jak na łysej kobyle za to, że uległ tym, którzy pociągają za sznurki 
przytwierdzone do jego kończyn.
Konkludując: choć podałem tu tylko dwa przykłady (a mam ich więcej), okazuje się, że są Żydzi, 
którzy zrobią wszystko dla Polski i odetną się od swoich pobratymców, szczególnie tych, którzy 
chcą z Polski uczynić... Judeopolonię.
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  

background image

"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Szanowny @Satyr ,tego mi brakowało...

gość z drogi

, 7 maj, 2013 - 12:11

gość z drogi

""Jestem Żydówką, ale kocham Polskę, kocham Polaków. To wspaniały Naród. 

Tylko mi wstyd za moich.... "
Bo tym rozwiałeś moje" problemy.".
Kocham Polskę nad życie,kochała Ją moja nie żyjaca Mateńka,przedwojenna Harcerka,/w czasie 
wojny przewożąca broń w walizce dla walczących gdzieś w okolicach Paprocan/...
dziwiły mnie słowa w tramwaju,pociągu,gdy siedzący na przeciwko nas panowie mówili o,jaka 
śliczna Żydóweczka i córeczka Wiem,ze jestem Polką z Ojca i Matki,ale dziwiło...to bardzo 
dzieciaka,nic z tego nie rozumiejącego
przyjazniłam sie póżniej z wieloma Koleżankami i Kolegami i dobrze zapamiętałam
te nasze młodzieńcze przyjażnie...:)
Są Ludzie i ludziska...Pani Zosia BYŁA Wspaniałym Człowiekiem,więc serdeczne westchnienie za 
Jej Duszę...od innej Zofii,też zakochanej w długich Nocnych Rodaków Rozmowach...
chyba pamiętam Ją z takich własnie rozważań...ale wtedy była już bardzo chora...
serdeczne pozdrowienia wraz ze  wspomnieniem o czymś,czego nigdy ,nikomu nie 
opowiadałam... :)
pozdrawiam Wszystkich chorych na Polskę :)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Konkludując: choć podałem tu tylko dwa przykłady (a mam ich więc

gość z drogi

, 7 maj, 2013 - 12:57

gość z drogi

""Konkludując:   choć   podałem   tu   tylko   dwa   przykłady   (a   mam   ich   więcej), 
okazuje się, że ..."
a czy zauważyliście państwo,że na tych służących swojej Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Polsce
najwięcej pomyj wylewają Ich ,pobratymcy...?
pozdrowienia

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

background image

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Satyr

tańczący z widłami

, 7 maj, 2013 - 13:55

Oczywiście przytoczone przez Ciebie przykłady można by mnożyć. Jest wielu polskich obywateli 
żydowskiej narodowości (a także innych nacji), którzy od lat a czasami pokoleń, służą polskiej 
sprawie i polskim interesom.
Ja nie w stosunku do nich żywię niechęć. Mój zadeklarowany antysemityzm dotyczy wyłącznie 
instytucji, żydo-masońskich organizacji, żydowskich banksterów a także pojedynczych osób tu w 
Polsce umocowanych i wyraźnie szkodzącym interesom Polski.
Nie akceptuję również dziwnej dysproporcjonalności udziału osób żydowskiego pochodzenia w 
politycznym i kulturalnym życiu kraju.
Nie jest również dla mnie akceptowalna sytuacji jaka wytworzyła się w mediach. Gdzie nie 
spojrzysz tam żyd lub komuch a najczęściej dwa w jednym.
Do tego jeszcze, z jednej strony mamy potężną, skrajnie lewicowo-lewacką i żydofilską Gazetę 
kierowaną przez żyda a z drugiej, jako "przeciwwaga" (?) powstaje telewizja w której na 10 
dziennikarzy 6 ma żydowskie pochodzenie (skandal ).
To w tej sytuacji ja się pytam.
Czemu dopuszczamy do tego, żeby Żydzi kreowali naszą rzeczywistość i światopoglądy ?
Czy w Polsce na kilka tysięcy dziennikarzy i publicystów nie znajdzie się 10 , którzy byliby 
Polakami z krwi i kości ?
Czemu pozwalamy budować na naszych oczach V kolumnę ?
W ten sposób sami pomagamy budować Judopolonię.
Doceniam Żydów a za ich talenty i zmysł przystosowywania się ale jestem i pozostanę antysemitą 
w stosunku do budujących Judopolonię.
Pozdrawiam
NIEPOPRAWNY INACZEJ

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Re: Z cyklu: „Od Mazowieckiego do Tuska” (11) – Antoni Macierewi

andruch2001

, 7 maj, 2013 - 11:15

Kawał dobrej roboty Satyrze...
dziękuje ,,
pozdrawiam
/10 pkt/
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
Andruch z Opola

background image

http://andruch.blogspot.com

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

andruch2001, - piszę ten cykl tylko dlatego, aby...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 13:04

... uprawnieni do głosowania, kiedy znajdą się przy urnach wyborczych nie mieli wątpliwości - who 
is who i zagłosowali na właściwych ludzi.
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Satyrze ...

andruch2001

, 7 maj, 2013 - 18:35

Użytkownik Satyr napisał:
piszę ten cykl tylko dlatego, aby uprawnieni do głosowania, kiedy znajdą się przy urnach 
wyborczych nie mieli wątpliwości - who is who i zagłosowali na właściwych ludzi.
Pozdrawiam, Satyr 
Zatem , znając już Twoją dociekliwość w dochodzeniu do prawdy ,chciałbym jedynie zasugerować 
byś w możliwie najbliższym czasie wziął także na "warsztat", obecnie sprawujących najwyższe 
funkcje polityczne w naszej Rzeczpospolitej ...
Mam na myśli oczywiście "Bula" z "rodziną" . Warto by także prześwietlić pod każdym kątem 
naszego 1-go "trampkarza" w szczególności zaś dokładnie "przeskanować" jego zaplecze "doradczo 
PR-owskie". Nie wyłączając z tego zaprzęgu pewnego obrzydliwego "wałacha", byłego szefa 
kancelarii wspomnianego "trampkarza". 
Nie ważne , że o "nich" wielokrotnie już pisano . Wiem , że pomimo wielu znanych już , bo 
wcześniej publikowanych fragmentów z ich życiorysów , potrafisz jak zwykle zresztą , pozytywnie 
nas zaskoczyć ...
Właśnie po to by , "ludziska" - "przy urnach wyborczych nie mieli wątpliwości - who is who "...
Nie ukrywam tego , że liczę na kolejną ciekawą lekturę ..
:) 
pozdrawiam

background image

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
Andruch z Opola

http://andruch.blogspot.com

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Szanowny andruch2001, - Tak, Bredzisław, Donaldinio oraz...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 19:13

... - jak go nazwałeś - wałach są na mojej liście w tym cyklu, ale chyba będziesz musiał trochę 
poczekać. W "kolejce czekają" premierzy:
- W. Pawlak,
- H. Suchocka,
- J. Oleksy,
- W. Cimoszewicz,
- J. Buzek,
- L. Miller,
- M. Belka,
- K. Marcinkiewicz,
- J. Kaczyński.
Trzeba tu jeszcze dodać osoby z ich rządów, które w sposób szczególny "wsławiły się" na 
niekorzyść Polaków.
Czyli jak dobrze pójdzie, to o Tuskolinim napiszę dopiero za 3-4 miesiące (około połowy września).
Poza tym, najbliższe wybory - jakie nas czekają, to wybory w roku 2014 do Parlamentu 
Europejskiego i do Samorządu Terytorialnego. Do tych wyborów wystartuje mnóstwo towarzyszy 
szmaciaków i cwaniaków już dawno skompromitowanych i działających na szkodę 
Rzeczpospolitej. 
Nimi też trzeba się będzie w porę zająć. Ja sam nie dam rady ich wszystkich "ogarnąć". Nie mam aż 
tyle czasu. Może znajdą się tu na Niepoprawnych bratnie dusze, które mnie wesprą w naświetleniu 
who is who?  
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Re: Szanowny andruch2001, - Tak, Bredzisław, Donaldinio oraz...

andruch2001

, 7 maj, 2013 - 20:59

background image

Satyrze ...
Nawet gdybyś pisał na dwie klawiatury i tak na wszystko nie starczyło by zapewne czasu ...
Sama dokumentacja czyli poszukiwania u źródeł z pewnością zajmują mnóstwo czasu , następnie 
należałoby to jeszcze poskładać w jakąś logiczną całość ...
uff....
Ty bracie , jak widzę, masz "dar Boży" w tym kierunku , co do tego nie ma dwóch zdań . 
Oczywiście to moja subiektywna opinia , zatem nie każdy musi się z nią zgadzać :)...
No ale może ...
Ode mnie Satyrze , na ten moment , masz pełne wsparcie ..ale póki co , niestety , tylko - duchowe. 
:))
pozdrawiam 
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
Andruch z Opola

http://andruch.blogspot.com

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Satyr - dzięki za to kompendium o Panu Macierewiczu

Gaja52

, 7 maj, 2013 - 11:18

To jest jedna z niewielu, godnych zaufania osób naszego życia publicznego. Wielki patriota oraz 
bardzo skromny i przyzwoity człowiek.
Ponadto, odznacza się wysoką kulturą osobistą i niezwykłą pracowitości, niesłabnącą mimo upływu 
lat.
Bardzo go podziwiam i myślę ,że spokojnie można go wskazywać jako wzór do naśladowania tym , 
którzy pragną aby Polska była niepodległą i silną. 
Pozdrawiam z 10.

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Gaja52, - licząc na Twoje doświadczenie życiowe...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 13:12

... czy możesz wskazać jeszcze kilka osób, które widzisz do współpracy z Panem Antonim w 
przyszłym rządzie?
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  

background image

"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Trudna sprawa z tym składem rządu

Gaja52

, 7 maj, 2013 - 17:07

Moje doświadczenie nauczyło mnie, że niestety coraz mniej ufam politykom, szczególnie tym , 
którzy jeszcze nie wykazali się cechami" wyższego rzędu" ,jak honor, uczciwość, przyzwoitość, 
chęć niesienia pomocy etc.
D współpracy z panem Antonim widziałabym poza Jarosławem Kaczyńskim tylko panią Beatę 
Gosiewską( odpowiedziała na moja prośbe i interweniowała w sprawie męża Ossali) oraz 
burmistrza mojej dzielnicy, przewodniczacego PIS Włochy pana Michała Wąsowicza - który został 
wybrany na drugą kadencję w tak zdominowanej przez PO Warszawie( byłam w Komisji 
Wyborczej)
No może jeszcze Michał Kamiński (CBŚ), Tomasz Kaczmarek, poseł Szczerski i Pan 
Święczkowski.
A poza nimi to nie wiem . Tylu już zawiodło, okazali się zdrajcami! 
Będzie trudno.
Pozdrawiam

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Satyr

krzysztofjaw

, 7 maj, 2013 - 13:07

Nic dodać, nic ująć... jedynie mozna tylko... chapeau bas za tekst.
Pozdrawiam serdecznie
krzysztofjaw

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Dziękuję Krzysztofie, - ale dodać jeszcze można dużo.

Satyr

, 7 maj, 2013 - 13:21

background image

Na przykład to, że Pan Antoni miał dylemat: zrzec się samemu immunitetu, czy też czekać na 
wynik sejmowego głosowania?
Antoni Macierewicz podnosił w rozmowie z “Naszym Dziennikiem”, że długo zastanawiał się, czy 
nie zrzec się w tej sprawie immunitetu. Jednak istotne okazało się to, by Polacy zobaczyli, jak 
głosują wybrani przez nich posłowie. – "By Polacy zobaczyli, jaką etyką i jakimi zasadami kierują 
się posłowie i jakie wartości uznają za takie, które powinny być chronione, a jakie wartości  
powinny być naganne. Nie miałem cienia wątpliwości, jak zachowa się większość sejmowa. W 
ciągu ostatnich miesięcy ten Sejm robił dużo straszniejsze rzeczy, głosował za oddaniem dowodów  
rzeczowych w śledztwie smoleńskim stronie rosyjskiej. Ci sami ludzie aprobowali niszczenie  
polskich stoczni. Dlatego nie miałem wątpliwości co do wniosku w mojej sprawie. Ale zależało mi,  
by był jasny spis osób, które reprezentują etykę pana Dochnala, co ci ludzie chwalą, a co potępiają. 
Warto pamiętać o zestawie tych 234 osób, które zaaprobowały tę etykę
" – skomentował 
Macierewicz. Dodaje, że jego wypowiedź telewizyjna dotyczyła głównie byłego szefa UOP 
Gromosława Czempińskiego i jego powiązań ze światem biznesu, także z Dochnalem, który został 
skazany za przestępstwa gospodarcze. Macierewicz zapewnił, że nie użył względem tego ostatniego 
żadnego negatywnego sformułowania. – "Wskazałem tylko na krąg osób powiązanych z panem 
Dochnalem. A więc na pana Czempińskiego, Ałganowa, pana Gawriłowa, pana Vogla i innych. Za  
to pan Dochnal mnie pozwał, że nazwałem ten krąg. To jest powód, by stawiać posła przed sądem i  
odebrać mu immunitet – nie sprzedaż polskich stoczni i oddanie śledztwa smoleńskiego w ręce  
Rosjan" 
– skomentował.
Macierewicz zapowiedział, że ujawni wszystkie znane mu interesy Dochnala i opowie o jego 
spotkaniach z poszczególnymi politykami zasiadającymi teraz w Sejmie. Mają one być zapisane w 
zachowanym kalendarzu lobbysty. Wśród nich mieli być m.in.: Donald Tusk, Jan Krzysztof 
Bielecki, Leszek Balcerowicz i Henryka Bochniarz.
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

To jest powód, by stawiać posła przed sądem i odebrać mu immunit

gość z drogi

, 7 maj, 2013 - 17:09

gość z drogi
dzieki za ten cytat...czas,by przypomnieć tuskom i  im Podobnym czas ,za który mam 
nadzieję,kiedyś odpowiedzą i to Karnie
pozdrowienia

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Dziękuję *Satyrze*....

maruś

, 7 maj, 2013 - 13:35

background image

....napisałeś do Krzysztofa :
// Na przykład to, że Pan Antoni miał dylemat: zrzec się samemu immunitetu, czy też czekać na 
wynik sejmowego głosowania? //
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Masz rację! to był meisterstück , jego inteligencji
i dyplomacji .
Pozdrawiam Satyrze, znakomity artykuł i cały cykl .
Marek S. 

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Re: Z cyklu: „Od Mazowieckiego do Tuska” (11) – Antoni Macierewi

np1

, 7 maj, 2013 - 16:40

wiem wiem - to już kilka razy było powiedziane, ale jednak: wielkie piękne serdeczne dziękuję za 
informacje - ale większe i jeszcze większe za źródła !
Pzrdwm

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Szanowna/ny np1, - nie masz za co dziękować. Po prostu...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 17:04

... treści, które prezentuję tu na blogu, mają swój określony cel. Jest nim informowanie Szanownych 
Czytelników o osobach, którym w przyszłości powierzymy lub nie powierzymy kierowanie 
Rzeczpospolitą w przyszłych wyborach.
Treści, które dotyczą osób ze świata polityki, muszą być starannie udokumentowane. Nie mogą to 
być tylko moje prywatne konfabulacje, bo mogę w ten sposób wyrządzić komuś krzywdę, a innym 
przypisać uczynki, na które nie zasłużyli. I w jedym i w drugim przypadku byłaby to 
nieprawidłowość.
Owszem, nie przeczę, mam dużo materiałów własnych, bo w świecie gospodarki i nauki obracam 
się dość blisko ośrodków decyzyjnych od ponad 30 lat. Ale nie mogę się tylko powoływać na te 
materiały. Napisanie takiego artykułu jak powyższy, wymaga oparcia się również o inne źródła. 
Stąd, aby nie budzić wątpliwości w prawdziwości prezentowanych treści, podaję źródła wiedzy. To 
tyle i... aż tyle. 
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

background image

cytuj

 

 

 

Szanowny @ Satyrze i własnie serdeczne podziekowania za 

gość z drogi

, 7 maj, 2013 - 17:17

gość z drogi
RZETELNOŚC,za pracę jaką włożyłeś w ten Artykuł...dając nam do ręki broń  w postaci
dokumentów...od lat bronimy Pana Macierewicza na różnych forach,od lat..ale TY wyposażyłeś nas 
w Fakty,a z Faktami się nie dyskutuje :) prawda ?
pozdrawiam serdecznie z drogi do Rzetelnej Polski..

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

@Satyr - tylko tyle i ... aż tyle 

np1

, 7 maj, 2013 - 21:00

wysmarowałem tekst na dwie strony - jak to zwykle u mnie niedopieszczonego grafomana bywa - 
w którym chciałem docenić jednak ważkość tego co Aść robisz :)) bo mam wrażenie że się nie 
wystarczająco docenia w moim kraju rzetelną pracę. Gdyby było odwrotnie inaczej wyglądała by 
rzeczywistość. To tak dla mnie zabrzmiało: "tylko tyle .. " końcówkę jak zwykle nie zauważyłem. 
Owszem autentycznie wierzący chrześcijan gdzie indziej oczekuje nagrody niż z tylko ust drugiego 
człowieka, ten ostatni jest może zbyt uwikłany w swoja własną naturę, aby być wystarczająco 
sprawiedliwym i może dlatego powinien może sądzenie pozostawić innym, ale mniejsza o to. 
Zrezygnowałem - bo to za dużo było, postaram się krócej. Docenić taką pracę - to who is who 
polskiej polityki - chcę dlatego, że widzę w tym dużą dla mnie - ale nie tylko - wartość. Brakuje mi 
wiarygodnych biografii. Nie jednej, ale nawet kilku! Brakuje mi tym bardziej Takich, którym 
mógłbym uwierzyć, napisanych przez osoby kt mógłbym uwierzyć. Rozbudowanych, z nie 
wyselekcjonowanymi faktami ale tych dobrze zrobionych, wg najlepszych standardów 
dziennikarskiego warsztatu i etyki. Dobra rzadkie się docenia więc dlatego taką pracę chcę ... No bo 
brakuje mi wielu dobrych sprawdzonych, wielostronnych tekstów gdzie fakty kroczą przed tezą, 
przed wnioskami, interpretacją. Gdzie warstwa opinii następuje po faktach nie przed nimi i jest 
odgraniczona w dający się odczuć, jasny widoczny sposób. Gdzie prezentowane są fakty także te 
ukrywane, niechętnie prezentowane z różnych przyczyn, a jeśli już to w sposób instrumentalny 
przez tuzów stronę oponenckiego obozu. Wydaje mi się że wiem jak trudno o rzetelność, o 
weryfikację informacji z trzech, czterech autentycznie NIEZALEŻNYCH źródeł. Wydaje mi się że 
wiem jak ciężko o choćby same kryteria tej niezależności - to także jeden z odcinków semantycznej 
wojny ideologicznej tyle, że na poziomie parametrów samego jeżyka, a przecież za 
Wittkenschteinem wiem że granice języka jaki znam, jaki rozumiem wyznaczają granice świata jaki 
potrafię sam pojąć. Dlatego stosowania nagminne agresja na poziomie języka np w postaci 
zastosowania tzw "zapaści sematnycznej" w stosunku do wybranych wyrazów może uniemożliwić 
komunikację tak dlece że nie ma mowy już o dyskursie publicznym, są tylko: przemoc medialna, 
ataki sematyczne, chaos w pojeciach i kryeriach ocen. W chaosie informacyjnym niestety wygrywa 
łatwiej ten kto ma kontrolę nad największą liczbą powtórzeń. To on przekuwa semantykę słów, 
narzuca mody, standardy, definiuje wartości i antywartości. I tak znany generał - antybohater z 
wczoraj- dziś może się nawet stać "człowiekiem honoru" a znany opozycjonista ... nie nie dokończę 
zdani bo niesprawiedliwie było by wymieniać nazwisko pana Macierewicza w jednym zdaniu z 
w/w antybohaterem i jego poplecznikiem i niejako ich zrównywać tą bliskością, na szkodę jednemu 

background image

ocieplenie wizerunku drugiego - bo niestety inaczej niż się na ogół wydaje działa ludzka pamięć 
/patrz zjawisko dziedzictwa kontekstowego ( kt występuje nawet mimo stosowania retoryki 
kontrasu! - to też jest mało znane, ale o tym może innym razem). Dla osoby bez zakorzenienia - 
patrz tereny odzyskane i ich korelacja z wynikiem wyborów - lub nawet osoby o słabym 
zakorzenieniu, a PRL wykorzenił nas wszystkich mniej lub bardziej, trudno czasem nawet o sam 
klucz oceny co dobre co złe - nawet dla narodu który posiada tak wspaniałą tradycję, historię, ale 
już chyba nie tą wiarę co kiedyś. A i to stoi to i dziś tuzom ideologii solą w oku i nie czekają oni z 
założonymi rękoma. Tym bardziej więc jeśli coś wydaje mi się dobre i potrafię jeszcze sobie 
powiedzieć dlaczego - a wydaje mi się że jestem dość krytyczny - to wręcz poczułem się do 
obowiązku podziękowania. Pzdrwm 

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Re: Z cyklu: „Od Mazowieckiego do Tuska” (11) – Antoni Macierewi

katarzyna.tarnawska

, 7 maj, 2013 - 21:05

Dziesiatka (10!) i WIELKIE DZIEKI! Zmudna to praca!
ALE MAMY WLASCIWE ARGUMENTY DO RZECZOWEJ DYSKUSJI Z ROZNEJ MASCI 
"OBIEKTYWNYMI OBSERWATORAMI" POLSKIEJ SCENY POLITYCZNEJ!
JAK JA NIE LUBIE TYCH "POPRAWNYCH" I "OBIEKTYWNYCH"!
Jeszcze raz wielkie uznanie i szacunek!

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Dzis miał wykład prof Andrzej Nowak

markowa

, 7 maj, 2013 - 21:15

Tematem wykładu była "Polska w obozie".
pewnie Elig zda szczegółową relację, ja zaznaczę tylko, że szczególnie - mając świadomość perfidii 
i potęgi sowieckiej okupacji (WSI!) - należy docenić odwagę pana Antoniego Macierewicza.

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Markowa, - dziękuję za informację. Zatem poczekajmy na...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 21:21

... na relację Elig.
Jeśli chodzi o odwagę Pana Antoniego, to przyznam się, że boję się o jego bezpieczeństwo. 
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  

background image

"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Nie wiem, czy dobrze pamiętam

markowa

, 7 maj, 2013 - 21:26

że pan Antoni Macierewicz miał lecieć do Smoleńska?

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Tak

Tomasz A.S.

, 7 maj, 2013 - 22:04

Wybrał drogę lądową, autokarem. Chciał być na stacji Gniezdowo, dokąd autokar z wielkim 
trudem, opóźniony, dotarł, cały rejon drogi autokaru obstawiony był jednostkami specjalnymi. Było 
to krótko przed tragedią.
**********************************
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Tak, to prawda. Pan Antoni chciał być,...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 22:28

... na tej stacji Gniezdowo, ponieważ właśnie tu przywożono Polaków na katyńską "rozwałkę" 
przed 70 laty. Słyszałem to na antenie RM, kiedy to połączył się telefonicznie w drodze powrotnej 
do Polski.
Mówił też, że w pierwotnym zamyśle miał lecieć tupolewem, ale już nie było wolnych miejsc na 
pokładzie.
Jak to jest? - Nad jednymi Opatrzność czuwa, nad drugimi nie.
Wiem, co piszę. Znam z autopsji to "czuwanie". Drugi na moim miejscu już dawno (23 lata temu) 
byłby na tamtym świecie po moich 4 "dachowaniach", złamaniu samochodu na pół czy po 
"wysiadce" przez przednie okno auta. Ale była to jazda rajdowa.
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  

background image

"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Szanowna Katarzyno, - pisząc o ludziach, od których...

Satyr

, 7 maj, 2013 - 21:16

... w jakimś stopniu zależą losy moich Rodaków, po prostu uważam, że w ten sposób mogę obniżyć 
stopień... "zlemingowania" społeczeństwa. Niech ta... "skrajna niewiedza", którą zawarłem w moim 
poniższym motcie, - będzie w jak najmniejszym wymiarze obecna w życiu Polaków. 
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

Satyrze, podziękowanie za trud i uwaga dotycząca tego 

Tomasz A.S.

, 7 maj, 2013 - 21:53

i moja uwaga dotycząca tego fragmentu tekstu:
"TW „Bolek” 11 czerwca 1992 roku wypalił pod adresem Macierewicza: „Panie dawny ministrze, 
jeszcze parę asów mam w rękawie. Jak te asy pokażę, to pan jest w szpitalu”."
Otóż, co Wałęsa takiego miał w rękawie? A w każdym razie wydawało mu się, że ma?
Dziwiło mnie kiedyś, jakim cudem Antoni Macierewicz dostał od ówczesnego prezydenta Wałęsy 
tak ważną tekę ministra spraw wewnętrznych w rządzie Jana Olszewskiego. (A wiadomo dziś, że 
wielu ministrów w tym rządzie było TW.)
Otóż mieli teczkę Macierewicza, tylko innego, niedokładnie sprawdzili! Czyli nie mieli jednak na 
niego haka!
No i poszukują do tej pory.
Źródło tej informacji - sam zainteresowany.
**********************************
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

background image

SB-ckie metody dezinformacja to także plotkarstwo

Jacek Mruk

, 7 maj, 2013 - 21:54

Pana Antoniego oplątało także dobrane czerwone szmaciarstwo
Jednak szydło z worka zawsze dziurą wyłazi
I często niewinnego swoim ostrym końcem razi
Sprawiedliwość jednak ma cechę podstawową i sprawdzoną
Zło nie ukryje się nigdy za słomą
Pozdrawiam

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

zawsze obecny na "miesięcznicach"

markowa

, 7 maj, 2013 - 22:31

http://markowa2.flog.pl/wpis/6910266/kto-nam-prz...

odpowiedz

 

 

 

drzewo

 

 

 

zgłoś naruszenie

 

 

 

cytuj

 

 

 

No, no... Markowa, - ależ Ty potrafisz zaskoczyć :-)

Satyr

, 7 maj, 2013 - 23:29

Nie spodziewałem się takiego Twojego "floga". Gratuluję pomysłu i zawartości. 
A Pan Antoni wygląda na super-zadowolonego. Niech tak trzyma, a... robi swoje.
Pozdrawiam, Satyr  

________________________  
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić 
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)


Document Outline