background image

 

Poezja Młodej Polski, oprac. M. Jastrun 
 

1.  Poprzednicy 

Wielu z poetów których zaliczamy dzisiaj do najwybitniejszych twórców swojej epoki, tylko 
w części  mogą być uznawani za przedstawicieli  danego  nurtu. Bowiem prawda  jest taka, iż 
chociaż  Asnyka  i  Konopnicką  uważamy  za  pozytywistów,  to  ich  poezja  nie  była  niczym 
innym jak kontynuacją romantyzmu. Ta para poetów tworzyła coś co było letnie, złagodzone, 
próbowała połączyć geniusz romantyzmu z wyznacznikami pozytywizmu, ich dzieła nie były 
przez to tak wybitne  jak romantyków. Oboje do nowego nadchodzącego ruchu-  modernizmu 
odnosili się bardzo negatywnie i z rezerwą, Asnyk napisał wiersz w którym dał temu wyraz- 
Szkic  do  współczesnego  obrazu.  Młodopolscy  literaci  jak  ich  poprzednicy  czerpali  z 
twórczości  wybitnych  poetów  romantyzmu,  ze  Słowackiego  i  jego  Króla  Ducha-  Asnyk, 
Miciński, Wyspiański. Każdy z wymienionych twórców naśladował wieszcza w bardzo różny 
sposób: 

  Asnyk, w wierszu Nad głębiami- czerpie obrazy refleksji, z Króla Ducha, 
 

Konopnicka,  próbuje  naśladować  lekkość  oktawy  z  Beniowskiego,  niestety 
niezbyt udanie. 

Cel  wymienionych  powyżej  twórców  łączył  ich  z  wieszczami  romantyzmu,  pragnęli  oni 
wzruszać,  zagrzewać  do  walki,  uczyć.  Tyle  tylko,  że  to  patetyczne  pojęcie  wiesza  zaczęło 
przybierać  odcienia  śmieszności,  sceptycyzmu,  ba  nawet  ironii.  Cele  zostały,  zmieniły  się 
tylko  środki  dochodzenia  do  nich,  wymagały  tego  czasy.  Dobrym  przykładem  jest  tutaj 
tłumaczone  przez  Konopnicką  dzieło  Wojna  Luise  Ackermana  w  oryginale  jest  to  żarliwy 
poemat  przeciw  wojnie  jako  środkowi  rozstrzygania  spraw  życia  i  śmierci  narodów.  W 
przekładzie poetki romantyka boju straciła cały powab, siłę, bo straciła dla niej sens. Zmiany 
dotyczyły  również  bohatera  jakim  nie  był  już  szlachecki  syn,  pan  Tadeusz  Soplica,  lecz 
prosty  syn  chłopski,  który  walczy  o  przetrwanie  dla  znalezienia  pracy  emigruje  na  drugą 
półkulę.  
 

2.  Bunt modernizmu 

Modernizm  polski  zaczął  się  od  sprzeciwu,  od  buntu  przeciw  ideałom  tradycyjnego 
wychowania,  od  drwin  z  pozytywistycznych  haseł.  Jednak  we  wczesnej  twórczości 
niektórych poetów możemy odnaleźć podobieństwa w przekonaniach głoszonych przez obie 
generacje. Przykładowo Tetmajer, w swojej wczesnej twórczości odnosi się z niechęciom do 
zbyt pospolitego życia kupców, rajców, przypomina to stosunki społeczne opisane w Lalce
Wokulski  nie  akceptowany  przez  grupę  społeczną-  szlachtę.  Nie  zmienia  się  też  nobilitacja 
chłopa obecna w obu okresach, cieszy się on sympatią, za swoją pierwotność, bliskość  ziemi 
i gór, na które padł neoromantyczny mit.  
Zmiany  zachodzą  jednak  w  stosunku  do  przeszłości,  Mickiewicz  przywoływał  ją  by 
podkreślić  tragizm  współczesnej  polski  np.  Konrad  Wallenrod-  rysy  indywidualne 
podporządkowane  są  tu  sprawie  narodu.  Dla  Tetmajera  przeszłość  jest  przeżyciem 
indywidualnym,  jest  nitzsecheańskim  snem  o  potędze.  Przykłady  tego  możemy  odnaleźć  w 
Weselu  Wyspiańskiego,  Kowalu Staffa, który  jest właśnie takim snem o potędze, snem  była 
również Oda do młodości, jej adresat był jednak szerszy. 
 

3.  Indywidualizm 

Najbardziej  rzucał  się  w  oczy  w  nurcie  modernizmu  indywidualizm,  rozumiany  jako 
przerzucenie akcentu na indywidualne przeżycie, przenoszono scenerię do wnętrza jednostki 
„wyjątkowej”.  W  poezjach  młodych  uchwycić  można  specyficzną  postawę  wobec  świata 
mianowicie  skrajny  –jak  na  tamte  czasy-  indywidualizm.  Epoka  ta  została  nazwana  Młodą 
Polską  ponieważ  bardziej  odpowiadała  rzeczywistości  niż,  neoromantyzm,  który  zauważyć 
można  w  takich  utworach  jak  Godzina  myśli  Słowackiego,  liryki  lozańskie,  fragmenty  II 
części  Dziadów.  Zawierają one  bowiem  zapowiedź tzw. „solipsyzmu”- (pogląd  filozoficzny 

background image

 

głoszący,  że  istnieje  tylko  jednostkowy  podmiot  poznający,  cała  zaś  rzeczywistość  jest 
jedynie  zbiorem  jego  subiektywnych  wrażeń  -  wszystkie  obiekty,  ludzie,  etc.,  których 
doświadcza jednostka, są tylko częściami jej umysłu. Za twórcę owego poglądu uważany jest 
sofista Gorgiasz.) który jest charakterystyczny dla wierszy skrajnych modernistów.  
 

4.  Ruch literacki i nowa europeizacja 

Poezja  polskich  modernistów  nie  mogłaby  przyjąć  takiej  formy  gdyby  nie  wpływy 
europejskie. Fakt, iż poeci tacy jak Tetmajer, Staff, Brzozowski, niewątpliwie nawiązują do 
sławnych już wtedy wzorców światowych, bynajmniej nie umniejsza ich dorobku, znaczenia. 
Musimy  sobie  uświadomić,  że  jest  rzeczą  w  epokach  powszechną,  oznacza  to 
współuczestnictwo w tworzeniu epoki. Stwierdzenie oddziaływania Boudlaire’a, Mallarnego, 
czyli poezji francuskiej na polską ma oznacza poparcie tezy o ponownej europeizacji naszej 
poezji.  Kiedy  bowiem  poezja  romantyków  dogorywa  zamknięta,  w  zaściankach  z  Panem 
Tadeuszem  jako  ostatnim  dziełem  granicznym,  odtąd  nie  wpuszczono  do  swego  domku 
„nowinek” z zachodu. Tymczasem nowa poezja polska zrywa te niewidzialne tamy, odwołuje 
się  do  instynktu,  głosi  niezależność  artysty  od  społeczeństwa,  stawia  sztukę  poza  dobrem  i 
złem.  Wyspiański  na  początku  swojej  twórczości  wierny  był  tym  ideą,  by  później 
dobrowolnie zaprzęgnąć  swoją poezję w  służbę. Inaczej postąpił Tetmajer do końca wierny 
swojemu osamotnieniu, niezrozumieniu przez jemu współczesnych.  
W  ruchu  literackim  jakim  jest  modernizm  biorą  udział  czasopisma,  które  biją  tętnem 
współczesnego życia, powstają w dwóch różnych pod względem społecznym  i politycznym 
miastach: 
 

 

W  Krakowie  „Życie”,  początek  we  wrześniu  1897  roku,  założycielem  był 
Ludwik Szczepański, 

  W  Warszawie  „Chimera”,  ukazuje  się  w  latach  1901-1907  ,  pod  redakcją 

Miriama.  

 
„Życie” redagował najpierw Artur Górski, od roku 1898 doi 1900 Stanisław Przybyszewski, z 
czasopismem  współpracowała  Miriam,  Wyspiański,  pierwszy  numer  zaczyna  się  tradycją, 
konwencjonalną  dedykacją  wiersza  Konopnickiej  z  cyklu  Życie: 

Harfę  ty  nosisz  w  sobie,

 

piewco życia!

 

W  tym wydaniu  nie pojawiało się  nic co miało wywołać późniejsze  burze, niepokoić  mogły 
jedynie rysunki Wyspiańskiego płomień, fontanna. W numerze trzecim pojawia się polemika 
z „Głosem narodu”, który nazwał „Życie” „pismem żydowskim”. Wszystko co pojawiło się 
dotąd  w  piśmie  jest  przypadkowe,  chaotyczne,  wszystko  zmieni  się  gdy  redakcję  obejmie 
Przybyszewski.  Wyraz  krytyki  wobec  nowego  czasopisma,  nowej  sztuki  dał  Stanisław 
Szczepanowski ekonomista, autor Nędzy Galicji w cyfrach. Jest to charakterystyczne dla nas, 
że  ekonomista  wypowiada  się  na  temat  sztuki,  a  o  sprawach  ekonomii,  wypowiada  się 
oczywiście artysta. W artykule Dezynfekcja prądów europejskich wyraża opinię iż cała nowa 
sztuka  europejska  jest  zarażona  i  nieczysta,  sztuka  jest  dla  niego  luksusem,  tylko  sztuka  o 
charakterze  wychowawczym  ma  rację  bytu.  Lekiem  na  nieczystą  sztukę  europejską  jest 
kwarantanna,  ostoję  widzi  w  Mickiewiczu.  Odpowiada  mu  Artur  Górski,  który  nie  był 
fanatykiem  miał  dużo  zdrowego  rozsądku,  na  zarzuty  o  bak  czynu  bohaterskiego  wśród 
młodych  wskazywał  na  tych  co  owy  brak  mu  zarzucili.  Górski  nie  odżegnywał  się  od 
przeszłości, Mickiewicza, ale wiedział, że młodzi wolą Przybyszewskiego.  
 

5.  Przybyszewski 

Ten  „genialny  polak”-  zwany  tak  przez  Niemców,  zjechał  do  Krakowa,  po  to  ,by  wkrótce 
zmienić „Życie”, wyrzucił dział społeczny, pojawił się program artystyczny ruchu młodych, 
wyznanie  artysty  modernistycznego  –  Confiteor.  Pisał  tam,  iż  sztuka  jest  odtworzeniem 
istotności,  to  jest  duszy.  Nie  ma  żadnego  celu,  sztuka  jest  celem  samym  w  sobie,  jest 

background image

 

niezależna, nie podlega żadnym ograniczeniom. Z kolei artysta nie służy żadnej idei, nie ma 
żadnych  obowiązków  wobec  społeczeństwa.  Sztuka  jest  religią  najwyższą,  artysta  jest 
kapłanem,  stoi  ponad  życiem,  owa  religia  zaś  jest  tylko  dla  wybranych.  Ten  manifest 
Przybyszewski uważał, za niewystarczający opublikował więc nowy artykuł O nowej sztuce 
położył  tu  nacisk  na  irracjonalizm  sztuki,  na  jej  działanie  w  sferze  podświadomej.  Nowa 
sztuka,  odwraca  wzrok  od  powierzchni,  zwraca  się  do  wnętrza  człowieka.  Jako  przykład 
irracjonalnego  odczuwania  bytu,  podaje  przykład    wiersza  Wincentego  Brzozowskiego 
Powinowactwo  cieni  i  kwiatów  o  zmierzchu.  Takie  widzenie  sztuki  Przybyszewskiego 
spotkało  się  z  powszechną  krytyką,  jego  ponadmoralne  stanowisko,  nietzscheanizm  był 
niebezpieczny. Idee poety oddziaływały na mały krąg artystów, zaś dla samej sztuki okazały 
się  mało  płodne.  Pierwszą  powieścią  napisana  pod  tchnienie  Przybyszewskiego  było: 
Próchno,  powieść  o  artystach,  nosi  wszelkie  skazy  „przybyszewszczyzny”.  Inne  utwory  z 
kręgu  Przybyszewskiego,  były  jeszcze  słabsze,  brak  rozpowszechnienia  się  jego  założeń, 
złożyć można na karb braku talentu pisarskiego tego twórcy. Przybyszewski bowiem sam nie 
pisał  powieści,  inni  jak  Tetmajer  mogli  narzucać  swoje  poglądy  siłą  swego  talentu 
poetyckiego, on nie posiadał tej  mocy. Nie ulega  jednak wątpliwości,  że  jego rola w epoce 
była ogromna od jego wystąpienia wchodzi w polskie życie „(…)artysta niezależny, człowiek 
sztuki,  w  pelerynie,  kapeluszu,  szerokimi  skrzydłami,  upojony  własna  misją  i 
alkoholem(…)”.  
Pierwszym komentatorem Confiteor był  Jerzy Żuławski, który obiektywnie komentuje teorię 
Przybyszewskiego wskazuje, iż nie jest ona bynajmniej czymś nowym, uściśla pojęcia autora, 
wykłada  je w sposób  logiczny,  lepiej od  mistrza, chociaż  może  nie zupełnie po jego  myśli. 
Dzieło  Przybyszewskiego  jednak  nie  dało  się  „ulgicznić”,  ponieważ  wyrastało  z 
emocjonalności, a chociaż ciekawe, bardzo szybko przeminęło, nie było trwałe. 
 

6.  Miriam i „Chimera” 

Miriam po wielu podróżach po świecie powrócił do warszawy i zajął się wydawaniem w 1901 
pisma,  miesięcznika  pod  nazwą  Chimera.  Nie  był  jak  Przybyszewski  burzycielem, 
reformatorem, nie pertraktował jak ten z samym  szatanem. On pierwszy w Polsce był tylko 
estetą, tylko artystą. Nie miał żadnego programu  artystycznego, przyjmował to co dla niego 
było wartościowe, by zająć wkrótce pozycję wyroczni  smaku. Pozycję tą umocnił  nie tylko 
swoją  twórczością,  ale  przed  wszystkim  przekładami.    Przekłady  stanowiły  najważniejszą 
pozycję  w  Chimerze,  było  to  wynikiem  tego,  że  zależało  mu  na  wysokim  poziomie 
artystycznym, czasopisma. Nie walczył o jakąś idę czy formę, dlatego też Chimera miała stać 
na  straży  czystości  sztuk.  To on  odkrył  zaprzepaszczonego  przez  wieki  Norwida,  drukował 
jego utwory chociaż jak deklarował nie chciał być moralistą ubiegłej epoki. Mimo wszystkich 
walorów Chimery odeszła ona taj jak Życie, do archiwum, czytają ja tylko historycy sztuki, a 
nie jak chciano publiczność, która tworzy polską inteligencję.  
 

7.  Przykład francuski 

Cały  polski  symbolizm  opiera  się  w  dużej  mierze  z  nie  tylko  z  wniesionych  przez 
symbolistów francuskich innowacji, co przez prekursorów symbolizmu: Baudelaire, Verlaine. 
Oddziaływali również parnasiści, oraz na nowo odczytany Słowacki, okrzyknięty nawet przez 
Matuszewskiego  pierwszym  polskim  symbolistą.  Demonizm  Baudelaire’a  koresponduje  z 
satanizmem Przybyszewskiego. Wszyscy poeci tego okresu byli po trosze „dziećmi szatana” , 
nawet najmniej podatni jak Kasprowicz, Myciński, słoneczny Staff.  
Poezja  Boudelaira  ,a  szczególnie  tom  Les  Fleurs  du  Mal,  był  zjawiskiem  wyjątkowym, 
rozszerzał  pojęcie  piękna,  dopuszczał  brzydotę,  zrywał  z  różnymi  „tabu”,  zwłaszcza  w 
dziedzinie erotyzmu. W takich wierszach jak Otchłań, Marzenie ciekawego, wyraził tęsknoty 
metafizyczne  całych  pokoleń.  Można  zauważyć  podobieństwa  tematyki  w    Hymnach 
Kasprowicza,  Tetmajer  przejmuje  atmosferę  jego  liryki  miłosnej.  Polscy  poeci  przejmują 
również  sposób  pisania,  całe  utwory  opierają  na  instrumentalizacji  zewnętrznej  powłoki 

background image

 

wiersza  np.  Anioł  Pański  Tetmajera,  Dzwony  lub  (nasz  ukochany)  Deszcz  jesienny  Staffa. 
Wynikiem  tego  zabiegu  jest  zacieranie  się  konturów  znaczeniowych,  zespoły  dźwięków 
usiłują tu naśladować muzykę, współzawodniczyć z nią. Jednak oparte na wzorach Verlaine’a 
i Meaterlinca wiersze były zbyt banalne, by przetrwać. 
  

8.  Wacław Rolicz Lieder 

Był  największym  eksperymentatorem,  ale  jego  poezja  docierała  do  bardzo  małej  grupy, 
prawie wcale nie drukowana. Między rokiem 1889 a 1891 pisze wiersze o bardzo oryginalnej 
formie,  tj.  Gdy  dzwonki  szwajcarskie  symfonię  grają:  Oremus!,  Witriol,  pisane  wierszem 
wolnym. Nazwisko tego poety stało się znane w Niemczech dzięki Stefanowi George, który 
tłumaczy  jego  wiersze  na  swój  język,  Lieder  odwdzięczał  mu  się  tym  samym,  byli 
przyjaciółmi.  
 

9.  Granice eksperymentu 

Francuz  Mallarme  pogłębił  zewnętrzną  muzykę  Verlaine’  a  przepełniając  wiersz  muzyką 
wewnętrzną.  Nieodrodnym  uczniem  swojego  mistrza  był  Paul  Valery,  ale  ślady  poezji 
francuza można znaleźć po dzień dzisiejszy, czy noc dzisiejszą, gdyż była to poezja milczenia 
i  tajemnicy.  Ta  forma  reprezentowana  przez  Verlaine’  to  najdojrzalsza  najbardziej 
hermetyczna  forma  symbolizmu,  nie  w  poezji  polskiej  jej  odpowiednika.  Dopiero  późny 
Leśmian kontynuuje tę formę.    
 

10. Słowacki i Moderniści 

Dla  polskich  dekadentów,  publiczności  Słowacki  nie  był  wieszczem  jak  Krasiński,  czy 
Mickiewicz,  ale  poetą,  przede  wszystkim  wolnym  poetą,  autorem  „cudownych  wierszy”. 
Poeci  nowej  epoki  biorą  jego  ruchliwość,  lotność,  kolorowość.  Dla  Przybyszewskiego 
Słowacki  był  autorytetem  prawd  metafizycznych,  tłumaczem  tajemnicy.  Dla  poetów  jest 
jeszcze  kimś  innym  mianowicie  pierwszym  polskim  literatem,  który  całe  swoje  życie 
poświęcił  sztuce.  Oddziaływanie  słowackiego  to  oddziaływanie  jego  języka,  ale  trudne  do 
naśladowania.  Wpływy  Słowackiego  jako  wizjonera  najsilniej  odbił  się  w  dramatach 
Wyspiańskiego  ,  który  podziwiał  Króla  Ducha.  Miciński  znajdywał  u  poety  podniety  dla 
swych  faustyczno-  lucyferycznych  wizji.  Uwielbienie  dla  poety  prowadzi  do  nadużywania 
jego  maniery,  powstawały  nieudolne  pastisze.  Rok  1927  był  uwieczniony  kultem 
Słowackiego. 
 

11. Tetmajer- poeta okresu 

Nad poezją tego poety góruje niespotykany dotąd pesymizm, który jest tak konsekwentny, że 
wydaje  się  wręcz  programowy.  Programowe  wiersze  Tetmajera  w  rodzaju  Końca  wieku
mimo  całej  swojej  niedoskonałości  zawierają  ładunek  bólu,  gniewu,  rozpaczy.  Poeta  już  
drugim  wydaniu  I  tomu  poezji  nakreślił  swój  poetycki  program: 

„Pragnieniem  moim  jest: 

uczuciom  ludzkim,  dać  wyraz  szczery  i  bezpośredni”.

  Jego  wiersze  są  dokumentami  wieku,  nie 

tylko  programowe  wiersze  się  przyjęły  także  te  prowokujące,  bezwstydne,  namiętne,  w 
porównaniu  z  erotykami  poprzedników  Asnyka,  Konopnickiej  wydawały  się  szczytem 
wyuzdania  np.  Zacisza,  Lubię  kiedy  kobieta.  Ta  poezja  rozpaczy,  niewiary,  zmysłowa, 
burzyła ład moralny, budziła protesty, oraz entuzjazm młodych. Przy całej powierzchowności 
tej  poezji,  ma  ona  w  sobie  coś  autentycznego,  prawdziwą  gorycz,  rzeczywistą  słabość  i 
gorycz człowieka z końca wieku. Tetmajer pozostał poetą zmysłów, malarzem krajobrazów, 
kobiet  mdlejących  w  uścisku.  Antyk  Tetmajera  jest  bardzo  ubogi,  niektóre  sonety:  Danae 
Tycjana, Virginia intacate pięknie utrwalają ruch, ale maja też cos ze szmiry. Najciekawszy z 
wierszy  to  Salamandra,  z  symbolicznym  lasem  istnienia,  wyraża  się  tu  tęsknota  za 
zrozumieniem, chce wiedzieć! Tetmajer jest jednak dzieckiem końca wieku, nie ma żadnych 
złudzeń ani żadnej wiary. Warto dodać że wyszedł z naturalizmu i choć potniej próbował od 
nie  uciec,  to  zostawiła  ona  trwałe  ślady  w  jego  twórczości.  Podobieństwo  do  naturalizmu 

background image

 

możemy  dostrzec  w  typowym  dla  tego  kierunku  spojrzeniu  na  świat,  pojmowaniu  aktu 
tworzenia.  Nawyki naturalistyczne dostrzec można w jego powieściach  Na skalnym podhalu
Życie  Tetmajera  było  tragiczne,  chorował  na  manię  prześladowczą,  przez  to  był  samotny, 
opuszczony,  w  1912  roku  napisał  wiersz  Był  czas,  żegnała  się  tam  z  życiem,  to  jeden  z 
najpiękniejszych wierszy poety.  
 

12. Parnasizm i  Antoni Lange 

Lange  przekładał  głównie  z  poezji  francuskiej,  można  go  w  tym  porównać  do  Miriama. 
Najbardziej  lubił  przekładać  poetów  o  formie  klasyczno  -  parnasistowskiej,  ten  sposób 
pisarstwa jest mu najbliższy nie rozumie subtelnych symbolistów. Lange sam pisał właśnie w 
stylu parnasisty, spotkał sie jednak w kraju z krytyką, Antoni Słonimski nawiązuje w swoich 
utworach  do  Langego,  ale  w  sposób  ironiczny  np.  odpowiedzią  na  wiersz  Rym  jest  inny 
wiersz Słonimskiego o tym samy tytule, kpi z najbardziej charakterystycznej cechy Langego 
tj.  rymowanie  ze  sobą  różnych  obcych  słów.  Wiersz  Słonimskiego  jest  żartem,  satyrą  z  tej 
maniery.  To  co  po  Langem  pozostało  to  parę  wierszy  z  tomu  Rozmyślania,  oraz  przekłady 
Gautiera, Baudelaire’ a. 
 

13. Antyk Młodej Polski 

Motywy biblijne i mitologiczne w awangardzie francuskiej pojawiają się, a co ważniejsze są 
prze ich kultywowane, inaczej jest z polską awangardą która unika tej tematyki. W twórczości 
natomiast Wyspiańskiego, który naśladuje Słowackiego tej tematyki nie brak, kojarzy ze sobą 
odmienne  epoki,  jego  dramaty  przepełnione  są  atmosferą  greckich  tragedii.  Poeci 
parnasistowscy  i symboliści  nie  mieli poczucia  łączności z kultur a antyczną.  Wiele  jednak 
tłumaczono np., Kasprowicz poświęcił swoją pracę dla wielu greckich tragedii,  Wyspiański 
tworzy  rysunki  do  Iliady.  Antyk  był  dla  poetów  moderny  jeszcze  jedną  dekoracją,  maską, 
pretekstem.  Pomysły  jakie  wykorzystuje  Wyspiański  w  Nocy  listopadowej  sprawiają,  że 
dramat w którym aż roi się od postaci mitycznych, podnosi losy Polski do rangi mitu.  
 

14. Jan Kasprowicz 

Z  pośród  wszystkich  poetów  Kasprowicz  najmniej  zawdzięcza  Słowackiemu,  w  młodości 
uległ  naturalizmowi opisując w swoich wierszach niedolę chłopa . W swoim pisarstwie  jest 
naiwny,  nieokrzesany,  ale  dzięki  temu  autentyczny,  takim  świadectwem  tego  jest  cykl 
sonetów  Z  chałupy.  Inne  znane  utwory  to  Hymny  które  przeniosły  mu  sławę  równą 
Mickiewiczowi, są jednak dzisiaj mało czytelne.  Popularność tego poety wynika  nie tylko z 
łatwości  jego  formy, ale od tego że był poetą chłopskiej  niedoli, widzianej w perspektywie 
losu  całej  ludzkości.  Nie  był  w  pełni  symbolistą,  ekspresjonistą,  mimo  że  korzystał  z 
niektórych  osiągnięć  tych  kierunków.  Wpływy  Boudelaire’  a  można  dostrzec  w  utworze 
Święty  Boże  który  łączy  te  wpływy  z  motywem  ludowym,  ta  modlitwa  do  szatana  jest 
odwołaniem  do  litanii  do  szatana  francuza,  niektórzy  twierdzą  że  do  improwizacji 
Mickiewicza. Niewątpliwą zasługą tego poety jest wprowadzenie do swoich wiersze wierszy 
wolnych,  a  nawet  białych,  dzięki  temu  ta  forma  rozpowszechniła  się.  Mimo  swojej 
popularności poeta nie zapomina o tym kim jest czyli biednym polskim chłopem, z talentem 
poetyckim.  
 

15. Władysław Orkan 

Był  jednym  z  poetów  ludowych  w  większości  jego  twórczość  jest  naśladownictwem 
Kasprowicza, takie też wiersze odnajdujemy w zbiorze Z martwej roztoki (1912), ale zdarzają 
się niepozorne, z zamierzenia mniej kunsztowne, bardziej wartościowsze. Te wiersze- notatki 
są  ukrytą  potencją,  innowacyjnością  poety,  przykładem  tego  może  być  wiersz  pt.  Gałązki 
Olszyn
 przeciwstawiał tu prozie poetyckiej autentyczność kwiatów. Orkan jako prozaik  jako 
jeden z pierwszych zdobył się na krytykę stylistyki Młodej Polski.  
 

background image

 

16. Tadeusz Myciński 

Był lirykiem, dramaturgiem, powieściopisarzem, jest jednym z tych twórców którzy po dziś 
dzień  pozostali  problematyczni  tak  mianowicie,  że  różnorodna  twórczość  nie  pozwala 
przyporządkować  ich  do  jakiejś  hierarchii.  W  epoce  ceniono  jego  dramaty  Ksiądz  Faust  i 
Nietota,  ale  każdy  na  swój  sposób  był  utworem  poronionym.  Miciński  jako  poeta  jest  tym 
wybitnym, który odpycha i przyciągają jednocześnie. Jego styl jest bardzo charakterystyczny, 
barokowy,  pełen  nazw  obcojęzycznych,  jego  obrazy  na  pół  ikony,  na  pół  kicze.  Można 
zauważyć w jego dramatach zaczątki ekspresjonizmu, w jego twórczości obecny jest również 
Słowacki,  ten  z  Króla  Ducha.  Miciński  jest  może  najczystszym  reprezentantem  poezji 
mistycznej  w Młodej Polsce.  
 

17. Bolesław Leśmian 

Jest poetą w pełnym znaczeniu metafizycznym, znał doskonale język rosyjski, był więc poetą 
dwujęzycznym  jako  jedyny  tak  doskonale  oddał  odczuwanie  ludu,  zbliżył  się  do  absurdu  i 
humoru pieśni ludowych. Dla poety sprawa rymu i rytmu była bardzo istotna, Podobnie jak 
Mallarme  i  Valery,  Leśmian  stanie  się  poetą  nieobecności  i  braku.  W  polskiej  poezji 
poprzednikiem  jego  w  tym  kręgu  jest  Norwid.  W  tomiku  Łąka  jesteśmy  światkami 
przełamywania  schematów  widzenia  i  interpretacji  narzucanych  mu  przez  epokę.  Świat 
Leśmiana jest wyłączny, jak rzadko który ze światów stworzonych przez poetę.  
 

18. Leopold Staff 

Był  naprawdę  klasycznym  poetą  Młodej  Polski  jeżeli  przez  to  pojęcie  rozumie  się 
równowagę,  harmonię,  miłość  form  antycznych  i  renesansowych.  Jest  otwarty  zarówno  na 
przeszłość  jak  i  przyszłość,  w  jego  poezji  odnajdziemy  wpływy  Rimbauda,  Verlaine’  a. 
Wiersze takie jak PrzedśpiewHora tańczących zapowiadają przeobrażenie się Młodej Polski 
w poezję nowego klasycyzmu w wersji Staffowskiej.  
 

19. Język Młodej Polski 

Największą  trudność  dzisiejszym  czytelnikom    w  rozumieniu  wierszy  tej  epoki  sprawia 
szczególnie  tworzony  język,  wypracowany  przez  pisarzy  polskiego  modernizmu.  Język  ten 
nie  jest  bliski  mowie  potocznej,  jest  dziedziną  bardzo  zamkniętą,  zawiera  dużą  ilość  słów 
„poetyckich” trzeciorzędnej wartości, zbanalizowanych porównań, metafor, obrazów. Jest też 
w tej mowie wiele wyrazów abstrakcyjnych, dotyczących takich nazw jak: duch, dusza, serce, 
używane  są  często  w  celach  dekoracyjnych.  Nagminna  jest  też  archaizacja,  czy 
pseudoarchaizacja,  przeplatanie  wyrazami  gwarowymi,  neologizmami.  To  rzekome 
wzbogacanie języka w rzeczywistości niesie ze sobą zubożenie pola językowego. Wyspiański 
pomieszał  te  wszystkie  formy,  stylizacje  i  stworzył  swój  własny  język,  który  wtedy  miał 
czarować dzisiaj irytuje.  
 

20. Niewola, wolność i Legenda Młodej Polski 

W Młodej Polsce motyw walki rozumiany jest inaczej niż w romantyzmie tutaj rozumie się ją 
jako walkę z własną  niemocą.  Konrad  Wyspiańskiego  jest więźniem sztuki, w Dziadach są 
anioły  i diabły, w  Weselu  widma są  już tylko projektami  marzeń.  Wyspiański  był  jedynym 
poetą tego okresu usiłującym dać prawdziwy obraz niewoli. Brzozowski próbuje znaleźć myśl 
zdolną skruszyć kajdany niewoli, nie chciał się bowiem pogodzić z tym, że literatura polska 
ma  być  zamknięta  w  granicach  kraju  i  języka  -  to  była  ta  niewola.  Epoka  ta  wywalczyła 
prawo  dla  plastyki,  próbowała  wkroczyć  do  życia  codziennego,  projektując  domy,  meble, 
wnętrza, wywalczyła dla sztuki autonomię w życiu narodu. 
 
 
 
 

background image

 

Poezja młodej polski 
 
Konstanty Marian Górski - reprezentuje kierunek klasyczny, stał daleko od sporów literackich 
okresu, wydał tom poezji pt. wierszem w 1883- 1893.  
 
Rzym wieczorem 
Podmiot  liryczny  w  1  os.  l.  poj.,  w  2  strofach  9  i  8  wersowych,  rymach  parzystych  aabb, 
opisuje  zachód  słońca  w  Rzymie,  schodząc  ze  schodów  klasztoru  widzi  w  dole  na  Forum 
ostatnie cienie,  nad Kapitolem ostatnie blaski  słońca, niebo przypomina  mu półfantastyczne 
obrazy  Bocklina

1

.  Całe  miasto  skąpane  jest  w  mroku,  fioletach,  po  ulicach  wracają  ze 

spacerów  karety,  trwa  zgiełk  i  wrzawa,  nad  niepokojem  miasta  wyrasta  kopuła    złotym 
krzyżem.  
 
W teatrum de la monnaie w Brukseli 
Podmiot liryczny zwraca się do obserwowanej przez siebie dziewczyny,która siedzi w teatrze 
w  loży.  ypomina  mu  przy  tym  Kleopatrę,która  siedzi  w  pałacu  nudząc  się  i  czekając.  W 
Pięciu strofach cztero wersowych o rymach przeplatanych abab, opisuje urodę tej rudowłosej 
piękności.  Diamenty  w  mroku  z  jej  sukni  świec  a  jak  tęcze,  przypomina  bóstwo  z  kości 
słoniowej, przypomina mu grecką Wenus oraz obrazy Rembrandta. W ostatnim wersie zwraca 
uwagę na jej zachowanie w teatrze, muzyka ludzka jej nie wzrusza, oczy błyszczą w mroku. 
Podmiot liryczny mówi, że jeszcze nie pyta czy w tych oczach jest dusza, on jej jeszcze nie 
kocha tylko patrzy.  
 
Miriam  -  naprawdę  nazywał  się  Zenon  Przesmycki,  jako  poeta  oryginalny  nie  odegrał 
ważniejszej roli. Wydał jedyny tom poezji pt. Z czary młodości 1893. 
 
Stimmung

2

 

Dedykowany  Edwardowi  Porębowiczowi

3

,  sonet  2  pierwsze  strofy  4  wersowe  o  rymach 

okalających  abba,  żeńskie,  2  ostatnie  3  wersowe  o  rymach  ccd.  Podmiot  zachwyca  się 
miejskimi  wieczorami,  prochami  poruszanymi  przez  wiatr,  tańczącymi  po  kamiennych 
chodnikach. Mrok błyszczy oczami latarni, ulice ziewają jak otwory jaskiń. Zwraca się teraz 
do  kogoś  kto  jest  samotny,  błądzący,  w  chorej  wyobraźni  widzi  on  roje  widm,  wydaje  się 
sobie duszą „wywołańczą” przed którą ucieka tłum. Mrok powoli wkrada się i w duszę, gasi 
w  niej  wszystko,  zamiast  tego  pojawia  się  pustka,  marzenia  znikają,  opuszcza  głowę  i 
szepcze: „ Po co wszystko? Po co?”.  
 
Wieczór 
 Kolejny sonet, jest późno, cisza w borze złote słońce iskrzy się tysiącami barw, widać je na 
czerwonej korze sosen, wtem słońce zgasło, krwawo płoną zorze na tle nieba płyną chmury, 
które  są  dla  podmiotu  jak  gońce  zapowiadając  nadejście  nocy,  może  wiecznej.  Być  może 
dzisiaj „dusza jego” (Boga?) wpadnie w wieczorną toń, być może ludzkość nie doczeka końca 
tej nocy. Tli się w mrokach nicości jeszcze błysk ,nadzieja.   
 
Antoni  Lange  -  pisał dramaty, powieści, eseje, szkice  literackie,  przekładał, umarł w  nędzy, 
nie miał żony, zapomniany, nie czytany. 
 
Kawa 

                                                

1

 Najpopularniejszy malarz okresu, szwajcar, mieszał mitologię, symbolikę, tworząc fantastyczne pejzaże, sceny 

osnute na znanych motywach literackich (Wyspa umarłych, Cisza Morska) 

2

 Stimmung z niem. Znaczy nastrój,  

3

 Porębowicz to historyk literatury, krytyk, tłumacz, przełożył Boską Komedię, łączyła go z Miriamem przyjaźń. 

background image

 

Utwór  pochodzi  z  cyklu  Ballady  pijackie  stylizowany  na  modłę  poezji  pseudoklasycznej, 
temat związany z formami młodopolskich środowisk artystycznych- z kabaretem i kawiarnią. 
Składa się z czterech zwrotek 3- 8 wersowych , ostatniej 5, o rymach przeplatanych. Podmiot 
wita się z czarą mokki- kawą, wyznaje jej miłość, zachwyca się zapachem jej oparów podczas 
gotowania,  przybliża  mu  tym  dalekie  kraje,  zachwyca  swoim  widokiem  w  porcelanowej 
filiżance.  Podmiot  dalej  zwracając  się  do  kawy  mówi  jej  iż  Wolter  powiedział,  że  ma  być 
słodka,  jak  kochając  się  serca,  czarna  jak  smoła,  gorąca  jak  piekło,  tak  jest  pijana  przez 
Arabów. Piją ją prorocy, czyni ze snu jawę, a z jawy sen. Kiedy podmiotowi nudzą się nijacy 
mieszczanie  pije  kawę,  jest  mu  natchnieniem,  pieśnią,  sławą,  cudem,  niebem,  „Arabskich 
pustyń córo, czarna kawo”.  
 
Wenecja 
Sonet, utwór zaczyna się od „nie.” Po czym podmiot liryczny zachwyca się nad tym miastem, 
które  budował  jakiś  bóg,  malarz,  zarazem  rzeźbiarz,  krewny  Apollina.  To  on  dał  tej 
„kochance morza” uśmiech, i błękit niepodobny żadnym błękitom. Wybudował miasto-„ją” w 
marmurze nie drewnie, zaklął w nim hymny. Wokół niej jest 200 wysp, miast z marmuru, 200 
mostów, wież, na jej licu lśni słońce. 
 
Oblubieniec 
Wiersz składa się z trzech strof cztero wersowych, o rymach abab, żeńskich. Podmiot zwraca 
się do czekających panien, które mają przygotować wieńce, oliwę, bo nadchodzi oblubieniec. 
Płakały one, czekały zatroskane i z końca świata nareszcie przyszedł. Oblubieniec jest boski, 
jasny jak słońce, zmartwychwstały, żywy. Utwór kończy się pytaniem do panien : „Macież w 
lampach dość oliwy?”.  
 
Franciszek Nowicki - niewiele miał wspólnego z modernizmem raczej był bliższy Asnykowi, 
stworzył  sonety  tatrzańskie,  jeszcze  przed  tymi  Tetmajera.  Wydał  jeden  tom  i  na  długo 
zamilknął, był nauczycielem, umarł w zapomnieniu.  
 
Tatry 
Budowa  nieregularna,  rymy  również  nieregularne.  W  dali  podmiot  dostrzega  nadchodzący 
wieczór,  tatry  wydają  mu  się  dumne,  na  tle  nieba,  są  wielki  jak  sny  młodości.  To  miejsce 
gdzie  króluje  śnieg,  halny  wiatr,  burze,  znajdują  się  tu  gniazda  orłów,  gromów,  potoków. 
Swój tron ma tutaj mistrz świata, podmiot pyta się gór czemu jego myśli  wciąż ku nim dążą 
jak  ptaki  do  swoich  domów.  Pustynia  tatrzańska  jest  jedynym  miejscem  gdzie  podmiot 
dostrzega spośród całej swojej ojczyzny dostrzega „swobody ołtarze”. 
 
Echa górskie 
Sonet, rymy abba cdc, podmiot liryczny w 1 os, mówi o  tym  jak pewnej  nocy zrozpaczony, 
przyczyną  tego  były  utracone  marzenia,  pędził  szalony  i  blady  przez  góry.  Skargą  która 
wyszła z jego ust wzruszył bór, który powtórzył jego słowa. Skały ze swoich piersi wywarły 
jęk współczucia, zawodziły  nad  jego  losem,  nawet otchłań  mu wtórowała :”bez rady…  bez 
rady…”.  Skały  włóczyły  jego  jęk,  za  noc  w  jego  duszy,  za  młodość  która  pełna  jest 
rozczarowań. Podmiot pyta się dlaczego takiej pociechy, zrozumienia nie może zaznać wśród 
ludzi, pamięta jak będąc wśród nich tęsknił za kobietą, która była obojętna na jego uczucia, 
cierpiał, ale wtedy nie było echa, które by go pocieszyło.  
 
Świerk 
Sonet. Los rzucił to drzewo na nieczułą skałę, pełno jest tu kurhanów „praczasu”, ponad pół 
wieku  walczy  on  swoje  życie,  ze  śniegiem,  burzą,  gromem.  Tytany-  góry  patrzą  na  to 
maleństwo z pogarda, on  jest pośród nich  młodzieńcem, pyłem, chce żyć tam gdzie królują 
martwe gromy. Wznosi nieprzerwanie twarz do słońca, ale darmo tuli się do zimnych głazów, 

background image

 

darmo  czepia  się  z  rozpaczą  skał,  góry  gniewnie  rzuciły  nań  strumień  rzeki.  Bój  ten  był 
krótki, zaciekły, świerk upadł, fala go porwała, i znowu drzemie pusty „nekropol

4

 przyrody”.  

 
Stanisław  Przybyszewski  -  pierwsze  prace  pisał  w  Niemczech,  po  powrocie  do  kraju 
większość utworów przetłumaczył na język polski.  
 
Z cyklu Wigilii 
Utwór pisany prozą, Podmiot  liryczny w 1 os. zwraca się do swojej ukochanej  mówiąc, że 
rozmyśla  nad  tym  dlaczego  musiał  ją  kochać.  Serce  mu  się  rozpala  na  wspomnienie  ich 
spotkania, zapadał zmrok w  wiejskim  kościele, cisza,  ołtarz  jarzył się  blaskiem setek świec. 
Naraz pękła cisza, zabrzmiały organy, grając potężną straszną pieśń: „Salve Regina”

5

, Niebo 

iskrzy  się światłem gwiazd, pieśń wywołuje  nastrój wzruszenia  i skruchy, który przemienia 
się w duszy podmiotu w kształty ciała ukochanej, cisza przypomina mu jej oczy, głucha pieśń 
jest  tęsknotą  jej  głosu.  Wspomina  jak  będąc  jeszcze  dzieckiem  zachwycał  się  pięknymi 
widokami,  ciepłem  jej  dotyku,  żarem  jej  spojrzenia,  wszystkie  poranki  przypominają  mu  o 
niej. Była dla niego wszystkim co kochał, zanim ją poznał ona już była w nim, kocha ją jak 
sztukę,  jak  tchnienie  ziemi,  jak  wiosnę,  kocha  ją  bo  dała  mu  cierpienie  i  tęsknotę,  które 
tworzą myśli, kierują w stronę boga, żądzę poznania. Zapomniał o niej pozostała mu jedynie 
tęsknota.  Przerwa  i  zaczyna  się  jakby  druga  część.  „Wokół  twej  głowy  wieniec  zwiędłych 
kwiatów”

6

,  u  nóg  swojej  ukochanej  kona,  nazywa  ją  swoim  grobem,  bolesną  pięknością, 

tęsknotą, podmiot wierzy gdzieś było napisane, że jego dusza będzie wypełniona jej mocą, że 
ona  będzie  jego  małżonką.  „Moją  męką,  moją  gehenną  miałaś  się  odkupić  na  nową 
przyszłość, na Nowy Zakon”.  
 
Stanisław  Wyspiański  -  liryki  były  na  marginesie  jego  malarskiej,  dramaturgicznej  kariery, 
odznaczają się jednak czystością linii, ostrością wyrazu, oraz ukrytą lub jawną ironią.  
 
U stóp Wawelu miał ojciec pracownię… 
Wiersz składa się z dziewięciu wersów, bez podziału na strofy, rymy nieregularne, Pracownia 
ojca podmiotu lirycznego była wielką, białą izba, gdzie było wiele rzeźb podmiot nazywa je 
„zmarłym  tłumem”.  Jako  dziecko  często  tam  bywał,  wszystko  co  odczuwał  tam  zawierał 
później  w  swojej  sztuce.  Odbierał  wszystko  uczuciem,  a  nie  rozumem  obserwował 
wyrastające posągi z gliny i drewna lipowego. 
 
Niech nikt nad grobem mi nie płacze…  
Wiersz  składa  się  z  sześciu  ponumerowanych  strof  ,w  każdej  po  cztery  wersy,  pierwsze  3 
zaczynają się od: Niech… rymy abab. W pierwszej strofie podmiot liryczny mówi, by po nim 
nie płakano, oprócz jego żony, tylko one coś znaczą, reszta tylko udaje. W kolejnej zwrotce 
zabrania, śpiewać i dzwonić dzwonom, płakać ma tylko szczery deszcz i wicher wiać. Trzecia 
zwrotka mówi o tym, że kto chce  może cisnąć w  jego trumnę grudą, słońce które wzejdzie 
zeschłą glinę spali. Może kiedyś gdy sprzykrzy się mu leż ten nowy dom i ucieknie w słońce. 
Kidy ujrzą go w tym locie mają zawołać go z powrotem tym co właśnie mówi.  W ostatniej 
zwrotce mówi, że być może gdy to usłyszy powróci na ziemię by podjąć od nowa ten trud „co 
mnie zabijał”. 
 
I ciągle widzę ich twarze 

                                                

4

 Nekropol- „miasto umarłych”, tu cmentarz. 

5

 Salve Regina- Witaj Królowo!, początkowe słowa antyfony do Matki Boskiej.  

6

 Cały ten fragment to parafraza wstępu do Nie- Boskiej Komedii i jest repliką na rozważania zawarte tam o roli 

poety i poezji.  

background image

 

10 

Wiersz składa się z sześciu strof rymy abba. Podmiot liryczny ciągle widzi czyjeś twarze wie 
że  ich  nie  ma,  że  tylko  marzy  widzi  ich  „  w  duszy  teatrze”.  Teatr  ten  jest  ogromny, 
przestrzenny,  wypełniają  go  ludzie,  podmiot  przypatruje  się  ich  grze.  Czuje  więź  z  tymi 
ludźmi  ich  sztuka  jest  jego  sztuką,  słyszy  melodię  która rośnie  jak  burza,  tymczasem  grają 
tragedię  –  „mąk  dusz”.  Święty  żar  płonie,  zawodzi  flet  pastuszy,  podmiot  słucha  i  patrzy, 
poznaje  znane  twarze,  kończy  utwór  klamrą  kompozycyjną  mówiąc,”  widzę  ich  w  duszy 
teatrze”. 
 
Stefan Żeromski - wśród prozy tego pisarza zdarzają się utwory zbliżone do poematów prozą 
takim  utworem  jest  Nokturn,  obraz  epoki  walk  o  niepodległość  i  porywów  rewolucyjnych, 
zarazem wyznanie wiary.  
 
Gniją wciąż w duszy… 
Wiersz  składa  się  z  dwóch  strof  po  6  wersów,  podmiot  mówi,  że  czuje  w  sercu  jad,  który 
trawi  mu  serce,  lituje  się  nad  kimś  „tobą”(ojczyzna),  jest  bezsilny,  musi  karmić  mordercę, 
czuje  się samotny. Nie wie  jak długo trwa ta niewola, prosi ojczyznę- tu w domyśle  bo nie 
pada ta nazwa, o to pozwoliła mu umierać z jaj imieniem na ustach.  
 
Wacław Rolicz Lieder - jego prace zostały źle przyjęte prze krytykę, umarł w zapomnieniu, 
tak jak jego poezja. 
 
U wezgłowia Pawła Verlaine’ a 
Bez  podziału  na  strofy,  składa  się  z  10  wersów,  rymy  parzyste.  Podmiot  mówi,  że  mędrca 
śmierć nie zaskoczy , nie bał się życia, nie żąda dla siebie nieśmiertelności, nie boi się odejść, 
idzie „dojrzałe ziarno”. 
 
Do Stefana Georga 
5 strof, po 4 wersy, rymy parzyste. Podmiot mówi , że jak dwie gwiazdy , jak dwie planety, 
tak  i  oni  się  pojawili,  łączy  ich  niezrozumienie  i  smutne  życie.  Dopiero  po  śmierci  dotkną 
ziemi  jak  gwiazdy,  teraz  proste  oczy  ludzkie  nie  potrafią  ich  dostrzec.  Kiedyś  ludzie 
zrozumieją  iż  pojawiły  się  między  nimi  dwie  gwiazdy,  które  zabłysną  wtedy  nad  Renem  i 
Wisłą.  
 
Boy Właściwie Tadeusz Żeleński. 
 
Kaprys 
Podmiot błogosławi godzinę, w której kaprys kazał ukochanej zawrzeć z nim znajomość, co 
będzie jeżeli przyjaźń ta potrwa tylko dwa tygodnie?, zostanie tylko zamyślenie dusz. Inaczej 
jeśli  przetrwa  trzy  miesiące,  po  rozstaniu  będą  łzy,  jeżeli  ich  uczucie  przetrwa  pół  roku  to 
woli nie myśleć co będzie jeśli się rozstaną.  
 
Władysław Orkan 
 
Już nie wróci, nie wróci… 
4 strofy po 4 wersy, rymy przeplatane. Podmiot liryczny martwi się, że jego młodość już nie 
wróci czas jaki mu pozostał się skraca ten za nim wydłuża. Nic się śmierci nie przeciwstawi, 
jedynie popiół, ludzie wokół niego umierają, czas po nich przeszedł, podmiot pyta co z nich 
pozostało?.   
 
Kłamstwem jest człowiek… 
Wiersz  składa  się  z  5  wersów,  podmiot  twierdzi  że  człowiek  jest  kłamstwem,  tak  jak  jego  
świat. Prawdą natomiast jest drzewo, obłoki i kwiat.  

background image

 

11 

Dobro i zło 
Dwie strofy po cztery wersy, rymy parzyste. Wszystko co dobre stało się złe, by móc spętać 
podmiot  liryczny,  natomiast  wszystko  co  złe  przeszło  w  dobro,  żeby  można  było  je 
zapamiętać.  Wszystko co tuli go do piersi  jednocześnie go więzi, aż do krwi, to co było  w 
sercu złe teraz jest przez niego błogosławione.  
 
Lucjan Rydel 
 
Jesienią 
Budowa nieregularna, rymy nieregularne. Opis przyrody jesienią, pastuszkowie palą ogniska, 
woły ciągną pługi, niebo jest szare i ciężkie, Wrony za nimi kraczą długo i żałośnie, wiatr w 
pożółkłych liściach płacze. 
Parki 
Dedykowany Stanisławowi Wyspiańskiemu 
Sonet, słońce zachodzi, umiera we krwi, za nim idzie już noc, wicher targa zioła, trawy, jęczy, 
trwoży się czy jego skargi nie dotarły do czających się mar, które siedzą na głazach. Mary są 
wyblakłe, siwowłose, jedna coś przędzie kościstą ręką rzuca siostrze nić, ta ciernie i kwiaty 
wije, trzecia siostra drzemie, kołysząc się i przez sen ściska nożyce. 
 
Wacław Berent - wiersze pisał na marginesie swojej powieściowej twórczości. 
 
Geniusz Żebraczy 
Sonet.  Zaczyna  się  od  słów  O  Gaya  saber!-  po  prowansalsku  znaczy  „sztuka  radosna”.  Tę 
teorię  która  miała  zastąpić  religię  wziął  od  Nietzschego,  którego  dzieła  tłumaczył.  Podmiot 
woła  Kunszt  radości!,  która  czyha  dla  niego  w  pogrzebowym  dzwonie,  w  kostnicy.  W  te 
miejsca  wplątał  ją    geniusz  żebraczy,  on  życiu  wieści  „zmartwychwstanie”.  Jest  dzisiaj 
wszędzie  ten  geniusz,  pojawia  się  na  cmentarzach,  by  wybuchnąć  pijanym  śmiechem  na 
cmentarzach. On depcze w tańcu świeże groby śpiewając przy tym: „ to ziarna! Ziarna; legły 
w glebie!”