background image

Rzeczpospolita niepełnosprawna

Ewa Siedlecka 2011-06-22, ostatnia aktualizacja 2011-06-21 20:24:41.0

Dyskryminowany w dostępie do pracy, polityki. E-wykluczony, ofiara przemocy, bez dostępu do sądu. Tak żyje 
niepełnosprawny

Szacuje się, że w Polsce jest ok. 5 mln osób niepełnosprawnych. Jak przestrzega się ich praw, podsumowano wczoraj 
na konferencji Fundacji Instytutu Rozwoju Regionalnego (IRR) w Warszawie. 

O podwójnym wykluczeniu niepełnosprawnych kobiet mówiła Małgorzata Radziszewska ze Stowarzyszenia Kobiet 
Niepełnosprawnych ONE.pl. Skończyła politykę społeczną na Uniwersytecie Warszawskim, co kilka lat temu dla 
studentki na wózku było nie lada wyczynem: - Wszędzie musiałam być wnoszona. Dopiero pod koniec studiów okazało 
się, że na niektóre zajęcia mogłam się dostać windą, tylko po to trzeba było mieć klucz do kilku drzwi, a nie wiadomo, 
kto je miał - wspominała. 

Miała szczęście - dostała pracę w PFRON-ie, ale zwykle praca dla osób na wózkach nie ma. - Problemem nie jest 
dostosowanie miejsca pracy, ale dojazd do niego. Bilet na specjalny busik kosztuje 15 zł. W zimie, przez śnieg i lód, 
bardzo trudno do niego się dostać. A który szef zatrudni pracownika, który nie może dojechać do pracy? - pytała.

Kiedy już dostaną pracę, niepełnosprawne kobiety jeszcze częściej niż sprawne uderzają w szklany sufit, czyli nie 
awansują, nie dostają podwyżek. Jaka jest skala tego problemu? Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie zbiera 
danych. Wiadomo tylko, że wśród niepełnosprawnych studentów ok. 67 proc. to kobiety, a wśród niepełnosprawnych 
pracujących tylko 35 proc. - Niepełnosprawne kobiety są też dyskryminowane społecznie. Kobiecie wyznacza się rolę 
opiekunki: matki, żony. A co to za opiekunka, która sama wymaga opieki? I nie wiadomo, czy dzieci będzie rodzić -
mówi nam Małgorzata Radziszewska.

Maria Lempart z Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym: -W programie aktywizacji zawodowej osób głucho-
niewidomych udawało się nam znaleźć pracodawcę, przekonać osobę niepełnosprawną i jej rodzinę, a tymczasem 
orzecznik odmawiał zmiany orzeczenia, bo w głowie mu się nie mieściło, że taka osoba może pracować. 

O wykluczeniu z polityki mówił Krzysztof Kurowski - niepełnosprawny, doktorat na Wydziale Prawa Uniwersytetu 
Łódzkiego. Zbliżają się wybory, a osoby niepełnosprawne ruchowo znów nie będą mogły dostać się do lokali 
wyborczych, ponieważ 80 proc. jest dla nich niedostępnych - wynika z zeszłorocznej kontroli rzecznika praw 
obywatelskich. Za to osoby niewidome po raz pierwszy zagłosują bezpośrednio i tajnie: nowe prawo wyborcze, które 
lada chwila uchwali Sejm, przewiduje obowiązek dostarczenia im nakładek umożliwiających oddanie głosu.

Niepełnosprawni są często e-wykluczeni, bo zarówno sprzęt komputerowy, jak i strony internetowe nie są 
przystosowane do ich możliwości - co podkreślał Jacek Zadrożny z Fundacji IRR. Także internetowy spis powszechny 
był poza zasięgiem niepełnosprawnych. A jeśli chodzi o sprzęt dostosowujący komputery (także do potrzeb osób z 
niesprawnymi rękoma), to od 2010 r. państwo obcięło na to dotacje. Nie ma kursów internetowych dla osób 
niewidomych. - A przecież, jeśli to kursy finansowane lub dofinansowywane z pieniędzy publicznych, to warunkiem 
powinna być ich dostępność - mówił Zadrożny.

Renata Dura z Niebieskiej Linii zwracał uwagę na kolejny problem: niepełnosprawni często są ofiarami przemocy w 
rodzinie. Ponad 30 proc. Polaków zna takie przypadki w najbliższym otoczeniu. W 31 proc. było to bicie, 34,3 proc. -
szarpanie i popychanie, 34,4 proc. - zamykanie, blisko 40 proc. - zabieranie pieniędzy i rzeczy, 19,7 proc. -
wykorzystywanie seksualne, a 34,4 proc. - wytykanie i wyśmiewanie. - Aż 78,5 proc. osób, które o tym wiedzą, nie robi 
nic, by pomóc. Tłumaczą, że zaburzyłoby to relację między niepełnosprawnym a jego opiekunem. A to byłoby dla 
niepełnosprawnego jeszcze gorsze - mówiła Dura. 

Co z wymiarem sprawiedliwości? Dostęp do niego niepełnosprawni mają bardzo utrudniony nie tylko przez bariery 
architektoniczne. Niewidomi, głusi i głucho-niewidomi mają prawo do bezpłatnej pomocy prawnej tylko w sprawach 
karnych. W cywilnych - nie.

- Państwo wydaje olbrzymie sumy na pomoc społeczną, aktywizację osób niepełnosprawnych itd., zamiast od 
dzieciństwa dać im potencjał do tego, żeby sobie w życiu radziły same - mówi ''Gazecie'' Paweł Kubicki z Instytutu 
Badań nad Gospodarką Rynkową SGH. 

Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.pl -

http://wyborcza.pl/0,0.html

© Agora SA

Strona 1 z 1

Rzeczpospolita niepełnosprawna

2011-06-22

http://wyborcza.pl/2029020,75478,9826890.html?sms_code=