background image

 

 

Tłumaczenie nieoficjalne 

KAZchomik 

 

background image

Zoey

 

 

Miałam  rację,  co  do  jednego  –  Thanatos  zapewniła 
Cherze  i  jej  załodze  wywiad  z  kilkoma  dzieciakami, 
zrobili  parę  zdjęć  w  naszej  kawiarni  –  i  Damien 
wyjaśnił (przed kamerą), że jego klasa została szybko 
i  bezproblemowo  zebrana  z  akademików  dla  zespołu 
Wiadomości  Fox.  Ucieszyło  nas  wszystkich,  że  to 
stało  się  w  mniej  niż  trzydzieści  minut  i  Thanatos 
powiedziała,  że  materiał  będzie  wyemitowany  w 
wieczornych  wiadomościach,  jak  i  w  Internecie. 
Powiedziałam  jej,  że  to  genialne  zrobić  z  Damiena 
rzecznika  naszej  szkoły,  i  wprowadziłam  ją  w  nasz 
Plan. 

„I  Kalona  powiedział,  że  nie  uważa  by  Neferet 
wiedziała cokolwiek o piwnicy, więc zdecydowaliśmy 
trzymać  z  daleka  Dallasa  i  jego  grupę,  gdy będziemy 
oczyszczać  i  wprowadzać  tam  dzieciaki.  Mamy 
nadzieje,  że  będziemy  mieć  dzień  lub  dwa  spokoju,  i 
wtedy  wrócimy  do  tuneli,”  skończyłam  tłumaczyć 
Thanatos. „Oh, i jeśli nie będzie to zbyt wiele, musimy 
wrócić  po  nasze  koty  i  Cesarzową.  Mają  podajniki 
wody  i  jedzenia,  ale  będą  samotne,  a  kuwety  będą 
obrzydliwe.” 

background image

Ciemnooka  Wyższa  Kapłanka  głównie  milczała,  gdy 
skończyłam  mówić.  Powiedziałam  jej  o  tym,  że 
piwnica  jest  wykorzystywana  do  przechowywania 
starych broni i rzeczy z centrum multimedialnego, i że 
Darius  oraz  Stark  przeniosą  rzeczy  do  jednego  z 
boksów  Lenobii.  Nie  miałam  zamiaru  powiedzieć  jej, 
że broń była pokryta klejnotami, i były bardzo stara, i 
warta jakiś gazylion dolarów. I tak naprawdę nie było 
tam  żadnych  rzeczy  z  centrum  multimedialnego.  To 
nie tak, że nie ufałam Thanatos, ale postanowiłam, że 
im mniej ludzi wie o fortunie, tym lepiej. Stark i Darius 
się  ze  mną  zgodzili.  Właściwie,  im  więcej  o  tym 
myślałam,  tym  bardziej  uważałam,  że  Smok  mógł 
trzymać bronie w tajemnicy przez długi czas, a Smok 
był najbardziej wiernym Wojownikiem, jakiego znałam. 
Oczywiście,  być  może  był  inny  powód,  dla  którego 
ukrywał  je  dla  siebie,  ale  założę  się,  że  nie  był  to 
samolubny powód.  

Zatem opuściłam szczegół o broni/kamieniach/fortunie 
w moim komentarzu. 

„Jestem w absolutnym porozumieniu z tobą w sprawie 
kotów  –  i  Cesarzowej.  Upewnię  się,  żeby  zostały  tu 
przetransportowane,  jeśli o to chodzi. Ale jak Kalona 
ma zająć Dallasa?” spytała Thanatos.  

„Zamierza  powiedzieć  Dallasowi,  że  ja powiedziałam, 
że  nie  chcę poprowadzić pogrzebu Erin  – że nie chcę 

background image

nawet  zbudować  jej  stosu.  Potem  zamierza 
powiedzieć mu, że zleciłaś mu tą robotę.” 

Brwi  Thanatos  poszły  w  górę.  „Innymi  słowy  Kalona 
zamierza zmusić Dallasa do budowy stosu.” 

„Tak, i mam nadzieje, że również poprowadzi pogrzeb 
Erin.  Po  tym  wszystkim,  co  jej  się  przydarzyło, 
zdecydowałam,  że  to  naprawdę  byłoby  najlepsze  dla 
mojego  kręgu,  zwłaszcza  Shaunee,  by  się  nie 
angażować.” 

Zastopowałam  i  dodałam.  „Mam 

nadzieje, że wszystko z tobą w porządku.” 

„Gdy  adept  odrzuca  Przemianę  i  umiera,  to  zawsze 
trudno  zostawić  to  za  sobą.  W  tym  przypadku 
wszystko  komplikują  wydarzenia  otaczające  śmierć 
tego dziecka. Zamierzam zaufać twojemu instynktowi, 
Zoey. Erin była częścią twojego kręgu – działałaś, jako 
jej  Wysoka  Kapłanka.  Masz  prawo  do  ustalania 
szczegółu pogrzebu.” 

„Dziękuję ci,” Powiedziałam.  

„Wierzę,  że  to  mądre,  że  pozwalasz  Shaunee  użyć 
swojego  żywiołu  do  oświetlenia  stosu.  To  pomoże 
szybciej  to  wszystko  zakończyć.  To  także  pomoże 
Shaunee pokazać jej przyjaciółce, że się z nią żegnać.  

„Dobrze, tak.  Porozmawiam z Shaunee.” 

„Wierzę, że powinniśmy porozmawiać z Prorokinią.” 

background image

„Afrodytą?”  Propozycja  Thanatos  mnie  zaskoczyła. 
„Masz na myśli jej ojca?” 

„Tak. Ocenimy ostrożnie jej zdrowie psychiczne.” 

„Huh?  Nie  uważam,  że  jestem  uprawniona  do  oceny 
zdrowia psychicznego Afrodyty.” Nie wspominając, że 
może wyciąć mi serce i je zjeść, jeśli spróbuję. 

„Jesteś  jej  Wyższą  Kapłanką,  i  jak  mniemam,  jej 
najbliższą  przyjaciółką.  Bycie  Prorokinią  wybraną 
przez Boginię nigdy nie jest łatwym darem, a Afrodyta 
straciła  ojca  i  matkę  jednej  nocy  –  brutalnie  i 
publicznie.” 

„Sprawdzałam, co u niej dziś. Darius powiedział, że w 
końcu zasnęła, i jeszcze jej nie budził.” 

„Obudź ją. Jeśli nie dopuści swojej Wysokiej Kapłanki, 
może dopuści swoją przyjaciółkę.” 

„Zrobię, co w mojej mocy.” 

„Muszę także ostrzec cię przed niepokojem w szkole. 
Czuję  jak  Ciemność  rośnie  w  siłę,  i  jak  żywi  się 
gniewem  i  bólem,  strachem  i  frustracją,  nasila  się  i 
żywi  się  gospodarzami,  zdobywając  nad nimi władzę. 
Uważaj  na  swój  krąg  i  na  tych,  którzy są najbardziej 
obdarowani  przez  Boginię.  Tam  gdzie  jest  ogromna 
moc, jest również i Ciemność.”  

background image

„Ostatnio  mój  krąg  poniósł  dwie  wielkie  straty,” 
Martwiłam  się  głośno.  „I  naprawdę  śmierć  Erin 
dotknęła  nas  wszystkich.  Teraz  utknęliśmy  tu  z 
dzieciakami, które są zarówno smutne jak i wkurzone. 
Czy można coś zrobić, by się stąd wydostać?” Miałam 
ostatnio  problemy  z  kontrolowaniem  frustracji  –  nie 
miałam  żadnej  wskazówki,  jak  pomóc  moim 
przyjaciołom w ich problemach. 

„Zoey,  spotkałam  się  z  Detektywem  Maxem  zanim 
załoga  Wiadomości  Fox  przybyła.  Właściwie,  Chera 
Kimiko  wskazała  nam  faktyczną  sytuację,  która  nie 
zostanie szybko rozwiązana.” 

„Detektyw Max nie znalazł niczego, co wskazywałoby, 
że to Neferet zabiła burmistrza?” 

„Wspomniał  o  dowodach  DNA  i  zażądał,  by 
porównywać  je  do  wszystkich  naszych  profesorów, 
aby ich wykluczyć,” Mina Thanatos była ponura.  

„Ależ to dobrze! Żaden z naszych profesorów nie zabił 
burmistrza,” powiedziałam.  

„Zoey,  jeśli  pozwolę  by  ludzka  władza  zaczęła 
testować  moich  profesorów,  przekroczą  granicę, 
która  pomyślnie  i  bezpiecznie  oddziela  ludzi  i  kody 
wampirów od ponad pięciuset lat.” 

background image

Pokręciłam  głową.  „Nie,  wciąż  nie  widzę  w  tym  nic 
złego. Przynajmniej nie w tym momencie.”  

„Tym  razem  nie  jest  to  złe.  Ale  następnym  razem 
lokalny ludzki morderca sprawi, że jego zbrodnie będą 
wyglądały  na  morderstwo  wampira  –  i  być  może 
zdobędzie jeden lub dwa kosmyki włosów od jednej z 
naszych  Wysokich  Kapłanek  i  zostawi  na  miejscu 
zbrodni.  Jeśli  pozwolę  by  przeniknięto  przez  nasz 
obronny  mur,  który  chroni  nas  przed  ludzkimi 
prześladowaniami,  to  on  się  rozpadnie,  co  może 
spowodować powrót fali prześladowań prawda?” 

Zadrżałam.  „Co  masz  zamiar  zrobić?  Nie  możemy 
zostać zamknięci tu na zawsze.” 

„Wysłałam  prośbę  o  audiencje  u  Wysokiej  Rady  tej 
nocy.” 

„Masz zamiar zapytać, jaki wykonać następny krok w 
stosunku  do  ludzi?”  Po  prostu  pomyślałam,  że  może 
być cień nadziei.  

„Tak jest, i potrzebuję cię byś posłużyła, jako świadek 
objawienia Neferet.”  

„Dobrze,  nie  ma  sprawy.  Zrobię  co  w  mojej  mocy,” 
powiedziałam. 

„Teraz  jest  dziewiąta. Mam zaplanowaną konferencję 
na  skype  z  Wysoką  Radą  na  godzinę  dziesiątą, więc, 

background image

będziemy  mieć  tej  nocy  jeszcze  czas  by zapalić stos 
Erin  o  północy.  Proszę  dołącz  do  mnie  w  przeciągu 
godziny.” 

„Czy mogę zabrać Stevie Rae lub Afrodytę?” 

„Zrób  jak  uważasz,  Kapłanko,  a  ja  uszanuję  twoją 
decyzję.” 

Zacisnęłam  dłoń  na  sercu  i  skłoniłam  się  jej,  chcąc 
oddać  tyle  szacunku  ile  mogłam  jej  umiejętności 
podejmowania decyzji. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

Afrodyta 

 

„Chera na żywo jest ładniejsza?” Afrodyta zmarszczyła 
brwi na Dariusa. Usiadł on na stronie łóżka, na której 
piła  mrożoną  kawę,  którą  jej  kupił  i  złapał  podczas 
katastrofy  ostatniego  dnia.  „O jakie szczegóły muszę 
cię wypytać?” 

„Nikt  nie  błyszczy tak, jak twoje piękno,” powiedział, 
uśmiechając się. 

„Po  prostu  powiedź  mi,  jaką  torebkę  miała.  Jedną  z 
tych  nowych  niebieskich  Coaches  czy  błyszczącą 
Valentino?” 

Głęboka linia powstała między oczami Dariusa. 

„Była wykonana ze skóry.” 

„Kolor?” 

„Biała?” 

Afrodyta westchnęła. „Nie ma mowy, aby Chera nosiła 
białą  torebkę  w  Lutym.  Nie  masz  pojęcia  jak 
wyglądała, prawda?” 

„Żadnego,  ale  skoro  o  to  pytasz  i  mówisz,  tak  jak 
masz  w  zwyczaju,  myślę,  że  czuje  się  lepiej,  moja 
piękna.” 

background image

„Przypuszczam, że nie mogę oczekiwać od ciebie byś 
był idealny, ale następnym razem zwróć uwagę na jej 
torebkę  jak  na  broń.  W  taki  sposób  zapamiętasz,  i 
powiesz  mi,  jaka  była.  I,  tak,  czuję  się  lepiej.  Moje 
oczy  całkowicie  się  oczyściły,  i  wiem,  że  nikt  nie 
oczekuje,  że  będę  spała  w  paskudnej  piwnicy,  jak 
również  fakt,  że  ta  kawa  jest  wypełniona  w  połowie 
prawdziwym cukrem, połączenie kawy i cukru sprawi, 
że mój ból głowy odejdzie.” Afrodyta wzięła kolejny łyk 
i  westchnęła  z  przyjemnością.  „To  nie  smakuje  tak 
źle, jak wygląda.” 

„Jeśli  to  sprawia,  że  czujesz się lepiej, to nic innego 
się dla mnie nie liczy.” 

„Jeśli mój tyłek tak urośnie, że nie zapnę ekspresu w 
spodniach, cofniesz te słowa.” Powiedziała. 

Darius uśmiechnął się. „Czujesz się lepiej.” 

„Taaa,  ale  wciąż  widzę  do  dupy.  Całkiem  długo  to 
trwa.” 

„Jesteś gotowa, by o tym porozmawiać?” 

„Nie do końca.” 

Darius  spojrzał  niespokojnie  a  Afrodyta  pogładziła 
jego silne ramię i splotła swoje palce z jego. „Hej, to 
nie tak, że nie chcę z tobą rozmawiać. To dlatego, że 

background image

potrzebuję ułożyć sobie to co widziałam i dowiedzieć 
się, co oznacza.”  

„Może powinienem pójść po Zoey?” 

„Nie!”  powiedziała  i  zdała  sobie  sprawę,  że 
praktycznie  to  słowo  stało  się  piskiem.  „Nie,” 
powtórzyła  już  normalnym  głosem.  „Nie  chcę  by 
ktokolwiek  na  razie  wiedział  o  tej  wizji.  Dariusie, 
potrzebuję trochę czasu by pomyśleć.” 

„A to mądre zachowywać wizję dla siebie?” 

„W  tym  momencie  intuicja  podpowiada  mi,  że  to  nie 
mądre wypaplać, co widziałam.” 

Darius  pochylił  się  i  pocałował  ją  delikatnie.  Po  tym 
spojrzał  jej  w  oczy  i  powiedział  dokładnie  to,  co 
potrzebowała usłyszeć. „Zaufaj swojemu instynktowi, 
Wieszczko.  Wierzę  w  ciebie  i  twój  dar.  Chcę  byś 
wiedziała,  że  cokolwiek  mi  powiesz  zachowam  w 
sekrecie,  ślubowałem  ci  to  jako  Wojownik  i  twój 
opiekun,  nie  powiem  nikomu,  chyba,  że  mi  na  to 
pozwolisz.” 

Afrodyta opadła mu w ramiona i pozwoliła okropnemu 
uściskowi  w  klatce  piersiowej  zelżeć.  Nie  musiała 
sama nieść brzemienia, jakim były wizje. Darius nigdy 
jej nie zdradzi. 

background image

„To  takie  gówniane  w  tej  miłości.  Nigdy  nie  będę 
mogła  powiedzieć  ci  jak  bardzo  dużo,  to  dla  mnie 
znaczy, że mogę ci zaufać.” 

Pogładził  ją  delikatnie.  „Nie  musisz  mi  tego  mówić. 
Pokazujesz mi to każdego dnia, gdy jesteśmy razem.” 

Afrodyta zamknęła swoje oczy i zebrała w sobie całą 
siłę  jego  dotyku  i  słów  modląc  się  po  cichu: 

Proszę, 

Nyx,  pozwól  tym  dniom,  gdy  jesteśmy  razem  trwać, 
zamienić  je  w  miesiące,  z  miesięcy  w  lata,  z  lat  w 
dekady. 

Objęła  go  mocno,  a  potem  pochyliła  się  tak,  aby 
spojrzeć mu w oczy.  

Bez  żadnego  wstępu  powiedziała  mu,  „Dariusie, 
potrzebuję byś coś dla mnie zrobił.” 

„Cokolwiek chcesz,” powiedział. 

„Obserwuj Zoey.” 

„Obserwować ją?” 

„Tak. Obserwuj ją i sprawdzaj jak zachowuje się, gdy 
jest niezwykle wkurzona.” 

„A jeśli zobaczę, że zaczyna się robić zła?” 

„Przyjdź  do  mnie  a  ja  sobie  z  nią  poradzę.  Nie  wołaj 
Starka. On może wyczuwać jej emocje, i jeśli osiągnie 
swój  limit  wściekłości  myślę,  że  wybuchnie,  jestem 

background image

pewna,  że  jest  już  prawie  gotowa  by  eksplodować. 
Plus,  należy  pamiętać,  że  Aurox  versus  Heath  jest  z 
nami  w  Domu  Nocy.  Wszyscy  widzieliśmy  odbicie 
Heatha. Z ma już dość unikania go od tamtej nocy, ale 
on  naprawdę  musi  na  nią  wpływać.  To  w  końcu 
wyjdzie  i,  bądźmy  poważni,  wiesz,  że  nie  ma 
pieprzonej możliwości, że Stark będzie dzielił się znów 
Zoey.” 

Darius skinął głową w zamyśleniu. „Masz rację, co do 
tego. Będę ją obserwował.” Urwał a następnie dodał, 
„Twoja wizja była o Zoey.” 

To  nie  było  pytanie,  ale  Afrodyta  popijając  mrożoną 
kawę  skinęła  głową.  „Tak,  była  o  Zoey  i  jej  gniewie. 
Była poza kontrolą.” 

„Dlaczego  uważasz,  że  nie  powinnaś  jej  o  tym 
powiedzieć? Wie, że twoje wizje są ważne. Być może 
cię wysłucha.” 

„Też  tak  myślałam,  ale  pierwszą  rzeczą,  jaką 
poczułam  zanim  powiedziałam  cokolwiek  było 
uczucie,  że  wizja  nie  może dotrzeć do Z. Dariusie, to 
było przeczucie  – przeczucie dane przez Boginię. Tak, 
mogłam  coś  pomieszać  lub  źle  zinterpretować,  ale 
myślę,  że  nie  powinniśmy  mówić  Zoey  –  albo 
przynajmniej nie teraz.” 

background image

„Jak już wspomniałem, wierzę w ciebie. Wierzę w twój 
instynkt i w twój dar od Bogini.” 

„Mam  zamiar,  ale  mam  zamiar  też  skorzystać  z 
pomocy z zewnątrz, niestety z irytującego źródła.” 

Darius  uniósł  brwi.  „Zakładam,  że  nie  masz  na  myśli 
mnie.” 

„Nie,  przystojniaku,  nie  miałam na myśli ciebie. Mam 
na myśli Shaylin.” 

„Masz zamiar powiedzieć jej o twojej wizji?” 

„Nie.  Mam  zamiar  powiedzieć  jej  przesadną 
interpretację mojej wizji.” 

„Innymi słowy, zamierzasz ją okłamać.” 

Afrodyta  kochała,  to,  że  mówił  tak  rzeczywiście,  bez 
wydawania wyroku i bez wykładu. 

„Tak,  właściwie  jest  tak  jak  myślisz,  ale  wole  to 
nazywać przesadną interpretacją, tak jest lepiej.” 

„Chcesz by również obserwowała Zoey?” 

„Tak.” 

„Użyje daru Prawdziwego Widzenia, jak dotąd, okazały 
się ważne,” powiedział. 

„To  jedyny  cholerny  powód,  że  pójdę  prosić  ją  o 
pomoc. Ona mnie drażni bzdurami na mój temat.” 

background image

„A jednak jesteś na tyle mądra, aby nie pozwolić, żeby 
drażnienie  ciebie  uniemożliwiło  korzystanie  z  jej 
daru.” Jego uśmiech był pełen ciepła i dumy. „Widzisz, 
moja piękna, dlaczego ci ufam, prawda?” 

„Widzę, że ty i ja nie mamy tyle czasu dla siebie.” 

„Jesteśmy  teraz  sami.”  Jego  uśmiech  zmienił  się  w 
seksowny. 

„A  mój  ból  głowy  zdecydowanie  odszedł.”  Osuszyła 
resztkę  mrożonej  kawy  i  umieściła  puszkę  na  jej 
marmurowym 

blacie 

szafki 

nocnej. 

Afrodyta 

rozciągnęła  ręce  wokół  jego  szerokimi  ramionami  i 
przyciągnęła  do  siebie.  Darius  przybliżył  się  z 
niecierpliwością.  Jego  pocałunek  był  głęboki  i  gdy 
otworzyła  swoje  usta,  jęknął  i  złapał  ją,  tak,  że  nad 
nim  górowała,  dociskała  się  do  niego,  gdy  jego  ręka 
znalazła krawędź jej T-shirtu i zaczęła poruszać się w 
gorączce, natarczywie drażniąc jej nagą skórę. 

Gdy  rozpoczęło  się  pukanie  do  drzwi,  Afrodyta 
szepnęła w usta Dariusa, „Zignoruj a sobie pójdzie.” 

Pukanie  stawało  się  coraz  głośniejsze,  bardziej 
natarczywe. 

Afrodyta  podgryzła  Dariusa  w szyję. „Udawaj, że to z 
telewizora. Ignoruj.” 

background image

„Afrodyto!  Hallllo!”  Głos  Zoey  prowadził  zza  drzwi. 
„Stark  powiedział,  że  Darius  był  u  ciebie  z  mrożoną 
kawą, co oznacza, że jesteś w środku i już wstałaś.” 

Darius niechętnie zostawił w spokoju jej T-shirt. 

„Musisz z nią porozmawiać.” 

Afrodyta  pocałowała  go  jeszcze  raz,  zanim  potupała 
do drzwi, nie przejmując się włosami, jak i T-shirtem, 
które były w nieładzie, lub jej zirytowanemu wyrazowi 
twarzy,  i  otworzyła je, mówiąc. „Oh, na gówno węża, 
wejdź, ty antykoncepcjo.” 

„Co? Antykoncepcjo?” Z weszła.  

„Nieważne. Już za późno.” 

„Cześć,” Powiedziała Zoey. „Nie wyglądasz źle.” 

„Ja nigdy nie wyglądam źle,” Afrodyta powiedziała jej. 

Z przewróciła oczami i pomachała do Dariusa. 

„Siemka, Darius. Stark kazał przekazać, że potrzebuje 
pomocy  przy  pudłach,  tak,  w  tym  momencie.  Plan 
Kalony  wypalił  i  zajmuje  się  Dallasem  i  spółką, 
ustawiają kłody na stosie.” 

„Jestem  już  w  drodze.”  Zatrzymał  się  i  pocałował 
Afrodytkę  szybko,  przed  wyjściem.  „A  co  do  ciebie, 
wrócę zanim słońce wzejdzie.” 

background image

„Sam.”  Afrodyta  ogłosiła  w  tym  słowie  groźbę, 
posyłając Zoey spojrzenie.  

Po  zamknięciu  drzwi,  Z  usiadła  na  jednym  z  krzeseł 
obitych  aksamitem.  „Tak,  więc,  jeśli  czujesz  się 
rozbrykana, nie jesteś już na kacu.” 

„Rozbrykana  nie  jest  czasownikiem  dla  osób  poniżej 
osiemdziesiątki  do  opisania  czegokolwiek  oprócz 
zachowania  koni,  I  nie  jestem  wcale  na  kacu,” 
Afrodyta  poprawiła  swój  T-shirt,  podeszła  do  lustra  i 
zaczęła czesać włosy. Następnie, patrzyła na Zoey w 
odbiciu,  dodała,  „Zatem,  okay,  może  i  miałam  trochę 
zamieszania  ostatniej  nocy,  ale  sen,  kofeina  i  cukier 
naprawiły to.” 

„brązowy pop zawsze mi tak pomaga,” powiedziała Z. 

„Wiesz, że to nie dobre dla twojej skóry,” Powiedziała 
jej Afrodyta. 

„Jak twój drink mimozy?” 

„Pomarańczowy  sok  jest  całkowicie  zdrowy.  Ja  po 
prostu lubię rozcieńczony.” 

„Z  alkoholem,”  powiedziała  Z,  potrząsając  głową  i 
próbując, nieskutecznie, nie uśmiechnąć się. 

„Z dobrym alkoholem. Jak Marlin Monroe. I widzisz, jej 
skóra nie miała zmarszczek.” 

background image

„Afrodyto,  Marlin  Monroe  zmarła  zanim  zaczęła  się 
marszczyć.” 

„Tak jak mówię. Mimoza jest zdrowa. Koniec.” 

„Sprawiasz, że dostaję bólu głowy,” powiedziała Z.  

Afrodyta uśmiechnęła się. „Nie musisz dziękować. Oh, 
i  zanim  Darius  i  ja  zaczęliśmy  super  seksowną  grę 
wstępną, która zamierzała do bardzo gorącego seksu, 
które całkowicie przerwałaś, powiedział mi o Cherze i 
kamieniach.” 

„Po pierwsze, eew, to rozbrykany ton wskazuje na to, 
że  czujesz  się  o  wiele  lepiej.  Po  drugie,  Chera 
wyglądała  zajebiście, ale w zasadzie jej przybycie do 
Domu  Nocy  oznacza,  że  wpadliśmy  po  łokcie  w 
gówno.  Po  trzecie,  musisz  zrozumieć,  że  to  nie  są 
klejnoty – to starożytna broń wysadzana diamentami i 
rubinami i innymi takimi rzeczami.” 

„Dowodzi  to  jak  bardzo  mężczyźni  mogą  być 
skretyniali.  Cenne  kamienne  powinny  być  wokół 
pięknych  kobiet  –  noszone  na  przykład  –  na  moim 
ciele.  A  nie  marnowały  się  na  spiczastych  i 
metalowych rzeczach.” 

„Z wyjątkiem tej części o noszeniu ich na twoim ciele, 
całkowicie się z tobą zgadzam.” 

background image

„A  ja  zgadzam  się  z  tobą,  że  trzeba  trzymać  nasze 
usta zamknięte.” 

„Tak,  to  samo  powiedziało  mi  moje  przeczucie,  ale 
czułam  się  niezręcznie  nie  wspominając  o  tym 
Thanatos.” 

„Jeśli  Thanatos,  nie  wspomniała  nic  o  broni,  to 
znaczy,  że  Smok  trzymał  to  z  dala  od  niej,  nie  od 
ciebie  –  nie  od  nas.  Chcę  powiedzieć,  żebyś  zabrała 
pudła i ukryła je w boksach Lenobii. Jestem pewna, że 
jeślibym  próbowała  używać  złotej  karty  mojej  mamy 
dziś,  to  wyświetliłby  mi  się  komunikat:  Niestety 
szczęście  się  na  ciebie  wypięło,  więc  mówię  Tak 
konieczności tworzeniu finansowych zapasów.” 

Spojrzenie Zoey napotkało jej w lustrze. „Ostatnia noc 
była zła. Przykro mi z powodu twojego taty, i przykro 
mi z powodu rzeczy, które powiedziała ci mama.” 

Afrodycie  przychodziło  zbyt  łatwo  odpowiadanie 
sarkastycznie,  wzięła  głęboki  wdech  i  była  szczera z 
przyjaciółką.  „Wiem,  że  moja  mama  nigdy  tak 
naprawdę o mnie nie dbała, ale wiedzieć to a usłyszeć 
przed wszystkimi to zupełnie dwie różne rzeczy – dwa 
różne uczucia. To boli. Bardzo.” 

„Tak,”  Z  powiedziała  cicho,  jej  oczy  zrobiły  się 
wilgotne. "Wie„, co masz na myśli.” 

background image

Afrodyta przesunęła małe krzesło, aby mogła zmierzyć 
twarz  Zoey.  „Wiesz,  co  było  pierwszą  rzeczą  z  jakiej 
się cieszyłam, gdy została Naznaczona?” 

„Posiadanie 

tak 

niesamowitych 

włosów?” 

uśmiechnęła się przez łzy. 

„Nie,  głupia,  ja  już  miałam  niesamowite  włosy,” 
zażartowała,  a  następnie  jej  głos  się  zmienił  i 
spojrzała  w  dół  na  swoje  kolana.  „Pierwszą  rzeczą, 
która  mnie  ucieszyła  było  nauczenie  się,  że  wampiry 
nie  mogą  mieć  dzieci,  więc  nie  było  sposobu  abym 
wpadła i przypadkowo zaszła w ciąże, a następnie być 
gównianą  mamą  i  unieszczęśliwić  jakieś  biedne 
dziecko jak to kurwa zrobiła moja mama mnie.” 

„Hej, to się nie zdarzy.” 

Afrodyta  otarła  oczy  i  spojrzała  na  Z.  „Taa,  nie  tak 
szybko,  jeśli  zachowam  super  seks  z  wampirem  na 
później.” 

„Dobra, może to i prawda, ale nie o to mi chodziło. To 
się  nie  stanie, ponieważ nie jesteś jak twoja mama,” 
Zoey  powiedziała  ostrożnie.  „Jesteś  dobra  i  lojalna, 
nie mogłabyś skrzywdzić kogoś, kogo kochasz.” 

„Dzięki,” Afrodyta zdołała powiedzieć, wycierają oczy 
ponownie. 

„I nie nazywaj mnie głupią.” Powiedziała Z. 

background image

„Nie  nazwałam  cię  debilem.  Chciałam  być  miła  i 
poprawna  politycznie.”  Afrodyta  odwróciła  się  z 
powrotem  do  lustra  i  zaczęła  poprawiać  rozmazany 
tusz do rzęs. 

„A ty wciąż znajdujesz powód by powiedzieć słowo na 
d.”  Zoey westchnęła.  „Zatem, naprawdę jest okay po 
stracie ojca?” 

„Naprawdę jesteś okay po stracie mamy?” 

Z  popatrzyła  zaskoczona  pytaniem.  „Myślę,  że  będę. 
Znaczy, jak ty, moja mama też nie była matą dla mnie 
przez długi czas. Byłam przyzwyczajona do jej braku.” 

„Zatem ze mną też będzie okay.” 

„Jeśli  potrzebujesz  z  kimś  porozmawiać,  wiesz,  że 
możesz ze mną, racja?” 

„Racja.  Tak  samo  jak  ty.  Wiem,  że  ty  i  dyniogłowa 
jesteście blisko, ale ona ma perfekcyjną mamę i tatę,” 
Afrodyta użyła akcentu Stevie Rae. 

„Nie  ma  niczego  złego  posiadanie  normalnych 
rodziców. To właśnie jest normalne.” 

Afrodyta prychnęła. „Jestem za a nawet, przeciw, ale 
nie  o  to  mi  chodziło.  Próbuję  powiedzieć,  że  jeśli 
potrzebujesz  porozmawiać  z  kimś  innym,  kto  stracił, 
chociaż jednego rodzica, jestem tu dla ciebie.” 

background image

„Dzięki,  wiem.”  Z  chwyciła  chusteczkę  i  wysmarkała 
głośno  nos.  „Dlaczego  nie  jesteś  zasmarkana  i 
brzydka, gdy płaczesz?” 

„Ponieważ  nie  jestem  tak  obrzydliwa,  jak  ty.” 
Powiedziała. 

„Mogę cofnąć te wszystkie miłe rzeczy, które o tobie 
mówiłam?” 

„Możesz spróbować. Nie uda ci się, ale wciąż możesz 
próbować.”  Afrodyta  ściągnęła  z  wieszaka  parę 
przylegających  jeansów  i  nacisnęła  włącznik,  który 
sprawił,  że  zapaliło  się  światło  w  jej  garderobie  z 
butami, która była przepełniona, ale schludna. Złapała 
za  czarne  szpilki  z  czerwoną  podeszwą.  Spojrzała 
przez ramię na zszokowaną Z i powiedziała,  „Co? Nie 
mów mi, że te budy nie są doskonałe.” 

„Nie  mogę  patrzeć  na  twoje  buty,  gdy  twoja  szafa 
rozjebała system.” 

„To  tylko  jeden  z  problemów,  dlaczego  jesteś  taką 
modową katastrofą.” 

„Czy ty zdajesz sobie sprawę ile masz ciuchów?” 

„Oh, na gówno węża, moja mama była koszmarem, nie 
modowym  Cesarem.”  Afrodyta  potarła  czoło.  „O 
Jezusie, to się zrymowało, a nie zrobiłam tego celowo. 
Chodźmy.  Muszę  się  napić  i  popatrzeć  jak  nasi 

background image

chłopcy, 

tragarze 

himalajscy, 

dźwigają  nasze 

klejnoty.” 

„Dobra,  ale  jeśli  nie  będziesz  miła  przez  ten  czas, 
zamierzam powiedzieć Karmishy, że chcesz rymować, 
bo wtedy czujesz się bosko i czujesz się jak murzyn na 
Bronx’sie” Zoey uśmiechnęła się do niej. „HA-HA-HA!” 

„Brak mi słów.” Pokręciła głową, i Afrodyta poszła za 
Zoey,  która  chichotała  jakby  była  w  trzeciej  klasie 
podstawowej, idąc korytarzem. „A ona zastanawia się, 
dlaczego pije…”