background image

Świadectwo Pana do narodów 

(The Lord's Testimony To 

The Nations)

"I będzie głoszona ta ewangelia o królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim 
narodom, i wtedy nadejdzie koniec." (Mat. 24:14).
Wielu ludzi w kościele próbuje dzisiaj określić bliskość powrotu Chrystusa na ziemię, poprzez 
odczytywanie znaków czasu. Widzimy takie oznaki, w konkretnych wydarzeniach, na przykład 
powrót Żydów na ziemię izraelską. Ale najbardziej czytelne stwierdzenie Jezusa, dotyczące jego 
drugiego przyjścia zawiera się w powyższym wersecie biblijnym. Koniec nadejdzie wówczas, gdy 
ewangelia będzie głoszona po całej ziemi - na świadectwo.
Słowo, którego Jezus używa w tym wersecie dla słowa "świadectwo", jest tym samym greckim 
słowem użytym dla słowa "stwierdzenie, zeznanie". Znaczy ono dosłownie, "dowód pewnego 
faktu". Jezus nie mówi tutaj tylko o głoszeniu ewangelii, ale prezentowaniu jej jako świadectwa. W 
skrócie, mówi, że ewangelia, którą głosimy jest efektywna wtedy, gdy jest wspierana przez żywe 
świadectwo - nasze życie.
Pomyślał byś, że w Ameryce, narodzie wypełnionym tysiącem ewangelicznych kościołów, byłoby 
potężne świadectwo ewangelii. W jednym tylko południowym mieście jest ponad 2000 kościołów 
ewangelicznych, jeden z liczbą członków powyżej 15 tysięcy.
Ale wiele spośród nich poszło z prawdziwą ewangelią Chrystusa na kompromis. Rozwody 
rozprzestrzeniają się pośród nich. Wielu z ich młodych, niezamężnych ludzi wiedzie rozwiązłe, 
aktywne seksualnie życie.
Zapytasz jak to jest możliwe? Faktem jest, że pomimo całego ewangelicznego nauczania w wielu 
spośród tych "mega kościołów", niewielkie jest świadectwo w życiu ludzi, które mogłoby to 
nauczanie wspierać. Nie są oni prawdziwym świadectwem dla ich miasta czy narodu.
Oczywiście istnieją wyjątki. W tym konkretnym mieście, o którym myślę, znam garstkę młodych 
kaznodziejów, którzy zaczęli spędzać więcej czasu przed Bogiem. Teraz kiedy przynoszą innym 
Boże słowo, mówią w mocy i autorytecie. Ewangelia, którą głoszą jest wpierana przez świadectwo 
ich społeczności z Chrystusem i kroczeniem w świętości. Sami zauważają zmiany w życiu ich 
wiernych.
Myślę również, o pewnym baptystycznym pastorze, który pewnego razu planował wybudować 
nowy, ogromny budynek. Jego kościół szybko się pomnażał, i on sam zaczął studiować ruch 
rozwoju kościoła. Ale później jego żona została pobudzona do modlitwy i szukania Pana, wkrótce 
pastor dołączył do niej. Szybko zrezygnował z marzenia o wielkich liczbach i zaczął być 
świadectwem tego, co nauczał.
Na niedawnym kazaniu, pastor ustawił ogromny ekran na wprost zgromadzenia. Przemówił do 
ludzi, "Duch Boży mówił do mnie o grzechach tego kościoła. Dzisiaj zobaczymy je wszystkie przed 
naszymi oczyma!" Następnie pastor zaczął wyświetlać grzech za grzechem - wszeteczeństwo, 
cudzołóstwo, alkoholizm, narkomanię, pornografię. Potem rozpoczął swoje kazanie: "Właśnie 
zaczynamy budowę wielkiego kościoła. Musimy jednak najpierw naprawić żywą świątynię 
Chrystusa, zanim zrobimy cokolwiek innego. Musimy najpierw żyć ewangelią."
Dzisiaj Duch Święty jest obecny potężnie w tym kościele. Ludzie oddają się Panu, prostując swoje 
ścieżki - dlatego, że słyszą ewangelię ze świadectwem "za nią".
Jestem zdziwiony i zmartwiony z powodu wielu kaznodziejów, zarówno starych jak i młodych, 
którzy jeżdżą po całym świecie, szukając strategii, które pozwolą ich kościołom wzrastać. Dzisiaj 
wielu głoszących uczęszcza na seminaria, zgromadzenia i konferencje, gdzie młodzi eksperci 
używają tablic i wykresów, by pokazać jak zbudować większe kościoły. Inni kaznodzieje podążają 

background image

w miejsca przebudzeń z nadzieją, że nauczą się nowych metod, jak spowodować, by moc Ducha 
Świętego spłynęła na ich zgromadzenie. Właśnie teraz, towarzystwa misyjne wysyłają więcej 
misjonarzy niż kiedykolwiek wcześniej. Ich hasłem przewodnim stało się, "Musimy zdobyć więcej 
ludzi na pola misyjne. Bardziej wykwalifikowani mężczyźni i kobiety są potrzebni, by podbić 
narody dla Chrystusa".
Ale zbyt wielu misjonarzy wraca do domu po kilku latach. Pośród tych obcych narodów, zostali 
pokonani, zniechęceni, opętani przez demoniczne moce. Dlaczego? Ich życie nie współgrało z 
ewangelią, którą głosili. Nigdy nie rozwinęli pierwszorzędnej wiedzy o Jezusie albo o pełni Ducha 
Świętego.
Kochani, trzeba więcej, niż strategii, by dotknąć narody dla Chrystusa. Wszystkie nasze plany są na 
marne, jeżeli Jezus nie króluje w każdej dziedzinie naszego życia.
Jest to tragedią, w czasach, gdy siły Antychrysta stają się coraz potężniejsze!
Nigdy dotąd w historii nie było tak wielkiego ferworu duchów demonicznych , wydobywających 
się z głębin piekła. Bezprawie ogarnia ziemię, naród powstaje przeciwko narodowi. Wszystko to 
dzieje się za sprawą Szatana, który wyzwolił jego demoniczne hordy, w ostatecznym starciu 
przeciwko świętym!
Ale Bóg nigdy nie stracił czujności nad wszystkim, co dzieje się na świecie. Nie dziwią go zarówno 
narkotykowa plaga, jak i aborcyjna rzeź nienarodzonych. Jaka jest więc jego odpowiedź, w tym 
czasie zawieruchy i deprawacji? Co proponuje jako antidotum na odstępstwo i rosnącą demoniczną 
moc? Co Bóg uczyni w takim czasie ruiny?
Jego odpowiedzią jest jak zawsze - wyjawiać Chrystusowe zwycięstwo, w nowy sposób. Bóg 
zawsze reagował poprzez powoływanie nowych ludzi, którzy będą nieskalanym świadectwem jego 
uświęcającej i zbawczej mocy. I to samo odnosi się do czasów obecnych. Jego celem jest 
wyprowadzenie na pole aktywności Antychrysta, ciała różnych, wypełnionych Chrystusem 
"wojowników" - Bożych ludzi, którzy będą żyć w całkowitej zależności od jego (Boga) rządów.
Widzimy ten wzorzec na kartach Biblii
Rozważmy sytuację Izraelitów w Egipcie, naród wybrany był w nieprawdopodobnej ruinie z 
szerzącym się odstępstwem. Szatan miał oko na Izrael, manipulując siłami politycznymi, tak by 
prawo było przeciwko nim, prześladując ich. Wróg poniżał i gnębił Boże świadectwo na ziemi. To 
była ciemna karta w historii narodu wybranego. I z czasem ludzie stawali się coraz bardziej 
zniechęceni. Zaczęli odwracać się od Boga, nurzając się w pożądliwościach i egipskiej cielesności. 
Bałwochwalstwo i nierząd stało się powszechne. Wiara narodu powoli wymierała.
Jaka była Boża odpowiedź na ten wzrost demonicznej aktywności? Czy podburzył okoliczne 
imperia przeciwko Egiptowi, by były mieczem jego sprawiedliwości? A może wywołał wojnę 
domową? Czy posłał aniołów, by spustoszyli ziemię? Nie. Bóg nie uczynił niczego z powyższych! 
On miał zupełnie inny plan. Położył swoją rękę na pojedynczym człowieku, powołując Mojżesza.
Mojżesz był mężem modlitwy, całkowicie oddanym Bogu. On powiedział pożądliwościom, 
pokusom - nie, żyjąc w zamian pod totalną dominacją Ducha Świętego. Mojżesz nie posiadał 
zaplecza, własnych ambicji. On odrzucił wszystkie cielesne umiejętności, poddając się potężnemu 
JESTEM, KTÓRY JESTEM, jako sowitemu wynagrodzeniu i zaopatrzeniu. I jako pierwszy 
zobaczył Ziemię Świętą - obraz Bożej świętości.
Tak więc, wśród całej tej zawieruchy, kiedy wydawało się, że Izraelici zaaklimatyzują się wśród 
wrogów, Bóg wzbudził człowieka, który działałby jako świadectwo. I ten jeden człowiek poniżył 
jeden naród, wywyższając drugi. Bóg uczynił to wszystko przez jednego człowieka!
Samuel jest ucieleśnieniem tej samej wizji
Widzimy teraz kolejne odstępcze pokolenie deprawacji i upadku. W tym czasie Arka Przymierza 
została Izraelowi zabrana. Heli, kapłan narodu, był leniwy i nie strofował swoich synów, którzy 

background image

znieważali kapłaństwo. Pod ich przywództwem cudzołóstwo i wszeteczeństwo było powszechnym 
w świątyni. Ale Eli był tak związany swym łatwym życiem, że nie robił nic, by ich powstrzymać. W 
pewnym momencie Pan wyrył słowo "Ichabod" nad całym systemem religijnym, co oznacza - 
"Duch Pana odszedł". Jeszcze raz diabelskie moce urosły do potęgi. I w oczach ludzkich, Boża 
praca straciła grunt pod nogami tak bardzo, że wiele by trzeba, aby mogła normalnie funkcjonować.
Ale Bóg miał przez cały ten czas na miejscu człowieka- małego chłopca imieniem Samuel. Podczas 
gdy pozostali kapłani popełniali różne występki, Samuel uczył się słuchać głosu Boga. I gdy jego 
kontakt z Bogiem stawał się bardziej intymny, Duch Święty wypełniał go duchem proroczym. Stał 
się świadectwem - żywym dowodem mocy Bożej!
Pismo mówi, iż rósł Samuel, a Pan był z nim. I żadnego ze słów jego nie pozostawił nie 
spełnionym, co oznacza, że przez cały czas mówił w mocy i autorytecie. I z powodu jego Bożego 
autorytetu, żaden naród nie mógł podnieś ręki przeciwko Izraelowi przez ponad 40 lat.
Jeszcze raz, Bóg powołał pojedynczego człowieka jako świadectwo dla całego narodu. Bóg nie 
potrzebował armii, żadnej organizacji społecznej, żadnej nadzwyczajnej rzeczy. Wszystko czego 
potrzebował to jednego prawego człowieka - człowieka, którego służba była całkowicie oddana 
Jemu.
To samo zjawisko daje się rozpoznać w czasach Nehemiasza
W czasach Nehemiasza, mury Jeruzalemu były ruiną, dosłowną kupą gruzu. Kościół był całkowicie 
zepsuty, bez jakiegokolwiek świadectwa. Moce nieprawości, otaczające Izrael, prześladowały go 
okrutnie, przeciwstawiając się wszelkiej inicjatywie, którą chcieliby podjąć.
W jaki sposób Bóg zadziałał w czasach takiej ruiny? Czy posłał straż pałacu by zniszczyć ich 
prominentnych wrogów? Nie, raz jeszcze Bóg powołał jednego człowieka - Nehemiasza.
Oto był człowiek z Bożym brzemieniem na swoim sercu. Nehemiasz spędzał swój czas modląc się, 
poszcząc i opłakując, ponieważ był załamany sytuacją Izraela. Stale studiował Boże Słowo, 
chwytając proroctwa i poruszając się w Duchu.
Chociaż służył jako podczaszy króla Artakserksesa, trzymał się z daleka od wszelkiej nieprawości 
otaczającej go. Pośrodku wszelkiej cielesności, niemoralności i bezbożności, które miały miejsce 
wśród ludu izraelskiego, podążał świętą drogą z Panem. I w efekcie każdy, kto słyszał go 
głoszącego, był głęboko poruszony w swojej duszy. Wkrótce fala świętości objęła cały kraj. "Potem 
kapłani i Lewici dokonali na sobie oczyszczenia oraz oczyścili lud, bramy i mur." (Neh. 12:30). 
Również dom Boży został oczyszczony od wszystkiego co cielesne. Nehemiasz posłał robotników 
do świątyni, mówiąc im, "Nie chcę tu widzieć choćby odrobiny brudu. Nie pozostawiajcie niczego 
co związane z bałwochwalstwem czy nieprawością. Zabierzcie to wszystko precz i spalcie!"
Umiłowani oto Boża koncepcja przebudzenia! Chodzi oto, by oczyścić każdy zakamarek naszego 
serca, który jest nieczysty i nie uświęcony. Bóg nie pragnie ciemnych zakamarków pozostawionych 
mimo. Skąd Nehemiasz otrzymał taką duchową władzę, by ci, którzy idą na kompromis zadrżeli, 
aby bojaźń Pańska na nowo wypełniła świątynię? Król nie dał mu jej. Żaden biskup nie powierzył 
jej Nehemiaszowi. Nie nauczył się jej w szkole biblijnej.
Nie Nehemiasz otrzymał swój autorytet na kolanach - płacząc, załamany, chcąc poznać Boże serce. 
A ponieważ był mężem modlitwy, był w stanie wyznać grzechy całego narodu: "(Niechaj twoje 
ucho będzie uważne, a twoje oczy otworzą się), aby wysłuchać modlitwy twego sługi, którą ja 
zanoszę teraz do ciebie dniem i nocą...oraz wyznania grzechów synów izraelskich,...także ja i dom 
mojego ojca zgrzeszyliśmy.
Niecnie postąpiliśmy wobec ciebie: nie przestrzegaliśmy przykazań i ustaw..." (Neh. 1:6-7).
Istnieją szokujące dowody odstępstwa i nieprawości w czasach Ezechiela - i w takim czasie, 
Bóg poszukuje tego, który stanie się Bożym świadectwem !
Izrael w dobie proroka Ezechiela był próżny i lubieżny. Mężczyźni dopuszczali się zboczeń z 

background image

żonami sąsiadów, a nawet deprawowali własne synowe. Niegdyś święci prorocy, w rynsztoku, 
owładnięci żądzą pieniędzy, nie rozróżniając już dłużej świętości od profanacji.
A przywódcy narodowi stali się jak wygłodniałe wilki, szukając brudnego zysku, rozlewając krew, 
mówiąc kłamstwa i ograbiając biednych. Brzmi to tak znajomo w naszych czasach!
Izraelici zapomnieli Bożych dróg tak bardzo, że Pan przemówił do nich: "Dom Izraela stał się dla 
mnie bezużyteczny!" Naród stał się słaby i Bóg uczynił pośmiewiskiem dla innych pogańskich 
narodów. Powiedział: "Dlatego uczynię cię szyderstwem narodów i pośmiewiskiem wszystkich 
ziem." (Ezech. 22:4)
Cóż za okrutny wyrok! Bóg mówił do Izraela: "Porzuciliście święte rzeczy, oddając się 
pożądliwościom, zabiorę więc wasze świadectwo!"
Prorok Ezechiel był w tedy w podeszłym wieku, jedną nogą w grobie. A więc jak Bóg rozwiązał 
sytuację? Powiedział do Ezechiela: "Szukałem wśród nich męża, który by potrafił wznieść mur i 
przed moim obliczem stanąć w wyłomie, wstawiając się za krajem, abym go nie zniszczył, lecz nie 
znalazłem." (werset 30).
Wyobraźcie sobie, los Izraela zależał od tego, czy Bóg znajdzie sprawiedliwego męża, oddanego 
mu. Ale powiedział do Ezechiela: ... nie znalazłem( żadnego- KJV). Dlatego musiałem wylać na 
nich swój gniew...". (werset 30-31).
Bóg powiedział to samo do Jeremiasza: "Przebiegnijcie ulice Jeruzalemu, rozejrzyjcie się i 
przekonajcie się, i poszukajcie na jego placach, czy znajdziecie takiego, czy jest ktoś taki, kto 
przestrzega prawa, kto szuka prawdy - a przebaczę mu!" (Jer. 5.1) . Powiedział prorokowi, "Jeżeli 
znajdę choćby jednego sprawiedliwego, który stanie w wyłomie, oszczędzę cały naród. Wszystko, 
czego potrzebuję to jedną duszę, która będzie przestrzegać mojej woli."
Kochani, słyszymy dziś głosy w kościele, proszące o lepsze, uwspółcześnione metody 
pozyskiwania świata. I tak próbuje się wielu dziwacznych i cielesnych projektów. Ale w czasie 
mojej służby widziałem jak podobne programy powstawały a później zanikały. One są skierowane 
tak, by podobać się ciału; nie mają nic do czynienia z ofiarą krzyża. Tłumy które wokół siebie 
gromadzą, żyją puste, o nie spełnionych życiach, nie będąc nigdy poddani ewangelii mówiącej o 
odłączeniu się od tego świata i jego pożądliwości. Świat naśmiewa się z tych projektów, 
rozpoznając je jako mizerną głupotę.
Każdy usługujący, czy lider może zaprojektować taką głupotę. Ktoś może żyć jak diabeł i 
wprowadzać na pozór Boże programy. Tak naprawdę, wszystko czego potrzebujesz, aby zbudować 
mega- kościół, to trzeźwy umysł i strategie opracowane przez CEO. Ale jeżeli wykluczysz z tego 
planu Boga, jak również jego świętość i sprawiedliwość, to będziesz jak woń nieprzyjemna Bogu 
To jest ewangelia nie wsparta przez prawdziwe świadectwo. Ona nie ma mocy, by uwalniać!
Przez lata zauważyłem także, iż im bardziej głoszący upada, tym więcej jest podatny na ewangelię 
rozrywki i "nowe pomysły"(dzieła), by karmić nimi tłumy. Liczby(ilość) i sytuacja finansowa są dla 
niego miarą sukcesu. Takim zamierzeniom nie towarzyszy świadectwo, gdyż jest to inna ewangelia, 
inny Jezus!
Prawdziwie Boży pastor ma wyłącznie jeden cel w swojej służbie: przyprowadzić siebie i jego 
owce pod kontrolę Ducha Świętego.
Każda osoba, której życie jest świadectwem o potędze Ewangelii, stanie się celem ataków 
diabła!
Jeżeli jesteś spragniony pełni Chrystusa, szatan wypowie ci otwartą wojnę. Kiedy zobaczy, że twoje 
wyznanie jest prawdziwe, twoja modlitwa wytrwała, gdy zobaczy, że zaparłeś się samego siebie, to 
użyje każdej broni z piekła, aby zniszczyć twoje świadectwo. Dlaczego? Dlatego, że świadectwo 
jest Bożą odpowiedzią na upadek i odstępstwo.
Oto dlaczego jest mowa o gorącym piecu w Księdze Daniela. Szatan wynalazł kunsztowny plan, 

background image

aby zniszczyć ostatnie Boże świadectwo, jakie pozostało w Babilonie. Zwieńczeniem tego był piec, 
w którym miał zginąć wszelki dowód na prawdę Bożej ewangelii.
Trzej młodzi Boży Izraelici służyli w wysokich kręgach rządowych Babilonu, będąc widocznym 
świadectwem ewangelii, którą głosili. Odseparowali się od stylu życia Babilończyków, oddając 
swoje życie modlitwie. Ci trzej młodzieńcy nie byli prorokami, czy kapłanami, ale małą grupką 
laików. Pozostali wierni Bogu i nieskalani w ich sercach, pośród całych bałwochwalczych mas.
Oczywiście to wzbudziło gniew szatana i tym samym złego króla Babilonu. Natychmiast król kazał 
wznieść olbrzymi złoty posąg, czyniąc go oficjalnie narodowym bogiem, któremu miano oddawać 
cześć. Następnie zgromadził przywódców wszystkich narodów podległych Babilonowi, aby móc 
zaprezentować nową religię. Kiedy zabrzmiała muzyka, każdy miał oddać pokłon nowemu bogu.
Szatan pokierował królem, by ten zbudował ogromny piec z cegieł, rozgrzewając go tak, aby każdy 
widział płomienie. Pytam cię - dlaczego szatan to zrobił? Z pewnością wiedział, że nie ma żadnego 
zarządcy czy namiestnika, który sprzeciwił by się nowemu dekretowi. Nie musieli być zastraszani, 
czy zmuszani.
Tak naprawdę, to wszyscy musieli się zastanawiać: "Kto chciałby burzyć ten porządek? Znosiliśmy 
go dobrze - mamy powodzenie, jedzenie i picie, wygodne życie. A ta nowa religia jest lekka na 
duszy. Kto by chciał zrezygnować z tego wszystkiego?"
A więc po co był piec? To była od początku do końca praca diabła - manipulacja, kierowana przez 
niego , aby zniszczyć tych trzech młodych ludzi. Chciał wytępić ostatni bastion Bożego świadectwa 
w Babilonie.
Szatan posunął się do skorumpowania króla i całego rządu, by dopaść tych trzech Izraelitów. 
Stworzył tak okropną sytuację, bardzo ryzykowną, że nikt o ludzkich siłach, nawet ci trzej, nie 
mógłby nie zawahać się. Ale na pierwszy dźwięk muzyki, nie pokłonili się posążkowi. Potem, z ust 
króla wypłynęły te straszne słowa: "...a który bóg wyrwie was z mojej ręki?"(Dan. 3:15). "...i kazał 
rozpalić piec siedem razy bardziej niż go zwykle rozpalano"(werset 19). Teraz diabeł miał ich w 
swoich rękach, mówiąc: "Kimże myślicie, że jesteście, żeby umknąć losowi, który wam 
zgotowałem? Zamierzam was pokonać i zniszczyć wasze świadectwo całkowicie!"
Dzisiaj również widzimy żar buchający o wiele mocniej, niż to było w poprzednim pokoleniu. Na 
przykład, diabeł kontroluje całą współczesną technologię, wypełniając ją kultem ciała, żądzą i 
różnymi pokusami. Dlaczego widzimy ten buchający piec pokus dzisiaj? Dlaczego pożądliwość i 
seks jest wykorzystywany do przekonywania ludzi, do kupna jakiegoś produktu? Dlaczego mamy 
tak wiele pornograficznych stron w Internecie? Kto jest celem tej brudnej propagandy?
Nie jest nim na pewno ta część ludzkości, która już jest nazwana, zgodnie z Pismem Świętym, 
dziećmi szatana. To nie świecki świat, który już został zwiedziony. Nie, celem szatan nie jest żadne 
z tych. On raczej manipuluje mediami, by usidlić serca walczących chrześcijan. On chce osłabić i 
zniszczyć świadectwo ewangelii.
Właśnie teraz piec został podgrzany siedem razy bardziej, w życiu wielu chrześcijan. Szatan 
stworzył sytuacje i ich domach, w miejscach pracy oraz w ich związkach, które są bardziej 
widoczne niż kiedykolwiek. I wielu niegdyś silnych wierzących poddaje się, rezygnując z Boga. 
Już nie modlą się o pomoc. Zamiast tego myślą sobie: "Moja próba jest zbyt potężna do 
przetrwania!".
Chwała Panu, ci trzej mężczyźni zachowali swoje świadectwo i zmiażdżyli plan diabła!
Bóg zmienił scenariusz diabła w okazję, by zaprezentować całemu narodowi babilońskiemu swoje 
świadectwo. Ponieważ ci trzej mężowie nie pokłonili się bożkowi, Bóg ich uratował. I przynieśli 
całemu narodowi wyraźną manifestację Pana Jezusa Chrystusa!
Król Nebukadnesar zeznał, "...Czy nie trzech związanych mężów wrzuciliśmy do ognia?...Oto ja 
widzę czterech mężów chodzących wolno w środku ognia i nie ma na nich żadnego uszkodzenia, a 

background image

wygląd czwartej osoby podobny jest do anioła(Syna Bożego-KJV)" (Dan. 3:24-25)
Nagle król anulował swój bałwochwalczy dekret. Natychmiast też wydał nowy: "Dlatego wydaję 
rozkaz; Ktokolwiek, należący do jakiegoś ludu, plemienia i języka, wypowie bluźnierstwo 
przeciwko Bogu Szadracha, Meszacha i Abed - Nega, będzie rozsiekany na kawałki, a jego dom 
zamieniony w kupę gruzu, gdyż nie ma innego Boga, który by mógł wybawić, jak tylko ten." 
(werset 29).
Kochani to wszystko stało się z powodu świadectwa trzech mężów, prawych, kochających Boga, 
którzy byli gotowi oddać swe życie za wiarę. Ci trzej pokorni robotnicy, byli odpowiedzialni za 
zmianę prawa obowiązującego w kraju! Tak okoliczności zaczną buchać gorącem ekonomicznie, 
fizycznie, psychicznie i duchowo i w każdy inny sposób. Ale Bóg już położył swe ręce na 
poszczególnych mężczyzn i kobiet, w każdym zakątku. I jego ewangelia będzie głoszona na 
świadectwo!
Wtedy powróci Pan!
David Wilkerson


Document Outline