background image

....

.

Łaska wam 

i pokój od Boga, 

Ojca naszego, 

i od Pana Jezusa 

Chrystusa

Flp 1,2

Pójdźcie do mnie wszyscy, 

a ja wam dam ukojenie

Most na drugą 

Most na drugą 

stronę

stronę

H. J.  Hegger

background image

....

.

2

Informacja ogólne

....

.

.................................

....

.

Seria wydawnicza jest 

wydawana przez polskie 

dzielo holenderskiej fundacji 

„In de Rechte Straat” 

o nazwie „Augustinus”

Adres do korespondencji

„Augustinus”

Skr. Pocztowa 185

59-220 Legnica

E-mail

augustinus@irs.nu

Internet

www.augustinus.pl

Fundacja

In de Rechte Straat

Prins Hendrikweg 4

6721 AD BENNEKOM

HOLANDIA

Konto bankowe

Osoby chcące wesprzeć 
wydawanie i rozsyłanie 

bezpłatnych publikacji 

„Augustinusa” mogą tego 

dokonać, przekazując 

pieniądze na konto 

bankowe: Fundacja 

In de Rechte Straat 

Nr. 57 1090 2066 0000 0001 

0602 8888 Bank Zachodni 

WBK S.A., I Oddział w Legnicy

Za wszelką pomoc 

serdecznie dziękujemy

ISBN 978-90-73444-01-0

Niniejsza broszura jest prze-

syłana bezpłatnie i nie jest 

przeznaczona do sprzedaży

Wydawca

I.  Wieczne życie lub wieczna śmierć .............................

3

II.  Co mam robić? .........................................................

6

III.  Jak się nawrócić? .....................................................

10

IV. Jednak rozmowa .....................................................

15

Cele „Augustinusa”

„Augustinus” jest dziełem, którego celem jest szerszenie 
Ewangelii Jezusa Chrystusa. Słowa Ewangelii są posłaniem 
niosącym wyzwolenie. Dzięki nim ludzie błądzący i poszu-
kujący mogą poznać Boga. Ewangelia wskazuje drogę do 
prawdziwej jedności z Bogiem, owocem której jest pokój 
serca. Prawdziwą Drogą, Prawdą i Życiem jest Jezus Chry-
stus. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przez 
Jezusa Chrystusa.

Pragnieniem „Augustinusa” jest przybliżenie polskim czytel-
nikom klasycznego, biblijnego nauczania Kościołów Refor-
macji protestanckiej, opartego głównie o myśl Jana Kalwina i 
tych, którzy czerpali i czerpią z jego refl eksji teologicznej. 

Informacje dotyczące publikacji 

Tłumaczenie z holenderskiego. Tytuł oryginału: „De brug 
naar de overkant”. Wydawca:  Fundacja „In de Rechte Stra-
at”, Bennekom, Holandia, 1990.
Wydanie polskie: „Augustinus” / Fundacja „In de Rechte 
Straat”.

Spis treści

Ilustracje na str. 7 i 15: Evert Kuijt, Biblia dla dzieci; ilustrował Reint de Jonge, © 1980

Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna 

swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń 

wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny 

Ew. wg św. Jana 3, 16  

background image

3

Jezus mówi: Kto słucha słowa mego ma żywot wieczny

....

.

I.  Życie wieczne czy 

wieczna śmierć

N

asze życie jest krótkie. Możemy żyć 
do 100 lat, zazwyczaj nie przeżywa-
my jednak więcej niż lat 110. Nasze 

życie nieuniknienie kiedyś się skończy.
Czym wtedy się staniesz? Wielu mówi: 
zostanie nieco kości, albo dam się skremować 
i pozostanie tylko popiół. To wszystko. Czy 
Ty też tak mówisz? Jest mi trudno to sobie 
wyobrazić. Naprawdę wierzysz, że Ty, który 
tak intensywnie żyłeś, na zawsze znikniesz w 
nicości? Twoje serce już nie bije, ale pozostaje 
coś innego, twoje „duchowe centrum”, twoje 
„ja”. W tym centrum żyłeś w pełni świadomo-
ści, tam byłeś najbardziej „sobą”. 
To twoje centrum nie chce umierać. Usilnie 
walczy przeciw temu. My wszyscy chcemy 
dalej istnieć. Chęć do życia walczy z mocą o 
miejsce, gdzie moglibyśmy przetrwać ...
Możemy głośno krzyczeć, że po śmierci nie 
ma już nic, ale w głębi nas samych nie wierzy-
my w to, nie jesteśmy w stanie w to wierzyć. 

Tylko dwie możliwości

Musimy postawić sobie poważne pytanie: 
Gdzie będziemy w wieczności? Biblia mówi, 
że istnieją tylko dwie możliwości: albo zosta-
niesz wzięty do Bożej chwały, albo zostaniesz 
wyrzucony w ciemności na zewnątrz... na 
zawsze. Chwałą Bożą jest też nazwane niebo. 
Biblia mówi wspaniałe rzeczy o tej ziemi, 
która jest naszym celem. Apostoł Jan ujrzał to 
w wielkim widzeniu: „I ujrzałem niebo nowe i 
ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza zie-
mia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto 

Święte - Jeruzalem Nowe, ujrzałem zstępujące 
z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica 
zdobna w klejnoty dla swego męża. I usły-
szałem donośny głos mówiący od tronu: Oto 
przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz 
z nimi, i będą oni jego ludem, a On będzie 
Bogiem z nimi. I otrze z ich oczu wszelką łzę, 
a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni 
krzyku, ni trudu już /odtąd/ nie będzie, bo 
pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Zasiadający 
na tronie: Oto czynię wszystko nowe. I mówi: 
Napisz: Słowa te wiarygodne są i prawdziwe.” 
(Apokalipsa św. Jana 21, 1-5) W dalszej części 
rozdziału 21 Apostoł Jan opisuje życie Nowej 

background image

4

Jerozolimy: „I rynek Miasta to czyste złoto 
jak szkło przeźroczyste… I Miastu nie trzeba 
słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała 
Boga je oświetliła, a jego lampą - Baranek.” 
(Apokalipsa św. Jana 21, 21. 23)

Jezioro ognia

Także ta sama księga opisuje okropności pie-
kła: „A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora 
ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia. 
Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze 
życia, został wrzucony do jeziora ognia.” 
(Apokalipsa św. Jana 20, 14-15) 
Odrzuceni muszą tam zostać na zawsze, w 
strasznym towarzystwie diabła i jego pomoc-
ników: „A diabła, który ich zwodzi, wrzucono 
do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i 
Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we 
dnie i w nocy na wieki wieków.” (Apokalipsa 
św. Jana 20, 10)

A co z miłością Bożą?

Być może, czytając te słowa powiesz następu-
jące zdanie: „Nie mogę wierzyć w Boga, który 
jest tak okrutny, że może kogoś rzucić w takie 
miejsce bólu, rozpaczy i nienawiści”.
Od razu odpowiem, że ja - z moim małym 
ludzkim rozumem - również mam z tym 
trudności. Z drugiej jednak strony powiem 
tak: Poprzez wierne oddanie się Chrystusowi 
zacząłem widzieć coś z chwały, świętości i 
sprawiedliwości Bożej. Mogłem dzięki temu 
tylko przed Nim klęknąć, pokornie i cicho, 
wiedząc, że z jego chwały mogę zobaczyć tyl-
ko niewielki fragment. On mówi: „Bo myśli 
moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi 
moimi drogami - wyrocznia Pana. Bo jak nie-
biosa górują nad ziemią, tak drogi moje nad 
waszymi drogami i myśli moje nad myślami 
waszymi.” (Księga Izajasza 55, 8-9)

Tak Bóg umiłował... 

Oprócz Bożej sprawiedliwości jest jednak 
także Jego miłość. Jego sprawiedliwość i Jego 
miłość spotykają się w Jego darze, którym jest 
Jego Syn, Jezus Chrystus: „Zaiste, bliskie jest 
Jego zbawienie dla tych, którzy się Go boją, 
tak iż chwała zamieszka w naszej ziemi. 
Łaskawość i wierność spotkają się z sobą, 
ucałują się sprawiedliwość i pokój.” (Psalm 
85, 10-11)
„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna 
swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w 
Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wiecz-
ne.” (Ewangelia wg św. Jana 3, 16)
Ten Syn dokonał tego wszystkiego dla nas: 
“Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa 
Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się 
ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić.” 
(2 List do Koryntian 8, 9) 
„On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał 
ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, 
lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać 
sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w 
zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, 
uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym 
aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej.” (List 
do Filipian 2, 6-8) 
Być może teraz będziesz w stanie chociaż w 
części przyjąć prawdę, że ten wieczny Ojciec, 
który dał swego jedynego umiłowanego Syna 
- w którym miał upodobanie - na przeba-
czenie naszych grzechów, może gniewać się 
nieskończenie, jeżeli odrzucamy taki dar. On 
nie może czegoś takiego zaakceptować. Cho-
dzi tu o Jego chwałę i o chwałę Jego Syna. W 
Biblii czytamy: „Bóg jest miłością” (por. 1 List 
św. Jana 4, 8. 16), ale też czytamy: „Bóg nasz 
bowiem jest ogniem pochłaniającym.” (List 
do Hebrajczyków 12, 29 i Księga Powtórzo-
nego Prawa 4, 24)

....

.

background image

5

Pytanie wagi wiecznej

Dlatego jest bardzo ważnym, aby wiedzieć, 
jak możemy „uciec” od Boga pochłaniającego 
ogniem i jak możemy Go spotkać, jako Ojca 
miłosierdzia. Pismo Święte jest w tej kwestii 
bardzo jasne, czytamy w nim wciąż: „Przez 
wiarę ... przez wiarę!” Przeczytaj np. List do 
Hebrajczyków, zwłaszcza jego rozdział jede-
nasty. Również sam Pan Jezus nie pozostawia 
żadnej wątpliwości w sprawie istnienia tylko 
jednej drogi, prowadzącej do wiecznej chwały 
- jest nią On sam. Jedna z wypowiedzi Jezusa 
brzmi: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam 
wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne.” 
(Ewangelia wg św. Jana 6, 47)
Dlatego też jest rzeczą straszną, że Kościół 
Rzymsko-katolicki zaprzecza tym słowom 
Jezusa poprzez stwierdzenie: nie tylko przez 
wiarę, lecz także przez uczynki. „Jeżeli ktoś 
stwierdzi, że człowiek przez swoje dobre 
uczynki naprawdę nie zasłuży na życie 

wieczne, niech będzie przeklęty (anatema sit)” 
(Sobór Trydencki, sesja szósta, kanon 32). 

Droga do piekła

Wypowiedzią tą Rzym wskazuje ludziom 
drogę do piekła, do Boga pochłaniającego 
ogniem. Nauczanie Kościoła Rzymsko-kato-
lickiego w tej kwestii jest niezgodne z nauką 
apostołów. W konsekwencji, kościół ten nie 
ma prawa nazywać siebie „kościołem apo-
stolskim”. Apostoł Paweł pisze tak: „Łaską 
bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to 
pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: 
nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.” (List 
do Efezjan 2, 8-9)

W następnych dwóch rozdziałach rozważać 
będziemy naukę Chrystusa i apostołów, 
dotyczącą tego jak możemy otrzymać życie 
wieczne.

....

.

Płaskorzeźba przedstawiająca Sąd Ostateczny nad Bramą Główną Katedry w Bernie

background image

6

Przez grzech śmierć przeszła na wszystkich ludzi

....

.

II.  Co mam robić?

C

       

zytałeś już „Kazanie na górze” 
(Ewangelia wg św. Mateusza rozdz. 
5 - 7)? Jak wzniosłe są słowa Chry-

stusa, dają nam tyle pokoju... Gdybyśmy 
żyli zgodnie z nimi, wtedy raj ponownie 
zaistniałby na świecie.
Czy znasz hymn o miłości z 1 Listu do Ko-
ryntian, rozdz. 13? Czytając go, jesteś pod 
wrażeniem ideału, który tam znajdujemy: 
„nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie 
pamięta złego”, itd. Gdyby to było możliwe 
do osiągnięcia, gdybyśmy mogli całkiem 
wyzwolić się od samych siebie!
Czy już kiedyś próbowałeś tego? Jakie były 
twoje doświadczenia? Nie musisz mi mówić, 
ponieważ już wiem. Ja też próbowałem. Ja 
także jestem człowiekiem i odkryłem, że 
to nie może się udać, jestem zbyt mocno 
związany z moją grzeszną naturą.
Jednak nie mogę tego zaakceptować i myślę, 
że Ty też nie. Nie chcemy wciąż biegać za 
naszym „ja”. Jest rzeczą straszną, że wciąż 
stwierdzamy, że naszym losem jest samolub-
ność i egoizm; że nie jesteśmy wolni, lecz 
jesteśmy niewolnikami własnych pożądań.
My wszyscy ciągle na nowo próbujemy: to 
musi kiedyś się udać. Niestety, wciąż jednak 
jesteśmy rozczarowani i widzimy, że to się 
nie udaje.

Co teraz?

Czy wystarczy, kiedy powiemy: no cóż, 
było to piękne marzenie, którego nie da się 
zrealizować... i podążamy dalej w naszym 
życiu? Nie, to naprawdę nie wystarczy. 
Kiedy czytamy Biblię widzimy, że to dążenie 
do zrealizowania doskonałej miłości nie jest 

jakimś hobby, które jeden lubi, a drugi nie, 
tak jak ludzie mający różne hobby.
Miłość nie jest czymś takim jak hobby, lecz 
jest wyraźnym nakazem Bożym: „Będziesz 
miłował Pana Boga swego całym swoim 
sercem, całą swoją duszą i całym swoim 
umysłem. To jest największe i pierwsze 
przykazanie. Drugie podobne jest do niego: 
Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie 
samego.” (Ewangelia wg św. Mateusza 22, 
37-39)
Na pewno teraz zareagujesz lekką irytacją, 
kiedy usłyszysz, że miłość nie jest tylko pięk-
nym ideałem, lecz obowiązkiem. Jeszcze bar-
dziej zirytujesz się czytając, że Bóg potępia 
tego, który nie wypełnia prawa miłości i nie 
realizuje go wraz ze wszystkimi szczegółami 
(List do Galatów 3, 10); zwłaszcza, kiedy 
czytając Biblię zrozumiesz, że potępienie 
Boże oznacza wieczną śmierć: „Wtedy ode-
zwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie 
precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny 
... bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść 
...” (Ewangelia wg św. Mateusza 25, 31-46)

Grzech ciężki – grzech lekki?

Stwierdzamy – i chcemy to mocno wyak-
centować – że w Biblii nie ma różnicy po-
między “grzechem ciężkim”, który popełnia-
jąc zasłużymy na potępienie Boże i piekło, 
a „grzechem lekkim”, którego następstwem 
byłaby kara tymczasowa.
Istotą grzechu jest to, że na Boże przykaza-
nie: “czyń to!” moja odpowiedź (w słowach, 
myślach lub w czynach) brzmi: „NIE, nie 
będę tego czynił!” 
Grzech oznacza przeciwstawienie mojej 

background image

7

....

.

woli woli Bożej i ma to miejsce już przy 
najmniejszym przekroczeniu prawa Boże-
go. Jeżeli Bóg mówi: „Nie będziesz mówił 
kłamstw”, to gdy kłamię jestem nieposłusz-
ny Bogu, czyli grzeszę.  Tak samo ma to 
miejsce w przypadku gdy cudzołożę, a Bóg 
mówi w swoim przykazaniu: „Nie będziesz 
cudzołożył”.
Oczywiście istnieją różnice w intensywności 
grzechu. Jeśli ktoś kogoś zabije, wtedy od-
rzuci całą swoją osobą, w całej konsekwencji 
Boże przykazanie „Nie będziesz zabijał”. 
Ktoś, kto tylko nosi gorycz w sercu wobec 
kogoś innego, przekroczy to przykazanie w 
mniejszym stopniu, niemniej nadal przekra-
cza przekazanie Boże. 
Pamiętaj jednak, że ta gorycz może urosnąć 
do silnej nienawiści. Może ten ktoś nie za-

bija w sposób rzeczywisty, ponieważ boi się 
konsekwencji (np. kary więzienia),  jednak 
w swoim sercu być może już życzył drugiej 
osobie śmierci i tym samym jest zabójcą. 
Św. Jan pisze: „Każdy, kto nienawidzi swego 
brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca 
nie nosi w sobie życia wiecznego.” (1 List 
św. Jana 3, 15). Także Pan Jezus mówi: 
“Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, 
już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzo-
łóstwa.” (Ewangelia wg św. Mateusza 5, 28)

Nasz grzech pierworodny

Wróćmy teraz do tego strasznego odkrycia, 
a mianowicie, że my: 
1. nie możemy spełnić Bożego przykazania 

miłości;

2. ponieważ nie możemy spełnić tego przy-

Wygnanie Adama i Ewy z raju

background image

8

....

.

kazania w sposób doskonały w naszym 
życiu, jesteśmy nieuniknienie zagrożeni 
przeklęciem przez Boga.

Wszystko w nas musi buntować się przeciw 
takiemu posłaniu. Nie możemy tego zaak-
ceptować...
Tak jak u dzieci, rośnie w nas zarzut (który 
być może próbujemy zdusić z lęku przed 
Bogiem): „To nie jest fair! Jak mogę być 
ukarany za coś, czego nie potrafi ę spełnić?” 
Biblia daje nam na to odpowiedź: On 
stworzył nas dobrymi i doskonałymi. Nasi 
praojcowie, Adam i Ewa, nie byli skazani na 
grzeszność, tak jak my. Posiadali oni wolną 
wolę i z wolnej woli świadomie zniszczyli 
wszystko w sobie i - w konsekwencji - w nas. 
Umyślnie przekroczyli prawo Boże, przez co 
i my jesteśmy w nieszczęściu. 

Pierwsi rodzice rodzili ludzi, którzy we 
wszystkim byli podobni do nich: „… 
urodził mu się (Adamowi) syn, podobny do 
niego jako jego obraz…” (Księga Rodzaju 
5, 3). Jak mogłoby stać się inaczej? Prze-
cież: “Któż czystym uczyni skalane? Nikt 
zgoła.” (Księga Joba 14, 4); albo jak mówi 
Chrystus: “To, co się z ciała narodziło, jest 
ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest 
duchem.” (Ewangelia wg św. Jana 3, 6).
Bez tej nauki grzechu pierworodnego i 
dziedzicznego skażenia rodzaju ludzkiego, 
cierpienie świata pozostaje zagadką. Bez 
niej musielibyśmy zakładać, że Bóg nas źle 
stworzył, i że On jest przyczyną grzechu, 
przyczyną nienawiści, kłótni, rozgoryczenia, 
wojny, itp.. Kto potrafi łby wierzyć w Boga, 
który niewzruszony widzi, jak Jego stworze-
nia walczą i dręczą się wzajemnie?
Nie, uznajmy, że to my, ludzie, sami jeste-
śmy winni zepsucia tego świata. Poczujmy 

na sobie cały ciężar ciemności i bezsensow-
ności naszego istnienia.  

Ja, nędzny człowiek! 

Nędzność sytuacji, w której my – ludzie - 
żyjemy, jest więc następująca: rodzimy się ze 
skłonnością, aby w pierwszym rzędzie dążyć 
do zaspokojenia własnych pożądań i aby 
w razie potrzeby poświęcić temu wszystko 
pozostałe. Każdy może to zaobserwować już 
u niemowlęcia. 
To samolubne założenie zostanie ograni-
czone i pohamowane przez proces wycho-
wania. Niemniej, samo założenie nie znika, 
człowiek zawsze jest skoncentrowany na 
własnym „ja”. Również wtedy, gdy jego 
życie jest poddane ograniczeniom i kiedy 
nie dąży do zaspokojenia swoich pożądań, 
np. seksualnych. Takie sytuacje mają miej-
sce, ponieważ człowiek ów uważa, że inne 
pożądania, np. władza, pieniądze i poważa-
nie, są dla niego ważniejsze. W ten sposób 
powtarzamy ciągle w naszym życiu grzech 
Adama i Ewy. Całe nasze grzeszne życie jest 
potwierdzeniem, a nawet aprobatą tego, co 
oni uczynili.

Bóg nie musi przebaczyć każdemu

Ten, kto poprzez czytanie Biblii odczuł 
nieco świętość Bożą, wie, że ten święty, nie-
skalany grzechem Pan Bóg nigdy nie może 
zaakceptować takiego samolubnego człowie-
ka i przyjąć go w Swojej świętości do Siebie. 
Jeżeli nic się nie zmieni w naszym życiu, 
zanim umrzemy i wejdziemy do wieczno-
ści, to Bóg musi nas wszystkich na zawsze 
odrzucić. Gdy Bóg pewną liczbę ludzi ratuje 
z tej nędzy, podczas gdy innych nie, nie oka-
zuje się On niesprawiedliwy wobec pozosta-
łych. Oni przecież otrzymują tylko to, na to 

background image

9

....

.

zasłużyli. Całe życie myśleli tylko o sobie, 
o spełnieniu własnych pożądań. Bóg był 
bardzo daleki dla nich. Nie zwracali uwagi 
na Tego, Który ich stworzył, lecz kroczyli 
wyłącznie własnymi drogami.

Utracenie doskonałości człowieka

Jest rzeczą dziwną, jak wielu ludzi nie potrafi  
zaakceptować tej nauki. Są bardzo wzbu-
rzeni, słysząc coś takiego i uważają, że Bóg 
powinien każdego zbawić, albo chociażby, 
że powinien On wznieść człowieka ze stanu 
niedoli, którą człowiek sam dla siebie stwo-
rzył. Bóg powinien pozwolić człowiekowi 
powrócić do siebie. Wyraźnie nie rozumieją, 
że tym samym winą naszej nędznej sytuacji 
obarczają Boga. 
Wielu do tego stopnia denerwuje się, słysząc 
głoszenie nauki o grzechu pierworodnym, że 
usiłują ją podeptać, opluć ją i wyszydzić jej 
głosicieli. Skąd tak ostra reakcja? To dlatego, 
że jesteśmy tą nauką biblijną uderzeni w 
najbardziej czuły punkt naszego istnienia. 
Zostajemy przez nią zdemaskowani w na-
szym poczuciu świetności i do głębi zawsty-
dzeni. Biblia nie zamierza nas oszczędzać. 
Bóg mówi w niej do swojego stworzenia. 
Stworzyciel nie ukrywa niczego, lecz jest 
bardzo bezpośredni. On nie chce ukrywać 
prawdy z powodu „grzeczności”. Bóg nie 
jest kimś, kto żebra o naszą życzliwość, łaskę 
i względy. Bóg sam jest żyjącą, głęboko 
przenikającą Prawdą.
Ale dlaczego Bóg mówi do nas w sposób tak 
bezpośredni i radykalny? Czy czyni to, aby 
nas udręczyć?
Nie, Bóg nie szczędzi w demaskowaniu nas, 
ponieważ „On, ... nawet własnego Syna 
nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich 
wydał...” (List do Rzymian 8, 32). Żyjąca 

Prawda Boża jest w tym samym momen-
cie Prawdą zbawczą. O tym w następnym 
rozdziale.

Mowa Boga oznacza życie

Wcześniej jedna uwaga: Objawienie wy-
bierającej łaski Bożej nigdy nie może być 
stosowane jako rodzaj fi lozofi i (co niestety 
ma miejsce w pewnych kręgach).
Nie wolno zapominać, że Biblia nie jest 
księgą, w której znajdziemy systematyczny 
wykład jakiejś nauki, lecz jest to księga, w 
której Stworzyciel mówi do nas, do swoich 
stworzeń. Ta mowa Boża jest pełna bogatej 
i głębokiej treści, nie będąc jednak abstrak-
cyjną nauką. Jest to od początku do końca 
żywa rozmowa. Rozmowa, w której musimy 
odpowiadać, każdy z nas, osobiście.

background image

10

Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę

....

.

III.  W jaki sposób może
      nastąpić nawrócenie?

Może zastanawiasz się, czy ty też musisz się 
nawrócić? Myślisz, że tylko wielcy grzesznicy 
powinni się nawrócić: ludzie, którzy żyją w 
cudzołóstwie, którzy są uzależnieni od alkoho-
lu lub narkotyków, gwałciciele, złodzieje; ci, 
którzy łamią prawo ustanowione i tylko taki 
typ ludzi? Ja czynię dobrze, łożę na Kościół 
i organizacje charytatywne, jestem dobrym 
ojcem lub matką dla 
moich dzieci. 
Wiesz, kto mówił 
podobnie? Był nim 
faryzeusz, który stał 
z przodu w świątyni 
(Ewangelia wg św. 
Łukasza 18, 11). On 
nie kłamał w tym, co 
mówił; było to prawdą, 
ale była to tylko połowa prawdy. On mówił 
o swoim zewnętrznym postępowaniu, które 
było w „porządku”. A jednak Chrystus mówi, 
że po wyjściu ze świątyni Bóg nie uznał go 
za sprawiedliwego. W przeciwieństwie do 
celnika, który będąc grzesznikiem bardzo tego 
żałował i jak mówi Pismo: „...stał z daleka i 
nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz 
bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla 
mnie, grzesznika.” (Ewangelia wg św. Łukasza 
18, 13). O celniku, którego można porównać 
do kolaboranta w czasach okupacji, Chrystus 
mówi, że Bóg miał go za sprawiedliwego!

Odkrycie dokonane dawno temu

Jaki jest tego powód? Bóg jest Bogiem praw-

dy, który nienawidzi kłamstwa. Dlatego też 
Bóg chce przede wszystkim, abyśmy doszli 
do poznania prawdy dotyczącej nas samych. 
To znaczy, abyśmy przyjęli, że za naszymi 
cywilizowanymi i eleganckimi zachowaniami, 
a także pobożnymi słowami - dopóki się nie 
nawrócimy - kryje się świat egoizmu. Na dnie 
naszej duszy leżą różne pożądliwości, które 

mają tylko jeden cel: 
spełnienie naszych 
egoistycznych pra-
gnień. Biblia jednak 
już wiele wieków 
wcześniej dokonała 
tego odkrycia i to w 
sposób daleko bardziej 
radykalny. Przeczytaj 

pierwsze trzy rozdziały 

listu do Rzymian, a szczególnie rozdział 3, 
wersety 9-20. Zauważ zasadniczą różnicę: 
Biblia oskarża zepsucie w nas, jako winę 
wobec Boga, podczas gdy Freud i inni nigdy 
nie chcieli tak na to spojrzeć. Widzieli ten 
problem raczej jako ludzki los lub chorobę.

Czytaj Słowo i módl się o Ducha

Aby dojść do prawdziwego nawrócenia jest 
więc koniecznym, abyśmy dostrzegli na-
szą grzeszną naturą, a także to, że jesteśmy 
całkowicie zepsuci. Musimy wyznać to ze 
złamanym sercem, także jako naszą winę 
wobec Boga. Ale... muszę od razu dodać, 
że nie będziesz potrafi ł dokonać tego sam z 
siebie. Najwyżej możesz dojść umysłem do 

Czytaj Słowo ...

background image

11

....

.

uznania własnej winy. Nasza osoba nie składa 
się jednak tylko z umysłu. Jest jeszcze coś 
głębszego w nas, co Biblia nazywa naszym 
sercem. Serce jest centrum wszystkich naszych 
myśli, także tych złych, jak i negatywnych 
pożądań (Ewangelia wg św. Mateusza 15, 19). 
Nie jesteśmy w stanie sami zmienić go. Sami 
z siebie jesteśmy zdolni tylko grzeszyć. Nigdy 
nie jesteśmy w stanie samodzielnie dojść 
do prawdziwej zmiany naszego serca przed 
Bogiem. Może dojść do tego wyłącznie wtedy, 
kiedy to zadziała w nas sam Pan Bóg. 

W jaki sposób On to czyni? Przez Swoje 
Słowo i Ducha Świętego. To znaczy, że gdy 
chcesz się nawrócić, musisz ciągle czytać i 
medytować Pismo Święte.Oznacza to także, że 
musisz modlić się o światło Ducha Świętego. 
Módl się z pokorą i przyznaj, że nie masz żad-
nego prawa, aby święty Bóg tobie osobiście 
– grzesznikowi - objawił się. Módl się z wiarą, 
nawet gdy ta wiara wydawać ci się będzie 
sucha i wynikająca tylko z twoich racjonal-
nych przekonań (wydająca się tak martwą, 
jak suche rośliny pragnące wody na pustyni). 
Nie przestawaj, ale zawsze módl się z pokorą. 
Wiedz, że nie możesz w żaden sposób zasłużyć 

na wysłuchanie twojej modlitwy. Jeżeli Bóg 
nie wysłuchałby Cię, mimo twoich modlitw i 
błagań, nie stałaby Ci się niesprawiedliwość. 
Wtedy tylko otrzymałbyś to, na co zasłużyłeś. 
Dopóki nie zechcesz tego uznać, dopóki nie 
akceptujesz własnej winy, wciąż masz w sobie 
coś ze wspomnianego faryzeusza i nie będziesz 
uznany przez Boga za usprawiedliwionego. 

Tylko ci, którzy wierzą

Kiedy jednak uznasz, że doszedłeś do poczu-
cia przełamania serca i prawdziwego żalu, 
czy na tej podstawie Bóg jest zobowiązany 
przebaczyć twoje grzechy? Nie, ponieważ 
nawet nie jesteśmy zdolni do prawdziwego 
przeproszenia Boga za obrażenie Go naszymi 
grzechami, popełnionymi przeciw Niemu. 
Nawet w przypadku naszego wielkiego żalu 
za grzechy, Bóg nie ma żadnego obowiązku, 
aby na podstawie żalu przebaczyć nam nasze 
grzechy. My, ludzie, akceptujemy często szcze-
re przeprosiny, ponieważ jesteśmy wzajemnie 
sobie równi i wszyscy dobrze znamy swoje 
braki i niedoskonałości. W przypadku Boga 
jest jednak  inaczej. Jeżeli Bóg przebacza nam 
nasze grzechy, to powód tego przebaczenia 
nigdy nie jest w nas. Jest on tylko i wyłącznie 
w Jezusie Chrystusie, który dla nas umarł i 
jest ubłaganiem za nasze grzechy (1 List św. 
Jana 2, 2). Ale... czy wszyscy ludzie otrzymują 
w takim razie przebaczenie grzechów? Pismo 
Święte jasno mówi, że nie. „Tak bowiem Bóg 
umiłował świat, że Syna swego Jednorodzo-
nego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie 
zginął, ale miał życie wieczne.” (Ewangelia 
wg św. Jana 3, 16). Więc to ci, którzy uwierzą 
w Jezusa Chrystusa otrzymują przebaczenie 
grzechów i życie wieczne. Pismo Święte mówi 
także, że otrzymujemy życie wieczne tylko z 
łaski. Co to znaczy: „z łaski”? 

background image

12

....

.

Łaska jest czymś poza nami

Łaska nie jest czymś, co jest w człowieku - jak 
naucza Rzym - lecz poza człowiekiem. Łaska 
pochodzi od Boga dla zagubionych grzeszni-
ków. Bóg dał Swojego Syna, aby chociaż część 
z nich ratować ku „przebłaganiu przez wiarę, 
mocą jego krwi” (List do Rzymian 3, 25). 
Ta łaska Boża znajduje swoje potwierdzenie 
w Ofi erze Chrystusowej na krzyżu. Tam, na 
Golgocie, ukazane zostało w sposób widoczny 
pełne miłosierdzia nastawienie Boga wobec 
ludzi; tam także zostało ono zrealizowane. Jak 
możemy zostać pojednani z Bogiem? Przez 
to, że Bóg poczytuje nam to, czego dokonał 
Chrystus, tak jakbyśmy sami tego dokonali. 
Bóg rozpościera swoje upodobanie w Swoim 
Umiłowanym nad swoimi wybranymi, 
tymi, których wybrał w Chrystusie już przed 
założeniem świata (List do Efezjan 1, 4). Bóg 
widzi wszystkich, którzy są w Chrystusie, jako 
członków jednego ciała, którego sam Chrystus 
jest Głową. Jest to więc w pełni jednostronny 
czyn Boga. To w Biblii znajdujemy określenie: 
„Jego upodobanie” (Psalm 106, 4; Księga Iza-
jasza 60, 10; Ewangelia wg św. Łukasza 2, 14). 
Można także oddać tę prawdę, używając słów 
potocznych: Panu Bogu po prostu spodobało 
się, aby niektórych obdarzyć łaską. W prze-
ciwnym przypadku wszyscy ludzie ponieśliby 
śmierć wieczną, jako karę za własne grzechy; 
jako skutek potępienia, które spoczywa nad 
całą ludzkością z powodu grzechu Adama.

Nieodparta łaska wiary

Ale w jaki sposób Bóg pozwala tym, których 
powołał i wybrał, posiąść świadomość, że są 
pojednani przez Chrystusa? Dzieje się to przez 
wiarę w Chrystusie. W jaki sposób wiara ta 
zostaje w człowieku wzbudzona? 
Słowo Boże nie tylko ukazuje człowiekowi 

jego grzechy i jego stan niedoli, ale także 
objawia mu Jezusa Chrystusa, jedynego i 
doskonałego Zbawiciela. W konsekwencji  
człowiek  -  grzesznik - jest wręcz „wypchnię-
ty” do Chrystusa. Pod silnym działaniem 
Słowa i Ducha człowiek nie może już postąpić 
inaczej, jak tylko oddać się - w pełni zaufania 
- Jezusowi Chrystusowi, wybawicielowi z nę-
dzy; Temu, który pojednuje z Bogiem. Istotą 
zbawczej wiary jest wierne zaufanie Jezusowi 
Chrystusowi, jako naszemu osobistemu Zba-
wicielowi. Wiara ta ma ponadto szereg innych 
aspektów, pomiędzy innymi zawiera niewy-
powiedzioną wdzięczność za tak niezasłużony 
dar. Wiara oznacza jednocześnie mocną więź 
z Chrystusem, miłość do Niego. Zaufanie 
Mu, mające za podstawę Jego oddanie się na 
krzyżu, skutkuje duchowym ciepłem w nas, 
ciepłem, które trudno daje się opisać. Wiara 
oznacza również koniec - wspólnej wszystkim 
ludziom - samotnej egzystencji. Jest to inten-
sywna relacja miedzy osobą a Osobą, dlatego 
też oznacza ona życie: życie wieczne. Jest to 
pokój, ostateczny pokój. Jest to radość, radość 
ewangeliczna, która jest czymś całkiem innym 
niż radości tego świata. 

Cud dzieje się w nas

Przez wiarę stajesz się innym człowiekiem; 
przeżywasz narodzenie się na nowo. To 
narodzenie się na nowo jest dziełem Ducha 
Świętego i jest bez wątpienia cudem. Bunt i 
opór wobec łaski, które z natury posiadamy, 
oraz dziedziczona wrogość do Boga, zostają 
przez Ducha Świętego złamane i zniesione. 
Duch Święty dociera głęboko do naszego 
wnętrza przez działanie Słowa. Z jednej strony 
jesteśmy pociągnięci przez Słowo, przez Chry-
stusa, który objawia się w tym Słowie, oraz 
przez Ojca, który pociąga grzesznika do Chry-

background image

13

....

.

stusa (Ewangelia wg św. Jana 6, 44).  Jest tam 
także oddech Ducha Świętego, który działa 
w nas, pobudza nas i otwiera nas do ufności 
w Jezusie Chrystusie. Duch Święty uwalnia 
naszą wolę, abyśmy z radością, pozytywnie 
odpowiedzieli na Boże obietnice w Jezusie 
Chrystusie i powierzyli Mu siebie całkowicie.

Owoc tej wiary

Po takim doświadczeniu duchowym, wiara 
nasza powinna przynosić owoce dobrych 
uczynków. Jeżeli codziennie doświadczasz, że 
pomimo tego, że grzeszysz nadal, codziennie 
możesz być pewien przebaczenia grzechów 
przez Jezusa Chrystusa, jak wtedy możesz i 
ty nie być miłosierny wobec tych, którzy do-
konali czegoś złego wobec ciebie? Jeśli wciąż 
w swoim sercu doświadczasz, że łaskawy Bóg 
pamięta o tobie w nędzy Twojego grzesznego 
istnienia, jak wtedy możesz zamykać swoje 
serce wobec potrzeb, które widzisz wokół 
siebie? Ktoś, kto jest w swoim życiowym 
nastawieniu bez miłości, bez miłosierdzia, 
skąpy, chciwy i samolubny, ktoś taki nie może 

doświadczyć przebaczenia grzechów w ser-
decznej wspólnocie z Chrystusem. Jeśli uważa 
on pomimo tego, że jest wierzący, to – trzeba 
to jasno powiedzieć - jego „wiara” w takim 
przypadku nie jest wiarą żywą, zbawiającą. W 
najlepszym przypadku może być tylko „wiarą” 
intelektualną, która nie dotknęła jego serca. 
Nie jest to wiara chrześcijan...

Na nic nie zasługujemy wobec Boga

Mimo tego, że przez wiarę staliśmy się „no-
wym stworzeniem” w Chrystusie (por. 2 List 
do Koryntian 5, 17), jednak stary człowiek 
nadal w nas pozostaje. Codziennie, wciąż 
będziemy się potykać (por. List św. Jakuba 3, 
2). Z tego też powodu wiemy, że codziennie 
musimy żyć z łaski i musimy się modlić: 
„Wybacz nam nasze grzechy”. Także psalmi-
sta wiedział o tym, mówiąc: „Jeśli zachowasz 
pamięć o grzechach, Panie, Panie, któż się 
ostoi? Ale Ty udzielasz przebaczenia...” (Psalm 
130, 3-4). Dlatego zdecydowanie nie możemy 
zgodzić się z Soborem Trydenckim, który 
głosi, że: „Jeżeli ktoś twierdzi, że usprawiedli-

background image

14

....

.

wiony człowiek… naprawdę nie zasłużyłby 
na życie wieczne przez swoje uczynki... niech 
będzie przeklęty (anatema sit).” (sesja szósta, 
kanon 32). Prorok Izajasz może tylko wyznać: 
„My wszyscy byliśmy skalani, a wszystkie 
nasze dobre czyny jak skrwawiona szmata. My 
wszyscy opadliśmy zwiędli jak liście, a nasze 
winy poniosły nas jak wicher.” (Księga Izaja-
sza 64, 5). A Daniel tak się modlił: „Zgrzeszy-
liśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość 
i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich 
przykazań. Pan, Bóg nasz, zaś jest miłosierny 
i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy 
się przeciw Niemu.” (Księga Daniela 9, 5 i 9).
Skąd zatem płynęłaby nasza śmiałość, by móc 
powiedzieć że „zasłużyliśmy na wieczne życie 
przez nasze uczynki”?

Daj się zjednoczyć z Bogiem

Co musisz robić aby otrzymać tę wiarę? 
Jeszcze raz powtórzmy, że wiara jest wyłącznie 
darem Boga (List do Efezjan 2, 8). Nic więc 
nie możesz uczynić, aby ją otrzymać. Apostoł 
Paweł pisze z tego powodu: „pojednajcie 
się z Bogiem” (por. 2 List do Koryntian 5, 
20). W oryginalnej,  greckiej wersji Nowego 
Testamentu jest napisane dosłownie: „Dajcie 
się pojednać z Bogiem”. Musisz dać Bogu 
możliwość, aby dokonał swojej pracy: daj 
się nawrócić przez Boga. Paweł prosi swoich 
czytelników, aby nie przeciwstawiali się Bogu, 
nie opierali się Bogu, ale aby dali Mu działać. 
Mimo tego, że człowiek nie byłby w stanie 
opierać się sile i skuteczności łaski, jednak 
zwycięstwo miłości Bożej nad naszą niechęcią 
dzieje się w atmosferze ludzkiej odpowiedzial-
ności. Bóg nie traktuje nas jak pozbawionych 
własnej woli automatów. On wychodzi nam 
naprzeciw, nam jako osobom. 
Wspaniałość cudu nowego narodzenia się 

i nawrócenia polega na tym, że nie jest on 
gwałtem na naszej ludzkiej naturze, lecz jest 
podniesieniem jej na nowo, zmartwych-
wstaniem i uwolnieniem. Daj się pojednać z 
Bogiem, dlatego słuchaj Jego głosu. Znaj-
dziesz to tylko w Piśmie Świętym. Rozważaj 
cały czas Słowo Boże, nawet kiedy Słowo 
to dotknie Cię jak nóż i odkryje w Tobie 
wszystko, wszystkie Twoje myśli, pochodzące 
z Twojego serca. „Żywe bowiem jest słowo 
Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz 
obosieczny, przenikające aż do rozdziele-
nia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne 
osądzić pragnienia i myśli serca.” (List do 
Hebrajczyków 4, 12)
Daj się pojednać z Bogiem. Módl się o Ducha 
Świętego. Módl się bez przerwy. 

Bądź uczciwy

Bądź uczciwy wobec siebie. Zobacz w sobie 
wyraźnie to, co odciąga Cię od Boga, przyczy-
nę twojej niechęci pojednania się z Bogiem. 
Patrz na te pożądaniach, które szukają tylko 
spełnienia. Uznaj, że jesteś niewolnikiem 
twoich namiętności, niewolnikiem świata, 
którego pragniesz, niewolnikiem twoich 
pieniędzy, twojej sławy, kariery. Nie próbuj 
tego ukrywać lub lekceważyć, lecz przyznaj 
szczerze, że nie potrafi sz, ale też, że nie chcesz. 
Niech cud nawrócenia nastąpi w Tobie. Niech 
„radość niewymowna i pełna chwały” (por. 
1 List św. Piotra 1, 8) wypełni Cię swoim 
pięknem. Niech nie będzie tak, aby grzeszne 
zamysły ludzkie zniewoliły Cię poprzez różne 
reguły, by móc się chwalić Twoim ciałem (por. 
List do Galatów 6, 13). Patrz tylko na Chry-
stusa, a nie na ludzi i ludzkie wymysły. Oddaj 
się Ojcu, aby pociągnął Cię do Chrystusa 
(Ewangelia wg św. Jana 6, 44).

background image

15

Bóg, z miłującymi Go, współdziała dla ich dobra

....

.

IV.  Jednak rozmowa

Widzisz jak ważne są to pytania, bo doty-
czą one wieczności. Ponieważ wiem, jak 
bardzo jest to ważne, dlatego tak trudno 
jest mi mówić o tym spokojnie. Dusze 
ludzkie mogą w każdej chwili zginąć na 
wieczność. Jeżeli chodzi o takie rzeczy, sie-
dzę nerwowo na krawędzi krzesła. Wierzę 
jednak, że nasza rozmowa może przynieść 
właściwy efekt. Jest to możliwe, ponieważ 
wiem z Biblii, że „nie zależy od tego, kto 
go chce lub o nie się ubiega, ale od Boga, 

który okazuje miłosierdzie.” (List do Rzy-
mian 9, 16)

Jaka jest Twoja reakcja?

„Jeżeli zbawienie jest przez wiarę, a nie z 
uczynków, wtedy mogę sobie żyć jak chcę, i 
tak znajdę się w niebie”. 
Apostoł Paweł, który z całą mocą głosił 
„zbawienie tylko przez wiarę, tylko na pod-
stawie łaski”, już przewidział takie wnioski. 
Pisze on: „Czyż mamy trwać w grzechu, 

background image

16

....

.

aby łaska bardziej się wzmogła? żadną 
miarą! Czy mamy dalej grzeszyć dlatego, że 
nie jesteśmy już poddani Prawu, lecz łasce? 
żadną miarą!” (List do Rzymian 6, 1. 15)
Jest rzeczą bardzo ważną, abyśmy wiedzie-
li, co Paweł rozumie, mówiąc: „wierzyć w 
Chrystusie”. Rozwinę tę myśl w dalszej 
części rozdziału.  
Według pierwszego Soboru Watykańskie-
go wiarą jest przyjęcie prawdy, którą Bóg 
objawił i podaje do wierzenia przez Swój 
Kościół (którym w rozumieniu soboru jest 
jedynie Kościół Rzymsko-katolicki). Jeżeli 
przez taką wiarę miałbyś być zbawiony, to 
wiadomo, że taka wiara nie zmieni twojego 
życia, taka wiara pozostanie na poziomie 
umysłu. Taka wiara nie dotknie serca 
człowieka.

Wierzyć to przyjąc Chrystusa

Szatan też ma wiarę rozumową (por. List 
św. Jakuba 2, 19), a jednak drży i zostanie 
w ogniu;  przez taką wiarę nie otrzyma 
życia wiecznego.
Niestety, wielu chrześcijan-protestantów 
także nie doznaje pokoju z powodu takiej 
wiary. Szatan przynajmniej jeszcze drży 
mając taką wiarę, lecz tacy chrześcijanie 
w ogóle nie mają pojęcia świętości Bożej. 
Obrażają Go myśląc, że przyjmie ich On 
później serdecznie, nawet jeśli dzisiaj stają 
przed Nim z sercem, które żyje w grzechu.
W Ewangelii wg św. Jana 1, 12 czytamy: 
“Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, 
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, 
tym, którzy wierzą w imię Jego” – więc nie: 
„wszystkim, którzy to przyjęli”.
Wiara w Chrystusa jest oddaniem się Mu. 
Wtedy już nie postrzegasz Go, jako jakąś 
prawdę poza sobą, lecz idziesz do Niego, 

do żywej Prawdy. Wtedy dostąpisz relacji z 
Nim. Wtedy będziesz uczestniczyć w Nim.
Jesteś nadal niezależny, lecz jesteś pociąga-
ny do Niego z miłością. On bierze Cię na 
swoje ręce, a jednocześnie ty sam rzucasz 
się w ręce tego Dobrego Pasterza.
Wiara jest ciągłym osobistym spotkaniem 
z Chrystusem. Pan oddał siebie dla mnie, 
dlatego nie mogę odpowiedzieć inaczej, jak 
tylko oddając się Mu całkowicie. Wiara jest 
prawdziwym pojednaniem z Chrystusem. 
W głębokości duszy powstaje przez wiarę 
jedność między Chrystusem, który mnie 
miłuje, a mną, który miłuję Chrystusa.

Krzew winny i latorośle

Jezus zilustrował tę jedność przypowieścią o 
krzewie winnym i latorośli. „Ja jestem krze-
wem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa 
we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc 
obfi ty, ponieważ beze Mnie nic nie możecie 
uczynić.” (Ewangelia wg św. Jana 15, 5)
Słyszysz tutaj, że ktoś, kto taką żywą wiarą 
jest związany z Chrystusem, w sposób nie-
mal automatyczny przynosi owoce, którymi 
są dobre uczynki. Przecież latorośl sama nic 
nie musi czynić: dopóki tylko jest związa-
na z krzewem winnym, przynosi owoce w 
wyniku tej żywej jedności. 
Tak też Chrystus działa w tych, którzy są 
Jego. Czyni to darując im Swojego Ducha. 
Dlatego czytamy: „Owocem zaś ducha jest: 
miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzej-
mość, dobroć, wierność”. (List do Galatów 
5, 22)
Ci, którzy nie widzą żadnych owoców 
Ducha u siebie, wiedzą, że nie są związani 
przez żywą wiarę z Chrystusem. Jezus sam 
powiedział: „Strzeżcie się fałszywych pro-
roków, którzy przychodzą do was w owczej 

background image

17

....

.

skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 
Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera 
się winogrona z ciernia albo z ostu fi gi? Tak 
każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, 
a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może 
dobre drzewo wydać złych owoców, ani złe 
drzewo wydać dobrych owoców.” (Ewange-
lia wg św. Mateusza 7, 15-18)

Sam od siebie

Musisz mnie jednak dobrze rozumieć. To 
„automatyczne” przynoszenie dobrych 
owoców nie oznacza, że możemy pozostać 
bierni. Tego także latorośl nie robi. Latorośl 
sama przetwarza soki, które płyną do niej z 
krzewu. Tak też Duch Święty przysposabia 
nas do pracy nad sobą.
Ponieważ przez Ducha Świętego zostaje-
my coraz mocniej związani z Chrystusem, 
tym samym przyjmujemy postawę życia 
Chrystusa. Rozwiniemy alergię na grzech. 
Zaczynamy coraz bardziej nienawidzić 
grzechu. Możemy nawet złościć się na wła-
sny egoizm, kiedy znowu szukać będzie on 
swojego spełnienia. 
Po dokonaniu u siebie odkrycia miłości 
Chrystusa doznajemy odpoczynku. Sprawia 
nam radość, kiedy widzimy, jak z upływem 
czasu nasze reakcje stają się coraz bardziej 
łagodne, jak rozwija się w nas postawa 
miłosierdzia, cierpliwości, dobroci, wyrozu-
miałości, opanowania siebie. 
Nie jest to powodem dumy i pychy, 
ponieważ jest to owoc Chrystusa, który 
mieszka w nas i który wszystko to stwarza 
w nas przez Słowo i Ducha Świętego. Ale 
to wszystko dzieje się tylko poprzez wiarę. 
Wiara nie jest więc tylko bierna, otrzymu-
jąca. Z wiarą rzucamy kotwicę wszystkich 
naszych oczekiwań w Chrystusie, dlatego 

wiara oznacza żywą relację z Chrystusem. 
Jest to relacja zależności, pokoju, szacunku 
i zaufania. 

Ale co z zapłatą? 

Pismo Święte przecież mówi o zapłacie? 
Zapłata, to znaczy zasługa. A zatem otrzy-
mujemy chwałę niebiańską na podstawie 
naszych zasług? Rzeczywiście Biblia używa 
kilkakrotnie  słowa „zapłata”. Najwyraźniej-
szy przykład znajduje się w Apokalipsie św. 
Jana 22, 12, gdzie Chrystus mówi: „Oto 

Ja jestem krzewem winnym…

17

background image

18

....

.

przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze 
Mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest 
jego praca”. Jesteśmy skłonni, aby powie-
dzieć, że odpłata nie dzieje się na podstawie 
wiary i łaski, lecz na podstawie zasłużonego 
wykonania jakiegoś dzieła. Ale kiedy czy-
tamy nieco dalej, słyszymy: „Kto odczuwa 
pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech 
wody życia darmo zaczerpnie.” (Apokalipsa 
św. Jana 22, 17) Czy wersety 12 i 17 znaj-
dują się we wzajemnej sprzeczności? 

Wierzyć w Chrystusie

Gdy wydaje nam się, że jeden tekst w Biblii 
zaprzecza drugiemu, musimy “porównywać 
Pisma z Pismem”. To znaczy, że musimy 
szukać innych miejsc w Piśmie Świętym, 
który mogą wyjaśnić tę „sprzeczność”, by 
odkryć, że teksty te w istocie nie są sobie 
przeciwstawne. 
Myślę, że taki tekst znajdujemy w Ewan-
gelii wg św. Jana rozdz. 6. Jezus powie-
dział Żydom, że powinni „ troszczyć się o 
pokarm, który trwa na wieki, a który da 
wam Syn Człowieczy”. Żydzi pytają: „Cóż 
mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła 
Boże?” Wtedy Jezus odpowiada: „Na tym 
polega dzieło Boga, abyście uwierzyli w 
Tego, którego On posłał” (Ewangelia wg 
Jana 6, 27-29).
Jest napisane „ta praca”, a nie „jakaś” praca. 
Wszystko, co Żydzi mają czynić, jest wie-
rzyć w Chrystusie, wtedy wszystko będzie 
w należytym porządku, ponieważ sam 
Chrystus nadaje ten porządek.

Tak więc mogliśmy zrozumieć słowo „za-
płata”. Niemniej, może dalsze porównania 
pozwolą nam to jeszcze głębiej wyjaśnić.
Istnieją sytuacje, kiedy obywatel może 

otrzymać jakieś (prawnie przysługujące 
mu) świadczenie. Wymaga to tylko wy-
pełnienia odpowiedniego wniosku. Jeżeli 
nie wypełnisz wniosku, nic nie dostaniesz. 
Podobnie, gdybyś przyniósł wypełniony 
wniosek po terminie, urzędnik powie, że 
nie może go już akceptować, ponieważ jest 
za późno, i że byłeś niedbały.
 Ci, którzy na czas oddali wypełniony 
wniosek mogą otrzymać owo świadczenie. 
Czy oni „zarobili”  na nie? Nie, nie było 
to zapłatą za czynności, które wykonali. 
Jednak mogli powiedzieć: moje staranie 
zostało wynagrodzone. Musiałem trochę 
poświęcić czasu, aby dobrze wypełnić 
wniosek, ale teraz mam świadczenie. A ten, 
który był niedbały, może powiedzieć, że 
nie, że nie dołożył starania...

Panny roztropne i nierozsądne

Tak Chrystus wymaga wiary w Niego. 
Kto odmawia, nic od Niego nie dostanie. 
Kto natomiast wierzy w Niego, otrzyma 
dar od Chrystusa, „świadczenie”, którym 
jest życie wieczne. Nikt jednak nigdy nie 
zasłuży nań. Na otrzymanie daru przecież 
nie możesz zasłużyć, bo wtedy nie jest już 
on darem, lecz jest wypłatą wynagrodzenia 
lub honorarium.
Apostoł Paweł powie to bardzo mocno: 
„Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze wzglę-
du na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby 
już łaską.” (List do Rzymian 11, 6) Jezus 
mówi to samo w przypowieści o mądrych 
i nierozsądnych pannach. Panny nieroz-
sądne nie miały wystarczającej ilości oleju 
do swoich lamp. Gdy pan młody przyszedł 
spóźniony, już nie było czasu, aby dokupić 
oleju. Mądre panny natomiast mogły wejść 
z panem młodym do sali weselnej. Kiedy 

18

background image

19

....

.

panny nierozsądne chciały później także 
wejść i prosiły: „panie, panie, otwórz nam”, 
pan młody im odpowiedział: „zaprawdę, 
powiadam wam, nie znam was” (Ewangelia 
wg św. Mateusza 25, 1-12).
O pannach nierozsądnych obserwatorzy 
powiedzieliby na pewno: „to głupie, z 
własnej winy nie mogły wejść, nie były 
gotowe”. 
Podobnie i my musimy sprawdzić, czy 
mamy wystarczającą ilość oleju w lam-
pach naszej duszy. Jest to olej naszej wiary, 
wtedy, kiedy Chrystus przyjdzie po nas w 
momencie naszej śmierci. Jeżeli wtedy na-
dal nie będziemy wierzyć, Chrystus powie 
nam: „Nie znałem was”. To, że my pozna-
jemy Chrystusa, a Chrystus zna nas, dzieje 
się tylko na drodze wiary. 

Osobiście, dla Ciebie

Dobiegam już do końca tej broszury i mu-
szę się bardzo osobiście zwrócić do Ciebie, 
drogi czytelniku. 
Bardzo bym chciał, abyś też otrzymał to, co 
ja otrzymałem, tylko przez wiarę. Całą tę 
chwałę, który mamy w Chrystusie, tę obej-
mującą, przebaczającą miłość, tę pewność, 
że On mnie miłuje, to oczekiwanie tej 
ziemi pełnej światła, do której mogę wejść 
po śmierci i gdzie mogę na zawsze być u 
Boga Ojca.
Teraz już wiesz co musisz robić, aby to 
otrzymać, jakiej „pracy” („uczynków”) wy-
maga od nas Chrystus: zaufania Mu w wie-
rze, całkowitego, bezwarunkowego oddania 
Mu się. Dlaczego miałbyś zignorować to 
zaproszenie Chrystusa: „Zaprawdę, zapraw-
dę, kto we mnie wierzy ma życie wiecznie”? 
Dlaczego to odkładać? Czy jeszcze myślisz, 
że różne przyjemności świata są w stanie 

zaspokoić pragnienie Twojej duszy? 
Pismo Święte mówi: „Dziś, jeśli głos Jego 
usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych 
jak w buncie! ... Którym to zaś złożył przy-
sięgę, że nie wejdą do Jego odpoczynku, 
jeśli nie tym, którzy nie byli posłuszni?” 
(List do Hebrajczyków 3,15. 18).
List do Hebrajczyków dodaje jeszcze tę 
konkluzję: „Widzimy zatem, iż nie mogli 
wejść z powodu niedowiarstwa” (List do 
Hebrajczyków 3, 19). 
Jeżeli więc potem zapukasz do bram nieba, 
nie zostanie Ci odmówiony wstęp z powo-
du wielu grzechów, których bez wątpienia 
dokonałeś. Myśl o celniku, który modlił się 
w świątyni, lub myśl o łotrze obok Jezusa 
na krzyżu. Tylko wtedy, gdy odmówiłeś 
oddaniu się w wierze Chrystusowi, nie 
będziesz mógł wejść do niebiańskiego raju, 
oazy pokoju i radości. 
Jeszcze raz zadaję Ci pytanie: dlaczego 
jeszcze odkładasz oddanie się Chrystusowi? 
W każdej chwili śmierć może nas napaść i 
wtedy będzie już za późno.
„Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie” (por. List 
do Hebrajczyków 3, 7). Dziś … w tej 
chwili.

19

background image

A sprawiedliwy z wiary żyć będzie

20

....

.

H.J. Hegger

Pastor Herman Hegger, Holender (ur. 
1916),
 wychował się w Kościele Rzymsko-
katolickim, gdzie w 1940 r. otrzymał święce-
nia kapłańskie. 
Podobnie jak ks. dr Marcin Luter i wielu 
księży współcześnie, przeszedł on swoistą 
walkę duchową. Jest to walka człowieka, któ-
ry odkrywszy prawdziwe znaczenie Ewangelii 
zaczyna rozumieć, że sam z siebie nie może 
osiągnąć takiego stopnia sprawiedliwości 
wobec Boga, aby dzięki temu móc osiągnąć 
zbawienie. Wyzwolenie i pokój serca osiąga 
dzięki głębokiemu odkryciu, że to Jezus 
Chrystus przyszedł na świat, aby dokonać 
względem Boga Ojca dzieła pozwalającego 
człowiekowi być (prawdziwie i wyłącznie na 
podstawie dzieła Chrystusowego) uspra-
wiedliwionym wobec Boga i tylko w Nim 
winien pokładać nadzieję.

W 1948 r. odszedł z Kościoła Rzymsko-
katolickiego, by z czasem zostać pastorem 
protestanckim i poświęcić się głoszeniu 
Ewangelii łaski. 
Jest on jednocześnie założycielem fundacji 
„In de Rechte Straat” (Na Prostej Ulicy) 
w Holandii, której polskim dziełem jest 
„Augustinus”.  

Pastor Hegger w swojej broszurze nawiązuje 
(w sposób bezpośredni i nieskomplikowany) 
dialog z czytelnikiem, by ten mógł poznać 
naukę Chrystusa i Apostołów w tak palącej 
kwestii jaką jest osiągnięcie życia wiecznego. 
Nie pochodzi ono od nas, lecz jest darem 
Bożym (por. List do Efezjan rozdz. 2). 
Poznaj i ty, na podstawie Słowa Bożego, jak 
jest zbudowany most na drugą stronę.