background image

 

Trzy poglądy na temat interwencjonizmu 

państwowego – Röpke, Hayek, Keynes

 

 

Autor: Adrián Ravier 
Źródło: 

opinion.infobae.com

 

Tłumaczenie: Monika Butryn

 

 

Odłóżmy  na  chwilę  na  bok  keynesizm,  społeczną  gospodarkę  rynkową  i 

szkołę  austriacką.  Skupmy  się  na  trzech  konkretnych  ekonomistach:  Johnie 
Maynardzie  Keynesie,  Wilhelmie  Röpkem  i  Friedriechu  Hayeku.  Jeśli  mój  tok 

myślenia  jest  prawidłowy  i  umiejscowienie  filozofii  politycznej  i  myślenia 
ekonomicznego  Röpkego  pomiędzy  pracami  Keynesa  a  dziełami  Hayeka  jest 
poprawne,  artykuł  ten  posłuży  jako  próba  odpowiedzi  na  pytanie:  do  jakiego 
momentu? 

W sposób ugodowy spróbuję ukazać podobieństwa i różnice pomiędzy tymi 

trzema  najwybitniejszymi  myślicielami  XX  wieku.  Moim  celem  ostatecznym  jest 
wyciągnięcie  wniosków  z  tego  porównania,  które  ukażą  nam  mity  wynikające 
często  z  tego  typu  zestawień.  Marcelo  Resico  tak  opisuje  myśl  Röpkego:  „[...] 
Jego podejście wyraźnie się wyróżnia, z jednej strony na tle gospodarki planowej 
(centralne 

planowanie, 

faszystowski 

korporacjonizm, 

interwencjonizm 

państwowy),  z  drugiej  na  tle  gospodarki  wolnorynkowej  rozumianej  w  duchu 
leseferyzmu, 

która  wyklucza  państwowy 

interwencjonizm  w  sprawy 

gospodarcze”

1

Lucas  Beltrán  Florez  przedstawia  tę  kwestie  w  inny  sposób,  pokazując 

Röpkego,  który  dopuszcza  ingerencje  konformistyczne  w  gospodarkę, 
odrzuciwszy  ingerencje  nonkonformistyczne:  „różnicę  pomiędzy  ingerencją 
konformistyczną  a  nonkonformistyczną  widać  w  systemie  regulacji  transportu 
drogowego. Gdy regulacja ta ogranicza się (jak w rzeczywistości) do obowiązku 
zdania  egzaminu  na  prawo  jazdy,  wyznaczania  tras  objazdowych  i  wydawania 

instrukcji  na  temat  najbardziej  optymalnego  sposobu  prowadzenia  pojazdu, 
spełnia swoją podstawową misję, a każdy może w dowolny sposób udać się tam, 

                                                 

1

 Resico, Marcelo F., La estructura de una economía humana, Reflexiones en cuanto a la 

actualidad del pensamiento de W. Röpke, Educa (Buenos Aires), 2008. 

background image

 

gdzie  chce,  kiedy  chce  i  jak  chce  —  ten  typ  regulacji  odzwierciedla 
interwencjonizm  konformistyczny.  Jego  przeciwieństwo,  interwencjonizm 
polegający  na  ingerencjach  nonkonformistycznych,  byłby  analogią  sytuacji,  w 
której  regulacja  ruchu  drogowego  polegałaby  na  absurdalnych  próbach  kontroli 
ruchu  każdego  pojazdu  po  kolei  —  porównywalnej  do  porządku  stosowanego  w 
wojsku,  gdzie  dowódca  kontroluje  każdego  ze  swoich  podwładnych  w  oddziale”. 
Röpke  uważa,  że  wyeliminowanie  zjawiska  ingerencji  nonkonformistycznej  i 

racjonalne  stosowanie  ingerencji  konformistycznych,  skupione  na  osiągnięciu 
prawidłowego  funkcjonowania  gospodarki  wolnorynkowej  i  wprowadzenie 
programu  „trzeciej  drogi”,  to  czynniki  niezbędne  dla  funkcjonowania 
społeczeństwa  w  sposób  zdrowy  i  stabilny.  Jednak  w  związku  z  programem 
„trzeciej drogi” nasuwa się kolejne pytanie: czy Keynes i Hayek nie mieli takiego 
samego zdania na ten temat? 
 
Keynes i Röpke 
Skupimy  się  najpierw  na  Keynesie,  którego  nazwać  można  obrońcą 
interwencjonizmu  państwowego.  Ricardo  Crespo  ujmuje  to  w  ten  sposób,  że 

„przypadek  Keynesa  jest  przykładem  społecznej  konstrukcji  rzeczywistości,  w 
której  postać  Keynesa  nie  zawsze  pokrywa  się  z  mitem  o  Keynesie.  Można 
stwierdzić,  iż  prawdopodobnie  największym  błędem  Keynesa  było  zatytułowanie 
swojego największego dzieła „Ogólną teorią”, jeśli uznać, że jego przemyślenia i 
wnioski  z  1936  roku  dotyczyły  jedynie  konkretnego  przypadku  gospodarki 
ogarniętej  bezrobociem  i,  przede  wszystkim,  wykazującą  cechy  specyficzne  dla 
wielkiego  kryzysu  lat  trzydziestych.  Według  Richarda  Kahna,  jego  przyjaciela  i 
ucznia,  zbrukano  w  ten  sposób  jego  imię.  Z  biegiem  czasu  (i  z  pomocą 
działalności  złych  polityków),  zaczęto  kojarzyć  je  z  inflacją  oraz  działaniami 

fałszywymi  i  uproszczonymi,  bezrobociem  i  silnym  interwencjonizmem 
państwowym.  Jednak,  jak  podsumowuje  Crespo,  Keynes  zgodziłby  się  z 
przypisywanymi  sobie  rozwiązaniami  jedynie  w  przypadkach  zaistnienia 
znaczących  ograniczeń  i  niuansów  (i  w  określonych  okolicznościach).  Dlatego  w 
1946, czyli w roku swojej śmierci, miał rzec: „nie jestem keynesistą”

2

W  ten  sposób  docieramy  do  Keynesa,  którego  teoria  interwencjonizmu 

                                                 

2

  Crespo  Ricardo,  „John  Maynard  Keynes,  un  economista  profundamente  anti-

keynesiano”, Revista digital La Escuela Austríaca en el Siglo XXI. 

background image

 

gospodarczego  ogranicza  się  jedynie  do  „określonych  przypadków”.  To  samo 
można  powiedzieć  o  społecznej  gospodarce  rynkowej  Röpkego.  Resico 
precyzyjnie  ukazuje  podstawy  gospodarki  wolnorynkowej  powstałe  w  myśli 
Röpkego, opierające się na prawidłowym rozumieniu spontanicznych nakazów w 
ramach  instytucjonalnych,  społecznych  i  proetycznych.  Ale  w  jakich 
okolicznościach  Röpke  uznałby,  że  prawidłowe  funkcjonowanie  gospodarki 
wolnorynkowej jest zagrożone? Hansjörg Klausinger, opisujący Röpkego i innych 

niemieckich myślicieli jako protokeynsistów, wyjaśnia, iż nasz bohater dopuściłby 
istnienie  polityki  ekspansywnej  jedynie  w  specyficznych  okolicznościach,  mając 
na  myśli  „depresję  wtórną”  —  zgodnie  z  precyzyjnym  podziałem  na  depresję 
pierwotną  i  wtórną  autorstwa  Röpkego

3

.  Ta  pierwsza  dotyczy  jakiegokolwiek 

kryzysu  gospodarczego  o  zwykłym  przebiegu,  który  występuje  w  każdym  cyklu 
ekonomicznym  i  jest  niezbędny  w  celu  likwidacji  nadwyżki  inwestycji 
wygenerowanych  w  etapie  boomu.  Tutaj  można  by  nazwać  Röpkego 
„likwidacjonistą”,  jako  że  nie  proponuje  środków  politycznych  w  takiej  sytuacji. 
Kryzys  wtórny  sięga  jednak  krok  dalej  od  eliminacji  błędów  wynikłych  z 
nadmiernych wydatków na inwestycje. Mowa o kryzysie karmiącym się własnymi 

zasobami,  który  pociąga  za  sobą  niepotrzebne  zniszczenie  kapitału  i  nie  jest  w 
stanie zakończyć się bez pomocy z zewnątrz. 

Dla  przykładu  w  2001  roku  krótkookresowa  stopa  procentowa  w  Stanach 

Zjednoczonych  wynosiła  6,75  proc.  Tak  zwany  kryzys  dot-comów  stworzył 
zagrożenie  dla  wzrostu  gospodarczego  i  stopy  zatrudnienia,  zmuszając  prezesa 
Fedu do obniżenia stopy procentowej o 1 proc. Analitycy zgodnie stwierdzili, że 
rzeczona  stopa  pozostawała  przez  zbyt  długi  czas  na  zbyt  niskim  poziomie,  co 
doprowadziło  do  powstania  bańki  mieszkaniowej.  W  2004  roku,  w  związku  z 
niebezpieczeństwem  zwiększenia  się  inflacji,  Greenspan  zdecydował  się 

podwyższyć  stopę  procentową,  a  rynek  nieruchomości,  utrzymany  dzięki  owej 
polityce  płynności,  załamał  się.  Hayek  i  Röpke,  znajomi  z  Mont  Pelerin  Society, 
zgodnie  twierdzili,  że  wyjście  z  kryzysu  możliwe  jest  pod  warunkiem  likwidacji 
projektów inwestycyjnych, które powstały dzięki niskiej stopie procentowej. Lecz 
wiedzieli,  że  jeśli  stopa  procentowa  rośnie  powyżej  swojego  naturalnego 
poziomu,  powstaje  jeszcze  większy  problem.  Konkretniej:  co  dzieje  się,  gdy 

                                                 

3

 Klausinger, Hansjörg, „German anticipations of the keynesian revolution?: The case of 

Lautenbach, Neisser and Röpke”. 

background image

 

stopa procentowa wzrasta powyżej 10%? Nie tylko znikają projekty inwestycyjne 
wynikłe  ze  sztucznej  obniżki  stopy  procentowej,  ale  również  inne,  które  nie 
zostałyby  zlikwidowane  w  przeciwnej  sytuacji.  Konieczna  eliminacja  inwestycji 
służy  naprawie  błędów  polityki  łatwego  kredytu,  które  towarzyszą  kryzysowi 
pierwotnemu. Niepotrzebna likwidacja inwestycji wiąże się z kryzysem wtórnym i 
jest  efektem  wzrostu  stopy  procentowej  powyżej  poziomu  naturalnego.  Można 
było tego uniknąć, gdyby Fed, pogrążony w kryzysie, zwiększył bazę monetarną, 

kupując obligacje na otwartym rynku. 

Röpke  dodaje,  iż  tego  typu  ruch  może  okazać  się  niewystarczający,  by 

zatrzymać  kryzys  wtórny  i  w  związku  z  tym  musi  towarzyszyć  mu  polityka 
fiskalna  zapewniająca  wysoki  popyt  na  kredyty,  które  polityka  łatwego  kredytu 
wprowadza  na  rynek.  Podczas  gdy  obaj  dopuściliby  politykę  ekspansywną  w 
sytuacjach  szczególnych,  to  właśnie  w  tym  miejscu  Röpke  jasno  i  wyraźnie 
odcina się od interwencjonizmu keynesistowskiego. 
 
Hayek i Röpke 
Hayek z kolei jest reprezentantem  leseferyzmu, który  „nie dopuszcza ingerencji 

państwa  w  sprawy  gospodarcze”.  Trzeba  jednak  wiedzieć,  że  Hayek  również 
godził  się,  by  w  „szczególnych  okolicznościach”  wykonawcy  polityki  publicznej 
reagowali  w  opisanej  wyżej  sytuacji.  Posługując  się  terminami  znanymi  z 
twierdzenia  o  ilościowej  teorii  pieniądza  (MV  =  PY,  gdzie  M  — nominalna  podaż 
pieniądza, V — szybkość obiegu pieniądza, P — ogólny poziom  cen, Y — realna 
wielkość  produkcji),  Hayek  proponuje  utrzymanie  MV  jako  wielkości  stałej. 
Wynikają z tego dwie konsekwencje. Po pierwsze, dopuszcza się, że następstwem 
wzrostu  produkcji  i  wynikłym  z  niego  wzrostem  gospodarczym  (Y)  jest  obniżka 
cen  (P).  Już  w  1931  roku,  w 

Cenach  i  produkcji

,  Hayek  pisał:  „To,  że  nie  ma 

żadnego zagrożenia  w tym,  iż ceny spadają, gdy  produkcja rośnie, podkreślane 
było  wiele  razy,  chociażby  przez  A.  Marshalla,  N.  G.  Piersona,  W.  Lexisa,  F.  Y. 
Edgewortha,  F.  W.  Taussiga,  L.  Misesa,  A.  C.  Pigou,  D.  H.  Robertsona  i  G. 
Haberlera”. 

Należy  jednak  w  tym  miejscu  odróżnić  proces  deflacji,  który  wynika  ze 

wzrostu  produkcji,  od  procesu,  który  ma  miejsca  w  ostatnich  etapach  cyklu 
ekonomicznego,  o  czym  zapominają  ekonomiści  będący  zwolennikami  polityki 
antydeflacyjnej.  Ten  drugi  przypadek  zachodzi  w  obliczu  wtórnej  zapaści 

background image

 

kredytowej,  gdy  władza  monetarna  rozszerza  bazę  monetarną.  Mówiąc  krótko, 
pierwotna  ekspansja  służy  naprawie  wtórnej  zapaści.  Hayek  jednak  nie  mówił 
nigdy  o  łączeniu  tego  typu  polityki  monetarnej  z  polityką  fiskalną.  Skupiał  się, 
tak  jak  Röpke,  nie  na  uniknięciu  samego  procesu  dostosowania  koniecznego  w 
sytuacji nadwyżki  inwestycji (które raczej nazywał  błędnymi  inwestycjami),  lecz 
na uniknięciu tego, by dostosowanie nie było poważniejsze, niż to konieczne dla 
powrotu do normalności

4

 
Wnioski 

Komentarz ten przybliża myśli Keynesa, Röpkego i Hayeka, jedynie po to, 

by  pokazać,  że  żaden  z  nich  nie  reprezentuje  poglądów  tak  ekstremalnych,  z 
jakimi  niekiedy  zwykło  się  ich  utożsamiać.  Wynika  z  tego,  iż  konieczne  jest 
zaznaczenie — w sposób, w jaki robi to Resico — że Röpke, tak samo jak Hayek, 
dokonał  krytycznej  oceny  myśli  Keynesa,  „która  zawierała  nieprawidłową 
generalizację  zasady  popytu  efektywnego”  —  w  znanym  keynesowskim  modelu 
popytu zagregowanego. Mówiąc dokładniej, Röpke odcina się od keynesowskiego 
postulatu  pełnego  zatrudnienia,  który  wiązał  się  z  aktywnym  wpływem  na 

politykę  gospodarczą  koniunktury,  nadając  mu  kierunek  inflacyjny  i  zezwalając 
na coraz większą kontrolę systemu gospodarczego, czemu sprzeciwia się Hayek. 
Innymi  słowy,  krytyka  Röpkego  —  który  oczywiście  zgadzał  się  z  Hayekiem  — 
celowała  w  propozycję  sztucznego  rozporządzania  wielkościami  monetarnymi, 
kontroli ilości pieniądza w obiegu, stóp procentowych, stóp wymiany i poprzez nią 
ustalenie poziomu zatrudnienia i wzrostu gospodarczego. Ta „fatalna arogancja”, 
którą wykazuje się wielu dzisiejszych ekonomistów, związana z chęcią kierowania 
gospodarką,  jak  gdyby  ta  była  pojazdem,  posługując  się  przyciskami  na  desce 
rozdzielczej,  jest  fatalnym  błędem,  którego  autorem  był  Keynes,  a  od  którego 

koniecznie  musimy  oddzielić  tak  Röpkego  jak  i  Hayeka.  W  końcu,  jak  ujął  to 
Garrison, „Keynes [częściowo] był keynesistą”.

 

                                                 

4

 Ravier, Adrián, „El mito liquidacionista de Hayek y su regla monetaria”.