background image

Link do źródła

http://johnlocke.salon24.pl/463429,wymysly-gazety-wyborczej

 

 
 

Wymysły Gazety Wyborczej 

 
 
Należałoby  napisać  cała  prawda  o  wybo

rczej

[1]

.  Ale  znów  się  ktoś  obrazi.  I  zacznie 

imputować  –  tak  jak  w  tym  tekście.  Rozmaitej  maści  konfabulacje.  Choć  właściwie 
należałoby  powiedzieć  tekst  powyższy  to   cd.  Tzw.  Dziennikarstwa  z  tezą.  Właściwiej 
jednak  należałoby  powiedzieć  propagandy  politycznej.  „Rozstrzeliwanie”  osób  inaczej 
myślących  musi  zastanawiać  i  budzić  uzasadnione  obawy.  Podobnie  jak  protest  budzi 
nazywanie  mnie  faszystą  ,  bo  biorę  udział  w  Marszu  Niepodległości  i  ośmielam  się 
myśleć   (  już  nie  mówię,  że  myśleć  inaczej  niż  ten,  któremu  trudno  nie  zareagować.  Tj. 
autorowi  Nie wiem zresztą czy autor dopuszcza taką możliwość by ktoś kto ma odmienne 
zdanie od niego myślał). Stalin takich jak ja 17 IX 1939 roku również był łaskaw w swej 
ludobójczej naturze nazywać faszystami. 
 
Czym  różnię  się  od  zwolenników  tradycyjnych  przyczyn  katastrofy   lotniczej  pod 
Smoleńskiem ? Oni reagują w podenerwowany sposób ( coraz bardziej) i bronią de facto 
swoich źródeł dochodu i sfer wpływu. Ja zaś chcę jedynie wiedzieć jak jest prawda? I Kto 
ma  rację  Donald  Tusk  czy  Jarosław  Kaczyński.  Chcę  wiedzieć  dlaczego  ten  pierwszy 
szydził  z  tych  którzy  podnosili  (  jak  się  okazało  potem  słuszne)  tezy  o  konieczności 
ekshumacji  doczesnych  szczątków  ofiar  katastrofy.  Dlaczego  to  robił  ?  Jaki  miał  w  tym 
cel? 
 
Nieważne jest zresztą jak sądzę wyjaśnienie tego czy innego zachowania Premiera. I nie 
idzie  o  katastrofę  pod  Smoleńskiem.  Przecież  wcześniej  był  wypadek  CASY  wojskowej. 
Idzie  o  odpowiedzialność  Platformy  Obywatelskiej  i  Donalda  Tuska  osobiście  (  często 
składa deklaracje bez pokrycia o osobistej odpowiedzialności)   o degrengoladę Państwa. 
To  przecież  Premier  poniżał  Urząd  Prezydenta  RP  mówiąc  o  „żyrandolach”  .  Długo  by 
można. Tylko po co …? 
 
Wróćmy do artykułu w Wyborczej. 
 
Kontrolerzy wykonywali w przypadku tego lądowania dyspozycje dowódcy – rosyjskiego 
generała.  Co  zostało  choćby  przez  Panią  Anodinę  potwierdzone.  Ułańska  fantazja 
lotników  cechowała  i  tych,  którzy  pilotowali  samolot  z  Premierem.  Podobną  fantazję 
cechowało  zarządzanie  Ministerstwem  Obrony   (  co  w  części  wykazało  rozformowanie 
niesławnego pułku lotniczego)  Co do czarnych skrzynek i różnicach w ich zapisach – to 
polecam 

autorowi 

[2]

  artykuł 

:  Lista  kłamstw  Komisji  Millera  –  sztuk  14  w  sprawie 

katastrofy.  Mając  taką  wiedzę  można  odnosić  się  do  odwołań  Premiera  Kaczyńskiego  i 
dopiero wtedy go krytykować. 
 

background image

Błędem  w  sztuce  dziennikarskiej  jest  propagandowe  zacięcie  i  szerokie  ogólniki.  W 
sprawie tej katastrofy trzymać należy się okoliczności faktycznych. Nie zaś fantazji na ich 
temat – co czyni autor z Wyborczej. 
 
Zastanawia  mnie  jak  można  z  jednej  strony  wyśmiewać  Prezesa  PiS  (  osobę  z  której 
poglądami publicysta się nie zgadza) i tak zaczynać z nim polemikę. To nielogiczne. Skoro 
jest  śmieszny  to  po  co  z  nim  dyskutować  ?.  Lepiej  zastosować  metodę  zaśmiewania 
opozycji  choćby  w  sprawach  gospodarki  stosowaną  przez  Premiera  i  jego  Ministrów. 
Zwłaszcza prześmiewcę od finansów.   
Tylko z takimi ludźmi nikt poważny nie chce już rozmawiać. 
 
Przecież  tacy  ludzie  na  pytanie  w  kwestii  zasadniczej  nigdy  nie  udzielą  odpowiedzi. 
Rozmowa więc z nimi nie ma sensu. Ma sens zaś państwowotwórczy wskazywanie takiego 
zachowania – które jest niedojrzałe.  I przez to kosztowne. 
 
Dlatego  wyśmiewanie  rozmówcy  w  sprawie  tej  katastrofy  lotniczej  nie  może  znaleźć 
zrozumienia. 
 
Osobiście  chcę  poznać  fakty  –  dlatego  utrudnianie  dostępu  do  odpowiedzi  na  wciąż 
stawiane  pytanie  jest  nie  do  zaakceptowania.  Rozumiem,  że  ktoś  chce  ukryć  swoją 
odpowiedzialność  w  sprawie  katastrofy.  Ale  niech  to  robi  w  Korei  Północnej  –  nie  w 
moim kraju. 
 
JA – Obywatel mam prawo wiedzieć.  Interesują mnie fakty. Sote – na talerzu podane. W 
czystej formie. Bo ja Obywatel nie wierzę w słowa. Jedynie w czyny.   
  
Taki  artykuł  jak  ten  w  Wyborczej  -  jest  powodem,  iż  mogę  czytać  jedynie  Wyborczą  w 
części, gdzie ta nie pisze o polityce. To już nie jest dziennikarstwo.    
 
 

[1]

http://wyborcza.pl/1,75478,12842165,Wymysly_Kaczynskiego_i_Karnowskich_w_spr

awie_Smolenska_.html?page=2&order=najfajniejsze&v=1&obxx=12842165

 

 

[2]

 

http://www.panstwo.net/2411-lista-klamstw-komisji-millera