background image

 

DTP: Michał Pyka 

1

Roland Barthes: MIT I ZNAK 

 

MIT JEST SŁOWEM 
Język potrzebuje szczególnych warunków aby stać się mitem. Mit to system porozumiewania 
się, przekazywania.  
Mit ≠ przedmiot; pojęcie, idea. To forma, sposób znaczenia.  
 
Mit nie określa przedmiotu jako przekazu, lecz sposób, w jaki go wypowiada.  
 
Wszystko może być mitem; świat podsuwa nieskończenie wiele mitycznych możliwości.  
 
Nie ma mitów wiecznych.  
 
Mowa jest przekazem – on może składać się z pism i przedstawień, wypowiedzi pisanej, 
fotografii, filmu, reportażu, widowiska, sportu, reklamy  wszystko to może być podporą 
mitycznej mowy.  
 
Mowa mityczna – składa się z materii przepracowanej – staje się  właściwym  środkiem 
porozumiewania. Wszystkie tworzywa mitu zakładają istnienie świadomości znaczeń – 
można rozumować nimi niezależnie od tworzywa.  
 
Język, wypowiedź, mowa = „każda jednostka czy całość znacząca – tak słowna jak 
wzrokowa” 
 
Mitem zajmuje się inna nauka  semiologia  
 

MIT JAKO SYSTEM SEMIOLOGICZNY 
Semiologia jest nauką o formach  bada znaczenia niezależnie od ich treści. Mitologia także 
należy do semiologii (jako nauka formalna) i do ideologii (jako nauka historyczna)  bada 
formy idei.  
 
Wszelka semiologia zakłada związek między dwoma terminami  SIGNIFIANT (znaczenie) 
i SIGNIFIÈ (znaczone). Związek ten stanowi różnoważność. 
 
Istnieje:  
 

1.  Element znaczący  

znak 

2.  Element znaczony  

(forma skojarzenia 1. i 2. ) 

 
Znaczące – puste; znak – pełny, z sensem, treścią 
 
 
 
Wg de Saussure’a: 
 
 

SIGNIFIÈ - 

obraz 

akustyczny 

 SIGNIFIANT 

pojęcie 

 

ZNAK – stosunek pojęcia i obrazu 

background image

 

DTP: Michał Pyka 

2

Wg Freuda: 
 

To, co psychiczne, jest nawarstwieniem różnoważności (wartości zastępczych). 
Pierwszy termin to jawna treść ludzkiego zachowania; drugi – to treść ukryta lub 
właściwa (np. substrat snu); trzeci – stosunek 1. i 2.  sen.  

 
Semiologia zachowuje jedność tylko na poziomie formy – nie treści. Jej teren jest 
ograniczony; odnosi się tylko do jednego języka. Semiologia odczytuje lub rozszyfrowuje.  
 
Mit => trójwymiarowy schemat: element znaczący + element znaczony = znak 
 
Mit = system szczególny – tworzy się wychodząc od łańcucha semiologicznego.  

To wtórny system semiologiczy. 

Tworzywo mityczne – słowa ogarniane przez mit – sprowadzone zostaje do czystej funkcji 
znaczącej. Jest dla mitu jedynie surowcem. Sprowadzone zostało do statusu języka.  

 

Mit widzi jedynie całość znaków, znak globalny, końcowy termin pierwszego łańcucha 
semiologicznego.  
 
 
MIT – ma dwa systemy semiologiczne: 

1.  Język przedmiotowy – (system lingwistyczny, język lub podobne sposoby 

przedstawień) 

2.  Metajęzyk – (sam mit = język wtórny) 

 
Do znaczącego w micie można podejść z dwóch stron: 

1.  Jako do końcowego terminu systemu lingwistycznego 
2.  Jako do początkowego terminu systemu mitycznego 

 
Znaczące = sens (w micie – Forma)   

Znaczone = pojęcie 

Znak – w micie, to co znaczące zostało utworzone ze znaków języka.  
 

JĘZYK 

 

Znaczące 

Znaczone 

ZNAK 

 

MIT 

 

Forma 

Pojęcie 

ZNACZENIE 

 

 
 

FORMA I POJĘCIE 
Element znaczący mitu „jest równocześnie treścią i formą, pełny z jednej strony, pust z 
drugiej.” 
 
Jego sens zakłada lekturę.  
Jako pełny zespół znaków lingwistycznych, sens mitu ma sobie właściwą wartość, stanowi 
część jakiejś historii.  
W sens wbudowane zostało znaczenie.  
Sens jest pełny, zakłada wiedzę, przeszłość, pamięć, porównywalny porządek zdarzeń, idei 
decyzji.  

background image

 

DTP: Michał Pyka 

3

Stając się formą, sens oddala własną przypadkowość; opróżnia się, historia wyparowuje.  
 
Forma nie niweczy sensu, ale go zubaża. Jednak sens znajduje swoją „realizację” w formie 
mitu. Sens jest dla formy jakby „zapasem historii”, „uległym bogactwem” 
Trzeba, by forma mogła zapuścić korzenie w sens i żywić się jego naturą; aby mogła się w 
nim skryć. „Nieustanna gra w chowanego pomiędzy treścią a formą określa mit.” Forma mitu 
nie jest symbolem.  
 
Element znaczący – jeśli mu się przyjrzeć, całą historię, która rozgrywa się poza formą, 
pochłonie pojęcie. Pojęcie jest zdeterminowane; jest historyczne i intencjonalne. Pojecie 
przywraca łańcuch przyczyn i skutków, powodów i intencji.  

– 

Pojęcie nie jest abstrakcyjne – forma jest 

– 

Pojęcie jest wypełnione sytuacją 

– 

Przez pojęcie w mit wszczepia się całkiem nowa historia 

 
(np. salutujący Murzyn  forma ma sens nikły, zubożały; jako pojęcie francuskiego 
imperializmu zostaję związane z całością  świata: z historią Francji, z jej kolonialnymi 
przygodami, obecnymi trudnościami. To, co wszczepie się w pojęcia, to nie rzeczywistość ile 
pewna znajomość rzeczywistości.  
 
Przechodząc do sensu, do formy obraz traci zwartość – by łatwiej przyjąć zawartość pojęcia.  
Wiedza utworzona w pojęciu mitycznym jest utworzona z luźnych, zatartych skojarzeń.  
Pojęcie ma charakter otwarty – nie jest oczyszczoną abstrakcyjną esencją, ale raczej 
nieforemną, mglistą, nietrwałą kondensacją   tu jedność i spójność opiera się  głównie na 
funkcji.  
 
Podstawową cechą mitycznego pojęcia jest jego podporządkowanie (gramatyczna 
przykładowość odnosi się do pewnej klasy uczniów, imperializm francuski obchodzi tylko 
pewną grupę czytelników) 
 
Pojęcie odpowiada dokładnie pewnej funkcji, określa się jako tendencja 
 
( U Freuda: drugi człon systemu to ukryty sens, zawartość snu, czynności omyłkowej, 
nerwicy. Podkreśla,  że ukryty sens działania jest często sensem właściwym, 
przyporządkowanym sytuacji pełnej – jest jak pojęcie mityczne, właściwą intencją 
zachowania) 
 
Element znaczony – może zawierać kilka znaczących. Pojęcie mityczne dysponuje 
nieograniczoną ilością elementów znaczących.  

 

Ilościowo – pojęcie jest uboższe od elementu znaczącego, często tylko odtwarza je ponownie. 
Od formy do pojęcia, bogactwo i ubóstwo są odwrotnie proporcjonalne. Jakościowemu 
ubóstwu formy odpowiada bogactwo pojęcia. Ilościowemu bogactwu form odpowiada mała 
liczba pojęć. Powtarzalność – pojęcie w różnych formach – pozwala odczytać mit. Nie ma 
stałego stosunku między ilością znaczonych a ilością znaczonych (w języku stosunek ten jest 
proporcjonalny) W micie – pojęcie może się rozciągać na wiele elementów znaczących.  
W pojęciach mitycznych – nie ma stałości (mogą się zmieniać, tworzyć, rozpadać lub znikać) 
– są historyczne, historia może je unicestwić.  
Mitologowi potrzebne jest pojęcie efemeryczne, związane z ograniczoną przypadkowością – 
stąd nie sposób uniknąć neologizmów.  

background image

 

DTP: Michał Pyka 

4

ZNACZENIE 
W semiologii – 3 termin to zespolenie dwóch pierwszych (związek) 
Znaczenie nie jest właściwym mitem. W micie dwa pierwsze terminy są wyraźne – jeden nie 
ukrywa się za drugim, oba są tutaj obecne. Mit niczego nie ukrywa – jego funkcją jest 
zniekształcenie, nie ukrywanie. Obecność formy jest dosłowna.  
 
Element znaczący został w micie utworzony przez określony już sens, może się objawiać 
jedynie przez jakieś tworzywo.  
W przypadku mitu ustnego ta obecność jest linearna, w micie wzrokowym – 
wielowymiarowa; obecność formy jest przestrzenna.  
 
Pojęcie – opiera się nie na rozciągłości, ale na jego poprzedniej warstwie; jego rodzaj 
obecności jest pamięciowy.  
 
Stosunek scalający pojęcie mitu z sensem jest poddany stosunkowej deformacji (jak u Freuda 
– ukryty sens zachowanie deformuje jego sens jawny; tak w micie pojęcie zniekształca sens.  
 
Formę mitu utworzył już sens lingwistyczny. W języku element znaczony nie może już 
niczego zniekształcać.  
 
MIT – element znaczący ma dwa odbicia:  

– 

sens  

– pełne  

(Murzyn  –  żołnierz) 

– 

forma  

– puste  

(Murzyn  –  żołnierz, salutujący 

przed francuskim sztandarem) 

 
Pojęcie zniekształca oblicze pełne – sens. Deformacja ta nie jest jednak zniesieniem. Tą 
sprzeczność można wyrazić terminem alienacji.  
 
Mit to system podwójny. Wytwarza się w nim wszechobecność: punktem wyjścia mitu jest 
punkt dojścia.  
 

 

 

sens   

mit 

 
Znaczenie mity streszcza się w ciągłych odwróceniach sensu, elementu znaczącego i jego 
formy, języka przedmiotowego i metajęzyka,  świadomości znaczącej i świadomości 
obrazowej.  
 
Wszechobecność znaczącego w micie dokładnie odtwarza fizykę alibi (słowo to jest terminem 
przestrzennym). W nim też występuje miejsce pełne i puste – związane stosunkiem 
identyfikacji negatywnej („nie jestem tam, gdzie sądzicie że jestem; jestem tam, gdzie sądzicie 
że mnie nie ma” 
Zwykłe alibi ma jednak kres.  
 
Mit – to pewna wartość. Jego sankcją nie jest prawda – jest niczym alibi: wystarczy, że jego 
element znaczący ma dwa oblicza, by zawsze dysponował jednym swobodnie: sens zawsze 
jest obecny, aby przedstawiać formę; forma zawsze jest obecna, aby oddalać sens.  
 

Sens

   

Forma

  

 

 

Sens  

(nigdy nie ma sprzeczności między formą a sensem) 

 
Wyniki odwróceń będą stałe  np. szyba a za nią krajobraz i odwrotnie.  
 

background image

 

DTP: Michał Pyka 

5

Sprzeczność ta może dziwić gdy zawiesimy dobrowolnie odwrócenia sensu i formy, kiedy 
zaczniemy ujmować każde z nich jako różne przedmioty i zastosujemy wobec mitu statyczny 
proceder odczytania, gdy sprzeciwimy się właściwej mitowi dynamice, czyli gdy przejdziemy 
z pozycji czytelnika mit do stanowiska mitologa.  
 
Dwoistość elementu znaczącego określa charakter znaczenia. „(...) mit jest słowem, które 
definiuje jego intencja.”
 Podstawowa niejasność mitycznego słowa ma dla znaczenia dwie 
konsekwencje: Przedstawia się ono jak: zawiadomienie o intencji i jako stwierdzenie faktu.  
 
Mit ma charakter imperatywny, rozkazujący. Wyłania się z przypadkowości, wychodzi od 
pojęcia historycznego. Szuka odbiorcy, który musi się pogodzić z jego intencjonalną siłą; mit 
wzywa do przyjęcia swej zaborczej dwuznaczności.  
 
To rozkazujące słowo jest jednocześnie słowem zastygłym. Gdy mnie dosięga – zamiera, 
obraca się i odzyskuje ogólność: drętwieje, oczyszcza się, uniewinnia. Przywłaszczenie 
pojęcia zostaje oddalone dosłownością sensu. Dochodzi do „zatrzymania” (imperializm 
francuski skazuje salutującego Murzyna, by stał się jedynie instrumentem znaczącym). 
 
Zastyga znaczenie raz użyte, tkwi jednak ciągle za faktem, któremu nadaje wygląd 
zawiadomienia. Fakt jednak poraża intencje, uniewinniając – zamraża. Mit jest słowem 
skradzionym i zwróconym  słowo, które mit zwraca jest inne od skradzionego. Owa szybka 
kradzież nadaje mitowi charakter przechodni.   

 
Ostatni element znaczenia  MOTYWACJA ZNACZENIA. W języku znak 
jest pozbawiony motywacji. Mityczne znaczenie nigdy nie jest w pełni 
arbitralne, zawsze jest w części umotywowane, musi zawierać w sobie analogie. 
Motywacja jest potrzebna samej dwoistości mitu: mit gra na analogii sensu i 
formy; nie ma mitu bez umotywowanej formy.  
 
Forma może zawsze zaproponować odczytanie, może nadać znaczenie 
absurdowi, a z absurdu uczynić mit (np. kiedy „zdrowy rozsądek” umityczni 
surrealizm) 
 
Brak motywacji nie stanowi trudności dla mitu – jest wystarczająco 
zobiektywizowany, aby stać się czytelnym. Brak motywacji stanie się wtórną 
motywacją – mit zostanie przywrócony ! 
 
Motywacja jest nieuchronna, ale cząstkowa. Nie jest „naturalna”; analogii 
dostarcza formie historia. Analogia między sensem a pojęciem jest zawsze 
częściowa: forma wiele analogii odrzuca, zatrzymuje tylko niektóre. 
 
Mit najchętniej pracuje na obrazach niepełnych, gdzie sens został już raz 
opracowany, gdzie gotowy czeka na przyjęcie znaczenia. (na karykaturach, 
pastiszach i symbolach)  motywacja zostaje wybrana z wielu możliwych.  
 

background image

 

DTP: Michał Pyka 

6

Mit jest systemem ideograficznym   formy umotywowane są jeszcze 
pojęciami, choć nie obejmują całości pojęcia. Jak w historii ideogram opuszczał 
stopniowo, aby związać się z dźwiekiem, pozbawiając się motywacji, tak 
zużycie mitu rozpoznać można po arbitralności jego znaczenia.  
 

ODCZYTYWANIE I ROZSZYFROWANIE MITU 
Można wyliczyć trzy rodzaje lektury mitu – ze względu na to, na czym się skupia element 
znaczący  na sensie lub formie.  
 
1.  Skupienie się na pustym elemencie znaczącym  pojęcie wypełni jednoznacznie formę 

mitu. Znaczenie stanie się dosłowne (tak mit jak pojmowany przez jego twórcę, który 
wychodzi od pojęcia i szuka dla niego formy  np. salutujący Murzyn jest przykładem 
francuskiego imperializmu, jest jego symbolem) 

2.  Skupienie się na pełnym elemencie znaczącym    odróżnienie sensu i formy – i 

deformacji, jaką jedno narzuca drugiemu. Rozbijamy znaczenie mitu, odbieramy go jako 
oszustwo. (Tak mit pojmuje mitolog – odczytuje mit dostrzegając zniekształcenie – np. 
salutujący Murzyn to alibi francuskiego imperializmu).  

3.  Skupienie się na elemencie znaczącym mitu jako na nierozerwalnej całości sensu i 

formy    otrzymamy mętne znaczenie – to reakcja na dynamikę mitu (np. salutujący 
Murzyn nie jest ani symbolem, ani alibi, ale obecnością francuskiego imperializmu) 

 
1. i 2. – stanowiska analityczne, statyczne – niszczą mit, uwidaczniają i demaskują intencje:  

1.  Cyniczne 
2.  Demistyfikujące 
3.  Dynamiczne – odbiera mit zgodnie z celem jego struktury – 

czytelnik przeżywa mit jako historię prawdziwą, ale i nierealną. 

 
Jeśli chcemy powiązać schemat mityczny z ogólną historią – trzeba zająć 3 stanowisko – 
istotna funkcje mitu musi ukazać jego czytelnik – jak dziś odbiera mit.  
 
Mit jednak niczego nie ukrywa, niczego nie uwidacznia – mit deformuje, mit nie jest ani 
kłamstwem, ani wyznaniem – jest „odchyleniem”  
Mit znajduje trzecie wyjście. Ocala się przez kompromis – sam nim jest.  
 
Wytworzenie drugiego systemu semiologicznego pozwala mitowi uciec przed dylematem – 
zmuszony do odsłonięcia lub unicestwienia pojęcia – mit uczyni to pojęcie naturalnym. 
 
Główna zasada mitu  przekształca historię w naturę (Jeżeli odczytam wizerunek 
salutującego Murzyna jako czysty i prosty symbol imperializmu, muszę zrezygnować z 
rzeczywistości obrazu.  
 
Jest też: wszystko odbywa się tak, jakby obraz naturalnie wywołał pojęcie, jakby znaczące 
zakładało znaczone: mit zaczyna istnieć, gdy francuski imperializm przechodzi w stan 
naturalny: „mit jest słowem nadmiernie uzasadnionym”  
 
Bardziej dokładne czytanie mitu ani go nie wzmocni, ani nie osłabi – mit, choć niedoskonały, 
nie podlega także dyskusji: czas ani wiedza nic mu nie dodadzą, ani nie ujmą.  
 

background image

 

DTP: Michał Pyka 

7

Mit zostaje przeżyty jako słowo niewinne. Czytelnik może naiwnie odbierać mit, gdyż nie 
dostrzega w nim systemu semiologicznego, ale system indukcyjny. Stosunek między 
znaczącym i znaczonym wydaje mu się stosunkowo naturalnym. Bierze znaczenie mitu za 
fakt – choć jest tylko systemem semiologicznym.  
 

MIT JAKO JĘZYK SKRADZIONY 
Właściwością mitu jest zmiana sensu w formę – mit zawsze jest kradzieżą  języka; nic nie 
może ustrzec się przed mitem; mit umie rozwinąć swój wtórny system wychodząc od 
obojętnie jakiego sensu – nawet od braku sensu.  
 
W pełnym micie sens nigdy nie jest w punkcie zerowym, dlatego pojęcie może go 
zniekształcać, unaturalniać (brak sensu to nie punkt zero – dlatego mit może go przejąć, nadać 
mu np. znaczenie absurdu, surrealizmu) 
 
Język rzadko narzuca od razu pełny sens, trudny do zniekształcenia. Zależy to od abstrakcji 
pojęcia. Zawsze wokół ostatecznego sensu pozostaje margines innych sensów. Sens zawsze 
można interpretować.  
 
Język proponuje mitowi sens niezupełny. Kiedy mit nie umie opanować sensu, który jest zbyt 
pełny – zniekształca go, porywa i urabia w całości.  
 
Mit jest językiem, który nie chce umierać; podstępnie przedłuża  życie sensom, którymi się 
karmi.  
Językiem, który przeciwstawia się mitowi jest język poetycki. Współczesna poezja jest 
REGRESYWNYM SYSTEMEM SEMIOLOGICZNYM.  
Mit celuje w nadznaczenie, pragnie rozszerzyć system pierwotny. Poezja odwrotnie: stara się 
odnaleźć podznaczenie (jakby przedsemiologiczny sens języka) – stara się ponownie 
przekształcić znak w sens. Znak poetycki usiłuje potencjał znaczonego. Mąci język, rozluźnia 
związek między znaczącym a znaczonym. Chce stać się antyjęzykiem.  
 
Mit jest systemem semiologicznym, który chce się rozwinąć w system faktów (poezja chce 
się ograniczyć do systemu esencji).  
Sam opór poezji czyni z niej lup dla mitu.  
Ujmowana normatywnie literatura tradycyjna jest oczywistym systemem mitycznym: istniej 
jeden tylko sens: wypowiedź. 
 
Odrzucając „fałszywą naturę” tradycyjnego języka literackiego można skierować się ku 
antynaturze języka. Obalenie stylu konwencjonalnego może być radykalnym, dzięki któremu 
pewna liczba pisarzy próbowała odebrać literaturze cechy systemu mitycznego. 
 
Mit trudno zwalczyć od wewnątrz. W ostateczności mit może oznaczać opór, który mu 
stawiamy.  
Najlepszą bronią jest „umitycznienie” mitu, wytworzenie mitu sztucznego – ten odtworzony 
mit będzie prawdziwą mitologią.  
Mit kradnie język  - można także ukraść sam mit  uczynić z niego punkt wyjścia trzeciego 
łańcuch semiologicznego, gdzie znaczenie mit będzie pierwszym ogniwem mitu drugiego np. 
powieść Flauberta: „Bourard i Pécuchet” – przyjaciele gromadzą wiedzę – Powieść staje się 
„encyklopedią głupoty” 

background image

 

DTP: Michał Pyka 

8

Flaubert obrał czysto semiologiczne rozwiązanie dla problemu realizmu; uniknął pomieszania 
rzeczywistości ideologicznej z rzeczywistością semiologiczną. Język nie może być 
realistyczny czy arealistyczny   język jest formą. Może być jedynie mityczny lub 
niemityczny – lub jak u Flauberta – kontrmityczny.  
 
Formę można oceniać jako znaczenie, nie jako wyraz. Język pisarza nie ma na celu 
przedstawienia, ale oznaczenie rzeczywistości   realizm pisarza można traktować jako 
substancję semiologiczną lub ideologiczną (ideologia i semiologia mają własne metody) 
 

POTRZEBA I GRANICE MITOLOGII 

 

Mitolog napotyka pewne trudności metodologiczne, ale i uczuciowe. Mitologia uczestniczy w 
tworzeniu  świata. Stara się odkryć – pod niewinnością naiwnych związków, główne 
wyobcowanie, którego niewinność ta ma przemycić  to odsłonięcie to akt polityczny oparty 
o idee odpowiedzialności słowa; zakłada wolność. Mitologia to zgoda ze światem – takim, 
jakim pragnie być. 
 
Mitolog usprawiedliwiony polityką, jest równocześnie od polityki odsunięty. Jego słowo to 
metajęzyk, nie ma wpływu na nic. Mitolog nie jest użytkownikiem mitu.  
 
Jeśli mit obejmuje całą społeczność, chcąc go obnażyć, trzeba się oddalić od społeczności. 
Mitolog jest skazany na życie w społeczności teoretycznej. „Być w społeczeństwie to dla 
niego co najwyżej – być w prawdzie. Jego uspołecznienie zależy od jego moralności: więzy 
jakie łączą go ze światem, są natury sarkastycznej.” 
 
W pewnym sensie mitolog zostaje wykluczony z historii, w imię której pragnie działać.  
„Nie wolno mu przewidywać, jaki prawdopodobnie będzie  świat, gdy zniknie bezpośredni 
przedmiot jego krytyki. Utopia jest dla niego niemożliwym luksusem.” 
„Pozytywność jutra zasłania mu negatywność dnia dzisiejszego: wszystkie wartości jego 
przedsięwzięcia dane mu zostały jako akty zniszczenia.” 
„Subiektywne ujęcie historii, dla którego drzemiąca siła przyszłości jest jedynie najgłębszą 
apokalipsą teraźniejszości.” 
 
Mitolog skazany jest na metajęzyk  to ideologizm; rozwiązuje sprzeczności wyalienowanej 
rzeczywistości – dzięki amputacji.  
 
Dziś możliwy wybór między dwoma przesadnymi metodami: 
 

1.  Stawiać na rzeczywistość całkowicie nasyconą historią i ideologizować 
2.  Stawiać na rzeczywistość ostatecznie nie przenikalną, nieskazitelną – poetyzować 

 
 
Jesteśmy skłonni zawsze z przesadą mówić o rzeczywistości 
 
Ideologizm – i jego przeciwieństwo – to jeszcze postępowania magiczne, pełne przerażenia, 
oślepłe i zafascynowane rozdarciem świata społ. 
 
Trzeba szukać pogodzenia rzeczywistości i człowieka, opisu i wyjaśnienia, przedmiotu i 
wiedzy.  

background image

 

DTP: Michał Pyka 

9

MITOLOGIE CODZIENNE 

1.  Biedak i proletariusz: 
Barthes mówi o filmie „Dzisiejsze czasy” Chaplina. Chaplin zatacza tam o temat 
proletariusza, choć nigdy go nie podejmuje politycznie. Dla niego proletariusz to wciąż 
człowiek, który cierpi głód. Historycznie rzecz biorąc Chaplin odpowiada robotnikowi z 
czasów Restauracji – jego reprezentatywność jest olbrzymia – żadnemu socjalistycznemu 
dziełu nie udało się wyrazić losu poniżanego robotnika z równą gwałtownością i 
szlachetnością. 
 
Człowiek – Charlot triumfuje zawsze – umyka wszystkiemu, odrzuca wszelki współudział, z 
człowieka przedstawia tylko i wyłącznie człowieka.  
Jego anarchia – politycznie sporna, reprezentuje w sztuce może formę rewolucyjności. 
 

2.  Twarz Grety Garbo 
Oblicze Grety Garbo uczestniczy w „władztwie dworskiej miłości”, kiedy ciało rozwija w 
widzach „mistyczne poczucie zatraty” 
 
To „TWARZ – PRZEDMIOT” – „otynkowana, bronią jej nie rysy, ale powierzchnia 
szminki.” Garbo ukazywała jakby platońską ideę osoby ludzkiej – ta twarz była prawie 
aseksualna, choć nie budziła wątpliwości co do płci.  
Przydomek „boskiej” miał raczej wyrazić nie tylko najwyższą piękność, ile esencję cielesnej 
postaci Garbo. Trzeba było, aby ta twarz nie objawiła się nigdy inaczej niż w swej 
doskonałości, bardziej intelektualniej niż plastyczniej. Esencja się stopniowo zacierała, 
przysłaniały ją okulary, kapelusze z rondem i oddalenia kamery; ale nigdy nie zmieniła się, 
nie została naruszona.  
 
W tej ubóstwianej twarzy kryło się coś więcej niż maska. Twarz Garbo reprezentowała 
kruchą chwilę. Jej twarz rozumiana jako moment przejściowy godzi okresy ikonograficzne, 
pozwala na zastąpienie grozy przez dźwięk.  
 
Szczególność Grety Garbo należała do porządku pojęć. Jej twarz była ideą.  
 

3. Potęga i dezynwoltura  
(dezynwoltura – zbyt swobodne, lekceważące zachowanie się.  
 
Filmy „Czarnej serii” – opracowały bogatą kolekcję gestów dezynwoltury, np. „nie tykajcie 
forsy” Tu zostają one sprowadzone do szkicu.  
To  świat oszczędności i ograniczenia  jest „ostatnim schronieniem feerii”. Oszczędność 
decydującego gestu ma całą tradycje mitologiczną. Od „numen” starożytnych bogów, którzy 
kiwnięciem głowy przechylali szalę ludzkiego losu, aż do dotknięcia różdżką wróżki. 
To właśnie dezynwoltura gangsterów – szczątki tragicznego ruchu, któremu udaje się – w 
najszczuplejszej objętości – złączyć czyn i gest. Wyjęcie colta i ta parabola jaką zatacza broń, 
nie oznaczają śmierci, ale tylko groźbę. Taki jest to początek nowej perypetii – argumentuje – 
nie przeraża. Colt jest tu językiem. Przedłuż przebieg czasu. To „logos”  nie  „praxis”. 
Zawiesza czas i zmąca retorykę.  
 
 

background image

 

DTP: Michał Pyka 

10

4. Befsztyk i frytki 
Befsztyk współuczestniczy w mitologii krwi – jak wino. To mięso w „stanie czystym” 
Jedzenie befsztyka reprezentuje więc pewną naturę i pewną moralność. Jest mediumiczną 
substancją, która prowadzi ku pierwotnym siłą natury. Wino i befsztyk to we Francji 
pożywienie elementarne – nie uspołecznione ile unarodowione. Wspierał patriotyzm 
francuski (generał de Castires po rozejmie zażądał frytek  było to rytualnym epizodem 
powrotu do odnalezionego plemienia Francuzów. „Frytka jest gastronomicznym znakiem 
francuskości.” 
 

5.  „NAUTILIUS” i „Statek pijany” 
U Verne’a wyobrażenie podróży oznacza przebadanie zamkniętej przestrzeni. Egzystencjalne 
marzenie Verne’a i dzieciństwa – jego prawzorem: „Tajemnicza wyspa” 
Verne był „maniakiem pełni” – nie przestawał wykańczać, meblować świata.  
Verne jakby zastępuje przestrzeń czasem – łączy nieustannie te dwie kategorie. 
Przedstawione perypetie akcji mają na celu nadanie światu swoistej elastyczności: oddalają 
lub zbliżają moment zamknięcia, „igrają tylko kosmicznymi odległościami, doświadczając 
przemyślnie władzy człowieka nad przestrzenią i upływem godzin.” Na całej planecie błąkają 
się często zgorzkniali desperados, dręczeni przez spleen czy wyrzuty sumienia. Podkreślają 
przez kontakt – zdrowie prawdziwych „właścicieli świata”, którzy nie mają innych trosk. 
 
Okręt może być symbolem odjazdu, jednak głębiej jest szyfrem zamknięcia. Zamiłowanie do 
statków oznacza zawsze radość doskonałego zamknięcia, posiadania pod ręką    możliwie 
dużej ilości przedmiotów, dysponowania przestrzenią absolutnie skończoną.  
Wszystkie okręty Verne’a są wzorowymi „zacisznymi kącikami”; ogrom podróży dodaje 
uroku rozkoszom zamknięcia, podkreśla doskonałość ludzkiego mieszkania.  
 
Przeciwnym „Nautilusowi” jest „Statek pijany”  ten statek mówi „ja”, jest wyzwolony ze 
swej wklęsłości, pozwala człowiekowi przejść do jaskini psychoanalizy, do prawdziwej 
poetyki podróży i poznania.  
 

6.  Strip – tease 
Naprawdę deseksualizuje kobietę dokładnie w chwili, gdy się obnaża. To widowisko strachu, 
„zabawa w strach”. Afiszuje się ostentacyjnie zło, aby je zawstydzić i poddać egzorcyzmowi. 
Francuski striptease przypomina zabieg, który Barthes nazwał OPERACJA >>ASTRA<< - to 
zaszczepienie widowni odrobiny zła, by zanurzyć później widzów w Moralnym Dobrze.  
 
Można znaleźć w stripteasie szereg okryć. Pierwszym chwytem, który oddal płeć jest sztywny 
egzotyzm. Ma to na celu wstępną zamianę kobiety w przebrany przedmiot. Nagość to 
naturalny strój kobiety – widz zatem odnajduje ciało całkowicie skromne i wstydliwe.  
 
Striptease mobilizuje wszystkie akcesoria music-hallu. Taniec, który mu towarzyszy nie jest 
czynnikiem erotycznym, jednak przydaje widowisku legitymację sztuki – ukrywa nagość, 
złożony jest z gestów rytualnych. Striptease utożsamiany jest z życiową karierą – we Francji 
został unarodowiony.  
 
 
 
 

background image

 

DTP: Michał Pyka 

11

7. Nowy citroën 
„(...) samochód jest dzisiaj dość dokładnym odpowiednikiem wielkich katedr gotyckich (...)” 
jest wielkim dziełem epoki. To „nadprzedmiot”. Nowy citroën został nazwany przez 
panegiryków „boginią”. To nowy „Nautilius”. Jest gładki – a to cecha doskonałości  tunika 
Chrystusa nie miała szwów; tak jak kosmiczne statki powieści przyszłościowej zbudowane są 
z jednorodnej, metalowej powłoki. To „zaczątek nowej fenomenologii dopasowania”. 
„Bogini” świadczy o nowej mitologii samochodowej.  
 

8. Fotogenika wyborcza 
Podobizna kandydata pozwala zaczerpnąć między nim a wyborcami osobistą więź. To 
proponowanie klimatu ludzkiego; to uwaga: „Spójrzcie na mnie, jestem taki sam jak wy.” W 
zdjęciu kandydata objawiają się jego założenia, przyczyny jakie nim poruszają, cały „styl 
istnienia” , którego jest jednocześnie przykładem, wytworem i przynętą.  
Niektórzy grają dwoma kartami: z jednej strony afisza prezentują siebie jako bohatera, np. w 
mundurze; po drugiej widać dojrzałego mężczyznę, dziarskiego obywatela, popychającego 
przed sobą rodzinkę. Fotografia po prostu szantażuje widza wartościami moralnymi: 
ojczyzną, armią, rodziną, honorem, odwagą. To nasycenie znakami.  
 

9.  W music – hallu 
Czas teatru jest zawsze związany. Czas music – hallu to czas przerwany, natychmiastowy  
najlepiej służy on gestowi (gest może zaistnieć jako widowisko dopiero od chwili, kiedy czas 
zostaje przecięty). 
 
Variete jest warunkiem sztuczności, udania. Taka jest pierwsza estetyka music – hallu: 
„wydobyć gest z gąbczastej masy trwania, nadać mu (...) czystą wzrokowość, przedstawić w 
najwyższej, ostatecznej postaci, odciąć od wszelakiej przyczyny, wyczerpać w nim nie 
znaczenie, ale widowiskowość.”
  
 
Gest i jego przedmiot to naturalne materiały, przez które wyraża się wartość, która zyskuje  
dostęp na scenę tylko dzięki music – hallowi – a mianowicie Praca. 
 
Następuje nowe wydarzenie, zaś wydarzenie to zostaje oparte o kruchą doskonałość wysiłku.  
 
Magia music – hallu jest głęboko miejska  narodził się w świecie nagłych urbanistycznych 
koncepcji – „sztuczność” miast – odrzucenie idei przyrody bezkształtnej i ograniczenie 
przestrzeni do ciągłości wyprodukowanych przedmiotów. 
 

10. Dama  Kameliowa 
Jest to mitologia miłości – alienacja Małgorzaty Gatier na rzecz klasy panów nie różni się w 
swojej istocie od późniejszego wyobcowania klas.  
 
Centralnym mitem „Damy Kameliowej” nie jest miłość, ile uznanie. Małgorzata kocha, aby 
być uznaną. Jej miłość rozdziela, jest całkowicie uwewnętrzniona, jest przeciwstawna. 
 

To bardzo osobliwy stan mitu, określany przez półrozeznanie. Małgorzata otumania publiczność, przekazuje jej 
swą  własną  ślepotę.  „Ponieważ jest szlachetna i wzniośle gadatliwa, słowem poważna, może widzów tylko 
uśpić.”