background image

PAP, PKo/30.03.2009 20:53

Izraelska armia zamyka śledztwo ws. zabójstw cywilów

Izraelska armia poinformowała o zamknięciu śledztwa w sprawie dwóch przypadków 
zabójstw palestyńskich cywilów w Strefie Gazy w czasie ofensywy Izraela na przełomie 
grudnia i stycznia.

Jak uzasadniono, śledztwo zamknięto ze względu na niewystarczającą ilość materiału dowodowego, 
która sprawiła, że oskarżenia oparte zostały na pogłoskach.

Izraelscy żołnierze w połowie lutego, na spotkaniu za zamkniętymi drzwiami w szkole wojskowej, 
opisali sprawę zabójstw i niszczenia mienia Palestyńczyków w Strefie Gazy. Jeden z 
relacjonowanych przez żołnierzy przypadków dotyczył starszej kobiety zastrzelonej przez snajpera, 
a drugi - matki z dwojgiem dzieci, która weszła do zamkniętej dla ruchu strefy.

Relacje wojskowych, którzy mówili, że rabini przestawiali operację jako "nieomal wojnę religijną", 
przeciekły w marcu do izraelskiej prasy. 10 dni temu opublikował je dziennik "Haarec".

Po ujawnieniu tych relacji główny prokurator wojskowy gen. Awichaj Mendelblit ogłosił otwarcie 
dochodzenia. W poniedziałek poinformował jednak, że nie zostaną postawione zarzuty, ponieważ 
kluczowe elementy zeznań żołnierzy były oparte na pogłoskach.

Mendelblit powiedział, że żołnierz, który opisał zabicie kobiety z dziećmi, w toku śledztwa 
wyjaśnił, że nie był naocznym świadkiem tej sceny. W opinii generała żołnierze, którzy 
informowali incydentach w Strefie Gazy, byli "nierozważni", a swoim postępowaniem narazili na 
szwank wizerunek Izraela.

"Wydaje się, że trudno będzie oszacować szkodę wyrządzoną wizerunkowi i morale żołnierzy Sił 
Obronnych Izraela, zarówno w kraju, jak i na świecie" - głosi oświadczenie Mendelblita.

Dodał, że inne śledztwa w sprawie postępowania żołnierzy w trakcie trzytygodniowej ofensywy w 
Strefie Gazy będą kontynuowane. Nie powiedział, o jakie sprawy chodzi, a biuro rzecznika armii 
odmówiło komentarza.

Palestyńskie Centrum Praw Człowieka informowało, że w ofensywie zginęło ponad 1,4 tys. 
Palestyńczyków, w tym ponad 900 cywilów. Centrum opublikowało imienną listę zabitych. Dane te 
kwestionuje strona izraelska, która utrzymuje, że wśród zabitych było więcej uzbrojonych 
bojowników niż cywilów.

Władze Izraela tłumaczą, że czyniły wszystko, by zapobiec ofiarom wśród ludności cywilnej, m.in. 
zrzucając ulotki, w których wzywano mieszkańców do ewakuacji z pewnych obszarów.

Źródło: 

http://wiadomosci.onet.pl/1943802,12,1,1,,item.html

dostęp: 31.03.2009 / 11:17:23