background image

Nikita Chruszczow 
 
 
Aktorzy: 
Nikita Chruszczow - Włodzimierz Press 
Siergiej Woroszyłow - Witold Pyrkosz 
Kaganowicz - Adam Ferency 
Sierow - Wiktor Zborowski 
Leonid Bre

Ŝ

niew - Krzysztof Kowalewski 

 
 
  Dzie

ń

 był pochmurny, nieprzyjemny, deszcz si

ą

pił od rana. W alejce cmentarza przy klasztorze 

Nowodiewiczym w Moskwie niewielka grupa oczekiwała na przyjazd karawanu. Kilku muzyków w 
pomi

ę

tych garniturach, spodziewaj

ą

c si

ę

Ŝ

e kondukt pogrzebowy nadjedzie lada moment, zacz

ę

ło 

sposobi

ć

 instrumenty. I wtedy w bramie pojawiła si

ę

 ci

ęŜ

arówka ził. Na jej skrzyni le

Ŝ

ała trumna, przy 

której le

Ŝ

ało kilka wie

ń

ców ze zwini

ę

tymi szarfami.   

 
Tak 13 wrze

ś

nia 1971 roku rozpoczynał si

ę

 pogrzeb Nikity Chruszczowa, byłego premiera Zwi

ą

zku 

Radzieckiego, sekretarza generalnego partii komunistycznej.   
 
Człowiek, który przez 11 lat rz

ą

dził mocarstwem, odchodził z tego 

ś

wiata, 

Ŝ

egnany jedynie przez stu 

pi

ęć

dziesi

ę

ciu 

Ŝ

ałobników, głównie rodzin

ę

 i najbli

Ŝ

szych przyjaciół. Bardzo niewiele osób wiedziało o 

pogrzebie, gdy

Ŝ

 agencja TASS podała wiadomo

ść

 o 

ś

mierci Chruszczowa z 33-godzinnym opó

ź

nieniem. 

Partia wstydliwie chowała swojego byłego przywódc

ę

…   

 
To Chruszczow w 1953 roku zorganizował spisek przeciwko wicepremierowi Ławrentijowi Berii, 
najpot

ęŜ

niejszemu człowiekowi w Zwi

ą

zku Radzieckim, który przez 15 lat kierował tajn

ą

 policj

ą

 polityczn

ą

9 czerwca 1953 roku, na posiedzeniu Prezydium KC Beria został aresztowany i w grudniu tego roku 
stracony. Nikt ze spiskowców nie był na tyle silny, aby zagarn

ąć

 władz

ę

, wi

ę

c podzielili si

ę

 ni

ą

 

Chruszczow, Malenkow i Bułganin. Przed nimi były ogromne problemy.   
 
Trzydzie

ś

ci lat stalinizmu kładło si

ę

 wielkim ci

ęŜ

arem na radzieckiej gospodarce, a straszna wojna, która 

zabiła bez mała 30 mln obywateli tego pa

ń

stwa, dopełniła spustoszenia w przemy

ś

le i rolnictwie. 

Chruszczow nie chciał tai

ć

 skali problemów. Mówił otwarcie, 

Ŝ

e w 1952 roku produkcja mi

ę

sa w Zwi

ą

zku 

Radzieckim wyniosła zaledwie 3 mln ton i była mniejsza ni

Ŝ

 w Rosji w 1916 roku. Jeszcze gorzej było z 

plonami zbó

Ŝ

. Słabe zbiory zmuszały rz

ą

d do kupowania pszenicy za granic

ą

, a poniewa

Ŝ

 brakowało na 

to pieni

ę

dzy, w Zwi

ą

zku Radzieckim szerzył si

ę

 głód. Jedynie przemysł ci

ęŜ

ki, przeinwestowany, 

nierentowny, funkcjonował znakomicie, pochłaniaj

ą

c ogromne ilo

ś

ci w

ę

gla i rudy, przez co stawał si

ę

 

dodatkowym ci

ęŜ

arem dla rozsypuj

ą

cej si

ę

 gospodarki.   

 
W obozach na Syberii i w wi

ę

zieniach przebywało miliony ludzi niesłusznie skazanych przez stalinowski 

"wymiar sprawiedliwo

ś

ci". 

Ś

mier

ć

 Stalina przyniosła im nadziej

ę

 na zwolnienie. Tylko nadziej

ę

, gdy

Ŝ

 w 

czasie krótkiego panowania Berii wypuszczono na wolno

ść

 niewiele osób. Nowa ekipa te

Ŝ

 nie kwapiła si

ę

 

do szerokiego otwarcia bram syberyjskich obozów, gdy

Ŝ

 zwolnieni mogliby zacz

ąć

 domaga

ć

 si

ę

 

wymierzenia sprawiedliwo

ś

ci katom. Tymczasem wielu, bardzo wielu oprawców pozostawało na wysokich 

i najwy

Ŝ

szych stanowiskach w administracji partyjnej i pa

ń

stwowej. Jeden z przywódców Zwi

ą

zku 

Radzieckiego - Gieorgij Malenkow zamieszany był w 

ś

ledztwo w tzw. sprawie leningradzkiej z 1949 roku, 

gdy skazano na 

ś

mier

ć

 co najmniej dwie

ś

cie niewinnych osób, a tysi

ą

ce aresztowano. Równie

Ŝ

 

Chruszczow, który w czasach "wielkiej czystki" podpisywał wyroki 

ś

mierci, miał r

ę

ce umazane krwi

ą

.   

 
Imperium 

ś

mierci, nazwane pó

ź

niej Archipelagiem GUŁAG od nazwy Głównego Zarz

ą

du Obozów 

(Gławnoje Uprawlenije Łagieriej), a obejmuj

ą

ce setki obozów, których liczby zapewne nie pozna nikt, 

działało nadal. Złagodzono dyscyplin

ę

, ale tylko w niewielkim stopniu: wi

ęź

niom zezwalano na widzenia z 

rodzinami przyjmowanie paczek, zdj

ę

to kraty z okien obozowych baraków, z wi

ę

ziennych drelichów 

odpruto numery. W niektórych sprawach zrehabilitowano niewinnie skazanych i zezwolono im na powrót 
do domu. W 1955 roku do domów wróciło około 10 tysi

ę

cy ludzi. Miliony pozostały w łagrach, czekaj

ą

background image

coraz bardziej niecierpliwie na sprawiedliwo

ść

.   

 
Sytuacja stawała si

ę

 zapalna. W 1953 roku w dwóch kopalniach w Workucie wybuchły zamieszki. Wkrótce 

zastrajkowali wi

ęź

niowie w kopalni "Kapitalnaja" w Norylsku. Potem doszło do zamieszek w łagrach 

Kazachstanu. W Kengirze wybuchło wielkie, trwaj

ą

ce ponad miesi

ą

c powstanie wi

ęź

niów.   

 
We wszystkich przypadkach skierowano do akcji wojska Ministerstwa Spraw Wewn

ę

trznych pod 

dowództwem generała Maslennikowa, które krwawo tłumiły bunty u

Ŝ

ywaj

ą

c samochodów pancernych i 

broni maszynowej. Wiadomo, 

Ŝ

e w Norylsku oddziały MSW zmasakrowały kilkuset wi

ęź

niów. Nigdy 

zapewne nie dowiemy si

ę

, ilu zabito w innych obozach.   

 
Dla Chruszczowa był to sygnał, 

Ŝ

e dłu

Ŝ

ej nie mo

Ŝ

na odwleka

ć

 ostatecznego rozwi

ą

zania. Ale jak 

pogodzi

ć

 uwolnienie niesłusznie skazanych z zapewnieniem bezkarno

ś

ci ich katom?   

 
14 lutego 1956 roku rozpocz

ę

ły si

ę

 obrady XX Zjazdu Komunistycznej Partii Zwi

ą

zku Radzieckiego. 

Chruszczow zamierzał otwarcie przedstawi

ć

 problem zbrodni stalinowskich, uwa

Ŝ

aj

ą

c, 

Ŝ

e tylko w ten 

sposób rozetnie nabrzmiały problem. Zanim do tego doszło, musiał stoczy

ć

 nast

ę

pna bitw

ę

.   

 
 
  Nikita Chruszczow, który w 1953 roku stan

ą

ł na czele spisku przeciwko Ławrentijowi Berii i doprowadził 

do jego 

ś

mierci, zdawał sobie spraw

ę

Ŝ

e nale

Ŝ

y zerwa

ć

 ze stalinizmem. Nie było to jednak proste. 

Przekonał si

ę

, gdy tylko ujawnił swój zamiar.   

 
XX Zjazd Komunistycznej Partii Zwi

ą

zku Radzieckiego rozpocz

ą

ł obrady 14 lutego 1956 roku. Kilka dni 

ź

niej Chruszczow zebrał członków Prezydium i powiedział:   

 
Chruszczow: Co mamy zamiar zrobi

ć

 w sprawie tych, którzy byli aresztowani i zlikwidowani? Zjazd zbli

Ŝ

si

ę

 do ko

ń

ca i rozejdziemy si

ę

 nie mówi

ą

c ani słowa o nadu

Ŝ

yciach władzy popełnionych za czasów 

Stalina. Teraz wiemy, 

Ŝ

e ludzie, którzy cierpieli w czasie represji, byli niewinni. Nie mo

Ŝ

emy dłu

Ŝ

ej 

trzyma

ć

 tych ludzi na wygnaniu czy w obozach.   

 
Pierwszy zaprotestował marszałek Kliment Woroszyłow, najbli

Ŝ

szy przyjaciel Stalina.   

 
Woroszyłow: Co si

ę

 z tob

ą

 dzieje? Jak mo

Ŝ

esz tak mówi

ć

? Jak to si

ę

 odbije na autorytecie naszej partii i 

naszego kraju? Nie utrzymasz tego w tajemnicy. Szybko rozejdzie si

ę

, co stało si

ę

 za Stalina, a potem 

palce wska

Ŝą

 na nas. Co my b

ę

dziemy mogli powiedzie

ć

 o naszej roli w czasach Stalina?   

 
Wtórował mu Łazar Kaganowicz:   
 
Kaganowicz: Doprowadzisz do tego, 

Ŝ

e b

ę

d

ą

 nas s

ą

dzili kator

Ŝ

nicy!   

 
Chruszczow spokojnie przyjmował ataki.   
 
Chruszczow: I tak nie utrzymamy tajemnicy. Wcze

ś

niej czy pó

ź

niej ludzie zaczn

ą

 wychodzi

ć

 z wi

ę

zie

ń

 i 

obozów i wróc

ą

 do miast. Opowiedz

ą

 swoim znajomym, przyjaciołom, towarzyszom i ka

Ŝ

demu w ich 

domach, co si

ę

 stało. Cały kraj i cała partia dowie si

ę

Ŝ

e ludzie sp

ę

dzili dziesi

ęć

 do pi

ę

tnastu lat w 

wi

ę

zieniach. Za co? Za nic! Oskar

Ŝ

enia były fałszywe!   

 

ś

aden z argumentów nie zmieniał stanowiska ludzi boj

ą

cych si

ę

 odpowiedzialno

ś

ci za stare czasy. Wci

ąŜ

 

nie zgadzali si

ę

 na wyst

ą

pienie sekretarza generalnego z referatem ujawniaj

ą

cym zbrodnie Stalina. Wtedy 

Chruszczow zagroził:   
 
Chruszczow: Nikt nie zabroni mi, zwykłemu delegatowi na Zjazd, wypowiedzie

ć

 si

ę

 na ten temat na 

jednym z posiedze

ń

. Je

Ŝ

eli członkowie Prezydium KC pozostan

ą

 temu przeciwni, to wówczas zwróc

ę

 si

ę

 

bezpo

ś

rednio do delegatów Zjazdu z pro

ś

b

ą

 o wysłuchanie mojego przemówienia!   

 

background image

To był sprytny zabieg. W czasie obrad Chruszczow, jak ka

Ŝ

dy delegat na Zjazd, mógł za

Ŝą

da

ć

 udzielenia 

mu głosu. Przeciwnicy znali go dobrze i wiedzieli, 

Ŝ

e tak post

ą

pi. Musieli skapitulowa

ć

.   

 
Nikita Chruszczow wszedł na mównic

ę

 25 lutego 1956 roku. Prowadziły go niespokojne spojrzenia 

członków kierownictwa partii. Zrobili jednak wszystko, aby ograniczy

ć

 nast

ę

pstwa referatu. Przede 

wszystkim uzyskali to, 

Ŝ

e referat miał by

ć

 wygłoszony po wyborach nowego Komitetu Centralnego, gdy

Ŝ

 

obawiali si

ę

Ŝ

e straciliby szanse na ponowny wybór, gdyby sala poznała zakres zbrodni. Ponadto 

Chruszczow miał wyst

ą

pi

ć

 na specjalnym zamkni

ę

tym posiedzeniu, na który wst

ę

p, za specjalnymi 

przepustkami mieli tylko wybrani go

ś

cie.   

 
Chruszczow: Towarzysze! W referacie sprawozdawczym Komitetu Centralnego partii na XX Zje

ź

dzie, w 

szeregu przemówie

ń

 delegatów, jak równie

Ŝ

 poprzednio na posiedzeniach plenarnych mówiono niemało o 

kulcie jednostki i jego szkodliwych nast

ę

pstwach.   

 
Jeszcze nic nie zapowiadało burzy.   
 
Oddał hołd Stalinowi jako wybitnemu rewolucjoni

ś

cie, człowiekowi, który miał niekwestionowane zasługi 

dla rewolucji i zwyci

ę

stwa w wojnie domowej. Nagle padły słowa o tym, jak Stalin przej

ą

ł władz

ę

 wbrew 

woli Lenina, gdy

Ŝ

 zataił testament wodza rewolucji. I Chruszczow zacz

ą

ł wylicza

ć

 stalinowskie zbrodnie.   

 
Wstrz

ąś

ni

ę

ci delegaci słuchali o masowych aresztowaniach i masowych egzekucjach, o torturach, o 

represjonowaniu rodzin oficerów i funkcjonariuszy partyjnych niesłusznie oskar

Ŝ

anych i skazywanych na 

ś

mier

ć

 lub wieloletnie wi

ę

zienie. Wiedzieli o represjach, gdy

Ŝ

 z otoczenia ka

Ŝ

dego z nich znikali ludzie 

oskar

Ŝ

ani o zdrad

ę

, szpiegostwo, szkodnictwo gospodarcze. Ale wierzyli w te oskar

Ŝ

enia. Uwa

Ŝ

ali, 

Ŝ

NKWD usuwa wrogów i zdrajców. Nie mogli jednak zna

ć

 skali represji, które dotykały ludzi niewinnych, 

bezgranicznie oddanych komunizmowi. Dowiadywali si

ę

Ŝ

e nie była to odległa historia lat trzydziestych, 

ale w 1953 roku Stalin szykował nowe czystki, których ofiar

ą

 miało pa

ść

 całe kierownictwo partii 

komunistycznej, członkowie rz

ą

du i setki tysi

ę

cy innych ludzi. Chruszczow wygrał wielk

ą

 batali

ę

 o 

przywództwo w partii. Oskar

Ŝ

enie Stalina było jednocze

ś

nie oskar

Ŝ

eniem wobec jego najbli

Ŝ

szych 

współpracowników: Mołotowa, Kaganowicza, Malenkowa. Spychał ich w ten sposób na dalszy plan i 
zyskiwał mo

Ŝ

liwo

ść

 całkowitego odsuni

ę

cia tych ludzi, którzy wci

ąŜ

 byli jego rywalami.   

 
Czy to wła

ś

nie referat na XX Zje

ź

dzie i zapowied

ź

 innych, bardziej sprawiedliwych rz

ą

dów stały si

ę

 

bod

ź

cem dla grupy ludzi z najwy

Ŝ

szych władz do podj

ę

cia próby obalenia Chruszczowa? Bez w

ą

tpienia 

tak. Co prawda Chruszczow dbał, aby destalinizacja nie zamieniła si

ę

 w destabilizacj

ę

 pa

ń

stwa 

radzieckiego. Dlatego ju

Ŝ

 pod koniec 1956 roku wstrzymano usuwanie pomników Stalina, nie karano ludzi 

odpowiedzialnych za bezprawie i zn

ę

canie si

ę

 nad wi

ęź

niami i wszelkimi siłami hamowano dyskusj

ę

 nad 

dewastuj

ą

cym wpływem stalinizmu na rozwój pa

ń

stwa i społecze

ń

stwa. A tam gdzie destalinizacja 

roznieciła d

ąŜ

enia do wolno

ś

ci, Chruszczow gotów był wysła

ć

 lub wysyłał czołgi. Tak było w Polsce, gdzie 

w Poznaniu 28 czerwca 1956 roku robotnicy wyszli na ulice.   
 
Na W

ę

grzech, gdzie władze komunistyczne straciły kontrol

ę

 nad społecze

ń

stwem, Chruszczow nie 

zawahał si

ę

 posła

ć

 czołgów. Budapeszte

ń

skie powstanie zako

ń

czyło si

ę

 masakr

ą

 ludno

ś

ci cywilnej.   

 
Bezwzgl

ę

dne działania nie u

ś

piły czujno

ś

ci partyjnych wrogów Chruszczowa obawiaj

ą

cych si

ę

Ŝ

e jego 

polityka wobec pa

ń

stw satelickich mo

Ŝ

e doprowadzi

ć

 do rozpadu bloku socjalistycznego, który Stalin z 

takim trudem zbudował.   
 
Przeciwnicy mieli mu równie

Ŝ

 za złe polityk

ę

 gospodarcz

ą

, któr

ą

 uwa

Ŝ

ali za nierealn

ą

 i w tej sprawie mieli 

racj

ę

.   

 
W kraju, gdzie rocznie produkowano 6,6 milionów ton mi

ę

sa, Chruszczow postanowił w ci

ą

gu 5 lat 

podnie

ść

 produkcj

ę

 do 20 mln ton. Inne nieprzemy

ś

lane, impulsywne decyzje pogarszały i tak trudn

ą

 

sytuacj

ę

 gospodarcz

ą

 Zwi

ą

zku Radzieckiego.   

 
Do tego dochodziły bł

ę

dy w polityce zagranicznej. Zarzucano sekretarzowi generalnemu, 

Ŝ

e doprowadził 

background image

do konfliktu Jugosławi

ą

 i 

Ŝ

e Zwi

ą

zek Radziecki wzi

ą

ł na sobie zbyt du

Ŝ

e zobowi

ą

zania wobec Egiptu i 

innych pa

ń

stw Bliskiego Wschodu.   

 
Spiskowcy ustalili, 

Ŝ

e nale

Ŝ

y obali

ć

 Chruszczowa na plenarnym posiedzeniu Prezydium KC 18 czerwca 

1957 roku. Popełnili bł

ą

d, usiłuj

ą

c odtworzy

ć

 sytuacj

ę

 z czerwca 1953 roku, gdy w czasie obrad obalono 

Beri

ę

.   

 
 
  Pocz

ą

tkowo wszystko szło zgodnie z planami. Siedmiu członków Prezydium opowiedziało si

ę

 przeciwko 

Chruszczowowi, a tylko trzech było za nim. Co prawda poparło go równie

Ŝ

 pi

ę

cioro zast

ę

pców członków 

Prezydium, ale maj

ą

c tylko głos doradczy nie mogli wpłyn

ąć

 na wyniki głosowania. Jednak

Ŝ

e fakt, 

Ŝ

w

ś

ród nich był marszałek Gieorgij 

ś

ukow, był widomym znakiem, 

Ŝ

e Chruszczow ma za sob

ą

 wojsko. 

Popierał go równie

Ŝ

 aparat partyjny 

ś

redniego szczebla. Dlatego gdy Prezydium przegłosowało 

pozbawienie go funkcji sekretarza generalnego KC, Chruszczow po prostu odmówił podporz

ą

dkowania 

si

ę

 tej decyzji.   

 
Chruszczow: Na stanowisko sekretarza generalnego naszej partii wybrało mnie nie Prezydium, lecz 
Plenum KC, a wi

ę

c znacznie wi

ę

ksze forum. Tylko plenum mo

Ŝ

e mnie ze stanowiska sekretarza usun

ąć

śą

dam zwołania posiedzenia plenarnego!   

 
Tymczasem poza Kremlem działali sojusznicy Chruszczowa, którzy byli z nim na tyle blisko zwi

ą

zani, 

Ŝ

bali si

ę

 o swój los. Na wie

ść

 o decyzjach Prezydium do Moskwy przybył z Leningradu, wraz z grup

ą

 

członków KC, Froł Kozłow, który nie brał udziału w obradach, ze wzgl

ę

du na obchody 250-lecia miasta 

wyznaczone na 23 czerwca. Marszałek 

ś

ukow i szef KGB Iwan Sierow zwołali wszystkich pozostałych 

członków KC, którzy tłumnie zacz

ę

li przybywa

ć

 na Kreml. Spiskowcy musieli zapłaci

ć

 za bł

ą

d, jakim było 

dopuszczenie do rozej

ś

cia si

ę

 wiadomo

ś

ci o próbie obalenia sekretarza generalnego, zanim stało si

ę

 to 

faktem.   
 
Na Kremlowskich korytarzach zacz

ą

ł gromadzi

ć

 si

ę

 tłum. Członkowie Prezydium odmówili 

rozgor

ą

czkowanym ludziom prawa do udziału w dyskusji. Sytuacja stawała si

ę

 coraz bardziej zapalna. 

Spiskowcy zrozumieli, 

Ŝ

e jedyn

ą

 szans

ą

 dla nich jest dogadanie si

ę

 z poplecznikami Chruszczowa, aby ci 

zrezygnowali z obrony sekretarza. Zlecili t

ę

 misj

ę

 Nikołajowi Bułganinowi i Klimentowi Woroszyłowowi. Ci 

ruszyli na spotkanie z lud

ź

mi popieraj

ą

cymi Chruszczowa. Z drugiej strony korytarza nadeszła grupka, na 

której czele posuwał si

ę

 szef KGB Iwan Sierow. Stan

ę

li naprzeciw siebie i wtedy nerwy jednych i drugich 

nie wytrzymały. Znany z grubia

ń

stwa marszałek Woroszyłow zacz

ą

ł obrzuca

ć

 Sierowa 

najordynarniejszymi wyzwiskami.   
 
Woroszyłow: Có

Ŝ

 to psi generale, szwendasz si

ę

 po korytarzu! Prochu nawet 

ś

wi

ń

ski ryj nie pow

ą

chał, a 

oficerskie szlify, psia twoja ma

ć

 nosi. Nie stawaj mi na drodze, bydlaku!   

 
Sierow nie pozostał mu dłu

Ŝ

ny, a doprowadzony do ostateczno

ś

ci schwycił Woroszyłowa za kołnierz.   

 
Sierow: Teraz mnie posłuchaj, stalinowski sługusie! Je

Ŝ

eli Prezydium nie zgodzi si

ę

 na zwołanie plenum, 

to wówczas obrady odb

ę

d

ą

 si

ę

 bez zgody Prezydium. Zrozumiałe

ś

!? Przegrali

ś

cie gady. Wynosi

ć

 si

ę

 

st

ą

d!   

 
Spiskowcy ju

Ŝ

 wiedzieli, 

Ŝ

e przegrali. Nie mogli dłu

Ŝ

ej przeciwstawia

ć

 si

ę

 

Ŝą

daniu zwołania plenum, które 

poparło Chruszczowa i anulowało decyzj

ę

 Prezydium o odwołaniu go ze stanowiska.   

 
Dwa dni pó

ź

niej do Chruszczowa zadzwonił Łazar Kaganowicz.   

 
Kaganowicz: Towarzyszu Chruszczow, znamy si

ę

 wiele lat. Prosz

ę

Ŝ

eby

ś

 nie dopu

ś

cił, aby post

ą

piono ze 

mn

ą

 tak, jak rozprawiano si

ę

 z lud

ź

mi za czasów Stalina.   

 
Dobrze wiedział, co mo

Ŝ

e go spotka

ć

. Setki razy podpisywał listy osób skazanych na 

ś

mier

ć

 za to, 

Ŝ

stan

ę

li na drodze dyktatora.   

background image

 
Chruszczow: Towarzyszu Kaganowicz, twoje słowa jeszcze raz potwierdzaj

ą

, jakimi metodami 

zamierzali

ś

cie działa

ć

 dla osi

ą

gni

ę

cia swoich podłych celów. Chcieli

ś

cie przywróci

ć

 w kraju porz

ą

dki, jakie 

panowały w czasach kultu jednostki, chcieli

ś

cie rozprawi

ć

 si

ę

 z lud

ź

mi. Innych te

Ŝ

 mierzycie własn

ą

 

miark

ą

. Ale mylicie si

ę

. Otrzymacie prac

ę

 i je

ś

li b

ę

dziecie pracowali uczciwie tak, jak pracuj

ą

 wszyscy 

ludzie radzieccy, b

ę

dziecie mogli spokojnie 

Ŝ

y

ć

.   

 
Chruszczow dotrzymał słowa. Wszyscy jego wrogowie pozostali członkami partii, aczkolwiek musieli 
wyjecha

ć

 daleko od Moskwy. Kaganowicz został dyrektorem Uralskiego Kombinatu Potasowego, Mołotow 

- ambasadorem w Mongolii, Malenkow - dyrektorem elektrowni wodnej w Azji 

Ś

rodkowej. Ju

Ŝ

 knu

ć

 nie 

mogli.   
 
We wrze

ś

niu 1957 roku Nikita Chruszczow wyjechał na urlop do niewielkiej miejscowo

ś

ci na Krymie, 

nieopodal Jałty. Po raz pierwszy od 1947 roku. Był ju

Ŝ

 spokojny. Opanował sytuacj

ę

 i przej

ą

ł pełni

ę

 

władzy. Wierny Sierow czuwał, aby nie zal

ą

gł si

ę

 nowy spisek. Spokój nie trwał jednak długo.   

 
 
  Gospodarka pogarszała si

ę

 gwałtownie. Jeszcze gorzej szło Chruszczowowi w polityce. W 1962 roku 

skompromitował si

ę

 w oczach swoich współpracowników doprowadzeniem do kryzysu rakietowego. 

Wydał wówczas polecenie zainstalowania na Kubie rakiet 

ś

redniego zasi

ę

gu z głowicami nuklearnymi, ale 

ze wzgl

ę

du na twarde stanowisko prezydenta Johna F. Kennedy`ego, który postawił w stan pogotowia 

ameryka

ń

skie siły zbrojne i kazał zablokowa

ć

 porty kuba

ń

skie. Chruszczow nie miał innego wyj

ś

cia jak 

skapitulowa

ć

 i nakaza

ć

 wycofanie rakiet.   

 
W 1963 roku gwałtownie pogorszyła si

ę

 sytuacja w rolnictwie, co uznawano za wynik eksperymentów 

prowadzonych przez premiera. Po bardzo złych 

Ŝ

niwach Zwi

ą

zek Radziecki musiał sprzeda

ć

 wiele złota, 

aby uzyska

ć

 dewizy na zakup zbo

Ŝ

a.   

 
Spiskowcami kierowała jednak nie troska o losy pa

ń

stwa, lecz niepewno

ść

 własnych losów. W 1964 roku 

sekretarz generalny zabrał si

ę

 do wielkiej reformy aparatu partyjnego, a to zagroziło wielu najwy

Ŝ

ej 

postawionym dygnitarzom. Ruszyli wi

ę

c do ataku w obronie swoich pozycji, wpływów i dochodów. Na 

czele spiskowców stan

ą

ł sekretarz Komitetu Centralnego Michaił Susłow i przewodnicz

ą

cy Prezydium 

Rady Najwy

Ŝ

szej RFSRR Nikołaj Ignatow. Byli to wytrawni działacze partyjni. Doskonale wiedzieli, co 

nale

Ŝ

y zrobi

ć

, aby utr

ą

ci

ć

 szefa. Dlatego wci

ą

gn

ę

li do zmowy drugiego sekretarza KC Leonida Bre

Ŝ

niewa, 

ministra obrony Rodiona Malinowskiego oraz przewodnicz

ą

cego KGB Władymira Semiczastnego.   

 
Działania przeciwko sekretarzowi generalnemu były o tyle ułatwione, 

Ŝ

e ten bardzo cz

ę

sto składał wizyty 

zagraniczne. W 1964 roku nie było go w kraju przez 135 dni. Spiskowcy mogli wi

ę

c działa

ć

 do

ść

 

swobodnie. Ostateczny plan uło

Ŝ

yli prawdopodobnie w sierpniu w czasie pobytu nad pi

ę

knym jeziorem 

Manycz, dok

ą

d zaprosił ich na polowanie sekretarz Stawropolskiego Komitetu Obwodowego. Ciekawe, 

czy wiedział, jaka ma by

ć

 zwierzyna?   

 
Zdecydowali, 

Ŝ

e atak nast

ą

pi w czasie najbli

Ŝ

szej nieobecno

ś

ci Chruszczowa w Moskwie. Okazja 

nadarzyła si

ę

 w pa

ź

dzierniku. Nikita Sergiejewicz wyjechał na urlop do Picundy.   

 
13 pa

ź

dziernika 1964 roku, gdy przyjmował w swojej letniej rezydencji francuskiego ministra George'a 

Palewskiego zadzwonił telefon. Chruszczow poznał głos Bre

Ŝ

niewa:   

 
Chruszczow: Towarzyszu Bre

Ŝ

niew, wiecie, 

Ŝ

e jestem na urlopie, znaczy, dzwonicie z jak

ąś

 szczególnie 

wa

Ŝ

n

ą

 spraw

ą

…   

 
Bre

Ŝ

niew: Tak, chc

ę

… powinienem was poinformowa

ć

Ŝ

e w Moskwie członkowie KC chc

ą

 zwoła

ć

 

plenarne posiedzenie w sprawie gospodarki rolnej.   
 
Chruszczow: Ta sprawa nie jest a

Ŝ

 tak pilna, mogli

ś

cie z tym zaczeka

ć

.   

 

background image

Bre

Ŝ

niew: Wasza obecno

ść

 jest bardzo potrzebna. Chodzi przecie

Ŝ

 o gospodark

ę

 roln

ą

!   

 
Chruszczow: Dobrze, przysyłajcie samolot!   
 
13 pa

ź

dziernika 1964 roku na płycie moskiewskiego lotniska wychodz

ą

cego z samolotu Chruszczowa 

witał tylko szef KGB Władymir Siemiczastny. To było dziwne. Prawdopodobnie wtedy sekretarz generalny 
zrozumiał, 

Ŝ

e został wci

ą

gni

ę

ty w zasadzk

ę

.   

 
W posiedzeniu Prezydium wzi

ę

ły udział 22 osoby. Dyskusja nie była stenografowana. Jej przebieg znany 

jest tylko ze wspomnie

ń

 uczestników.   

 
W czasie obrad nikt nie poparł premiera, bardzo ostro atakowanego przez sekretarza Wołgogradzkiego 
Komitetu Andreja Szkolnikowa. Chruszczow, cho

ć

 doskonale rozumiał, 

Ŝ

e przegrał, odmawiał zło

Ŝ

enia 

rezygnacji. By

ć

 mo

Ŝ

e liczył, 

Ŝ

e w

ś

ród 330 członków, którzy mieli wzi

ąć

 udział w plenarnym posiedzeniu 

b

ę

dzie znacznie wi

ę

cej jego zwolenników i uda mu si

ę

 nie dopu

ś

ci

ć

 do pozbawienia go stanowiska. 

Rozumieli to równie

Ŝ

 ludzie, którzy zdecydowani byli pozby

ć

 si

ę

 Chruszczowa. Jednak

Ŝ

e ju

Ŝ

 nie popełnili 

ę

du z roku 1957. Mieli pewno

ść

Ŝ

e dysponuj

ą

 wi

ę

kszo

ś

ci

ą

 równie

Ŝ

 na Plenum, cho

ć

 nie mieli zamiaru 

do tego dopu

ś

ci

ć

. Mogłoby doj

ść

 do niepotrzebnej dyskusji i wyci

ą

gania brudnych spraw kierownictwa 

partyjnego, które powinny pozosta

ć

 w ukryciu. Dlatego d

ąŜ

yli do tego, aby Chruszczow sam zło

Ŝ

ył 

rezygnacj

ę

. Dyskusja trwała do pó

ź

nych godzin nocnych, ale Chruszczow nie zmienił zdania.   

 
Jednak

Ŝ

e w nocy, gdy wrócił do domu zadzwonił do swojego współpracownika Anastasa Mikojana.   

 
Chruszczow: Anastas, je

ś

li oni mnie nie chc

ą

, to niech tak b

ę

dzie. Nie b

ę

d

ę

 si

ę

 wi

ę

cej sprzeciwia

ć

.   

 
14 pa

ź

dziernika posiedzenie Prezydium trwało tylko półtorej godziny. Postanowiono zarekomendowa

ć

 

Leonida Bre

Ŝ

niewa na stanowisko sekretarza generalnego KC KPZR. Chruszczow otrzymał gwarancj

ę

Ŝ

b

ę

dzie mógł zachowa

ć

 mieszkanie na Starokoniuszennyn Pieriekułku przy Arbacie, dacz

ę

 pod Moskw

ą

 i 

otrzyma rent

ę

 w wysoko

ś

ci 500 rubli, co wielokrotnie przekraczało 

ś

redni

ą

 płac

ę

 w przemy

ś

le.   

 
Gdy wieczorem wrócił do domu, powiedział do 

Ŝ

ony:   

 
Chruszczow: No i prosz

ę

, jestem w stanie spoczynku. By

ć

 mo

Ŝ

e najwa

Ŝ

niejsze z tego, co zrobiłem, 

sprowadza si

ę

 do tego, 

Ŝ

e oni mogli mnie usun

ąć

 prostym głosowaniem, gdy Stalin kazałby ich wszystkich 

aresztowa

ć

.   

 
Odszedł w niepami

ęć

. Stalinowska metoda, nazwana przez Orwella "wyparowaniem", działała w dalszym 

ci

ą

gu. Nie wolno było o nim pisa

ć

, fotografowa

ć

 go, przeprowadza

ć

 wywiadów. Jedyne zdj

ę

cia, filmowe i 

fotograficzne, jakie zachowały si

ę

 z tego okresu, były robione przez jego najbli

Ŝ

szych. Równie

Ŝ

 pogrzeb 

odbył si

ę

 w tajemnicy przed społecze

ń

stwem, cho

ć

 kto

ś

 sfilmował t

ę

 bardzo smutn

ą

 uroczysto

ść

. Agencja 

TASS zamie

ś

ciła krótk

ą

 notatk

ę

:   

 
"Komitet Centralny KPZR i Rada Ministrów ZSRR z 

Ŝ

alem zawiadamiaj

ą

Ŝ

e w dniu 11 wrze

ś

nia 1971 

roku, po długiej i ci

ęŜ

kiej chorobie zmarł w wieku 77 lat były pierwszy sekretarz KC KPZR i 

przewodnicz

ą

cy Rady Ministrów ZSRR, zasłu

Ŝ

ony emeryt Nikita Sergiejewicz Chruszczow".